0306/26/2009 29 czerwca 2009 5 lipca 2009

o braku ubezpieczenia OC i wynikających z tego faktu konsekwencjach; o organizowanych centrach urazowych dla ofiar wypadków drogowych; o posłach, którzy chcą płacić mandaty; o niekonstytucyjności sankcji dotyczące polis OC; na wakacyjnych drogach więcej pijanych kierowców; zginęło 5437 osób; o szwankującym planowaniu i koordynacji remontów dróg; to elki są najczęściej poszkodowane; wpływ sms-a na tempo reakcji podczas jazdy; niebezpiecznie w przydrożnych domach; o niezatrzymaniu się do kontroli drogowej; jak sprawdzić punkty karne i co z tym zrobić; o karach za jazdę bez prawa jazdy; o terminie ważności pokwitowania za zatrzymane prawo jazdy; Dzień Motocyklisty na Torze Poznań; szukamy najstarszego OSK – dalsze zgłoszenie (3); egzaminy łączne tj. teoria i praktyka w jednym terminie; szkolenia w zakresie kwalifikacji wstępnej; o...

News tygodnia

Na wakacyjnych drogach więcej pijanych kierowców
5 lipca 2009 | 0

22a889fb00bf7b54b5b13ceccff7de0be66876b1 

(Foto. PD@NEWS 306-15jm) ^ Alkomat nie kłamie. Albo ktoś jest trzeźwy, albo nie. A jeśli okaże się, że promile są, to nie pomogą tłumaczenia, że kierowca wypił syrop, jadł cukierki z alkoholem albo... jabłka.

 

Piją i wsiadają za kierownicę. Stwarzają zagrożenie dla siebie i innych. Policja walczy, ostrzega, apeluje, kontroluje, ustawia blokady, zabiera prawo jazdy itd. itd. Nie ma dnia, żeby w ręce policjantów nie wpadł pijany kierowca lub rowerzysta. Ilu pijakom za kółkiem uda się uniknąć kontroli, nie wiadomo. Pijanych na drogach jest coraz więcej. Tomasz Błaziak, naczelnik wydziału ruchu drogowego chełmskiej komendy mówi: Nie oszukujmy się. Nawet najmniejsza ilość alkoholu ma wpływ na nasz organizm. Zwęża się strefa widzenia, a czas reakcji wydłuża. Kierowca po alkoholu naraża na drodze nie tylko siebie, ale także innych kierowców i osoby, które jadą razem z nim.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Kary za jazdę bez prawa jazdy
5 lipca 2009 | 1

Pytanie: Jakie kary grożą mi za jazdę bez prawa jazdy? Jakie kary grożą mi za jazdę bez prawa jazdy. Jestem na kursie i chciałabym ćwiczyć na mieście jazdę w naturalnych warunkach. Gdyby zatrzymała mnie policja, nie za jazdę niezgodna z przepisami, ale np do rutynowej kontroli, czy mogą zablokować mi egzamin na prawo jazdy? Czy sytuację łagodziłaby obecność kogoś z prawem jazdy na fotelu pasażera?

Odpowiedź: Interesującą Panią kwestię reguluje Kodeks wykroczeń oraz akty wykonawcze do tegoż kodeksu. Zgodnie z jego przepisami, w opisanej przez Panią, hipotetycznej sytuacji, może być Pani pociągnięta do odpowiedzialności za: prowadzenie pojazdu mechanicznego na drodze publicznej, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów, za co grozi, wymierzana w formie mandatu, kara grzywny do maksymalnej wysokości 200 zł lub kara nagany, albo jeśli policjant okaże się wyjątkowo dociekliwy i ustali, że w ogóle nie posiada Pani uprawnienia do kierowania pojazdem mechanicznym na drodze publicznej (czyli po prostu prawa jazdy), będzie mógł nałożyć na Panią, w drodze mandatu, karę grzywny do maksymalnej wysokości 500 zł. Ponadto, właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę nie mającą wymaganych uprawnień, również może być ukarany karą grzywny do maksymalnej wysokości 500 zł. Jak widać obecność takiej osoby w samochodzie stanowi w świetle prawa okoliczność nie łagodzącą, a wręcz zwiększającą odpowiedzialność. Policjant nie ma kompetencji, aby z tytułu popełnionego wykroczenia, zabronić Pani podchodzenia do egzaminu na prawo jazdy. Jednakże może on zawiadomić ośrodek szkolenia kierowców, w którym uczęszcza Pani na kurs prawa jazdy o popełnionym wykroczeniu. Kwestię tego, czy takie zawiadomienie wpłynie w jakimkolwiek stopniu na możliwość zdawania przez Panią egzaminu na prawo jazdy reguluje z pewnością odpowiedni regulamin obowiązujący uczestników kursu na prawo jazdy w danym ośrodku szkolenia kierowców.

Komentuj
Niezatrzymanie się do kontroli drogowej
5 lipca 2009 | 0

Pytanie: Jechałem samochodem, ale trochę wcześniej wypiłem, no i przekroczyłem dopuszczalną prędkość. Namierzyła mnie policja, z tym, że się nie zatrzymałem na jej wezwanie i pojechałem do domu. Myślałem, że wszystko jest w porządku, ale niedawno dostałem wezwanie na policję. Co mi grozi? - pyta czytelnik “Rzeczpospolitej”.

Odpowiedź: Policjanci będą z pewnością chcieli ustalić, dlaczego nie zatrzymał się Pan na ich wezwanie. Istnieje możliwość, że będzie Pan odpowiadał za wykroczenie na podstawie art. 92 § kodeksu wykroczeń. Kto bowiem w celu uniknięcia kontroli nie stosuje się do sygnału osoby uprawnionej do kontroli ruchu drogowego, nakazującego zatrzymanie pojazdu, podlega karze aresztu albo grzywny. Grzywnę wymierza sąd w wysokości od 20 do 5 000 złotych. Kara aresztu trwa najkrócej 5, najdłużej 30 dni. Ponadto sąd może orzec w stosunku do Pana zakaz prowadzenia pojazdów. Zakaz prowadzenia pojazdów wymierza się w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat – odpowiedziała redakcja.

Komentuj
Jak sprawdzić punkty karne i co z tym zrobić
5 lipca 2009 | 0

Pytanie: Jak sprawdzić swój “dorobek” punktów karnych i co zrobić, aby ten limit pomniejszyć?

Odpowiedź: Wystarczy stawić się z dowodem osobistym w komisariacie. Policjanci sprawdzą nasz punktowy wynik i udzielą informacji. Dokumentu, nawet gdy okaże się, że przekroczyliśmy dozwolony limit, zabrać nie mogą – radzi “Rzeczpospolita”. I instruuje dalej: Chcąc ratować się przed utratą prawa, dwa razy do roku (raz na pół roku) możemy pozbyć się niechcianych sześciu punktów karnych. Wystarczy na to poświęcić kilka godzin (najczęściej pięć). W tym czasie trzeba jedynie wysłuchać przygotowanych przez policjantów z drogówki referatów na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego, obejrzeć kilka filmów o skutkach wypadków drogowych i potwierdzić swoją obecność na zajęciach. Trzeba jednak pamiętać, że odejmowanie jest możliwe, dopóki nie dobrniemy do granic limitu. Wówczas jest już za późno. Takie zajęcia prowadzą wszystkie wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w Polsce. W szkoleniu mogą uczestniczyć kierowcy, którzy otrzymali nie więcej niż 24 punkty karne, a nie mniej niż 6 punktów. W szkoleniu można uczestniczyć nie częściej niż raz na 6 miesięcy. Komendant wojewódzki policji zmniejsza o 6 liczbę posiadanych punktów temu kierowcy, który przedstawi zaświadczenie o odbyciu szkolenia. Koszt szkolenia wynosi ok. 200 zł.

Komentuj
Ważność pokwitowania za zatrzymane prawo jazdy
5 lipca 2009 | 0

Pytanie: Czy istnieje możliwość przedłużenia ważności pokwitowania w zamian za zatrzymane prawo jazdy z powodu jego nieczytelności?
Odpowiedź: Termin ważności pokwitowania za zatrzymane prawo jazdy, zgodnie z art. 135 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym z dnia 20.06.1997r. (Dz. U. Nr 108 z 2005r., poz. 908 - tekst jednolity) w przypadku zatrzymania przez Policję prawa jazdy z powodu zniszczenia w stopniu powodującym jego nieczytelność uprawnia do kierowania pojazdem w ciągu 7 dni. Ustawa nie przewiduje możliwości przedłużania ważności tego pokwitowania np. o kolejne 7 dni. Kierowanie pojazdem na podstawie nieważnego pokwitowania za zatrzymane prawo jazdy stanowi wykroczenie z art. 95 kodeksu wykroczeń, w związku z art. 38 ustawy prawo o ruchu drogowym, za które zgodnie z taryfikatorem policjant może nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego w wysokości 50 zł. (50 zł. za brak każdego z wymaganych dokumentów, nie więcej jednak niż 250 zł).

Komentuj

Legislacja

Mandat podczas egzaminu - dyskusja (6)
4 lipca 2009 | 0

W  ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy relację z Torunia. Zdarzenie dotyczyło ukarania mandatem i punktami karnymi kandydatki na kierowcę w trakcie egzaminu państwowego. Poprosiliśmy Państwa o komentarz do przedstawionej sytuacji i oto kolejne z nich:

RELACJA:Podczas egzaminu na prawo jazdy licealistka z Brodnicy miała stłuczkę. Została ukarana 250-złotowym mandatem i punktami karnymi. O tym kuriozalnym zdarzeniu pierwsza poinformowała “Gazeta Pomorska”. Jak wyjaśnił redakcji Marek Staszczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu, ostatnia faza egzaminu na prawo jazdy kategorii "B” odbywała się na ul. Celniczej wiodącej wzdłuż cmentarza. Ruch jest tam niewielki. Egzaminator polecił kursantce rozpędzić auto do prędkości 50 km na godz. i zatrzymać na wysokości niebieskiej tablicy. Nie wydał jednak polecenia hamowania awaryjnego, zatem gwałtownego. Tymczasem młoda kobieta zwolniła do ok. 35 km na godz. i wtedy gwałtownie zahamowała. Po chwili inny pojazd uderzył w egzaminacyjne auto od tyłu. Przeanalizowaliśmy zapis z kamery, czyli obraz do przodu i dźwięk z kabiny. Niestety nie mamy kamery, która rejestrowałaby sytuację z tyłu - wyjaśnia Marek Staszczyk. - Z zapisu wynika, że kursantka popełniła kardynalny błąd i słusznie została ukarana mandatem. Szef toruńskiego WORD-u uważa jednak, że część winy leżała po stronie kierowcy, który najechał na "elkę” od tyłu. Podstawowa zasada ruchu drogowego mówi, że należy zachować bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. Z drugiej strony, nikt nie spodziewa się, że ów pojazd nagle zahamuje. Jerzy Kociszewski, sekretarz Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców przypomina: - Każdy, kto jedzie za samochodem z "L” na dachu, powinien zachować szczególną ostrożność i wziąć po uwagę, że reakcje kursanta mogą być niezrozumiałe i gwałtowne. Przecież ten człowiek wciąż się uczy, jest zdenerwowany. Mł. insp. Wiesław Rzyduch, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego informuje, że kursantka została ukarana na podstawie art. 86 Kodeksu wykroczeń - za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Fakt, iż ktoś nie posiada prawa jazdy, nie oznacza, że żadne sankcje mu nie grożą. Z tego samego tytułu mogą być karani piesi. Na nałożenie mandatu pozwala Kodeks wykroczeń - informuje Wiesław Rzyduch, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Mandat to jedno, a 6 punktów karnych to drugie, bo to dodatkowa sankcja. Artur Rzepka z zespołu prasowego KMP w Toruniu wyjaśnia, iż w tym przypadku fakt ukarania kierującej punktami, nie oznacza rzeczywistego wpisania punktów do ewidencji kierowcy, bo takowej kursantka nie posiada. Opisana sprawa wywołała poruszenie. “Gazeta Pomorska” wprost żąda: “nie karajcie Ani!”. - Ta sprawa powinna być przedmiotem zapytania poselskiego. Zapytam, czy działanie policji było adekwatne do sytuacji. Według mnie, mamy do czynienia z absurdem. Jak można było ukarać młodą kursantkę mandatem za to, że ktoś wjechał w tył jej auta?

- mówi bydgoski poseł Andrzej Walkowiak.

