Przegląd prasy

Fotoradary na Poniatowszczaku

29 grudnia 2020

Fotoradary na Poniatowszczaku
Most księcia Józefa Poniatowskiego (zwyczajowo Poniatowszczak). Przeprawa popularna jest nie tylko wśród kierowców, ale i pieszych oraz rowerzystów, szczególnie latem. [kliknij] (fot. Jolanta Michasiewicz)

Urząd miasta stołecznego Warszawy rozstrzygnął przetarg na dostarczenie i zamontowanie sześciu fotoradarów na moście księcia Józefa Poniatowskiego. Według danych stołecznego Zarządu Dróg Miejskich w 2018 przez most Poniatowskiego przejeżdżało średnio 54 182 pojazdy na dobę. Już na wiosną ma być bezpieczniej, prędkość nadzorowana.

- Spełniamy obietnice i poprawiamy bezpieczeństwo ruchu w Warszawie. Rozstrzygnęliśmy przetarg na zakup i montaż sześciu fotoradarów na moście Poniatowskiego. Urządzenia powinny stanąć tam wiosną. Zastąpią tymczasowe rozwiązanie - patrole policji drogowej opłacane przez miasto od 2019 roku - pisał na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. I stało się: - Rozstrzygnęliśmy przetarg na zakup i montaż sześciu fotoradarów na moście Poniatowskiego; urządzenia powinny stanąć tam wiosną 2021 roku – poinformował w dniu wczorajszym prezydent.

Zwycięzcą jest Firma Lifor z Bytomia. Dostarczy ona i zamontuje sześć fotoradarów na moście Poniatowskiego za 1 mln 826 tys. zł. – precyzuje Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie. Z mostu Poniatowskiego codziennie korzystają tysiące warszawiaków. Przeprawa popularna jest nie tylko wśród kierowców, ale i pieszych oraz rowerzystów, szczególnie latem. Dla prowadzących samochody to długi, w większości prosty odcinek drogi z dwoma pasami ruchu w każdą stronę (jeden częściowo zajęty przez buspas), zachęcający ich do jazdy szybszej niż przepisowe 50 km/godz., a miejscami 40 km/godz. Dzięki fotoradarom nadzorowana będzie przepisowa prędkość. Następnie fotoradary przekazane zostaną do obsługi Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego w ramach systemu CANARD. To konieczne, ponieważ po zmianach w przepisach samorządy od kilku lat nie mogą korzystać z automatycznych urządzeń kontroli prędkości. Tymczasowym rozwiązaniem, jakie miasto obecnie stosuje, by ścigać piratów drogowych na moście Poniatowskiego, jest opłacanie dodatkowych patroli policji.

Fotoradary zostaną ulokowane w ten sposób, że po trzy znajdą się po północnej i południowej stronie przeprawy. Będą zamontowane w pobliżu wieżyc i przystanków tramwajowych od strony lewobrzeżnej. Ich instalacja jest możliwa dzięki zgodzie konserwatora zabytków. Przychylił się do sugestii, że są niezbędne do poprawy bezpieczeństwa.

Dodajmy, iż pierwotnie na moście Poniatowskiego miał być utworzony odcinkowy pomiar prędkości, czyli zainstalowane urządzenia, które mierzyłyby prędkość kierowców na całym odcinku. Ratusz odstąpił od tego pomysłu po dwóch nieudanych przetargach. Za pierwszym razem nie wpłynęła żadna oferta, a za drugim zgłosiła się jedna firma, która realizację inwestycji wyceniła na blisko 5 mln zł – czyli prawie trzykrotnie więcej niż oczekiwano. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że odkąd prawo do korzystania z automatycznych urządzeń nadzoru ruchu odebrano samorządom, takich urządzeń w praktyce nikt w Polsce nie kupował. W efekcie certyfikowany sprzęt oferuje tylko jedna firma, która zaproponowała cenę znacznie przekraczającą założenia miasta – komentował ZDM Warszawa.

We wrześniu br. na moście Poniatowskiego na chwile były zainstalowane fotoradary. Przez kilka godzin trwało testowanie urządzeń w ramach ogłoszonego przetargu. Dokonywane wtedy pomiary nie były wiążące kierowcy nie dostali mandatów. Poniżej galeria fotografii z Mostu Poniatowskiego właśnie z września 2020, następny fotoreportaż z tego pięknego miejsca wiosną. (jm)