0278/52/2008 8 grudnia 2008 14 grudnia 2008

o dyskusja nad projektem rozporządzenia o szkoleniu; te znaki już obowiązują; punkty karne jednak będą?; wszędzie może być bezpieczniej; 88% Polaków mówi: kierowca nie może jechać po spożyciu; jak było na drogach ostatnie 11 miesięcy; wyróżnieni szkoleniowcy; pojazdy egzaminacyjne dla policji, o wykorzystaniu ALKOgogli; kratka może zostać; kierowca taksówki pali w pracy; wyjazd zagraniczny służbowym autem; ujawnić wyniki zdawalności – komentarze; zaproszenie dla kierowników ośrodków szkolenia i instruktorów; wymiana taboru w WORD; o...

News tygodnia

Wszędzie może być bezpieczniej
14 grudnia 2008 | 0

f68a9b2096a5fbfd4787f61122641491490713e7 (278-11jm)ca717d8da8befc35e2be28dffd6cd04a718570da (278-12)

W Warszawie po remoncie torów na wolskim odcinku Trasy W-Z tramwajarze zabierają się za fragment na Pradze i w Śródmieściu. Otwarto oferty firm. Zgłosiły się dwa konsorcja: Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego z Łodzi i firmy Grupa ZUE z Krakowa. Pierwsza firma za roboty chce niecałe 75 mln zł, a druga ponad 79 mln zł. Wybrane konsorcjum w przyszłym roku wymieni tory na Trasie W-Z między kinem Femina a ul. Jagiellońską i wyremontuje wiadukt między tunelem pod Starówką i mostem Śląsko-Dąbrowskim. Przystanek tramwajowo-autobusowy na wysokości Zamku Królewskiego ma jednak powstać dopiero w następnych latach.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Kratka może zostać
14 grudnia 2008 | 0

Pytanie: Chcę kupić ciężarowe kombi z kratką. Czy muszę zmienić je na osobowe? Z jakimi kosztami muszę się liczyć przy takiej zmianie? Anna z Łomży

Odpowiedź: Może Pani użytkować ten samochód, nie demontując kratki. W praktyce kratka ogranicza tylko przestrzeń bagażową i, prawdopodobnie, auto jest zarejestrowane nie na pięć, tylko na cztery osoby. Wynika to z już nieobowiązujących przepisów podatkowych. W ich świetle kratka oznaczała, że jest to samochód ciężarowy. Gdyby chciała Pani zarejestrować samochód jako osobowy, najlepiej usunąć kratkę zaraz po zakupie auta. Wtedy pokrywa Pani tylko koszty rejestracji, usunięcia kratki i ewentualnie montażu dodatkowego - piątego - pasa bezpieczeństwa. Pozostawienie kratki nie daje żadnych ulg fiskalnych - radzi “Auto Firmowe”.

Odpowiedzi udzielił: Tomasz Siwiński, redaktor naczelny magazynu “Flota”

Komentuj
Kierowca taksówki pali w pracy
14 grudnia 2008 | 0

Pytanie: Czy kierowca taksówki może palić w pracy?

Odpowiedź: Zgodnie z kodeksem drogowym, kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu w czasie jazdy. Zakaz nie obowiązuje kierującego samochodem osobowym, ale z wyjątkiem taksówki. Przepis ten dotyczy nie tylko palenia papierosów, ale także spożywania pokarmów podczas jazdy. Za jego złamanie grozi mandat w wysokości 50 zł.

Komentuj
Wyjazd zagraniczny służbowym autem
14 grudnia 2008 | 0

Pytanie: O czym pamiętać trzeba jadąc w podróż zagraniczną autem służbowym?

Odpowiedź: Według przepisów polskiego prawa drogowego wyjazd zagraniczny służbowym autem, pociąga za sobą konieczność uzyskania przez  pracownika zgody właściciela pojazdu. W przypadku floty własnej musi być ona wydana przez upoważnioną do tego osobę w firmie, natomiast jeśli samochody firmowe są leasingowane, to zgoda taka powinna pochodzić od leasingodawcy. Jeżeli pojazd nie jest zarejestrowany na nazwisko osoby jadącej nim (np. pojazd wypożyczony), to organy kontroli ruchu drogowego są uprawnione do sprawdzenia czy kierujący ma prawo do poruszania się danym pojazdem. Organy kontroli w tej sytuacji mogą żądać dokumentu odpowiednio do przepisów kodeksu cywilnego. Powyższe wymagania dotyczą również przedsiębiorcy użytkującego pojazd niezarejestrowany na tego przedsiębiorcę (podstawa: Konwencja z dnia 8 listopada 1968 r. o ruchu drogowym - Dz. U. z 1988 r. nr 5, poz. 40). - Oznacza to, że w przypadku podróżowania pożyczonym samochodem istnieje możliwość, że ktoś podczas kontroli zażąda od nas nie tylko dowodu rejestracyjnego, ale również innego dokumentu świadczącego o naszym prawie do korzystania z pojazdu. Może być to np. umowa użyczenia, którą regulują przepisy kodeksu cywilnego – podkreśla Jarosław Adamkiewicz, Insurance Manager, LeasePlan Fleet Management. Należy pamiętać, że przepisy ruchu drogowego są starsze niż  przepisy unijne, w związku z czym w krajach Unii Europejskiej raczej nikt nie będzie pytał kierowcy o upoważnienie w momencie posiadania wszystkich dokumentów samochodu. Warto jednak wiedzieć, że są kraje, które wymagają nie tylko zgodny właściciela, ale dodatkowo notarialnego poświadczenia upoważnienia oraz jego tłumaczenia przysięgłego. Jest to np. Białoruś i Ukraina. Ze względu na taki brak ujednolicenia przepisów w krajach europejskich, warto zaopatrzyć się w tego typu pozwolenie nawet jeśli miałoby nam się nie przydać. Upoważnienie to powinno być wystawione na konkretnego pracownika i zawierać przynajmniej jego imię i nazwisko oraz numer paszportu lub dowodu osobistego. Dokument najlepiej przygotować w języku polskim i angielskim. Podczas zagranicznego urlopu nie wolno zapomnieć też o tzw. Zielonej Karcie, czyli ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w ruchu zagranicznym. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej Polacy nie muszą się już legitymować Zieloną Kartą w wielu krajach. Dokument ten nadal jest jednak wymagany w takich krajach jak: Albania, Iran, Rumunia, Andora, Izrael, Serbia i Czarnogóra, Białoruś, Macedonia, Tunezja, Bośnia i Hercegowina, Maroko, Turcja, Bułgaria, Mołdawia, Ukraina. W razie wyjazdu zagranicznego warto się wcześniej skontaktować z ambasadą danego kraju, żeby poznać jego specyfikę. Cenny w takiej sytuacji może okazać się również poradnik "Polak za granicą" wydawany przez MSZ, który dostępny jest także na stronie internetowej ministerstwa spraw zagranicznych (www.msz.gov.pl).

Odpowiedzi udzieliła: LeasePlan Fleet Management

Komentuj
Ujawnić wyniki zdawalności - komentarze
14 grudnia 2008 | 3

W poprzednim numerze PRAWA DROGOWEGO @ NEWS opublikowaliśmy rozmowę opolskiej “Gazety Wyborczej” Andrzeja Libicha, jaką przeprowadził z dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Opolu - Stefanem Książkiem. Tematem rozmowy był ranking zdawalności na kursach prawa jazdy. Dyrektor ośrodka udowadniał, iż warto publikować wyniki egzaminów, podał przykłady WORD, które czynią to. Jednak pojawił się także problem ze strony ośrodków szkolenia kandydatów na kierowców. Zapraszamy do lektury tekstu rozmowy. Poniżej publikujemy Państwa wypowiedzi spisane po lekturze tekstu wywiadu:

Adam T.: Takie wyniki powinny być ogólnie dostępne. Nawet, jeżeli nie oddają w pełni rzeczywistości, to dają pewien obraz. Niedokładności można eliminować, co pewnie z jakiś czas się stanie. Natomiast kandydaci na kierowców dostaliby wreszcie jakiś wskaźnik pokazujący poziom szkolenia w różnych OSK. Aktualnie przy wyborze OSK sugerują się różnymi opiniami na ich temat.

Kilebil: Jestem za, proszę jeszcze o statystyki egzaminatorów, który l ilu zdających procentowo oblewa. Od razu zdawalność wzrośnie.

Gosia Smętek: "Z kolei w Legnicy WORD publikuje wyniki bez pytania szkół o zdanie. - Mamy opinię prawną z urzędu marszałkowskiego, że możemy to robić. Ale pod warunkiem, że nie wartościujemy, czyli nie klasyfikujemy, kto najlepszy, a kto najgorszy. Po prostu publikujemy pełne dane alfabetycznie - wyjaśnił Radosław Gesella, z-ca dyrektora legnickiego WORD-u." WORD Legnica nie klasyfikuje szkół, bo jak podkreśla pan dyrektor jest to tylko zestawienie alfabetyczne. Nie przeszkodziło to kilku OSK w Legnicy stosować reklamę, że są najlepsi na przykład w dużych szkołach - sami ustalają sobie kryteria, kto jest duży a kto mały. I tak mamy w Legnicy kilka szkół, które są najlepsze. Paranoja. Wiem, że właściciele OSK grożą innym sprawą w sądzie bo przecież wg nich to oni zastosowali prawidłowe kryteria klasyfikacji OSK. Tak więc mimo, że WORD Legnica nie zrobił rankingu a tylko zestawienie alfabetyczne OSK same sporządziły sobie rankingi na własny użytek.

A.W.: Proszę podać też ranking zdawalności u egzaminatorów. Niektórzy mają "pecha", bo trafiają do nich same "tępe strzały" - zdawalność na poziomie 4%. A może tacy egzaminatorzy nie powinni pracować z ludźmi...

OSK Słupsk:A może tak WORD-y pokażą zdawalność swoich poszczególnych egzaminatorów??????? Tak z nazwiska i imienia, aby było sprawiedliwie?????

R. Mietkiewicz: A ja proponuję ranking egzaminatorów, oczywiście upubliczniony a jakże.

Zbigniew Popławski, szef izby zrzeszającej przedstawicieli łódzkich autoszkół: Umieszczanie na oficjalnej stronie ośrodka (wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego – red.) wyników zdawalności poszczególnych szkół jest niedopuszczalne. Taką informacją dyrektor powinien podzielić się tylko ze starostwem. Zdaniem Zbigniewa Popławskiego, jest to ujawnianie tajemnicy handlowej. - Jeżeli umieszcza się informację, że w jednej szkole zdawało 300 osób, a w drugiej 20, nietrudno zgadnąć, którą wybiorą kolejni kursanci? - mówi Popławski. - To jest w dużej mierze zafałszowany obraz.

Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału prawa jazdy i rejestracji pojazdów w łódzkim magistracie: To nie jest żadne ujawnianie tajemnicy firmy (publikacja na stronach internetowych WORD – red.), a ocena firmy związana z nauczaniem - mówi Rajmund Kądziela. Jest jednak przeciwny umieszczaniu w internecie wyników zdawalności. - Taki ranking nie jest miarodajny, bo szkoła jazdy nie ma wpływu, czy przychodzą do niej zdolni kierowcy, czy też nie. Na wyniki składa się bardzo wiele czynników, zdawalność nie może być oceną autoszkoły.

Komentuj

Legislacja

Punkty karne jednak będą?
14 grudnia 2008 | 0

Za przewożenie dziecka bez fotelika aż sześć punktów, za rozmowę przez komórkę - dwa punkty, za brak zapiętych pasów - cztery. Już od przyszłego roku zmieni się liczba punktów karnych przyznawanych przez policję – donosi “Gazeta Pomorska”. Policja chce, aby zwiększyła się liczba punktów karnych przyznawanych kierowcom za wykroczenia. Projekt zmian rozporządzenia o punktach karnych w styczniu przyszłego roku przedstawi Komenda Główna Policji. Będzie bardziej surowo. Za rozmawianie przez komórkę bez odpowiedniego zestawu głośnomówiącego dzisiaj zapłacimy 200 zł i nie otrzymamy punktów. Policja chce, aby się to zmieniło i kierowca otrzymał dwa punkty karne. Policjanci prześledzili statystykę i chcą podniesienia punktów za wykroczenia przeciwko pieszym. I tak np. za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu jest dziś osiem punktów, a ma być dziesięć. Punkty mają być wprowadzone też za wykroczenia, które do tej pory nie były nimi karane, np. wjeżdżanie na przejazd tramwajowy - dziś zero, w przyszłości cztery punkty. Nie zmieni się liczba punktów, którą może uzyskać kierowca w ciągu roku (doświadczony - 24, początkujący 20). Gdy doświadczony kierowca dobrnie do tej granicy, trafia na egzamin sprawdzający. Początkujący natomiast traci prawo jazdy. Część kierowców może zredukować stan punktów o sześć w czasie specjalnego szkolenia. Projekt przygotowany przez policję nie przewiduje w tym zakresie zmian.

 

Ile punktów karnych za wykroczenia:

- wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i przed nimi – 10 (jest 9)

- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu – 10 (jest 8)

- niezatrzymanie auta, kiedy przez jezdnię przechodzi osoba niepełnosprawna – 10 (jest 8)

- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas cofania – 6 (jest 5)

- zakrywanie świateł lub tablic rejestracyjnych – 1 (jest 0)

- rozmowa przez telefon komórkowy – 2 (jest 0)

- parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych – 5 (jest 0)

- przewóz dzieci bez fotelika – 6 (jest 3)

- niezachowanie odpowiedniego odstępu w tunelu – 1 (jest 0)

- przewożenie pasażerów niezgodnie z przepisami (bez pasów lub bez kasku) – 4 (jest 1).

“Rzeczpospolita” dotarła do najnowszej propozycji zmian w punktach karnych. Będzie dużo bardziej surowo. W efekcie coraz więcej kierowców trafiać będzie na egzamin sprawdzający. Projekt zmian rozporządzenia o punktach karnych w styczniu przyszłego roku wyjdzie z Komendy Głównej Policji - poinformował dziennik.

Komentuj
Te znaki już obowiązują
9 grudnia 2008 | 0

a040064dc491a144d782a981b4b19708efd8394a(278-1)

Weszło w życie rozporządzenie ministrów infrastruktury oraz administracji i spraw wewnętrznych z 23 września 2008 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów rozporządzenia, przed tunelami, wraz ze znakiem B-13a lub C-17, może być umieszczona tabliczka T-31 z literą B, C, D lub E, oznaczająca kategorię tunelu. Znak D-37 "tunel" będzie podawał bezpośrednio długość rzeczywistą tunelu w przypadku tuneli o długości przekraczającej 500 m. Informacja ta może być także podawana kierującemu poprzez umieszczenie pod znakiem D-37 odpowiedniej tabliczki T-1b z rzeczywistą długością tunelu. Natomiast w tunelu o długości przekraczającej 3000 m, upływ długości tunelu podawany będzie co 1000 m tabliczkami T-1b, umieszczanymi samodzielnie. W tunelach będzie umieszczany także nowy znak drogowy D-50 "zatoka" wprowadzany przepisami § 60a. Znak ten będzie informował kierujących pojazdami w tunelu o umiejscowieniu w nim zatoki. Zatoka daje możliwość zatrzymania awaryjnego pojazdu w sposób zapewniający płynność ruchu innym jego uczestnikom. W zatoce mogą być umieszczane telefony alarmowe i gaśnice, o czym informuje umieszczona pod znakiem tabliczka nowego wzoru T-33.  Rozporządzenie wprowadza również znak drogowy D-51 "automatyczna kontrola prędkości", dostosowując przepisy do wymagań Krajowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dzięki wprowadzeniu systemu automatycznej kontroli prędkości. Nowy znak drogowy będzie informował o umiejscowieniu w danym miejscu drogi systemu automatycznego pomiaru i rejestracji prędkości jazdy. W związku z objęciem Polski 21 grudnia 2007 r. Konwencją Wykonawczą Schengen, opisywane rozporządzenie wprowadza nowy znak uzupełniający F-2a "granica państwa", który informuje o przekroczeniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Po zniesieniu kontroli granicznej na zachodnich i południowych granicach kraju dotychczas obowiązujący znak F-2 "przekraczanie granicy zabronione" nie może być stosowany na drogach na granicy RP. Znak F-2a "granica państwa" pozwoli na dostosowanie organizacji ruchu do nowych uwarunkowań na odcinkach dróg biegnących w ciągach transgranicznych.

Komentuj
Proponowane zmiany w systemie szkolenia (3)
8 grudnia 2008 | 5

Ministerstwo Infrastruktury w okresie trzech lat od wydania rozporządzenia regulującego zasady szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców (wydane 27.10.2005 r.) sukcesywnie gromadziło informacje na temat problemów wynikających z interpretacji przepisów tego aktu. Uwagi dotyczyły przede wszystkim zasad przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy, a w szczególności czasu jego trwania, kolejności wykonywania poszczególnych zadań egzaminacyjnych, sposobu ich oceny, niejednolitości zasad przeprowadzania egzaminów na poszczególne kategorie prawa jazdy. W oparciu o zgromadzoną wiedzę przygotowano projekt zmiany tego rozporządzenia. Pilne wprowadzenie w życie tych przepisów jest niezbędne do dalszego bezproblemowego funkcjonowania systemu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców - potwierdza Ministerstwo Infrastruktury.