KOMENTARZE:

20) Witam serdecznie, Chciałem podrzucić mój komentarz w tej sprawie: Gdybyśmy rozważali to, czy nagradzać punktami karnymi osobę uczącą się z instruktorem, uznałbym, że faktycznie jest to bez sensu, bo ten ktoś nadal się uczy, ma obok siebie instruktora, który ma obowiązek nadzorować i udzielać rad. Z egzaminem jest osobna historia: przychodzący na egzamin oświadcza, że opanował znajomość przepisów i umiejętność prowadzenia pojazdu w stopniu wystarczającym do samodzielnej jazdy, oraz oświadcza, że jest gotów brać na siebie odpowiedzialność za czynności wynikające z tejże samodzielnej jazdy. Na egzaminie prezentuje on to, jak potrafi samodzielnie jeździć; egzaminator ma oczywiście swoje pedały, ale używa ich tylko w sytuacjach krytycznych - jego zadaniem jest siedzieć i obserwować. Ponieważ kierujący ma znacznie większą kontrolę nad pojazdem, ponosi on odpowiednio większą odpowiedzialność za to, co się dzieje; w przeciwieństwie do nauki jazdy, egzaminator pozwala zdającemu popełnić błąd, a nie powstrzymuje go przed nim. Skoro zdający ma prawo popełnić błąd i bierze za niego odpowiedzialność, to ma również najświętsze prawo ponieść karę taką, jaką przewidują przepisy. Jeszcze raz powtórzę: wsiadając do egzaminacyjnego samochodu, egzaminowany oświadcza, że zna przepisy i umie jeździć samochodem. Jeśli popełnia błąd, to ponosi za niego konsekwencje, bo jedzie w końcu samodzielnie. A z drugiej strony... powiedzmy, że jednego dnia ja i zdający wyprzedamy na przejściu. Ja dostaję 10 pkt i mandat, zdający tylko mandat i oblewa egzamin. Za dwa tygodnie zdaje ponownie i kolejne dwa tygodnie później wyjeżdża na ulicę z plastikiem w ręku i czystym kontem - mimo, że obaj popełniliśmy ten sam krytyczny błąd. Gdzie tu sprawiedliwość? Obaj jechaliśmy samodzielnie, obaj oświadczyliśmy znajomość przepisów i umiejętność jazdy. Obaj braliśmy odpowiedzialność za czyny popełnione za kółkiem, ale punkty dostałem tylko ja. Pozdrawiam, Witold K.

24) Komentarz do wypowiedzi Witolda K. Z Pana podejścia do tematu i punktu widzenia, nasuwa się tylko jeden wniosek - po co w takim razie egzamin, skoro za błędy płaci - ten, którego nazywa się kandydatem na kierowcę. [Czy kandydat na męża (narzeczony), to to samo co mąż?] To może należy iść za takim tokiem myślenia i tym co zgłosili się np: na egzamin maturalny (przecież każdy jest do niego przygotowany) dać od razu świadectwo albo gdy nie zaliczą cofnąć do pierwszej klasy. A co by Pan powiedział, że jakiś idiota za Panem nie wyhamuje, bo zagapił się, miał nadmierną prędkość, nie utrzymywał bezpiecznego odstępu, nie brał pod uwagę, kto kieruje pojazdem i nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia, czy to jest pojazd egzaminacyjny czy nauki jazdy. A szczególna ostrożność, coś Panu to w ogóle mówi? A tego typu myślicielom polecałbym godzinę jazdy jako pasażer w samochodzie Nauki Jazdy. Serdecznie zapraszam. Zobaczy Pan, jaka jest ignorancja na drodze wobec takich pojazdów. Pozdrawiam tych, co nie byli stuknięci od tyłu. Instruktor Krzysztof K.

25) Panie Krzysztofie, bardzo trafna interpretacja (jedna z nielicznych profesjonalnych ocen tego problemu). Zgadzam się z nią całkowicie. Już wcześniej komentowałam to zdarzenie, i mam takie samo zdanie...! Również chciałabym zaprosić na godzinną jazdę samochodem ze znaczkiem "L" ! Może wtedy inni uczestnicy ruchu drogowego zmieniliby negatywne nastawienie do pojazdów nauki jazdy, na pozytywne! Pozdrawiam instruktorka Izabela N.

26) Koledzy! “Zjechaliście” z podstawowego tematu. Przypominam, na elkę najechał inny kierowca, jadący za nią. Za taką stłuczkę została ukarana kursantka! Powstał problem, kto winien stłuczki, ponieważ policjant ukarał zdającą. W świetle obowiązującego prawa, winien jest n a j e ż d ż a j ą c y, o czym funkcjonariusz policji powinien w i e d z i e ć ! Poza tym w sprawie drugiej “kto płaci”? Zdający w trakcie egzaminu nie ma jeszcze u p r a w n i e ńkierowcy, dlatego odpowiada za niego osoba, która go nadzoruje. Tak jak rodzic, odpowiada za nieletnie dziecko, prowadząc go za rączkę! Henryk R.

I kto ma rację?

Dyskusję będziemy publikowali w kolejnych numerach.

Czekamy, napiszcie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Poseł - immunitet - mandat
2 lipca 2009 | 0

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski proponuje zmianę w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, tak, aby parlamentarzyści mogli płacić mandaty drogowe bez konieczności uchylania im immunitetu. Poseł mógłby podjąć decyzję, czy chce zapłacić mandat drogowy. Jeśli nie chce - korzysta z immunitetu - wyjaśnił marszałek na konferencji prasowej w Sejmie. Obecnie immunitet parlamentarny wyłącza możliwość nałożenia mandatu karnego na parlamentarzystę, który dopuścił się wykroczenia. Wymaga to wyrażenia zgody przez Sejm i Senat lub zainteresowanego na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. W “Dzienniku” czytamy: Marszałek Sejmu chce, by posłowie płacili mandaty bez konieczności uchylania im immunitetu. Ale "wybrańcy narodu" płacić nie chcą i tłumaczą, że prędkość przekraczają służbowo. "Jeśli będę zatrzymany, spiesząc się na spotkanie związane z obowiązkami poselskimi, to mandatu na pewno nie przyjmę" - otwarcie mówi Eugeniusz Kłopotek z PSL. "Mam wrażenie, że propozycja marszałka Komorowskiego to populizm. Jeśli wejdzie w życie, to będę przyjmował mandat tylko wtedy, gdy przekroczę prędkość jadąc w prywatnych sprawach" - dodaje ludowiec.

 

41375e3f8565b5626cd908a058c5025f0fa60530

Komunikat prasowy Biura Prasowego Sejmu RP

Informacja dot. nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora

Warszawa, 2 lipca 2009 r.

 

Nowelizacja ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora –

rozwiązania prawne umożliwiające posłowi zapłatę mandatu karnego bez konieczności uchylania immunitetu

 

Obecnie immunitet parlamentarny wyłącza dopuszczalność nałożenia mandatu karnego na parlamentarzystę, który dopuścił się wykroczenia. Ukaranie grzywną (mandatem karnym) posła lub senatora, któremu przysługuje immunitet wymaga wyrażenia przez Sejm, Senat lub zainteresowanego zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej - tylko po przedłożeniu właściwego wniosku za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

W przypadku drobnych wykroczeń drogowych konieczność występowania do parlamentu z wnioskiem o wyrażenie tego rodzaju zgody jest rozwiązaniem mało funkcjonalnym. Jednocześnie pozbawia parlamentarzystę będącego sprawcą wykroczenia możliwości - którą posiada każdy inny obywatel - przyjęcia mandatu i natychmiastowego poddania się karze.

Stąd inicjatywa Marszałka Sejmu zmierzająca do modyfikacji postanowień ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora w kierunku skrócenie procedury wyrażania zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej przez zainteresowanego parlamentarzystę.

Wstępny projekt zmiany ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora zakłada wprowadzenie do ustawy rozwiązania utożsamiającego przyjęcie mandatu karnego z wyrażeniem zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Jakkolwiek “oświadczenie” takie nie będzie miało formy pisemnej, to jednak byłoby składane w pełni dobrowolnie i odnosiłoby się do konkretnego wykroczenia.

              “Przyjęcie” mandatu ograniczać się będzie jedynie do wykroczeń, o których mowa w rozdziale XI Kodeksu wykroczeń (“Wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji”), a więc w sposób nie budzący wątpliwości pozostających poza zakresem wykonywania mandatu poselskiego.

(306-13)

Komentuj
Niekonstytucyjne sankcje dotyczące polis OC
2 lipca 2009 | 0

Polska Izba Ubezpieczeń skarży do Trybunału przepisy łagodzące sankcje za brak papierowej polisy OC – donosi “Rzeczpospolita”. O konstytucyjnych zastrzeżeniach do najnowszych zmian w ustawie – Prawo o ruchu drogowym informujemy nie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale i Komisję Europejską – potwierdza dziennikowi Andrzej Maciążek, członek zarządu PIU. Nowela kodeksu drogowego weszła w życie 30 czerwca, a dotyczy konsekwencji dla kierowcy za brak dokumentu ubezpieczenia OC. W opinii PIU nowela narusza kilka przepisów ustawy zasadniczej. Jej zdaniem wprowadzenie nierówności między tymi, którzy zawierają umowę OC, a osobami, które poruszają się pojazdami bez dopełnienia tego obowiązku, narażając innych uczestników ruchu drogowego na szkody, narusza prawo międzynarodowe. Izba informuje też Komisję Europejską o niezgodności polskiego prawa dotyczącego komunikacyjnych polis OC z przepisami unijnymi. Zwraca się jednocześnie do Komisji z prośbą o podjęcie niezbędnych działań zmieniających ten stan rzeczy. Argumentując swoją interwencję, PIU stwierdziła, że parlament pod pretekstem ułatwienia życia kierowcom doprowadził do sytuacji, w której za brak ubezpieczenia grozi jedynie mandat oraz kara nałożona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Parlament – w opinii izby – uniemożliwił także wyłączanie nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego, czym naraża ofiary wypadków na to, że same będą musiały pokrywać szkody i koszty leczenia. Nowy przepis prowokuje także do niewykupywania OC. PIU zabiegała o taką nowelizację kodeksu drogowego, która zapewniałaby, że pojazd, którego kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC (lub w ogóle nie wykupił polisy), był przez policję wyłączany z ruchu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrzymanie dowodu rejestracyjnego za pokwitowaniem. Propozycja ta przepadła w głosowaniu. Izba się jednak nie poddaje i dla porównania przywołuje konsekwencje, jakie grożą w innych państwach unijnych za brak OC. W takiej sytuacji np. w Austrii policja rozpoczyna procedurę wycofywania numerów rejestracyjnych. Jeśli posiadacz auta nie przedstawi polisy OC, pojazd zostaje wyrejestrowany. Dodatkowo nakładana jest też kara finansowa. We Włoszech z kolei przy braku OC zatrzymany zostaje dowód rejestracyjny i prawo jazdy, a kierowca płaci mandat do 1500 euro i w ciągu 15 dni musi wykupić polisę. Surowo traktowani są też kierowcy w Wielkiej Brytanii. Pojazd jest rekwirowany, a sprawa przekazywana do sądu, który w toku postępowania nakazuje dostarczenie dokumentów potwierdzających ochronę ubezpieczeniową. Jeśli posiadacz auta nie dostarczy dokumentu, pojazd jest złomowany.

Sejm likwiduje sankcje za brak OC

Sejm zlikwidował praktycznie wszelkie sankcje za brak polisy, która – przypomnijmy - jest w Polsce obowiązkowa. Prawo przewiduje co prawda mandat dla kierowcy, który nie posiada przy sobie potwierdzenia polisy – 50 zł. Jeśli pojazd jest nieubezpieczony, karę nałoży na kierowcę UFG. Tyle że ściągalność tych kar nie przekracza 50 proc. Jednocześnie prawo w nowym kształcie nie precyzuje najważniejszej kwestii – wyłączenia nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego. Sejm przyjął założenie, że Policja w elektronicznej bazie danych będzie mogła na bieżąco sprawdzać, czy dany pojazd jest ubezpieczony. Tymczasem PIU wielokrotnie podkreślała, że jest to niewykonalne, bo Policja nie ma dostępu do bazy CEPiK drogą online.
PIU do wielu miesięcy zabiegała o taki kształt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, by pojazd, którego kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC, był przez Policję wyłączany z ruchu. Najlepszym rozwiązaniem, byłoby zatrzymanie dowodu rejestracyjnego za pokwitowaniem. Izba zgadzała się z argumentami parlamentu, że odholowanie auta jest karą zbyt uciążliwą dla kierowcy. Sejm stwierdził jednak, że żadne sankcje nie są konieczne. Czym to grozi? Obecnie w Polsce ok. 200 tys. pojazdów jest nieubezpieczonych. Można się spodziewać, że te statystyki zmienią się na niekorzyść wkrótce po przyjęciu przepisów w nowym kształcie. Kierowca, który prowadząc nieubezpieczony pojazd spowoduje wypadek, naraża się na ogromne koszty. Naprawa auta, rehabilitacja i leczenie ofiary czy wreszcie dożywotnia renta dla poszkodowanego – za to wszystko kierowca zapłacić będzie musiał z własnej kieszeni. Sejm czwartkową decyzją spowodował więc, że część kierowców – zwłaszcza młodych i niedoświadczonych – za swoje błędy płacić będzie przez całe życie. Przed takim scenariuszem można się uchronić tylko w jeden sposób – zawierając umowę ubezpieczenia OC.
Projekt nowelizacji przegłosowany przez Sejm jest przy tym sprzeczny z porządkiem prawnym obowiązującym obecnie w większości krajów Unii Europejskiej, gdzie zaostrza się przepisy związane z obowiązkowym ubezpieczeniem pojazdów mechanicznych. W wielu krajach już od dawna obowiązują przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdów nieubezpieczonych lub ich czasowe zatrzymywanie, rekwirowanie tablic rejestracyjnych oraz zatrzymywanie dokumentów pojazdu. Polska idzie pod prąd tej tendencji, a Sejm przyczynia się do zmniejszenia bezpieczeństwa na polskich drogach.


