Nadchodzi Nowy 2010 Rok

o zmianie w banku pytań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie na prawo jazdy; 20. letni lider na rynku szkolenia kierowców ; w sprawie pojazdów nienormatywnych; odholują pojazd pozostawiony na „kopercie”; ośrodki szkolenia kierowców płatnikami VAT; bożonarodzeniowy weekend na polskich drogach; „nie grzej na postoju”; o tym, czy „elki” powinny jeździć w trudnych warunkach?; zimowy samochód; czy rząd przepłaca za utrzymanie autostrad; 22% podatek VAT w osk; zdjęcie z fotoradaru; o żądaniu zwrotu auta służbowego; z czego kratka w samochodzie ciężarowym; bezpłatne uzupełnienie do bazy pytań egzaminacyjnych; szkolenie bezpiecznej jazdy dla VIP-ów i firm; o...
Pytanie: Jak działa fotoradar?
Odpowiedź:Najważniejszą jego częścią jest radar mierzący prędkość i aparat fotograficzny o rozdzielczości do 12 megapikseli wraz obiektywem i lampą błyskową (najnowsze fotoradary wykonują kolorowe zdjęcia). W obudowie znajduje się także komputer i dysk twardy (do 80 GB) do zapisu zdjęć i klimatyzacja utrzymującą temperaturę w granicach od 10 C do 60 C oraz ewentualnie akumulator (jeśli nie możliwości podłączenia urządzenia do linii elektrycznej lub akumulatora radiowozu). Fotoradar wysyła bez przerwy fale radiowe. Po odbiciu od przejeżdżającego samochodu wracają one do urządzenia. Na tej podstawie komputer oblicza prędkość (potrafi mierzyć do 250 km/h, a błąd pomiaru to 3%). Jeśli jest wyższa od dozwolonej, zaprogramowanej w urządzeniu, uruchamia się aparat fotograficzny i ewentualnie lampa błyskowa, a następnie wykonywane są 2 zdjęcia, zapisywane na dysku. Dysk jest wyjmowany przez policjanta lub strażnika miejskiego, dane są zgrywane i rozpoczyna się procedura mandatowa.
Pytanie:Co ze zdjęciem z fotoradaru?
Odpowiedź:Po zgraniu zdjęć z fotoradaru są one drukowane. Następnie trzeba ustalić dane właściciela samochodu. Jest on wzywany na komisariat właściwy dla miejsca zameldowania, a nie tam gdzie wykonano zdjęcie. Ogląda zdjęcie i może przyznać się do popełnienia wykroczenia (dostaje mandat i punkty karne). Jeśli to nie właściciel prowadził, musi wskazać osobę (to ona dostanie wezwanie), która kierowała pojazdem. Za niewskazanie grozi 500 zł grzywny, ale nie ma punktów karnych. W przypadku straży miejskiej, ta nie wzywa do siebie, ale wysyła listownie wezwanie do wyjaśnienia sprawy. Można się przyznać i przyjąć mandat lub wskazać osobę, która prowadziła pojazd. Jeśli kierowca nie przyjmie mandatu, sprawa kierowana jest do sądu właściwego dla miejsca popełnia wykroczenia. Policja i straż miejska mają 30 dni na wystawienie mandatu, ale nie od chwili wykonania zdjęcia, ale od momentu zgrania go z fotoradaru i wydrukowania. Jeśli funkcjonariusze nie zdążą z procedurą, sprawa trafia do sądu właściwego dla miejsca wykroczenia. Jeśli wina kierowcy zostanie stwierdzona, nie dostanie on mandatu karnego, ale grzywnę, najczęściej w takiej wysokości, w jakiej byłby mandat. Dostanie też punkty karne, zawieszone na czas wyjaśnienia sprawy. Przepisy wymagają, aby na fotografii była widoczna rejestracja pojazdu. To wystarczy do zidentyfikowanie właściciela pojazdu. Nie mówią nic o twarzy kierowcy. Jeśli jednak jest widoczna na zdjęciu, trudniej jest mu "uciec" od odpowiedzialności poprzez wskazanie innej osoby, jako sprawcy złamania przepisów, np. przekroczenia dozwolonej prędkości. Większość fotoradarów rejestruje auta z przodu. Urządzenia potrafią wykonywać zdjęcia także z tyłu. Opcja fotografowania pojazdów oddalających się jest przydatna szczególnie w przypadku motocyklistów (mają rejestrację tylko z tyłu). Najnowsze fotoradary potrafią jednocześnie wykonywać zdjęcia pojazdów zbliżających się i oddalających. W dzień fotoradar zwykle nie błyska. Natomiast w nocy prawie zawsze uruchamia się lampa błyskowa (chyba, że miejsce pomiaru jest dobrze doświetlone). Często na lampie stosuje się czerwony filtr, dzięki czemu mniej oślepia kierowców. Z kolei fotoimitatory błyskają zawsze, co ma działać prewencyjnie (mierzą prędkość, ale nie zapisują zdjęć).
Odpowiedzi udzielił: Sebastian Sułowski, “Motor”
Komentuj →
Pytanie: Pracownik zatrudniony przez firmę na czas nieokreślony otrzymał od pracodawcy samochód służbowy. Na skutek częściowej zmiany zakresu obowiązków samochód ten nie jest już mu potrzebny. Czy pracownik może kwestionować decyzje pracodawcy, żądającego zwrotu samochody służbowego? - pyta redakcję “Auta Firmowego” Pani Katarzyna ze Szczecina.
Odpowiedź: Samochód służbowy stanowi mienie pracodawcy. Jeżeli mienie to zostało pracownikowi prawidłowo powierzone (np. protokołem zdawczo-odbiorczym), to pracodawca ma prawo żądać od pracownika niezwłocznego zwrotu powierzonego mu pojazdu. W opisanym przypadku żądanie to jest w pełni uzasadnione ustaniem konieczności używania pojazdu służbowego, w związku ze zmianą zakresu obowiązków pracownika. Ponadto, pracownik będzie zobowiązany do pokrycia ewentualnych szkód powstałych w samochodzie. A jeżeli chciałby się uwolnić od tej odpowiedzialności, to musi sam udowodnić, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych. Odmienna sytuacja będzie miała miejsce, gdy przekazanie samochodu nastąpiło bez zachowania wymogów formalności przewidzianych dla prawidłowego powierzenia mienia pracownikowi. W takim przypadku podstaw prawnych żądania zwrotu pojazdu należy szukać w przepisach kodeksu cywilnego. W związku z tym, że de facto pracownik otrzymuje samochód służbowy od bezpłatnego używania, znają tutaj zastosowanie odpowiednie przepisy o użyczeniu. Zgodnie z kodeksem cywilnym, jeżeli samochód został użyczony na czas nieoznaczony (gdy np. pracownik świadczy pracę na podstawie umowy bezterminowej), wówczas zwrot samochodu mógłby nastąpić dopiero z chwilą rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę. Jednakże w rozpatrywanych przez nas okolicznościach pracodawca nie został pozbawiony możliwości żądania wcześniejszego zwrotu samochodu. Zgodnie bowiem z kolejnym przepisem kodeksu cywilnego dotyczącym użyczenia, jeżeli rzecz stała się potrzebna użyczającemu (w tym wypadku pracodawcy) z powodów nieprzewidzianych w chwili zawarcia umowy, użyczający może żądać zwrotu rzeczy, nawet jeżeli umowa była zawarta na czas nieoznaczony.
Odpowiedzi udzielił: Paweł Cofta, radca prawny, specjalista w tematyce prawa cywilnego, prawa pracy oraz prawa gospodarczego
Komentuj →
Pytanie: Czy przegroda stała w samochodzie ciężarowym typu Peugeot 206 może być wykonana np. ze sklejki? Czy policja przy kontroli może uznać taką drewnianą kratkę za niewłaściwą? Pyta Dawid z Krakowa, odpowiada.
Odpowiedź: Przegroda w samochodzie ciężarowym wykonanym na bazie samochodu osobowego nie może być wykonana ze sklejki lub innego materiału drewnopochodnego. Przegroda musi być wykonana w specjalistycznym warsztacie i z materiału posiadającego atest. W przeciwnym razie pojazd nie zostanie zarejestrowany jako samochód ciężarowy.
Odpowiedzi udzielił: Piotr Grygier, prawnik
Komentuj →
Pytanie: Mam pytanie. Co z VAT-em w Szkołach Nauki Jazdy? Podobno od stycznia trzeba będzie nliczać ten podatek do ceny kursu. Pozdrawiam Czytelniczka PRAWA DROGOWEGO @ NEWS
Odpowiedź: Witam. Mając na uwadze projekt nowelizacji ustawy z dnia. 2 lipca 2009 r. zakładający objęcie szkół nauki jazdy 22% podatkiem VAT, Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców podejmowała różnorodne działania mające na celu zmianę stanowiska rządu w tej sprawie. I tak, w wystąpieniu do Ministra Finansów oraz przewodniczącego Komisji Sejmowej d/s finansów uzasadnialiśmy, że wprowadzenie podatku VAT spowoduje naruszenie zasady równej konkurencji, a co za tym idzie ograniczy dostęp do uzyskania uprawnień kierowcy. Podkreślaliśmy, iż szkolenie kandydatów na kierowców to usługa edukacyjna i z tego tytułu nie powinna być objęta planowanym podatkiem. Ze względu na wagę sprawy pisma były kierowane z PIG OSK, PFSSK oraz stowarzyszeń regionalnych. Ponieważ w minionych tygodniach często gościliśmy w Sejmie związku z pracami nad projektem ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie innych ustaw, rozmawialiśmy o tym problemie przy każdej okazji. Jako prezes Federacji i prowadzący ośrodek szkolenia kierowców jestem dobrej myśli i sądzę, że w najbliższych miesiącach stawka podatku VAT nie zmieni się.
Pozdrawiam Krzysztof Szymański
Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Szymański, prezes PFSSK
Komentuj →
Ministerstwo Finansów szykuje zmiany w ustawie o podatku od towarów i usług niezmiernie istotne dla ośrodków szkolenia kandydatów na kierowców. Dotychczas działalność edukacyjna, którą prowadziły takie szkoły, była zwolniona z tego podatku. Wraz z nowelizacją ustawy o podatku od towarów i usług resort chce je wykreślić z katalogu zwolnień. Szkoły nauki jazdy mają bowiem być traktowane nie jako firmy edukacyjne, ale jako jednostki prowadzące działalność komercyjną. Zmiana ma dostosować krajowe prawo do rozwiązań unijnych. - Projekt nowelizacji zakłada, że usługi edukacyjne nadal pozostaną zwolnione z podatku VAT. Jednak według nomenklatury unijnej działalność szkół jazdy nie mieści się w katalogu usług edukacyjnych - tłumaczy Magdalena Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. Projekt jest już po uzgodnieniach międzyresortowych. Zmiany miały obowiązywać od 1 stycznia 2010 roku, termin może być przesunięty na luty czy marzec 2010 r. Właściciele szkół przewidują wzrost cen kursów. Jednocześnie szkoły nauki jazdy będą płatnikami podatku VAT, co da im pewne korzyści. "Będziemy mogli odliczać VAT od zakupu samochodów czy paliwa" - mówi wiceprezes Polskiego Związki Motorowego Józef Grela. Stracą natomiast kursanci, bo to z ich kieszeni szkoły jazdy wezmą pieniądze na zapłacenie 22 procentowego VAT-u. Cena kursu wzrośnie - do kursu podstawowego, którego cena wynosi od 1000 do 1400 złotych doliczyć będzie trzeba około 220 do 300 złotych. Na razie jednak nie wiadomo kiedy i o ile. Właściciele szkół czekają bowiem na decyzję Ministerstwa Finansów.
Komentuj →
Rząd zaostrza kary dla kierowców parkujących bezprawnie na miejscach dla niepełnosprawnych. Oprócz tego, że grozić im będzie wysoki mandat, to ich auta będą odholowywane na policyjny parking. Nowe przepisy przygotował resort spraw wewnętrznych i administracji. Obecnie za parkowanie na kopercie bez odpowiednich uprawnień grozi mandat w wysokości 500 zł. - Co prawda to już wystrasza kierowców, ale i tak potrzebne są kolejne sankcje. Jestem za jak najbardziej surowymi karami w tej sprawie - mówi w rozmowie z “Gazetą.pl” Marek Konkolewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Głównej Policji. Podobnie decyzję o nowelizacji przepisów prawa ruchu drogowego tłumaczy resort MSWiA. - To konsekwencja polityki zmierzającej do zaostrzenia kar dla osób zajmujących miejsca przeznaczone dla niepełnosprawnych - czytamy w uzasadnieniu gotowego już projektu ustawy. Gdy w życie wejdą nowe przepisy policjanci nie zostawią już mandatu za wycieraczką samochodu bezprawnie zaparkowanego na kopercie. Nie będą blokować mu także kół. Zgodnie z nową propozycją MSWiA takie auto, funkcjonariusze odholują natychmiast na policyjny parking. Co więcej - będą oni mieli prawo to zrobić zarówno na drodze publicznej, jak i tej wewnętrznej, czyli np. na osiedlach czy przy hipermarketach. Oczywistym jest, że kierowca zapłaci nie tylko mandat, ale i dodatkowo poniesie koszty holowania oraz postoju na policyjnym parkingu. Policja takie auto będzie mogła przetrzymywać najwyżej trzy miesiące (obecnie jest to aż pół roku). Po upływie tego czasu, jeśli pojazd nie zostanie odebrany, przepadnie na rzecz państwa. - Odholowywanie pojazdu z kopert to doskonały pomysł. Czymś najgorszym było blokowanie kół źle zaparkowanym samochodom, bo tylko to wydłużało czas jego postoju na miejscu dla niepełnosprawnych - zauważa Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji.
Komentuj →
W związku ze zmianą przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym zaistniała konieczność dokonania aktualizacji banku pytań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie dla kandydatów na kierowców w zakresie prawa jazdy kategorii B, C i D. Dlatego też Ministerstwo Infrastruktury przygotowało aneks do banku pytań egzaminacyjnych. Z obecnie obowiązującego banku pytań egzaminacyjnych usunięto nieaktualne pytania o numerach Z027, Z069, Z070, Z438, C039, C054, D191, D076 oraz wprowadzono nowe pytania o numerach Z521, Z522, Z523, Z524, Z525, C245, D242 i D243. W związku z powyższym od dnia 1 stycznia 2010 r. egzaminy będą odbywały się w oparciu o uaktualniony bank pytań egzaminacyjnych (także w wersji niemieckiej i angielskiej).
Komentuj →
W życie wchodzi rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 grudnia 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie umundurowania, legitymacji, dystynkcji i znaków identyfikacyjnych strażników gminnych (miejskich).
Komentuj →
Część pojazdów Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jeździ z sygnalizacją świetlną na dachu. Pozostaje jednak część, która jadąc nawet do akcji z ratownikami nie ma prawa korzystania z tego przywileju. Stoją w korkach. Piotr Van der Coghen, poseł Platformy Obywatelskiej i były szef Grupy Jurajskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, mówi, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym precyzuje, które auta jako uprzywilejowane mogą używać kogutów. Na liście są m.in. pojazdy pogotowia ratunkowego, więc według MSWiA samochody używane do akcji m.in. przez GOPR, WOPR czy ratowników górniczych są takimi pojazdami. Ministerstwo uznało, że przepis był przez lata błędnie interpretowany. Samochody ratowników górskich czy woprowców mogą używać kogutów tylko wtedy, gdy otrzymają indywidualne i specjalne zezwolenie MSWiA. Ostatecznie, po wielu dyskusjach, stanęło na tym, że zezwolenia otrzymają wszystkie land rovery defender 110, używane przez goprowców do transportu poszkodowanych. Przecież tu chodzi o ludzkie życie, a nie o to, że komuś nie chce się stać w korkach - mówi Van der Coghen.
Komentuj →
Nadal nie ma jednoznacznych rozstrzygnięć, ile godzin szofer może spędzić za kółkiem, a ile powinien mieć przerw czy odpoczynków. Pakiet antykryzysowy jeszcze bardziej wydłużył listę pytań bez odpowiedzi – konkluduje “Rzeczpospolita”.

