31 maja 2009 |
0
(300-8)
W przededniu Międzynarodowego Dnia Dziecka, stołeczna policja zorganizowała konferencję prasową, w której udział wzięli m.in. podsekretarz stanu w MSWiA Adam Rapacki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień, zastępca prezydenta m.st. Warszawy Włodzimierz Paszyński, poseł Ewa Wanda Wolak, zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Kazimierz Szwajcowski, I Zastępca Komendanta Stołecznego Policji podinsp. Robert Bałdys, dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru w MSWiA Jacek Zalewski, dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP Rafał Kozłowski, Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Grzegorczyk, znany i utytułowany kolarz Ryszard Szurkowski oraz pilot rajdowy Maciej Wisławski. Ogłoszono wyniki konkursu “Budujemy miasteczka ruchu drogowego”. Laureatom wręczono nagrody: miasto Przasnysz za zajęcie pierwszego miejsca otrzymało 50 000 zł, gmina Żurawica za drugie miejsce – 30 000 zł, a miasto i gmina Zawiercie – 20 000 zł za zajęcie trzeciego miejsca.
Konkurs kierowany był do jednostek samorządu terytorialnego: gmin i powiatów, a jego celem było wyłonienie i nagrodzenie projektów modernizacji, doposażenia lub rozbudowy miasteczka ruchu drogowego. Organizatorzy założyli, że projekty powinny kształtować nawyki prawidłowego zachowania rowerzystów w ruchu drogowym, popularyzować zasady oraz przepisy ruchu drogowego. Jednym z zadań konkursu było stworzenie warunków do przeprowadzania egzaminów na kartę rowerową i motorowerową oraz popularyzowanie roweru jako środka transportu, rekreacji i sportu. Projekty miasteczek ruchu drogowego powinny przyczynić się do podniesienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez edukację dzieci i młodzieży w zakresie wychowania komunikacyjnego. Szczególnie wysoko oceniane były przedsięwzięcia cechujące się innowacyjnością i nowoczesnością oraz możliwością realizacji projektu. Akceptację uzyskały również pomysły angażujące w realizację zadania społeczność lokalną oraz inne podmioty odpowiedzialne za bezpieczeństwo w ruchu drogowym. "Chcielibyśmy, aby miasteczka ruchu drogowego były w każdej gminie” – powiedział minister Rapacki. Podczas konferencji zainaugurowano także kolejną edycję, organizowanej przez MSWiA i KGP, kampanii edukacyjnej “Rowerem bezpiecznie do celu”. Akcja ta mieści się w ramach rządowego programu “Razem bezpieczniej”. Partnerami kampanii są: Ministerstwo Infrastruktury i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Urząd m.st. Warszawy. Jest ona kontynuacją ubiegłorocznej, ogólnopolskiej kampanii pod tym samym hasłem oraz podsumowaniem kolejnej, drugiej już edycji konkursu MSWiA pn. “Budujemy Miasteczka Ruchu Drogowego”. Minister Radosław Stępień powiedział: “Doprowadzimy do tego, że rower będzie nie tylko środkiem do aktywnego wypoczynku, ale stanie się naszym środkiem komunikacji”.
W trakcie konferencji ogłoszono ogólnopolski konkurs dramaturgiczny na scenariusz spektaklu edukacyjno-profilaktycznego o bezpieczeństwie w ruchu drogowym “Uczmy się patrzeć” pod patronatem Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorza Schetyny. Konkurs ma charakter otwarty i organizowany jest w ramach programu Komendy Głównej Policji “Profilaktyka a Teatr”. Termin nadsyłania prac upływa z dniem 15 października 2009 r. Ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród nastąpi w styczniu 2010 r. Organizatorzy ufundowali cenne nagrody rzeczowe oraz nagrodę specjalną - wystawienie spektaklu według wybranego scenariusza w teatrze Scena 07.
Akcja “Rowerem bezpiecznie do celu”ma przyczynić się do podniesienia świadomości rowerzystów na temat zagrożeń, z jakimi stykają się na drogach oraz wyrobienia nawyku poszanowania przepisów prawa w ruchu drogowym. Za priorytet uznaje się zwrócenie uwagi rowerzystom na fakt, że ich bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od nich samych oraz przekazanie wiedzy o konieczności użytkowania rowerów wyposażonych we wszystkie elementy niezbędne do bezpiecznej jazdy. Wychodząc naprzeciw zdiagnozowanym zagrożeniom dotyczącym tej kategorii uczestników ruchu drogowego, od 1 czerwca do 31 sierpnia br. policjanci ruchu drogowego na terenie całego kraju prowadzić będą działania, polegające na kontrolowaniu kierujących pojazdami silnikowymi, którzy nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego w stosunku do rowerzystów, egzekwowaniu przestrzegania przepisów ruchu drogowego przez osoby kierujące rowerami, ze zwróceniem szczególnej uwagi na stan techniczny pojazdów i ich obowiązkowe wyposażenie. Nasilone mają być także kontrole w zakresie posiadania karty rowerowej przez dzieci i młodzież, jak również obowiązek zapewnienia opieki dzieciom poniżej 7 roku życia korzystającym z dróg publicznych. (bch)
Komentuj →
30 maja 2009 |
0
Wystarczy unikać wrzucania na luz i używania hamulca, włączać wysokie biegi przy niedużych prędkościach i dynamicznie ruszać z miejsca. Tak udało mi się zmniejszyć spalanie z 7,6 l na 100 km do 6 litrów – opisuje entuzjastycznie swoje doświadczenie dziennikarka poznańskiej “Gazety Wyborczej”. Urzędnicy chcą przeszkolić tysiąc poznaniaków. I dalej relacjonuje: ale w praktyce zasady ekojazdy nie są łatwe do zastosowania - taki jest mój wniosek z ekokursu, który przeszłam jako pierwsza - pisze. A było tak. Instruktor przekonywał, że przy 30 km na godz. trzeba już wrzucić trzeci bieg, przy 40 - czwarty, a przy 50 - piąty. Nowoczesnym samochodom nic się nie stanie, przeciwnie: ekojazda zmniejsza ich zużycie - przekonywał instruktor. Druga niespodzianka: biegów nie trzeba zmieniać po kolei, a więc z "dwójki" można od razu przełączyć na "czwórkę". I trzecia: silnik samochodu, pracując na tzw. luzie, spala paliwo, a przy hamowaniu silnikiem - nie. Poznaniacy, którzy wezmą udział ekoszkoleniach dostaną certyfikaty. Pierwsze planowane są na 29 czerwca, kolejne organizowane będą we wszystkie poniedziałki i środy, aż do listopada. Zajęcia teoretyczne będą w siedzibie WOŚ. Poprowadzą je doświadczeni instruktorzy Szkoły Auto, przeszkoleni w Niemczech i Finlandii. Praktyczne umiejętności kursanci też zdobywać będą na skodach: octaviach, superbach i fabiach, bo sponsorem programu jest właśnie Skoda Auto Polska. Skoda Auto Polska S.A. i Eco Driving Center Oy z Helsinek podpisały umowę o współpracy przy szkoleniach z ekojazdy. Dzięki współpracy z fińskim partnerem Szkoła Auto zyskuje dostęp do know-how oraz infrastruktury szkoleniowej w Finlandii.
