30 listopada 2017 |
0
Roman Uździcki, egzaminator nadzorujący WORD w Zielonej Górze. Doktor habilitowany, inżynier budowy maszyn o specjalności samochody i ciągniki Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Zielonej Górze, nauczyciel akademicki, były rzeczoznawca i biegły sądowy z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego. Autor wielu opracowań z zakresu szkolenia, egzaminowania kandydatów na kierowców i bezpieczeństwa ruchu drogowego (fot. ze zbiorów autora)
TEZA. Oceniając zapis art. 55 ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym uważam, że dotyczy on tylko pojazdów przeznaczonych do nauki jazdy, nie dotyczy zaś pojazdów przeznaczonych do egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców. Przepis ten w całym swoim brzmieniu przytaczam poniżej:
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (z późn. zmianami). Art. 55. 1. Pojazd do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego oznacza się tablicą kwadratową barwy niebieskiej z białą literą „L” umieszczoną na pojeździe. W warunkach niedostatecznej widoczności tablica umieszczona na pojeździe, z wyłączeniem tablicy na motocyklu, powinna być oświetlona. Tablica, którą jest oznaczony motocykl, powinna być wykonana z materiału odblaskowego.
2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona. 3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok pojazdu, o którym mowa w ust. 1, lub jadąc za nim, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.
UZASADNIENIE. Biorąc pod uwagę powyższy zapis prawny, nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem jakoby przepis ten nie rozróżniał pojazdów do przeprowadzania państwowych egzaminów na prawo jazdy czy też „zwykłych do nauki jazdy”, jak mogą twierdzić niektórzy. Faktem pozostaje, że w wielu aktach prawnych (których przykłady podano poniżej) występują pojazdy zapisane jako pojazdy do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego czasami z łącznikami „i” lub alternatywą „lub” co w sposób istotny zmienia sposób czytania tych przepisów – w art. 55 ust. 2 pisze się tylko o pojazdach do nauki jazdy. Zasygnalizowane akty prawne, to między innymi:
1) Poz. 1727 OBWIESZCZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY I ROZWOJU z dnia 17 października 2014 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach. § 11. 1. Dowód rejestracyjny, pozwolenie czasowe, w tym pozwolenie czasowe do wielokrotnego stosowania, wystawia się następująco:
f) „L” – dotyczy pojazdów przystosowanych do nauki jazdy lub egzaminu państwowego,
2) OBWIESZCZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Rozdział 13
Warunki dodatkowe dla pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania. § 43. 1. Pojazd silnikowy przeznaczony do nauki jazdy i egzaminowania, z zastrzeżeniem ust. 2, powinien być wyposażony w…
3) Poz. 1522 OBWIESZCZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY I ROZWOJU z dnia 11 lipca 2014 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. Na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych. 34. 1. Na pojeździe przeznaczonym do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu tablicę, o której mowa w art. 55 ust. 1 ustawy, umieszcza się z przodu i z tyłu pojazdu lub zespołu pojazdów, na wysokości od 60 cm do 180 cm od powierzchni jezdni, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
8. Tablica do oznaczania pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego na prawo jazdy
Ponadto ustawodawca wyraźnie rozgranicza przeznaczenie tych pojazdów. I tak:
Pojazd przeznaczony do szkolenia. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY I BUDOWNICTWA z dnia 4 marca 2016 r. w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców. § 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o: (…) 8) pojeździe szkoleniowym – rozumie się przez to pojazdy, o których mowa w art. 24 ustawy;
Pojazd do przeprowadzania egzaminu. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY I BUDOWNICTWA z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. § 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o: (…) 8) pojazdach egzaminacyjnych – rozumie się przez to pojazdy przeznaczone do przeprowadzania części praktycznej egzaminu państwowego, o których mowa w art. 53 oraz art. 54 ust. 5 ustawy;”
Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że:
Egzaminator wykonujący czynności egzaminacyjne (a więc nie prowadzący nauki jazdy) zgodnie z grafikiem egzaminów przeprowadza egzamin polegający na ocenianiu czynności wykonywanych przez kandydatów na kierowcę i kierowców (czyli osób posiadających już uprawnienia) siedząc na fotelu pasażera. W przypadku, gdy egzamin ulega przerwaniu zajmuje on miejsce za kierownicą samochodu egzaminacyjnego stając się kierującym. Po czym udaje się z egzaminowanym do WORD. Niekiedy, na prośbę osoby zdającej arkusz przebiegu egzaminu wypisywany jest na miejscu, jest wręczony osobie egzaminowanej i osoba ta nie wraca do ośrodka. Egzaminator jedzie wtedy sam.
