Przez brak wyobraźni urzędników kierowcy jadący autostradą A2 będą się musieli często zatrzymywać – komentuje “Gazeta Wyborcza”. 25 lipca ma być otwarty nowy 104-kilometrowy odcinek autostrady A2 z Konina do Strykowa pod Łodzią. Wybudowało go państwo. Wraz z istniejącymi 150 kilometrami drogi z Nowego Tomyśla do Konina główna dwujezdniowa trasa tranzytowa wschód-zachód przez Polskę będzie liczyć już 254 km. Ale dla kierowcy podróż nią wcale nie będzie płynna. Powód? Na jednej trasie będą obowiązywać dwa systemy opłat. Inaczej pobierane jest myto na odcinku Nowy Tomyśl - Konin wybudowanym przez Autostradę Wielkopolską SA, a inaczej będzie na odcinku "państwowym" z Łodzi do Konina. Kierowca z Warszawy, który zdecyduje się jechać na zachód trasą A2, na węźle wjazdowym w Strykowie otrzyma bilet bez wnoszenia jakiejkolwiek opłaty. Według założeń GDDKiA do portfela trzeba będzie sięgnąć dopiero w momencie opuszczania autostrady - na węźle zjazdowym. Dzięki temu kierowca nie musi się zatrzymywać w trakcie podróży.