Nad systemem CEPiK wisi fatum – komentuje “Gazeta Wyborcza” i udawania: W 1997 r. Sejm postanowił, że powstanie do 1999 r. Potem padały kolejne terminy. Trzy lata temu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało umowę z wybraną w przetargu firmą Softbank, która za opłaty od kierowców miała zbudować CEPiK do końca 2005 r. Termin okazał się nierealny. MSWiA nie zbudowało na czas bunkra do przechowywania kopii danych z systemu oraz sieci łączności, pozwalającej na bieżąco odczytywać i aktualizować dane. Przed rokiem MSWiA uzgodniło z Softbankiem przedłużenie budowy CEPiK do końca września 2006 r. Ale znowu nie wyszło. Teraz nowy termin to koniec 2008 r. - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym resortu spraw wewnętrznych i administracji. MSWiA postanowiło, że nie będzie budować nowej sieci łączności dla CEPiK, lecz wykorzysta do tego rozbudowaną sieć łączy policji. Do niej zaś podłączy się wydziały komunikacyjne w starostwach, gdzie rejestruje się auta. Pecha ma też bunkier na dane z CEPiK. Kamień węgielny pod budowę ułożył przed rokiem ówczesny szef MSWiA Ryszard Kalisz. Budynek miał powstać do końca 2006 r. Teraz MSWiA informuje, że dopiero szykuje się do wyboru firmy, która zbuduje bunkier. Są nawet poślizgi z tworzeniem ewidencji samochodów służb specjalnych, rejestrowanych w osobnym trybie. Dopiero za rok zacznie gromadzić dane.