Komentuj →
28 maja 2009 |
0
O nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Wieliczce 32-letniego kierowcę Sławomira K. Mężczyzna jest ciężko chory i w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Bogusława Marcinkowska, mężczyzna spowodował wypadek 15 września ub. r., w którym zginęły w nim trzy osoby, czwarta została ciężko ranna. Prokuratura oskarżyła Sławomira K., że naruszył zasady ostrożności, podejmując decyzję o kierowaniu samochodem pomimo wiedzy o swoim złym stanie zdrowia. Na drodze Sławomir K. miał atak choroby, zjechał na przeciwny pas ruchu, zderzył się z dwoma samochodami, a potem uderzył czołowo w samochód marki Renault Thalia. W wypadku śmierć poniósł kierowca samochodu i dwaj pasażerowie. Trzecia osoba - pasażerka - została ciężko ranna. Sławomir K. cierpi na chorobę od dzieciństwa. Co więcej, jest to jej tzw. wersja "lekoodporna", która wyklucza możliwość prowadzenia samochodów. Mężczyzna, starając się w 1998 roku o prawo jazdy, przyznał się do schorzenia, a mimo to dostał prawo jazdy! Zgodę wydali lekarze, choć wiadomo, że mimo skierowania chorego do ośrodka medycyny pracy weryfikującego stan zdrowia starających się o prawo jazdy, nie został on tam przebadany. Prokuratura w Wieliczce prowadzi w tej sprawie osobne postępowanie.
Na razie prokuratura o nieumyślne spowodowanie katastrofy oskarżyła kierowcę. Bo według niej, nie powinien w ogóle usiąść za kierownicą. - Wsiadając do samochodu, wiedział, że w każdej chwili może mieć atak choroby - mówi Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka krakowskiej prokuratury. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna miał już wcześniej podobne nawroty choroby. Prokuratura wystąpiła też do starosty limanowskiego (stamtąd pochodzi sprawca) o skierowanie Sławomira K. na badania dla kierowców. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia - doniosła “Gazeta Wyborcza”.
Komentuj →
27 maja 2009 |
0
(300-26)
^ Pierwsza grupa uczestników kursu nauki jazdy prowadzonego przez Szkołę Auto podeszła do egzaminu na prawo jazdy kat. B.
Od maja Szkoła Auto oferuje osobom niepełnosprawnym kurs nauki jazdy tzw. L Driving. W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Poznaniu średnia zdawalność wynosi 38%. Grupa przygotowana do egzaminu na kursie L Driving osiągnęła wynik 75% - to sukces nowego projektu Szkoły Auto i jej instruktorów. Mieliśmy przyjemność pracy z ludźmi niezwykłymi, z kierowcami o niebywałej determinacji i z olbrzymim entuzjazmem - mówi Michał Cichosz, instruktor w Szkole Auto. - Premierowy kurs nauki jazdy był bardzo intensywny, a zaangażowanie uczestników i instruktorów zaowocowało wspólnym sukcesem. Najróżniejsze dysfunkcje narządów ruchu uczestników kursu nie stanowiły przeszkody m.in. dzięki specjalnie przygotowanym samochodom, na których realizowaliśmy kurs. - Nie było jeszcze w Polsce takiego ułatwienia w zdobyciu prawa jazdy przez osoby niepełnosprawne. Dzięki Szkole Auto mieliśmy możliwość odbyć kurs i zdać egzamin bez względu na ruchowe dysfunkcje. L Driving obalił jedną z większych barier stojących na drodze do mobilności i samodzielności osób takich jak my - powiedział Wojciech Działach, świeżo upieczony kierowca - uczestnik kursu na prawo jazdy Szkoły Auto.
Michał Kopeć, Dyrektor Szkoły Auto: Przyjazne Auto to pionierski projekt Szkoły Auto – kurs bezpiecznej jazdy dla osób z dysfunkcjami narządów ruchu. Praca z osobami niepełnosprawnymi to nie lada wyzwanie. Nie mając wcześniej takich doświadczeń musieliśmy uczyć się wszystkiego od podstaw. Wystarczyła jednak chwila rozmowy, aby przekonać się, jak bardzo osoby niepełnosprawne są zainteresowane doskonaleniem swoich umiejętności za kierownicą. To zapowiedź, że projekt Przyjazne Auto będzie się rozwijał.
