W połowie grudnia ubiegłego roku poseł Tadeusz Tomaszewski złożył interpelację zarejestrowaną pod numerem 30116, odpowiedź właśnie została opublikowana. Podnoszona sprawa dotyczy propozycji projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami. Do biura poselskiego zgłosili się przedstawiciele Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, informowali o coraz trudniejszej sytuacji ośrodków szkolenia kierowców i złożyli propozycję ich rozwiązania poprzez wyznaczenie i wprowadzenie minimalnej ceny za godzinę szkolenia praktycznego, który to brak ma powodowac nieuczciwą konkurencję.
Odpowiedzi w imieniu resortu transportu udzielił Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. W poprzednim numerze tygodnika publikowaliśmy odpowiedź resortu w tej samej sprawie, odpowiedź udzieloną posłance Monice Wielichowskiej (interpelacja nr 30060). Także i w tym wypadku resort nie podziela stanowiska przedstawicieli PFSSK. “Od wielu lat, a tak naprawdę od samego początku wprowadzenia wolnej gospodarki rynkowej w Polsce w ramach tej działalności gospodarczej pozostawiono przedsiębiorcom wolność w ramach kształtowania ceny za oferowane kursy i szkolenia. Idea ustanowienia ceny minimalnej za godzinę szkolenia, która miałaby być panaceum na poprawę jakości szkolenia, wydaje się być jedynie rozwiązaniem zmierzającym do podwyższenia dochodów przedsiębiorców prowadzących przedmiotową działalność gospodarczą” - czytamy w odpowiedzi. Całość swojego wyjaśnienia przedstawiciel resortu podsumowuje: “ w ocenie resortu określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia nie zmieni realnej sytuacji rynkowej podmiotów prowadzących szkolenie i raczej nie przyczyni się do poprawy jakości szkolenia. Dodatkowo należy wskazać, że wprowadzenie takiego rozwiązania może spowodować niepokoje społeczne związane ze znacznym zwiększeniem kosztów uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami”.
Interpelacja nr 30116
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie propozycji projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami
Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego zwrócili się przedstawiciele Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, przedstawiając projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.
Pogarszająca się sytuacja finansowa OSK z przyczyn często niezależnych od nich, np. cen paliwa, podatków, ubezpieczeń komunikacyjnych, cen zakupu nowych pojazdów do szkolenia, jak również niżu demograficznego i emigracji zarobkowej młodych ludzi, sprawia, że coraz więcej podmiotów szkolących rezygnuje z dalszego prowadzenia swoich małych przedsiębiorstw. Jednak jako główną przyczyną poważnych problemów ekonomicznych OSK wymienia się brak wyznaczenia i wprowadzenia minimalnej ceny za godzinę szkolenia praktycznego na poszczególne kategorie prawa jazdy.
Brak wyznaczenia minimalnej ceny za szkolenie praktyczne powoduje nieuczciwą konkurencję cenową i jakościową w stosunku do rzetelnych ośrodków szkolenia kierowców oraz stwarza patologiczne sytuacje, w tym sztuczne zaniżanie cen kursów, aby wykazywać deficyt i nie płacić podatków, co potwierdziły ogólnopolskie kontrole NIK-u. Powiększa się szara strefa w szkoleniu kierowców i występuje oszukiwanie klientów w realizacji programu szkolenia. Ocenia się, że na skutek nieuczciwej konkurencji cena za kurs na prawo jazdy kategorii B jest zaniżona o około 50% i nie pozwala na pełną realizację obowiązującego programu szkolenia. Ujawnia się również handel zaświadczeniami, co powoduje spadek poziomu szkolenia i bezpieczeństwa na drogach.
Przyjęcie zaproponowanych zmian wprowadzających minimalną cenę szkolenia praktycznego spowoduje minimalizację negatywnych zjawisk związanych z procesem uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami i nie będzie opłacało się nieuczciwemu przedsiębiorcy stosować zakazanych praktyk, co znacznie poprawi wpływy do budżetu państwa.
Należy jednak podkreślić, że proponowane zmiany rozwiążą część ważnych problemów gnębiących środowisko szkół nauki jazdy, a przede wszystkim stanowić będą gwarancję stabilności systemu szkolenia kierowców oraz oddziaływać pozytywnie na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Wobec powyższego proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy resort podziela argumenty przytoczone przez Polską Federację Stowarzyszeń Szkół Kierowców?
