13 sierpnia 2006 |
0
Kierowcy na wyścigi biorą udział w kursach, które wymazują im punkty karne. Lepsze to niż strata prawa jazdy - tłumaczą. Jeśli ktoś zbierze ponad 24 punkty karne, musi powtórnie zdawać egzamin na prawo jazdy. Ale wystarczy odbyć sześć godzin kursu teoretycznego i z konta kierowcy znika sześć złowrogich punktów. Zajęcia prowadzi psycholog i policjant - tłumaczy Krzysztof Kęskrawiec, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. Zadaniem pierwszego jest skłonienie do zastanowienia się nad swoim zachowaniem na drodze i konstruktywnej refleksji. Policjant działa na zasadzie wstrząsu. Prezentuje drastyczne filmy z wypadków, by obrazowo pokazać kierowcom, do czego może prowadzić beztroskie łamanie przepisów – donosi “Gazeta Wyborcza”.
Komentuj →
13 sierpnia 2006 |
0
Szybki remont czeka najstarsze sygnalizatory w Kielcach. Uszkodziła je m.in. sól do odśnieżania i... sikające psy. Wynika to z trwającej właśnie kontroli ich stanu technicznego. Skrupulatna kontrola objęła więc przede wszystkim osiem najstarszych systemów. Wyniki nie są dobre, chociaż na pewno nie grozi nam zawalanie się sygnalizatorów. Ale słupów do wymiany jest więcej. Trudno się dziwić, bo przecież mają po 15-20 lat - zauważa Bronisław Wawrzynkiewicz - z referatu inżynierii ruchu Miejskiego Zarządu Dróg.
Komentuj →
13 sierpnia 2006 |
1
Od piątku, w pierwsze dwa dni długiego sierpniowego weekendu, na polskich drogach doszło do 224 wypadków, w których zginęło 23 osoby a 308 zostało rannych. Policja zatrzymała 1395 nietrzeźwych kierowców. Funkcjonariusze sprawdzają m.in. trzeźwość kierowców, prędkość z jaką jadą, sposób przewożenia dzieci i to czy kierowca i pasażerowie mają zapięte pasy. Kontrolowany jest także stan techniczny aut. Jak poinformował Zbigniew Urbański z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji, pod względem liczby wypadku, osób zabitych i rannych mijający długi weekend jest dość spokojny. W długi sierpniowy weekend nad bezpieczeństwem Polaków nie tylko na drogach, ale też m.in. w miejscowościach turystycznych, czuwać będzie ok. 10 tys. policjantów.
Komentuj →
13 sierpnia 2006 |
0
Pirat drogowy zatrzymany przez kierowców
Kierowcy zatrzymali pirata drogowego i przekazali przybyłym wkrótce na miejsce policjantom. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Pijany kierowca staranował ekipę karetki
Pijany kierowca uderzył w ekipę medyczną pogotowia, która udzielała pomocy pijanemu mężczyźnie. Ranni są lekarz, pielęgniarka i kierowca karetki. Sprawca wypadku wyszedł z tego bez szwanku. Próbował uciec z miejsca wypadku, kiedy pielęgniarka zawiadamiała policję. - Zostawił samochód i uciekał pieszo, ale świadkowie wypadku szybko go zatrzymali i przekazali policji - mówi Adam Jachimczak z biura prasowego śląskiej policji.
Z bronią w ręku i pijany
Prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz - kierowca Jeepa, który jechał ulicami Lublina. Zatrzymującemu go mężczyźnie groził bronią. W jego domu policjanci zabezpieczyli m.in. broń maszynową. Zatrzymany mężczyzna odpowie za nielegalne posiadanie broni, groźby karalne oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to 10 lat pozbawienia wolności. Samochód, którym kierował został zabezpieczony na poczet przyszłych kar.
Komentuj →
12 sierpnia 2006 |
0
Wybierając się samochodem na zagraniczne wczasy, warto poznać kodeks drogowy kraju, do którego jedziemy lub przez który będziemy przejeżdżać. Jego nieznajomość może nas bowiem narazić na spore koszty. Ceny mandatów w krajach Unii Europejskiej są dużo wyższe niż w Polsce. Przede wszystkim z racji surowszych przepisów, ale także z powodu waluty, w jakiej przyjdzie nam zapłacić karę – przypomina “Rzeczpospolita”. Kierowcę, który złamie prawo na trasach Unii Europejskiej, czeka wysoki mandat, kłopoty z przekroczeniem granicy, a nawet areszt.