(Fot.: PD@N 324-7rz)
Dziennik analizuje problemy interpretacyjne w tym zakresie. Niestety, w przepisach ustawy o czasie pracy kierowców nie ma żadnych regulacji kolizyjnych, które pomogłyby w rozstrzygnięciu problemu. Czy w takim wypadku może prowadzić dziewięć czy dziesięć godzin? Co ma tutaj decydujące znaczenie: długość czasu, przez który prowadzi pojazd na poszczególnych trasach, liczba tras czy jeszcze inne elementy? A może w takim wypadku należy przyjąć, że zawsze powinien przestrzegać przepisów bardziej rygorystycznych, gdyż regulacje dotyczące czasu pracy mają charakter ochronny? W związku z brakiem odpowiedzi na te pytania w przepisach można się spodziewać, że stanowiska poszczególnych inspektorów kontrolujących to zagadnienie będą się różniły, co powoduje znaczne ryzyko dla takich przewoźników. Odpowiedzi na te i wiele innych pytań w “Rzeczpospolitej”. O odpowiedzi na większość z nich redakcja zwróciła się do Państwowej Inspekcji Pracy i Ministerstwa Infrastruktury. Opinie urzędów będą opublikowane po ich otrzymaniu.
Komentuj →
W związku ze świętami Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku obowiązuje zakaz ruchu na drogach pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton z wyłączeniem autobusów:
w dniach 25 i 26 grudnia 2009 r. w godz. 8.00 - 22.00;
w dniu 1 stycznia 2010 r. w godz. 8.00 - 22.00.
Niestosowanie się do tego zakazu stanowi naruszenie art. 92 ust. 1 pkt 5 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o transporcie drogowym. Grozi za to kara pieniężna w wysokości 1000 zł.
Komentuj →
Ministerstwo Infrastruktury:
Posiedzenie Rady Unii Europejskiej ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii
W dniach 17-18 grudnia br. w Brukseli odbyło się posiedzenie Rady ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii. Pierwszego dnia w obradach poświęconych zagadnieniom transportowym uczestniczył Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk. W porządku obrad posiedzenia uzgodniono stanowisko Rady na temat praw pasażerów w transporcie autobusowym i autokarowym oraz w sprawie ustanowienia struktur zarządzania europejskimi programami radionawigacyjnymi. Ministrowie przyjęli również wspólne stanowisko w sprawie formalności sprawozdawczych dla statków wchodzących do lub wychodzących z portów państw członkowskich Wspólnoty. Wbrew zamierzeniom Rada UE nie zdołała przyjąć Konkluzji Rady w sprawie przyszłości transportu w Unii Europejskiej. Na spotkaniu zostały jedynie przyjęte konkluzje Prezydencji szwedzkiej. Strona szwedzka poinformowała o uzgodnieniu z Parlamentem Europejskim treści dyrektywy ustanawiającej ramy wdrażania inteligentnych systemów transportowych w dziedzinie transportu drogowego oraz ich interfejsów z innymi rodzajami transportu. Ponadto uczestnicy posiedzenia Rady UE ds. TTE podpisali:
• Umowę o transporcie lotniczym pomiędzy Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi z jednej strony a Kanadą.
• Umowę o transporcie lotniczym między Stanami Zjednoczonymi Ameryki z jednej strony, Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi z drugiej strony, a także rozszerzyli ww. umowę o Islandię i Norwegię.
Przed posiedzeniem Rady odbyło się spotkanie ministrów grupy V4. Ministrowie omówili przyszłe działania w zakresie rewizji wspólnotowych wytycznych sieci TEN-T przewidzianej na rok 2010.
Przedmiotem dyskusji roboczej Ministrów podczas lunchu był temat tzw. zielonych korytarzy transportowych (green corridors).
Minister C. Grabarczyk spotkał się również z Ministrem Transportu, Budownictwa i Rozwoju Miast Republiki Federalnej Niemiec Peterem Ramsauerem. Rozmowa dotyczyła następujących zagadnień:
• Wymiana informacji na temat priorytetów polityki transportowej Niemiec i Polski,
• Współpraca dwustronna w zakresie transportu,
• Wymiana poglądów w kwestiach europejskiej polityki transportowej.
W drugim dniu obrad poświęconym telekomunikacji udział wzięła Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Magdalena Gaj. Podczas obrad ministrowie przyjęli konkluzje Rady w sprawie “Strategii i-2010 w przyszłości” oraz “Przekształcenia dywidendy cyfrowej w korzyści społeczne i wzrost gospodarczy”.
Uczestnicy spotkania przyjęli również rezolucję Rady w sprawie wspólnego europejskiego podejścia do bezpieczeństwa sieci i informacji. Ponadto podczas posiedzenia delegacja hiszpańska przedstawiła Program prac Prezydencji Hiszpanii w okresie 01.01 – 30.06.2010 r. Przedmiotem dyskusji roboczej Ministrów w trakcie lunchu był temat sieci nowej generacji (Next Generation Networks).
Od 1 stycznia 2010 r. amerykańska policja w Illinois, Oregonie i New Hampshire będzie karać mandatami kierowców, którzy prowadząc samochód wysyłają wiadomości tekstowe z telefonów komórkowych. W ten sposób liczba stanów Ameryki Północnej, w których prawo zabrania pisania sms-ów podczas jazdy autem, wzrośnie do 19. Z danych zbieranych przez AAA (American Automobile Association; istniejące od 1902 r. i skupiające obecnie ok. 50 mln członków stowarzyszenie automobilistów; największa tego typu organizacja na świecie), codziennie na drogach USA dochodzi do 8000 kolizji i wypadków, spowodowanych odwróceniem uwagi kierowcy, m.in. wskutek rozmowy przez telefon lub wstukiwania tekstu sms-a.
Komentuj →
W ustawie - Prawo o ruchu drogowym projektowane są szczegółowe zmiany dotyczące pojazdów nienormatywnych. Ustawodawca wprowadza następującą definicję pojazdu nienormatywnego:
“35a) pojazd nienormatywny - pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy;
35b) zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego - decyzja administracyjna wydana przez właściwy organ, uprawniająca do ruchu po drogach publicznych;".
Określone zostały także rodzaje zezwoleń na przejazd pojazdu nienormatywnego, kompetencje organów uprawnionych do ich wydawania oraz pojazdy zwolnione z obowiązku posiadania zezwolenia.
Ustawa wejdzie w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Projekt przewiduje zmiany w następujących ustawach: Prawo o ruchu drogowym; o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz o drogach publicznych.
Komentuj →
Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 16 grudnia 2009 r. Dostępne są:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe
wg stanu prwnego na 16.12.2009 r. | ||
|
Projekty aktów prawnych | ||
|
Projekt |
Ustawy |
o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw |
|
Projekt |
Rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach |
|
Projekt |
Rozporządzenia |
zmieniające rozporządzenie w sprawie kontroli ruchu drogowego |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) | ||
|
Ustawa |
o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw | |
|
Rozporządzenie |
w sprawie opłaty ewidencyjnej | |
|
|
| |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) | ||
|
Ustawa |
Kodeks karny | |
|
Ustawa |
Kodeks postępowania administracyjnego | |
|
Rozporządzenie |
w sprawie opłaty ewidencyjnej | |
|
Rozporządzenie |
w sprawie kontroli ruchu drogowego | |
|
Rozporządzenie |
w sprawie wykroczeń, za które funkcjonariusze Straży Granicznej są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego | |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany | ||
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 0-502-659-431
Komentuj →
Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach. Nowela zmienia zakres okresowych ograniczeń ruchu pojazdów. Nie dotyczą one: w § 3 w ust. 1 pkt 5 otrzymuje brzmienie: ,,5) pojazdów powracających z zagranicy w celu zakończenia przewozu drogowego lub do odbiorcy przewożonego ładunku, mających siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pod warunkiem posiadania przez kierowcę ważnej miesięcznej lub rocznej karty opłaty za przejazd po drogach krajowych;".
Komentuj →
Jest gotowy akt oskarżenia przeciwko 44-letniemu Sławomirowi O., kierowcy autokaru, który pod koniec września br. koło Przemyśla przewrócił się z 46 pielgrzymami. Na ostrym zakręcie autokar wypadł z jezdni i przewrócił się. Do szpitali trafiło 46 osób. 28 pielgrzymów miało połamane ręce, żebra i urazy głowy. Po kilku dniach opuścili szpitale. - Śledztwo zostało zakończone, akt oskarżenia trafi do sądu - powiedział "Gazecie" Jacek Staszczak, zastępca prokuratora rejonowego w Przemyślu. Z ustaleń śledczych wynika, że autokar jechał z prędkością 69 km na godz., a ograniczenie na tym odcinku wynosiło 40 km na godz. - W autokarze nie były sprawne również hamulce, nie przygotowano ich do jazdy w terenach górskich - dodł Staszczak. Kierowca przyznał się do winy. Prokuratura oskarżyła go o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do pięciu lat więzienia.
Komentuj →
W życie wchodzi ustawa z dnia 23 października 2009 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Akt reguluje zasady podatku dochodowego od osób fizycznych i osób prawnych, obowiązujące od 15 grudnia 2009 r.
Komentuj →
"Sprzedam punkty karne, 200 zł za punkt, kontakt na gg" , "Kupię 20 punktów karnych, cena do negocjacji, pilne, gg" - w internecie wciąż pojawiają się ogłoszenia takiej treści. Choć nielegalny handel kwitnie w najlepsze, policja uspokaja: - Nasze fotoradary są tak dokładne, że o żadnej zamianie winowajcy nie może być mowy. Jak to działa? - opisuje białostocka “Gazeta Wyborcza”. Fotoradar robi zdjęcie. Kierowca z zagrożonym limitem punktów karnych znajduje chętnego, ten zeznaje, że prowadził samochód. Zainteresowany dostaje pieniądze na mandat oraz ekstra kasę za każdy punkt. Na policji oświadcza, iż był sfotografowanym kierowcą. To kosztuje 150 zł za punkt. Nasze urządzenia są precyzyjne i dają możliwość stuprocentowego zidentyfikowania kierowcy - twierdzi podinspektor Andrzej Baranowski, rzecznik prasowy podlaskiej policji. - Nie ma najmniejszej obawy, że ktoś za kogoś zapłaci mandat i weźmie na siebie punkty karne. Zresztą uczestnicząc w takiej transakcji, bardzo łatwo ze sprawcy wykroczenia stać się przestępcą.
Komentuj →
Katowicka Straż Miejska wprowadza tak zwane mandaty zaoczne, które nie będą już unieruchamiać samochodów. Nie będzie żółtych mechanizmów, zakładanych na koła. Teraz, jeśli źle zaparkujemy, na szybie znajdziemy naklejkę z informacją o mandacie. Z naklejką w ciągu tygodnia trzeba się będzie zgłosić do Straży Miejskiej - informuje katowicka “Gazeta Wyborcza”. Coraz więcej ludzi parkuje w miejscach niedozwolonych i blokady nie są już w stanie tego problemu rozwiązać. - Gdyby nie było nad tym kontroli to w ciągu jednego dnia całe miasto byłoby w stanie się zakorkować - informował Krzysztof Król, rzecznik katowickiej Straży Miejskiej. - Przed mandatem nie będzie szans ucieczki - powiedział rzecznik. - Samochody źle zaparkowane będą fotografowane i jeśli ktoś nie zapłaci mandatu w ciągu siedmiu dni, wówczas sprawa trafi do sądu.
Komentuj →
Obowiązuje rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 grudnia 2009 r. w sprawie opłaty ewidencyjnej. Określa ono wysokość opłaty ewidencyjnej oraz sposób jej wnoszenia; tryb i zasady pobierania, ewidencjonowania, przekazywania i rozliczania opłaty; organy i podmioty zobowiązane do jej pobierania oraz nowy wzór miesięcznego sprawozdania z pobranych i przekazanych oplat ewidencyjnych (sprawozdanie z opłat ewidencyjnych pobieranych i przekazanych lub uiszczonych na rachunek Funduszu – Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie opłaty ewidencyjnej traci moc z dniem wejścia w życie nowego rozporządzenia tj. z dniem 13 grudnia 2009 r.
Komentuj →
Komunikat Ministra Infrastruktury w sprawie rozporządzenia WE dotyczącego usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego
Informuje się, że w dniu 3 grudnia 2009 r. wchodzi w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1370/2007 1370/2007 z dnia 23 października 2007 r. dotyczące usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego oraz uchylające rozporządzenia Rady (EWG) nr 1191/69 i (EWG) nr 1107/70 (Dz. Urz. UE L 315 z 03.12.2007, str. 1), zwane dalej “rozporządzeniem (WE) nr 1370/2007 1370/2007”.
Celem rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 1370/2007 jest określenie, w jaki sposób właściwe organy mogą podejmować działania w zakresie pasażerskiego transportu publicznego w celu zapewnienia świadczenia usług przewozowych o charakterze użyteczności publicznej. Ponadto, rozporządzenie (WE) nr 370/2007 1370/2007 określa warunki, na podstawie których właściwe organy rekompensują podmiotom wykonującym ww. przewozy poniesione koszty lub przyznają prawa wyłączne w zamian za ich realizację. Rozporządzenie (WE) nr 1370/2007 1370/2007 w art. 8 ust. 2 wskazuje, że zamówienia prowadzące do zawarcia umów o świadczenie usług publicznych w zakresie transportu kolejowego i drogowego powinny być udzielane zgodnie z art. 5 rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 1370/2007 od dnia 3 grudnia 2019 r. Państwa członkowskie w ww. okresie przejściowym podejmują działania mające na celu wprowadzenie na terytorium tych państw, w tym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, regulacji prawa krajowego przewidujących instrumenty, które umożliwią właściwym organom tych państw stosowanie przepisów rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 1370/2007. W związku z powyższym, od dnia 3 grudnia 2009 r. do regularnego przewozu osób w transporcie kolejowym i drogowym będą miały zastosowanie przepisy rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 1370/2007 oraz obecnie obowiązujące przepisy regulujące transport drogowy i kolejowy.
Komentuj →
W ciągu tegorocznego świątecznego weekendu na polskich drogach doszło do 251 wypadków, w których śmierć poniosło 36 osób, a 338 zostało rannych. Bardzo niepokojący jest fakt, że wśród osób które zginęły 16 to piesi. W ciągu tych kilki dni policjanci zatrzymali 951 nietrzeźwych kierujących. Już w czwartek (24.12) w całej Polsce ruszyła akcja pod kryptonimem “Bezpieczny weekend”. Wtedy właśnie przypadał czas największego natężenia ruchu szczególnie przy trasach wylotowych z większych miast. Tysiące policjantów ruchu drogowego czuwało nad bezpieczeństwem podróżujących. Funkcjonariusze sprawdzali stan trzeźwości i prędkość z jaką poruszali się kierowcy, stan techniczny pojazdów i to czy wszyscy w samochodach mają zapięte pasy bezpieczeństwa, a dzieci są przewożone w fotelikach. Jak podkreślali policjanci Biura Ruchu Drogowego KGP święta Bożego Narodzenia to okres, w którym po polskich drogach poruszają się całe rodziny – i to właśnie często całe rodziny są uczestnikami wypadków. Dlatego tak ważne jest podejmowanie działań prewencyjnych, aby zminimalizować ilość zdarzeń drogowych i wyeliminować pijanych kierowców. Akcja “Bezpieczny weekend” potrwała do niedzieli (27.12) i jak zauważyli policjanci w tym czasie zdarzyło się mniej wypadków, było mniej osób zabitych i rannych. Za to zatrzymano więcej niż rok temu kierowców na podwójnym gazie. W ciągu tego przedłużonego weekendu doszło w sumie do 251 wypadków, w których śmierć poniosło 36 osób, a 338 zostało rannych. Z statystyk policjantów ruchu drogowego wynika, że do najczęstszymi przyczynami wypadków była nadmierna prędkość, wyprzedzanie na trzeciego i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. To co również jest bardzo niepokojące to fakt, że z 36 osób, które zginęły w wypadkach 16 to piesi. Być może, gdyby te osoby miały na sobie elementy odblaskowe, tych tragicznych w skutkach zdarzeń można by uniknąć. Niestety nie obyło się także bez pijaków za kierownicą. W sumie funkcjonariusze zatrzymali 951 nietrzeźwych kierujących. Należy pamiętać, że nawet niewielka dawka alkoholu we krwi obniża koncentracje i refleks. Nie ma wytłumaczenia dla osób, które z promilami wsiadają za kierownicę.
Komentuj →
Ministerstwo Infrastruktury:
Sprostowanie do artykułu “Rząd przepłaca za utrzymanie autostrad przez złe umowy”
(“Dziennik Gazeta Prawna” z dnia 22.12.2009 r.)
Wbrew podanym przez Dziennik Gazetę Prawną w artykule informacjom rząd podjął kroki, aby zakończyć dopłaty do systemu autostrad. Przyjęta w 2008 roku ustawa wprowadza od lipca 2011 roku elektroniczny system poboru opłat. Tym samym system tzw. opłat winietowych i związany z nim system wypłat rekompensat dla koncesjonariuszy zostanie zlikwidowany. Informacja taka została przekazana redaktorowi C. Pytlosowi w odpowiedzi na pytania dziennikarza w dniu 21 grudnia 2009 roku. Nieprawdziwa jest zatem zawarta w artykule informacja jakoby rząd miał dopłacić do systemu w 2012 roku.
Teza zawarta w artykule redaktora Cezarego Pytlosa jakoby “modyfikacja systemu, podjęta przez Cezarego Grabarczyka nie wyszła” wprowadza opinię publiczną w błąd. Rząd już w 2008 r. przeprowadził próbę natychmiastowej likwidacji systemu winietowego. Projekt ustawy zakładający przedmiotową zmianę został skierowany do Sejmu. Jednak na skutek protestów społecznych, głównie przedstawicieli firm transportowych zdecydowano o stopniowym wygaszaniu systemu winietowego. Pierwszym krokiem była likwidacja z dniem 24 grudnia 2008 r. winiet dla samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej pomiędzy 3,5 a 12 ton. Obowiązek uiszczania opłat za przejazd (winiet) pozostał jedynie w stosunku do samochodów ciężarowych o dmc powyżej 12 ton. Zgodnie z założeniem system ten będzie funkcjonował do dnia 1 lipca 2011 r., czyli do chwili wprowadzenia opłat elektronicznych.
Ponadto w artykule zawarto nieprawdziwą tezę, jakoby Ministerstwo Infrastruktury poprzez planowaną podwyżkę opłat za winiety zamierza “zmniejszyć straty”. Obecnie przygotowane przez resort zmiany w tym zakresie dotyczą jedynie winiet dobowych i są to działania związane wyłącznie z obowiązkiem wynikającym z dyrektywy w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe, zgodnie z którą stawka opłaty dobowej wynosi 11 euro. Zmiana wynika z konieczności przeliczenia tej stawki według oficjalnego kursu EUR ogłoszonego dnia 2 października br.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad:
INFORMACJA O WYBRANYCH PRZEPŁYWACH FINANSOWYCH KRAJOWEGO FUNDUSZU DROGOWEGO W ROKU 2009
W związku z publikacją Dziennika Gazety Prawnej “Rząd przepłaca za utrzymanie autostrad. Winiety zdrożeją” z 22 grudnia 2009 roku, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje, że:
1. Rzeczywiste wypłaty na rzecz spółek eksploatujących autostrady płatne (A1, A2, A4) za okres 11 miesięcy wynoszą 635 286 053,04 PLN. Zawierają one: rekompensaty, płatności za dostępność oraz dofinansowanie gwarantowanego przychodu z opłat. Prognoza wypłat na grudzień tytułem rekompensat oraz dopłaty do gwarantowanego przychodu z opłat nie powinna przekroczyć kwoty 95 mln PLN.
2. Rzeczywiste wpływy w ramach tzw. systemu koncesyjnego za okres 11 miesięcy wynoszą 788 972 852,71 PLN.
W planie finansowym Krajowego Funduszu Drogowego na rok 2009, w pozycji “Płatności na rzecz spółek eksploatujących autostrady płatne” była zarezerwowana kwota 1 498,58 mln PLN. Struktura prognozowanych wydatków przedstawiała się następująco:
a) wypłaty tytułem zwrotu kosztów za zwolnienie z opłat za przejazd autostradą pojazdów ciężarowych, które mają wykupioną kartę opłaty drogowej (winietę) - kwota 604,23 mln PLN
b) płatności za dostępność autostrady - kwota 221,33 mln PLN
c) zdarzenia odszkodowawcze - kwota 665,74 mln PLN
d) pozostałe (gwarantowany przychód z opłat) - kwota 7,28 mln PLN
Rezerwa na zdarzenia odszkodowawcze ustanawiana jest na każdy rok budżetowy. Struktura potencjalnych wypłat uwzględniała zwrot kosztów przygotowania budowy oraz zdarzenia odszkodowawcze.
Umowa z Autostradą Wielkopolską SA na budowę i eksploatację autostrady A2 odcinek Świecko – Nowy Tomyśl warunkuje zwrot poniesionych kosztów na przygotowanie i budowę w przypadku uznania przez Komisję Europejską pomocy publicznej za niezgodną ze wspólnym rynkiem. Decyzja KE miała zapaść do dnia 31.01.2010 r. Zabezpieczenie kwoty dla AWSA w rezerwie na potencjalną wypłatę tytułem zwrotu kosztów umożliwiło AWSA rozpoczęcie prac już w lipcu 2009 roku co znacznie przyspieszy zakończenie inwestycji. W dniu 2 grudnia 2009 roku Komisja Europejska wydała pozytywną decyzję w powyższej sprawie.
Powyższa rezerwa uwzględniała również środki na potencjalną wypłatę dla spółki Autostrada Południe SA tytułem zwrotu kosztów przygotowania budowy autostrady A1 odcinek Stryków - Pyrzowice, zgodnie z zapisami Umowy o budowę i eksploatacje autostrady, zawartej 22.01.2009 r. Przedmiotowa rezerwa zostanie również utworzona na następny i utrzymywana będzie do dnia 22.01.2010 r.
W roku 2009 zrealizowano jedyną wypłatę z tytułu zdarzeń odszkodowawczych na kwotę 71 201 742,48 PLN, pozostała rezerwa na kwotę 594,54 mln PLN zostanie rozwiązana.