Dla egzaminatora, z formalnego punktu widzenia egzamin zarówno w jednym, jak i drugim przypadku trwa do czasu, gdy wynik egzaminu zostanie wpisany do systemu komputerowego PWPW i potwierdza to podpisem elektronicznym.
Egzaminator jako kierujący, jadąc z osobą egzaminowaną lub bez, z formalnego punktu widzenia (przy tak oznakowanym pojeździe), korzysta z przywileju dotyczącego szczególnej ostrożności dotyczącego innych pojazdów, które poruszają się obok lub za tak oznakowanym pojazdem. Przywilej ten nie jest egzaminatorowi potrzebny, aczkolwiek należy pamiętać o tym, że przewozi obok siebie osobę, która ma dostęp do pedałów, które mogą być przypadkowo (lub nieprzypadkowo) przez nią użyte. Użycie to może powodować istotne zagrożenie w ruchu drogowym. Podobnie będzie, gdy osoba tylko wsunie stopę pod pedał sprzęgła czy też hamulca. Tym samym skutecznie może uniemożliwić egzaminatorowi właściwe korzystanie z pedałów i wprowadzać w błąd innych kierujących.
Egzaminator jadąc za kierownicą samochodu egzaminacyjnego prawie zawsze wraca najkrótszą drogą do ośrodka egzaminowania.
Należy domniemywać, że intencją ustawodawcy było takie sformułowanie przepisów w zakresie zasłaniania lub składania tablicy z literą „L”, aby egzaminator nie musiał w przypadku przejęcia sterowania pojazdem (zakończenia egzaminu w ruchu drogowym) zasłaniać lub zdejmować tablicy „L” biorąc pod uwagę fakt, że przerwania następują najczęściej w miejscach niebezpiecznych i wymagających gwałtownej reakcji. Są to między innymi: skrzyżowania i ich okolice, przejścia dla pieszych, drogi o dużym natężeniu ruchu, gdzie egzaminator najczęściej zatrzymuje pojazd nie doprowadzając do kolizji lub wypadku, zamienia się miejscem z osobą egzaminowaną i odjeżdża powodując uspokojenie ruchu i jego usprawnienie.
Jednak według niektórych opinii, powinien w pierwszej kolejności odłączyć przewody elektryczne i złożyć tablicę „L”, bądź też ją zasłonić a zasłonięcie zabezpieczyć przed zsunięciem się i zagubieniem. W realnym ruchu drogowym jest to niepotrzebne, niemożliwe, a nawet może być wielokrotnie niebezpieczne.
Szczególnie jaskrawym przykładem niewłaściwego zachowania się w tym zakresie byłby przerwany egzamin np. na kategorię C+E, gdzie do zasłonięcia tablicy musiałoby dojść na skrzyżowaniu, po zamianie miejsc z osobą zdającą. Egzaminator przed ruszeniem zmuszony byłby do zasłonięcia 3 tablic – jedną z przodu pojazdu, jedną z tyłu oraz z tyłu przyczepy.
Egzaminator zatrudniony w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego przeprowadza tylko egzaminy państwowe na prawo jazdy, zgodnie z przepisami prawa nie może prowadzić zajęć nauki jazdy z osobami ubiegającymi się o uzyskanie uprawnień do kierowania i ich nie prowadzi. Nie podlega więc pod cytowany art. 55, ust. 2 Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Egzaminator, żeby być egzaminatorem, nie musi nawet posiadać uprawnień instruktora nauki jazdy.
Pojazdy egzaminacyjne są wyraźnie opisane i oznakowane – najczęściej dodatkowymi napisami „EGZAMIN” i „Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego”.