Źródło wykresu: “Rzeczpospolita” – “Kierowcy sfinansują leczenie ofiar wypadków”
Tak np. wiele państw UE wprowadziło ograniczenia kwoty, którą stróżowi prawa wolno przyjąć. Jeżeli mandat jest wyższy, kierowca musi uregulować różnicę w banku. W niektórych państwach pozwala się, by zrobił to po powrocie do domu, w innych może trafić na listę dłużników i nie zostanie przepuszczony przez granicę. Jeżeli kierowca nie ma przy sobie gotówki, to np. we Francji i Włoszech stróż prawa zażąda przelania z konta bankowego kaucji na poczet mandatu i dopiero wtedy zwróci mu zabrane prawo jazdy. Austriacka policja zatrzyma pod zastaw kary przedmiot, który stanowi procent jej wartości. Może to być np. radio samochodowe. Zawsze możemy prosić o odholowanie naszego wozu na parking policyjny, gdzie będzie stał do momentu, w którym pieniądze wpłaci np. rodzina. Również w Szwajcarii musimy liczyć na najbliższych, jeśli nie mamy przy sobie gotówki. Tam policja ma prawo zastosować areszt. Oprócz konsekwencji finansowych, tak jak w Polsce, we wszystkich krajach UE naliczane są punkty karne. Jednak te otrzymane za granicą nie są doliczane do tych, które kierowca ma już na swoim rodzimym koncie. W takich wypadkach powstają nowe kartoteki punktowe właściwe dla poszczególnych państw. Po przekroczeniu górnej granicy kierowca odpowiada zgodnie z wewnętrznym prawem danego kraju. Kary punktowe w UE są zbliżone do polskich.
Za granicą policjant na drodze często przeprowadza szczegółową kontrolę zarówno dokumentów kierowcy, jak i samego pojazdu. Jeżeli coś budzi jego wątpliwości, może zatrzymać samochód. Szczególnie w prawie niemieckim, austriackim i szwajcarskim przepisy dają stróżom prawa spore przywileje w tym zakresie.
Komentuj →
12 sierpnia 2006 |
1
W ośrodkach ruchu drogowego w całej Polsce brakuje egzaminatorów. Kandydaci na kierowców muszą czekać na ocenę swoich umiejętności nawet dwa miesiące. Wszystko przez nowe przepisy, które wydłużyły czas trwania egzaminów. Najgorzej jest w dużych miastach. W Łodzi najbliższy wolny termin egzaminu przypada w połowie września. Egzaminy odbywają się nawet w niedziele. Każdy z egzaminatorów "zaliczył" już w tym roku około 150 godzin nadliczbowych. “Brakuje mi rąk do pracy. Sytuacja jest tak zła, że musiałem poprosić emerytowanego egzaminatora o to, żeby wrócił do pracy. I tak dziennie egzaminujemy blisko 200 osób” - mówi dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi Wojciech Jabłoński. We Wrocławiu i Warszawie na egzamin kandydaci na kierowców muszą czekać dwa miesiące. Dyrektor wrocławskiego ośrodka szuka pracowników w całej Polsce. Zgłosiło się 15 egzaminatorów. Wszyscy dostaną pracę od ręki. Na nowych pracowników czeka też Czesław Dawid, dyrektor WORD w Kielcach. Dyrektorzy wszystkich ośrodków są zgodni - problemy zaczęły się, gdy w życie weszły nowe przepisy, m.in. wydłużające czas trwania egzaminu. - Teraz egzamin ma trwać prawie godzinę, a egzaminator w tym czasie nie jest w stanie sprawdzić kwalifikacji tylu osób co wcześniej - tłumaczy Wojciech Jasiński. Dlatego dyrektorzy chcą domagać się skrócenia obowiązkowego egzaminu do 30 minut.
Komentuj →
12 sierpnia 2006 |
0
Co najmniej trzykrotnie różnią się szacunki kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych resortu zdrowia i firm ubezpieczeniowych. Ministerstwo kalkuluje średni koszt kuracji poszkodowanego na niewiele ponad 17 tysięcy złotych. Natomiast towarzystwa mówią o pięciu tysiącach złotych – informuje “Rzeczpospolita”.