(Fot.: PD@N 324-6gddkia)
Komentuj →

(Fot.: PD@N 324-14©jm) ^ Pomysłodawcy i założyciele Grupy IMAGE sp. z o.o.: Witold Wiśniewski (na foto od lewej) od dwudziestu lat prezes zarządu oraz Wojciech Rosiecki, od dwudziestu lat - redaktor naczelny

(Fot.: PD@N 324-15) ^ Zespół pracowników (w tym także byłych) i współpracowników Grupy IMAGE sp. z o.o.


(Fot.: PD@N 324-16/17) ^ A oto pierwsze książki z serii do nauki jazdy
Grupa IMAGE sp. z o.o. - w sądzie rejestrowym została wpisana do ksiąg 18 grudnia 1989 r. Minęło właśnie lat 20 (!). Spółka rozpoczęła swoją działalność wydawniczą od broszur dla przyszłych maturzystów, następnie dla kandydatów na kierowców. Niezwykle popularne okazały się podręczniki kierowcy, których łączny nakład można określać już cyframi milionowymi. Wydawca skupia grono uznanych autorytetów z zakresu prawa o ruchu drogowym, którzy swoją wiedzą służą jako autorzy oraz konsultanci książek, stanowią gwarancję poziomu merytorycznego wydawnictw. Grupa IMAGE przez lata wypracowała sobie pozycję lidera na rynku książek, testów i wszelkich innych produktów, w które zaopatruje ośrodki szkolenia i egzaminowania w całym kraju.
Jubilat pisze: naszą misją jest wsparcie nowoczesnymi technologiami różnych procesów edukacji komunikacyjnej - wychowania komunikacyjnego, szkolenia kierowców, doskonalenia zawodowego. W naszej ofercie znajdują się podręczniki, poradniki, zeszyty ćwiczeń, programy komputerowe, filmy, zestawy dydaktyczne, plansze, foliogramy, slajdy, druki akcydensowe, wyposażenie ośrodków itd. Wiele z nich to nowości rynkowe, które odniosły sukces w branży szkoleniowej, motoryzacyjnej. Nasze logo jest znakiem jakości naszych produktów. Produkty z naszym znakiem wyróżniają się wysokim poziomem merytorycznym i edytorskim. Są zawsze aktualne, kompletne oraz nowoczesne pod względem metodycznym. Nasze produkty dostępne są w sieci sprzedaży na terenie całego kraju. Mamy przyjemność współpracować z wybitnymi autorami oraz najwyższej klasy ekspertami i recenzentami. Stosujemy się do współczesnych norm jakościowych, w tym ekologicznych. Nasze produkty spełniają krajowe i europejskie normy bezpieczeństwa.”
Komentuj →
“Gazeta pl Wiadomości” stawia takie pytanie. My pytamy Czytelników tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS, właśnie oni są tu stroną zainteresowaną. Pamiętamy wyrok sądu w sprawie wypadku drogowego do jakiego doszło z udziałem pojazdu szkoleniowego, w którym zginęły dwie osoby, natomiast zarówno kursantka jak i instruktor zostali skazani. Wówczas pojazd poruszał się także w trudnych warunkach atmosferycznych, nadto tam brakowało opon zimowych. “Gazeta Wyborcza” argumentuje, iż w warunkach, gdy Polska stanęła w gigantycznych korkach z powodu opadów śniegu, pługi i piaskarki nie nadążały z pracą, kierowcy wściekają się na kursantów prawa jazdy. Narzekają, że pogarszają i tak trudną sytuację. Natomiast według instruktorów nauki jazdy kursanci mają szczęście, że mogą poćwiczyć w trudnych warunkach. - Kursant musi jeździć w każdych warunkach, bo też za to płaci – powiedział “Rzeczpospolitej” Jakub Wawrzyniak prowadzący w Przemyślu szkołę nauki jazdy. Nie zgadza się z nim Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury. – Ekstremalne warunki na drogach zdarzają się dwa, trzy razy do roku. Naprawdę ktoś, kto nie potrafi, nie powinien wówczas wyjeżdżać na ulice – powiedział dziennikowi i przypomina, że nawet doświadczeni kierowcy, którzy nie czują się pewnie, zostawiają auta na parkingu. Zdaniem Bogdanowicza rozwiązaniem problemu może być też coroczna kontrola ośrodków szkolenia, szczelny nadzór nad działalnością oraz rzetelność przedsiębiorców uczących jeździć i prowadzących stacje kontroli pojazdów wypuszczających “L-ki” na ulice.
Równie ważną sprawą obok możliwości ćwiczeń techniki jazdy jest bezpieczeństwo kursanta i stan techniczny pojazdów szkoleniowych. - Nie ma takich przepisów, które nakazały by kontrole - mówi Jacek Gałan z miejskiego biura działalności gospodarczej i zezwoleń - stan techniczny pojazdów może kontrolować policja. Ale policjanci skarżą się, że prawo wiąże im ręce, bo nie pozwala na przykład kontrolować czy opony w samochodzie zostały zmienione na zimowe. Ministerstwo Infrastruktury w projekcie ustawy o kierujących pojazdami przewiduje coroczne kontrole ośrodków szkolenia kierowców, zabieg ten ma poprawić bezpieczeństwo kursantów i instruktorów.
Pytamy: Czy L-ki powinny jeździć w taką zimę?
Komentuj →
Temperatura za oknem grubo poniżej zera, a do pracy trzeba rano jakoś dojechać. Tylko jak, skoro silnik nie kręci? A gdy już zaskoczy, to co jeszcze zrobić? Radzą: płocka drogówka i fachowcy z warsztatu samochodowego. - Od kiedy zaatakowała zima, odnotowaliśmy ok.Zanim wsiądziemy i wyruszymy w drogę, należy pamiętać o... podpowiada komisarz Zbigniew Kopczyński, zastępca naczelnika ruchu drogowego KMP Płocki:
- odśnieżanie: - Auto przed drogą powinno być bardzo starannie omiecione ze śniegu, a z szyb trzeba zeskrobać lód. Nie wystarczy mała dziurka w zimnej bieli, zalegającej przednią szybę, na wysokości oczu prowadzącego. Dobrej obserwacji nie zapewniają także oblodzone lusterka. Bezwzględnie trzeba usunąć śniegową czapę z dachu samochodu, bo w każdej chwili może osunąć się na szybę i "oślepić" kierowcę.
- spryskiwacze: - Z naszych doświadczeń wynika, że wiele osób zapomniało zmienić płyn w spryskiwaczach z letniego na zimowy. W efekcie albo w ogóle nie mogą przetrzeć szyb, bo zamarznięty płyn "nie psika", albo na szybach pojawiają się szybko zamarzające smugi, które utrudniają widoczność.
-- opony: - Zdecydowana większość kierowców ma już opony zimowe, które znacznie poprawiają komfort i bezpieczeństwo jazdy. Dla tych, którzy z uporem twierdzą, że nie ma żadnej różnicy, czy jeździ się na letnich, czy na zimowych - proponuję prosty test porównawczy: wyjść na długi spacer po śniegu w trampkach. Różnica w ogumieniu jest taka sama.
- pasy: - O ich zapinaniu trzeba bezwzględnie pamiętać! Śliskie nawierzchnie mogą łatwo prowokować sytuacje, kiedy gwałtownie hamujemy. Łatwiej może dojść do stłuczki, a wtedy często natychmiast otwiera się poduszka powietrzna. Zapięte pasy bezpieczeństwa przytrzymają kierowcę w takiej pozycji, że poduszka nie zrobi mu krzywdy.
- światła: - Choć jest obowiązek jeżdżenia z włączonymi światłami przez całą dobę, wielu kierujących albo sobie lekceważy ten obowiązek, albo kompletnie o nim zapomina. Włączajmy światła, zanim jeszcze ruszymy. Zadbajmy też zawczasu o ich prawidłowe ustawienie.
- zamarznięty zamek w drzwiach: - Najlepsze są sprawdzone domowe środki, czyli zapalniczka lub świeczka. Żeby nikomu nie przyszło do głowy polewać zamka gorącą wodą, bo... zamarznie.
- układ elektryczny: - Nie wybacza zaniedbań zimą. Zarówno akumulator, alternator, jak i rozrusznik, potrzebują przeglądu przed nastaniem mrozów. - Przy silnikach Diesla koniecznie trzeba sprawdzić świece żarowe. Polecane jest stosowanie dodatków uszlachetniających. Jest też stary sprawdzony sposób: na 70 litrów ropy najlepiej wlać 5 l benzyny. Niektórzy stosują denaturat.
- akumulator: Można go pobudzić włączając na chwilę światła postojowe. Wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu, wcisnąć sprzęgło, by zmniejszyć opory przy rozruchu, kręcić rozrusznikiem seriami po kilka sekund. Nie próbować odpalać samochodu na siłę.
- rozrusznik: - Kiedy kręci, a silnik nie zapala, wtedy najlepiej wtoczyć samochód do ciepłego garażu. To najlepsze wyjście. Zawsze też można zadzwonić po kogoś z "przewodami".
Komentuj →
Zaledwie co setny kierowca wie, że silniki większości samochodów potrzebują tylko 4-5 sekund aby się rozgrzać. Aż 74% osób twierdzi, że na rozgrzanie silnika samochodu zimą potrzeba powyżej 2 minut.* Zimowe mrozy skłaniają kierowców do długiego rozgrzewania samochodów. Panuje błędna opinia, że w takich warunkach, zanim samochód ruszy, jego silnik powinien pracować co najmniej 2 minuty. Tymczasem większości aut wystarczy jedynie kilka sekund, aby temperatura płynu chłodniczego podniosła się do poziomu umożliwiającego jazdę. Kierowcy włączają silnik, czekając aż się rozgrzeje, a w międzyczasie np. oczyszczają stojące auto ze śniegu. Większość nie wie, że silnik samochodu będącego na biegu jałowym rozgrzewa się znacznie wolniej niż podczas jazdy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Zbyt długie rozgrzewanie silnika na postoju może się ponadto przyczynić do jego nadmiernej eksploatacji - dodaje. Najlepszą metodą na rozpoczęcie podróży samochodem zimą jest odczekanie kilku sekund, a następnie płynne ruszenie. Dzięki takiemu postępowaniu silnik pracujący pod obciążeniem szybciej się nagrzewa. Należy jednak pamiętać, aby unikać wprowadzania pojazdu od razu na zbyt wysokie obroty. Silnik najefektywniej adaptuje się do pracy podczas niskich temperatur, pracując na umiarkowanych obrotach w początkowej fazie jazdy – dodają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
* Badanie na temat jazdy ekologicznej i ekonomicznej przeprowadzone na zlecenie Szkoły Jazdy Renault przez TNS OBOP.
Szkoła Jazdy Renault to pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, defensive driving, czyli ćwiczenie techniki jazdy po mieście, kompletne audyty flot samochodowych, kurs eko-jazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje 50 000 m2 powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości 120 m oraz kręgiem poślizgowym o średnicy 60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej. Szkoła Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.
Komentuj →
Pijany spowodował kolizję i zasnął - Kilka dni temu policjanci zatrzymali mu prawo jazdy za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości. Wczoraj, mając ponad 2 promile alkoholu we krwi wsiadł za kierownicę bmw. Na osiedlowym parkingu spowodował kolizję z fordem focusem i zasnął za kierownicą. Robert O. został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Wczoraj rano dyżurny z piaseczyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji na parkingu osiedlowym przy ul. Urbanistów. Poszkodowany poinformował, że kierujący bmw wykonując manewr cofania uderzył w jego zaparkowane auto. Gdy policjanci dojechali na miejsce zdarzenia, okazało się, że mężczyzna kierujący bmw, po kolizji zasnął za kierownicą. Wszystko wskazywało na to, że jest nietrzeźwy. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Pijany Robert O. nie posiadał prawa jazdy, ponieważ zostało mu zatrzymane kilka dni wcześniej za jazdę w stanie nietrzeźwości. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Kierował koparko-ładowarką po pijaku - 39--letni operator koparko- ładowarki pracującej przy remoncie drogi krajowej nr 12 został zatrzymany przez policjantów. Okazało się, że kierował swoją maszyną po drodze publicznej w stanie nietrzeźwym. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Głogowscy policjanci z wydziału ruchu drogowego zatrzymali 39--letniego mieszkańca gminy Grębocice w trakcie pracy przy remontowanej drodze. Mężczyzna kierował maszyną po drodze publicznej. Badanie wykazało w jego organizmie 2,05 promila alkoholu. Tłumaczył się, że wypił tylko dwa piwa. W trakcie kontroli okazało się także, że mężczyzna nie ma prawa jazdy a jedynie uprawnienia do obsługi koparko- ładowarki. Wyjaśnił, że nigdy nie posiadał prawa jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Po pijanemu karawanem spowodował kolizję - Kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności grozi pracownikowi jednej z jeleniogórskich firm pogrzebowych, który kierował karawanem pod wpływem alkoholu i spowodował kolizję. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w jego organizmie wykazało blisko 2,5 promila. 15 grudnia 2009 roku około godziny 11.48 na rondzie przy ul. Zgorzeleckiej w Jeleniej Górze doszło do kolizji drogowej. 58-letni kierujący karawanem jednej z jeleniogórskich firm pogrzebowych stracił panowanie nad kierowanym pojazdem i wjechał na pas zieleni. Uszkodził stojące tam dwa znaki drogowe. Jak się okazało, kierujący był nietrzeźwy. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało blisko 2,5 promila. Kierowcy za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. Ponadto, kierowca odpowie również za spowodowanie kolizji i uszkodzenie znaków drogowych. Na jak długo mężczyzna straci prawo jazdy zadecyduje sąd. Instruktor na gazie jeździł po Legnicy z "elką" - Ponad trzy promile alkoholu w organizmie miał instruktor nauki jazdy zatrzymany przez policjantów z Legnicy. 44-letni instruktor został zatrzymany do wyrywkowej kontroli w piątek, kiedy prowadził samochód oznakowany "elka", chociaż w środku nie było kursanta. Jechał po mieście wężykiem. Okazało się, że kierowca jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie ma 3,09 promila alkoholu. Policjanci sprawdzają, czy tego dnia prowadził zajęcia z kursantami. Niezależnie od tego za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grożą mu dwa lata więzienia.
Komentuj →
Zbliża się czas wzmożonych wyjazdów, rodzinnych spotkań oraz świątecznych toastów. Osoby, które zamierzają wypić choćby odrobinę alkoholu, a niedługo potem mają w planach jazdę samochodem, powinny pamiętać, że nawet mała dawka nie pozostaje obojętna dla organizmu.
Niebezpieczna nawet mała ilość
Kierowca pod wpływem alkoholu stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie i podróżnych, których przewozi, ale także dla pozostałych uczestników ruchu. Nawet niewielka dawka alkoholu sprawia, że mózg upośledza funkcję wzroku, przez co kierowca nie jest w stanie prawidłowo śledzić obiektów. Alkohol ogranicza też samo pole widzenia – kierowca ma tendencję do patrzenia na wprost, przez co nie dostrzega innych pojazdów i pieszych znajdujących się np. na poboczu. Zaburzeniom ulega także ocena odległości i prędkości. Im większy poziom alkoholu we krwi, tym bardziej kierowca staje się niebezpieczny. Charakterystyczne dla nietrzeźwych kierowców są brawurowe zachowania na granicy ryzyka: przejeżdżanie na czerwonym świetle, znaczne przekraczanie prędkości czy niezapinanie pasów – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Choć w Polsce dozwolony limit alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila, to już przy stężeniu zaledwie 0,1 promila koncentracja kierowcy podczas jazdy ulega obniżeniu. Jednocześnie zmniejsza się jego zdolność do prawidłowej oceny sytuacji na drodze.*Kieliszek wina o pojemności 150 ml zawiera ok. 12% czystego alkoholu i – choć każdy organizm trawi alkohol inaczej – można przyjąć, że jego stężenie po godzinie u osoby ważącej ok. 80 kg będzie wynosić ok. 0,1 promila. Kierowca, który ma w planach jazdę samochodem, nie powinien w ogóle pić alkoholu – przestrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Nawet przy minimalnych dawkach może pojawić się problem z koordynacją wzrokową-ruchową kierowcy, która ma fundamentalny wpływ na bezpieczeństwo jazdy – dodaje.
Nie wierz w mity
Wielu kierowców wierzy w domowe sposoby na błyskawiczne zmniejszenie ilości alkoholu w organizmie. Tymczasem, w zależności od ilości wypitego alkoholu, na jego rozkład w organizmie potrzeba określonego czasu. Kawa może jedynie na krótką chwilę zniwelować senność, ale nie zneutralizuje alkoholu. Na spadek ilości alkoholu nie wpłynie też intensywne wdychanie świeżego powietrza, żucie gumy miętowej czy obfity posiłek.
Uwaga na nietypowe zachowania
W ubiegłym roku nietrzeźwi kierowcy byli sprawcami prawie 10% ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących.** Warto aby kierowcy byli szczególnie wyczuleni na nietypowe zachowania pozostałych. Jeśli widzimy kierowcę, który jadąc przekracza linię jezdni, szeroko pokonuje zakręty, jedzie nierównym tempem czy wjeżdża tam, gdzie jest to niedozwolone, należy maksymalnie zwolnić i uważnie obserwować sytuację. Każdy nieobliczalny manewr nietrzeźwego kierowcy może mieć fatalne skutki także dla tych osób, które jadą prawidłowo – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
Źródła
* National Institutes of Health, Office of science education, USA
** Wypadki drogowe w Polsce w 2008 roku, dane statystyczne policji
Komentuj →
Zbyt szybka jazda to najczęściej popełniane wykroczenie przez stołecznych kierowców. Od początku roku policjanci drogówki wykonali 8 870 zdjęć pojazdów, których kierowcy przekroczyli dopuszczalną. Z raportu komendy stołecznej policji wynika, że do końca listopada na drogach Warszawy doszło do 882 wypadków drogowych. Zginęło w nich 90 osób poniosło śmierć, a 1026 zostało rannych. Na warszawskich ulicach miało miejsce 18 839 kolizji drogowych. Kierowcy pojazdów byli sprawcami 750 wypadków drogowych (85 procent wszystkich wypadków). Do najczęstszych przyczyn wypadków spowodowanych przez kierowców należały: nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych (29 proc.); nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (27 proc.); niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (16 proc.). Głównym narzędziem walki policjantów z piratami jest rejestrowanie ich wykroczeń za pomocą fotoradarów. Od początku roku do końca listopada za pomocą takich urządzeń mundurowi wykonali niemal 9 tysięcy pojazdów, które zbyt szybko jechały. Policjanci w tych sprawach ich m.in. pouczeniami w 90 przypadkach, ukarali mandatami 4517 osoby, wobec 1 100 skierowali wnioski do sądu grodzkiego. Pozostałe zdjęcia są jeszcze obrabiane przez policjantów, lub zostały odrzucone z powodu ich złej jakości. Kierujący nie zdają sobie sprawy, że zdjęcia pokazują nie tylko prędkość pojazdu, ale również nie zapięte pasy bezpieczeństwa czy fakt prowadzenia rozmowy przez telefon komórkowy.
Komentuj →
W Bydgoszczy każdy z policyjnych radiowozów i aut patrolowych straży miejskiej będzie wyposażony w przekaźniki GPS. Dzięki nadajnikom mundurowi szybciej dotrą tam, gdzie potrzebna jest interwencja. Nadajniki GPS pozwolą lepiej zarządzać siłami policji i straży miejskiej w terenie. - Samochody dzięki systemowi nawigacji satelitarnej będą pod ciągłą kontrolą - mówi Andrzej Kaszubowski, pełnomocnik miasta do spraw bezpieczeństwa. Bydgoskie Centrum Zarządzania Kryzysowego dysponuje już elektroniczną mapą, na której wyświetla się miejsce skąd dzwoni dana osoba, szybko też udaje się zlokalizować numer stacjonarny czy też budkę telefoniczną. Montaż GPS pomoże w szybkiej reakcji, ale także stanie się narzędziem do lepszego nadzoru pracy policji i straży miejskiej. - Trasa każdego radiowozu będzie do otworzenia, a postój dłuższy niż kwadrans spowoduje, że w wozie automatycznie zapali się sygnał dźwiękowy. - I pojawią się pytania, czy postój był uzasadniony - mówi Kaszubowski. System zacznie działać w Bydgoszczy wiosną przyszłego roku.
Komentuj →
ZTM żąda od obcokrajowców numerów PESEL, których... nie mają. Z biletów na starych nośnikach możemy korzystać do 31 lipca. Ale po 1 stycznia nie da się ich już kodować. Jednak to tylko teoria – zwraca uwagę “Życie Warszawy”.Czy PESEL to wymóg niezbędny do wyrobienia karty? Czy goście z zagranicy, niezameldowani na pobyt stały lub czasowy, rodziny dyplomatów itp. są skazani na 14-dniowy bilet na okaziciela, który się nie opłaca? Dlaczego rubryki nie są opisane także po angielsku?– Dla pasażerów z obywatelstwem innym niż polskie mamy specjalne formularze, w których zamiast numeru PESEL wpisują datę urodzenia – mówi rzecznik ZTM Andrzej Skwarek.
ZTM zmienia zasady wprowadzania kart. Pomysł był taki, że od 1 stycznia 2010 r. imienne bilety 30- i 90-dniowe pasażerowie kupują tylko na karcie ze zdjęciem. Stare miały obowiązywać najdłużej do 3o czerwca (na karcie można zakodować w ostatni dzień grudnia maksymalnie dwa bilety 90-dniowe). ZTM wydłużył jednak ten okres do 31 lipca. Powód? Od kupna pasażer ma 30 dni na aktywację karty, więc teoretycznie bilet może “wystartować” pod koniec stycznia. W systemie jest jednak luka. Jak ujawniło “Życie Warszawy”, po 1 stycznia pasażer będzie mógł udać się ze starą kartą miejską (bez zdjęcia) do biletomatu i tam bez problemu zakodować bilet 30- albo 90-dniowy. Tej funkcji w biletomacie nie da się bowiem zakodować. Na razie Mennica Polska przygotowuje się do oklejenia biletomatów ostrzeżeniami. ZTM nie potrafi odpowiedzieć, czy pasażer z biletem zakodowanym na starej karcie w biletomacie po 1 stycznia będzie gapowiczem. Według mec. Eryka Kłossowskiego, w takiej sytuacji można odmówić przyjęcia kary od kontrolera.
Komentuj →
W Rzeszowie potrącone zostały dwie 19-letnie uczennice pobliskiej szkoły. Dziewczyny trafiły do szpitala. Sprawcą okazał się 20-letni kierowca osobowej mazdy, który samochód prowadził bez wymaganych uprawnień. Z jego wyjaśnień wynikało, że właśnie w tym dniu miał zdawać egzamin na prawo jazdy.
Komentuj →
Wzorem lat ubiegłych, kierowcy, którzy w ciągu roku uzbierali ponad 15 punktów karnych, mogą spodziewać się świątecznej kartki od zachodniopomorskiej drogówki i Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie. W tym roku życzenia rozesłano do 400 osób wybranych losowo z bazy komputerowej.
W ramach działań promujących bezpieczeństwo w ruchu drogowym funkcjonariusze KWP Szczecin wysłali kartki świąteczne do 400 zachodniopomorskich kierowców, którzy na swoim koncie mają więcej niż 15 punktów karnych.Akcja ta ma na celu uświadomienie kierującym, że popełnione przez nich wykroczenia drogowe takie jak: jazda z nadmierną prędkością, nieprawidłowe zachowanie się wobec pieszych czy wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym, bardzo często stanowią przyczynę najgroźniejszych w skutkach wypadków drogowych. Ponadto, w dniu 23 grudnia b.r., na terenie Szczecina skierowany zostanie wspólny patrol policjantów Wydziału Ruchu Drogowego KWP Szczecin oraz pracownika Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie. W trakcie działań, kierującym, którzy za naruszenie przepisów ruchu drogowego zostaną ukarani mandatem karnym, będą wręczane kartki z życzeniami "Bezpiecznej jazdy". Na kartce, obok życzeń, zamieszczono także informację o możliwości udziału w szkoleniu dla kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego "- 6 punktów", organizowanym przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie. W szkoleniu tym może uczestniczyć każdy kierowca, który nie przekroczył 24 punktów karnych, a jego ukończenie umożliwi zmniejszenie liczby punktów karnych o 6. Mamy nadzieję, że świąteczna kartka skłoni do refleksji kierowców, którzy nagminnie popełniają wykroczenia w ruchu drogowym, a co za tym idzie, są potencjalnymi sprawcami wypadków drogowych.


