0295/15/2009 20 kwietnia 2009 26 kwietnia 2009

o prawach pasażerów; konieczne prawo jazdy kat. AM; we własnym samochodzie też bez papieroska; dłużnicy alimentacyjni tracą prawo jazdy; na drogi wyjechali motocykliści; co roku ginie 200 motocyklistów; quad – śmiertelną zabawką; ładna pogoda obniża czujność kierowców; kampania z warzywami w tle; usuną z ulic miasta wszystkie wraki; o sposobie na usunięcie z organizmu alkoholu; dlaczego na motocyklu jest niebezpiecznie? Czy jest już projekt podatku ekologicznego?, aby przekonać choć jednego kierowcę; zaproszenie na Dzień Otwarty do Białegostoku; twoje szkolenia też mogą być atrakcyjne; kurs dla kierowców przewożących towary niebezpieczne; egzamin praktyczny wg zmienionych zasad; o...

News tygodnia

Na drogi wyjechali motocykliści
26 kwietnia 2009 | 0

4fc36857ad991335f5eb340ec5c1b82037de667b (295-17jm)

0ed40c8894993b3fd8c43d7eb8a942cf921b4878 (295-18jm)

^ Na ulice wyjechali motocykliści na swoich wspaniałych maszynach. W Warszawie ponad trzy tysiące jednośladów przejechało ulicami miasta. Na bemowskim lotnisku nastąpiło oficjalnie otwarcie motocyklowego sezonu. Były wyścigi motocyklowe, palenie gumy, ale również zbiórka krwi, pokazy ratownictwa medycznego, policji i straży miejskiej. Kulminacyjnym punktem dnia była oczywiście parada motocyklistów. Można było podziwiać niemal wszystkie rodzaje motorów, od ścigaczy, po stare, stylizowane choppery, widzieliśmy już historyczne skutery “OSA”, były także czterokołowce. To była prawdziwa parada.

Motocykli na polskich drogach jest coraz więcej - w ubiegłym roku jeździło ich ok. 900 tysięcy. Są też coraz tańsze - Suzuki TL1000R, które potrafi rozpędzić się do 265 km na godz., można już kupić za niewiele ponad 9 tys. zł. Jednak w większości są to maszyny sprowadzane, często kilkunastoletnie, powypadkowe, za których jakość nikt nie ręczy. Na taką lub jeszcze szybszą maszynę może dziś wsiąść każdy, kto ukończył 18 lat i zda egzamin na prawo jazdy kat. A.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Przekonać choć jednego kierowcę
26 kwietnia 2009 | 1

Policja walczy z piratami drogowymi na motocyklach. Jedno z haseł kampanii brzmi: "Idzie wiosna - będą warzywa". Motocykliści oburzeni. To durne hasło, nikogo do niczego nie przekona - piszą na forach internetowych.

Pytanie - Jacek Madeja: Ty też miałeś wypadek. Czujesz się jak duża ludzka marchewka z policyjnej kampanii?
Odpowiedź - Janusz Świtaj: Ja nie jestem żadnym warzywem! Wręcz przeciwnie, mam sprawny umysł i trzeźwo myślącą głowę, którą każdego dnia wykorzystuję do pracy, nauki i normalnego funkcjonowania. Do marchewki czy pietruszki bardzo mi daleko. To dla mnie bardzo obraźliwe hasło.

Pytanie: Ale może takie hasło da do myślenia młodym, narwanym motocyklistom?
Odpowiedź: Rzeczywiście, wszędzie dokoła widać i słychać motocyklistów. Aż człowiekowi żal, że nie może już wsiąść na motor. O, teraz nawet jakaś karetka na sygnale jedzie. Oby to nie był kolejny wypadek, bo jak w każdej grupie, wśród motocyklistów też nie brakuje ludzi bez wyobraźni. Ale porównywanie nas do warzyw jest naganne i oburzające. Takie hasło raczej nie odniesie skutku wśród motocyklistów, tylko sprawi przykrość takim ludziom jak ja.
Pytanie: Co policja powinna zrobić, żeby ludzie na motorach nie szaleli?
Odpowiedź: Zamiast wygłaszać hasła, policjanci powinni wyjechać na drogi i karać dotkliwie wszystkich, którzy jeżdżą niebezpiecznie. W końcu od tego są. Inną sprawą jest nauka bezpiecznej jazdy z wyobraźnią. Dotyczy to nie tylko motocyklistów, ale także kierowców samochodów, którzy rzadko patrzą w boczne lusterka, co też powoduje masę wypadków. Nie dalej jak dwa tygodnie temu w moim mieście przez nieodpowiedzialnego 19-letniego kierowcę zginął mój kolega. Samochód zmieniał pas i zepchnął motocykl na przystanek autobusowy. Mój kolega zginął na miejscu przez głupotę kierowcy osobówki. Takich wypadków jest cała masa, ale i tak zawsze winni są motocykliści.

Dla “Gazety” Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji: Nie chcieliśmy nikogo obrażać naszą kampanią. Nie kierujemy jej do motocyklistów, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami, tylko do tych, którzy nie szanują życia swojego i innych. Liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach się zmniejsza, ale nie w grupie motocyklistów! Od początku sezonu motocyklowego zginęło w tym roku już 27 osób. Policji zarzuca się często, że potrafi tylko karać, a nie próbuje zmieniać sposobu myślenia użytkowników dróg. Ta kampania ma właśnie zmieniać świadomość. W dzisiejszym świecie, żeby przebić się z przekazem, trzeba używać ostrych sformułowań. Łagodna akcja mogłaby pozostać niezauważona. "Idzie wiosna - będą warzywa" to tylko jedno z wielu użytych w niej haseł. Oburzanie się na ostre słowa to hipokryzja. Jeśli choć jednego kierowcę łamiącego przepisy uda się przekonać do większej rozwagi, to będzie to sukces.

Komentuj
Sposób na usunięcie z organizmu alkoholu
26 kwietnia 2009 | 3

Pytanie: Natka pietruszki i mocna kawa nie pomoże. Nie ma cudownych sposobów na usunięcie alkoholu z organizmu - twierdzi Tomasz Kaczor, lekarz z Lublina, badający na co dzień kandydatów na kierowców. Przed nami długi weekend, grille, znajomi i alkohol. Czy po jednym piwku możemy jechać samochodem?

Odpowiedź: Tak, ale 3-3,5 godziny po wypiciu. Przyjmuje się, że organizm ludzki rozkłada 7-8 gramów alkoholu na godzinę. W jednym, półlitrowym piwku jest około 20 gramów czystego alkoholu etylowego, a więc jedno piwo, to bezwarunkowy 3-3,5-godzinny postój.
Pytanie:
Niektórzy wierzą w cudowne sposoby pozbycia się alkoholu z organizmu - waleriana, maggi, dużo natki pietruszki, mocna kawa...
Odpowiedź: Nic bardziej mylnego. Te specyfiki mogą dawać uczucie pozbycia się smaku i zapachu alkoholu. W żadnym wypadku jednak nie spowalniają, ani nie redukują reakcji wywoływanych przez alkohol. Nie ma cudownych, ludowych sposobów na szybkie usunięcie alkoholu z organizmu. Kawa również nie pomoże. Kofeina jest stymulatorem, który znosi efekt senności wywołany alkoholem. Jednak nie powoduje wytrzeźwienia. Ani świeże powietrze, ani zimny prysznic także nie przyspieszą procesu trawienia alkoholu. Jedynym lekiem jest czas i odpoczynek.

Pytanie: Często kierowcy twierdzą, że mogą jechać po alkoholu, bo dobrze zjedli, są solidnej postury. Czy to prawda?

Odpowiedź: To jest kolejny mit. Dobra zakąska może jedynie opóźnić działanie alkoholu. Podobnie jak duża waga biesiadnika. Jeżeli spotkamy się, załóżmy w piątek po południu na suto zakrapianym przyjęciu, dobrze popijemy, powiedzmy po pół litra na osobę, to o samochodzie możemy pomyśleć najwcześniej w poniedziałek rano. Pod warunkiem, że przez sobotę i niedzielę solidnie odpoczywaliśmy, bez piwa, wina i innych napitków.
Pytanie:
Jak zatem wykryć, że "dzień po” jesteśmy już trzeźwi, czy jeszcze pijani?
Odpowiedź: Niezawodny sposób to badanie dobrym alkomatem. Naprawdę dobrym, z porządnego sklepu, a nie kupionym z niepewnego źródła.

3465129936ad6d83010cdab682874a58658ff079 

(195-19)

^Tak znaki drogowe pijany kierowca. Zdjęcie zostało zrobione przez specjalne okulary, tzw. ALKOgogle, imitujące widzenie po spożyciu alkoholu. - Specjalna konstrukcja soczewki ALKOgogli powoduje, że błędnik i oczy "wariują”. To znaczy mózg jest trzeźwy, ale reakcje ruchowe, ocena odległości, pole widzenie, koordynacja ruchowa są takie jak u pijanego. - mówi Witold Wiśniewski z Grupy Image, rozprowadzającej te okulary.

Odpowiedzi udzielił: Tomasz Kaczor, lekarz z Lublina

8b2f693b02e972c8e7af0254f9bef0ce6278f3af

(2008: 278-20)

^ Oryginalne ALKOgogle

ZAMÓW – 0-502-659-431

 

 

Komentuj
Dlaczego na motocyklu jest niebezpiecznie?
26 kwietnia 2009 | 1

Pytanie: Dlaczego na motocyklu jest niebezpiecznie? - pyta dziennikarz portalu Warmii i Mazur.

Rafał Radzymiński - odpowiedź:Pewnie niejednemu motocykliście się narażę, ale chyba czas wsadzić kij w mrowisko, bo znów robi się niebezpiecznie. Pisać, nie pisać, drażnić, czy pominąć? Szalę niepewności przechyliła poniedziałkowa jedynka "Gazety Olsztyńskiej" z dramatyczną historią pierwszej ofiary motocyklowej w naszym regionie w tym sezonie. Sezonie, który w zasadzie dopiero się zaczyna. A w całym kraju był to już 26. motocyklista, który zostawił życie na drodze w tym roku. Motocykl, to piękna sprawa. Osobiście nie mam własnych dwóch kółek, ale marzą mi się one od dawna, jak zapewne niejednemu samochodziarzowi. Mało tego, w ten weekend zawitałem do Trójmiasta na prezentację tak licznej kolekcji harleyów, że wracałem podekscytowany niczym szczeniak na myśl o zakupie pierwszej deskorolki. Może i panowie na ścigaczach hondy, czy suzuki szydzą z podstarzałych panów pyrkających na swych lśniących od chromu maszynach, ale jak zaznaczyłem, są podstarzałymi panami i pewnie niejeden z nich zaczyna właśnie być może kilkudziesiąty sezon na motocyklu. Żyje. Nie kipi od nadmiaru adrenaliny i nie sieje grozy na drogach. I teraz jak to zbić z obrazem motocyklisty, który serwuje nam codzienna ulica. Pokażcie mi właściciela ścigacza, który przynajmniej w granicach rozsądku, nawet z lekkim przymróżeniem oka, trzyma się jakichkolwiek przepisów. Częściej można spotkać ruszającego spod skrzyżowania na tylnym kole, niż na dwóch, albo hamującego tylko na przednim. Setka na liczniku w mieście, to raczej standard. Fotoradary? Na nie niech uważają kierowcy samochodów, których przednie rejestracje są fotografowane. A może któryś z nich się rozwalił? Bo pewnie wyjechał mu samochód, albo był cienki. I teraz chyba najważniejszy problem, doskonale znany też policji, ale mało eksponowany. Otóż wedle ich szacunków, bardzo duży odsetek motocyklistów nie posiada uprawnień na motocykl. Może więc zamiast wzbudzających kontrowersje haseł kampanii skierowanej do motocyklistów ("Idzie wiosna, będą warzywa"), policja powinna raczej organizować niezapowiadane, dość intensywne kontrole motocyklistów. Może to jest lepsze prewencyjne działanie, aniżeli złośliwe ustawianie się z radarem na 50-metrowym odcinku drogi, z którego budowlańcy zapomnieli zabrać znak ograniczenia prędkości do 40 km/h. Pewien policjant drogówki przytaczał mi zdarzenie z ub. sezonu, kiedy to słynną "meganką" gonili na "siódemce" szeleńca na motocyklu. Odpuścili, kiedy na ich liczniku było 200, a motocyklista wciąż znikał z horyzontu. Zginął kilkanaście kilometrów dalej. Nie miał prawa jazdy, za to miał trochę alkoholu we krwi. Inny przepołowił wręcz osobowe auto. Też zginął. Ostatnio wracałem przez pięknie zieleniejące się już podolsztyńskie wioski. Raczej z sielankową prędkością, bo jakoś taka błoga atmosfera emanowała od wiosennej aury. Minąłem się w drodze z młodym miejscowym, który bez kasku, dosłownie pełną gębą czerpał tę samą aurę, okraczając dość mocny sprzęt. Po chwili wracał z wycieczki, wyprzedzając mnie, na oko, przynajmniej z dwukrotnie większą prędkością. Po chwili zobaczyłem go po raz trzeci. Wjeżdżał na posesję, pod bramą której czekali kolesie. Dobrze chociaż, że tym razem się doczekali kumpla. Splądrowałem przez ostatnie dwa dni fora dyskusyjne różnych klubów motocyklowych. Ku memu zadowoleniu większość napiętnuje wariatów jeżdżących brawurowo i bez uprawnień. Raz, że robi się niebezpiecznie, dwa, że psują opinię środowisk, bo motocyklista od razu kojarzy się z krzyżem przy drodze. Panowie, ilu z was musi jeszcze zginąć, byśmy wszyscy cieszyli się w końcu z kultury użytkowania motocykla?

