(244-3)
Doszło do kolejnego tragicznego wypadku z udziałem motocyklistów – informuje INTERIA.pl Na nieczynnym lotnisku wojskowym w Kąkolewie koło Grodziska Wielkopolskiego, podczas nieformalnego zlotu, zderzyło się czołowo dwóch motocyklistów, którzy z dużą prędkością jechali naprzeciwko siebie na... jednym kole. Nieczynne lotnisko w Kąkolewie znajduje się obecnie w prywatnych rękach. Przy wjeździe na jego teren wisi stosowna informacja. Mimo tego, jest to popularne miejsce spotkań zarówno motocyklistów, jak i kierowców, którzy chcą się "wyszaleć" w warunkach bardziej bezpiecznych niż na drodze publicznej. Do spotkań fanów szybkiej jazdy na lotnisku dochodzi od lat. Do tej pory obywało się bez ofiar. Na skutek brawury i nieodpowiedzialności dwóch osób, za które zapłaciły one najwyższą cenę, wjazd na lotnisko może zostać definitywnie zamknięty. To nie oznacza, że motocykliści zamkną swoje "ścigacze" w garażach. Wyjadą nimi na ulice... A po co kupuje się pojazd, który do 100 km/h rozpędza się w 3 s?