1 kwietnia 2011 |
1
Na gorąco:
(Fot.: PD@N 382-65)
1.4.2011: Komunikat Zarządu Głównego OZPTD
W dniu 31 marca br. TVN 24 w programie Prosto z Polski ujawnił szokujące wypowiedzi 3 wykładowców zatrudnionych w Ośrodkach Szkolenia OZPTD. Związek pragnie wyrazić ubolewanie z powodu nieprofesjonalnego zachowania pracujących na jego rzecz osób i jednocześnie oświadcza, że ich postępowanie było niezgodne ze standardami obowiązującymi podczas szkoleń kierowców realizowanych przez OZPTD.
Zarząd Główny OZPTD podjął następujące decyzje:
- natychmiastowe rozwiązanie umów zawartych z wykładowcami przedstawionymi w programie,
- zawieszono w wykonywaniu czynności dyrektora ds. szkoleń do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy,
- od kwietnia br. zostanie zaostrzony wewnętrzny nadzór nad związkowymi ośrodkami szkolenia,
- wprowadzony zostanie stały monitoring prowadzonych zajęć.
- rozważane są także inne działania organizacyjne i kadrowe mające na celu przeciwdziałanie ewentualnym patologicznym zjawiskom.
Ponieważ ujawnione w programie zachowanie wykładowców może nosić znamiona przestępstwa, Związek powiadomi prokuraturę o możliwości jego popełnienia.
OZPTD informuje:
- wszyscy pracujący dla Związku instruktorzy posiadają formalne kwalifikacje do prowadzenia zajęć - w większości kierunkowe wyższe wykształcenie oraz wieloletnie doświadczenie w pracy na stanowiskach związanych z transportem drogowym lub bezpieczeństwem ruchu drogowego,
- związek organizuje cykliczne szkolenia dla wykładowców prowadzone przez wybitnych specjalistów polskich i zagranicznych m.in. szkolenia z zakresu mocowania ładunku prowadzili specjaliści z niemieckiego TÜV Nord.
- wykładowcy Związku byli i są obecnie uczestnikami projektu szkoleniowego "Wzrost Kompetencji Kadry OSK" realizowanego przez Instytut Transportu Samochodowego. W jego trakcie uczestniczyli w zajęciach prowadzonych przez psychologów, specjalistów z zakresu andragogiki i etyki. Ich udział w projekcie ma się zakończyć uzyskaniem certyfikatu kompetencji zawodowych. Mając na uwadze nasze działania na rzecz doskonalenia kadry wykładowców, jesteśmy tym bardziej zbulwersowani i zszokowani zachowaniem osób wskazanych w materiale TVN.
Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego pragnie podziękować dziennikarzom za ujawnienie niedopuszczalnego zachowania niektórych naszych wykładowców i jednocześnie przeprosić opinię publiczną, kierowców - uczestników zajęć pokazanych w programie oraz ich pracodawców za zaistniałą sytuację.
Jednocześnie pragniemy wskazać, że OZPTD podjął ogromne nakłady finansowe i organizacyjne by sprostać wymogom rozporządzenia MI w sprawie szkoleń kierowców, posiadamy jako nieliczni w Polsce pojazdy spełniające wszelkie wymagania do prowadzenia zajęć. Zdawalność na egzaminach państwowych kursantów realizujących zajęcia na kwalifikację wstępną i kwalifikację wstępną przyśpieszoną wynosi 98%. Powinno to zatem świadczyć o wadze jaką do jakości prowadzonych szkoleń przykładamy. Warto jeszcze przypomnieć program telewizyjny TVN Turbo "Jazda polska" zrealizowany z wykorzystaniem naszych pojazdów, w którym pragnęliśmy zwrócić uwagę na kwestie bezpiecznego poruszania się samochodów ciężarowych i stosownego zachowania kierowców pojazdów osobowych.
Zarząd Główny OZPTD
Komentuj →
24 marca 2011 |
0
Polska może stracić 46 miliardów złotych, bo nie wprowadziła unijnej dyrektywy - czytamy w "Rzeczpospolitej". I dalej czytamy: 19 grudnia ubiegłego roku minął termin, do którego polskie władze powinny wprowadzić zapisy dotyczące bezpieczeństwa na drogach. UE wydała je, by radykalnie obniżyć liczbę śmiertelnych wypadków. - Niewprowadzenie dyrektywy do polskich przepisów oznacza co najmniej zamrożenie, jeśli nie cofnięcie unijnych dotacji - alarmuje poseł PiS Jerzy Polaczek, minister transportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. To on odkrył, że tak ważny termin został przegapiony. Dziennik przypomina, iż Komisja Europejska może nie przekazać Polsce pieniędzy, albowiem właśnie spełnienie unijnych wymagań jest warunkiem koniecznym do otrzymania dotacji na budowę dróg. Dodatkowo Polskę może czekać postępowanie karne o naruszenie unijnego prawa, wszczynane standardowo, ale też możliwość utraty miliardów euro. Dyrektywa nakazuje przeprowadzenie ocen pod kątem bezpieczeństwa ruchu i okresowe zewnętrzne audyty. Obowiązkowo trzeba to robić przy inwestycjach na drogach należących do Transeuropejskiej Sieci Transportowej. W Polsce dotyczy to ponad tysiąca kilometrów.
Ministerstwo Infrastruktury: Informacja w sprawie artykułu Rzeczpospolitej “Uciekną miliardy na budowę dróg?"
W związku z artykułem red. J. Kałuckiego “Uciekną miliardy na budowę dróg?", opublikowanym w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej, poniżej zamieszczamy następującą informację.