Komentuj
Czy jest już projekt podatku ekologicznego?
26 kwietnia 2009 | 0

Pytanie: Redakcja “Gazety Prawnej” rozmawia z Jackiem Kapicą, wiceministrem finansów - Trwają właśnie prace nad rocznym podatkiem ekologicznym, uzależnionym m.in. od emisji CO2. Po jego wprowadzeniu podatnicy, którzy już zapłacili akcyzę od samochodu osobowego przy jego rejestracji, otrzymają specjalną ulgę podatkową. Jest już gotowy projekt, który ma wprowadzić podatek ekologiczny. Czy to prawda?

Odpowiedź: Nie. Projekt formalnie będzie wtedy, gdy zaakceptuje go kierownictwo Ministerstwa Finansów i uruchomimy ścieżkę legislacyjną. Dziś możemy mówić co najwyżej o założeniach do projektu.

Pytanie: Co w takim razie wynika z tych założeń?

Odpowiedź: Podatkiem samochodowym proekologicznym będą objęte samochody o masie do 3,5 tony. Podatek będzie zależny od emisji CO2 lub też od normy euro i pojemności silnika, bo niektóre samochody nie mają wskaźnika emisji spalin.

Pytanie: Czy podatek ten byłby pobierany raz, np. przy rejestracji auta, czy byłaby to opłata roczna?

Odpowiedź: Zdecydowanie będzie to opłata roczna. Chodzi o to, aby w pewnej perspektywie posiadania samochodu jego właściciel miał bodziec do wymiany auta na nowsze. Wtedy z rynku i z ruchu będą eliminowane pojazdy stare, zwłaszcza z silnikami o dużej pojemności.

Pytanie: Co z podatnikami, którzy zapłacili już akcyzę od auta przy jego rejestracji?

Odpowiedź: Takie osoby dostaną specjalną ulgę podatkową.

Pytanie: Czy znane są szczegółowe rozwiązania tej ulgi?

Odpowiedź: Mamy kilka wersji rozwiązania. Mogę powiedzieć tylko tyle, że będzie to znaczna ulga dla tych podatników.

Pytanie: Czy można mówić już o stawce tego podatku?

Odpowiedź: Nie, to za wcześnie. Ale nie powinien on przekraczać kilkudziesięciu złotych rocznie dla samochodów z małymi silnikami.

Pytanie: Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej wersji projektu?

Odpowiedź: Pierwsza wersja projektu zostanie przedstawiona dopiero po akceptacji przez kierownictwo Ministerstwa Finansów, które zleciło przeprowadzenie dodatkowych analiz. Potem oczywiście ruszamy z konsultacjami wewnątrzresortowymi, międzyresortowymi i społecznymi. Projekt przyjmie kształt ostateczny po konsultacjach i przyjęciu przez Radę Ministrów.

Odpowiedzi udzielił: Jacek Kapica, wiceminister finansów

Komentuj

Legislacja

Dłużnicy alimentacyjni tracą prawo jazdy
26 kwietnia 2009 | 0

Dłużnicy alimentacyjni tracą prawa jazdy. W powiecie bytowskim wzięły się za nich ośrodki pomocy społecznej i starostwo – donosi “Głos Pomorza”. I relacjonuje dalej: W październiku ubiegłego roku zmieniły się przepisy. Nowe każą ośrodkom pomocy społecznej bardziej rygorystycznie traktować osoby, które nie płacą zasądzonych alimentów. - Wzywamy osobę, która ma płacić alimenty. Musi ona nam złożyć oświadczenie o swojej sytuacji majątkowej. Jeśli takiego oświadczenia nie złoży, zawiadamiamy prokuraturę o popełnieniu przestępstwa i wnioskujemy do starosty o cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami - mówi Wojciech Kwaśniewski, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Miastku, który wysłał już kilkadziesiąt wniosków. - Ośrodki pomocy zasypują nas takimi wnioskami. Na razie starosta wydał cztery decyzje o cofnięciu praw jazdy - mówi Marian Miazga, naczelnik wydziału komunikacji bytowskiego starostwa. Każdy z delikwentów powinien oddać dokument w wydziale komunikacji. Nie zrobił tego żaden. - Formalnie nie mają już uprawnień do kierowania pojazdami. Wsiadając za kółko, ryzykują - oznajmia Miazga, dodając, że o każdym takim przypadku powiadamiana jest policja. - Jak na razie nie zatrzymaliśmy żadnej osoby, która straciła prawo jazdy z powodu uchylania się od płacenia alimentów. Jeśli tak się stanie, to takiego kierowcę czekają surowe konsekwencje - mówi Michał Gawroński, rzecznik prasowy bytowskiej policji. - Każdy sposób jest dobry, aby zmusić ojców do płacenia na własne dzieci. W moim przypadku jest tak, że były mąż pracuje w Anglii, chyba nielegalnie. Nieźle mu się powodzi, a po złości nie chce łożyć na utrzymanie syna - mówi mieszkanka podmiasteckiej wsi. Jeśli dłużnik nie płaci alimentów przez rok od utraty prawa jazdy, to musi zdawać karny egzamin, aby odzyskać uprawnienia. Starostwo za każdym razem zobowiązane jest przywrócić uprawnienia, jeśli dług zostanie uregulowany.

Komentuj
We własnym samochodzie też bez papieroska
24 kwietnia 2009 | 0

Opublikowany projekt ustawy antynikotynowej przewiduje wprowadzenie całkowitego zakazu palenia w budynkach publicznych: szkołach, zakładach pracy, kinach, teatrach, środkach komunikacji, restauracjach czy pubach. Nie będzie wolno palić w samochodzie w obecności dziecka. Nowe przepisy zyskały już akceptację rządu, przewiduje się, że zostaną uchwalone jeszcze w tym roku. - To już właściwie przesądzone. Projekt popierają posłowie bez względu na przynależność partyjną - zapewnia Tadeusz Cymański, poseł PiS i członek sejmowej komisji zdrowia, która przygotowała projekt zmian w ustawie antynikotynowej. Co to oznacza dla miłośników tytoniu? Całkowity zakaz palenia m.in. na dworcach kolejowych, przystankach MPK, na terenie szkół, uczelni i w zakładach pracy oraz w odległości do 10 metrów od tych obiektów. Kopcić nie będzie można również w taksówkach oraz w prywatnych samochodach, o ile pasażerami są dzieci do lat 13. - Każdy doskonale wie, gdzie może palić, a gdzie nie powinien. Tak rygorystyczne przepisy, to wchodzenie w nasze życie z butami - oburza się Izabella Sierakowska, lubelska posłanka LiD, która czasami sięga po papierosy. Joanna Mucha, posłanka PO z Lublina, wprawdzie sama pali, ale popiera projekt ustawy. - Chodzi przecież o ochronę zdrowia wielu osób - argumentuje posłanka Mucha. - Obserwujemy modę na niepalenie. W wielu krajach takie zakazy już obowiązują i zyskały poparcie w społeczeństwie - dodaje Tadeusz Cymański. Ograniczenia dotkną też lubelskie restauracje i puby. Teraz część lokali wyznacza specjalne miejsca dla palących. Według projektowanych przepisów, jedynym miejscem przeznaczonym dla palących będzie wydzielone pomieszczenie, służące wyłącznie jako palarnia. Taki sam przepis dotyczy zakładów pracy. Palarnie muszą jednak być komfortowe dla palacza i spełniać szereg wymogów. Kioskarze martwią się tym, że nie będą mogli wystawiać na witrynach paczek papierosów. Ustawa przewiduje bowiem zakaz promocji takich produktów, a to pociągnie za sobą spadek sprzedaży wyrobów tytoniowych. - Papierosy są podstawowym produktem, jaki sprzedajemy. Kioski nie utrzymają się ze sprzedaży samej prasy czy kosmetyków - martwi się Jerzy Domański, z-ca dyrektora lubelskiego oddziału “Ruch”. Komisyjny projekt ustawy został już zaakceptowany przez rząd. Ma trafić pod obrady Sejmu do końca czerwca.

Komentuj
Więcej praw dla pasażerów
23 kwietnia 2009 | 0

Pasażerowie będą wkrótce mogli dochodzić odszkodowań za opóźnione i odwołane kursy autokarów lub promów. Dotychczas takie prawa mieli jedynie pasażerowie linii lotniczych i kolei. Parlament Europejski przyjął propozycje rozwiązań, które dokładnie określają zasady zwrotu kosztów biletu w przypadku opóźnień lub odwołania kursu oraz wypłaty odszkodowań w razie wypadku - czytamy w komunikacie prasowym Serwisu Prasowego Parlamentu Europejskiego. Podróżowanie autobusem - 50%, 100% i 150% zwrotu kosztów – informuje “Gazeta Prawna”. W przypadku odwołania lub opóźnienia przekraczającego dwie godziny, kiedy szacowany czas podróży jest dłuższy niż trzy godziny, przewoźnik autobusowy powinien zapewnić transport alternatywny. Pasażer otrzyma zwrot 100% wartości biletu, jeśli nie zaakceptuje proponowanego transportu zastępczego. Jeśli transport alternatywny nie zostanie zapewniony przez przewoźnika, firma przewozowa będzie musiała zwrócić pasażerom 150% kosztu biletu. Posłowie przyjęli zapis, który zobowiązuje przewoźnika do zwrotu 50% ceny biletu nawet wtedy, kiedy pasażer skorzystał z zaproponowanego transportu alternatywnego. Przewoźnik nie wypłaci odszkodowania tylko wtedy, jeśli udowodni, że opóźnienie nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych (np. korki, kontrole graniczne), których nie mógł przewidzieć lub z powodu zaniedbań ze strony samego pasażera. W przypadku śmierci pasażerów lub odniesienia przez nich obrażeń spowodowanych wypadkiem, gdy pasażer nie zawarł innego ubezpieczenia podróżnego, przedsiębiorstwo autobusowe lub autokarowe będzie musiało w ciągu piętnastu dni dokonać płatności zaliczkowych proporcjonalnie do poniesionych szkód. W przypadku śmierci kwota zaliczki nie może być mniejsza niż 21 000 euro. Odszkodowanie zostanie wypłacone w przypadku, gdy istnieją oparte na domniemaniu faktycznym dowody, że wina leży po stronie przedsiębiorstwa transportowego. Przewoźnik nie będzie musiał wypłacać odszkodowania, jeżeli wypadek spowodowany został przez okoliczności, które nie były związane ze świadczeniem usług transportu autobusowego i autokarowego ani których przewoźnik nie mógł uniknąć. W obydwu propozycjach przyjętych przez Parlament znalazły się uwagi, że osobom o ograniczonej sprawności ruchowej nie można odmówić wstępu na statek lub do autobusu, chyba, że zagraża to ich bezpieczeństwu. Z zakresu rozporządzeń wyłączony został transport miejski i podmiejski pod warunkiem, że zapewniony zostanie porównywalny poziom praw pasażerów.

