0218/37/2007 29 października 2007 4 listopada 2007

o zmianie procedury rejestracji pojazdów sprowadzonych z UE; o bezkarnym parkowaniu na osiedlowej ulicy; o tańszych naprawach pojazdów – obowiązywaniu klauzuli napraw; o wejściu w życie zmian w transporcie drogowym; o bilansie akcji „ZNICZ 2007”; o technice hamowania awaryjnego jesienią; o tym jak właściwie opatrywać rany; o chodniku, który jest ciągiem pieszo/jezdnym; o wydziale komunikacji, który obsługuje 700 osób dziennie; o wyprzedzaniu z prawej strony; o pojeździe podświetlonym od dołu neonami; o samochodach służbowych dla pracowników; o...

News tygodnia

„ZNICZ 2007”: przyczyny wypadków drogowych
4 listopada 2007 | 1

Wielu kierowców zlekceważyło policyjne przestrogi i wsiadło za kierownicę "po kielichu". Pierwszego dnia policyjnej akcji "Znicz 2007" funkcjonariusze zatrzymali też prawie 400 kierowców pod wpływem alkoholu. To więcej niż 31 października 2006. Drugą przyczyną wypadków była nadmierna prędkość. Policja apelowała o ostrożność, zwracanie szczególnej uwagi na znaki (w rejonach nekropolii może być zmieniona organizacja ruchu) i dostosowywanie się do poleceń wydawanych przez policjantów, którzy rozładowują ruch.

Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji: "Niestety nie pomogły nasze apele. Najczęstszymi przyczynami wszystkich wypadków, do których doszło przez te pięć dni była brawura kierowców, brak rozwagi, wyprzedzanie na trzeciego, wymuszanie pierwszeństwa. Wczoraj policjanci do późnych godzin nocnych czuwali nad bezpieczeństwem wracających, nic nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku i kierowców i pieszych" - dodał Hajdas.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Wyprzedzanie z prawej strony
4 listopada 2007 | 1

Pytanie: Czy można wyprzedzać inny samochód z prawej strony?

Odpowiedź: Zgodnie z art. 24 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 20.06.1997r. (Dz. U. Nr 58 poz. 515 z 2003r – tekst jednolity), wyprzedzanie z prawej strony jest dopuszczalne:
na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu,
na jezdni jednokierunkowej,
na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.
Należy podkreślić, że kierowca przed wykonaniem tego manewru obowiązany jest w upewnić się szczególności czy:
ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu,
kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania,
kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.
Natomiast zabronione jest wyprzedzanie z prawej strony pojazdu silnikowego, jadącego po jezdni:
przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,
na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,
na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.
Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika, który sygnalizuje zamiar skręcania w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
Wiele osób nurtuje pytanie czy dopuszczalne jest wyprzedzanie na autostradzie z prawej strony?
Ustawa prawo o ruchu drogowym w art. 2 pkt 3 w definicji autostrady (droga dwujezdniowa), nie precyzuje wprost poszczególnych jezdni jako jednokierunkowe, jednak art. 4 ust. 6 pkt a ustawy o drogach publicznych z 21.03.1985 Dz. U. nr 71 poz. 838, definiuje autostradę jako drogę, która powinna być wyposażona przynajmniej w dwie rozdzielone, jezdnie jednokierunkowe.
Z analizy literalnej wynika, że dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku autostrady z wyznaczonymi pasami ruchu. Biorąc jednak pod uwagę bezpieczeństwo własne i innych użytkowników autostrady wykonując taki manewr przy dopuszczalnej prędkości 130 km/h, należy rozważyć, czy warto stwarzać takie zagrożenie.

Komentuj
Pojazd podświetlony neonami
4 listopada 2007 | 2

Pytanie: Widziałem samochód podświetlony od spodu neonami, czy właściciel tego auta dokonał montażu dodatkowego oświetlenia zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi wyposażenia pojazdów?

Odpowiedź: Pojazd poruszający się w ruch drogowym (dopuszczony do ruchu) winien być wyposażony w oświetlenie zewnętrzne, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31.12.2002r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia Dz. U. Nr 32 poz. 262 z dnia 26.02.2003r. z późniejszymi zmianami. Ponieważ ustawodawca w cytowanym rozporządzeniu nie przewidział możliwości “doświetlania samochodu przy pomocy neonów podczepionych do podwozia”, tym samym jest to zabronione. Powyższy przepis dotyczy również przednich świateł (mijania i drogowych) zamontowanych na pojeździe, które to powinny mieć barwą białą lub żółtą selektywną. Należy nadmienić, że podczas kontroli drogowej, gdy policjant stwierdzi, że pojazd nie spełnia warunków technicznych w zakresie jego niezbędnego wyposażenia, zatrzyma dowód rejestracyjny pojazdu.

Komentuj
Samochody służbowe dla pracowników
4 listopada 2007 | 2

Pytanie: Jesteśmy spółką z o.o. Chcemy udostępnić pracownikom samochody służbowe. Będą one wykorzystywane do przejazdów z miejsca zamieszkania do pracy i z powrotem. Czy będzie to nieodpłatne świadczenie? Jak ustalić jego wartość?

Odpowiedź: Przychodami ze stosunku pracy są wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężna świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty. Będą to poza wynagrodzeniem m.in. świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika oraz wartość innych nieodpłatnych świadczeń. W ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (updof) nie ma co prawda definicji świadczeń nieodpłatnych. Można jednak przyjąć, że będą to te wszystkie świadczenia, których skutkiem jest nieodpłatne, a więc niezwiązane z żadnymi kosztami przysporzenie mające wymiar finansowy. Oddanie firmowych samochodów do dyspozycji pracowników będzie zatem świadczeniem nieodpłatnym. Pracownicy będą bowiem korzystać z mienia spółki nieodpłatnie. Wartość takiego nieodpłatnego świadczenia pracodawca powinien dodać do innych przychodów pracownika i od łącznej kwoty pobrać miesięczną zaliczkę na podatek dochodowy. O tym jak ustalić wartość nieodpłatnych świadczeń, rozstrzyga art. 11 ust. 2a pkt 4 updof. Przepis ten mówi, że wartość świadczeń nieodpłatnych ustalana jest w takiej sytuacji na podstawie cen rynkowych stosowanych przy świadczeniu usług lub udostępnianiu rzeczy lub praw tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca udostępnienia. Oznacza to, że spółka ustalając przychód z udostępnienia pracownikom firmowych aut, powinna wziąć pod uwagę markę samochodu, rok produkcji, stan techniczny i przebieg. Powinna też porównać ceny usług świadczonych przez działające na tym samym terenie co spółka firmy zajmujące się wynajmem samochodów tej samej marki co auto wykorzystywane przez pracownika.

Komentuj
Wiek kursanta na prawo jazdy
4 listopada 2007 | 0

Pytanie: Mam 17 lat, kiedy mogę przystąpić do kursu na prawo jazdy kategorii A i B?

Odpowiedź: Przepisy dotyczące wymaganego wieku od kandydata na kierowcę, szczegółowo reguluje art. 90 ustawy prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 roku (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późniejszymi zmianami).
Przepis ten stanowi m.in., że wymagany dla danej kategorii wiek wynosi:
16 lat – dla kat. A1, B1 lub T;
18 lat – dla kat. A,B,B+E,C,C+E,C1 lub C1+E;
21 lat – dla kat. D,D+E,D1 lub D1+E
Ponadto art. 101 ww. ustawy stanowi, że osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym może rozpocząć szkolenie najwcześniej 3 miesiące przed osiągnięciem wieku wymaganego do uzyskania prawa jazdy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy osoba ubiegająca się o uprawnienie jest uczniem szkoły, której program nauczania obejmuje szkolenie osób ubiegających się o prawo jazdy i wówczas okres ten wynosi 12 miesięcy.

Komentuj
Sprzedaż samochodu wykorzystywanego do działalności
4 listopada 2007 | 0

Pytanie: Zamierzam sprzedać samochód, który wykorzystywałem na potrzeby działalności gospodarczej. Samochód nie był amortyzowany. Czy w przypadku takiej sprzedaży muszę zapłacić VAT i wystawić fakturę w imieniu firmy?

Odpowiedź: Nie. Jeżeli samochód został nabyty na cele prywatne, nie ma obowiązku wystawienia faktury sprzedaży w imieniu firmy i zapłaty VAT. Sprzedaż samochodów używanych do celów związanych z działalnością gospodarczą może być opodatkowana 22-proc. stawką VAT, ale w niektórych przypadkach może też korzystać ze zwolnienia z VAT. Zwolniona jest dostawa samochodów osobowych, przy nabyciu których podatnikom przysługiwało częściowe prawo do odliczenia VAT, o którym mowa w art. 86 ust. 3 ustawy o VAT, jeżeli samochody te są towarami używanymi. Aby jednak towar (niebędący nieruchomością) uznać za używany, okres jego używania przez podatnika dokonującego dostawy musi wynosić co najmniej pół roku. Podatnik nabywając samochód prywatny jako osoba fizyczna nie ma prawa do odliczenia VAT przy jego nabyciu. Jeżeli po pewnym czasie zdecyduje się wykorzystywać go do celów związanych z działalnością gospodarczą, koszty z tym związane są zaliczane do kosztów uzyskania przychodu pod warunkiem prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Takiego samochodu nie wprowadza się do ewidencji środków trwałych i nie amortyzuje, ponieważ nie jest on własnością firmy. Ponieważ wykorzystywany samochód nie był amortyzowany, należy założyć, że nie został on wprowadzony do ewidencji środków trwałych. Jedną z okoliczności powstania przychodu z działalności gospodarczej jest odpłatne zbycie wykorzystywanych na potrzeby związane z tą działalnością składników majątku będących środkami trwałymi, które zostały ujęte w ewidencji środków trwałych. Jednak w sytuacji czytelnika odpłatne zbycie samochodu pozostawać będzie bez wpływu na wielkość osiąganych przychodów z tej działalności, ponieważ samochód, który podatnik zamierza sprzedać, nie został zaliczony do środków trwałych. Został on nabyty na cele prywatne i przychód z jego sprzedaży nie będzie stanowił przychodu z działalności gospodarczej. Nie ma również obowiązku zarówno wystawienia faktury sprzedaży w imieniu firmy jak i zapłaty VAT, ponieważ nie było prawa do jego odliczenia przy nabyciu. Kwota uzyskana ze sprzedaży tego samochodu może jedynie powodować powstanie przychodu z odpłatnego zbycia rzeczy. Przychód z tego tytułu powstanie, jeśli do sprzedaży samochodu dojdzie przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło jego nabycie. W takiej sytuacji opodatkowaniu podlega dochód (art. 24 ust. 6 ustawy o pdof). Natomiast, jeżeli samochód został zakupiony na firmę i zaliczony w całości bezpośrednio w koszty w miesiącu przekazania go do użytkowania, istnieje obowiązek wystawienia faktury sprzedaży w imieniu firmy, a stawka VAT uzależniona jest od spełnienia powyżej wymienionych dwóch warunków łącznie. Należy również pamiętać, iż w przypadku, gdy podatnik miał prawo do odliczenia VAT naliczonego przy nabyciu, istnieje obowiązek dokonania korekty odliczonego podatku w przypadku zmiany przeznaczenia towaru zakupionego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, czym jest sprzedaż samochodu jako towaru zwolnionego z VAT. Wynika to z art. 91 ust. 7 ustawy o VAT. Dla towarów niestanowiących środków trwałych korekty dokonuje się po zakończeniu roku, w którym podatnikowi przysługiwało prawo do odliczenia VAT w związku z nabyciem towaru (art. 91 ust. 1 ustawy o VAT). Zatem skoro samochód nie został wprowadzony do ewidencji środków trwałych, z uwagi na przewidywany okres używania, przepis art. 91 ust. 7 ustawy o VAT mógłby mieć zastosowanie, ale tylko wówczas, gdyby jego sprzedaż nastąpiła w okresie korekty.

