0245/19/2008 28 kwietnia 2008 4 maja 2008

o rządowych planach przywrócenia myta drogowego; o potrzebnie odrębnych, ustawowych uregulowań dotyczących monitoringu; czy stacji kontroli pojazdów będzie więcej?; o znakach drogowych, które będą kobietami; przejście dla pieszych na miarę XXI wieku; podsumowanie długiej majówki 2008; 10 lat istnienia elbląskiego WORD-u; „Idź tak, abyś doszedł” – nowa kampania społeczna; o niebezpiecznych dziurach na drogach; o reklamie, która wywołuje utrudnienia w ruchu drogowym; o czasie szkolenia praktycznego żołnierza; o tym kto właściwie jest instruktorem prowadzącym; czy znak B5 dotyczy autobusów, a B-3a? o tym, który pojazd uprzywilejowany ma pierwszeństwo; o finale konkursu INSTRUKTOR ROKU 2008; o...

News tygodnia

Przejście dla pieszych na miarę XXI wieku
4 maja 2008 | 0

Architekt Hanyoung Lee zaprojektował nowoczesny model sygnalizacji świetlnej. Gdy kierowcy stoją na czerwonym świetle wiązka laserowa, wyprowadzana ze specjalnych słupków ustawionych przy przejściu dla pieszych, imituje przechodniów. Taka sygnalizacja ma dosadniej docierać do świadomości kierowców. Mają oni pamiętać, że przechodzień w każdej chwili może się pojawić, więc należy zachować wzmożoną czujność. Czerwone laserowe postaci na pasach byłyby też znacznie lepiej widoczne niż standardowe czerwone światło. Na razie pomysł jest jednak czysto teoretyczny. Nie wiadomo jak wiązka lasera działałaby podczas zmiennych warunków atmosferycznych, np. deszczu czy śniegu. Nikt też na razie nie jest zainteresowany instalacją urządzenia.

a74ef39f42929311f44baadddb0a2ecfa184e5cd (245-11)

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Czas szkolenia praktycznego żołnierza
4 maja 2008 | 0

Pytanie: Dzień dobry Panu. Mam pewne wątpliwości, co do interpretacji przepisu Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005r w sprawie szkolenia, egzaminowania, uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów. W rozdziale omawiającym Plan nauczania § 3.1.pkt 4) jest umieszczony tego rodzaju zapis: dla szkolenia w zakresie kategorii C prawa jazdy prowadzonego przez jednostki wojskowe dla żołnierzy służby zasadniczej liczba godzin zajęć praktycznych wynosi 20 godzin. Proszę Pana o odpowiedź, wręcz pomoc w zakresie interpretacji tychże przepisów. Moje pytanie jest następujące: Czy wymieniony w ustawie żołnierz nie ma prawa jeździć więcej niż 20 godzin - ani minuty więcej??
Z poważaniem i prośbą o pomoc prawną. Tomek.
Odpowiedź: Szanowny Panie Tomku, Poruszony przez Pana problem nie jest rzeczywiście prosty. Pomimo, że konsultowałem go z wieloma specjalistami, tak od prawa jak i od szkolenia pozostaje pewien margines wątpliwości. Z czystego prawnego zapisu wynika, że rzeczywiście czas szkolenia praktycznego dla żołnierza służby zasadniczej w zakresie kategorii “C” ograniczono do 20 godzin. Po tym czasie kursat ma być poddany egzaminowi wewnętrznemu. Ta specyfika dotyczy wyłącznie kategorii “C”, gdyż czas szkolenia dla innych prawa jazdy np. “B” lub “D” pozostaje na ogólnych zasadach. Trudno mi uzasadnić taką decyzję ustawodawcy.

Nie znam specyfiki szkolenia na potrzeby wojska, lecz należy pamiętać, że nie ma rozróżnienia prawa jazdy dla potrzeb armii i dla cywilnego ruchu drogowego. Kategoryczność zapisu § 3.1 programu szkolenia kandydatów na kierowców i motorniczych - zał. nr 3 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27.10.2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. nr 217 poz. 1834 z późniejszymi zmianami) jest zastanawiająca w kontekście procesu szkolenia i poprawnego przygotowania do bezpiecznego poruszania się po drogach. Parafrazując klasyków można rzec “niedoskonałe prawo, ale prawo”.

Odpowiedzi udzielił:Spec. Kraków

Komentuj
Kto jest instruktorem prowadzącym
4 maja 2008 | 0

Pytanie: Dzień dobry Panu. Mam pewne wątpliwości, co do interpretacji przepisu Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania, uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów. W rozdziale omawiającym Szkolenie osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami § 14.1. pkt 2) jest umieszczony tego rodzaju zapis: Instruktor prowadzący jest zobowiązany do:1) przeprowadzenia co najmniej 50 % szkolenia praktycznego dla danej osoby szkolonej. W tym miejscu proszę Pana o odpowiedź, wręcz pomoc w zakresie interpretacji tychże przepisów na postawione pytanie. Załóżmy, że żołnierz wyjeździł 22 godziny praktycznej jazdy (jego umiejętności i zachowania na drodze nie były najwyższe i wymagały tego, ażeby jeździł 2 godziny dłużej, czyli razem 22 godziny). Ile w takim wypadku powinien z nim wyjeździć jego instruktor prowadzący (50 %) - (10 godz. czy może 11 godz.)?? Z poważaniem i prośbą o pomoc prawną. Tomek.
Odpowiedź: Szanowny Panie Tomku, Co do pytania dotyczącego instruktora prowadzącego, przychylam się do opinii, że instruktorem prowadzącym będzie ten, kto zrealizuje 50 % faktycznego czasu szkolenia z danym kursantem. Jest to zgodne z zapisem § 15 ust. 2 pkt 1 cytowanego wyżej rozporządzenia MI z 27.10.2005 r - “Instruktor prowadzący jest zobowiązany do: przeprowadzenia co najmniej 50% szkolenia praktycznego dla danej osoby szkolonej (...)”. W przypadku wyżej wymienionym, dotyczącym szkolenia żołnierzy służby zasadniczej na kat. “C” oba te czasy są takie same.

Odpowiedzi udzielił:Spec. Kraków

Komentuj
Czy znak B5 dotyczy autobusów, a B-3a?
4 maja 2008 | 2

Pytanie: Witam, Ze względu na różne interpretacje proszę o podjecie dyskusji na temat: Czy znak zakazu B5 z umieszczonym napisem 3,5 T dotyczy autobusów? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Marek S.

Odpowiedź: Znaki B-3a i B-5 nie mają ze sobą nic wspólnego, również wtedy, gdy na znaku B-5 lub pod nim jest podana jakakolwiek dopuszczalna masa całkowita. Znaki zabraniające wjazdu samochodów ciężarowych są umieszczane przede wszystkim ze względu na potrzeby lub warunki ruchu drogowego, a nie z punktu widzenia ochrony obiektów drogowych, jak można sądzić z pytania Czytelnika. Należy dodać, że z przyczyn wyżej podanych znak B-5 dotyczy tylko samochodów ciężarowych o d.m.c. przekraczającej 3,5 t, oraz "pokrewnych" im pojazdów specjalnych i używanych do celów specjalnych o wymienionej masie, a także - bez względu na ich d.m.c. - wszelkich ciągników samochodowych, ciągników rolniczych i pojazdów wolnobieżnych.

Ze względu na swój charakter przewożenia osób autobusy nie są tak rygorystycznie traktowane jak pojazdy przewożące ładunki, i jest to oczywiste.

Jeżeli istnieje potrzeba ograniczenia ruchu pojazdów ze względu na ich masę lub naciski osi, wówczas umieszcza się znaki dotyczące wszelkich pojazdów o określonych parametrach, w tym także autobusów, a są to znaki B-18 "zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad ... t" lub B-19 "zakaz wjazdu pojazdów o nacisku osi większym niż ... ton."

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Który pojazd uprzywilejowany ma pierwszeństwo?
4 maja 2008 | 3

Pytanie:Kto ma pierwszeństwo, gdy z dwóch stron nadjadą w tym samym czasie pojazdy uprzywilejowane?

Odpowiedź:Przepisy nie określają hierarchii przejazdu pojazdów uprzywilejowanych w przypadku potrzeby przecięcia się ich kierunków ruchu. Sytuacja taka w praktyce występuje raczej sporadycznie, chociaż ma prawo zaistnieć. Kierowcy tych pojazdów powinni zachować się zgodnie z przepisami o pierwszeństwie przejazdu. Nie wykluczone, że kierujący pojazdem uprzywilejowanym innym niż karetka pogotowia umożliwi przejazd karetce w pierwszej kolejności wbrew zasadom, jednak nie wynika to z przepisów, a raczej ze zdrowego rozsądku. Każdy kierowca wie do jakiego jedzie zdarzenia i jest w stanie ocenić potrzebę ,,zwłoki”. Ponadto należy podkreślić, że każdy z kierujących jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, a w razie potrzeby również się zatrzymać. W przypadku, gdy na skrzyżowaniu znajduje się osoba kierująca ruchem, kierujący pojazdem uprzywilejowanym ma obowiązek zastosować się do poleceń i sygnałów przez nią dawanych.  

Komentuj
Przewóz noworodka
4 maja 2008 | 0

Pytanie: Czy w głębokim wózku mogę przewieźć noworodka ze szpitala do domu?

Odpowiedź: Zgodnie z art. 39 ust. 3 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108 poz. 908) cyt. ,,W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.”  Nie wszystkie przepisy zawarte w aktach prawnych w sposób doskonały  i wyczerpujący potrafią odnieść się do wszystkich sytuacji z którymi możemy się spotkać w życiu codziennym. Dlatego też, w niektórych przypadkach oprócz ścisłego brzmienia przepisu należy kierować się zdrowym rozsądkiem i wyobraźnią, uwzględniając cel jakim kierował się ustawodawca tworząc przepis. W tym konkretnym przypadku chodzi o zdrowie, a nawet życie dziecka. Wyściełaną gondolę stanowiącą nieodłączny element wyposażenia wózka głębokiego, można przyjąć jako inne urządzenie do przewożenia dzieci, niemniej jednak najważniejszą kwestią z punktu widzenia bezpieczeństwa dziecka powinna być świadomość kierującego o tym, że przewozi noworodka. Technika jazdy kierującego pojazdem, a przede wszystkim prędkość, powinna być dostosowana do warunków panujących na drodze. Należy pamiętać o tym, że ani głęboki wózek, ani nawet nosidełko nie są w stanie w pełni zapewnić ochrony kilkudniowemu dziecku w przypadku wystąpienia zagrożenia na drodze.