Komentuj
Koniecznie prawo jazdy kat. AM
22 kwietnia 2009 | 2

bb82bbd983522f482927a176ca0929a5416b20c1 (295-6jm)

Posłowie i rząd chcą, aby quadami mogły kierować osoby powyżej 14 roku życia. Uprawniałoby do tego prawo jazdy nowej kategorii AM. Nowe regulacje dotyczyłyby quadów lekkich, których masa własna nie przekracza 350 kilogramów - pisze dziennik "Polska".  Według dziennika, rejestracja wszystkich pojazdów czterokołowych będzie obowiązkowa. Projekt odpowiedniej ustawy przekazano pod obrady Komitetu Rady Ministrów. Gazeta wskazuje na powodu, by się spieszyć. Quad to w tym roku najpopularniejszy prezent na pierwszą komunię, tak więc na pojazd wsiadają juz ośmiolatki. Obecnie mogą się na nich poruszać poza drogami publicznymi, nie posiadając praktycznie żadnych uprawnień. Wypadków z udziałem quadów jest coraz więcej. Na ustawę oprócz policjantów czekają leśnicy, zarządcy parków narodowych i krajobrazowych, rozjeżdżanych w tej chwili przez miłośników quadów. Bez tablic rejestracyjnych trudno zidentyfikować pojazd i kierowcę, a to powoduje, że właściciele quadów czują się bezkarni - pisze "Polska". Quadowcy wjeżdżając na teren parku narodowego, niszczą przyrodę, płoszą zwierzynę - i to w okresie lęgowym, niszczą też glebę - mówi Edward Wlazło, komendant straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. I zapowiada, że strażnicy pojawią się w rejonie Bukowiny Tatrzańskiej, Doliny Kościeliskiej czy Małego Cichego. Wojnę z szarżującymi kierowcami zapowiedziało też Ministerstwo Infrastruktury. Według przepisów zawartych w projekcie nowej ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu, quadami będą mogły poruszać się tylko osoby powyżej 14. roku życia, obowiązkowo posiadające prawo jazdy kategorii AM (rodzaj karty motorowerowej). Dodatkowo każdy quad będzie musiał być zarejestrowany, a jego kierowca będzie mógł jeździć tylko w kasku (obecnie wymóg ten dotyczy tylko dróg publicznych). Urzędnicy zastanawiają się także, czy nie nakazać kierowcom quadów zakładania kamizelek odblaskowych. - Nowe przepisy wiele ułatwią. W wielu przypadkach policja ma związane ręce - komentuje Krzysztof Dymura z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Komentuj
Instruktorze weź udział w egzaminie (5)
25 kwietnia 2009 | 1

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS opublikowała w poprzednich numerach interesujące wypowiedzi odnoszące się do egzaminów na prawo jazdy. Temat “gorący”, albowiem ministerstwo kończy prace nad nowelą rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu. Środowiska szkoleniowców i egzaminatorów dyskutują, także na naszych łamach. Poniższa wypowiedź jest odniesieniem do wcześniejszych wypowiedzi, które odnajdziecie Państwo posługując się linkami umieszczonymi pod tekstem. Poniżej kolejna obszerna wypowiedź naszego Czytelnika.

Zapraszamy do lektury i czekamy na dalsze opinie: news@prawodrogowe.pl

(1)Drodzy Państwo!! Możemy się żalić i pisać a i tak nic nie osiągniemy... (tekst usunięty – red.) My jesteśmy dla nich. ab

(2)Szkoda, że o egzaminowaniu wypowiadają się, ci którzy rozdawali by prawko nawet ślepemu. Skoro osoby nie radzą sobie z prostymi zadaniami jak można zaliczyć im egzamin. Przejazd na czerwonym, przejazd bez zatrzymania przez stop, przejazd przez skrzyżowanie i znak ustąp pierwszeństwa, a osoba egzaminowana nawet nie ma świadomości że powinna ustąpić pierwszeństwa. I takim dawać prawko? Zacznijmy szkolić, a nie sprawiać pozory, szkolić a nie wyjeździć tylko 30 godzin i kasę zgolić. Jeszcze raz mówię - szkolić i nie puszczać na egzamin jak nie umie jeździć, a wtedy będzie dobra zdawalność. Tylko większość dobrych szkół pójdzie z przysłowiowymi torbami, a przetrwają cwaniacy wypisujący zaświadczenia po 30 godzinach. A jeśli chodzi o egzamin - są w aucie kamery i wszystko się nagrywa, egzaminator byłby skończonym i... jakby przepuszczał błędy. Wtedy aut z pracy i jakby przerwał lub nie zaliczył egzaminu bez powodu. A więc, tym którzy tak dyskutują - zapoznajcie się dokładnie jak to jest. A co do tego jak wyglądały egzaminy dawno, gdy nie było WORD? Już na wstępie zdający musiał zapłacić frycowe za egzamin, a różnica taka że instruktorzy też coś z tego ogryzli. rt

 

(3)Faktycznie wygląda to na szukanie sposobu na poprawienie zdawalności. I przerzucanie na WORD-y odpowiedzialności za szkolenie. Chyba jest to nieporozumienie? Natomiast dziwi, dlaczego dyskusja nie jest merytoryczna, a jedynie emocjonalna. Dziw, dlaczego nie kreuje się klarownej sytuacji, a jedynie bardzo mętną. Dlaczego:

1. Arkusz przebiegu egzaminu nie zawiera ani jednego zadania egzaminacyjnego?

2. Zadania egzaminacyjne są tak bardzo zróżnicowane pod względem stopnia trudności?

3. Nie ustalono dotąd jednakowych kryteriów we wszystkich WORD-ach?

4. Losowy przydział osób zdających jest jedynie dopuszczalny, a nie wymagany przepisami?

5. Instruktorzy uczą o ile stopni obrócić koło kierownicy i przy którym słupku, a nie uczą cofania?

Można oczywiście tak jak pewnie niedługo będzie: skoro zdający nie mogą nauczyć się czterech płynów i dziesięciu świateł to wymagać jedynie jednego płynu i jednego światła. Tylko czy ten kierowca będzie więcej umiał? Adam T.

Komentuj
Straż gminna będzie skuteczniejsza
24 kwietnia 2009 | 0

Posłowie poparli zmiany w ustawie o strażach gminnych (miejskich), które dają strażnikom m.in. możliwość przeprowadzania kontroli osobistej i przeglądania bagażu podręcznego. Według MSWiA poszerzenie uprawnień strażników jest nieznaczne i ma pomóc im w pracy. Możliwość przeprowadzania kontroli osobistej oraz przeglądania podręcznego bagażu ma zwiększyć bezpieczeństwo zarówno strażników, jak również innych osób. Z uprawnień strażnicy będą mogli skorzystać w przypadku "uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa". Kontrola osobista będzie także możliwa w przypadku doprowadzania do izb wytrzeźwień oraz jeśli osoby swoim zachowaniem "dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu, albo zagrażają życiu i zdrowiu innych osób". W takim przypadku strażnik będzie zobowiązany niezwłocznie doprowadzić daną osobę do najbliższej jednostki policji. - We wskazanych powyżej sytuacjach istnieje uzasadnione przypuszczenie, że osoby, wobec których strażnik podejmuje działania, mogą posiadać przy sobie niebezpieczne przedmioty, których użycie wobec interweniującego strażnika grozić może spowodowaniem uszkodzenia ciała czy uszczerbkiem na zdrowiu strażnika - podkreślano w uzasadnieniu. Według obecnie obowiązującego prawa, strażnik może zapobiegać omawianym niebezpieczeństwom jedynie w ramach obrony koniecznej. Regulacja zakłada też, że strażnicy mogliby używać paralizatorów elektrycznych. "Konstrukcja takiego urządzenia nie wymaga bezpośredniego kontaktu fizycznego między osobą obezwładniającą a obezwładnianą i w związku z tym w znacznym stopniu może poprawić również bezpieczeństwo strażnika w przypadku konieczności zastosowania paralizatora" - wskazano. W myśl noweli nadzór nad strażami zostanie powierzony wojewodzie (obecnie obowiązek ten spoczywa na Komendancie Głównym Policji). Rocznie strażnicy w całym kraju interweniują w różnych sprawach prawie 2 mln razy. 29 sierpnia ma być dniem straży gminnej. Tego dnia została uchwalona ustawa o strażach gminnych. Nowela trafi teraz do Senatu.

Komentuj
O autostradach i Funduszu Drogowym - poprawki
23 kwietnia 2009 | 0

183. posiedzenie Komisji Infrastruktury, na nim rozpatrzono poprawki zgłoszone w drugim czytaniu do pilnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 1828 i 1903).

Komentuj
Oczekiwane zmiany w kodeksie drogowym
21 kwietnia 2009 | 0

Komisja Infrastruktury opracowała 7 projektów zmian przepisów prawa o ruchu drogowym i scaliła je w jeden dokument. Trzy projekty wyszły z komisji Przyjazne Państwo, dwa zaproponował Senat, po jednym rząd i posłowie. Co w noweli: Obecne przepisy nakazują badanie sprowadzonego do Polski pojazdu zawsze - nawet jeśli posiada ważne badanie techniczne wykonane w krajach Unii Europejskiej. Zmiana proponowana przez posłów prowadzi do uznania badań z tych państw i zniesienia obowiązku pierwszego badania w Polsce. Do zarejestrowania samochodu w Polsce wystarczy zagraniczny dowód rejestracyjny pojazdu lub dokument z badania technicznego. Takie zmiany w prawie nakazał Polsce Europejski Trybunał Sprawiedliwości w czerwcu 2008 r. Posłowie poparli też zmiany pozwalające na powtórną rejestrację w kraju pojazdu np. wyrejestrowanego w związku z przeprowadzką za granicę. Przy powrocie do kraju będzie można go powtórnie zarejestrować. Komisja Przyjazne Państwo chciała, by można było zarejestrować ponownie pojazd, który trafił na złom i został wycofany z eksploatacji. Komisja infrastruktury nie zaproponowała tak szerokich uprawnień, zezwoliła jednak na ponowną rejestrację wyremontowanych pojazdów uznanych przez rzeczoznawcę za unikatowe. Propozycje nowych przepisów zmieniają też kompetencje stacji diagnostycznych. Badania m.in. autobusów, które mogą jeździć do 100 km na godzinę autostradą, samochodów ciężarowych przewożących ładunki specjalne, będą wykonywały jedynie okręgowe stacje badania pojazdów. Zmiany pozwalają też wydawać karty parkingowe niepełnosprawnym, którzy nie są jeszcze pełnoletni. Karty takie mogą też uzyskać ich opiekunowie. Do tej pory tylko pełnoletni niepełnosprawny lub jego opiekun mógł uzyskać taką kartę, uprawniającą m.in. do parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych. Posłowie poparli też wprowadzenie do prawa o ruchu drogowym zasad dotyczących kolejek turystycznych. W takiej kolejce dopuszcza się przewóz osób wyłącznie na miejscach siedzących. Kolejka musi mieć konstrukcyjne ograniczenie prędkości do 25 km na godzinę. Prawo kierowania takimi pojazdami mają mieć osoby, które ukończyły 21 lat i mają prawo jazdy co najmniej od 2 lat.

