
(Fot.: PD@N 437-29-42jm)
Obowiązujące prawo według obowiązującego stanu za nie wskazanie kierowcy pojazdu, który został zarejestrowany przez fotoradar otrzymuje – w drodze decyzji administracyjnej - mandat, jednak bez punktów karnych. Tak dzieje się w sytuacji, gdy właściciel pojazdu nie wie, lub nie wskazuje kierowcy zarejestrowanego pojazdu. Projektowane zmiany przewidują wyższą niż mandat karę finansową, a po trzech takich sytuacjach nawet podwójną opłatę. Główny Inspektorat Transportu Drogowego przygotowuje projekt ustawy o szczególnej odpowiedzialności za naruszanie niektórych przepisów ruchu drogowego - jak donosi “Dziennik Gazeta Prawna”. - Chyba że przekroczenie prędkości było znaczne, np. o 70 km/h, wtedy zostanie wezwany do sądu. Wówczas musi się liczyć z wysoką grzywną i jeszcze kosztami sądowymi - tłumaczy Adam Jasiński z GITD (fot.), autor projektu. - Teraz odwracamy kartę. Właściciel auta w ciągu 21 dni od otrzymania wezwania do zapłaty mandatu musi go przyjąć, lub przesłać dane osoby wraz podpisanym przez nią oświadczeniem, że to ona kierowała - tłumaczy Jasiński. I ta największa uciążliwość: jeśli w ciągu 12 miesięcy na właściciela auta trzykrotnie zostaną nałożone kary administracyjne za przekroczenie prędkości (lub dwukrotnie na łączną sumę powyżej 1200 zł), wówczas przez kolejny rok każda następna kara będzie w podwójnej wysokości - maksymalnie 1600 zł (za przekroczenie prędkości o 60 km/h w terenie zabudowanym). Sankcja może być bolesna zwłaszcza dla właścicieli aut firmowych lub wypożyczalni samochodów. Jeśli pracownik się nie przyzna, to zapłaci firma, natomiast wypożyczalnie będą musiały wprowadzić zapisy do umów, że na czas najmu użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za popełnione wykroczenia drogowe.
Omawiany projekt zawiera także skuteczny mechanizm pociągnięcia do odpowiedzialności za wykroczenie drogowe zarejestrowane fotoradarem także cudzoziemca. Ta luka prawna zostanie zlikwidowana, a związane z nią procedury skrócone. I tak właściciel pojazdu - cudzoziemiec będzie miał 60 dni (Polak - 21 dni) na podpis i odesłanie przesłanego formularza ze zdjęciem fotoradarowym. Po tym terminie z mocy ustawy wydana zostanie decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej. - Dyrektywą Cross Border Enforcement o transgranicznej odpowiedzialności za wykroczenia drogowe jesteśmy zobowiązani do uruchomienia procedur umożliwiających karanie kierowców zagranicznych - tłumaczy Adam Jasiński. Pełne wdrożenie dyrektywy będzie wymagało jeszcze jednej ustawy - regulującej przekazywanie pomiędzy państwami danych o właścicielach pojazdów. Jednak, jak przekonuje Jasiński, już dziś dane pirata drogowego można przekazać na podstawie Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym. - Oprócz uchwalenia wspomnianej ustawy trzeba będzie dokonać także niewielkiej nowelizacji w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, polegającej na wprowadzeniu możliwości wystawienia cudzoziemcowi mandatu kredytowanego pocztą- dodaje Adam Jasiński.
Autorzy projektu ustawy o szczególnej odpowiedzialności za naruszanie niektórych przepisów ruchu drogowego czekają teraz na zgodę Komitetu Rady Ministrów na umieszczenie projektu w wykazie prac rządu, wówczas ruszy formalna procedura legislacyjna.