Jan Grzegorz Prądzyński
wiceprezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń

Komentuj
Centra urazowe dla ofiar wypadków
1 lipca 2009 | 0

fb95c2a5aafc642ccb8859c6f6c610f1cb80d995  (Fot. PD@N 306-12jm)

Utworzenie centrów urazowych, w których ofiary wypadków będą mogły otrzymać szybką i kompleksową pomoc medyczną - to główne założenie rządowego projektu nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, który właśnie poparła sejmowa komisja zdrowia. Centra mają powstać na bazie oddziałów ratowniczych. Zgodnie z zapowiedziami minister zdrowia Ewy Kopacz, zostanie utworzonych 10-12 ośrodków. Chodzi o zapewnienie ciągłości szybkiego postępowania diagnostycznego oraz kompleksowego leczenia w jednym, wysokospecjalistycznym szpitalu. Wątpliwości posłów PiS wzbudza m.in. liczba centrów. Ich zdaniem, może okazać się, że lekarze z powodu zbyt dużej odległości nie będą przewozić do nich pacjentów w ciężkim stanie, ale kierować ich do najbliższego szpitala. Wiceminister Haber podkreślał, że te obawy są bezzasadne, gdyż w takich sytuacjach chorzy transportowani są przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Urazy są jedną z trzech najczęstszych przyczyn nagłych zgonów w Polsce. Konieczność powstania centrów zgłasza Sekcja Chirurgii Urazowej Towarzystwa Chirurgów Polskich. W Polsce rocznie obrażeniom ciała ulega około 3 mln osób. Spośród nich 300 tys. wymaga hospitalizacji, a 30 tys. umiera.

Komentuj
W oczekiwaniu na wyrok ws. pasów bezpieczeństwa
5 lipca 2009 | 0

Trybunał Konstytucyjny: Komunikat prasowy przed rozprawą

dotyczącą obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa w pojazdach samochodowych.

9 lipca 2009r. o godz. 13.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna skargę konstytucyjną Felicjana G. dotyczącą obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa w pojazdach samochodowych

Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 39 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym z art. 30, art. 31 i art. 47 konstytucji oraz art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w związku z art. 9 i art. 91 ust. 1 konstytucji.

Zdaniem skarżącego art. 39 Prawa o ruchu drogowym jest niezgodny z art. 30 konstytucji, gdyż nałożenie obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa podczas kierowania pojazdem, narusza zasadę poszanowania i ochrony przez władzę publiczną godności człowieka, zmuszając obywateli do działania pod przymusem.

W opinii skarżącego zaskarżony przepis jest także sprzeczny z art. 31 konstytucji, gdyż nakładając obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa w czasie jazdy samochodem, pozbawia obywateli prawa do decydowania o własnym bezpieczeństwie. Art. 31 konstytucji gwarantuje każdemu szeroko rozumianą wolność, zaś o możliwości i okolicznościach ograniczenia tej wolności stanowi ust. 3 tego artykułu. Ustawodawca nie uzasadnił ograniczenia przewidzianego w art. 39 Prawa o ruchu drogowym wymaganiami bezpieczeństwa lub porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Według skarżącego, godzi to w istotę przyrodzonej człowiekowi wolności.

Skarżący zarzucił ponadto, że zaskarżona regulacja narusza prawo do ochrony życia prywatnego, wyrażone w art. 47 konstytucji i art. 8 Konwencji, ponieważ ingeruje w życie prywatne człowieka, dyktując zachowania w sprawach należących do osobistych wyborów obywatela i wynikających z prawa do decydowania o swoim życiu osobistym. Skarżący wyraził pogląd, że rozwijanie ustawodawstwa, w którym państwo ingeruje w czyjeś zachowanie w sferze prywatności, jest niedopuszczalne. W takim stanie rzeczy możliwe byłyby sankcje dotyczące używania ciepłego ubioru, nieotwierania okien na wysokich piętrach, niezdrowego odżywiania się, czy niskiego wykształcenia, a także sankcje dotyczące niewłaściwego światopoglądu, z uzasadnieniem państwowej zapobiegliwości i troski o życie, zdrowie i samopoczucie obywateli.

Rozprawie będzie przewodniczył sędzia TK Marek Mazurkiewicz, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Stanisław Biernat.

Komentuj
Obowiązek używania pasów, czy zgodny w Konstytucją? - komentarze
5 lipca 2009 | 0

Trybunał Konstytucyjny wkrótce rozstrzygnie czy przepis dotyczący obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa jest zgodny z konstytucją. Felicjan G., autor skargi do TK, uważa, że taki zapis w kodeksie drogowym pozbawia go prawa do decydowania o własnym bezpieczeństwie, a także narusza jego godność i wolność obywatelską. Wyrok w sprawie pasów ma zapaść 9. lipca 2009 r., tymczasem publikujemy Państwa wypowiedzi w tej tak istotnej dla naszego bezpieczeństwa na drogach sprawie:

(1) Jeżeli osoba nieużywająca pasów bezpieczeństwa osieroci swoje dzieci lub zostanie inwalidą niezdolnym do pracy to przez długi okres czasu obciąży pozostałych obywateli kosztami utrzymania sierot lub siebie nie wytwarzając żadnych dóbr. Z tego tytułu, moim zdaniem społeczeństwo ma prawo nakładać obowiązek stosowania m.in. pasów bezpieczeństwa. Policja jest organem, który będąc na utrzymaniu społeczeństwa ma obowiązek zabezpieczyć nas podatników przed nadmiernymi kosztami skutków wypadków. To tyle dla osoby, która nie rozumie zasadności zapewnienia sobie optymalnego bezpieczeństwa. Bronisław N.

(2) Święta prawda Panie Nowak, popieram Pana zdanie na ten temat. A dla oponentów poddam pod rozwagę tylko, że jeżeli chcą zrezygnować z takich 'obowiązków' powinni również zrezygnować z praw, jakie mają będąc częścią społeczeństwa. Nie wiem czy by im to wyszło na dobre?!? Max

(3) Nie wiem czy to zgodne z Konstytucją! Ale, jeżeli przyjąć założenie, że grypa też zabija, szczepienia powinny być również obowiązkowe, czyż nie? Tym bardziej, że głównym postulatem wprowadzenia pasów były... koszty leczenia poszkodowanych, a nie ich śmiertelność. J. Korwin-Mikke wygłosił, już w latach bytności swojej w sejmie ,,wykład,, na ten temat! Czyż niedoszłe samobójstwa podlegają karze? Sprytni zawsze “rolują ciemny naród”. Produkcja pasów to potężna gałąź przemysłu! Bynajmniej nie chodzi o zdrowie, a o szmal ! Poduszki są lepsze od pasów, a w czasach kiedy “wymyślono” pasy poduszek nie było! Konkludując tak pas, jak i jego brak może być przyczyną śmierci, dotyczy to również poduszek! Czy zatem można nakazać jednostce “,wierzyć”, że zostanie uratowany dzięki pasom, poduszkom, katapultom? Henryk R.

(4) Kilka uwag:

1. Brak pasów bezpieczeństwa niweluje wszelkie pozytywne działanie poduszek bezpieczeństwa.

2. Ludzie mają znikomą wiedzę na temat działania pasów bezpieczeństwa i skuteczności ich działania. (wiem, pracuję z kierowcami);

3. Jeden człowiek bez pasów w samochodzie w momencie wypadku może poprzez bezwładność, swoją masę pozabijać pozostałych pasażerów. (http://www.youtube.com/watch?v=O6fjqBz8LKY). Także nie chodzi tylko o "wolność do popełnienia samobójstwa" ale również o bezpieczeństwo innych. Maksymilian

(5) Pewnie racja, nakładanie jakiegokolwiek obowiązku ogranicza wolność. To chyba oczywiste. Z drugiej strony funkcjonowanie w społeczeństwie wymaga przestrzegania pewnych zasad, przepisów, reguł. Dalszy krok to zaskarżenie przepisu zakazującemu np. wjazdu na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Też ogranicza wolność. Adam T. ps.: Ale czy jazda samochodem jest przymusowa?

Komentuj
Chcą oddziału terenowego WORD
3 lipca 2009 | 0

Czy w Chojnicach będzie można zdawać egzamin na prawo jazdy na samochody osobowe? Chce tego samorząd województwa pomorskiego. Wicemarszałek Mieczysław Struk napisał w tej sprawie do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka – donosi “Polska – Dziennik Bałtycki”. W piśmie Struk argumentuje, że powstanie w 40-tysięcznych Chojnicach oddziału terenowego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku nie jest pomysłem na wyrost, bo układ drogowy jest rozbudowywany (pod koniec ubiegłego roku oddano tu do użytku częściowo dwupasmową obwodnicę, są różne typy skrzyżowań, droga krajowa i trzy wojewódzkie itp.). Poza tym jest to jedyne miasto w województwie, obok sąsiedniego, ale mniejszego Człuchowa, którego mieszkańcy mają tak daleko do ośrodków egzaminacyjnych: 120 km do Gdańska, po 90 km do Słupska i Bydgoszczy, 100 km do Piły. Najwięcej chojniczan zdaje egzaminy na "prawko" w tych dwóch ostatnich miastach. Tam też odbywają większość kursu, tracąc przez to czas na dojazdy i kilkugodzinny pobyt w większym mieście.

Komentuj
Pierwsze, próbne prawo jazdy
3 lipca 2009 | 0

Pierwsze prawo jazdy będzie wydawane tylko na dwuletni okres próbny. Uprawnienia do kierowania motocyklem otrzymają osoby, które ukończyły 24 lata. Generalnie rewolucyjne zmiany czekają wszystkie te osoby, które uzyskają prawo jazdy po raz pierwszy. Po uzyskaniu uprawnień do kierowania samochodem obejmie je dwuletni okres próbny. W tym czasie za popełnione trzy wykroczenia stracą prawo jazdy. Za dwa wykroczenia zostaną skierowane na kurs reedukacyjny. Takie rozwiązania przewiduje projekt nowej ustawy o kierujących pojazdami, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Resort infrastruktury zakłada, że takie zmiany przepisów zmniejszą o 20 proc. liczbę wypadków z udziałem młodych osób. Najliczniejszą grupą kierowców uczestniczących w wypadkach są osoby w wieku od 18 do 24 lat, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata. Skończy się jazda młodych osób małymi quadami. Za kierownicę takiego pojazdu usiądą tylko ci, którzy uzyskają prawo jazdy nowej kategorii AM, które będzie mógł uzyskać dopiero po 14-latek. Miłośnicy dwóch kółek muszą się uzbroić w cierpliwość. Do jazdy motocyklem będzie trzeba mieć skończone 24 lata. Wyjątkiem od tego limitu wiekowego będzie sytuacja, w której młodszy kierowca przez dwa lata jeździł mniejszym motocyklem, na który wymagana jest kategoria A2.

Komentuj
Prawo jazdy odebrane dożywotnio
3 lipca 2009 | 0

Pijani kierowcy, którzy spowodowali wypadek, zostaną dożywotnio pozbawieni prawa prowadzenia samochodu. Takie zmiany w Kodeksie karnym proponują posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Według projektu, który wpłynął już do laski marszałkowskiej, sądy będą obligatoryjnie orzekać taki zakaz, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego, lub też zbiegł z miejsca zdarzenia.

Komentuj
Policjant ma prawo strzelać
1 lipca 2009 | 0

Rodzicom motocyklisty, 21-letniego Marcina K., zastrzelonego przez policjanta podczas blokady w Chodlu na Lubelszczyźnie w lipcu 2006 r. należy się odszkodowanie od Skarbu Państwa - uznał Sąd Okręgowy w Lublinie. Sąd wydał wyrok wstępny, który przesądza tylko, że żądanie odszkodowania jest słuszne. Wysokość odszkodowania zostanie określona w dalszym ciągu procesu, jeśli wyrok wstępny uprawomocni się. Rodzice zastrzelonego motocyklisty domagają się 800 tys. zł. Sąd uznał, że policjant miał prawo użyć broni, jednak nie był dostatecznie wyszkolony. Marcin K. zginął trafiony dwiema kulami podczas poszukiwań uciekających na motocyklu sprawców napadu z bronią na hurtownię wędlin. Jechał wprost na policjanta stojącego na blokadzie i nie zatrzymał się na wezwanie, potem okazało się, że nie miał nic wspólnego z napadem. Jak powiedziała uzasadniając orzeczenie sędzia Maria Stelska, stojący na blokadzie policjant mógł obawiać się o swoje życie, widząc pędzącego na niego motocyklistę. Miał prawo użyć broni, miał także prawo strzelać za uciekającym. Od prawa do użycia broni trzeba jednak odróżnić sposób użycia broni - tłumaczyła sędzia Stelska. Policjant powinien strzelać tak, by - zgodnie z przepisami - wyrządzić jak najmniejszą szkodę człowiekowi, do którego celował. W praktyce oznacza to strzelanie w koła pojazdu lub nogi człowieka. Kula, która spowodowała śmierć motocyklisty trafiła go w tułów. Policjant strzelał z pistoletu maszynowego Glauberyt. Jak podkreśliła sędzia Stelska, był szkolony w używaniu tej broni tylko na kursie podstawowym w 1998 r., w następnych szkoleniach nie uczył się już strzelania z takiej broni. “Zakres jego umiejętności nie był wystarczający do posługiwania się bronią tego typu” - powiedziała. Prokuratura umorzyła karne postępowanie w tej sprawie; jej decyzję utrzymał w mocy sąd. Pełnomocnik Skarbu Państwa zapowiedział apelację. Sędzia zaznaczyła, że gdy dojdzie do ustalania wysokości odszkodowania, o ile uprawomocni się wyrok wstępny, sąd oceni w jakim stopniu Marcin K. przyczynił się do swojej śmierci przez to, że nie zatrzymał się na blokadzie, zgodnie z wezwaniami policji. Marcin K. nie miał prawa jazdy na motocykl, tylko samochodowe.