Komentuj
O przywróceniu ulg za przejazdy
21 kwietnia 2009 | 0

Do I czytania na posiedzeniu Sejmu skierowano obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o uprawnieniach do bezpłatnych i ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (druk nr 1892). Projekt ustawy dotyczy poszerzenia katalogu beneficjentów uprawnionych do korzystania z ustawowych ulg na przejazdy środkami publicznego transportu kolejowego i samochodowego i przywrócenia dla tych osób wymiaru ulgi w wysokości 49%.

Komentuj
Sejmowa Komisja Infrastruktury pracuje
21 kwietnia 2009 | 0

Posiedzenia Komisji Infrastruktury:

Na posiedzeniu 178 – rozpatrzono sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia pilnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 1828).

Na posiedzeniu 179 – rozpatrzono uchwałę Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (druk nr 1870) oraz uchwałę Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (druk nr 1871).

Komentuj
Ustawa - Prawo o ruchu drogowym - rozpatrzona nowela
21 kwietnia 2009 | 0

W trakcie obrad 40. posiedzenia Sejmu RP, pierwszego dnia rozpatrzono m.in.: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o:

1.poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym,

2.komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym,

3.senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym,

4.senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym,

5.komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym,

6.komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym,

7.rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 436, 916, 1303, 1304, 1376, 1414, 1540 i 1811) – wygłoszono 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i kół. Sprawozdawcą był poseł Stanisław Żmijan. 

Komentuj
Punkty karne: nadchodzi rewolucja
20 kwietnia 2009 | 0

Od kilku miesięcy obowiązuje nowy taryfikator mandatów. Przed nami kolejna rewolucja - wkrótce policja będzie karać większą liczbą punktów karnych - przypomina “Gazeta Współczesna”. Czy wyższe kary rzeczywiście ostudziły zapał i temperament piratów? Zdaniem Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika prasowego podlaskiej policji, na razie trudno to ocenić, gdyż nowe mandaty funkcjonują od niedawna. - Wprowadzono je po to, by było bezpieczniej na drogach - mówi Jacek Dobrzyński. Wyższe mandaty to nie wszystko, nową bronią w rękach drogówki mają być punkty karne, a ściślej mówiąc - ich większa liczba za niektóre wykroczenia. Jednak minie jeszcze kilka miesięcy, zanim zmiany będą obowiązywały.

Najważniejsze propozycje zmian:

- przewożenie dzieci bez fotelika - 6 punktów (są 3);
- rozmowa przez telefon komórkowy trzymany w ręce - 2 punktów (jest 0);
- parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych - 5 punktów (jest 0);
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas cofania - 6 punktów (jest 5);
- wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i przed nimi - 10 punktów (jest 9);
- przewożenie pasażerów niezgodnie z przepisami (bez pasów lub bez kasku) - 4 punktów (jest 1).

Komentuj
Wycieczka rowerowa: na lekcji w szkole
20 kwietnia 2009 | 0

MEN chce, żeby od września szkoły organizowały dodatkowe fakultety sportowe: taniec, sztuki walki, wycieczki rowerowe. Od nowego roku szkolnego - zgodnie z nową podstawą programową - młodzież ma współtworzyć program zajęć sportowych. Oprócz tradycyjnych lekcji na sali gimnastycznej i boisku uczniowie będą mieli fakultety z różnych dyscyplin. Mogą to być zajęcia z tańca, wycieczki rowerowe, pływanie, sztuki walki, siłownia, fitness. Janina Jakubowska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty zaznacza jednak: - Na razie szkoły dopiero się do tego przymierzają. W ustawie o kulturze fizycznej faktycznie jest propozycja wprowadzenia dwóch godzin lekcyjnych w innej formie niż wuef, niekoniecznie przeprowadzonych w sali gimnastycznej. Jednak warunek to zainteresowanie uczniów i rodziców, a także możliwości szkoły.

Komentuj

Przegląd prasy

Społeczna misja nauczycieli nauki jazdy w Elblągu
25 kwietnia 2009 | 0

8bd751b794941bcb4a142ea6fa315e512733da17 

(295-2)

0534d9a54fdbfb63522079aa9a45b7573427950d 

(295-3)

e8db2e79da59c8cfeafcfab0cb8440d6454f09af 

(295-4)

W Elblągu odbyła się II konferencja metodyczna z cyklu “Społeczna misja nauczycieli jazdy”. Organizatorami konferencji byli: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu, Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców i Grupa IMAGE. Zaproszenie do udziału w konferencji przyjęło ponad 80 instruktorów działających w Elblągu i okolicznych powiatach. Celem konferencji była poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez doskonalenie kompetencji zawodowych nauczycieli jazdy. Omawiane były następujące tematy: odpowiedzialność prawna instruktorów i przedsiębiorców prowadzących szkolenie kandydatów na kierowców, psychologia kształcenia kierowców, niechronieni uczestnicy ruchu drogowego, efektywność szkolenia i nowe narzędzia, podstawy andragogiki. Gościem konferencji był Tomasz Piętka, który przedstawił zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania jakie wprowadzi nowelizacja rozporządzenia ministra infrastruktury. Uczestnicy otrzymali Certyfikat udziału w konferencji wystawiony przez organizatorów oraz roczną licencję na aktualizację zbioru elektroniczne Prawo Drogowe. Konferencja sfinansowana została w całości przez WORD i Grupę IMAGE.

Komentuj
Usuną z ulic wszystkie wraki
23 kwietnia 2009 | 0

891948e8a034280d7cf14bcaf538405af30f8b74 

(295-12jm)

^Robert Gogola, rzecznik straży miejskiej w Lublinie: - Za wrak uznawany jest samochód, którego stan wskazuje na to, że od dłuższego czasu nie jest używany. Na przykład nie ma tablic rejestracyjnych, ma wybite szyby, czy przebite opony.

8d5639110ac585ccc022c771050c394b825dc26c 

(295-13jm)

^ Dotąd nie było odpowiednich uwarunkowań prawych, żeby należycie zająć się wrakami samochodów. Na szczęście zmieniły się przepisy. Gminie usuwającej z ulic wraki samochodów zostaną zwrócone pieniądze. Przekaże je Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska z tzw. opłaty recyklingowej pojazdów - mówi Marian Stani, dyrektor wydziału ochrony środowiska urzędu miasta.

Z ulic Lublina zaczynają znikać wrastające w asfalt zdewastowane wraki samochodów - donosi “Dziennik Wschodni”. Ratusz szuka firmy, która odholuje je na parking. Właściciel takiego auta będzie miał pół roku na jego odebranie. Później trafi ono na złom. Do tej pory miasto nie miało podpisanej umowy na usuwanie takich samochodów. Z ulic zabierane były tylko te wozy, które dało się "podciągnąć” pod paragraf pozwalający usuwać pojazdy stwarzające zagrożenie w ruchu. Innymi nie miał kto się zająć. Teraz ma się to zmienić. Odholowywane na specjalnie wyznaczony parking będą pojazdy, które nie mają tablic lub wyglądają na nieużywane. Po pół roku od chwili poinformowania właściciela auta, przejdzie ono na własność gminy i zostanie przekazane do stacji demontażu, a kosztami jego utylizacji obciążony zostanie właściciel - wyjaśnia Katarzyna Gajewska z Urzędu Miasta. Wykonawca takiej usługi będzie zobowiązany do szybkiego reagowania, a firma będzie karana za opieszałość. Kary mają być dotkliwe: 30 proc. zapłaty za każdy dzień zwłoki. Magistrat znalazł też sposób na te samochody, do których nikt się nie przyzna. - Jeżeli pojazd będzie pozbawiony cech identyfikacyjnych będziemy poprzez ogłoszenia podawać do publicznej wiadomości, że taki pojazd został zabrany z danego miejsca - dodaje Gajewska. Pracownicy obsługujący holownik będą zobowiązani do wypełnienia szczegółowej ankiety z dokładnym opisem samochodu. Właściciel będzie mógł odebrać swój pojazd w dni robocze między godz. 8 a 18. Jeśli nie zgłosi się po auto, wówczas po 6 miesiącach zostanie ono zutylizowane, a w takim przypadku koszt tej operacji poniesie miasto. Umowa na usuwanie starych wraków ma obowiązywać do końca roku. Przez ten czas magistrat ma sprawdzać jak ten mechanizm funkcjonuje. Jeśli okaże się, że trzeba jeszcze coś usprawnić, wtedy miasto określi nowe zasady współpracy z firmą holującą wraki, a nowa umowa według zmienionych zasad miałaby być już zawarta na dłuższy okres.

Komentuj
Kampania z warzywami w tle
21 kwietnia 2009 | 1

229b923be72e315567f802705163ff7e9d8fb2b9

(295-22)

ec69b972832948273ec5264ab69444613263391e

(295-23)

O kampanii policji z “warzywami” adresowanej do motocyklistów wypowiadali się już socjolodzy i lekarze. Socjolodzy zarzucają kampanii brak dobrego smaku, lekarze nazywają niehumanitarną. Skrytykowali niefortunne hasło: “Idzie wiosna, będą warzywa”. Głos zabrali motocykliści. “Nie piętnujcie nas” - apelują do policji. "Zarówno sam tytuł jak i motyw przewodni akcji, uwłacza nie tylko godności motocyklistów, jako użytkowników dróg publicznych, lecz obraża również ich samych, spychając na margines zmotoryzowanej społeczności, wystawiając ich tym samym na niczym nieuzasadniony atak ze strony osób nie mających do czynienia w żaden sposób z jednośladami. Głównym celem akcji wydaje się być napiętnowanie środowiska motocyklowego jako osób niezrównoważonych i nie szanujących przepisów ruchu drogowego, innych użytkowników dróg i w końcu mieszkańców polskich miast" – tak rozpoczyna się list, który trafi do KGP. Kierowcy podkreślają, że przez podobne nieprzemyślane hasła, większość motocyklistów będzie kojarzona "z tymi właśnie warzywami, wyzutymi z wszelkich emocji, bezdusznymi masami mięśni i organów, z których inni będą mieli pożytek jedynie po potencjalnym, i przecież nieuniknionym, według większości, wypadku." Autorzy listu zaznaczają, że widzą problem nieodpowiedzialnych kierowców, ale mówią jednocześnie, że piętnowanie całej społeczności nie rozwiąże problemu. Przeciwnie wzbudzić może jedynie wrogość lub nieufność. Kierowcy zaproponowali policji konsultacje i wspólne dążenie do zmiany mentalności bezmyślnych miłośników szybkiej jazdy. Marek Kąkolewski z KGP zapewnia, że każdy głos w dyskusji się liczy i każdy zostanie wysłuchany. - Bardzo zależy nam na pomocy środowiska motocyklowego w walce z drogowymi bandytami - powiedział. Jako przykład wyważonej kampanii skierowanej zarówno do motocyklistów, jak i pozostałych użytkowników dróg może posłużyć brytyjska kampania "Think!". To seria spotów promujących zachowania poprawiające bezpieczeństwo na drogach. Pokazująca, że sami motocykliści często są narażeni na nieodpowiedzialne zachowania innych użytkowników dróg.