Podstawa prawna:Art. 91 ust. 1 i 7 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. nr 54, poz. 535 z późn. zm.) oraz Par. 8 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia ministra finansów z 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (Dz. U. nr 97, poz. 970 z późn. zm.).

Komentuj

Legislacja

Ważne zmiany w transporcie drogowym obowiązują
3 listopada 2007 | 0

W życie wchodzą zmiany ustawy o transporcie drogowym opublikowane w ustawie z dnia 19 września 2007 r. i opublikowanego 19 października 2007 r. Ustawą zostały zmienione nie tylko przepisy ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ale również regulacje prawne zawarte w ustawie z:
• 21 marca 1985 r. o drogach publicznych,
• 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodności,
• 28 października 2002 r. o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych,
• 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców.
Nowelizacja wdraża do polskiego systemu prawnego przepisy dyrektywy 2006/22/WE PE i Rady z dnia 15 marca 2006 r. dotyczącej przepisów socjalnych odnoszących się do działalności w transporcie drogowym.

Wśród najważniejszych zmian wprowadzonych omawianą nowelizacją GITD wskazuje na:
1. Obowiązek przechowywania dokumentacji kontrolnej - zmiana art. 87 ustawy o transporcie drogowym poprzez dodanie ust. 5, który nakłada na podmiot wykonujący przewozy drogowe lub przewóz, o którym mowa w art. 3 ust. 2 ustawy, obowiązek przechowywania przez okres jednego roku, licząc od dnia otrzymania, przekazane mu przez organy kontrolne dokumenty i protokoły z wyników kontroli przeprowadzonych na jego terenie lub podczas kontroli drogowej w zakresie czasu jazdy i czasu postoju, obowiązkowych przerw i czasu odpoczynku kierowców, wykonujących przewóz na jego rzecz,
2. Nowy wzór zaświadczenia potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu:
• zmiana art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców poprzez dodanie ust. 2a i nowe brzmienie ust. 3;  od 3 listopada 2007 r. w przypadku gdy kierowca: 
a) przebywał na zwolnieniu lekarskim z powodu choroby,
b) korzystał z urlopu wypoczynkowego,
c) prowadził pojazd wyłączony z zakresu stosowania rozporządzenia (WE) nr 561/2006 lub AETR,
podmiot wykonujący przewóz drogowy wystawia zaświadczenie na elektronicznym oraz przeznaczonym do druku formularzu z decyzji Komisji 2007/230/WE z 12 kwietnia 2007 r. w sprawie formularza dotyczącego przepisów socjalnych odnoszących się do działalności w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE L 99 z 14.4.2007, str. 14),
• jeśli wystąpią wszystkie trzy przypadki jednocześnie, dla kierowcy muszą być wystawione przez pracodawcę trzy odrębne formularze; warto pamiętać, że zaświadczenie choć wystawia przewoźnik, to winno być ono podpisane przez kierowcę; przedsiębiorcę lub inny podmiot wykonujący przewóz drogowy, który jest jednocześnie kierowcą, podpisuje formularz dwukrotnie (zarówno w imieniu przedsiębiorcy jak i swoim własnym),
• formularz nie zastępuje dokumentów wystawionych dla kierowcy wykonującego międzynarodowy przewóz drogowy
i poświadczających przyczynę braku zapisów urządzenia rejestrującego z ostatniego tygodnia i 15 dni poprzedzających datę rozpoczęcia przewozów, w przypadkach nieprzewidzianych w formularzu,

• elektroniczna i przeznaczona do druku wersja formularza we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej jest dostępna
pod adresem: http://ec.europa.eu/transport/road/policy/so-cial_provision/social_form_en,htm,

• szczegółowe informacje na temat formularza zawarto w komunikacie Ministra Transportu z 5 lipca 2007 r. w sprawie formularza dotyczącego przepisów socjalnych odnoszących się do działalności w międzynarodowym przewozie drogowym (Dz. Urz., Nr 8, poz. 36).
3. Nowe kompetencje dla wojewódzkich inspektorów transportu drogowego – przepis z art. 19n ust. 1 ustawy o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych, zgodnie z którym wojewódzki inspektor transportu drogowego prowadzi kontrolę spełniania wymagań przez ciśnieniowe urządzenia transportowe; przedmiotem takich kontroli mogą być wprowadzone do obrotu ciśnieniowe urządzenia transportowe, prawidłowość ich oznakowania oraz dotycząca ich dokumentacja techniczna;
4.  Nowe obowiązki Głównego Inspektora Transportu Drogowego:
• opracowanie Jednolitej Krajowej Strategii Kontroli,
• prowadzenie kontaktów wewnątrzwspólnotowych w zakresie kontroli przepisów socjalnych dotyczących czasu jazdy, obowiązkowych przerw i czasu odpoczynku kierowców wykonujących przewozy drogowe,
• zapewnienia uczestnictwa w drogowych kontrolach koordynowanych z udziałem organów kontroli z innych państw członkowskich,
• przekazywanie Komisji Europejskiej zbiorczych danych z przeprowadzonych kontroli.

Paweł Usidus, główny inspektor transportu drogowego: Przepisy nowelizacji implementują unijne regulacje, które mają na celu m.in. poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Do najważniejszych zadań głównego inspektora transportu drogowego, wskazanych w nowelizacji, należy m.in. opracowanie we współpracy z innymi organami kontrolnymi jednolitej krajowej strategii kontroli przepisów. To, co do tej pory różne służby robiły na własną rękę, ma być koordynowane. Zmiany spowodują, że kontroli będzie więcej, zwiększy się też liczba inspektorów transportu drogowego. Kontrole na drodze mają być wykonywane przez różne organy w ramach jednolitej strategii. Powinno to spowodować ich równomierne rozłożenie na terenie kraju, jak i w poszczególnych w sektorach rynku transportowego. Większa liczba kontroli z pewnością przyczyni się do wzrostu liczby ukaranych. Zgodnie z prawem, jeżeli inspektor stwierdzi naruszenia, to musi nałożyć karę pieniężną. Coraz częściej będą to jednak mandaty karne w przypadku małych uchybień, a nie surowe kary administracyjne.

Komentuj
Obowiązuje klauzula napraw
1 listopada 2007 | 0

Wchodzi w życie ustawa nowelizująca prawo własności przemysłowej (Ustawa z 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo własności przemysłowej. 2007.146.958). Najbardziej kontrowersyjnym jej przepisem jest tzw. klauzula napraw. Producenci niezależni od koncernów będą mogli podjąć produkcję części zamiennych, pod warunkiem, że te części będą użyte do naprawy. Mogą przeznaczać produkowane przez siebie części tylko do napraw konkretnego pojazdu. Nowy art. 1061 ustawy stanowi, że osoby trzecie (a więc nie tylko autoryzowani producenci) mogą korzystać z zarejestrowanego wzoru przez jego wytwarzanie, oferowanie, wprowadzanie do obrotu, import, eksport lub składowanie – komentuje “Gazeta Prawna”. - Klauzula części zamiennych w nowym prawie własności przemysłowej dotyczy wszystkich widocznych części składowych, np. urządzeń gospodarstwa domowego, takich jak pralki, zmywarki do naczyń, części do telewizorów, sprzęt DVD, radia itd. Części zamienne, które nie mają takiej cechy, np. korki do termosów ukryte wewnątrz, chronione jako wzory przemysłowe, nadal będą produkowane tylko przez uprawnionych producentów - mówi prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na wprowadzenie klauzuli napraw naciskali przede wszystkim przedsiębiorcy produkujący części samochodowe, natomiast przeciwne było Ministerstwo Gospodarki. Lobby samochodowe i ubezpieczeniowe argumentowało, że dzięki nowemu przepisowi stanieją zarówno części wymienne, jak i usługi, w tym także składki ubezpieczeniowe. Ministerstwo miało zastrzeżenia, gdyż uważało, że obniżenie cen części zamiennych nie zagwarantuje automatycznie zmniejszenia cen usług czy składek. Teraz, gdy ustawa zacznie obowiązywać, wszystko będzie zależeć od dobrej woli producentów i ubezpieczycieli. Klienci nie mogą od warsztatów usługowych skutecznie żądać obniżenia cen.

f827015f441e56246889a5d2ccb67634a69ae785

Komentuj
Bezkarne parkowanie na osiedlowej ulicy
30 października 2007 | 2

Luka prawna powoduje, że policja i Straż Miejska nie mają prawa ukarać właściciela auta, który źle zaparkował na osiedlowej ulicy, bo brakuje przepisów w tej sprawie - czytamy w “Rzeczpospolitej”. Na zamkniętym osiedlu w podwarszawskich Markach stoi sześć bloków. – Właściciele parkują, jak chcą, panuje kompletny bałagan – skarży się członkini zarządu jednej ze wspólnot z osiedla. - Wielokrotnie dzwoniłam na policję, ta jednak nie chce interweniować. Tłumaczy się, że nie ma do tego prawa. Z takim problemem zmaga się wiele wspólnot i spółdzielni. – Dla mnie sprawa jest prosta – mówi Aleksander Snarski, prawnik, doradca ds. rynku nieruchomości z Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości. – Jeżeli osiedle jest współwłasnością właścicieli lokali tworzących wspólnotę mieszkaniową, to o drogi najczęściej dba w ich imieniu zarząd (patrz: ramka). Podobnie w wypadku spółdzielni. Ale czym innym jest dbałość o drogi i ponoszenie kosztów ich utrzymania, a czym innym podejmowanie interwencji, by wyegzekwować przestrzeganie prawa i zasad współżycia społecznego. Jeżeli więc właściciel postawi samochód np. na drodze przeciwpożarowej, lekceważąc ustawiony na niej znak zakazu zatrzymywania się, zarząd nie może interweniować - uważa Snarski - bo to nie należy do jego zadań. Nie ma także uprawnień do zakładania blokad na koła samochodów zaparkowanych w miejscach niedozwolonych ani karania mandatami. Co najwyżej może zwrócić takiej osobie uwagę, ale na ogół nie odnosi to skutku. Powinien natomiast wezwać policję lub Straż Miejską. Wcześniej jednak – jego zdaniem - zarząd musi zlecić opracowanie dokumentacji związanej z organizacją ruchu na terenie osiedla. Zostaną w niej oznaczone strefy zamieszkania – znakami D-40 i D-41 (oznaczają początek i koniec tej strefy), oraz znaki zakazu zatrzymywania się. Dokumentacja – powinna ją wykonać osoba mającą stosowne uprawnienia - musi być zatwierdzona przez inżyniera ruchu zatrudnionego przez urząd miasta (jeżeli takiego posiada), a następnie przekazana Straży Miejskiej oraz policji. Będzie to wystarczająca podstawa do tego, by służby te w razie potrzeby podjęły interwencję. W praktyce jednak - przyznaje Snarski - bywa z tym różnie. - To poważny problem – przyznaje nadkomisarz Adam Jasiński z Komendy Głównej Policji. – Mieszkańcy wspólnot i spółdzielni ciągle proszą nas o interwencje w sprawach typowo porządkowych. Najczęściej musimy odmawiać. Przepisy porządkowe ustawy o ruchu drogowym dotyczą jedynie dróg publicznych, nic natomiast nie mówią o drogach wewnętrznych. Jeżeli mieszkaniec osiedla np. źle zaparkuje i zastawi drogę przeciwpożarową, nie mamy prawa interweniować i nałożyć mandatu. Możemy wkroczyć dopiero, gdy jest to konieczne, by uniknąć zagrożenia bezpieczeństwa uczestników ruchu. Policja pojawia się najczęściej wtedy, gdy już dojdzie do zderzenia aut. Podobnie zachowuje się Straż Miejska. Zdarza się jednak, że funkcjonariusze nie stosują się do tej interpretacji. Przyjeżdżają na wezwanie i nakładają mandaty, chociaż teoretycznie nie powinni. Ukarani często odwołują się do sądu grodzkiego. Ten postępuje różnie i albo utrzymuje, albo uchyla mandat. - Problem rozpatrywał także Sąd Najwyższy. Początkowo kształtowały się dwie linie orzecznictwa. Jedna mówiła, że policja może ukarać mandatem na drodze wewnętrznej za wykroczenie porządkowe. Druga - że to jest niedopuszczalne. Obecnie w literaturze i orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje ta ostatnia, według której policja i Straż Miejska są pozbawione kompetencji – mówi Jasiński. Wątpliwości - zdaniem Jasińskiego - rozwiałaby nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Wystarczy rozszerzyć zakres stosowania jej przepisów na ogólnodostępne oznakowane drogi wewnętrzne. Wówczas policja i Straż Miejska mogłyby bez przeszkód interweniować w sprawach porządkowych na terenie oznakowanym jako droga wewnętrzna. Komenda Główna Policji zwracała się nawet o podjęcie kroków legislacyjnych w tej sprawie. Na razie jednak bez skutku.