O wadze zagadnienia nie musimy przekonywać, rozumiejąc ją będziemy przedstawiali Państwu projektowane zmiany, a może nam obok stowarzyszeń, izb gospodarczych oraz organów samorządowych itd. itp., z którymi projekt był wielokrotnie konsultowany, a może i nam uda się pomóc przygotowującym akt sformułować zasady przejrzyste i konkretne. Wypowiedzi Państwa będziemy publikowali na łamach serwisu PRAWO DROGOWE @ NEWS, a następnie prześlemy do Ministerstwa Infrastruktury.

Oto kolejne proponowane zmiany:

ZMIANA 6:W załączniku nr 5 w § 2 dokonano korekty oraz doprecyzowania legislacyjnego przepisów dotyczących przygotowania samochodu egzaminacyjnego oraz wypełniania list przez egzaminatorów.

ZMIANA 7:W załączniku nr 5 w § 9 w ust. 1 dokonano zmiany polegającej na umożliwieniu egzaminatorowi zakończenia części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii Bpo upływie 25 minut pod warunkiem, że przeprowadzono cały program egzaminacyjny, a wynik egzaminu będzie pozytywny. Taka zmiana podyktowana jest względami praktycznymi, ponieważ wiele osób dobrze przygotowanych do egzaminu wykonuje poprawnie cały program egzaminacyjny pomiędzy 25 a 35 minutą jazdy. W przypadku takich osób egzaminatorzy są zmuszeni do dalszego prowadzenia egzaminu tak aby czas egzaminu wynosił co najmniej 40 minut. Powoduje to, że osoby egzaminowane uważają, że egzaminatorzy celowo jeżdżą długo aby “złapać” je na jakimś błędzie. Problemem są także sytuacje, kiedy egzamin zakończy się np. po upływie 38 minut. Z punktu widzenia taki egzamin kwalifikuje się jako przeprowadzony niezgodnie z przepisami, a więc może podlegać unieważnieniu. Wprowadzenie przepisu w proponowanym brzmieniu spowoduje, że czas przeprowadzania egzaminu będzie bardziej elastyczny, a samo jego przeprowadzenie nie będzie wymagało sztucznego przedłużania czasu jego trwania, a więc będzie bardziej przyjazne dla osób egzaminowanych. Przepis ten jest zgodny z przepisami dyrektywy w sprawie praw jazdy.

ZMIANA 8:W załączniku nr 5 w tabeli nr 2 proponujemy przeniesienie manewru ruszania z zadania nr 1 (Przygotowanie do jazdy, sprawdzenia stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu odpowiedzialnych bezpośrednio za bezpieczeństwo jazdy, oraz ruszanie z miejsca.) do zadania nr 2 (jazda opasem ruchu do przodu i tyłu). Takie rozwiązanie jest bardziej praktyczne ponieważ manewr płynnego ruszania wykonywany jest także w zadaniu nr 2, gdzie jest on wynikiem naturalnego rozpoczęcia jady pasem ruchu. W zadaniu nr 1 manewr ten był sztucznie wykonywany i oceniany. W sumie dawało to konieczność podwójnego wykonania tego samego manewru powodując problemy w trakcie oceny obu zadań egzaminacyjnych.

W załączniku nr 5 w tabeli nr 4 określającej kryteria wykonania poszczególnych zadań egzaminacyjnych określonych w tabeli nr 1 ograniczono ilość niezbędnych do wykonania czynności podczas zadania pierwszego oraz ograniczono do 5 minut czas wykonania tego zadania. Dotychczas kandydat na kierowcę musiał w trakcie egzaminu wskazać i stwierdzić działanie wszystkich świateł zewnętrznych pojazdu oraz wskazać i sprawdzić poziomy wszystkich płynóww pojeździe. Nie był także ograniczony czas wykonania tego zadania. Z uzyskanych informacji wynika, że wykonanie tego zadania było bardzo czasochłonne, a często osoby egzaminowane nie były w stanie w sposób sprawny wymienić poszczególnych nazw świateł czy płynów. Często więc nie wykonanie tego zadania stanowiło podstawę do wystawienia wyniku negatywnego z egzaminu. Ograniczenie umiejętności sprawdzenia świateł i poziomu płynów do sprawdzenia wyłącznie 2 wybranych losowo spowoduje, że osoby egzaminowane będą uczone rozpoznawania wszystkich świateł i sprawdzania poziomu wszystkich płynów, ana egzaminie zaprezentują swoją wiedzę wybiórczo. Ograniczy to czas niezbędny do wykonania zadania i zmniejszy stres osób egzaminowanych. Czas trwania wykonania zadania został ograniczony do 5 minut ze względów praktycznych. Z dzisiejszego doświadczenia wynika, że niektóre osoby egzaminowane, celowo przedłużały w nieskończoność czas trwania zadania licząc na podpowiedź wynikającą ze zniecierpliwienia egzaminatora.

W w/w tabeli dookreślono także w jaki sposób należy ustawić wewnętrzne lusterko wsteczne, ujednolicono kryteria wykonywania zadani 2 dla wszystkich kategorii prawa jazdy w zakresie nienajeżdżania na linie wyznaczające stanowisko. W dotychczasowych przepisach w ramach wykonywania zadań podczas części praktycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B realizowanej na placu manewrowym najechanie na linie było dozwolone. Dla pozostałych kategorii prawa jazdy najechanie na linie było błędem skutkującym koniecznością ponownego wykonania zadania egzaminacyjnego. W proponowanych przepisach resort Infrastruktury zamierza ujednolicić zasady wykonywania tego zadania poprzez stwierdzenie, że najechanie na linie jest błędem. Takie założenie jest całkowicie zgodne z przepisami ruchu drogowego ponieważ w faktycznym ruchu drogowym za najechanie na linię grozi kara w formie mandatu karnego.

W załączniku nr 5 w tabeli nr 7 uporządkowano zasady wykonywania zadania nr 6. Dotychczasowy sposób zapisu powodował nieścisłość w interpretacji przepisu. To samo dotyczy zasad wykonywania zadania nr 9 określonego w tej tabeli.

W załączniku nr 5 w § 11 dokonano następujących zmian:

-w punkcie 2 zrezygnowano z obowiązku uczestniczenia w egzaminie praktycznym na prawo jazdy kategorii B1 drugiego pojazdu egzaminacyjnego. Wszystkie stosowane w Polsce pojazdy egzaminacyjne w zakresie tej kategorii pozwalają na obecność egzaminatora wewnątrz pojazdu.

-Nałożono na egzaminatora obowiązek informowania osoby egzaminowanej na bieżąco o aktualnym wyniku egzaminu. Dotychczasowa praktyka polegająca na informowaniu o wyniku egzaminu dopiero na samym końcu powodowała, że wiele osób które już na początku egzaminu popełniły błędy skutkujące wynikiem negatywnym, jeździły przez 40 minut przekonane że wynik jeszcze może być pozytywny. W momencie kiedy dowiadywały się, że wynik jest negatywny ponieważ błędy były popełnione np. na placu manewrowym denerwowały się niejednokrotnie ubliżając egzaminatorowi, że męczył ich przez tyle czasu.

W załączniku nr 5 w tabeli 12 do pozycji nr 9 dołożono dwa dodatkowe znaki drogowe, których naruszenie powoduje bezpośrednie przerwanie egzaminu na prawo jazdy. Są to:

- znak “STOP” – przejechanie obok znaku bez zatrzymania, ze względu na specyfikę umieszczania tego znaku, musi być bezwzględnie traktowane przez osoby szkolone i egzaminatorów jako rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego i skutkować przerwaniem egzaminu z wynikiem negatywny,

- “linia pojedyncza ciągła” – przejechanie przez linię pojedynczą ciągła może bezpośrednio skutkować kolizją drogową (nie trzymanie się w pasie ruchu) dlatego też niestosowanie się do niej powinno powodować przerwanie egzaminu z wynikiem negatywnym.

I Państwa komentarze:

OPINIA 4):Ciekawe, kiedy zostanie zlikwidowana rozbieżność między wykazem zadań egzaminacyjnych a "Arkuszem przebiegu egzaminu praktycznego". W "Arkuszu" nie ma ani jednego zadania egzaminacyjnego, a wyniki egzaminu wpisuje się do niego. Również wykaz zadań należałoby przemyśleć. Bo jak porównać stopień trudności zadania nr 1 i zadania nr 4 czy nr 8? A czy zdający przejeżdżając skręcając na skrzyżowaniu wykonuje zdanie nr 4 czy też nr 8? Adam T.

OPINIA 5):Uczę jeździć 10 lat-moja opinia jest taka, iż trening czyni mistrza! Kursanci są niedouczeni - wiedzą o tym i dlatego boją się egzaminów! Jazdy doszkalające są drogie, a przekonanie, że za pierwszym się i tak nie zda powoduje tok myślenia "trzeba próbować, aż się zda"! Proponuję zwiększyć liczbę godzin w szkoleniu podstawowym do 45. Większości to się przyda, bo i tak zdając za którymś tam razem wyjeżdżają w sumie taką ilość godzin, a fenomenom, których jest mało nie zaszkodzi pojeździć więcej!

OPINIA 6):Egzaminy wewnętrzne w ośrodkach szkolenia kierowców powinni przeprowadzać nie instruktorzy prowadzący szkolenie, nie kierownicy, czy właściciele tych firm tylko egzaminatorzy z WORD-ów. Wtedy byłyby egzaminy wewnętrzne selektywne. Na instruktorów wywierane są naciski, aby przepuszczać niedouczone osoby, powód - kto chce uczyć się tam, gdzie kursant jest zmuszony do wykupienia dodatkowych godzin jazd, bo nie zaliczył egzaminu wewnętrznego, następna rzecz: jaki właściciel ośrodka będzie zadowolony z niezdawalności kursantów, przecież to konflikt interesów, następnie; błędne myślenie kursantów, że w razie nie zdania wewnętrznego egzaminu próbuje się z niego wyciągnąć pieniądze i że po 30-u godzinach już umie się jeździć. Już na egzaminie wewnętrznym przeprowadzonym przez egzaminatora z WORD-u 50% kursantów odpadłaby za pierwszym podejściem, co zmniejszyłoby kolejki w WORD-ach. Nie ma egzaminatorów to zmienić należałoby kryteria odnośnie wymaganego wykształcenia, po co wyższe wykształcenie nie wystarczy średnie lub studium o przygotowaniu psychologicznym, czy też pedagogicznym. To z kolei byłoby bardziej pożądane jak wyższe wykształcenie z ASP przykładowo, które nie ma nic wspólnego z wykonywaną pracą egzaminatora. Trudne jest to, że ktoś, kto nigdy nie był instruktorem nauki jazdy, wykształcił się w kierunku sztuki pięknej ma 5 lat prawo jazdy, przeprowadził zaledwie kilka egzaminów pod okiem egzaminatora nadzorującego, przechodzi kurs zostaje egzaminatorem i ocenia ludzi po 30-u godzinach kursu nauki jazdy nie znając poszczególnych etapów nauki kursantów od strony psychologicznej i praktycznej. Egzaminator otrzymuje gotową ulepioną gorzej lub lepiej figurę i która pod wpływem dużego stresu spotęgowanego myślą, że w razie nie zaliczenia będzie dopuszczona do obróbki w terminie dwóch miesięcy, może się rozpaść na kawałki. Nie wspomnę już o kosztach kursanta jazd uzupełniających. Co to jest za wymysł, aby ktoś, kto ma 5 lat prawo jazdy, nikt nie sprawdza, czy w tym czasie miał na siebie zarejestrowany samochód i nim jeździł, czy też miał prawo jazdy w szufladzie, może zostać egzaminatorem? To samo dotyczy instruktorów nauki jazdy, powinni oni mieć prawo jazdy i samochód zarejestrowany na siebie i jeździć, a nie trzymać w szufladzie. 3 lata to za mało, aby szkolić ludzi, tu potrzebne jest doświadczenie aby przekazać je kolejnym i większe poczucie etyki zawodowej i odpowiedzialności ze strony instruktora nauki jazdy za kursanta. Ruch drogowy to nie jest zabawa, czytając o bezstresowych szkołach jazdy irytuje mnie to - tu nie chodzi o lekkie łatwe i przyjemne zajeżdżanie samochodu, a o zdanie sobie sprawy z tego, że prowadząc samochód możemy kogoś lub siebie pozbawić życia, uczynić kogoś lub siebie kaleką, albo bezpiecznie poruszać się po drodze. Im wcześniej sobie uświadomimy, że samochód nie jest dla wszystkich - tym lepiej. Nie każdy może zostać chirurgiem i nie każdy może prowadzić samochód, najwyższy czas, aby położyć nacisk na badania lekarskie tzw. psychotechniczne. Niepokojące jest to, że ludzie, którzy z przyczyn zdrowotnych - serce kwalifikujące się do przeszczepu, prowadzą samochód. Przykre to, ale powinno się takim kierowcom odbierać prawo jazdy, są zagrożeniem jak bomba z opóźnionym zapłonem. Później jest komunikat z nie wyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Szpital mógłby powiadomić o takim pacjencie Wydział Komunikacji, a co z diabetykami i niezrównoważonymi psychicznie, po co się dziwić, że tyle agresji na drodze jak takich ludzi się nie weryfikuje. Kiedy w końcu zacznie się wsadzać do więzienia tych, którzy wsiadają nietrzeźwi za kierownicę i na równi tych którzy wiedząc o tym nie przeszkodzili choćby telefonem na policję, że wiadomo im o takim zdarzeniu przecież w ten sposób mogliby uratować komuś życie. Dlaczego mamy takie absurdy w prawie drogowym, że ktoś kto ma ukończone 18 lat nie musi mieć karty rowerowej, a później jedzie obok wyznaczonej ścieżki rowerowej i to drogą o podwyższonej prędkości bo nie zna znaków drogowych i może jeździć furmanką po drogach tego kraju. To jakiś kosmos. Jak w takich warunkach mamy mieć niski wskaźnik wypadków drogowych? System szkolenia nie jest zły, ale 30 godzin dla kogoś, kto nie miał kontaktu z samochodem to za mało 60 godzin praktyki to juz jest coś teoria na pewno nie testy, które większość wykuwa na pamięć, ale położenie nacisku na zrozumienie tematu przepisów i zasad. Dlaczego gmatwać coś, co można łatwo przyswoić i kojarzyć w ruchu drogowym. W sytuacji drogowej nie ma czasu na przemyślenia w trzech wariantach jak w odpowiedziach testowych. Andrzej Baranowski

OPINIA 7):Tytuł mówi o "zmianach w systemie szkolenia" natomiast zmiany dotyczą tylko egzaminowania. I to zmiany czysto formalne, czy uściślające interpretację. Wygląda na to, że pomija się faktyczne szkolenie. A chyba tu należałoby zacząć. Zaczynając od mitów:

1. mit bardzo trudnego egzaminu jest kreowany od dawna. Wpływa to negatywnie na zachowanie szkolonych, a później egzaminowanych osób.

2. mit - masz zdać egzamin, a jeździć nauczysz się potem. Ten jest częściowo uzasadniony, bo przestrzeganie przepisów na drogach uważane jest za rodzaj nonsensownego idealizmu.

3. mit ilości godzin obowiązkowego szkolenia. Sami instruktorzy potwierdzają, że egzamin wewnętrzny to fikcja, natomiast coraz częściej słychać głosy o potrzebie większej ilości godzin obowiązkowego szkolenia. Równocześnie podnosi się lament, że podchodzący do egzaminu musi dokupywać jazdy dodatkowe.

Czyli z jednej strony już teraz kurs plus dodatkowe jazdy to są (zbyt) duże koszty, a z drugiej postuluje się zwiększenie (najlepiej znaczne) ilości godzin obowiązkowego szkolenia, czyli znaczne podniesienie ceny dla wszystkich. Dziwne rozumowanie. Mnie się wydaje, że znacznie sensowniejsze jest doszkalanie się osób, które jeszcze mają pewne braki, niż zmuszanie wszystkich do uczestnictwa w dłuższym, a więc i droższym kursie.

Inne sprawy:

1. Brak rankingu OSK. z nieznanych przyczyn takich danych nie ma, chociaż wpłynęło, by to pewnie na podniesienie poziomu szkolenia. No bo kto chce być zły? No i skąd taki OSK weźmie kursantów?