Jakkolwiek powyższe rozważania dotyczą pojazdów z jednej strony nauki jazdy, po drugie pojazdów przeznaczonych do egzaminowania należy zdać sobie sprawę, że zdecydowanym nadużyciem (wykorzystującym samo oznakowanie pojazdów egzaminacyjnych) byłoby korzystanie z tych pojazdów w innym celu niż egzaminacyjnym. Wtedy, gdy nie jest on używany w związku z egzaminem (odprowadzanie do serwisu, tankowanie, realizowanie innych zadań) lub gdy pojazdem takim kieruje nie egzaminator, tablica „L” powinna być zasłonięta.
Należy wziąć pod uwagę również fakt, że gdyby przyjąć zasłanianie tablicy „L” za obowiązek (art. 55. ust. 2) to egzaminy, w których kierującym jest osoba podlegająca kontrolnym sprawdzeniu kwalifikacji oraz ta, która rozszerza swoje uprawnienia (a więc posiadająca już prawo jazdy i to często przy sobie) powinna być egzaminowana pojazdem bez tego specjalnego oznakowania lub tablica ta powinna na czas egzaminu być złożona lub zasłonięta. Nie sposób zgodzić się z taką wykładnią, gdyż inne przepisy w tym względzie nakazują wręcz egzaminowanie wszystkich osób pojazdami właściwie oznakowanymi (właśnie tablicą „L”).
Według mojej oceny ustawodawca (a więc minister właściwy do spraw transportu) formułując przepisy świadomie dopuścił kierowanie przez egzaminatora również innych (a nie tylko ubiegających się o uprawnienia) osób pojazdem egzaminacyjnym przy nie złożonej lub nie zasłoniętej tablicy „L”.
Powyższa opinia zgodna jest również z komentarzem do Prawa o Ruchu Drogowym uznanego eksperta R. Stefańskiego (zał.).
Roman Uździcki
Załącznik: Kserokopia komentarza eksperta z zakresu Prawa o ruchu Drogowym Pana Ryszarda A. Stefańskiego dotyczący stanowisko związanego z art.55 ust.2 Ustawy PoRD (Wyd. LEX Kluwer business, Warszawa)
Komentuj →
29 listopada 2017 |
0
Grzegorz Nowak, instruktor i egzaminator, zastępca dyrektora ds. egzaminowania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie (fot. ze zbiorów autora)
Śledząc dyskusję na łamach tygodnika „PRAWO DROGOWE@NEWS” dotyczącą zasadności przestrzegania obowiązków wynikających z art. 55 ustawy - Prawo o ruchu drogowym tj. w zakresie dodatkowego oznaczania pojazdów do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego oraz określonych zachowań wobec kandydatów na kierowców przez kierujących innymi pojazdami, pragnę wyrazić także i swój głos w tej sprawie.
Przyjrzyjmy się najpierw samemu procesowi szkolenia praktycznego – w jego toku kandydat na kierowcę zdobywa stopniowo umiejętności kierowania pojazdem – od najprostszych do tych najbardziej złożonych, przez co w efekcie końcowym „młody kierowca” nabywa podstawowe kwalifikacje do bezpiecznego prowadzenia samochodu w ruchu drogowym. Z praktyki szkoleniowej wynika jednak, że zachowanie na drodze kandydata na kierowcę prowadzącego pojazd, którym odbywa naukę jazdy – szczególnie w początkowej fazie szkolenia – może być czasem nieprzewidywalne, a niekiedy wręcz irracjonalne i stwarzające w sposób nagły bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego. W tym kontekście dodatkowe oznaczenie pojazdu do nauki jazdy stanowi swego rodzaju „uprzedzenie” i „ostrzeżenie” dla innych uczestników ruchu drogowego o potencjalnych zagrożeniach mogących wystąpić wskutek poruszania takiego pojazdu po drodze. Jest to niewątpliwie argument przemawiający za tym, aby w odniesieniu do pojazdów, którymi prowadzi się naukę jazdy – utrzymać aktualnie obowiązujący stan prawny.
