Kup „Gazetę Prawną” z aktualnymi testami
(Fot.: PD@N 339-9)
Komentuj →
o projekcie obowiązkowych szkoleń po niezdanym egzaminie; rowerzysta po piwie - próba zmian obowiązujących przepisów; o kolejnej noweli ustawy - Prawo o ruchu drogowym; o bezpłatnym i elektronicznym wniosku o prawo jazdy; „Gazeta Prawna” z aktualnymi testami; WHO o spożyciu alkoholu w Europie; o Rowerowym Raju; o życiu po pijanym rajdzie; o propozycji śluz rowerowych; prawo jazdy dla strażaków; szkolenie kandydatów na kierowców całkiem inaczej; o tym jak oznaczyć rower; właściciel ośrodka o zdawalności; doskonalenie techniki jazdy - obowiązujący stan prawny - szkolenie; o konkursie INSTRUKTOR ROKU 2010 (eliminacje regionalne); o...
(Fot.: PD@N 339-9)
Komentuj →
Do redakcji “Gazety pl Katowice” zgłosiła się Urszula, instruktorka jazdy z Bytomia (nazwisko znane redakcji) poszukująca zatrudnienia w osk. I oto co opowiedziała dziennikarzom (poniżej fragmenty rozmowy). Wszyscy szefowie szkół jazdy na Górnym Śląsku, do których się zgłosiłam, stawiali sprawę jasno. O etacie nie ma mowy, bo to im się nie opłaca, ale możemy pójść na pewien układ. Kurs prawa jazdy kosztuje średnio 1 tys. zł. Ja zwerbuję kursantów i od każdego będę odpalać kierownikowi 200 zł. Resztę pieniędzy mam dla siebie i szkoły jazdy nie interesuje, jak kurs będzie wyglądał, ile będzie jazd i zajęć teoretycznych. Możemy przerobić cały program i wszystkie jazdy, ale równie dobrze możemy ze dwa razy przejechać się po mieście i koniec. Kursant i tak dostanie zaświadczenie podpisane przeze mnie i przez szefa takiej szkoły jazdy, że zaliczył kurs. Będzie mógł przystąpić do egzaminu.
Pytanie:Jak to możliwe?
Odpowiedź:Najpierw jest część teoretyczna, którą trzeba zaliczyć, żeby wsiąść do samochodu, ale nie musi pan chodzić na wykłady do szkoły jazdy, bo możemy się umówić, że to ja jako instruktor przerobię z panem cały materiał. Spotkamy się dwa, albo trzy razy w domu i sprawa załatwiona. Musi pan tylko zaliczyć spotkanie z ratownikiem medycznym, bo tego sama nie przeskoczę. Potem podpisuję, że zaliczył pan teorię, i zaczynamy jazdy po mieście. Może pan nie znać ani jednego znaku i nie wiedzieć nawet, gdzie jest silnik w samochodzie, ale usiąść za kierownicą.
Pytanie: Ale chyba wszystkim zależy, żeby wykorzystać jazdy co do minuty.
Odpowiedź:Niekoniecznie. Sporo osób potrafi już jeździć, więc po dwóch albo trzech spotkaniach nie chce im się już zarywać weekendów czy uciekać z pracy, żeby pojeździć. Wtedy możemy się umówić, że kursant daje sobie spokój i nie przychodzi, a ja rozpisuję poszczególne godziny, które niby spędziliśmy w samochodzie. Formalnie jazdy się odbywają, mimo że nie widzę już człowieka na oczy. Tacy, którzy potrafią jeździć albo wydaje im się, że to potrafią, nie zdarzają się wcale rzadko.
Pytanie: To chyba margines? Moi znajomi, którzy byli niedawno na kursie, pilnowali każdej sekundy, żeby jak najwięcej się nauczyć.
Odpowiedź: Zgoda, ale i tak zawsze będzie grupa, która nigdy nie będzie dobrze jeździć samochodem. Jedni nie mają do tego po prostu predyspozycji, a drudzy są źle szkoleni przez instruktorów. Bo tak naprawdę nie mamy żadnego interesu, żeby kogoś dobrze nauczyć prowadzić samochód.
Pytanie: Na szczęście są jeszcze Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego i niezależni egzaminatorzy. Przynajmniej oni są w stanie zweryfikować jakość szkolenia kierowców.
Odpowiedź: Ale przecież WORD-om zależy, żeby ta jakość była jak najgorsza! Im więcej osób obleje, tym więcej zarobią, bo za każdy kolejny egzamin trzeba zapłacić. Niestety, rzeczywistość jest taka, że nikt nie weryfikuje systemu szkolenia ani nie sprawdza, w jaki sposób ono się odbywa. Mówię o tym z dużym rozgoryczeniem. Zawsze starałam się wykonywać swój zawód sumiennie i zależało mi, żeby ludzi naprawdę czegoś nauczyć. Jeżeli nie znajdę pracy, to chyba sprzedam samochód i wycofam się z zawodu.
Odpowiedzi udzielił: Urszula, instruktorka z Bytomia
Komentuj →
Pytanie: Jak oznaczyć rower?
Odpowiedź: Do znakowania rowerów stosuje się elektryczne urządzenie zwane “engrawerem”, którym “pisze się” jak długopisem po znakowanej powierzchni, nanosząc niepowtarzalny kod. Mikroudarowa technologia “engrawera” pozwala na wykonanie precyzyjnego oznakowania i jest tak trwała, że próba jego starcia powoduje zmiany w strukturze materiału. Tak więc całkowite usunięcie napisu bez pozostawienia śladów jest niemożliwe. Oznakowanie roweru jest bardzo proste. Wystarczy z rowerem, dowodem osobistym i dowodem kupna (paragon, faktura, umowa kupna) przyjść do najbliżej jednostki policji. Tam rower zostanie oznakowany w trzech miejscach na ramie roweru pod kierownicą, na ramie przekładni sprzężonej z przekładnią i na przednim widelcu. Właściciele bardzo drogiego sprzętu będą zachęcani do dodatkowego oznakowania na sztycy siodełka i kierownicy oraz na obręczach kół. Każdy grawerowany rower ma inny numer, który umożliwia także ustalenie jednostki, w której został oznakowany. Wygrawerowany numer zostanie wprowadzony do policyjnej bazy danych. Przed znakowaniem zostanie wypełniony formularz zgłoszeniowy w celu wygenerowania przez system niepowtarzalnego kodu. Cechy charakterystyczne grawerowanych znaków: kształt cyfr musi być taki, aby każda ich przeróbka była wyraźnie widoczna a ich wysokość nie powinna przekraczać 7 mm; nie dopuszcza się ponownego znakowania elementów oznakowanych oraz przerabiania naniesionych wcześniej numerów; uzupełnienie brakującego oznakowania, np. w przypadku wymiany elementów powinno być wykonane tą samą technologią.