Komentuj
Podatek ekologiczny przepadł, ale chwilowo
1 lipca 2009 | 0

Zapowiadany podatek ekologiczny (miał zastąpić akcyzę) przepadł. Ministerstwo Gospodarki zrezygnowało z dalszych prac nad tym pomysłem. Resort mówi o wprowadzeniu bonusów za złomowanie starych pojazdów - dopłata rządowa ma pomóc w zakupie nowych samochodów. Podatek, nad którym trwały prace miał być płacony co roku i naliczany w inny sposób niż akcyza. "Jego wysokość będzie zależała od poziomu emisji CO2 lub od spełnianej normy czystości spalin i pojemności silnika, w przypadku starszych aut, których producenci nie mają danych dotyczących CO2" - zapowiadał kilka tygodni temu Jacek Kapica, wiceminister finansów. Zdaniem ministerstwa nowe rozwiązanie miało wspierać kupowanie nowych, bardziej ekologicznych aut, a nie samochodów przywożonych z zagranicy - starszych, czy wycofanych z użytku. "Zespół, w którego skład wchodzą przedstawiciele kilku resortów, m.in. gospodarki, finansów i środowiska, zaproponował czasowe zawieszenie prowadzonych analiz mających służyć przygotowywaniu założeń do zmiany systemu opodatkowania samochodów” - potwierdziła Bogna Gudowska z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki. Jako jeden z powodów takiej decyzji wymieniła ewentualne problemy budżetu państwa, czyli możliwe opóźnienia planowanych wpływów w związku z rezygnacją z podatku akcyzowego i wejściem w życie nowych przepisów.

Komentuj
Obowiązuje już tylko nowy dokument przewozu ADR
1 lipca 2009 | 0

Od dzisiaj przewoźnicy i kierowcy muszą mieć nowy dokument do przewozu towarów niebezpiecznych – informuje “Rzeczpospolita”.Kończy się właśnie okres przejściowy, jeśli chodzi o stosowanie nowych przepisów (na lata 2009-2011) europejskiej umowy ADR dotyczącej przewozu towarów niebezpiecznych. Przejściowo przez pierwszą połowę 2009 r. można było się trzymać wcześniejszych zasad lub stosować nowe. Do tej pory instrukcje, w zależności od tego, jaki towar był przewożony, znacznie się różniły i często były niejasne dla kierowców. Ich sporządzanie sprawiało też trudności nadawcom towarów. Musiały być bowiem przygotowane odrębnie dla każdego materiału niebezpiecznego, a także w języku kraju nadania, odbioru i wszystkich krajów tranzytowych. Jeśli więc kierowca przewoził klika różnych towarów niebezpiecznych, dostawał nawet kilkanaście szczegółowych instrukcji. W razie niebezpieczeństwa niełatwo było mu znaleźć właściwy dokument w zrozumiałym dla siebie języku. Nowe zalecenia są bardziej ogólne i określają zasady ratowania życia i akcji ratowniczej bezpośrednio po wypadku lub awarii.

Wzór nowego dokumentumożna ściągnąć z Internetu – jest on w umowie europejskiej ADR na lata 2009 – 2011 (można ją znaleźć pod adresem:http://www.unece.org/trans/danger/publi/adr/Instructions/Polish_revised.pdf)

Dzięki jednolitej instrukcji kierowcy w razie wypadku lub awarii będą wiedzieli, jak się zachować – mówi Tadeusz Leszczyński, szef bezpieczeństwa produkcji i ekologii w firmie logistycznej Schenker sp. z o.o. – To zaś się przyczyni do poprawy ogólnego bezpieczeństwa na drodze. Nowa instrukcja liczy cztery strony. Musi być w języku zrozumiałym dla kierowcy i członków załogi.

Komentuj
Ograniczenia transportu ciężkiego w Niemczech
1 lipca 2009 | 0

W okresie od 1 lipca do 31 sierpnia nastąpią ograniczenia transportu ciężkiego w Niemczech. Zakaz dotyczy pojazdów powyżej 7,5 tony jak i przyczep za tirami. Całkowity zakaz poruszania się dotyczy niedziel i dni wolnych od 00:00 do 22:00. Szczegóły dotyczące zakazu oraz numerów autostrad obłożonych ograniczeniem, są dostępne na stronie wielojęzycznej: www.bmvbs.de

Komentuj
Niemcy wprowadzają podatek ekologiczny
1 lipca 2009 | 0

W Niemczech wprowadzono nowy system opodatkowania samochodów, którego stawki obok pojemności silnika uwzględniają poziom emisji dwutlenku węgla - informuje Samar. Nowy podatek roczny w Niemczech ma następującą strukturę:
- za każde rozpoczęte 100 cm3 pojemności silnika płaci się 2 euro w przypadku auta z silnikiem benzynowym oraz 9,50 EUR za diesla;
- za każdy gram emitowanego CO2 powyżej poziomu 120 g/km płaci się 2 euro.

Od roku 2012 opodatkowana będzie emisja CO2 powyżej 110 g/km, a od roku 2014 będzie to granica 95 g/km.

Nowy podatek obowiązuje automatycznie w przypadku samochodów zarejestrowanych po raz pierwszy od dnia 1 lipca 2009.

Komentuj
Nie masz OC? Zapłacisz rentę z własnej kieszeni
30 czerwca 2009 | 0

Wchodzi w życie nowela przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, której mocą za brak papierowego ubezpieczenia OC kierowca nie straci pojazdu. Kierowca bez dokumentu OC dostanie mandat do 250 zł i pojedzie dalej. O braku dokumentu policja poinformuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jak zastrzega policja, dokument potwierdzający zawarcie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nie przestaje być obowiązkowy. Oprócz niego kierowca musi mieć przy sobie prawo jazdy i dowód rejestracyjny auta. Dotąd za brak przy sobie papierowego dokumentu ubezpieczenia OC kierujący płacił mandat i chwilowo tracił auto – trafiało ono na wyznaczony przez policję parking. Tracił więc czas i ponosił niemałe koszty. Mieliśmy z tym naprawdę sporo kłopotów - tłumaczy inspektor Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Przede wszystkim w razie nieokazania przez kierowcę dokumentu OC policja miała obowiązek zlecić odholowanie auta na parking. Art. 130a § 1 kodeksu był w tej sprawie bardzo precyzyjny. Wzywaliśmy pomoc drogową, a tymczasem ktoś z bliskich kierowcy w ciągu kilkunastu minut dowoził dokumenty. Znikały prawne podstawy do odholowania auta, ale pomoc była już na miejscu i ktoś musiał za nią zapłacić. Pytanie tylko kto: policja czy kierowca - tłumaczy inspektor Konkolewski. I dodaje, że z praktycznego punktu widzenia teraz będzie wszystko jasne. Mniej zadowolenia z nowych przepisów wykazują ubezpieczyciele. Ich przedstawiciele twierdzą, że będzie to zachęta do niepłacenia OC. Krótko mówiąc: posłowie idąc na rękę kierowcom i policji, wylali dziecko z kąpielą. Pokusa nieopłacenia ubezpieczenia OC staje się na pewno większa - ocenia Andrzej Maciążek, członek zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Argumentuje, że wobec zapominalskich kierowców znikają wszelkie dolegliwości, w tym finansowe. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji życiowych dla kierowcy, który bez ubezpieczenia spowoduje wypadek drogowy. Czasem do końca życia, i to z własnej kieszeni, będzie musiał płacić rentę - mówi Maciążek.

Komentuj
Pijany sternik straci także prawo jazdy
29 czerwca 2009 | 0

Ponad 3 promile alkoholu w organizmie, to wynik badania sternika, który brał udział w paradzie statków na jeziorze Mikołajskim – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata uprawnień do kierowania pojazdami.

Komentuj

Statystyka

Zginęło 5437 osób
5 lipca 2009 | 0

Z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu wynika, że w 2008 r. na naszych drogach zginęło 5437 osób - 143 na milion mieszkańców. Na Litwie - 148. Na początku dekady kraje UE postanowiły zredukować liczbę ofiar o połowę do 2010 r. W Polsce nie ma jednak poprawy. Innym się udało. Francja w 2001 r. miała statystyki podobne do polskich (134). Dziś zeszła poniżej unijnej średniej (69) - głównie dzięki drakońskim mandatom. W Polsce według Komendy Głównej Policji 31 proc. wypadków to wynik niedostosowania prędkości; 24 proc. - nie ustąpienia pierwszeństwa pojazdom; 8 proc. - nie ustąpienia pierwszeństwa pieszym; 7 proc. - nieprawidłowego wyprzedzania. Aż 30 proc. wypadków powodują kierowcy aut służbowych, mimo że to mniej niż 5 proc. zarejestrowanych u nas pojazdów.

Komentuj

Przegląd prasy

Niebezpiecznie w przydrożnych domach
5 lipca 2009 | 1

496171111f00543b8e3b1dd0490eb3539eef4acb 

(Fot. PD@N 306-2 kwpbialystok)

 6c69ab681c7057598940a96ff8a5b7c724a3a906 

(Fot. PD@N 306-3 kwpbialystok)

W oplu pękła opona. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i przebił drewnianą ścianę przydrożnego domu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Szczegóły zdarzenia ustalane są przez augustowskich policjantów. Do niecodziennego zdarzenia drogowego doszło w piątek na ulicy Augustowskiej w Sztabinie. W jadącym do Białegostoku oplu na łuku drogi pękła opona. Kierowca auta stracił panowanie, przejechał przez chodnik, po czym przebił drewnianą ścianę domu i zatrzymał się jednym z pokoi. Na szczęście wszystkim pięciu osobom jadącym vivaro nic się nie stało. O dużym szczęściu może też mówić właściciel domu, który w chwili zdarzenia był u rodziny w Suwałkach. Szczegóły zdarzenia ustalane są przez augustowskich policjantów - czytamy w relacji oficera prasowego KPP w Augustowie.

Komentuj
Wpływ sms-a na tempo reakcji podczas jazdy
4 lipca 2009 | 0

Z raportów amerykańskich firm ubezpieczeniowych wynika, że tysiące wypadków rocznie to efekt korzystania z telefonów komórkowych podczas jazdy. Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że 20% kierowców wysyła albo odbiera maile podczas jazdy. Aż 66% osób w wieku od 18 do 24 lat w trakcie prowadzenia samochodu przygotowuje wiadomości tekstowe. Jak dużym zagrożeniem jest sięganie po telefon komórkowy podczas jazdy? Redaktorzy amerykańskiego magazynu "Car & Driver" wraz z telewizją NBC sprawdzili to na opuszczonym pasie startowym. Kierowca testowy miał rozpocząć hamowanie w momencie włączenia czerwonego światła w kabinie. Czas reakcji osoby skupionej na jeździe wyniósł ok. 0,5 sekundy. Następnie przeprowadzono próbę hamowania z - dopuszczalnym w niektórych stanach USA oraz krajach Europy - poziomem 0,8 promila alkoholu we krwi. Oczywiście przełożyło się to na wydłużenie drogi hamowania. Kierowca rozpoczął hamowanie 1,2 metra dalej od próby wykonywanej na trzeźwo. Jeszcze gorsze wyniki odnotowano podczas próby hamowania w trakcie czytania e-maila. Trzeźwy kierowca z telefonem w ręku rozpoczynał wytracanie prędkości aż 10,8 metra dalej od osoby patrzącej wyłącznie na drogę! Z badań przeprowadzonych przez magazyn "Car & Driver" wynika, że osoby wysyłające SMS-y podczas jazdy reagują jeszcze wolniej. Całkowicie trzeźwy kierowca rozpoczynał hamowanie dopiero po 21 metrach! Dla porównania warto dodać, że współczesne samochody hamują z prędkości 100 km/h na dystansie 36-42 metrów! W celu zachowania wiarygodności eksperymentu w doświadczeniu wziął udział także drugi kierowca.