Nie ma zagrożenia utraty środków. Komisja Europejska jest świadoma, że pomimo braku wdrożenia dyrektywy 2008/96/we, Polska będzie przestrzegać wszystkich jej wymagań. Sprawa ta była dwukrotnie dyskutowana z przedstawicielami KE. Na prośbę Komisji Europejskiej wyrażoną w piśmie z kwietnia 2010 r. wnioski o dofinansowanie dla projektów GDDKiA są uzupełniane o informacje odnośnie sposobu wdrożenia zapisów dyrektywy w przypadku danej inwestycji. Z kolei w październiku 2010 r. KE przekazała stronie polskiej pismo z prośbą o przekazanie horyzontalnej informacji odnośnie wdrożenia dyrektywy w kontekście realizacji projektów współfinansowanych ze środków UE. Jednocześnie KE podkreśliła, że ma pełną informację odnośnie sytuacji projektów GDDKiA i nie ma w tym zakresie zastrzeżeń (cyt: “I am aware that GDDKiA has already undertaken steps to incorporate this into daily routine(...)”), co potwierdzone jest dodatkowo wydawaniem przez KE decyzji akceptujących projekty GDDKiA.
Do momentu wdrożenia dyrektywy audyty bezpieczeństwa ruchu drogowego wykonywane są zgodnie z wymogami dyrektywy przez beneficjatów środków UE. W przypadku Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad audyty wykonywane są na podstawie zarządzenia GDDKiA nr 42 z dnia 3 września 2009 r. w sprawie oceny wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego projektów infrastruktury drogowej dla wszystkich dróg a nie tylko dla dróg leżących w sieci TEN-T.
W przypadku miast realizujących projekty drogowe z wykorzystaniem środków UE, została przekazana przez Ministerstwo Infrastruktury informacja o obowiązku stosowania wymogów dyrektywy. W chwili obecnej przygotowywany jest projekt zaleceń MI dla beneficjentów funduszy UE. Projekt zaleceń będzie omawiany w kwietniu br. na seminarium organizowanym przez MI, w którym udział wezmą przedstawiciele Komisji Europejskiej, inicjatywy Jaspers oraz beneficjenci POIiŚ realizujący projekty drogowe w miastach na prawach powiatu.
Wdrożenie dyrektywy nastąpi do końca bieżącego roku i polegać będzie na zmianie 6 ustaw regulujących przygotowanie, budowę oraz eksploatację dróg publicznych. Obecnie projekt założeń konsultowany jest z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego. Po zaopiniowaniu projektu przez KWRiST projekt rozpatrywany będzie na przełomie kwietnia i maja przez Komitet Stały rady Ministrów, a następnie przez Radę Ministrów.
Wyjaśnienie GDDKiA: GDDKiA działa zgodnie z dyrektywą UE o zarządzaniu bezpieczeństwem infrastruktury drogowej. Środki europejskie niezagrożone.
Od 2009 roku projekty drogowe przygotowywane i realizowane w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podlegają zasadom określonym w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego z 19 grudnia 2008 o zarządzaniu bezpieczeństwem infrastruktury drogowej (2008/96/WE). W związku z tym nie ma najmniejszego ryzyka utraty w tym zakresie jakichkolwiek środków unijnych.
Zgodnie z zarządzeniami Generalnego Dyrektora - nr 17 z dnia 11 maja 2009 r. w sprawie stadiów i składu dokumentacji projektowej dla dróg i mostów w fazie przygotowania zadań (Tekst zarządzenia 17, załącznik) oraz nr 42 z dnia 3 września 2009 r. w sprawie Oceny wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz Audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego (Tekst zarządzenia 42, załącznik 1 cz.I, załącznik 1 cz.II, załącznik 1 cz.III, załącznik 2, załącznik 3) - wprowadzono obowiązek przeprowadzania Ocen wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego i Audytów BRD dla dróg wchodzących w skład transeuropejskiej sieci drogowej oraz dla dróg nie wchodzących w skład transeuropejskiej sieci drogowej, których budowa lub przebudowa jest w całości lub w części finansowana ze środków Wspólnoty.
Na prośbę Komisji Europejskiej wyrażoną w piśmie z kwietnia 2010 r. wnioski o dofinansowanie dla projektów GDDKiA są uzupełniane o informacje odnośnie sposobu wdrożenia zapisów dyrektywy w przypadku danej inwestycji.
Z kolei w październiku 2010 r. Komisja Europejska przekazała stronie polskiej pismo, gdzie zawarto m.in. stanowisko, że takie działanie GDDKiA, czyli wprowadzenie wewnętrznych zasad wynikających z dyrektywy i każdorazowe zawieranie tej informacji we wnioskach o dofinansowanie, daje Komisji pełną informacje o sytuacji projektów GDDKiA i nie ma w tym zakresie zastrzeżeń (cyt: “I am aware that GDDKiA has already undertaken steps to incorporate this into daily routine(...)”), co potwierdzone jest dodatkowo wydawaniem przez Komisję decyzji akceptującej projekty GDDKiA.
Warto zaznaczyć, że w pierwszej połowie 2010 roku wprowadzono także zmiany instytucjonalne i organizacyjne w GDDKiA powołując odpowiednie komórki odpowiedzialne za realizację zapisów dyrektywy – Wydział Audytu BRD i Wydział Analiz i Kontroli BRD.
Po tej reorganizacji oraz w oparciu o wprowadzone wewnętrzne regulacje GDDKiA stosuje zapisy dyrektywy na etapach:
- przygotowania inwestycji – poprzez ocenę wpływu projektów infrastruktury na bezpieczeństwo ruchu, audyt BRD Koncepcji Programowej i audyt BRD Projektu Budowlanego;
- realizacji inwestycji – poprzez kontrole bezpieczeństwa robót drogowych, audyt BRD przygotowania drogi do otwarcia;
- użytkowania drogi – poprzez audyt BRD w początkowej fazie użytkowania, analizy przyczyn wypadków, kontrole bezpieczeństwa.
