12 lutego 2006 |
0
Pytanie: W jakiej sytuacji wyjazd kierowcy należy uznać za wyjazd służbowy, za który pracownikowi należą się diety?
Odpowiedź: Chcąć uniknąć wydatków związanych z częstymi wyjazdami kierowcy, a wynikających także ze zbyt ogólnego zapisu w umowie o pracę, najkorzystniej jest sformułować zakres terytorialny najczęstszych kursów kierowców, np. związanych z miejscami, w których firma ma największą liczbę kontrahentów. Wtedy dopiero wyjazd poza podane w umowie terytorium będzie uznany za delegację. Powinno być ono precyzyjnie określone oraz uwzględniać zasadę, iż region wykonywania obowiązków przez kierowcę musi pozwalać na dojechanie do niego oraz poruszania się po danym terytorium w czasie nie dłuższym niż jeden dzień pracy (czyli osiem godzin lub maksymalnie dziesięć godzin na dobę) ? twierdzi Iwona Marzec z działu outsourcingu personalnego firmy Work Service Sp. z o.o.
Komentuj →
12 lutego 2006 |
0
Pijana matka zagrożeniem dla życia dzieci i bezpieczeństwa ruchu drogowego
Ponad 2,5 promila alkoholu we krwi miała matka, która przeprowadzała troje dzieci przez ulicę na czerwonym świetle. Tragedii zapobiegła przechodząca obok kobieta.
Instruktor nauki jazdy miał prawie 2 promile alkoholu
Dolnośląska policja zatrzymała nietrzeźwego instruktora nauki jazdy, który prowadząc samochód (samochód oznaczeniem nauki jazdy) miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Instruktor odpowie teraz za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za czyn ten grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Pijany kierowca spał w płonącym samochodzie
Olsztyńscy policjanci uratowali życie 26-latkowi, który spał w płonącym samochodzie. Kierowca Paweł Z. mówił policjantom, że próbował się dogrzewać silnikiem i zasnął - wtedy prawdopodobnie samochód zapalił się.
Komentuj →
11 lutego 2006 |
0
Niebawem przez Warszawę nie przejedzie żadne kradzione auto. Policja testuje właśnie nowoczesny system kamer wyłapujący przestępców. System odczytu tablic rejestracyjnych PRS dzięki zastosowaniu zaawansowanych technik rozpoznawania obrazu, odczytuje numery nawet z zabrudzonych i uszkodzonych tablic. Natomiast szybki czas przetwarzania pozwala na odczytywanie nawet 25 tablic na sekundę.
Komentuj →
10 lutego 2006 |
0
?Gazeta Poznańska? informuje o przeprowadzanych w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego kursach i egzaminatorach dla przyszłych egzaminatorów. Kursy i egzaminy dla egzaminatorów organizowane są na szczeblu ministerialnym, przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. WORD tylko udostępnia plac i pomieszczenia. W dniu egzaminu przyjeżdża z pytaniami jeden z członków komisji i tylko on ma do nich dostęp ? czytamy. Kandydaci odpadają przede wszystkim na teorii. ?Pytania z teorii są szczegółowe. - Dotyczą warunków technicznych pojazdu, sytuacji związanych z drogą, trochę psychologii - wymienia Bogdan Piosik, zastępca dyrektora WORD. Są szczegółowe i przez to wymagają dużej wiedzy. Ale przecież to zrozumiałe, że jeśli ktoś ma być egzaminatorem, to sam musi wiedzieć wszystko, bo tylko wtedy opanuje trudną sytuację, zapewni bezpieczeństwo, za co przecież odpowiada i także zachowa autorytet egzaminatora?.
Komentuj →
10 lutego 2006 |
0
Wielu taksówkarzy, którzy nie dostali licencji, decyduje się na status przewoźnika. Tu wystarczy licencja na przewóz. Największą zmorą taksówkarzy jest jednak tzw. okazjonalny przewóz osób. Wielu taksówkarzy, którzy nie dostali licencji, decyduje się na status przewoźnika. Tu wystarczy licencja na przewóz. Przewoźnicy montują więc "koguty", na pierwszy rzut oka nieróżniące się od taksówkowych, i zabierają klientów, a przy tym mają szansę być konkurencyjni cenowo. Miała to zmienić nowelizacja ustawy transportowej z lipca 2005 r. Zabrania ona przewoźnikom bez licencji na taksówkę oznaczania samochodu nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, umieszczania na dachu koguta i używania taksometru.
