10 lipca 2017 |
0
(fot. Krzysztof Białoskórski)
Drugiego dnia obrad 45. posiedzenia Sejmu posłowie przyjęli nowelizację Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Przy głosujących 437 posłach, 427 oddało głosy „za”, 9 - przeciw, 1 wstrzymał się i nie głosowało 23 - w sprawie Sprawozdania Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.
Zgodnie z zapisami ustawy grzywnę nałożoną w drodze mandatu karnego będzie można uiścić także w formie bezgotówkowej, przy użyciu karty płatniczej. Funkcjonariusze posiadający terminale płatnicze będą mieli obowiązek informowania o takiej możliwości osoby ukarane mandatami. MSWiA uzasadniało, iż zmiany te „w istotny sposób” zwiększą tzw. ściągalność mandatów. Wybór formy płatności za mandat pozostanie w dyspozycji osoby ukaranej. W przypadku wyboru płatności kartą, przyjmujący mandat poniesie koszty opłat bankowych. Terminale zostaną dostarczone Policji bezpłatnie, na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy Ministrem Rozwoju i Finansów a Krajową Izbą Rozliczeniową. Docelowo w terminale zostanie wyposażonych około 60 tyś. Policjantów i ok. 700 inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego.
I tak w ustawie Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia w art. 98 po § 3 dodano § 3a-3c w brzmieniu:
„§ 3a. Grzywna nałożona mandatem karnym, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, może być uiszczona w formie bezgotówkowej, za pomocą karty płatniczej lub innego instrumentu płatniczego, o ile funkcjonariusz ją nakładający dysponuje odpowiednim urządzeniem do autoryzacji rozliczeń. Grzywnę uważa się za uiszczoną z chwilą potwierdzenia dokonania płatności uzyskanego z urządzenia do autoryzacji rozliczeń.
§ 3b. W przypadku uiszczenia grzywny w formie, o której mowa w § 3a, koszty związane z autoryzacją transakcji i przekazem środków na właściwy rachunek bankowy ponosi ukarany.
§ 3c. Funkcjonariusz informuje ukaranego o możliwości uiszczenia grzywny w formie, o której mowa w § 3a, oraz treści § 3b.”.
Uchwalona nowela została skierowana do Senatu. (jm)
Komentuj →
6 lipca 2017 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Rada Ministrów na swoim posiedzeniu 5 lipca br. przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra cyfryzacji. Zmodernizowany System Informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0) zostanie uruchomiony w zakresie centralnej ewidencji pojazdów 30 października 2017 r.. Pierwotnym terminem był czerwiec 2018 roku.
Komunikat „Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw”: Obecna nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym, co do zasady, przyspieszy wejście w życie przepisów dotyczących systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0), w zakresie odnoszącym się do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP).
Przepisy dotyczące CEP zaczną obwiązywać od 30 października 2017 r. Jest to efektem działań naprawczych, podjętych wobec sytemu CEPiK 2.0, których jednym z elementów jest etapowe uruchomianie jego zmodernizowanej wersji. Poprzednia nowelizacja przepisów zakładała, że zmodernizowany system CEPiK 2.0 zostanie całościowo uruchomiony 4 czerwca 2018 r. CEPiK jest jednym z najczęściej używanych przez obywateli systemów informatycznych, służących przede wszystkim kierowcom i poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W nowych regulacjach założono, że od 30 października 2017 r. za badanie techniczne dopuszczające pojazd do ruchu trzeba będzie zapłacić przed jego przeprowadzeniem. Przewidziano jednak wyjątek od tych przepisów, wprowadzając regulację, która umożliwi wniesienie opłaty za badanie techniczne i opłaty ewidencyjnej po przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu – w przypadku rozliczenia tej usługi na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. Rozwiązanie to ułatwi działalność przedsiębiorcom, np. zarządzającym flotą samochodową.
Doprecyzowano i zwiększono zakres danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zdecydowano, że do CEP będą trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, w tym jego zajęciu przez organ egzekucyjny czy zabezpieczeniu majątkowym. Informacje takie są istotne dla potencjalnych nabywców pojazdów, którzy mogą się z nich dowiedzieć o ograniczonym prawie właściciela do dysponowania własnym autem.
Zdecydowano, że obok zakładów ubezpieczeń także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) będzie zobowiązany do przekazywania CEP informacji o szkodach istotnych do jakich doszło w aucie podczas wypadku – w przypadku pojazdów nieubezpieczonych. Szkodę istotną zdefiniowano jako „szkodę w zakresie elementów układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego pojazdu, mającą wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego i kwalifikującą pojazd do dodatkowego badania technicznego, która została stwierdzona przez UFG lub przez zakład ubezpieczeń, w związku z otrzymanym jej zgłoszeniem z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia”. Szkody istotne będą wpisywane do CEP od 4 czerwca 2018 r.
Jednocześnie od 30 października 2017 r. Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu będą udostępniane dane zgromadzone w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK), w zakresie niezbędnym do realizacji przez niego zadań ustawowych.