Komentuj
Szwankuje planowanie i koordynacja remontów
3 lipca 2009 | 0

“Remonty trwają zbyt długo i są uciążliwe, gdyż szwankuje planowanie i koordynacja robót" - to główne wnioski płynące z opublikowanego raportu Najwyższej Izby Kontroli. Wg autorów raportu zarządcy dróg nie mają pełnej wiedzy o ich stanie, bo nie przeprowadzają obowiązkowych kontroli stanu technicznego nawierzchni co bezpośrednio przekłada się na tragiczny stan jezdni oraz infrastruktury drogowej. Naprawy wymaga blisko 50 proc. dróg w Łodzi i Wrocławiu, ponad połowa w Gdańsku i Krakowie, a w Warszawie aż 71 proc z zarządzanych przez ZDM. Wyniki raportu nie są zaskoczeniem dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, którzy na co dzień spotykają się z efektami bezmyślności i nieudolności zarządców dróg. Wypada mieć tylko nadzieję, że wyniki kontroli zostaną wnikliwie przeanalizowane przez ludzi odpowiedzialnych za stan dróg konsekwencją czego będzie poprawa stanu ciągów komunikacyjnych w Polsce.


a4e967812432c56b67f47b308e40c1e5bba39894 

(Fot. PD@N 306-4 jm)

^ Aż 71 procent warszawskich dróg nadaje się do natychmiastowego remontu. To wnioski po kontroli, jaką przeprowadziła NIK. Kontrola objęła okres od 2006 roku – I półrocze 2008. Według NIK remonty warszawskich dróg trwają zbyt długo i są uciążliwe, bo szwankuje planowanie i koordynacja robót. - Cieszymy się, że NIK docenia stworzenie przez nas stanowiska Koordynacji Inwestycji i Remontów - mówi rzecznik stołecznego ratusza Tomasz Andryszczyk. - Dzięki temu, udało się zsynchronizować wiele prac. Jeśli chodzi o remonty, to wystarczy spojrzeć na statystyki frezowań. Tylko w zeszłym roku wyfrezowaliśmy 100 km dróg - dodaje.

NIK: Remonty dróg w dużych miastach

NIK o remontach dróg w dużych miastach

NIK zbadała, jak zarządcy dróg w dużych miastach koordynują roboty drogowe z innymi pracami, dotyczącymi sieci kanalizacyjnej, wodociągowej, cieplnej, gazowej i energetycznej. Kontrola objęła lata 2006 – I półrocze 2008.Stan jezdni i chodników w dużych miastach w Polsce jest zły. Naprawy wymaga blisko 50 proc. dróg w Łodzi i Wrocławiu, ponad połowa w Gdańsku i Krakowie, a w Warszawie aż 71 proc z zarządzanych przez ZDM. Remonty trwają zbyt długo i są uciążliwe, gdyż szwankuje planowanie i koordynacja robót. Zarządcy dróg nie mają pełnej wiedzy o ich stanie, bo nie przeprowadzają obowiązkowych kontroli stanu technicznego nawierzchni.

Stan dróg w dużych miastach jest zły. W Warszawie naprawy wymaga aż 71 proc. nawierzchni (569 km) dróg z zarządzanych przez ZDM. W Krakowie w złym stanie jest 60 proc. dróg, w Gdańsku 53 proc., we Wrocławiu 49 proc., a w  Łodzi 48 proc. Nieźle jest w Katowicach – trzeba się liczyć z naprawami  16 proc. nawierzchni. Dzieje się tak mimo dużych nakładów finansowych. Kontrolowane miasta w latach 2006 – I półrocze 2008 wydały 4.021 mln zł na modernizacje, przebudowy i remonty dróg.

Wysiłki te niweczy brak odpowiedniego planowania prac i ich koordynacji pomiędzy poszczególnymi służbami. Zarządcy planują roboty drogowe zazwyczaj doraźnie, w przedziale czasu nie dłuższym niż rok budżetowy. W żadnym z miast nie funkcjonuje spójny system koordynowania robót, pozwalający na konstruowanie planów długofalowych. Powinien on uwzględniać wszystkie rodzaje prac na danym odcinku (wodociągowe, kanalizacyjne, cieplne, gazowe i energetyczne), wszystkich wykonawców oraz terminy ich wykonania. Ważnym elementem takiego planu jest uwzględnianie finansowania zadań z budżetów miejskich i unijnych.

Zarządcy dróg i gospodarze sieci podziemnych nie informują się wzajemnie o swoich zamierzeniach. W efekcie przeszkadzają sobie lub wręcz uniemożliwiają prowadzenie robót, często też niszczą nawzajem swoje efekty pracy. (Po 5 miesiącach od wyremontowania ulicy Mickiewicza i Hallera w Gdańsku, rozpoczęto roboty sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, niszcząc nowo położoną nawierzchnię). Brak koordynacji powoduje też opóźnienia zakończenia prac. Jaskrawym przykładem jest remont ul. Puławskiej w Warszawie, który kosztował miasto ponad 1 mln 428 tys. odszkodowania dla wykonawcy w związku z wydłużeniem czasu prowadzenia robót o 6 miesięcy. Zawinił brak uzgodnień z Tramwajami Warszawskimi. W Gdańsku skrócenie o dwa miesiące przebudowy ul. Marynarki Polskiej z powodu konieczności dostosowania do innych umów, spowodowało usterki nawierzchni. Ich usuwanie trwało dwa miesiące. Zdarzały się też sytuacje, w których rezygnowano z zaplanowanych prac z powodu groźby paraliżu komunikacyjnego. Było tak w Łodzi, gdzie zrezygnowano z planowanej przebudowy dwóch ulic, w związku z inwestycją Łódzki Tramwaj Regionalny. Zarządcy dróg nie mieli dostatecznej wiedzy o ich stanie technicznym. Ponad połowa ze skontrolowanych zarządców łamała prawo (art. 62 ustawy Prawo Budowlane) nie przeprowadzając okresowych kontroli. W ten sposób pozbawiali się możliwości pozyskiwania wiedzy niezbędnej do prawidłowej koordynacji  robót drogowych.

Zarządcy dróg nie zawsze dbali też o to, aby po przebudowie, a przede wszystkim po usunięciu awarii, nawierzchnia powróciła do stanu poprzedniego (np. w Warszawie – 19 na 65 zbadanych).

NIK docenia próby uporządkowania tej sytuacji. Warszawa jako jedyne miasto utworzyła Biuro Koordynacji  Inwestycji  i Remontów w Pasie Drogowym. Struktura ta jednak, jak pokazały wyniki kontroli, okazała się nie w pełni skuteczna. Dobrze radził sobie również Wrocław, gdzie od 2004 roku obowiązuje zarządzenie prezydenta miasta, zobowiązujące zarządy dróg do koordynowania wszystkich prac. Efekty są niezłe -  na 35 zbadanych działań inwestycyjnych, koordynacja szwankowała tylko w 3 przypadkach


 

Komentuj
To najczęściej elki są poszkodowane
3 lipca 2009 | 1

Do poważnego wypadku doszło po południu na ulicy Św. Wincentego w Warszawie. "Elka" zderzyła się czołowo z innym autem. W wyniku wypadku trzy osoby trafiły do szpitala. Przyczyny wypadku ustala policja. Z relacji świadków wynika, że kierowca peugeota nagle zjechał na przeciwny pas i doprowadził do zderzenia z toyotą – informuje TVN Warszawa. Ruch na ul. Wincentego był utrudniony przez kilkadziesiąt minut. Policja zablokowała jeden pas ruchu.

85da73c0747dfd5c29c3129d3167e9bcee2f1796(Fot: PD@N 306-6 kwpkatowice)

W sekcji statystyki policji drogowej w Łodzi wynika, że to przeważnie autoszkoły występują jako poszkodowane w wypadkach i stłuczkach. Wypadki, za które odpowiedzielność ponosi instruktor, są czymś wyjątkowym...

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 306
6 lipca 2009 | 0

Zatrzymany po pościgu- Policjanci Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Legnicy pełniący służbę w podlegnickiej miejscowości usiłowali zatrzymać do kontroli osobowego, Mercedesa, którego kierowca miał problem z utrzymaniem kierunku jazdy. Mężczyzna zignorował polecenia funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę. Po krótkim pościgu został zatrzymany na polnej drodze. Po zatrzymaniu okazało się, że jest on pijany. Badanie zawartości alkoholu w jego organizmie wykazało 4,11 promila! Policjanci sprawdzili mężczyznę w policyjnym systemie informatycznym. 40-latek figuruje tam jako posiadający zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów do 2013 roku, wydany przez Sąd Rejonowy w Legnicy w ubiegłym roku za jazdę pod wpływem alkoholu. Za to przestępstwo grozi mężczyźnie 2 lata pozbawienia wolności, za niestosowanie się do wyroku sądu 3 lata pozbawienia wolności. Policjanci nie wykluczają publikacji wizerunku zatrzymanego.

,,Jestem zawodowym kierowcą”- “Jestem zawodowym kierowcą i powoli dojechałbym do domu” – tak tłumaczył się policjantom z Ochoty zatrzymany do kontroli drogowej Bogusław B. Mężczyzna kierował fordem mając 1,4 promile alkoholu w organizmie. W najbliższym czasie 47-latek odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Oto relacja: kilka minut przed 3.00 w nocy policjanci z Ochoty zatrzymali do kontroli drogowej forda. Podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu. Bogusław B. tłumaczył policjantom, że pił piwo, ale ,,jest zawodowym kierowcą i powoli dojechałby do domu”. 47-latek został przewieziony do komendy. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało u niego 1,4 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Bogusław B. najprawdopodobniej usłyszy zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu.

Pijana kobieta spowodowała wypadek - Dwoje dzieci - w wieku dwóch i pięciu lat - ucierpiało w wypadku, który spowodowała na granicy Gliwic i Zabrza pijana 52-letnia kobieta. Razem z nimi do szpitala trafili rodzice maluchów - ojciec z ogólnymi potłuczeniami, matka w głębokim szoku. Jak poinformował PAP w czwartek podkomisarz Marek Słomski z gliwickiej policji, wypadek spowodowała w środę po południu pijana 52-letnia mieszkanka Pyskowic. Jadąc swoim fordem mondeo odcinkiem łączącym ul. Chorzowską z drogą krajową nr 88, zjechała nagle na przeciwny pas ruchu, zderzając się czołowo z podobnym mondeo, którym jechała rodzina z Zabrza. Po tym zderzeniu odbity ford pokrzywdzonych uderzył jeszcze w inny jadący tamtędy samochód. Wezwane pogotowie zabrało rodzinę do szpitala. Obrażenia obojga dzieci - prawdopodobnie dzięki prawidłowemu ich przewożeniu w fotelikach - nie zagrażają ich życiu. Rodzeństwo prawdopodobnie przez pewien czas pozostanie jeszcze pod dozorem lekarzy. Policja zatrzymała sprawczynię wypadku, która miała we krwi prawie 2 promile alkoholu. O zarzutach wobec niej zdecyduje wkrótce prokuratura. Słomski powiedział, że tego dnia gliwicka policja zatrzymała jeszcze dwóch innych potencjalnych "zabójców drogowych"; 57-latka z 2,8 promila alkoholu, który jechał chevroltem, i 47-latka z poloneza, który miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. W sąsiednim Knurowie 25-latek z 1,4 promila jadący oplem omegą z czterema również pijanymi kolegami zabił idącą chodnikiem 41-letnią kobietę. "Należy pamiętać o liczbie nieujawnionych pijanych kierowców. Apelujemy o powiadamianie nas o spostrzeżeniach co do stanu trzeźwości wsiadających za kierownicę. Gwarantujemy anonimowość. Telefon z informacją o pijanym kierowcy jest zachowaniem godnym najwyższej pochwały, jedynie słusznym - moralnym wyjściem" - podkreślił policjant.

Śmiertelny skutek drogowego piractwa - Kolejny tragiczny wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę. 25-latek zabił idącą chodnikiem kobietę. Sprawca wypadku próbował uciec, ale szybka akcja katowickiej policji udaremniła jego zamiary. - Jak opisali świadkowie, na łuku drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Wjeżdżając z impetem na chodnik potrącił pieszą, która poniosła śmierć na miejscu, a następnie przebił ogrodzenie pobliskiej posesji - relacjonował Adam Jachimczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ofiara nie miała szans w zderzeniu z rozpędzonym samochodem - zginęła na miejscu. Jak podaje śląska policja, kierowca i czterej pasażerowie opla byli pijani. Po wypadku rozbiegli się w różnych kierunkach. Zbiegów poszukiwało kilkunastu policjantów. - Kierowca ukrył się w wysokiej trawie, udając nieprzytomnego - mówi Jachimczak. Pozostałych uczestników wypadku udało się szybko odnaleźć. Dwóch z nich odniosło niegroźne rany, jeden z nich jest w szpitalu, pilnowany przez policjantów. Mężczyźni jadący oplem omegą byli pijani. U sprawcy wypadku odnotowano 1,4 promila alkoholu we krwi. Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu kara do 12 lat więzienia. Jeszcze w czwartek kierowca ma usłyszeć zarzuty.