Komentuj →
9 lutego 2006 |
0
Właściciele starych i niesprawnych samochodów coraz częściej porzucają je na ulicy. Wiele osób w ten sposób pozbywa się niechcianego auta, bo nic im za to nie grozi. W ubiegłym roku straż miejska w Rzeszowie odholowała 19, a od początku tego już 11 pojazdów. W ocenie straży miejskiej wielu ludzi świadomie porzuca auta.
Straż miejska usuwa z parkingów i chodników samochody, które nie mają tablic rejestracyjnych albo takie który zagrażają ludziom. Nawet jeśli strażnikom udaje się odnaleźć właścicieli tych aut i nakażą im je usunąć, to większość i tak tego nie robi. Samochodowe wraki trafiają więc na strzeżone parkingi. Jeżeli po auto nie zgłosił się właściciel, po upływie pół roku może być wywiezione na złom. Po większość samochodów nikt nie przychodzi. Porzucenie pojazdu nie jest bowiem karalne. Nie możemy za to wystawić właścicielom mandatów. I niestety często holowanie i przetrzymywanie samochodu na parkingu odbywa się na koszt państwa.
Komentuj →
9 lutego 2006 |
0
Rząd nie będzie budował kutrów za pieniądze z płatnych parkingów - zapewnia minister transportu Jerzy Polaczek.
Komentuj →
9 lutego 2006 |
0
Skrzyżowanie we Włodawie, które znalazło się na liście 25 najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w kraju. Jego przebudowa ruszy już wiosną, zapłaci za to Unia. Chodzi o skrzyżowanie dróg krajowej 82 z wojewódzką 812, które znajduje się przed wjazdem do Włodawy (jadąc od strony Lublina). Władysław Rawski, zastępca dyrektora lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Państwowych i Autostrad: - Ta trasa prowadzi do granicy z Białorusią. Jeśli w przyszłości we Włodawie powstanie przejście graniczne, ruch się zwiększy, a co za tym idzie - będzie więcej kolizji. Przebudowa jest więc konieczna. Prace mają się rozpocząć wiosną. W miejscu skrzyżowania powstanie rondo.
Komentuj →
8 lutego 2006 |
0
Mieszkaniec Łodzi stracił na pięć miesięcy prawo jazdy, bo alkotest, którym był badany tuż po wypadku drogowym, wykazał w wydychanym powietrzu 0,28 promila alkoholu (dopuszczalna w Polsce norma to 0,2 promila). Skąd taki wynik z alkomatu? Z powodu diety odchudzającej! Od razu pomyślałem, że to sprawka acetonu. Wydziela się on w organizmie podczas stosowanej przeze mnie głodówki. Poprosiłem policjantów o badanie krwi, które potwierdziło, że nic nie piłem ? mówi pan J. Sprawa jednak trafiła do prokuratury, bo był on sprawcą wypadku. A prokurator nie wziął pod uwagę badania krwi i zatrzymał jego prawo jazdy. - Jeśli ktoś, przez co najmniej kilka dni pije tylko wodę, w jego organizmie mogą pojawić się ciała ketonowe. Wówczas w wydychanym przez niego powietrzu będzie wyczuwalny aceton - mówi Małgorzata Wolska, lekarz diabetolog ze szpitala im. Barlickiego w Łodzi. A aceton powoduje, że policyjne alkotesty wariują i odczytują go jak alkohol. Dlatego osoby, które stosują podobną dietę i zostaną zatrzymane przez drogówkę, niech od razu zażyczą sobie badanie krwi. Prawo jazdy zostało zwrócone.
Komentuj →
8 lutego 2006 |
0
Zgodnie z nowo wprowadzonym w stanie Wisconsin prawem, dzieci w wieku 4 do 8 lat będą mogły podróżować samochodem jedynie na specjalnych podwyższeniach. Źródłem tego przepisu są badania wskazujące, że standardowe pasy bezpieczeństwa spełniają swoje zadanie jedynie w przypadku osób o wymiarach przeciętnego dorosłego a dzieci stosujące pasy bezpieczeństwa dla dorosłych mają, w razie wypadku, o 59% większą szansę odniesienia obrażeń od samych pasów. Podwyższenia do przewożenia starszych dzieci sprawiają natomiast, że pas układa się na ciele dziecka w odpowiedni sposób i zabezpiecza je tak samo skutecznie jak dorosłych. Wisconsin jest 34 stanem USA, w którym wprowadzono podobny obowiązek. Gubernator Jim Doyle na kampanię promocyjną nowego przepisu i dofinansowanie zakupu podwyższeń dla najuboższych przeznaczył 2,5 miliona dolarów.