Szczegółowy zakres danych udostępnianych UFG zostanie określony w rozporządzeniu (będzie to ten sam katalog danych, który określono w przepisach aktów wykonawczych oczekujących na wejście w życie 4 czerwca 2018 r.). Zmiana ta umożliwi UFG efektywniejsze zwalczanie przestępczości ubezpieczeniowej, skuteczniejsze i sprawniejsze likwidowanie szkód przez zakłady ubezpieczeń, a także zapewni większe możliwości identyfikowania pojazdów nieubezpieczonych.
W nowych regulacjach przewidziano również możliwość zatrzymywania przez Straż Graniczną (SG) dowodów rejestracyjnych pojazdów i pozwoleń czasowych na prowadzenie auta.
W rezultacie SG będzie przekazywać do CEP informacje o zatrzymanych dowodach rejestracyjnych oraz pozwoleniach czasowych. Rozwiązanie to pozwoli SG na szybszą realizację czynności służbowych (usprawnienie kontroli i szybsze jej zakończenie) – bez konieczności angażowania przedstawicieli innych służb (oczekiwanie na drugiego funkcjonariusza wydłuża kontrolę, a kierowcy – czas podróży). Obecnie funkcjonariuszom SG przysługują niemal wszystkie uprawnienia Policji z obszaru kontroli ruchu drogowego, z wyjątkiem prawa do zatrzymywania dokumentów (oprócz Policji, dowody rejestracyjne mogą zatrzymywać – w szczególnych przypadkach – żołnierze Żandarmerii Wojskowej i inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego).
Projekt przyspiesza również wejście w życie rozwiązań, które poprawią jakość i poprawność danych przyjmowanych do CEP. Zostaną wyeliminowane takie nieprawidłowości jak m.in.: nieaktualne informacje o statusie dokumentu (np. czy prawo jazdy zostało zatrzymane/zwrócone), brak informacji o umowie OC, czy brak kompletnych informacji o pojeździe (np. o jego wyrejestrowaniu lub zbyciu/nabyciu).
Ujednolicone zostaną zasady wprowadzania danych do CEP w drodze teletransmisji przez podmioty do tego zobowiązane. Uruchomione zostaną nowe interfejsy dostępowe z pełnym zakresem danych z CEP. Dla podmiotów uprawnionych do danych z CEPiK 2.0 tryb teletransmisji będzie obowiązkowym trybem komunikacji, wnioski papierowe będą uwzględniane jedynie w przypadku awarii systemu elektronicznego.
Po wprowadzonych zmianach oczekuje się podniesienia bezpieczeństwa obrotu pojazdami na rynku wtórnym przez poszerzenie zakresu danych udostępnianych na ich temat z CEP oraz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Projekt przywraca również obowiązek przekazywania przez producentów i importerów pojazdów danych dotyczących homologacji do elektronicznego katalogu marek i typów pojazdów, który poprawi jakość danych zgromadzonych w tym katalogu (zacznie obowiązywać po 12 miesiącach od daty wejścia znowelizowanych przepisów w życie).
Przewidziano też zmiany, które spowodują wyeliminowanie barier prawnych przy udostępnianiu danych z CEK i CEP na portalu dane publiczne.gov.pl i w dalszym ich wykorzystywaniu przez każdego zainteresowanego. Za pośrednictwem interfejsu programistycznego API, dostęp do danych z CEK i CEP ma następować w drodze teletransmisji w sposób zautomatyzowany – bez konieczności składania wniosku przez zainteresowanego. Dane udostępniane za pośrednictwem API będzie można uzyskać bezpłatnie, i to zarówno do wykorzystania komercyjnego, jak i niekomercyjnego. Firmy, na podstawie udostępnionych danych, będą mogły stworzyć nowe produkty lub proponować inteligentne usługi biznesowe (chodzi o przedsiębiorców działających na rynku motoryzacyjnym, ubezpieczeniowym i ochrony środowiska).
Szersze udostępnianie danych umożliwi uruchomienie w 2017 r. i 2018 r. kolejnych usług dla obywateli. Nowa usługa „Mój pojazd”, która ma ruszyć z końcem 2017 r., pozwoli właścicielom aut w Polsce na sprawdzenie online wszystkich danych (zgromadzonych w CEP) o ich własnym pojeździe. (KRM)
Komentuj →
29 czerwca 2017 |
0
Dariusz Chyćko, egzaminator WORD Lublin, prezes Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów oraz Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (fot. Jolanta Michasiewicz)
Projekt noweli ustawy o kierujących pojazdami wciąż na etapie prac w ministerstwie. Pracuje tam Zespół doradczy do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz przeprowadzenia egzaminu państwowego na prawo jazdy powołany jesienią 2016 r. przez ministra Andrzeja Adamczyka. Posiedzenie zaplanowane na ostatnie dni nie odbyło się, termin przesunięto na lipiec. W pierwszych dniach czerwca przywołaliśmy słowa Bogdana Oleksiaka, dyrektora Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, który mówił o końcu czerwca jako planowanym terminie zakończenia tych prac. Tymczasem „przecieków” coraz więcej.
