Przegląd prasy

Mandat za porzuconą hulajnogę?

15 października 2019

Mandat za porzuconą hulajnogę?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Porzucone hulajnogi niestety stają się codziennym widokiem na ulicach miast. To nie są „zaparkowane hulajnogi” jak twierdzą niektórzy, to są porzucone w całkiem i zaskakująco dziwnych miejscach. Zdecydowanie są to utrudnienia i zagrożenia dla innych użytkowników ruchu drogowego, nie poprawiają także estetyki naszego otoczenia. Władze miast próbują przeciwdziałać takim sytuacjom, zastrzegając jednocześnie, iż doceniają ekologiczność, łatwość manewrowania i wciąż rosnącą popularność.

Działania są różne. I tak w Warszawie porzucone hulajnogi, czy te pozostawione w miejscach tarasujących ruch są usuwane z drogi i przechowywane w magazynie, analogicznie jak źle zaparkowane samochody. Przyjeżdżają lawety i hulajnogi są usuwane. - Zabieramy te hulajnogi, które postawione zostały w sposób zagrażający bezpieczeństwu lub wtedy, kiedy ktoś sam zgłosi, że w jakimś miejscu hulajnoga po prostu przeszkadza. Wtedy mamy podstawę, by pojazd usunąć - komentuje te sytuacje Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Pojazdy czekają na właściciela, jednak ten przed odbiorem musi uiścić karę administracyjną w wysokości kilkudziesięciu złotych za zakłócenie porządku. Operatorzy na bieżąco odbierają swoje pojazdy. Częściowo inaczej jest w Krakowie. Tam urządzenia trafiają do Biura Rzeczy Znalezionych. Prawnicy wskazują, iż praktyka taka jest sprzeczna z zasada domniemania własności pojazdu, przecież operatorzy oznaczają je w sposób widoczny. Prezydent Jacek Majchrowski zainicjował spotkanie z przedsiębiorcami prowadzącymi wynajem hulajnóg.

Własne działania podejmują operatorzy. - Każdy użytkownik, jeszcze przed pierwszym przejazdem, dowiaduje się bezpośrednio w aplikacji o zasadach m.in. właściwego parkowania hulajnóg. Uruchomiliśmy także globalną kampanię o nazwie Respect the Ride, w ramach której zachęcamy użytkowników do podpisania deklaracji zasad odpowiedzianego poruszania się po mieście, w tym także parkowania" - informował przedstwiciel firmy Lime.

Przedsiębiorcy i urzędnicy wspólnie poszukują rozwiązań. Mówiono o problemie ich porzucania w dowolnym miejscu chodnika, drogi rowerowej, czy nawet jezdni. Miasta rozważają też możliwość montowania stojaków i tworzenia stacji wypożyczania tych urządzeń. Tu jednak natrafiają na istotny problem - jak tworzyć parkingi dla pojazdów, których w polskim prawie nie ma? A co najistotniejsze takie propozycje zaprzeczają - tak atrakcyjnej dla użytkowników - zasadzie ich dostępności w dowolnym miejscu. Jako jedno z rozwiązań analizowana jest sytuacja nakładania kar za złe parkowanie. Operatorzy rozważają mandaty za powtarzające się niebezpieczne i niepoprawne parkowanie, zawieszenie kont użytkowników.

Jednak i tutaj ustalenie odpowiedzialności za porzucenie pojazdu jest niemożliwe wobec braku przepisów. (jm)