Jerzy Dziewulski, były poseł i miłośnik motocykli: Hasło "Idzie wiosna. Będą warzywa" jest po prostu podłe. Ma prowokować i rzeczywiście prowokuje, ale jedynie do wściekłości. Jestem takim samym użytkownikiem drogi, jak wszyscy inni i nie życzę sobie, aby ktoś mnie nazywał warzywem. Motocykliści nie są gorszymi uczestnikami ruchu drogowego i czują się takim plakatem lekceważeni.
Jarek "Jaro" Lepak, organizator motorowych zlotów w Szklarskiej Porębie: Akcja jest znakomitym pomysłem na zwrócenie uwagi na motocyklistów na drogach. I nie chodzi tu o tych jeżdżących prawie 200 km/h, ale o wszystkich innych. Dziś ruch na drogach jest nieporównywalnie większy niż jeszcze kilka lat temu, a i dostęp do motocykli jest łatwiejszy. Młodzi kierowcy bez wyobraźni z pewnością zwolnią, widząc przy drodze takie billboardy.
Nadkom. Adam Kuziemka z Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach: Na określenia z kampanii "Użyj wyobraźni" mogą się obrazić jedynie motocykliści... bez wyobraźni. Chodzi o młodych kierowców szalejących na drogach i często przeceniających swoje umiejętności. Do takich osób przemówić można tylko w drastyczny sposób. Jeżdżę od 30 lat i przeżyłem śmierć moich dwóch kolegów. Ułańską fantazję każdy rozsądny motocyklista powinien zostawić w domu.

Komentuj
Quad śmiertelną zabawką
20 kwietnia 2009 | 0

W ubiegłym tygodniu 14-letnia dziewczynka z powiatu suskiego zmarła ostatniej nocy w szpitalu po tym, jak jeżdżąc quadem wpadła do rowu i uderzyła w drzewo - poinformowała Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji. Jak wynika z ustaleń policji, dziewczynka pożyczyła pojazd od swojego krewnego i jechała nim (prawdopodobnie bez stosownych uprawnień) po drodze gminnej. Pokonując łuk, z niewiadomych przyczyn zjechała do przydrożnego rowu i uderzyła w drzewo. Z ciężkim urazem głowy i ogólnymi potłuczeniami trafiła do szpitala, gdzie nie udało się jej uratować. Policja apeluje do osób jeżdżących na quadach o zachowanie ostrożności. Przypomina także o podstawowych zasadach związanych z używaniem tego typu pojazdów. Quady poruszające się po drogach publicznych muszą być zarejestrowane, muszą posiadać tablice rejestracyjne i muszą mieć aktualne ubezpieczenie OC pojazdu. Do kierowania takim pojazdem wymagane są uprawnienia: jeżeli jest zarejestrowany jako motorower, to osoba w wieku od 13 do 18 lat powinna posiadać kartę motorowerową; do kierowania pojazdem trzy- lub czterokołowym o masie nieprzekraczajacej 550 kg (z wyjątkiem motocykla) uprawnia prawo jazdy kategorii B1. Ponadto - jeżeli właściciel, posiadacz lub użytkownik takiego pojazdu udostępnia go innym osobom, np. nie posiadającym uprawnień lub nietrzeźwym, popełnia wykroczenie i podlega karze grzywny. Na rodzicach ciąży obowiązek sprawowania nadzoru nad właściwym i odpowiedzialnym korzystaniem z tego typu pojazdów przez dzieci. Jeżeli dziecko doprowadzi do realnego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego poprzez kierowanie takim pojazdem za zgodą rodziców lub innych osób dorosłych, osoby takie narażają się na odpowiedzialność karną do 3 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
Ładna pogoda obniża czujność kierowców
20 kwietnia 2009 | 0

Na europejskich drogach w wyniku wypadków ginie rocznie 127 tysięcy osób.* Nawet do 80% wypadków może dochodzić podczas dobrych warunków atmosferycznych**, które usypiają czujność kierowców i mogą być równie niebezpieczne jak deszcz czy śnieg. Dobre warunki atmosferyczne to czynnik, który może znacznie obniżyć czujność kierowców w trakcie jazdy i wyzwolić w nich ryzykowne zachowania. Można to porównać do zjawiska kompensacji ryzyka (tzw. efekt Peltzmana), które polega na tym, że kierowca jest bardziej skłonny do podejmowania ryzyka w momencie kiedy korzysta z technologii obniżających to ryzyko. Jadąc w ładny słoneczny dzień po suchej drodze kierowca czuje się bezpieczniej i dlatego pozwala sobie na więcej ryzykownych zachowań, tak jak gdyby sam fakt dobrej pogody miał go uchronić przed niebezpieczeństwem. Tymczasem rozluźnienie i wynikająca z niego słabsza koncentracja opóźnia odpowiednią reakcję w obliczu zagrożenia – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Wzmożony ruch, który występuje przy dobrej pogodzie, szczególnie latem, sprzyja określonym rodzajom wypadków. Jest to związane z pojawieniem się na drogach większej ilości pojazdów, w tym motocykli i rowerów. Nawet co trzeci kierowca, jadąc samochodem, może w porę nie dostrzec nadjeżdżającego motocyklisty.*** Kierowcy samochodów powinni pamiętać, że sezon motocyklowy już się rozpoczął i niejako na nowo przyzwyczaić się do obecności jednośladów na drogach, zachowując szczególną ostrożność i koncentrację w trakcie jazdy zarówno w mieście jak i poza nim – mówi Miłosz Majewski, trener Szkoły Jazdy Renault. Innym rodzajem wypadków, które mają istotny związek z ładną pogodą są te z udziałem dzieci, które wraz z nadejściem ciepłych i słonecznych dni więcej czasu spędzają na zewnątrz. Należy poruszać się z bardzo małą prędkością szczególnie w pobliżu szkół, stadionów i na osiedlowych drogach. Warto pamiętać, że nawet przy dobrej pogodzie droga hamowania przy prędkości 60 km/h w porównaniu do 50 km/h jest dłuższa o około 6,5 metra – dodaje Miłosz Majewski.

Źródło: * World Health Organization, www.who.int

** Department for Transport, www.dft.gov.uk

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 295
27 kwietnia 2009 | 0

Pijany kierowca wjechał w małe dzieci - Pijany kierowca z Nowego Korczyna wjechał samochodem w dwójkę dzieci jadące na traktorku-zabawce. Został zatrzymany przez policję. Wypadek wydarzył się w środę około godz. 19. 30 na ul. Kingi w Nowym Korczynie. Poboczem szła kobieta z dwójką dzieci, dwuletnią córka i ośmioletnim synem sąsiada. - Kobieta szła prawidłowo lewym poboczem, i ciągnęła za sobą plastikowy traktorek-zabawkę w której siedziały dzieci. Nagle w traktorek uderzyła skoda - relacjonuje Krzysztof Skorek, rzecznik świętokrzyskiej policji. Dzieci zostały ranne, karetka zabrała je do szpitala dziecięcego w Kielcach. Kierowca skody, 45-letni mieszkaniec Nowego Korczyna został zatrzymany przez policję. - Okazało się, że jest nietrzeźwy, badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu w organizmie. Najpierw tłumaczył się, że jechał drogą na pole i nikogo na poboczu nie widział. Później stwierdził, że zdaje sobie sprawę z tego co zrobił i jest gotów ponieść odpowiedzialność za swój czyn - mówi Skorek. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Obrażenia dzieci na szczęście okazały się nie groźne. - Nic nie zagraża ich życiu, ale cała sytuacja była dramatyczna. Bezmyślne i nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy aż trudno skomentować - podkreśla Skorek.

Pijany kierowca staranował policyjną blokadę - Nie miał prawa jazdy, był pijany, dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, a na koniec staranował policyjny radiowóz. Policjanci przez blisko godzinę ścigali 19-letniego mieszkańca Lubelszczyzny. Mężczyzna odpowie też za stawianie oporu funkcjonariuszom. Policyjny patrol w miejscowości Krzesk zauważył pędzący ponad 110 km/h samochód osobowy. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli, a gdy zobaczył policjantów jeszcze przyspieszył. - Po blisko godzinnym pościgu policjanci ustawili blokadę. Mężczyzna nie zwolnił. Jego mazda z ogromną prędkością uderzyła w stojący w poprzek drogi policyjny radiowóz - relacjonuje całe zajście Cezary Grochowski z Komendy Miejskiej w Białej Podlaskiej i dodaje, że funkcjonariusz, który ustawił blokadę odskoczył do rowu w ostatniej chwili. - Dla nas najważniejsze jest, że nasz kolega wyszedł cało z tej sytuacji - mówi Grochowski. Przód radiowozu jest zniszczony. Policjanci oszacowali straty na kilka tysięcy złotych. Okazało się, że 19-latek nigdy nie miał prawa jazdy. Początkowo stawiał opór policjantom i nie chciał wyjść z auta. Miał blisko promil w wydychanym powietrzu.Oprócz niego samochodem podróżowało jeszcze dwóch mężczyzn. Obaj byli pijani. Jeden miał półtora promila drugi ponad trzy. Żaden nie chciał dobrowolnie opuścić samochodu. Kierowca trafił do aresztu.

Tragedia na drodze - 20-letniego Tomasza S., który po pijanemu wjechał w grupę młodzieży wracającej z dyskoteki, po czym zbiegł z miejsca wypadku, zatrzymali policjanci komendy powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Na miejscu zginęło dwóch 16-latków i ich rówieśniczka. Czwarta osoba z ciężkimi obrażeniami została przewieziona do szpitala. Tomaszowi S. grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. O zdarzeniu dyżurnego komendy powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim powiadomiła telefonicznie dzisiejszej nocy kobieta, którą obudził huk. Gdy wyjrzała przez okno zobaczyła, że w pobliżu kościoła w miejscowości Dyniska Stare doszło do wypadku drogowego. Skierowany natychmiast na miejsce patrol potwierdził ten fakt. Kierujący samochodem osobowym m-ki Opel Vectra wjechał w grupę młodzieży wracającej z dyskoteki. Sprawca zbiegł z miejsca. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej dla trzech osób było już za późno. W wyniku wypadku na miejscu śmierć ponieśli Mateusz K. l. 16, Monika B. l. 16, Radosław P. l. 16, czwarta osoba, również 16-latka z ciężkimi obrażeniami została przewieziona karetką do Szpitala Miejskiego w Tomaszowie Lub. Na podstawie zeznań świadków policjanci ustalili dane sprawcy. 20-letni Tomasz S. został zatrzymany w domu. Po przewiezieniu na komendę w Tomaszowie Lubelskim został przebadany alkomatem - jak się okazało był nietrzeźwy - miał ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie. Za doprowadzenie do tak poważnego wypadku 20-latkowi grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
III Ogólnopolska Niedziela Modlitw za Kierowców
26 kwietnia 2009 | 0

W kościołach odczytywany był list polskiego duszpasterza kierowców ks. Mariana Midury. Wierni dowiedzieli się z niego, że dbanie o bezpieczeństwo na drogach i walka z pijanymi kierowcami to obowiązek każdego katolika. Ks. Midura jest autorem akcji promującej bezpieczną jazdę, prowadzonej przez Episkopat w ramach duszpasterskiego programu "Otoczmy troską życie". - Często zapominamy, że przykazanie "Nie zabijaj" dotyczy nie tylko morderstw czy aborcji, ale również jazdy na drogach. Ktoś, kto po piwku wsiada do samochodu, stanowi zagrożenie dla siebie i innych. Tym samym może być potencjalnym mordercą - tłumaczy duszpasterz.

 

"Dekalog Kierowcy":

Nie będziesz egoistą na drodze!

Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi!

Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę - umiej też podziękować!

Szanuj pieszych!

Nie zabijaj - bądź trzeźwy!

Zapnij pasy - będziesz bezpieczny!

Nie bądź brawurowy w prędkości!

Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo!

Pomagaj potrzebującym na drodze!

Przestrzegaj przepisy drogowe, szanuj pracę naszej Policji!