Specjaliści ubezpieczeniowi uważają, że pomysł firmowany nazwiskiem ministra zdrowia Zbigniewa Religi jest niedopracowany. Poza wątpliwościami co do kosztów leczenia krytykowany jest sposób naliczania kwot, które co miesiąc towarzystwa miałyby przekazywać na rachunek Narodowego Funduszu Zdrowia. Ministerstwo chce, by było to 20 procent składek, które firmy otrzymują ze sprzedaży komunikacyjnych polis OC. Ubezpieczyciele zwracają też uwagę, że nie wszyscy ranni w wypadkach odnoszą ciężkie obrażenia, wymagające kosztownego leczenia. Brakuje jednak statystyk, które pokazywałyby, jaki procent ofiar to osoby ciężko ranne. Ekspert ubezpieczeniowy Marcin Broda szacuje, że w takiej sytuacji znajduje się nie więcej niż jedna czwarta rannych w wypadkach. I to te osoby wymagają najdroższego leczenia. - Realizacja propozycji Ministerstwa Zdrowia w obecnym kształcie spowoduje, że NFZ dostanie od kierowców prawie 1,4 miliarda złotych, z czego niewiele ponad 300 milionów przeznaczy na leczenie ofiar wypadków. Reszta zostanie w kieszeni funduszu - szacuje Marcin Broda.
Komentuj →
12 sierpnia 2006 |
0
Polska jednostronnie zmieniła przepisy o tranzycie Rosjan - poinformowała agencja ITAR- TASS, powołując się na wypowiedź kierownika wydziału konsularnego ambasady rosyjskiej w Warszawie Artura Kuzniecowa. Tymczasem polski MSZ twierdzi, że informacje o nowych zasadach przejazdu przez Polskę były dostępne dla Rosjan w polskich konsulatach. Według Kuzniecowa, zmian dokonano w trybie jednostronnym 1 sierpnia i rosyjska służba konsularna nie została o tym we właściwym czasie powiadomiona. Chodzi o to, że zgodnie z unijnymi dyrektywami, od pierwszego sierpnia Rosjanie przejeżdżający przez Polskę i posiadający tzw. wizę Schengen, nie muszą mieć dodatkowo wizy tranzytowej. Wiza Schengen musi być jednak ważna aż do momentu opuszczenia przez nich Polski. Takie same regulacje obowiązują obywateli Ukrainy i Białorusi.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
0
Aż 75% Polaków sądzi, że brak autostrad jest bardzo poważnym problemem w kraju. Niemal równie krytycznie wypowiada się 16% Internautów, dla których jest to istotne utrudnienie. 5% badanych uważa, że jest to tylko jeden z wielu kłopotów życia codziennego. Zaledwie 3% zupełnie się tym tematem nie interesuje. W ankiecie Wirtualnej Polski przeprowadzonej w dniach 9-11 sierpnia wzięło udział 33181 Internautów.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
1
Każdego lata rośnie liczba kradzieży paliwa, podczas których wykorzystuje się tzw. metodę "na tablicę". W lipcu w rejonie Olsztyna zginęło 50 tablic. W samym mieście tylko w lipcu olsztyński wydział komunikacji musiał wydać 33 "wtórniki". Druga wiadomość - istnieje duże prawdopodobieństwo, że za pomocą skradzionych tobie tablic ktoś będzie chciał ukraść paliwo na stacji benzynowej - pisze "Gazeta Olsztyńska". Co roku w Polsce dochodzi do ok. 15 tysięcy kradzieży tablic rejestracyjnych - najwięcej na Mazowszu i Śląsku. Większość z nich służy do kradzieży paliwa. Mechanizm jest zawsze taki sam - złodziej odkręca tablice, zakłada je na gumki recepturki do swojego auta i podjeżdża na stację benzynową. Tam tankuje do pełna i odjeżdża nie zapłaciwszy ani złotówki. Parę minut po ucieczce pozbywa się "lewych" blach i już może się cieszyć - właśnie "zarobił" kilkaset złotych.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
0