Komentuj

Legislacja

Czy będzie więcej stacji kontroli pojazdów?
2 maja 2008 | 0

Posłowie chcą zmienić przepis kodeksu drogowego, który ograniczył liczbę stacji uprawnionych do wykonywania niektórych badań (w tym badań pojazdów zasilanych gazem). W ten sposób uprzywilejował tzw. stacje okręgowe. Projekt właśnie trafił do Sejmu. Tymczasem od sierpnia 2004 r. otwarto na rynku wiele stacji podstawowych, które jednak nie mogą rozwijać swojej działalności gospodarczej. Postulowana przez posłów zmiana pozwoli im rozszerzyć możliwość przeprowadzania badań na pojazdy zasilane gazem przy minimalnych nakładach finansowych. Przedsiębiorcy będą musieli wyposażyć stacje w prawidłowo działające układy wentylacyjne oraz zakupić urządzenia – detektory gazu. Czekają ich więc tylko nieliczne przeróbki, ponieważ w większości stacje dokonały już modernizacji układów wentylacyjnych wskutek wcześniejszych obostrzeń warunków, które wprowadził dla nich minister transportu. Sprawa nie dotyczy nowych stacji, które już od początku muszą spełniać wyższe standardy. Zakup detektorów to koszt maksymalnie 500 zł. – To bardzo dobry pomysł i wyciągnięcie ręki do mniejszych przedsiębiorców – mówi “Rzeczpospolitej” Łukasz Konopielko, właściciel sieci małych stacji na Podkarpaciu. To także dobra wiadomość dla właścicieli aut zasilanych gazem, a jest ich dziś około 3 mln. – Biorąc pod uwagę to, że gaz jest jednym z trzech paliw i jest coraz powszechniej stosowany do napędu pojazdów silnikowych, trzeba dać możliwość przeprowadzania tego badania przez większą liczbę stacji kontroli pojazdów – twierdzą posłowie.

Komentuj
U nich znaki drogowe będą kobietami
30 kwietnia 2008 | 1

Koniec z drogową dyskryminacją w Szwecji. Dość seksistowskich znaków drogowych, na których są tylko mężczyźni. Na znaki trafią kobiece sylwetki - postanowiło szwedzkie ministerstwo infrastruktury. Szwedzkie ministerstwo kazało administracji drogowej zaprojektować takie znaki, które nie będą naruszać zasad równości płci (dotychczasowe oznaczenia obowiązują od 1966 roku). Bo to przecież nie jest w porządku, gdy na znakach są tylko męskie sylwetki. Panie mogą czuć się obrażone, że to mężczyzna na oznaczeniach mówi im, jak się zachować. Nowe znaki nie będą obowiązkowe. To władze lokalne zdecydują, czy zostaną przy tradycyjnych oznaczeniach, czy też na ulice trafią nowe, postępowe znaki drogowe – donosi “Dziennik”. Administracja dróg publicznych musi dokonać tych zmian do 1 października.

Komentuj
Monitoring powinien mieć odrębną ustawę
30 kwietnia 2008 | 0

Monitorowanie pracowników i używanie kamer do kontrolowania miejsc publicznych nie jest wystarczająco uregulowane przepisami – informuje “Rzeczpospolita”. Mija właśnie dziesięć lat od wejścia w życie ustawy o ochronie danych osobowych. Nadal brakuje jednak dokładnych regulacji monitoringu kamerami wideo na ulicy, w banku, w firmie. – Uważam, że dla rozwiązania problemów z monitoringiem powinna powstać odrębna ustawa – mówi Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych. – Chodzi głównie o monitoring obrazu, a nie dźwięku. Uważam bowiem, że zgodnie z konstytucją nagrywanie dźwięku to zbytnia ingerencja w prywatność. GIODO nie przygotował jeszcze stosownego projektu ustawy. Przepisów o monitoringu nie ma też w opracowanej w Kancelarii Prezydenta noweli ustawy o ochronie danych osobowych. Michał Serzycki podkreśla, że widziałby w takiej specjalnej ustawie zakaz monitoringu w przebieralniach, na basenach, w toaletach. Potrzeba też uregulowania np. prawa wglądu do zbioru danych (nagrań z monitoringu).

Opinia Gyula Veszelei, szef słowackiego Biura Ochrony Danych Osobowych: Na Słowacji nie ma oddzielnej ustawy o monitoringu. Odpowiednie przepisy od 2002 r. znajdują się w ustawie o ochronie danych osobowych. Dotyczy to monitoringu miejsc publicznych, którego celem jest utrzymanie porządku i bezpieczeństwa. Teren monitorowany musi być dokładnie oznaczony (pilnujemy, by tego wymogu przestrzegano): umieszcza się napisy ostrzegawcze i piktogram kamery. Systemy monitoringu są też odpowiednio zabezpieczone. Uprawnienia do instalowania kamer bez ostrzeżeń mogą jednak uzyskać np. banki. Zapisy wideo, których nie wykorzystuje się w postępowaniu karnym, są usuwane po siedmiu dniach od nagrania. Monitorowanie terenów prywatnych (np. fabryk) jest uregulowane w oddzielnych przepisach, np. prawie pracy. Jest jednak zakaz monitorowania m.in. przebieralni, toalet. Za naruszenie przepisów o monitoringu można otrzymać nawet karę finansową.

Komentuj
Rząd chce przywrócić myto
29 kwietnia 2008 | 0

Rząd zamierza zlikwidować od 1 lipca br. winiety i przywrócić opłatę bezpośrednią (tzw. myto) za rzeczywistą liczbę przejechanych kilometrów po autostradach płatnych dla pojazdów o masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz autobusów, niezależnie od ich masy. Wydane wcześniej karty opłaty winietowej – zgodnie z projektem noweli – pozostaną ważne do 1 lipca 2009 r.
Najważniejszą konsekwencją likwidacji winiet będzie zaprzestanie wypłacania rekompensat autostradowym spółkom koncesyjnym, z którymi zawarto umowy na budowę lub eksploatację autostrad. Chodzi o wypłaty z Krajowego Funduszu Drogowego z tytułu nieodpłatnych przejazdów pojazdów ciężarowych posiadających wykupione winiety po płatnych odcinkach autostrad. Szacuje się, że w 2009 r. – gdyby został utrzymany system winietowy – wielkość rekompensat mogłaby przekroczyć wpływy uzyskiwane ze sprzedaży winiet i innych opłat drogowych.
Projekt przewiduje jednocześnie możliwość pobierania opłat elektronicznych. Wysokość takiej opłaty byłaby uzależniona od długości przebytego odcinka oraz od ustalonej dla danej kategorii pojazdu stawki za kilometr. Maksymalna stawka opłaty elektronicznej za przejechanie jednego kilometra drogi krajowej, niezależnie od kategorii pojazdu, nie mogłaby być wyższa niż 2,50 zł. Nowe prawo dostosowuje przepisy krajowe do unijnych.

Komentuj
Pijany kierowca bez obrońcy z urzędu
30 kwietnia 2008 | 0

Resort sprawiedliwości zamierza zrezygnować z opłacania z budżetu adwokatów, którzy bronią głównie pijanych kierowców przed sądami 24-godzinnymi - dowiedział się “Fakt”. Do ekspresowych sądów i tak trafiają tylko sprawy oczywiste, więc obecność obrońcy nie jest konieczna. Szczególnie, że usługi prawników tylko w ubiegłym roku kosztowały Polaków aż 20 mln zł! W 2007 r. sądy 24-godzinne rozpatrzyły ponad 37 tys. spraw. Zdecydowana większość z nich dotyczyła pijanych kierowców lub rowerzystów. Budżet państwa wydał na to około 24 mln zł, z czego aż 20 mln zł pochłonęły honoraria dla obrońców z urzędu. Według przepisów, jeśli oskarżonego nie stać na adwokata, dostaje go za darmo. Ministerstwo Sprawiedliwości chce znieść obowiązek obrony przed sądem ekspresowym. Jeśli ktoś będzie się upierał przy obecności adwokata na rozprawie, wówczas opłaci go sobie sam. Ministerstwo chce też wprowadzić możliwość dobrowolnego poddania się karze, co nie było możliwe do tej pory w przypadku sądów ekspresowych. – Planowane zmiany spowodują, że sądy 24-godzinne staną się rozwiązaniem nie tylko skutecznym, ale i dużo tańszym – powiedział “Faktowi” Zbigniew Ćwiąkalski, ,szef resortu sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego w zakresie postępowania przyspieszonego, czyli tzw. sądów 24-godzinnych. Proponowane zmiany nie satysfakcjonują jednak ani sędziów, ani ekspertów prawnych – komentuje “Gazeta Prawna”.