 

Komentuj
Uwaga na bezpieczeństwo motocyklistów
26 kwietnia 2009 | 0

W dniach 25-26 kwietnia 2009 roku na warszawskim Lotnisku Bemowo odbył się Moto Piknik. Impreza organizowana jest przez Automobilklub Polski przy udziale Instytutu Transportu Samochodowego, Komendy Głównej Policji, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Polskiego Związku Motorowego. Intencją organizatorów jest zwrócenie szczególnej uwagi na sprawy bezpieczeństwa motocyklistów w Polsce w związku z pogarszającymi się statystykami.

Tegoroczny Moto Piknik już po raz dziesiąty otwiera ogólnopolski sezon motocyklowy. Wydarzenie gromadzi tysiące motocyklistów, hobbistów i miłośników motorów z całej Polski. Jest to okazja do obejrzenia ciekawych modeli jednośladów, zapoznania się z nowościami i ciekawostkami pojawiającymi się na rynku motoryzacyjnym. Jak co roku największe emocje budzić będzie sobotnia parada - uroczysty przejazd 3,5 tysiąca motocykli ulicami Warszawy. Drugi dzień Moto Pikniku poświęcony jest bezpieczeństwu ruchu drogowego. Organizatorzy przewidują w programie pokazy (skutecznego hamowania w warunkach ekstremalnych, prawidłowego ubioru motocyklisty, techniki jazdy na motocyklu z uwzględnieniem wagi ciała) oraz atrakcje dla dzieci: miasteczko ruchu drogowego i konkursy.

Komentuj
ALKOgogle atrakcją akcji policyjnej
26 kwietnia 2009 | 0

Policjanci z lubelskiej drogówki w galerii handlowej Orkana zorganizowali akcję "Promil niepewności". Celem przedsięwzięcia było pokazanie kierowcom, że wypicie nawet niewielkiej ilości alkoholu znacząco wpływa na ich sprawność w prowadzeniu pojazdów. Kierowcy dostali jednorazowe alkotesty. Gwoździem programu stały się ALKOgogle. Okulary imitujące jak widzi kierowca, który ma półtora promila alkoholu w organizmie.

3e1f2a5cb8a41d63aca61bd53aa973b8b1e40062 

(295-15jm)

^ALKOgogle to świetne narzędzie, dzięki któremu można kształcić przyszłych kierowców w sposób empiryczny – a taka metoda systemu szkoleń to właśnie przyszłość. Mijają czasy szkoleń wg zasady trzech Z: ZAKUĆ, ZDAĆ, ZAPOMNIEĆ). Pierwszej pomocy ośrodki uczą coraz częściej przy pomocy manekinów, podobnie z ALKOgoglami. Przy ich użyciu instruktorzy pokazują, jak bardzo niebezpieczne jest prowadzenie pojazdu po wypiciu alkoholu.

ZAMÓW – 0-502-659-431

 

Komentuj
Windykacja mandatu
24 kwietnia 2009 | 0

Kierowcy ukarani mandatem przez straż miejską, którzy “zapomnieli” go zapłacić w terminie nie muszą się martwić. Poborca może przyjechać po pieniądze do pracy, domu czy pod inny wskazany adres. Wystarczy się tylko z nim umówić – informuje “Rzeczpospolita”. I dalej dowiadujemy się jaką procedurę postępowania wobec chętnych do zapłaty przyjęto w Warszawie: najpierw wysłane zostaje zawiadomienie na adres domowy. W nim informacja, że Wydział egzekucji administracyjnej biura podatków i egzekucji urzędu miasta otrzymał tytuł wykonawczy dotyczący grzywny do przymusowego ściągnięcia należności. Chcąc załatwić sprawę polubownie trzeba zadzwonić pod wskazany w zawiadomieniu nr telefonu. Niestety po takim upomnieniu nie wystarczy już wpłacić pieniędzy na konkretne konto. Poborca musi wystawić tytuł egzekucyjny. Konieczna jest więc albo wizyta w ww wydziale albo - to cena informacja dla zapracowanych warszawiaków - poprosić o wizytę poborcy w dogodnym dla nas miejscu. W trakcie spotkania poborca zainkasuje wartość mandatu i dodatkowo 3 zł 90 gr opłaty za “fatygę”. Kwota ta jest doliczana od każdego mandatu

Komentuj
Parking zamiast miasteczka rowerowego
24 kwietnia 2009 | 0

Pod koniec ubiegłego roku miasto obiecało, że przy Szkole Podstawowej nr 9 w Mielcu powstanie duże miasteczko rowerowe. Plany się zmieniły, zamiast miasteczka powstanie parking. - Jest potrzebniejszy - słychać w magistracie. W miasteczku gimnazjaliści mogliby zdawać egzamin na kartę motorowerową. Obiekt miał powstać w bieżącym roku przy współpracy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie. Ale miasteczko nie powstanie. Arkadiusz Gałkowski, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego: - Szkole potrzebny jest parking. Wielu rodziców przywozi swoje pociechy do szkoły i parkują na ulicy od strony ulicy Drzewieckiego. Mamy zamiar w tym roku wybudować parking przy szkole od strony dworca kolejowego. Dziś nie mogę powiedzieć, jakie będą losy miasteczka rowerowego. Prace przy budowie parkingu zaczną się w wakacje. Rodzice dzieci uczęszczających do "dziewiątki” chcieliby, aby na terenie szkoły powstał plac zabaw dla najmłodszych uczniów, bo starsi mają tutaj swojego "Orlika”. Dyrektor Andrzej Wilk, przyznaje, że plac zabaw jest potrzebny bardziej niż miasteczko rowerowe. Chociażby ze względu na przedszkole, które działa przy szkole. - Przygotowujemy się do remontu boiska trawiastego, bo jest w fatalnym stanie. Kiedy już uprzątniemy teren to mam nadzieję, że znajdą się pieniądze w kasie miasta na plac zabaw dla maluchów. Dyrektor Arkadiusz Gałkowski przyznaje, że jeżeli nie uda się wybudować miasteczka rowerowego przy "dziewiątce” to plac na nie jest jeszcze przy SP nr 3. Szkoła miałaby wtedy dwa takie miasteczka i stała by się centrum szkoleń rowerowych w mieście – doniosły “Nowiny”.

Komentuj
Próbował zasłonić tablice przed fotoradarem i…
23 kwietnia 2009 | 0

Zatrzymanie prawa jazdy na okres do 3 lat i grzywna w wysokości do 5 tysięcy złotych - takie kary grożą motocykliście, który próbował zasłonić przed fototardarem tablice rejestracyjne. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu na terenie gminy Maciejowice. W jednej z miejscowości był ustawiony fotoradar. Zauważył go też dwudziestoparoletni motocyklista. I nie wiadomo, czy postanowił pokazać policjantom, że jego “nie namierzą”, czy też chciał uciec przed mandatem. Próbował to zrobić, jadąc na jednym kole i zasłaniając w ten sposób tablicę rejestracyjną. Maciejowicki “kozak” myślał, iż w ten sposób uniknie mandatu za przekroczenie prędkości. Zapewne bardzo więc się zdziwił, gdy dostał wezwanie na komendę, gdzie przedstawiono mu zarzut nie tylko przekroczenia dozwolonej prędkości, ale również stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tablicę rejestracyjną z kierowanego przez niego motocykla dało się bowiem odczytać. Na razie policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. O ostatecznej karze zadecyduje sąd - poinformował “Tygodnik Siedlecki”.

Komentuj
Nielegalne wyścigi samochodowe już są
23 kwietnia 2009 | 0

df69d8fa5fd0d8199ba1f3186a774e6293f85e6e 

(295-14)

Miłośnicy ulicznych wyścigów samochodowych znów szaleją wieczorami w Łodzi - czytamy w “Expresie ilustrowanym”.Spotkania odbywają się w środowe i czwartkowe wieczory. Gdy kierowcy rozpoczną nocne harce, pojawiają się policjanci. I wówczas zaczyna się zabawa w kotka i myszkę - relacjonuje gazeta. - Jak policjanci przyjadą na Techniczną, to odjeżdżamy np. na al. Ofiar Terroryzmu - mówi kierowca bmw. - Jak tam przyjadą, zwijamy się pod Selgros lub na Dąbrowskiego przy Puszkina. Tak też było w miniony czwartek. Gdy na ul. Technicznej odbyło się kilkanaście wyścigów (przyjechało około 100 samochodów), na końcu ponad 300-metrowej prostej pojawił się oznakowany radiowóz. To skutecznie ostudziło zapędy kierowców, filmowanych też przez funkcjonariuszy w nieoznakowanej skodzie z wideokamerą. Po kilkudziesięciu minutach kierowcy zaczęli się rozjeżdżać, ale... nie do domów. Wszyscy pojechali w rejon fabryki Della, gdzie nowy asfalt i długie proste doskonale nadają się do samochodowych zmagań. Zanim jednak kierowcy zdołali zaparkować samochody, a widzowie stanąć wzdłuż jezdni, na horyzoncie znów pojawił się oznakowany radiowóz.

W ubiegłym roku Łódź została okrzyknięta stolicą legalnych ulicznych wyścigów. Odbyło się kilka imprez rangi Mistrzostw Okręgu Łódzkiego Street Legal, ale pomimo ogromnego zainteresowania ze strony kierowców i widzów, zaprzestano organizacji zawodów. Najpierw pojawiły się problemy z odpowiednim miejscem, a następnie z organizacją (policja miała sporo zastrzeżeń dotyczących m. in. bezpieczeństwa). 

Komentuj
Policjanci ruchu drogowego w nowych mundurach
22 kwietnia 2009 | 1

Jeszcze w tym roku do policjantów z ruchu drogowego i prewencji trafi 30 tys. sztuk nowego umundurowania. Po podpisaniu przez ministra spraw wewnętrznych i administracji stosownego rozporządzenia na naszych ulicach pojawią się funkcjonariusze w nowych mundurach. Jest to pierwszy etap wymiany umundurowania polskich policjantów. Kolejne realizowane będą w następnych latach – informuje Komenda Główna Policji.

3de1a7630cef4c8086e51a5760f6b6ef8bac0ccf 

(295-10)

Komentuj
Używają znaku, którego nie ma
22 kwietnia 2009 | 0

f2fb1f0dbb1feac836bc99d69d3c3586bd21681a(295-11jm)

^ W polskim kodeksie drogowym takiego znaku nie ma

 

"Coraz więcej zarządców podziemnych parkingów zabrania wjazdu autom napędzanym autogazem" - alarmowały niedawno media. Straż pożarna będzie sprawdzać przestrzeganie przepisów, które "zakazują wjazdu na parkingi podziemne samochodem z instalacją LPG" - donosiły inne. Wieść się rozniosła, wzbudziła wiele kontrowersji i komentarzy. Jedni powoływali się na przepis, który zabrania przetrzymywania zbiorników z propanem-butanem pod ziemią, inni na prawo budowlane. Sęk w tym, że... - "Takiego zakazu nie ma" - mówi nam jednoznacznie st. bryg. mgr Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Straży Pożarnej. Co więcej, przetrzymywanie propanu-butanu pod ziemią również nie jest nielegalne. - "Od dawna można przecież montować zbiorniki LPG przy domach - zarówno na, jak i pod ziemią" - komentuje Sylwia Popławska z Koalicji Na Rzecz Autogazu. Gaz może być niebezpieczny, ale nie musi. Do tej pory nie zanotowano ani jednego takiego przypadku. Trzeba uważać. Natomiast przepisu zabraniającego autom z LPG wjazdu na podziemne parkingi po prostu nie ma i takie prawo w ogóle nie powstało. Jeśli zaś przed parkingiem pojawi się zakaz wjazdu pojazdów napędzanych LPG, to jest to inicjatywa ich zarządców. I - dodajmy - mają oni do tego święte prawo. Jeśli uznają, że względy bezpieczeństwa nie pozwalają na trzymanie na ich terenie aut na propan-butan to mogą zabronić im wjazdu i go egzekwować. Dokumentem regulującym kwestię parkowania pod ziemią jest jedynie rozporządzenie Ministra Infrastruktury dotyczące wentylacji parkingów. W tych, w których parkują samochody zasilane LPG i podziemnych musi być wentylacja "mechaniczna, sterowana czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia gazu propan-butan" (rozporządzenie z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie). Oznacza to, że zarządcy parkingów powinni taką wentylację zamontować.