W Warszawie przy pomniku de Gaulle'a po raz kolejny pojawiła się przyczepa z reklamą. Służby miejskie są bezsilne - nie ma odpowiednich przepisów, aby ją natychmiast odholować. Wielka żółta skrzynia na kółkach, która zajmuje miejsce parkingowe przy pomniku. Na obu jej bokach i z tyłu są zamontowane reklamy instalacji gazowych do samochodów. Tablice wykonane ze specjalnej folii przewijają się na wałkach. Co na to zarządca drogi? “Jeżeli rzeczywiście jest to powierzchnia reklamowa i pojazd nie stoi na prywatnym parkingu, możemy nakleić nakaz usunięcia przyczepy - mówi Adam Czugajewicz z Zarządu Dróg Miejskich. Właściciel ma wtedy dwa tygodnie, by ją zabrać. Dopiero po tym czasie można ją usunąć siłą. Nie możemy jej natychmiast odholować, chyba że ewidentnie zagraża zdrowiu lub życiu obywateli” - przyznaje Magdalena Drabińska ze Straży Miejskiej. Opowiada, że dzięki tablicom rejestracyjnym mogą namierzyć właściciela i wlepić mu mandat. “Najpierw dostanie on wezwanie do natychmiastowego usunięcia przyczepy, a jeśli tego nie zrobi w ciągu dwóch godzin, będzie musiał zapłacić 500 zł kary” - dodaje.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
1
Są już pierwsze efekty zaleceń ministra sprawiedliwości w sprawie kierowców siadających za kierownicę po alkoholu: policyjny parking zapełnił się odbieranymi samochodami, ale i spadła liczba zatrzymywanych kierowców z promilami. “Perspektywa utraty samochodu podziałała, przynajmniej na niektórych - komentuje komisarz Tomasz Chojecki, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Zalecenia ministra sprawiedliwości obowiązują już prawie półtora miesiąca, a tylko w lipcu na terenie dawnego województwa radomskiego samochody zabrano 32 pijanym kierowcom. Pierwszy radomianin oddał policjantom swoje auto już w pierwszym dniu obowiązywania ministerialnych zaleceń. 44-letni mężczyzna zatrzymany w volkswagenie vento na ul. Ofiar Firleja miał 2,5 promila alkoholu we krwi. Teraz będzie odpowiadał przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości, także sąd zadecyduje o dalszych losach jego pojazdu.”
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
4
Przez dwa dni policjanci gorzowskiej drogówki nadzorowali ruch na rondach. Pierwsze wnioski? Kierowcy masowo popełniają te same błędy, a w niektórych miejscach poprawić trzeba oznakowanie. Zaczęło się pod koniec lat 90. W założeniu mają usprawniać ruch i gwarantować kierowcom bezwypadkowy przejazd. Ale praktyka przeczy teorii. Ze statystyk drogówki w Gorzowie Wielkopolskim wynika, że na dziesięć najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań aż siedem to właśnie ronda. Zygmunt Magniewski, zastępca lubuskiego komendanta policji, zlecił drogówce po fali wypadków dwudniową stałą kontrolę rond. Funkcjonariusze robili to już w ub. tygodniu, a wnioski wyciągnęli podobne: wina leży po stronie kierowców, którzy na rondach popełniają podstawowe błędy. - Nie ustępują pierwszeństwa przejazdu, nie stosują się do znaków poziomych, nie sygnalizują zmiany pasa ruchu lub wykonują ją nieprawidłowo - wymienia naczelnik gorzowskiej drogówki Wiesław Widecki.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
1
Prace zaczął komitet organizacyjny Partii Kierowców. Jego członkowie tłumaczą, że do tej pory kierowcy pomstowali na los, ale nie brali spraw w swoje ręce, jak np. górnicy czy rolnicy. Partia chce powalczyć m.in. o uzasadnione prawnie i logiczne wydawanie pieniędzy wyjętych z portfeli kierowców (np. jawne rozliczanie wpływów z akcyzy i podatku drogowego). Będzie też żądać normalnych cen za ubezpieczenia i likwidacji szkodliwych przepisów. Chce organizować akcje informacyjne, namawiać polityków do popierania postulatów, lobbować za zmianami prawa, ale i spróbować sił w wyborach.
Komentuj →
11 sierpnia 2006 |
0
Korzystanie z antyradarów jest w Polsce nielegalne. Grozi za to mandat w wysokości 500 zł i 3 punkty karne. To jednak nie odstrasza kierowców. Powód? Konsekwencje przekroczenia prędkości bywają bardziej dotkliwe.
