0210/29/2007 1 września 2007 9 września 2007

o uchwaleniu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym; o zwiększeniu liczby inspektorów drogowych; o ustawie o kierujących pojazdami, która trafi do kosza; o specsymulatorze dla ciężarówek; o poprawiającej się statystyce zdawalności w ośrodkach szkolenia kierowców; o ostrym hamowaniu wg szkoły doskonalenia techniki jazdy; o trybie zwolnienia nietrzeźwego pracownika, o...

News tygodnia

Specsymulator dla ciężarówek
9 września 2007 | 0

d669a63eb3fa7f21316ba6de806c1b384c8bd4e9

Francuska firma, zajmująca się głównie produkcją wojskową, zaprezentowała w Polsce supersymulator ciężarówek. Być może już wkrótce polscy kierowcy będą mogli szkolić się na podobnych urządzeniach. Urządzenie mieści się na specjalnej samochodowej naczepie, która po rozsunięciu na boki tworzy salę treningową. Wyposażone we własny agregat prądotwórczy może być rozstawione praktycznie wszędzie. Wewnątrz mieści się stanowisko trenera i normalna kabina ciężarówki Volvo. Po wejściu do kabiny kierowca widzi przed sobą ekrany, na których wyświetlana jest droga przed i obok samochodu. Dodatkowe monitory LCD pokazują otoczenie w polu widzenia wszystkich 5 lusterek bocznych ciężarówki. Bardzo duży nacisk położono na wyświetlany obraz, jest on bardzo zbliżony do rzeczywistości. Z 7 komputerów obsługujących symulator aż 5 odpowiada za grafikę. Realizm prowadzenia TIR-a potęguje dźwięk pracującego silnika i układów pneumatycznych, szarpanie kabiny czy np. możliwość “doświetlenia” drogi nocą lub konieczność włączenia wycieraczek podczas wirtualnego deszczu. W ramach “atrakcji” zaprogramować można jazdę w mieście, w górach, o zmierzchu lub we mgle. Dzięki temu urządzeniu możliwe jest przeżycie sytuacji, których podczas normalnego szkolenia, ze względów bezpieczeństwa, nie można zaaranżować. Firmy Thales i Volvo realizując projekt symulatora, rozpoczęły właśnie objazd po Europie, gdzie obecnie jest wykorzystywanych zaledwie kilka symulatorów tej firmy. Można się spodziewać, że popyt na te skomplikowane urządzenia wzrośnie, bowiem zwiększony dyrektywą UE 2003/59 zakres obowiązkowego szkolenia kierowców zakłada także zastosowanie symulatorów.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Zwolnienie nietrzeźwego pracownika
9 września 2007 | 0

Pytanie: Czy nietrzeźwego pracownika można zwolnić bez wypowiedzenia?

Odpowiedź:Stawienie się pracownika do pracy w stanie nietrzeźwym lub przebywanie w takim stanie w czasie pracy stanowi uzasadnioną przyczynę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z winy pracownika, jeżeli ciężko naruszył on podstawowe obowiązki pracownicze (art. 52 k.p.). Niemożność prawidłowego wykonywania obowiązków pracowniczych i stan potencjalnego narażenia pracodawcy na szkodę wskutek stanu nietrzeźwości pracownika są kwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Przyjmuje się, że naruszenie obowiązków pracowniczych jest ciężkie, jeżeli nosi znamiona winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. Wprowadzenie się przez pracownika w stan nietrzeźwości charakteryzuje się zwykle tymi cechami. Możliwość rozwiązania umowy o pracę z winy pracownika jest jednak wyłączona w razie choroby alkoholowej. W takim przypadku nie można zachowaniu pracownika przypisać cech winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa (por. wyrok SN z 10 października 2000 r., I PKN 76/00, OSNP 2002/10/237). Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę jedynie w ciągu jednego miesiąca od chwili, kiedy dowiedział się o zdarzeniu. Termin ten tylko pozornie wydaje się długi. Należy bowiem uwzględnić konieczność ewentualnego zasięgnięcia opinii w sprawie rozwiązania umowy z zakładową organizacją związkową reprezentującą pracownika. Warto podkreślić, iż nie ma znaczenia, czy pracodawca wcześniej tolerował nietrzeźwość pracownika w pracy. Ma on bowiem swobodę w rozwiązaniu umowy o pracę nawet, jeżeli niewłaściwe zachowanie się pracownika powtarzało się wcześniej i nie stosował wobec niego żadnych sankcji. Pracownik, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu stanu nietrzeźwości w pracy, może się odwołać do sądu pracy w terminie 14 dni od rozwiązania umowy. Jeżeli pracownik się nie odwoła we wskazanym wyżej terminie, to nawet nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę będzie skuteczne. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, podobnie jak jej wypowiedzenie, jest ważne, nawet jeśli zostało dokonane z naruszeniem przepisów, a podważenie jego skuteczności może nastąpić jedynie na drodze sądowej.

Odpowiedzi udzieliła: KATARZYNA DULEWICZ, radca prawny i partner CMS Cameron McKenna

Komentuj

Legislacja

Ustawa o kierujących pojazdami trafi do kosza
8 września 2007 | 0

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac nowy parlament nie zajmuje się projektami, które przygotowano w poprzedniej kadencji. 312 projektów nie ujrzy więc światła dziennego, choć nad częścią z nich toczą się już prace w komisjach. “Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo w ostatnim czasie udało się właściwie uchwalić większość przepisów, na których nam zależało. Zostało jednak kilka projektów, które z pewnością będziemy zgłaszać ponownie zaraz po wyborach” - zapowiada Arkadiusz Czartoryski (PiS). Wśród projektów znajduje się ustawa o kierujących pojazdami.

Komentuj
Wzrośnie liczba inspektorów transportu drogowego
7 września 2007 | 1

Liczba inspektorów kontrolujących kierowców i pojazdy może być podwojona już w 2008 roku - zakłada nowelizacja ustawy o transporcie drogowym, którą w piątek przyjął Sejm. Obecnie kierowców kontroluje 320 inspektorów. Za ustawą głosowało 401 posłów, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu. Jak powiedział w czwartek w Sejmie poseł sprawozdawca Giovanni Roman (PiS), celem ustawy jest wdrożenie do polskiego prawa przepisów unijnych. Poseł wyjaśnił, że zgodnie z dyrektywą unijną w najbliższych latach ma wzrosnąć odsetek dni objętych kontrolą. Od 1 maja 2006 r. kontrole obejmują jeden procent dni przepracowanych przez kierowców. Odsetek ten ma wzrosnąć od 1 stycznia 2008 r. do co najmniej 2 proc., a od 1 stycznia 2010 r. do co najmniej 3 proc. W 2012 roku, po spełnieniu pewnych warunków, odsetek ten ma wzrosnąć do 4 proc. Projekt ustawy przewiduje, że Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) co dwa lata będzie przedstawiał rządowi jednolitą krajową strategię kontroli czasu jazdy, obowiązkowych przerw i czasu odpoczynku kierowców. Przy opracowywaniu strategii GITD ma współpracować z policją, strażą graniczną, służbą celną i inspekcją pracy. Autorzy projektu piszą w uzasadnieniu, że dla wykonania zadań wynikających z tej ustawy, uzasadnione jest podwojenie liczby inspektorów transportu drogowego z 320 do 640 już w 2008 roku. W ustawie znalazł się także zapis wniesiony w trakcie prac sejmowych, nakładający na zarządców dróg krajowych i wojewódzkich obowiązek budowy i utrzymania parkingów dla pojazdów wykonujących przewozy drogowe. Umożliwi to stworzenie kierowcom warunków do odpoczynku wymaganego przepisami. 

e-PrawoDrogowe – testujemy nowy dział TRANSPORT!!!

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Nowa dyrektywa o transporcie towarów niebezpiecznych
5 września 2007 | 0

Parlament Europejski przyjął sprawozdanie autorstwa Bogusława Liberadzkiego (SLD) w sprawie dyrektywy określającej przepisy w zakresie transportu niebezpiecznych towarów. Nowa dyrektywa ma wejść w życie w styczniu 2009 roku. Zobowiąże wszystkie 27 państw Unii Europejskiej do respektowania przyjętych przez oenzetowski komitet transportu norm dotyczących pojazdów upoważnionych do przewożenia towarów niebezpiecznych w transporcie kolejowym, drogowym i rzecznym. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa środowiska naturalnego i bezpieczeństwa społecznego - w przypadku eksplozji czy wycieku transportowanego ładunku chemicznego skutki mogą być nieodwracalne. Dyrektywa zobowiązuje kraje członkowskie do określenia tras, po których mogą być przewożone określone kategorie towarów niebezpiecznych (jak najdalej od miast). Kraje będą też mogły wprowadzić ograniczenia czasowe dla tego typu przewozów. "Dla Polski, kraju tranzytowego, to bardzo ważne" - przekonywał w rozmowie z PAP Liberadzki. Zwrócił też uwagę, że Polska, która nie ratyfikowała norm dotyczących przewozów towarów niebezpiecznych w transporcie rzecznym, będzie musiała zacząć je respektować od 2009 roku. Choć w Polsce praktycznie ten rodzaj transportu nie występuje, polska flota pracuje na wodach śródlądowych w Niemczech i krajach Beneluksu. Państwa członkowskie będą miały możliwość regulowania lub wprowadzenia zakazu transportu towarów niebezpiecznych na swoim terytorium z powodów innych niż względy bezpieczeństwa podczas transportu. Rocznie na terenie UE transportowi podlega ponad 110 mld tonokilometrów towarów niebezpiecznych. 58 proc. tych przewozów to transport drogowy, 25 proc. kolejowy, a 17 proc. odbywa się śródlądowymi drogami wodnymi. Przewóz towarów niebezpiecznych stanowi 8 proc. wszystkich przewozów towarowych w Unii Europejskiej.

