Przegląd prasy

Samochody bez kierowców na starcie do przyszłości

10 listopada 2007

Odbył się wyścig samochodowych robotów. Potrafią zatrzymać się przed światłami i ustąpić pierwszeństwa.

e9b8b67b1277e05eb28c3c510e8012ec48ce5164

63ce647c22fd57b7df1f972289f3bff1acbbc7fc

To nie będzie zwykły wyścig. 11 samochodów przygotowanych przez najlepsze uczelnie (nie tylko amerykańskie) będzie jechało bez kierowców. Za prowadzenie auta odpowiadają komputery wyposażone w czujniki, kamery, lasery, radary i systemy satelitarnej nawigacji. Organizowany przez Pentagon rajd ma wytypować technologie, których będzie można używać w zautomatyzowanych pojazdach wojskowych. Tym razem wyścig będzie jednak inny. W poprzednich zawodach auta musiały tylko przejechać w określonym czasie wyznaczoną trasę.Teraz, w symulowanych warunkach miejskich, komputery będą musiały zwracać uwagę na innych użytkowników dróg, znaki, korki. – Ten test oddaje wiele elementów, które będą obecne w środowisku pracy podobnych zautomatyzowanych samochodów – tłumaczy Tony Tether, dyrektor DARPA. – Pojazdy będą musiały się wykazać tym samym poziomem umiejętności co kierowcy zdający na prawo jazdy. Ważne jest nie tylko ukończenie prawie stukilometrowej trasy w czasie poniżej sześciu godzin, ale również unikanie zderzeń. Wyniki będą obliczane na podstawie umiejętności omijania przeszkód i innych samochodów. Może się zatem okazać, że robot, który dojedzie do mety pierwszy, ale cały poobijany, zostanie zepchnięty z podium przez wolniejszy, ale ostrożniejszy na drodze. Najtrudniejszym manewrem będzie prawdopodobnie włączenie się do ruchu – uważają inżynierowie z Uniwersytetu Stanforda, którzy stworzyli Stanleya. Teraz do wyścigu wystawili przerobionego volkswagena passata kombi, któremu nadali imię Junior. – Cały nasz plan może runąć, jeśli Junior utknie za kiepskim kierowcą. Jeżeli inni będą zachowywać się bardzo słabo, nasza strategia poruszania się w korkach się nie sprawdzi – utyskuje Sebastian Thrun, główny konstruktor Juniora. W lepszych nastrojach są inżynierowie z Carnegie Mellon University, twórcy Bossa, czyli skomputeryzowanego chevroleta tahoe. – Boss potrafi dziś wykonywać manewry dwa razy szybciej niż jeszcze pół roku temu. Umie sam zaparkować i ustępować pierwszeństwa na skrzyżowaniach – przekonuje Chris Urmson, szef zespołu Tartan Racing.