Zadania wynikające z dyrektywy realizowane są w GDDKiA na podstawie Instrukcji Ocen i Audytu BRD, które na nasze zlecenie przygotowały Politechniki Gdańska i Krakowska.
Podkreślamy, że GDDKiA rozpoczęła działania w zakresie kompleksowego zarządzania bezpieczeństwem na drogach już w 2000 roku (do tej pory przeszkolono ok. 150 audytorów BRD), a następnie:
- opracowano Instrukcję dla Audytorów BRD w latach 2002-2004
- wprowadzono Zarządzenia nr 12 Generalnego Dyrektora Dróg Krajowychi Autostrad z dnia 24 kwietnia 2004 r. – w sprawie Audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego
-zrealizowano pilotażowy program przeprowadzania Audytu BRD dla wybranych 85 projektów drogowych – 2006 r.
- opracowano wymagania formalne i merytoryczne dla Audytorów BRD
- okresowe kursy doszkalające dla Audytorów BRD.
i w konsekwencji:
- wprowadzono Zarządzenie nr 17 Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia 11.05.2009 r. w sprawie stadiów i składu dokumentacji projektowej dla dróg i mostów w fazie przygotowania zadań, uwzględniające przeprowadzanie Ocen BRD i Audytów BRD
- wprowadzono Zarządzenie nr 42 Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia 03.09.2009 r. w sprawie oceny wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego projektów infrastruktury drogowej
- opracowano w październiku 2009 nową Instrukcję dla Audytorów BRD przeprowadzania Ocen wpływu na BRD oraz Audytu BRD, spełniającą wymogi Dyrektywy.
Komentuj →
22 marca 2011 |
0
Rząd na swoim cotygodniowym posiedzeniu zajmował się m.in. projektami rozporządzeń dotyczących opłaty elektronicznej za przejazd po drogach krajowych (lub ich odcinkach). Opłata elektroniczna zastąpi funkcjonującą obecnie opłatę ryczałtową (czyli tzw. system winietowy).
Komunikat z posiedzenia Rady Ministrów: 1 lipca ruszy system poboru opłaty elektronicznej. Będzie ona pobierana za przejazd wybranymi autostradami, drogami ekspresowymi i odcinkami dróg krajowych. Na początku będzie to 1565 km dróg zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Obowiązek ponoszenia opłaty elektronicznej ma dotyczyć trzech kategorii pojazdów. Będą to pojazdy samochodowe o masie powyżej 3,5 tony i poniżej 12 ton; pojazdy samochodowe o masie co najmniej 12 ton; autobusy niezależnie od ich masy. Wysokość stawek opłaty będzie wynosić od 0,20 do 0,53 zł/km dla autostrad i dróg ekspresowych oraz od 0,16 do 0,42 zł/km dla pozostałych dróg krajowych.
Uruchomienie systemu oznacza wdrożenie zasad: “użytkownik płaci” i “zanieczyszczający płaci”, bowiem stawki będą różnicowane ze względu na emisję spalin. Docelowo opłatą elektroniczną zostaną objęte wszystkie odcinki autostrad, dróg ekspresowych oraz wybrane odcinki dróg krajowych.
Szacuje się, że od lipca 2011 r. do czerwca 2018 r. wpływy z opłaty wyniosą 14,2 mld zł i trafią do Krajowego Funduszu Drogowego.
Drogi, na których będzie pobierana opłata elektroniczna oraz wysokości stawek opłaty, określa przyjęte przez rząd rozporządzenie. Rada Ministrów wydała także rozporządzenie w sprawie obliczania maksymalnej stawki opłaty elektronicznej, które zacznie obowiązywać po 14 dniach od daty publikacji w Dzienniku Ustaw.
Ile wyniosą opłaty za przejazd 100 km
Autostrady i drogi ekspresowe
? Ciężarówka o masie ponad 12 ton i normie Euro 4 – 37 zł
? Autobus o normie Euro 5 – 20 zł
Drogi krajowe
? Samochód ciężarowy poniżej 12 ton o normie Euro 5 – 16 zł
? Autobus o normie Euro 2 lub niższej – 32 zł
Komentuj →
22 marca 2011 |
0

(Fot.: PD@N 382-62)
Burmistrz może odmówić przyznania licencji na na wykonywanie transportu drogowego taksówkarzowi, który został wcześniej skazany prawomocnie za przestępstwo drogowe. Według ustawy o transporcie drogowym popełnienie umyślnego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji jest równoznaczne z utratą "dobrej reputacji" osoby, która chce prowadzić przedsiębiorstwo taksówkowe. - Przedsiębiorcy z racji udzielonej licencji wykonując przewozy powinni cieszyć się pełnym zaufaniem osób, które korzystają lub zamierzają skorzystać z ich usług - stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z 1 lutego 2011 r. - sygnatura akt: II GSK 127/10), który nie zgodził się z tezą, że przepis ten narusza konstytucyjną zasadę swobody prowadzenia działalności gospodarczej.
Uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1 lutego 2011 r. - sygnatura akt II GSK 127/10
Wyrokiem z dnia 22 października 2009 r., sygn. akt III SA/Lu 242/09, Wojewódzki Sąd Administracyjny w L. oddalił skargę S. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w C. z dnia [...] kwietnia 2009 r., nr[...], o odmowie udzielenia licencji na wykonywanie transportu drogowego.
Sąd I instancji orzekł w następującym stanie faktycznym sprawy:
Decyzją z dnia [...] lutego 2009 r., nr [...], Burmistrz K. odmówił S. P. (dalej także strona, skarżący) udzielenia licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką na obszarze Gminy Miejskiej K. pojazdem marki A. nr rej. [...].