Komentuj →
1 czerwca 2009 |
0
Pijany tatuś wiózł 10-miesięczne dziecko - Policjanci z Kłomnic zatrzymali wczoraj 27-letniego mężczyznę, który wsiadł za kierownicę auta po pijanemu, a jakby tego było mało zabrał z sobą 10 -miesięcznego synka. Tatuś miał 2 promile alkoholu w organizmie a także sądowy zakaz prowadzenia samochodu do 2012 roku. Za jazdę w stanie nietrzeźwym oraz narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Około 21:20 pod Kłomnicami, policjanci zatrzymali kierującego samochodem m-ki Fiat 126p. W samochodzie, oprócz kierowcy, siedział w foteliku 10-miesięczny chłopczyk. Policjanci wyczuli alkohol od kierującego. Po sprawdzeniu okazało się, że kierowca jest pijany. 27-letni Zbigniew S. miał 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili również, że mężczyzna naruszył sądowy zakaz jazdy wszelkimi pojazdami - prawo jazdy zostało mu bowiem zatrzymane do 2012 roku. 27 -letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego odpowie za jazdę po pijanemu i za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Za te czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
25-latek zaparkował w kamienicy - 25-latek po drodze ściął dwa znaki, a potem z dużą prędkością uderzyło w ścianę jednego z budynków. Kilkadziesiąt cegieł runęło na chodnik i maskę samochodu. Siła uderzenia była tak duża, że częściowo naruszona została konstrukcja budynku - opowiada mł. asp. Kamil Tomaszczuk z podlaskiej policji.
Pijany kierowca zabił własną matkę - 30-letni kierowca jechał z matką fiatem seicento. Na prostym odcinku drogi uderzył w stojącego na poboczu busa. Prawdopodobnie próbował go wyminąć, dlatego do zderzenia doszło od strony pasażera. - Warunki do jazdy były bardzo dobre. Na drodze nie ma kolein - mówi nadkomisarz Sławomir Cielniak z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej. Kierowca nie miał przy sobie prawa jazdy - prawdopodobnie wcześniej mu je zatrzymano. Miał we krwi ponad 3 prom. alk. Fiat jest kompletnie zniszczony. Na miejscu zginęła 64-letnia pasażerka Fiata. Kierowca nie doznał poważniejszych obrażeń. Został zatrzymany, a jak wytrzeźwieje, usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 8 lat więzienia. Ale kara może być podwyższona o połowę, bo sprawca wypadku był pijany. Może więc trafić za kratki nawet na 12 lat.
Komentuj →
31 maja 2009 |
0
(300-15policja)
Z okazji Dnia Dziecka w Warszawie na Polach Mokotowskich odbył się Piknik Rodzinny. Przewidziano wiele atrakcji m.in.: miasteczko rowerowe, policyjny śmigłowiec, quady, radiowozy, motorówki, rowery. Imprez, zorganizowana została jako pierwsza w ramach kampanii "Rowerem bezpiecznie do celu". Inauguracja akcji miała miejsce przed Pałacem Mostowskich (siedziba Komendy Stołecznej Policji). Tam zebrali się rowerzyści promujący bezpieczną jazdę na rowerze, a następnie przejechali ulicami miasta na Pole Mokotowskie. W przejeździe wzięli udział także m.in. wiceminister infrastruktury Radosław Stępień, zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Kazimierz Szwajcowski, były znakomity polski kolarz - Ryszard Szurkowski, pilot rajdowy - Maciej Wisławski, dziennikarze sportowi - Włodzimierz Szaranowicz i Przemysław Babiarz. Jadący głównymi ulicami Warszawy, eskortowani byli przez policyjne motocykle.
Od 1 stycznia do 15 maja 2009 roku
miało miejsce 1128 wypadków z udziałem rowerzystów,
zginęło w nich 95 rowerzystów,
a 948 zostało rannych.
427 wypadków spowodowali rowerzyści.
Komentuj →
31 maja 2009 |
0
(300-16; 300-17)
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przy współudziale Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, Zespołu ds. Komunikacji Społecznej KMP Radom, Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu, Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego oraz Straży Ochrony Kolei, w ramach kampanii społecznej “Bezpieczny przejazd - Zatrzymaj się i żyj!”, zorganizowali symulację zderzenia samochodu osobowego z pojazdem szynowym. Celem dzisiejszej inscenizacji na przejeździe przy ul. Stalowej w Radomiu było uświadomienie kierowcom zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności podczas przejeżdżania przez przejazdy kolejowo-drogowego i zwrócenie uwagi na stosowanie się do obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Niestety nie wszyscy o tym pamiętają. Dla wszystkich obserwujących symulację przestrogą na pewno był fakt, że samochód ważący 1,5 tony w zderzeniu z pociągiem o masie kilkuset lub nawet kilku tysięcy ton nie ma żadnych szans. Maszynista, widząc samochód na przejeździe, może tylko włączyć nagłe hamowanie i czekać na zderzenie. Pociąg nie zatrzyma się w miejscu. Droga hamowania pociągu towarowego o masie 1800 ton, jadącego z prędkością 50 km/h to około 500 metrów! Wypadki na przejazdach kolejowo-drogowych zawsze budzą wiele emocji. Zderzenie samochodu, który waży kilka ton z pociągiem o masie kilkuset, a nawet kilku tysięcy ton jest prawie zawsze tragiczne w skutkach. O niebywałym szczęściu mogą mówić ci, którzy z takiego wypadku wyszli bez uszczerbku na zdrowiu i życiu. “Zatrzymaj się i żyj!” - kilka sekund przeznaczone na zatrzymanie samochodu przed przejazdem i sprawdzenie czy nie zbliża się pociąg jest w stanie uratować nam życie! Statystyki są jednak nieubłagane: 98 procent wypadków powodują nieostrożni kierowcy. Kampania społeczna “Bezpieczny przejazd - Zatrzymaj się i żyj!” jest realizowana przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. już od roku 2005. Jej celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych na całym świecie jest wspólną sprawą wszystkich, którzy mogą mieć na nie wpływ: kolei i policji, administracji i samorządów, zarządców dróg, organizacji społecznych oraz wszystkich ludzi dobrej woli. Symulację wypadku poprzedziło spotkanie przedstawicieli wszystkich instytucji biorących udział w inscenizacji z dziećmi z radomskiej szkoły podstawowej, podczas którego omówiono problemy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych oraz sposoby zawiadamiania służ ratunkowych o wypadku drogowym, czy kolejowym.