Komentuj
Sfotografowany dowód rejestracyjny samochodu
8 września 2007 | 0

Tzw. kod polowy zawierający wszystkie informacje na temat samochodu i jego właściciela, to nowy i prosty sposób firm ubezpieczeniowych, aby mogły uniknąć oszustów – Informuje “Rzeczpospolita”. Dane zawarte w kwadracie pełnym kropek, jaki znajduje się w każdym dowodzie rejestracyjnym, pozwolą na uruchomienie współpracy między bazami danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. UFG ma bowiem obecnie 64 miliony informacji na temat polis, ich posiadaczy i samochodów, z których nie jest w stanie skorzystać ze względu na błędy, jakie pojawiają się przy ręcznym przepisywaniu danych z dowodu rejestracyjnego do polisy. Problem stanowi jednak to, że w przypadku tymczasowych dowodów rejestracyjnych nie ma innego wyjścia, gdyż nie zawierają kodu polowego. Dlatego Polska Izba Ubezpieczeń i UFG zabiegają już przeszło rok o zmianę rozporządzenia określającego wzór tego dokumentu. Ministerstwo Transportu pozostaje głuche na apele środowiska ubezpieczeniowego – czytamy w gazecie. Zamiast ręcznego wpisywania danych wystarczyłoby jedno zdjęcie kodu polowego w dowodzie i kodu kreskowego, jaki znajduje się na każdej polisie OC lub autocasco. Technologia ta wprowadza przetwarzanie danych za pomocą komputera, zastępując przepisywanie ręczne. Szczególnie że każdy agent ma aparat do fotografowania ubezpieczanych pojazdów. PIU opracowała i przetestowała sposób wykorzystania tych danych. - Informacje zawarte w kodzie pozwoliłyby nam na szybką i bezbłędną identyfikację danych pochodzących z różnych baz informatycznych, które są w firmach ubezpieczeniowych, systemach wyceny szkód czy CEPiK -mówi Wojciech Denkis z UFG, pomysłodawca nowych rozwiązań. - Gdy ubezpieczyciele przepisują ręcznie dane z dowodu rejestracyjnego na polisę, pojawia się w nich ogromna liczba błędów, z którymi nie radzą sobie nasze systemy informatyczne. Zdarzyło się, że ten sam samochód był zapisany jako trzy różne pojazdy. Bywa, że agenci posługują się potocznymi nazwami aut, jak maluch czy duży fiat.

Komentuj
Nowy wniosek o wydanie kart tachografów cyfrowych
8 września 2007 | 0

Opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r.w sprawie wzorów wniosków o wydanie kart do tachografów cyfrowych. Traci moc rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 17 marca 2006 r. w sprawie wzoru wnioskow o wydanie kart do tachografów cyfrowych. Nowe rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 23 września 2007 r.

e-PrawoDrogowe – to rozporządzenie jest już w części TRANSPORT

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Z akcyzą nie zdążyli
7 września 2007 | 0

Kierowcy nie dostaną ustawy o zasadach zwrotu nadpłaconej akcyzy za sprowadzane do kraju używane auta. Sejm w tej kadencji już nie przyjmie tej ustawy, która w ferworze politycznych sporów utknęła w sejmowej komisji finansów publicznych. Ustawa o zwrocie nadpłaconej akcyzy za samochody osobowe była jedną z tych pilnych ustaw, które zdaniem wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej powinien przyjąć Sejm jeszcze do końca tej kadencji. Ten priorytet wicepremier Gilowska wyznaczyła już w połowie sierpnia, kiedy zaczęły się przymiarki do przedterminowych wyborów. I nic dziwnego, że sprawa jest priorytetowa, bo dotyczy kierowców, którzy od maja 2004 r. do grudnia 2006 r. sprowadzili prawie 2 mln używanych aut z Zachodu. W tym okresie stawki akcyzy na auta zależały od wieku pojazdu - im auto starsze, tym stawka była wyższa. Od nowego auta naliczano w zależności od pojemności silnika 3,1 lub 13,6 proc. podatku. A od starszych aut stawka podatku mogła wynieść nawet 65 proc. Na początku roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że uzależnienie stawek podatku od wieku pojazdu jest niezgodne z przepisami UE. I nakazał zwrot nadpłaty ponad kwotę należną przy obliczeniu podatku według stawek jak dla nowych aut. Rząd postanowił zaś uregulować zasady zwrotu nadpłaty w specjalnej ustawie, której projekt w połowie roku przesłano do Sejmu. Ministerstwo Finansów szacowało, że zwrot nadpłaconego podatku będzie kosztować budżet 580 mln zł. Początkowo wydawało się, że już za kilka tygodni kierowcy będą wiedzieli, jak ubiegać się o zwrot nadpłaty. Pod koniec sierpnia Sejm przyjął projekt ustawy w pierwszym czytaniu i skierował do prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Była więc szansa, że Sejm na obecnym posiedzeniu uchwali ustawę. Ale w sejmowej komisji projekt spoczął na mieliźnie. Jeszcze pod koniec zeszłego tygodnia nie było go w harmonogramie prac komisji. W tym tygodniu postanowiono, że komisja zajmie się nim na posiedzeniu w środę. Ale posiedzenie nie odbyło się. Dlaczego? - Powód był banalny. Przewodnicząca komisji Aleksandra Natalii-Świat nie chciała zwołać posiedzenia, bo bała się, że zostanie odwołana ze swojego stanowiska - powiedział "Gazecie Wyborczej" Zbigniew Chlebowski (PO), wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych. Aleksandra Natalii-Świat (PiS) zaprzecza. - Wcale nie zależy mi na stanowisku tak, jak twierdzą niektórzy koledzy. To prawda, że wpłynął wniosek o zmiany w prezydium komisji, ale można go rozpatrzyć na kolejnych posiedzeniach, które zwołałam na czwartek i piątek - powiedziała nam Natalii-Świat. Dlaczego zatem nie doszło do posiedzenia komisji? Aleksandra Natalii-Świat: - W atmosferze wyborczej, która panuje teraz w Sejmie trudno procedować, bo u wielu posłów chęć pokazania się przed wyborcami bierze górę nad rozsądkiem. Ministerstwo Finansów ubolewa nad tą sytuacją. - Nie rozwiązano problemu zobowiązań, które Skarb Państwa ma od wyroku ETS. To także niekorzystne dla budżetu, bo będzie musiał doliczać odsetki za opóźnienia w wypłacie nadpłat - wylicza rzecznik Ministerstwa Finansów Jakub Lutyk. Zdaniem Aleksandry Natalii-Świat brak ustawy nie jest jednak problemem, bo zwrotu nadpłaconej akcyzy można dokonywać w oparciu o ordynację podatkową i w tej sprawie są już wytyczne. Dla Ministerstwa Finansów to zbyt optymistyczna wizja. - Nasi prawnicy uznali, że ordynacja podatkowa nie wystarczy i potrzebna jest specjalna ustawa. Kierowcy, którzy dostaną zwrot nadpłaty na podstawie ordynacji podatkowej, mogą uznać, że to arbitralna decyzja i zaskarżyć ją. Ale droga sądowa jest uciążliwa, a kwoty zwracanego podatku mogą być skromne. Zrobi się bałagan - ocenił Jakub Lutyk. Przyznał jednak, że Ministerstwo Finansów ma przygotować dla Izb Celnych zalecenie, by przy wypłacie nadpłaconej akcyzy kierować się zasadami przewidzianymi w projekcie nieuchwalonej ustawy.

Komentuj
Budżet sfinansuje ulgowe przejazdy autobusami
7 września 2007 | 0

Ulgowe przejazdy autobusami będą finansowane z budżetu państwa - przewiduje przyjęta w piątek przez Sejm nowelizacja ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu drogowego. Dotychczas zadanie to realizowały samorządy wojewódzkie. Nowelizacja zakłada też, że obecny sposób podziału kwoty, stanowiącej 30 proc. części regionalnej subwencji dla województw, będzie określany w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Dotychczas podziału dokonywał minister finansów w rozporządzeniu. W ustawie określany będzie także sposób podziału tzw. części równoważącej subwencji ogólnej dla gmin i powiatów. Nowe rozwiązania prawne wynikają z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 25 lipca 2006 r. Teraz ustawą zajmie się Senat. Większość przepisów tej ustawy wejdzie w życie 1 stycznia 2008 r., część z nich ma wejść w życie z dniem ogłoszenia, a część 1 stycznia 2009 r. Trybunał Konstytucyjny uznał w lipcu ubiegłego roku za niekonstytucyjne przepisy nakładające na samorządy obowiązek finansowania niektórych zadań. Wśród nich wymienił dotowanie ulgowych przejazdów środkami transportu publicznego oraz opieki zdrowotnej dla części skazańców. Trybunał wydał orzeczenie w sprawie wniosków sejmików województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Samorządy te twierdziły, że zmiana sposobu finansowania m.in. ulgowych przejazdów (były finansowane z subwencji budżetowych, a są z wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych) nie zapewnia im stabilnych wpływów finansowych. Stawia przez to pod znakiem zapytania możliwość realizacji tych zadań. W orzeczeniu Trybunał uznał, że nałożenie na samorządy obowiązku finansowania ulgowych przejazdów środkami transportu publicznego bez zapewnienia adekwatnego sposobu jego finansowania jest niezgodne z konstytucją. Trybunał dał Sejmowi 18 miesięcy na dostosowania przepisów do wydanego wyroku. Po upływie tego terminu przepisy uznane przez Trybunał za niekonstytucyjne przestaną obowiązywać.

Komentuj
Polska nie będzie prowadzić budowy obwodnicy Augustowa
6 września 2007 | 0

W liście przesłanym do Trybunału Sprawiedliwości UE Polska zobowiązała się, że nie będzie prowadzić budowy obwodnicy Augustowa na chronionych programem Natura 2000 obszarach Doliny Rospudy - poinformowały w środę źródła w Komisji Europejskiej (KE). Z tego powodu odwołane zostało zaplanowane na środę przesłuchanie w tej sprawie, które miało się odbyć w Trybunale w Luksemburgu. 30 lipca Komisja Europejska wystąpiła do Trybunału z wnioskiem o wydanie pilnego zakazu prowadzenia prac budowlanych przy obwodnicy Augustowa w Dolinie Rospudy, by zapobiec nieodwracalnym szkodom na tych cennych przyrodniczo terenach. W odpowiedzi na ten wniosek Polska przesłała zapewnienie, że prace nie będą prowadzone aż do wydania wyroku, czy budowa jest zgodna z unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska - podały źródła w KE. List z Polski oznacza, że wniosek KE stał się bezprzedmiotowy. Można oczekiwać, że wkrótce prezes Trybunału zamknie postępowanie w tej sprawie, o ile uzna, że rzeczywiście nie ma ryzyka, iż ucierpi środowisko naturalne. Może jednak także przychylić się do wniosku KE i w każdej chwili wydać zakaz, nawet bez przeprowadzenia w tej sprawie przesłuchania. Nie wpływa to na postępowanie w sprawie głównego wniosku KE, która pozwała Polskę do Trybunału w Luksemburgu w marcu, uznając, że budowa obwodnicy Augustowa (a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej) jest złamaniem unijnego prawa. W lipcu Trybunał odrzucił wniosek Polski o rozpatrzenie sprawy w trybie pilnym, co oznacza, że proces może trwać nawet dwa lata. KE od grudnia ubiegłego roku kwestionuje budowę obwodnicy w Dolinie Rospudy, uznając ją za teren unikatowy, gdzie żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Komisarz ds. środowiska Stavros Dimas wielokrotnie apelował o wyznaczenie alternatywnej trasy. 17-kilometrowa obwodnica Augustowa ma 500-metrową estakadą przecinać cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy. Według drogowców, jest to jedyny i najlepszy sposób, by zrealizować inwestycję przez ciągnącą się przez Suwalszczyznę 100-kilometrową dolinę. Ekolodzy uważają natomiast, że obwodnicę można poprowadzić innym wariantem i walczą o to, by nie dopuścić do wybudowania obwodnicy w proponowanym wariancie.