Komentuj
Oddziaływanie na środowisko budowy dróg krajowych
29 kwietnia 2008 | 0

W siedzibie Ministerstwa Infrastruktury została podpisana umowa w sprawie usług konsultingowych na przeprowadzenie Prognozy Oddziaływania na Środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 pomiędzy Ministrem Infrastruktury a przedstawicielami konsorcjum firm przygotowujących Prognozę. Umowę podpisali: reprezentujący Ministra Infrastruktury Dyrektor Departamentu Dróg i Autostrad Jarosław Waszkiewicz oraz Prezes firmy PROEKO CDM Sp. z o.o. Bronisław Kamiński i Wiceprezes Zarządu Witold Domek. Podpisana umowa jest zgodna z art. 40 ust. 1 Ustawy “Prawo ochrony środowiska” nakładającym na organy administracji publicznej obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięć realizowanych między innymi w sektorze transportu. Przeprowadzenie tej prognozy pozwoli na takie prowadzenie dalszych inwestycji w zakresie budowy dróg krajowych w Polsce, które umożliwi pogodzenie interesów użytkowników dróg z wymogami ochrony środowiska naturalnego, w tym z programem Natura 2000. W chwili obecnej Ministerstwo Infrastruktury rozpoczyna konsultacje społeczne dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. Konsultacje mają charakter otwarty. Każda instytucja, organizacja czy obywatel zainteresowany problemem oddziaływania procesu budowy dróg na środowisko naturalne ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Planowane jest przeprowadzenie cyklu spotkań z przedstawicielami Ministerstwa i konsorcjum firm w ramach konsultacji społecznych w największych miastach Polski (szczegóły w tym zakresie zostaną przedstawione w terminie późniejszym). Szczegółowe informacje nt. prowadzonych konsultacji społecznych oraz Programu będą ukazywały się na bieżąco na stronie internetowej resortu.

Komentuj

Statystyka

Długa majówka 2008 - podsumowanie
4 maja 2008 | 0

Długi majowy weekend za nami. Jak co roku w ramach akcji pod kryptonimem "Majowy Weekend" nad bezpieczeństwem na drogach czuwało ponad 10 tys. policjantów wspomaganych przez żołnierzy Żandarmerii Wojskowej i funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego. Na kierowców czekały wzmożone kontrole. Mimo todoszło do 631 wypadków, w których zginęły 54 osoby, a 877 zostało rannych. Funkcjonariusze zatrzymali też 2513 nietrzeźwych kierowców.W tym roku majowy weekend trwał 5 dni. W tym czasie doszło do 631 wypadków, w których zginęły 54 osoby. Jak zwykle najczęstszą przyczyną tragedii były alkohol i nadmierna prędkość. Funkcjonariusze zatrzymali aż 2513 nietrzeźwych kierowców. We wszystkie dni długiego weekendu bardzo intensywnie  użytkowane były videorejestratory zainstalowane w oznakowanych i nieoznakowanych radiowozach, wspierane przez policyjne śmigłowce. Policjanci sprawdzali trzeźwość kierujących oraz to czy nie zażywali narkotyków. Kontrolowano, czy kierowcy i pasażerowie korzystają z pasów bezpieczeństwa i czy najmłodsi są przewożeni zgodnie z przepisami.

Komentuj

Przegląd prasy

Reklama, która wywołuje utrudnienia w ruchu ulicznym
4 maja 2008 | 0

7f1ca2a60ab4befa3c20ab0e9afcca838f0ae410(245-9)

Gigantyczne zdjęcie reklamowe, przedstawiające obfity biust, zasłonięty jedynie przez ręce modelki wywołuje od kilku dni poważne utrudnienia w ruchu ulicznym w Neapolu – informuje INTERIA.pl Kierowcy na widok fotografii o powierzchni 80 metrów kwadratowych gwałtownie hamują albo tak długo na nią patrzą, że wpadają na inne samochody. Reklama na rekordowo wielkim billboardzie, ustawionym w dzielnicy Fuorigrotta zachęca do korzystania z usług promowych włoskiego armatora, obsługującego połączenia z Sycylią. Odważnemu zdjęciu towarzyszy hasło: "Wezuwiusz i Etna nigdy nie były tak blisko". Chaos, jaki powoduje zdjęcie, jest coraz bardziej uciążliwy dla mieszkańców okolicy, sparaliżowanej przez korki.

Komentuj
Ta dziura jest starosty, ta wyrwa nasza, a ta koleina wojewody
28 kwietnia 2008 | 1

Radni w Skoczowie mają już dość tłumaczenia mieszkańcom, która droga i która dziura do kogo należą, i chcą przy nich postawić specjalne tablice informacyjne. Liczą, że wtedy ludzie przestaną mieć pretensje wyłącznie do Ratusza. Na taki niezwykły pomysł wpadł radny Jan Krużołek. Tłumaczy, że mieszkańcy przy każdej okazji mówią mu o złym stanie dróg w Skoczowie nie wiedząc, że jedne należą do gminy, a innymi administrują powiat albo województwo. Radny chciałby więc tak oznaczyć drogi, aby mieszkańcy wiedzieli, do kogo kierować ewentualne pretensje. - Może gdy jasno będzie powiedziane, co jest czyje, rozpoczną się działania zmierzające do naprawy dróg, a ludzie przestaną mieć pretensje tylko do gminy - mówi radny. Dodaje, że może nawet poświęcić na ten cel swoją dietę. Popiera go inny radny Stanisław Kaczmarczyk. - Niech mieszkańcy wiedzą w czyją dziurę wpadają, a skargi niech będą kierowane do odpowiedniego organu - mówi Kaczmarczyk. Zapał radnych studzi jednak były burmistrz Skoczowa, a obecnie członek Zarządu Powiatu Jerzy Malik. - To nie będzie takie proste, bo zarządcy walczą ze stawianiem tablic przy drogach. Na to trzeba mieć zezwolenia - przekonuje Malik. Tablice informujące kto odpowiada za dziury i wyboje stanęły kiedyś w niektórych miejscach na Żywiecczyźnie, ale jeszcze żadna gmina nie zdecydowała się, aby opisać wszystkie drogi na swoim terenie. - Jestem gotowy podpisać pakt z diabłem, żeby mój pomysł wypalił - dodaje Krużołek.

Komentuj
Idź tak, abyś doszedł - nowa kampania społeczna
28 kwietnia 2008 | 0

Odbyła się konferencja prasowa, na której funkcjonariusze Wydziału Ruchu KWP w Poznaniu zainaugurowali kampanię społeczną pod hasłem “Idź tak, abyś doszedł”.  Każdy rok to kolejne ofiary śmiertelne lub ranni w wypadkach drogowych. Najczęstszą przyczyną tych tragedii jest jazda z nadmierna prędkością i po wypitym alkoholu. W ostatnim okresie policja odnotowuje jednak wyraźny wzrost drogowych dramatów z udziałem pieszych. Wśród nich najliczniejsza grupą są osoby w średnim wieku i starsze., a dopiero kolejną dzieci. Rodzi się pytanie – skąd najmłodsi mają czerpać wzorce prawidłowych zachowań i czy rola wychowawcza i edukacyjna spoczywa tylko na szkole i policji? Stąd pomysł kampanii skierowanej głównie do pieszych - "Idź tak, abyś doszedł". W ramach przedsięwzięcia przygotowany został film edukacyjny i spot telewizyjny dotyczący właśnie zagrożeń stwarzanych przez pieszych. W materiale pokazane są nie tylko mechanizmy stwarzania zagrożeń, ale także sposoby ich zapobiegania. Wydane na płytach CD trafią do wszystkich Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, gdzie szkolą się przyszli kierowcy, a trzeba pamiętać o tym, że również kierujący może być pieszym. Płyty otrzymają także wszystkie komendy miejskie i powiatowe policji naszego województwa, które będą prezentować nagrane materiały podczas spotkań ze społeczeństwem, w tym również dziećmi i młodzieżą.

dd2076329f1a09da05904cd6b7dea75042d7b6d1 

(245-4)

Zobacz film - http://www.wielkopolska.policja.gov.pl/?p=document&id=1835&bar_id=3453

Komentuj
10 lat istnienia elbląskiego WORD-u
28 kwietnia 2008 | 0

Dnia 20 kwietnia 2008 r. minęła 10 rocznica powstania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu. Z tej okazji w dniu 24 bm. w Bibliotece Elbląskiej przy ulicy Św. Ducha 3-7, ośrodek zorganizował konferencję pt. “Społeczna misja nauczycieli jazdy”. Spotkanie było wspólną inicjatywą WORD w Elblągu, Ministerstwa Infrastruktury, Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców oraz Grupy IMAGE. Spotkali się przedstawiciele ośrodków szkolenia kierowców i przedstawiciele instytucji, którym zależy na poprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Celem konferencji była poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez doskonalenie kompetencji zawodowych nauczycieli jazdy. Uczestnicy otrzymali certyfikaty udziału w konferencji metodycznej oraz materiały dydaktyczne ułatwiające pracę instruktorów.

W drugiej części dnia w uroczystościach 10-lecia, udział wzięli zaproszeni goście oraz byli i obecni pracownicy WORD. Wśród przybyłych byli m.in.: Wicemarszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Grzegorz Nowaczyk, Dyrektor Delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Jerzy Wcisła, Wicestarosta Elbląski Maciej Romanowski, Komendant Miejski Policji Mariusz Darabasz, Dowódca Dywizji 16 PDZ Generał Dywizji Wiesław Michnowicz, Dowódca J.W. 1261 Jurek Neuman, Komendant GPKSG Cezary Bogdański, Komendant MPSP Jarosław Grzywna, Dyrektor WORD w Olsztynie Andrzej Szóstek. Zaprezentowano okolicznościowy film, przywołujący czasy początków ośrodka. Podczas gali jubileuszowej pracownikom WORD, związanych z WORD ośrodkom szkolenia kierowców oraz zaproszonym gościom wręczone zostały podziękowania, listy gratulacyjne oraz nagrody. Wymieniono życzenia okolicznościowe. Odczytano postanowienie Prezydenta RP z dnia 19 marca 2008 r. o nadaniu odznaczeń za wzorowe wykonywanie obowiązków zawodowych. Złotym medalem za długoletnią służbę odznaczeni zostali: Krystyna Strzemżalska, Bolesław Bacławski, Zdzisław Bobel, Zdzisław Kołodyński. Szczególne podziękowania Dyrektorowi WORD przekazali przedstawiciele szkół, w których utworzono Szkolne Centra Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W części artystycznej przed obecnymi wystąpili aktorzy elbląskiego Teatru im. A. Sewrska. Repertuar okolicznościowy obejmował piosenki Agnieszki Osieckiej i Marka Grechuty.

bee269ab2e35e8fee38f58109fc44ca83497afa2

090878857d96389ec9f5139d2066c9f17ee4022a

df2a4e609170e36baa7b69a4ada72548acf1f199

(245-12/245-13/245-14)

Powołanie, historia i działalność Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu.