(Fot.: PD@N 339-17)^ Elektryczne urządzenie zwane “engrawerem”

(Fot.: PD@N 339-18) ^ Rower powinien być oznakowany w trzech miejscach
Komentuj →
Pytanie (“Extra Ciechanów”):Czy w Ciechanowie istnieje ranking ośrodków szkolenia kierowców?
Odpowiedź (Z. Rutkowski, właściciel osk):Pewnego rodzaju ranking prowadzony jest przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Jednak jest on, moim zdaniem, niemiarodajny. Jest to ranking prowadzony wyłącznie na potrzeby WORD -u, aby kontrolować pracę egzaminatorów. W wyniku prawdopodobieństwa wypływa zdawalność. Jednak, aby ocenić poziom szkolenia w ośrodku należy wziąć pod uwagę zupełnie inne czynniki. Ośrodki posiadające większe umiejętności szkolenia spotykają się z dużym zainteresowaniem osób, które nie zdają egzaminu za pierwszym razem. Wpływa to na gorszy wynik danego ośrodka w rankingu WORD -u. Ośrodki, które mają niższą zdawalność nie muszą być gorszymi niż pozostałe. Żeby ocenić jakość szkolenia należy kierować się innymi kryteriami niż procent zdawalności. Jeszcze nikt nie odważył się opracować poprawnego systemu oceny ośrodków szkolenia kierowców.
Pytanie:Jak prezentuje się wskaźnik zdawalności kandydatów na kierowców w ciechanowskim WORD?
Odpowiedź:Wskaźnik zdawalności w ciechanowskim WORD jest podobny jak w innych miastach w Polsce. Około 30 procent osób podchodzących do egzaminu wychodzi z niego z wynikiem pozytywnym. Uważam, że ten odsetek nie jest adekwatny do rzeczywistego stopnia przygotowania kandydatów na kierowców. Często podczas egzaminu na negatywny wynik składają się przyczyny inne niż nieprzygotowanie. Wystarczy mieć tzw. “gorszy dzień”, trochę więcej stresu i już łatwo o popełnienie błędu.
Pytanie: Jakie błędy najczęściej popełniają kandydaci na kierowców?
Odpowiedź: Bardzo często są to błędy błahe. Wystarczy nie dojechać do linii zatrzymania na odpowiednią odległość lub najechać na nią. W związku z tym w naszej szkole dużo uwagi poświęcamy na wyeliminowanie stresu u kursanta podczas egzaminu. Nie wystarczy, że kierowca opanuje doskonale teorię i praktykę. Powinien ponadto potrafić ze skupieniem i spokojem zastosować to podczas egzaminu.
Pytanie: W Pańskiej szkole odbywa się egzamin wewnętrzny, ile osób zdaje go pozytywnie?
Odpowiedź: Egzamin wewnętrzny, teoretyczny zdaje około 90 procent kursantów, natomiast praktyczny pozytywnie przechodzi 80 procent.
Pytanie: Czy prawdą jest to, że kursanci z dużych miast takich jak Warszawa przyjeżdżają do Ciechanowa, by tu podchodzić do egzaminu z przekonaniem, że będą mieli łatwiej?
Odpowiedź: Po pierwsze należy podkreślić, że procent osób, które osiągają pozytywne wyniki z egzaminu na prawo jazdy, jest podobny w całym kraju. Waha się on w okolicach 30 procent. Również w Ciechanowie zdawalność od lat utrzymuje się na takim poziomie. W związku z tym ciężko powiedzieć, żeby w którymś mieście było szczególnie łatwo zdać egzamin. Znam jednak przypadki osób z Warszawy przyjeżdżających do Ciechanowa, by tu zdobyć prawo jazdy. Wiele osób rozczarowuje się jednak wracając do domu z kwitkiem. Zachęcający jest fakt, że Ciechanów jest o wiele mniejszy od stolicy i wystarczy kilka godzin jazdy, by poznać główne drogi naszego miasta.
Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Rutkowski, właściciel ośrodka szkolenia kierowców “Orbiter” w Ciechanowie, błahe; prawo jazdy posiada od 1988 roku, instruktorem nauki jazdy został w 2005 roku
Komentuj →
Komunikat MSWiA: Elektroniczny wniosek o prawo jazdy dostępny na ePUAP
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji udostępniło na Platformie Usług Administracji Publicznej (ePUAP) usługę, za pomocą której starostwa powiatowe mogą bezpłatnie umożliwić mieszkańcom składanie wniosku o wydanie prawa jazdy przez Internet.
Usługi udostępniane przez MSWiA na platformie ePUAP są nieodpłatne i jednolite dla wszystkich instytucji publicznych. Trzeba zaznaczyć, że korzystanie z usługi MSWiA przez instytucje nie jest obowiązkowe. Aby aktywować usługę zainteresowane starostwa powiatowe muszą mieć założone konto na platformie ePUAP z uprawnieniami Instytucji Publicznej. Jako użytkownik platformy mogą bezpłatnie zainstalować i świadczyć usługę na drodze elektronicznej. Podręcznik oraz narzędzie, które pomoże zainstalować usługę znajdują się na stronie internetowej ePUAP (www.epuap.gov.pl) w dziale “Administracja”, w zakładce “Zainstaluj usługę - usługi powiatowe”. Udostępniając usługę “Wniosek o wydanie prawo jazdy”, MSWiA umożliwiło starostwom powiatowym spełnienie wymogów określonych w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 21 stycznia 2004 r. w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. Rozporządzenie to nakłada na instytucje właściwe do spraw wydawania prawa jazdy przyjmowanie wniosków elektronicznych. Projekt ePUAP2, w ramach którego rozbudowywany jest wachlarz usług dostępnych na portalu www.epuap.gov.pl, realizowany jest przez Centrum Projektów Informatycznych MSWiA.

(Fot.: PD@N 339-36)
Usługi udostępniane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na ePUAP są nieodpłatne i jednolite dla wszystkich instytucji publicznych - poinformowała rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak. Udostępniając usługę "Wniosek o wydanie prawo jazdy", MSWiA umożliwiło starostwom powiatowym spełnienie wymogów określonych w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 21 stycznia 2004 roku w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami - przypomniała Woźniak.
Komentuj →
Sejm rozpoczął trzydniowe posiedzenie, w trakcie którego przewidziano m.in. wysłuchanie sprawozdania Komisji Infrastruktury o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 2749 i 2973) oraz 5 minutowe oświadczenia w imieniu klubów i kół. Posłem sprawozdawców był Jan Walenty Tomaka.
Przypomnijmy - projekt tej noweli kodeksu drogowego przewiduje, że niedopuszczalne będzie używanie opon z umieszczonymi w nich trwale elementami przeciwślizgowymi. Zakazu tego nie będzie się jednak stosowało do pojazdów biorących udział w rajdach i wyścigach pojazdów samochodowych, pod warunkiem uzyskania zgody zarządcy drogi na udział pojazdów używających takich opon.
