0310/30/2009 3 sierpnia 2009 9 sierpnia 2009

o utrudnionej egzekucji zaległości mandatowych; czy wózek inwalidzki jest pojazdem mechanicznym; będzie 280 godzin szkolenia; amatorskie foty mogą być dowodem; Używaj wyobraźni; codziennie młodzi kierowcy zabijają na drogach 3 osoby; pas ruchu dla karetek pogotowia – zobacz; II etap kampanii społecznej „Użyj wyobraźni”; jak egzekwować przepisy na drodze pożarowej; bezpieczna jazda seniora; użyj wyobraźni – alkomaty w szkołach nauki jazdy; czy powinien siadać za kółkiem; unieważnione prawo jazdy: wtedy tylko poucznie; zamów alkomat; pojazdy ekologiczne – zaproszenie na konferencję; filia WORD w Łodzi; o...

News tygodnia

Używaj wyobraźni
9 sierpnia 2009 | 2

1943911b4a428a62569615c461bfef312f3b3c0a

(Fot.: PD@N 310-1)

“Użyj wyobraźni” to hasło przewodnie ogólnopolskiej kampanii społecznej mającej na celu poprawę bezpieczeństwa i wzrost świadomości najbardziej zagrożonych użytkowników dróg. Inicjatorem programu jest Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, a jego partnerami - Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i PZU. Kampania wspierana jest przez patronów medialnych: Onet.pl, PAP, portale: narogach.pl i blog.pl, a zorganizowana dzięki zaangażowaniu pro publico bono agencji reklamowej BBDO Warszawa.

 

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Czy powinien siadać za kółkiem?
9 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Maciej Zientarski z błyskiem w oku oglądał auta w salonie samochodowym na Ochocie, gdzie zjawił się razem ze swoim ojcem - informuje “Dziennik”. Czyżby dziennikarz znów chciał usiąść za kółkiem? - zastanawia się "Fakt". Czy Maciej Zientarski jest gotów, by prowadzić auto? - martwi się "Fakt". Zdaniem biegłych lekarzy dziennikarz nie jest zdolny zeznawać w sądzie, nie wiadomo jednak nic o tym, czy powinien siadać za kółkiem. Zdaniem biegłych lekarzy, Maciej Zientarski cierpi na trwałe zaburzenia pamięci, niemożność skupienia uwagi i zaburzenia osobowości - ma problemy z kontrolowaniem własnych emocji. Lekarze, którzy przebadali dziennikarza sa zgodni - nie ma możliwości, by mógł on stanąć przed sądem i odpowiedzieć za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ponieważ trwałe zmiany, które zaszły w jego mózgu, uniemożliwiają odtworzenie tragicznych wydarzeń z tamtego dnia. Zdaniem lekarzy Zientarski nie jest w stanie sam zajmować się sobą i o sobie decydować (po wypadku został ubezwłasnowolniony). Przypomnijmy Maciej Zientarski w lutym ubiegłego roku spowodował wypadek, w którym zginął dziennikarz Jarosław Zabiega. Sam Zientarski został ciężko ranny. W maju br. przeszedł badania, które miały wykazać, czy może stanąć przed sądem. Prokuratura do tej pory nie postawiła mu zarzutów. Czy kierowca po tak tragicznym wypadku i na takim etapie leczenia powinien siadać za kierownicą? Czy nie będzie potencjalnym zagrożeniem na drodze?

Odpowiedź: Maciej Zientarski w lutym ubiegłego roku spowodował wypadek, w którym został ciężko ranny. Padło pytanie: Czy kierowca po tak tragicznym wypadku i na takim etapie leczenia powinien siadać za kierownicą? Czy nie będzie potencjalnym zagrożeniem na drodze?

W opisywanym przypadku niektóre, wyuczone przed urazem i mocno utrwalone w pamięci proceduralnej umiejętności (np. chodzenie, samoobsługa, rozumienie mowy) albo nie zostały uszkodzone, albo zostały przywrócone, co widać w informacjach prezentowanych przez media. Może to dotyczyć również motorycznych czynności związanych z obsługą samochodu.

Jeśli jednak biegli orzekają całkowita niezdolność odpowiedzialności za przeszłe wydarzenia oznacza to, że uszkodzona została zdolność rozumienia sytuacji społecznych, co wynika na ogół z uszkodzenia funkcji płatów czołowych mózgu i łączy się też z:

·obniżeniem sprawności myślenia - zdolności planowania i przewidywania, krytycznej oceny, zdolności podejmowania decyzji,

·uszkodzeniem uwagi – zdolności koncentracji i podzielności – potrzebnych do selekcji dopływających bodźców i bezbłędnego wykonywania czynności

·upośledzeniem albo utrata kontroli nad emocjami i zachowaniem.

Jest to równoznaczne z niezdolnością do pełnienia roli kierowcy.

Mózg ma niewielką zdolność regeneracji, natomiast znane jest zjawisko kompensacji, kiedy to nieuszkodzone partie przejmują funkcje uszkodzonych. Wykorzystuje się to zjawisko podczas rehabilitacji. Im poważniejszy uraz, tym szansa na powodzenie jest mniejsza.

Jeśli jednak kiedykolwiek dojdzie w opisywanym przypadku do przywrócenia zdolności prowadzenia pojazdu, to jest to równoznaczne przywróceniu zdolności poniesienia konsekwencji prawnych minionych wydarzeń. Oznacza bowiem powrót zdolności krytycznej oceny i rozumienia sytuacji społecznych, a więc umiejętność przewidywania skutków podejmowanych czynności (zarówno za kierownicą jak i we wszystkich innych sytuacjach)

Mam też osobisty komentarz do tragedii sprzed roku.

Wypadek, do którego doprowadził kierowca, był łatwy do przewidzenia. Emocje (prędkość, ryzyko) wzięły górę nad zdolnością racjonalnej oceny sytuacji. Konsekwencją jest śmierć, niepełnosprawność, nie do opisania tragedia rodziny. Prędkość jest przyjemnością i zarazem śmiertelnym niebezpieczeństwem. 15 osób dziennie ginie w naszym kraju na drogach, 5 z nich dlatego, że ktoś nie chce zrezygnować z przyjemności szybkiej jazdy.

Tak było w tym wypadku, i o tym nie wolno zapominać.

Odpowiedzi udzieliła: Agata Bronikowska

Psycholog kliniczny, psycholog upoważniony do badania osób prowadzących pojazdy.

Komentuj
Unieważnione prawo jazdy
9 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Nie pięć i pół godziny, ale blisko 10 trwała podróż pasażerów busa na trasie Katowice - Lublin. Samochód został zatrzymany przez policję w połowie drogi. Powód? Kierowca miał nieważne prawo jazdy – informuje “Kurier Lubelski”. Jak to możliwe, że bezpieczeństwo podróży pasażerów spoczywało w rękach osoby, która nie posiada uprawnień do przewożenia osób? - pytają dziennikarze.

Odpowiedź: Nie miałem pojęcia, że kierowca je stracił - zapewnił Bogdan Bartnik, szef lubelskiej firmy Omega Bus. Jednocześnie przekonywał, że nie miał możliwości weryfikacji ważności prawa jazdy, którym legitymował się jego pracownik. - Urząd Miejski nie przysłał mi żadnego zawiadomienia - podkreślał. Bartnik zaznaczył również, że jego podwładny twierdził, iż sam nie wiedział o utracie prawa jazdy. - Nie ma takiej możliwości. Kierowca musiał wiedzieć, że została podjęta decyzja o unieważnieniu prawa jazdy. Takie powiadomienie jest wysyłane standardowo. Trafia z magistratu do osoby, wobec której zostały podjęte takie kroki - oświadczył Paweł Dudak, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Lublin.

Komentuj
Kiedy odholują samochód
9 sierpnia 2009 | 1

Pytanie: Czy straż miejska może odholować samochód razem z przyczepą, który jest zaparkowany prawidłowo na miejscu parkingowym tylko dlatego, że jest oklejony reklamą firmy? Samochód codziennie jest w ruchu.

Odpowiedź: Nie. Sytuacje, w których nasz samochód może zostać odholowany, są określone w ustawie – Prawo o ruchu drogowym i rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 października 2007 r. w sprawie usuwania pojazdów (2007.191.1377). Zgodnie z tymi przepisami straż (gminna) miejska może odholować samochód:

- który został pozostawiony bez tablic rejestracyjnych,

- którego stan wskazuje na to, że nie jest używany,

- który jest zaparkowany w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu.

Komentuj
Wtedy tylko pouczenie
9 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Kiedy można uniknąć mandatu?

Odpowiedź: W wyjątkowej sytuacji możesz uniknąć kary - informuje “Kurier Lubelski”. W niektórych sytuacjach policjanci oraz strażnicy mają prawo odstąpić od ukarania kierowcy mandatem. - Decyduje funkcjonariusz, który był na miejscu. Jeśli przekonamy strażnika, że sytuacja jest wyjątkowa, może nas tylko pouczyć - tłumaczy Ryszarda Bańka z SM w Lublinie. Nie ma statystyk udzielonych pouczeń w sytuacjach wyjątkowych. Nie ma też wykazu zdarzeń pozwalających na zastosowanie wyłącznie pouczenia. Arkadiusz Kalita z lubelskiej drogówki przyznaje jednak, że są okoliczności, w których policjant może zrezygnować z wlepienia kary. – Na przykład wtedy, gdy kierowca przekroczył prędkość, wioząc do szpitala ciężarną żonę. W takiej sytuacji możemy nawet przewieźć kobietę radiowozem bądź eskortować pojazd – mówi Kalita. Mundurowi przestrzegają jednak przed kłamstwem – przekazuje gazeta.

Komentuj

Legislacja

Łap pirata: amatorskie foto może być dowodem
7 sierpnia 2009 | 0

Sąd może ukarać pirata drogowego na podstawie nagrania wideo dostarczonego przez świadka zdarzenia - informuje Adam Makosz w “Gazecie Prawnej”. Obowiązujące prawo nie stwarza przeszkód, by koronnym dowodem przesądzającym o winie sprawcy drogowego bezprawia było w sądzie zdjęcie czy film wykonane telefonem komórkowym przez przypadkowego kierowcę lub przechodnia. I tak: jeżeli przypadkowy świadek zdarzenia rejestruje samochód, który przejeżdża przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, wymusza pierwszeństwo na drodze czy wyprzedza na trzeciego, to takie nagranie może być dowodem przed sądem - tłumaczy dr Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji. Wartość dowodu elektronicznego dla rozstrzygnięcia sprawy ocenia sąd. - Zarówno filmy, jak i zdjęcia zrobione nieatestowanymi urządzeniami, np. kamerą wideo, komórką, aparatem cyfrowym, mają w sądzie taką samą wartość dowodową jak przesłuchanie świadków czy opinie biegłych - tłumaczy profesor Marian Filar, karnista z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu.

Do komisariatów policji i na biurka prokuratorów trafia coraz więcej prywatnych materiałów dokumentujących popełnienie wykroczeń i przestępstw. Prywatne zdjęcia i filmy z komórki doprowadziły jednak do ujawnienia wielu wykroczeń i ukarania piratów drogowych - podkreśla Mariusz Sokołowski.