Britney Spears sfotografowano prowadzącą auto z pięciomiesięcznym synkiem na kolanach. Naruszenie przepisów ruchu drogowego było rezultatem ?denerwującego spotkania z paparazzi? ? tłumaczyła piosenkarka w Malibu. Zgodnie z prawem stanu Kalifornia, dzieci poniżej szóstego roku życia lub o wadze nieprzekraczającej 30 kilogramów mogą podróżować autem jedynie przypięte pasami lub w specjalnych fotelach.
Komentuj →
8 lutego 2006 |
0
Miasto nie musi być jednocześnie organizatorem transportu miejskiego i przewoźnikiem. Bardziej efektywny jest model, gdzie miasto pełni funkcję organizatora, który planuje system transportowy, a realizatora usług wyłania w drodze przetargu ? komentuje ?Gazeta Prawna?. W praktyce stosowane są trzy modele zarządzania transportem zbiorowym. Pierwszy polega na wydzieleniu ze struktur urzędniczych jednostki zarządzającej transportem zbiorowym. Kolejny model to powierzenie zarządzania transportem odpowiedniemu wydziałowi urzędu miasta. Trzecie rozwiązanie to scedowanie odpowiedzialności za organizację transportu miejskiego na komunalnego przewoźnika.
Komentuj →
8 lutego 2006 |
0
?Gazeta Prawna? przypomina zasady postępowania z dokumentacją związaną z pracą kierowcy, w której znajdują się: zaświadczenie o zatrudnieniu przez przedsiębiorcę (1 egz. w dokumentacji i 1 egz. u kierowcy. Przedsiębiorca osobiście wykonujący transport drogowy lub przedsiębiorca osobiście wykonujący przewozy na potrzeby własne musi wystawić oświadczenie poświadczające spełnienie przez siebie wymagań, co do swoich kwalifikacji i stanu zdrowia); informacje o jego stanie zdrowia (zaświadczenia lekarskie i psychologów) i posiadanych kwalifikacjach, trzeba przechowywać przez okres 5 lat po rozwiązaniu stosunku pracy. 500 zł to kara za brak zaświadczenia potwierdzającego zatrudnienie kierowcy przez określoną firmę przewozową podczas kontroli na drodze. Przedsiębiorca przewozowy musi prowadzić, odrębnie dla każdego kierowcy, dokumentację, zawierającą: ? kartę informacyjną kierowcy; ? kartę ewidencyjną pojazdów; ? orzeczenia lekarskie i psychologiczne stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych lub psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy; ? zaświadczenia o ukończeniu kursów dokształcających, o ile są wymagane; ? jeden egzemplarz wydanego kierowcy zaświadczenia potwierdzającego jego zatrudnienie i posiadane przez niego kwalifikacje.
Komentuj →
8 lutego 2006 |
0
Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zakazał tirom o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 20 ton przejazdu grożącymi zawaleniem wiaduktów na Trasie Toruńskiej. Kierowcy łamiący prawo będą karani mandatami. Wiadukty na Białołęce powstały w latach 70., teraz nadają się już tylko do generalnego remontu. IBDiM opracowuje metodę, jak je naprawić bez wyłączania ruchu.
Komentuj →
7 lutego 2006 |
2
Warszawski ratusz przypomniał, że 30 czerwca mija ostateczny termin wymiany praw jazdy, wydanych między 1 maja 1993 r. a 30 czerwca 1999 r.
"W Warszawie prawa jazdy nie wymieniło jeszcze 265 tys. kierowców. Jest tendencja do odkładania sprawy na ostatnią chwilę, co jest wówczas uciążliwe dla petentów, którzy stoją w kolejkach i urzędów, które mają ograniczone możliwości. Lepiej wymienić prawo jazdy już teraz bez stresu i kolejki" - poinformował na konferencji prasowej p.o. dyrektor Biura Administracji i Spraw Obywatelskich stołecznego urzędu miasta Paweł Zołoteńki. Miasto przygotowało specjalną kampanię informacyjną o wymianie praw jazdy.