Komentuj →
31 maja 2009 |
0
Na płocie zakończyła się przejażdżka quadem dla trójki chłopców. Pojazdem, którym kierował 6-latek jechało dwóch chłopców w wieku 8 i 12 lat. Rodzicom małego kierowcy grozi 5 lat więzienia. Do wypadku doszło podczas zlotu motocykli, który odbywał się wczoraj w Janowie w województwie pomorskim. Policjanci ustalili, że kierujący quadem chłopiec nie zapanował nad maszyną i uderzył w drewniane ogrodzenie. Do szpitala trafiło dwóch pasażerów pojazdu. 12-latek doznał pęknięcia nosa i pozostał w szpitalu na obserwacji. Jego 8-letni kolega po opatrzeniu rozciętego łuku brwiowego został zwolniony do domu. Rodzicom 6-latka za brak należytej opieki nad dzieckiem grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat – doniosła “Gazeta Wyborcza”.
Komentuj →
29 maja 2009 |
0
W Kołobrzegu w dniach 26-29 maja br. odbył się finał 32. edycji Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym dla dzieci szkół podstawowych i gimnazjalnych. Głównym organizatorem był Polski Związek Motorowy i jego partnerzy: policja, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Infrastruktury oraz WORD-y. Konkurs skierowany był do uczniów klas 4–6 szkół podstawowych oraz gimnazjalistów. Odbywał się wieloetapowo. W finale ogólnopolskim turnieju udział wzięły najlepsze drużyny wyłonione podczas eliminacji wojewódzkich. Zawodnicy rozwiązywali test ze znajomości przepisów ruchu drogowego a także sprawnościowy umiejętności z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej. Zmagali się będą również w miasteczku ruchu drogowego oraz na rowerowym torze przeszkód.
(300-13)
^ Podczas pierwszego dnia konkursu zawodnicy zmagali się w miasteczku ruchu drogowego przygotowanym przez zachodniopomorską drogówkę. Uczniowie musieli przebrnąć przez rowerowy tor przeszkód.
Wśród zespołów szkół podstawowych bezkonkurencyjni okazali się: Maciej Malinowski, Marcin Radis, Sebastian Schmidt, reprezentanci województwa lubuskiego z Zespołu Edukacyjnego Szkoły Podstawowej w Nowym Kramsku. Drugie miejsce zajęli przedstawiciele województwa podkarpackiego, a trzecie uczniowie z województwa małopolskiego. W kategorii szkół gimnazjalnych zwyciężyli uczniowie Paweł Bałut, Mateusz Średnicki, Łukasz Barnaś z Gimnazjum w Czarnej w województwie podkarpackim. Za nimi uplasowali się gimnazjaliści z lubuskiego. Trzecie miejsce zajęli przedstawiciele województwa zachodniopomorskiego z Gimnazjum w Baniach. Najlepszym zawodnikiem turnieju, spośród reprezentantów szkół podstawowych, został Karol Minuth z Publicznej Szkoły Podstawowej w Dąbrówce w województwie pomorskim. W klasyfikacji indywidualnej zawodników szkół gimnazjalnych najlepszy okazał się Paweł Tworek z Zespołu Szkół w Baniach w województwie zachodniopomorskim.
Komentuj →
29 maja 2009 |
0
Kontrakt stulecia podpisany - 186 nowoczesnych tramwajów za kwotę 1,5 mld zł. Pierwsze składy przyjadą do Warszawy na jesieni 2010. 29 maja 2009 to bardzo ważny dzień w historii stołecznej komunikacji. Myślę, że wszyscy mamy poczucie, że umowa, która za chwilę zostanie podpisana tworzy historię warszawskiej komunikacji - powiedziała Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Na początku XX wieku pierwszy tramwaj elektryczny na zawsze zmienił sposób poruszania się po Warszawie. Ten kontrakt ma podobne znaczenie, gdyż w rewolucyjnym stopniu zmieni wygląd stołecznych tramwajów. Ten jeden z największych zakupów w Europie pozwoli na wymianę ponad 40 proc. starego taboru. Nowe tramwaje będą w pełni klimatyzowane i wyposażone w monitoring wizyjny. Wagony pomieszczą 201 pasażerów w tym 40 na miejscach siedzących. W każdym tramwaju znajdzie się też nowoczesny wyświetlacz LCD z informacją pasażerską oraz automat do sprzedaży biletów. Pierwsze składy dotrą do Warszawy na jesieni 2010 roku. Do Euro 2012 dotrze 120 składów tramwajowych a wszystkie 186 będzie woziło Warszawiaków w grudniu 2013 r. Część z tego taboru skierowana zostanie na trasę Mostu Północnego. Realizacja zakupu będzie możliwa dzięki podpisaniu 6 sierpnia 2008 r. umowy wieloletniej przez Prezydent m. st. Warszawy Panią Hannę Gronkiewicz-Waltz a Zarządem Tramwajów Warszawskich na świadczenie usług przewozowych. Umowa ta gwarantuje stabilizację finansową spółce i stwarza możliwość zaciągania kredytów bankowych na zakupy inwestycyjne.
(300-12)
Na ulice stolicy wjedzie unowocześniona wersja niskopodłogowców, które Pesa dostarczyła w 2007 r.:krótsza o 1,5 m, cichsza, z nieco innym przodem zapewniającym większe bezpieczeństwo i zmienionym wystrojem wnętrza, bez szeregu podwójnych foteli. Według szefa ZTM Leszka Ruty najprawdopodobniej kupi kilkanaście tramwajów dwukierunkowych, które będą miały kabinę motorniczego na obu końcach składu. Takie tramwaje będą mogły zawracać podczas remontu części trasy bez konieczności wykręcania na pętli.