(Fot.: PD@N 324-19/20 KWP Szczecin)
Komentuj →
Reklamy diodowe mrugają i oślepiają kierowców – opiniuje poznańska “Gazeta pl”. Sprawa zajęli się radni z komisji bezpieczeństwa. - Reklamy diodowe przeszkadzają w prowadzeniu samochodu. Oślepiają, dekoncentrują. A ja codziennie obok nich przejeżdżam – narzekają kierowcy. - Odbieramy coraz więcej takich sygnałów - przyznaje Józef Klimczewski, szef poznańskiej drogówki. - Apelowaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich, żeby reklam diodowych nie stawiać przy ulicach. Radni zaprosili do dyskusji o reklamach diodowych policjantów, drogowców, urzędników z wydziału urbanistyki i architektury, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, mieszkańców oraz producentów ekranów diodowych. - Nie chcemy walczyć z branżą reklamową, ale uniknąć zagrożeń dla kierowców - zaznacza radny Krzysztof Skrzypinski, przewodniczący komisji bezpieczeństwa. - Okazuje się, że problem można rozwiązać w bardzo prostu sposób. Producenci ekranów diodowych mówią, że ich jasność da się łatwo zmienić, np. przyciemnić. Ale dziś zależy to jedynie od woli właścicieli reklam. Dlatego miejscy urzędnicy opracują propozycję zmian przepisów, która ułatwi walkę ze zbyt jaskrawymi reklamami. Ale w życie będzie musiał wprowadzić je rząd - dodaje.
Komentuj →
Pod tym apelem podpisujemy się w całej rozciągłości. Oto on: “Apeluję do sumień i umysłów ludzi odpowiedzialnych za Szczecin właśnie jako pieszy. Przestańcie masakrować szczecińskie chodniki! Uruchomcie szare komórki, rozejrzyjcie się wokół! Zacznijcie inwestować w wygodę pieszych! Grudzień, ciemno, zimno, śnieg, deszcz, szyby parują, prowadzenie auta jest naprawdę trudne. I właśnie teraz zuchy z ZDiTM zafundowały szczecinianom w centrum miasta festiwal utrudnień: Sczanieckiej, plac Kościuszki, a teraz jeszcze rozkopana Piłsudskiego. Tłumaczenia, że przetargi tak się układają albo że pod koniec roku zostały pieniądze na remonty, zostawiam bez komentarza. Drogowcy mają swój (nie)mały (niestety) intymny świat i już nic tego nie zmieni. Uczciwie trzeba przyznać, że w Szczecinie w ostatnich latach powstało wiele nowych dróg, rond itp. Jest po czym jeździć i chwała budowniczym za to! Jednak myślenie o komunikacji tylko z perspektywy kierowcy poszło za daleko. Opamiętajmy się! Komunikacja to system bardziej złożony, w którego skład wchodzi komunikacja zbiorowa, rowerowa i piesza. Na Piłsudskiego trwa właśnie akcja przekładania chodników i obniżania krawężników, tak by kierowcy z jeszcze większą łatwością mogli wjeżdżać na trotuar. Ale kto powiedział, że każdy, kto wjedzie autem do centrum, ma mieć zagwarantowany parking? Że priorytetem ma być wyłącznie wygoda kierowców?! Parkowanie samochodów na chodnikach jest przejawem barbarzyństwa. Po pierwsze ogranicza to przestrzeń dla pieszych, po drugie chodniki są w ten sposób permanentnie niszczone. Koło ważącego minimum tonę auta łamie płytę chodnikową bądź ją wypacza, czego efekty są w naszym mieście aż nadto widoczne. Potłuczone, połamane, umazane olejem i zastawiane autami chodniki wywołują (d)efekt domina. Skoro chodniki są połamane, po co je myć i zamiatać. Skoro są brudne i połamane, po co dbać o czystość ulic. Skoro chodniki i ulice są w takim stanie, po co dbać o elewację czy trawniki. Itd. Czy można to zmienić? Można. Ale - jak we wszystkim - potrzebna jest idea. Albo zmiana idei. Podobno w naszym mieście obowiązuje idea Floating Garden. Pomyślmy, czy w ogrodzie nie powinno być miejsca dla pieszych? Jak bardzo bezmyślne, szalone, schematyczne, zapatrzone w dogmat wygody kierowcy są działania ZDiTM świadczy przykład ulicy Rayskiego w Szczecinie na odcinku między Jagiellońską a placem Grunwaldzkim. Rayskiego ma tu ok. 12 metrów szerokości. Od "zawsze" auta parkują tu "na skos", wjeżdżając przednimi kołami na chodnik. ZDiTM przeprowadził w tym miejscu akcję obniżania krawężników (miasto chwali się, że co roku wydaje na to kilka milionów złotych). Rayskiego jest na tym odcinku jednokierunkowa. Gdyby ustawić auta w skos na linii krawężników po obu stronach jezdni, do swobodnej komunikacji pozostałby pas asfaltu o szerokości ok. sześciu metrów! To więcej niż mają do dyspozycji kierowcy na dwukierunkowej (!) Jagiellońskiej. Gdzie rozum? Inna rzecz, że kierowcy parkują na chodnikach na wszelki wypadek (nie pamiętają albo nie chce im się sprawdzić, czy jest zakaz parkowania) albo dlatego, że tak robią inni. Znamienny jest casus ulicy Parkowej, przy której przez lata nikt nie parkował (nomen omen), bo przy ulicy nie ma bezpośrednio chodnika. Aż wreszcie całkiem niedawno ktoś pierwszy się odważył. I okazało się, że można. Teraz codziennie parkuje tam kilkadziesiąt aut. Proszę przejechać się na ulicę Unisławy (okolice budowlanki). Szeroka jezdnia, auta mogłyby parkować po obu stronach. Nie! Stoją na chodnikach. "W temacie parkowania" takich przykładów braku myślenia, logiki, idei jest w Szczecinie znacznie więcej. Apeluję do sumień i umysłów ludzi odpowiedzialnych za Szczecin. Przestańcie masakrować szczecińskie chodniki! Uruchomcie szare komórki, rozejrzyjcie się wokół! Zacznijcie inwestować w wygodę pieszych, rowerzystów - nie tylko kierowców.”
Komentuj →
Sołtys Siemoni, dyrektorka gimnazjum i rodzice uczniów od trzech lat walczą o przejście dla pieszych w obrębie sąsiadującego ze szkołą skrzyżowania. Jednak nawet wypadek z udziałem uczennicy nie przekonał urzędników do wydania zgody na wymalowanie pasów – apeluje katowicka “Gazeta pl”. Kilka lat temu przejście dla pieszych bvło. Po położeniu nowego asfaltu już pasów nie wymalowano. Na prośby sołtysa Zarząd Dróg Wojewódzkich odpisał odmownie. Wyjaśnił, że "ograniczenie widoczności, spowodowane przez łuk pionowy drogi" odbiera sens tej inicjatywie. - Jeśli wymalujemy przejście, piesi poczują się pewnie i będą przekraczać drogę właśnie w tym miejscu. Tymczasem jest ono bardzo niebezpieczne. Kierowcy, którzy pokonują wzniesienie, widzą to, co jest za nim, dopiero w ostatniej chwili - mówi Ryszard Pacer, rzecznik prasowy ZDW. - To jakiś absurd! Skoro wzniesienie ogranicza widoczność, tym bardziej potrzebne jest dobrze oznakowane przejście! Ludzie i tak tędy chodzą, więc o tragedię nietrudno - denerwuje się pani sołtys. I przypomina, że w okolicy skrzyżowania jest pięć przystanków autobusowych, szkoła, kościół, dom kultury i pawilon. - Auta pędzą na lotnisko w Pyrzowicach, a ciężarówki na budowę autostrady. Mało który kierowca trzyma się dozwolonej prędkości - dodaje Cofała. Na feralnym skrzyżowaniu zginęło już dwóch pieszych, a kilka kroków dalej gimnazjalistka. Inna została potrącona przez samochód po wyjściu z autobusu.
Komentuj →
W katowickim wydaniu “Gazety pl” czytamy: Powiatowy Urząd Pracy w Tychach wysłał bezrobotnego na kurs jazdy autobusem. - Prędkościomierz nie działał, klakson uruchamiało się nogą. Jak w takich warunkach mam się nauczyć dobrze jeździć? - pyta mężczyzna. Bezrobotny mieszkaniec Za kurs prawa jazdy kat. D płaci PUP. - Kursanci jeżdżą po mieście zdezelowanym autosanem - skarży się teraz na stan techniczny autobusu mężczyzna. - Z powodu zepsutego prędkościomierza nie wiedziałem jak szybko jadę. Ciężko wchodziły biegi, zakleszczały się też hamulce. Jak można się uczyć jazdy w czymś takim? - pyta kursant. Mirosław Madejski, szef OSK "Mirek" przyznaje, że autosan długo stał na parkingu, bo nie było chętnych na kursy, w najbliższych dniach pojazd ma być naprawiony. Anna Szczęsny-Michalak, wicedyrektor PUP w Tychach mówi, że właśnie zakończyła się kontrola kursu w "OSK Mirek": - W naszym odczuciu nie ma żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o przebieg kursu i stan techniczny pojazdu. Natomiast Zygmunt Szywacz, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach mówi, że to niedopuszczalne, by w pojeździe służącym do nauki nie działał prędkościomierz. - Kierowca musi wiedzieć, jak szybko jedzie! Kurs powinien odbywać się w sprawnym pojeździe - podkreśla.
Komentuj →
Na obwodnicy Skoków w Wielkopolsce doszło do tragicznego wypadku. W wypadku samochodu nauki jazdy zginął instruktor, 20-letnia kursantka w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala. Jak doszło do zdarzenia: około 9:20 na obwodnicy Skoków samochód nauki jazdy wpadł w poślizg, obrócił się bokiem do osi jezdni a w jego bok uderzył jadący VW transporter. Policjanci badają przyczynę wypadku. Samochód nauki jazdy miał zimowe opony.


