Legislacja

Pierwsze prace podkomisji nadzwyczajnej. - Niepokoi kapitulacja - oceniano

20 października 2021

Pierwsze prace podkomisji nadzwyczajnej. - Niepokoi kapitulacja - oceniano
Jerzy Polaczek, poseł na Sejm RP III, IV, V, VI, VII, VIII i IX kadencji, w latach 2005-2007 minister transportu (fot. Jolanta Michasiewicz). Przewodniczący Podkomisji nadzwyczajnej. Posiedzenie 20.10.2021 r. (transmisja) [kliknij]

O powołaniu Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych ustaw (druk nr 1504) (INF06N) informowaliśmy już 10. października. Komisja pracuje pod przewodnictwem Jerzego Polaczka, w jej skład wybrano 11. posłów. Zaplanowano dwa kolejne posiedzenia 20 i 21 października. W dniu dzisiejszym Rafał Weber - w imieniu resortu infrastruktury - zaprezentował pakiet autopoprawek do projektu. W dyskusji m.inn. padła opinia o niepokojącej kapitulacji. Ustawa ma wejść w życie w terminie późniejszym - z dniem 1 stycznia 2022 r.

W dniu dzisiejszym odbyło się pierwsze posiedzenie robocze Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych ustaw (druk nr 1504 [kliknij]). Obecni byli posłowie (członkowie Podkomisji oraz goście) oraz przedstawicieli resortów infrastruktury; spraw wewnętrznych i administracji; finansów, Krajowej Rady BRD; Rządowego Centrum Legislacji; Kancelarii Prezesa Rady Ministrów; Najwyższej Izby Kontroli; Komendy Głównej Policji; Głównej Inspekcji Transportu Drogowego; Instytutu Transportu Drogowego, Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Drogowego; Polskiej Izby Ubezpieczeń, Stowarzyszenia AlterEgo oraz liczna grupa ekspertów, prawników i inni.

Odbyła się dyskusja nad najważniejszymi kwestiami, które realizuje ten ważny projekt ustawy. Uczestniczyli w niej posłowie oraz przedstawiciele resortów i inni zaproszeni. Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, syntetycznie odniósł się do najważniejszych celów ustawy oraz zaprezentował siedem autopoprawek poprawek merytorycznych, jak informował sformułowane wobec wniesionych wątpliwości i opinii, wniosków posłów, ale też Rzecznika Praw Obywatelskich itp. - Duża część uwag i propozycji, która padła ze strony parlamentarzystów została przez ministerstwo infrastruktury przeanalizowana, i duża część będzie miała swój wyraz w pozytywnej rekomendacji dla poprawek, które w dniu dzisiejszym zostaną zgłoszone. (…) Liczę na dalszą merytoryczną pracę i merytoryczne wymienianie się różnego rodzaju propozycjami w tym zakresie - informował i apelował wiceminister. Oto zaprezentowane propozycje poprawek, które resort - jak to zostało powiedziane - jest w stanie zaakceptować, zgodzić się:

Poprawka nr 1 - stworzenie zamkniętego i precyzyjnie określonego katalogu wykroczeń drogowych, dla których grzywna sądowa będzie wynosiła maksymalnie 30 tys. zł, czyli nie wszystkie wykroczenia z rozdziału 11. Kodeksu wykroczeń będą mogły być objęte taką sankcją - te wykroczenia, które zagrażają w sposób bezpośredni zdrowiu i życiu wszystkich uczestników ruchu drogowego;

Poprawka nr 2 - sprawa związana z tamowaniem i utrudnianiem ruchu - kwestia zostanie uszczegółowiona tak, iż dotyczy sytuacji związanych w prowadzeniem pojazdu mechanicznego (np. fotografowanie, czy filmowanie przez kierowców miejsca wypadku drogowego i celowego w tej sytuacji zwalniania jazdy);

Poprawka nr 3 - rezygnacja z możliwości opłaty mandatu na miejscu zdarzenia z 10% bonifikatą;

