Przegląd prasy

Kierowanie samochodem to nie zabawa

27 sierpnia 2009

030f573e1fd3fcabb38f3c35de5ee22f1dae01ee 

(Fot.: PD@N 313-8)

O śmierć otarł się 19-letni kierowca bmw, który w nocy rozbił samochód o słup trakcji tramwajowej w Łodzi. Niedoświadczony chłopak pędził autem z nadmierną prędkością. Na początku zakrętu stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na krawężnik, torowisko i pojazd z impetem wbił się w słup. Siła uderzenia była tak wielka, że przód potężnego bmw złożył się w harmonijkę, a samochód odwrócił się o 180 stopni. Kierowca był trzeźwy. By wydobyć z kabiny zakleszczonego 19-latka, strażacy przez kilkanaście minut hydraulicznymi nożycami cięli blachę. Z połamanymi nogami, ręką, wstrząśnieniem mózgu i licznymi potłuczeniami zabrało go pogotowie. Jadąca z nim 18-letnia pasażerka doznała rany ciętej twarzy. Gdyby jechał z normalną prędkością, nic by się nie stało - mówili policjanci na miejscu zdarzenia. Huk był potworny, myślałam, że to tir się przewrócił - mówi świadek wypadku. Wyszłam na balkon i zobaczyłam samochód wbity w słup i tumany kurzu. Natychmiast wezwałam pogotowie. Wypadek bmw to kolejny przykład brawury młodego kierowcy. Spośród ponad 1445 wypadków, które wydarzyły się w tym roku w Łodzi (zginęło w nich 26 osób), gros spowodowali właśnie początkujący. Kierowanie samochodem to nie zabawa. Tu trzeba myśleć i przewidywać - mówi sierż. Michał Szewczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Brawura, przecenianie swoich umiejętności, nieodpowiedzialność i przede wszystkim nadmierna prędkość to błędy, które młodzi kierowcy najczęściej popełniają. Czasami do tego dochodzą jeszcze alkohol i narkotyki. Dlatego wciąż trzeba im przypominać, że samochód to nie zabawka.


W 2008 r. młodzi kierowcy (przedział wiekowy 18 - 24)

w całym kraju spowodowali 9357 wypadków,

w których zginęło 1018 osób, a 13 588 zostało rannych.