2. Czy planuje się zmianę przepisów dotyczących zasad funkcjonowania szkół dla przyszłych kierowców?
Z wyrazami szacunku
Poseł Tadeusz Tomaszewski
Warszawa, dnia 17 grudnia 2014 r.
ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ:
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację posła Tadeusza Tomaszewskiego w sprawie propozycji projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami przekazaną pismem z dnia 31 grudnia 2014 r. (znak: SPS-023-30116/14), przedstawiam następującą informację. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami szkolenie kandydatów na kierowców mogą prowadzić przedsiębiorcy, którzy spełnią wymagania określone w ustawie i rozporządzeniu. Od wielu lat, a tak naprawdę od samego początku wprowadzenia wolnej gospodarki rynkowej w Polsce w ramach tej działalności gospodarczej pozostawiono przedsiębiorcom wolność w ramach kształtowania ceny za oferowane kursy i szkolenia. Idea ustanowienia ceny minimalnej za godzinę szkolenia, która miałaby być panaceum na poprawę jakości szkolenia, wydaje się być jedynie rozwiązaniem zmierzającym do podwyższenia dochodów przedsiębiorców prowadzących przedmiotową działalność gospodarczą. Na rynku szkoleń kierowców występuje duża dysproporcja cenowa pomiędzy poszczególnymi podmiotami prowadzącymi szkolenie.
Niewątpliwie także niektóre podmioty, oferując niższą cenę, oszczędzają na jakości szkolenia. Nie zawsze jednak niższa cena oznacza oszukiwanie klientów. W warunkach wolnej gospodarki rynkowej każdy podmiot ma prawo dostosowywać oferowaną cenę do ponoszonych kosztów czy zakładanego obrotu. Działanie takie ma przede wszystkim charakter prokonsumencki, pozwalający większej liczbie osób na uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami. Mając na uwadze obecną sytuację rynkową, należy wskazać, że problemy finansowe przedsiębiorców prowadzących szkolenia kandydatów na kierowców są związane ze znacznym spadkiem (w odniesieniu do lat ubiegłych) zainteresowania uzyskaniem uprawnień do kierowania pojazdami. Przyczynia się do tego przede wszystkim niż demograficzny. Liczba podmiotów prowadzących dotychczas szkolenia kandydatów na kierowców znacząco przewyższa popyt na szkolenia, co automatycznie prowadzi do intensywnej i niekiedy samoniszczącej walki o klienta. W ocenie resortu tak właśnie działa wolny rynek. Podmioty, które nie potrafią lub nie mogą rywalizować na rynku, po prostu są z niego eliminowane. W ocenie resortu określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia nie przyczyni się do wzrostu liczby klientów zainteresowanych uzyskaniem prawa jazdy. Zgodnie z propozycją należy założyć, że obecna średnia cena rynkowa za godzinę szkolenia jest za niska, a więc proponowana cena minimalna będzie wyższa. Już teraz nie ma zainteresowania odbywaniem szkoleń. Podwyższenie ceny za szkolenie poprzez określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia paradoksalnie może doprowadzić do sytuacji, w której jeszcze mniejsza liczba osób będzie mogła sobie na to szkolenie pozwolić, co ostatecznie pogrąży przedsiębiorców. Określenie ceny minimalnej faktycznie spowoduje, że wszystkie podmioty prowadzące szkolenie będą oferowały szkolenia w pomysłodawcy. Ci przedsiębiorcy, którzy dzisiaj oszczędzają, skracając czas szkolenia, wydając zaświadczenia bez przeprowadzenia szkolenia czy oferując dodatkowe korzyści za zapisanie się na kurs, będą to robili nadal, tylko zaoszczędzą więcej pieniędzy. Podsumowując, w ocenie resortu określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia nie zmieni realnej sytuacji rynkowej podmiotów prowadzących szkolenie i raczej nie przyczyni się do poprawy jakości szkolenia. Dodatkowo należy wskazać, że wprowadzenie takiego rozwiązania może spowodować niepokoje społeczne związane ze znacznym zwiększeniem kosztów uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami.
Z poważaniem tej samej cenie, ale raczej nie wyeliminuje sytuacji patologicznych, na które powołują się