Komentuj
Będzie 280 godzin szkolenia
4 sierpnia 2009 | 2

3c7e085e7484ba552cc7366a714760acf6853961 

(Fot.: PD@N 310-14 ock) ^Olsztyńskie Centrum Kształcenia jako pierwszy ośrodek szkolenia w województwie warmińsko-mazurskim rozpoczęło kursy kwalifikacji wstępnej dla kierowców posiadających kategorię D. W ofercie gwarantują naukę na najwyższym poziomie, doskonałą kadrę dydaktyczną oraz ekskluzywny sprzęt do nauki praktycznej (nowy Solbus ST11).

 

Przypominamy, że po 9 września zaczną obowiązywać przepisy, w myśl których kandydat na kierowcę zawodowego (ukończone 21 lat) będzie musiał szkolić się aż 280 godzin - trzeba będzie przejść tzw. "kwalifikację wstępną". Szkoły nauki jazdy przeżywają prawdziwe oblężenie. Na kursach kategorii C brakuje miejsc, a kursanci robią wszystko, by jak najszybciej ukończyć szkolenie i przystąpić do egzaminu. Dla przyszłych kierowców ciężarówek oznacza to bowiem wymierne korzyści finansowe. Szkoły nauki jazdy szacują, że gdy zaczną obowiązywać nowe przepisy, koszty uzyskania prawa jazdy kategorii C wzrosną do 7-10 tysięcy złotych! Z Maciejem Kulką, właścicielem szkoły nauki jazdy i szkolącymi się na kategorię C kierowcami rozmawiał reporter RMF FM Krzysztof Kot. - Trzy ciężarówki jeżdżą od godziny 6 do 23 non stop i najbliższy wolny termin mamy pierwszego września. To są rozpaczliwe w tej chwili próby ukończenia kursu, umówienia się na egzamin, no ale każdy ma swoją wytrzymałość - niestety, nie będziemy jeździli po godzinie 23... Koszty to teraz 600-700 złotych, a później to wychodzi prawie 7-8 tysięcy! To jest kolosalna różnica - powiedział jeden z kursantów. W Warszawie, gdzie rocznie szkoli się najwięcej kierowców, są tylko dwie szkoły nauki jazdy dysponujące specjalnymi torami i matami do doskonalenia jazdy. Zdaniem dyrektora katowickiego WORD, Romana Bańczyka, na Śląsku nie ma ani jednej placówki, która może dziś szkolić kierowców zgodnie z wymogami nowego świadectwa kwalifikacji zawodowej. - Jak zwykle wszystko postawione jest na głowie. Przepis wchodzi w życie, a nie ma gdzie szkolić ludzi - mówi Michał Kopeć ze Szkoły Auto. Jacek Jastrzębski, właściciel szkoły nauki jazdy Turbo, mówi z sarkazmem, że ustawodawca chyba chce, by kierowcy kończyli co najmniej licencjat z jazdy. - 280 godzin nauki nie da się zrobić w miesiąc ani nawet dwa. Potrzeba na to co najmniej pół roku, w niektórych wypadkach dłużej. Dodając do tego kurs na prawo jazdy i egzamin, nauka może zająć dwa lata. A gdzie czas na normalną pracę, żeby zarobić na ten kurs? - pyta. Przed rokiem podobne świadectwa kwalifikacji zawodowej zaczęły obowiązywać kierowców autobusów. W efekcie kursy na prawo jazdy kategorii D prawie zanikły. W niektórych ośrodkach na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy zdecydowali się przejść szkolenie. Byli to - o dziwo - głównie bezrobotni. - Od dawna wiadomo, że Polak potrafi! Żeby obejść płacenie 10 tysięcy za świadectwo, ludzie kończą kurs na prawo jazdy, a potem idą na bezrobocie i resztę płaci za nich biuro pracy z naszych podatków albo z środków unijnych w ramach przygotowania do zawodu - mówi jeden z właścicieli szkoły nauki jazdy. Również zdesperowani dyrektorzy niektórych Przedsiębiorstw Komunikacji Miejskiej decydują się opłacić taki kurs bezrobotnym kierowcom z kategorią D. Problem w tym, że liczba tak przeszkolonych jest i będzie ograniczona. - Z dwa, trzy lata pojawi się problem z brakiem kierowców. Wówczas zacznie się gorączka wśród przedsiębiorstw transportowych, szukających pracowników. Ale tego kryzysu już nikt pisząc nowe przepisy, nie przewidział - kończy Michał Kopeć.

Komentuj
Wózek inwalidzki to pojazd mechaniczny? - podsumowanie
3 sierpnia 2009 | 3

Mieszkaniec Łobza Jerzy K. poruszał się (poboczem drogi asfaltowej jechał do swojego domu) wózkiem inwalidzkim o napędzie elektrycznym, był nietrzeźwy. Zatrzymała go policja. Z informacji uzyskanych przez "Gazetę" w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wynika, że inwalida na wózku, tak samo jak kierowca samochodu czy też rowerzysta jest uczestnikiem ruchu drogowego. Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara. Nieważne czy wózkiem jedzie po chodniku czy po ulicy i czy wózek jest elektryczny czy też napędzany siłą ludzkich mięśni. Nietrzeźwy inwalida na wózku stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu i powinien zostać ukarany. Za kierowanie pojazdami mechanicznymi w stanie nietrzeźwym grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, za kierowanie innymi pojazdami - do roku. Wózek inwalidzki to dla osoby niepełnosprawnej nogi, nie pojazd, i nie powinno być kary za poruszanie się na nim po spożyciu alkoholu - uważa Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych. Kodeks karny mówi że: "Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Natomiast kto prowadzi inny pojazd niż mechaniczny, "podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Kwestią interpretacji może być to, czy elektryczny wózek inwalidzki to pojazd mechaniczny, czy też inny pojazd, za którego prowadzenie z promilami grozi łagodniejsza kara. Policja w Łobzie sprawę inwalidy z promilami przekazała do rozstrzygnięcia tamtejszej prokuraturze. Jak się okazuje, mogą być jeszcze inne interpretacje tego czynu.- Teraz od prokuratora będzie zależało, czy inwalida na wózku zostanie potraktowany jako osoba prowadząca pojazd, co jest przestępstwem, czy jako pieszy, bowiem nie ma innej możliwości poruszania się - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie, aspirant sztabowy Robert Kazienko. - Jeżeli pieszy spokojnie idzie ulicą pod wpływem alkoholu, to nie stwarza zagrożenia i nie popełnia wykroczenia. Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych i członek Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych, podkreśla, że ludziom niepełnosprawnym wózek inwalidzki zastępuje nogi. - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jest to pojazd, ten człowiek szedł, należy potraktować go jak pieszego - mówi Kondzior. - Przecież zwykła osoba może wejść do restauracji wypić wino czy piwo, a potem pójść do domu bez obaw, że popełnia przestępstwo. A teraz, jak w takiej sytuacji ma się zachować osoba niepełnosprawna, która na własnych nogach do domu wrócić nie może? Przecież inwalidzi nie mają zakazu picia alkoholu.

Opinia (1):Zgodnie z art. 2 pkt 18 ustawy - Prawo o ruchu drogowym osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim jest pieszym. Tadeusz B.

Opinia (2):Ustawa - Prawo o ruchu drogowym art. 2 - użyte w ustawie określenia oznaczają: pkt 18) pieszy - "... osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim...". Bronisław N.

Opinia (3):Prawo RD Art. 2, pkt 18., proszę przeczytać określenie pieszego. A policjanta może na przeszkolenie? Ustawę PRD czasami trzeba przeczytać, a wiele pytań się wtedy wyjaśni - ciekawa lektura; polecam... Krystyna S.

Opinia (4):Inwalida na wózku jest pieszym tak samo jak prowadzący pojazd np. rowerzysta. Nauka Jazdy Warszawski Gorzów Ryszard W.

Opinia (5):Wszelka dyskusja jest pozbawiona sensu, Ustawa z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w Art. 2. jednoznacznie definiuje pojęcie pieszego: "Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają: ... 18) pieszy - ... osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim ...". Leszek K.

Stanisław Soboń “Kodeks drogowy. Komentarz z orzecznictwem NSA, SN i TK”

Definicja: Pieszy - osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i niewykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej.

Komentarz: (1) Pieszy jest uczestnikiem ruchu, a więc do niego będą się odnosić przepisy adresowane do uczestników ruchu drogowego oraz adresowane bezpośrednio do pieszego. (2) Definicja ta ma bezpośredni związek z przepisami ogólnymi oraz przepisami ruchu drogowego, a w szczególności dotyczącymi: - definicji uczestnika ruchu (art. 2 pkt 17); definicji ustąpienia pierwszeństwa (art. 2 pkt 23); - ruchu wzdłuż drogi (art. 11); - przechodzenia przez jezdnię lub torowisko (art. 13); - zakazów dla pieszych (art. 14); - pierwszeństwa pieszego na przejściu dla pieszych, przechodzącego przez chodnik, idącego do tramwaju lub na chodnik (art. 26); - pierwszeństwa pieszego korzystającego z drogi dla rowerów i pieszych (art. 33 ust. 1); - ustępowania miejsca pieszemu przez kierującego rowerem, gdy korzysta z drogi dla rowerów i pieszych oraz chodnika (art. 33 ust. 1 i 6); - warunków korzystania z drogi przez dziecko (art. 43). (3) Ruch pieszych może być zabroniony znakiem B-41 “zakaz ruchu pieszych”.

Komentuj
Czy egzekucja mandatów będzie utrudniona?
3 sierpnia 2009 | 0

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego może podważyć ściąganie mandatów z rachunków bankowych - informują dzienniki. Urzędy skarbowe, które powszechnie korzystały z tej możliwości - teraz patrzą zaniepokojone. Art. 5 ustawy o ochronie danych osobowych mówi, że jeśli przepisy innych ustaw przewidują dalej idącą ochronę danych, stosuje się przepisy tych ustaw. Posiadaczom kont dalej idącą ochronę daje art. 105 prawa bankowego. W katalogu podmiotów, którym banki muszą udzielać informacji, stanowiących tajemnicę bankową, nie ma naczelnika urzędu skarbowego.

W sprawie rozpatrywanej przez NSA chodziło o wyegzekwowanie mandatu nałożonego przez straż miejską. Ściąganie mandatów nakładanych przez policję i straże miejskie odbywa się w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Zgodnie z nią naczelnik urzędu skarbowego jest organem egzekucyjnym uprawnionym do stosowania wszystkich środków egzekucji należności pieniężnych, a więc również z rachunków bankowych. Uchodzi to za najbardziej efektywną i najszybszą formę dochodzenia należności. Naczelnik US w Rudzie Śląskiej, do którego straż miejska skierowała tytuł wykonawczy, zawiadomił bank o zajęciu konta Julii W. Jego właścicielka wniosła do generalnego inspektora ochrony danych osobowych skargę, zarzucając bezprawne zajęcie jej rachunku oraz naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych i złamanie tajemnicy bankowej. GIODO i Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie oddaliły skargę. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się z takim wyrokiem. Uznał za uzasadnioną skargę kasacyjną Julii W., uchylił wyrok WSA i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie NSA doszło do naruszenia art. 5 ustawy o ochronie danych osobowych oraz art. 105 prawa bankowego zapewniającego ochronę tajemnicy rachunku bankowego. Sprawa wydaje się jednak ważna z punktu widzenia skuteczności działania służb egzekucyjnych administracji podatkowej w całym kraju – zauważa Grażyna Piechota, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Katowicach.