2. Brak nadzoru nad OSK. P.S. Egzamin tylko potwierdza to, czego się nauczyliśmy. Adam T.

OPINIA 8):Co zrobić z tak długim okresem oczekiwania na egzamin? To pytanie, a raczej pomysł na odpowiedz powinno spędzać sen z oczu Panu Ministrowi, który przecież za nasze podatników pieniądze ma myśleć, powinien w drodze rozporządzenia (bo przecież rozporządzeniem wprowadził absurd polegający na tym, że oblany już kursant jeździ nadal, zabiera czas, pobiera już w tym momencie naukę), zmienić zapis pozwalający oblanemu jeździć nadal! To takie proste! Wystarczy zamienić dwa zapisy:" ... uzyskuje wynik negatywny..." oraz "... egzamin przerywa się..." następującym: Egzamin przerywa się gdy:

1. Osoba zdająca dwukrotnie nieprawidłowo wykona zadanie egzaminacyjne.

2. Stworzy zagrożenie Brd

3. Popełni wykroczenie zawarte w tabeli 12.

Tabelę należy oczywiście poprawić, bo nie umieszczono tam m.in. wykroczenia polegającego na tym, że zdający nie zastosował się do znaku STOP.

Czyż nie proste? A tu tyle narad, posiedzeń, projektów, a kolejki coraz dłuższe! Wstyd Panie Ministrze, wstyd! Z życzeniami zaprzestania wprowadzania zmian nic nie wnoszących kończę komentarz. Sylwia

OPINIA 9):Pisanie, że propozycje zmian były konsultowane z Federacją czy Izbą Gospodarczą to za dużo powiedziane. Polski system egzaminowania jest chory. To stwierdzenie często jest używane jak uzasadnienie na 9% zdawalność za pierwszym razem. A w ogóle zdawalność średnia w kraju około 34% (liczeni wszyscy, którzy zdali). W Anglii 85%, Niemcy 80%, kraje wschodnie 95%, Czechy 70%. Każdy egzamin np. zawodowy przy zdawalności około tylko 50% jest wystarczającym powodem do zamknięcia takiego kursu czy szkoły zawodowej. W egzaminowaniu na prawo jazdy w Polsce doszło do absurdu. Gremialnie ludzie jadą zdawać na Ukrainę, do Czech, Anglii itp. W Polsce wystarczy jedna prosta zmiana - posadzić egzaminatora na tylnym fotelu (tak było i tak jest we wszystkich ww krajach). Zdawalność natychmiast będzie powyżej 50%. Jan Bujak

OPINIA 10):Do “riko” (opinia 1) - Czytam to, co kolego napisałeś i szeroko otwieram oczy, śmiałe propozycje, i pewnie chciałbyś je natychmiast wprowadzić w życie pytanie tylko jak? Mam kilka pytań

1. Nie umie na placu - niech płaci za egzamin placowy powiedzmy realnie 20 zł a nie pełny 112 zł (1 godzina jazdy samochodem WORD kosztuje około 160 zł na kat. B, w OSK około 40 zł postawione pytanie, czym więcej godzin jazdy tym lepiej? dla kogo lepiej ?)

2. Ile godzin jazdy to zapewne wiesz ustala instruktor prowadzący, podobno byłeś instruktorem.

3.Skończyć z uczeniem na egzamin? Ok a jak będziesz egzaminował z instrukcją egzaminowania czy zwyczajowo.

4. Kolejki na egzaminie tak to jest problem organizacyjny WORD, uważam, że sztucznie utrzymywany ze sławetną zdawalnością 30% ciekawe, jaką masz jako egzaminator i jaką miałeś jako instruktor

5. Powiadasz, że byłeś 8 lat instruktorem a teraz jesteś egzaminatorem, uważam, że nabór na egzaminatorów i instruktorów to wielka porażka, jeżeli warunkiem jest posiadanie prawa jazdy przez określony czas a gdzie praktyka zawodowa szczególnie na wyższe kategorie a na egzaminatora wyższe wykształcenie niekoniecznie związane z motoryzacją no to mamy to, co mamy

Z pozycji egzaminatora to zawsze szkolenie jest nie właściwe winien jest instruktor z pozycji osoby egzaminowanej - mają pretensje na sposób egzaminowania, z pozycji instruktora zdający ma wiedzę i umiejętności by przystąpić do egzaminu natomiast to, co zrobi na egzaminie to jest zupełnie inny temat. Ktoś kiedyś powiedział, że zdanie egzaminu na prawo jazdy to jego najgorszy egzamin a skończył 2 fakultety, to raczej egzamin z odporności psychicznej a nie umiejętności prowadzenia pojazdu. To takie moje spostrzeżenia na ten temat pozdrawiam. Maciek

Komentuj
Projekt rozporządzenia o szkoleniu dostępny
8 grudnia 2008 | 0

Redakcja e-PrawoDrogowe przygotowała i zawiesiła do pobrania aktualizację zbioru, a w niej:

Opublikowano teksty ogłoszonych aktów:

- tekst ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw;

- tekst ustawy o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustawy;

- tekst ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw;

- tekst rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami;

- tekst rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów;

Ujednolicono teksty:

- ustawę - Prawo o ruchu drogowym;

- ustawę o podatku od towarów i usług;

- ustawę o postępowaniu egzekucyjnym w administracji;

- ustawę Kodeks karny;

- rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych;

- rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń;

- rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu pilotowania pojazdów oraz wysokości opłat;

- rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami;

- rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów;

Opublikowano projekty aktów:

- ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (dot.: umożliwienia powtórnej rejestracji pojazdu, wyrejestrowanego w celu rejestracji za granicą);

- ustawy w sprawie opłaty ewidencyjnej;

- rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (dot.: zmian w systemie egzaminowania);

- rozporządzenia zmieniające rozporządzenie w sprawie kontroli ruchu drogowego.

9979fd07f4209d871bd8a1c4bf9b90c78db06a5a ZAMÓW: 0-502-659-431

e-PD to najtańsza aktualizowana baza aktów prawnych

Komentuj
Punkty w Komisji Infrastruktury
14 grudnia 2008 | 0

W sejmowej komisji infrastruktury trwają prace nad tzw. ustawą fotoradarową. Posłowie niespodziewanie wymyślili, by opłaty karne dla piratów drogowych były mniejsze - donosi dziennik “METRO”. O pomyśle tym dziennik napisał w ubiegłym tygodniu. Rozwiązanie nie podoba się policji i czytelnikom gazety. "To przecież nie ma być nagroda dla piratów, tylko kara" - pisali w swych listach. "Opłaty muszą być dotkliwie i muszą zniechęcać potencjalnego kierowcę, a nie zachęcać do łamania prawa. Jak pirat zapłaci raz 1 000 zł, to drugi raz spuści nogę z pedału gazu! Nie zgadzam się na mniejsze kary!" - to kolejny z maili, które przyszły do redakcji. Skąd pomysł na zmniejszenie kar? Czy zmiany poprawią bezpieczeństwo na naszych drogach, redakcja gazety zapytała posła Jana Walentego Tomaki, przewodniczącego sejmowej podkomisji ds. zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym.

Anita Karwowska (redakcja “METRO”): Kary za przekraczanie dozwolonej prędkości powinny być wyższe niż te zaproponowane przez posłów podczas prac podkomisji - uważają czytelnicy Metra. Proponują np., by wysokość kary była uzależniona od wysokości dochodów.
Jan Walenty Tomaka (poseł na Sejm RP): Jak miałoby to wyglądać? Poza tym to nierówne traktowanie obywateli. Dlaczego jeden kierowca za to samo przewinienie miałby płacić więcej niż inny? Rozumiem, że wysokość kar budzi dużo emocji, ale wszystko jest jeszcze na etapie prac i to Sejm ostatecznie zdecyduje, jaka będzie ich wysokość.
Anita Karwowska (redakcja “METRO”): Skoro nowa ustawa spowoduje zniesienie punktów karnych za nadmierną prędkość, to kary powinny być wyższe, by dyscyplinować kierowców, a nie mniejsze.
Jan Walenty Tomaka (poseł na Sejm RP): Ale rozmowa tylko o wysokości kar jest tematem zastępczym. Wysokość mandatów dostosowana jest po prostu do możliwości finansowych polskich kierowców. Najważniejsze w tej ustawie jest to, że na naszych drogach powstanie sieć kilkuset fotoradarów, które będą kontrolować prędkość. Dziś mamy ich zaledwie 200. W Holandii, kraju dużo mniejszym od Polski, zainwestowano w niespełna dwa tysiące fotoradarów. Równie dużo postawiono ich przy drogach francuskich. Efekt jest taki, że liczba zabitych na drogach francuskich spadła o połowę. Dla przypomnienia w Polsce w wypadkach ginie co roku aż ponad 5 tys. osób.

Anita Karwowska (redakcja “METRO”): Ale same fotoradary nie wystarczą. Nawet jeżeli kierowca zostanie złapany na przekraczaniu prędkości, to zapłaci niedużą karę, a to pewnie nie nauczy go, że nie warto łamać przepisów.
Jan Walenty Tomaka (poseł na Sejm RP): Dlatego ustawa przewiduje m.in., że jeżeli kierowca w ciągu pół roku zostanie ukarany na sumę powyżej 2,5 tys. zł, to przez kolejny rok będzie płacił podwójnie. Posłowie wnoszą też, by notorycznie łamiącym przepisy odbierać prawo jazdy. Pojawiają się też głosy, że powinniśmy znaleźć sposób na to, by za nadmierną prędkość groziły też punkty karne.
Anita Karwowska (redakcja “METRO”): Są więc szanse na to, by wprowadzić punkty karne, chociaż pańska partia wcale tego pomysłu nie popiera?
Jan Walenty Tomaka (poseł na Sejm RP): Nowe prawo o ruchu drogowym wejdzie w życie najprawdopodobniej w na początku 2010 r. Po roku jego obowiązywania sprawdzimy jego skuteczność i wtedy podejmiemy decyzję, czy i w jaki sposób jeszcze należy zdyscyplinować kierowców np. punktami karnymi.

Komentuj
Obowiązek przewożenia alkomatu w aucie
13 grudnia 2008 | 0

Czy obowiązek przewożenia alkomatów w samochodach może zmniejszyć liczbę nietrzeźwych kierowców na ulicach? Wierzą w to organizatorzy akcji "Alko-Casco", którzy zaczęli zbierać podpisy pod skierowaną do Komisji Europejskiej petycją w tej sprawie. Pomysłodawcą akcji jest producent wódki Soplica. - Z naszych badań wynika, że nawet 20 proc. kierowców wsiada do samochodu, nie będąc pewnym, czy są trzeźwi. Ponad 60 proc. przebadałoby się, jeśli alkomat byłby w samochodzie - mówi Małgorzata Kuzia, koordynatora akcji "Alko-Casco". - Nasza akcja jest skierowana właśnie do nich, ponieważ ci, którzy wsiadają za kierownicę, wiedząc, że są pijani, łamią prawo z premedytacją - dodaje. Organizatorom udało się zebrać w stolicy kilkaset podpisów. Zdają sobie sprawę, że zmiana przepisów nie wyeliminuje wszystkich pijanych kierowców. Liczą jednak, że możliwość przebadania się przed włożeniem kluczyka do stacyjki może zmniejszyć liczbę nietrzeźwych kierowców nawet o 10 proc. Nawet taki spadek oznaczałby, że tylko w samej Warszawie policja zatrzymywałaby za to przestępstwo o tysiąc osób mniej. Rocznie w jej ręce wpada blisko 10 tys. nietrzeźwych kierowców. Dziennie jest to kilkadziesiąt osób, co zdaniem policjantów stanowi jedynie kilka procent nietrzeźwych siadających danego dnia za kierownicą.
- Większość zatrzymywanych to osoby w wieku od 18 do 24 lat - mówi podinsp. Wojciech Pasieczny z wydziału ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji. - Jednak kolizje pod wpływem alkoholu najczęściej powodują osoby po sześćdziesiątce - dodaje. Policjanci kontrolują kierowców wjeżdżających w poniedziałkowe poranki do Warszawy, blokują ulice wokół pubów oraz prowadzą wyrywkowe kontrole w nocy. Niestety, problem wciąż istnieje. Najnowsze wyniki badań na ten temat dziś przedstawić ma ratusz. Nieoficjalnie wiadomo, że według tych statystyk liczba nietrzeźwych kierowców spadła.

Komentuj
Skontrolować fotoradary oraz znaki drogowe
12 grudnia 2008 | 0

“Rzeczpospolita”: Trzeba skontrolować działanie fotoradarów oraz prawidłowość rozmieszczenia znaków drogowych. Rzecznik praw obywatelskich wystąpił w tej sprawie do ministra infrastruktury. Otrzymuje sygnały o fotoradarach, które błędnie rejestrują prędkość. Wskutek tego może dochodzić do ukarania kierowców, którzy w rzeczywistości nie naruszyli dozwolonej szybkości. Muszą zapłacić mandat, a w razie przekroczenia 24 punktów poddać się egzaminowi kontrolnemu. Dla kierowców posiadających uprawnienia z kilku kategorii może to być wyjątkowo dotkliwą karą. Nieprawidłowo bywają też rozmieszczone znaki drogowe, w tym znaki wskazujące lokalizację radaru. Obowiązujące przepisy nie przewidują konieczności okresowego, regularnego przeprowadzania kontroli rozmieszczenia znaków drogowych ani też przeglądu radarów. Nie określają także trybu, zgodnie z którym kierowca, który dostał mandat w wyniku zarejestrowania przez fotoradar, mógłby się skutecznie od niego odwołać. Wykazanie w postępowaniu wyjaśniającym lub przed sądem, że przyczyną zarejestrowanego przez fotoradary przekroczenia dozwolonej prędkości było nieprawidłowe funkcjonowanie fotoradaru lub nieprawidłowe rozmieszczenie znaków drogowych, jest bowiem w praktyce niemożliwe. Kontrola lokalizacji znaków drogowych, w szczególności wskazujących dopuszczalną prędkość, powinna więc być przeprowadzana w korelacji z kontrolą prędkości zaprogramowanej w radarach. Jest to tym ważniejsze, że znowelizowane rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych wprowadziło od 9 grudnia znak D–1 informujący z odpowiednim wyprzedzeniem o zainstalowanym fotoradarze. Kierowca może wtedy zmniejszyć prędkość pojazdu w sposób niezagrażający bezpieczeństwu innych użytkowników dróg. Problem pojawia się w sytuacji, gdy znaki ograniczenia prędkości, np. D–42 – obszar zabudowany, lub B–33 – ograniczenie prędkości, zostaną umieszczone nieprawidłowo, a przed postawieniem fotoradaru nie została przeprowadzona kontrola ich rozmieszczenia. W takim przypadku kierowca ukarany mandatem za przekroczenie prędkości nie ma możliwości wykazania, że został ukarany niesłusznie. Zwłaszcza, gdy po pewnym czasie od zdarzenia znaki ograniczenia prędkości zostają rozmieszczone inaczej.

Komentuj
Policjanci z nowymi legitymacjami
11 grudnia 2008 | 0

422961e2f99b38340e0c83dc6bea12aa0dbc742f

(278-3)

Od 1 stycznia 2009 roku, przez najbliższe trzy lata obowiązywać będzie nowy wzór policyjnych legitymacji. Są one plastikowe, mają wiele zabezpieczeń a swoimi wymiarami przypominają dowód osobisty. Od nowego roku będą się nimi posługiwać wszyscy funkcjonariusze polskiej Policji. Dzisiaj w Komendzie Głównej Policji odbyła się konferencja prasowa z udziałem komendanta głównego Policji gen. insp. Andrzeja Matejuka. Komendant zaprezentował wzór nowych policyjnych legitymacji, które będą obowiązywały od stycznia 2009 r. Legitymacje zastąpią dotychczasowe, które z końcem br. tracą ważność. Nowe legitymacje podobnie jak nowe dowody osobiste wykonane są z wielowarstwowego poliwęglanu i jak podkreślił komendant Matejuk, mają więcej zabezpieczeń. W całości sfinansowane przez MSWiA wykonane zostały w Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA. Nowa legitymacja ma formę karty. Awers dokumentu ma orientację pionową. Tło tego dokumentu jest beżowo-niebieskie z widocznymi napisami "POLICJA". Blankiet na całej powierzchni jest pokryty tłoczeniami z napisem "Rzeczpospolita Polska" oraz wytłoczonym godłem państwowym. Na samej górze umieszczono nazwę województwa, odpowiednią do miejsca pełnienia służby policjanta, z wyjątkiem Komendy Głównej Policji, Komendy Stołecznej Policji, Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i pozostałych szkół policyjnych, którym w legitymacjach wpisuje się nazwę właściwej jednostki organizacyjnej. Nazwa ta jest wygrawerowana laserowo w kolorze czarnym. Poniżej tego napisu z lewej, górnej strony umieszczono wizerunek twarzy policjanta, zaś z prawej godło państwowe i niebieską gwiazdę – symbol formacji policyjnej. Pod wizerunkiem funkcjonariusza znajdują się jego dane identyfikacyjne, tj. indywidualny NUMER IDENTYFIKACYJNY, IMIĘ, NAZWISKO i STOPIEŃ policyjny, zaś pod znakiem gwiazdy umiejscowiono napis "WAŻNA DO", poniżej 31.12.2011. Wszystkie te dane są w kolorze czarnym i nanoszone są metoda laserową. W dolnej części blankietu znajduje się napis POLICJA, wykonany farbą optycznie zmienną. Zmienia on swoją barwę w zależności od kąta patrzenia. Rewers legitymacji wykonany jest w orientacji poziomej, z beżowo-niebieskim tłem i widocznymi napisami POLICJA. W lewej części tła umieszczono poziomo napis POLICJA w kolorze złotym. W lewej górnej części rewersu umiejscowiono numer legitymacji, zaś w prawej grawerowany jest laserowo wizerunek twarzy funkcjonariusza oraz litery RP. W dolnej części legitymacji znajduje się obszar produkcyjnego kodu maszynowego.