Co mówią na ten temat przepisy:

- Art. 8 ust. 1 ustawy o drogach publicznych: drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi na osiedlach mieszkaniowych (...), są drogami wewnętrznymi.

- Ust. 2. Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie, ochrona i oznakowanie dróg wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku – do właściciela terenu.

Komentuj
Zmiany procedury rejestracji pojazdów sprowadzanych
29 października 2007 | 1

Komentarz Ministerstwa Transportu:

Od 25 grudnia 2007 r. do wniosku o rejestrację pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, właściciel pojazdu będzie zobowiązany przedłożyć dowód rejestracyjny pojazdu, jeżeli pojazd był zarejestrowany. Z tym dniem dla ww. pojazdów nie będą mogły być uznawane inne (niż dowód rejestracyjny) dokumenty stwierdzające rejestrację pojazdu, wydane przez organy właściwe do rejestracji pojazdów w państwie członkowskim UE. Do postępowań wszczętych a niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem 25 grudnia 2007 r. stosuje się przepisy dotychczasowe. Przepis ten stanowi wdrożenie wymagań Art. 5 Dyrektywy 1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999 roku w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów. Stosowna ustawa z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z członkostwem Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej została opublikowana w Dzienniku Ustaw Nr 176, poz. 1238 w dniu 25.09.2007 r.. Podstawą zmian procesu rejestracji pojazdów jest zmieniona w Art. 11 ww. ustawy ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, w której uchylony został art. 72 ust. 2 pkt 4 i dodany w tym artykule ust. 2a. Ministerstwo Transportu informuje, że niektóre państwa członkowskie wydają dowód rejestracyjny składający się z dwóch części: I i II. Według posiadanej wiedzy obecnie dwuczęściowy dowód rejestracyjny jest stosowany przez Niemcy, Austrię, Holandię, Szwecję, Bułgarię, Luksemburg, Finlandię i Norwegię. W powyższym przypadku, zgodnie z ww. Artykułem Dyrektywy 1999/37/WE i wykonawczym §3 ust. 2a rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. Nr 122, poz. 1123, z późn. zm.), wnioskujący o rejestrację pojazdu sprowadzonego z takiego państwa powinien dołączyć obie części dowodu rejestracyjnego. Jeżeli właściciel pojazdu nie dołączył II części dowodu rejestracyjnego to tylko w szczególnych przypadkach - jej utraty, zgubienia lub zniszczenia - organ rejestrujący uznaje część I dowodu rejestracyjnego za wystarczającą do zarejestrowania pojazdu po otrzymaniu, na wniosek tego organu, pisemnego lub elektronicznego potwierdzenia z organu rejestrującego państwa członkowskiego, że pojazd był zarejestrowany w tym państwie i może być ponownie zarejestrowany w innym państwie członkowskim. Ponadto informujemy, że dla użytkowników pojazdów w ruchu drogowym ważny jest również wprowadzony w ustawie - Prawo o ruchu drogowym - przepis art. 71 ust. 5a, który określa, że w przypadku, gdy z dokumentu stwierdzającego dokonanie rejestracji pojazdu, o którym mowa w ust. 5, nie wynika prawo do używania pojazdu przez kierującego, osoba ta obowiązana jest posiadać przy sobie i okazywać na żądanie organu kontroli ruchu drogowego dokument potwierdzający to prawo. Podstawa do żądania okazania takiego dokumentu dla organów kontroli wynika z art. 129 ust. 2 pkt 2a Prawa o ruchu drogowym. Przepis ten wszedł w życie 10 października 2007 r.

Komentuj
Wagi do ważenia pojazdów w ruchu
30 października 2007 | 0

W życie wchodzi rozporządzenie ministra gospodarki, wskazał on wymagania, którym powinny odpowiadać wagi samochodowe do ważenia pojazdów w ruchu, oraz zakres badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych.

Komentuj
Nowe zasady poruszania się pojazdów specjalnych
30 października 2007 | 0

Opublikowano i z tym samym dniem w życie wchodzi rozporządzenie ministra obrony narodowej, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości w sprawie warunków poruszania się po drogach pojazdów specjalnych, pojazdów używanych do celów specjalnych oraz pojazdów używanych w związku z przewozem pojazdów specjalnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Straży Granicznej oraz pojazdów straży pożarnej biorących udział w akcjach ratowniczych, a także warunków przewozu osób pojazdami Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Straży Granicznej, Służby Więziennej oraz straży pożarnej. Jednocześnie traci moc rozporządzenie Ministrów Obrony Narodowej, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Sprawiedliwości z dnia 25 października 2002 r. zawierającego regulacje w tej samej sprawie.

Komentuj
Przejazdy służbowe
30 października 2007 | 0

Opublikowano rozporządzenie ministra transportu z 23 października 2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli, i motorowerów niebędących własnością pracodawcy. Koszty używania pojazdów do celów służbowych pokrywa pracodawca według stawek za 1 kilometr przebiegu pojazdu. Dla samochodu osobowego o pojemności silnika do 900 ccm koszty nie mogą być wyższe niż 0,5214 zł, przy pojemności silnika powyżej 900 ccm - 0,8358 zł, dla motocykla - 0,2302 zł, dla motoroweru - 0,1382 zł. Akt wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, tj. 14 listopada 2007 r.

Komentuj
Wymogi dla pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy
30 października 2007 | 0

Producenci aut muszą zamieszczać w samochodach ostrzeżenia o tym, gdzie w samochodzie nie wolno montować fotelika dla dziecka – donosi “Gazeta Prawna”. Jeżeli samochód jest po raz pierwszy rejestrowany, a posiada poduszki powietrzne, to musi mieć specjalne ostrzeżenia o tym, gdzie i jak można zamontować fotelik dla dziecka. Bez odpowiedniej informacji zarejestrowanie nowego lub sprowadzonego auta będzie niemożliwe. Od 20 października obowiązują przepisy nowelizacji rozporządzenia z 15 października 2007 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Rozporządzenie określa również wymagania dla opon zimowych. Jeżeli konstrukcja opony zimowej nie jest dostosowana do maksymalnej prędkości auta, to wówczas powinna umożliwiać podróżowanie z prędkością co najmniej 160 km/h. Producenci autobusów muszą zwrócić natomiast uwagę na inny przepis. Zgodnie z nim siedzenia w pojeździe nie mogą być skierowane bokiem do kierunku jazdy. Nie dotyczy to np. karetek pogotowia czy autobusów jeżdżących obecnie. Jednak od 20 października 2010 r. nie zostanie zarejestrowany autobus z siedzeniami ustawionymi bokiem do kierunku jazdy.

Komentuj
O szybkości na autostradach
30 października 2007 | 0

Niemieccy socjaldemokraci chcą ograniczyć dozwoloną prędkość na autostradach do 130 km na godzinę! Powód: globalne ocieplenie – donosi “Gazeta Wyborcza”. To najbardziej niespodziewana decyzja zakończonego właśnie zjazdu współrządzącej partii SPD, który odbył się w Hamburgu. Przeszła nieznaczną większością głosów, głównie lewego skrzydła. I to wbrew szefom partii. W Europie - pełnej nakazów i zakazów - tylko w Niemczech po autostradach można pruć tyle, ile wyciąga samochód. Urasta to do rangi symbolu, z którego Niemcy - mieszkańcy kraju, który produkuje naprawdę szybkie auta - są dumni. Ale eksperci SPD wyliczają, że jeśli samochody nie będą jeździć szybciej niż 130 km na godz., emisja dwutlenku węgla do atmosfery zmniejszy się co najmniej o 2,5 mln ton rocznie. Zmiana w przepisach zredukuje też zużycie paliwa. Zmniejszy się również liczba wypadków i ofiar śmiertelnych. Do większości wypadków w Niemczech dochodzi właśnie na autostradach. Co na ten pomysł rząd? - Nie za mojej kadencji - odpowiedziała natychmiast chadecka kanclerz Angela Merkel. Notabene, to ona 15 lat temu jako minister środowiska próbowała do podobnych pomysłów nakłonić kanclerza Helmuta Kohla. Pozostał jednak nieugięty. Dziś pani kanclerz argumentuje, że pomysł SPD nic nie zmieni. - Samochody stojące w korkach tak samo niszczą środowisko - mówi. Zamiast stawiać na autostradach ograniczenia prędkości, chce usprawniać niemiecki system drogowy i projektować bardziej ekologiczne silniki. Przeciw planom SPD są przedstawiciele niemieckiego automobilklubu i przemysłu samochodowego. Przedstawiają własne statystyki, z których wynika, że do większości wypadków dochodzi, gdy samochody jadą poniżej setki. Niezadowoleni są zresztą nawet niektórzy socjaldemokraci. Reprezentant tej partii minister środowiska Sigmar Gabriel przypomina, że Niemcy muszą ograniczyć emisję dwutlenku węgla aż o 270 mln ton i wolniej jadące po autostradach samochody niewiele tu pomogą.

