W piśmie z 31 stycznia 2007 r. (nr PF/415-3/07) Urząd Skarbowy w Sandomierzu zajmował się statusem osoby uzyskującej przychody z tytułu świadczenia usługi kierowania pojazdem. Podatnik, który zwrócił się z pytaniem, jest kierowcą przewożącym towary samochodem udostępnionym przez firmę transportową, ale ma zarejestrowaną działalność gospodarczą i z podatku dochodowego rozlicza się jak przedsiębiorca. Jego wynagrodzenie uzależnione jest od liczby zleceń. Urząd uznał, że w takiej sytuacji samozatrudniony może nadal rozliczać się jak przedsiębiorca. Co prawda urząd nie zgodził się ze stanowiskiem podatnika, że nie działa on pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego. Z umowy z firmą transportową wynikało bowiem, że to ona decyduje o wyborze trasy przejazdu. Urząd uznał także, że przedsiębiorca nie odpowiada wobec osób trzecich za usługę transportową. Umowa stanowi bowiem, że zleceniobiorca ponosi jedynie materialną odpowiedzialność załadunek wobec zleceniodawcy, natomiast to zleceniodawca jest odpowiedzialny na ogólnych zasadach wobec osób trzecich. Zdaniem organu podatkowego nie jest jednak spełniona trzecia przesłanka odebrania statusu przedsiębiorcy, bo podatnik ponosi ryzyko gospodarcze (np. niewypłacalności zleceniodawcy). Dlatego może być uznany za przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy o PIT. Podkreślono przy tym, że nie wykonuje on działalności transportowej. Według klasyfikacji statystycznej jego działalność to świadczenie usług przez pracowników przemysłowych. Dziennik “Rzeczpospolita” komentuje - zdecydowana większość samozatrudnionych nadal może rozliczać się na zasadach przewidzianych dla firm. Tak wynika z pierwszych interpretacji urzędów skarbowych mimo zawężenia definicji działalności gospodarczej.
Dr Tomasz Nowak, prawnik z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy: Pierwsze interpretacje urzędów skarbowych pokazują, że zdecydowana większość tzw. osób samozatrudnionych nadal będzie mogła rozliczać podatek dochodowy na zasadach przewidzianych dla firm. Podatnicy mogą stosunkowo łatwo wykazać, że przynajmniej jedna z trzech przesłanek wyłączająca ich z definicji działalności gospodarczej nie jest spełniona. W wielu sytuacjach najprościej jest udowodnić, że przedsiębiorca ponosi ryzyko gospodarcze. Z interpretacji wynika bowiem, że wystarczy, aby wynagrodzenie było uzależnione od efektów pracy. Wtedy urzędy uznają, że nawet kierowca przewożący towary udostępnionym mu samochodem lub osoba pakująca towary w magazynie jest uznawana za przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy o PIT.