Ministerstwo Finansów nie zlikwiduje – prawdopodobnie do połowy roku, albo nawet do jesieni - ulgi podatkowej na tzw. auta z kratką. Zmianę przepisów utrudnia brak stanowiska Komisji Europejskiej. Jak dowiedziała się “Rzeczpospolita”, w KE nie ma nawet projektu decyzji, którą miałyby zaakceptować kraje członkowskie. Na dłuższy niż zapowiadano żywot kratki stawiają już importerzy i producenci aut. Liczba “okratkowanych” modeli mocno się zwiększyła. Nic dziwnego: prognozy zapowiadają w tym roku spadek popytu na nowe auta, ale kratka pomogłaby zwiększyć sprzedaż. O homologację ciężarową na swój najlepiej sprzedający się model “6” wystarała się właśnie Mazda. – Liczymy, że dzięki kratce sprzedaż tego samochodu wzrośnie o jedną trzecią – mówi Magdalena Węglewska, rzecznik Mazda Motor Poland. Wkrótce kratkę otrzymają kolejne modele tego japońskiego producenta. Od początku roku liczbę aut z kratką mocno zwiększa też Volkswagen. W ofercie ma już pięć modeli, a wkrótce dojdzie kolejny: Golf hatchback. – Zakładamy, że sprzedaż aut z kratką sięgnie jednej czwartej całej sprzedaży Volkswagena – informuje Tomasz Tonder, szef PR tej marki w spółce Kulczyk-Tradex. Jak podaje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w marcu firmy zarejestrowały 6955 aut osobowych z homologacją ciężarową, o ponad 42 proc. więcej niż w lutym. A w okresie styczeń – marzec udział aut z kratką w sprzedaży wszystkich samochodów osobowych wyniósł aż 22,8 proc.