Komentuj
Zdjęcia z fotoradarów jako dowód
29 października 2007 | 0

Zdjęcia z fotoradarów Straży Miejskiej zrobione przed marcowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego nie są dowodami – komentuje “Rzeczpospolita”. Kierowcy, którzy nie przyznali się do przekroczenia prędkości, powinni zostać uniewinnieni. Tak orzekł stołeczny sąd w sprawie Joanny T. Jej auto strażnicy miejscy uchwycili fotoradarem w styczniu, jeszcze przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Samochód gnał ponad 100 km/godz., podczas gdy obowiązywało 40. Wezwana na przesłuchanie Joanna T. nie przyznała się do winy. Sprawa powinna była trafić do sądu. Jednak w marcu TK uznał (sygn. U 1/07), że rozporządzenie MSWiA pozwalające strażnikom używać fotoradarów zostało wydane z przekroczeniem delegacji określonej w prawie o ruchu drogowym. Przepisy straciły moc. Straże miejskie zaczęły przekazywać zdjęcia z fotoradarów policjantom. Ci na ich podstawie wysyłali do kierowców nakazy grzywny, a gdy delikwenci się nie przyznawali – kierowali sprawy do sądu. Tak też było w przypadku pani Joanny. Policjanci wyznaczyli jej grzywnę w wysokości 300 zł. W sądzie podnosiła, że dowód, którym jest zdjęcie z fotoradaru wykonane przez Straż Miejską, został pozyskany nielegalnie i jest tzw. owocem zatrutego drzewa. Strażnicy bezprawnie używali w tamtym czasie fotoradarów (co potwierdził TK), a art. 170 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania karnego przewiduje, że sąd nie może uwzględnić dowodu, gdy jest on niedopuszczalny. Art. 51 ust. 4 konstytucji daje także każdemu prawo do żądania usunięcia informacji o nim zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Zdjęcie z fotoradaru nie może też zostać potraktowane jako tzw. donos obywatelski. Wczoraj Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi-Północ – powołując się na wyrok TK – nie uwzględnił dowodu, którym było zdjęcie z fotoradaru. Ponieważ zabrakło innych dowodów w tej sprawie, zapadł wyrok uniewinniający. Nie jest on jeszcze prawomocny.Komenda Główna Policji nie odpowiedziała na pytanie “Rzeczpospolitej”, jaki jest sens kierowania do sądów spraw, w których nie ma szans na wygraną. KGP nie dysponuje też dokładnymi danymi, ile podobnych spraw policjanci skierowali do sądów. Rozprawa pani Joanny odbywała się rankiem, a jeszcze tego samego dnia na wokandzie w tym samym wydziale były dwie takie same. W innych sądach grodzkich w całej Polsce jest podobnie (sygn. VIII W 2237/07).

Komentuj
Ko m u n i k a t n r 15
29 października 2007 | 0

Informujemy, iż do pobrania dostępna jest kolejna aktualizacja zbioru aktów prawnych e-PrawoDrogowe.

W niej m.in.:

- opublikowany tekst jednolity – rozporządzenia w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów;

- nowe rozporządzenie w sprawie usuwania pojazdów;

- zmiany w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia;

- zmiany w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji;

- zmiany w kodeksie karnym i inne.

Zbiór e-PrawoDrogowe – w nim akty ujednolicone i rzeczywiste

Jeżeli nie jesteś jeszcze Abonentem -

zadzwoń – zamów – tel.: 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Ranę opatrz właściwie
3 listopada 2007 | 0

Rany cięte, kłute, miażdżone, kąsane. Od szybkiego, sprawnego i fachowego ich opatrzenia zależy często życie poszkodowanego. Po udzieleniu ofierze pierwszej pomocy przez ratownika konieczna jest konsultacja lekarska.

4f18788e831dee96bad2f7717d4b3509af60a4c1

1. Udzielanie pomocy osobie z raną ciętą, powikłaną krwotokiem z uszkodzonego naczynia krwionośnego w okolicy przedramienia;

2. Unieś kończynę do góry. Doraźnie uciśnij dłonią miejsce, z którego wypływa krew do czasu przygotowania opatrunku. W miejscu wypływu krwi połóż gazę;

44ba6f2f8f13bbee6b31b33b495cc391bb69255f

3. Następnie dołóż element dociskający - wykorzystując np. bandaże (układając je w piramidę) bądź inny twardy element (np. kamień) - w miejscu wycieku krwi;

4. Umocuj całość, dociskając (do ręki) bandażem;

a330457c7ba8736eeaf61a2d5c7ca15d37cb3a76

5. Wiązanie możesz zrobić w miejscu krwawienia;

5a. Prawidłowo zabandażowana rana;

6.  Rękę z założonym opatrunkiem należy unieruchomić, podwiązując ją na temblaku;

bbdd5986793e901fd81bf4221fe9d0615dd1d2b0

7.  Połóż poszkodowanego w pozycji przeciwwstrząsowej o ile nie ma przeciwwskazań, m.in. połamane kończyny dolne i miednica. Unieś nogi pod kątem ok. 30 stopni;

ce60180230502a11418faa8775c1efab04a47dad

Kontroluj stan rannego

9. Obserwuj miejsce zranienia. Jeżeli opatrunek przecieka, dołóż następną warstwę i przymocuj do wcześniej założonego opatrunku

10. Jeżeli, mimo dokładania następnych warstw opatrunku, rana nadal przecieka - wtedy, w stanie wyższej konieczności, zastosuj opaskę uciskową. Załóż ją powyżej zgięcia łokciowego.
Zapisz lub zapamiętaj godzinę założenia opatrunku.

 

Ogólne zasady postępowania ratowniczego podczas zabezpieczania obrażeń tkanek miękkich

• Zadbaj o bezpieczeństwo własne - załóż rękawiczki lateksowe
• Zabezpiecz poszkodowanego przed upadkiem - połóż, posadź
• Zlokalizuj, odsłoń miejsce rany - rozcinając lub rozdzierając odzież
• Dokonaj oceny rany, aby ustalić dalsze postępowanie
• Zabezpiecz obrażenie, stosując odpowiedni rodzaj opatrunku
• Załóż jałowy lub czysty opatrunek
• Raz założonego opatrunku nie zrywaj, jeśli przecieka, stosuj metodę "dokładania"
• Rany nie oczyszczaj, nie dezynfekuj
• Nie usuwaj ciał obcych z rany
• W przypadku wytrzewienia narządów nie wkładaj ich z powrotem do środka, nie wpychaj do rany
• Utrzymuj kontakt słowny z osobą przytomną
• U nieprzytomnego dbaj o drożność dróg oddechowych
• Zabezpiecz termicznie - chroń przed wstrząsem
• Zastosuj pozycję przeciwwstrząsową, o ile nie ma przeciwwskazań
• Monitoruj funkcje życiowe poszkodowanego oraz obserwuj miejsce uszkodzenia

Komentuj
Hamowanie awaryjne jesienią
3 listopada 2007 | 1

Ten sam samochód, z tym samym kierowcą, podczas awaryjnego hamowania może zatrzymać się na całkiem innym dystansie. Dlaczego? Wszystko zależy od nawierzchni. “Gazeta Wyborcza” publikuje rady szkoły doskonalenia jazdy: Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę ze zmiany przyczepności na różnej nawierzchni i w różnych warunkach pogodowych. Wbrew pozorom podczas mocnego deszczu przyczepność jest lepsza, niż gdy na asfalt spadają dopiero pierwsze krople wody. Wiatr nanosi na jezdnię kurz, piasek i śmieci, drobiny oleju i pył z klocków hamulcowych. Pierwsze krople zamieniają tę mieszankę w bardzo śliską maź. Jeżeli przyjdzie nam wykonać gwałtowny manewr w takich warunkach, o poślizg nietrudno. Ulewny deszcz spłukuje brud z jezdni, ale na większości polskich dróg pojawia się inne niebezpieczeństwo - kałuże i wypełnione wodą koleiny. To idealne warunki do aquaplaningu. Bieżnik nie nadąża z odprowadzeniem wody spod kół, opony zaczynają unosić się na powierzchni wody, a samochód traci sterowność. Jesienią jest jeszcze trudniej, bo do katalogu zagrożeń doliczyć należy mokre liście, przymrozki, no i śnieg. Pierwszy atak zimy w Tatrach drogowcy mają już za sobą. Jak zwykle kierowcy musieli radzić sobie sami, i to na letnich oponach. Pospolite ruszenie do zakładów wulkanizacyjnych mamy jeszcze przed sobą. By nie wpaść w poślizg, jedyna rada to zmniejszyć prędkość. Warto jednak także obserwować uważnie to, co dzieje się na nawierzchni przed samochodem. Zamiast jechać bezmyślnie prosto przed siebie, warto używać kierownicy, gdy na naszej trasie zauważymy kałuże czy mokre liście. Co prawda większość samochodów wyposażona jest w system ABS, jednak nigdy nie wiadomo, co kryje woda. Może wyrwę w jezdni? Większość współczesnych samochodów - przy założeniu, że mają sprawne amortyzatory, dobre opony i hamulce - jest w stanie wyhamować z prędkości 100 km/h na dystansie 40-45 metrów. Ale wystarczy, że na asfalcie pojawi się mokra plama, by dystans przewidziany przez producenta zwiększył się. Nie wspominając już o mokrych liściach - tworzą śliską warstwę, z którą nawet najlepszy samochód sobie nie poradzi. Niech zatem nikt nie udaje zdziwionego, gdy droga hamowania nawet przy mniejszej prędkości (50 km/h) wydłuży się nawet do 80 metrów. Podobnie na mokrej kostce brukowej czy malowanych pasach na przejściu dla pieszych. Te szczególnie przeklinają motocykliści. A co się dzieje, gdy jedziemy poza miastem? Zjechanie z jezdni kołami po jednej stronie auta potocznie kierowcy nazywają "złapaniem pobocza". Dochodzi do takiej sytuacji albo przez nieuwagę, albo gdy staramy się uciec przed wyprzedzającym na trzeciego samochodem. Taki manewr bywa czasem ostatnią deską ratunku przed czołowym zderzeniem. Jak zachować się w sytuacji, gdy musimy na nie zjechać i jednocześnie natychmiast hamować? Naciskajmy pedał hamulca z całej siły. Dlaczego? Ponieważ musimy zainicjować działanie układu ABS. Jest on naturalnym stabilizatorem samochodu we wszystkich ekstremalnych sytuacjach, zwłaszcza jeśli samochód toczy się po zróżnicowanej nawierzchni - gdy pod lewymi kołami ma szorstki beton, a pod prawymi wilgotną trawę lub mokry asfalt i warstwę śniegu. Jednocześnie powinniśmy starać się kierować samochodem, łagodnie i płynnie skręcając kierownicą. Szczególnie niebezpieczny jest powrót z pobocza. Wielu kierowców popełnia tu poważny błąd. Gdy samochód nie reaguje, pogłębiają skręt. Robią tak, aż prawe koło wreszcie dotknie asfaltu i odzyska przyczepność. Wtedy samochód gwałtownie wskakuje na drogę, po czym zjeżdża na przeciwny pas ruchu, albo prosto do rowu po lewej stronie drogi. Jak twierdzą specjaliści, przyczyną co siódmego wypadku jest utrata panowania nad samochodem po zjechaniu lewymi kołami na pobocze, podczas wyprzedzania. Dopiero od niedawna, przy okazji remontów dróg, kształtuje się pobocza w taki sposób, aby pozwalały kierowcom w miarę bezpiecznie powrócić na jezdnię. Niestety, na większości polskich dróg pobocza są nadal niebezpieczne. Możemy tam natrafić na spore nierówności, dziury, a nawet drzewa rosnące tuż przy skrajnej linii jezdni. Oczywiste jest więc, że jeśli "złapiemy pobocze", powinniśmy czym prędzej powrócić na jezdnię, ale nadmierny pośpiech bywa złym doradcą. Jeszcze gorsza jest sytuacja, gdy musimy zjechać na pobocze, jednocześnie hamując. Wielu kierowców naciska na pedał hamulca delikatnie, z obawy o konsekwencje potencjalnego poślizgu. Próbując powrócić na asfalt, kręcą kierownicą zbyt gwałtownie i nerwowo. I część z nich staje się przez to bohaterami policyjnych kronik wypadków. Następuje nagły, gwałtowny poślizg, samochód przy niemal pełnej prędkości wpada do rowu albo zaczyna obracać się dookoła własnej osi.