Komentuj
Numer alarmowy ustali
11 grudnia 2008 | 0

Powstanie system gromadzący i udostępniający informacje o lokalizacji osób, które wzywają pomocy, dzwoniąc pod numer 112. Lokalizacja osób wzywających pomocy ma być sterowana przez specjalne centrum. Zapewni to szybki i sprawny przebieg akcji ratunkowej. Takie rozwiązania zakłada projekt przyjętego dziś przez rząd rozporządzenia w sprawie organizacji i funkcjonowania systemu gromadzącego i udostępniającego informacje i dane dotyczące lokalizacji zakończenia sieci, z którego zostało wykonane połączenie do numeru alarmowego 112 albo innych numerów alarmowych. Projekt określa warunki powstania i funkcjonowania Platformy Lokalizacyjno-Informacyjnej z Centralną Bazą Danych, która będzie gromadziła i udostępniała informacje i dane dotyczące lokalizacji osoby dzwoniącej pod numer alarmowy. System ten pozwoli ustalić adres abonenta telefonu stacjonarnego, który dzwoni na policję czy straż pożarną. Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej jest zobowiązany do stworzenia takiego systemu. Będą w nim wszystkie informacje, które umożliwią zlokalizowanie i zidentyfikowanie osoby wzywającej pomocy. System ten ma udostępniać przetworzone dane centrom powiadamiania ratunkowego obsługującym zgłoszenia na numer alarmowy oraz jednostkom służb ratowniczych. Dziś lokalizacja osoby dzwoniącej na numer alarmowy jest już możliwa, jednak służby korzystają z aplikacji udostępnionych przez operatorów telefonicznych. Utworzenie specjalnej platformy przyspieszy lokalizację i identyfikację dzwoniących. Oprócz wspólnej bazy i nowoczesnego sprzętu skuteczność ma zagwarantować obowiązek aktualizacji danych o abonentach, którzy zmienili numer telefonu.

Komentuj
Surowiej dla piratów drogowych?
11 grudnia 2008 | 1

41918870f63dd2e6f7bd0630cb1c272ffff1513e (278-5)

W przyszłym tygodniu posłowie z sejmowej podkomisji infrastruktury zajmą się tzw. ustawą fotoradarową, która przewidywała wysokie kary finansowe dla zbyt szybko jeżdżących kierowców, lecz znosiła punkty karne. Autorzy przepisów z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego proponowali, że za przekroczenie prędkości w mieście o 5 do 10 km/godz. kierowcy grozić będzie 100 zł kary, za ponad 50 km/godz. zaś mandat wyniesie 1000 zł. Jednocześnie na drogach postawionych ma zostać w najbliższym czasie kilkaset nowych fotoradarów. Oba rozwiązania miały skutecznie zniechęcić kierowców do szarżowania. To dlatego, że jak wynika z policyjnych statystyk, nadmierna prędkość jest przyczyną co trzeciego wypadku w Polsce, a w co drugiej takiej tragedii ktoś traci życie. Posłowie są jednak innego zdania. Według nich kary nakładane przez GITD są zbyt wysokie. Zaproponowali więc nowy taryfikator. Zamiast tysiąca maksymalna opłata wyniesie 700 zł, przekroczenie prędkości w mieście o 20 km/godz. kosztować będzie 300 zł zamiast 400 zł, największa kara za piractwo na autostradzie to zamiast 700 zł jedynie 500 zł. - Wysokie kary mogłyby okazać się zbyt dotkliwe np. dla właścicieli małych firm, gdzie jednym samochodem jeździ kilku kierowców, którym zdarza się łamać prawo - tłumaczy się absurdalnie Stanisław Żmijan z PO, wiceszef komisji infrastruktury. Podobnego zdania jest też opozycja. - A kary płaci szef firmy, do którego auto należy. - Przecież dla większości Polaków zapłacenie 700 zł to i tak bardzo dużo. Kierowcy, którzy mogą pozwolić sobie na beztroskie płacenie mandatów tej wysokości lub wyższych, są w mniejszości - przekonuje Wiesław Szczepański z SLD, wiceszef komisji. Za obniżeniem kar jest zarówno PiS, PSL, jak i PO. Posłowie nie mogą dogadać się w sprawie nakładania na kierowców punktów karnych ani odbierania praw jazdy. - Na najbliższym posiedzeniu przygotujemy pewnie dwa projekty ustawy. Jeden, który przewiduje tylko kary finansowe, i drugi, zakładający także odbieranie prawa jazdy, a może i punkty karne - mówi poseł Żmijan z PO. Policjanci, którzy przyglądają się pracy sejmowej komisji, nie kryją jednak rozczarowania.
- Niższe kary na pewno nie pomogą w walce z piratami drogowymi - ocenia insp. Mariusz Wasiak z KGP.
Na pomyśle posłów suchej nitki nie zostawia Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych. - Najbardziej agresywni i niebezpieczni są na drogach właściciele drogich, szybkich samochodów, których wysokie mandaty miały uderzyć po kieszeni. Teraz posłowie tłumaczą, że kary nie mogą być drastyczne, bo kierowcy na nich ucierpią. Idąc tym tokiem myślenia, można dojść do wniosku, że biedne społeczeństwo nie musi przestrzegać prawa w ogóle. 

Komentuj
Inwestycje drogowe ze środków KFD
10 grudnia 2008 | 0

Rada Ministrów wydała rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie ustalenia Programu rzeczowo-finansowego dla inwestycji drogowych realizowanych z wykorzystaniem środków Krajowego Funduszu Drogowego na rok 2008, przedłożone przez Ministra Infrastruktury.

Nowelizacja rozporządzenia ma na celu stworzenie podstawy prawnej do udzielenia przez Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Finansów gwarancji wypłat ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, wynikających z umowy o budowę i eksploatację autostrady A1 z 30 września 2008 r., zawartej między Ministrem Infrastruktury oraz spółką Gdańsk Transport Company SA - w związku z realizacją (zaprojektowanie, budowa, finansowanie, eksploatacja i utrzymanie) przez spółkę odcinka płatnej autostrady A1 Nowe Marzy – Toruń (węzeł “Czerniewice").

Rozporządzenie wraz z odrębnym upoważnieniem dla Ministra Infrastruktury udzielonym przez Radę Ministrów umożliwiają podjęcie kolejnych działań związanych z podpisaniem umów z bankami finansującymi budowę autostrady płatnej A1 na odcinku Nowe Marzy – Toruń oraz dokonaniem zamknięcia finansowego do 31 marca 2009 r.

Podpisanie przez Ministra Infrastruktury z upoważniania Rady Ministrów w imieniu Skarbu Państwa umów ze spółką GTC SA oraz z bankami finansującymi budowę autostrady płatnej A1 na odcinku Nowe Marzy – Toruń planowane jest 12 grudnia br. Umowy stanowią dla banków finansujących formę zabezpieczenia udzielonych GTC SA kredytów dla budowy ww. odcinka autostrady i element zamknięcia finansowego. Dotrzymanie terminu 12 grudnia br. jest istotne dla zachowania warunków finansowych oferowanych przez banki, a w dalszym horyzoncie czasowym, niezbędne do zamknięcia finansowego 31 marca 2009 r. i ukończenia budowy odcinka autostrady w planowanym terminie, tj. do 31 grudnia 2011 r.

Komentuj
Nie płacisz alimentów… stracisz prawo jazdy
10 grudnia 2008 | 0

"Gazeta Prawna": Gminy coraz częściej składają wnioski o odebranie prawa jazdy rodzicom zalegającym z alimentami. To jedna z metod wyegzekwowania od nich środków, jakie uzyskały ich dzieci w formie zaliczki alimentacyjnej. Zanim gmina złoży wniosek o odebranie prawa jazdy pracownik socjalny musi przeprowadzić wywiad i odebrać od dłużnika oświadczenie majątkowe. Jeśli nie może on oddać pieniędzy z powodu braku pracy, zostaje zobowiązany do zarejestrowania się jako bezrobotny. Ośrodek pomocy społecznej zwraca się wówczas do starosty o podjęcie działań zmierzających do jego aktywizacji zawodowej lub skierowania go do robót publicznych. Dopiero, gdy dłużnik odmówi wypełnienia któregokolwiek z tych warunków, gmina może wystąpić o zabranie prawa jazdy. Jest to środek o tyle skuteczny, o ile dłużnik faktycznie ma prawo jazdy, a zwłaszcza, gdy samochód jest mu potrzebny do pracy. Z danych "Gazety Prawnej" wynika, że w 2007 r. do starostów o zatrzymanie prawa jazdy wpłynęło 8 tys. wniosków. Wydatki budżetu państwa na zaliczkę alimentacyjna wyniosły 770 mln zł. Dłużnicy spłacili z tego 27 mln zł. 

Komentuj
Strażnik zatrzymuje kierowcę
10 grudnia 2008 | 0

Kierowca zatrzymany przez gminnego strażnika może żądać od niego okazania nie tylko legitymacji służbowej, ale również upoważnienia wydanego przez komendanta powiatowego policji - czytamy w “Rzeczpospolitej”. W miastach oraz gminach, w których utworzono straż miejską, kontrola ruchu drogowego może być wykonywana również przez jej strażników. Wykonywana jest ona na podstawie upoważnienia wydawanego przez komendanta miejskiego (powiatowego) policji. Upoważnienie wydawane jest strażnikom, którzy odbyli stosowne szkolenie. Jego program określa załącznik do rozporządzenia z 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego. Kontrolę ruchu drogowego wykonywać może jedynie strażnik umundurowany. Przed przystąpieniem do wykonywania czynności kontrolnych strażnik miejski ma obowiązek podać swoje imię i nazwisko oraz przyczynę zatrzymania, a na żądanie także upoważnienie i legitymację służbową. Kontrola może być wykonywana również za pomocą urządzeń służących do samoczynnej rejestracji naruszeń przepisów ruchu drogowego. Jednakże korzystanie z np. fotoradarów możliwe jest jedynie w czasie i w miejscach uzgodnionych z komendantem miejskim (powiatowym) lub rejonowym policji.

Uprawnienia kontrolne strażników gminnych określają przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 129b ich kompetencje zostały jednak ograniczone. Zatrzymać kierującego pojazdem strażnik może jedynie w sytuacji, w której nie stosuje się on do zakazu ruchu w obu kierunkach (znak B-1). Natomiast zdarzenia takie jak niestosowanie się do znaków sygnalizacji świetlnej lub ograniczeń prędkości mogą być rejestrowane jedynie przy użyciu urządzeń samoczynnie rejestrujących (fotoradary, kamery). Strażnik gminny nie ma jednak prawa zatrzymać kierującego pojazdem w sytuacji, gdy porusza się on z prędkością niedozwoloną lub przejechał na czerwonym świetle, a zdarzenie to zostało zarejestrowane za pomocą urządzenia samoczynnie rejestrującego (art. 129b ust. 3 pkt 1 ustawy). Straż gminna uprawniona jest również do kontroli nie tylko kierowców, ale i rowerzystów, pieszych czy prowadzących zaprzęgi. Podczas kontroli strażnik może w szczególności legitymować uczestników ruchu, w tym sprawdzać dokumenty wymagane w związku z kierowaniem pojazdem (prawo jazdy, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie). Może również wydawać im wiążące polecenia co do sposobu korzystania z drogi lub używanego pojazdu. W przypadku powzięcia podejrzenia, że kontrolowany kierowca jest pod wpływem alkoholu lub środków działających podobnie jak alkohol (np. narkotyków), obowiązany jest zatrzymać taką osobę do czasu przybycia policji. Za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji straż gminna może nakładać grzywny w drodze mandatu karnego. Ich katalog zawiera rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Straż miejska posiada uprawnienie do unieruchomienia pojazdu - poprzez zablokowanie kół - jeżeli został zaparkowany w miejscu, gdzie jest to zabronione. Blokada może być zastosowana wyłącznie w przypadku, w którym pozostawiony pojazd nie utrudnia ruchu i nie zagraża bezpieczeństwu. W sytuacjach przeciwnych strażnik miejski może jedynie podjąć decyzję o usunięciu takiego samochodu. Czynności tych dokonuje wyznaczona przez starostę jednostka (np. przedsiębiorca), holując pozostawiony pojazd na wyznaczony parking strzeżony.

Komentuj
Jedź Łośtrożnie - już stoją na drogach
10 grudnia 2008 | 0

41ef03c4efee9e786313d6c3f667505b0e5cc574

(272-10)

Cztery pierwsze tablice ostrzegające kierowców przed łosiami na drodze stanęły przy trasie nr 65 Białystok-Ełk, między miejscowościami Downary i Ruda na Podlasiu. To część akcji "Jedź ŁOŚtrożnie". Tablice mają wymiary 1,4 na 1,4 metra, widnieje na nich znak ostrzegawczy z sylwetką łosia i podpis "Uwaga na łosie". Znaki zainstalowano w ramach akcji "Jedź ŁOŚtrożnie", prowadzonej z inicjatywy Biebrzańskiego Parku Narodowego. Każdy kosztował ok. 1,5 tys. zł. Przedsięwzięcie sfinansował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Jak powiedział rzecznik parku Artur Wiatr, dwie kolejne tablice staną na drodze krajowej nr 8 (Białystok- Augustów), koło Podcisówka. Miejsca ich usytuowania zostały uzgodnione z drogowcami i policją. Łoś powoli wchodzi na drogę. Inicjatorzy akcji liczą, że kierowcy będą reagowali na ostrzeżenie umieszczone na tablicach, bo zwykle nie zwracają uwagi na znak drogowy "Uwaga dzikie zwierzęta". Akcja "Jedź ŁOŚtrożnie", której częścią jest postawienie tablic przy drodze, ma zwrócić uwagę kierowcom podróżującym przez dolinę Biebrzy na możliwość pojawienia się na drodze łosi. Ze względu na masę zwierzęcia, kolizja z nim może zakończyć się tragicznie. Policja zaleca wolniejszą jazdę, bo łoś nie wbiega zazwyczaj na drogę, a na nią wchodzi, więc jest czas, żeby odpowiednio zareagować i uniknąć zderzenia. Artur Wiatr uważa, że świadomość kierowców dotycząca zagrożenia z powodu łosi na drodze rośnie.

Pierwsza edycja akcji "Jedź ŁOŚtrożnie" była przeprowadzona w poprzednim sezonie jesienno-zimowym. Rozdano wówczas kilka tysięcy ulotek i naklejek. Druga edycja akcji potrwa do marca 2009 roku. Raz w miesiącu na drogach, gdzie pojawiają się łosie, Biebrzański Park Narodowy we współpracy z policją i nadleśnictwami będzie rozdawać kierowcom ulotki ostrzegające przed łosiami.

Łoś to największy ssak w dolinie Biebrzy - dorosłe samce mogą ważyć nawet do 400 kg. Przez większość roku łosie przebywają na bagnach. Jednak późną jesienią wędrują do lasu, by w nim łatwiej przetrwać zimę. Łosie są pod ochroną. Dolina Biebrzy to ich europejska ostoja.

Komentuj
Prezydent podpisał
8 grudnia 2008 | 0

Prezydent RP podpisał ustawy:

- z 17 października o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych,

- z 21 listopada o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia,

- z 21 listopada o wspieraniu termomodernizacji i remontów,

- z 21 listopada zmieniającą ustawę o zmianie ustawy o rachunkowości,

- z 21 listopada o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym,

- z 21 listopada o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym,

- z 21 listopada o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania,

- z 6 listopada o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych,

- z 21 listopada o zmianie ustawy – Kodeks pracy,

- z 21 listopada o pracownikach samorządowych.

Komentuj

Statystyka

88% Polaków mówi: kierowca nie może jechać po spożyciu
14 grudnia 2008 | 1

"Rzeczpospolita": Polacy chcieliby zaostrzenia kar za jazdę po kieliszku. Ale gdy widzą, że ktoś pijany wsiada do samochodu, bardzo często nie chcą reagować. Deklaracje Polaków są bardzo stanowcze - 88 proc. respondentów twierdzi, że kierowca nie może wypić nawet kropli alkoholu. A 84 proc. uważa, iż kary dla prowadzących po pijanemu są zbyt łagodne. Najmniej tolerancji dla pijanych za kierownicą mają ludzie po 65. roku życia. Najwięcej: mieszkańcy dużych miast. Ale i w tej grupie badanych tylko 16 proc. dopuszcza wypicie kieliszka alkoholu przez kierowcę. Jednak Polacy zapytani, co robią, gdy widzą, że ktoś pijany siada za kierownicą, są już mniej radykalni. Co ósmy w takiej sytuacji nie robi nic. Wśród młodych - co czwarty. Pełne omówienie wyników sondażu - przeprowadzonego przez GfK Polonia - w "Rzeczpospolitej".