Komentuj
Bez uprawnień jeżdżą tysiące kierowców
4 lipca 2009 | 1

Z policyjnych statystyk wynika, że bez uprawnień jeżdżą tysiące kierowców. Część z nich tłumaczy, że są do tego zmuszeni - muszą “zarabiać na chleb”. Inni twierdzą, że tak im jest wygodniej, przecież prawdopodobieństwo wpadki jest niewielkie (rzadkie kontrole drogowe). Dlatego bardzo wielu, którym zabrano prawo jazdy, np. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, wciąż siada za kierownicą. Wolę raz na pięć lat zapłacić mandat niż wkuwać przepisy, denerwować się na egzaminach i jeszcze płacić za to jak za zboże - mówi kierowca, który stracił prawko “za alkohol”. Bo nigdy nie skończy się na jednym podejściu. Na egzaminie zawsze cię obleją, by wyciągnąć więcej kasy. Żeby zdobyć dokument uprawniający do prowadzenia pojazdami, trzeba wydać jednorazowo przynajmniej 1600 zł. Jeżdżąc bez dokumentów, prowadzący naraża się tylko na mandat 500 zł. Czysty zysk. I w ogóle nie martwi się punktami karnymi. To jego przecież nie dotyczy. Gorzej jest, kiedy kierowca ma sądownie zabrane dokumenty. Wtedy grożą mu już większe konsekwencje. Najczęściej proces i wyrok więzienia (nie zawsze w zawieszeniu). Tylko w 2008 roku w Zachodniopomorskiem policjanci zatrzymali 1145 kierowców, którym wcześniej sądownie odebrano uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Takich, którzy jeżdżą bez prawa jazdy, bo go w ogóle nie mają, jest jeszcze więcej.

Komentuj
Fotoradar na skrzyżowaniu
3 lipca 2009 | 0

We Francji rozpoczęto właśnie instalowanie nowego typu fotoradarów, które będą rejestrować przewinienia kierowców na największych skrzyżowaniach francuskich miast. Pierwszy tego typu fotoradar został właśnie zainstalowany na jednym z największych skrzyżowań w Lyonie. Rządowy projekt zakłada, że do końca 2009 na skrzyżowaniach największych francuskich miast stanie 150 nowych fotoradarów. Następne w kolejce jest Bordeaux, gdzie już 10 lipca rozpocznie się akcja uzbrajania skrzyżowań. Działanie fotoradaru jest bardzo proste. Zintegrowany z sygnalizacja świetlną uruchamia się gdy zapala się światło czerwone. Każdy samochód lub inny pojazd wjeżdżający w tym czasie na skrzyżowanie z pasa, na którym obowiązuje światło czerwone zostaje uwieczniony na zdjęciu.

Komentuj
Coraz więcej zielonych strzałek
3 lipca 2009 | 1

W Warszawie już na 73 skrzyżowaniach zamontowano sygnalizatory warunkowego wjazdu na skrzyżowanie. Zamontowano je na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich. To efekt zatwierdzenia przez Inżyniera Ruchu 73 programów sygnalizacji świetlnej, które zainstalowano wraz z sygnalizatorami S-2 (zielona strzałka). Koszt jednego programu to ok. 2-3 tys. zł.

Komentuj
Korzystaj z ośrodka informacji ubezpieczonych
3 lipca 2009 | 0

Firmy testują nowy system informacyjny. Numer rejestracyjny pozwoli ustalić, kto ubezpiecza dany samochód - informuje Aleksandra Biały w "Rzeczpospolitej". Jak dowiedziała się redakcja dziennika, nowy system może zacząć działać pod koniec lipca. Wystarczy wtedy wysłać e-mail z zapytaniem do Ośrodka Informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Odpowiedź otrzymamy w ciągu jednej - dwóch minut. Ma to szczególne znaczenie dla osób poszkodowanych w wypadkach drogowych. Nie zawsze bowiem sprawcy kolizji chcą pokazać swoją polisę odpowiedzialności cywilnej (OC), z której wypłacane są odszkodowania dla ofiar wypadków. Poszkodowany lub uprawniony do skorzystania z Ośrodka Informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zobowiązani są wykazać fakt zaistnienia zdarzenia, w wyniku którego uzyskali taki status prawny. Należy więc tu podać datę i miejsce zdarzenia, okoliczności jego przebiegu, wskazanie na osobę sprawcy i kierowany przez niego pojazd, nazwę jednostki policji będącej na miejscu zdarzenia, sporządzone na miejscu dokumenty, oświadczenia, itp. W celu uwiarygodnienia tych okoliczności UFG może, przed udzieleniem informacji, zażądać kserokopii lub skanów określonych dokumentów. Podmioty uprawnione do pozyskiwania danych: poszkodowany lub uprawniony do odszkodowania, albo inny podmiot, jeżeli mają oni interes prawny w uzyskaniu tych danych w związku z zaistniałą szkodą, w zakresie dotyczącym ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, Rzecznik Praw Obywatelskich, organ nadzoru ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń, Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zakresie dotyczącym ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, Rzecznik Ubezpieczonych, Polska Izba Ubezpieczeń, Organ prowadzący centralna ewidencję pojazdów w zakresie dotyczącym ubezpieczenia pojazdów, sąd lub prokuratura, o ile są niezbędne w toczącym się postępowaniu.

Komentuj
Będzie ekologiczny kierowca
3 lipca 2009 | 0

ae6d058ee8fa11a8f0653cc4f7ae39aed0410dce 

(Fot. PD@N 306-5 KWPwSzczecinie)

Ekologiczny kierowca kampanię pod taką nazwą przygotowała zachodniopomorska policja. Ideą pomysłu jest usuwanie niesprawnych technicznie, zagrażających środowisku naturalnemu samochodów. Policjanci dzięki dotacji uzyskanej ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie mają odpowiedni sprzęt. Są to między innymi to analizator spalin z dymomierzem, sonometry i agregat prądotwórczy. Policjanci dbają także o edukację kierowców i podnoszenie ich świadomości co do wpływu stanu technicznego pojazdu na bezpieczeństwo na drogach, a także na środowisko naturalne. Każdy kontrolowany kierowca otrzymuje ulotkę z poradami zawierającymi sposoby na ekologiczne korzystanie z auta. Plakaty kampanii są umieszczone w punktach diagnostycznych województwa zachodniopomorskiego.

Akcję rozpocznie konferencja prasowa zaplanowana na 6.7.2009 r. w Komendzie Policji Zachodniopomorskiej.

Komentuj
Chuligani na autostradzie
3 lipca 2009 | 0

Policjanci z Komisariatu Autostradowego w Parzęczewie zatrzymali chuliganów, którzy na jezdni stawiali przeszkody zagrażające bezpieczeństwu podróżujących autostradą.  Około 23.00 na pasie A2 w kierunku Strykowa policjanci znaleźli stojący na jezdni znak drogowy podparty gałęziami, kilka metrów dalej ujawnili kolejny znak oparty o barierę ochroną.  Funkcjonariusze natychmiast usunęli przeszkody z drogi. Podczas patrolowania okolicy, na pobliskim wiadukcie nad autostradą zauważyli dwie podejrzanie zachowujące się osoby. Na widok mundurowych obaj mężczyźni zaczęli uciekać. Funkcjonariusze zatrzymali 20-letniego mieszkańca miejscowości Biała w powiecie zgierskim. Po wnikliwej rozmowie podczas, której chuligan przyznał się do zdemontowania znaków i ustawienia ich na jezdni policjanci ustalili także jego wspólnika. Okazał się nim nieletni. Obaj przerzucili znaki przez ogrodzenie przy autostradzie a następnie ustawili na pasie ruchu. Po chwili w tak skonstruowaną przeszkodę na ich oczach uderzył samochód ciężarowy, którego kierowca zatrzymał się lecz po chwili odjechał. Pełnoletni ze sprawców w zgierskiej komendzie usłyszał zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności. 16 latkiem zajmie się właściwy sąd. Policjanci ustalają także czy ten duet ma koncie inne podobne przypadki, które miały miejsce w czerwcu.

Komentuj
Pierwszy KioskDrive już działa
3 lipca 2009 | 0

Podjeżdżamy pod okienko kiosku, prosimy o colę. Płacimy i odjeżdżamy – to procedura zakupów w KioskDrive. To pierwszy w Polsce kiosku dla kierowców. KioskDrive właśnie zaczął działać w Tychach. Stoi na parkingu przy Tesco. Można tu kupić m.in.: gazety, papierosy, słodycze i napoje. Ideą jest to, że w KioskDrive zakupy zrobimy bez wysiadania z samochodu. Jacek Skrzyp, właściciel firmy, zapewnia, że zakupy można zrobić w 60 sekund.

Komentuj
Dobrze odżywiony kierowca, to dobry kierowca
3 lipca 2009 | 0

Kierowcy, którzy odżywiają się niezdrowo, jeżdżą niebezpiecznie – czytamy w “Aucie Firmowym”. Mają gorszy refleks, później hamują i łatwiej się denerwują. To wyniki badań duńskich naukowców. Testy przeprowadziła Mette-Marie Linding - specjalistka od zdrowego stylu życia i duńskich związek transportowców. Wzięło w nich udział 46 kierowców zawodowych. Połowa z nich przez 12 dni odżywiała się zgodnie z zaleceniami dietetyków, reszta jadła tak jak zwykle. Codziennie badano ich umiejętności na symulatorach. Już drugiego dnia testu okazało się, że kierowcy jedzący zdrowo, szybciej reagują. Po dwunastu dniach testów potwierdziło się, że kierowcy, którzy jedzą zdrowo i regularnie, mieli o 16 proc. szybsze reakcje od tych, którzy stołują się w fast-foodach i przydrożnych barach. Uczestnicy badania, odżywiający się zgodnie z zaleceniami dietetyków, rzadziej się irytowali, a u tych, którzy mieli zbyt wysokie ciśnienie i poziom cholesterolu, zauważono poprawę. Wszyscy też schudli. Specjaliści z Danii tłumaczą, że gorsze reakcje i nerwowość u kierowców mogą być spowodowane niezdrowym jedzeniem, zawierającym proste cukry. Powodują one szybki, ale krótkotrwały wzrost poziomu glukozy. Co skutkuje nagłym skokiem aktywności, ale i szybkim zmęczeniem. Złożone cukry, które są pożądanym składnikiem diety, nie powodują takich skutków - przyrost energii jest stopniowy i trwa dłużej.

Komentuj
Reagujmy wszyscy
2 lipca 2009 | 0

3605b7f262eefb1a3386a3e320e51889787d9c4f 

(Fot. PD@N 306-7)

Wystartowała ogólnopolska kampania edukacyjna Komendy Głównej Policji i Związku Browary Polskie "Pozory mylą, dowód nie". Akcję zainaugurowała zorganizowana w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej konferencja prasowa. Założenia i cele kampanii przedstawili podczas konferencji podinsp. Marek Walczak, Zastępca Biura Prewencji KGP i Danuta Gut, dyrektor Biura ZPPP Browary Polskie. Celem jest zwrócenie uwagi sprzedawców i świadków sprzedaży w sklepach na terenie całej Polski, że dorosły wygląd nie oznacza dojrzałości. Organizatorzy kampanii będą apelować o to, by nie sprzedawać alkoholu nieletnim. Będziemy wskazywać, jak można uniknąć popełnienia przestępstwa i jednocześnie utraty zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Chcemy również zwrócić uwagę, by sprzedawcy dokładnie sprawdzali datę urodzenia zamieszczoną na dokumencie, jakim posługuje się osoba, która chce kupić alkohol. Od stycznia 2001 roku dowody osobiste wydawane są także osobom poniżej 18. roku życia i różnią się tylko datą ważności (wydawane są na 5 lat). Do roku 2001 funkcjonowały tymczasowe dowody osobiste, które wyraźnie odróżniały się od tych wydawanych osobom dorosłym. Jednak od ponad ośmiu lat w polskim prawie nie ma nawet pojęcia dowodu tymczasowego. Wsparciem dla prowadzonych działań będzie symbol “Alkohol. Tylko dla pełnoletnich”, który od lipca pojawi się w spotach reklamowych piwa produkowanego w Polsce przez browary zrzeszone w Związku.

Komentuj
Miasteczko holenderskie - nowatorski projekt drogowy
2 lipca 2009 | 0

Jedziesz wolniej, a przez to jesteś bezpieczniejszy - taka idea przyświecała pomysłodawcom realizowanego w Puławach nowatorskiego jak na polskie warunki projektu drogowego pod nazwą Miasteczko Holenderskie. Inwestycja powstaje w dzielnicy Włostowice. Będzie gotowa za ok. cztery miesiące.Projekt przebudowy dróg został sporządzony tak, aby skutecznie uniemożliwić, a co najmniej bardzo utrudnić, niebezpieczne poruszanie się po ciągach komunikacyjnych - tłumaczył Kazimierz Pidek z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie. Służyć temu będą m.in. progi zwalniające i pochylnie, które w przeciwieństwie do dotychczas stosowanych, uprzykrzą jazdę jedynie tym kierowcom, którzy nie zważają na ograniczenia prędkości. Liczne wyspy dla pieszych, wyniesione powierzchnie skrzyżowań wymuszą ograniczenie prędkości pojazdów do 30-40 kilometrów na godzinę. Te rozwiązania wpłyną na kulturę jazdy bezpieczeństwo pieszych - argumentowała z kolei Alina Duda z krakowskiego Biura Ekspertyz i Projektowania Budownictwa Komunalnego Ekkom. Inwestycja jest prowadzona we współpracy z Holendrami i wspierana przez program Partnerstwo Dróg. Koszt budowy miasteczka holenderskiego oszacowano na ok. 35 mln zł. Większość środków to fundusze zewnętrzne. Z budżetu miasta wydano na inwestycję około 3 mln zł.