Komentuj
Autopoprawka ustawy o działalności gospodarczej
4 września 2007 | 0

Rada Ministrów przyjęła projekt autopoprawki do projektu ustawy o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz o zmianie innych ustaw. Przedsiębiorcy, rozliczający się z fiskusem za pomocą karty podatkowej, będą mogli zawieszać prowadzoną działalność gospodarczą w związku z opieką nad małym dzieckiem. Zgodnie z propozycją rządową, chodzi o sytuację, gdy zawieszenia dokonuje rodzic lub opiekun sprawujący osobistą opiekę nad małym lub chorym dzieckiem, o ile w dniu zawieszenia działalności nie zatrudnia pracowników. Przerwa w prowadzeniu działalności będzie mogła wynosić nie mniej niż 1 miesiąc, ale nie więcej niż 10 miesięcy. Jeżeli osoba ta musi osobiście sprawować opieką nad małym lub chorym dzieckiem zawieszenie może nastąpić na okres nie dłuższy niż 36 miesięcy, przy czym nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 4 roku życia lub 18 roku życia w przypadku dzieci niepełnosprawnych. Ponadto projekt rządowej nowelizacji zakłada, że osoba prowadząca pozarolniczą działalność nie będzie prowadzić działalności gospodarczej w czasie, gdy sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem. W tym czasie jej składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe opłacać będzie budżet państwa. Zmiana przepisów ma zrównać prawa pracowników oraz osób prowadzących działalność gospodarczą wychowujących małe dzieci w ramach urlopu wychowawczego.

e-PrawoDrogowe – ten zbiór zawiera wszystkie nowelizacje

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Żandarmeria Wojskowa pomaga Policji
4 września 2007 | 0

Wchodzi w życie zarządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 31 sierpnia 2007 r. w sprawie użycia żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do udzielania pomocy Policji. Ustawodawca postanowił: w związku z natężeniem ruchu osobowego i pojazdów podczas okresu przypadającego na koniec wakacji, żołnierze Żandarmerii Wojskowej udzielą pomocy Policji w okresie od dnia wejścia w życie zarządzenia do dnia 16 września 2007 r., w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Komentuj
Protestują w sprawie budowy „zakopianki”
4 września 2007 | 0

Ponad 110 odwołań od decyzji środowiskowych wojewody małopolskiego w sprawie budowy "zakopianki" na odcinku Poronin-Zakopane złożyły działające w tych miejscowościach komitety protestacyjne - poinformowali we wtorek kierujący komitetami, Janina Stańco i Andrzej Chowaniec. Wtorek był ostatnim dniem, kiedy można było składać odwołania. "Od momentu wywieszenia decyzji w urzędach gmin mieliśmy 14 dni na dostarczenie odwołań poprzez Małopolski Urząd Wojewódzki do ministra środowiska. Komitet protestacyjny w Poroninie wysłał 43 odwołania, 17 kolejnych mieszkańcy skierowali indywidualnie" - powiedział PAP Andrzej Chowaniec z Poronina. Jak poinformowała Janina Stańco, kierująca komitetem protestacyjnym w Zakopanem, właściciele przeznaczonych do wyburzeń budynków w tym mieście wystosowali 51 odwołań. "Mamy nadzieję, że dokumenty dotrą na czas. Odwołania wysłaliśmy niemal w ostatniej chwili, ale to dlatego, że wielu starszych mieszkańców, którzy mają stracić domy nie orientowało się jakie przysługują im prawa i musieliśmy z nimi rozmawiać indywidualnie" - dodała Stańco. Według niej, do wyburzenia przeznaczone są zgodnie z obecną koncepcją 74 budynki, a nie 64 jak podaje krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Modernizacja "zakopianki" na odcinku Poronin-Zakopane po dopełnieniu wszelkich formalności czyli otrzymaniu od wojewody decyzji lokalizacyjnych i pozwolenia na budowę, może rozpocząć się najwcześniej wiosną 2009 roku. Według projektu, ma to być droga czterojezdniowa z węzłami komunikacyjnymi w Poroninie oraz w Zakopanem na Ustupie, Spyrkówce, w rejonie ulic Chramcówki i Alei 3 Maja. Koszt inwestycji to ponad 500 mln zł.

Komentuj
O pobieraniu danych z tachografów cyfrowych
3 września 2007 | 0

Opublikowano Dziennik Ustaw nr 159, a w nim rozporządzenie ministra transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych. Wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, tj. 18 września 2007 r. Ustawodawca określił, iż dane z tachografu cyfrowego pobierane są co najmniej raz na 3 miesiące, natomiast dane z karty co najmniej raz na 21 dni.

e-PrawoDrogowe – ten zbiór zawiera teksty ujednolicone

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Przestają obowiązywać okresowe ograniczenia ruchu
3 września 2007 | 0

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach z dniem 3 września przestają obowiązywać weekendowe ograniczenia w ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 t.

e-PrawoDrogowe – ten zbiór jest na bieżąco aktualizowany

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Nowe stawki opłat drogowych w Niemczech
1 września 2007 | 0

Departament Transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych poinformował, że od dnia 1 września 2007 roku wzrastają stawki opłat drogowych w Niemczech i będą obowiązywać do 30 września 2008 roku.

Komentuj
Czy opłata za przejazd A4 legalna?
1 września 2007 | 0

"Dziennik Zachodni" informuje, będzie doniesienie w sprawie nielegalnego pobierania opłat za jazdę remontowaną autostradą A4. Prokuratura wyjaśni czy autostrada A4 z Katowic do Krakowa ma prawo jeszcze nosić tę nazwę oraz czy Stalexport, który administruje trasą, legalnie pobiera opłaty za przejazd. Każdy, kto choć raz jechał śląskim fragmentem A4 wie, że z autostradą ma ona niewiele wspólnego. Ciągłe naprawy nawierzchni, zwężenia jezdni i korki powodują, że jazda do Krakowa to koszmar. Obecnie remonty trwają aż na siedmiu mostach i 24 kilometrach jezdni, a opłata za tę "przyjemność" wynosi 13 zł w jedną stronę. Małopolscy posłowie Beata Szydło i Andrzej Adamczyk (PiS) postanowili złożyć doniesienie do prokuratury w sprawie nielegalnego poboru opłat na autostradzie. Pod wnioskiem, który jest już gotowy, podpisze się również śląski poseł PiS-u Grzegorz Tobiszowski - podaje gazeta. Prokuratura będzie miała trudne zadanie - ocenia "Dziennik Zachodni". Alicja Rajtar, rzecznik Stalexportu, twierdzi, że takie klauzule w umowach nie są niczym nadzwyczajnym, a wysokość opłat ustalona została z Ministerstwem Transportu.

Komentuj

Statystyka

Bezpieczna droga do szkoły ‘2007
9 września 2007 | 0

Ruszyła policyjna ogólnopolska akcja "Bezpieczna droga do szkoły". Jak co roku przed szkołami pojawią się patrole policyjne. Funkcjonariusze będą surowo karać kierowców przekraczających prędkość, a najmłodszym uczestnikom ruchu drogowego pomogą przejść przez ulicę tłumacząc jak bezpiecznie zachowywać się na drodze. Z policyjnych statystyk wynika, że w pierwszych dniach roku szkolnego odnotowuje się wzrost wypadków i kolizji z udziałem dzieci i młodzieży, szczególnie w okolicach szkół. Dlatego funkcjonariusze będą pomagać najmłodszym przy przechodzeniu przez jezdnię, przypominać kierowcom o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności w pobliżu placówek oświatowych. Ci kierowcy, którzy będą stwarzać zagrożenie dla najmłodszych uczestników ruchu zostaną ukarani mandatami.  Policjanci będą też informować dzieci i młodzież o zagrożeniach związanych z poruszaniem się po drogach. W wielu szkołach przygotowano pogadanki na ten temat. Policjantów w działaniach wesprą żandarmi wojskowi i strażnicy miejscy.

Komentuj

Przegląd prasy

Bez korków, gdy kierowcy zmienią sposób jazdy
6 września 2007 | 0

Korki mogą być mniejsze, jeśli kierowcy zmienią sposób jazdy - twierdzą eksperci. I zalecają: nie blokować skrzyżowań, nie zmieniać co chwila pasów, jeździć płynnie i dynamicznie ruszać spod świateł – relacjonuje “Rzeczpospolita”. Według fizyka z Polskiej Akademii Nauk prof. Łukasza Turskiego zmiana złych przyzwyczajeń i upłynnienie ruchu pozwoliłyby na znaczne zmniejszenie korków. - Trudno dokładnie to policzyć, ale nawet o kilkadziesiąt procent - uważa prof. Turski. Potwierdzają to policjanci: - Jazda w uporządkowanych kolumnach i sprawne opuszczanie skrzyżowań zmniejszyłyby korki nawet o połowę - twierdzi insp. Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki. Warszawscy kierowcy narzekają na remonty paraliżujące ruch, ale wielu z nich zachowuje się tak, jakby nie zależało im na szybkim dotarciu do celu. -Jechałem od Grójeckiej na Pragę. Przy rondzie Zawiszy i tym przy Dworcu Centralnym stałem po kilka minut. Bo kierowcy wjeżdżają na te skrzyżowania, mimo że nie mogą z nich zjechać, i blokują ruch. A paraliż dużego ronda powoduje, że korkują się kolejne skrzyżowania - opowiada Tomasz Judycki, nasz czytelnik. - Policja powinna ich surowo karać. - To faktycznie nagminna praktyka w stolicy - przyznaje Wojciech Pasieczny. Mundurowych jednak nie ma na blokowanych przez kierowców skrzyżowaniach i rondach. Nie widać ich np. na światłach w al. Jana Pawła II i al. Solidarności. - Jest nas po prostu za mało -rozkłada ręce Pasieczny, który tłumaczy, że w godzinach szczytu na warszawskie ulice wyjeżdża zaledwie 25 załóg, bo w drogówce jest aż 50 wakatów. Policjant podaje listę przewinień kierowców: skręcanie w lewo z pasów dla jadących na wprost, zajeżdżanie sobie drogi, ciągła zmiana pasów i parkowanie w dwóch rzędach na wąskich ulicach. Te z pozoru drobne drogowe wykroczenia wpływają na to, że tworzą się za tory. Ale to nie wszystko. Z tych powodów na zatłoczonych ulicach często dochodzi do drobnych stłuczek. -A kierowcy, zamiast zjechać z jezdni, długo czekają na policję -mówi Pasieczny. Przypomina, że po wypadku, w którym nie ma rannych i zabitych, kierowcy zobowiązani są do natychmiastowego usunięcia rozbitych samochodów na pobocze lub chodnik. Jeśli tego nie zrobią, mogą zostać ukarani mandatem. Według kierowcy rajdowego Krzysztofa Hołowczyca część kierowców to mistrzowie prostej: rozpędzają się na długich odcinkach, ale ze świateł ruszają jak furmanki. - A powinno to przypominać start do odcinka specjalnego. Jeszcze na czerwonym świetle trzeba przygotować się dojazdy, wrzucając bieg - mówi wielokrotny mistrz Polski. -Czasami na jednej zmianie świateł mieści się zaledwie połowa aut, które powinny w tym czasie przejechać. Prof. Turski uważa, że polskim kierowcom daleko do ich kolegów z zachodnich krajów pod względem zdyscyplinowania. -Tam kierujący dawno pojęli, że najlepszą receptą na najszybsze przejechanie z punktu A do B jest płynna i harmonijna jazda, bez szarpaniny i wpychania się pomiędzy inne auta, bo to tylko wydłuża czas jazdy -mówi prof. Turski. Ale nie wini tylko kierowców. - Część korków w stolicy można zlikwidować... za pomocą śrubokrętu. Wystarczy np. lepiej zsynchronizować sygnalizatory albo poustawiać znaki zakazujące skrętu w lewo, gdy ruchem nie sterują światła. Tak jest np. w Kanadzie -mówi pan profesor. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas zdradza "Rz", że rozważa właśnie likwidację skrętu w lewo z al. Niepodległości w al. Wilanowską. - Tylko że to spotęguje korki na następnym skrzyżowaniu, a przecież nie zabronię skręcać w lewo w całym mieście! -mówi Galas.