Komentuj →
29 maja 2009 |
0
“Gazeta Pomorska” informowała: Po Włocławku krążył autobus z banerem eurokandydata Ryszarda Czarneckiego. Zdawano w nim... państwowe egzaminy na prawo jazdy. Fakt, zaszła tu pewna niezręczność, w instytucji publicznej nie może być bowiem miejsca dla wyborczej propagandy - przyznaje Marek Stelmaski, zastępca dyrektora WORD. Dyrektor tłumaczy, że ze względu na ograniczoną liczbę kandydatów na kategorię D, ośrodkowi nie opłaca się utrzymywać własnego autobusu. Specjalnie przystosowany do egzaminów pojazd wynajmuje więc we włocławskim PKS. - Początkowo niczego nie zauważyłem, baner umieszczono bowiem z tyłu autobusu - mówi Stelmasik. - Kiedy później zorientowałem się w sytuacji, trwały już egzaminy i nie mogłem ich przerwać. Chciałbym tylko zapewnić, że to był jednorazowy incydent.
Komentuj →
29 maja 2009 |
0
Na autostradzie A-4, podczas kontroli prędkości fotoradarem, policjanci zatrzymali motocyklistę, który jechał z prędkością 221 km/h. Przekroczył on dozwolona prędkość o 111 km/h za co został ukarany mandatem i punktami karnymi. Policjanci przeprowadzali kontrolę prędkości na autostradzie A-4. Fotoradar rejestrował kierowców jadących za szybko, tam gdzie jest ograniczenie prędkości do 110 km/h. W pewnym momencie urządzenie pokazało motocyklistę, który na tym odcinku rozwinął prędkość 221 km/h. Natychmiast w pościg za nim udał się policjant na motocyklu. Funkcjonariusz zatrzymał motocyklistę i doprowadził go do policyjnego posterunku kontrolnego współpracującego z fotoradarem. Jak się okazało, motocyklem marki Honda kierował 25-letni student z Wrocławia. Za popełnione wykroczenie, przekroczenia dozwolonej prędkości jazdy o 111 km/h, został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych i punktami karnymi.

(300-1policja)
Komentuj →
29 maja 2009 |
0
(300-2)
Pięć osób odniosło obrażenia w wypadku, do którego doszło ok. godz. 9 na ul. Zgierskiej na wysokości ul. Wiklinowej w Łodzi. Wraki samochodów zablokowały drogę krajową nr 1. Od strony Zgierza tworzyły się gigantyczne korki. Kierowca lancii, który - jak się okazało - nie ma prawa jazdy, jadąc lewym pasem w kierunku Zgierza stracił nagle panowanie nad samochodem. Pojazd uderzył w latarnię, a potem przebił się przez barierki rozdzielające jezdnie. Wjechał na pas ruchu w przeciwnym kierunku i obrócił się. W tył lancii uderzył citroen berlingo, którym podróżowały dwie kobiety i mężczyzna. Sprawca wypadku twierdził, że nie przekroczył dozwolonej prędkości, tylko wpadł w poślizg po przejechaniu kałuży. Przybyli na miejsce policjanci byli zdania, że przy niedużej prędkości nie doszłoby do tak wielu szkód. Na jezdni nie zauważyli śladów hamowania. Wszyscy poszkodowani zostali odwiezieni do szpitala, cztery osoby po badaniu mogły wrócić do domu.
Komentuj →
28 maja 2009 |
5
Nikt na kursie nie nauczy:
- Jak jeździć szybko (nie brawurowo, ale sprawnie), nie spotkałem L-ki jeżdżącej szybciej niż 40km/h ani w mieście ani poza "terenem zabudowanym". Efektem sytuacje jakie często są przedstawiane na różnych portalach.
- Jak i gdzie parkować, absolwent jedyne co umie to jechać tyłem po łuku (o parametrach takich jak na placu manewrowym), oraz parkowanie równoległe tyłem między pachołkami. W efekcie mamy później takie obrazki jak w dziale "Dziwne zdjęcia" - parkowanie na kilku miejscach parkingowych (coraz częściej spotyka się takich gigantów, którzy nie potrafią wjechać przodem między parkujące auta, tyłem zresztą też - brak pachołków z kijkami).
- Jak jeździć dużym autem - gdyby smarty były tańsze to pewnie nauka jazdy odbywała by się tylko na nich.
- Jak używać wyobraźni i na co zwracać uwagę podczas jazdy.
Ocenia system szkolenia kierowców czytelnik w liście do redakcji portalu INTERIA.plDalej czytamy: Niedawno w "Newsweeku" ukazał się artykuł świeżo upieczonego kierowcy opisujący traumę jaką przeżył wyjeżdżając pierwszy raz jako samodzielny kierowca, z którego jasno wynika, że nie był on w ogóle przygotowany do uczestnictwa w normalnym ruchu drogowym. Można by dużo pisać ogólnie i na przykładach o bzdurnym i w efekcie niebezpiecznym dla wszystkich użytkowników dróg "systemie szkolenia kierowców". Odbywa się ono w całkowitym oderwaniu od realiów na drodze w oparciu o jakieś abstrakcyjne podejście, w którym jednym z najistotniejszych elementów jest umiejętność jazdy tyłem po łuku między pachołkami. Prawo jazdy dostają ludzie w większości nie umiejący poruszać się po drogach. Pozdrawiam. Grzegorz (Piotrków Trybunalski)
Komentuj →
28 maja 2009 |
0
W godzinach wieczornych inspektorzy Pomorskiego Inspektoratu Transportu Drogowego po zatrzymaniu i skierowaniu na punkt ważenia pojazdu członowego stwierdzili, że punkt ważenia pojazdów w miejscowości Kazimierz (droga wojewódzka nr 100) został zdewastowany w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie ważenia pojazdu. Doły fundamentowe, w które wkładane są wagi przenośnie zostały zalane betonem. Ok. godz. 24 zatrzymano do kontroli kolejne 2 pojazdy przewożące po 2 kontenery 20’ i skierowano je na punkt ważenia w Gdańsku - Złotej Karczmie (droga krajowa nr 6). Tam również stwierdzono zniszczenie dołów fundamentowych poprzez zalanie ich betonem. W tym też dniu, w godzinach rannych ustalono, że kolejny już punkt do ważenia w miejscowości Przejazdowo (droga krajowa nr 7) został również zniszczony w sposób wyżej opisany. W związku z powyższym poinformowano właściwych zarządców dróg oraz przygotowywane jest zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Komentuj →
28 maja 2009 |
0
Jeździsz rowerem po Warszawie - nie licz na to, że w śródmieściu będziesz miał, gdzie zaparkować. Miasto zapytało mieszkańców o to, gdzie ustawić nowe stojaki rowerowe, ale na dobrych chęciach się skończyło. Mieszkańcy złożyli 110 propozycji - z których większość urzędnicy odrzucili. Zarząd Terenów Publicznych przyjął tylko 20 propozycji. Odrzucił aż 90 lokalizacji, bo prośby dotyczyły niewłaściwych terenów. - Chodzi tu o tereny Zarządu Dróg Miejskich czy tereny przed centrami handlowymi lub biurowcami. - tłumaczy Anna Stasiewicz, z-ca dyrektora w Zarządzie Terenów Publicznych - One są w bezpośrednim styku z drogą publiczną, ale nie są terenem, na którym moglibyśmy takie stojaki ustawić. Niemożliwe okazało się też ustawienie stojaków np. na ul. Chmielnej, gdzie mieszkańcy lubią usiąść na kawę w kawiarnianych ogródkach. Stojaków tu nie będzie, bo na Chmielną panuje zakaz wjazdu, także rowerów. - Skoro nie można wjechać, to tym bardziej potrzebujemy miejsca, by rower gdzieś zostawić - mówi Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza i ostrzega - skoro nie ma stojaków - więcej osób będzie jeździło po deptakach. Rowerzyści krzywią się z jeszcze jednego powodu. Garstka stojaków, na które zgodziło się miasto i tak pojawi się za późno. - Będą gotowe na zimę - będzie przynajmniej o co opierać łopatę do odśnieżania. A na razie i tak rowerowa wyprawa po centrum kończy się kluczeniem po jednokierunkowych uliczkach, lub łamaniem prawa na chodnikach. W ub. roku ZTP ustawiło 60 stojaków w 22 lokalizacjach. Są to charakterystyczne stojaki w kształcie odwróconej litery 'u'. Tanie w produkcji i łatwe w użyciu. Niestety, na razie głównie na kartce projektantów.
Komentuj →
27 maja 2009 |
0
(300-25)
AirPod to pojazd, w którym benzynę zastępuje sprężone powietrze. Autko produkuje fabryka w Carros niedaleko Nicei na południu Francji. AirPod to pomysł francuskiej firmy MDI, której właścicielem jest Guy Negre - budowniczy jednostek napędowych do samolotów i bolidów F1. Po 15 latach pracy i dzięki współpracy z hinduskim koncernem samochodowym Tata Motors jego pneumatyczny samochód nabrał realnych kształtów. Pojazd ma dwumetrową karoserię z kompozytów i waży około 220 kilogramów. Wersja osobowa zabiera na pokład 3-4 ludzi, model ciężarowy, czyli airpod cargo, ma miejsce dla kierowcy i 300 kilogramów ładunku. Sprężone powietrze atmosferyczne trafia z butli do silnika i porusza jego tłoki. Prędkość maksymalna - 70 km/h. Pojazd nie wytwarza spalin. Znikome ilości toksyn powstają dopiero przy nabijaniu zbiornika przez wewnętrzny elektryczny kompresor (prąd pochodzi z przetworzenia paliwa mineralnego). Tankować można na dwa sposoby. Podpinając się do kompresora zewnętrznego, na przykład na stacji paliw (1,5 euro) lub w czasie jazdy - kierowca może pokładową sprężarką "uzupełnić" paliwo na kolejne 220 kilometrów. Zbiornik mieści 90 m3 powietrza pod ciśnieniem 300 barów.
Komentuj →
27 maja 2009 |
1
(300-9)
Rewelacja! - cieszy się burmistrz Grodziska Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński. Ewenement! - chwali prof. Mirosław Duchowski z ASP, bo to pierwsze w Polsce miasto, które będzie mieć kulturalną obwodnicę. Z zielonej murawy niczym peryskopy wyrastają niebieskie oczy, które rozglądają się we wszystkie strony. To projekt "Patrzały" - rondo autorstwa Marcina i Rozalii Sikorów i jedna z ośmiu nagrodzonych prac w konkursie "Palma już była - czas na ciebie" - informuje “Gazeta Wyborcza” i relacjonuje: można je oglądać w grodziskim Centrum Kultury. Przed rozpoczynającą się w przyszłym roku budową zachodniej obwodnicy miasta lokalny samorząd zaprosił młodych artystów, by wymyślili, jak ma wyglądać osiem rond wzdłuż nowej drogi nr 579.Dostaliśmy kapitalne pomysły od blisko 40 osób. Takich na Zachodzie nie widziałem. Np. przy naszej strefie przemysłowej zbudujemy rondo z komputerami. Na innym staną rowery - wylicza burmistrz i dodaje: Zawsze mi się marzyło, żeby ronda w Polsce zaczęły pełnić funkcję także artystyczną. Tę ideę popiera prof. Mirosław Duchowski z Akademii Sztuk Pięknych, projektant kilku stacji warszawskiego metra, który stał na czele jury. - Nie słyszałem wcześniej o tak szerokiej inicjatywie w Polsce. Ewenement polega na tym, że za wszystkim stoi burmistrz. Byłoby wspaniale, gdyby nagrodzone projekty udało się zrealizować. Mielibyśmy przykład dla innych samorządów.
Komentuj →
27 maja 2009 |
0
"The Times": Brytyjskie taksówki, autobusy i inne pojazdy użyteczności publicznej być może niebawem zostaną wyposażone w urządzenie zapobiegające przekraczaniu dozwolonej prędkości. Latem tego roku Transport for London (TfL) rozpocznie testowanie systemu inteligentnych tempomatów. Tempomaty to urządzenia automatycznie ograniczające prędkość pojazdu. Pojazd wyposażony w ISA (Intelligent Speed Adaptation) automatycznie zwolni, jeśli kierowca nie zredukuje prędkości po minięciu znaku ograniczającego prędkość. Urządzenie będzie współpracować z nawigacją satelitarną, a lokalne ograniczenia prędkości wykryje na podstawie cyfrowej mapy drogowej. Oprócz trybu automatycznego urządzenie dysponuje ustawieniem informacyjnym, które powiadomi kierowcę o obowiązującym ograniczeniu prędkości i potwierdzi, że pojazd porusza się zgodnie z przepisami.
Kierowcy są podzieleni co do oceny systemu ISA. Niektórzy całkowicie go odrzucają, inni chcą zamontować w swoim samochodzie. Przede wszystkim jednak wielu ma pytania; odpowiedzi na nie mogą udzielić tylko próby pilotażowe, jak ta, prowadzona przez Transport for London. Transport for London zapewnia, że nie rozważa wprowadzenia obowiązku instalacji urządzenia we wszystkich pojazdach, ale ma nadzieję, że wielu kierowców zrobi do dobrowolnie.
Komentuj →
27 maja 2009 |
0
(300-19)
Niebezpieczny wypadek spowodowany przez... osę. Na drodze między Reczem a Choszcznem w zachodniopomorskiem rozpędzony Volkswagen Polo uderzył w drzewo. Jak tłumaczyła policjantom kierująca autem kobieta, podczas podróży przez uchylone okno do samochodu wleciała osa, owad tak skutecznie ją rozproszył, że straciła panowanie nad kierownicą.
Komentuj →
27 maja 2009 |
0
(300-27) ^Tylko przez dwa tygodnie rozdaliśmy blisko 3 tys. pomarańczowych odblasków - mówią pracownicy Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. Gratulujemy pomysłu
Wiosną przybywa rowerzystów, chętniej spacerujemy. To najlepszy czas żeby przypomnieć najmniej chronionym uczestnikom ruchu drogowego o tym, że należy dbać o własne bezpieczeństwo, być widocznym na drodze. Z myślą właśnie o pieszych i rowerzystach Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu przeprowadził akcję polegającą na rozdawaniu odblaskowych opasek klientom, którzy odwiedzili ich siedzibę.
Komentuj →
26 maja 2009 |
1
Dlaczego tylu nietrzeźwych często (nieświadomie) kierowców jeździ samochodami? Dwukrotnie na tzw. "drugi dzień" byłem sprawdzić stan trzeźwości - czy mogę wsiąść za kierownicę. Raz powiedziano mi, że alkomat jest w legalizacji, innym razem, że alkomat jest "w terenie". Czy na całą komendę Policji jest tylko jeden alkomat??? - dzieli się swoim doświadczeniem internauta. Informację opublikowała “Gazeta Olsztyńska” policja odpowiedziała co następuje: W związku z zamieszczoną wypowiedzią internauty informuję, że przepisy prawa nie nakładają na Policję obowiązku przeprowadzenia badania stanu trzeźwości osób, które zamierzają kierować pojazdem. Jednak w trosce o poprawę stanu bezpieczeństwa na drogach, w tym szczególnie wszystkich uczestników ruchu drogowego Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie wyraził zgodę na tzw. “badanie na żądanie” osoby. Jest to badanie profilaktyczne. Na prośbę kierowcy oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piszu, zbada jego stan trzeźwości, odnotowując ten fakt w dokumentacji służbowej. Jednak warunkiem przeprowadzenia takiego badania profilaktycznego są możliwości Policji w danej chwili, w tym zakresie. W konkretnej sytuacji, do której doszło w piskiej Komendzie Policji, w związku z tym, że jedno z urządzeń do badania stanu trzeźwości wymagało obowiązkowej legalizacji, a pozostałe znajdowały się na wyposażeniu aktualnie pełniących służbę w terenie patroli, takiej możliwości nie było. Zawsze, jeśli tylko zaistnieje taka potrzeba i przede wszystkim będzie taka możliwość, oficer dyżurny komendy będzie przeprowadzał badanie stanu trzeźwości chętnych.
Oficer prasowy KPP w Piszu
Komentuj →
25 maja 2009 |
0
(300-14cz)
^Pojazd, jak widzimy, zaparkowany na miejscu dla niepełnosprawnych. Fotografię przesłał nam Czytelnik, oburzony zajmowaniem “kopert”. W pełni podzielamy to oburzenie. Jednak w każdym wypadku należy sprawdzić, czy kierowca posiada uprawnienie do parkowania. My poprosiliśmy właściciela auta o informację. Potwierdził, że takie posiada, przewoził osobę niepełnosprawną. Naszemu “śledczemu” dziękujemy i oczekujemy dalszych korespondencji
A może Pani/Pan też przyśle fotografię.
Może być z telefonu komórkowego.
