Przegląd prasy

Miejsce do parkowania z własnym regulaminem

2 sierpnia 2011

Na terenie jeden ze spółdzielni mieszkaniowych w Płocku wydano zgodę i wyznaczono miejsce parkingowe dla osoby niepełnosprawnej i powieszono znak z numerem rejestracyjnym auta. Gdy zmieniał auto zmieniono też tabliczkę z numerem rejestracyjnym. Minęło kilka lat, i dzisiaj kierowcę ściga straż miejska, bo spółdzielnia uważa, że przypisałem je sobie samowolnie – relacjonuje zainteresowany. W lipcu mężczyzna otrzymał wezwanie do stawienia się do straży miejskiej w sprawie... samowolnie ustawionego znaku drogowego. Spółdzielnia potwierdziła, że kopertę wyznaczyła i oznakowała, ale jako miejsce ogólnodostępne dla wszystkich niepełnosprawnych. Do zawieszenia tabliczki nie przyznano się. - Niewykluczone, że to nasi pracownicy założyli tabliczkę z numerami rejestracyjnymi, ale zgody władz spółdzielni na to nie mieli - tłumaczy wiceprezes MSM Janusz Pawłowski. - Wszyscy niepełnosprawni powinni być traktowani sprawiedliwie – potwierdzono w biurze rzecznika osób niepełnosprawnych. Możliwe są jednak precedensy - decyzja o przypisaniu koperty parkingowej do konkretnej osoby jest czysto uznaniowa i zależy od właściciela terenu. Zarówno w MSM, jak i w biurze rzecznika przypominają sobie przypadek chłopaka z Międzytorza, który uległ bardzo ciężkiemu wypadkowi i stracił nogi. Codziennie samodzielnie dojeżdża do pracy i sprawnie porusza się po mieście, ale miał kłopot ze znalezieniem miejsca parkingowego pod swoim blokiem. Musiał pokonywać krawężniki, a zimą zaspy. Spółdzielnia w porozumieniu z rzecznikiem osób niepełnosprawnych wyznaczyła mu kopertę przypisaną wyłącznie dla niego. Wracając do sytuacji w Płocku, spółdzielnia dobudowała kolejne miejsca dla niepełnosprawnych, niestety do zarządu wpłynęły kolejne wnioski. - Spółdzielnia powinna opracować regulamin wyznaczania miejsc postojowych dla niepełnosprawnych i ewentualnego ich przypisywania konkretnym osobom - komentuje rzecznik osób niepełnosprawnych w ratuszu Tomasz Gorczyca.