Po rozpoznaniu odwołania strony, Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) w C., decyzją z dnia [...] kwietnia 2009 r., nr [...], utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że zgodnie z art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. a/ ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.) przedsiębiorcy udziela się licencji, jeżeli spełnia wymóg dobrej reputacji, a wymóg ten nie jest spełniony, jeśli osoba ubiegająca się o licencję została skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Zdaniem SKO, S. P. nie spełnia tego wymogu, bowiem w dniu 3 marca 2008 r. został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w K. (sygn. akt II K 42/08) za popełnienie umyślnego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.
Oddalając skargę S. P. na powyższą decyzję WSA w L. stwierdził, że podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji, której udziela się przedsiębiorcy, jeżeli spełnia on wymogi dobrej reputacji (art. 5 ust. 3 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym). Wymóg dobrej reputacji - zgodnie z art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. a/ cyt. ustawy - nie jest spełniony lub przestał być spełniany, jeśli osoba została skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. W związku z powyższym Sąd podzielił stanowisko organu, że skarżący nie spełniał wymogu dobrej reputacji, a tym samym ustawowej przesłanki do udzielenia licencji na podjęcie i wykonywanie transportu drogowego.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w L. z dnia 22 października 2009 r., sygn. akt III SA/Lu 242/09, wniósł S. P. Strona wnosząca skargę kasacyjną zaskarżyła powyższy wyrok całości, żądając jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania WSA w L. oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., powoływanej dalej jako p.p.s.a.) strona zarzuciła naruszenie prawa materialnego, to jest art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. a/ ustawy o transporcie drogowym w zw. z art. 2 Konstytucji RP przez błędną językową wykładnię przepisu sprowadzającą się do uznania, iż fakt skazania powoduje brak dobrej reputacji, podczas gdy wykładnia celowościowo-funkcjonalna prowadzi do wniosku, iż z chwilą wykonania wyroku karnego, tj. zapłaty grzywny i upływu okresu zakazu prowadzenia pojazdu mechanicznego, wyrok ten nie może powodować dla skazanego żadnych negatywnych skutków, które nie wynikają z treści wyroku, gdyż byłoby to sprzeczne z wynikającą z zasady demokratycznego państwa prawnego, zasadą zakazu nadmiernej ingerencji w prawa jednostki, co oznacza, iż skarżącemu powinna być przyznana licencja, gdyż spełnia wymóg dobrej reputacji.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w C. nie skorzystało z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Wbrew zarzutom skargi, Sąd I instancji nie dokonał wadliwej wykładni mającego w sprawie zastosowanie art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. a/ ustawy o transporcie drogowym, skoro zgodnie z tym przepisem przyjął, iż skarżący nie spełnił warunku do udzielenia mu licencji, gdyż nie spełnił wymogu dobrej reputacji, o jakiej mowa w tym przepisie. W sprawie zaś było bezsporne, że skarżący został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.
Zauważyć przy tym należy, że w omawianym przepisie jednoznacznie zdefiniowano pojęcie "wymogu dobrej reputacji", a więc nie zachodziła potrzeba dokonywania przez Sąd I instancji wykładni celowościowo-funkcjonalnej tego przepisu. Zresztą sięgając również do tej ostatniej wykładni trudno byłoby bronić poglądu, iż racjonalny ustawodawca zezwala na zawodowe wykonywanie transportu drogowego taksówką przedsiębiorcom, którzy wcześniej byli już karani za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.
Nie powinno bowiem budzić wątpliwości, iż przedsiębiorcy z racji udzielonej licencji wykonując przewozy powinni cieszyć się pełnym zaufaniem osób, które korzystają lub zamierzają skorzystać z ich usług.
Z powyższych względów trudno też podzielić pogląd, iż zaskarżony wyrok Sądu I instancji narusza art. 2 Konstytucji RP. Zasada wolności gospodarczej, o której mowa w art. 22 Konstytucji RP, nie jest wartością absolutnie chronioną. Ograniczenie wolności gospodarczej jest bowiem dopuszczalne w drodze ustawy ze względu na ważny interes publiczny, a taka sytuacja ma miejsce na gruncie ustawy o transporcie drogowym w okolicznościach niniejszej sprawy.
Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a.
Dobra reputacja: Taksówkarz, aby otrzymać licencję musi mieć tzw. ”dobrą reputację”. Czyli - nie może być prawomocnie skazany za przestępstwo umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów, środowisku, warunkom pracy i płacy albo innym przepisom dotyczącym wykonywania zawodu a także przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu oraz przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Nie może też być wydany wobec niego zakaz wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego. Wymóg dobrej reputacji dotyczy także członków zarządu lub osób zarządzających w spółce. Wymóg dobrej reputacji określony w: art. 5 ust.3 pkt.1 Ustawy o transporcie drogowym z dnia 06.09.2001 roku (Dz. U. nr 125 poz. 1371 z późn. zm.).
Komentuj →
30 marca 2011 |
0
Na gorąco:


(Fot.: PD@N 382-61 i 69)
W reportażu emitowanym w programie "Prosto z Polski w TVN 24". Reporter nagrał szkolenia dla kierowców TIR-ów, na których mogli oni usłyszeć między innymi "wal po osobówce - jest poniżej twoich nóg". Na szkoleniu uczono jak fałszować podpisy i powodować wypadek, by nie narażać ładunku. Obowiązkowe szkolenia, które powinny trwać 35 godzin trwało - jak ujawniło TVN 24 - np. dwie. Ich uczestnicy uczyli się jak rozpychać się tirem na drodze. Jak podał TVN 24, nagrania, które dokumentują patologiczne szkolenia kierowców zawodowych w ramach obowiązkowych szkoleń okresowych, zostały wykonane w grudniu i styczniu w kilku ośrodkach szkoleniowych w Polsce - Kielcach, Kościerzynie i Bralinie. Szkolenia mające służyć podniesieniu bezpieczeństwa na drodze i zaznajomieniu się ze zmieniającymi się przepisami, kierowcy samochodów ciężarowych muszą przechodzić co pięć lat. Szkolenie zorganizowało Ogólnopolskie Zrzeszenie Pracodawców Transportu Drogowego.