(Fot.: PD@N 324-18/19psp)
Komentuj →
Korki na ulicach miast, samochody poruszające się z szybkością 20 km na godzinę, przeładowane autobusy i tramwaje - to efekt kolejnego ataku zimy, mimo zapowiedzi – niespodziewanego.
- Z powodu panujących warunków samochody poruszają się na drogach z prędkością 20 - 30 km na godzinę - informuje Anna Kędzierzawska, ze stołecznej policji. O kilka minut wydłużył się dojazd do chorych.
Jeżeli opady śniegu się utrzymają, apeluję do kierowców, aby ostawiali samochody na osiedlowych parkingach i przesiedli się do komunikacji miejskiej. Tylko w ten sposób możemy zmniejszyć korki - apeluje Sławomir Ślubowski.
Komentuj →
Firma DuPont ogłosiła kolor srebrny, czarny oraz biały zwycięzcami jedynego jak dotąd światowego rankingu najpopularniejszych kolorów samochodów. Sprawozdanie firmy DuPont – posiadające już 57-letnią tradycję – stanowi autentyczne źródło informacji na temat popularności poszczególnych kolorów i aktualnych trendów kolorystycznych, zawierające szczegółowy podział na główne rynki samochodowe oraz listę barw cieszących się największą na świecie popularnością w danym roku. Czołowa dziesiątka najpopularniejszych kolorów:
1. Srebrny – 25%
2. Czarny – 23%
3. Biały – 16%
4. Szary – 13%
5. Niebieski – 9%
6. Czerwony – 8%
7. Brązowy i beżowy – 4%
8. Zielony – 1%
9. Żółty i złoty – 1%
10. Inne – poniżej 1%
Źródła tej wiedzy są różne, od ilustrowanych czasopism przez popularne witryny internetowe po filmy reklamowe o bardzo szerokiej grupie odbiorców – powiedziała Leatrice Eiseman, Dyrektor Zarządzająca Instytutu Kolorów PANTONE oraz autorka blogu Eisemancolorblog.com. – Najbardziej popularne kolory stają się “obiektem pożądania” o uniwersalnej sile przyciągania.
Przez miesiąc lubuscy policjanci poprawiali bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów na drogach całego regionu. Wystawili 280 mandatów, 300 pouczeń i 15 wniosków do sądu. W akcję zaangażowało się blisko 200 policjantów. - Byli w miejscach, gdzie często dochodzi do wypadków czy kolizji z udziałem pieszych, rowerzystów czy motocyklistów – opowiada dziennikarzom “Gazety pl” Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji. Według funkcjonariuszy kierowcy najczęściej nie ustępują pierwszeństwa przejazdu pieszym. Ci z kolei często nie stosują się do sygnalizacji świetlnej i przechodzą przez jezdnię w miejscu niedozwolonym.
Komentuj →
- O mój Boże, ja zginę! - stwierdził przerażony kierowca w trakcie rozmowy z policją. 22-letni Chase Weir z Australii zadzwonił na policję, kiedy jechał autostradą w okolicach Melbourne z prędkością 100 km/h i zorientował się, że z hamulcami w jego Fordzie Explorerze ''coś jest nie tak''. Nie może zahamować - udaje mu się najwyżej zwolnić do 80 km/h. Co robić w takiej sytuacji? Sierżant Goldsmith doradziła mu po pierwsze nie panikować, po drugie zjechać na awaryjny pas ruchu na autostradzie i wyłączyć silnik. Nie udało się. Jesteś na autostradzie, to jest bardzo długa autostrada - Goldsmith próbowała uspokoić kierowcę - bezskutecznie. Po chwili usłyszała w słuchawce przerażony głos: - O cholera, właśnie zjechałem na złą stronę. Policja starała się pomóc i zabezpieczyć drogę przed pędzącym samochodem, ale nikt za bardzo nie wiedział jak go zatrzymać. Koniec autostrady zbliżał się coraz szybciej. W końcu po pół godzinnej rozmowie sierżant Goldsmith kazała Weirowi z całej siły wcisnąć hamulec i zaciągnąć ręczny. Zadziałało.Ford zatrzymał się i do wypadku nie doszło. Przedstawiciele Forda już skontaktowali się z Weirem, żeby wyjaśnić jak mogło dojść do tak ''niezwykłej'' usterki – relacjonowała “Gazeta pl”.
A jak według Państwa powinien zachować się kierowca? Czekamy na opinie.
Komentuj →
“Gazeta pl Łódź” publikuje interesującą relację: “Pani Katarzyna przyznała się, że dostała mandat za prędkość. - Takich funkcjonariuszy nie chcemy - usłyszała. Kara za wykroczenie drogowe dyskwalifikuje na egzaminach do policji. Pani Katarzyna ma 25 lat, skończyła studia, świetnie zna język angielski. - O pracy w policji marzyłam od dziecka. Czytam książki kryminalistyczne, oglądam programy policyjne. Mam też znajomych policjantów i wiem, że to praca dla mnie. Powołanie po prostu - opowiada.
Postanowiła wstąpić do policji. Przy składaniu dokumentów dostała kwestionariusz. - Było tam pytanie: "czy jesteś osobą karaną?". Chciałam być uczciwa. Napisałam, że w styczniu 2009 roku dostałam stuzłotowy mandat za przekroczenie prędkości. Pani, która przyjmowała dokumenty, powiedziała, że to tylko dobrze o mnie świadczy, bo oznacza że jestem osobą uczciwą - opowiada pani Katarzyna. Do sprawy podeszła bardzo poważnie: - Egzaminy sprawnościowe nie są łatwe, więc przez kilka miesięcy chodziłam trzy razy w tygodniu na siłownię, żeby dobrze się przygotować - mówi. - Udało się. Na kilka tygodni przed egzaminem komenda w Łodzi organizowała test próbny, żeby kandydaci mogli się sprawdzić. Wymagany tor przeszkód przebiegłam w 1 minutę i 32 sekundy. To oznacza, że zdałabym egzamin sprawnościowy. Ale do egzaminu pani Katarzyna nie podeszła. - Krótko przed wyznaczonym terminem zadzwoniła do mnie policjantka z Łodzi. Powiedziała, żebym się nie fatygowała z przyjazdem, bo i tak nie zostanę do egzaminu dopuszczona - wspomina. Dlaczego? Przez ten mandat. (...) Dyskwalifikacja za mandat obowiązuje w całym kraju. Policjanci powołują się na ustawę o policji z 1990 roku. Zapisano w niej, że kandydat do munduru ma być "o nieposzlakowanej opinii, niekarany". Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji, wyjaśnia: - Przyjęliśmy taką analizę prawną; nie można być osobą karaną i za przestępstwa, i za wykroczenia. Także drogowe. Sokołowski przyznaje, że w policyjnym środowisku interpretacja wzbudza kontrowersje. - O ile możemy zrozumieć, że osoba, która kradnie przedmiot wart mniej niż 250 złotych (to także traktowane jest jako wykroczenie), nie zostanie przyjęta do policji, o tyle wykroczenie drogowe, jakim jest przekroczenie prędkości o 20 kilometrów, niekoniecznie powinno wykluczać kandydata - ocenia. (...) Sprawę mandatów prawnicy interpretują inaczej niż policjanci. - Mandat nie powinien przeszkodzić pani Katarzynie w podejściu do egzaminu. Ustęp o niekaralności dotyczy przestępstw, a także tych wykroczeń, w których orzeczono karę aresztu. Nie dotyczy więc stuzłotowego mandatu za przekroczenie prędkości. Nie było zatem podstaw do przerwania lub odmowy rozpoczęcia procedury egzaminacyjnej! - zapewnia mecenas Jerzy Szczepaniak. I dodaje, że policjanci podchodzą do "niekaralności" surowiej niż politycy i prawnicy: - Osoba, która dostała mandat, może być sędzią albo posłem.”
Komentuj →
Opiekunka i kierowca gimbusa zapomnieli o swojej podopiecznej. Pięcioletnia Kinga z Różana koło Ostrołęki pięć godzin spędziła sama w pojeździe. - Nie mogę zrozumieć, jak nikt mógł nie zauważyć braku dziecka - mówi oburzona mama dziewczynki. Państwo Karaśkiewiczowie rano wysłali córkę gimbusem do przedszkola. Po południu dziewczynkę znalazła jej starsza siostra. Rodzice poinformowali przedszkole. - To jest mój błąd, przyznaję się do winy – mówi opiekunka, która w tym dniu zajmowała się dowożonymi dziećmi. Kobieta do końca roku pozostanie opiekunką dzieci. Potem być może straci pracę. - To niewyobrażalne. Narazili życie naszego dziecka. A jakby był mróz? - pytają retorycznie rodzice Kingi.
Komentuj →
Bezpieczeństwo to nie kwestia nawierzchni, tylko kultury jazdy - przekonują drogowcy. Z raportu specjalnego EuroRap wynika, że Lubelszczyzna ma najniebezpieczniejsze drogi w Unii Europejskiej. Niemal całe S-17 i S-19 zaznaczone są na czarno (w bardzo złym stanie). Według raportu główną przyczyną jest brak w Polsce autostrad i dróg ekspresowych. Nie do końca zgadza się z tymi badaniami Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Żeby nam udowodnić, że to nie równa nawierzchnia zapewnia bezpieczeństwo, Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału zaproponował redakcji “Gazety pl Lublin” wspólną podróż S-17 do Zamościa. - Ostatecznie do Zamościa dojechali w godzinę i 10 minut. Tirów jechało niewiele. Kilka z nich zatrzymała Inspekcja Transportu Drogowego. Ale niedługo kierowcy nie będą przekraczać podwójnej ciągłej. Na odcinku Piaski-Łopiennik na środku drogi staną słupki o wysokości 70 cm. - Nie będzie można wyprzedzać. Przy małej szybkości taki słupek się łamie, ale przy większej uszkodzi zderzak - mówi rzecznik. Jaki jest wniosek z podróży? - Drogi ekspresowe na pewno będą bezpieczniejsze, ale z naszych doświadczeń wynika, że na szerszej i równej drodze kierowcy jeżdżą szybciej. Czują się bezpiecznie i wciskają gaz do dechy - twierdzi Nalewajko i podaje przykład: na nowym moście w Puławach specjalne czujniki zarejestrowały, że przy ograniczeniu prędkości do 60 km/h kierowcy prują 140.
Komentuj →
Latem tego roku zakończył się program międzynarodowej współpracy "Partnerzy dla Dróg" (P4R). 15 grudnia 2009 roku w Sali Kongresowej Świata “Forum” w Hadze, odbyła się Konferencja Końcowa Programu P4R.
Podczas konferencji wygłoszono referaty na temat realizacji Programu “Partnerzy dla Dróg”, oraz przedstawiono chęć odnowienia porozumienia Memorandum of Understanding w maju 2010 roku. Radosław Stępień, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury przedstawił prezentację podsumowującą współpracę w ramach MoU, a także odniósł się do działań prowadzonych na bieżąco przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Doświadczenia Holandii w zakresie rozwoju infrastruktury drogowej oraz świadomość konieczności zintegrowania połączeń komunikacyjnych państw tzw. starej piętnastki oraz nowych członków UE były podstawą podjęcia przez rząd Holandii decyzji o utworzeniu specjalnego międzynarodowego programu współpracy w wymianie wiedzy - Programu “Partners for Road”. Rozpoczął się on jeszcze w okresie, kiedy państwa Europy Środkowo-Wschodniej pretendowały do UE. Dyrektor Programu “Partners for Road”, Pan Michel Goppel z Rijkswaterstaat (Krajowy Zarząd Dróg w Holandii), podkreślał że celem programu było przygotowanie nowych państw do jak najlepszego wykorzystania unijnych funduszy w rozbudowie i unowocześnianiu dróg. Pan Michel Goppel podsumował najważniejsze przedsięwzięcia, które udało się zrealizować w ramach programu. Program opiera się przede wszystkim na porozumieniach o współpracy zawartych pomiędzy rządami państw, ale uczestniczą w nim również inne instytucje, w tym z sektora prywatnego.
W programie uczestniczy 12 państw, od Estonii po Turcję. Ponadto w jego pracach bierze udział blisko dwa tysiące partnerów reprezentujących organizacje i instytucje tych państw. W ramach programu prowadzona jest wymiana know-how, organizowane są konferencje naukowe oraz wspólne badania.
Ważnym obszarem działań programu “Partners for Road” jest bezpieczeństwo ruchu drogowego. Zorganizowano 40 warsztatów skupiających uczestników z wszystkich instytucji odpowiedzialnych za brd i działających na rzecz podniesienia poziomu bezpieczeństwa na drogach. Dzięki nim udało się przeszkolić ponad tysiąc osób ze wszystkich państw biorących udział w programie. Ponadto efektem warsztatów było opracowanie szeregu rozwiązań służących poprawie brd, jak podręczniki projektowania dróg oraz małych rond. W obszarze tych działań przeprowadzono oryginalny projekt kompleksowego uspokojenia ruchu w Puławach “Dutch Town”, którego otwarcie nastąpiło 10 grudnia br. W 2005 roku po zorganizowaniu warsztatów międzynarodowych i wykorzystując wiedzę specjalistów z instytucji holenderskich dotyczących skutecznych kampanii społecznych na temat brd, Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeprowadził kampanię pod hasłem “Ostatni wyskok”. Badania jakościowe wykazały wysoką skuteczność jej oddziaływania.
W ramach międzynarodowego programu gromadzone są w tej chwili doświadczenia z funkcjonowania systemu partnerstwa publiczno-prywatnego w realizacji i eksploatacji dróg. Również bardzo istotnym zagadnieniem programu jest problematyka rozwoju dróg pod kątem godzenia potrzeb transportowych z otoczeniem szlaków komunikacyjnych, a więc w tym przypadku również z ochroną środowiska.
Komentuj →
“Zapnij pasy! Ocal życie!” to akcja zachodniopomorskiej drogówki. Jak podkreślają policjanci wielu tragedii można było uniknąć lub ograniczyć ich skutki, gdyby wszyscy używali pasów bezpieczeństwa oraz prawidłowo przewozili dzieci w pojazdach. - Zapięte pasy, w momencie wypadku drogowego, to najczęściej jedyna szansa na przeżycie - zauważa Grzegorz Sudakow ze szczecińskiej drogówki. Badania potwierdzają, iż aż 30 proc. kierowców i pasażerów siedzących z przodu nie stosuje pasów bezpieczeństwa, a wśród podróżujących z tyłu aż 53 proc. Dla porównania we Francji pasów nie zapina zaledwie 3 proc. osób podróżujących z przodu i 32 proc. na tylnych siedzeniach. Badania prowadzone w Europie dowiodły, że pasy bezpieczeństwa redukują około połowę śmiertelnych i ciężkich obrażeń. W Szczecinie, Koszalinie i Wałczu do akcji wykorzystany zostanie także symulator zderzeń, dzięki któremu łamiący przepisy kierowcy na własnej skórze przekonają się jak ważne w chwili zderzenia pojazdu z przeszkodą są pasy bezpieczeństwa. Przy tej akcji policjanci współdziałać będą z Inspekcją Transportu Drogowego. Kierowcy, którzy stosują się do obowiązku zapinania pasów, mogą natomiast liczyć na mały upominek.