Komentuj
Bezpieczeństwo na podlaskich drogach
22 kwietnia 2009 | 0

Ponad 200 wypadków - tyle co roku zdarza się na podlaskich drogach. Tyle samo jest co roku w całej Finlandii - mówił Bogumił Matwiejuk, naczelnik wydziału ruchu drogowego podlaskiej policji, na zorganizowanej przez Uniwersytet Medyczny w Białymstoku konferencji dotyczącej bezpieczeństwa na drogach województwa. - Straty spowodowane wypadkiem to nie tylko zniszczone samochody i śmiertelne ofiary - tłumaczył Matwiejuk. - To także koszty leczenia rannych, ich hospitalizacji i rehabilitacji, problemy psychologiczne i inne. Według policji, żeby zmniejszyć liczbę wypadków, trzeba zadbać przede wszystkim o świadomość kierowców. Zwłaszcza tych przyszłych. Dlatego o bezpieczeństwie na drogach uczą już w przedszkolu.

 

 

Typowy sprawca wypadku drogowego:mężczyzna w wieku od 25 do 39 lat, który jedzie zbyt szybko samochodem osobowym (co 10. jest nietrzeźwy);
Typowa ofiara:mężczyzna w wieku od 20 do 29 lat i od 40 do 49 la, zwykle jest kierowcą samochodu osobowego lub pieszym;
Wypadki: gdzie?na prostym odcinku trasy, w terenie zabudowanym;
Wypadki: kiedy?w lipcu; w weekendy; w godzinach popołudniowych, kiedy jest największe natężenie ruchu.

 

 

Komentuj
Szarżujący właściciele quadów
21 kwietnia 2009 | 0

Dwa pijani mężczyźni, uciekając na quadzie przed policją, staranowali znaki drogowe, uszkodzili budynek i doprowadzili do wypadku. Policja zapowiada ostrą walkę z szarżującymi motocyklistami i właścicielami quadów. Quad jechał bez tablic rejestracyjnych. Policjanci próbowali zatrzymać pojazd, ale bezskutecznie. Jadący czterokołowcem zaczęli uciekać. Najpierw wjechali pod prąd w drogę jednokierunkową, potem staranowali znak drogowy "ustąp pierwszeństwa", zniszczyli elewację budynku, a na końcu stracili panowanie nad pojazdem i przewrócili się na ulicę. Po zatrzymaniu przez policję, okazało się, że 26- i 31-latek mają po półtora promila w wydychanym powietrzu. Dodatkowo quad, którym jeździli, nie był zarejestrowany. Pojazd trafił na policyjny parking, a kierujący nim mężczyzna został przewieziony do aresztu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna kierujący pojazdem przyznał się do winy i został ukarany grzywną w wysokości 2000 zł oraz zakazem prowadzenia pojazdów przez dwa lata. - Będziemy zwracać szczególną uwagę na motocyklistów i właścicieli pojazdów typu quad, którzy notoryczne łamią przepisy. Wzmożone kontrole, które przeprowadzimy razem ze strażą graniczną i miejską, obejmą cały powiat nowotarski - zapowiada Marta Kurczab-Drużkowska, rzeczniczka nowotarskiej policji.

Komentuj
Na ulicach samochody pułapki
21 kwietnia 2009 | 0

W związku ze wzrostem aktywności grup przestępczych zajmujących się kradzieżami samochodów i włamaniami do pojazdów, policjanci ze śródmiejskiej komendy zorganizowali działania wymierzone w złodziei. W wytypowanych miejscach ustawiano samochody pułapki, które specjalnie przygotowane i wyposażone czekają na przestępców. Tylko w Śródmieściu zastawiono 6 takich pułapek. Wieczorem w czasie włamania na gorącym uczynku wpadł 36-letni Waldemar K. Jest to początek działań zakrojonych na szeroką skalę. Sprawna policyjna akcja była możliwa dzięki temu, że samochód, do którego włamał się mężczyzna, był policyjną pułapką. Specjalnie przygotowany pojazd, "nafaszerowany" elektroniką, został ustawiony w miejscu, w którym szczególnie często dochodziło do włamań i kradzieży samochodów. Całe zajście zostało udokumentowane nagraniami z mikrokamer zainstalowanych w samochodzie. Tego typu policyjne działania zostały podjęte po tym, jak analizy przestępczości zaczęły wskazywać na wzrost aktywności grup przestępczych zajmujących się przestępczością samochodową. Przygotowano sześć pułapek samochodowych. Ustawiane będą w różnych miejscach Warszawy, nie tylko w centrum. Planowane jest przygotowywanie i ustawianie kolejnych takich aut. Docelowo w stolicy planuje się wprowadzić nawet kilkanaście tego typu samochodów.

Komentuj
Uwaga przewoźnicy pracujący na terenie Niemiec
21 kwietnia 2009 | 0

Komunikat KG Policji:

Komenda Główna Policji na prośbę Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Berlinie przestrzega polskich przewoźników przed grupą oszustów działających w Niemczech i wyłudzających pieniądze. W ostatnim czasie doszło na terenie Niemiec do kilku incydentów, w których pokrzywdzeni zostali polscy przewoźnicy. Oszukańczy proceder rozpoczyna się w ten sposób, że sprawcy kontaktują się telefonicznie z przewoźnikiem i rozmawiając z nim po polsku zamawiają usługę. Zlecenie ma polegać na przewiezieniu osób z zagranicy do Polski. Kiedy kierowca przyjmie ofertę i pojedzie do Niemiec, to okazuje się, że pierwsza osoba, która "dosiada się" potrzebuje gotówki na pilne sprawy, które trzeba załatwić przed rozpoczęciem kursu. Na pożyczkę namawia kierowcę, a potem po prostu znika razem z pieniędzmi. Ofiara oszustwa dopiero po pewnym czasie orientuje się, że zamówiona usługa była fikcyjna i że utraciła pieniądze. Numery telefonów (niemieckie numery komórkowe), z których zamawiano usługę zostają wyłączone. Wydział Konsularny Ambasady RP w Berlinie i Komenda Główna Policji apelują do polskich przewoźników o szczególną ostrożność w przyjmowaniu zleceń telefonicznych z Niemiec. Każda osoba, która została oszukana w taki sposób i jeszcze nie powiadomiła policji, proszona jest aby zrobiła to możliwie najszybciej zgłaszając się do najbliższej jednostki policji i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz o kontakt z Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Berlinie pod numerem telefonu 0049-30 22 313201 lub pod adresem internetowym:konsulat.berlin@botschaft-polen.de

Komentuj
Producenci: seria pożarów to wynik błędów obsługi
21 kwietnia 2009 | 0

5edd13927ce45ea8c80e334bdf91b5ff188a6849(295-1)

20 autobusów kupią MZA. Po trzech pożarach trzech typów pojazdów w ciągu dziewięciu dni Miejskie Zakłady Autobusowe planują zakup “z wolnej ręki“. Według nieoficjalnych informacji, mają kosztować ponad 25 mln zł. Będą to niskopodłogowe solarisy, mimo że 8 kwietnia to właśnie taki pojazd spłonął w kłębach gęstego dymu na Trasie Łazienkowskiej. Dlaczego nowe pojazdy przyjadą akurat z fabryki Solarisa? Bo MZA w ubiegłym roku kupiły 150 takich pojazdów – za ponad 168 mln zł. - Prawo zamówień publicznych pozwala zwiększyć wielkość zamówienia bez ogłaszania nowego przetargu. To najszybszy sposób na pozyskanie nowego taboru - mówi rzecznik MZA Adam Stawicki. Nowe autobusy mają być wyposażone w nowoczesny system przeciwpożarowy. W komorze silnika znajdą się czujniki temperatury, których zadaniem będzie uruchamianie automatycznych gaśnic proszkowych. Na konferencji prasowej jakości swoich autobusów broniła prezes Solaris Bus & Coach Solange Olszewska, prezes Polskich Autobusów Franciszek Gaik i przedstawiciel MAN Polska. Producenci twierdzą, że seria pożarów to wynik błędów obsługi. Pozwolimy sobie przypomnieć, iż Solaria szkoli kierowców autobusów. Od 28 stycznia do 3 lutego 80 kierowców z MPK Łódź wzięło udział w szkoleniu w ramach programu "Bezpieczny kierowca". Trening bezpiecznej jazdy autobusem przeprowadzili instruktorzy z Test & Training Safety Centre Sp. z o.o.

Komentuj
BRD: lekcja dla rodziców
21 kwietnia 2009 | 1

W ramach programu brd odbyło się już wiele konkursów i imprez dla dzieci, tym razem zorganizowano edukacyjną lekcję dla rodziców. Spotkanie z rodzicami na temat bezpieczeństwa dzieci w ruchu drogowym przygotował Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we współpracy z Komendą Miejską Policji w Radomiu. - Prawda jest taka, że nawet najlepsza szkoła i nauczyciele tylko z pomocą tablicy i kredy niewiele są w stanie zrobić. Dlatego przydałoby się dodać trochę godzin na zajęcia poza dydaktyczne, kształtujące młodzież i dzieci w dziedzinie zasad ruchu drogowego. Jednak bez wsparcia ze strony rodziców proces ten będzie niepełny - podkreślił w trakcie swojego wystąpienia Mirosław Szadkowski, dyrektor WORD. Zaproszeni na spotkanie rodzice i nauczyciele obejrzeli również kilkudziesięciominutowy film, prezentujący skutki niedostosowania się do zasad ruchu drogowego. - Zorganizowaliśmy tę lekcję tylko dla rodziców, bo wyświetlany film jest dosyć drastyczny. Chcemy przede wszystkim uświadomić rodzicom, że bez ich pomocy nasz wkład w edukację dzieci będzie niepełny. Musimy ich wyczulić między innymi na to, jak istotne jest zapinanie pasów czy przestrzeganie dziecka o ostrożnym przechodzeniu przez przejście - powiedziała Małgorzata Suligowska, dyrektor szkoły. Pomysł zorganizowania takiego spotkania spodobał się również rodzicom o czym świadczyła duża frekwencja na sali.

Komentuj
Smutny wynik kontroli gimbusów
21 kwietnia 2009 | 1

Sześć zabranych dowodów rejestracyjnych i kilka mandatów karnych to efekt pierwszej w Polsce akcji sprawdzania stanu technicznego autobusów, którymi dowożone są dzieci do szkół gimnazjalnych. Podkarpacie jest pierwszym regionem, gdzie kontrolę wspólnie przeprowadzili policjanci, inspektorzy transportu drogowego i kuratorium oświaty. W sumie skontrolowanych zostało prawie 40 autokarów, co stanowi niespełna 40 proc. wszystkich przewozów młodzieży gimnazjalnej na Podkarpaciu. Kontrole zostały przeprowadzone na polecenie wojewody podkarpackiego Mirosława Karapyty w ramach akcji o nazwie "Bezpieczny Autobus". Jak wyjaśnił Karapyta podczas wtorkowej konferencji prasowej w Rzeszowie, głównym celem akcji była diagnoza stanu bezpieczeństwa dzieci przewożonych do szkół. "Nie chcemy działać tylko wtedy, kiedy zdarzy się jakieś nieszczęście i zostanie to nagłośnione przez media, jak ostatnio w Kamieniu Pomorskim. Lepiej zapobiegać, tym bardziej że chodzi o dzieci. Chcieliśmy odpowiedzieć też na pytanie, jak gminy wywiązują się ze swojego obowiązku" - dodał wojewoda. Wyniki policyjnych kontroli podsumował zastępca podkarpackiego komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie mł. insp. Andrzej Sabik, który powiedział, że spośród 19 skontrolowanych przez policję autobusów w pięciu przypadkach zanotowano nieprawidłowości. Zatrzymano cztery dowody rejestracyjne za m.in. niesprawne układy kierownicze i hamulcowe. Dwóch kierowców ukarano mandatami. W czasie jednej z kontroli okazało się, że kierowca przewoził o 22 osoby więcej, niż mógł. Na szczęście wszyscy sprawdzeni kierowcy byli trzeźwi. "Chcę podkreślić, że w przypadku kontroli pojazdów, które były własnością gminy i to ona realizowała obowiązek dowozu dzieci, a nie prywatny przedsiębiorca, nie stwierdziliśmy żadnych uchybień. Takich pojazdów podczas naszej kontroli było dziewięć" - powiedział Sabik. Podkarpaccy funkcjonariusze Inspektoratu Transportu Drogowego także skontrolowali 19 autokarów. W przypadku tych kontroli, dowody rejestracyjne zabrano dwóm kierowcom. "W tych dwóch pojazdach nie było m.in. właściwego oznakowania wyjść awaryjnych, brakowało wyposażenia w gaśnice czy trójkąty ostrzegawcze. Wobec trzech przewoźników wszczęto postępowania administracyjne, mieli oni braki w dokumentach m. in. jeden z kierowców nie miał przeprowadzonych badań lekarskich, co również zagrażało bezpieczeństwu pasażerów" - powiedział podkarpacki inspektor transportu drogowego, Łukasz Tur.