Komentuj
Ostre hamowanie wg szkoły doskonalenia jazdy
5 września 2007 | 0

c435dfcd4fde3e9e2d04a7ea98b1abc981f54fd5

Hamuj, a potem skręcaj - mówią starzy, doświadczeni kierowcy. Mają rację? Instruktorzy Szkoły Auto udowadniają, że nie zawsze. Bywa, że aby uniknąć wypadku, trzeba ostro hamować i jednocześnie skręcić koła. Manewr wykonany przy dużej prędkości wcale nie musi zakończyć się tragicznie. Każdy nowoczesny samochód jest dobrze przygotowany do awaryjnej sytuacji, bo ma ABS. A co z zasadą "nie hamuj na skręconych kołach"? Jedziemy trasą szybkiego ruchu. Ze stałą, dozwoloną prędkością wjeżdżamy w zakręt. Niespodziewanie na jego szczycie wyłania się kolejka samochodów stojących w długim korku. Oddalone o kilkaset metrów auta szybko rosną w oczach. Jedyny ratunek - ostre hamowanie. No tak, ale samochód ma skręcone koła. Niestety, wielu kierowców jeżdżących współczesnymi autami w sytuacji zagrożenia nie wykorzystuje w pełni możliwości samochodu i samych hamulców. Naciskają pedał mało zdecydowanie i za słabo. Co gorsza, puszczają go przed gwałtownym skrętem, nawet jeśli wskutek tego nie uda im się uniknąć kolizji. Podświadomie obawiają się poślizgu. Jeśli w naszym aucie mamy układ ABS, hamowanie awaryjne w zakręcie nie jest żadną filozofią. Po prostu trzeba z całej siły nacisnąć pedał hamulca i trzymać do końca, czyli do zatrzymania się auta. Aby jednak cały manewr przebiegał prawidłowo, należy wszystkie ruchy wykonywać płynnie i spokojnie. Spokojnie! Dlatego warto sprawdzić, jak działa ABS, jak zachowuje się auto podczas hamowania awaryjnego -w ten sposób w sytuacji zagrożenia wyeliminujemy czynnik zaskoczenia. Zazwyczaj działamy odruchowo, a napięcie i stres sprawiają, że wszelkie ruchy wykonujemy gwałtownie. To sztuka inhibicji (w naszym przypadku awaryjne, maksymalne hamowanie i jednoczesne płynne kręcenie kierownicą), która jest wyjątkowo trudna do opanowania. Nie obejdzie się bez ćwiczeń. Co się dzieje z samochodem podczas zmian obciążenia osi? Dodanie gazu wywołuje dociążenie tylnych kół przy jednoczesnym odciążeniu przednich. Na zakręcie we wszystkich samochodach początkowym efektem będzie skłonność do prostowania toru jazdy. Przy nadmiernym dodaniu gazu samochód wyjeżdża przodem na zewnętrzną stronę zakrętu. Uwaga - mocniejsze dodanie gazu w samochodach z napędem na tylne koła może łatwo dać odwrotny skutek. Samochód gwałtownie odpychany tylnymi kołami samodzielnie zacieśni zakręt, a tył może wyprzedzić przód auta. W samochodach z napędem na przednie koła puszczenie pedału gazu, a tym bardziej naciśnięcie pedału hamulca, powoduje dociążenie przednich kół nawet o 70 proc. wagi auta. Zwiększa się powierzchnia kontaktu przednich opon z jezdnią i ich nacisk na powierzchnię drogi. Oddala się punkt zerwania przyczepności. Dociążone koła są zdolne przenieść na jezdnię dużo większe siły. Nasz samochód będzie więc posłusznie podążał za ruchami kierownicy. Jednocześnie na tylnej osi samochodu sytuacja jest odwrotna. Odciążone tylne koła są słabiej dociskane do jezdni, obniża się ich przyczepność. Dlatego pojawia się skłonność samochodu do nadsterowności (od samodzielnego łagodnego zacieśnienia toru jazdy aż do zarzucenia tyłu). Im gwałtowniejszy manewr skrętu, im większa prędkość, im gorsza przyczepność i im mniej zaawansowana konstrukcja zawieszenia, tym reakcje samochodu będą silniejsze. Niestety, mocna nadsterowność może skutkować poślizgiem tylnych kół. Ułamki sekund później wóz zacznie się obracać wokół własnej osi, a wtedy na reakcję jest już za późno. Utracie stabilności podczas gwałtownego manewru skrętu lub ominięcia przeszkody skutecznie przeciwdziała naciśnięcie z całej siły pedału hamulca inicjujące działanie układu ABS. Ten, zdawałoby się, rozpaczliwy manewr w praktyce skutecznie stabilizuje samochód szarpany przeciwstawnymi siłami. Tylko układ ABS pozwala efektywnie wykorzystać chwilową przyczepność każdego koła w samochodzie balansującym na granicy poślizgu. To hasło słusznie powtarzają szkoły doskonalenia jazdy. Paniczne wbijanie wzroku w przeszkodę, która pojawiła się na drodze, jest błędem. Szukaj wolnej przestrzeni, by ominąć przeszkodę, jeśli hamowanie okaże się niewystarczające. Pamiętaj, że ostatnią deską ratunku bywa pas awaryjny na trasie szybkiego ruchu lub szerokie pobocze. Z dwojga złego lepsze jest miękkie lądowanie w płytkim rowie niż zderzenie z ciężarówką. Szczęśliwe zakończenie ostrego hamowania na zakręcie to połowa sukcesu. Ogromne zagrożenie nadciąga z tyłu. Innym kierowcom może się nie udać wyhamować. Dlatego po zatrzymaniu natychmiast włącz światła awaryjne i trzymaj za nich kciuki. Niektóre samochody w sytuacji awaryjnego hamowania same uaktywniają światła awaryjne. 

Komentuj
Nadal kolejki do egzaminu na prawo jazdy
4 września 2007 | 4

Małopolskie ośrodki egzaminacyjne mają kłopoty z przeprowadzaniem egzaminów na prawo jazdy. Brakuje pieniędzy na szkolenia i chętnych na egzaminatorów. Liczba egzaminujących w stosunku do egzaminowanych jest niewystarczająca. Dodatkowo o prawo jazdy stara się wyż demograficzny, czyli młodzież z roczników '89 i '88. - Wciąż mamy za mało kadry. W tym momencie 40 egzaminatorów przeprowadza egzamin praktyczny każdego dnia dla 200-250 osób. Poza tym w ubiegłym roku weszło rozporządzenie o wydłużeniu czasu trwania egzaminu do 40 min. Oczywiste jest, że na swoją kolej trzeba czekać dłużej - wyjaśnia Urszula Łukaszewicz, z-ca dyrektora ds. administracyjnych w ośrodku egzaminowania w Krakowie. Dodatkowo egzamin na mieście często przedłuża się ze względu na korki. - Na to nie ma rady, wyjeżdżając na miasto, nie zawsze da się uniknąć stania na światłach w wężyku samochodów - dodaje Łukaszewicz. Ośrodki starają się systematycznie przeprowadzać szkolenia dla przyszłych egzaminatorów, by skrócić czas oczekiwania na egzaminy przyszłych kierowców. Tak jest właśnie w krakowskim MORD-zie, w którym 1 września zaczęło się szkolenie w 100 proc. finansowane ze środków unijnych. Do roli egzaminatora będzie się przygotowywać 25 osób. Takie szkolenie trwa pół roku i zwykle po zakończeniu jednego organizuje się kolejne. Pierwszeństwo w zapisach mają osoby zagrożone strukturalnym bezrobociem. Do tej pory zostały już przeprowadzone dwa szkolenia ufundowane ze środków UE. Możliwe jest też uczęszczanie na płatny kurs, którego cena waha się w zależności od miasta: od 3 do 4 tys. zł. Obecnie w Krakowie zebrało się 20 osób do takiej grupy – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Kraków”. Wzorem krakowskiego ośrodka egzaminowania unijne pieniądze na sfinansowanie szkoleń dla egzaminatorów chce także pozyskać Nowy Sącz. Tam również zwiększanie kadry to proces powolny. Brakuje chętnych do pracy, a na egzamin trzeba czekać nawet dwa miesiące. W ostatnim czasie ośrodek przyjął dwóch nowych egzaminatorów, ale to wciąż nie rozwiązuje problemu. Józef Polaczek, dyrektor tamtejszego MORD-u, nie kryje, że powodem braków w kadrze jest zbyt niskie wynagrodzenie. - Młody egzaminator, który jeszcze nie ma doświadczenia, zarabia 2,5 tys. zł brutto. To stanowczo za mało. Niestety, nie mamy teraz pieniędzy, by dać podwyżki. Będę się starał, by ta sytuacja uległa zmianie. Nam również zależy, by egzaminatorów było więcej, a co za tym idzie - by nie było kolejek w drodze do zdawania egzaminu na prawo jazdy - mówi Polaczek.