(Fot.: 324-9/10 policja)
^ Podczas kontroli drogowej wręczane będą zakupione przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie “noże życia”. - Zawiesza się je na pasie i w razie wypadku, można szybko przeciąć pas – dodaje Sudakow. – Wielu kierowców nawet nie wie, że istnieje coś takiego a przecież nóż można kupić na każdej stacji benzynowej, kosztują około 2 zł. Jest to przedmiot, który będzie potrzebny w chwili wypadku. Umożliwia uwolnienie się lub innych z pasów oraz wybicie szyby.
Komentuj →
Kierowca parkujący na miejscu dla osoby niepełnosprawnej jest proszony o spalenie się ze wstydu - taki spot można było usłyszeć w marketach Bydgoszczy. Na parkingach pojawili się wolontariusze, a także drogowcy i strażnicy miejscy, którzy ścigali oszustów. Gdy jadę na zakupy i ktoś zajmie miejsce blisko wejścia, muszę włożyć wiele wysiłku, żeby pokonać kawał parkingu i dotrzeć do marketu - opowiada niepełnosprawny kierowca. Dlatego szósta edycja kampanii parkingowej będzie prowadzona właśnie na parkingach przy marketach. 180 wolontariuszy będzie rozdawać kierowcom ulotki przypominające, że miejsca z kopertą nie są przywilejem. Kampania parkingowa jest ogólnopolską akcją społeczną. Przystąpiło do niej ponad 160 miast. - To duży postęp, w pierwszej edycji brało udział tylko siedem - mówi Aleksandra Lubińska, szefowa wydziału zdrowia i polityki społecznej w ratuszu.
Komentuj →
Problem z zaparkowaniem pojazdu w centrum Warszawy kierowcy znają od dawna. “Gazeta Stołeczna” pyta: Czy gdyby warszawiacy korzystali z prywatnych garaży nie byłoby problemu z brakiem miejsc parkingowych w centrum? O budowie przez ratusz podziemnych garaży w centrum miasta mówi się od wielu lat. Planuje się, że zbuduje je prywatny inwestor w zamian za możliwość pobierania opłat przez kilkadziesiąt lat. Eksperci tymczasem proponują włączenie do systemu parkowania garaży podziemnych znajdujących się pod biurowcami czy pod centrami handlowymi. W ciągu dnia i tak ich duża część jest pusta - mówi Andrzej Brzeziński z firmy Transeko, która razem z innym biurem - WYG International, przygotowała analizę dotyczącą parkowania w mieście. Jak wyliczyła firma Transeko, w Warszawie działa 90 kilkupoziomowych parkingów, w których zmieści się blisko 23 tys. aut. Kierowcy boją się, że za podziemny parking zapłacą fortunę. Wolą zaparkować na trawniku czy chodniku - mówi Brzeziński. Według firmy Transeko ratusz mógłby porozumieć się z właścicielami garaży, aby przynajmniej część miejsc udostępnili wszystkim warszawiakom. - Takie garaże znalazłyby się w miejskim systemie parkowania. Najważniejszym jego elementem byłaby czytelna informacja. Po pierwsze, przed wyjazdem kierowca mógłby sprawdzić na stronie internetowej lokalizacje i liczbę wolnych miejsc. Wzdłuż ulic powinny zaś stanąć wyświetlacze, które informowałyby kierowców o najbliższych parkingach, a także o tym, czy garaż nie jest przepełniony i ile samochodów jeszcze może się zmieścić. Taki system informacji działa w wielu miastach Europy - mówi Andrzej Brzeziński. Nie wyklucza, że w zamian za udostępnienie miejsc ratusz musiałby obiecać właścicielom garaży jakieś dopłaty. Te nakłady byłyby i tak wielokrotnie niższe na budowę własnych garaży. Ratusz na razie nie chce się odnieść do tych pomysłów. - Dopiero dostaliśmy te analizy. Wkrótce się z nimi zapoznamy - zapowiada Mieczysław Reksnis, szef miejskiego biura drogownictwa i komunikacji.
W dniu 21 listopada 2009 r. w Lubniewicach, odbyła się impreza poświęcona podsumowaniu roku jubileuszu 15.lecia Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców z siedzibą w Gorzowie Wlkp. W uroczystym spotkaniu udział wzięło 70 osób, członków Stowarzyszenia oraz zaproszeni goście: Marek Surmacz Doradca Prezydenta RP, Franciszka Hubska reprezentująca Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp. oraz Zbigniew Józefowski dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. Przybyli także sponsorzy, bez których całość obchodów święta Stowarzyszenia byłaby skromniejsza. Prezes Władysław Drzazga wszystkim sponsorom złożył podziękowania okolicznościowe na piśmie oraz wręczył pamiątkowe puchary. Ponadto członkowie stowarzyszenia: Leonard Kalota oraz Zbigniew Weichert otrzymali z rąk przedstawiciela Prezydenta RP Marka Surmacza Złote Medale “Za Długoletnią Służbę'" dla Kraju oraz Ziemi Lubuskiej. Każdy z uczestników otrzymał okolicznościową pamiątkę. Po części oficjalnej uczestnicy zjedli uroczysty obiad, następnie uczestniczyli w zabawie tanecznej trwającej do późnych godzin nocnych.
Komentuj →
"Mieszkańcy wiosek pod Jonkowem protestują przeciwko wycince przydrożnych alei. W niektórych wsiach pod petycją, by gmina uznała drzewa za pomniki przyrody, podpisała się zdecydowana większość mieszkańców" ("Gazeta", 11 grudnia 2009 r.). Wycinka drzew przydrożnych w tej gminie nie po raz pierwszy porusza lokalną społeczność, a za sprawą mediów także opinię publiczną. Okazało się, że trwająca na Warmii i Mazurach od 5 lat kampania ratowania alei przydrożnych (rozpoczęta przez Sadybę we wrześniu 2004 r.) przyniosła jeden z zamierzonych skutków: wzrosła społeczna świadomość wartości i znaczenia alei przydrożnych. Co równie istotne, wzrosła aktywność mieszkańców, którzy nie chcą być bierni i dalej przyglądać się niektórym poczynaniom służb drogowych i samorządów lokalnych (czego pięknym przykładem jest inicjatywa mieszkańców gminy Jonkowo). Wydawałoby się, że po pięcioletniej kampanii, w tym medialnej (m.in. dzięki zaangażowaniu "Gazety Wyborczej") wiedza o wartości alei powinna być także powszechna pośród składających wnioski i wydających zgodę na usuwanie drzew. Że już skończył się czas wypowiedzi na temat pilnych wycinek drzew, które "zagrażają życiu podróżnych" (bo kierowcom zagraża tylko niewłaściwy sposób jazdy) – czytamy w olsztyńskiej “Gazecie Wyborczej”. Przykłady powołane w artykule pokazują skuteczność zaangażowania i społecznych działań. Aktywne społeczeństwo obywatelskie, to nie tylko przysłowiowy "kwiatek do kożucha" demokracji, lecz skuteczny oręż w walce o nasze otoczenie. A co zrobić, gdy wybrani przez nas przedstawiciele samorządowi będą działać po swojemu i wbrew woli mieszkańców, którzy ich wybrali? No cóż, za rok będą wybory samorządowe i będzie okazja do wyboru takich osób, dla których ochrona środowiska przyrodniczego (w tym alei przydrożnych) to nie tylko slogan przedwyborczy! – konkluduje autor artykułu.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 324-11/12 )
We Wrocławiu ze skrzyżowania ul. Swobodnej i Powstańców Śląskich zdemontowano elektroniczny wyświetlacz pokazujący, ile czasu pozostało do zmiany świateł. Licznik został wypożyczony przez producenta, firmę Apko, by miasto wypróbowało, czy rzeczywiście usprawnia ruch na skrzyżowaniu. Kierowcy widząc, że za chwilę włączy się zielone, mogą przygotować się i szybciej ruszyć spod świateł. Dzięki temu na jednym cyklu powinno przejechać więcej aut. Test rozpoczął się tydzień temu i miał trwać do końca lutego, bo, jak wynika z doświadczeń producenta, kierowcy muszą mieć trochę czasu, nim nauczą się korzystać z urządzenia. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy jest ono przydatne. Próbę trzeba było jednak przerwać z powodu wadliwego działania sygnalizatorów na skrzyżowaniu. Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta zlecił usunięcie usterki i zdecydował, że w tej sytuacji trzeba przenieść urządzenie.
Wyświetlacz czasu pozostałego do zmiany światła WCS-1 jest przeznaczony do informowania użytkowników sygnalizacji świetlnej jak długo będzie się świeciło bieżące światło na sygnalizatorze. WCS-1 może wskazywać pozostały czas zarówno dla światła czerwonego jak i zielonego. Przyczynia się to do poprawy płynności ruchu i subiektywnie skraca czas oczekiwania na świetle czerwonym, co jest szczególnie ważne przy programach sygnalizacyjnych o długich cyklach. Dla zapobieżenia przedwczesnemu ruszaniu na świetle czerwonym wyświetlacz jest wygaszany na 2 sekundy przed zmianą świateł. Aby poprawić bezpieczeństwo kierujących na 5 sekund przed zakończeniem świecenia światła zielonego wyświetlacz jest również wygaszany. Wyświetlacz WCS-1 w podstawowej konfiguracji obsługuje sterowniki wyposażone w programy stałoczasowe. Wyświetlacz WCS-1 jest skonstruowany w taki sposób, że sam rozpoznaje długości czasu świecenia poszczególnych świateł i dlatego nie wymaga programowania i specjalnej konfiguracji. Podczas pracy na bieżąco kontroluje czas świecenia światła i dostosowuje swoje wskazania do tego czasu, co umożliwia jego poprawną pracę w sytuacji gdy występują zmiany programów pracy sterownika. Wcs-1 jest wyposażony w system automatycznej regulacji jasności, która zmniejsza jasność wyświetlacza w nocy, a zwiększa w dzień zapewniając doskonały konstrast i nie powodując zjawiska olśnienia. Wyświetlacz WCS-1 opcjonalnie wyposażony jest w interfejs RS-485 co umożliwia użycie go do współpracy ze sterownikami akomodacyjnymi o zmiennych czasach faz.
Komentuj →