Realizując postanowienia Art. 116 ust. 1 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. “Prawo o ruchu drogowym”, Wojewoda Elbląski Zarządzeniem nr 18/98 z dnia 20 kwietnia 1998 r. utworzył Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu jako państwową osobę prawną. W oparciu o §3 tego Zarządzenia określono, że:

1. Podstawowym przedmiotem działalności Ośrodka jest organizowanie egzaminów państwowych sprawdzających kwalifikacje osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz kierujących pojazdami.

2. Ośrodek może wykonywać inne zadania z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, określone w statucie.

Na pierwszego Dyrektora WORD w Elblągu, Wojewoda Elbląski pismem z dnia 17.04.1998 r. powołał Ryszarda Stolarowicza, który piastował tę funkcję do 14.10.2003 r. Od 15 października do końca 2003 r. pełniącym obowiązki Dyrektora był Andrzej Grzymski ówczesny Z-ca Dyrektora WORD w Olsztynie. Z dniem 1 stycznia 2004 r. na stanowisko Dyrektora elbląskiego WORD w wyniku konkursu powołany został Uchwałą Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego Stanisław Lecheta, który funkcję pełni do chwili obecnej. W 2004 r., pod kierownictwem Dyrektora Stanisława Lechety, powstał plan perspektywiczny rozwoju Ośrodka obejmujący określenie jego społecznej misji, zmianę wizerunku, poprzez zmianę fizycznego wyglądu obiektów oraz zmianę atmosfery towarzyszącej organizacji egzaminów państwowych. W pierwszej kolejności służyć temu miały między innymi wykonanie termomodernizacji budynku administracyjno-szkoleniowego połączonej z wykonaniem nowej elewacji, uzyskanie certyfikatu ISO 9001:2001 oraz modernizacja generalna budynku administracyjno-szkoleniowego. Równolegle rozwijała się promocja Ośrodka poprzez działania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym udział w organizacji konferencji tematycznych, finansowanie programów telewizyjnych i filmów promujących BRD, organizację i współorganizację konkursów wśród dzieci i młodzieży, popularyzujących bezpieczne zachowania na drodze itp. Systematycznie rozwijane są szkolenia dla osób posiadających prawo jazdy, rozszerzana jest oferta prowadzonych szkoleń, a także rozszerzona została działalność Ośrodka o przeprowadzanie badań psychologicznych dla kierujących pojazdami, kandydatów na instruktorów, egzaminatorów oraz innych grup zawodowych, gdzie wymagane jest przeprowadzenie w/w badań.

Dzisiaj w elbląskim WORD dziennie na egzaminy zapisuje się przeciętnie 150 osób, a zdarza się, że nawet 170. - Sądzę, że tworzymy przyjazną atmosferę, a po drugie mamy dobre warunki dla kandydatów zdających egzaminy, a po trzecie mamy stosunkowo krótki termin oczekiwania na egzamin, czyli trzy tygodnie, kiedy w kraju czeka się nawet dwa miesiące – dodaje dyrektor. W najbliższym czasie elbląski ośrodek czeka modernizacja placu manewrowego i adaptacja obiektu garażowego z przeznaczeniem na sale szkoleniowe i miejsca garażowe. Stworzenie nowych sal szkoleniowych związane jest z ustawą o zwiększeniu szkoleń dla początkujących kierowców.

 

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 245!
5 maja 2008 | 0

Pozwolił prowadzić pijanemu koledze i zginął- We wsi Doba k. Giżycka w nocy z piątku na sobotę zginął pasażer osobowego auta, który pozwolił prowadzić swój samochód pijanemu koledze z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. - Pasażer auta, który był jednocześnie jego właścicielem, zginął na miejscu. Kierowca został zatrzymany; w czasie wypadku miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - poinformowała PAP rzeczniczka prasowa warmińsko-mazurskiej policji Anna Siwek. Kierowca auta, które uległo wypadkowi, od 11 kwietnia br. miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd nałożył na niego tę karę za jazdę pod wpływem alkoholu. Nietrzeźwy 30-latek w oku kamery - Stołeczni policjanci zatrzymali 30-letniego Przemysława R., który mając 2,5 promilami alkoholu w organizmie, jechał samochodem. Jego wycieczka miała swój koniec na skrzyżowaniu ulicy Mickiewicza z ulicą Potocką. Właśnie tam, dzięki kamerom monitoringu, które zarejestrowały całe zdarzenie, został zatrzymany. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. Kilka minut po godzinie 20:00 pracownik monitoringu poinformował dyżurnego jednostki o pijanym kierowcy. Uwagę operatora kamer zwróciło to, że od kilkunastu minut samochód marki Audi stał na środku skrzyżowania ulicy Mickiewicza z ulicą Potocką mając włączone światła awaryjne. Po pewnym czasie z samochodu wyszedł młody człowiek, którego nieskoordynowane ruchy mogły świadczyć o tym, że jest on pod znacznym wpływem alkoholu. Po kilku minutach mężczyzna wsiadł ponownie do samochodu, udało się mu zapalić silnik i odjechać ze skrzyżowania, przy okazji łamiąc przepisy ruchu drogowego. Kilkadziesiąt merów dalej żoliborski patrol zatrzymał brawurowego kierowcę. W komendzie przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało ponad 2,5 promila alkoholu. Nietrzeźwego Przemysława R. przewieziono do izby wytrzeźwień. Za jazdę po wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. Pijany 16-latek wracał motorowerem z dyskoteki - Promil alkoholu w organizmie miał 16-latek, którego policjanci z posterunku w Wiązownicy wczoraj w Mołodyczu zatrzymali do kontroli drogowej. Pijany nastolatek wracał nocą z dyskoteki wioząc kolegę. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem rodzinnym. Było kilka minut po północy. Dwaj chłopcy jechali motorowerem przez las, a kierujący z trudem panował nad pojazdem. Reakcja policjantów na to mogła być jedna - zatrzymanie do kontroli. Podejrzenia funkcjonariuszy były słuszne. Od młodego człowieka czuć było alkohol. A kiedy już dmuchnął w alkotest ten wskazał promil alkoholu w organizmie. Okazało się, że kierowca motoroweru simson ma zaledwie 16 lat. Wiózł młodszego o rok kolegę, który jednak był trzeźwy. Obaj zostali przekazani rodzicom, a jednoślad trafił na policyjny parking. Po południu, w  obecności rodziców, policjanci przesłuchali 16-latka. Młody człowiek przyznał się do picia wódki wraz z kolegami podczas dyskoteki w Radawie. Wracał z dyskoteki do domu, gdy zatrzymał go policyjny patrol. Sprawa zostanie przekazana do sądu rodzinnego. Pijany 18-letni kierowca zabił pieszego - Policjanci z Szydłowca zatrzymali 18-letniego kierowcę, który będąc pod wpływem alkoholu potrącił śmiertelnie pieszego i uciekł z miejsca wypadku. Po zatrzymaniu okazało się, że kierowca nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami oraz ma sądowy zakaz kierowania pojazdami do 2009 roku za jazdę motocyklem pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku drogowego. Jadący drogą nr 7 przez miejscowość Chustki kierowca, powiadomił dyżurnego komendy powiatowej w Szydłowcu o znalezieniu w przydrożnym rowie zwłok mężczyzny. Wysłani na miejsce zdarzenia policjanci ustalili, że mężczyzna (30 letni mieszkaniec Chustek) prawdopodobnie w nocy został potrącony przez przejeżdżający samochód. Na miejscu zabezpieczono odpryski lakieru i fragmenty lusterka pojazdu. Po zbadaniu śladów i ustaleniu przebiegu zdarzenia zatrzymano sprawcę potrącenia, 18-letniego mężczyznę, który kierował samochodem vw golf. Kierowca był nietrzeźwy (0,71 mg/l) i w ogóle nie powinien siadać za kierownicą auta. Nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami oraz ma sądowy zakaz kierowania pojazdami do 2009 roku za jazdę motocyklem pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku drogowego. Mężczyzna został zatrzymany. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu może trafić do więzienia nawet na 12 lat.

Komentuj
Zebra, gdzie brak zebry
4 maja 2008 | 0

Szajka pozytywnych nicponi... działa w Nowym Sączu. Grupa postanowiła w dość nietypowy sposób zaradzić nieudolności urzędników. Według SPN w wielu miejscach tego miasta nie ma - tam gdzie powinny być - oznaczonych przejść dla pieszych. Dlatego też namalowali w tych miejscach... zebry – donosi portalINTERIA.pl

0f8f89f25300ca2f5524462f571e724db0e321ae  (245-5)

Komentuj
Zwolnij, nie rozjeżdżaj zwierząt
4 maja 2008 | 0

Kierowcy jadący przez Kampinos nie zdejmują nogi z gazu. Efekt? Coraz więcej zwierząt zamiast na zielonej trawce leży w lodówce preparatorni – informuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. W Kampinoskim Parku Narodowym żyją setki małych i dużych zwierzaków; łosie, sprowadzone w latach 90., rysie, kuny, wiewiórki, przeróżne gatunki ptaków i płazów. Żadne z nich nie ma szans w zetknięciu z rozpędzonymi autami. - Ustawiliśmy specjalne prostokątne znaki z wizerunkiem łosia i apele o ostrożną jazdę, ale po remoncie drogi kierowcy jeżdżą jeszcze szybciej - mówi Jan Danyłow, asystent naukowy w parku. Chodzi o trasę z Leszna Błoni do Nowego Dworu Mazowieckiego. Dyrekcja nie ma żadnego wpływu na szarżujących kierowców, bo przecinające Park drogi są gminne i powiatowe. Szosę wyremontowano rok temu i pracownicy Parku szybko to odczuli. Nie ma tygodnia, żeby pod kołami samochodów nie zginęło kilka zwierząt. Są one bez szans, nad trasą nie ma bowiem kładek. Jednak zdaniem pracowników Parku nie są one potrzebne. Najważniejsza jest rozwaga kierowców. - Bo przez jej brak nie dalej jak wczoraj włożyłem do lodówki młodą sarnę - mówi Jan Danyłow i dodaje: - Giną też ptaki i tak duże zwierzęta jak rysie. Z tych ostatnich życie pod kołami aut straciło już bodaj pięć. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby miał mniej pracy, choć dyrekcja Parku przewiduje zmiany. Na wszystkich planowanych nowych drogach prowadzących przez Kampinos zaprojektowano przejścia dla zwierząt.

