Przegląd prasy

O e-mycie: firmy transportowe będą traktowane sprawiedliwiej

9 kwietnia 2011

Na łamach “Wprost 24” dr Agnieszka Domańska analizuje, czekającą nad od 1 lipca rewolucja, oczywiście, która dotyczyć będzie drogowców – latem będą się oni musieli zacząć przyzwyczajać do elektronicznego systemu poboru opłat dla samochodów przemierzających polskie autostrady i drogi ekspresowe - przypomina autorka. System elektroniczny ma tę przewagę nad systemem winietowym, że uzależnia wysokość należnej opłaty od liczby faktycznie przejechanych przez pojazd kilometrów, dzięki czemu firmy transportowe będą traktowane bardziej sprawiedliwie. System elektroniczny jest poza tym bardzo nowoczesny – do naliczania należności wykorzystuje technologię mikrofalową, dzięki której kierowcy nie będą musieli zatrzymywać się na punktach poboru opłat. System początkowo obejmie ok. 1800 km polskich dróg. Warto też zauważyć, że Polska wprowadzając e-myto, idzie w ślady swoich sąsiadów: Czechów, Słowaków i Niemców. W dalszej części swojego wywodu autorka analizuje kogo system obejmie i czym tutaj będzie różnił się system polski od innych. Np. Fakt, że obok samochodów ciężarowych e-myto będą zobowiązane także zapłacić również kierowcy samochodów ważących mniej niż 3.5 tony – w przypadku gdy ciągną one za sobą naczepę, lub przyczepę, której ciężar zsumowany z ciężarem samochodu wyniesie 3,5 tony lub więcej. Takie uregulowanie sprawy jest unikalne w skali Europy - co więcej nie odpowiada ono założeniom dyrektywy 2006/2008/WE Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z 17 maja 2006 r. Zachęcamy do lektury, choć wszystkiego – jak konkluduje autorka – dowiemy się dopiero 1 lipca br.