Komentuj →
27 marca 2011 |
0
We Wrocławiu od 7 marca br. obowiązuje ustawa zakazująca ciężarówkom powyżej 18 ton wjazdu do miasta w wyznaczonych godzinach. Decyzja wzbudziła wiele dyskusji, szczególnie w branży TSL. Zakaz wjazdu do miasta nie stanowi dla firm transportowych większego utrudnienia, jeśli istnieją alternatywne drogi objazdowe, tak jak to jest w przypadku Warszawy. Rozsądne przeniesienie ruchu ciężarowego na wyznaczone trasy może nawet wpłynąć korzystnie na proces realizacji dostaw - mówi Maciej Ulatowski, dyrektor oddziału Rohling Suss Logistics we Wrocławiu. - Władze Wrocławia takiej możliwości nie gwarantują, a co więcej, o zakazie poinformowały za pośrednictwem mediów dosłownie kilka dni przed jego wprowadzeniem – podkreśla Ulatowski. Przykład Wrocławia pokazuje, że urzędnicy mogą wprowadzić zakaz wjazdu do miasta bez żadnych konsultacji z przedsiębiorcami, co gorsze – bez alternatywnego rozwiązania.
Komentuj →
25 marca 2011 |
0

(Fot.: PD@N 382-63)
W parlamencie swoją ścieżkę legalizacyjną przechodzi nowela ustawy – Prawo o ruchu drogowego w zakresie przepisów regulujących ruch rowerzystów.Na potrzebę tych zmian niewątpliwie wskazuje fakt, że Polska ma rekordową w Unii Europejskiej liczbę zabitych na drogach rowerzystów: na milion mieszkańców aż 16 zabitych rowerzystów. Nowe Prawo o ruchu drogowym wprowadza kilka ważnych pojęć wśród nich. "śluza dla rowerów". Jest to duży, na ogół czerwony prostokąt namalowany na jezdni pomiędzy skrzyżowaniem a samochodami czekającymi w kolejce na światłach. Rowerzysta omija stojącą kolejkę samochodów i ustawia się przed nimi. Dzięki temu rowerzysta jest bardziej widoczny, więc o wiele łatwiej i bezpieczniej skręca w lewo, a także unika zajechania drogi przez skręcający samochód w prawo.

(Fot.: PD@N 382-64)
Pierwsza śluza rowerowa: Powstała we Wrocławiu w sierpniu 2010 r. Rowerzyści muszą stać w korku wraz z samochodami. Mogą ominąć stojące na światłach samochody i zatrzymać przed nimi na wlocie skrzyżowania. Śluza rowerowa jest to część pasa ruchu, przeznaczona do zatrzymania wyłącznie rowerów. Znajduje się między linią zatrzymań dla samochodów a skrzyżowaniem. Rowerzyści w śluzie na zielonym świetle ruszają jako pierwsi - co jest dla nich ułatwieniem. Są też doskonale widoczni. Kierowcy stojących na światłach pojazdów widzą ich lepiej, niż gdyby stali obok, często w martwym polu widzenia. W ten sposób śluza rowerowa poprawia bezpieczeństwo. Wrocławskim śluzom towarzyszy nowy rodzaj sygnalizatora - trójkomorowy (światło czerwone, żółte, zielone) z dodatkowym symbolem roweru.Śluzy są powszechnie stosowane na świecie. Spotyka się dwa podstawowe rodzaje śluz rowerowych: klasyczne, w przedłużeniu pasa ruchu dla rowerzystów w jezdni (czasem - jak we Wrocławiu - bez takiego pasa) lub śluzy do obsługi relacji skrętnych. Wówczas są umieszczone obok przejazdu rowerowego i rowerzyści zmieniający kierunek oczekują na zielone światło nie blokując ruchu innym rowerzystom.
Komentuj →
25 marca 2011 |
0
Dwaj Czesi przebierali się za policjantów i zatrzymywali samochody do kontroli. Jak mówią policjanci z Nowego Jiczyna - ofiarami oszustów padali przede wszystkim Polacy.Jadąc przez sąsiadujący z Polską morawsko-śląski kraj, zostałeś zatrzymany przez policjantów i zapłaciłeś mandat? Okazuje się, że mogłeś paść ofiarą oszustów. Oszuści – jak sądzono - działający od początku roku wpadli w ręce policji. Policjanci ustalili, że od zeszłorocznego lata mężczyźni poruszający się Skodą Octavią i Fordem Mondeo zatrzymywali na odcinku pomiędzy Ostrawą i Frydkiem Mistkiem do "kontroli" auta na zagranicznych numerach rejestracyjnych. Ubrani byli w stroje przypominające policyjne mundury, więc kierowcy łatwo się nabierali. Ich ofiarami padali najczęściej Polacy. Mężczyźni zarobili w ten sposób po około 3 tys. zł. Teraz grozi im do trzech lat więzienia. W przypadku skazania przebierańców kierowcy ukarani przez nich mandatem będą mogli domagać się zwrotu pieniędzy.
Popatrzcie Państwo jak wyglądają prawdziwi czescy policjanci drogowi:

(Fot.: PD@N 382-5) ^ Fot: Policie České Republiky
Komentuj →
24 marca 2011 |
0
Uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia - czyli tzw. stalking - będzie karany. Ustawę właśnie podpisał prezydent Bronisław Komorowski. Za nękanie sąd będzie mógł uznać wykonywanie licznych telefonów do ofiary, wysyłanie jej sms-ów, śledzenie, ale też obdarowywanie ofiary prezentami, których ona sobie nie życzy. Do 3 lat więzienia będzie grozić również osobom wykorzystującym wizerunek pokrzywdzonego lub inne jego dane osobowe w celu wyrządzenia mu szkody majątkowej lub osobistej, np. przez zamawianie na jego koszt towarów oraz tworzenie, bez jego wiedzy, kont osobistych na portalach społecznościowych, podszywając się pod taką osobę. W nowelizacji przewidziano, że w przypadku, gdy sprawca nękania doprowadzi poszkodowanego do próby samobójczej, to będzie mógł trafić do więzienia nawet na 10 lat.