Komentuj

Przegląd prasy

Założ ALKOgogle
14 grudnia 2008 | 0

26bc77d5bc619b397c17495ec204b34ffe8eb48b 

(278-19)

Jeśli myślisz, że jazda po kilku drinkach to dla ciebie nic trudnego, załóż ALKOgogle. Na trzeźwo przekonasz się, jak to jest być pijanym za kierownicą. Tak jak ja się przekonałem – apeluje redakcja “Gazety Wyborczej Kielce”. Przeczytajcie Państwo uważnie tę relację: Siedzę w seacie altea. W samochodzie jest ze mną Paweł Ilczuk z Polskiego Związku Automobilowego. To z nim pokonam dwukrotnie 200-metrową trasę pomiędzy pachołkami. Będzie parkowanie przodem i tyłem, podobnie jak na kursie prawa jazdy. Najpierw rundka "na trzeźwo". Po to, żeby poznać trasę i "wyczuć" samochód. - Przede wszystkim jednak po to, żeby poczuć różnicę pomiędzy jazdą na trzeźwo, a tym, co będzie za chwilę - mówi pan Paweł i podaje alkogogle. To urządzenie imitujące stan nietrzeźwości. Te, które zakładam, odpowiadają zawartości 0,8 promila alkoholu. - Jak na pana to ćwiartka wódki albo trzy mocne piwa - mówią policjanci stojący z boku. Zakładam te 0,8 promila i od razu chce mi się śmiać. Wszystko jest rozmazane, zaokrąglone, osoby stojące obok widzę podwójnie. Patrzę w bok na stadion. Prosty dach jest dla mnie zaokrąglony. Patrzę przed siebie na pachołki, widzę je podwójnie. Trudno mi określić, czy są 20 metrów ode mnie czy 10. - Jedziemy - mówi pan Paweł. Jakoś objeżdżam pierwszy pachołek, ale jadę raczej "na pamięć", przypominając sobie pierwszy przejazd bez okularów. Kolejny manewr i pachołki zaczynają się mylić. Trudno mi ocenić odległość, najpierw wydaje się, że są dość daleko, a po ułamku sekundy mam je przed maską. Czuję, że po którymś przejechałem. Jakimś cudem udaje się zaparkować przodem. Parkowanie tyłem jest już niemożliwe. Pachołki się tak mienią, że nie można dokładnie ocenić, gdzie jest wjazd do garażu. Nie można tego zrobić ani metodą "na lusterka", ani patrząc przez ramię. - Wielu ludzi niszczy swoje samochody, próbując je parkować, lub przestawiać "po pijaku" - komentuje pan Paweł. Dajemy spokój parkowaniu tyłem, wracamy na start. Jadę dalej w okularach. Po tych manewrach czuję się jakbym zszedł z obrotowej karuzeli, horyzont jest zaokrąglony i ma kształt różowo-czerwonej tęczy. - To dowód na to, że ziemia jest okrągła - żartuję. Przede mną jeszcze kilka pachołków, zerkam na nie, żeby się zmieścić. Zanim je dostrzegam i ocenię odległość trwa sekunda. Nie ma co liczyć na instynkt. - Niech pan sobie wyobrazi, że to są ludzie. Te ułamki sekund, które pan traci na reakcji, są decydujące - mówi Ilczuk i każe zdjąć alkogogle, bo zbliżamy się w stronę grupy osób czekających na przejazd. Ostatni odcinek jadę bez okularów. Po ich zdjęciu jestem w innym świecie. Prowadzenie samochodu staje się proste, wszystko wraca do normy. Mam dużo większe pole widzenia, łatwo oceniam odległość, szybciej reaguję. - No i jak wrażenia? - pyta na koniec pan Paweł. Zastanawiam się, co by było, gdybym był rzeczywiście pijany. Przecież teraz byłem ostrożny i skoncentrowany, próbowałem mimo wszystko poradzić sobie z goglami. Wtedy pewnie jechałbym, beztrosko i "na luzie" i pewnie nie zerkałbym na prędkościomierz. Lepiej sobie tego nie wyobrażać. Wszystkim, którym wydaje się, że "na gazie" jeżdżą tak samo bezbłędnie, jak na trzeźwo, polecam alkogogle. Zmienią zdanie.
Manewry w alkogoglach były elementem wielkiej kieleckiej kampanii "Zero promila". Organizatorem sobotniej imprezy było stowarzyszenie Polska Wódka - Polish Vodka Association. W weekend w marketach, m.in. w Media Markt i Tesco pojawiły się kąciki trzeźwości, gdzie na telewizorach plazmowych wyświetlane były filmy prewencyjne, rozdawano materiały profilaktyczne i testery trzeźwości. W hotelu "Leśny dwór" wręczono statuetki osobom najbardziej zaangażowanym w walkę z nietrzeźwymi kierowcami. Kampanii patronuje "Gazeta Wyborcza, a partnerem jest m.in. świętokrzyska policja.

8b2f693b02e972c8e7af0254f9bef0ce6278f3af 

(278-20)

AKOgogle – zamów – 0-502-659-431

Komentuj
Pojazdy egzaminacyjne dla policji
13 grudnia 2008 | 0

aa4801bf7e1e81203806e29049165d4a6fc783da (278-17)

Dziewiętnaście fiatów punto dostała wielkopolska policja od Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego – informuje “Gazeta Wyborcza Poznań”. Na przekazanych pojazdach wcześniej odbywały się egzaminy na prawo jazdy. Wicemarszałek Wojciech Jankowiak podczas uroczystości przekazał klucze, a komendant wojewódzki Wojciech Olbryś sprawdził sprawność pojazdu, pokonując trasę po placu manewrowym. - Pojazdy będą ułatwiać pilnowanie porządku na drogach - stwierdził inspektor Olbryś. Wozy nie zostaną oznakowane. Samochody pochodzą z regionalnych ośrodków egzaminacyjnych w Kaliszu, Koninie, Lesznie, Pile i Poznaniu. - Prawie każdy powiat i komisariat autostradowy otrzyma jeden pojazd, tylko Poznań dostanie dwa - oznajmił podinspektor Andrzej Borowiak. Ośrodek ruchu drogowego podarował też policji renault kangoo, które wyposażone jest w analizator spalin i dymomierz. Dzięki temu policjanci będą mogli sprawdzać stan techniczny pojazdów na drogach.

Komentuj
Szkoleniowcy wyróżnieni
12 grudnia 2008 | 0

1844d04a27e479ec218dc6bb3869d5347ad19e21 (278-16jm)

^ Krzyż Zasługi - polskie cywilne odznaczenie państwowe, nadawane za zasługi dla Państwa lub obywateli, ustanowione na mocy ustawy z dnia 23 czerwca 1923 roku i nadawane do chwili obecnej.

^ Medal za Długoletnią Służbę - polskie odznaczenie cywilne z okresu II Rzeczypospolitej (ustanowione w 1938 roku), nadawane za pracę w służbie państwowej, przywrócone do systemu odznaczeń państwowych w Polsce w 2007 roku (zmieniając pisownię słowa "za" z wielkiej litery na małą). Zgodnie z treścią wyżej wymienionej ustawy "Medal za Długoletnią Służbę jest nagrodą za wzorowe, wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków wynikających z pracy zawodowej w służbie Państwa".

ff88241e45ba609794653809a629227064d52c0f (278-21jm)caf54a1bd69a04e87de7852663f9677cff307d35 (278-15jm)

W Izabelinie k/Warszawy odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych członkom Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Odznaczenia wręczył wicewojewoda mazowiecki Dariusz Piątek. Wśród odznaczonych: Srebrnym Krzyżem Zasługi: Janusz Ujma; Medalem Złotym za Długoletnią Służbę: Zbigniew Bem, Tadeusz Chmiała, Władysław Drzazga, Jan Garlacz, Mikołaj Gryko, Wojciech Kaczmarek, Zygfryd Karpiński, Jerzy Kociszewski, Zbigniew Ogiński, Tadeusz Piotrowski, Wiesław Słojewski, Wojciech Szemetyłło, Tadeusz Szewczyk, Krzysztof Szymański, Sergiusz Tichoniuk oraz Medalem Srebrnym za Długoletnią Służbę: Krzysztof Bandos, Andrzej Guszkowski i Jan Szymczak. Odznaczeni przyjęli gratulacje: Ministerstwa Infrastruktury, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego; Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie oraz Grupy IMAGE.

Także redakcja serwisu informacyjnego PRAWO DROGTOWE @ NEWS gratuluje odznaczonym

Komentuj
Jak było na drogach - ostatnie 11 miesięcy
8 grudnia 2008 | 0

Policjanci podsumowali bezpieczeństwo w ruchu drogowym za jedenaście miesięcy tego roku. Odnotowano mniej wypadków, zabitych i rannych w porównaniu do roku ubiegłego (w tym samym czasie). Zmniejszyła się też liczba kolizji. Funkcjonariusze ujawnili więcej nietrzeźwych kierujących. Od stycznia do listopada policjanci zatrzymali ponad 157 tys. kierujących po alkoholu. To o ponad 8 tys. więcej niż w ubiegłym roku.

Według wstępnych danych w ciągu jedenastu miesięcy br. na naszych drogach wydarzyło się 44. 836 wypadków, to jest o 492 mniej niż w zeszłym roku. Największy spadek miał miejsce w woj. kujawsko-pomorskim (-7,8%), woj. śląskim (- 7,4%) i woj. dolnośląskim (- 5,2%).

W tym okresie śmierć poniosło 4.911 osób tj. o 135 mniej niż rok temu.  Największy spadek odnotowano w woj. podlaskim (- 22%), w woj. kujawsko-pomorskim (- 18,5%) i w woj. warmińsko-mazurskim (-18,1%).
Jeśli chodzi o osoby ranne - policjanci zanotowali 56. 962 takich przypadków tj. o 1.156 mniej. W tej kategorii największy spadek odnotowano w woj. kujawsko-pomorskim (-9,9%), w woj. śląskim (-8%), a także w woj. opolskim (- 7,8%).

Analiza wypadków ze skutkiem śmiertelnym za 10 miesięcy br. wskazuje, iż najwięcej osób zginęło (68,7% ogółu) w wyniku wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami. Najczęstsze przyczyny to niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - 43,8%, nie ustąpienie pierwszeństwa przejazdu - 15,8%, nieprawidłowe wyprzedzanie - 9,7%.

Z winy pieszych zginęło 17,1% ogółu zabitych. W większości przypadków byli to oni sami.

Odnotowano także spadek liczby kolizji. Było ich mniej o 5.040 (I-XI 2007 r. - 352 899; I-X 2008 r. - 347 859).

Od stycznia do listopada br. roku policjanci zatrzymali 157 375 nietrzeźwych kierujących. To więcej o 8 638 niż rok wcześniej (148 737). Zdecydowana większość 134. 202 to kierujący pojazdami w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) lub pod wpływem środka odurzającego (art.178a § 1 i 2 Kodeksu karnego), z czego 73.466 to kierujący pojazdami mechanicznymi.

W tym samym czasie policjanci ujawnili 23 173 kierujących pojazdami po użyciu alkoholu (od 0,2 - do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) lub podobnie działającego środka (art. 87 §1 i 2 Kodeksu wykroczeń), w tym 15 .524 to kierujących pojazdami mechanicznymi.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 278
15 grudnia 2008 | 0

Polak jechał pod prąd - Polski kierowca Rafał K. został skazany przez sąd w Ipswich na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności i zakaz kierowania pojazdem przez 3 lata za to, że pod wpływem alkoholu jechał pod prąd - doniósł lokalny portal internetowy. 32-letni Polak, z zawodu kierowca ciężarówki, który od trzech lat mieszka w Anglii, miał we krwi poziom alkoholu blisko trzykrotnie przewyższający dopuszczalny limit. Do incydentu doszło 24 października nad ranem, na moście na rzece Orwell (hrabstwo Suffolk), na południe od Ipswich na drodze A14. Policji, która musiała zamknąć drogę, udało się go zatrzymać po tym, jak przejechał ok. 10 km. Policja sądzi, że tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i małemu natężeniu ruchu nie doszło do wypadku. Kierowany przez Polaka Vauxhall Vectra jechał pod prąd z szybkością ponad 90 km/godz. K. powiedział policji, że zdał sobie sprawę, iż coś jest nie w porządku, gdyż kierowcy migali na niego światłami. Przyznał się do winy, wyraził skruchę i powiedział, że alkohol go zamroczył.

Znów zabił pijany kierowca - 50-letnia kobieta zginęła wieczorem na drodze krajowej nr 7 w Tokarni. Potrącił ją fiat 126p prowadzony przez pijanego kierowcę, który miał ponad 2 promile alkoholu.

Z 3,3 promila jechał w centrum Warszawy - Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali w nocy kierowcę, który miał we krwi 3,3 promila alkoholu. 21-letni mężczyzna nie mógł stać o własnych siłach. Około 2:30 policjanci zauważyli hyundaia jadącego "wężykiem". Funkcjonariusze postanowili szybko zatrzymać pojazd. Kiedy podeszli do kierowcy, okazało się, że ten jest kompletnie pijany. 21-letni Paweł G. z trudnością wymówił tylko swoje nazwisko. Więcej do powiedzienia miał z pewnością, kiedy obudził się po nocy spędzonej na izbie wytrzeźwień.

Pijany kierowca autobusu zatrzymany - Dwa promile alkoholu we krwi miał zatrzymany kierowca autobusu miejskiego. Mężczyzna wpadł po tym, jak pasażerowie nabrali podejrzeń co do jego stanu trzeźwości i zawiadomili policję. Kwadrans później kierowca został zatrzymany przez mokotowskich policjantów. Po zbadaniu stanu trzeźwości kierowcy, okazało się, że miał on około 2 promili alkoholu we krwi. Mężczyznę zatrzymano i przewieziono na komisariat. Gdy wytrzeźwieje, usłyszy zarzut prowadzenia autobusu po spożyciu alkoholu. Niewykluczone też, że odpowie za narażenie pasażerów na niebezpieczeństwo i straci pracę.

Policjant odpowie za jazdę po pijanemu - Zarzut prowadzenia samochodu po pijanemu usłyszał policjant służb kryminalnych KWP w Gorzowie Wielkopolskim. Straci pracę, grozi mu też utrata prawa jazdy i do dwóch lat więzienia. Jak poinformował Sławomir Konieczny z zespołu prasowego lubuskiej policji, 30-letniego kierowcę volkswagena golfa zatrzymano w sobotę podczas rutynowej kontroli. Okazało się, że ma on w organizmie ponad 2 promile alkoholu i jest funkcjonariuszem służb kryminalnych komendy wojewódzkiej policji w Gorzowie. - Podejrzany przyznał się do zarzutu. Zostały podjęte czynności zmierzające do wydalenia go ze służby - powiedział Konieczny. Dodał, że policjant ten, w stopniu st. sierżanta, od czterech lat był zatrudniony w gorzowskiej KWP.

Komentuj
Rowerzyści - czytajcie nowe przepisy
14 grudnia 2008 | 0

Nowy taryfikator mandatów faworyzuje pieszych, a gnębi rowerzystów. Tym pierwszym o ponad połowę zmniejsza kary za łamanie przepisów, cyklistom dokłada dwa razy więcej - komentuje “Głos Pomorza 24”. I dalej gazeta donosi: Zmiany wysokości stawek mandatów w nowym taryfikatorze wywołują protesty słupskich rowerzystów. - To przepis, który kompletnie nie jest dostosowany do naszych realiów - mówią. Nic dziwnego, pieszy za przejście na czerwonym świetle zapłaci aż 150 złotych mniej. Mandat spadł z 250 zł do 100 złotych. Za to rowerzysta za przejazd przez przejście dla pieszych zapłaci aż dwukrotnie więcej. Mandat wzrósł z 50 do 100 złotych.

Komentuj
Bezpieczny Świat, to też bezpieczna droga
14 grudnia 2008 | 0

Pedagodzy, policjanci i marketingowcy z Bydgoszczy nauczą dzieci, jak o siebie zadbać na drodze, w domu, a także w sieci. Założyli Fundację Bezpieczny Świat – informuje bydgoska “Gazeta Wyborcza”. Działa w niej kilkanaście osób: policjantka, dwie nauczycielki, kilku marketingowców i pijarowców. Twarzą fundacji i jednocześnie członkiem rady jest Sebastian Chmara, znany bydgoski lekkoatleta. - Nie musieliśmy go namawiać, sam ma dzieci, wie, jak ważne jest bezpieczeństwo - mówi Joanna Czerska-Thomas. - Stawiamy dopiero pierwsze kroki, szukamy partnerów, sponsorów. W przyszłości chcielibyśmy organizować duże imprezy dla całego miasta, promujące zasady bezpieczeństwa. Bezpieczny Świat planuje wyszkolić kilkudziesięciu trenerów. Mają to być ludzie, którzy później opowiedzą dzieciom na lekcjach czy podczas wakacyjnego wypoczynku o zasadach bezpieczeństwa. 24-godzinne szkolenia będą bezpłatne, finansowane z pieniędzy unijnych. Teraz fundacja przygotowuje książeczkę o bezpieczeństwie dla uczniów szkół podstawowych. Będzie gotowa na początku roku. Fundacja to pomysł Magdaleny Florek z Centrum Promocji i Reklamy ReMedia. Do założenia działalności non profit zainspirowała ją akcja "Bezpieczna Droga", którą wspólnie z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego przeprowadziła rok wcześniej. Do szkół trafiło wówczas 20 tys. przygotowanych przez nią pakietów edukacyjnych: z książeczką, odblaskami, grą planszową i komputerową. Te pakiety teraz można wygrać w konkursie organizowanym przez autorów serialu "M jak miłość", z którym bydgoska fundacja współpracuje. - Na przełomie stycznia i lutego w serialu powróci temat bezpieczeństwa, a w kulisach po emisji odcinka wystąpi Sebastian Chmara lub policjant przeprowadzi lekcję, wykorzystując nasz pakiet "Bezpieczna Droga" - zapowiada Czerska-Thomas.