 

Grzegorz Sibiga, Instytut Nauk Prawnych PAN: Badając zbieg trzech ustaw, NSA słusznie stwierdził, że zastosowanie znajdzie prawo bankowe, ponieważ przewiduje najdalej idącą ochronę danych osobowych spośród nich. Uniemożliwia to jednak przepływ informacji stanowiących tajemnicę bankową między bankiem oraz naczelnikiem urzędu skarbowego działającym jako organ egzekucyjny, co ma znaczenie szczególnie na etapie “poszukiwania” zobowiązanego. Ten istotny mankament, wynikający z braku spójności ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz prawa bankowego, może jednak zostać zmieniony dopiero w wyniku nowelizacji tej ostatniej ustawy. Wyrok nie odnosi się natomiast do wykorzystywania przez naczelnika w egzekucji danych o rachunkach bankowych pozyskanych z innych działań (np. przyjmowania przelewów zobowiązań podatkowych).

Komentuj
Czarne punkty „spotkań” ze zwierzętami
6 sierpnia 2009 | 0

Czy należy oznaczyć miejsca częstych kolizji ze zwierzętami np. “Czarnym Punktem”, jak to się praktykuje w przypadku odcinków charakteryzujących się dużą liczbą wypadków drogowych? Znakomita większość kierowców, to jest 83%, opowiedziała się za taką inicjatywą – czytamy w Portalu drogowym E-DROGA.

Skutecznym sposobem oznakowań na drogach są powszechne w wielu krajach tablice ostrzegawcze z wizerunkiem różnych gatunków zwierząt mogących znaleźć się na drodze w podanym czasie. W Polsce funkcjonuje wyłącznie uniwersalna tablica z wizerunkiem skaczącego jelenia “Uwaga, dzikie zwierzęta”. Tablice te jednak ustawiane są rutynowo, bez dostosowania do lokalnych warunków, nawet jeśli prawdopodobieństwo spotkania dzikiego zwierzęcia na drodze jest bardzo małe. Powszechność tego znaku powoduje, że jest on niezauważany przez kierowców. W Łodzi w 2008 r. po raz pierwszy w Polsce zastosowano w obrębie aglomeracji miejskiej tablice z wizerunkiem kuny, sarny, dzika, jeża czy lisa i numerem telefonu interwencyjnego. Zanotowano spadek liczby kolizji w I kwartale o 20% w porównaniu do analogicznego kwartału poprzedniego roku, ponadto usprawniono niesienie pomocy zwierzętom rannym w wypadku. Sukces inicjatywy pokazał, że takie działanie jest bardzo potrzebne na terenie całego kraju. Posiadając wiedzę o trasach wędrówek zwierząt oraz terminie korzystania z nich przez poszczególne gatunki, obowiązkiem zarządcy drogi powinno być ustawienie znaków w miejscu krzyżowania się drogi asfaltowej z korytarzem używanym przez zwierzęta.

Inną popularną i skuteczną metodą, stosowaną w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Finlandii, jest czasowe ustawianie znaków ostrzegawczych wyłącznie w porze migracji zwierząt. Znaki drogowe zaopatrzone są w lampę o żółtym świetle, podłączoną do czujnika (światło podczerwone, promień laserowy, geofon podziemny). Przerwanie wiązki światła lub pojawienie się organizmu emitującego ciepło powoduje miganie światła w lampie. Metodą zapobiegania wypadkom nie jest powstrzymanie zwierzęcia przed przekroczeniem drogi, ale sprawienie, by przejście to było kontrolowane, a tym samym bardziej bezpieczne. Postawienie bariery zatrzymującej zwierzę poskutkowałoby albo uniemożliwieniem jego migracji, albo sprowokowałoby je do podjęcia próby sforsowania przeszkody (a tym samym ryzyko kolizji drogowej zwiększyłoby się wielokrotnie). Najbardziej skuteczną metodą na drogach o średnim i wysokim natężeniu ruchu jest kombinacja przynajmniej dwóch sposobów zapobiegania kolizjom - postawienie siatek, a przed nimi znaków drogowych (np. “UWAGA. Teren migracji jeleni ~ 2 km”). Umieszczanie siatek na poboczach dróg ma ukierunkować ruch zwierząt w miejsce bezpiecznego przejścia. Przy tym istotne jest, żeby siatki stawiać tylko w miejscach, gdzie stwierdzono wysoką śmiertelność drogową dzikich zwierząt. Najlepiej, by znaki drogowe wyposażone były w czujniki uruchamiające światło. Są to tzw. systemy aktywnego ostrzegania kierowców, popularne w Szwecji i Norwegii.

Komentuj
E-learning obniży poziom szkolenia - opinie (2)
6 sierpnia 2009 | 3

Kandydaci na kierowców będą mogli uczestniczyć w zajęciach teoretycznych z prawa drogowego za pośrednictwem internetu - pisze Łukasz Kuligowski w "Gazecie Prawnej". Taką możliwość przewiduje projekt ustawy o kierujących pojazdami, którym będzie zajmował się rząd. Instruktorzy nauki jazdy niechętnie podchodzą do możliwości nauczania przez sieć komputerową. Obawiają się, że osoby, które będą korzystać z wykładów przez internet, nie będą miały takiej samej wiedzy jak te, które w zajęciach będą uczestniczyły w tradycyjny sposób. Dla uzasadnienia przytoczono, iż kandydaci na kierowców, którzy uczestniczyli we wszystkich wykładach, dużo lepiej sobie radzą później podczas jazdy samochodem niż ci, którzy nie byli na wszystkich zajęciach. Dlatego tak samo może być w przypadku tych, którzy z wykładami będą mieć do czynienia tylko za pośrednictwem komputera – mówi Marcin Suwała, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów AS z Radomia. Zaznacza, że w tradycyjnej formie wykładów istnieje możliwość pogłębienia omawianego tematu, dopytania się o szczegóły czy lepszego wyjaśnienia nietypowych sytuacji. Przekłada się to później na umiejętność praktycznego zastosowania przepisów na drodze.

Opinia 3: Szanowni koledzy! Jeśli macie obawy, że nowa pomoc naukowa jaką jest internet może obniżyć poziom nauczania teorii to ja się z tym nie mogę zgodzić ponieważ to instruktor prowadzący odpowiada za poziom całkowitego wyszkolenia kursanta. To my wspólnie z właścicielem podpisując kartę zajęć o dopuszczeniu abiturienta mamy dać gwarancję jego przygotowania do egzaminu państwowego. Mamy również obowiązek dostosowywania i egzekwowania przerabianego materiału do indywidualnych możliwości poszczególnych kursantów. Mamy więc możliwości na przebieg i poziom procesu szkolenia. Jeśli pojawiają się wątpliwości to wynikają one z niezrozumienia roli i odpowiedzialności instruktora za wynik całego procesu. Pozdrawiam W. Szemetyłło. ps. A przecież nie można obciążać pomocy naukowych za brak wyników i swoją nieudolność.

Komentuj
Dla kandydatów na inspektorów ITD
5 sierpnia 2009 | 0

Wchodzi w życie nowela rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 lipca 2009 r. w sprawie szczegółowych warunków odbywania praktyki, sposobu organizacji kursów specjalistycznych i przeprowadzania egzaminów kwalifikacyjnych dla kandydatów na inspektorów ITD. Zmiany zawarte w ww. rozporządzeniu wynikają z konieczności modyfikacji funkcjonujących dotychczas rozwiązań dotyczących warunków odbywania praktyki, sposobu organizacji kursów specjalistycznych i przeprowadzania egzaminów kwalifikacyjnych dla kandydatów na inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Wprowadzone zmiany umożliwią przystępowanie do egzaminu osobom, które z powodu udokumentowanych zdarzeń losowych nie mogły uczestniczyć w wymaganym zakresie zajęć szkolenia teoretycznego oraz zajęć z praktyki. Nowe przepisy umożliwiają dopuszczenie do egzaminu pracowników Inspekcji Transportu Drogowego, którzy w czasie minimum 6 miesięcy pracy w Inspekcji nabyli wymaganą wiedzę oraz kwalifikacje do wykonywania obowiązków inspektora Inspekcji Transportu Drogowego. W przedmiotowym rozporządzeniu wprowadzono ponadto zwolnienie z zajęć dotyczących:

- stosowania środków przymusu bezpośredniego;

- bezpiecznego obchodzenia się z bronią palną i amunicją oraz używania broni palnej

w stosunku do funkcjonariuszy umundurowanych i uzbrojonych formacji państwowych, którzy już posiadają wymagane umiejętności w tym zakresie.

Komentuj
Czy znasz takie znaki drogowe?
4 sierpnia 2009 | 0

Naszym Czytelnikom podróżującym wakacyjnie po Europie przypominamy: w Niemczech od stycznia 2008 roku wprowadzane są sukcesywnie tzw. strefy ekologiczne w celu ograniczenia emisji spalin. W wyznaczonych strefach mogą poruszać się wyłącznie pojazdy spełniające określone normy spalin potwierdzone tzw. nalepką ekologiczną z wpisanym nr rejestracyjnym. Powyższe regulacje dotyczą również pojazdów zarejestrowanych za granicą (np. w Polsce) oraz ruchu tranzytowego. Wjazd pojazdem do strefy ekologicznej bez wymaganej nalepki skutkuje mandatem w wysokości 40 Euro, nawet w przypadku kiedy pojazd spełnia normy ekologiczne wymagane w danej strefie. Strefy ekologiczne oznakowane są odpowiednimi znakami drogowymi wraz z tablicami informującymi o tym, które pojazdy (z jakimi kolorami nalepek), mogą wjeżdżać do danej strefy.

675d6a964304e88eb707a921317e074916dd274d(310-9) Początek strefy ekologicznej

b1de6bde4afe1ab80959acab543d6632399661f7(309-10) Koniec strefy ekologicznej

ff23a1c17560e1705e6c03ed8e59a58ebc923c6b(309-11) Tablica określająca pojazdy mogące poruszać się w strefie

Komentuj
Oni też w nowych mundurach
4 sierpnia 2009 | 0

W życie wchodzi rozporządzenie ministra infrastruktury z 6 lutego 2004 r. w sprawie umundurowania Inspekcji Transportu Drogowego zastąpiło nowe z 15 maja tego roku.