Komentuj
Czarny rynek błyskawicznych kursów
4 maja 2008 | 3

Czarny rynek błyskawicznych kursów zatacza coraz szersze kręgi. Po wózkach widłowych, przyszedł czas na kursy dokształcające dla zawodowych kierowców – informuje “Dziennik Łódzki”. Po artykule (opublikowanym w dzienniku) na temat szybkich kursów na wózki widłowe "Łatwo przejechać się na wózku widłowym", do redakcji zgłosił się były wykładowca. Postanowił odsłonić kulisy prowadzenia takich kursów. Do niedawna prowadził kursy dokształcające kierowców transportu drogowego w jednym z łódzkich stowarzyszeń. Zrezygnował, gdy zobaczył, że nie są one prowadzone według przepisów. - Stowarzyszenia zwęszyły, że można na tym zrobić niezły interes i od tego momentu rozpoczął się istny wyścig szczurów - opowiada nasz informator. - Kursy odbywają się bez żadnego nadzoru. Wykładowca opowiedział m.in. o szkoleniu, które odbyło się w Piotrkowie Trybunalskim, w jednej z tamtejszych autoszkół, a było prowadzone przez Łódzkie Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów. - Na początku jeździło dwóch, trzech wykładowców, przez trzy dni zaliczano ponadtrzydziestogodzinny kurs, po pięć godzin dziennie. W tym procederze uczestniczyłem jako wykładowca - opowiada informator. - Później przerodziło to się w zajęcia prowadzone przez jedną osobę. Zamiast trzydziestu pięciu godzin kursu w pięć dni, robiony był on już w jeden, góra dwa dni. - Wszystkich brano hurtem na jedną salę, ja nawet nie widziałem listy obecności, kto chodził na te zajęcia. Nikt tego nie kontrolował. Kierowcy nie przychodzili na wykłady, a i tak dostawali zaliczenie - wyznaje były wykładowca. Był to również niezły zarobek. Za weekend, czyli dwa dni kursów, inkasował nawet do 3 tys. zł. Andrzej Majewski, prezes łódzkiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów, nie ma sobie nic do zarzucenia. Zaprzecza, aby odbywały się tu tego typu praktyki. - Nie ma takiej możliwości, słyszałem o takich kursach, ale u nas na pewno nie ma miejsca na takie rzeczy. Z kolei Zbigniew Skowroński, dyrektor łódzkiego WORD, potwierdza doniesienia: - Nie chciałbym nikogo oskarżać, ale wiem, że wiele firm robi takie szybkie kursy. Taki kurs powinien trwać nie mniej niż siedem dni. Stowarzyszenie współpracujące z nauką jazdy zrobi kurs, powiedzmy, w dwa dni za mniejszą kwotę. Wydanie dyplomu po skróconym kursie to poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za to grozi nawet do 8 lat więzienia – przeczytaliśmy w “Dzienniku Łódzkim”.

Komentuj
Rozsądku na kursie nie uczą
3 maja 2008 | 7

Rozpędzone volvo uderzyło w drzewo, odbiło się od niego i dachowało. Autem podróżowało pięć osób. 27-letnia pasażerka volvo doznała uszkodzenia kręgosłupa szyjnego z porażeniem kończyn. 20-letni mężczyzna najprawdopodobniej przecenił swoje świeżo nabyte umiejętności kierowania autem. Stracił panowanie nad rozpędzonym volvo i uderzył w drzewo. Do wypadku doszło w nocy w miejscowości Uchanie - informuje Zespół Prasowy KWP Lublin. Kierowca odebrał swoje prawo jazdy zaledwie kilka dni wcześniej. Teraz za spowodowanie wypadku grozi mu nawet do 8 lat więzienia.

Komentuj
On nadal jest najlepszym instruktorem
2 maja 2008 | 1

Mariusz Pierzynka z Wałbrzycha, po dwóch i pół roku w zawodzie zdobył tytuł najlepszego INSTRUKTORA 2007 ROKU, tytuł najlepszego instruktora jazdy w Polsce. Tytuł, zdobył podczas konkursu w Warszawie. Do rywalizacji, w której pokonał 30 innych instruktorów z całego kraju, stanął “z marszu". Jak to się robi? Wygrała miłość do samochodów. - Od małego siedziałem czy to w kabinie dużego fiata czy jakiejś ciężarówki - wspomina Mariusz Pierzynka, instruktor w Szkole Jazdy “Torus". Wcześniej, była nauka w wałbrzyskiej samochodówce, potem po kolei robiony kurs na różne kategorie prawa jazdy. Wreszcie - jak mówi - nieco przypadkowo podjęta praca na stanowisku instruktora. Po 2,5 roku jazdy na fotelu z prawej strony nie zamieniłby tej pracy na inną. Do konkursu, w którym stawką był tytuł “Instruktora Roku" startował trzy razy. - Zawziąłem się - przyznaje. Zwłaszcza, że podczas pierwszej edycji, w 2005 roku w Krakowie po zaledwie pół roku pracy, zdobył czwarte miejsce. Rok później w Warszawie było już nieco gorzej (VII lokata), na najwyższym stopniu podium stanął za trzecim podejściem. - Wyjazd na konkurs finałowy, poprzedzony był eliminacjami wojewódzkimi. Na miejscu okazało się, że wielu instruktorów jest nieźle napalonych na zwycięstwo. Ja pojechałem na pełnym luzie - wspomina. To “pojechałem" to pewien skrót, pod którym kryje się 7 konkurencji. Od przepisów ruchu drogowego i pierwszą pomoc przez jazdę po płycie poślizgowej i slalom z zasłoniętymi oczami do tzw. próby Stewarta. Wałbrzyszaninowi udało się wygrać trzy konkurencje, w innych zajmował wysokie miejsca. - Pojechałem bawiąc się wygrać - mówi z uśmiechem 24-latek. Tytuł “Instruktora Roku" zdobył na jeden sezon, jednak nie wyklucza dalszych startów w konkursie przygotowywanym przez Polską Federację Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Zwycięstwo dobrze smakuje – zdradził zwycięzca “Wiadomościom Wałbrzyskim”.

Komentuj
Pomysł z drogami ekspresowymi
2 maja 2008 | 0

Zamiast autostrad A1 i A2, które wpisane są do programu budowy dróg na Euro 2012, mają powstać drogi ekspresowe – donosi “Rzeczpospolita”. Drogi ekspresowe - poza ceną, różnią się tym, że są nieco węższe, mają wjazdy i zjazdy i są bezpłatne. Najważniejszy jest jednak czas realizacji. Lata temu, prywatnym firmom zostały przyznane koncesje na budowę autostrad. Dopiero teraz zaczynają się rozmowy i negocjacje warunków. Rząd nie chce odbierać koncesji, bo firmy będą się domagać odszkodowań. Poza tym rząd pamięta, że już minister Polaczek chciał odebrać GTC koncesję na A1, ale przegrał w sądzie. Stąd pomysł z drogami ekspresowymi. Miałyby powstać w wytyczonych pod autostrady korytarzach. W tym czasie rozmowy z firmami o koncesji będą się toczyć innym rytmem i - według RMF FM - nie przyniosą żadnych rezultatów. Odcinki autostrad, które miałyby zastąpić ekspresówki to: A1 z Grudziądza do Torunia, 60 kilometrów, o które teraz toczą się negocjacje. Niewykluczone jednak, że trasa ekspresowa powstałaby aż do Łodzi. Następny odcinek to A2 z Nowego Tomyśla do zachodniej granicy Polski, ponad 100 kilometrów. Jeśli prawnicy uznają, że można zostawić firmy z koncesjami i budować trasy ekspresowe, to wystarczy zmodyfikować projekty, uzyskać nowe decyzje lokalizacyjne, a wcześniej zmienić rządowe rozporządzenie, które określa, gdzie mają powstać autostrady a gdzie ekspresówki.

Komentuj
Otwarto najdłuższy morski most świata
1 maja 2008 | 0

Chińczycy świętują otwarcie dla ruchu najdłuższego morskiego mostu na świecie. 36-kilometrowa budowla łączy Szanghaj z miastem portowym Ningbo. O kilka godzin skróci podróż między tymi miastami. Most unosi się nad zatoką Hangzhou na wschodnim wybrzeżu Chin. Ma 6 pasów drogi ekspresowej i pozwoli przedostać się z Szanghaju do miasta Ningbo bez konieczności okrążania całej zatoki. Skróci to odległość do pokonania z 400 do 80 kilometrów - informuje portal tvn24. Na sztucznej wyspie pośrodku zatoki zlokalizowano centrum obsługi pasażerów, a w nim centra handlowe, hotele, restauracje i stacje benzynowe. Konstruktorzy zapewniają, że most przetrwa co najmniej sto lat. Jego budowa pochłonęła ponad półtora miliarda dolarów i trwała 5 lat. Najdłuższym wodnym mostem na świecie jest Lake Pontchatrain Causeway koło Nowego Orleanu w USA. Jego długość wynosi 38,42 km.

Komentuj
Niezabezpieczone studzienki – zagrożeniem na drodze
1 maja 2008 | 0

Niezabezpieczone studzienki ściekowe to ogromne zagrożenie dla samochodów i pieszych. Tymczasem złodzieje kradną żeliwne kratki na potęgę – donosi “Gazeta Wyborcza Lublin”. W nocy na Czechowie w Lublinie zginęło prawie 20 kratek. Zamiast w Święto Pracy odpoczywać, pracownicy MPWiK cały dzień zabezpieczali studzienki i uzupełniali brakujące kratki. Nie ulega wątpliwości, że żeliwne kraty zginęły, bo złodzieje mogą sprzedać je na złom. MPWiK prosi wszystkich, którzy widzieli lub zobaczą jak złodzieje kradną kratki ze studzienek, o zawiadomienie policji. Nowe kratki są z betonowymi zbrojeniami. - Takie dla złodzieja są bezwartościowe.