Komentuj
33. punkty karne za nadmierną prędkość
20 kwietnia 2009 | 0

1000 zł i 33 punkty karne - to konsekwencje jakie poniósł 23-letni mężczyzna za nadmierną prędkość i brawurową jazdę ulicami Sanoka. Nie zatrzymując się do kontroli drogowej i uciekając przed policjantami stworzył ogromne zagrożenie dla jadących z nim pasażerów i innych kierowców. Także wysokie kary ponieśli motocykliści zatrzymani przez lubuskich policjantów. 194 km/h, z taką prędkością jechał ulicami Gorzowa jeden z nich, drugi natomiast otrzymał mandat i punkty za jazdę z prędkością 188 km/h w Zielonej Górze.

Komentuj
Pracodawca przyjazny pracownikom u prezydenta RP
20 kwietnia 2009 | 0

388c0ae7915ab7ca4c53d692a754838bf064dd32 (295-5)

^W pałacu prezydenckim szefowie 14 przedsiębiorstw otrzymali wyróżnienia "Pracodawca przyjazny pracownikom". Prezydent wspólnie z NSZZ "Solidarność" po raz drugi wręczyli ten tytuł

W dniu 30 marca 2009 roku dyrektor WORD wBielsku-Białej Edward Płonka odebrał Certyfikat “Pracodawca Przyjazny Pracownikom”. Uroczystość odbyła się w pałacu prezydenckim w Warszawie. Certyfikaty wręczał osobiście Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński. Akcja "Pracodawca przyjazny pracownikom" ma na celu propagowanie dobrych wzorców wśród pracodawców, głównie w ramach promocji stałego zatrudnienia, przestrzegania bezpieczeństwa i standardów pracy oraz zapewniania pracownikom możliwości tworzenia związków zawodowych. Wyróżniony certyfikatem “Pracodawca Przyjazny Pracownikom” ma prawo posługiwania się nim przez okres trzech lat.

Komentuj
Nietrzeźwy „Trzeźwy autobus”
20 kwietnia 2009 | 0

f77a003e5b6d80054545e3f5a9623ffe544a0541 

(295-9)

Pięciu nietrzeźwych kierowców autobusów zatrzymali rano policjanci na Podkarpaciu. Taki jest najkrótszy bilans działań pod hasłem "Trzeźwy autobus". Wszyscy stracili prawa jazdy, stracili też pracę, niebawem usłyszą wyroki. O 4 nad ranem policjanci na Podkarpaciu rozpoczęli akcję "Trzeźwy Autobus". Wnikliwie sprawdzaliśmy, czy kierowcy autobusów i mikrobusów są trzeźwi. Niestety, dość szybko policyjne alkomaty wskazały, że tak nie jest. W Jarosławiu policjanci zatrzymali trzech, w Krośnie i Strzyżowie jednego kierowcę. Odpowiedzą przed sądami grodzkimi, bo kierowali autobusami w stanie po użyciu alkoholu. Przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu stanie kierowca autobusu, który usiadł za kierownicą w stanie nietrzeźwości - miał ponad pół promila alkoholu. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Wszyscy stracili prawa jazdy, stracą też pracę. Policjanci kontrolowali autobusy komunikacji miejskiej i pojazdy firm transportowych. Sprawdzili prawie tysiąc kierowców. W działaniach uczestniczyło ponad stu podkarpackich policjantów.

Komentuj

Ogłoszenia

Zaproszenie na Dzień Otwarty do Białymstoku
26 kwietnia 2009 | 0

7dd7c0c992804085f2799bb1a70a616c9a0769ec(294-35)

DZIEŃ OTWARTY WORD W BIAŁYMSTOKU

FINAŁ WOJEWÓDZKI POLICJANTA RUCHU DROGOWEGO ROKU 2009

15 maja 2009 roku Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku informuje, iż w dniu 15 maja 2009 roku odbędzie się Dzień Otwarty WORD, podczas którego przewidziany jest również Finał Wojewódzki Policjanta Ruchu Drogowego Roku 2009. Na miejscu będzie można obserwować nie tylko zmagania funkcjonariuszy ruchu drogowego z całego województwa, ale również prezentacje pozostałych służb mundurowych współpracujących z tutejszym Ośrodkiem na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, m.in. Izby Celnej, Inspekcji Transportu Drogowego, Straży Granicznej.

W związku z powyższym serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w tym dniu.

Rozpoczęcie przewidziane jest na godzinę 9.00

przy ul. Wiewiórczej 64 w Białymstoku (siedziba WORD)

WORD w Białymstoku

Komentuj
Twoje szkolenia też mogą być atrakcyjne
26 kwietnia 2009 | 0

Alkogogle to specjalne okulary symulujące zaburzenia widzenia i upośledzenie zmysłów, jakie występują po spożyciu alkoholu (obniżenie koncentracji, spowolnienie czasu reakcji, niemożliwość określenia kierunków, zniekształcenie widzianego obrazu, zmiany w ocenie odległości, podwójne widzenia, brak koordynacji mięśniowej). Dzięki nim trzeźwy kierowca może sprawdzić, jak będzie widział drogę i reagował na to, co się na niej dzieje, pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Alkogogle są urządzeniem typowo prewencyjnym, a ćwiczenia z nimi mają również za zadanie uświadomienie prowadzącemu pojazd, jak postrzegają świat inni kierowcy, jeżdżący po naszych drogach pod wpływem alkoholu.

eab9ee94ce09da18b23d21288c6a8df9005f2e8d 

(295-16)

^Nakładając specjalne okulary kursanci mogą zobaczyć jaki efekt na ich sprawność psychomotoryczną wywołuje stężenie alkoholu we krwi wynoszące 1,5 promila. Próba jazdy samochodem w alkogoglach okazuje się niezwykle pouczającym doświadczeniem, bo problemy zaczynają się już przy próbie trafienia na klamkę u drzwi pojazdu. Dalej jest już tylko trudniej - błahe zadanie polegające na pokonaniu slalomu i zaparkowaniu samochodu w garażu przodem i tyłem urasta do rangi niemożliwości. Ćwiczenie to uzmysławia trzeźwemu uczestnikowi szkolenia jak ogromnym utrudnieniem jest prawidłowe kierowanie pojazdem, gdy jest się pod wpływem alkoholu – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault - Próba prowadzenia samochodu w alkogoglach wzmaga również czujność kierowców, bo zdając sobie sprawę jak nieprzewidywalne może być zachowanie nietrzeźwego uczestnika ruchu stają się bardziej uważni i przygotowani na reakcję.

 

Ćwiczenia: Szkoła Jazdy RENAULT organizuje ćwiczenia z wykorzystaniem ALKOgogli

Więcej: www.szkolajazdyrenault.pl

Redakcja: Interesujące doświadczenie - ALKOgogle można wykorzystywać zarówno w sali wykładowej, jak i na placu manewrowym. ALKOgogle - są w wielu akcjach (“Szkoły trzeźwych kierowców”, “Prowadzący - niepijący!”, “Wypadek to nie przypadek”, “Zachowaj trzeźwy umysł, piję - nie wsiadam”, “Zero promila” i wiele innych) na festynach, mniejszych i większych imprezach. Z tych okularów specjalnej konstrukcji korzystają: ośrodki egzaminowania, szkolenia, rady bezpieczeństwa ruchu drogowego, szkoły, policja, żandarmeria wojskowa, ośrodki rozwiązywania problemów alkoholowych, Bractwo Piwne, Browary Polskie, kluby, puby itd. itp. Przypominamy, iż dystrybutorem ALKOgogli jest Grupa IMAGE:

ZAMÓW ALKOgogle

– 0-502-659-431

 

Komentuj
Egzamin praktyczny wg zmienionych zasad - nowe filmy
26 kwietnia 2009 | 0

d06971f3fc7913b5270e1b4105ec8b437a04a315(294-32)

bcd176d5a28668f3ace1200658e9548d8c13d03b(294-34)

d6f4650e563eb5c406d1602ebfefcb4b1b0f5f5d(294-33)

 

Ogólne zasady egzaminu Przygotowanie do jazdy Ruszenia i jazda pasem ruchu Ruszanie na wzniesieniu

Czas trwania 50 min.

Format: DVD

Cena: 50,00 zł

Zasady egzaminu i kryteria oceny Wyjazd na drogę

Jazda drogami dwukierunkowymi

Jazda drogami jednokierunkowymi Przejazd przez skrzyżowania

Przejazd przez przejścia dla pieszych Przejazd przez torowiska

Manewry na drodze

Hamowanie w wyznaczonym miejscu Parkowanie i zawracanie

Czas trwania 72 min.

Format: DVD

Cena: 50,00 zł

Kolizja drogowa
Omijanie pojazdu, który ustąpił pierwszeństwa przejazdu
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas skręcania w drogę poprzeczną
Nieustąpienia pierwszeństwa osobie niepełnosprawnej
Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas cofania
Niezastosowanie się do sygnałów świetlnych i poleceń osoby kierującej ruchem lub uprawnionej do jego kontroli
Niezastosowanie się do znaków:
- zakaz wjazdu
- zakaz ruchu w obu kierunkach
- zakaz skręcania w lewo
- zakaz skręcania w prawo
- nakaz jazdy
- linia podwójna ciągła
- linia pojedyncza ciągła
- stop

Czas trwania 35 min.

Format: DVD

Cena: 50,00 zł

Grupa IMAGE przygotowała i wprowadziła do sprzedaży trzy nowe filmy instruktażowe, opracowane wg zmieniających się zasad szkolenia i egzaminowania. Polecamy:

ZAMÓW – 0-502-659-431

W przygotowaniu:“ZADANIE PIERWSZE” .

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
27 kwietnia 2009 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
27 kwietnia 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910 

(1-2009)

Komentuj
Na plac manewrowy wraca losowanie
26 kwietnia 2009 | 0

726555beb156697152ca5aa7e7cb490fde38f1b0 (294-31)

Cena detaliczna: 19,90 zł

Zestaw "Karty do losowania zadań egzaminacyjnych" w ramach pierwszego zadania egzaminacyjnego na placu manewrowym. Zestaw składa się z:

- 5 kart dotyczących czynności 1/a – 1/e w kolorze żółtym,

- 8 kart dotyczących czynności 1/f – 1/m w kolorze zielonym,
      - poręczne etui z możliwością powieszenia na szyi.

ZAMÓW – 0-502-659-431

Komentuj