Komentuj
Światła do jazdy dziennej bez tylnych pozycyjnych
3 sierpnia 2009 | 1

61a45b7bbd595a597128967d27ac82f6dddaade9 (Fot.: PD@N 310-8)

No i doczekaliśmy się. Wreszcie zniknął przepis, na mocy którego światła do jazdy dziennej muszą się świecić razem z tylnymi lampami pozycyjnymi. Urzędowa niemożność okazała się do pokonania - donosiła entuzjastycznie prasa fachowa. Gwoli ścisłości dodajmy, że nowy przepis obowiązuje z dniem 20 czerwca br. Redakcja “Świata motoryzacji” szczegółowo analizuje dotychczasowe zapisy, oceniając je jako absurdalne. - Kiedy ponad dwa lata temu w naszym kraju wchodził w życie nakaz jazdy z włączonymi światłami przez cały rok Minister infrastruktury wydał rozporządzenie z 4 maja 2009 zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia - czytamy. W załączonej tabeli możemy przeczytać, że "przednie boczne (jeśli występują) i tylne światła pozycyjne, światła obrysowe (jeśli występują) oraz oświetlenie tylnej tablicy rejestracyjnej nie włączają się, jeśli włączają się światła do jazdy dziennej". O tym, że stosowanie świateł przeznaczonych specjalnie do jazdy dziennej ma same plusy, nie trzeba chyba nikogo przekonywać, ale na wszelki wypadek przypomnijmy ich zalety. Po pierwsze, w przeciwieństwie do świateł mijania, ich zadaniem jest oświetlanie samego pojazdu, a nie drogi przed nim. Dlatego też lampy do jazdy dziennej skonstruowane są w ten sposób, by rzucały snop światła bezpośrednio w oczy kierowców pojazdów jadących z naprzeciwka. Moc emitowanego przez nie światła jest zaś tak dobrana, by z jednej strony nie oślepiać innych uczestników ruchu drogowego, z drugiej zaś zapewnić doskonałą widoczność pojazdu, na którym są zainstalowane. W efekcie, mimo, że dysponują one w porównaniu do świateł mijania znacznie mniejszą mocą (najnowocześniejsze lampy do jazdy dziennej wykonane w technologii LED mają moc zaledwie kilku watów), pozwalają uzyskać znacznie lepszy efekt. Do tego należy dodać, że dzięki dużo mniejszemu zapotrzebowaniu na energię, światła dzienne wpływają na mniejsze zużycie paliwa (nawet do 0,2 l/100km), co w skali całego kraju dałoby wymierne korzyści ekonomiczne oraz ekologiczne.

Komentuj

Statystyka

Codziennie młodzi kierowcy zabijają na drogach 3 osoby
9 sierpnia 2009 | 1

Młodzi kierowcy statystycznie częściej są sprawcami wypadków drogowych. W 2008 roku spowodowali 9357 wypadków, ranili 13 588 osób, zabili 1018 osób. Pierwsza połowa 2009 roku też jest tragiczna. Młodzi kierowcy spowodowali już 3934 wypadków, do tej pory ranili 7351, a zabili 508 osób. W ostatni weekend (31 lipca – 2 sierpnia) zginęło ponad 40 osób. Okazuje się, że 8 kierowców, którzy uczestniczyli w weekendowych wypadkach to niedoświadczeni młodzi ludzie między 18 a 24 rokiem życia.

df60a580ea6ccd9ca9230fb2775369df7c2d1b6c (310-2)

Komentuj

Przegląd prasy

Użyj wyobraźni: Alkomaty w samochodach nauki jazdy?
8 sierpnia 2009 | 3

“Dziennik Bałtycki” donosi: Alkomaty w samochodach nauki jazdy? "Tak" - mówią przedstawiciele ośrodków szkolenia kierowców. Urządzenie te zakupiła już część takich szkół w naszym województwie, a następne rozważają taką możliwość. Powód jest bardzo prosty. Instruktorzy chcą badać trzeźwość kursantów, bo zdarza się, że ci przychodzą na jazdę pod wpływem alkoholu.

Zdaniem Dariusza Czerbniaka, właściciela firmy Autostop, szkoły jazdy w Skarszewach, któremu za pomocą alkomatu udało się już wykryć kilku nietrzeźwych kursantów, instruktorzy powinni mieć - tak jak policja - prawo do badania adeptów. Teraz odbywa się to tylko za ich zgodą. - Wtedy można byłoby całkowicie wyeliminować przypadki kursantów po alkoholu - dodaje Czerbniak. Alkomat posiada również szkoła nauki jazdy "Wiraż" w Starogardzie Gd. Na szczęście, tam tylko raz instruktorzy spotkali się z przypadkiem, gdy kursant z tego powodu nie mógł wyjechać na miasto. - Mężczyzna sam do nas przyszedł, powiadomił, że jest jeszcze "wczorajszy" i poprosił o przełożenie jazdy - wyjaśnia Anna Klaus-Dębińska, kierownik ośrodka. - To bardzo ważne, że kursanci potrafią zachować się w takich sytuacjach, bo w ten sposób nie stwarzają sobie i nam problemu. Zresztą, jak tylko rozpoczyna się kurs, za każdym razem uświadamiamy ludzi, że w przypadku, kiedy wcześniej spożywali alkohol, przekładali jazdę na później. Widać, że nasze zalecenia zdają egzamin, bo wszyscy tak właśnie robią. Nie musimy stosować alkomatu. Zdaniem Antoniego Szczyta, dyrektora Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku, gdzie adepci zdają na "prawko", pomysł z alkomatem jest ciekawy.

I sankcje: Adept, u którego wykryje się alkohol podczas jazdy, przez pewien czas w ogóle nie będzie mógł przystąpić do egzaminu na "prawko". - W takich sytuacjach sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na czas od pół roku do nawet trzech lat - ostrzega Tomasz Średziński z tczewskiej drogówki. - W dodatku instruktor może przy tym stracić uprawnienia łącznie z własnym prawem jazdy - podkreśla Dariusz Czerbniak.

Właśnie oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie II etapu kampanii “Użyj wyobraźni”. To program ogólnopolski przede wszystkim adresowany do młodych kierowców. To ci sami, którzy najpierw ubiegają się o prawo jazdy. Może dobrze, aby szerzej zapoznali się z tym największym problemem polskich dróg. W 2008 roku młodzi kierowcy spowodowali ponad 9350 wypadków, w których zginęło 1018 osób. I ta statystyka wciąż rośnie. Może wyposażenie ośrodka w alkomat i komentarz do zagrożeń byłby Państwa wkładem do tej tak ważnej akcji.

Ciekawi jesteśmy Państwa opinii na temat zaopatrzenia ośrodków szkolenia kierowców w alkomaty.

Piszcie do nas: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Bezpieczna jazda seniora
6 sierpnia 2009 | 0

Do roku 2020 co piąty kierowca będzie miał ponad 65 lat.* Tymczasem z wiekiem organizm zmienia się, co ma niebagatelny wpływ na styl i bezpieczeństwo jazdy. Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault podpowiadają starszym kierowcom, jak dostosować się do zachodzących zmian, aby wciąż podróżować bezpiecznie i komfortowo. W grupie kierowców w wieku 18-69 lat, którzy są sprawcami wypadków drogowych, osoby po 60. roku życia przyczyniają się do najmniejszej części z nich.** Jednak osoby w tym wieku mają słabszy refleks, dłuższy czas reakcji, częściej cierpią na różne dolegliwości fizyczne. Powinny więc pamiętać, aby dla bezpieczeństwa zarówno własnego, jak i innych użytkowników dróg, zastosować się do kilku prostych porad. Gdy czas reakcji zaczyna się wydłużać, najprostszym rozwiązaniem staje się zachowanie większego odstępu za poprzedzającym samochodem. Aby nie rozpraszać się podczas jazdy, można ograniczyć słuchanie radia, a obowiązek studiowania mapy i pilnowania wytyczania trasy powierzyć pasażerowi – radzą starszym kierowcom trenerzy ze Szkoły Jazdy Renault. – Można także zainstalować szersze lusterko wsteczne, które ograniczy wielkość “martwego pola”. Z kolei skupienie wzroku na prawej linii namalowanej na granicy jezdni pomoże uniknąć oślepienia przez nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Przydatne mogą się okazać specjalne żółte okulary do nocnej jazdy. Istotne jest dbanie o zachowanie dobrych zdolności motorycznych. Pomoże w tym utrzymywanie stałej aktywności fizycznej i psychicznej. Kierowca nie będzie miał problemu np. z odwracaniem głowy, i dłużej zachowa możliwość szybkiego reagowania. Warto również skonsultować z lekarzem, czy przyjmowane leki nie mają wpływu na zdolności motoryczne kierowcy. Istotne jest także weryfikowanie swoich umiejętności na specjalnych szkoleniach bezpiecznej jazdy. Szkolenie pod okiem profesjonalnego trenera pozwala na skorygowanie błędów związanych z techniką jazdy, a także umożliwia opanowanie odpowiednich reakcji w obliczu zagrożenia na drodze. Trenerzy ze Szkoły Jazdy Renault proponują też, aby starsi kierowcy w miarę możliwości unikali podróżowania w godzinach szczytu i w warunkach słabej widoczności. Bardzo ważnym aspektem jest także kształtowanie życzliwych postaw wśród młodszych osób – podkreśla Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Starsi kierowcy są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, mającymi ogromne doświadczenie i wyobraźnię, której często brakuje młodszym użytkownikom dróg.

Źródło:

* Direct Response Corporation

** www.policja.pl (Wypadki drogowe w Polsce w 2008 roku)

Komentuj
Jak egzekwować przepisy na drodze pożarowej?
5 sierpnia 2009 | 2

7610943fe1d097dc2c90d54c9f583206b9b58d90 

(Fot.: PD@N 310-13jm)

 

Na jednej z ulic Warszawy kierowcy notorycznie zastawiają drogę straży pożarnej. Mieszkańcy prosili straż miejską o pomoc. Ta nie ma możliwość wystawiania mandatów w tym miejscu. Administracja też rozkłada ręce. Nie chce zastawić drogi słupkami, bo boi się, że w razie pożaru straż nie dojedzie do domów, utrudnią też dojazd pogotowiu ratunkowego. Jeśli droga pożarowa nie jest przelotowa, to musi być zakończona placem manewrowym szerokości 20 metrów. O taką właśnie sytuację tutaj chodzi. Jak można egzekwować przepisy na drodze pożarowej? - pytają mieszkańcy. Ciekawi jesteśmy Państwa doświadczeń i rad – news@prawodrogowe.pl

Komentuj
II etap kampanii społecznej „Użyj wyobraźni”
4 sierpnia 2009 | 1

“Użyj wyobraźni” to hasło przewodnie ogólnopolskiej kampanii społecznej mającej na celu poprawę bezpieczeństwa i wzrost świadomości najbardziej zagrożonych użytkowników dróg. Inicjatorem programu jest Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, a jego partnerami - Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i PZU. Kampania wspierana jest przez patronów medialnych: Onet.pl, PAP, portale: narogach.pl i blog.pl, a zorganizowana dzięki zaangażowaniu pro publico bono agencji reklamowej BBDO Warszawa.

“Użyj wyobraźni” jest programem o charakterze prewencyjnym, który zwraca uwagę nas wszystkich na nieodpowiedzialne zachowanie na drodze oraz budzi świadomość zagrożeń wynikających z nadmiernej prędkości i brawury kierowców. Program powinien uświadomić wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, że skutki ich nieodpowiedzialnego zachowania mają groźne konsekwencje i nie dotyczą tylko sprawców kolizji i wypadków, ale dotykają również innych użytkowników dróg, którzy często stają się niewinnymi ofiarami tych zdarzeń.

