Przegląd prasy

Smutny rekord

14 października 2008

144 punkty karne zdobył w czasie kwadransa 23-letni Marcin S. - To krajowy niechlubny rekord. Ten człowiek ma szczęście, że nikogo nie zabił - mówią policjanci. Jak relacjonuje “Gazeta Wyborcza Łódź” Mazda pędziła ulicami Bełchatowa jak błyskawica, a kierowca nie zwracał najmniejszej uwagi na policjantów, pieszych, czy znaki drogowe. Zaczęło się od tego, że funkcjonariusze zauważyli mazdę z nieaktualnymi próbnymi tablicami rejestracyjnymi i postanowili zatrzymać samochód do kontroli. - Jednak na ich kierowca przyspieszył i ruszył do szaleńczej ucieczki. Radiowóz za nim - mówi starszy sierżant Ewelina Kaczyńska z komendy powiatowej w Bełchatowie. Desperat nie przebierał w środkach. Gnał przed siebie, wyprzedzając inne pojazdy na podwójnej ciągłej linii albo na skrzyżowaniu. Przez jakiś czas jechał pasem wyłączonym z ruchu, wjeżdżał na skrzyżowania, wymuszając pierwszeństwo i zmuszając innych kierowców do gwałtownego hamowania i ucieczki na pobocze. Do tego permanentnie ignorował ograniczenie prędkości. Po zatrzymaniu okazało się, że ani kierowca, ani podróżujący z nim młoda kobieta i mężczyzna nie mieli zapiętych pasów. Na dodatek kierowca był pijany - miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Zatrzymany był agresywny, nie miał przy sobie dokumentów samochodu, nie miał też prawa jazdy. Za dwa popełnione przestępstwa i 28 wykroczeń grozi mu do ośmiu lat więzienia. "Zarobił" rekordową ilość punktów karnych - 144.