Komentuj
Chodnik, który jest ciągiem pieszo-jezdnym
31 października 2007 | 2

7ae66d667fe22f093ec802b622cf0635e0b7968e

Piesi i rowerzyści poruszający się po chodniku przy ul. Grunwaldzkiej w Ustce muszą wykazać się dużą czujnością – informuje “Głos Pomorza”.  Stojący przy chodniku znak drogowy i czerwone paski na chodniku powodują, że ludzie zderzają się ze sobą. Postawiony znak oznacza, że całą szerokością chodnika mogą poruszać się zarówno piesi, jak i rowerzyści. Ułożone z polbruku czerwone pasy na chodniku sugerują, że chodnik podzielony jest na część dla rowerzystów i pieszych. Takie rozumienie oznakowania powoduje, że rowerzyści i piesi mają do siebie wzajemnie pretensje o przeszkadzanie sobie w poruszaniu się. - Znak jest prawidłowy, bo chodnik jest ciągiem pieszo-jezdnym, po którym mogą jednocześnie poruszać się piesi i rowerzyści - mówi Krzysztof Stodoła, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Ustce. - Czerwone pasy na chodniku są tylko ozdobami i nie oznaczają podziału na część dla rowerzystów i pieszych.

Komentuj
W tym wydziale obsługują 700 osób dziennie
31 października 2007 | 0

Tłumy łodzian, stojące od świtu przed zamkniętymi drzwiami wydziału komunikacji, to już historia – donosi gazeta “Polska”. Teraz samochód można zarejestrować w jeden dzień, nie tracąc czasu ani nerwów. Wystarczy zatelefonować i umówić wizytę w urzędzie. Albo przyjść bez zapowiedzi, byle przynajmniej pół godziny przed zamknięciem urzędu, bo mniej więcej tyle trwa cała procedura.

- Podzieliłem naszych petentów na dwie grupy: tych, którzy rejestrują jedno auto oraz "hurtowników", załatwiających kilka dowodów. Mamy dwie kolejki, dzięki czemu sprawy są załatwiane szybciej - tłumaczy Bogusław Hawryś, dyrektor wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi.

Do obsługi kierowców skierowano ponad dwudziestu urzędników. Jeśli trzeba, zostają dłużej, czyli do czasu, aż wszyscy oczekujący nie zostaną obsłużeni. Dodatkowe dwie osoby codziennie przyjmują telefoniczne i e-mailowe zgłoszenia od łodzian, którzy chcą wcześniej umówić wizytę. Dwie kolejne kierują petentów do właściwych okienek. Reorganizacja pracy skutkuje? Zdaniem kierowców - tak.

- Trochę poczekać trzeba, jeśli nie jest się umówionym, bo do okienka informacji zwykle stoi kilka osób. Gorzej, gdy brakuje jakiegoś papierka, jak w moim wypadku - twierdzi łodzianin Marek Kalina. - Przyszedłem drugi raz, ale spokojnie wszystko załatwię. I nie trwa to godzinami jak do niedawna.

Jeszcze do niedawna, by zarejestrować samochód, trzeba było wstać dosłownie o świcie, ustawić się w gigantycznej kolejce i liczyć na szczęście. Bo dostanie się przed oblicze urzędnika, kierującego do okienek, nie gwarantowało, że zdąży się załatwić sprawę. Tymczasem na dzień następny rezerwacji nie było, więc niektórzy przychodzili po numerki po kilka razy. Dlaczego ich brakowało? Bo w kolejce, oprócz właścicieli samochodów, stali przedstawiciele dilerów samochodowych. Ci drudzy rejestrowali hurtem po kilka aut, stąd zatory. Odrębny problem to tzw. stacze, którzy za średnio 100 zł załatwiali sprawę za tych, którym brakowało czasu. Wystarczyło wystawić komuś upoważnienie, dołączyć dokumenty i czekać. Instytucja stacza ucywilizowała się - teraz prowadzą oni działalność gospodarczą i oferują te same usługi legalnie. Ale też załatwiają po kilka rejestracji od razu. Stąd podział na dwie kolejki: detalistów i hurtowników. - Coraz więcej osób korzysta z szansy umówienia sobie wizyty telefonicznie, średnio około pięćdziesięciu dziennie - mówi dyrektor Hawryś. - To duże udogodnienie, bo od razu można dopytać o niezbędne dokumenty i nie błądzić. Wkrótce ruszy kampania informacyjna, bo nie wszyscy łodzianie wiedzą już o udogodnieniach. Plakaty z numerami telefonów i adresami elektronicznymi do wydziału pojawią się w delegaturach Urzędu Miasta Łodzi, autobusach i tramwajach MPK .

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 218
4 listopada 2007 | 0

Pościg za pijanym kierowcą- Na krajowej “siódemce” w okolicach miejscowości Janów policjanci zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę tira, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. 36-letni Dariusz Z. miał ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierował ciągnikiem siodłowym DAF z naczepą. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli na wyraźne znaki dawane przez policjanta. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Trafił do policyjnej celi. W tym przypadku policjanci wyeliminowali olbrzymie zagrożenie jakie stanowił nietrzeźwy kierowca tira. Policja apeluje aby wszelkie zaobserwowane, a nienaturalne odruchy kierowcy (np. jazda wężykiem), mogące świadczyć o stanie nietrzeźwym kierującego, niezwłocznie zgłaszać pod nr 997. Jednocześnie przypominamy, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym to przestępstwo. Oprócz straty prawa jazdy, grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Pijany kierowca leżał koło auta - Pusty samochód z włączonym silnikiem, światłami i wycieraczkami znaleźli w środę policjanci na przystanku w Moderówce. Drzwi były otwarte, a kilka metrów dalej na ziemi leżał kompletnie pijany mężczyzna. Jak się okazało mężczyzną leżącym koło auta był właściciel skody, 35-letni mieszkaniec Gminy Jedlicze. W jego organizmie stwierdzono ponad 3 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie, a policja sprawdza czy to on kierował wcześniej autem.

"Znicz": 130 nietrzeźwych kierowców zatrzymanych w Wielkopolsce - 130 zatrzymanych nietrzeźwych kierowców - to bilans prowadzonej od środy przez wielkopolską policję akcji "Znicz 2007". Podane przez policję dane nie obejmują jeszcze pijanych kierowców, których zatrzymano w niedzielę. Do najtragiczniejszego wypadku drogowego doszło nad ranem na lokalnej drodze pod miejscowością Turek, gdzie zginęło trzech nastolatków w wieku od 17 do 19 lat. Chłopcy wracali fiatem 126 p z dyskoteki. Samochód uderzył w drzewo, śmierć na miejscu ponieśli dwaj bracia i ich 17- letni kolega.

"Znicz": 135 nietrzeźwych kierowców zatrzymanych na śląskich drogach - 135 nietrzeźwych kierowców zatrzymała (do niedzieli) policja na drogach województwa śląskiego w ramach rozpoczętej w środę po południu akcji "Znicz 2007". W ubiegłym roku w ramach akcji "Znicz" w województwie śląskim zatrzymano 256 nietrzeźwych kierowców. "Statystyka nie jest jeszcze pełna, bo akcja kończy się o godz. 22., ale już widać, że wypadków jest w tym roku mniej, choć ruch porównywalny lub nawet większy, niż w ubiegłych latach. Praca kilku tysięcy policjantów, ich zaangażowanie w wyłapywanie piratów drogowych i nasze apele o rozwagę najwyraźniej przynoszą skutek" - powiedział Janusz Jończyk z zespołu prasowego śląskiej policji.

162 nietrzeźwych kierowców podczas akcji “ZNICZ” - 162 nietrzeźwych kierowców zatrzymali stołeczni policjanci podczas trwającej od 31 października policyjnej akcji “Znicz”. Przez ostatnie dni funkcjonariusze ruchu drogowego odnotowali 55 wypadków, w których 69 osób zostały ranne, a 5 poniosło śmierć. Aby wszyscy mogli bezpiecznie odwiedzić groby najbliższych i szczęśliwie wrócić do domów w stolicy już od 31 października rozpoczęła się policyjna akcja “Znicz”. W rejonach warszawskich cmentarzy było więcej patroli. Funkcjonariusze z prewencji czuwali nad bezpieczeństwem tych, którzy w ciągu tych kilku dni odwiedzali groby najbliższych. Funkcjonariusze ze stołecznej drogówki kierowali ruchem w okolicach stołecznych nekropolii. Na trasach wjazdowych i wyjazdowych kontrolowali prędkość i stan trzeźwości kierowców. Nad bezpieczeństwem czuwał też policyjny śmigłowiec, z którego policjanci monitorowali cały czas sytuację na warszawskich ulicach i w okolicach cmentarzy. Funkcjonariusze cały czas apelowali o ostrożną i rozważną jazdę. W ciągu tych kilku dni policjanci, na terenie Warszawy i powiatów przyległych, zatrzymali 162 nietrzeźwych kierowców i odnotowali 55 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 5 osób, a 69 zostało rannych.

Komentuj
Auto maszyną latającą
4 listopada 2007 | 0

Amerykańska firma skonstruowała samochód, dzięki któremu można uniknąć korków ulicznych... wznosząc się w powietrze. Po naciśnięciu specjalnego guzika czterokołowy pojazd o nazwie Transition uwalnia po obu bokach skrzydła umożliwiające latanie. - Przekształcenie auta w maszynę latającą trwa zaledwie kilka sekund i ma całkowicie automatyczny przebieg - mówi przedstawicielka firmy Terrafugia ("Ucieczka z Ziemi"). W budowie samochodu wykorzystano tanie urządzenia elektroniczne, system GPS oraz radar pogody sterowany autopilotem. Prototyp napędzany specjalną benzyną bezołowiową lata z prędkością 180 km na godzinę, a do lądowania podchodzi z prędkością 100 km/h spalając podczas godziny lotu 4 galony paliwa. Producent ma nadzieję, że pierwsze samochody Transition w cenie 117 tysięcy dolarów pojawią się na rynku już w grudniu przyszłego roku.

Komentuj
Kierowca senior na autostradzie
4 listopada 2007 | 0

Policja szkocka zatrzymała na jednej z najbardziej niebezpiecznych autostrad 82-letniego mężczyznę, który jechał z niedozwoloną prędkością ciągnąc za swoim samochodem przyczepę. Emeryt, który jak się wkrótce okazało jest głuchy i widzi tylko na jedno oko, wyznał, że nie zwrócił uwagi na ścigający go patrol policyjny, ponieważ słuchał bardzo głośnej muzyki, a w dodatku pomylił licznik prędkości z obrotomierzem i nie wiedział, że przekroczył dozwoloną prędkość.

Komentuj
Kup najstarszego Rolls’a
3 listopada 2007 | 0

dc1636f172c3a13299f7139684e84f5ea66bcc54

Na rynku pojawiła się oferta sprzedaży najstarszego Rolls'a na świecie! Zbudowany w 1904 roku posiada dwumiejscowe, otwarte nadwozie, a napędzany jest 10-konnym silnikiem. Ten czcigodny brytyjski samochód miał dotąd jedynie trzech właścicieli; jego unikatowość potwierdza to, że jest czwartym pojazdem wyprodukowanym przy współpracy Charlesa Rolls'a i Henry'ego Royce'a, w dodatku w doskonałym stanie i zdolnym do jazdy. Auto pokazano w 1905 roku na Olimpia Show w Londynie, a teraz - po 102 latach - wraca w to samo miejsce, by zostać przedmiotem aukcji w domu Bonhams zajmującego się licytacją kolekcjonerskich aut.