Kampania rozpoczęła się w kwietniu 2009 r. akcją dotyczącą bezpiecznej jazdy motocyklistów, która wywołała niezwykle emocjonalną, społeczną dyskusję wokół problemu. W drugim etapie kampanii inicjatorzy i partnerzy programu zwracają się do młodych kierowców, zachęcając ich do unikanianiebezpiecznych zachowań na drodze oraz do “używania wyobraźni” podczas kierowania pojazdami. Statystycznie, każdego dnia “młodzi kierowcy” powodują wypadki, w wyniku których giną trzy osoby. Najczęstszą przyczyną wypadków jest brawurowa jazda, chęć zaimponowania rówieśnikom i brak doświadczenia w kierowaniu samochodem lub motocyklem.

Sprawcami większej liczby wypadków są wprawdzie osoby w wieku 25-39 lat, jednak biorąc pod uwagę liczebność populacji w poszczególnych grupach wiekowych, to 18-24-latkowie znajdują się w grupie o najwyższym wskaźniku wypadków i stanowią największe zagrożenie wśród kierujących pojazdami. W 2008 r. w tej kategorii wiekowej wskaźnik wypadków na 10 tys. populacji wynosi aż 22,03, podczas gdy odpowiednio dla kierowców w wieku 25-39 lat - 14,61, w wieku 40-59 lat - 8,92, a w wieku 60 lat i powyżej wynosi 4,86.

W 2008 r. kierowcy z grupy wiekowej 18-24 lata spowodowali 9357 wypadków, w których zginęło 1018 osób, a 13 588 zostało rannych. Dane te były wyższe niż w 2007 r. Najwięcej wypadków, których bezpośrednimi sprawcami są młodzi kierowcy, ma zwykle miejsce w lecie - w ubiegłym roku był to sierpień, a ich liczba gwałtownie wzrastała w weekendy.

Kampania “Użyj wyobraźni” skierowana jest do ludzi młodych, dlatego w reklamie wykorzystano język i symbolikę odpowiednią do możliwości percepcyjnych tej grupy. Niezwykle sugestywne, czasami wręcz szokujące środki wyrazu zastosowane w reklamach mają zainteresować, zaintrygować, wciągnąć do dyskusji, pobudzić do myślenia, a w końcu skłonić do refleksji nad własnym zachowaniem na drodze oraz jego nieuchronnymi skutkami.

Sercem komunikacyjnym kampanii, podobnie jak w pierwszym etapie, jest strona www.uzyjwyobrazni.pl. Jest to podstawowe narzędzie interaktywne, służące wymianie opinii i informacji między organizatorami akcji i jej odbiorcami. Na stronie dostępne są m.in. projekty plakatów i bannery. Niestandardowe, intrygujące, niekiedy kontrowersyjne rozwiązania mają sprowokować dyskusję o problemie wśród młodych ludzi.

W czasie kampanii, w miejscach uczęszczanych przez młodzież, w tym w pubach, dyskotekach, szkołach jazdy, zostaną rozwieszone plakaty, w całej Polsce pojawią się billboardy oraz grafiki na parkingach. Informacje o kampanii są w prasie, internecie, radiu i telewizji. Policjanci ruchu drogowego zintensyfikowali już działania kontrolne wobec użytkowników dróg stwarzających niebezpieczeństwo. Propagują zgodne z prawem, kulturalne i bezpieczne zachowanie na drodze, wskazując jednocześnie skutki brawurowej jazdy.

Wszystkie działania podporządkowane są jednemu celowi - aby wypadków i ofiar było mniej.

febc4f2c8d81acf4852b82c2d9ae11b271ad4fd1 

(Fot.: PD@N 310-16 jm) ^ Radosław Stępień, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury

1dabb88e9ee230b72afc5a41f5f5485d080319e1

(Fot.: PD@N 310-19 jm) ^ Andrzej Grzegorczyk, sekretarz KRBRD

ceb99fe47f22caaa5648f9add4a7a1857b38a7e9

(Fot.: PD@N 310-17 jm) ^ Gen. insp. Andrzej Matejuk, Komendant Główny Policji

41ea0c4c7b7bad72a60f891b1b8b17be221bb30d

(Fot.: PD@N 310-18 jm) ^ Jacek Zalewski, dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru w MSWiA

cbee27db13df41e018eeec4bc50c883d2f1bf288

(Fot.: PD@N 310-21 jm) ^ Nadkom. Rafał Kozłowski, dyrektor Biura Ruchu Drogowego KG Policji

66ecdf393a8c90d0e6a7c47440c405ad2eacc4cf

(Fot.: PD@N 310-20 jm) ^ Mł. insp. dr Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji

Komentuj
Pas ruchu dla karetek pogotowia - zobacz
3 sierpnia 2009 | 0

58f00d442983f56430191abf4c6402685696e348 

(Fot.: PD@N 309-23jm)^ To znak drogowy (nie ma ich tak wiele nawet w stolicy). Znak F-19 “pas ruchu dla określonych pojazdów” wskazuje wyznaczony na jezdni pas ruchu przeznaczony dla pojazdów wskazanych na znaku. Spotykamy także znak F-18, który wskazuje przeciwny kierunek dla karetek pogotowia na lewym pasie ruchu.

540e9abcff4e8779cafd25989a8b7c96ed99ee9a 

(Fot.: PD@N 309-24jm)^ Tak być powinno. Pusty pas, gwarantujący wyjeżdżającym z pobliskiej stacji karetek pogotowia szybkość i bezkolizyjność

2a4c0268c64164892580714fb82edc659a33ff37 

(Fot.: PD@N 309-25jm)^ Reporter stał w widocznym na fotografiach miejscu zaledwie kilka minut. I co. Pierwszy “wyłamał” się oczywiście kierowca taksówki. Uznał, że jego praca i jego pasażer są ważniejsi niż życie czekającego na karetkę

3d01c7ae038bcc5c7876423a473eab34e7aae131 

(Fot.: PD@N 309-26jm)^ Za taksówką postanowiła skorzystać z wolnego pasa grupa młodych podróżniczek. Już na poprzednim foto widać, iż zastanawia się co robić. I jednak decyduje o skorzystaniu z pasa

fe879a852c3520a6912baaab5e7808bc5027f30d 

(Fot.: PD@N 309-27jm)^ I kolejny taksówkarz, ten zobaczył naszego fotoreportera i stracił pewność, czy zdjęcie zrobione przez osobę prywatną może posłużyć do wystawienia mandatu

b8655f89a8aa786b1f9200d33d23d36bde76b0c4

(Fot.: PD@N 309-28jm)^ I jeszcze jedna taksówka. Ta była tak szybka, że fotoreporter mógł zrobić jej zdjęcie wyłącznie z tyłu

Na ulicy Hożej w Warszawie od zawsze zlokalizowana jest baza Pogotowia Ratunkowego. Tu karetki wyjeżdżają z bazy i mkną – licząc upływające minuty życia - do potrzebujących pomocy. Drogowcy wydzielili na tej wąskiej ulicy pas specjalny dla karetek pogotowia. Niestety zazwyczaj (szczególnie w godzinach szczytu) samochody prywatne i dostawcze ignorują znak. Kierowcy stoją na pasie. I co robią jak pojawia się karetka. Panikują, bo dopiero wówczas orientują się, że nie mają gdzie zjechać. Samochody z ich prawej nie mają gdzie uciekać, bo czekają na światło w gęstym szeregu. Co można wówczas zrobić? Nic. A cenne sekundy płyną. Kierowcy karetek używają sygnałów, klaksonu, lecz niewiele to daje. Wreszcie zapal się zielone światło na sygnalizatorze przed skrzyżowaniem samochody ruszają. Pytamy, czy Ci “sprytni” kierowcy korzystający z uprzywilejowanego pasa, nie wiedzą, że w ciągu zaledwie 4 minut dochodzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Dlaczego nie chcą pamiętać, że w czasie gdy oni blokują karetkę ktoś może umierać.

Czy mamy tu błąd w systemie szkolenia? W trakcie nauki jazdy kursanci dowiadują się tylko, że powinni ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego. Nic więcej. Nieliczni instruktorzy starają się to zmienić. Na własną rękę. Przemysław Kaczmarek jest nie tylko ratownikiem medycznym i kierowcą karetki pogotowia, ale także instruktorem uczącym przyszłych kierowców udzielania pierwszej pomocy. Z czterech godzin szkolenia w tym zakresie urywa 20 minut i tłumaczy im, jak mają się zachować na drodze, kiedy widzą w lusterku pojazd na kogutach. Przy okazji odpowiada na pytania. Tłumaczy, że kierowca, który zwolnił pas karetce jadącej na sygnałach z prędkością tylko 60 km/h, nie musi potem zdenerwowany zajeżdżać jej drogi i znacząco pukać się w czoło. – Karetka z taką szybkością może przewozić pacjenta np. z podejrzeniem złamania kręgosłupa – opowiada. Marzy mu się taki program szkolenia, podczas którego adepci nauki jazdy musieliby obejrzeć parominutowy film, podobny do tego, o którym opowiadał dziennikarzowi "Rynku Zdrowia", albo rozwiązywaliby testy analizujące kilka krytycznych sytuacji najczęściej spotykanych na drodze podczas przejazdu karetki – przypominają dziennikarze portalu Onet.pl.

Komentarz Zbigniewa Drexlera:Ignorowanie znaków jest niestety dość częstym zjawiskiem wśród naszych kierowców, zaś zmiana tej praktyki zależy od egzekwowania przepisów, do czego są powołane odpowiednie służby. W pokazanym miejscu "wyłuskiwanie" niezdyscyplinowanych kierowców jest szczególnie łatwe. Jeżeli chodzi o widoczny na zdjęciu znak to oznacza on "pas ruchu dla określonych pojazdów", a więc pas ruchu, na którym znajduje się sylwetka karetki pogotowia jest przeznaczony tylko dla tych pojazdów i nie może być wykorzystywany przez kierujących innymi pojazdami. Wjazd nań jest oczywistym wykroczeniem, nawet podwójnym, gdy następuje przejechanie przez linię ciągłą oddzielającą pas dla karetek od pozostałej części jezdni. Analizując szczegółowo wygląd przedstawionego znaku można stwierdzić, iż właściwie jest on połączeniem znaku F-19 i F-10, który jest umieszczany przed skrzyżowaniem, wskazując kierunki na pasach ruchu. Nie zmienia to jednak podanego wyżej znaczenia znaku, ponieważ w art. 2 ust. 9 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych ustalono, że" znaki i sygnały dotyczące organizacji ruchu [...] są podane przykładowo". Mając obowiązek znajomości wszystkich znaków kierujący nie może mieć żadnych wątpliwości co oznacza pokazany na zdjęciu znak.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 310
10 sierpnia 2009 | 0

Po swoim wieczorze kawalerskim uciekał na wstecznym - Dzierżoniowscy policjanci zatrzymali w nocy pijanego przyszłego pana młodego, który na widok patrolu uciekał autem na wstecznym biegu. 34-letni kierowca opla jadący po mieści wężykiem na chwilę stanął, a potem wrzucił wsteczny bieg i zaczął uciekać bocznymi uliczkami. W jednej z nich porzucił auto i uciekał na piechotę. Policjanci dogonili go i przewieźli do izby zatrzymań, gdzie trzeźwieje. Okazało się, że kilka godzin wcześniej świętował swój wieczór kawalerski.