Komentuj
Droższy przejazd po A1
1 lipca 2009 | 0

Od dziś wzrosła cena przejazdu autostradą A1 na jej 90-kilometrowym odcinku. Z Pruszcza Gdańskiego do Swarożyna kierowcy zapłacą 4,8, zł (dotychczas 3,5 zł). Natomiast o 5 zł wzrosły koszty przejazdu pomiędzy Rusocinem a Nowymi Marzami. Za przejazd całym płatnym odcinkiem autostrady A1 przyjdzie nam wydać 17,5 zł. Podwyżka związana jest z zakończeniem remontu drogi krajowej nr 1, która biegnie równolegle do autostrady. Ministerstwo Infrastruktury podpisało umowę ze spółką Gdańsk Transport Company, która zarządza trasą, w myśl której do 30 czerwca, a więc do momentu zakończenia przebudowy krajowej "jedynki", opłaty za przejazd autostradą A1 były niższe o 5 groszy za kilometr. Kierowcy już protestują przeciwko podwyżce, gdyż alternatywna trasa, która jest świeżo po remoncie, została naszpikowana fotoradarami, które skutecznie ograniczają prędkość podróży.

Komentuj
Uderzenie pioruna w tramwaj
1 lipca 2009 | 0

Podjeżdżałem na dworzec PKS i nagle piorun trzasnął i spalił się tramwaj - relacjonował reporterowi radia TOK FM motorniczy. - W środku wozu spalił się bezpiecznik, rozleciał się w pył. Być może spaliły się też przewody elektryczne - dodaje. Jak dokładnie wyglądało uderzenie pioruna w tramwaj? - Wielki huk. Po boku poszedł ogień, iskry się sypały, ludzie byli w szoku. Wyskakiwali, jak króliki z ogniska - opowiadał motorniczy. Skończyło się na strachu, bo zadziałało zabezpieczenie pojazdu. - Wszystkie są zabezpieczone odgromnikiem Pierwszy piorun nie powinien stanowić zagrożenia - zapewnia motorniczy.

Komentuj
Rybki przypominające o odpowiedzialnej jeździe
1 lipca 2009 | 0

Dziesięć tysięcy naklejek z rybką rozda kierowcom ks. Tomasz Kancelarczyk. Mają przypominać o odpowiedzialnej jeździe. Na naklejce jest symbol ryby - starożytny znak chrześcijaństwa i napis "Szczecin Vitae". Vitae po łacinie oznacza życie, ale hasło ma też kojarzyć się ze "Szczecin wita". - Symbol ma napominać chrześcijanina. Jeśli nim jestem, to znaczy, że odpowiadam za życie swoje, innych osób w moim aucie i pozostałych użytkowników drogi - mówi ks. Kancelarczyk, wikary w parafii św. Ottona w Szczecinie. - Nie wyobrażam sobie, żebym jako chrześcijanin "piratował" lub prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

Komentuj
Stan inwestycji drogowych - informacja na 30.06.2009
30 czerwca 2009 | 0

Ministerstwo Infrastruktury:

INFORMACJA O INWESTYCJACH NA DROGACH KRAJOWYCH - stan na 30.06.2009

Od 16 listopada 2007 r. do 30 czerwca 2009 r. podpisano umowy na budowę 836 km dróg krajowych, w tym na 426 km autostrad oraz 410 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg.
Podpisano umowy na budowę 78 km autostrad w systemie tradycyjnym (m.in. budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia A8, A1 Piekary Śląskie-Maciejów i A1 Maciejów - Sośnica) oraz 348 km w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego (m.in. A1 Stryków -Pyrzowice). Wśród podpisanych umów na budowę dróg ekspresowych znalazły się m.in. S8 od węzła Konotopa do węzła Prymasa Tysiąclecia w Warszawie, S7 Skarżysko-Kamienna-Występa, S74 Kielce-Cedzyna oraz S7 Olsztynek-Nidzica. Podpisano również umowy na budowę obwodnic m.in. Słupska, Kędzierzyna-Koźla, Stargardu Szczecińskiego, Ostrowa Wielkopolskiego, Kraśnika i Mszczonowa. W tym roku podpisano 8 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrady A1 Piekary Śląskie-Maciejów, A1 Maciejów - Sośnica, a także dróg ekspresowych S7 Skarżysko-Kamienna-Występa, S74 Kielce-Cedzyna i S7 Olsztynek - Nidzica (wraz z obwodnicą Olsztynka) oraz obwodnic Kraśnika, Kędzierzyna-Koźle i Mszczonowa. Wartość tych inwestycji to 4,65 mld zł.

Komentuj
Nie można nie widzieć
30 czerwca 2009 | 0

Częstochowska “Gazeta Wyborcza” przywołuje bardzo interesujący list Czytelnika, przeczytajcie uważnie jego fragment: Pracuję na stacji paliw w Wielkiej Brytanii. Gdy widzę osobę "na gazie", która próbuje zatankować samochód, bądź prowadzić auto, mam obowiązek uniemożliwić mu to i zawiadomić policję. Jeśli tego nie zrobię, mogę ponieść konsekwencje nie tylko dyscyplinarne, ale także i karne. Bo niech taka osoba wsiądzie na stacji i zacznie prowadzić samochód, a powiedzmy zaraz po wyjeździe ze stacji spowoduje wypadek, pierwsze co robi policja, to zgłasza się do nas po obraz z kamer CCTV. Gdyby nie było żadnej reakcji z mojej strony, miałbym przerąbane, bo pracuję w miejscu publicznym, ogólnodostępnym, muszę pilnować takich sytuacji. Jeśli mam wątpliwości, muszę to zgłosić. Nic mnie to nie kosztuje, poza wykonaniem jednego telefonu...

Komentuj
Szkolenia organizatorów procesji, pielgrzymek, konduktów
29 czerwca 2009 | 0

b3b523610dea32bb1ebd3bba72baa1d06c066880 

(foto. PD@N 306-8 word)

a4a9c9919f25238e7648f5c440316c17d8a696fb 

(Foto. PD@N 306-9 word)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Włocławku - zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią – w dniach 25 i 26 czerwca br. zorganizował w porozumieniu z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku oraz Kurią Diecezjalną we Włocławku szkolenie dla osób odpowiedzialnych za utrzymanie porządku podczas przemarszu procesji, pielgrzymki lub konduktu pogrzebowego. W ciągu dwóch dni zostało przeszkolonych 28 osób z Włocławka i okolic. WORD szkolenie przeprowadził nieodpłatnie, mając na względzie przede wszystkim bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Przypomnijmy, iż od roku ubiegłego wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego przejęły ten zakres szkolenia użytkowników dróg od policji. Ustawodawca przewidział odpłatność za takie szkolenie. Wiele parafii rezygnowało z organizowania pieszych pielgrzymek, bowiem takie kursy w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego to koszt nawet 500 zł od osoby. Kilkakrotnie sygnalizowaliśmy powstały tu problem. Ostatnio z zadowoleniem donosiliśmy o pierwszych bezpłatnych szkoleniach w Łomży, Gdańsku, Bydgoszczy i Toruniu.

Komentuj
Debata: „Bezpieczeństwo ruchu drogowego i kolejowego”
29 czerwca 2009 | 0

W Warszawie w Domu Dziennikarza odbyła się debata pt.: “Bezpieczeństwo ruchu drogowego i kolejowego”. Wśród prelegentów: Zbigniew Zarychta - członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe s.a.; Andrzej Grzegorczyk - dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; Andrzej Maciejewski - dyrektor Biura Generalnego Dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad; Marek Kąkolewski: radca Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji; Alvin Gajadhur rzecznik prasowyGłownego Inspektoratu Transportu Drogowego; Wiesław Sroka - dyrektor Biura ds. Bezpieczeństwa PKP Intercity s.a.; Johan Björnör - regionalny dyrektor ds. sprzedaży VOLVO TRUCKS; Jan Buczek - prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce; Karol Piasecki - prezes DOZ s.a. Rozmówcy byli zgodni, że problem bezpieczeństwa na drogach, jak i przejazdach kolejowych jest bardzo ważny i należy go nagłaśniać. Akcje informacyjne, edukacja, remonty dróg oraz monitoring to metody, które mogą przyczynić się do zmniejszenia liczby wypadków. Kolejna debata “Bezpieczeństwo ruchu drogowego i kolejowego" już za rok. Mamy nadzieję, że wszystkie postulaty i projekty przedstawione przez prelegentów zostaną zrealizowane, a poziom bezpieczeństwa na polskich drogach skutecznie się podniesie - komentowali jej uczestnicy.

Komentuj
Mazowiecka Rada BRD obradowała
29 czerwca 2009 | 0

7601901e7108d7ad1549006cefbfa6f7067efc68 

(306-16)

Odbyło się posiedzenie Mazowieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Obok spraw organizacyjnych omówiono zagadnienia:

- Problemy i utrudniania występujące przy zarządzaniu infrastruktura drogową w trakcie przebudowy i modernizacji dróg. Efektywne wykorzystanie środków przeznaczonych na infrastrukturę drogową;

- Propozycje KWP na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w zakresie inżynierii ruchu drogowego i edukacji komunikacyjnej;

- Program poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego na Mazowszu.

Tomasz Matuszewski przedstawił propozycję stworzenia Mazowieckiego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Ponieważ kwestie związane z bezpieczeństwem, w tym ruchu drogowego, należą do kompetencji Marszałka Województwa, zarządzanie programem powinno również do niego należeć. Oczywiście, w ścisłej współpracy z wojewodą, starostami, burmistrzami i wójtami oraz Mazowiecką Radą BRD. Zgodnie z propozycją, Rada powinna być głównym organem doradczym Marszałka w zakresie BRD. Koncepcja zakłada, że Marszałek powoła pełnomocnika ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego na Mazowszu. Pełnomocnik realizowałby zadania poprzez utworzony w WORD wydział BRD, który współpracowałby ze stałym zespołem ekspertów. Prof. Leon Prochowski stwierdził, że głównym celem działań na rzecz poprawy brd na Mazowszu powinno być systematyczne zmniejszanie liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Poinformował też, że: narzędziem do osiągnięcia celu będą trzyletnie Programy Operacyjne i realizowane w ich ramach zadania, czyli projekty działania na rzecz brd na szczeblach lokalnych; wybór beneficjentów nastąpi poprzez procedury konkursowe; gwarantem sukcesu powinna być systematyczna ocena skuteczności działań podmiotów odpowiedzialnych za brd.; należy rozszerzyć liczbę podmiotów zobowiązanych do systematycznego działania na rzecz brd, włączając np. zarządy dróg i straż miejską; bardzo ważnym elementem Programu będzie aktywizacja społeczności lokalnych i mediów.

Komentuj
Projekt: Karta identyfikacyjna Grupy Krwi Krewniaka
29 czerwca 2009 | 0

Karta Indentyfikacyjna Grupy Krwi Krewniaka (KIGK Krewniaka) jest projektem ogólnopolskim, który rozpoczynamy przy współpracy z największą w kraju siecią laboratoriów medycznych Diagnostyka.  Od wielu lat staramy się jak najlepiej promować ideę Honorowego Krwiodawstwa, by nie brakowało tego cennego leku dla pacjentów, którzy go potrzebują na ratunek zdrowia czy nawet życia. Dzięki naszej pracy nieustannie zdobywamy wiedzę na temat potrzeb publicznej służby krwi i transfuzjologii. Wiemy, jak ważna dla ratowania ludzkiego życia w sytuacji zagrożenia jest wiedza na temat posiadanej grupy krwi. Jak często ta właśnie informacja, potwierdzona we właściwym dokumencie, może uratować życie poszkodowanego. Dlatego pracowaliśmy nad tym, by stworzyć wszystkim Polakom możliwość wskazania informacji o posiadanej grupie krwi we właściwym dokumencie honorowanym przez służby medyczne. Ponieważ niemożliwe jest wprowadzenie wpisu grupy krwi do dowodu osobistego, jak wskazują przepisy dotyczące oznaczeń grup krwi oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, uruchamiamy projekt KIGK Krewniaka, by każdy z nas mógł wyposażyć się w wiążący dla jednostek służby zdrowia i ratowników medycznych dokument, potwierdzający posiadaną grupę krwi. Karta Identyfikacyjna Grupy Krwi Krewniaka (z towarzyszącym dowodem osobistym) jest dokumentem wiarygodnie poświadczającym grupę krwi jej posiadacza. Wzór karty jest zgodny z przepisami prawa, posiada akceptację Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie i jest honorowany przez wszystkie placówki polskiej służby zdrowia. Karta zastępuje dawny wpis grupy krwi do dowodu osobistego.