Czy to przysłowiowa ręka w mrowisku? Czyli projekt nie jest jeszcze opublikowany, dostęp do niego mają członkowie Zespołu Doradczego. I tak oto jeden z nich, Dariusz Chyćko reprezentujący w tym gremium środowisko egzaminatorów, udzielił wywiadu reporterce radia TOK FM. Na początek swojej wypowiedzi D. Choćka zastrzegł, iż tymczasem wszystko jest w formie projektów, wszystko może być jeszcze zmienione. Podkreślił, iż najważniejsza rzecz to pytanie, po co w ogóle te zmiany chcemy wprowadzać. Dalej usłyszeliśmy o patologiach w systemie szkolenia i egzaminowania: „- Niestety, system, który obecnie funkcjonuje pozwala na to, by osoba, która kończy szkolenie i przystępuje do egzaminu - mogła go zdać mimo dużego deficytu swoich umiejętności. A my chcemy przeciwstawić się tej sytuacji, która trwa od prawie 30 lat.” I dalej, jako współautor nowych propozycji D. Chyćko ocenia je: „- W jakim kierunku to idzie? Myślę, że w dobrym, jeśli chodzi o kandydatów. Chcę, by to kandydat był czynnym elementem całego systemu - by wręcz miał możliwość kontrolowania tego, co dostaje na szkoleniach czy w jaki sposób jest egzaminowany. Będzie wreszcie świadomy wszystkich tych elementów, które jego dotyczą. (…) Wystarczy odpowiednio przebudować strukturę obecnie funkcjonującego systemu szkolenia i egzaminowania w taki sposób, by umożliwił dostęp osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami do informacji na każdym etapie procesu. Musi ulec zmianie sposób nauczania i utrwalania wiadomości i umiejętności. Stanie się tak, gdy zrezygnujemy z kształcenia w zakresie „zadań egzaminacyjnych” a przejdziemy do kształcenia umiejętności.” I informacja, która wielu słuchaczy wprowadziła w osłupienie: Pytanie reporterki: „- Egzamin teoretyczny - mamy go zdawać nie raz, ja jest w tej chwili, ale co roku od nowa. Dlaczego?” I odpowiedź zapytanego egzaminatora: „- Według mnie, to bardzo słuszne rozwiązanie. Egzamin z teorii nie może być zdawany tylko raz i dożywotnio przez kandydata na kierowcę. Przepisy zbyt często się zmieniają, a przyszli kierowcy nie mają chęci czy czasu albo zapominają o tym, że trzeba na bieżąco śledzić zmiany tych przepisów. Od tego może zależeć ich życie.” Można tu zapytać - a co, gdy taki doroczny egzamin nie zostanie zdany? Zabierzemy prawo jazdy? Dodamy tzw. punktów karnych? Jednak w tym miejscu zakończymy omówienie tej rozmowy.
Spekulacji coraz więcej. O tych i kolejnych zapisach w projekcie ustawy coraz szerzej spekulują media. INTERIA pl donosi: „Egzamin teoretyczny co rok, własny plac manewrowy dla każdej szkoły, instruktor obecny na egzaminie i wyższe ceny za szkolenie. Wyciekł projekt ustawy dotyczący szkolenia kierowców i systemu egzaminowania. I od razu wywołał burzę. Wśród instruktorów, kierowców i egzaminatorów. O co toczy się spór? Przede wszystkim o konkretne zapisy projektu ustawy, które już na pierwszy rzut oka są kontrowersyjne. Wybraliśmy te najistotniejsze”.
Jeden z dzienników przywołuje dementi resortu: „Zapytaliśmy resort o szczegóły zmian, które przedstawił ministerialny ekspert. Oto pełna treść odpowiedzi rzecznika prasowego: "MIB nie pracuje nad propozycją egzaminu teoretycznego zdawanego co roku. Postulaty zgłaszane podczas prac zespołu doradczego przy ministrze infrastruktury będą najpierw dyskutowane w ramach tego zespołu. Dopiero wypracowane przez cały zespół opinie mogą stać się podstawą do podjęcia ewentualnych prac legislacyjnych".”
Przypomnijmy jednak, iż ta fala informacji, krytyki i dyskusji, ich atmosfera odbywa się w sytuacji, (sic!) gdy nie znamy rzeczywistych zapisów projektu ustawy. Krążą różnorodne projekty, wcześniejsze, późniejsze, robocze, określonych grup interesów itd., ale ten ostateczny, rządowy projekt jeszcze nie został ogłoszony. Jak informował dyrektor Bogdan Oleksiak do końca czerwca ma być ujawniony i wówczas też mają rozpocząć się konsultacje publiczne. Może jednak poczekajmy na publikację projektu? Wytrzymajmy te kilka dni. Wówczas porozmawiamy o konkretach i na podstawie konkretnych i - co najważniejsze - oficjalnych propozycji. Pamiętajmy też, że przed nami jeszcze termin 6 czerwca 2018 r. i planowane uruchomienie systemu CEPIK 2.0? Przy stanowieniu prawa niezbędna jest precyzja, w dyskusjach rzetelność przywoływanych informacji. Tak znacząco kiedyś sens stanowionego prawa zmienił bardzo krótki dopisek „i w czasopismach”. (jm)
Komentuj →