W polskim ustawodawstwie stalking nie był znany. Niestety zjawisko odnotowano, jak wynika z przeprowadzonych w 2009 r. badań wynika, co dziesiąty pytany Polak uważa, iż był ofiarą stalkingu. Ministerstwo Sprawiedliwości, które było inicjatorem zmian w prawie dotyczących tej kwestii, argumentowało, że przepisy dotyczące czynów mogących być zakwalifikowane jako stalking były rozproszone i nie oddawały w sposób kompletny istoty tego przestępstwa.
Ustawa z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny:
(...) 2) po art. 190 dodaje się art. 190a w brzmieniu:
“Art. 190a § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.”.
Komentuj →
24 marca 2011 |
0
Prezydent RP podpisał:
- Ustawę z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy - Prawo o miarach - podpisana 24 marca 2011 r.;
- Ustawę z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny - podpisana 24 marca 2011 r.
Komentuj →
23 marca 2011 |
1

(Fot.: PD@N 376-43)
Od kilku już miesięcy, przypomnijmy - po opublikowaniu ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami - trwa dyskusja o zmianach w systemie szkolenia. Na naszych łamach o tzw. suer ośrodkach zabrał głos Maciej Wroński. Po raz kolejny publikujemy Państwa opinie, cieszy nas, że nie są jednoznacznie krytyczne, proponujecie konkretne, również szczegółowe rozwiązania, oceńcie to sami:
Kuba:Piszę to trochę przekornie: 0 ale to właśnie super ośrodki powinny prowadzić wykłady w obecnym systemie, gdyż jest gwarancja, że zrobią to dobrze. Natomiast małe ośrodeczki, które często w ogóle wykładów nie robią, powinny robić je w formie e-learningowej, gdyż była by choć malutka gwarancja, że cokolwiek zostanie przeprowadzone:)
Jan: oj głupotki piszesz głupotki kolego, super osk oby nie powstały nic nie zrobią bo ich interes to wyższe kategorie one nie specjalizują się w kat B w kat B specjalizują się te małe uczciwe osk ciężko tyrając za grosze niestety, ale taki jest rynek.
Mariusz: Przy obecnym stanie populacji polskiego społeczeństwa, to wszystkie ośrodki cienko przędą. Najlepszym miernikiem super OSK powinna być zdawalność, np. na poziomie 45% szkoła, która uzyska wynik 15% powinna przestać istnieć; a możliwość powrotu do biznesu przez ponowny kurs na instruktora po roku czasu. Dodatkowo cena egzaminu państwowego teoretycznego 100zl i egzamin praktyczny 400zl. i przy takich kwotach i kryteriach każdy normalny człowiek wybierze odpowiednią szkołę i zainwestuje ( inwestycja w siebie ) dobrze pieniądze. jeśli chodzi o e-learing tylko popsuje przyswajanie wiedzy. ile będziemy mieli pewności ze ta osoba, która siedzi przed komputerem to "nasz" kursant? (o ile w ogóle będzie tam siedziała jakaś osoba;) ) pozdrawiam.
Mariusz: Super OSK, jest to dobra rzeczy tylko... Do oznaczenia e'learningu ok - bo łatwiej kontrolować, zobaczcie ile kontroli maja OSK, niektóre nigdy nie miały. Do dziś kwitnie handel dokumentami w tych najmniejszych OSK... brak podatków do US brak ewidencji godzin doszkalających... to jest problem uczciwej konkurencji, jeśli dziś wy płacicie podatki a inni nie to jesteście stratni o 20%... To nie wykłady z marketingu... przepraszam. Całe życie uważam, że powinno być 1/2 OSK zlikwidowana, (ograniczenie do zawodu, aby nie każdy instruktor miał OSK) wymogi do otwarcia OSK są za małe, wiem zaraz tu odezwą się instruktorzy i mnie za krzyczą, ale tu chodzi o poprawę szkolenia i bezpieczeństwa na drogach. Często to właśnie pojedynczy instruktorzy uczą źle, bo nie ma z kim konsultować zmian... można tu wymieniać... swoboda działalności - jestem za, ale 1 instruktor = OSK WETO!
Komentuj →
23 marca 2011 |
0
W Londynie kierowcy za pozostawienie pojazdu z włączonym silnikiem otrzymują mandaty. A przed nimi za to niepotrzebne emitowanie spalin do środowiska podwyżka mandatowa. W Polsce - jak to sprostowali nasi Czytelnicy - art. 60 ust. 2 pkt 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym mówi:
Art. 60 (Zakazy dla kierujących pojazdami)
2. Zabrania się kierującemu:
3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze.
Warunek jest tylko taki, ze silnik musi pracować powyżej jednej minuty. Problem jest tylko z ciężarówkami, które zaparkowane są na wyznaczonych parkingach i kwestia dotycząca układu hamulcowego.
