W Sejmie RP trwa procedowanie rządowego projektu ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ruchu drogowym, gdzie zaproponowano zmiany dotyczące badań technicznych pojazdów, wśród nich wprowadzono także zmianę definicji pojazdu historycznego. Zainteresowani przeciwni nowemu zapisowi.
Jak informowaliśmy [kliknij] w ubiegłym tygodniu swoje trzecie posiedzenie miała Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2540) [kliknij] [kliknij]. W projekcie ustawy autorzy zaproponowali zmianę definicji pojazdu zabytkowego w art. 2 pkt 39 ustawy - Prawo o ruchu drogowym:

Jak to uzasadniano zmiana definicji była konieczna w związku z różnicą pomiędzy przepisami krajowymi a zapisami dyrektywy 2014/45/UE (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/45/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie okresowych badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz uchylająca dyrektywę 2009/40/WE.).
Miłośnicy dawnej motoryzacji jednak mają wątpliwości co do zaproponowanej zmiany, a przede wszystkim wymienionych „co najmniej 30 lat” - dotychczas jest to nie mniej niż 25 lat.
Zmiana - według projektu - mają wejść w życie z dniem 1 stycznia 2023 r. Przewidziano także przepisy przejściowe: „Art. 20. Pojazdy zabytkowe zarejestrowane na podstawie przepisów dotychczasowych uznaje się za spełniające wymagania, o których mowa w art. 2 pkt 39 ustawy zmienianej w art. 1 w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.”
Rząd pozostaje przy swoich propozycjach, zainteresowani przeciwnie. Przypomnijmy - właściciele pojazdów historycznych mogą liczyć na określone przywileje w strefach czystego transportu, nie muszą dokumentować tzw. ciągłość ubezpieczenia komunikacyjnego, a także nie podlegają cyklicznym badaniom technicznym. (jm)