Rozmowy

Zabójstwo drogowe? Nasz ekspert w RDC

29 października 2019

Zabójstwo drogowe? Nasz ekspert w RDC
Sławomir Moszczyński, instruktor nauki jazdy, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (fot. Jolanta Michasiewicz)

Na przejściach dla pieszych giną ludzie, dramatyczny wypadek, który wydarzył się na ul. Sokratesa w Warszawie poruszył opinię publiczną i wywołał szeroką dyskusję w całej Polsce. Taka też odbyła się w studiu Radia dla Ciebie w programie Elżbiety Uzdańskiej pt. „JEST SPRAWA”.

Uczestniczyli w niej: Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, Robert Opas z Komendy Głównej Policji, Janusz Popiel, ALTER EGO Stowarzyszenie Pomocy Osobom Poszkodowanym oraz Sławomir Moszczyński, instruktor nauki jazdy, ekspert tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS. - Co jest najważniejsze, żeby bezpieczeństwo ludzi na pasach poprawić? - Wypadki na przejściach dla pieszych to jest szczególna sytuacja, której ludzie się sprzeciwiają. Czy to jest zabójstwo drogowe? - zapytała prowadząca program. Oto co sądzą zaproszeni eksperci:

- Janusz Popiel informował, iż jest przygotowywany projekt zmian prawa dla bardzo wąskiej grupy tych kierujących, którzy nie szanują czyjegoś życia. Skazanie za zabójstwo drogowe miałoby dotyczyć tych kierowców, których natężenie winy byłoby wyjątkowo duże. Taki instrument trzeba dać prokuraturze i sądowi. Jednocześnie prezes J. Popiel zaapelował do prokuratury i sądów o empatię dla ofiar wypadków, nie sprawców.

- Sławomir Moszczyński potwierdził: - Tak samochód to jest narzędzie, którym się zabija! To nie jest kwestia podniesienia kary z 12. na 15. lat. Niezbędna jest nieuchronność kary! Tej kary nie ma, jest jej zawieszenie – uzasadniał. W Danii nie ma żadnego kłopotu, żeby samochód takiego pirata drogowego zlicytować natychmiast. Podobnie te kwestie kary rozwiązywane są w Szwecji.

- Karolina Gałecka podkreśliła, iż w Warszawie miejsc tragicznych jest wiele, niestety z powodu ograniczonych środków trzeba dokonywać wyborów pierwszeństwa przebudowy ulic. Dodała, że niezbędna jest większa ilość fotoradarów.

- Janusz Popiel wskazując na zderzenia boczne w statystykach wypadków drogowych mówił o potrzebie budowy większej liczby rond, które skutecznie uspakajają ruch drogowy.

- Robert Opas także wskazał na przykłady państw skandynawskich - mówił o trudnej drodze do zdobycia uprawnień kierowcy; tam prawo jazdy to jest dokument, który kierowca szanuje – podkreślał. - Spowalniacze, sygnalizacja świetlna, fotoradary - niestety bardzo często na naszych drogach nie działają - analizował.

- Sławomir Moszczyński proponował konkretnie: - Budujmy podziemne przejścia dla pieszych lub kładki nad jezdnią z ruchomymi schodami.

- Karolina Gałecka oponowała, uzasadniając iż przejścia podziemne są nieskutecznym reliktem lat ubiegłych.

- Janusz Popiel: - Boimy się wprowadzać strefy ograniczonej prędkości ruchu tzw. strefy 30. Nigdzie na świecie tego się nie boją. Te strefy są naprawdę dobrym rozwiązaniem - podkreślał.

- Sławomir Moszczyński: - Musimy „Włączyć myślenie”, musimy zmienić koncepcję jazdy np. do pracy i korzystać z komunikacji miejskiej. Kierowcy, którzy jedzie z prędkością 180 km/godz. zabrałbym prawo jazdy na zawsze i samochód.

- Janusz Popielkary finansowe są bardzo ważne, tutaj powinni włączyć się także ubezpieczyciele – twierdzi. Powinni oni - mieć prawo przynajmniej częściowego regresu przy dużym nasileniu winy - jak np. omijanie pojazdu, który się zatrzymał w celu przepuszczenia pieszych.

- Karolina Gałecka: Racja, nic tak kierowcy nie boli jak wyjęcie pieniędzy z kieszeni kierowcy. Zwróciła uwagę na agresję wśród kierowców, rowerzystów czy też pieszych. Kompletnie brak – co jest przerażające – kultury jazdy w naszym społeczeństwie. Nadto większość z nas nie respektuje przepisów, że w rejonie skrzyżowania i przejścia należy zachować szczególną ostrożność. Jeżeli nie będzie konkretnych restrykcji w przypadku piratów drogowych, odczuwalne dla tej osoby, natychmiastowość i nieuchronność kary to jest częściowo sposób, aby wypadków było mniej – podsumowała.

- Elżbieta Uzdańska apelowała do pieszych o ostrożność na pasach.

- Sławomir Moszczyński: Mamy art. 13 kodeksu drogowego, że pieszy ma pierwszeństwo gdy wejdzie na pasy. Znak D-6, który stoi przed przejściem mówi o zachowaniu szczególnej ostrożności, zmniejszenie szybkości w celu zatrzymania pojazdu celem ochronienia pieszych. Jeżeli my kierujący i my piesi dotrzymamy kodeksowych dyspozycji, jednocześnie zmniejszymy ilość tych niebezpiecznych sytuacji – konkludował.

- Janusz Popiel – sugerował wchodzącym na pasy, aby wzorem np. Szwajcarii pieszy nawiązywał kontakt wzrokowy z kierowcą. Szwajcaria jest bezpiecznym krajem - przypominał.

- Robert Opas – potrzebna edukacja na bardzo wysokim poziomie – twierdzi policjant. Młodzi ludzie po zdaniu egzaminu na prawo jazdy jeżdżą bezpiecznie, niestety szybko zapominają. Potrzebna zmiana przepisów, ale też poprawa infrastruktury.

- Sławomir Moszczyński: Tak, nie mamy edukacji. Nie mamy w szkole. Także w domu – a musimy to robić!

Zrelacjonowaliśmy tę interesującą dyskusję, prosimy także Państwa o włączenie się do niej (e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl). Tymczasem pytamy: