16 listopada 2008 |
0
(274-20)
Zainicjowany przez angielską organizację RoadPeace w 1993 r. Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych (World Day of Remembrance for Road Crash Victims) – przez szereg lat znany jako Europejski Dzień Pamięci – jest obecnie obchodzony w wielu państwach na całym świecie. Jest on wyrazem pamięci o wszystkich poszkodowanych na drogach oraz ich najbliższych. Jest też okazją do podejmowania wielu przedsięwzięć w celu poprawy stanu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Doceniając wagę problemu bezpiecznych dróg oraz solidaryzując się z ofiarami wypadków komunikacyjnych, Zgromadzenie Ogólne ONZ - wystąpiło z inicjatywą ustanowienia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. W tym roku wypadł on w minioną niedzielę tj. 16 listopada 2008 roku.
Od kilku lat Krajowy Duszpasterz Kierowców oraz Miva Polska, organizują krajowe obchody Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Ważnym akcentem obchodów jest Msza święta w intencji Ofiar i Poszkodowanych w tych tragicznych zdarzeniach. W tym roku w uroczystości włączył się kustosz Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie k. Tarnowa. Nie bez powodu wybrano właśnie to miejsce na główne obchody Dnia Ofiar, albowiem przy sanktuarium powstanie ośrodek pomocy ofiarom wypadków drogowych. W mszy, koncelebrowanej 16 listopada 2008 roku przez krajowego duszpasterza kierowców ks. Mariana Midurę, uczestniczyły rodziny, które w wypadkach straciły bliskich. Podczas uroczystości nie zabrakło symboli... Bliscy ofiar śmiertelnych wypadków, przywieźli do Zabawy zdjęcia i życiorysy tych, których stracili, wraz z opisem okoliczności śmierci. Dane spisane na kartkach zostały złożone w trakcie liturgii do zakładanej w sanktuarium Księgi Pamięci o Ofiarach Wypadków. W homilii nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Józef Kowalczyk apelował o roztropność i rozwagę na drogach. Przypomniał także, że większość wypadków jest spowodowana nieuwagą lub brawurą.
Pomysł budowy Ośrodka Pomocy w Wychodzeniu z Traumy Powypadkowej oraz Pomnika Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych jest odpowiedzią m.in. na list rodziców maturzystów z Białegostoku, którzy zginęli podczas pielgrzymki do Częstochowy. Według planów, ośrodek mógłby pomieścić jednorazowo około 100 osób. Znajdą się w nim sale terapeutyczne, kaplica, miejsca do przebywania w samotności oraz do rozmów rodzin z kapłanami. Zbiórką na budowę ośrodka zajmie się specjalnie w tym celu powołane stowarzyszenie. Fundusze będą miedzy innymi pochodziły z grzywien sprawców wypadków oraz z dotacji unijnych.
(274-18)
^Chcąc uczcić pamięć tych, którzy zginęli w wypadkach drogowych mazowieccy policjanci w ramach kampanii "Zabłyśnij na drodze" wspólnie z pracownikami towarzystwa ubezpieczeniowego UNIQA w wybranych parafiach regionu radomskiego, rozdawali kamizelki odblaskowe i ulotki promujące bezpieczne zachowania na drodze. Akcja ta jest skierowana głównie do niechronionych uczestników ruchu drogowego, czyli rowerzystów i pieszych, w myśl zasady, gdy jesteś widoczny, to jesteś bezpieczniejszy. Po zakończeniu mszy umundurowany policjant wraz z przedstawicielem firmy wręczali kamizelki tym osobom, które zadeklarowały, że włożą je na siebie podczas jazdy rowerem.
Komentuj →
10 listopada 2008 |
0
W Krakowie Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak spotkał się z Arcybiskupem Metropolitą Krakowskim Ks. Kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Tematem rozmowy była kwestia poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach oraz rozwój połączeń komunikacyjnych w rejonie Krakowa. Wiceminister Zbigniew Rapciak zwrócił się do Ks. Kardynała z prośbą o pomoc w promowaniu wśród społeczeństwa właściwych postaw i zachowań na drogach. - Szczególnie istotna jest kwestia dotarcia do najmłodszych, aby dzieci potrafiły bezpiecznie poruszać się po naszych drogach – powiedział Podsekretarz Stanu. Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz przychylił się do inicjatyw resortu infrastruktury, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przyznał, że widzi konieczność apelowania do społeczeństwa o odpowiedzialne zachowania zarówno kierowców, jak i pieszych. Podczas spotkania poruszono również kwestię rozwoju infrastruktury w rejonie Krakowa. - Dobre drogi są podstawą rozwoju gospodarczego kraju – podkreślił Ks. Kardynał Stanisław Dziwisz. W trakcie rozmowy szczególną uwagę zwrócono na połączenie Portu Lotniczego im. Jana Pawła II w Balicach z centrum miasta oraz na właściwe skomunikowanie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie powstaje Centrum Jana Pawła II “Nie lękajcie się!”.
Komentuj →
10 listopada 2008 |
0
WORD w Słupsku w ostatnich 3 latach zrealizował bardzo wiele inwestycji, które poprawiły obsługę klientów we wszystkich działach prowadzonej działalności. W dniu 31 października 2008 roku WORD Słupsk oddał do użytku - po gruntownej modernizacji - miasteczko ruchu drogowego, na którym dzieci ze wszystkich szkół będą mogły doskonalić swoja wiedzę i umiejętności w zakresie bezpiecznego poruszania się po drogach. Miasteczko wygląda jak miniaturowe centrum miasta z ulicami, znakami drogowymi pionowymi, poziomymi, sygnalizacją świetlną i wszystkimi rodzajami skrzyżowań, łącznie z rondem. - W naszym miasteczku ruchu drogowego można doskonalić technikę jazdy oraz zdawać egzamin praktyczny to na kartę rowerową i motorowerową - informuje Zbigniew Wiczkowski, dyrektor WORD w Słupsku. - Poza tym będą się w nim odbywały zajęcia komunikacyjne dla szkół. W ramach porozumień ze szkołą policji i komendą Miejską Policji wszelkie imprezy i sprawdziany na tym miasteczku będą obsługiwane przez funkcjonariuszy policji drogowej tych jednostek policji oraz specjalistów z WORD. W ramach obiektu prowadzone będą konkursy i sprawdziany w warunkach zbliżonych do ruchu na drogach publicznych. W zależności od rodzaju realizowanego programu będą zmienianie. Miasteczko to będzie wyposażone w funkcjonującą ciągle sygnalizację świetlną. Układ alejek i dróg na tym miasteczku pozwoli na rzeczywiste zdobywanie sprawności i umiejętności najmłodszych uczestników ruchu w szczególności rowerzystów i motorowerzystów. W dniu otwarcia miasteczka zaplanowano przeprowadzenie sprawdzianów na kartę rowerową i motorowerową oraz konkursy i zabawy dla dzieci. Na otwarcie zaproszeni zostali przedstawiciele firm i instytucji realizujących programy BRD, przedstawiciele policji i samorządów lokalnych, a przede wszystkim grupy dzieci ze szkół w regionie.
(274-5)
(274-6)
(274-7)
Film – “Nowe miasteczko ruchu drogowego w Słupsku” –l http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081031/SLUPSK/428102407
Komentuj →
10 listopada 2008 |
0
(274-16 red.)
(274-14 red.)
(274-15 red.)
Powyżej fotoreportaż z ulic zatłoczonej Nicei. To 250-tysięczne miasto w sezonie przyjmuje ponad 2,5 mln turystów. Każdy skrawek ulicy jest wykorzystany do zaparkowania pojazdu. Nicejczycy to mistrzowie w parkowaniu, jak oni to robią? Mówią, że na kursie prawa jazdy uczą się dwóch rzeczy: parkowania i... trąbienia. Mają wiele parkingów (w tym też podziemnych), nadal budują nowe, jednak coraz bardziej doskwiera im brak miejsc do parkowania. Przepisy dotyczące parkowania są surowe. Źle zaparkowany samochód może zostać odholowany, a właściciel ukarany mandatem do 152 euro. Nawet jeżeli samochód jest zaparkowany prawidłowo, może być zastawiony. Samochód traktują jako narzędzie pozwalające wygodnie żyć, bez nadmiernej dbałości o jego wygląd. Stąd wiele pojazdów nosi ślady stłuczek i to całkiem normalne zjawisko. Jeżeli na ulicy zobaczymy puste miejsce, wspaniale do zaparkowania, a jednak puste, to oznacza, że to jest miejsce wyznaczone dla inwalidów (!). Tch nigdy (nawet na moment) nie zajmuje nikt nieuprawniony. A pieszy? Jemu kierowcy uprzejmie ustępują pierwszeństwa... nawet na czerwonym świetle, i nie trąbią, i nie krzyczą i nie gestykulują obraźliwie. Przepisy i orzecznictwo sądowe w sprawach wypadków drogowych sytuują pieszego na pozycji bardzo uprzywilejowanej. Stąd w praktyce, zwłaszcza na drogach dużych miast, zjawiskiem powszechnym jest m.in. przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle. W związku z tym w dużych aglomeracjach zaleca się jazdę z niewielką prędkością, pozwalającą na zatrzymanie pojazdu w przypadku nagłego wtargnięcia pieszego na drogę. A kierowcy pomiędzy sobą, tu inaczej... pozostawimy tę kwestię bez komentarza. Na drodze obowiązuje zasada, że jeżeli nie ma innych oznakowań, zawsze ustępujemy pierwszeństwa nadjeżdżającym z prawej strony. Poza stolicą na rondach pierwszeństwo mają pojazdy znajdujące się już na rondzie (informują o tym stosowne znaki drogowe). W południowej Francji charakterystycznym jest fakt, iż zamiast sprzyżowan najczęściej napotykamy ronda. Mruganie światłami we Francji oznacza, że kierowca domaga się ustąpienia pierwszeństwa. Miejscowi kierowcy rzadko np. używają kierunkowskazów, natomiast dość często skręcają z prawego pasa jezdni w lewo i odwrotnie.Obowiązują pasy na przednim i tylnym siedzeniu oraz całkowity zakaz wyprzedzania wzdłuż białej linii ciągłej.
Komentuj →
17 listopada 2008 |
0
Pijany kierowca próbował skorumpować policjantów - Policjanci z kaliskiej drogówki zatrzymali 50-letniego nietrzeźwego kierowcę. Mężczyzna, aby uniknąć zatrzymania prawa jazdy i sprawy karnej próbował wręczyć im 500 złotych łapówki. Teraz odpowie za próbę przekupienia policjantów i jazdę na podwójnym gazie. Grozi mu 10 lat więzienia. Wczoraj około 18:00 w okolicy Plewni policjanci kaliskiej drogówki zauważyli opla astrę, z którego chwiejnym krokiem wysiadł kierowca. Wzbudziło to podejrzenia funkcjonariuszy, gdyż mężczyzna wyglądał tak jakby był pijany. Kierowca został wylegitymowany. Po badaniu trzeźwości okazało się, że mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Podczas dalszej kontroli, w chwili zatrzymania prawa jazdy, 50-latek próbował wręczyć policjantom 500 złotych łapówki, aby ci zrezygnowali z tego zamiaru. Pomimo ostrzeżenia, mężczyzna nie zrezygnował z próby przekupienia funkcjonariuszy. 50-latek został zatrzymany. Teraz odpowie za próbę wręczenia łapówki oraz jazdę na podwójnym gazie. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
Pijany sprawca kolizji chciał przekupić policjantów - "Macie to dla was, żeby było załatwione i to dobrze załatwione" - tymi słowami zwrócił się wczoraj do policjantów z Lublina 55-letni kierowca forda, kładąc na kolanie jednego z funkcjonariuszy 100-złotowy banknot. Mężczyzna chciał w ten sposób uniknąć kary za to, że kierował autem mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Teraz 55-letni rencista odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi Policji. Po południu dyżurny KMP w Lublinie został powiadomiony o kolizji na ul. Dożynkowej. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, zauważyli leżącego na dachu forda mondeo. Obok wywróconego pojazdu stał mężczyzna. Świadkowie zdarzenia powiedzieli funkcjonariuszom, że jest to kierowca forda. 55-letni mieszkaniec Lublina, przyznał, że dachował. Nie był wstanie określić przyczyny tego zdarzenia. Mundurowi zabrali mężczyznę na komisariat II Policji w Lublinie. Tam zbadali jego stan trzeźwości. Okazało się, że 55-latek ma 2,4 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze postanowi umieścić nietrzeźwego sprawcę kolizji w policyjnym areszcie. Zanim jednak to uczynili, pojechali z nim do szpitala, aby lekarz określi, czy nie ma przeciwwskazań na umieszczenie 55-latka w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Kiedy policjanci jechali z mężczyzną do komendy miejskiej Policji, nagle zatrzymany wyjął 100-złotowy banknot i kładąc na kolanie jednego z policjantów powiedział: " Macie to dla was, żeby było załatwione i to dobrze załatwione". Dodał jeszcze, by o tej propozycji nikt się nie dowiedział, a w szczególności jego żona. Nietrzeźwego "łapówkarza" osadzono w policyjnym areszcie. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi Policji. Z wnioskiem o zastosowanie dozoru Policji 55-latek wkrótce trafi przed oblicze prokuratora.
Potrącony pieszy zginął pod kołami drugiego samochodu - Pieszy potrącony przez samochód zginął pod kołami drugiego auta na drodze krajowej nr 10 między Żółwinem a Słutowem (Zachodniopomorskie). Mężczyzna zginął na miejscu - poinformowała zachodniopomorska policja. Kierujący samochodem osobowym mercedesem mijając się z jadącym z przeciwnej strony samochodem nie zauważył poruszającego na czworaka mężczyzny, prawdopodobnie pod wpływem alkoholu, i potrącił go. Potrącony mężczyzna dawał jeszcze oznaki życia, próbował się nawet podnieść. Oba samochody natychmiast zatrzymały się. Ich kierowcy włączyli światła awaryjne i próbowali ostrzec innych nadjeżdżających kierowców. Sygnały te zbagatelizował kierowca peugeota. Ominął zatrzymujących go kierowców i przejechał po leżącym na środku jezdni pieszym. Mężczyzna zginął na miejscu. Ofiara to mieszkaniec Płocka, wracający z Danii z pracy. Wg wstępnych ustaleń policji mężczyzna prawdopodobnie pokłócił się z kolegami, z którymi podróżował busem, a oni wysadzili go z auta.
Wszyscy byli pijani, żaden nie przyznał się do kierowania autem - Czterech młodych mężczyzn z gminy Tereszpol jechało renaultem, który wczorajszej nocy rozbił się na murowanym ogrodzeniu jednej z posesji przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. Żadnemu z nich nic się podczas stłuczki nie stało, ale też żaden po zdarzeniu nie wrócił do domu. - Cała czwórka została zatrzymana u nas do dyspozycji prokuratora - informuje sierżant Milena Galarda, rzeczniczka biłgorajskiej policji. Dlaczego? Bo wszyscy byli pijani. Do tego stopnia, że nie potrafili wskazać, który z nich siedział za kierownicą, gdy doszło do kolizji. Ustaleniem sprawcy zajmie się więc policja. Tymczasem wiadomo, że 19-letni współwłaściciel samochodu miał w organizmie 1,6 promila alkoholu, a towarzyszący mu koledzy odpowiednio: 22-latek - 1,4, 25-latek - 1,9, a kolejny 22-latek - ponad 2,2 promila.
Komentuj →
16 listopada 2008 |
0
Benedykt XVI modlił się za ofiary wypadków samochodowych oraz zaapelował o odpowiedzialność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na drogach. Podczas spotkania z wiernymi na Anioł Pański w Watykanie papież przypomniał, że trzecia niedziela listopada jest dniem modlitw za wszystkich, którzy zginęli w wypadkach. "Modlimy się o wieczny odpoczynek dla nich i pociechę dla ich rodzin, które opłakują ich utratę" - mówił Benedykt XVI. "Drodzy bracia i siostry, błagam każdego - kierowców, pasażerów i pieszych - by zważać na słowa świętego Pawła z liturgii na dzisiaj: “czuwajmy i bądźmy trzeźwi”" - zaapelował papież. "Nasze zachowanie na drogach powinny cechować odpowiedzialność, rozwaga i szacunek dla innych" - powiedział. "Niech Dziewica Maryja prowadzi nas bezpiecznie po drogach i autostradach świata" - dodał. Po polsku papież powiedział: "Dzisiejsza liturgia przypomina, że Bóg Stwórca dał każdemu i każdej z nas tyle talentów, ile potrzeba do godziwego życia, do czynnej miłości braci i do wzrastania w świętości". "Jesteśmy wezwani do korzystania z tego dobra i do pomnażania go w świecie, w którym żyjemy. Niech w tym dziele towarzyszy nam Boże błogosławieństwo" - podkreślił Benedykt XVI zwracając się do Polaków.
Komentuj →
16 listopada 2008 |
0
Ośrodek terapii po traumie powypadkowej, dla rodzin i poszkodowanych w wypadkach drogowych, ma powstać przy Sanktuarium Błogosławionej Karoliny w Zabawie k. Tarnowa - poinformowano na konferencji prasowej. Podczas obchodów Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych na terenie sanktuarium poświęcono plac pod budowę Pomnika Ofiar Wypadków Drogowych. Będzie on, obok ośrodka terapii, częścią planowanego centrum pamięci o ofiarach wypadków. Podczas uroczystości, którym przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, poświęcono pierwsze "drzewka życia", które rodziny ofiar wypadków drogowych zasadziły w powstającym w Zabawie "parku życia".Bliscy osób, które zginęły na drogach przywieźli tzw. karty pamięci - zawierające zdjęcie, życiorys, opis okoliczności śmierci, niekiedy też krótkie wspomnienie na temat utraconej osoby. Pierwsze dwadzieścia kart stało się zaczątkiem Księgi Pamięci o Ofiarach Wypadków. W sanktuarium będą też przyjmowane krzyże, które do tej pory rodziny zmarłych w wypadkach stawiały przy drogach, w miejscach tragedii. - Ludzie przyzwyczaili się do przerażających liczb o ofiarach na polskich drogach i przechodzą nad tym do porządku dziennego - powiedział na konferencji abp Józef Kowalczyk. - Przyczyną sprawczą tych śmierci jest niestety człowiek. To nie maszyna zawodzi, ale najczęściej człowiek - dodał. Według hierarchy, ten fakt obrazuje najlepiej, jak nieroztropny i nieodpowiedzialny jest człowiek. - Nie możemy wobec tych wszystkich faktów przechodzić obojętnie, musimy coś z tym robić - podkreślił. Według ks. prof. Janusza Królikowskiego, który jest pomysłodawcą utworzenia w Zabawie centrum pamięci o ofiarach wypadków, sanktuarium jest najodpowiedniejszym miejscem do modlitwy za ofiary, będącej wyrazem pamięci o utraconych bliskich. Wyraził on nadzieję, że powstające "w cieniu Sanktuarium Błogosławionej Karoliny miejsce pamięci o ofiarach wypadków drogowych będzie jednocześnie miejscem dla tych, którzy w związku z tymi tragicznymi okolicznościami pomocy potrzebują lub ewentualnie chcieliby ją okazać". Wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej mówił na konferencji prasowej, jak zrodziła się myśl o powołaniu takiego miejsca. - Przyzwyczailiśmy się do tego, że przy naszych drogach stoi mnóstwo krzyży (...) One straciły swoją wymowę, po prostu osiągnięto pewien punkt krytyczny(...). Jeżdżąc po rozmaitych drogach zawsze niepokoiła mnie ta sytuacja, zwłaszcza krzyży zapomnianych, niejednokrotnie postawionych w takich miejscach, że mogą przyczynić się do kolejnego wypadku - mówił. - Patrząc na te krzyże przydrożne rodziło mi się pytanie, co z tym zrobić i jak tę ideę, która jest bardzo wartościowa ale rozproszona po tych polskich drogach, skupić w jednym miejscu i sprawić, żeby to, co kryje się za tym każdym pojedynczym krzyżem, nabrało znaku symbolicznego, wymownego i wyrazistego - wyjaśnił ks. prof. Królikowski. Inicjatywa pojawiła się niedawno. Nie wiadomo jeszcze, kiedy i z jakich funduszy powstanie ośrodek terapii i pomnik. - Chcemy budować Pomnik Ofiar Wypadków Drogowych. Proponujemy, aby krzyże, które stawiane są na miejscach wypadków, składać w sanktuarium. Będzie powstawał park życia. Chcemy wybudować ośrodek terapeutyczny. Mamy ideę, szukamy funduszy - podsumował kustosz sanktuarium w Zabawie, ks. Zbigniew Szostak. W uroczystościach, obok władz kościelnych, wzięli udział przedstawiciele instytucji pozarządowych oraz szefostwo Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Komentuj →
16 listopada 2008 |
0
Uruchomiliśmy proces budowy dróg i autostrad na odcinkach blisko 700 km w ciągu kilku miesięcy - powiedział premier Donald Tusk w wywiadzie dla telewizji TVN. - W pierwszym roku pana urzędowania oddano łącznie 216 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic. Dla porównania w poprzednim roku tylko 15 km mniej. Gdzie tu jest rewolucja? - pytał przeprowadzający wywiad Bogdan Rymanowski. - Trzeba mieć złą wolę, żeby uwierzyć, że w ciągu tych ośmiu czy dziesięciu miesięcy my zbudujemy autostrady. My w ciągu tych ośmiu, dziesięciu miesięcy potrafiliśmy odblokować proces przygotowawczy, który umożliwia budowę autostrad - powiedział Tusk. Jak tłumaczył, jego rząd musiał rozpocząć prace nad siecią dróg od odblokowania rozmów z koncesjonariuszami, które zostały wstrzymane przez poprzednią ekipę rządzącą.
Komentuj →
15 listopada 2008 |
0
Co najmniej 66 osób zginęło w Burkina Faso w rezultacie zderzenia autobusu pełnego pasażerów z ciężarówką wiozącą cukier. Ok. 30 osób zostało rannych i przewieziono je do szpitali - poinformował minister transportu tego kraju Gilbert Noel Ouedraogo. Oba pojazdy zapaliły się. wiele osób zostało uwięzionych w palącym się autobusie. Zwłoki 55 ofiar zostały prawie kompletnie spalone. Kierowca autobusu, który przeżył katastrofę zeznał, że w jego pojeździe znajdowało się 80 osób. Policja nie mogła go jednak dokładnie przesłuchać ponieważ jest w szoku. Do wypadku doszło przed świtem w pobliżu miasta Boromo odległego o 170 km na zachód od stolicy tego zachodnioafrykańskiego kraju, Wagadugu. Autobus jechał do sąsiedniego Wybrzeża Kości Słoniowej. Wypadki drogowe zdarzają się w Burkina Faso nagminnie, zwłaszcza przy końcu pory deszczowej kiedy drogi - będące i tak w złym stanie - są dodatkowo rozmyte.
Komentuj →
15 listopada 2008 |
0
Niebawem nie tylko policja będzie dysponowała radarami. Za kilka lat mogą stać się one powszechne również w samochodach. Od przyszłego roku radar pojawi się w każdej Maździe6 Sport. Serwis Worldcarfans twierdzi, że element mający poprawić bezpieczeństwo będzie obecny w samochodach produkowanych od lutego 2009 roku. System został nazwany Rear Vehicle Monitoring System. Przy pomocy radaru będzie monitorował drogę za samochodem. W chwili gdy kierowca włączy kierunkowskaz, a elektronika stwierdzi inny pojazd na kursie kolizyjnym, przy lusterku zapali się jaskrawa dioda. Prowadzący będzie ostrzegany, jeżeli na sąsiednim pasie, w odległości 50 metrów pojawi się pojazd jadący powyżej 60 km/h. Zminimalizuje to prawdopodobieństwo stłuczki z autem kryjącym się w martwym polu lusterek.

(274-12)
Komentuj →
15 listopada 2008 |
0
Policjanci z Podlasia, którzy na co dzień jeżdżą służbowymi samochodami terenowymi szkolili swe umiejętności z zakresu jazdy terenowej na żwirowisku w Ogrodniczkach. Funkcjonariuszy szkolili światowej klasy zawodowcy jazdy terenowej Jarosław Kazberuk i Rafał Marton. Zanim mundurowi zasiedli za kierownicami aut przeszli szkolenie teoretyczne. Omówiono na nim budowę, obsługę i zasady działania pojazdów terenowych, którymi dysponuje Policja. Instruktorzy zwrócili także uwagę na pozycję za kierownicą, która jest bardzo ważna nie tylko w aucie terenowym. W trakcie praktycznej części szkolenia policjanci trenowali techniki jazdy podczas pokonywania trudnego terenu. Ćwiczyli przejazdy przez naturalne przeszkody takie jak grząski piach, trawersy, ostre zjazdy i podjazdy oraz skuteczne i bezpieczne wykorzystanie wyciągarki samochodowej. Równie ważną umiejętnością była ocena możliwości pokonania przeszkody przez dany model auta. Szkolenia takie są bardzo potrzebne, gdyż coraz więcej aut terenowych znajduje zastosowanie w Policji. Doskonalenie jazdy zbiegło się w czasie z przekazaniem Komendzie Miejskiej Policji w Białymstoku 12 nowych radiowozów, a wśród nich trzech terenowych. Szkolenia funkcjonariuszy z zakresu jazdy samochodami w trudnych warunkach będą kontynuowane w przyszłości.
Komentuj →
14 listopada 2008 |
0
Symulator zderzeń to samochodowy fotel umieszczony na platformie spuszczanej potem z pochylni. Sekundowa podróż kończy się gwałtownym zatrzymaniem, które ma symulować samochodowe zderzenie. - Nie ma lepszego i bezpieczniejszego sposobu na to, by przekonać się czym grozi jazda bez pasów. A to i tak łagodne uderzenie, odpowiada wypadkowi przy jeździe samochodu z prędkością ok. 20 km na godz. - tłumaczyła Joanna Kawecka, prezes fundacji Proventus, która symulator po raz pierwszy sprowadziła na Śląsk. - Przy zderzeniu z prędkością 50 km na godz. człowiek zamiast kilkudziesięciu kilogramów waży tonę. I wyobraźcie sobie, że taka masa wypada przez przednią szybę. Wtedy tylko pasy mogą nas zatrzymać - tłumaczył podkomisarz Dariusz Czarkowski z chorzowskiej policji. - Ale równie dużą krzywdę możemy sobie zrobić, gdy źle zapniemy pasy. Za wysoko umieszczony może urwać głowę, ułożony na brzuchu, a nie na biodrach zgnieść jamę brzuszną - wyliczał policjant. Po pokazach w Warszawie, Szczecinie i Płocku o konsekwencjach jazdy bez pasów mogło się przekonać ponad 200 uczniów, którzy wzięli udział w pokazie w chorzowskiej komendzie straży pożarnej.
Komentuj →
14 listopada 2008 |
0
Nie co dzień zdarza się, aby w składzie patrolu drogówki z Legionowa był policjant w niemieckim mundurze. Tak było wczoraj, kiedy na popołudniowej zmianie funkcjonariuszy w charakterze obserwatora dołączył Martin Muller, podkomisarz policji z Wolfsburga, przebywający od kilku dni w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. W ramach "Placement Programme" policjanci poznają specyfikę swojej pracy. Na początku roku, za zgodą komendanta głównego Policji sekcja polska IPA podpisała porozumienie z sekcją niemiecką w sprawie wymiany doświadczeń w ramach. Program zyskał również poparcie podsekretarza stanu MSWiA Adama Rapackiego. W ramach programu policjanci stron porozumienia, będą mogli przechodzić dwutygodniowe staże w swoich jednostkach. Służyć to będzie szeroko rozumianej wymianie doświadczeń praktycznych między policjantami, obserwacji i podpatrywaniu warsztatu policyjnej pracy, ale też bliższemu poznaniu specyfiki swoich służb, które po naszym wejściu do UE współpracują blisko. Właśnie dzięki takiej wymianie przez najbliższe dwa tygodnie gościem Centrum Szkolenia Policji w Legionowie będzie podkomisarz niemieckiej policji Martin Muller z Wolfsburga w Dolnej Saksonii. Wraz z sierżantem Hubertem Kowalikiem, który jest instruktorem wyszkolenia strzeleckiego w CSP będzie poznawał i porównywał pracę naszych policjantów, ich codzienną służbę i sposoby walki z przestępczością. Sierżant Hubert Kowalik spędził już kilkanaście dni w Niemczech obserwując pracę tamtejszych policjantów, teraz przyszedł czas na rewanż. Wczoraj o 14:00 Martin Muller stawił się na odprawie policjantów sekcji ruchu drogowego komendy w Legionowie, aby kilkanaście minut później wsiąść z funkcjonariuszami do radiowozu i ruszyć w teren. To była jedna z niewielu okazji dla naszego niemieckiego kolegi, aby od podstaw poznać specyfikę pracy policjantów z drogówki, zobaczyć, w jaki sposób wykonują swoje codzienne obowiązki i porównać ich służbę do służby funkcjonariuszy z Wosfburga. Rola obserwatora była ułatwiona, ponieważ podkomisarz mówi dość dobrze po polsku, więc nie było problemów z zadawaniem pytań i zrozumieniem odpowiedzi. Widok niemieckiego policjanta na ulicach Legionowa wzbudził wiele zainteresowania wśród mieszkańców i kierowców. Trochę zmarznięty, ale pełen wrażeń zakończył wieczorem wspólny patrol z naszymi policjantami wzbogacony o nowe doświadczenia i pamiątkowe zdjęcia. W przyszłym roku IPA planuje wysłać do Niemiec kolejnych 15 osób. Planowane jest również poszerzenie programu o inne kraje unijne.
(274-11)
Komentuj →
14 listopada 2008 |
0
W Olsztynie odbyła się gala wręczenia Tarcz Bezpieczeństwa. Po raz drugi Fundacja Krzysztofa Hołowczyca “Kierowca Bezpieczny”, wręczyła osobom i instytucjom istotnie zaangażowanym w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach Warmii i Mazur, symboliczne nagrody - “Tarcze Bezpieczeństwa”. Są one wyrazem uznania dla prowadzonych przedsięwzięć oraz zachętą do dalszej działalności w tym zakresie. Tarcze otrzymali: wojewoda Marian Podziewski za priorytetowe traktowanie zagrożeń w ruchu drogowym prowokowanych przez pijanych kierowców, Otolia Siemieniec, burmistrz Mrągowa za wspieranie rozbudowy infrastruktury drogowej, pracownia Dromos za zaprojektowanie drogi krajowej nr 51, Kapela Jakubowa za wspieranie swoją twórczością działań na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, Adam Szwendorowicz, chirurg ze szpitala dziecięcego w Olsztynie za ratowanie życia ofiarom wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców, Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewodzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie (na fotografii poniżej), Zespół Szkół nr 3 w Nidzicy oraz ksiądz Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców.
(274-17)
^ Laureat Tarczy Bezpieczeństwa, Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie
Komentuj →
13 listopada 2008 |
2
Dziennikarze “Gazety Krakowskiej” sprawdzały skąd korki w Krakowie i oto ich wniosek: kierowcy w Krakowie są jednymi z najwolniejszych w Polsce! I nie chodzi o to, że jeżdżą zbyt wolno, tylko... zbyt długo "śpią" na światłach.
Choć nie są to badania naukowe, jednak możemy na ich podstawie stwierdzić, że krakowscy kierowcy, niestety, nie jeżdżą najsprawniej. W ciągu ok. 30 sekund w Warszawie przez skrzyżowanie przejeżdża średnio 15 aut, w Skierniewicach około 14. Dobrze sytuacja wygląda w Piotrkowie Trybunalskim - przez skrzyżowanie przejeżdża 19 samochodów a w Łodzi - około 16. A w Krakowie? W czasie palenia się zielonego światła na krzyżówce Stradomskiej i św. Gertrudy - tylko 13 aut. Jeszcze gorzej jest na świeżo wyremontowanym rondzie Mogilskim. W trakcie jednej zmiany świateł, trwającej 30 sekund, nasz reporter zaobserwował tylko 12 samochodów. Sprawniej poruszali się kierowcy jadący przez rondo Grzegórzeckie: przejechało ich 16 w ciągu 30 sekund itd. itd. Przyczyn, dla których powstają ogromne korki i ruch przesuwa się tak wolno, może być kilka. Na przykład jeśli pierwszy kierowca staje zbyt daleko od skrzyżowania, kolejni mają dłuższą drogę do przejechania. Poza tym na nowoczesnych skrzyżowaniach działają czujniki, które rejestrują zatrzymujące się samochody i decydują o zmianie świateł. Gdy kierowca stanie zbyt daleko od świateł, wówczas czujnik nie zadziała. Kiedy zapala się zielone, większość kierowców dopiero wrzuca bieg, choć już światło pomarańczowe powinno im o tym przypomnieć.
Komentuj →
13 listopada 2008 |
0
Policjanci odmówili podjęcia interwencji, zasłaniając się zakazem wjazdu na teren krakowskich Plant – informuje “Gazeta Wyborcza Kraków”. Czy policjanci mieli powody, żeby zasłaniać się zakazem wjazdu na teren Plant? – pyta dziennikarka. - Nie możemy zakazać policji wjazdu na Planty. Policja ma swoje uprawnienia jako służba pilnująca porządku, ma pojazdy uprzywilejowane - tłumaczy Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa. Potwierdza to Dariusz Nowak z małopolskiej policji - w rejonie Plant rozstawiamy patrole piesze. Natomiast jeżeli jest potrzeba wjechania radiowozem, nie ma problemu. Radiowóz włącza "koguty" i podejmuje interwencję - dodaje Nowak. W straży miejskiej tylko co trzeci pojazd posiada uprawnienia pojazdów uprzywilejowanych, ale strażnicy również, w razie potrzeby, wjeżdżają na Planty. - Zazwyczaj kierujemy tam patrole piesze. Radiowóz wysyłamy w sytuacjach szczególnych, kiedy jego użycie jest niezbędne, na przykład w przypadku rozboju. Ale faktem jest, że na co dzień rejon Plant patrolowany jest przez strażników pieszo - przyznaje Marek Anioł z krakowskiej SM.
Komentuj →
13 listopada 2008 |
0
Dla drogowców zima zaczyna się już 1 listopada i trwa aż do 31 marca. Właśnie w tym czasie pozostają oni w pełnej gotowości oczekując na nagłe pogorszenie się warunków atmosferycznych, a co za tym idzie również drogowych. Na akcję "Zima" GDDKiA rok w rok wydaje ogromne pieniądze. - W zeszłym sezonie było to 19 mln złotych - mówi Magdalena Chacaga, rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału GDDKiA. Pieniądze te idą na utrzymanie na wysokim standardzie 887 kilometrów dróg krajowych w Małopolsce. Mówiąc prościej - chodzi o stałą gotowość służb i bieżącą walkę z opadami. GDDKiA twierdzi, że do nadejścia zimy jest dobrze przygotowana. Na zimę przygotowani i dobrze byłoby, gdyby kierowcy również to zrobili - przekonuje rzeczniczka. Według GDDKiA właściciele samochodów powinni skontrolować stan techniczny swoich pojazdów i wyposażyć je w zimowe ogumienie i łańcuchy. - Szczególnie odnosi się to do TIR-ów, które często utykają na podjazdach, blokując tym samym przejazd innym pojazdom - przestrzega Chacaga.
I jeszcze informacja a propos akcji “zima”: sąd utrzymał karę grzywny w wysokości 10 tys zł dla Jana T., b. dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Krakowie, za nieumyślne niedopełnienie obowiązków podczas pamiętnej "białej środy" 2005 roku.
Komentuj →
13 listopada 2008 |
0
O pamięć o ofiarach wypadków i rozwagę na drogach zaapelował krajowy duszpasterz kierowców ks. Marian Midura. Ks. Midura w apelu zwrócił się też do tych, którzy biorą udział w akcjach ratowniczych, by w razie zagrożenia życia uczestników wypadku wzywali kapłana do udzielenia sakramentalnej posługi oraz uszanowali wolę takiej osoby, jeżeli ma przy sobie podpisaną deklarację o przekazaniu narządów do celów przeszczepu. Dokument taki - zaznaczył ks. Midura - pomaga w ratowaniu życia innym. Krajowy duszpasterz kierowców przypomniał, że trzy lata temu Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. "Dzień ten ma być wyrazem uznania i pamięci o ofiarach wypadków drogowych i ich rodzinach. W wielu krajach dzień ten obchodzony był już wcześniej. O modlitwie za ofiary wypadków na drogach wspominał Jan Paweł II, a ostatnio Benedykt XVI" - dodał ks. Midura. "Dzień Pamięci to kolejna okazja do zwrócenia uwagi kierowców na potrzebę bezpiecznej i ostrożnej jazdy" - podkreślił ks. Midura. Główne uroczystości z okazji Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych odbędą się w niedzielę w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie k. Tarnowa, gdzie planowana jest budowa Pomnika Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych oraz ośrodka pomocy w wychodzeniu z traumy powypadkowej. Uroczystej mszy św. w intencji ofiar i poszkodowanych w wypadkach drogowych oraz ich rodzin przewodniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. Według danych Komendy Głównej Policji, każdego dnia na polskich drogach ginie ok. 15 osób, a ponad 170 zostaje rannych. Tylko od stycznia 1999 roku do końca września tego roku 55337 osób zginęło w wypadkach drogowych, 627880 zostało rannych. Za tymi liczbami stoją nie tylko tragedie bezpośrednich ofiar, ale również ich najbliższych. Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych obchodzony jest z inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych od 2005 roku. Wcześniej, od 1993 roku, znana była inicjatywa angielskiej organizacji Road Peace pod nazwą Europejski Dzień Pamięci.
Komentuj →
12 listopada 2008 |
0
"Rzeczpospolita": Klatka piersiowa nie mniejsza niż 71 centymetrów. Wzrost słuszny, waga nie piórkowa. Tak wyglądają nowe wymagania dotyczące wydawania prawa jazdy na motorower w Wietnamie. Ci którzy nie mieszczą się w wymaganych normach będą chodzić pieszo. Mali i chudzi Wietnamczycy, chorzy na zapalenie zatok, i ci z powiększoną wątrobą będą musieli przesiąść się na inne środki lokomocji - donosi "Rzeczpospolita". Władze zamierzają wprowadzić nowe przepisy, a mieszkańcy są przerażeni. Mało kto spełni normy. Wietnamczycy z natury są niewysocy i drobni. Przeciętny mężczyzna mierzy tam ok. 164 centymetrów i waży 55 kilogramów, kobiety zaś średnio 47 kilogramów i nie więcej niż 155 centymetrów. Zastanawiające jest, w jaki sposób władze będą egzekwowały nowy przepis.
Komentuj →
12 listopada 2008 |
0
W Nagłowicach gmina chce zbudować metrowej szerokości chodnik (szerszy wymagałby rozbiórki ogrodzeń posesji). Ale drogowcy wymagają, aby miał przepisowe półtora metra. - Tłumy tam nie chodzą, metr w zupełności wystarczy - twierdzi wójt Frejowska. ŚZDW, do którego zwróciła się o zgodę na ułożenie chodnika, jest jednak innego zdania. - Generalnie chodnik przy jezdni powinien mieć dwa metry szerokości, a jeśli jest za rowem, to półtora metra. Metrowy chodnik jest niedopuszczalny przepisami - podkreśla Dariusz Wróbel, zastępca dyrektora ŚZDW. Wyjaśnia, że półtorametrowe minimum jest wymagane, bo na jedną osobę przypada 75 cm, aby mogły iść obok siebie lub się wyminąć. Czy jednak nie lepiej, aby w Nagłowicach był chodnik metrowy, niż nie było go wcale? Na takie pytanie wicedyrektor nie chce wprost odpowiedzieć. - Nas obowiązują przepisy, Dziennik Ustaw nr 43 - wymienia. Twierdzi też, że zna sytuację w Nagłowicach i jest tam wystarczająco miejsca na półtorametrowy chodnik. - Pas drogowy ma tam 4-5 metrów od krawędzi jezdni, jest tylko kwestia, czy rów, czy ogrodzenie przesunąć - mówi Wróbel. - Żeby zrobić, jak sobie życzą, musi być cała inwestycja, z dokumentacją, decyzjami środowiskowymi. Z 300 tysięcy musielibyśmy wydać. A my mamy trochę płyt, piasek i bezrobotnych, dziesięć razy taniej byśmy ułożyli - twierdzi wójt Frejowska. I dziwi się podejściu ŚZDW do tej sprawy. - Przepis jest ważniejszy niż bezpieczeństwo ludzi. Skutek jest taki, że ludzie chodzić będą poboczem. A tą drogą jeżdżą ciężkie samochody, sam pęd powietrza może wciągnąć pod koła. Czy w ŚZDW zaboli kogoś, jak ktoś zginie? - pyta wójt Frejowska.
Komentuj →
12 listopada 2008 |
0
- Dopóki nie będzie w okolicy toru dla quadów, problem nie zniknie. My nie popieramy tych złych zachowań, sami zwracamy uwagę tym, którzy nie zważają na przechodniów i spacerowiczów. Ale gdzieś ci ludzie muszą jeździć. Nagonka przyniesie odwrotny skutek - mówią przedstawiciele Stowarzyszenia Quadów ATV Kielce. Dziennikarka kieleckiej “Gazety Wyborczej” pyta dalej:
- Agnieszka Drabikowska: Czy quady to samo zło?
- Łukasz Pomiankowski, Marcin Chojnacki, Krzysztof Syska z Kieleckiego Stowarzyszenia Quadów ATV Kielce*: Oczywiście, że nie. Quady to jest świetny sport, który staje się coraz bardziej popularny w kraju, a Kielce są już bardzo znane w Polsce z quadów. Mamy jedno z lepiej zorganizowanych stowarzyszeń, zdobywamy tytuły na zawodach, m.in. nasz kolega zdobył wicemistrzostwo w Pucharze Polski. Nasz klub powstał m.in. właśnie po to, żeby nie było takich sytuacji, że ktoś quadem wjeżdża w spacerowiczów czy chlapie ich błotem.
-Ale takie sytuacje się zdarzają. Dlaczego?
- Bo w Kielcach nie ma gdzie jeździć. Jedynie wójt Piekoszowa udostępnił nam teren i my tam jeździmy, ale żadnego profesjonalnego toru w okolicy nie ma. Najbliższy jest koło Łodzi. Nas jest w stowarzyszeniu 50, a quady ma w Kielcach co najmniej 200 osób. Dlatego gdzieś ci ludzie muszą jeździć. My nie popieramy absolutnie tych złych zachowań, sami zwracamy uwagę tym, którzy nie zważają na przechodniów i spacerowiczów. Jeśli któryś z nas coś takiego by zrobił, natychmiast wyleciałby ze stowarzyszenia.
-Jest coś takiego jak kultura jazdy quadem?
- Oczywiście. Jest nawet taki nieoficjalny kodeks, który obowiązuje kierowcę quada, powstał zresztą z inicjatywy samych quadowców. Zakłada on np., że zawsze, gdy przejeżdżamy obok przechodniów czy spacerowiczów, zwalniamy i pozdrawiamy ich. Wtedy ludzie też nam machają i nikt się nie skarży.
-Na Waszym forum przeczytałam, że macie żal do policji i leśników, że nie zapraszają Was na spotkania dotyczące problemu quadów.
- Zgadza się. Przecież jak rozmawiali o rowerzystach na Telegrafie, to się z nimi spotkali, jak był problem z motocyklistami, to zaproszono ich na tor Kielce. A z nami nikt nie rozmawia. Pół roku temu sami byliśmy w nadleśnictwie, aby zapytać o możliwość stworzenia toru dla nas. Żadnego odzewu. Przecież my moglibyśmy nawet pomóc w wyłapaniu tych, którzy nie jeżdżą tak, jak powinni, tam, gdzie spacerują turyści. A takie wyłącznie restrykcyjne podejście, żeby tylko ścigać i karać quady, nic nie da. Skutek może być wręcz odwrotny.
-To znaczy?
- To tylko może podjudzać tych "ściganych" i uciekanie przed policją czy leśnikami może się stać frajdą samą w sobie. Jedynym rozwiązaniem jest stworzenie miejsc, gdzie można by było się wyszaleć, profesjonalnych torów. W Niemczech czy Anglii nie ma takich problemów, bo tam quady mają gdzie jeździć. A przecież my w Kielcach mamy tyle dobrych terenów, że taki tor mógłby się nawet stać wizytówką miasta. Na pewno przyjeżdżaliby tu ludzie z Krakowa, Tarnowa i wielu innych miast.
Komentuj →
12 listopada 2008 |
0
Ministerstwo Infrastruktury poinformowało: Od 16 listopada 2007 r. do chwili obecnej podpisano umowy na budowę 540 km dróg krajowych, w tym na 220 km autostrad oraz 320 km dróg ekspresowych i obwodnic.
Podpisano umowy na budowę ponad 50 km autostrad w systemie tradycyjnym (m.in. budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia A8) oraz 170 km w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego (A2 Nowy Tomyśl - Świecko i A1 Nowe Marzy - Toruń).
Wśród podpisanych umów na budowę dróg ekspresowych znalazły się m.in.S8 od węzła Konotopa do węzła Prymasa Tysiąclecia w Warszawie oraz S3 Szczecin - Gorzów Wlkp. węzeł Klucz - węzeł Pyrzyce. Podpisano również umowy na budowę obwodnic m.in. Słupska, Kędzierzyna – Koźla, Stargardu Szczecińskiego i Ostrowa Wielkopolskiego.
W 2008 roku podpisano łącznie ponad 180 umów, w tym rozstrzygnięto ponad 30 postępowań przetargowych na budowę największych inwestycji: autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic oraz ponad 150 kontraktów na odnowy ok. 600 km dróg krajowych.
W chwili obecnej w trakcie procedury przetargowej jest ok. 11 postępowań na duże inwestycje.
Do końca 2008 roku zostanie jeszcze ogłoszonych ponad 20 postępowań przetargowych na duże inwestycje (budowa autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic). W pierwszym półroczu 2009 ogłoszonych zostanie kolejnych 30 przetargów na autostrady, drogi ekspresowe i obwodnice.
W chwili obecnej trwają zaawansowane negocjacje na budowę 270 km autostrad w ramach PPP (A1 Stryków – Pyrzowice ok. 180 km, A2 Stryków - Konotopa ok. 90 km).
W ciągu ostatniego roku oddano do ruchu ponad 230 km dróg, w tym 90 km autostrad (A1 Rusocin – Nowe Marzy)oraz 145 km dróg ekspresowych i obwodnic (m.in. S7 Białobrzegi - Jedlińsk, S22 Elbląg - Grzechotki, obwodnica Grójca, obwodnica Nowej Soli, obwodnica Wyszkowa - oddanie do ruchu 14.11 ).
Obecnie w budowie jest 500 km nowych dróg, w tym 200 km autostrad, 170 km dróg ekspresowych oraz 125 km obwodnic.
Budowanych jest 11 odcinków autostrad (m.in. A1 Nowe Marzy - Toruń; A1 węzeł Sośnica, A1 Bełk - Świerklany, A4 Zgorzelec - Wykroty - Krzyżowa, A4 Kraków - Szarów), 11 odcinków dróg ekspresowych (m.in. S3 - Szczecin (Klucz) - Pyrzyce, S7 Grójec - Białobrzegi) oraz 14 obwodnic (m.in. Płońsk, Lubień, Biała Podlaska, Słupsk).
W celu skrócenia procesu realizacji inwestycji drogowych znowelizowano specustawę drogową, która obowiązuje od 10 września br. Przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury projekt ustawy z dnia 25 lipca 2008 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2008 r. nr 154, poz. 958) kompleksowo reguluje proces przygotowania i realizacji inwestycji drogowych.
Ustawa likwiduje dwie decyzje - decyzję o ustaleniu lokalizacji drogi i decyzję o pozwoleniu na budowę – zastępując je jedną decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji. Reguluje również kwestię tzw. “słusznego odszkodowania” – nowe rozwiązanie jest jednocześnie “zachętą” dla dotychczasowego właściciela bądź użytkownika wieczystego do wcześniejszego wydania nieruchomości lub opróżnienia lokali i innych pomieszczeń poprzez powiększanie odszkodowania o kwotę równą 5% wartości nieruchomości, gdy zostanie ona wydana zarządcy drogi w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Dodatkowo właściciele budynków lub lokali mieszkalnych otrzymają 10 000 zł na pokrycie dodatkowych wydatków np. związanych z poszukiwaniem nowej nieruchomości, podatkami i opłatami związanymi z jej nabyciem czy przeprowadzką. Ustawa wprowadza również sankcje dla organu, który nie wyda decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej w terminie 90 dni od dnia złożenia wniosku.
W celu zmniejszenia ilości unieważnianych postępowań przetargowych na budowę dróg zostało znowelizowane Prawo zamówień publicznych. Zaproponowane przez resort zapisy umożliwią m.in. dokonywanie korekt w treści ogłoszenia w pełnym zakresie, co wyeliminuje możliwość zaskarżania korzystnych ofert ze względu na drobne pomyłki pisarskie. Nowelizacja została przygotowana przez Urząd Zamówień Publicznych przy współpracy z Ministerstwem Infrastruktury.
15 listopada br. wchodzą w życie zmiany w przepisach dotyczących ochrony środowiska przygotowane przez Ministerstwo Środowiska. Dzięki przyjętym ustawom o uprawnieniach społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko, a także zmianie ustawy o ochronie przyrody wszystkie realizowane inwestycje infrastrukturalne będą spełniały wymagania UE w zakresie ochrony środowiska, co likwiduje ryzyko utraty środków unijnych na drogi.
Po raz pierwszy przygotowywana jest kompleksowa Prognoza oddziaływania na środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. Minister Infrastruktury podpisał umowę na przygotowanie Prognozy w kwietniu br.
Jej opracowanie pozwoli nam wcześniej poznać miejsca potencjalnych konfliktów zarówno przyrodniczych, jak i społecznych, które mogą mieć wpływ na termin realizacji inwestycji. Dzięki temu będziemy mogli pogodzić interesy użytkowników dróg z wymogami ekologii. Jest to przełom w traktowaniu zagadnień ochrony środowiska.
Komentuj →
11 listopada 2008 |
0
W trakcie prowadzonych czynności kontrolnych, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach ustalili, że kontrolowany kierowca posługuje się kartą do tachografów cyfrowych wydaną innemu kierowcy. Po dokładnej analizie okazało się, że kierowca używał swojej karty do momentu, aż nie wyczerpał limitów dziennego czasu prowadzenia pojazdu, po czym wkładał do tachografu kartę innego kierowcy i symulował swój odpoczynek lub przerwę. Zliczając aktywności kierowcy na obydwu kartach inspektorzy udowodnili, że prowadził on pojazd w ciągu jednego dnia pracy przez ponad 23 godziny (najdłuższy odpoczynek w tym okresie trwał tylko około 4 godzin). Stwierdzone w trakcie kontroli naruszenia były podstawą do ukarania przedsiębiorcy karą w wysokości ponad 22. 000 zł, ograniczoną zgodnie z ustawą o transporcie drogowym do 15 000 zł. Niezależnie od tego inspektorzy wystąpili do sądu grodzkiego z wnioskiem o ukaranie kierowcy karą grzywny, która w tym przypadku może wynosić nawet do 10 000 zł.
Komentuj →
11 listopada 2008 |
0
(274-13)
^ Przy drodze czarne worki. W takie pakuje się zwłoki. Przy nich informacja, ile osób zginęło w ubiegłym roku w wypadkach. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce w ten sposób przekonać kierowców by zdjęli nogę z gazu. Swój happening przeprowadziła na krajowej jedynce - koło Krośniewic. Kierowcy różnie reagowali na pomysły drogowców. - Na pewno daje to do myślenia. Uważam jednak, że za kilka kilometrów każdy zapomni o tych workach, tablicach i znowu naciśnie na gaz. W Polsce brakuje konsekwencji w działaniu i ostrych mandatów - powiedział “Gazecie Wyborczej” Krzysztof Nems, kierowca z Gdańska, który przejeżdżał przez Krośniewice. GDDKiA w ubiegłym roku wprowadziła pilotażowy program "Drogi zaufania”. Cały projekt ma zakończyć się w 2013 roku.
Komentuj →
10 listopada 2008 |
0
Dydaktycy Centrum Szkolenia Policji w Legionowie kształcą nie tylko policjantów. W miarę naszych możliwości staramy się docierać do mieszkańców legionowskiego powiatu, bo nasze bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od nas samych. Ale najbardziej wdzięczne i ujmujące są lekcje bezpieczeństwa udzielane najmłodszym - informują. Dydaktycy z Zakładu Ruchu Drogowego od dawna uczestniczą w takich zajęciach wspomagając lokalne szkoły i przedszkola. Wizytę Przedszkolu Miejskim nr 3 w Legionowie, przy ul. Zegrzyńskiej 71, złożyli podkom. Agnieszka Sałkowska i podkom. Andrzej Przekaziński. Mottem przewodnim spotkania była “Bezpieczna droga”.
(273-3 oraz 4)
Dzieci zapoznały się z zasadami bezpiecznego poruszania się po drodze oraz z pracą Policji. Maluchy przez zabawę z policjantami uczyły się, w jaki sposób należy bezpiecznie przechodzić przez ulicę, uczestnicząc w aranżowanych przez policjantów scenkach. Doskonale wiedziały, na jakim kolorze świateł można przechodzić przez jezdnię, ale nie każdy z nich widział prawdziwego policjanta w białej czapce, kierującego ruchem drogowym, toteż nasz kolega musiał stanąć na przedszkolnym skrzyżowaniu i pokazać dzieciom jak należy się stosować do takiej regulacji ruchem. Dzieciaki, wyposażone w symboliczne kierownice udawały samochody i pieszych. Z ogromnym zainteresowaniem słuchały rad policjantów - jak być bezpiecznym i widocznym na drodze. Ale aby dzieci było widać jaszcze bardziej, policjanci podarowali im opaski odblaskowe. Spotkanie należało do bardzo ważnych ze względu na walory edukacyjne i wychowawcze, ale przede wszystkim, dlatego iż bardzo nam wszystkim zależy, aby nasi milusińscy na drogach i ulicach byli naprawdę bezpieczni.
Komentuj →
10 listopada 2008 |
0
Na blog.pl odbyła się debata “Czy kobiety są gorszymi kierowcami niż mężczyźni?”. Badania wykazują, że kobiety jeżdżą ostrożniej, powodują mniej wypadków, a na dodatek bardziej dbają o samochód. Mimo częstego podkreślania przez blogerów, że płeć nie ma nic wspólnego z byciem dobrym kierowcą, wyniki blogometra są jednoznaczne. Na pytanie: która płeć lepiej sprawdza się jako kierowca? Większość blogerów odpowiedziała: mężczyzna. Dlaczego zatem powszechnie uważa się kobiety za kierowców drugiej kategorii? I jak toczyła się dysputa - http://baba-za-kolkiem.debata.blog.pl/
Komentuj →