Policjanci zatrzymali pijanego kierowcę forda - Mariusz K. siedząc za kierownicą, podróżował "szesnastką". Wieczorem w okolicach Ostródy drogówka zatrzymała go do kontroli. Gdy funkcjonariusze otworzyli drzwi auta, zauważyli, że kierowca ledwo siedział na fotelu, było także czuć od niego alkohol. - Badanie alkomatem wykazało obecność ponad 3 promili alkoholu w organizmie Mariusza K. - mówi Anna Fic, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - Funkcjonariusze zabrali mu prawo jazdy, a jego auto zostało przewiezione na policyjny parking.

Kierowcy ciężarówek zatrzymali pijanego kierowcę - Miał 2 prom. alkoholu we krwi. Zenon M. został zatrzymany na drodze z Bachorzewa do Jarocina. Jadący w tym samym kierunku kierowca tira zauważył, że wyprzedzający go polonez jedzie środkiem jezdni. Wzbudziło to jego podejrzenia. Przez CB radio poinformował o nich kierowcę ciężarówki, jadącej bezpośrednio przed polonezem. W ten sposób dwa tiry zablokowały drogę Zenonowi M. Jeden z mężczyzn zadzwonił po policję. Podejrzenia się potwierdziły: badanie wykazało 2 prom. alkoholu. Za jazdę na podwójnym gazie Zenonowi M. grozi utrata prawa jazdy.

Pijany, wiózł samochodem dwójkę małych dzieci - Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli opla astrę, bo samochód jechał bez włączonych świateł mijania. Po zatrzymaniu auta okazało się, że na kolanach 28-letniego kierującego samochodem mieszkańca Zduńskiej Woli siedziało czteroletnie dziecko, a obok na siedzeniu pasażera było drugie młodsze, w wieku trzech lat, przewożone bez fotelika i bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Badanie alkotestem wykazało, że kierowca miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Policja sprawdza m.in. w jakich okolicznościach dzieci zostały zabrane na niebezpieczną przejażdżkę. Niewykluczone, że mężczyźnie zostaną postawione nie tylko zarzuty prowadzenia pojazdu po pijanemu, ale również narażenia zdrowia i życia dzieci.

Komentuj
Użyj wyobraźni: tragedia sobotniej nocy
9 sierpnia 2009 | 0

Dwoma samochodami jechało w sumie czternaście osób. Pięcioro z nich już nigdy nie dotrze do domów. W niedzielny poranek na mazowieckich drogach doszło do dwóch niemal identycznych i bardzo tragicznych wypadków. W obu młodym ludziom zabrakło wyobraźni i zdrowego rozsądku. Niedziela godz. 7 rano. Krasne, koło Przasnysza w województwie mazowieckim. Do bmw pakuje się siedmioro młodych, rozbawionych osób. Wracają z dyskoteki. Po przejechaniu niewielkiego odcinka, kierowca traci panowanie nad kierownicą, wypada z trasy i dużą prędkością uderza w słup energetyczny. Zjeżdża w pole i dachuje. Stłoczeni pasażerowie nie mają szans. Na miejscu giną trzy 17-latki i 28-latek. Troje kolejnych pasażerów jest rannych, w tym jedna dziewczyna ciężko. Gdy zgłoszenie dociera do mazowieckiej policji, dyżurny nie dowierza. Chwilę wcześniej przyjął meldunek o niemal identycznym wypadku. W Raczynach koło Siedlec także siedem osób wracających z imprezy upchnęło się do jednego samochodu. Tym razem do audi A8. Na łuku drogi auto zjechało nagle na prawe pobocze i uderzyło w słup energetyczny. W tym wypadku sześć osób trafiło do szpitala, jedna zginęła na miejscu.

Policja informuje, że najszybciej i najmniej bezpiecznie jeżdżą młodzi kierowcy. Przyczyną tragedii często jest chęć popisania się przed rówieśnikami. Kolejnym poważnym problemem - mimo nieustających apeli - są pijani kierowcy. Tu jednak wiek nie ma znaczenia - wśród zatrzymywanych są zarówno młodzi, jak i doświadczeni kierowcy.

Komentuj
Bardzo smutny bilans weekendu
9 sierpnia 2009 | 1

W czasie minionego weekendu na drogach doszło do prawie 400 wypadków. Zginęło w nich 46 osób, a ponad 530 zostało rannych. Policjanci zatrzymali ponad 1900 nietrzeźwych kierowców. Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji mówi, że najczęściej przyczyną wypadku bywa zbyt duża prędkość i brawura. Sokołowski podkreśla, że do nieszczęścia dochodzi często, gdy młodzież wraca późnym wieczorem lub rano z dyskotek, czy festynów.

Komentuj
Ignorują motocyklistów
9 sierpnia 2009 | 0

Sezon motocyklowy w pełni – przypomina poznańska “Gazeta Wyborcza”. Niestety kierowcy samochodów zapominają, że motocykliści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu.Wymuszają pierwszeństwo, niezauważają motocykla czy ignorują je. Takie zachowania najczęściej prowadzą do wypadku, w którym motocyklista praktycznie nie ma szans. - W ostatnim czasie odnotowujemy coraz więcej wypadków, w których kierowca jednośladu jest poszkodowanym - mówi oficer dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Policji. - Wcześniej to oni byli najczęściej sprawcami, z powodu nadmiernej prędkości. Jednak coraz częściej to prowadzący auta nie zwracają uwagi na zbliżający się motor - tłumaczy. Kierowcy aut często też próbują zdążyć z wyprzedzaniem przed nadjeżdżającym motocyklem i niedoceniają jego możliwości. Policja przestrzega przed ignorowaniem jednośladów i mówi: kierowcy patrzcie w lusterko!

Komentuj
Historii o stojakach rowerowych cd.
9 sierpnia 2009 | 0

W Opolu większość gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych posiada stojaki dla rowerów. "Gazeta" prowadzi akcję stawiania stojaków i stawia dalsze tam gdzie ich nie ma. - Mamy jeden za szkołą, przy hali namiotowej, ale jest on bardzo oblegany i często uczniowie przyjeżdżający na zajęcia szukają miejsc gdzie indziej, także w holu szkoły - przyznaje Krystyna Stecka, wicedyrektorka Liceum Ogólnokształcącego nr III. - Dlatego bardzo bylibyśmy zainteresowani stojakiem rowerowym od "Gazety" - dodaje nawiązując do naszej akcji prowadzonej z Urzędem Miasta w Opolu. Zapotrzebowanie na tego typu punkty rośnie. - Młodzi ludzie coraz częściej korzystają z rowerów, nawet w zimie. Na pewno przyczynią się do tego rosnąca moda na korzystanie z roweru jako środka poruszania się po mieście, ale także fakt, że to wygodny i tani środek lokomocji - wylicza wicedyrektorka. Akcja "Gazety" z Urzędem Miasta w Opolu trwa. Redakcja dziennika wraz ze swoimi Czytelnikamitworzy mapę najważniejszych miejsc, w których rowerzyści chcą, ale nie mogą zaparkować. Czy to rynek, czy główny deptak, galerie, teatry, szkoły, a może urzędy. Skonsultujemy potem z miastem te propozycje i w kilkunastu (na razie) najbardziej newralgicznych miejscach postawimy stojaki – deklarują dziennikarze.

Komentuj
Warszawski Superman to społeczny kontroler ulic
8 sierpnia 2009 | 0

Stacja TVN Warszawa przybliża swoim widzom sylwetkę Tomasza Rolińskiego. Z zawodu akustyka, z zamiłowania - od 20 lat społecznego kontrolera stołecznych chodników i ulic. Niektórzy dziennikarze nazwali go Warszawskim Supermanem, Zarząd Dróg Miejskich zaprasza na spotkania, o on sam: wypatruje, mierzy i fotografuje drogowe absurdy. Widzi niezabezpieczone skrzynki elektryczne, w które może włożyć rękę dziecko, słupy, o które przechodzień może sobie łatwo rozbić głowę, za niskie znaki, o które można zahaczyć, za wysoko zainstalowane sygnalizatory itd. itp. Każde, nawet najmniejsze niedociągnięcie jest fotografowane opisywane i wysyłane do urzędników. - Napisałem 500 pism, napiszę 501 - mówi Roliński. Są sukcesy: np. w zeszłym roku po interwencjach społecznika na przystankach przesunięto kilkanaście tysięcy koszy na śmieci, które utrudniały wyjście z autobusów. - Moim marzeniem jest żeby w Warszawie istniał pięcioosobowy zespół, który by miał do dyspozycji jeden samochód, jeden rower i robił to, co ja - przyznaje społecznik.

Komentuj
Z niemieckich złomowisk na polskie drogi
8 sierpnia 2009 | 0

Nawet kilkanaście tysięcy aut, które powinny stać na niemieckich złomowiskach, może jeździć po polskich drogach - alarmuje "Rzeczpospolita". Nawet co dziesiąty z 500 tys. ponad 10-letnich niemieckich samochodów, złomowanych w pierwszym półroczu 2009 r. w ramach rządowego programu wspierania zakupu nowych aut (oddający pojazd na szrot dostawał nawet 2,5 tys. euro dotacji na zakup nowego pojazdu), został nielegalnie wywieziony za granicę, twierdzi niemiecka policja. Pojazdy te prawdopodobnie trafiły na drogi Polski, Czech, Holandii, Rosji i krajów Afrykańskich.

"Rzeczpospolita" pisze, że kierowcy, którzy kupili takie auta, muszą się w Niemczech liczyć z poważnymi konsekwencjami. Bo jeśli w trakcie kontroli wyjdzie na jaw, że numery silnika czy podwozia zostały z ewidencji wykreślone przy złomowaniu samochodu, to kierujący pojazdem będzie traktowany jak przestępca.

Komentuj
Tramwaje bez reklam
7 sierpnia 2009 | 1

a1282e037ce9987d6ef2a0ed5fb306ce88b57524 

(Fot.: PD@N 310-15 jm)

Koniec wielkich reklam oblepiających pojazdy komunikacji miejskiej. Ratusz rozpoczął już rozmowy z przewoźnikami, na temat stopniowego wycofywania się z kontraktów reklamowych. - Prowadzimy rozmowy na temat likwidacji reklam zewnętrznych z pojazdów komunikacji miejskiej - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. - Zaczniemy od miejskich przewoźników, ale z czasem będziemy chcieli usunąć reklamy również z pojazdów ajentów Zarządu Transportu Miejskiego – dodaje. Na oblepione pojazdy komunikacji miejskiej narzekają pasażerowie. Po pierwsze pstrokate reklamy nie wyglądają estetycznie. Po drugie siatka oblepiająca okna pojazdów ogranicza widoczność z wnętrza pojazdu. Nowe przepisy nie będą zakazywały stosowania nośników reklamowych w środku pojazdów.