Komentuj →
Na naszych łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS od wielu miesięcy prowadzimy dyskusję nad różnorodnymi wątkami nowych zasad szkolenia i egzaminowania zaproponowanych w kolejnych projektach ustawy o kierujących pojazdami. Dzisiaj kolejne zagadnienie - egzaminy i szkolenie przygotowujące do nich. Poniżej informacja ze spotkania szkoleniowców i egzaminatorów w Ministerstwie Infrastruktury. Omawiano nowe propozycje do projektu ustawy o kierujących pojazdami. Zaproponowano fakultatywne szkolenie do pierwszego niezdanego egzaminu oraz obligatoryjne po pierwszym niezdanym egzaminie na prawo jazdy.
Co Państwo myślicie o tej propozycji? Czekamy na Wasze opinie - news@prawodrogowe.pl


Komentuj →
Rowerzyści chcą złagodzenia przepisów dotyczących kar za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu. - Nie proponujemy zmian po to, by móc jeździć po pijanemu - tłumaczy “Rzeczpospolitej” Marcin Chłodnicki, prezes Stowarzyszenia MTB Kielce. I dodaje, że prawo musi być życiowe. Miłośnicy dwóch kółek znaleźli sprzymierzeńców wśród posłów. Poseł Platformy Obywatelskiej Artur Gierada chce, by rowerzysta, który ma mniej niż 0,5 promila alkoholu w organizmie, nie był karany. Pomysł zyskuje zarówno zwolenników, którzy wskazują na statystyki policyjne, ale też przeciwników, ci podkreślają, że to nic innego, jak społeczne przyzwolenie na jazdę po pijanemu. Poniżej poziomu 0,5 promila rowerzysta nie byłby w ogóle karany - wyjaśnia Gierada. - Po jego przekroczeniu popełniałby przestępstwo i byłby karany jak do tej pory.
Rowerzyści zapowiadają, że własne propozycje złożą jako projekt obywatelski. - Zmienimy bubel prawny, który pozwala na skazanie na więzienie kogoś, kto wypił jedno piwo i jechał chodnikiem, nikomu nie robiąc krzywdy - mówi Jakub Górski ze Stowarzyszenia Miłośników Dwóch Kółek.
Dziś wyroki za jazdę w stanie nietrzeźwości odsiaduje w Polsce prawie 2 tys. rowerzystów, kilkuset czeka w areszcie na odbycie kary, a blisko 40 tys. ma wyroki w zawieszeniu.
Przypomnijmy: Jak regulują art. 42 i 178a kodeksu karnego oraz art. 87 kodeksu wykroczeń. Jeśli rowerzysta ma ponad 0,5 promila alkoholu we krwi (tzw. stan nietrzeźwości), popełnia przestępstwo określone w art. 178a § 2 k.k. i grozi mu grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia. Ponadto na podstawie art. 42 § 2 k.k. sąd obowiązkowo (obligatoryjnie) orzeka wobec takiej osoby zakaz prowadzenia pojazdów – i to już po pierwszym popełnieniu przestępstwa. Jeśli zaś rowerzysta ma między 0,2 a 0,5 promila alkoholu we krwi (tzw. stan po użyciu alkoholu), odpowiada za wykroczenie i grozi mu areszt do 14 dni albo grzywna. Również w tej sytuacji sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów. Różnica polega tylko na tym, że w wypadku wyroku za przestępstwo minimalny czas, na jaki odbiera się prawo jazdy, wynosi rok, a w razie wykroczenia – sześć miesięcy.
Rok temu Trybunał Konstytucyjny uznał, że karanie pijanych rowerzystów według zasad, jakie stosuje się wobec nietrzeźwych kierowców, jest zgodne z konstytucją.
Złagodzenie przepisów dotyczących rowerzystów ma polegać na:
- usunięciu § 2 z art. 178a Kodeksu karnego (czyli tego, który mówi o karach za jazdę w stanie nietrzeźwości pojazdem innym niż mechaniczny),
- zmianie dwóch przepisów art. 87 kodeksu wykroczeń. Zgodnie z ich nowym proponowanym brzmieniem miałoby być tak, że:
- “Kto znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania rower albo pojazd zaprzęgowy lub jedzie konno, podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny”,
- “W razie popełnienia wykroczenia określonego w art. 87 § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów, a w razie popełnienia wykroczenia określonego w art. 87 § 2 można orzec zakaz prowadzenia pojazdów”.
Komentuj →
Jak donosi “Puls Biznesu” miasta i zarządcy dróg mogą ubiegać się o unijne fundusze na inteligentne systemy transportowe. Będzie szybciej i bezpieczniej.Stanie w kilometrowych korkach albo niekończące się oczekiwanie na przyjazd autobusu - to codzienność osób spieszących się rano do pracy. Problem mają rozwiązać tzw. inteligentne systemy transportowe (ITS), które usprawnią przepustowość dróg i linii kolejowych. Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) ogłosiło właśnie konkurs na wdrożenie w Polsce ITS. Bruksela chce dofinansować je kwotą 542,6 mln zł. “Celem jest takie zarządzanie pojazdami, ładunkami i trasami (...), które umożliwi poprawę bezpieczeństwa, zmniejszenie zatłoczenia, skrócenie czasu przejazdu i ograniczenie zużycia paliwa” - napisano w jednym z unijnych programów promujących wdrożenie ITS. W polskim konkursie można zgłosić inwestycje związane z zarządzaniem ruchem i jego bezpieczeństwem, obsługą podróżnych, poborem opłat czy informacją dla podróżnych. O pieniądze mogą ubiegać się władze gminne, związki i porozumienia samorządowe oraz zarządcy dróg i infrastruktury komunikacyjnej. Wnioski trzeba składać od czerwca do września. Termin rozstrzygnięcia konkursu nie jest jeszcze znany. Najpierw Bruksela musi podjąć decyzję o przyznaniu dofinansowania dla projektów o wartości wyższej niż 50 mln EURO.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-7) ^ eCall to system automatycznego powiadamiania służb ratunkowych o wypadku. Układ samodzielnie reaguje na uderzenie, przewrócenie lub dachowanie pojazdu. Przesyła informacje o lokalizacji pojazdu, o czasie i miejscu wypadku. Dzięki temu cza reakcji służb ratunkowych zostaje skrócony o połowę. Na schemacie prezentacja producenta Subaru.
Komisja Europejska chce, by był we wszystkich autach do 2014 roku. Niestety - dzięki temu urządzeniu auta zdrożeją. Kolejne pięć krajów - wciąż bez Polski - zapowiedziało wprowadzenie nowego systemu bezpieczeństwa w samochodach, który samodzielnie powiadamia o wypadku, np. jeśli kierowca straci przytomność. Podpisano w tej sprawie memorandum w Brukseli. Chodzi o montowany w pojazdach system powiadamiania o wypadkach eCall, który - zdaniem Komisji Europejskiej - może doprowadzić do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków o 2500 rocznie. Wraz z nową piątką, akces do programu zgłosiło już w sumie 20 krajów członkowskich UE, a także trzy spoza UE i szereg instytucji i organizacji z branży telekomunikacyjnej i samochodowej. Jednak system, mimo uzgodnienia norm i przeprowadzeniu prób pilotażowych, nie funkcjonuje jeszcze w żadnym kraju Unii Europejskiej. "Nie ma terminu na wprowadzenie systemu, ale apelujemy, żeby to nastąpiło jak najszybciej" - powiedział rzecznik unijnej komisarz ds. agendy cyfrowej Neelie Kroes, Jonathan Todd.
Komentuj →
Sąd Rejonowy w Suwałkach skazał, na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, Wojciecha P. instruktora i właściciela szkoły jazdy oskarżonego o zgwałcenie 20-letniej kursantki. Nadto zasądził oraz 10 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej kobiety.To drugie orzeczenie sądu w sprawie, która ciągnie się od kilku lat. W pierwszym procesie sąd uniewinnił instruktora jazdy - Wojciecha P. Po apelacji prokuratury rozpoczął się nowy proces. W sprawie po raz kolejny wypowiadał się biegły psycholog. Potwierdził on, że kobieta, która oskarżyła instruktora mówi prawdę. Według jej słów, po tym jak zapisała się na kurs prawa jazdy, instruktor poprosił ją o podpisanie dokumentów w jego biurze. Tam miał ją uderzyć i zgwałcić. Wyrok nie jest prawomocny. Skazany konsekwentnie zaprzecza zarzutom o gwałt. Wojciech P. uważa, że "cała ta afera to zemsta konkurencji, która chce go wyeliminować z rynku". Do przestępstwa doszło w 2006 roku. Kobieta miała wówczas 18 lat. O gwałcie powiedziała rodzinie dopiero wtedy, gdy do tej samej szkoły na kurs prawa jazdy chciała pójść jej siostra. Rodzina zawiadomiła prokuraturę.
Komentuj →
“Dziennik Łódzki” donosi o własnej skuteczności i czeka na skuteczność włodarzy miasta. Jak czytamy ich artykuł o samozwańczych parkingowych, którzy strasząc złodziejami lub wandalami, wymuszają od kierowców pieniądze za pilnowanie aut, przyniósł oczekiwany skutek. Władze Łodzi w końcu postanowiły z nimi walczyć. U wiceprezydenta Dariusza Jońskiego spotykają się przedstawiciele policji, straży miejskiej i rady miasta. Zastanowią się, jak rozwiązać problem. - Dzięki artykułowi znamy miejsca, gdzie pojawiają się najczęściej - podkreśla wiceprezydent Dariusz Joński, szef nieoficjalnego zespołu ds. samozwańczych parkingowych.. Policja i straż miejska będzie wysyłać tam patrole. Będziemy karać przyłapanych na terroryzowaniu właścicieli aut. Dlaczego tak trudno walczyć z terrorystami z parkingów? - Ludzie zgłaszają nam wymuszenia, ale nie chcą pomóc we wskazaniu sprawcy. - Jesteśmy potrzebni. Pilnujemy, by kierowcy nie rysowali innych aut, a gdy do tego dojdzie, spisujemy numery. Zimą wypychamy auta z zasp - mówi Jarosław, od dziesięciu lat "w zawodzie".
Komentuj →
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje rozporządzenie o numerze alarmowym 112. Prasa spekuluje, iż może ustawić dwie firmy na uprzywilejowanej pozycji w przetargu wartym ok. 300 mln zł. - Nikomu nie sprzyjamy - odpiera zarzuty resort. Zdaniem "Dziennika Gazeta Prawna" urzędnicy MSWiA, piszą nowelizację rozporządzenia, które może faworyzować czeską firmę MediumSoft i jej polskiego przedstawiciela poznańską spółkę CompWin.
Komentuj →
Art. 35. (...) 4. Kurs uzupełniający dla instruktorów obejmuje:
1)zajęcia teoretyczne i praktyczne uzupełniające wiedzę i umiejętności, o których mowa w ust. 3 pkt 1 i 2, w zakresie właściwym dla uprawnień instruktora w danej kategorii prawa jazdy;
2)kontrolne sprawdzenie poziomu osiągniętej wiedzy i umiejętności przeprowadzane w formie egzaminu.
5. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, wydaje kandydatowi na instruktora lub instruktorowi zaświadczenie o ukończeniu odpowiedniego kursu, jeżeli osoba ta:
1)uczestniczyła we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach;
2)uzyskała pozytywny wynik egzaminu, o którym mowa odpowiednio w ust. 3 pkt 3 lub ust. 4 pkt 2.
6. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, organizuje 3-dniowe warsztaty doskonalenia zawodowego, według programu określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 32 ust. 3 pkt 2 lit. c i wydaje zaświadczenie potwierdzające uczestnictwo w tych warsztatach.
7. Przepisy ust. 1 - 6 stosuje się odpowiednio do kandydatów na wykładowców i wykładowców, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do obowiązku ukończenia szkolenia praktycznego.
Projekt ustawy o kierujących pojazdami (wersja 26.1.2010)
Wielokrotnie informowaliśmy o zapisie w projekcie ustawy o kierujących pojazdami dotyczącym obowiązkowych szkoleń instruktorów nauki jazdy i oto kolejna Państwa opinia w interesującej dyskusji na temat potrzeby szkoleń instruktorów. W poprzednim numerze obszernie wypowiedział się pracownik word. Poniżej kolejne opinie. Czekamy na dalsze: news@prawodrogowe.pl
MAT GABI: pomysł jest dobry tylko należy zadać pytanie dla kogo ustawia się to szkolenie, bo myślę że będzie tak jak z egzaminatorami, że egzaminują ludzie którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu pojazdu ciężarowego czy autobusu. Tak samo będzie z instruktorami będą szkolić ich ludzie, którzy nie przeszkolili ani jednej osoby ale będą doskonale wiedzieć jak to robić.
KRZYSZTOF B.: Zdawalność kursantów w danym ośrodku wcale nie musi być wyznacznikiem, tego czy ośrodek szkoli lepiej czy gorzej. Jak ogólnie wiadomo człowiek człowiekowi nie jest równy i jednemu wystarczy 30 godzin szkolenia aby za pierwszym razem zdać egzamin drugiemu potrzeba 50 godzin a jeszcze innemu nie pomoże 70. Uważam, ze zdawalność możemy rozpatrywać tylko w kategoriach pewnej satysfakcji a nie rozliczania ośrodków szkolenia. Strach pomyśleć gdyby jakiś instruktor z danego ośrodka szkolenia podpadł jakiemuś panu egzaminatorowi, nie mówiąc już o tym, że tworzy się podłoże korupcjogenne, zamiast je likwidować. W swojej karierze przekonałem się, ze osoby świetnie jeżdżące nie mogły zdać za pierwszym razem, ponieważ stres wziął górę. W psychice człowieka należałoby szukać przede wszystkim negatywnych czynników, które nie pozwalają nam na normalne funkcjonowanie w czasie egzaminu, w zachowaniach i podejściu egzaminatorów do kursanta. Ktoś pisze na forum, że instruktorzy uczą, żeby na łuku skręcić przy którymś słupku kierownicą- ja nigdy tak nie uczyłem, zawsze starałem się, aby kursant widział gdzie jedzie i rozumiał to, co robi a pomimo tego, chociaż na moich lekcjach przez 30 godzin robił łuk bezbłędnie, niestety na egzaminie niezdar, bo wyjechał za linię. Wina instruktora? Takich osób jest całkiem sporo. Jeśli zaś chodzi o obowiązkowe szkolenia instruktorów, to uważam, że są potrzebne, natomiast nie raz do roku a raz na dwa lata, instruktor tak jak nauczyciel jest obowiązany do samokształcenia i nie wyobrażam sobie inaczej tej pracy. Jeśli zaś chodzi o rozliczanie przez dwa lata ośrodków szkolenia za błędy kursanta, to nie wyobrażam sobie jak można coś takiego wymyślać. Miałem kursanta jeżdżącego b. dobrze, egzamin zdany za pierwszym razem. Zaraz po kursie dachowanie - dlaczego? Chciał popisać się przed kolegami jak zawraca na ręcznym- wina instruktora? Pozdrawiam
WOJCIECH SZ.: Szanowni Koledzy! Wracamy do problemu poziomu nauczania w OSK. Zgadzamy się chyba wszyscy, że jest fatalnie, ale mamy wiele zdań na temat rozwiązania tego problemu. Jestem od zawsze zdania, że bez rozwiązania problemu, jakim jest przygotowanie instruktora do wykonywania zawodu dalsze doszkalanie jest trochę bez sensu, bo czego się Jaś nie nauczył, w szkole to później już nie nadrobi. Uważam, że samokształcenie - oczywiście pod kontrolą np. kierownika lub właściciela OSK jest Naszym dobrze pojmowanym obowiązkiem. Organizowanie spotkań w szerokim gronie np. Misja Instruktora Nauki Jazdy przy współpracy MI, WORD, PFSSK, ITS, jest jednym z elementów podnoszących wiedzę i poziom Naszych kadr. Z wyrazami szacunku. Wojciech Szemetyłło
Komentuj →
“Dziennik” stawia pytanie czy można domagać się od pijanego pieszego pokrycia kosztów naprawy pojazdu, jeśli to pieszy spowodował kolizję. Odpowiada: można. Tylko, że w takim wypadku pijany sprawca będzie ponosił wszystkie koszty szkód osobiście, co niestety wymaga procesu sądowego. Nawet jeśli posiadałby polisę OC w życiu prywatnym, co jest mało prawdopodobne, to polisa nie da mu ochrony, ponieważ standardowo we wszystkich umowach dobrowolnych wyłączone z odpowiedzialności są sytuacje, w których sprawca wyrządził szkodę po pijanemu. To odróżnia umowy OC w życiu prywatnym od OC samochodowego. W OC samochodowym to towarzystwo ubezpieczeniowe jest zawsze odpowiedzialne za pokrycie szkód, a dopiero potem domaga się zwrotu wypłaconych kwot od pijanego sprawcy. Jeżeli masz AC i będziesz mieć kolizję z osobą będącą pod wpływem alkoholu, najlepszym rozwiązaniem jest zgłoszenie szkody ze swojej umowy i naprawienie szkód. Ponieważ Twój ubezpieczyciel będzie mógł żądać tych pieniędzy od sprawcy, i jeśli mu się uda nie stracisz zniżek za AC.
Komentuj →
Na Prezydium Sejmowej Komisji Infrastruktury zapowiedziano zorganizowanie całodniowego posiedzenia w sprawie sytuacji w przewozach osób oraz inicjatywy komisji w sprawie ustawy o fotoradarach porządkującej sprawy ich lokalizacji, oznakowania i nadużywania głownie przez samorządy.
Komentuj →
Na plenarnym posiedzeniu Sejmu pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk 2927) oraz 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i kół. Uzasadniał poseł Andrzej Dera. projekt przewiduje m.in. zmianę podmiotu, na którego rzecz będzie orzekana nawiązka (jako środek karny) oraz przesłanek stosowania tego środka karnego. W określonych przypadkach nawiązka ma być orzekana na rzecz tworzonego Funduszu Pomocy Ofiarom Przestępstw. Projekt zakłada możliwość orzekania na rzecz Funduszu środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego. Projekt zakłada też, ze do zakresu działań sądowego kuratora zawodowego będzie należało udzielanie pomocy z Funduszu.
Komentuj →
Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS oczekuje na opinie swoich Czytelników. Czy rzeczywiście poziom szkolenia w szkołach jazdy jest tak niski jak to ocenił ostatnio raport Najwyższej Izby Kontroli, czy rzeczywiście proponowane zmiany spowodują podniesienie jakości usług świadczonych przez ośrodki szkolenia kierowców? Czy...
Państwa opinie i wypowiedzi mogą przyczynić się do zmian w projekcie ustawy,
który czeka w Sejmie na swoje pierwsze czytanie.
Piszcie do nas, Wasze listy będziemy publikowali w kolejnych numerach tygodnika:
Oto kolejne Państwa wypowiedzi:
FIGIFIG:Trzeba wziąć po uwagę jeszcze takich instruktorów, którzy napędzają sobie koniunkturę i celowo na kursie nie uczą np. parkować. Na koniec kursant ma nietęgą minę jak instruktor mówi mu, że ma wykupić cegiełkę za 500 zł bo nie dostanie zaświadczenia. Można zejść z ceny za kurs, a później odbić to sobie. Pozdrawiam uczciwych.
RUFIOO: Jeśli prezes mówi, że szczegółowa kontrola pracy wszystkich instruktorów i osk "TO PARANOJA", to w jakim celu jest to stowarzyszenie? dba o co? przecież w proponowanej ustawie wreszcie ktoś zmusił urzędników do pracy, aby szkolenie odbywało się tak jak należy, w taki sposób jak jest to wymagane na przecież jasnych i prostych zasadach wynikających z instrukcji egzaminowania. Swoją drogą, jeśli osoba nie potrafi wykonać zadań, które powinna znać i wiedzieć, że będą to jak jej dać PJ? A zadania z instrukcji nie są z kosmosu, tylko są to najzwyklejsze problemy jakie mogą się pojawić na drodze. Dlaczego obarczać winą za oblany egzamin egzaminatora i word? To nie oni ich dopuszczają do zapowiedzianego sprawdzianu - sprawdzianu ze ściągą... Zadania na egzaminie są dostępne więc niezdanie go nie można łączyć z miesiącami czy niżem demograficznym, tylko ze słabym przygotowaniem, a przypominam, że instruktor nie musi się podpisać pod wszystkim jedyne z czym należy się zgodzić to cena minimalna. Wykluczy ona słabych ze szkolenia kierowców. Jeśli cena będzie taka sama wszędzie, to klienci przyjdą do najlepszych, a nie najtańszych, co pozwoli się im rozwijać. Pozdrawiam
KIEROWNIK OSK: Wielkim problemem jest to, że środowiska instruktorów i egzaminatorów nie potrafią się dogadać. Jedni krzyczą, że dobrze szkolą, tylko egzaminatorzy się czepiają. Proces szkolenia jest jeden, tylko za poszczególne etapy odpowiedzialne są różne osoby. Jest bardzo dużo nieuczciwości wśród instruktorów (jak może kosztować kurs 999 zł, jeżeli jest obowiązkowych 30 godz. szkolenia praktycznego, a najniższa stawka za godz. wynosi 40 zł, a gdzie szkolenia teoretyczne) egzaminatorzy też mają argumenty w postaci instrukcji egzaminowania, która jest zła, natomiast nie wszyscy mają pojęcie o szkoleniu (w Europie mamy najbardziej restrykcyjny egzamin, a śmiertelność na drogach najwyższa, czyli mechanizmy biurokratyczne, nie działają. Propozycje w projekcie ustawy o kierujących jeszcze je zwiększają). Urzędy, które ogłaszają przetargi - powiem wprost - wspierają firmy "krzak", jeżeli liczy się tylko cena na przetargu i nic więcej, to dobry ośrodek z pełną infrastruktura nie ma szans, ale tego nikt nie sprawdza i nikogo to nie interesuje. Wolnym rynkiem nie możemy się zasłaniać, gdy chodzi o poprawę bezpieczeństwa, skończą się oszustwa, a klienci zaczną wymagać tego, za co płacą.
ADAM:Szkoda, że wygląda na to, że tylko kasa się liczy. Dumne, głośne słowa o bezpieczeństwie i .... wara od mojej kasy. I od tego jak szkolę. To moje i tyle. Z propozycji podoba mi się najbardziej jedna cena za dowolną ilość egzaminów. Rewelacja. Wtedy już nie trzeba będzie szkolić w OSK, wystarczy brać kasę za "papierek" czyli Zaświadczenie, że kursant coś skończył i się nadaje. Ktoś, kto to wymyślił ma głowę!!!!!! A zdający po wielu egzaminach czegoś się może nauczy. Tyle, ze OSK będą zbędne!
PS: Zdumiewające, że zamiast merytorycznej dyskusji są takie propozycje. Solidni kandydaci na kierowców i tak wiedzą, że to oni muszą się nauczyć. Tyle, że aktualnie mają problem ze znalezieniem dobrego Ośrodka. Już dawno powinna być urzędowa cena za szkolenie. I chyba powinno się zrezygnować z podwyższania minimalnej ilości godzin szkolenia. To tylko kasa dla cwaniaków. Za to większy nacisk powinien być położony na szkolącego się i jego umiejętności. To właśnie decyduje o jego bezpiecznej jeździe. Wzajemne ataki czy animozje niczego nie poprawiają. Również zapisy o urzędniczym nadzorze mamy wspaniałe. Jak wygląda rzeczywistość, każdy może zobaczyć.
MAREK K.: Cały czas mówi się o złym systemie szkolenia kierowców, o statystykach i o zdawalności. Proszę się zastanowić, kto szkoli kandydatów na egzaminatorów? Przecież ich szkolą egzaminatorzy, którzy to wieszają psy na instruktorach, że nie potrafią, że źle uczą itp. Dlaczego nikt nie ujawni statystyk i zdawalności egzaminów na egzaminatorów. Niech pokażą, za którym razem zdaje się egzamin na egzaminatora. Czyżby jakość tych szkoleń była tak żenująca.
MONIKA M.:Analiza statystyczna naruszeń popełnionych przez osoby przeszkolone w danym ośrodku. To jest obarczanie winą instruktorów za nieprawidłowe parkowanie w miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych? Albo, co gorzej, za przekraczanie dozwolonej prędkości bądź za spowodowanie wypadku... A gdzie egzaminatorzy? Wyrocznia, która stwierdza, że dany petent ma prawo legalnie uczestniczyć w ruchu drogowym nie narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo? To tak jakby winić nauczyciela za niezdaną maturę ucznia. Panowie, kursant, który stracił prawo jazdy w miesiąc po jego uzyskaniu za trzykrotne przekroczenie dozwolonej prędkości dobrze wiedział co czyni, a świadomość kierowców nie jest omotana tym co mówił instruktor szkolący do egzaminu. Nie możemy brać odpowiedzialności za innych, potwierdza to słynny wyrok skazujący kursantkę w czasie nauki jazdy za spowodowanie wypadku. Z pewnością nie tędy droga do poprawy jakości szkoleń w OSK. Co do skarg - jestem za. Niestety w tym momencie niewielu kursantów w ogóle wie o takiej możliwości, jeszcze mniej ją stosuje. Każdy, bowiem powinien mieć prawo do złożenia zażalenia za nieprawidłowy tryb szkolenia. Ja tylko bym dodała jeszcze jakiś czynnik oceniający pracę samych instruktorów, bo niestety po zdanym egzaminie instruktorskim nikt nie sprawdza czy instruktor dobrze szkoli czy nie, zakłada sobie szkołę, szkoli kursantów i wmawia im, że ciężko jest zdać za 1 razem. Więc ludzie nie zdają po 6-8 razy i przytakują, że to ciężki egzamin. Trafiła do mnie ostatnio taka Pani, która 7 razy z placu nie wyjechała - niestety dlatego, że była nauczona jechać na łuku na pamięć- wiec zmieniła instruktora dopiero, gdy zasugerował jej to sam egzaminator. Niestety w mniejszych miejscowościach jakość szkoleń czasami jest na zatrważającym poziomie... a rankingów powiatowych niewiele można znaleźć.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-4)
Za przekroczenie limitu 24 punktów można stracić prawo jazdy - o czym wie każdy kierowca. Wielkim powodzeniem cieszą się najróżniejsze sposoby niwelowania kary punktowej. Sposoby są różne legalne, ale też nielegalne. Legalny sposób to przejście dodatkowego kursu w ośrodku szkolenia kierowców i zdjęcie ze swego konta sześciu punktów karnych. Cena takiego kursu w Poznaniu wynosi około 300 zł. Są też sposoby nielegalne. O tych już wielokrotnie pisaliśmy - to sprzedawanie punków karnych. Szczególnie w internecie kwitnie ich rynek. “Głos Wielkopolski” cytuje: "Przyjmę do 18 pkt. karnych... Szybkie spotkanie i załatwienie sprawy... " - pisze osoba z Poznania. Do tego zamieszcza dane kontaktowe i cenę za "usługę" - 100 zł. W sieci jest pełno podobnych ogłoszeń z całego kraju. Jak podaje wielkopolska policja, robi tak połowa "złapanych" przez radar, która pojawia się w komendzie - komentuje gazeta. Jak to tylko możliwe, wypierają się tego, co widać na zdjęciu z fotoradaru. W przypadku firm, gdzie używane są samochody służbowe tłumaczą, że nie prowadzą ewidencji kierowców, osoby prywatne nie pamiętają, komu użyczają auta, twierdzą, że zdjęcia są nieczytelne, albo nie rozpoznają swoich pojazdów. - Kierowcy próbują też wmówić, że auto prowadziła ich wiekowa babcia lub dziadek. Bywa też, że mąż próbuje przekazać mandat na żonę i odwrotnie - opowiada Andrzej Borowiak, rzecznik policji w Poznaniu. - Powinni jednak wiedzieć, że istnieje możliwość ukarania za niewskazanie sprawcy wykroczenia.
Komentuj →
Rada Ministrów na swoim posiedzeniu przyjęła m.in. założenia do projektu ustawy o informacji prawnej dla osób fizycznych, przedłożone przez ministra sprawiedliwości.
W założeniach określono zasady udzielania informacji prawnej. Ma ona polegać m.in. na udzielaniu informacji o aktualnym prawodawstwie, o prawach i obowiązkach wynikających z obowiązujących przepisów, a także instytucjach właściwych do załatwienia sprawy. Uprawnionymi do skorzystania z informacji prawnej będą wszystkie osoby fizyczne, które będą mogły skorzystać z bezpłatnej infolinii.
Komentuj →
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), organizacja działająca w ramach ONZ, w ramach swoich zdań walczy także z alkoholizmem. W roku 1956 Światowa Organizacja Zdrowia wpisała alkoholizm na listę chorób. W ramach jednego z wielu cennych raportów WHO opublikowano poniższe zestawienie. Popatrzcie Państwo na wynik badania przeprowadzonego na grupie dorosłych (od lat 15). Badanie przeprowadzone w latach 1970-2004.

(Fot.: PD@N 339-1)
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-27)
Ośrodek Szkolenia Kierowców “AUTO SZKOŁA HYŻY” Zbigniew Hyży z Bełchatowa w ramach unijnego programu Kapitał Ludzki realizuje projekt “SZKOLENIA NA PRAWO JAZDY DLA OSP”. Mimo, iż projekt jest realizowany w okresie 1.5-25.8.br., niestety - jak informują nas organizatorzy- rekrutacja uczestników jest zakończona, jednak obiecują, iż w przyszłości także będą się ubiegali o dofinansowania szkoleń dla szerszych grup odbiorców. Projekt bardzo interesujący, zachęcamy do lektury.
Cel projektu: Projekt ma na celu podniesenie kompetencji 25 strażaków z jednostek OSP działających na terenie powiatów bełchatowskiego i pabianickiego poprzez zorganizowanie szkoleń na prawo jazdy kat. B+E, C i C+E.
Finansowanie projektu: Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Działanie 6.3 Inicjatywy lokalne na rzecz podnoszenia poziomu aktywności zawodowej na obszarach wiejskich, Program Operacyjny Kapitał Ludzki 2007-2013. Uczestnictwo w szkoleniach jest bezpłatne.
Grupa docelowa: 25 osób z 11 jednostek OSP, które zwróciły się do O.Sz.K. “AUTO-SZKOŁA HYŻY” Zbigniew Hyży z prośbą o zorganizowanie dla nich kursów na prawo jazdy kat. B+E, C i C+E. Grupa zgłaszająca inicjatywę reprezentuje OSP z miejscowości : Bukowie Górne, Dobrzelów, Drużbice, Leszczyny Duże, Orzk, Podstoła, Redociny, Rożniatowice, Suchcice, Ślądkowce oraz Wadlew. Są to osoby zamieszkałe na terenie województwa łódzkiego dobrowolnie zgłaszające chęć podnoszenia kwalifikacji poprzez uczestnictwo w niniejszym projekcie szkoleniowym.
Działania:
1. Zarządzanie i promocja projektu.
2. Kurs na prawo jazdy kat. B+E dla 5 osób
3. Kurs na prawo jazdy kat. C dla 14 osób
4. Kurs na prawo jazdy kat. C+E dla 6 osób
5. Kurs ratownictwa medycznegodla 25 osób
6. Monitoring i ewaluacja.
7. Zamknięcie i rozliczenie projektu.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-35kmpolicji)

(Fot.: PD@N 339-53 kmpolicji)
·Policjanci drogówki, pod nadzorem prokuratury, wyjaśniają okoliczności tragicznego potrącenia dwóch rowerzystów w Poznaniu. Dwoje rowerzystów, 24-letnia kobieta i 23-letni mężczyzna, potrąceni zostali przez tramwaj. Obie ranne osoby przewiezione zostały do jednego z poznańskich szpitali. Mimo błyskawicznej pomocy lekarskiej, kobieta zmarła. Otóż wypadek wydarzył się na przejeździe rowerowym (biegnie tędy ścieżka). By się przez niego przebić, trzeba pokonać jezdnię, torowisko i znów pas jezdni. Ruchem steruje tu sygnalizacja świetlna. Co się więc wydarzyło? Rowerzyści najprawdopodobniej prowadzili rowery, weszli na tory, gdy przejechał tramwaj jadący w kierunku centrum. Nie zauważyli jednak, że z przeciwnej strony jechał kolejny. Tramwaj po prostu ich staranował. Na zdjęciach zrobionych tuż po wypadku (foto powyżej) widać, że jeden z rowerów był kilka metrów ciągnięty przez tramwaj. Drugi - powyginany - utknął między mijającymi się wagonami. Rowerzyści piszą na internetowych forach, że ten przejazd jest bardzo niebezpieczny. Odległość między chodnikiem a torami jest mniejsza niż długość roweru. Jeśli w połowie drogi zgaśnie zielone światło, rowerzysta nie jest w stanie zmieścić się z rowerem na wąskiej wysepce: - Albo rower zahaczy o przejeżdżający tramwaj z jednej strony, albo o samochód z drugiej. Jeżeli to było przyczyną wypadku, to projektant albo zarządca drogi powinien usłyszeć zarzuty - skarżą się. - To nie tylko problem rowerzystów, ale i pieszych - dodaje Kamila Sapikowska, organizatorka Poznańskiej Masy Krytycznej.