Komentuj
Doświetlone przejście = bezpieczne przejście
14 grudnia 2008 | 0

Płock: Ratusz poprawia widoczność na najbardziej niebezpiecznych przejścia dla pieszych. Doświetlił ich kilkanaście. W przyszłym roku zajmie się kolejnymi.  O doświetlenie niebezpiecznych przejść interweniowali najbardziej kierowcy. Wydział Gospodarki Komunalnej ratusza wspólnie z policją wytypował miejsca o podwyższonym ryzyku i zaczął doświetlać je specjalnymi lampami.

Komentuj
Jest kolejny inspektorat ITD
13 grudnia 2008 | 0

Oficjalnie zainaugurowano działalność Oddziału Inspekcji Transportu Drogowego w Słupsku, który znajduje się w Komendzie Miejskiej Policji. Formacja oparta jest na 16 delegaturach Wojewódzkich Inspektoratów Transportu Drogowego. W całym kraju zatrudnionych jest ok. 325 inspektorów. W Słupsku pracuje 6. W uroczystości uczestniczyli m. in.: Irena Gronowska-Rakowska, Maciej Kobyliński czy Sławomir Ziemianowicz. Gospodarzem spotkania był Grzegorz Kamiński, pomorski wojewódzki inspektor transportu drogowego. Prezydent Maciej Kobyliński życzył inspektorom sukcesów w pracy i w prezencie przekazał im obraz do nowej siedziby. W rewanżu otrzymał pluszowego krokodyla. 

Komentuj
Są umowy na budowę „bursztynowej autostrady”
12 grudnia 2008 | 0

Mamy dziś dobrą nowinę dla polskiej gospodarki. Podpisaliśmy umowę na budowę “bursztynowej autostrady” z Nowych Marz do Torunia o długości 62,5 km. Realizacja tego projektu zagwarantuje pracę 7 tysiącom pracowników oraz będzie szansą dla małych i średnich przedsiębiorstw na kooperację z wykonawcą autostrady - powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk w siedzibie resortu. Minister Infrastruktury z upoważnienia Rady Ministrów, w imieniu Skarbu Państwa, podpisał z Gdańsk Transport Company (GTC) oraz bankami: Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI), Nordyckim Bankiem Inwestycyjnym (NIB) i Szwedzką Korporacją Kredytów Eksportowych (SEK) umowy dotyczące finansowania budowy autostrady A1 na odcinku Nowe Marzy – Toruń. - Jest to dowód na to, że potrafimy przygotować dobre, bo zyskujące zaufanie banków, projekty. Dziękuję za to zaufanie – dodał Minister.

Ze strony banków i wykonawcy umowy podpisali: Wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego Marta Gajęcka, Dyrektor Generalny Nordyckiego Banku Inwestycyjnego Soren Mortensen, Dyrektor Działu ds. Obsługi Klienta Szwedzkiej Korporacji Kredytów Eksportowych Anna Karin Jung oraz Prezes Zarządu Gdańsk Transport Company S.A. (GTC) Torbjörn Nohrstedt. - Jest to bardzo ważna inwestycja nie tylko dla Polski, ale także dla Europy – powiedziała podczas uroczystości Wiceprezes EBI Marta Gajęcka. – W momencie kryzysu finansowego jest to bardzo pozytywny sygnał dla polskiej gospodarki i mam nadzieję, że takich pozytywnych sygnałów będzie jeszcze więcej – dodała.
– Przywróciliśmy zaufanie do systemu partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). W dzisiejszych trudnych czasach na rynku finansowym PPP daje szansę na budowę autostrad, których Polacy tak bardzo potrzebują – powiedział podczas uroczystości Minister C. Grabarczyk.
12 grudnia br. GTC podpisało również umowy kredytowe z EBI, SEK i NIB na łączną kwotę 1,07 miliarda euro. Podpisane umowy zapewniają pełne finansowanie inwestycji. W październiku 2008 roku Minister Infrastruktury otworzył do eksploatacji Etap 1 autostrady A1 z Gdańska do Nowych Marz, o długości 90 kilometrów - wybudowany przez GTC przed kontraktowym terminem. Było to zakończenie największej inwestycji drogowej w roku 2008. Obecnie tą autostradą przejeżdża około 25 tysięcy pojazdów dziennie.
A1, jako cześć transeuropejskiego korytarza transportowego nr VI z Gdańska do Wiednia przez Katowice i Brno, stanowi ważny element dla rozwoju Pomorza oraz całego kraju. Wybudowanie całej autostrady A1 o długości 560 kilometrów planowane jest na 2012 rok.

Komentuj
Miał mieć zawsze zielone światło
12 grudnia 2008 | 0

Krakowianie mogą jeździć pierwszą linią szybkiego tramwaju – z dumą donosi krakowska “Gazeta Wyborcza”. Narzekają jednak, że jest on wolniejszy od kursującej wcześniej linii nr 34. Miasto uspokaja i zapewnia, że w najbliższych tygodniach linia 50 się rozpędzi. - Z tego co mówili urzędnicy, można było wywnioskować, że ten tramwaj nie będzie już stał w korkach i zawsze będzie miał zielone światło. Tymczasem kompletnie tego nie widać, a szybki tramwaj przez centrum wlecze się tak samo długo jak normalne składy – dodaje korzystająca z pojazdu. Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, przyznaje, że na razie widocznej poprawy nie ma. - Wszystko przez to, że jeszcze nie działa system obszarowego sterowania ruchem - tłumaczy. - Sytuacja powinna się poprawić w najbliższych dniach, gdy technicy Siemensa zakończą instalację systemu i "zielona fala" dla szybkiego tramwaju ruszy - podkreśla.

Komentuj
SPOTransport - efekty
11 grudnia 2008 | 0

Sektorowy Programu Operacyjny Transport jest dziś najbardziej zaawansowanym programem w ramach perspektywy 2004 -2006. Do tej pory wypłaciliśmy beneficjentom 90 % środków - powiedziała Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Patrycja Wolińska-Bartkiewicz 11 grudnia br. w Warszawie, podczas konferencji prasowej Efekty realizacji Programu Transport: Co zyskała infrastruktura w Polsce po pięciu latach wdrażania Sektorowego Programu Operacyjnego Transport? W konferencji prasowej, podsumowującej realizację SPO Transport, uczestniczył również Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego Janusz Mikuła. W ramach realizacji inwestycji SPOT 103 projekty zostały zakończone rzeczowo, rozliczone 42 projekty. Większość projektów spośród zakończonych rzeczowo podlega kontroli na zakończenie realizacji projektu – dodała Wiceminister P. Wolińska. Praktycznie wszystkie środki dostępne w Programie zostały wykorzystane, do beneficjentów, po zakończeniu projektów i po zamknięciu programu trafi ostatnia transza 5% wydatków, czyli kwota, którą KE przekaże po zamknięciu programu – powiedział w trakcie konferencji Wiceminister J. Mikuła. Zaznaczył także, że zostały uruchomione mechanizmy, dające gwarancję, że wszystkie środki w ramach SPOT w całości zostaną wykorzystane.

Efekty realizacji - http://www.mi.gov.pl/files/0/1790052/NotatkaprasowaSPOT.pdf

Komentuj
Udany eksperyment z wyłączaniem sygnalizacji
11 grudnia 2008 | 0

Udał się eksperyment z wyłączaniem sygnalizatorów w mieście. Ponieważ nie było wypadków, urzędnicy ratusza zdecydowali, że od przyszłego tygodnia kolejnych 11 świateł będzie wyłączanych wcześniej - czytamy w “Gazecie Wyborczej Olsztyn”. Dziewięć z nich będzie pracować od godz. 6 do 22, a nie jak dotąd od godz. 5 do 23. Na wcześniejsze wyłączanie sygnalizacji w nocy - po krytyce ze strony mieszkańców - nalegał p.o. prezydenta Tomasz Głażewski, który w czerwcu zgłosił pomysł, by sygnalizacja pracowała krócej. Drogowcy nie byli do tego przekonani, bo obawiali się, że doprowadzi to do wzrostu liczby wypadków. Nie chcieli słyszeć o zmianach szczególnie na trasach tranzytowych przez miasto. Ale już w połowie sierpnia zmieniły się godziny pracy sygnalizacji na 18 skrzyżowaniach. - Wyłączyliśmy je na próbę - mówi p.o. prezydenta. - Traktowałem to jako eksperyment, który miał dać odpowiedź na pytanie, czy nie wpłynie to negatywnie na bezpieczeństwo na olsztyńskich ulicach. Z analiz przeprowadzonych przez policję wynika, że wszystko jest w porządku, dlatego postanowiliśmy wyłączyć kolejne światła.

Komentuj
U nich Agatek i Panów STOP nie zabraknie
11 grudnia 2008 | 0

Uczniów SP nr 41 na Szwederowie - po interwencji "Gazety" - wreszcie przeprowadza opiekun. A już za miesiąc bezpieczeństwa przechodzących dzieci w innych rejonach miasta będą pilnować kolejne trzy "agatki" - donosi “Gazeta Wyborcza Bydgoszcz”. O tym, że "Pan Stop", czyli przeszkolony, oznakowany opiekun stojący na ruchliwych przejściach jest potrzebny przy Szkole Podstawowej nr 41, rodzice alarmowali na naszych łamach we wrześniu. Podstawówka mieści się przy ul. Traugutta. "Agatki" dotychczas pomagały pokonać uczniom jedynie rondo Kujawskie i "zebrę" przy Zbożowym Rynku. Rodzice chcieli, by kolejna stanęła na skrzyżowaniu ulic: Wiatrakowej, Nowodworskiej, Lenartowicza i Traugutta. Zrobiło się tam ruchliwiej po otworzeniu przy ul. Nowodworskiej Zespołu Szkół Katolickich - szkoły-pomnika Jana Pawła II. - Zwłaszcza rankami od Sierocej, Lenartowicza i Traugutta do Nowodworskiej ciągnie się sznur aut rodziców wiozących pociechy do "katolika". Boimy się bez opieki puszczać nasze dzieciaki do "41" - opowiadali "Gazecie". Poinformowaliśmy o problemie dyrektora SP nr 41. Ten zgłosił zapotrzebowanie do Centrum Informacji Społecznej, które ma etaty dla "agatek". I udało się. Na ruchliwym skrzyżowaniu przeprowadzacz zaczął pracę na początku tygodnia. Ale to nie wszystko. "Agatek" na bydgoskich ulicach będzie jeszcze więcej. Dziś jedna pracuje przy "41", a kolejne trzy staną w styczniu. - Poprosiły nas o to inne szkoły. A ratusz wstępnie zapewnił, że etaty będą - mówi Andrzej Jankowski, dyrektor CIS. Opiekunowie staną przy ul. Wojska Polskiego (niedaleko ul. Szpitalnej), przy ul. Magnuszewskiej i przy ul. Kruczej. Wokół "agatek" w tym roku zrobiło się gorąco. W całym kraju wybuchł popłoch po tym, jak w połowie lipca zmieniły się przepisy. Zgodnie z nimi przeprowadzacze powinni być szkoleni na płatnych kursach w ośrodkach ruchu drogowego. Wcześniej uprawnienia nadawała im policja. Teraz to Ośrodki Ruchu Drogowego muszą przeszkolić i przeegzaminować "agatki". Szkolenie ma trwać 18 godzin. - Zmiana przepisów dotyczących szkoleń przeprowadzaczy nie zdezorganizowała pracy bydgoskich "agatek" - uspokaja Jankowski. CIS zatrudnia je od roku. - Wszystkie przyjęte do pracy w tym czasie zostały przeszkolone w WORD. Większość z tych, które dostały etat w dwóch ostatnich latach również - zapewnia szef CIS. Ale wcześniej, od 1998 r., przeprowadzaczy zatrudniał Zakład Robót Publicznych. - Niektóre przeszkolili policjanci i ich uprawnienia tracą ważność - przyznaje Jankowski. - Ale część z nich przeszła w pośredniaku przez dziewięciodniowe kursy z zasad ruchu drogowego. To powinno wystarczyć - kończy. Jankowski zapytał WORD, ile z bydgoskich "agatek" musi przejść dodatkowe szkolenia. Szacuje, że na kurs będzie musiał wysłać mniej niż 10 osób. Koszty nauki pokryje CIS. Szkolenie odbędzie się 20 grudnia.

Kompletne wyposażenie dla Agatki lub Pana STOP 

zamów – 0-502-659-431

Komentuj
Pasażerom coraz łatwiej - biletomaty
11 grudnia 2008 | 0

0f2b395ef9cc7c0e03bac692524b2949b9fd77b8 

(278-9jm)

Mennica Polska uruchomiła we wtorek automaty biletowe na stacjach metra w Warszawie. Do końca roku w Warszawie zostanie zainstalowanych 50 automatów biletowych. Automaty będą sprzedawały bilety na kartonikach z paskiem magnetycznym oraz kodowały kartę miejską. Będzie można w nich płacić zarówno banknotami, jak i bilonem. W przyszłym roku biletomaty mają pojawić się także na dworcach kolejowych, dużych pętlach i parkingach "Parkuj i Jedź" - poinformował rzecznik ZTM Igor Krajnow. Jak informuje ZTM, do końca lipca 2009 r. Mennica postawi w sumie 160 takich urządzeń. Biletomaty będą czynne przez całą dobę. Dodatkowo, także w przyszłym roku, na ulicach pojawi się 100 automatów. 260 automatów do sprzedaży biletów stanie na ulicach do końca 2009 roku. Jednak nie będzie w nich można płacić kartami płatniczymi.

Komentuj
Kupujemy najlepszy olej silnikowy
10 grudnia 2008 | 2

Kupujemy olej silnikowy, ale czy wiemy co oznaczają symbole umieszczone przez producenta na etykiecie? Najczęściej nie. “Gazeta Wyborcza” pomaga rozszyfrować tę zagadkę, a tym samym dowiemy się jak wybrać ten najlepszy dla naszego pojazdu produkt: Wybierając odpowiedni olej powinniśmy zwrócić uwagę na typ auta, rodzaj paliwa stosowanego w samochodzie, warunki atmosferyczne, a także na styl jazdy kierowcy. Wybór oleju wydaje się więc nie lada wyzwaniem. W celu uniknięcia groźnych dla silnika pomyłek, każdy producent samochodu zapisuje w książce serwisowej zalecaną dla danej marki auta klasę jakości oleju. Dzięki temu, aby wybrać właściwy olej, wystarczy dokładnie przeczytać oznaczenia na opakowaniu. Ogromnie istotną informacją, umieszczaną na każdym opakowaniu, jest rodzaj oleju silnikowego. Właściwy rodzaj oleju określają wymagania producenta samochodu. Wiele też zależy od stanu silnika. W nowych autach stosuje się zazwyczaj oleje syntetyczne (np. 5W-30) lub półsyntetyczne (np. 10W-40). Przy zakupie półsyntetycznego oleju oferujemy jakość zbliżoną do olejów syntetycznych jednak za niższą cenę. W starszych pojazdach, szczególnie gdy licznik przebiegu pokazuje więcej niż ok. 100.000 kilometrów, zaleca się używanie oleju mineralnego (np. 15W-50). Kolejną istotną wytyczną przy wyborze właściwego środka smarnego jest klasyfikacja jakościowa. Określa ona własności użytkowe oleju oraz jego przydatność do smarowania silników danego typu. Istnieją dwa rodzaje klasyfikacji: europejska ACEA, opracowana przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Silników oraz amerykańska API, Amerykańskiego Instytutu Naftowego. Podstawą do powstania tego podziału były różnice w konstrukcji silników między Europą, a Stanami Zjednoczonymi. Obie klasyfikacje dzielą oleje na dwie grupy: oleje do silników benzynowych oraz oleje do silników o zapłonie samoczynnym (Diesla). Na opakowaniach olejów zazwyczaj podane są obydwie klasyfikacje. Bardzo ważnym parametrem środków smarnych jest klasa lepkości, która określa temperaturę, w jakiej może być używany olej. To od niej zależy w jakim stopniu olej chroni współpracujące części jednostki napędowej przed zużyciem. Lepkość olejów silnikowych określa się według klasyfikacji lepkościowej SAE, opracowanej przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Samochodowych. Olej poddaje się licznym testom, a ich wyniki określają właściwości smarne oleju w niskiej i wysokiej temperaturze. Szczegóły oznaczenia oleju gazeta rozszyfrowuje na poniższym rysunku.

 ecaff328fb526427c9e13f5ee30760df5af9d264 (278-2)

Komentuj
Fryzura przeszkadzająca kierowcy
10 grudnia 2008 | 0

Aż 67% kobiet kierowców nosi modne fryzury, które mogą w znacznym stopniu ograniczać widoczność w czasie jazdy samochodem i zagrażać ich bezpieczeństwu.Za najbardziej niebezpieczne fryzury uważane są te z długą grzywką sięgającą linii oczu lub z kosmykami włosów luźno opadającymi na twarz. Pomimo ryzyka związanego z ograniczoną widocznością, tylko 21% kobiet odpowiednio upina włosy zanim usiądzie za kierownicą, a prawie 10% przyznaje się, że tego nie robi, gdyż nie chce zniszczyć sobie fryzury. Ograniczona widoczność to nie jedyne ryzyko spowodowane nieodpowiednim uczesaniem. Aż 57% kobiet przyznaje się do poprawiania fryzury w trakcie jazdy. To oznacza oderwanie przynajmniej jednej ręki od kierownicy, co powoduje chwilową utratę kontroli nad pojazdem

Komentuj
Warszawa najniebezpieczniejszą stolicą
10 grudnia 2008 | 0

W mijającym 2008 roku zwiększyła się liczba zabitych na stołecznych drogach. Urzędnicy liczą, że poprawę bezpieczeństwa wymusi opracowany właśnie program, który zakłada m.in. skuteczniejsze egzekwowanie ograniczeń prędkości czy przebudowę ulic – komentuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. Już 118 osób straciło życie na warszawskich drogach od stycznia do początku grudnia. Ponad 60 proc. zabitych to piesi. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w stosunku do lat poprzednich o 10 osób. Te dane przedstawił szef stołecznej drogówki nadkom. Krzysztof Bujnowski na konferencji na Politechnice Warszawskiej poświęconej bezpieczeństwu ruchu na ulicach. Okazuje się, że Warszawa jest jedną z bardziej niebezpiecznych stolic w Europie pod tym względem. Liczba zabitych na drogach w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest cztery razy wyższa niż w Berlinie czy Paryżu.