A może prewencja? W USA antyradary reklamuje każde pismo motoryzacyjne. W większości państw europejskich nie wolno ich używać. Argumentacja? Skoro policjanci mają skutecznie walczyć z piratami drogowymi, muszą mieć nad nimi przewagę. Radary i rejestratory prędkości to główny oręż drogówki. Są jednak państwa, np. Wielka Brytania czy Włochy, gdzie używanie antyradarów jest dozwolone. Zwolennicy takiego rozwiązania stawiają na prewencję. Po co od razu łapać i karać piratów drogowych, skoro można ich zmusić do wolniejszej jazdy. Z badań przeprowadzonych przez Car Parts Direct wynika, że kierowcy, którzy korzystają z antyradarów, aż o 30 proc. rzadziej niż pozostali biorą udział w wypadkach samochodowych. U nas na ich zalegalizowanie przynajmniej na razie nie ma co liczyć. Art. 66 ust. 4 pkt 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r. wyraźnie mówi: "Zabrania się wyposażania pojazdu w urządzenia informujące o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego lub działanie to zakłócające albo przewożenia w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskazującym na gotowość jego użycia; nie dotyczy to pojazdów specjalnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Straży Granicznej". W Polsce można więc antyradar mieć (np. pod siedzeniem lub w bagażniku), ale nie można z niego korzystać.
Komentuj →
10 sierpnia 2006 |
0
Straż miejska w Szczecinie kupuje cztery skutery. Do służby trafią być może już we wrześniu. Policja, która już skuterami jeździ, chwali sobie ten środek transportu - czytamy w "Głosie Szczecińskim".
Skuterami jeżdżą obecnie niektórzy dzielnicowi. Tak jest np. na Krzekowie-Bezrzeczu. Mieszkańcy, chcąc czuć się bezpieczniej i by nagrodzić swojego dzielnicowego, w ubiegłym roku zafundowali mu jednoślad. Do zakupu dorzucili się też okoliczni przedsiębiorcy. "Dzielnicowi mają rozległe tereny działania, dzięki skuterom są bardziej mobilni, przemieszczają się szybciej, poruszają po miejscach trudno dostępnych dla radiowozów" - mówi komisarz Artur Marciniak z Komendy Miejskiej Policji. "Mają więcej czasu na załatwienie większej ilości spraw i nie blokują radiowozów" - dodaje.
Komentuj →
10 sierpnia 2006 |
0
"Jeśli wygram wyścig o fotel w Ratuszu, to stolica będzie przejezdna, przyjazna dla obywateli i otwarta na inwestorów" - zapowiedziała kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W zakresie transportu program kandydatki PO zakłada: budowę kolejnych linii metra i sieci obwodnic Warszawy, doprowadzenie autostrady do rogatek miast i przeprowadzenie jej w kierunku Siedlec, rozbudowę i udrożnienie dróg wyjazdowych w kierunku Gdańska, Białegostoku, Lublina, Poznania i Krakowa oraz budowę Mostu Północnego.
Komentuj →
10 sierpnia 2006 |
0
W centrum Warszawy kierowca za to, że ten wcześniej trąbił na jego samochód i zajeżdżał drogę drugiemu został zaatakowany nożem przez agresywnego współużytkownika drogi. Jak relacjonował oficer prasowy śródmiejskiej policji Tomasz Oleszczuk, obaj mężczyźni zatrzymali swoje samochodu na środku ulicy, wysiedli z nich i zaczęli się kłócić. "Doszło do szarpaniny. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął nóż i trzy razy dźgnął drugiego w brzuch" - powiedział.
Jak twierdzi Jolanta Wąsowska, psycholog, na polskich drogach można zaobserwować rosnącą agresję: Łamanie przepisów wynika z szybkiego tempa życia, presji pracodawców, złego zaplanowania czasu i braku przerw w czasie jazdy oraz szacunku do innych. Na zajęciach mówię o tym kierowcom, a także o wpływie alkoholu i nadmiernej prędkości.
Komentuj →
10 sierpnia 2006 |
0
"Prowadzę - jestem trzeźwy" - pod tym hasłem ruszyła ogólnopolska kampania, promująca trzeźwość za kierownicą. Inicjatorem akcji jest Duszpasterstwo Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej, które od 1999 r. organizuje na Śląsku kampanie promujące trzeźwe życie. W tym roku po raz pierwszy rozszerzono zasięg akcji na cały kraj, a przesłanie skierowano bezpośrednio do kierowców.
