Przegląd prasy

Koniec jazdy po środkach odurzających

17 lutego 2007

4b70a2eb9dc10bc9d10ed2e5f0bae56ea6b5b163 

Komenda Główna zamówiła 70 tysięcy narkotestów najwyższej jakości. Urządzenia te potrafią w minutę, dwie wykryć, czy w ślinie, moczu albo pocie kierowcy są środki odurzające. Wykryją wiele narkotyków, od tych najpopularniejszych np. marihuany, amfetaminy, kokainy, po morfinę, opiaty, konopie czy narkotyki syntetyczne. Testery są szybsze i tańsze niż badania krwi. Te trzeba będzie wykonać tylko po pozytywnym wyniku testu. - Nie trzeba będzie kłuć każdego podejrzanego. Dzięki narkotestom można szybciej i taniej sprawdzić, czy kierowca jest pod wpływem środków odurzających - mówi Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji. Policjanci codziennie zatrzymują w kraju kilkunastu kierowców "na haju". Są rozkojarzeni, mają problemy z koncentracją i opóźnioną reakcję. Czasem maskują odurzenie, np. zakraplając oczy. - Najczęściej zatrzymujemy kierowców odurzonych konopiami i amfetaminą - mówi Szyndler. Gigantyczna partia narkotestów zamówionych przez Komendę Główną trafi do komend w całym kraju. - To będzie doskonałe wsparcie dla naszych działań, bo ostatnio jazda pod wpływem środków odurzających staje się wśród młodych ludzi coraz popularniejsza - przyznaje Władysław Naliwajko, zastępca komendanta policji w Łomży. Kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających czy leków psychotropowych jest traktowane tak samo jak jazda po pijanemu.