(PD@N 324-4)
Właścicielom, wykładowcom, nauczycielom jazdy
oraz innym pracownikom i współpracownikom ośrodków szkolenia kierowców
wraz z Rodzinami
z okazji nadchodzącego Nowego Roku 2010
zdrowia, szczęścia, pomyślności i radości
życzy
Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców
Krzysztof Szymański
Przewodniczący PFSSK
Komentuj →
Wydawnictwo Grupa IMAGE obchodzi swój jubileusz. Minęło właśnie 20 lat od chwili wpisania oficyny do rejestru. W ubiegłych tygodniach opublikowaliśmy pierwsze gratulacje, a oto dalsze:

(Fot:.: PD@N 324-3)

(Fot:.: PD@N 324-1)

(Fot:.: PD@N 324-2)
Komentuj →

(Fot:.: PD@N 324-21)
Książka składa się z trzech części. W części I został zamieszczony ujednolicony tekst ustawy – Prawo o ruchu drogowym z komentarzem do ostatnio wprowadzonych 16 nowelami zmian, wykaz dyrektyw Wspólnot Europejskich, które zostały uwzględnione w przepisach ustawy oraz skorowidz rzeczowy do tej ustawy. Dla umożliwienia szybkiego poznania ostatnio wprowadzonych zmian autor wyróżnił w jej treści przepisy nowe lub zmienione, wraz z komentarzami do nich, zamieszczając je na szarym tle. Wyróżnione zostały również przepisy, które z różnych względów straciły aktualność (podkreślone i opatrzone odnośnikami). Pod przepisami upoważniającymi do wydania aktów wykonawczych zostały wymienione dotychczas ogłoszone akty wraz z ich nazwą i źródłami publikacyjnymi. W części II zostały zamieszczone teksty ujednolicone najważniejszych rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy pozostające w polu zainteresowania różnych podmiotów. W części III zostały zamieszczone komentarze i informacje o ważnym znaczeniu praktycznym. Dotyczą one możliwości uzyskania prawa jazdy, obowiązku kierowcy posiadania przy sobie w czasie jazdy odpowiednich dokumentów, szczegółowych warunków technicznych pojazdów, wysokości różnych opłat (m. in. za: badania techniczne pojazdów, rejestrację pojazdu, wydanie karty pojazdu lub jej wtórnika, czasowe wycofanie pojazdu z ruchu). W tej części znajdują się również wykazy dróg krajowych i wojewódzkich, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku osi pojedynczej do 10 lub 11,5 t, oraz nowy taryfikator mandatów karnych i taryfikator punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego wraz z komentarzami.
Ze względu na szeroki zakres merytoryczny zmieszczonych aktów prawnych, komentarzy i informacji książka może być pomocna wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, transportowcom, organom kontroli ruchu drogowego oraz innym podmiotom zainteresowanym tą problematyką. Bez wątpienia będzie pomocna także kandydatom na kierowców i osobom nauczającym i egzaminującym na wszystkich szczeblach.
Cena detaliczna: 59,00 zł; cena dla ośrodków szkolenia: 42,90 zł
Zadzwoń/zamów: 0-502-659-431 (non stop)
Komentuj →
(Fot. : PD@N 324-22)
Szkoła Jazdy Renault ma kolejne propozycje dla osób i firm zainteresowanych kursami z zakresu bezpiecznej jazdy samochodem. Dla najbardziej wymagających klientów, Szkoła Jazdy Renault przygotowała pakiet pod hasłem: SZKOLENIA DLA VIP-ÓW. Dla firm, w których flota samochodowa składa się przede wszystkim z samochodów dostawczych przygotowano specjalistyczne szkolenie dwustopniowe.
Szkolenia dla VIP-ów
Szkolenia te skierowane są przede wszystkim do osób, których nienormowany czas pracy uniemożliwia uczestnictwo w standardowych szkoleniach dla klientów Indywidualnych. Zaletą tego typu zajęć jest ich ogromna efektywność oraz indywidualne podejście do każdego z uczestników. W ramach szkoleń dla VIP-ów proponuje się indywidualny kurs, w którym uczestniczy tylko jeden kursant i jeden trener. Podczas 4-godzinnych zajęć praktycznych, uczestnik szkolenia wykonuje ćwiczenia, zawarte w programie co najmniej dwóch stopni szkoleń dla klientów indywidualnych. O zakresie szkolenia oraz skali trudności ćwiczeń decyduje kursant.
Szkolenia dla firm z flotą aut dostawczych
Kolejną ciekawą propozycją Szkoły Jazdy Renault jest oferta kierowana dla firm, w których flota samochodowa składa się przede wszystkim z samochodów dostawczych. Szkolenie dla firm na samochodach dostawczych jest dwustopniowe. Każdy stopień szkolenia, w skład którego wchodzą dwa wykłady, zajęcia praktyczne i lunch, trwa do 8 godzin.
W zakres szkolenia I stopnia wchodzą: • jazda slalomem po płycie poślizgowej i kręgu poślizgowym samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem; • hamowanie na wprost samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem; • ominięcie przeszkody samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem; • hamowanie w zakręcie w prawo i w lewo samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem; • próby dokładnościowe cofania z wyłączeniem lusterek bocznych; • próby zawracania.
W zakres szkolenia II stopnia wchodzą: • hamowanie z dużej prędkości samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem, połączone z redukcją biegów; • prawidłowe wykorzystanie promienia skrętu samochodu dostawczego; • bezpieczne pokonywanie zakrętów samochodem dostawczym bez towaru i obciążonym towarem; • zasady skrętu szosowego; • próby dokładnościowe parkowania samochodem dostawczym.
Szkoła Jazdy Renault
ul. Gen. Kaliskiego 57, 01-476 Warszawa
tel. 022 499 51 64 022 499 51 64 fax 022 499 51 65
e-mail:sjr@szkolajazdyrenault.com.plorazwww.sjr.pl
Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.
Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl
Komentuj →
7 stycznia 2010 roku w Warszawskim Domu Technika NOT, przy ul. Czackiego 3/5 (sala B na III piętrze) odbędzie się konferencja szkoleniowa na temat oznakowania poziomego dróg, ze szczególnym uwzględnieniem dróg samorządowych. Będzie to pierwsze z nowego cyklu seminariów PKD, poświęconych najważniejszym problemom bezpieczeństwa na drogach.
Podczas seminarium kwestie te zostaną przedstawione przez najlepszych specjalistów z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Biura Ruchu Drogowego KG Policji oraz Stowarzyszenia “Linia Życia”.
Problem właściwego oznakowania poziomego jest jednym ze słabiej rozpoznanych w kwestii zwiększania bezpieczeństwa i zapobiegania wypadkom. Jakie mogą być konsekwencje dla zarządców dróg nieprzestrzegania zapisów rozporządzenia o oznakowaniu dróg publicznych? Jaki jest wpływ oznakowania na obiektywny stan bezpieczeństwa na drogach i subiektywne poczucie ich użytkowników? Jakie są najnowsze technologie nanoszenia oznakowania poziomego? - tego między innymi można się będzie dowiedzieć podczas konferencji. Szczególnie zapraszamy przedstawicieli zarządów dróg wszystkich szczebli, firm wykonujących oznakowania oraz producentów, a także wszystkich zainteresowanych stanem bezpieczeństwa na polskich drogach.
Szczegółowe informacje: www.pkd.org.pl
Polski Kongres Drogowy
ul. Jagiellońska 80; 03-301 Warszawa
tel.fax: 22 675 08 15/ 22 675 08 15 office@pkd.org.pl
Komentuj →

(Fot.: PD@N 324-5)
Grupa IMAGE – informuje, iż na stronie internetowej wydawnictwa dostępne już są uzupełnienia do programów komputerowych zawierających pytania testowe na egzamin na prawo jazdy - przeznaczone dla ośrodków szkolenia kierowców oraz kandydatów na kierowców. Uzupełnienie przygotowane jako oferta bezpłatna.
http://www.grupaimage.pl/uzupelnienia
Komentuj →