Komentuj
Będzie szkolenie dla kierowców gimbusów
2 września 2007 | 0

W tym miesiącu ruszy pilotażowy program szkolenia kierowców gimbusów. Został opracowany przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego i Instytut Transportu Samochodowego. Za darmo cykl szkoleń przejdzie 201 kierowców autobusów. Na zajęciach teoretycznych poznają m.in. najczęstsze przyczyny wypadków, a w czasie zajęć praktycznych nauczą się wyprowadzać autobus z poślizgu. Program poprawy bezpieczeństwa współfinansuje Mazowiecki Urząd Marszałkowski – czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Komentuj
Psycholog poprawia zdawalność
1 września 2007 | 0

Lawinowo rośnie liczba zdających egzamin na prawo jazdy. Co ważne, rośnie także odsetek tych, którym udaje się zdać - W dzisiejszych czasach prawo jazdy to już niemal konieczność. Bez niego trudno znaleźć dobrze płatną pracę - tłumaczy Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. O skali zjawiska najlepiej mówią liczby. Od stycznia do końca lipca 2006 r. w Bydgoszczy do egzaminu na prawo jazdy kategorii B (na samochody osobowe) podeszło niecałe 20,9 tys. ludzi. W analogicznym okresie tego roku - 24,2 tys. Największe zainteresowanie było w marcu i w maju. Wtedy na zdawanie zdecydowało się aż 900 osób więcej niż w tych samych miesiącach ubiegłego roku. - To naprawdę świetny wynik. Zdecydowanie najlepszy od wielu lat - cieszy się Kondrusiewicz. Wpływ na wzrost zdawalności egzaminów miało także zatrudnienie psychologa. Bydgoszczanka Magdalena Podolska rozmawia z kandydatami na kierowców, pomaga im się odstresować, a kiedy jest taka konieczność, wsiada do samochodu i na egzamin jedzie razem z nimi. W ośrodku pracuje od początku lipca. - Początkowo sam nie byłem przekonany, czy dobrze robię, zatrudniając psychologa. Szybko się jednak okazało, że moje obawy były nieuzasadnione. Pani psycholog jest z nami od zaledwie dwóch miesięcy, a już ustawiają się do niej kolejki. Większość ludzi, którzy skorzystają z jej pomocy, jest później mniej zestresowana i zdaje egzamin. To na pewno przełoży się także na liczbę osób, które postanowią zdawać u nas egzamin w przyszłości - twierdzi Kondrusiewicz.

Komentuj
ABC bezpieczeństwa w ruchu drogowym
9 września 2007 | 0

Kolejna odsłona kampanii ABC Bezpieczeństwa miała miejsce 8 i 9 września na warszawskim Polu Mokotowskim w ramach pikniku edukacyjnego "Bądź bezpieczny w mieście". Obok pokazów i szkoleń istotnych dla wspólnego bezpieczeństwa w mieście warszawiacy dowiedzieli się również, jak się poruszać bezpiecznie po drodze. Strefa kampanii ABC Bezpieczeństwa edukowała uczestników pikniku w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ideą kampanii jest zapobieganie wypadkom na drogach poprzez instruowanie uczestników ruchu drogowego i uświadamianie im podstawowych przyczyn wypadków, a zatem prowadzenie szerokiej profilaktyki. Podnosząc stan wiedzy oraz świadomość pieszych, rowerzystów i kierowców ABC Bezpieczeństwa wpisuje się w obszar niezbędnych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Jednym z założeń kampanii jest łączenie działań instytucji, firm oraz mediów na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W strefie ABC Bezpieczeństwa uczestnicy pikniku obejrzą pokazy bezpiecznych samochodów i motocykli z udziałem gwiazd. Na scenie głównej będzie miał miejsce specjalny pokaz mody odblaskowej. Organizatorzy kampanii chcą pokazać, jak ważna jest widoczność na drodze, w myśl zasady, że noszenie odblasków to nie obciach, ale szansa na życie. Wraz z Policją pokażą również, jak bezpiecznie i prawidłowo przewozić dziecko w foteliku samochodowym, bo wbrew pozorom nie jest wcale proste i kierowcy niejednokrotnie popełniają błędy, które mogą się okazać tragiczne w skutkach. Najmłodsi spędzą ciekawie czas w kąciku bezpieczeństwa , a wszyscy uczestnicy imprezy będą mieli okazję wygrać mnóstwo cennych nagród w licznych konkursach.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 210
9 września 2007 | 0

12 lat więzienia dla pijanego kierowcy

Na maksymalną przewidzianą prawem karę - 12 lat więzienia - skazał Sąd Okręgowy w Kaliszu 28śletniego Mariusza C., który uciekając samochodem przed policją doprowadził do śmiertelnego wypadku. Mężczyzna był wtedy pijany. "To maksymalna kara jaka grozi za ten czyn. Sąd nie zauważył żadnych okoliczności łagodzących - podkreślił w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu sędziowskiego, Krzysztof Patyna. Podkreślił, że Mariusz C. jest uzależniony od alkoholu a jego przebywanie na wolności może stworzyć niebezpieczeństwo popełnienia innego, równie groźnego czynu. Do zdarzenia doszło w styczniu, na jednym ze skrzyżowań w pobliżu centrum Kalisza. Uciekający volkswagenem polo Mariusz C. wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z prawidłowo jadącym tico. 63-letnia pasażerka tego auta zginęła na miejscu. Sprawcę zatrzymano dopiero kilka kilometrów za Kaliszem, miał 2,56 promila alkoholu we krwi.

3,5 promila i 600 zł łapówki

Świętokrzyscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę ciężarowego mercedesa, który wciskał policjantom w każdą kieszeń 100 złotowe banknoty, by ci pozwolili mu dalej jechać. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu blisko 3,5 promila alkoholu. Z ustaleń włoszczowskiej Policji wynika, że kierowca jechał z Jarosławia w kierunku Częstochowy. Zatrzymał się w Jędrzejowie, gdzie jak twierdzi pił tylko piwo. W okolicach Włoszczowy został zatrzymany przez policyjny patrol do rutynowej kontroli. Okazało się, że 43–letni kierowca miał blisko 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci w jego aucie znaleźli otwartą puszkę piwa. By policjanci puścili go w dalszą drogę mężczyzna wsuwał im do kieszeni 100 złotowe banknoty. Jako dowód w sprawie policjanci zabezpieczyli ich sześć. Gdy kierowca wytrzeźwieje będzie doprowadzany do prokuratury. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Nietrzeźwy kierowca sprawcą kolizji

Policyjny patrol zatrzymał na terenie Ursynowa Ewę P. Kierująca Mazdą kobieta najechała na tył stojącego na czerwonym świetle Mercedesa. W chwili kolizji Ewa P. znajdowała się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u niej ponad 2 promile alkoholu we krwi. Nietrzeźwej 33-latce zatrzymano prawo jazdy. Za jazdę pod wpływem alkoholu będzie odpowiadała przed sądem.

Młody nietrzeźwy rowerzysta

Świętokrzyscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego 15–letniego mieszkańca gminy Tuczępy, który na widok radiowozu wjechał rowerem do rowu i przykrywając się nim udawał niewidzialnego. Wczoraj późnym wieczorem policjanci z posterunku policji z Gnojna zauważyli jadącego z naprzeciwka rowerzystę, który w pewnym momencie wjechał do przydrożnego rowu. Gdy podjechali bliżej zauważyli 15–letniego mieszkańca gminy Tuczępy, który leżał przykryty rowerem. Okazało się, że młody rowerzysta jest nietrzeźwy (blisko promil alkoholu w wydychanym powietrzu). Policjantom tłumaczył, że przestraszył się radiowozu i postanowił się ukryć w pobliskim rowie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że przed wyjazdem ze Staszowa (ponad 10 km do miejsca zamieszkania) 15-latek pił piwo. Policjanci przekazali nietrzeźwego chłopca pod opiekę rodzinie. Materiały w tej sprawie będą przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich z wnioskiem o zastosowanie wobec chłopca stosownych środków wychowawczych.

Komentuj
O której przyjedzie autobus
6 września 2007 | 0

MZK jest już w XXI w. Po zainstalowaniu kamer w pojazdach i tablicach, które informują o czasie oczekiwania na autobus, mamy kolejne ułatwienie. Wystarczy wejść na stronę http://zgora.seasam.com/zg/webi przy pomocy komputera lub telefonu komórkowego dowiemy się, kiedy przyjedzie autobus. Zielona Góra jest jedynym miastem w Polsce, gdzie działa nowatorski system "Wirtualny monitor". Kosztowało to nas kilkadziesiąt tysięcy złotych. Trzy czwarte dała Unia Europejska. Jak zapowiedziała Barbara Langner, dyrektor MZK, następnym krokiem MZK będzie dołożenie wirtualnych tablic oraz zastąpienie już istniejących większymi.

Komentuj
Łatwiej zarejestrować auto
6 września 2007 | 0

Rozpoczęły obsługę mieszkańców trzy nowe stanowiska w referacie rejestracji pojazdów kieleckiego ratusza. Zwiększenia liczby okienek i wydłużenia godzin pracy domagali się kielczanie, o sprawie wielokrotnie pisała “Gazeta Wyborcza - Kielce". Aby zarejestrować samochód, trzeba było ustawiać się w kolejce nawet o 1 w nocy. 

Komentuj
Obowiązkowe egzaminy dla kierowców transportu publicznego
6 września 2007 | 0

Mieszkańcy Zimbabwe dowiedzieli się, że prawie połowa kierowców, wożących ich autobusami, nie potrafi bezpiecznie prowadzić, a wielu po prostu kupiło prawo jazdy od skorumpowanych urzędników. Chcąc zapanować nad fatalną sytuacją na drogach, resort transportu skierował na obowiązkowe egzaminy 9.674 kierowców transportu publicznego. Radio poinformowało, że 4.318 kierowców oblało te egzaminy. Przy okazji wyszło na jaw, że niejeden załatwił sobie prawo jazdy "na lewo". Byli też tacy, którzy w ogóle nie powinni siadać za kierownicą ze względu na stan zdrowia bądź bardzo zaawansowany wiek. Agencja Associated Press pisze, że prawo jazdy można w Zimbabwe kupić od skorumpowanego urzędnika za zaledwie 10 milionów tamtejszych dolarów, co stanowi równowartość 40 dolarów amerykańskich.