"Pomysł hasła i skierowania kampanii do konkretnej grupy osób pojawił się w listopadzie zeszłego roku, po dniu Wszystkich Świętych. Policja zatrzymała wtedy bardzo dużo pijanych kierowców. Wciąż nie wszyscy pamiętają, że prowadzenie pod wpływem alkoholu jest grzechem" - powiedział podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach Duszpasterz Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej ks. Piotr Brząkalik. Kampania "trzeźwość" prowadzona jest przez Duszpasterstwo Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej i agencję reklamową Business Consulting od 1999 roku. Co roku odbywa się pod innym hasłem, np. "Myślę więc nie piję", czy "Mogę, ale nie chcę". Jak podkreśla ks. Brząkalik, to akcja o pozytywnym przesłaniu, której celem jest budowanie obyczaju trzeźwości.
|

|
Od 11. sierpnia w I i II programie TVP będzie pokazywany film reklamowy. Jego scenariusz powstał w oparciu o badania przeprowadzone we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Katowicach. Przebadano 800 osób, w tym ponad 400 kierowców, zatrzymanych podczas jazdy po pijanemu. Ankieterzy mogli do nich dotrzeć właśnie dzięki pomocy Policji. "Wszyscy badani byli świadomi, że za jazdę po pijanemu grozi im kara, ale myśleli, że uda im się uniknąć kontroli drogowej" - podkreślił nadkomisarz Włodzimierz Mogiła ze śląskiej drogówki.
Kilkanaście tysięcy breloków trafi do kierowców na terenie całej Polski. Gadżety będą rozdawane przez policję, na bramkach autostrady prowadzącej do Krakowa, w urzędach miast. Ks. Brząkalik chciałby również, aby taki brelok otrzymywał każdy świeżo upieczony kierowca. |
Komentuj →
10 sierpnia 2006 |
0
Stare i zniszczone wraki samochodów stoją prawie na każdym osiedlowym parkingu, niektóre od kilku lat. Straż i policja twierdzą, że niewiele w tego typu sprawach mogą zrobić. Jeśli samochód został porzucony w strefie zamieszkania lub na drodze publicznej i wygląda na wrak, wtedy możemy go odholować, oczywiście na koszt właściciela. Natomiast gdy stoi na osiedlowym parkingu, przepisy pozwalają nam jedynie na ustalenie, kto jest jego właścicielem i ewentualne nakazanie jego usunięcia. W ostateczności możemy skierować sprawę do sądu - wyjaśnia Wojciech Bafia, zastępca komendanta straży miejskiej w Kielcach. Paweł Sieczkowski z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach: - Jeśli dostajemy zgłoszenie o porzuconym samochodzie, staramy się sprawdzić, skąd on pochodzi, czy nie był kradziony i czy jest prawidłowo zaparkowany. Jeśli spełnia te normy, nie możemy zrobić nic więcej. Tłumaczy, że nie ma przepisu, które zabraniałoby parkowania w jednym miejscu nawet przez kilka lat. - Pozostaje nam odnaleźć właściciela i nakazać jak najszybsze złomowanie wraka - twierdzi Sieczkowski. Z danych policji wynika, że właściciele porzucają samochody z co najmniej kilku powodów. - Gdy wyjeżdżają na stałe za granicę, idą do więzienia lub po prostu nie mają pieniędzy na złomowanie popsutego samochodu. W tym ostatnim przypadku szczególnie trudno wyegzekwować od właściciela by uprzątnął auto - tłumaczy Sieczkowski.
Komentuj →
9 sierpnia 2006 |
1
Na Warmii i Mazurach jest tylko jeden samochód do szkolenia niepełnosprawnych kandydatów na kierowców. Olsztyńskie Centrum Kształcenia Jana Zdziarstka w maju 2005 roku kupiło samochód przystosowany do szkolenia niepełnosprawnych. - Dowiedziałem się od działaczy sejmiku niepełnosprawnych, że potrzeba takiego samochodu - tłumaczy Zdziarstek. - Ktoś musi pomagać tym ludziom - dodaje. Czy jest inne wyjście dla niepełnosprawnych z regionu? “Mamy pieniądze na dofinansowanie szkół jazdy, jednak najpierw musimy wiedzieć, jakie są potrzeby” - informuje Andrzej Jurkian z olsztyńskiego PFRON. Są też szanse, że tańsze turnusy rehabilitacyjne połączone z kursem będą odbywać się w Olsztynie. Jan Zdziarstek chce nawiązać współpracę z Ośrodkiem Mieszkalno-Rehabilitacyjnym Polskiego Związku Niewidomych w Olsztynie. “Gdy tylko pan Zdziarstek przyjdzie do nas z pomysłem, zaczniemy rozmowy” - informuje Janina Soczewka, dyrektor ośrodka.