Komentuj
Transport w stolicy jest OK
30 kwietnia 2008 | 0

Komunikacja stołeczna jest w 100 proc. przygotowana do Euro – wynika z raportu UEFA oceniającego stan przygotowań do imprezy - o czym informuje “Życie Warszawy”. W drugim raporcie Europejska Federacja Piłkarska oceniała transport lotniczy i miejski oraz bazę hotelową. Wyniki są zaskakujące: Warszawa i Kraków niemal spełniają wymogi UEFA. Najbardziej szokuje ocena komunikacji. Urzędnicy UEFA uznali, że system transportowy jest więcej niż wystarczający do obsługi Stadionu Narodowego (mamy 35 proc. nadwyżki w stosunku do wymagań). Jak to możliwe? Federacja założyła, że do 2012 r. II linia metra połączy rondo Daszyńskiego z Dworcem Wileńskim. Tymczasem ta data jest zagrożona. Dopiero wczoraj Metro Warszawskie wysłało do pięciu konsorcjów wniosek o składanie ofert (powinno to zrobić kilka miesięcy temu). Budowa ruszy nie wcześniej niż latem 2009 roku. Mogą jej zagrozić protesty w czasie przetargu, a później problemy techniczne w czasie budowy. – Nawet optymiści wątpią już w dotrzymanie terminu – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. – Ale tragedii nie będzie, jeśli przygotujemy plan awaryjny. Trzeba zbudować nowoczesny przystanek kolejowy Stadion i kupić pociągi SKM – apeluje. Dużą rolę w tak wysokiej ocenie komunikacji w stolicy odgrywa też świetna lokalizacja stadionu. Badania wykazują, że na taką imprezę ludzie chętnie przejdą trzy, cztery km na piechotę. – Podołamy komunikacyjnie, ale jako miasto stanu wyjątkowego – mówi sarkastycznie Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. – Mieszkańcy będą zachęcani do wyjazdu, centrum zostanie zamknięte, a cała komunikacja rzucona do obsługi Euro 2012 kosztem innych rejonów miasta. Drzewiecki uspokaja: tylko 1/4 tych, którzy przyjadą, pójdzie na mecze na stadion. – Wielu będzie oglądało je na telebimach w pubach – wyjaśnia.

Komentuj
Może na kilka dni konfiskować samochody?
30 kwietnia 2008 | 0

4393 samochody zabrała policja w Australii swoim rodakom, którzy niezbyt chętnie przestrzegają przepisów drogowych. Co prawda tylko na 48 godzin i od wprowadzenia tego kontrowersyjnego prawa w 2006 roku, ale skala zjawiska poraża. "Hoon" w języku australijskim znaczy mniej więcej tyle, co po polsku palenie gumy, ściganie się czy kręcenie bączków. I w lipcu 2006 stało się ściganym z mocy prawa przestępstwem. W sumie słusznie, bo ponoć "hooning" stał się dość poważnym problemem. Weźmy pod uwagę, że Australijczykom powierzchni do ścigania nie brakuje, bo jest ich o połowę mniej niż nas a kraj mają - uwaga - prawie 25 razy większy. Jak na naród, który składa się głównie z potomków więźniów eksportowanych hurtowo z Europy i Stanów (często za kradzież bochna chleba), Australijczycy podeszli do sprawy liberalnie. Postanowili nie karać kierowcy, ale aresztować samochód na 48 godzin. Zaanektowali w ten sposób aż 4393 aut. Akcja przyniosła zadziwiające efekty. Tylko 168 kierowców (4%) zostało ponownie przyłapanych na "hooningu". Może by tak wziąć przykład z Australijczyków i niebezpiecznie jeżdżącym kierowcom konfiskować samochody na kilka dni? No i nie zapominajmy o motocyklach – pyta redakcja “Gazety Wyborczej”.

Komentuj
19-letni „pirat drogowy” w kamerach monitoringu
29 kwietnia 2008 | 1

Policjanci z gorzowskiej KMP korzystając z systemu monitoringu ustalili “pirata drogowego”. 19-letni kierowca wjeżdżając na skrzyżowanie staranował oczekujące przed sygnalizatorem samochody. Całe zdarzenie zarejestrowane zostało przez kamerę monitoringu, z którego korzysta policja. Sytuacja miała miejsce w centrum Gorzowa. Na filmie widać wyraźnie, jak przed skrzyżowaniem zatrzymują się samochody. Kierujący oczekują przed sygnalizatorem. W tym czasie przez pasy przejścia przechodzą piesi. W pewnym momencie do skrzyżowania z dużą prędkością zbliża się czerwony ford. Kierowca samochodu nie zwalnia, lecz dosłownie wbija się między stojące przed nim samochody. Uszkadza dwa auta poczym jak gdyby nigdy nic przejeżdża przez skrzyżowanie. Właściciele uderzonych samochodów byli tak zdezorientowanie, że nawet nie zapamiętali numerów rejestracyjnych pojazdu sprawcy. Na szczęście całe zdarzenie zarejestrowała kamera. Wyjaśnieniem sprawy zajęli się policjanci z drogówki. Na podstawie filmu ustalono właściciela pojazdu. Okazało się jednak, że jest nim osoba przebywająca za granicą. Policjanci sprawdzając informacje dotarli do użytkownika fiesty. Okazał się nim 19-letni Gorzowianin.

cba8a125f3fd0ef5d243bc5a98cece5cea09714a (245-3)

Okazało się, że młody kierowca – sprawca kolizji - upragnione prawo jazdy posiada dopiero od pół roku. Wiadomo, że jest uczniem jednej z gorzowskich szkół średnich. Daniel O. popełnił jednocześnie kilka wykroczeń drogowych. Wobec tak rażącego naruszenia przepisów policja uznała, że mandat karny nie będzie wystarczającym środkiem. Podjęto decyzję o skierowaniu sprawy do Sądu Grodzkiego, który może nałożyć grzywnę do 5 tys. zł i zatrzymać kierowcy uprawnienia do kierowania.

Komentuj
Uraz kręgosłupa w wypadku komunikacyjnym
29 kwietnia 2008 | 0

Najczęściej do obrażeń kręgosłupa dochodzi w sytuacjach wypadków komunikacyjnych, skoków na główkę do płytkiej wody, upadków z wysokości i w czasie eksplozji. Od sprawnego i fachowego postępowania osoby udzielającej pomocy zależy zdrowie poszkodowanego oraz uchronienie go przed ewentualnymi powikłaniami lub kalectwem. Uraz kręgosłupa można podejrzewać, gdy u poszkodowanego zauważamy następujące objawy: - widoczne na zewnątrz obrażenia kręgów; - opasujący ból lub przymusowe ułożenie szyi (wtedy należy podejrzewać uraz odcinka szyjnego); - krwiaki, otarcia, stłuczenia czy przesunięcia kręgów wyczuwalne pod palcami w badaniu urazowym; - uskoki, garby, ból wyrostków kolczystych lub zmiana odstępu między nimi;
- niedowład (całkowity lub częściowy) i zaburzenia czucia; - samoistne oddanie kału, moczu, a u mężczyzn priapizm (bolesny wzwód prącia); - zaburzenia oddychania (w zależności od wysokości uszkodzenia rdzenia);
- zaburzenia termoregulacji.

Postępowanie w przypadku urazu kręgosłupa:  
• Wezwij pomoc.
• Dokonaj podstawowej oceny stanu poszkodowanego oraz mechanizmów zdarzenia.
• Poszkodowanego zostaw w pozycji pourazowej i w miejscu, gdzie doszło do urazu. Tylko w stanie wyższej konieczności (brak podstawowych oznak życia, niebezpieczeństwo w miejscu, w którym znajduje się poszkodowany) zmień jego pozycję albo ewakuuj z miejsca zdarzenia.
• Zabezpiecz odcinek szyjny kręgosłupa: załóż poszkodowanemu kołnierz ortopedyczny lub obłóż jego głowę kocem albo kurtką.
• Okolice lędźwi, kolan i kostek wypełnij miękkimi tkaninami, a wzdłuż tułowia, w celu stabilizacji, ułóż zrolowane koce, kurtki lub inne przedmioty dostępne w miejscu zdarzenia.
• Zabezpiecz poszkodowanego termicznie i przez cały czas kontroluj jego funkcje życiowe.

Pamiętaj! Zabezpieczaj osobę poszkodowaną w pozycji zastanej. Ogranicz do maksimum jej poruszanie się, sam również unikaj zbędnych ruchów.