Karta Identyfikacyjna Grupy Krwi Krewniaków
- pozwala skrócić czas oczekiwania na transfuzję o ok. 30 minut,
- pozwala uniknąć oznaczania grupy krwi przy wielokrotnych pobytach w szpitalu,
- jest środkiem dodatkowej ochrony życia i zdrowia,
- jest trwała i zachowuje ważność przez całe życie.
W medycynie ratunkowej istnieje pojęcie tzw. „złotej godziny”, która często decyduje o życiu lub śmierci ofiary wypadku. Około 30 minut – a więc aż połowę tego czasu można zaoszczędzić posiadając Kartę Identyfikacyjną Grupy Krwi. Dzięki niej lekarz może od razu zamówić krew w banku, wykonać tzw. „próbę krzyżową” i rozpocząć ratującą życie transfuzję. Ze względu na wartość takiego dokumentu dla naszego życia, podjęliśmy się przeprowadzenia masowej akcji wyrabiania i promocji KIGK Krewniaka. Będziemy realizować projekt we współpracy z największą w Polsce siecią laboratoriów medycznych DIAGNOSTYKA. Dysponując siecią kilkudziesięciu laboratoriów, ponad 100 punktów pobrań, szeroko rozwiniętą siecią kurierską oraz nowoczesnym systemem informatycznym, DIAGNOSTYKA jest w stanie zaoferować możliwość wykonania Kart dla jak największej ilości Polaków. Zamierzamy zaprosić także do współpracy przy realizacji projektu inne podmioty medyczne - laboratoria, przychodnie i inne placówki ochrony zdrowia, aby stale zwiększać dostępność KIGK Krewniaka, propagując ideę ochrony zdrowa i życia ludzkiego. Docelowo chcemy wyposażyć wszystkich Polaków w wiążący dla jednostek służby zdrowia i ratowników medycznych dokument oznaczenia grupy krwi. Ponad to, aż 85% zysku ze sprzedaży KIGK Krewniaka, przeznaczane jest na wspieranie rozwoju Honorowego Krwiodawstwa w Polsce. Środki te wracają więc do społeczeństwa, stanowiąc swoistą „cegiełkę” przeznaczaną na finansowanie budowy i zakupu kolejnych, mobilnych stacji krwiodawstwa. Założeniem projektu jest, więc nie tylko bezpieczeństwo wynikające z posiadania Karty Krwi Krewniaka, ale także, aby, w polskich szpitalach nigdy nie zabrakło krwi&#8230. Cena za Kartę Identyfikacyjną Grupy Krwi Krewniaka została ustalona na poziomie 75 PLN na terenie całego kraju. To cena, na którą składa się koszt wykonania dwóch oznaczeń grupy krwi (zgodnie z procedurami bezpieczeństwa przy oznaczaniu grupy krwi), transportu, druku i wydania karty, utrzymania niezbędnych zasobów oraz aparatury, dzięki której projekt może swoim zasięgiem - zgodnie z celami akcji - objąć miliony Polaków.

Ulgi od podanej ceny 75 PLN przewidziane są następujące upusty:
dla wszystkich osób, które okażą posiadany (nawet od lat) brelOK Krewniaków, cena wynosi 69 PLN,
dla zasłużonych Honorowych Dawców Krwi, którzy mają już Kartę Grupy Krwi bądź inny dokument poświadczający Grupę Krwi cena wynosi 45 PLN (obejmuje tylko jedno badanie sprawdzające oraz koszt druku i wydania KIGK Krewniaka).
Niezależnie od powyższych ulg, nadal 85% zysku ze sprzedaży KIGK Krewniaka, przeznaczane jest na wspieranie rozwoju Honorowego Krwiodawstwa w Polsce. Ten ogromny Projekt jest jeszcze na etapie wdrażania. Liczymy jednak na to, że idea aktywnego wspierania zarówno bezpieczeństwa w przypadku nieszczęśliwych wypadków jak i Honorowego Krwiodawstwa w Polsce, zyska wielu zwolenników i ambasadorów, do których Wy zaliczycie się, jako jedni z pierwszych. Planowany termin rozpoczęcia projektu: lipiec 2009 r.


Z krewniaczymi pozdrowieniami Marcin Velinov 

Komentuj
W wakacyjną gorącą noc akcja „DISCO”
29 czerwca 2009 | 0

Warszawscy policjanci przygotowują się do akcji "Disco". Pod tym kryptonimem funkcjonariusze wydziału wywiadowczo-patrolowego oraz ruchu drogowego komendy stołecznej policji w Śródmieściu przeprowadzą w rejonach klubów nocnych, pubów i dyskotek działania służące poprawie bezpieczeństwa. Policjanci zamierzają m.in. kontrolować stan trzeźwości kierowców. Działania prowadzone będą prowadzone w godzinach nocnych - od 22.00 do 6.00 rano.  Głównym celem akcji "Disco" jest ograniczenie liczby bójek i pobić w rejonach klubów, zapewnienie drożności ciągów komunikacyjnych bezpośrednio przyległych do dyskotek, jak również ujęcie kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu lub w stanie nietrzeźwości. Policjanci deklarują także, że zwrócą uwagę czy kierowcy przestrzegają znaków drogowych. Wystawianie mandatów nie ma być jednak główną ideą akcji "Disco". Policja deklaruje, że - w ramach edukacji - w pierwszej kolejności funkcjonariusze będą stosować formę pouczenia.

Komentuj
Mniej kupimy, ale czy na drogach będzie luźniej?
29 czerwca 2009 | 0

b654a0ec353510b5e29bdb708f3a95151edc6fce 

(foto. PD@N 306-14jm)

W 2009 roku sprzedaż samochodów osobowych wyniesie 300 tys. aut, co oznacza spadek rok do roku o blisko 20 proc. - prognozuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. - Jeśli nie chcemy, aby ten stan się pogłębił, rząd musi przeprowadzić systemowe zmiany - mówi Wojciech Drzewiecki, szef Samaru. Rzeczywista liczba aut zarejestrowanych w Polsce może oscylować pomiędzy 250-260 tysięcy sztuk. Z prognoz Economist Intelligence Unit (EIU) wynika, że w tym roku nabywcę znajdzie 278 tys. aut osobowych. - Największe, ponad 30-procentowe spadki sprzedaży widzimy po stronie firm. Rozwiązaniem może być pójście śladem Niemiec, Słowacji i innych krajów, które wprowadziły premie i dopłaty za złomowanie starych pojazdów, ale tylko wtedy, jeśli będzie to wstęp do systemowych zmian w polskiej motoryzacji - prognozuje Drzewiecki.

Komentuj
Groźny błąd kierowcy
29 czerwca 2009 | 0

W Puławach kierowca autobusu komunikacji miejskiej nie zauważył, że nie wszyscy pasażerowie zdążyli wysiąść na przystanku. Drzwi pojazdu przycięły spódnicę pasażerki; kobieta przewróciła się na jezdnię. Jeszcze autobus ciągnął ją po ulicy. Dopiero krzyk kobiety zwrócił uwagę kierowcy miejskiego autobusu i zmusił go do zatrzymania pojazdu. 40-letnia pasażerka z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu trafiła do szpitala. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że był to nieszczęśliwy wypadek. A oto relacja: Był poniedziałek około godz. 16. Przy ul. Centralnej w Puławach zatrzymał się autobus Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Próbowała z niego wysiąść 40-letnia kobieta. - Kierowca niespodziewanie jednak ruszył i zamykając drzwi przyciął nimi część ubrania pasażerki - relacjonuje mł. asp. Marcin Koper z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.

Autobus ruszył ciągnąc kobietę za sobą. Po kilku metrach kierowca, słysząc jej krzyki, spojrzał w lusterko i się zatrzymał. Prowadzący autobus na pewno nie zrobił tego umyślnie, ale nie powinien zamykać drzwi do momentu aż się upewni, że wszyscy pasażerowie bezpiecznie opuścili pojazd - ocenia mł. asp. Marcin Koper.

Komentuj

Ogłoszenia

Dzień Motocyklisty na Torze Poznań
5 lipca 2009 | 0

aa18e34fc5012ceeb3b9ff9ac182de8bbb7b4ff7

(Fot. PD@N 306-1 aw)

W środę, 15 lipca 2009 Automobilklub Wielkopolski

zaprasza wszystkich  motocyklistów-amatorów

do udziału w zajęciach z

doskonalenia techniki jazdy motocyklem na Torze Poznań.


Będzie to pierwsza edycja “Dnia Motocyklisty”, którego założeniem jest umożliwienie wszystkim poruszającym się na co dzień po drogach publicznych motocyklistom podniesienia i ćwiczenia swoich dotychczasowych umiejętności pod okiem doświadczonych instruktorów.

Program:
8.00 otwarcie biura imprezy
8.30 rozpoczęcie pomiaru głośności (dopuszczalna norma to 98 dB)
9.00 – 9.30 wykład o zasadach poruszania się po torze, o bezpieczeństwie oraz podział na grupy
9.30 – 10.15 opis motocykla i zasad jego obsługi
10.30 – 12.30 jazdy po torze wraz z ćwiczeniami ze sprawności prowadzenia motocykla
12.30 – 13.00 przerwa  - lunch
13.00 – 14.45 jazdy po torze z ćwiczeniami
15.00 – 18.00 jazda z podziałem na grupy jak podczas cotygodniowego doskonalenia jazdy motocyklem

Komentuj
Szukamy najstarszego OSK - dalsze zgłoszenie (3)
5 lipca 2009 | 1

0e06ceca21df18d0eb9a6891a36b0a3b775ece7c 

(303-4jk)

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS zachęcona pojawiającymi się informacjami o jubileuszach działania wielu ośrodków szkolenia kierowców postanowiła skorzystać z okazji i zaprezentować szkoły działające od wielu lat. Chcielibyśmy odszukać szkołę najstarszą. Zapraszamy ośrodki do przesyłania kopii z dokumentów ich rejestracji (wystarczy w formacie PDF, jpg czy gif). Utworzymy swoisty ranking. Każdą – bez wyjątku – zgłoszoną szkołę bezpłatnie zareklamujemy. Tymczasem nie określamy terminów, nie obiecujemy nagród, ale będziemy się starali zdobyć sponsorów. Postarajcie się i Państwo. Poszperajcie w swoich szufladach, w dokumentach swoich ojców, popytajcie znajomych. Może uda nam się wspólnie odszukać tę najstarszą już niestety historyczną, ale też tę najstarszą jeszcze działającą. Może wspólnie opiszemy taki maleńki kawałeczek historii naszego kraju. Niecierpliwie czekamy na kolejne materiały.

Z poważaniem J. Michasiewicz (news@prawodrogowe.pl)

Uwaga zaczynamy wpisywać:

Nazwa ośrodka

Właściciel

Adres ośrodka/adres www

Data rejestracji

 

OSK

AUTO SZKOŁA

 

Jerzy Milewski

Poznań/http://www.autoszkola.poznan.pl/index.php?mod_id=3

Czerwiec 1983

 

Liga Obrony Kraju Ośrodek Szkolenia Kierowców

w Poznaniu

 

Jolanta Szymczak - kierownik osk

Poznań/ ul. Czechosłowacka 108

www.lok.org.pl

22.04.1976 r.

0688bce30b454df5cedfe284f3b647461512cf96

(306-10 lok)

Komentuj
Egzaminy łączone tj. teoria i praktyka w jednym terminie
5 lipca 2009 | 0

c52117f70176f98278ae5992a13d28a9fb95cc7e 

(306-18word)

Szanowni Państwo!

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Szanownych Klientów, dla osób po raz pierwszy składających dokumenty od 15 lipca 2009 r. wprowadzamy egzaminy łączone tj. teoria i praktyka w jednym terminie.

W związku z powyższym od 14 lipca 2009 r. nie przyjmujemy zgłoszeń telefonicznych na egzaminy teoretyczne.

Powyższe zmiany podyktowane są wejściem w życie od dnia 9 maja 2009 r. rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów.

Z poważaniem
Mirosław Suchoń
WORD w Bielsku-Białej

Komentuj
Szkolenia w zakresie kwalifikacji wstępnych
5 lipca 2009 | 0

d653ff75f6c1cfde71ea1732755f851b2301123d(306-11)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego informuje, że w miesiącu wrześniu planowane jest rozpoczęcie następujących szkoleń dla kierowców wykonujących przewozy drogowe:

-kwalifikacja wstępna w zakresie kategorii D,DE,D1, D1E prawa jazdy

-kwalifikacja wstępna w zakresie kategorii C,CE,C1,C1E prawa jazdy

-kwalifikacja wstępna uzupełniająca w zakresie kategorii D,DE,D1,D1E prawa jazdy

-kwalifikacja wstępna uzupełniająca w zakresie C,CE,C1,C1E prawa jazdy

-szkolenie okresowe w zakresie kategorii D,DE,D1,D1E lub C,CE,C1,C1E prawa jazdy.

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie
ul. Odlewnicza 8, 03-231 Warszawa

pon.-pt. - 8.00-16.00
tel. (22) 59-76-700; fax (22) 59-76-701
e-mail: sekretariat@word.waw.pl

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
6 lipca 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
5 lipca 2009 | 0

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

(1-2009)

Komentuj