Poprawka nr 4 - wzmocnienie recydywy tj. stworzenie recydywy dla wykroczenia jazdy po użyciu alkoholu i aby ono było karane stawką dwukrotną niż pierwsze tego typu wykroczenie; recydywa będzie miała miejsce wyłącznie wtedy, gdy dany kierowca popełni dokładnie to samo wykroczenie (w okresie 2 lat), a nie inne z katalogu wykroczeń; czyli zamknięcie recydywy w ramach konkretnego wykroczenia;

Poprawka nr 5 - obniżenie minimalnej stawki mandatowej za przekroczenie prędkości; sprawa podniesienia minimalnej stawki mandatowej za przekroczenie prędkości o 30 km/godz. spotkała się z wieloma głosami krytycznymi; pierwotnie miało to być 1500 zł, po dyskusjach i argumentach prawnych resort uznał, iż jest skłonny obniżyć ten próg np. do 800 zł;

Poprawka nr 6 - podwyższenie do 1500 zł stawki za jazdę pojazdami mechanicznymi bez uprawnień - z zaproponowanego 1000 zł.

Resort oczekuje na dalsze wnioski i poprawki merytoryczne, ale też te typowo legislacyjne, które będą precyzowały kwestie projektu ustawy np. związane z przyznaniem renty socjalnej. - Jesteśmy do dyspozycji jeżeli chodzi o dalszy tok dyskusji - deklarował minister.

Posłowie w oparciu o odbywające się dyskusje i postulaty zapowiedzieli zgłoszenie dalszych znaczących poprawek. Posłanka Hanna Gill-Piątek informowała: - Chcemy nad tym projektem pracować: bo to jest projekt ważny, bo wysokości mandatów są rzeczywiście w Polsce niezmieniane od bodajże 1997 roku a w tym czasie średnia krajowa poszybowała ośmiokrotnie. Cieszy nas ten kierunek, który Pan Minister zaprezentował, bo wiele z tych rzeczy znalazło odzwierciedlenie w poprawkach, które dzisiaj przynieśliśmy. Jest jeszcze sporo ulepszeń, które można do tej ustawy wprowadzić (…) ja przyniosłam dziewięć poprawek. Natomiast posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk konkludowała zaprezentowane zmiany: - Niestety muszę powiedzieć, że pojawia się kolejna wątpliwość, mianowicie bardzo niepokoi mnie to, taka - swojego rodzaju - kapitulacja wnioskodawców dotycząca wysokości mandatów za znaczne przekraczanie prędkości, przekraczanie o 30 km/godz. (…) Mam takie wrażenie, że wnioskodawcy, a może także rząd ulega tutaj - jeżeli chodzi o tą kapitulację z podniesienia znacznego mandatów za przekraczanie prędkości - ulega presji, być może głośnej, być może silnej, ale jednak radykalnej mniejszości społeczeństwa. Zdecydowana większość Polek i Polaków popiera zaostrzanie kar za przekroczenie prędkości. (…) Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że mandaty nie były nawet nie podnoszone, ale waloryzowane od niemal ćwierć wieku - to zaproponowane pierwotnie wysokości nie powinny budzić wątpliwości. Tym bardziej, że mandaty to nie podatki. Jest bardzo prosty sposób żeby kar nie płacić - tzn. wystarczy nie łamać przepisów. Przekraczanie prędkości o 30 km/godz. to nie jest przypadek, to nie jest obsunięta stopa na pedale gazu. To jest realne zagrażanie dla zdrowia i życia własnego, ale także innych uczestników ruchu drogowego. Ta zapowiedź [informacja R. Webera o obniżenie progu mandatu - przyp. red.] jest dla mnie niepokojąca.

Łatwo nie będzie, propozycje często się wzajemnie wykluczają. Kolejne posiedzenie w dniu jutrzejszym i też będziemy relacjonowali jego przebieg. Zgodnie z obecnym zapisem projektu ustawa ma wejść w życie z 1 stycznia 2022 r. (jm)