Komentuj
Akumulatory będą droższe, jednak nie oszczędzaj
2 listopada 2007 | 0

Niemiła niespodzianka czeka kierowców. Od listopada drożeją akumulatory. A zimą może ich w ogóle zabraknąć, zwłaszcza tych sprzedawanych przez sieci serwisowe – informuje “Rzeczpospolita”. O 15 proc. wzrosły już ceny akumulatorów z firmy ZAP Sznajder Batterien z Piastowa pod Warszawą. Podobne podwyżki na początek listopada szykują też inni producenci oraz sprzedawcy, np. JC Auto. – Wprowadzamy podwyżki od 5 listopada, średnio o 14,5 proc. na wszystkie produkty – informuje Jarosław Nadstazik, dyrektor marketingu poznańskiej Centry, największego producenta akumulatorów w Polsce. Przyczyną są wysokie koszty ołowiu – ma on około 80-proc. udział w cenie baterii. Coraz popularniejsze auta z silnikiem Diesla potrzebują mocnych baterii, które kosztują obecnie około 500 złotych. – Niedługo zakup markowego akumulatora oznaczać będzie wydatek równie duży co kupno opon zimowych – przewiduje Janusz Sar, właściciel najstarszej firmy sprzedaży i regeneracji akumulatorów w Warszawie. Zaznacza, że w tym roku baterie drożały już siedmiokrotnie, dając w efekcie wzrost cen na poziomie 70 – 80 proc.

Komentuj
„Zielona fala” w warszawskim tunelu
2 listopada 2007 | 0

Aż 72 kamery będą nas niedługo obserwować w tunelu Wisłostrady. - Czy to jakiś Big Brother? - pytają kierowcy. - To dla bezpieczeństwa i lepszej płynności ruchu - mówią w firmie, która instaluje na Powiślu tzw. zieloną falę. Tunel (900 m w jedną stronę) został już naszpikowany kamerami. Widać je na ścianach z prawej i z lewej strony co 50-60 m. - Kamery instaluje firma Siemens budująca w Warszawie system zarządzania ruchem, który ma m.in. wprowadzić tzw. zieloną falę. - To nie jest nasze widzimisię. Musi być tyle kamer, żeby zapewnić bezpieczeństwo w tunelu - wyjaśnia Dariusz Jasak z Siemensa. - Dzięki temu, że kamer jest tak dużo, monitorowany jest cały tunel. Kamery będą jednak obserwować nie tylko to, co dzieje się w tunelu. Dzięki nim system automatycznie zaalarmuje dyspozytora w centrum zarządzania ruchem o nietypowej sytuacji, np. o kolizji czy pożarze, a ten będzie mógł błyskawicznie wysłać tam odpowiednie służby. Na tablicach nad Wisłostradą wyświetli się zaś informacja o zalecanych objazdach. Jasak przyznaje jednak po chwili, że kamer mogłoby być mniej. - Ale tylko wtedy, gdyby tunel był inaczej skonstruowany. Jeśli byłby wyższy, można by je montować nie na ścianach bocznych, tylko na suficie - wyjaśnia. Rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken utrzymuje zaś, że kamer musi być aż 72. - Nie ma groźby, że firma chce na nich dodatkowo zarobić. Miasto płaci kwotę zgłoszoną w przetargu za wdrożenie całego systemu - twierdzi. Marek Miśkiewicz z firmy Vialis, która zajmuje się sygnalizacjami i sterowaniem ruchem, przyznaje, że w tunelach w Europie w trosce o bezpieczeństwo również montuje się tak gęsto kamery. Zastanawia się tylko, na ile system za 34 mln zł wprowadzany przez Siemensa poprawi płynność ruchu. Przypomina, że były już przypadki, gdy w tunelu kilka razy źle zareagowały czujniki pożarowe, a sygnalizacja zablokowała wjazd do niego, powodując ogromne korki. Nie wiadomo też, w jakim stopniu, sterując światłami, uda się upłynnić ruch na Wisłostradzie od mostu Grota do Trasy Siekierkowskiej. System ma także poprawić ruch w Al. Jerozolimskich, dając m.in. przywileje tramwajom na wyremontowanej trasie. Wbrew zapowiedziom zielona fala na tych ulicach nie zacznie jednak działać w tym roku. W Siemensie twierdzą, że ta zwłoka jest spowodowana m.in. przesunięciem o rok remontu torów z Ochoty na Gocławek. Dopiero po przywróceniu ruchu tramwajowego można było rozpocząć prace nad przeprogramowaniem sygnalizacji. Zielona fala na Wisłostradzie i w Alejach ma być wprowadzona w marcu przyszłego roku.

Komentuj
ICE, jeszcze raz o karcie ratującej życie
2 listopada 2007 | 0

Polski Czerwony Krzyż promuje funkcjonujące już w większości krajów Unii Europejskiej karty ICE(in Case of Emergency, tzn. w nagłym wypadku). W Warszawie PCK zorganizował konferencję prasową, na której poinformował o zaletach karty. A ma ona szczególne znaczenie przy nagłych zdarzeniach. Ratownicy medyczni często mają problem z ustaleniem tożsamości poszkodowanego i nie wiedzą, kogo powiadomić o zdarzeniu. Pomóc w tym ma właśnie ICE. Formatem przypomina kartę kredytową i najlepiej, jeśli umieścimy ją w portfelu, wtedy ratownicy znajdą ją najszybciej. Na karcie są trzy pola do wpisania numerów telefonów. Powinny być to osoby, które będą wiedziała możliwie jak najwięcej na temat naszego zdrowia. - Poza powiadomieniem bliskich taki kontakt umożliwi w szpitalu zasięgnięcie informacji o chorobach czy uczuleniach przed koniecznymi operacjami - mówi Bartosz Romanowski z PCK w Olsztynie. Najlepiej, jeśli wpiszemy numery komórkowe. - Sam dowód osobisty nie wystarcza. Nie zawsze też służby ratownicze mogą się szybko dodzwonić na stacjonarny numer rodzinny poszkodowanego - mówi Krzysztof Pomorski, pełnomocnik wojewody ds. ratownictwa medycznego. - Jednym z wpisanych numerów może być telefon do naszego lekarza rodzinnego, znającego historię naszego leczenia. O ICE powinny pomyśleć te osoby, które na stałe przyjmują leki lub są na coś uczulone. Dzięki szybkiemu kontaktowi ratownicy będą mogli szybciej udzielić im pomocy. Na rewersie znajdują się informacje, jak zachować się w czasie klęski żywiołowej lub katastrofy, i wskazówki potrzebne do udzielenia pierwszej pomocy. Karty można wydrukować ze strony http://pck.org.pl. Ratownicy zachęcają też do umieszczania numerów kontaktowych w swoim telefonie komórkowym. Ale jak je wyróżnić wśród wielu kontaktów, jakie mamy zapisane w komórce? Trzeba je oznakować międzynarodowym skrótem karty ICE1, ICE2, ICE3 itd. Takie oznakowanie upraszcza pracę wszystkich służb ratowniczych, także poza naszymi granicami, m.in. w Anglii, we Włoszech.

Komentuj
Piesi na ścieżkach rowerowych
2 listopada 2007 | 0

Olsztyńscy cykliści skarżą się na pieszych, którzy chodzą lub stoją na ścieżkach rowerowych. - Już czas, by służby porządkowe zaczęły upominać przechodniów, którzy łamią przepisy - mówi Czytelnik “Gazety Wyborczej – Olsztyn”. Być może problem można było łatwo rozwiązać przez ustawienie barierek, które odgradzałyby chodnik w okolicach przystanku autobusowego od ścieżki dla cyklistów. Dobrze byłoby też, aby służby porządkowe zaczęły w końcu upominać pieszych, że blokując taką ścieżkę, łamią przepisy. Tym bardziej że niejeden raz widziałem, jak policjanci upominali rowerzystów jadących po chodniku. Co o propozycji ustawienia barierek sądzą drogowcy? - Przepisy jasno nie mówią, że nie należy ich stawiać - informuje Jarosław Bera, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg, Mostów i Zieleni. - Ale trzeba mieć zdrowy rozsądek, bo przecież rowerzysta, który później uderzy w taką barierkę, może zrobić sobie krzywdę. Olsztyńska straż miejska zapewnia jednak, że będzie pouczać pieszych chodzących po ścieżkach rowerowych. - Pieszy nie ma wstępu na oznaczoną ścieżkę rowerową - mówi Jarosław Lipiński, zastępca komendanta. - Pieszy, który wejdzie na taką ścieżkę, powoduje zagrożenie w ruchu drogowym i może być za to ukarany 50-złotowym mandatem. Do tej pory nie wystawiliśmy jeszcze takiego mandatu. Nasi strażnicy będą teraz pouczać lub karać osoby zagradzające drogę rowerzystom. Będziemy obserwować przede wszystkim ścieżki w okolicach przystanków autobusowych.

Komentuj
Przyszły sukces inwestycji drogowych
31 października 2007 | 0

- Mój następca będzie w komfortowej sytuacji. Jeżeli niczego nie zepsuje, to osiągnie w najbliższych latach sukces - oceniał minister transportu Jerzy Polaczek na pożegnalnej konferencji prasowej. Według Polaczka jego następca będzie mógł odcinać kupony od inwestycji przygotowanych przez ostatnie dwa lata.W tym roku wydatki na drogi po raz pierwszy przekroczą 10 mld zł i prawdopodobnie wyniosą 11,2 mld zł - dwa razy więcej niż w ostatnim roku rządów SLD w 2005 r. Wtedy wykorzystaliśmy zaledwie 1,5 mln zł z pieniędzy UE na transport, a na koniec października tego roku już 2 mld 209 mln zł. - Po raz pierwszy od 1989 r. rząd przyjął spójny, wieloletni program budowy dróg - podkreślał minister Polaczek.Program ten przewiduje na inwestycje drogowe w latach 2008-12 budżet 121 mld zł i budowę w tym czasie 1175 km autostrad oraz prawie 2 tys. km dróg ekspresowych. W przyszłym roku kierowcy powinni dostać 164,5 km nowych autostrad i 182,3 km dróg ekspresowych, a największe przyspieszenie założono na lata 2010-11: 990 km autostrad i ponad 1,35 tys. km dróg ekspresowych. Polaczek apelował do PO o przedstawienie własnych planów drogowych. Szczególny niepokój odchodzącego ministra wzbudziły zapowiedzi PO zatrzymania inwestycji drogowych na Wschodzie, które miały być finansowane m.in. z pieniędzy UE dla tych regionów. Polaczek przypominał, że chodzi o drogi, które mają nas połączyć z Ukrainą na Euro 2012. A w sprawie budowy drogi ekspresowej S19 z państw nadbałtyckich na Słowację i Węgry Polska podpisała umowę międzynarodową.

Komentuj
Bezpieczeństwo kierowcy i ładunku
31 października 2007 | 0

Zastosowanie systemów nawigacyjnych w transporcie pozwala na obniżenie kosztów i poprawia bezpieczeństwo ładunku i kierowcy. Pozwala na kontrolę wszystkich zdarzeń dotyczących pojazdu i naczepy – czytamy w “Gazecie Prawnej”. Jakie korzyści daje stosowanie systemów nawigacyjnych?