Komentuj
Przejechał własne dziecko
10 grudnia 2008 | 0

Ojciec, który w drodze do pracy przejechał półtoraroczną dziewczynkę jest zdruzgotany - pisze "Daily Mail". Kiedy Angus Davidson jak co dzień cofał na podjeździe swoje olbrzymie BMV, w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczał, że pod koła samochodu trafiła jego najmłodsza córka Greta. Nieświadomy odjechał do pracy. Żona milionera - Beata, z zawodu pediatra - bezskutecznie próbowała wskrzesić dziecko, obrażenia były śmiertelne. Milioner dowiedział się o tragedii dopiero na parkingu przed biurowcem, w którym pracuje, po telefonie żony. Koroner biorący udział w dochodzeniu w sprawie śmierci dziewczynki określił okoliczności sprawy, jako "największy koszmar rodzinny, jaki można sobie wyobrazić". Davison - właściciel farmy owocowej przynoszącej obroty w wysokości 200 milionów funtów - powiedział policjantom, że wychodząc do pracy, zostawił otwarte drzwi, bo dwójka jego starszych dzieci: Finlay (4) i Ariana (7) płakała i nie pozwalała mu opuścić domu. Najprawdopodobniej półtoraroczna Greta wybiegła z domu i niezauważona przez rodziców dostała się pod koła wycofywanego samochodu. Dziewczynkę znalazła węgierska niania - Gabriella Ferenczy. Mimo szybkiej reanimacji rękami matki - lekarza ze szpitala Gloucestershire, dziecko zmarło. Według patologa, dziewczynka doświadczyła rozległego urazu głowy. Biegli wypowiadający się w sprawie wypadku, który miał miejsce 5 lutego tego roku, orzekli, że prowadzony przez sprawcę samochód ma "martwą strefę" i kierowca mógł faktycznie nie zauważyć dziecka. Koroner David Halpern orzekł, że wypadek był wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności i nikt nie powinien być za niego obwiniany.

Komentuj
Dla niepełnosprawnego kursanta
9 grudnia 2008 | 0

f12a9e9ca867ee33723e88e1cd318d915a547fb7 (278-4)

Czy to możliwe? Kamilowi się udało. Tak samo jak osoby w pełni sprawne przeszedł kurs na prawo jazdy i zdał ostateczny sprawdzian. Musiał zorganizował sobie pojazd, na którym był egzaminowany. Auto musiało być przecież przystosowane do jego stopnia niepełnosprawności i dodatkowo wyposażone w osprzęt dla egzaminatora. Niedawno był w Poznaniu na szkoleniu Szkoły Auto organizowanym specjalnie dla osób niepełnosprawnych. Uczył się jak pokonywać zakręty, awaryjnie hamować i rozróżniać nadsterowność od podsterowności. Szacuje się, że po polskich drogach jeździ 300 tys. aut ze znaczkiem inwalidzkim, a ponad milion niepełnosprawnych Polaków potrzebuje czterech kółek jako własnego środka lokomocji. Do codziennego życia, do pracy, dla przyjemności. Chcą być mobilni tak jak pełnosprawni. I poruszać się równie bezpiecznie. Ale jak szkolić kierowców, którzy gaz i hamulec obsługują rękami? Jak twierdzą instruktorzy Szkoły Auto kierowcy niepełnosprawni za kierownicą czują się dobrze. - Czasem mają mniej problemów niż pełnosprawni - wyjaśnia Zbigniew Woźniak instruktor szkoły. Podstawą jest określenie stopnia niepełnosprawności kursanta. W zależności od tego trzeba wyposażyć samochód w odpowiedni mechanizmy. Dla kierowców o niskim wzroście oznacza to wysunięcie pedałów gazu i hamulca, dla osób bez lewej ręki przeniesienie kierunkowskazów na prawą stronę, a dla osób bez nóg - elektroniczne sprzęgło uruchamiane przez czujnik umieszczony przy lewarku skrzyni biegów oraz dodatkowy ręczny hamulec. Ponadto pedały hamulca i gazu mogą być tak mocno wysunięte, aby można je było obsługiwać kolanami. Jednym z podstawowych systemów dla osób niepełnosprawnych jest automatyczne sprzęgło. Pozwala na przełączanie biegów bez użycia nóg. Umożliwia to albo czujnik na dźwigni zmiany biegów (dotykając go kierowca może bez problemu przełączyć bieg) albo system dźwigni push&pull (obsługiwana prawą ręką działa na zasadzie pchaj-ciągnij czyli pełni funkcję hamulca i gazu). Oba urządzenia czynią bezproblemowym szkolenie osób z różnymi dysfunkcjami ruchu. Ważne jest tylko by ci, którzy mają niesprawną prawą rękę mieli sprawną chociaż jedną nogę. Gałkę push&pull lokuje się zwykle z prawej strony kierownicy lub przy gałce od zmiany biegów. Noga w tym przypadku może za pomocą automatycznej skrzyni biegów wciskać gaz lub hamulec. Ale nawet kierowcy z dwiema niesprawnymi nogami mogą całkiem nieźle sobie radzić. Kamil jeździ autem z "automatem" i całość obsługuje rękami. Na pytanie czy to trudne odpowiada, że nie wie jak można inaczej prowadzić auto. Co innego osoby, które uległy wypadkowi. One musza się uczyć wszystkiego od nowa. By stracić władzę w kończynach wystarczy jeden niefortunny skok do wody. Dodatkowy problem u takich osób jest zanik mięśni brzusznych. Trzeba wyposażyć auto w odpowiednie pasy szelkowe, takie jak np. w autach rajdowych lub ustalić taką pozycję tułowia, by nie przechylał się do przodu - wyjaśnia Zbigniew Woźniak instruktor Szkoły Auto. - Gdy już pokonamy wszelkie problemy natury technicznej sama jazda musi odbywać się w sposób płynny i niezagrażający innym użytkownikom drogi. Przede wszystkim prędkość. Osoby niepełnosprawne musza brać poprawkę na konieczność obsługi dodatkowych urządzeń podczas jazdy. Dlatego prędkości są nieco mniejsze, a czas reakcji nieco dłuższy. Niczym nie różni się jednak technika jazdy. - Najważniejszym elementem szkolenia było uświadomienie sobie ile potrzebuje samochód na wyhamowanie z prędkości 50, a ile z 60 km/h. Nie zdawałem sobie sprawy z różnicy - wyjaśnia Kamil. - Ale to chyba tak jak przeciętny sprawny kierowca - dodaje.

Komentuj
Prowadzę - jestem trzeźwy
9 grudnia 2008 | 0

345708509c6b7ad73c27f0c2757befa697905637(278-7)

Na aukcji internetowej Allegro można kupić breloczki społecznej akcji "Prowadzę - jestem trzeźwy". Aukcja potrwa tydzień, można kupić 20 breloczków. Organizatorzy aukcji mogą wygrawerować na każdym z nich nazwisko zwycięzcy. Wczoraj breloczki były wyceniane na 8,50 zł. Organizatorem aukcji jest ks. Piotr Brząkalik Duszpasterz Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na produkcję spota telewizyjnego "Prowadzę - jestem trzeźwy".

Komentuj
Na drodze miej ograniczone zaufanie
9 grudnia 2008 | 0

Mieszkaniec północy Włoch, który z nawigatorem samochodowym GPS jechał na spotkanie swojej klasy z okazji 40-lecia matury, nieoczekiwanie wylądował autem na schodach na terenie osiedla w Trieście. Włoskie media podają, że chirurg z Udine wprowadził do nawigatora adres restauracji, gdzie zaplanowano spotkanie po latach i skrupulatnie stosował się do podawanych wskazówek. Nie przewidział jednak, że nawigator zaprowadzi go w ślepy i do tego stromy zaułek. Lekarzowi nic się nie stało, samochód po zjechaniu z dwóch poziomów schodów został zniszczony. Trzeba było wyciągać go przy pomocy specjalnego dźwigu. 

Komentuj
Instruktor na amfetaminie
9 grudnia 2008 | 0

26-letni instruktor nauki jazdy z Koszalina prowadził samochód pod wpływem amfetaminy – donosi szczecińska “Gazeta Wyborcza”. VW Golf, w którym jechali 26-latek i 23-latek został zatrzymany do rutynowej kontroli w Koszalinie. Policjanci zbadali mężczyzn na obecność alkoholi i środków odurzających. Próbka śliny wykazała, że kierowca był pod wpływem amfetaminy. Policjanci przeszukali obu mężczyzn. Znaleźli przy nich woreczki z niewielką ilością amfetaminy i marihuany. Obaj zostali osadzenia w policyjnym areszcie. Policjanci ustalili, że 26-latek pracuje jako instruktor w jednej z koszalińskich szkół nauki jazdy. Za posiadanie narkotyków, mężczyznom grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. 

Komentuj
Wyposażenie pracowni wychowania komunikacyjnego
9 grudnia 2008 | 0

63de6298c24e9cf57d7e3e626b2fa7d6b9c3754f (278-10)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie uroczyście na terenie Szkoły Podstawowej Nr 1 w Koninie przekazał sześciu szkołom regionu pomoce dydaktyczne stanowiące wyposażenie pracowni wychowania komunikacyjnego tj.: plansze ze znakami drogowymi, foliogramy prezentujące różne sytuacje drogowe, laptop wraz z oprogramowaniem, odtwarzacz DVD, książki o tematyce brd, przenośne znaki drogowe, sygnalizator świetlny oraz trzy rowery. Wartość przekazanych pomocy to 42 313,80 zł. Na zakończenie uroczystości uczniowie SP nr 1 w Koninie zaprezentowali bardzo ciekawą i pouczającą inscenizację związaną z zasadami bezpiecznego poruszania się po drogach, która udowodniła, że przekazywanie wiedzy z zakresu wychowania komunikacyjnego w tej szkole stoi na wysokim poziomie, a otrzymane pomoce będą w pełni wykorzystywane przez kadrę pedagogiczną w dalszej pracy edukacyjnej.

Komentuj
Przedszkolny Program Edukacji Komunikacyjnej
9 grudnia 2008 | 0

W Olsztynie podpisano porozumienie pomiędzy Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego – Regionalnym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie oraz Michelin Polska S. A. Porozumienie dotyczy realizacji wspólnego projektu, ukierunkowanego na edukację komunikacyjną najmłodszych uczestników ruchu drogowego - nazwanego “Przedszkolnym Programem Edukacji Komunikacyjnej”. Podstawą i głównym celem Projektu będzie przygotowanie dzieci w wieku przedszkolnym z Olsztyna do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Ccel ma zostać osiągnięty poprzez wdrożenie kompleksowego programu działań, zakładających między innymi merytoryczne przygotowanie kadr, wyposażenie placówek przedszkolnych w nowoczesne, innowacyjne pomoce dydaktyczne oraz zaangażowanie do udziału w Programie rodziców bezpośrednich adresatów. W efekcie zwiększona zostanie ilość i jakość zajęć poświęconych edukacji komunikacyjnej najmłodszych co może przyczynić się do zmiany niewłaściwych zachowań oraz – finalnie – pozytywnie wpłynie na statystyki zdarzeń drogowych z udziałem dzieci. Projekt zostanie zrealizowany na terenie miasta Olsztyna i zakłada udział około 40 placówek przedszkolnych. Każda z placówek biorących udział w Programie zostanie wyposażona w nowoczesny zestaw pomocy dydaktycznych o nazwie AUTOCHODZIK.

fcb12e43f32f38df7984ce9732fe5780f9a6122e (278-6)

^ AUTOCHODZIK wpisany do ministerialnego rejestru środków dydaktycznych dopuszczonych do użytku szkolnego. Jest to ponad 100 elementowy zestaw, wykonany z gąbki (samochody na szelkach przypominających pasy bezpieczeństwa, znaki drogowe, pachołki, miasteczko drogowe itp.), rozbierany na części dzięki połączeniom na rzepy i bardzo kolorowy. Zestaw został skonstruowany w taki sposób by uczyć poprzez zabawę angażującą wszystkie zmysły. Zapamiętywanie sytuacji, zdarzeń, zachowań wynikających z zabaw eksperymentalnych i symulacyjnych następuje przy wykorzystaniu wzroku, słuchu i dotyku. W zajęciach i ćwiczeniach są możliwe do wprowadzenia elementy związane z podnoszeniem sprawności mającej pozytywny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, np. czas reakcji, refleks, rozpoznawanie dźwięków, spostrzeganie, szybkość, zwinność.

Komentuj
Inwestycje drogowe w regionie Słupska
9 grudnia 2008 | 0

Budowa drogi ekspresowej S6 ze Słupska do Gdańska zostanie przyspieszona, rozpoczęcie budowy planowane jest na przełom lat 2010/2011 - powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak 8 grudnia br. w Ustce. Spotkanie, w którym uczestniczył również Szef Gabinetu Politycznego Premiera Sławomir Nowak, poświęcone było inwestycjom drogowym w regionie słupskim. - Powstanie drogi ekspresowej S6 poprawi dostępność komunikacyjną Słupska. Dzięki tej inwestycji czas przejazdu do Gdańska skróci się do 60 minut – powiedział podczas spotkania Wiceminister Z. Rapciak. – W ramach tego projektu już teraz budowana jest obwodnica Słupska, a obwodnica Lęborka jest przygotowywana do realizacji – dodał. W najbliższym czasie, przez Komisję Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych przy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), zostanie wybrany wariant nowego przebiegu drogi S6 pomiędzy obwodnicą Trójmiasta a miejscowością Boże Pole. Przewidywana jest także zmiana statusu drogi wojewódzkiej nr 210. - Od 1 stycznia 2009 r. droga wojewódzka nr 210 Słupsk – Ustka stanie się drogą krajową, jako przedłużenie DK 21 Miastko – Słupsk – poinformował Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak. W ramach inwestycji w regionie, w ciągu najbliższych lat zostanie ona przebudowana przez GDDKiA, jako połączenie z portem w Ustce.