Niech nie będzie naszego przyzwolenia na piractwo drogowe.
news@prawodrogowe.pl
Komentuj →
25 maja 2009 |
0
Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Tarnowie zorganizował warsztaty szkoleniowe dla nauczycieli wszystkich typów szkół z całego regionu. Wzięło w nich udział w sumie kilkudziesięciu pedagogów - uczestniczyli w zajęciach prowadzonych przez egzaminatorów MORD, policjantów, lekarzy, psychologów, pracowników kuratorium i specjalistów z zakresu wychowania komunikacyjnego. - Wychowanie komunikacyjne, prowadzone w różnych formach na kolejnych etapach procesu edukacyjnego ma bardzo istotne znaczenie, przede wszystkim ze względu na to, iż kształtuje postawy uczestników ruchu drogowego, a co za tym idzie - wpływa na ich bezpieczeństwo - mówi Jan Sak, dyr. MORD w Tarnowie. - Dlatego bardzo zależy nam na właściwym nauczaniu tego przedmiotu. Chcemy pomóc nauczycielom, zwrócić uwagę na istotne zagadnienia, podpowiedzieć metody nauczania i tematy warte poruszenia. Tematyka warsztatów została dostosowana do tematów lekcji zaplanowanych w programach nauczania w przedszkolach, szkołach podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Nauczyciele pracujący z najmłodszymi mogli dowiedzieć się m.in. jak projektować zajęcia, ćwiczenia praktyczne, gry i zabawy oraz jak powinna wyglądać współpraca z rodzicami dzieci. Tematy poruszane podczas zajęć dla nauczycieli szkół podstawowych dotyczyły m.in. prawidłowego organizowania wyjść poza teren szkoły i wycieczek, prezentowano także aktywizujące metody, techniki i formy pracy. Dla pedagogów pracujących w gimnazjach zajęcia poszerzono o wykłady na temat przepisów ruchu drogowego dotyczących rowerzystów i motorowerzystów oraz zasady bezpiecznego poruszania się po drogach kolumny pieszych lub kolumny rowerzystów. Uczący w szkołach ponadgimnazjalnych podczas warsztatów mogli się dowiedzieć, jak wykorzystać pracownie komputerowe do tworzenia edukacyjnych programów i projektów multimedialnych z zakresu BRD i jak współpracować z mediami w zakresie popularyzacji bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowego. Uczestnictwo w warsztatach zostało potwierdzone certyfikatami. Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Tarnowie planuje w najbliższym czasie zorganizowanie specjalistycznego szkolenia dla nauczycieli z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej ofiarom wypadków w Szkole Ratownictwa Medycznego.
Komentuj →
25 maja 2009 |
1
1) Wygląda na to, że miasto z powodu oszczędności nie będzie malowało pasów na przejściach, ani linii ciągłych i przerywanych na środku jezdni - komentują mieszkańcy Żar. Dodają, że wygląd ulic w mieście się pogarsza. Rzeczywiście, są ulice w mieście, gdzie pasy są ledwo widoczne, albo wcale ich nie ma. Może, dlatego piesi przechodzą przez ulice, gdzie popadnie. Choć z drugiej strony, przy każdym przejściu są znaki, które wyraźnie wskazują, gdzie można przejść, a dla kierowcy są sygnałem, że musi zatrzymać auto, kiedy na pasach jest pieszy. To jest absolutna nieprawda, że w poprzednich latach malowano pasy i linie na drogach już na 1 maja - twierdzi Władysław Wawrzycki, kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta w Żarach. - To nie jest takie proste, że można wziąć farbę i wyjść na ulice. Musieliśmy ogłosić przetarg, a to potrwało - dodaje. Oferty są już jednak otwarte. Ale po ich otwarciu i wyłonieniu najlepszego oferenta, trzeba poczekać aż minie termin odwołań. Dopiero wtedy będzie można przystąpić do prac na ulicach – wyjaśnia. Nie jest też prawdą, że na oznakowanie poziomie, czyli na pasy dla pieszych i linie środkowe na jezdniach nie ma pieniędzy i musimy oszczędzać. Pieniądze są i nie musimy oszczędzać na farbie - zaznacza kierownik ZOM. Jednak remonty ulic, ich bieżące utrzymanie i oznakowanie pochłania coraz większe pieniądze z kasy miejskiej. Dlatego miasto wpadło na pomysł podziału ulic na publiczne i niepubliczne. Wówczas będzie musiało się troszczyć tylko ulicami publicznymi, a niepubliczne przejdą w ręce na przykład spółdzielni mieszkaniowych, albo innych podmiotów. - Nie stanie się to jednak tak szybko - zapewnia zastępca burmistrza Jacek Niezgodzki. - W tej chwili przeprowadzamy inwentaryzację miejskich traktów, musimy wiedzieć dokładnie, co mamy na stanie.
2) Należą wam się duże pochwały. Tu było tragicznie! - mówił redakcji “Gazety Lubuskiej” Jan Szucki. Po interwencji dziennika Dyrekcja Dróg Krajowych zdecydowała się zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców Strzelec i wykonać pasy w centrum Strzelec. Zamiast farby będzie tu czarno-biała kostka brukowa. Mieszkańcy powiadomili dziennikarzy o niewidocznych pasach w centrum miasta. Na razie czarna plama - To droga krajowa nr 22. Odpowiada za nią Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka Anna Jakubowska tłumaczyła, że na kostce brukowej nie da się utrzymać farby dłużej niż dwa tygodnie, że są tu znaki pionowe i że nie ma planów zmiany tej sytuacji. Zapytano o zdanie fachowców. Andrzej Węglarz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach, podpowiadał farby kauczukowe. Roman Fabiś z Gorzowa, kierownik budowy w firmie Strabag, polecał przełożenie kostki na kolorową. Dyrekcja zdecydowała się zmienić tę sytuację. - Pilotażowo wymienimy kostkę brukową na czarno-białą w dwóch miejscach. Jeśli to zda egzamin, zrobimy dalsze przejścia dla pieszych - mówiła Renata Frankowska-Płaczek, kierownik rejonu w Gorzowie.
Komentuj →