§10 proc. mniej przejechanych kilometrów

§18 proc. krótszy czas podróży

§15 proc. mniej zużytego paliwa

Korzyści dla flot pojazdów ciężarowych:

§kontrola wszelkich zdarzeń dotyczcych pojazdu (włączenie stacyjki, zmiana statusu na tachografie zarówno analogowym, jak i cyfrowym)

§kontrola miejsc oraz dat przekroczenia granic państwa

§kontrola wjazdów do interesujących nas stref (uprzednio przez z nas zdefiniowanych jako pozytywne - przez które ma przejechać pojazd) oraz krytycznych (do których nasz pojazd ma zakaz wjazdu) istotne w przypadku skupu palet bądź podejrzanych stacji benzynowych

§korytarzowanie, czyli jazda po ściśle określonej trasie - istotne w przypadku towarów o wysokiej wartości, gdzie każde oddalenia się od korytarza dalej niż 1 kilometr wywołuje alarm

§monitorowanie terminowości dostawy - już na kilka godzin przed planowanym terminem dostawy wiemy, czy ładunek dojedzie na czas

§monitorowanie temperatury w naczepie typu chłodnia; każdy spadek temperatury poniżej uprzednio ustalonej przez nas wartości granicznej wywołuje alarm

§monitorowanie naczep, przebiegu, trasy, eksploatacji - informacja w przypadku podpięcia nieodpowiedniej naczepy

§kontrola otwarcia drzwi naczepy w niedozwolonym miejscu, istotne w przypadku towarów o wysokiej wartości (po uprzednim ustaleniu miejsca, w którym mogą zostać otwarte drzwi naczepy, system wywołuje alarm, jeśli nastąpi to w innym miejscu).

Komentuj
Dzieci bezpieczne na drodze
31 października 2007 | 0

W szkołach na terenie powiatu chełmskiego realizowany jest program "Bezpieczna droga do szkoły”. Akcja przygotowana przez Komendę Miejską Policji cieszy się dużym zainteresowaniem rodziców i uczniów z wiejskich szkół. - Nawiązujemy ścisłą współpracę ze szkołami - mówi Henryk Marciniak, rzecznik chełmskiej policji. - W praktyce wygląda to tak, że uzgadniamy z dyrektorami termin wizyty i w wyznaczonym dniu zjawiamy się w szkole. Rzecznik wraz z podinspektorem Aleksandrem Kościukiem, naczelnikiem sekcji ruchu drogowego, odwiedził uczniów ze Szkoły Podstawowej w Sielcu w gminie Leśniowice. - Dostaliśmy plakietki i kamizelki odblaskowe - cieszą się uczniowie. - I jeszcze plany lekcji oraz kodeks rowerzysty i motorowerzysty. Szkoła dostała natomiast zestawy służące do przygotowywania dzieci do egzaminu na kartę rowerową i motorowerową Zawierają one między innymi kasetę video, znaki drogowe, opisy skrzyżowań oraz blankiety kart rowerowych i motorowerowych. Ale podczas spotkania najważniejsze nie były prezenty, lecz rozmowa z uczniami. - Zapoznaliśmy dzieci z zasadami ruchu drogowego - opowiada Marciniak. Zwróciliśmy im również uwagę, że przy tornistrach czy kurtkach powinni nosić światełka odblaskowe. Wtedy są lepiej widoczni. Od razu wielu uczniów nałożyło na siebie kamizelki. Obiecali, że będą w nich chodzić. - Bo dzieci są bardzo chłonne na wiedzę, a sama nauka poprzez zabawę przynosi doskonałe efekty - mówi Elżbieta Głuszek, dyrektor szkoły. Przy okazji takich spotkań uczniowie i nauczyciele dzielą się z funkcjonariuszami innymi sprawami, które choć nie bezpośrednio, ale mają wpływ na stan bezpieczeństwa. - To brak chodników, czy nieutwardzone pobocza - dodaje Marciniak. -W tych kwestiach również staramy się pomagać. Kierujemy odpowiednie pisma do urzędów.

Komentuj
Testy ze znajomości ruchu drogowego dla uczniów
31 października 2007 | 0

 088b4cf202d4fea9cd2ed7a54acf8c48a4d16374

DZIECI BEZPIECZNE NA DRODZE. Nośnik – CD-rom. Treść: filmy animowane (10 filmów m.in. na przystanku, po zmroku, wyposażenie roweru), znaki drogowe, testy – 10 testów ze znajomości przepisów ruchu drogowego (w każdym teście 5 pytań). Cena – 6,00 zł.

c6838e6eb38f5cdf00ca799d3a1e882b1d6831ac

KODEKS ROWERZYSTY – Przepisy ruchu drogowego, pierwsza pomoc, znaki i sygnaly drogowe oraz pytania kontrolne. Cena 6,00 zł

Zamów – 0-502-659-431

Komentuj
Jeszcze jedna recepta na korki na autostradach
30 października 2007 | 0

Plan, według którego kierowcy mogą jeździć po bocznym pasie na autostradzie, okazał się dużym sukcesem – informuje "Goniec Polski", powołując się na telewizję BBC News. Od września 2006 r. na 11-milowym odcinku drogi M42 z Birmingham przez Warwickshire, kierowcy mogą korzystać z pasa w godzinach szczytu. Dane służb drogowych pokazują wyraźną poprawę bezpieczeństwa na autostradzie. Sekretarz do spraw transportu Ruth Kelly wyjaśniała wpływ korzystania z pasa bocznego przez kierowców m.in. na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza. O możliwości jazdy po pasie informują zmotoryzowanych znaki ograniczenia prędkości do 50 mil na godzinę. Kierowcy – jak podaje dalej stacja – którzy z powodu awarii zmuszeni będą do zatrzymania pojazdów, mogą to zrobić na tzw. zatoczkach awaryjnych, umieszczonych w regularnych odstępach na całej trasie. Dzięki systemowi alarmowemu, który włącza się w momencie, gdy pojazd zostanie zepchnięty do zatoczki, pomoc drogowa może zareagować jeszcze szybciej. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy system zostanie wprowadzony na terenie całej Wielkiej Brytanii.

Komentuj
Nowe zastosowanie systemu GPS
30 października 2007 | 0

Pewien Amerykanin znalazł jednak nowe zastosowanie systemu samochodowej nawigacji satelitarnej - jak donosi agencja AP, 17-letni Shaun Malone zamierza wykorzystać dane z GPS do uwodnienia, że policja niesłusznie wymierzyła mu mandat za znaczne przekroczenie prędkości. Młodzieniec został zatrzymany przez policjanta, który wcześniej za pomocą ręcznego radaru zmierzył prędkość samochodu prowadzonego przez Malone'a. Z pomiaru wynikało, że auto jedzie 62 mile na godzinę w strefie, w której obowiązuje ograniczenie prędkości do 45 m/h. Policjant wypisał Malone'owi mandat, a ten grzecznie udał się do domu. Tam okazało się, że prędkość podana przez policjanta nie zgadza się z danymi z samochodowego systemu nawigacji GPS. Co prawda większość nawigatorów nie przechowuje szczegółowych informacji na temat prędkości, jednak model wykorzystywany w samochodzie nastolatka - owszem. Rodzice Shauna tłumaczą, iż ich syn miewa skłonności do brawurowej jazdy - dlatego w jego aucie zamontowano GPS, który pozwala im na późniejsze sprawdzenie, z jaką prędkością podróżuje ich pociecha. Po dokładnym sprawdzeniu danych z GPS na jaw wyszło, że nie zgadzają się one z wartością wpisaną na mandacie przez policjanta (nie ujawniono, czy oznacza to, że młodzieniec w ogóle nie przekroczył prędkości, czy też, że przekroczył ją mniej drastycznie). Ojczym chłopaka (były policjant) w tej sytuacji zdecydował się na skierowanie sprawy do sądu - jego zdaniem, dane z urządzenia GPS są zdecydowanie bardziej wiarygodne, niż wskazania ręcznego fotoradaru (które są o wiele bardziej wrażliwe na błąd pomiarowy). Rodzice Shauna będą domagali się anulowania kary. Policja na razie nie komentuje tych informacji. Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbędzie się za kilka tygodni.

Komentuj
„Złom” nie trafi do Polski
30 października 2007 | 0

Pod koniec grudnia wejdą w życie przepisy, które mogą zatrzymać przypływ najstarszych aut z zagranicy. W Polsce nie będą rejestrowane samochody już wycofane z ruchu w innych krajach. “Życie Warszawy” analizuje dotychczasową sytuację: Od maja 2004 r., czyli od daty wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, do naszego kraju sprowadzono ponad trzy miliony używanych samochodów. Ten strumień może wkrótce się zmniejszyć – 25 grudnia wejdą w życie nowe zasady rejestracji pojazdów sprowadzonych z innych państw UE. Według nich, jedynym dokumentem umożliwiającym zarejestrowanie auta w Polsce będzie dowód rejestracyjny (oczywiście poza tym potrzebne będą faktura lub umowa zakupu itp.), do urzędu koniecznie trzeba będzie przynieść obydwie części dowodu rejestracyjnego (takie dowody są np. w Niemczech, Austrii, Holandii, Szwecji, Bułgarii, Luksemburgu, Finlandii i Norwegii). W wyjątkowych wypadkach honorowana będzie tylko I część, ale urząd będzie musiał potwierdzić w państwie, z którego pochodzi samochód, że rzeczywiście był on tam zarejestrowany (już dziś taka procedura jest czasem stosowana). – Podstawą będzie kompletny dowód rejestracyjny – mówi Barbara Plak-Nowicka z Ministerstwa Transportu. – Nie będą honorowane przeróżne certyfikaty, poświadczenia itp. A to oznacza, że niemożliwe będzie zarejestrowanie samochodu wycofanego z ruchu za granicą, bo taki nie ma już dowodu rejestracyjnego. Tymczasem do Polski sprowadzono bardzo wiele takich aut – były najtańsze. Często pochodziły wręcz ze złomowisk – po najpilniejszych naprawach, w naszym kraju przechodziły badanie techniczne i rozpoczynały “nowe życie”.   

Komentuj
Wyeliminują martwe pole
29 października 2007 | 0

Japoński koncern elektroniczny Sanyo opracowuje nowatorski system, którego zadaniem będzie wyeliminowanie w pojazdach użytkowych efektu martwego pola. W przyszłości kierowcy będą mogli korzystać z kamer przekazujących obraz z pozycji tzw. "lotu ptaka". Jak informuje Sanyo, system będzie składał się z czterech niezależnych kamer dzięki którym kierowcy będą mogli zobaczyć swój pojazd z góry, uzyskując tym samym możliwość obserwacji tego co dzieje się wokół całego pojazdu. Obraz z kamer bez zbędnego okablowania będzie przekazywany bezpośrednio do monitora umieszczonego w kokpicie ciężarówki lub autobusu. Japoński koncern zapowiedział, że dalsze prace rozwojowe nad systemem pozwolą dzięki zastosowaniu techniki podczerwieni także na działanie kamer w nocy, co znacznie ułatwi pracę szoferów na przykład przy parkowaniu. 

Komentuj
Policjant mógł strzelać do uciekającego motocyklisty
29 października 2007 | 0

Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim ostatecznie zakończył postępowanie karne dotyczące śmiertelnego postrzelenia motocyklisty w Chodlu przez policjanta. Tak jak prokuratura, uznał, że funkcjonariusz działał prawidłowo. 20-letni Marcin Kopeć zginął 29 lipca w Chodlu. Chłopak wjeżdżał motocyklem do tej miejscowości. Na rogatce policjanci ustawili blokadę. Mieli zatrzymywać motocyklistów. Tego dnia w Kraśniku dwaj zamaskowani mężczyźni napadli na hurtownię. Uciekli właśnie na motocyklu. Marcin nie zatrzymał się na blokadzie. Jeden z policjantów oddał za nim 10 strzałów. Potem okazało się, że motocyklista nie miał tylko prawa jazdy. Śledztwo w tej sprawie najpierw umorzyła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Uznała, że policjant miał podstawy do użycia broni. Od jej decyzji odwołała się rodzina Marcina. Dziś sąd nie uwzględnił jej zażalenia.