Powstaje jednak pytanie - jak zatem w takich warunkach ułatwiać kandydatom na kierowców osiąganie coraz to większej samodzielności w zdobywaniu umiejętności bezpiecznego prowadzenia pojazdu, kiedy to obowiązujące prawo sprawia niejako, że pojazd szkoleniowy porusza się w ruch drogowym w swego rodzaju „inkubatorze bezpieczeństwa”? Wydaje się, że nie ma w tym obszarze sprzeczności i nie są to argumenty wzajemnie wykluczające się - przy spełnieniu i zachowaniu wszakże jednego, ale i chyba najważniejszego warunku – aktywnej roli instruktora prowadzącego szkolenie. Dobry instruktor wie, jak stopniować tę samodzielność i ją indywidualizować w odniesieniu do predyspozycji danego kandydata na kierowcę, ma motywację, aby to robić i robi to w praktyce. Chcę wierzyć, że takich instruktorów jest coraz więcej…
Jak w kontekście rozpatrywanego zagadnienia wygląda część praktyczna egzaminu państwowego? Należy najpierw zadać pytanie: jaki jest cel egzaminu praktycznego? Zwięzłą odpowiedź na to pytanie dają przepisy art. 51 ustawy o kierujących pojazdami stanowiące o konieczności sprawdzenia umiejętności osoby egzaminowanej w zakresie zgodnego z przepisami, bezpiecznego, energooszczędnego, sprawnego i nieutrudniającego innym uczestnikom ruchu poruszania się odpowiednim pojazdem w ruchu drogowym. Trzeba też mieć na uwadze, że obowiązująca Dyrektywa 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. (z późniejszymi aktami zmieniającymi) w sprawie praw jazdy stanowi m.in., że w każdej sytuacji egzaminacyjnej w ruchu drogowym ocena musi uwzględniać stopień swobody, z jaką ubiegający się o prawo jazdy obsługuje urządzenia sterujące pojazd oraz wykazaną przez niego zdolność do jazdy w ruchu z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa, a sam egzaminator przez cały czas egzaminu musi czuć się bezpieczny.
W świetle przytoczonych przepisów jestem zwolennikiem tego, aby pojazdy egzaminacyjne były całkowicie wyłączone z regulacji prawnej art. 55 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Jakie ma to uzasadnienie? W moim przekonaniu - dość proste i oczywiste. W czasie egzaminu praktycznego osoba egzaminowana wykonując zadania egzaminacyjne powinna wykazać się niezbędnymi umiejętnościami pozwalającymi jej na swobodną, samodzielną, bezpieczną i uwzględniającą potrzeby innych uczestników ruchu - jazdę. W warunkach, gdy jazda egzaminacyjna będzie przeprowadzana pojazdem, który nie będzie się w żaden szczególny sposób wyróżniał „z potoku” innych przemieszczających się samochodów, a sam zdający nie będzie wówczas korzystał ze swego rodzaju „uprzywilejowania w ruchu”- egzaminator prowadzący egzamin będzie mógł w sposób bardziej obiektywny i precyzyjny dokonać oceny umiejętności kandydata na kierowcę. I nie martwiłbym się zbytnio niebezpiecznymi sytuacjami, które podczas egzaminu zawsze się zdarzają wskutek błędów popełnionych przez osobę egzaminowaną, a wymuszającymi na egzaminatorze koniecznością nagłej interwencji. Zostawmy to egzaminatorom. Praktyka egzaminacyjna pokazuje, że egzaminatorzy bardzo dobrze sobie z tym radzą…
Usunięcie z treści art. 55 kodeksu drogowego słów „lub przeprowadzania egzaminu państwowego” doprowadziłoby wreszcie do uporządkowania kwestii związanych z zasłanianiem lub składaniem tablic z literą „L” po przerwanych egzaminach państwowych na prawo jazdy oraz z oznakowaniem pojazdów do przeprowadzania egzaminów dla kandydatów na instruktorów lub egzaminatorów.
Zaprezentowane stanowisko z pewnością nie uwzględnia wszystkich czynników mających (mniejsze lub większe) znaczenie w przedmiotowej sprawie, ale – w mojej ocenie – są to najważniejsze uwarunkowania analizowanego zagadnienia.
W całej dyskusji należy jednak pamiętać o rzeczy najistotniejszej - ostatecznym i nadrzędnym celem ewentualnych zmian regulacji prawnych w tym zakresie, powinno być w efekcie dążenie do faktycznej poprawy stanu bezpieczeństwa na polskich drogach.
Grzegorz Nowak
Komentuj →