Komentuj →
7 lutego 2006 |
0
Komentuj →
7 lutego 2006 |
0
Zaledwie, co czwarty kandydat na kierowcę zdaje nowy egzamin i otrzymuje prawo jazdy. To o 15 punktów procentowych gorszy wynik niż przed wprowadzonymi miesiąc temu zmianami w sposobie egzaminowania. W dodatku kolejka chętnych wydłuża się z dnia na dzień ? komentuje ?Gazeta Wyborcza?. Mimo sporego uproszczenia egzamin na placu zdaje mniej osób niż przed zmianami - przed reformą zdawało go 58 procent, a obecnie 45. ?Najwięcej osób oblewa jazdę po łuku, choć obecnie jest on o pół metra szerszy. To wina techniki jazdy. Z tym manewrem nie radzą sobie najczęściej osoby, które uczyły się do egzaminu na starych zasadach. Wtedy można było wykonać go, opierając się na tym, co widać w lusterkach bocznych, obecnie trzeba przy cofaniu spoglądać przez prawe ramię - wyjaśnia Andrzej Szulc, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie. Jego zdaniem liczba tych, którym powiedzie się na manewrach na placu w przyszłości będzie rosła, bo coraz więcej osób kończy kursy przygotowujące do wykonania tego manewru na nowych zasadach. Jednak najgorzej kursantom idzie na mieście. Tu wcześniej zdawało dwie trzecie zdających, a teraz - mniej niż połowa. Najczęściej swoje niepowodzenie zdający tłumaczą dużym stresem związanym z długością egzaminu. ?Blisko 80 procent błędów zdarza się zdającym po 20. minucie jazdy. To nie wina ich słabych umiejętności, tylko słabych nerwów. 40 minut jazdy po mieście to stanowczo za długo. Tak naprawdę egzaminator już po pięciu minutach wie, czy ktoś zda, ale egzaminu przerwać nie może? - mówi dyrektor WORD-u.
Komentuj →
6 lutego 2006 |
0
Do londyńskiego sądu wyższej instancji trafiła apelacja w sprawie aspiranta Marka Miltona. Brytyjski policjant został oskarżony o niebezpieczną jazdę i przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Milton jechał swoim nieoznakowanym, podrasowanym radiowozem po autostradzie z prędkością 159 mil na godzinę (około 256 km/h). Szaleńcza jazda została zarejestrowana przez pokładową kamerę samochodu. Sąd niższej instancji uniewinnił policjanta, który twierdził, że ?zaznajamiał się z możliwościami nowego samochodu?. Stronę Miltona wzięli jego koledzy i przełożeni. Ci pierwsi, analizując zapis wideo z kamery nie dopatrzyli się cech ?niebezpiecznej jazdy?, a drudzy argumentowali, że Milton jest jednym z najlepszych kierowców w brytyjskiej policji, a ponadto, że brak jest innych możliwości szkolenia policjantów do jazdy z dużymi prędkościami niż jazda po drogach publicznych. Dodać należy, że Milton nie rozwinął zbyt dużej prędkości wyłącznie na autostradzie. Kilkanaście minut wcześniej jechał przez obszar zabudowany (ograniczenie do 30 mil na godzinę ? ok. 50 km/h) z prędkością 90 mil na godzinę (ok. 150 km/h).
Komentuj →
6 lutego 2006 |
0

Oficjalne amerykańskie statystyki wskazują spadek liczby obrażeń i wypadków śmiertelnych związanych z poduszkami powietrznymi. W zeszłym roku na terenie USA zginęło z tego powodu dwoje dzieci i żaden dorosły. Stanowi to postęp w stosunku do lat poprzednich, tym bardziej, że według NHTSA (Narodowa Agencja do Spraw Bezpieczeństwa Transportu) w ciągu tego samego roku poduszki ocałiły około 20 000 osób. Poprawa statystyk wiąże się według NHTSA z poprawą technologii ich wytwarzania - nowsze samochody charakteryzują się mniejszą zawodnością poduszek.
Komentuj →