Komentuj →
23 marca 2011 |
0
Mikrobus, którego kierowca przewoził dwukrotnie więcej dzieci niż to dozwolone, zatrzymała policja w Imielinie. Mikrobusem iveco zarejestrowanym na przewóz 20 osób, jechały 43 osoby, w tym 40 przedszkolaków. Dzieci siedziały na dwuosobowych siedzeniach czwórkami. Te, którym nie udało się usiąść, stały z opiekunami w przejściu. Po sprawdzeniu, że mercedes został zarejestrowany na przewóz 20 osób, kierowca został ukarany mandatem - zgodnie z aktualnym taryfikatorem przewidującym w tym wypadku mandat do 500 zł. Policjanci analizują teraz, czy kierowca może usłyszeć zarzut spowodowania zagrożenia zdrowia lub życia przewożonych dzieci – donosi katowicka “Gazeta pl”. Nas ciekawi jak opiekunowie przewożonych dzieci mogli i dopuścili do tak niebezpiecznej sytuacji?
Komentuj →
22 marca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 382-3)
Choć miał już dwa wyroki za jazdę po pijaku, po raz kolejny usiadł za kierownicą samochodu po wlaniu w siebie wódki. Zamroczony alkoholem Wisław Sasak (51 l.) zabił po drodze 19-letnią Esterę Zagaj (19 l.). Sąd skazał pirata na 11 lat więzienia, do tego pozwolił pokazać jego twarz – donosi Fakt pl. Kierowca miał – jak wykazało badanie – niemal trzy promile alkoholu we krwi. I ponownie to samo pytanie – czy kara jest wystarczająco dolegliwa?
Komentuj →
22 marca 2011 |
0
Osoby, które zareagują na chuligańskie wybryki w miejscach publicznych, są teraz chronione jak funkcjonariusze - informuje “Dziennik Gazeta Prawna”. Wchodzą w życie przepisy według, których obywatele, którzy staną w obronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, będą chronieni jak policjanci. To efekt zmian w instytucji obrony koniecznej i rozszerzenia granic jej stosowania. Zgodnie z nowym art. 25 par. 4 kodeksu karnego osoba, która w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek cudze dobro chronione prawem, chroniąc bezpieczeństwo lub porządek publiczny, będzie korzystała z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych (art. 222 par. 1 kk – naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego). Atak na te osoby będzie traktowany w sensie prawnym tak samo jak atak na funkcjonariusza publicznego.
Art. 25 par. 4: Rozdział III. Wyłączenie odpowiedzialności karnej
Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
§ 4. Osoba, która w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek cudze dobro chronione prawem, chroniąc bezpieczeństwo lub porządek publiczny, korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.
§ 5. Przepisu § 4 nie stosuje się, jeżeli czyn sprawcy zamachu skierowany przeciwko osobie odpierającej zamach godzi wyłącznie w cześć lub godność tej osoby.
Przepisy zmienione ustawą z dnia 26 listopada 2010 r. o zmianie ustawy Kodeks kary oraz ustawy o Policji (2010.240.1602). Zmiany wchodzą w życie z dniem 22 marca 2011 r.)
Art. 222 par. 1 kk: Rozdział XXIX. Przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego
Art. 222. § 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
Komentuj →
22 marca 2011 |
0
Opublikowano Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14 marca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy.
Komentuj →
22 marca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 382-2)
Mateusz J. (23 l.) usiadł za kierownicą wypijając wcześniej piwo, jak donosi “Fakt pl” raczej nie jedno. Spowodował wypadek w efekcie którego poszkodowane zostały dwie kobiety jadące rowerami, jedna niestety zginęła. Sąd w Pajęcznie (woj. łódzkie) skazał go na 5 lat więzienia i odebrał mu prawo jazdy do końca życia. Obrońca Mateusza J. przed sądem zaproponował, że jego klient podda się karze czterech lat więzienia i zapłaci 5 tys. zł zadośćuczynienia. Rodzina ofiary nie zgodziła się na to. Sąd w wyroku potwierdził, że dla takich ludzi jak Mateusz J. nie ma miejsca wśród kierowców. Wyrok był jednoznaczny: zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Do tego 5 lat więzienia. — Dobrze, że nie będzie mógł prowadzić samochodu. Taka kara powinna być wymierzana za wypadki spowodowane po pijanemu. Ale powinien odsiedzieć pięć lat - mówiła po wyroku córka pani Teresy, Katarzyna Nowak.
To bardzo trudny temat i trudna ocena. Jednoznacznie krytycznie oceniamy zachowanie kierowców, którzy mimo spożycia alkoholu siadają za kierownicą, ale już dużo mniej jednoznacznie oceniane są zachowania np. osób wsiadających do pojazdu z takim właśnie kierowcy i towarzyszą mu w tej pirackiej jazdy, A co najbardziej zastanawiające już bardzo podzielone są opinie co do kar dla pijanych kierowców. Dlaczego, jednak jesteśmy za łagodnymi w takiej sytuacji karami.
Komentuj →
21 marca 2011 |
0
Małopolska Inspekcja Transportu Drogowego prowadziła kontrole drogowego jednocześnie w Krakowie, Myślenicach, Nowym Targu i Tarnowie. Kontrole polegały na każdorazowym ważeniu “busa” celem określenia czy wpisana do dowodu rejestracyjnego maksymalna ilość osób nie została zawyżona. Inspektorzy zważyli 41 pojazdów, z czego w 40 przypadkach stwierdzono niezgodne z rzeczywistością wpisy o masie własnej auta. Działania miały na celu weryfikację zapisów zawartych w dowodach rejestracyjnych, dotyczących wpisów wartości masy własnej i maksymalnej ilości pasażerów jaka może być przewożona pojazdem. Inspektorzy poddali ważeniu 41 pojazdów z czego w 40 przypadkach stwierdzono niezgodności masy własnej. Wpisana do dowodów rejestracyjnych dopuszczalna ilość osób, która może być przewożona tymi pojazdami, została nieprawidłowo oznaczona. Zatrzymano dowody rejestracyjne, celem dokonania niezbędnych korekt. Ponadto w każdym przypadku zostaną powiadomione organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez diagnostów, którzy dopuścili te pojazdy do ruchu. Kwestia przewozu pasażerów w ilości zgodnej z warunkami i parametrami technicznymi pojazdu, ma kluczowe znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa przewożonych osób jak i innych uczestników ruchu. Dowody rejestracyjne skontrolowanych na drogach Małopolski pojazdów zostały zatrzymane. - Ponadto w każdym przypadku o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez diagnostów, którzy dopuścili te pojazdy do ruchu, zostaną powiadomione organy ścigania - powiedział pełniący obowiązki naczelnika wydziału inspekcji Piotr Marzec.