Komentuj
A za każdym zakrętem policjant z fotoradarem
5 września 2007 | 0

Są piraci drogowi, którzy w ostatni weekend zostali złapani przez drogówkę trzy razy w ciągu kilku minut, a niektórzy stracili już prawo jazdy. Policjanci zapowiadają, że takich "pechowców" będzie coraz więcej – jak donosi “Gazeta Wyborcza – Olsztyn”. Strategia policji jest prosta. W niezbyt dużej odległości od siebie stoją dwa, trzy, a nawet cztery radiowozy z radarem. Pomysł nie jest nowy. - Ale jeszcze do ostatniego weekendu wykorzystywaliśmy go na małą skalę - tłumaczy Grzegorz Żukiewicz z sekcji ruchu drogowego miejskiej komendy policji w Olsztynie. - Na przykład stawialiśmy radar w niewielkiej odległości za masztem na fotoradar. To był sposób na kierowców, którzy dojeżdżając do fotoradaru, zdejmowali nogę z gazu, a zaraz za nim od razu przyspieszali. Jednak w miniony weekend kaskadowy pomiar prędkości - bo tak nazywa się ta metoda - policjanci wykorzystali na o wiele większą skalę. Na drogach regionu, w odstępach co kilka kilometrów stały trzy, a nawet cztery radiowozy. - Efekt był taki, że od piątku do niedzieli wystawiliśmy 302 mandaty, a wypadków i kolizji drogowych na terenie miasta i powiatu olsztyńskiego było o ponad połowę mniej niż w czasie poprzednich weekendów - opowiada Żukiewicz. - Nikt też nie zginął, a tylko dwie osoby zostały ranne.

Komentuj
„Wspomagany elektronicznie” egzamin na prawo jazdy
5 września 2007 | 0

Kamera wideo, nadajnik, małe słuchawki, przewody elektryczne, urządzenie nadawcze i wzmacniające głos - tak wyposażony 18-letni Robert C. zgłosił się na egzamin z prawa jazdy – czytamy w “Gazecie” stołecznej. Wcześniej zainwestował 1000 zł w urządzenia, które miały nadrobić jego braki w wiedzy. Niestety, zestaw urządzeń umieszczony w płóciennym pasie na plecach był niezbyt wygodny. Na podejrzanie wiercącego się nastolatka podczas egzaminu zwrócili uwagę pracownicy ośrodka egzaminacyjnego. Wezwali policję. Mundurowi z wydziału przestępczości gospodarczej przeszukali kandydata na kierowcę. Bez trudu znaleźli przy nim elektroniczne wyposażenie. To pierwsza osoba w Warszawie złapana na gorącym uczynku podczas wspomaganego elektronicznie zdawania testu na prawo jazdy.

Komentuj
Szkolenie ekspertów policyjnych
5 września 2007 | 0

4 i 5 września na terenie Automobilklubu Polski w Warszawie policyjni eksperci zajmujący się na co dzień badaniem wypadków drogowych szkolili się w zakresie oceny zachowań kierowcy w sytuacjach kolizyjnych i wypadkowych. W szkoleniu tym brał udział Krzysztof Hołowczyc, który pokazał jak należy zachować się w sytuacjach niebezpiecznych, które mogą zdarzyć się na drodze. Pomiędzy 4 a 5 września na terenie autodromu na warszawskim Bemowie 16 ekspertów pracujących w Laboratoriach Kryminalistycznych Komend Wojewódzkich Policji w Polsce oraz w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Komendy Głównej Policji w Warszawie wzięło udział w pilotażowym szkoleniu pn. "Ocena taktyki i techniki jazdy kierującego". Pierwszego dnia uczestnicy szkolenia, po części teoretycznej i krótkiej konferencji prasowej, rozpoczęli jazdy po płycie poślizgowej pojazdami z napędem na przednią oś. Początkowo zapoznawali się z warunkami jazdy osobiście pokonując slalom, następnie wzięli udział w zainscenizowanych jazdach zbliżonych do rzeczywistych sytuacji mogących zdarzyć się na drodze. W drugim dniu ćwiczenia praktyczne odbywały się z wykorzystaniem samochodów z napędem na tylną i obie osie. Eksperci mogli samodzielnie przetestować wpływ systemów wspomagających bezpieczną jazdę (takich jak ABS czy kontrola trakcji pojazdu). Obserwowali i sami byli uczestnikami testów zachowań kierujących pojazdami z różnym napędem, przy wykonywaniu manewrów na różnorodnych nawierzchniach. Szkolenie przeprowadzono na samochodach wyposażonych w nowoczesne systemy kontroli trakcji. Po to, by móc dokładnie pokazać różnice pomiędzy zachowaniem tych pojazdów, a samochodów nie wyposażonych w takie systemy. Szkolenie to prowadzili instruktorzy Automobilklubu Polski z Akademią Jazdy Opel przy udziale Fundacji Krzysztofa Hołowczyca "Kierowca Bezpieczny" oraz BMW Polska Sp. z o.o. W części praktycznej brał udział Krzysztof Hołowczyc, który w sposób praktyczny zaprezentował zasady prawidłowego sposobu jazdy w sytuacjach niebezpiecznych zdarzających się na drogach. Zdaniem kierownictwa CLK KGP i uczestników szkolenia prowadzenie tego typu warsztatów dla wszystkich ekspertów i kandydatów na ekspertów przynosi wiele korzyści i powinno być wdrożone w cykl szkoleń policyjnych. Co najważniejsze daje możliwość zobaczenia na własne oczy, co dzieje się z pojazdem tuż przed wypadkiem.

Komentuj
Spóźniony nowy ośrodek egzaminowania
5 września 2007 | 0

Na praktyczny egzamin na prawo jazdy trzeba czekać tydzień dłużej, niż przewiduje prawo – donosi “Rzeczpospolita”. Dopiero w listopadzie, a nie we wrześniu zostanie otwarty nowy ośrodek egzaminowania kierowców na Okęciu. Ma to być trzecie miejsce w Warszawie, w którym można będzie zdobyć prawo jazdy – czytamy dalej. Opóźnienie to zła informacja dla oczekujących na egzamin. Teraz na praktyczny sprawdzian muszą czekać ok. 40 dni, czyli ponad tydzień dłużej, niż przewiduje ustawa. Dlaczego? Po wprowadzonych w ubiegłym roku zmianach w sposobie egzaminowania, uprawnienia uzyskuje się średnio dopiero po trzech próbach. -Sytuacja oczekujących jest fatalna, dlatego już od wiosny zabiegamy o stworzenie nowego punktu, który ma powstać na terenie RKS Okęcie u zbiegu ul. Radarowej i Hynka - mówi Andrzej Szklarski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Egzaminowania Kierowców w Warszawie.- Ośrodek zapewni sprawną obsługę południowo-zachodniej części miasta -dodaje. Opóźnienie Szklarski tłumaczy przedłużeniem się przygotowań do remontu budynku, w którym powstanie zaplecze centrum. - Okazało się, że koszt prac będzie tak duży, iż musimy ogłosić przetarg na wykonawcę - wyjaśnia. Inwestycja na Okęciu pochłonie ok. 700 tys. zł. Na nowym placu manewrowym znajdą się cztery stanowiska do sprawdzianów. Ośrodek będzie dysponował 15 samochodami -na razie wszystkie do kat. B. - Zainwestowane pieniądze powinny szybko się zwrócić. Za każde przystąpienie do egzaminu kursant płaci 134 zł. A chętnych do zdobycia uprawnień nie brakuje - mówi Szklarski. -W tym roku zwiększyło się też zainteresowanie prawem jazdy na motor. Jeśli nadal będzie duże, to będziemy tu mogli egzaminować również miłośników tych pojazdów -zapowiada. W sumie na Ochocie ma się odbywać dziennie co najmniej 200 egzaminów naprawo jazdy kat. B. Tyle samo przeprowadzają egzaminatorzy w ośrodku na Bemowie przy ul. Powstańców Śląskich 127. Natomiast przy ul. Odlewniczej 8 na Targówku jest ich 350.

Komentuj
Policjanci i celnicy na drodze
4 września 2007 | 0

Świętokrzyscy policjanci wspólnie z pracownikami kieleckiej Izby Celnej zatrzymali osiem osób, w tym obywatela Ukrainy podejrzewanych o przestępstwa gospodarcze i akcyzowe. Zabezpieczono pięć samochodów, z których cztery nie miały uregulowanych opłat akcyzowych, a jeden pochodził z przemytu. Zabezpieczono też 500 paczek papierosów i 30 tys. USD bez deklaracji dewizowej. Kieleccy policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą wspólnie z funkcjonariuszami kieleckiej Izby Celej przeprowadzili działania na drodze krajowej 74 w okolicach Łagowa. Skontrolowano ponad 50 samochodów, z których 5 zostało zakwestionowanych co do nie wniesienia na nie stosownej opłaty akcyzowej. Jeden z samochodów (Audi Avant) przewożony na lawecie pochodził z przemytu. Z pierwszych ustaleń wynika, że został on nielegalnie sprowadzony ze Szwajcarii do Niemiec, a stamtąd przez obywatela naszego kraju do Polski. Ponadto podczas kontroli samochodu na ukraińskich tablicach rejestracyjnych funkcjonariusze znaleźli w rzeczach osobistych 25–letniego obywatela Ukrainy 30 tys. dolarów. Pieniądze zostały wwiezione na terytorium RP bez deklaracji dewizowej. Wobec zatrzymanych osób prowadzone są postępowania karno skarbowe. Mogą im grozić bardzo wysokie grzywny oraz w niektórych przypadkach nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
Trwa budowa dróg
4 września 2007 | 0

“W 2007 roku prace budowlane trwają na 258 km autostrad i na 183 km priorytetowych dróg ekspresowych” – powiedział Minister Transportu Jerzy Polaczek 3 sierpnia br. podczas konferencji prasowej w resorcie. W roku bieżącym Ministerstwo Transportu i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dokonały znacznej intensyfikacji działań inwestycyjnych związanych z budową autostrad i dróg ekspresowych (w szczególności priorytetowych, czyli tras S3, S8 i S19). “Chcemy co 3 miesiące przekazywać Państwu aktualne informacje dotyczące stanu zaawansowania prac przy budowie dróg krajowych i autostrad w Polsce” – dodał minister. Wykup gruntów pod budowy autostrad obejmuje łącznie 656 km i dotyczy wszystkich szlaków autostradowych w Polsce: A1 (399km; odcinek od Torunia do granicy z Czechami), A2 (95 km; odcinek od Strykowa do Warszawy), A4 (57 km odcinek Kraków-Tarnów), A8 (35km; Autostradowa Obwodnica Wrocławia) i A18 (70 km południowa jezdnia odcinka Olszyna–Golnice). Na większości odcinków autostrad zaawansowane są też projekty budowlane, czyli jeden z ostatnich etapów przygotowania inwestycji, który uzupełniony przetargiem pozwala rozpocząć budowę. Prace projektowe obejmują w tym roku 541 km autostrad w tym: A1 (281 km, odcinki Toruń-Stryków i Pyrzowice granica z Czechami), A2 (108 km, odcinek Świecko-Nowy Tomyśl), A4 (57 km, odcinek Kraków-Tarnów), A8 (35 km Autostradowa Obwodnica Wrocławia) i A18 (70 km południowa jezdnia odcinka Olszyna-Golnice). Na wielu odcinkach autostrad trwają lub jeszcze w tym roku rozpoczną się budowy. Łącznie w budowie w 2007 roku będzie 258 km, z czego 138 km na autostradzie A1 (90 km odcinek Gdańsk- Nowe Marzy i 48 km odcinek Sośnica-granica z Czechami), A2 (5 km Stryków I-Stryków II z łącznikiem do drogi nr 14), A4 (72 km odcinki Zgorzelec- Krzyżowa 52 km i Kraków-Szarów 20 km), A6 (8 km odcinka Klucz-Kijewo, który zostanie oddany w tym roku) i na autostradzie A8 (35 km obwodnicy Wrocławia). Wartość prac budowlanych na projektach autostradowych to 8,4 miliardów złotych. Istotnym elementem działań inwestycyjnych Ministerstwa Transportu i GDDKiA jest także realizacja, a przede wszystkim przygotowanie priorytetowych dróg ekspresowych. Tylko w 2007 roku na trasach S3, S8 i S19 prowadzony jest wykup gruntów obejmujący 870 km, z czego S3 na odcinku od Gorzowa do granicy z Czechami (275 km), S7 na odcinku od Skarżyska Kamiennej do Kielc (30 km), na S8 od Wrocławia do Sycowa i od Piotrkowa Trybunalskiego do Budziska (432 km) a także na drodze S19 od Międzyrzeca Podlaskiego do Kraśnika (133 km). Na priorytetowych ciągach ekspresowych prowadzone są także prace projektowe, które obejmują 845 km, w tym na S3 - 275 km - od Gorzowa do granicy z Czechami, na S7 od Jedlińska do Jędrzejowa (100 km) i na S8 - 470 km - od Wrocławia do Walichnowów i od Piotrkowa Trybunalskiego do Budziska. Niezależnie od intensywnych prac przygotowawczych, których wykonanie warunkuje późniejszą realizację, na 183 km prowadzone są także prace budowlane. Za kwotę 4,5 miliardów złotych budujemy 94 km drogi S3 (Szczecin-Gorzów, obwodnica Międzyzdrojów, obwodnica Gorzowa Wielkopolskiego), 41 km trasy S7 od Grójca do Jedlińska oraz 48 km trasy S8 na odcinku Radzymin-Wyszków łącznie z obwodnicą Wyszkowa oraz na odcinku Konotopa Powązkowska w Warszawie. Istotnym elementem działań drogowych Ministerstwa Transportu i GDDKiA jest szereg remontów na sieci dróg krajowych. W tym roku remonty obejmują 1 700 km. Większość z nich zakończy się jeszcze w roku bieżącym.

Komentuj
Policja szybciej zbada kierowców narkomanów
4 września 2007 | 0

Drogówka już nie będzie musiała czekać kilka godzin, by potwierdzić, czy osoba prowadząca auto zażywała narkotyki. W tym tygodniu dostanie specjalne testery, które pozwolą na kontrolę kierowcy zaraz po zatrzymaniu – czytamy w “Rzeczpospolitej”. W niedzielę po południu na ul. Białostockiej policjanci zatrzymali do kontroli drogowej daewoo. Kierowca nie miał zapiętych pasów. - Jego zachowanie wskazywało, że jest pod wpływem środków pobudzających, dlatego zdecydowali się go przebadać - opowiada Agnieszka Hamelusz z północnopraskiej komendy. Alkomat wykazał u 20-letniego Piotra O. wynik zerowy, dlatego funkcjonariusze pojechali z mężczyzną do Szpitala Praskiego. Tam od Piotra O. pobrano próbkę moczu. Badania wykazały, że mężczyzna jest pod wpływem kokainy. Noc spędził w policyjnym areszcie, a w poniedziałek postawiono mu zarzuty z art. 178a par. 2 kodeksu karnego, czyli jazdy pod wpływem środków odurzających, za co grozi do dwóch lat więzienia. Zatrzymano też prawo jazdy mężczyzny – relacjonuje gazeta. Policja nie posiada statystyk, jak dużo kierowców zatrzymuje pod wpływem narkotyków. Tylko na samej Pradze-Północ w ciągu miesiąca jest kilka takich przypadków. Od czerwca do sierpnia na Woli złapano 21 kierowców po narkotykach, a na Śródmieściu w tym samym czasie 15. - Jeśli podejrzewamy, że jakiś kierowca może prowadzić pod wpływem narkotyków, zawsze trafia na badania do Szpitala Praskiego, a dopiero po uzyskaniu wyników stawiane są mu zarzuty karne - opowiada Tomasz Oleszczuk, rzecznik śródmiejskiej komendy. Kierowcy najczęściej spożywają marihuanę lub amfetaminę, sporadycznie też inne narkotyki. Tomasz Oleszczuk dodaje, że zdarza się, że policja poza zarzutami jazdy pod wpływem narkotyków, jeśli znajdzie u kierowcy choć odrobinę środków odurzających, stawia też zarzut ich posiadania, za co grozi do trzech lat więzienia. Wkrótce policjanci będą mogli już na miejscu kontroli przekonać się, czy kierowca nie używał narkotyków. Komenda Główna Policji za środki unijne z programu sektorowego "Transport" zakupiła 70 tys. testerów do wykrywania narkotyków, z czego ok. 3,5 tys. sztuk trafi do stołecznej drogówki. - Policjanci dostaną je jeszcze w tym tygodniu - mówi rzecznik warszawskiej policji Marcin Szyndler. Policja przez długi czas nie mogła używać narkotesterów, bo nie pozwalały jej na to przepisy. - W lipcu weszła wżycie znowelizowana ustawa o ruchu drogowym, która pozwala już na dodatkowe przebadanie krwi lub moczu kierowcy po wcześniejszym użyciu narkotestera. Wcześniej nie było to możliwe - tłumaczy insp. Michał Czeszejko-Sochacki, dyrektor Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP. Zakupione 70 tysięcy urządzeń zdaniem policji wystarczy na pół roku badań. Potem Komenda Główna Policji chce kupić nowe urządzenia. Będzie walczyć o zdobycie na ten cel środków z unijnego programu "Infrastruktura i ochrona środowiska".

Komentuj
Bezpieczna droga do szkoły
3 września 2007 | 0

e3f8e542764d3f24762d70f51107b6ac747cc3f3

W  Płocku strażnicy ustawili fotoradar w miejscach o dużym natężeniu ruchu. Pracował on od godziny 8 do 10 przy. Cel - bezpieczna droga do szkoły. Wybraliśmy miejsca dosyć newralgiczne. Ulice te są oblegane przez rodziców wiozących dzieci do szkół - twierdzi rzecznik SM w Płocku Jolanta Głowacka. Odzyskany fotoradar w ciągu 2 godz. pracy w Radziwiu wykonał 20 zdjęć. Jeden z kierowców przy obowiązującej prędkości 50 km/godz. miał na liczniku 73 km/godz. Z kolei na Podolszycach-Północ fotoradar wykonał 25 zdjęć.

Komentuj
Dzieci na przejściu dla pieszych
3 września 2007 | 0

W  każdą pierwszą sobotę miesiąca, wspólnie z komendą wojewódzką policji w Olsztynie, “Gazeta Wyborcza – Olsztyn” będą przypominać, jak dzieci mogą unikać zagrożeń. Inaugurującą rozmowę poświęcono m.in. o zagrożeniach czyhających na przejściach dla pieszych. Norbert Kaczan: O czym rodzice powinni przypomnieć swoim pociechom przed nowym rokiem szkolnym? Komisarz Małgorzata Bojarowska, Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie: - Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na zasady poruszania się po drogach i przechodzenia przez jezdnię. Sami też bądźmy wzorem do naśladowania. Dzieci obserwują starszych i czasem już nie wiedzą, jak powinni się zachować. Bo później mama, która opowiadała o przepisach ruchu drogowego, sama biegnie z dzieckiem poza pasami, albo nawet przebiega na czerwonym świetle. Często jeszcze rodzice sprawdzają, czy w pobliżu nie ma policjanta, który mógłby wlepić mandat. I dziecko otrzymuje informację - można na drodze robić wszystko, aby tylko nie widział tego policjant. A przecież mandat jest najmniejszym nieszczęściem jakie może nas spotkać.

Komentuj
Transport krajów nadbałtyckich
3 września 2007 | 0

Minister Transportu Jerzy Polaczek przebywał z wizytą w Tallinie (Estonia), gdzie spotkał się z ministrami odpowiedzialnymi za sektor transportu krajów nadbałtyckich, Panami: Juhan Parts, Ministrem Spraw Gospodarczych i Komunikacji Estonii, Ainars Šlesers, Ministrem Transportu Łotwy oraz Algirdas Butkevičius, Ministrem Transportu i Komunikacji Litwy. Spotkanie zakończyło się podpisaniem Wspólnej Deklaracji w sprawie utworzenia strategicznego sojuszu na rzecz budowy Via Baltica. Ministrowie podkreślili, iż Via Baltica pełni rolę najważniejszego połączenia drogowego pomiędzy Finlandią, krajami bałtyckimi a pozostałymi Państwami Członkowskimi UE. Budowa Via Baltica przyczyni się w wielkim stopniu do zrównoważonego rozwoju ekonomicznego i społecznego krajów nadbałtyckich oraz zwiększenia spójności terytorialnej i gospodarczej całej Unii Europejskiej, a także wpłynie na bezpieczeństwo ruchu drogowego w Paneuropejskim Korytarzu nr 1. Ministrowie zadeklarowali pełne poparcie dla jak najszybszego zakończenia realizacji Via Baltica oraz wspólne stanowiska i skoordynowane działania w celu przezwyciężenia barier pojawiających się w trakcie realizacji tego projektu.

Komentuj
Foteliki dziecięce nie muszą być gorsze od fotela kierowcy
2 września 2007 | 0

c09a774c6e9f7b1e16b0b888019e4c3a6a94f994

W tym roku po raz pierwszy w historii przyznano w końcu maksymalną liczbę punktów. Zasłużył na nią fotelik Maxi-Cosi Cabriofix - urządzenie dla niemowląt o wadze do 13 kg, mocowane tyłem do kierunku jazdy w systemie Isofix przy użyciu bazy montażowej EasyFix. W 2006 r. ten sam model uzyskał w testach fotelików ocenę 4. Dlaczego? Producent zmienił konstrukcję bazy montażowej. W foteliku usunięto regulator głębokości siedziska, co usztywniło konstrukcję skorupy. Oprócz zwycięskiego fotelika Maxi-Cosi warto wspomnieć o dwóch innych fotelikach klasy 0-13 kg - Britax Cosy Tot Isofix i Recaro Young Profi Plus w wersji Isofix, które mocno zbliżyły się do maksymalnej oceny. Obydwa te foteliki uzyskały oceny cząstkowe 5 w kluczowej kategorii "bezpieczeństwo", tracąc do zwycięzcy punkty jedynie w kategorii "obsługa".