Komentuj
Będą lepiej widoczni
7 sierpnia 2009 | 0

7f19f207e3bda222049428c7b60284801591591c  (Fot.: PD@N 310-5 policja)

Z inicjatywy Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji firma Carrefour Polska wyprodukowała torby do zakupów wielokrotnego użytku, w które wkomponowane zostały elementy odblaskowe. Mottem przewodnim tej akcji jest hasło “Bądź trendy, świeć przykładem”. Wierzymy, że przez nasze wspólne działanie poprawi się bezpieczeństwo pieszych, zwłaszcza w nadchodzącym okresie jesienno-zimowym. Torby te, oprócz walorów praktycznych i estetycznych (różna paleta kolorów - od czerwonego do niebieskiego) są wyposażone w odblaskowe paski, które poprawiają widoczność pieszego korzystającego z takiej torby w nocy (pieszy jest już widziany przez kierującego pojazdem z odległości ponad 100 metrów). Zachęcamy inne sieci supermarketów, aby - za przykładem Carrefoura - wprowadziły do dystrybucji podobne torby z wkomponowanymi elementami fluorescencyjnymi.

Komentuj
Z myślą o pieszych
7 sierpnia 2009 | 0

Salon Warszawy się powiększy - komunikuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. Do wyremontowanego Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu i przebudowywanych właśnie Alej Ujazdowskich dołączy zmieniony nie do poznania, przyjazny pieszym plac Trzech Krzyży. Dzisiaj plac jest zaniedbany. Chodzi się tu po połamanych chodnikach, na jego środku jest pętla autobusowa, przed gmachem Ministerstwa Gospodarki rozciąga się parking, a kościół Świętego Aleksandra stoi na wysepce odciętej ze wszystkich stron ulicami. - Chcemy to zmienić. Plac powinien zamienić się w miejsce, po którym spaceruje się z przyjemnością mówi Marek Mikos, szef miejskiego biura architektury. Rewolucyjnym rozwiązaniem będzie to, że jezdnie łączące Aleje Ujazdowskie i Nowy Świat zostaną przesunięte przed Ministerstwo Gospodarki. Zniknie parking przed siedzibą resortu, a także jezdnia łącząca ulicę Żurawią z Książęcą oraz pętla autobusowa. W ten sposób powstaną dwie duże przestrzenie dla pieszych - jedna po wschodniej stronie placu, czyli między biurowcem Holland Park i Instytutem Głuchoniemych a kościołem, i druga po północnej stronie, czyli przed restauracjami Szparka i Szpilka. Pod placem ma powstać kilkukondygnacyjny parking podziemny na 200-250 miejsc na jednym poziomie. Chcielibyśmy zdążyć z przebudową placu na 2012 rok, tak żeby na piłkarskie mistrzostwa Europy Trakt Królewski od placu Zamkowego do Belwederu był wizytówką miasta – powiedział gazecie wiceprezydent Wojciechowicz.

c25439311332515d9f28dadfaf0c4d21ede2541e 

(Fot.: PD@N 310-4)

Komentuj
Oplata za wjazd do centrum Londynu
6 sierpnia 2009 | 0

Polska ambasada w Londynie nie reguluje opłat za wjazd do miasta. Instytucja odpowiedzialna za taksowanie kierowców za wjazd do miasta, czyli Transport for London, podliczyła, że polska placówka dyplomatyczna jest winna pół miliona funtów (ok. 2,5 mln zł) i jest jedną z 53 ambasad, które nie płacą obowiązkowego congestion charge. Tę opłatę wprowadzono sześć lat temu. Dziś za jazdę lub parkowanie w ponad dwudziestu centralnych dzielnicach miasta, m.in. Notting Hill, Chelsea czy Westminster, trzeba zapłacić osiem funtów dziennie (ok. 40 zł). Niepłacący dyplomaci zasłaniają się prawem międzynarodowym: "Dyplomaci są zwolnieni z płacenia jakichkolwiek podatków bezpośrednich. To wbrew postanowieniom konwencji wiedeńskiej" - tłumaczy Robert Szaniawski z Ambasady RP w Londynie. "W Nowym Jorku nikt nie każe płacić dyplomatom za wjazd do centrum. Władze Londynu nie przyjmują prawnych wywodów ambasad. "To nie jest podatek, ale opłata za usługę" - twierdzą i zapowiadają walkę z dyplomatycznymi dłużnikami.

Komentuj
Ten przewoźnik zapłaci 7 tys. kary
6 sierpnia 2009 | 1

Osiem miesięcy prywatny przewoźnik woził pasażerów ciężarówką bez dowodu rejestracyjnego. Zdezelowanego busa mercedesa już jakiś czas temu zauważył współpracujący z Inspekcją Transportu Drogowego pracownik Urzędu Kontroli Skarbowej. Zatrzymany samochód już na pierwszy rzut oka straszył wyglądem. Już w styczniu policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, bo nie miał ważnych badań technicznych. - Samochód był zarejestrowany pierwotnie jako ciężarówka, ale miał dołożone 11 miejsc siedzących dla pasażerów - mówi Agata Wiśniowska, rzeczniczka prasowa świętokrzyskiej ITD. Na dodatek kierowca miał tylko prawo jazdy kategorii B. - Tymczasem do przewozu pasażerów potrzebna jest kategoria D - dodaje Wiśniowska. W kasie fiskalnej UKS odkrył, że w lipcu sprzedano... jeden bilet. W chwili kontroli w busie było natomiast ośmiu pasażerów. Przewoźnik zapłaci ok. 7 tys. zł kary. Sprawę bada też UKS.

Komentuj
Alkohol jest silniejszy niż myślisz
6 sierpnia 2009 | 0

“Alkohol jest silniejszy niż myślisz” - to hasło portugalskiej kampanii na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ilustrują ją zdjęcia zderzeń: minivana z kieliszkiem wina, motocykla z kuflem piwa oraz auta osobowego z drinkiem z parasolką. Jak informuje portal Kampaniespołeczne.pl akcję mającą przekonać kierowców do całkowitej trzeźwości przeprowadzono na zlecenie stowarzyszeni Salvador. Jest to działająca od 6 lat organizacja zajmująca się pomocą dla osób niepełnosprawnych, w tym także ofiar wypadków drogowych. Wśród ich przyczyn, także w Portugalii, na jednym z głownych miejsc wymieniana jest nietrzeźwość prowadzących pojazdy.

a004ab99592b5844c20854da958f718ec4545c09 

(Fot.: PD@N 310-5) ^ Kierowca ścigacza szybuje w górę po zderzeniu z kuflem piwa. To jedno z trzech zdjęć wykorzystanych w kampanii. Zdjęcia dokumentujące te zdarzenia, opatrzone zostały hasłem “Alcohol is stronger than you think” (Alkohol jest silniejszy niż myślisz). Te trzy kreacje przygotowała agencja Fischer Portugal na zlecenie portugalskiej organizacji Associaçao Salvador. Ilustrujące wypadki fotografie zaskakują. Zaburzona została konwencja wypadku samochodowego jako zderzenia dwóch pojazdów. Odwrócony został także schemat skutek – przyczyna. Zestawienie na równorzędnych pozycjach relatywnie niewielkich rozmiarów trunków z samochodami obrazuje niedocenianą siłę alkoholu. Na uwagę zasługuje także staranność i jakość wykonania. Z jednej strony kampania jest nowatorska i wymowna, łamie pewne utarte konwencje, z drugiej strony można polemizować, że jest jedynie lepszą formą straszenia i grożenia palcem.

Komentuj
Oferta specjalna dla niepełnosprawnych kierowców
5 sierpnia 2009 | 0

Firma Skoda Auto Polska przygotowała ofertę specjalną dla niepełnosprawnych kierowców. W ramach programu Skoda Przyjazne Auto mogą oni skorzystać z atrakcyjnych rabatów przy zakupie samochodu. Przyjazne Auto to program prowadzony przez Skoda Auto Polska na rzecz osób niepełnosprawnych. Jego celem jest wsparcie aspiracji zawodowych i urozmaicenie możliwości spędzania wolnego czasu osób z dysfunkcjami dzięki zwiększeniu ich mobilności. Dla klientów niepełnosprawnych SAP przygotowała specjalną ofertę rabatową na zakup dowolnego modelu wraz z oprzyrządowaniem. Oprócz tego Skoda wprowadziła bardzo atrakcyjne warunki na zakup samochodów z automatyczną skrzynią biegów. Tegoroczne dofinansowanie PFRON pozwala zminimalizować odpłatność za udział w kursach, które odbywać się będą od października 2009 do marca 2010 r. Organizuje je Szkoła Auto Skody w ramach programu szkoleniowego L Driving. Zapewnia ona przystosowane auta szkoleniowe, zakwaterowanie oraz pełne wyżywienie kursantów w czasie trwania szkolenia. Dla kierowców z dysfunkcjami narządów ruchu Szkoła Auto organizuje także szkolenie z zakresu bezpiecznej jazdy - Safe Driving.

Komentuj
Informacja o inwestycjach na drogach krajowych - stan na 4.8.2009
4 sierpnia 2009 | 0

Od 16 listopada 2007 r. do 4 sierpnia 2009 r. podpisano umowy na budowę 917 km dróg krajowych, w tym na 422 km autostrad oraz 475 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg.

Podpisano umowy na budowę 94 km autostrad w systemie tradycyjnym (m.in. budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia A8, A1 Piekary Śląskie – Maciejów i A1 Maciejów - Sośnica) oraz 348 km w systemie Partnerstwa Publiczno – Prywatnego (m.in. A1 Stryków - Pyrzowice).

Wśród podpisanych umów na budowę dróg ekspresowych znalazły się m.in. S8 od węzła Konotopa do węzła Prymasa Tysiąclecia w Warszawie, S7 Skarżysko-Kamienna – Występa, S74 Kielce – Cedzyna oraz S7 Olsztynek - Nidzica. Podpisano również umowy na budowę obwodnic m.in. Słupska, Kędzierzyna-Koźla, Stargardu Szczecińskiego, Ostrowa Wielkopolskiego, Kraśnika, Mszczonowa, Serocka i Mińska Mazowieckiego.

W tym roku podpisano 14 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców m.in. autostrady A1 Piekary Śląskie – Maciejów, A1 Maciejów - Sośnica, a także dróg ekspresowych S7 Skarżysko-Kamienna – Występa, S74 Kielce – Cedzyna i S7 Olsztynek - Nidzica (wraz z obwodnicą Olsztynka) oraz obwodnic Kraśnika, Kędzierzyna-Koźle, Mszczonowa, Serocka i Mińska Mazowieckiego. Wartość tych inwestycji to 8 mld zł.

Drogi w budowie

Obecnie w budowie i przebudowie są 853 km dróg krajowych. Trwają prace przy budowie nowych tras, w tym 367 km autostrad, 236 km dróg ekspresowych i 100 km obwodnic. W ramach “Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012” obecnie realizowana jest także przebudowa 150 km istniejącej sieci. Budowanych jest 15 odcinków autostrad (m.in. A1 Nowe Marzy - Toruń; A1 węzeł Sośnica, A1 Bełk - Świerklany, A2 Nowy Tomyśl - Świecko, A4 Zgorzelec - Wykroty - Krzyżowa, A4 Kraków - Szarów), 21 odcinków dróg ekspresowych (m.in. S7 Grójec - Białobrzegi, S74 Kielce - Cedzyna) oraz 14 obwodnic (m.in. Biała Podlaska, Słupsk, Gołdap, Kędzierzyn Koźle, Kraśnik). Drogi oddane do ruchu Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu 340 km autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic i przebudowanych dróg, w tym 95 km autostrad (A1 Rusocin - Nowe Marzy) oraz 245 km ”ekspresówek”, obwodnic i dróg po przebudowie (m.in. S7 Białobrzegi – Jedlińsk, S22 Elbląg - Grzechotki, S11 Poznań - Kórnik oraz obwodnice: Strykowa, Grójca, Nowej Soli, Wyszkowa, Chojnic i Płońska).