Komentuj
Pijący pasażerowie
29 października 2007 | 0

Coraz więcej osób skarży się na pasażerów bezkarnie pijących alkohol w tramwajach czy autobusach. Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku obiecuje, że zwróci uwagę kontrolerom Renomy, aby alarmowali Straż Miejską, gdy zobaczą takiego podróżnego. Okazuje się, że strażnicy miejscy doskonale znają ten problem. - Funkcjonariusze specjalnie jeżdżą tramwajami i autobusami, żeby w razie czego zareagować - przyznaje Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku. - Latem mieliśmy taki przypadek, że mężczyźni pijący piwo byli agresywni wobec funkcjonariuszy, którzy zwrócili im uwagę, ale po wezwaniu posiłków sytuację udało się opanować. Zdarza się, że motorniczy zadzwoni i zgłosi nam problem, a wtedy podjeżdżamy kilka przystanków dalej po pasażera - dodaje. A przecież w tramwajach nie można nawet... jeść. - Obowiązuje zakaz wnoszenia do pojadów napojów i jedzenia, ale nie jest to karalne - mówi Izabela Kozicka-Prus, rzecznik prasowy Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. - Trudno żeby motorniczy wiedział, co dzieje się w drugim wagonie. W takiej sytuacji najlepiej gdy pasażer poinformuje motorniczego, że ktoś pije piwo czy nieodpowiednio się zachowuje - dodaje. Z kolei kontrolerów z firmy Renoma interesuje tylko to, czy pasażer ma bilet, czy jedzie na gapę. - Kontrolerzy nie są upoważnieni do wystawiania mandatów, ale obiecuję, że za pośrednictwem firmy Renoma zwrócimy uwagę, aby w sytuacji gdy zobaczą osobę pijącą piwo, od razu alarmowali Straż Miejską - mówi Alicja Kraska, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku (ZTM zleca Renomie kontrolę biletów - red.). Warto dodać, że od początku tego roku w Gdańsku podjęto 11 tys. interwencji związanych z piciem alkoholu w miejscach publicznych. Wystawiono ponad 3 tys. mandatów i 8 tys. pouczeń. W Trójmieście obowiązuje zakaz spożywania napojów alkoholowych w miejscach publicznych na terenie miasta, a szczególnie na ulicach, chodnikach, skwerach, parkach, placach zabaw, plażach, podwórzach ogólnodostępnych, w tunelach i oczywiście w środkach komunikacji miejskiej. Kto mimo zakazu pije piwo, na przykład na ławce w parku, musi się liczyć z grzywną nakładaną przez Straż Miejską. Wynosi ona 100 zł.

Komentuj
Drogówka coraz lepiej wyposażana
29 października 2007 | 0

O nowoczesny wideoradar wzbogacili się policjanci z lęborskiej drogówki – donosi “Głos Pomorza”.  - Nowy wideorejstrator to urządzenie z górnej półki - mówi komisarz Rafał Winnicki, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. - Od kilku dni jest już w użyciu i dzięki niemu łapiemy dziennie kilkunastu kierowców łamiących przepisy. Urządzenie kosztowało 50 tysięcy złotych. Połowę kosztów pokryła Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, a połowę samorządy z powiatu lęborskiego. Oprócz nowoczesnej kamery, na wideorejestrator składa się cyfrowe urządzenie rejestrujące z twardym dyskiem, monitory i klawiatura komputerowa. Nagrane filmy za pomocą przenośnego dysku można od razu przegrać na komputery w komendzie. - To bardzo ułatwia nam pracę - dodaje komisarz Winnicki. - Urządzenie ma wszelkie atesty i homologacje i nikt nie może podważyć tego, co zarejestruje. Działa również w nocy, w przeciwieństwie do rejestratorów starej generacji. Kierowcy przekraczający prędkość muszą liczyć się z tym, że w każdej chwili zostaną przyłapani przez naszych funkcjonariuszy. Urządzenie w ciągu kilku dni swojej pracy złapało już rekordzistę pod względem przekroczenia prędkości. Kierowca sfilmowany na krajowej szóstce jechał z prędkością 187 kilometrów na godzinę.

Komentuj
Samochodem po ulicach Petersburga
29 października 2007 | 2

Czy istnieje coś, co jest w stanie podnieść poziom adrenaliny na wyższy poziom niż jazda kolejką górską w wesołym miasteczku lub skok na bungee z iglicy Pałacu Kultury w Warszawie? Tak. Wystarczy usiąść za kierownicą i przejechać się samochodem po ulicach Centrum miasta jest kompletnie zakorkowane. Aby przejechać kilkanaście metrów trzeba niekiedy czekać i pół godziny. Ale mało kto czeka tu spokojnie. Samochody wjeżdżają na chodniki, wpychają się na skrawki wolnego miejsca na skrzyżowaniach powodując jeszcze większe korki. Za to kiedy nareszcie zrobi się kawałek wolnej drogi - obowiązuje zasada: gaz do dechy. Toteż typowa stłuczka na ulicach Petersburga, a jest tu ich bez liku, wygląda tak, że wywalone są poduszki bezpieczeństwa, samochody nierzadko nadają się do kasacji, a kierowcy kłócą o to, kto miał pierwszeństwo. Nie są to tylko słowne pojedynki na argumenty. Coraz częściej dochodzi w takich sytuacjach do rękoczynów, więc jeśli ktoś nie ucierpiał w wypadku, może doznać potłuczeń podczas dochodzenia swych racji. Rosjanie bardzo niedawno przesiedli się z wołg, ład i żiguli na drogie i szybkie zachodnie maszyny. Samochodów przybywa z dnia na dzień. Kiedy dwa lata temu zamieszkałem w nowym apartamentowcu w dzielnicy Primorskaja, w pobliżu był jeden salon samochodowy Forda. Dziś obok niego powstały salony Mazdy i Peugeota, a kawałek dalej kolejne: BMW, Volvo, Lexusa i Subaru. Na granicy z Finlandią w wielokilometrowych korkach stoją ciężarówki z nowymi samochodami najróżniejszych marek, a obok, w innej kolejce auta używane prowadzone przez, "pieregonszczyków", ludzi wynajętych po to, aby sprowadzić zza granicy upatrzony pojazd. Na taką lawinę samochodów nie są przygotowani ani kierowcy, ani ulice, ani milicja drogowa. Jest jeszcze coś, o czym należy pamiętać wybierając się na przejażdżkę ulicami Petersburga. To "rosyjska dusza", która dziś chyba nigdzie nie manifestuje się z taką mocą jak właśnie w ruchu ulicznym. "Hamulce wymyślili tchórze" - głosi popularne wśród rosyjskich kierowców powiedzonko. Czy po jakimś mieście trudniej jeździć niż po Petersburgu? O, tak. Po Moskwie! W porównaniu z rosyjską stolicą ulice Petersburga sprawiają wrażenie sennych i prowincjonalnych – konkluduje autor.

Komentuj
Akcja pod kryptonimem „Elka”
29 października 2007 | 6

W Olsztynie przeprowadzono akcję pod kryptonimem "Elka", wzięli udział policjanci z sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie oraz Sławomir Czarkowski, inspektor wydziału komunikacji Urzędu Miasta w Olsztynie. Sprawdzano samochody i instruktorów ze szkół nauki jazdy. - Jest sporo sygnałów, że instruktorzy jeżdżą w weekendy bez uprawnień - Sławomir Czarkowski wyjaśnia powody przeprowadzenia akcji. - Poza tym pojazdy są niewłaściwie oznakowane. Policjanci sprawdzą też stan techniczny aut. Na pierwszy ogień policjanci biorą Fiata Punto ze szkoły jazdy w Ostródzie. Zatrzymują auto przy ul. Towarowej na wjeździe do Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów i bazy autobusowej MPK. Później okaże się, że to wyjątkowo pechowe miejsce dla "elek", które tu wjeżdżały i wręcz pchały się w ręce policjantów. - Karta przeprowadzonych zajęć jest nie do przyjęcia - komentuje Sławomir Czarkowski. - Jest nieuzupełniona, brakuje w niej podpisów. Policjanci skopiowali kartę i - z odpowiednią notatką - przekażą ją do starostwa w Ostródzie, które będzie wyjaśniać sposób prowadzenia dokumentacji w tej, jak i innych szkołach jazdy. Dodatkowo okazało się, że instruktor nie jest zatrudniony w tej szkole jazdy. - Właściciel szkoły może mieć problemy, włącznie z cofnięciem zezwolenia - wyjaśnia Czarkowski. Sierżant sztabowy Zbigniew Satława instruktorowi z Ostródy wlepił również mandat w wysokości 300 zł za nieodpowiednie oznakowanie pojazdu. Po chwili w boczną uliczkę od Towarowej wjechał kolejny samochód z Ostródy. W środku oprócz instruktora było trzech kursantów, choć może tam przebywać tylko dwóch - instruktor i kursant. - Wyjątkowo ich wziąłem, bo to rodzina - tłumaczy pan Stanisław, który od 35 lat uczy jeździć samochodem, a oprócz tego mówi, że jest diagnostą i był nauczycielem. Żaden z trójki kursantów nie ma karty przeprowadzonych zajęć. Policjanci zatrzymali także autobus nauki jazdy z doświadczonym instruktorem. Za niesprawne układy hamulcowy i kierowniczy oraz za brak prawa jazdy podczas kontroli otrzymuje 250 zł mandatu i żegna się z dowodem rejestracyjnym.

Komentuj
Ścieżki rowerowe w Niemczech
29 października 2007 | 0

W olsztyńskiej “Gazecie Wyborczej” czytamy relację z pobytu w niemieckim miasteczku Paderborn, czy rzeczywiście doświadczenia dla rowerzystów warto przenieść? Ścieżki wygodne do jeżdżenia... Za tymi ostatnimi najbardziej będę tęskniła – opisuje reporterka gazety. Tam na rowerach jeżdżą tysiące ludzi. Na każdym kroku widać jednoślady poprzypinane do stojaków, drzew, ogrodzeń. Żeby rowerzystom było wygodniej, na słupkach od sygnalizacji świetlnej montuje się specjalne uchwyty. To nic skomplikowanego, podwójna rurka, na której w dodatku umieszczona jest reklama. Imponująca jest sieć ścieżek w mieście i okolicach. W wybrane miejsce można dojechać na kilka sposobów - krótszą trasą prowadzącą wzdłuż ruchliwej ulicy lub dłuższą, ale za to ładniej położoną, wiodącą przez pola, parki czy wzdłuż rzeki. Wszystkie trasy, przejazdy i ścieżki są oznakowane. Raz spróbowałam pojechać "po polsku". Zamiast przejechać rowerem na drugą stronę ulicy, tak jak wskazywał przejazd dla rowerzystów, przeprowadziłam rower na pasach dla pieszych. Robię tak co dzień w Olsztynie na skrzyżowaniu alei Sikorskiego z ul. Dywizjonu 303. Ale w Niemczech brak przejazdu oznacza, że w tym miejscu nie ma ścieżki i musiałam zawrócić.

Komentuj