Komentuj →
21 marca 2011 |
0

(Fot.: PD@N 382-70)
W Europie nieznany proceder, w Polsce wciąż częste. WIKIPEDiA pisze - u zarania cywilizacji stosowany był jako jeden z zabiegów rolniczych. Niestety u nas wciąż częste. Myślimy tu o procederze wypalania traw. Strażacy ostrzegają - wypalanie traw jest szkodliwe i ogromnie niebezpieczne, też dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dym z pożarów przy drogach znacznie utrudnia widoczność.
Komenda Główna Straży Pożarnej apeluje:
Już od wielu lat przełom zimy, wiosny oraz przedwiośnie to okresy, w których wyraźnie wzrasta liczba pożarów łąk i nieużytków. Spowodowane jest to, niestety, wypalaniem traw i pozostałości roślinnych. Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności, która ze względu na występujące w tym czasie okresy wegetacji stanowi doskonałe podłoże palne, co w zestawieniu z dużą aktywnością czynnika ludzkiego w tym sektorze, skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów. Za ponad 94% przyczyn ich powstania odpowiedzialny jest człowiek, nadal bowiem od pokoleń wśród wielu rolników panuje przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Nic bardziej błędnego. Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza.
Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków). Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin. Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki. Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren. W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie). Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, “przewietrzają” glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce. Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze). Pożary traw niszczą rodzimą faunę i florę.
Podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia, z uwagi na możliwość zaczadzenia. Powoduje ponadto zmniejszenie widoczności na drogach, co może prowadzić do powstania groźnych w skutkach kolizji i wypadków drogowych. Od palącego się poszycia gleby, zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może zalegać nawet do kilkunastu metrów w głąb. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto, w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze regeneruje się przez kilka lat, to pokłady torfu potrzebują na to kilku tysięcy lat. Trzeba pamiętać, że po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. W rozprzestrzenianiu ognia pomagają także powiewy wiatru. W przypadku gwałtownej zmiany jego kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. CO ROKU W POŻARACH WYWOŁANYCH WYPALANIEM TRAW GINĄ LUDZIE. Wypalanie traw to także bardzo duże zagrożenie dla lasów. Z uwagi na znaczne zalesienie niektórych województw, tereny upraw rolniczych i leśnych dość często ze sobą sąsiadują, a czasami wręcz przenikają się. Ogień z nieużytków niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany, które po pożarze odradzają się przez wiele dziesiątek lat.
WYPALANIE TRAW JEST NAPRAWDĘ NIEBEZPIECZNE, ALE TEŻ NIEDOZWOLONE! Określa to m.in. ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. nr 92, poz. 8), art. 124. “Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”. Art. 131: “Kto...wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary...- podlega karze aresztu albo grzywny”. Art. 30 ust. 3 pkt 3 Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach (t. j. Dz. U. z 2005 r. nr 45, poz. 435 ze zmianami); "w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności:
1. rozniecenia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego,
2. korzystania z otwartego płomienia,
3. wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych”.
Za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje: Art. 82, § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z 1971 Nr 12, poz.114 ze zmianami) – kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość w myśl art. 24, § 1 może wynosić od 20 do 5000 zł. Art. 163. § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997r. Nr 88 poz. 553 ze zmianami) stanowi: “Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. W walkę ze zjawiskiem wiosennego wypalania traw włączyła się także Unia Europejska. Założenia polityki rolnej UE regulują między innymi zagadnienia ochrony środowiska w rolnictwie. Jednym z narzędzi umożliwiających dokonywanie pozytywnych przemian w tym sektorze jest system dopłat bezpośrednich. Ta forma wsparcia unijnego, zobowiązuje użytkownika gruntów do utrzymania ziemi w dobrej kulturze rolnej - art. 2 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów (Dz. U. z 2004 r. Nr 6, poz. 40 ze zmianami). Naruszenie zasad określonych w akcie wykonawczym do ustawy tj. rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 7 kwietnia 2004 r. w sprawie minimalnych wymagań utrzymywania gruntów rolnych w dobrej kulturze (Dz. U. nr 65, poz. 600 ze zmianami), między innymi poprzez wypalanie areałów rolnych (§3 ust. 2) skutkować powinno działaniami kompetentnych organów w zakresie ograniczenia lub cofnięcia tej formy pomocy finansowej.
Podczas intensywnego prowadzenia prac rolnych na polach, także dochodzi do powstawania pożarów wskutek nieostrożności osób wykonujących te prace lub niesprawnego sprzętu technicznego.
Pożary nieużytków, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków straży pożarnych. Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę niezbędni.
Komentuj →
21 marca 2011 |
0
Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie sposobu organizacji kursów specjalistycznych i przeprowadzania egzaminów kwalifikacyjnych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Akt określa szczegółowe warunki odbywania praktyk, programy szkolenia oraz sposób organizacji kursów specjalistycznych i przeprowadzania egzaminów kwalifikacyjnych przez Głównego inspektora Transportu Drogowego, a także obowiązujące kryteria kwalifikacji, z uwzględnieniem czasu trwania praktyk i wiedzy niezbędnej dla inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, kryteriów oceny osób przystępujących do egzaminu kwalifikacyjnego oraz trybu jego przeprowadzenia.
Komentuj →