Legislacja

Wysiądź z samochodu, przyciśnij guzik i… pojedziesz

16 maja 2010

W Świeciu na jednym ze skrzyżowań działa - z pozoru znany nam system zielonego światła - które zapala się tylko po wciśnięciu guzika? Powszechnie system znają piesi, ale w Świeciu przyzwyczaić się muszą do niego także kierowcy. I tak muszą trzeba wysiąść z auta, nacisnąć guzik i z powrotem pędzić do samochodu, by zdążyć, nim światło znów zmieni się na czerwone... Kierowcom trudno się domyślić, że "zielone" trzeba włączyć osobiście. Na skrzyżowaniu próżno szukać informacji o specyficznej sygnalizacji, są więc tacy, którzy stoją i stoją, aż w końcu ruszają na czerwonym. Ale nawet ci, którzy znają system mają problemy. - To zielone światło jak się zapali nawet, to bardzo krótko to trwa, także człowiek może nie zdążyć wrócić do samochodu, żeby to światło jeszcze było - mówi jedna z mieszkanek Świecka. Władze przyznają - system trzeba zmienić. - Ta sygnalizacja tak działa od 15 lat. Wcześniej nie było problemu, bo ruch był na tej ulicy mniejszy, to kiedyś był wyjazd. Ale teraz czasy się zmieniły, ulica stała się publiczną drogą i trzeba coś z tym zrobić. Wystosowałem już pismo do starosty w tej sprawie - mówi w rozmowie Marek Soska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. Na razie kierowcy muszą wysiadać i wciskać guzik, albo... łamać przepisy i jechać na czerwonym.