Przypominamy: Przy prędkości 50 km/h, o ile auto uderzy w przeszkodę,

masa dziecka staje się tak duża,

że nawet najbardziej sprawny mężczyzna, nie będzie mógł je utrzymać w rękach.

Czyli dziecko albo uderzy w tył kierowcy czy siedzącego z przodu pasażera

lub też wypadnie przez szybę.

Komentuj
Bezpieczny powrót z wakacji
2 września 2007 | 0

Ponad trzy tysiące policjantów ruchu drogowego wspomaganych przez policjantów pionu prewencyjnego i żołnierzy Żandarmerii Wojskowej czuwało nad bezpieczeństwem osób powracających w ten weekend z wakacji. W działaniach wykorzystano m.in. policyjny śmigłowiec i radiowozy wyposażone w wideorejestratory. Bezpieczeństwo na drogach to temat ciągle aktualny, szczególnie w trakcie długich weekendów oraz wyjazdów i powrotów z wakacji. To w tym czasie na drogach jest znacznie więcej samochodów. Wiele osób spieszy się, by jak najszybciej dotrzeć do domu. Jednak ten zbytni pośpiech i brak rozwagi jest także przyczyną wielu tragedii na drogach. Po to by czuwać nad bezpieczeństwem powracających w dniach 31 sierpnia – 2 września policjanci wzmocnili nadzór nad ruchem drogowym. Ponad trzy tysiące policjantów ruchu drogowego, wspomaganych przez policjantów pionu prewencyjnego i żołnierzy Żandarmerii Wojskowej policyjny śmigłowiec i radiowozy wyposażone w wideorejestratory czuwało nad bezpieczeństwem osób powracających w ten weekend z wakacji. Prowadzono m.in. kontrole kaskadowe, kontrole autobusów wiozących dzieci z wypoczynku i nasilone kontrole na najbardziej uczęszczanych drogach prowadzących z miejscowości wypoczynkowych. Kierującym pojazdami policjanci przypominali, że prowadząc swój samochód odpowiadają nie tylko za własne bezpieczeństwo, ale też za bezpieczeństwo swoich najbliższych. Pieszym zaś, że są tzw. "niechronionymi" uczestnikami ruchu drogowego. W konfrontacji z pojazdem ich szanse na przeżycie oceniane są jako znikome. Już przy prędkości 50 km/h uderzenie samochodu w pieszego z reguły powoduje jego śmierć. W ostatni weekend na polskich drogach doszło do 438 wypadków, w których zginęło 53 osób a 596 zostało rannych. Policjanci zatrzymali 1391 nietrzeźwych kierujących.

Komentuj
To pierwszy taki kurs w Polsce
2 września 2007 | 0

Jazda samochodem od ratowników - kierowców wymaga ogromnych umiejętności, wiedzy oraz doświadczenia. Wszystkie te atuty podlascy i litewscy strażacy zdobywają na szkoleniu, przygotowanym za unijne pieniądze przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku. To pierwszy taki kurs w Polsce. Pod okiem doświadczonych instruktorów, licencjonowanych kierowców rajdowych, strażacy uczą się technik jazdy, tego, jak najlepiej wykorzystywać możliwości samochodu, a także przewidywania zagrożenia na drodze i reagowania w niebezpiecznych sytuacjach. Na zajęciach z psychologami dowiadują się, od czego zależy sprawność psychofizyczna kierowcy, jak współdziałać z innymi uczestnikami ruchu drogowego i jak radzić sobie ze stresem. - Pierwsze grzechy wychodzą od razu, kiedy strażacy wsiadają do samochodu, zajmują pozycję za kierownicą i ruszają. Popełniają podstawowe błędy każdego kierującego w tym kraju: noga nad sprzęgłem, operowanie kierownicą jedną ręką, prawa ręka na dźwigni zmiany biegów. Gdy tylko zwiększamy prędkość te błędy powodują, że osoby szkolone nie panują nad pojazdem - mówi Jan Owsieniuk, odpowiedzialny za przebieg szkolenia instruktor Szkoły Doskonalenia Jazdy Samochodem WORD w Białymstoku. Ćwiczeń w czasie szkolenia strażacy mają sporo. W wyrobisku w pobliży białostockiej miejscowości Złotoria trenują jazdę autami terenowymi po trudnym terenie. Zajęcia odbywają się pod okiem m.in. Jarosława Kazberuka, znanego kierowcy i pilota rajdowego, finalisty rajdów Dakar. Kazberuk praktycznie i teoretycznie uczy strażaków, jak pokonywać ostre zjazdy i podjazdy, jak radzić sobie przy trawersach (jeździe z mocnym nacyleniem bocznym). Na polach i drogach w pobliżu Złotorii strażacy doskonalą jazdę samochodami ciężarowymi. Opanowanie samych technik jazdy to jednak za mało. Równie ważna jest sztuka przewidywania i dostrzegania zagrożeń, czyli tzw. defensive drive. - System opiera się przede wszystkim na tym, że kierowca ma pobudzoną, wyostrzoną wyobraźnię i dobrą obserwację. To można w sobie wytrenować. Jeśli np. z większej odległości umiemy wypatrzyć boczną drogę - zwolnimy, aby uniknąć sytuacji, że ktoś nam z niej nagle wyjedzie. Najczęściej d wypadków dochodzi dlatego, że kierowcy nie spodziewają się zachowania innych. To wszystko kwestia wprawy i wyobraźni - mówi Maciej Roman Zdziarski, współtwórca i prezes Profesjonalnego Centrum Nauki Jazdy Polska. I kursanci i instruktorzy podkreślają jedno: ratownikom - kierowcom brakuje przede wszystkim doświadczenia. Transgraniczne szkolenie trwa 3 dni. W sumie takie kursy przejdzie 250 ratowników z woj. podlaskiego i Litwy. Projekt jest realizowany do końca sierpnia. Całkowity koszt szkoleń to 448 tys. zł. 75 proc. tej sumy strażacy dostali ze środków Unii Europejskiej w ramach programu sąsiedztwa INTRREG.

Komentuj
Zmiana pasa ruchu przy użyciu… broni
2 września 2007 | 0

Scena jak z gangsterskiego filmu rozegrała się po południu na ul. Kolejowej w Sanoku – donosi “Gazeta Wyborcza – Rzeszów”. Kierowca mercedesa podczas wyprzedzania wycelował do innego z broni palnej. Chciał go w ten sposób zmusić do odstąpienia miejsca, by wjechać na sąsiedni pas ruchu. Sterroryzowany pistoletem kierowca z Sanoka zgłosił ten fakt policji. Mężczyznę używającego broni zamiast kierunkowskazu nietrudno było znaleźć. Okazało się, że jest mieszkańcem powiatu łańcuckiego i pracownikiem jednej z łańcuckich firm. Ma 27 lat. W Sanoku był służbowym mercedesem. Gdy wieczorem wrócił do pracy, został zatrzymany przez miejscowych policjantów. Nie miał przy sobie broni, bo jak się okazało, gdy ochłonął po zdarzeniu w Sanoku pistolet schował do reklamówki i oddał na przechowanie w jednym z barów. Policjanci znaleźli broń. Okazało się, że jest to pistolet pneumatyczny. Za to bandyckie zachowanie 27-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
Ten wypadek nie wydarzył się naprawdę. Zwolnij!
1 września 2007 | 0

Kierowców jadących krajową ósemką przez Boguszyce czekała huśtawka emocji. Widzieli na poboczu rozbite auta, zakrwawionych pasażerów, wozy strażackie i policyjne, karetkę pogotowia, a nawet śmigłowiec ratunkowy. Kilkanaście metrów - ogromny billboard: "Ten wypadek nie wydarzył się naprawdę. Zwolnij". I niemal mechanicznie zdejmowali nogę z gazu. - Po czymś takim nie sposób nie zwolnić - przyznawali.
Happening w Boguszycach jest jednym z elementów programu "Drogi zaufania", mającego poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach.

Komentuj
Nietypowe znaki drogowe
1 września 2007 | 0

5ca13565814f624e79fd7f966851f9e020dbf6f7

W “Gazecie Wyborczej” – części poświęconej turystyce czytamy artykuł podróżnika, który obok podziwiania olśniewających widoków czy pereł architektury, zwracał także uwagę na detale. A takimi detalami były także znaki drogowe. Znaki, które czasami śmieszą, czasem zaskakują lub budzą niedowierzanie, ale na zawsze pozostają w pamięci – pisze autor. Będąc w Bośni i Hercegowinie, dojeżdżając do sanktuarium maryjnego w Medjugorie, podróżnik natknął się na znak z trzema informacjami: "Uwaga kościół", "Zakaz używania długiej broni" oraz "Uwaga na wozy bojowe".

Komentuj
Drogowcy zagrożeniem dla ruchu drogowego
1 września 2007 | 1

Drogowcy remontujący, szczególnie nocą, kieleckie ulice zagrażają kierowcom. Miejsca robót są fatalnie oznakowane, znaki ostrzegawcze ustawiane ledwie na kilka, kilkanaście metrów przed zajętym odcinkiem. Sprawą ma zająć się Miejski Zarząd Dróg i policja. Tymczasem każde zajęcie ulicy oprócz tego, że wymaga zgody właściciela drogi, musi być poprzedzone przygotowaniem projektu zatwierdzonego przez policję. Tylko że po zatwierdzeniu projektu rzadko kiedy sprawdza się, czy wykonawca do niego się stosuje. - To, że wszelkie roboty na drodze muszą być oznakowane, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Jak ma to być zrobione, regulują przepisy rozporządzenia ministra infrastruktury - mówi Tomasz Kaczmarczyk z biura prasowego komendy miejskiej policji. Dodaje, że policja ma prawo kontrolowania w takich sytuacjach. - Kierownik robót nawet musi mieć taki projekt przy sobie. W ubiegłym roku jeden z wykonawców dostał wysoki mandat za to, że nie zastosował się do projektu, fatalnie oznakował roboty i stwarzał zagrożenie dla ruchu. Zwrócimy uwagę na to, co ostatnio dzieje się na ulicach Kielc i zadbamy o to, by roboty drogowe oznaczane były poprawnie - deklaruje. Sprawą zająć się ma także MZD. - Wszystkich wykonawców, którym to my zlecamy roboty, jeszcze raz zobowiążemy, by nawet na wyrost, ale wyraźnie oznaczali miejsca remontów. Do nas, co prawda, nie napływały sygnały i skargi od kierowców, ale i tak nasi inspektorzy skontrolują, jak te roboty wyglądają - zapowiada Zbigniew Czekaj, wicedyrektor MZD.

Komentuj