Legislacja

Szykany zamiast progów zwalniających? Jeżeli istnieje uzasadniona potrzeba – uważa resort

18 grudnia 2018

Szykany zamiast progów zwalniających? Jeżeli istnieje uzasadniona potrzeba – uważa resort
Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

Kilkanaście dni wcześniej pisaliśmy o interpelacji posła Józefa Lassoty, dotyczącej progów zwalniających w kontekście poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale też propozycji powszechniejszego stosowania zwężeń dróg lub szykan, które trzeba omijać. Dziś mamy już odpowiedź resortu infrastruktury.

Na interpelację odpowiedział Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w resorcie. Niestety statystyk ilustrujących ile wypadków drogowych w Polsce zostało spowodowanych przez progi zwalniające nie ma.

Minister przypomina, iż progi można stosować – zgodnie z przepisami pkt 8 załącznika nr 4 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach - wyłącznie w tych miejscach i na tych odcinkach dróg, na których konieczne jest skuteczne ograniczenie prędkości ruchu pojazdów, jeśli inne metody nie mogą być stosowane (np.: ograniczenie prędkości znakiem zakazu B-33 „ograniczenie prędkości”) lub ich skuteczność jest niewystarczająca.

I dalej wskazuje na decydenta o ich zastosowaniu w organizacji ruchu, czyli właściwy organ zarządzający ruchem, który w myśl przepisów § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem, rozpatruje projekty organizacji ruchu oraz wnioski dotyczące zmian organizacji ruchu. Natomiast zgodnie z przepisami § 6 ust. 1 tego rozporządzenia organ ten zatwierdza projekt organizacji ruchu, akceptując tym samym rodzaj i sposób umieszczenia znaków drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym również progów zwalniających. Przypomnijmy organy zarządzające, o których tu mowa, określa art. 10 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, czyli: Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) – drogi krajowe, marszałek województwa – drogi wojewódzkie i starosta - drogi powiatowi i gminni. Kompetencje wymienionych organów (GDDKiA, marszałka województwa oraz starosty) nie obejmują zarządzania ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu. Organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych – na podstawie przywołanych wyżej przepisów - jest prezydent miasta. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami - doprecyzowuje M. Chodkiewicz.

- Natomiast organizację ruchu, w szczególności zadania techniczne polegające na umieszczaniu i utrzymaniu znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu (m.in. progów zwalniających, szykan), realizuje na własny koszt zarząd drogi. Ponadto informuję, że oceny zgodności z obowiązującymi przepisami zastosowanych w organizacji ruchu znaków drogowych urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu (w tym służących do fizycznego ograniczenia prędkości pojazdów), na podstawie przepisów § 3 ust. 2 przywołanego wyżej rozporządzenia z dnia 23 września 2003 r., dokonuje organ sprawujący nadzór nad zarządzaniem ruchem. Zgodnie z przepisami art. 10 ust. 2 wskazanej wyżej ustawy – Prawo o ruchu drogowym nadzór nad zarządzaniem ruchem na drogach wojewódzkich, powiatowych, gminnych, publicznych położonych w miastach na prawach powiatu i w mieście stołecznym Warszawie oraz wewnętrznych położonych w strefach ruchu lub strefach zamieszkania sprawuje właściwy wojewoda. Należy przy tym nadmienić, że nadzór nad zarządzaniem ruchem drogowym na drogach krajowych sprawuje Minister Infrastruktury, jednak tego typu rozwiązania (progi zwalniające) z reguły nie są stosowane na drogach krajowych - czytamy w stanowisku resortu.

Józef Lasssota wskazywał, iż obok faktu, że progi zwalniające są najtańszym i najprostszym sposobem uspokojenia ruchu, to jednak także generują wiele uciążliwości (np. wibrację, hałas okolicznych mieszkańców, bezpieczeństwo kierowców i pasażerów np. karetek pogotowia, utrudniają odśnieżanie, niszczą auta). Poseł zaproponował powszechniejsze stosowanie zwężeń dróg lub szykan, które trzeba omijać. Co w tej sprawie resort? Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury zacytujmy w całości: - Wobec powyższego, jeżeli istnieje uzasadniona potrzeba zmiany organizacji ruchu (np.: zamiana progów zwalniających na szykany), to stosowny wniosek wraz z uzasadnieniem należy złożyć do wyżej wskazanego właściwego organu zarządzającego ruchem na drodze. Natomiast w przypadku konieczności dokonania oceny w zakresie zgodności organizacji ruchu z obowiązującymi przepisami oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego, w odniesieniu do warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać progi zwalniające, stosowny wniosek należy skierować do właściwego organu sprawującego nadzór nad zarządzaniem ruchem na drodze. (jm)

PRAWO DROGOWE. 3.12.2017. "Może progi zwalniające zastępować zwężeniami lub szykanami? – pyta poseł Józef Lassota" - https://www.prawodrogowe.pl/informacje/kronika-legislacyjna/moze-progi-zwalniajace-zastepowac-zwezeniami-lub-szykanami-pyta-