356f9560df84bf59e1f25e3e139b760bdcc295c3   (245-6)

1. Za pomocą rąk i kolan ustabilizuj głowę i odcinek szyjny kręgosłupa poszkodowanego przed założeniem kołnierza. Jeśli jest dwóch ratowników, to jeden z nich cały czas stabilizuje głowę rannego łącznie z kręgosłupem szyjnym

2. Załóż poszkodowanemu kołnierz ortopedyczny - jeżeli go nie posiadasz, do przyjazdu karetki stabilizuj głowę oraz kręgosłup szyjny za pomocą dłoni i kolan

3. Nogi ustabilizuj, wiążąc je chustami trójkątnymi w dwóch lub trzech miejscach. Dodatkowo możesz obłożyć osobę poszkodowaną np. zrolowanymi kocami, kurtkami czy torbami

5b561c5010399fde907d5a7b967431282fd05952   (245-7)

4. Zabezpiecz  poszkodowanego przed wychłodzeniem, przykrywając go kocem termoizolacyjnym; jeżeli go nie masz, użyj kurtki, koca lub marynarki

5. Do przyjazdu pogotowia monitoruj funkcje życiowe poszkodowanego - jeżeli jest przytomny, utrzymuj z nim kontakt słowny, nie zezwalaj na poruszanie

Komentuj
www.zdamprawko.pl – legalnie podnosi zdawalność
29 kwietnia 2008 | 0

Dzięki stronie www.zdamprawko.pl kursanci zdający egzamin w Dąbrowie Górniczej mogą uniknąć pułapek czyhających na niedoświadczonych kierowców. Autorka strony chce rozszerzyć działalność na inne miasta – donosi “Metro”. Katarzyna Gryl, która wpadła na pomysł założenia strony www.zdamprawko.pl, trzykrotnie podchodziła do egzaminu w Dąbrowie Górniczej. Za pierwszym razem odpadła, bo wjechała pod prąd. Za drugim nie zatrzymała się przed przejściem dla pieszych. Za trzecim, choć egzaminator był niemiły, poganiał i oblewał wszystkich, jej poszło gładko. Wszystko dlatego, że postanowiła podejść do egzaminu jak psycholog, którym jest z wykształcenia: przemyślała sprawę i odkryła, co stoi na drodze do wymarzonego dokumentu. Przede wszystkim brak dobrej znajomości miasta i nieumiejętność poradzenia sobie ze stresem. Zaczęła budować stronę www.zdamprawko. pl, by pomóc innym. Obfotografowała miejsca, gdzie zwykle jeżdżą samochody egzaminacyjne. - Opisałam je z punktu widzenia początkującego kierowcy. Potem skonsultowałam się z instruktorami, żeby nie było żadnych błędów - opowiada pani Katarzyna. Strona ma też pomóc w opanowywaniu stresu przed egzaminem. Pani Katarzyna opisała rozmaite techniki relaksacyjne, które mają pomóc spiętemu kursantowi. Zdamprawko.pl działa kilka miesięcy, ale już cieszy się sporym zainteresowaniem. Na forum wpisują się osoby z całej Polski, utyskując, że nie mogą liczyć na podobną pomoc. Może już niedługo, bo administratorka chciałaby rozwinąć inicjatywę na cały kraj. Specjalistom od kursów i egzaminów pomysł się podoba. - Podoba mi się wszystko, co w legalny sposób poprawia zdawalność. Wiedzy odnośnie do przepisów nigdy dość - mówi Janusz Markiewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. Ma jednak obawy. - Podejrzewam, że ta grupa wsparcia przerodzić się może w przestrzeń do narzekania i powtarzania, że egzamin to sprawa nie do przejścia - mówi. Jacek Moczulski, kierownik LOK-u w Dąbrowie Górniczej, też ma wątpliwości co do tego, czy psycholog kursantowi jest potrzebny, ale przyznaje, że nastawienie psychiczne jest ważne. - Na egzaminie trzeba przejechać 40 minut w ruchu miejskim. Po pierwszych 30 wielu nie wytrzymuje psychicznie. Najwięcej kursantów oblewa pod koniec jazdy - mówi.

Komentuj
Przedszkolak też jest uczestnikiem ruchu drogowego
28 kwietnia 2008 | 0

Zasady poruszania się po drodze, prezentacja radiowozu oraz udzielanie pierwszej pomocy - takie zajęcia przygotowali wykładowcy Szkoły policyjnej w Słupsku wspólnie z kolegami z Komendy Miejskiej dla dzieci z Przedszkola nr 15 w Słupsku. Maluchy bardzo żywiołowo zareagowały na możliwość wejścia do radiowozu i włączenia sygnałów dźwiękowych. Mogły z bliska przyjrzeć się, jakim sprzętem dysponują policjanci pełniący służbę w patrolu zmotoryzowanym. W przedszkolnej Sali policjanci opowiadali dzieciom jak należy poruszać się na drodze, jak przechodzić przez jezdnię a także czego wymagać od rodziców podczas wspólnej jazdy samochodem. Dzieci dowiedziały się także, jak należy postępować z osobami, które nagle zasłabły lub straciły przytomność. Dzięki przywiezionemu fantomowi przedszkolaki mogły same spróbować udzielić pierwszej pomocy. Dla wielu z nich było to duże przeżycie. 

Komentuj
Czy kursanci szkół jazdy wiedzą, za co płacą?
28 kwietnia 2008 | 5

Urzędnicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będą sprawdzać, czy kursanci szkół jazdy wiedzą, za co płacą – donosi INTERIA.pl W Lublinie UOKIK skontroluje, czy mogło dojść do zmowy cenowej, bo na przełomie roku kursy niemal we wszystkich szkołach wzrosły nawet o jedną czwartą. Właściciele tłumaczą, że musieli zmienić samochody, bo na inną markę zamienił pojazdy ośrodek egzaminowania kierowców. - Czekamy na dane uzyskane już po wprowadzeniu nowych cen. Dopiero na ich podstawie będziemy się zastanawiać, czy do jakiejś zmowy doszło, a jeżeli doszło, to będziemy badali sprawę - powiedziała reporterowi RMF FM Ewa Wiszniewska - dyrektor lubelskiej delegatury UOKIK. - Kursant na egzaminie państwowym musi wskazać rozmieszczenie świateł, sygnału dźwiękowego, urządzeń kontrolno-pomiarowych w samochodzie egzaminacyjnym. W związku z tym musimy przygotowywać kursanta na takich samych pojazdach - odpiera zarzuty właściciel jednej z lubelskich szkół jazdy. - Cudu ekonomicznego nie ma, ktoś musiał zapłacić za nowe samochody. To jednak nie jedyna przyczyna wyższych cen. - Drożeje benzyna, drożeje gaz, instruktorzy domagają się podwyżek. Skąd na to wziąć? - dodaje kolejny właściciel szkoły jazdy. Gdyby okazało się, że doszło do zmowy cenowej, na szkoły jazdy nałożona zostałaby kara, Urząd może również nakazać obniżenie cen.

Komentuj
Finał polskiej edycji programu Bezpieczeństwo dla wszystkich
28 kwietnia 2008 | 0

Znamy już zwycięzców polskiej edycji międzynarodowego konkursu "Bezpieczeństwo dla wszystkich". Na światowym Finale konkursu, który odbędzie się w czerwcu w Paryżu, Polskę reprezentować będą uczniowie III klasy z Zespołu Szkół w Skrzypnem:

1a616f4b060038b56b871c25d769e692dc357b85 

(245-1)

Rywalizacja o wyjazd do Paryża odbyła się podczas Wielkiego Finału w Warszawskim Centrum Rozrywki Hula Kula. Wzięło w nim udział 164 dzieci z klas od I do VI z sześciu miast Polski. Uczniowie mieli za zadanie zaprezentować kilkuminutowy program edukacyjny ilustrujący wybrane zagadnienie z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, poruszając się w ramach tematu przewodniego, jakim było hasło  "Bezpieczeństwo na drodze to wspólna korzyść". Klasy były oceniane przez jury złożone z ekspertów, przedstawicieli organizatora oraz patronów medialnych. Zwycięski zespół przedstawił program pod hasłem Nas wspólny cel – bezpieczna droga. Byliśmy pod wielkim wrażeniem! Dzieciaki pokazały bardzo przemyślany, oryginalny, precyzyjnie przygotowany i niezwykle ciekawy program. Udowodniły też, że są świadome niebezpieczeństw, jakie czekają je na drodze i wiedzą jak ich unikać - mówi Ida Leśnikowska-Matusiak, z Instytutu Transportu Samochodowego, przewodnicząca jury. Cieszymy się, że Polska należy do 21 krajów realizujących program Bezpieczeństwo dla Wszystkich, i że polskie szkoły tak lubią ten program. Wierzymy, że te dzieci wyrosną na odpowiedzialnych kierowców. Pozostałe prezentacje oceniane podczas Finału poruszały takie zagadnienia jak: "Kieruję z głową – dojadę zdrowo", "Gdy razem zaczynamy, moc bezpieczeństwa mamy", "Bezpieczeństwo na wagę złota", "Z bezpieczeństwem nam po drodze", "Ostrożny ja przezorny Ty..., bezpieczni my!", "Pierwszeństwo ma bezpieczeństwo". Cieszy nas to, że organizowany przez nas od kilku lat konkurs przynosi konkretne korzyści związane z podnoszeniem świadomości zagrożeń w ruchu drogowym i sposobów na radzenie sobie z nimi. Co jest ciekawe, dzięki naszemu konkursowi, role zaczynają się odwracać – to często dzieci nawołują rodziców do przestrzegania zasad ruchu drogowego – mówi Agata Szczech, dyrektor public relations Renault Polska.

Komentuj
Światła w dzień: Jednak warto!
28 kwietnia 2008 | 2

Publikacja na łamach Magazynu etransport

Niemal dokładnie rok temu wszedł w życie przepis nakazujący jazdę z włączonymi światłami przez cały rok.

