Grupa obywateli Rumunii opanowała kilka stołecznych skrzyżowań. Wymuszają od kierowców pieniądze za mycie szyb - informują miejskie dzienniki. Odmowa grozi na przykład zniszczeniem lakieru. Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki przyznaje, że problem zna, ale policja wiele zrobić nie może. - My oczywiście z takimi zachowaniami walczymy. Nasi policjanci, jeśli tylko widzą takie zachowania, podejmują reakcję - zapewnia. - Jednak nie możemy kontrolować każdego skrzyżowania w Warszawie - dodaje Pasieczny. Rumuni z interwencjami policji już dawno sobie poradzili. Wystarczy jedno gwizdnięcie, aby w kilka sekund chłopcy zniknęli z pola widzenia.