Komentuj →
9 sierpnia 2006 |
0
Lubuska drogówka zapowiada w każdy wakacyjny weekend wzmożone kontrole radarowe. Ustawiamy policjantów kaskadowo, co kilka kilometrów. W czasie wakacji na głównych szlakach wiodących nad Bałtyk lub w góry możemy spotkać nawet kilkanaście patroli - mówi Michał Frąckowiak, naczelnik ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Zdaniem drogówki fotoradary zamontowane w newralgicznych punktach zdają egzamin. Powodują spadek wypadków o połowę, a w niektórych miejscowościach nawet do zera. Policjanci codziennie odbierają listy i telefony od mieszkańców małych i średnich miasteczek, przez które przebiegają główne arterie województwa. Mieszkańcy domagają się nowych masztów z radarami. - Gdybyśmy chcieli spełnić każdą prośbę, musielibyśmy zakupić setkę fotoradarów. To nierealne, sprzęt jest za drogi. Dlatego cieszymy się z kilku fotoradarów, jakie do końca roku dostaniemy z Komendy Głównej - opowiada naczelnik Frąckowiak.
Komentuj →
8 sierpnia 2006 |
0
Władze miasta Hangzhou (Chiny) wpadły na niecodzienny pomysł jak zdyscyplinować przechodniów, którzy przechodzą przez ulicę na czerwonym świetle. Na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań, obok sygnalizatorów dla pieszych zawisły monitory. Wyświetlane są na nich kreskówki "Tom i Jerry". Pierwsze testy zakończyły się sukcesem - liczba łamiących prawo drogowe pieszych spadła o 40 procent. Lokalne władze zamierzają zainstalować podobne monitory w całym mieście. Okazało się, że nawet najbardziej spieszący się przechodnie, w oczekiwaniu na zielone światło oglądają filmy animowane.
Komentuj →
8 sierpnia 2006 |
0
Na rynku szkoleniowych pomocy multimedialnych dostępne są dwa kolejne filmy (VHS, VCD, DVD) z serii e-prawo jazdy.
“Kurs D” – o: celu szkolenia, sylwetce absolwenta. tematyce wykładów, zadaniach szkolenia praktycznego. Całość 33 minuty.
“Egzamin D” - zadania na placu manewrowym, zadaniach w ruchu miejskim, kryteriach oceny oraz najczęściej popełnianych błędach. Całość 74 minuty.
Zamów teraz: 0502-659-431 (non stop)
Komentuj →
7 sierpnia 2006 |
0
Przedstawiciele organizacji ekologicznych spotkali się w poniedziałek w Urzędzie Miejskim w Suwałkach i zaproponowali władzom miasta, by wsparły nowy wariant. Zakłada on wybudowanie 41-kilometrowej drogi zamiast samodzielnych obwodnic Augustowa i Suwałk. Droga ta ominęłaby Dolinę Rospudy, którą według planów ma przebiegać obwodnica Augustowa.
Ekolodzy alarmują, że Dolina Rospudy zostanie zniszczona, jeśli zostanie wybudowana tam estakada o długości 500 metrów. Zaczęli zbierać podpisy pod apelem o wstrzymanie procesu inwestycyjnego. Zapowiadają, że nie dopuszczą do budowy drogi.
Komentuj →
7 sierpnia 2006 |
0
Na odcinku autostrady A2 Konin-Stryków mają pojawić się patrole z benzyną dla zapominalskich kierowców. Okazuje, że żeby go pokonać, trzeba mieć pełny bak. Po drodze nie ma stacji paliw i restauracji, a węzły sanitarne są... zapchane - opisuje "Gazeta Poznańska".
Komentuj →
7 sierpnia 2006 |
0
Sąd rejestrowy w Koszalinie postanowieniem z 3 sierpnia 2006 r. sygn. akt KO.IX NS-REJ.KRS/003971/06/788 zdecydował o wpisaniu zmian do rejestru stowarzyszeń: dotychczasowa RSI i OSK Koszalin zyskała nową nazwę - POLSKA FEDERACJA OŚRODKÓW SZKOLENIA KIEROWCÓW i INSTRUKTORÓW z/s w Koszalinie. Dane teleadresowe oraz siedziby pozostają bez zmian tj. 75-211 Koszalin, ul. Bohaterów Warszawy 2 lok. 5, e-mail: pfoskii@onet.eu.
Komentuj →