Przegląd prasy

Telefon 112 nie jest bezpłatną infolinią

13 grudnia 2006

Na połączenie z numerami alarmowymi trzeba czekać kwadrans - zaalarmowała nas czytelniczka “Rzeczpospolitej”. “To dlatego, że ludzie traktują te telefony jako darmowe infolinie” - tłumaczą w pogotowiu ratunkowym. W ubiegłym miesiącu dyspozytorzy linii 112 przyjęli prawie 74 tysiące telefonów. Tylko połowa zgłoszeń kwalifikowała się do szybkiej interwencji. Reszta to głupie żarty albo pytania np. o najbliższą przychodnię, a nawet... oto, co zrobić w przypadku zgubienia dowodu osobistego. Działanie linii 112 nadzoruje Komenda Stołeczna Policji. Dzwonić tu można w każdym przypadku zagrożenia zarówno z telefonu komórkowego, jak i stacjonarnego. Dyspozytorzy przyjmujący zgłoszenie w razie potrzeby koordynują działania wszystkich służb ratunkowych. - Jeśli stwierdzą, że potrzebna jest interwencja nie tylko policji, lecz także pogotowia czy straży pożarnej, to je powiadamiają i wysyłają na miejsce zdarzenia - tłumaczy rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Sokołowski. Na jednej zmianie linię 112 obsługuje osiem osób. Na tablicy elektronicznej nad ich stanowiskami wyświetlają się informacje o liczbie oczekujących na rozmowę. -Robimy wszystko, by ten czas nie przekroczył 25 sekund - zapewnia Sokołowski. Wszystkie połączenia są nagrywane, więc sprawdziliśmy zapewnienia rzecznika, sięgając do policyjnych statystyk.