Komentuj
Zero proMILA
8 grudnia 2008 | 0

9b66aa793a5be8b9fa50ed5efb36e208a157908d (278-8)

Żywe banery na najruchliwszych ulicach i ulotki antyalkoholowe przywitały rano kielczan w drodze do pracy. Tak rozpoczęła się akcja "Zero proMILA", której celem jest powstrzymanie fali pijanych kierowców na polskich drogach. - Mam nadzieję, że dzięki temu ktoś zrozumie, że nie wolno prowadzić po pijanemu - powiedział Marcin Różycki, którego brat Szczepan został śmiertelnie potrącony przez nietrzeźwego kierowcę. - Tacy ludzie jak pan Różycki to dla nas szczególnie ważni partnerzy. Bez poparcia społecznego, bez takiego świadectwa, bez działania w obliczu tragedii taka akcja nie byłaby skuteczna - mówił podinspektor Maurycy Donder, koordynator akcji. Przez cały tydzień w Kielcach i województwie organizowane będą przedsięwzięcia związane z akcją "Zero proMILA". Finał w weekend. Wtedy w centrach handlowych Real i Tesco oraz obok Media Markt pojawią się tzw. kąciki trzeźwości. Wyświetlane tam będą filmy, rozdawane materiały prewencyjne i testery trzeźwości. Na parkingu obok stadionu przy ul. Ściegiennego będzie można wziąć udział w niecodziennych manewrach samochodowych, w okularach symulujących obraz widzenia po wypiciu alkoholu. W WDK wystawiony zostanie spektakl dla gimnazjalistów pt. "Nie daj się zabić, życie jest zbyt cenne", będą też konkursy i nagrody. Partnerem akcji jest m.in. świętokrzyska drogówka. Patronat medialny objęła "Gazeta Wyborcza".
* podinspektor Maurycy Donder, koordynator akcji "Zero proMILA", wykładowca Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.

Komentuj
10-lecie WORD w Skierniewicach
8 grudnia 2008 | 0

W dniu 22 listopada 2008 r w Skierniewicach odbyła się uroczystość jubileuszowa powołania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Skierniewicach. W uroczystościach udział wzięli pracownicy Ośrodka oraz wielu zaproszonych gości: radny Sejmiku Województwa Łódzkiego - Jerzy Olejniczak , były Wojewoda Skierniewicki który powołał WORD, Marek Mazur - przewodniczący Sejmiku Województwa Łódzkiego , Leszek Trębski – prezydentmiasta Skierniewice, Józef Dzierzbiński – starosta Powiatu Skierniewickiego, KrzysztofSzymański – prezes PFSSK , Wiesław Słojewski - prezes Stowarzyszenia Instruktorów i Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców “MOST“ w Skierniewicach, Krzysztof Bandos – zastępca prezesa Stowarzyszenia “MOST“ , dyrektorzy WORD-ów z województwa łódzkiego oraz wielu innych przedstawicieli związanych ze szkoleniem i egzaminowaniem kierowców . Było wiele wystąpień związanych z jubileuszem i misją jaką spełnia WORD w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dyrektor WORD w Skierniewicach Paweł Bejda i egzaminator nadzorujący Marek Wieczorek otrzymali z rąk Prezesa Pana Krzysztofa Szymańskiego złote Odznaki Honorowe PFSSK. Jubileusz upiększył koncert muzyki klasycznej oraz wspólny obiad w pięknych pomieszczeniach restauracji Dworek w Skierniewicach.

Komentuj
Kompleksowe zarządzanie bezpieczeństwem floty
8 grudnia 2008 | 0

Już po raz drugi Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego przygotowało cykl szkoleń dla fleet i safety menedżerów. Szkolenie pt. “Bezpieczna Flota. Kompleksowe podejście” miało charakter czysto praktyczny, dostarczając zaproszonym uczestnikom informacji na temat sposobów skutecznego zarządzania flotą samochodów służbowych. Jest kilka powodów dla których Stowarzyszenie zorganizowało to spotkanie. Powszechnie wiadomo, że intensywność eksploatacji samochodu w firmie lub korporacji jest co najmniej trzy razy większa niż przeciętnego pojazdu prywatnego. Te auta często przejeżdżają rocznie nawet ponad 100 000 kilometrów. Większość użytkowników uznaje te pojazdy za cudzą własność i tak właśnie je traktuje. Dbanie o powierzone pracownikom mienie jest raczej wyjątkiem niż regułą. Także pracodawcy dokładają do tej budowli często swoją cegiełkę. Wyznaczone przez nich normy i standardy pracy są często nie do pogodzenia z możliwościami pracowników i zamiast ich motywować do racjonalnych zachowań za kółkiem. Dodatkową przeszkodą jest również często ograniczenie zarządzania szkodowością do poziomu obsługi ubezpieczeniowej i warsztatowej floty samochodów służbowych. Efekty widać jak na dłoni. Brak dbałości o powierzone samochody oraz wyśrubowane normy przejeżdżanych kilometrów i czasu pracy są najczęstszymi przyczynami szkód powodowanych przez kierowców firmowych. Wystarczy przypomnieć, że tylko 8% wszystkich użytkowników dróg to kierowcy samochodów służbowych, i to oni uczestniczą w średnio 30% wszystkich wypadków na naszych drogach. Tymczasem koszty szkód powodowanych w okolicznościach służbowych rozkładają się na wiele podmiotów. Ponoszą je firmy w wymiarze finansowym, rzeczowym i logistycznym. Właściciele floty ponoszą także uszczerbek na swym wizerunku. Ogromne koszty ponoszą także pracownicy (np. uszczerbek na zdrowiu), a także ich rodziny. Pośrednio płaci jednak całe społeczeństwo, które płaci składki ubezpieczeniowe i podatki na leczenie ofiar wypadków, czy utrzymanie i remonty dróg. Partnerstwo jako organizator szkolenia zaprezentowało kompleksowe podejście do zarządzania bezpieczeństwem floty. Podejście to zostało oparte na modelu zarządzania bezpieczeństwem floty samochodów służbowych wypracowanym wspólnie przez członków Stowarzyszenia, którzy podzielili się dobrymi praktykami w tym zakresie (m.in. Total, BP, Shell, Renault, ABB).

Podczas szkolenia, dla grupy 16 uczestników przygotowano cztery bloki tematyczne. Współpracująca ze Stowarzyszeniem firma Safe Drive zaprezentowała ww. model, jako efektywne narzędzie usprawniające pracę każdego fleet menadżera. Opiera się on na proaktywnych działaniach prewencyjnych, które należy głęboko osadzić w kulturze organizacyjnej firmy. Istotne jest tutaj także prawo pracy, jasno określające prawa i obowiązki pracownika oraz odpowiedzialność pracodawcy za bezpieczeństwo pracy. Chodzi o kształtowanie prawidłowych postaw kierowców na drodze, jak również odpowiedzialności za powierzone mienie (pojazd). Konsekwentne działania prewencyjne, oprócz proaktywnegozarządzania szkodowością, to także odpowiednie prowadzenie polityki kadrowej (np. rekrutacja, ocena stanowiska pracy) oraz planowanie i prowadzenie odpowiednich szkoleń dla pracowników. Ważnym elementem jest również prowadzenie spójnego, uzupełniającego się systemu nagród i kar, uwzględniającego specyfikę firmy (np. istniejący system motywacyjny). Podsumowaniem prezentacji na temat modelu zarządzania bezpieczeństwem floty, było wystąpienie Elżbiety Leszko z Total Polska, która przedstawiła przykłady skutecznych rozwiązań wdrożonego przez siebie programu bezpieczeństwa floty.

Osobnym tematem szkolenia, zaprezentowanym przez Andrzeja Zarembę – dyrektora ds. Szkoleń w ORLEN Transport był prawidłowy dobór szkoleń oraz ich zakresu dla użytkowników samochodów służbowych, przede wszystkim w kontekście ofert dotyczących szkoleń jazdy defensywnej, eco drivingu, pierwszej pomocy, czy też obowiązkowych zajęć z zakresu BHP. Nie wszyscy zgadzają się co do tego, na czym powinna polegać bezpieczna eksploatacja pojazdu, dlatego organizatorzy chcieli poświęcić tej kwestii osobny blok. Uczestnicy wspólnie z Michałem Soćko – członkiem Zarządu Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych, podjęli dyskusję o drażliwych kwestiach: planowanie sprzedaży a optymalizacja przejazdów, czy też sposoby kształtowania prawidłowych zachowań kierowców. Organizatorzy przygotowali także zajęcia praktyczne. Jeden z dwóch warsztatów, przygotowany przez Safe Drive, miał za zadanie przedstawić technikę oraz zalety wdrażania w danej flocie zasad ekonomicznej i bezpiecznej jazdy. Innym elementem warsztatowym, poświęconym stosowaniu technik perswazji w komunikacji z personelem i współpracownikami, były zajęcia przeprowadzone przez firmę doradczo-szkoleniową Fokus.

W roku 2009 planowane są kolejne szkolenia o podobnym zakresie tematycznym. Więcej informacji na temat Partnerstwa i jego projektów na stronie www.pbd.org.pl lub pod nr. tel 022 82 99 430.

 

Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego powstało w 2007 roku. Wywodzi się bezpośrednio z działającego od 2000 r. w Ministerstwie Transportu Polskiego Komitetu GRSP. Obecnie Stowarzyszenie zrzesza kilkunastu partnerów biznesowych (3M, ABB, BP Polska, Daimler Fleet Management, DHL Express, Gazeta Bankowa, General Motors, Michelin, Mercedes-Benz Polska, Renault, Shell, Solaris Bus & Coach, Statoil, Szkoła Jazdy Renault, PAP, PKN Orlen, Test & Training, Total), organizacje pozarządowe i stowarzyszenia (Automobilklub Polski, Fundacja Krzysztofa Hołowczyca “Kierowca Bezpieczny”, Polskie Stowarzyszenie Motorowe, Polski Czerwony Krzyż, Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo”, Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego) oraz ośrodki naukowo-badawcze (Instytut Transportu Samochodowego). Patronat objęły Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Bank Światowy.

 

Komentuj
Traffipax, mylnie uznawany za fotoradar
8 grudnia 2008 | 0

Ponad stu kierowców jednego dnia przejechało na czerwonym świetle krzyżówkę al. Piastów i ul. Ku Słońcu w Szczecinie. Na razie ominęły ich 500-złotowe kary. Traffipax - urządzenie do rejestracji wykroczeń na światłach - miasto kupiło za 220 tys. zł w listopadzie. Przekazało je straży miejskiej, która ustawiła je na krzyżówce al. Piastów z ul. Ku Słońcu. Robi zdjęcia jadącym na czerwonym zarówno od strony pl. Kościuszki, jak i od ul. Ku Słońca. Traffipax, mylnie uznawany przez kierowców za fotoradar, pomyślnie przeszedł testy. Ponieważ od grudnia obowiązuje nowy taryfikator kar, każdy, kto przejedzie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, powinien zapłacić 500 zł kary. Ale na razie, chociaż zdjęcia są, mandatów nie ma. - Czekamy na dodatkowe oprogramowanie, które pozwoli, by zarejestrowany obraz był dowodem w sądzie - wyjaśnia Grzegorz Kromski, który odpowiada za wdrożenie traffipaksu. Mandatowe "dochody" urządzenie zacznie przynosić jeszcze w tym roku. Jeśli liczba łamiących przepisy nie zmniejszy się, koszt zakupu zwróci się w niecały tydzień.

Komentuj
Komórki śmiertelnie groźne
8 grudnia 2008 | 0

Wielu kierowców ignoruje zakaz używania telefonów komórkowych podczas jazdy, jeśli nie są wyposażone w zestaw głośno mówiący bądź słuchawkowy. Tymczasem, jak donosi brytyjska organizacja RAC, może być to śmiertelnie groźne. Groźniejsze od narkotyków. Oszacowano, że w zeszłym roku na Wyspach z powodu bezmyślnego używania telefonu podczas jazdy w wypadkach ucierpiało 348 osób - 25 spośród nich nie przeżyło. Prawdopodobnie nie są to wszystkie tragiczne przypadki - policzono tylko te, które zostały opisane przez policję jako mające związek z korzystaniem z telefonu podczas jazdy. Według RAC szczególnie niebezpieczne jest pisanie i czytanie SMS-ów podczas jazdy. Zbadano nawet czas reakcji osoby piszącej SMS-y - okazało się, że jest on aż o jedną trzecią dłuższy od czasu osoby skupionej na jeździe. Co ciekawe takiego wydłużenia czasu reakcji nie powoduje nawet alkohol w maksymalnej dopuszczalnej przez prawo dawce (opóźnia reakcję o 12%), czy marihuana (opóźnia o 21%). Aż 91 procent piszących SMS-y podczas jazdy nie potrafiło zmieścić się na swoim pasie. Dla porównania - sztuka ta nie udała się jedynie 35% upalonych trawką.

Komentuj
ITD kontroluje autobusy
8 grudnia 2008 | 0

Pracownicy Inspekcji Transportu Drogowego w Gorzowie Wielkopolskim skontrolowali 58 autobusów zjeżdżających do zajezdni MZK. W 14 pojazdach (24,1 proc. skontrolowanych autobusów) inspektorzy stwierdzili usterki, w 11 z nich były one na tyle drobne, że zostały na bieżąco usunięte. W trzech autobusach inspektorzy stwierdzili usterki i musieli odebrać kierowcom dowody rejestracyjne. W dwóch autobusach brakowało osłon szczęk hamulcowych, a w jednym wykryto wyciek płynów eksploatacyjnych. W tym ostatnim usterka została już usunięta i autobus przeszedł pozytywnie badania techniczne. Zdaniem dyrekcji Miejskiego Zakładu Komunikacji, to bardzo dobry wynik. W październiku podobną kontrolę przeprowadzono w zielonogórskim ZMK. Na 70 przebadanych autobusów z powodu wykrytych poważnych usterek zatrzymano dowody rejestracyjne 23 autobusów.

Komentuj

Ogłoszenia

News to miejsce na Twoje ogłoszenie
15 grudnia 2008 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@grupaimage.com.pl

Komentuj
Najlepszy kalendarz dla instruktora
14 grudnia 2008 | 0

265a491a405fb61f2918aa3deaeaa3ba69a7838b (268-15)

Wydawnictwo Grupa IMAGE wprowadza do sprzedaży nowość - książkowy KALENDARZ INSTRUKTORA2009 r.

 

Cena - 25,00 zł

Tylko w tym kalendarzu pomieszczono: kalendaria roczne, tygodniowe, dzienne. Każdy miesiąc otwiera: harmonogram miesiąca; wykaz kursantów itp., każdy dzień na odrębnej stronie; na niej dzienny harmonogram pracy, wykaz jazd oraz wiele innych narzędzi niezbędnych dobrze zorganizowanemu instruktorowi/wykładowcy. Zobacz, co jeszcze przygotowaliśmy w TWOIM KALENDARZU. Zapraszamy do zakupów.

Format – A5, elegancja oprawa, na okładce wytłoczony napis.

Zadzwoń zamów: 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Wymiana taboru w WORD Szczecin
14 grudnia 2008 | 0

Dyrektor WORD Szczecin

z a p r a s z a

kierowników ośrodków szkolenia kierowców i instruktorów

na spotkanie w sprawie:

wymiany taboru WORD Szczecin

0d032b40c2d4d8cd62bc912d65c2fede0a1977f0(278-23)

które odbędzie się

  7 stycznia 2009 (środa) o godzinie 16.00

w Sali  Wykładowej Ośrodka w budynku przy ul. Golisza 10

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie

Komentuj
Zaproszenie dla kierowników instruktorów z osk
14 grudnia 2008 | 0

f8b25ee687ac007f4209de8f3ea72201d7817d7b (278-22)

 

 

DYREKTOR WOJEWÓDZKIEGO

OŚRODKA RUCHU DROGOWEGO W KATOWICACH

ZAPRASZA

Kierowników Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Nauki Jazdy

na spotkanie dotyczące współpracy pomiędzy OSK I WORD KATOWICE. Liczymy także na nawiązanie współpracy ze Stowarzyszeniami i innymi organizacjami zrzeszającymi OSK i instruktorów nauki jazdy.

Spotkania te będą organizowane w salach wykładowych poszczególnych w Oddziałach terenowych WORD Katowice.

 

Harmonogram spotkań w Oddziałach Terenowych

L.P.

Siedziba Ośrodka Egzaminowania

-Oddział Terenowy WORD

Data spotkania

Godzina spotkania

1.

Katowice

05.01.2009 poniedziałek

15.00

2.

Bytom

08.01.2009 czwartek

15.00

3.

Dąbrowa Górnicza

13.01.2009 wtorek

15.00

4.

Tychy

15.01.2009 czwartek

15.00

5.

Jastrzębie Zdrój

20.01.2009 wtorek

15.00

6.

Gliwice

22.01.2009 czwartek

15.00

Ramowy program spotkania:

L.p.

Temat

Czas

Prowadzący

1.

Propozycje w zakresie współpracy pomiędzy WORD

i organizacjami zrzeszającymi OSK i Instruktorów

20 min.

Dyrektor WORD

2.

Dyskusja dotycząca ww. propozycji

20 min.

Dyrektor WORD

3.

Przewidywane zmiany dotyczące zasad szkolenia,

nadzoru nad OSK i instruktorami

30 min.

Pełnomocnik ds. kontaktów z OSK

4.

Przerwa

20 min

5.

Najczęściej występujące błędy popełniane przez

osoby przystępujące do egzaminu - wykład

30 min.

Dyrektor ds. egzaminowania, Egzaminator nadzorujący

6.

Pokaz przeprowadzania egzaminu praktycznego

kat. B na placu manewrowym

20 min.

Egzaminator

W sprawie dotyczącej szczegółów spotkania prosimy o kontakt z Pełnomocnikiem Dyrektora WORD ds. kontaktów ze Starostwami i OKS. Telefon i adres poczty elektronicznej w Dziale Kontakty

WORD w Katowicach

Komentuj