W tym roku zostanie oddanych do ruchu 230 km dróg krajowych, w tym 90 km autostrad (A4 Zgorzelec-Wykroty-Krzyżowa, A4 Kraków-Szarów, A1 Sośnica-Bełk, A1 węzeł Sośnica).

Postępowania przetargowe

W trakcie procedury jest obecnie 50 postępowań przetargowych na budowę dróg (19 przetargów ogłoszonych jeszcze w 2008 roku i 31 ogłoszonych w 2009 roku). 

W pierwszym półroczu 2009 r. ogłoszono przetargi na 608 km dróg krajowych, w tym:

 • 360 km autostrad, • 148 km dróg ekspresowych • 100 km obwodnic.

Tylko w ciągu ostatniego miesiąca ogłoszono przetargi na 215 km dróg krajowych.

W 2009 roku ogłoszono przetargi na budowę m.in. autostrady A2 z Łodzi do Warszawy (91 km), autostrady A1 od Torunia do Kowala (64 km), autostrady A4 z Tarnowa do węzła Dębica Pustynia (34,4 km), A4 od węzła Dębica Pustynia do węzła Rzeszów Zachód (33,9 km), A4 z Jarosławia do granicy w Korczowej (46,8 km) oraz A18 Olszyna - Golnice (70 km - przebudowa jezdni południowej).

Do końca 2009 roku zostaną ogłoszone wszystkie przetargi na budowę autostrad, planowanych do realizacji na EURO 2012.

Bieżące utrzymanie dróg – remonty i przebudowy

W ramach bieżącego utrzymania dróg (poza “Programem Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012”) w planie remontów i przebudowy na 2009 rok znajduje się realizacja 237 zadań. Efektem jego realizacji będzie uzyskanie na koniec 2009 roku ponad 900 km wyremontowanych dróg. Koszt realizacji całego planu oszacowany został na ponad 2,5 mld zł.

Aktualne prace w zakresie remontów i przebudowy dróg (stan na 30.06.2009):

Prace drogowe prowadzone są na 134 odcinkach o łącznej długości 759 km. Z planowanych do ogłoszenia 204 postępowań przetargowych rozstrzygnięto 140. Podpisano umowy o wartości 1 506 mln zł na remont lub przebudowę 720 km dróg. Toczą się postępowania przetargowe na remont lub przebudowę 30 odcinków o łącznej długości 128 km. Pozostały do wszczęcia 34 postępowania przetargowe na remont lub przebudowę odcinków o łącznej długości 213 km.

Obecnie mamy w Polsce 1237 km dróg szybkiego ruchu, w tym 766 km autostrad oraz 471 km dróg ekspresowych. 

Komentuj
Na drodze samochód ze sklejki
3 sierpnia 2009 | 1

3b5f379cab491a73ce3d9256381d529436c5a871 

(Fot.: PD@N 310-6)

Radosław Wilczek, dziennikarz Radia Łódź, sam zaprojektował i zbudował kabriolet stylizowany na lata 20. ubiegłego wieku. Auto otrzymało już pozytywną opinię eksperta, który dopuścił je do ruchu. Dziś przejdzie przegląd techniczny. Wykonanie Lupullusa, bo tak nazywa się samochód (po łacinie - wilczek), zajęło panu Radkowi rok. Pomysł zrodził się jednak dużo wcześniej, 20 lat temu. - Kiedy byłem w wojsku i stałem na warcie, nie chciałem rozmyślać o tym, czy w Łodzi zdradza mnie dziewczyna - śmieje się Radek Wilczek. - Wolałem tworzyć w głowie projekty pojazdów. Samochód to kolejny zrealizowany projekt. Wcześniej powstały: motocykl trójkołowy, motolotnia, poduszkowiec i... statek napędzany energią słoneczną. W budowaniu pojazdów łódzkiemu radiowcowi pomaga wykształcenie techniczne. Mimo że teraz wykonuje zawód dziennikarza, skończył technikum mechaniczne, a później inżynierię materiałową na Politechnice Łódzkiej. W wymyślonym przez siebie samochodzie, którego budowę zakończył zaledwie kilka dni temu, umieścił silnik oraz układ kierowniczy i hamulcowy od ukraińskiej tawrii, którą dostał od swojego przyjaciela. - Takie urządzenia mają atest, więc dzięki temu łatwiej będzie zarejestrować mój pojazd - mówi Radek Wilczek. Konstrukcję auta zbudował z zespawanych metalowych rurek, a karoserię ze sklejki, którą pomalował bardzo trwałym lakierem jachtowym. Lupullus ma 50 koni mechanicznych. Jego optymalna prędkość to ok. 70 km/h. - Skonstruowałem ten samochód, by jeździć w tempie spacerowym, dla przyjemności, a nie gnać na złamanie karku - mówi pan Radek. - Chcę się po prostu bawić, podróżując. Samochód ma pięć biegów, jest zasilany benzyną i według założeń konstruktora powinien spalać 4 litry paliwa na 100 km. Aby spełnić swoje marzenia z młodości, pan Radek musiał wydać ok. 30 tys. zł. Sporo wyposażenia to prezenty od znajomych i przyjaciół. - Ja po prostu kocham stare pojazdy, bo one miały dusze - mówi konstruktor. - Ludzie siedzą w domach przed telewizorem, a na ich podwórku stoi rakieta kosmiczna albo łódź podwodna, tylko jeszcze ich nie zbudowali. 

Komentuj
Fotoradary pracują
3 sierpnia 2009 | 2

471e0dfca1b8c06f3c800331f03df105c68dd9a8 (Fot.: PD@N 310-7)

Ponad 100 tysięcy złotych zarobiła do połowy lipca gmina Trzebiatów na mandatach wystawionych kierowcom za nadużycie prędkości. Fotoradarami obwarował się także Rewal i inne nadmorskie gminy. I choć włodarze tychże zaprzeczają jakoby “fotografie dla zmotoryzowanych” były złotym interesem, statystyki mówią same za siebie – donosi “Kurier Szczeciński”. Gminy coraz chętniej sięgają po fotoradary, bo to świetne źródło dochodu. Trzebiatów tylko do 15 lipca tego roku zarobił na mandatach ponad 100 tys. zł, a to przecież dopiero połowa sezonu. Kupione w 2008 r. urządzenie kosztowało 99 tysięcy, jego homologacja w tym sezonie niewiele ponad 600 zł. – Zakupiliśmy radar w połowie lipca, za ubiegły rok wpływy z tytułu nałożonych mandatów wyniosły prawie 50 tys. zł – mówi Grzegorz Olejniczak, wiceburmistrz Trzebiatowa, dodając, że nie chodzi o zarabianie, ale o bezpieczeństwo.

Komentuj
Drastyczna edukacja komunikacyjna
3 sierpnia 2009 | 0

Film świętokrzyskiej policji (drastyczny) pokazujący tragedie na drogach doczeka się kontynuacji. Ma jeszcze bardziej uczulić na pijanych kierowców. Wyrwane kończyny, mózg na wycieraczce rozbitego samochodu - to zdjęcia z pierwszej części filmu. Powstał w ubiegłym roku jako element kampanii "Życie jest zbyt cenne, nie zostawiaj go na drodze", wspólnego dzieła policji, wojewody świętokrzyskiego i Stowarzyszenia "Nadzieja Rodzinie". Przeznaczony dla osób dorosłych budził emocje i zmuszał do głębszego zastanowienia. - Film spełnił swoje zadanie. Pracujemy nad jego nową wersją, która jeszcze bardziej uczuli na problem pijanych kierowców - mówi Jarosław Kopciara, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. A w nim m.in. wypowiedzi osób skazanych za spowodowanie wypadków po pijanemu. wypowiedzi osób, które spędziły w więzieniu już kilka lat, wypowiedzi osób, które straciły w wypadkach najbliższe osoby.

Komentuj

Ogłoszenia

Zamów alkomat
9 sierpnia 2009 | 0

31a322b4207094f4df17bc76bfd4b102a8a77a75

Cena detaliczna: 299,00 zł

2b1d532018f2714986f42f8328cc7d6a76c93080

Cena detaliczna: 459,00 zł

Waga: 105 g Wyświetlacz LED 3 cyfrowy Dokładny zakres pomiarowy: 0.00 - 4.00 promila Wyniki pomiarów do dziesiętnych części promila Temperatura pracy: -10 ~ 40°C Czas wydechu podczas pomiaru: ok. 4 sek. Czas przygotowania do pracy: ok. 20 sek. Czas pomiędzy kolejnymi testami: ok. 20 sek. Zasilanie: bateria alkaliczna typ AA Liczba pomiarów na nowych bateriach: ok. 200 Sygnalizacja rozładowania baterii Sygnalizacja dźwiękowa i diodowa Dodatkowa sygnalizacja dźwiękowa przy wykryciu alkoholu Funkcja automatycznego odcięcia zasilania Obudowa z wytrzymałego tworzywa sztucznego Certyfikat CE oraz pozytywna opinia Amerykańskiego Transportu Drogowego (D.O.T.) Wymiary: 125 x 65 x38 mm  Waga: 117g Wyświetlacz LED 3-cyfrowy  Dokładny zakres pomiarowy 0,00 do 4,00 g/l  Wyniki podawane z dokładnością do setnych części promila  Temperatura pracy od 0 do +40°C  Czas wydechu podczas pomiaru: ok. 5 sek.  Czas przygotowania do pracy: < 15 sek. Czas pomiędzy kolejnymi testami: ok. 15 sek. Zasilanie: 2 baterie alkaliczne typ AA (R6) Sygnalizacja rozładowania baterii Sygnalizacja dźwiękowa i diodowa Funkcja automatycznego odcięcia zasilania Obudowa z wytrzymałego tworzywa sztucznego oraz funkcjonalne i estetyczne etui Certyfikat CE oraz pozytywna opinia Amerykańskiego Transportu Drogowego (D.O.T.)

 

Zamów 0-502-659-431 (non-stop)

 

Komentuj
Filia WORD w Łodzi
9 sierpnia 2009 | 0

c1880cfb7c12a9e5a4d972d51bd9e9e3e3efd174

Informuję, że od 31 lipca 2009 roku rozpoczynamy zapisy na egzaminy praktyczne kat. A i B prawa jazdy odbywające się w filii na ul. Maratońskiej.

Egzaminy w ilości 50 dziennie będą odbywały się od 3 sierpnia, w godz. 8 -16, wyłącznie na samochodach Toyota Yaris.

Zapisy przyjmujemy w Biurze Obsługi Klientów na ul. Smutnej 28 w okienku numer 3.

 

Dyrektor mgr inż. Zbigniew Skowroński

Komentuj