Zwolennicy obowiązku jazdy na światłach podkreślali, że wprowadzenie nowych przepisów przełoży się na 20-procentowe zmniejszenie liczby wypadków. Już można powiedzieć, że te szacunki były zbyt optymistyczne. Analizując marzec 2006, 2007 i 2008 dochodzimy do wniosku, że wprowadzenie świateł spowodowało zahamowanie mocnego wzrostu liczby wypadków i rannych. Światła nie przyczyniły się natomiast do spadku liczby kolizji (utrzymał się niższy poziom, który zanotowano już w zeszłym roku). Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem używanie świateł w miastach, w których dochodzi do największej liczby takich zdarzeń, nie jest specjalnie celowe. Martwić może również wciąż rosnąca liczba ofiar śmiertelnych. Warto zdać sobie sprawę, że w Polsce wciąż przybywa samochodów. Obecnie po polskich drogach jeździ około pół miliona więcej aut niż dwa lata wcześniej. A nowe drogi? Jest ich jak na lekarstwo... Tym właśnie, a nie brakiem skuteczności świateł należałoby więc tłumaczyć na pierwszy rzut oka niekorzystne dla włączonych świateł statystyki za miesiące letnie. Warto zauważyć, że wzrost liczby wypadków (mniej niż 2 proc.), rannych (ponad 3 proc.) czy zabitych (niespełna 1 proc.) to wartość bardzo niskie. Wobec większej o 250 tysięcy liczby samochodów (rok do roku) oznacza to, że de facto jazda stała się bezpieczniejsza, a ryzyko wypadku jest mniejsze! Warto to wziąć pod uwagę czytając analizy dowodzące, że obowiązek jazdy na światłach wprowadzono tylko po, by zarobić mogły koncerny paliwowe (wzrost zużycia paliwa o około 1 proc.) oraz producenci żarówek. Tak przy okazji, ilu z Was w ciągu ostatniego roku faktycznie spaliła się żarówka? Przeciwnicy jazdy na światłach podnoszą również argument ekologiczny. Mówią o tym, że przez rok do atmosfery trafiło około 450 tysięcy ton dwutlenku węgla więcej. To ciekawe, że gdy Polakom coś się nie podoba, to wtedy sięgają po ekologię, wcześniej nie przejmując się segregowaniem śmieci, czy masowo sięgając po jednorazowe torebki w hipermarketach. Ekologiczne zacięcie wychodzi z nich dopiero, gdy mówi się, że niższa stawka akcyzy na LPG nie ma uzasadnienia (bo to paliwo wcale nie jest mniej szkodliwe od benzyny) czy gdy trzeba zapłacić kilka złotych więcej za włączone światła. Tymczasem mówimy o 1-procentowym wzroście emisji CO2 przez transport samochodowy. To oznacza, że kierowca, który pokonuje rocznie 10 tysięcy km emituje dodatkowo 1600 kg CO2. Ale gdy ten sam kierowca wymieni 5 żarówek, które używa przez 5 godzin dziennie na energooszczędne "zaoszczędzi" rocznie 250 kg CO2. Co więcej, gdy ten przykładowy kierowca wraz żoną postanowi wybrać się na wakacje samolotem do kurortu oddalonego 5 tys. km, to razem wyemitują do atmosfery całe 2 tony CO2... Warto mieć skalę odniesienia. W tych wszystkich wyliczeniach pominęliśmy koszty leczenia rannych w wypadkach i uczucia krewnych ofiar. Ile oddalibyście, by członek bliskiej rodziny uniknął wypadku? Warto zdawać sobie sprawę, że światła to nie jest remedium na całe zło. Obowiązujące przepisy na pewno nie są doskonałe, bo używanie świateł w miastach, często w korkach mija się z celem. O tym ustawodawca powinien pomyśleć. Natomiast dla żadnego kierowcy nie ulega chyba wątpliwości, że łatwiej oszacować prędkość samochodu ze światłami włączonymi. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy jazda na światłach powinna być obowiązkowa? Czy zahamowanie trendu wzrostowego liczby wypadków było warte tych odrobinę większych kosztów eksploatacji samochodów?

Komentuj
Tzw. młodzieńczy temperament i… niedouczenie
28 kwietnia 2008 | 2

Oprócz tzw. młodzieńczego temperamentu na styl jazdy świeżo upieczonych królów szos składa się... niedouczenie – twierdzi “Echo Miasta – Kraków”. W wyniku braku dostatecznego wyćwiczenia techniki jazdy i lukach w wiedzy teoretycznej młodzi kierowcy boją się samodzielnie parkować (choć jest lepiej odkąd cyrkowe akrobacje na placu manewrowym zastąpiono parkowaniem w mieście) i mają problemy z ustaleniem, kto na bardziej skomplikowanych przejazdach ma pierwszeństwo przejazdu. - Odnoszę wrażenie, że część kierowców (nie tylko młodych) jeździ na wyczucie. Dobrze, jeśli się zatrzymują i czekają, czy drugi pojazd zrobi to samo. Gorzej, jeśli wjeżdżają na skrzyżowanie w ciemno - mówi Wojciech Ziółkowski, instruktor jazdy z warszawskiego Ośrodka Szkolenia Kierowców "Turbo". - Główną przywarą młodych kierowców jest także to, że ich myślenie nie nadąża za prędkością. W obliczu sytuacji, w której za 2 tys. złotych można kupić grata, z silnikiem o mocy 140 KM jest to szczególnie niebezpieczne - dodaje Wojciech Ziółkowski. - Młodym ludziom zwykle wydaje się, że w poślizg mogą wpaść tylko przy wyjątkowo śliskiej nawierzchni i w dodatku tylko przy prędkości przekraczającej 120 km/h. Gdyby, wzorem krajów takich jak Austria czy Szwecja, po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, wprowadzono obowiązkowe kursy poprawiające technikę jazdy, to moglibyśmy im pokazać, że już przy prędkości 45 km/h samochód może wpaść w poślizg i być trzykrotnie obrócony wokół własnej osi - zapewnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Oprócz nadmiernej prędkości, częstym grzechem młodych kierowców jest to, że nie potrafią przewidywać sytuacji na drodze. Każde nieszablonowe zdarzenie sprawia, że zachowują się bardzo niepewnie lub zupełnie tracą głowę. Dodatkowo, mają problemy z manewrowaniem kierownicą. W sytuacjach kryzysowych przeszkadza im w tym niewłaściwa pozycja, która zamiast siedzącej, bardzo często przypomina... leżącą. - Zbyt duża odległość dzieląca kierowcę od koła kierownicy sprawia, że gdy trzeba wykonać gwałtowny ruch, plecy muszą się oderwać od oparcia siedzenia, sprawiając, że młody człowiek zamiast kręcić kierownicą, musi się jej trzymać - zauważa Wojciech Ziółkowski. Problemem może być też gwałtowne hamowanie. - Jeśli ktoś ma małe doświadczenie w prowadzeniu samochodu, to może mu się wydawać, że zwiększając prędkość o 10 proc., o tyle samo wydłuży drogę hamowania. W rzeczywistości zwiększa ją aż około 25 proc.! - mówi Zbigniew Weseli. Słowa ekspertów potwierdzają statystyki. Sprawcami największej liczby wypadków są kierowcy w wieku od 18 do 24 lat. - W ubiegłym roku spowodowali oni 9 260 wypadków, w których zginęło 999 osób - mówi Krzysztof Hajdas, nadkomisarz z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Policji. 

Komentuj

Ogłoszenia

Opłaty drogowe w wybranych krajach
4 maja 2008 | 0

5751eb1fbea79684a2c62c2a21963b3001840495

Narzędzia do planowania tras, przegląd cen paliwa na stacjach czy kalkulatory opłat drogowych – to tylko niektóre z serwisów nowej strony internetowej DKV Euro Service. Portal adresowany jest do firm, które przy wykorzystaniu karty paliwowej chcą racjonalnie zrządzać przewozami. Firma DKV, emitent karty paliwowo-serwisowej, przebudowała swoją witrynę internetową. Nowy portal oferuje komplet narzędzi służących do obniżania kosztów i uproszczenia zarządzania flotą. Serwisy pod adresem www.dkv-euroservice.pl

odpowiadają na pytania: Jak tanio tankować? Jak kontrolować wydatki? Jak szukać warsztatów na trasie? Co to są usługi online?

Komentuj
Finał konkursu INSTRUKTOR ROKU 2008
4 maja 2008 | 0

2c452e19bf9829497c854876a14bc2b9a6af07c1

UWAGA: 5 czerwca 2008 r. w Warszawie

odbędzie się ogólnopolski

IX FINAŁ KONKURSU INSTRUKTOR 2008 ROKU

hasło tegorocznego konkursu:" Stawiamy na kulturę"

o czym informuje

Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców

wszelkich informacji udzieli

komandor konkursu - Jan Szumiał

e-mail: praskaautoszkola@poczta.tp.pl

tel.: 0-602-616-877 fax. 0-22/818-89-68

Komentuj
MIEJ ASA W RĘKAWIE
4 maja 2008 | 0

6f2dd764a04b445bc4c790b53acbc66d608063e1caf3a3828eb5351d81278c9ba5fef8b5955b761a (244-5 i 244-6)

Centrum Szkolenia MAJER
Placówka Kształcenia Ustawicznego
MARKS Jerzy Stefan
87-100 Toruń, ul. Żwirki i Wigury 28; tel. 056 654 33 44
Biuro Obsługi e-mail BOK:biuro@asmajer.pl

 

SZKOLENIA INACZEJ, SKUTECZNIE I NOWOCZEŚNIE.

Przekonaj się jak efektywna może być nauka przy wykorzystaniu multimediów.

 

 

Komentuj
Jan Żbik: Warto wstąpić
4 maja 2008 | 0

Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy, rozpoczęła (29.4.2008) kampanię wizerunkową policji województwa kujawsko-pomorskiego pod hasłem “Warto Wstąpić”. Kampania poprzez różnorodne formy promocji ma zainteresować zawodem policjanta oraz zachęcić młodych ludzi do służby w policji. Akcja opiera się na nowatorskim pomyśle wykorzystania postaci Jana Żbika z komiksu pt. “Kapitan Żbik”, autorstwa Władysława Krupki oraz postaci wnuka kapitana – Michała, Macieja Żbika z nowej serii pt. “Komisarz Żbik”. W ramach kampanii pojawią się różnorodne formy promocji – plakaty, ulotki, banery, spoty radiowe, odcinkowy komiks, a także po raz pierwszy Jan Żbik i jego wnuk, komisarz Żbik wystąpią w filmie. Już wkrótce na stronie internetowej komendy wojewódzkiej dostępna będzie również specjalna zakładka w całości poświęcona kampanii “Warto Wstąpić”, gdzie zostaną umieszczone spoty reklamowe, a także inne ciekawe informacje na temat akcji. W zakładce dotyczącej kampanii co dwa tygodnie będzie można również zobaczyć nowy odcinek komiksu: “Przygody komisarza Żbika”.

519d2449ca75ae82c015b81a19eff58ad1f9415c (245-2)

KOMIKS - http://www.kujawsko-pomorska.policja.gov.pl/portal.php?aid=1208505843480855f3eb039

FILM - http://www.kujawsko-pomorska.policja.gov.pl/portal.php?aid=1208510144480866c0c9b96

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
4 maja 2008 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@grupaimage.com.pl

 

Komentuj