·Kilka dni wcześniej na Moście Dworcowym jadący z nadmierną prędkością kierowca BMW potrącił jadącą na rowerze studentkę. Dziewczyna zmarła. Według świadków dziewczyna jechała ul. Towarową w stronę Głogowskiej. Z tyłu z dużą prędkością pędziło ciemne BMW. Samochód z rejestracją PZ chciał zjechać na pas w stronę Kaponiery. Potrącił ją zaraz za budynkiem Delty. Dziewczyna wyleciała w górę, dosłownie wbiła się w samochód. - Rowerzystka jechała zgodnie z przepisami, prawą częścią środkowego pasa. Kierowca BMW przekroczył dozwoloną prędkość - opowiada Józef Klimczewski z drogówki. - Jak szybko jechał? - Tego nie mogę ujawnić, ale było to znaczne przekroczenie.
Zwracamy uwagę wszystkich tych, którzy zajmują się ruchem rowerowym w Poznaniu, na nasze bezpieczeństwo. Budujcie drogi rowerowe, które uratują nasze życie - apelowali organizatorzy Masy Krytycznej, która przejechała wówczas ulicami miasta. Na forach internetowych emocje: "Ciekaw jestem ilu rowerzystów musi jeszcze zginąć, żeby władze zauważyły ich obecność w mieście i na drogach!" - pisze Fred. "Trzeba działać, taka tragedia nie może się powtórzyć..." - oburza się pieszy. "Dlaczego nie ma więcej wytyczonych pasów dla rowerów. Czy to naprawdę takie trudne i kosztowne?!" - pyta lolek. Zdaniem Ryszarda Rakowera, prezesa Sekcji Rowerzystów Miejskich, tego wypadku nie byłoby, gdyby wzdłuż mostu Dworcowego zbudowano drogę rowerową. - Wina leży po stronie Zarządu Dróg Miejskich i projektantów. W 1998 r. remontowana była nitka mostu Dworcowego od strony budynku dworca. Walczyliśmy o to, by powstała tam droga rowerowa. ZDM odmówił, ponieważ "w tym rejonie miasta nie było systemu dróg rowerowych". Teraz nie ma już miejsca i rowerzyści są narażeni na takie wypadki - twierdzi Rakower. Andrzej Billert z ZDM: - Gdybyśmy budowali most teraz, na pewno wyglądałoby to inaczej. Jego zdaniem częściowym rozwiązaniem problemu na moście Dworcowym mogłyby być śluzy rowerowe, stosowane na Zachodzie. - To kilkumetrowa przestrzeń między linią zatrzymania rowerów i samochodów na czerwonym świetle. Ułatwia rowerzystom zmianę pasa i zapewnia większe bezpieczeństwo. Niestety, polskie prawo na razie nie przewiduje takiej możliwości - dodaje Billert.
Według definicji “śluza rowerowa to obszar, gdzie na skrzyżowaniu rowerzyści oczekują na zmianę świateł przed samochodami, dzięki czemu przed nimi mogą wjechać na skrzyżowanie i je opuścić. Ponadto dzięki śluzie rowerowej, większość znajdujących się w danej chwili samochodów i rowerów, porusza się z podobnymi szybkościami”.


(Fot.: PD@N 339-51/52) ^Wizualizacja śluzy rowerowej na skrzyżowaniu ulic Zygmuntowskiej i Przyszowskiej w Gliwicach
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-5)
Ilona Felicjańska, która spowodowała wypadek pod wpływem alkoholu, w rozmowie z “Faktem” opowiada, jak zmieniło się jej życie. - Przyznam się, że w środowisku celebrytów raczej nie spotkałam się z niechęcią i ostracyzmem. Nie zostałam zlinczowana, choć także nikt mojego postępku nie pochwala. Zrezygnowałam z wyjść towarzyskich. Dodaje, że nie wszyscy byli tak wyrozumiali dla jej pijackiego wybryku. - Część przyjaciół odwróciła się ode mnie. A co z działalnością w ramach pomagającej dzieciom fundacji? - Fundacja Niezapominajka nie jest zagrożona. Ale oczywiście jest nam teraz odrobinę trudniej, z wiadomych powodów. Choć udaje mi się pozyskać nowych darczyńców, to niektórzy zrezygnowali ze współpracy, wolą dmuchać na zimne, trochę przeczekać - opowiada Felicjańska. Modelka wie, że organizowanie przez nią imprez charytatywnych mogłoby teraz wywoływać niesmak. Takich plam w życiorysie nie da się wywabić ot tak. Wymaga to czasu i wysiłku. - Na szczęście był to wybryk jednorazowy. Teraz najważniejsze są dla mnie dzieci i fundacja - kończy modelka.
Takie rozmowy z pijanymi sprawcami wypadków drogowych powinny uświadamiać i ostrzegać kierowców przed siadaniem za kółkiem po spożyciu nawet minimalnej ilości alkoholu. Nie ma znaczenia, że do domu jest tylko kilkanaście metrów, że następnego dnia potrzebny nam samochód, że jest noc i puste ulice itd. Pijani kierowcy za kierownicą NIGDY nie powinni spotykać się z akceptacją.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-24©jm)

(Fot.: PD@N 339-22©jm)

(Fot.: PD@N 339-23©jm)

(Fot.: PD@N 339-25©jm) ^ W miastach rowery są obecne wszędzie. To podstawowy środek lokomocji w największych holenderskich miastach. To znak firmowy Holandii. Najczęściej są to tzw. holendry - rowery miejskie z szeroką, wysoko umiejscowioną kierownicą i wygięta tak, że ręce jadącego są skierowane równolegle w kierunku jazdy. Dzięki takiej kierownicy rowerzysta jedzie z wyprostowanymi plecami i nie obciąża np. mięśni karku (jak w przypadku roweru górskiego).Są także liczne osłony na rowerze np. na łańcuch czy na tylnych kolach, chronią przed wkręceniem się podczas jazdy jakiś elementów garderoby rowerzysty. W miastach istnieją duże, piętrowe parkingi dla rowerów, jednak pojemność ich jest znacznie ograniczona w stosunku do potencjalnego zapotrzebowania. W mieście takim jak Amsterdam (foto powyżej), w którego centrum zabudowa jest niezwykle zwarta i kamienice maksymalnie wykorzystuje się na cele mieszkaniowe, na rower po prostu nie starcza w nich już miejsca. Zresztą trudno byłoby je zmieścić w wąskich klatkach schodowych.
W Holandii jest czymś tak powszechnym, że stał się częścią życia i podręcznym bagażem przeciętnego Holendra. 16 milionów obywateli posiada tu 13 milionów rowerów.Holendrzy używają roweru jako codziennego środka transportu, bardziej niż do celów rekreacyjnych. Rowerem dojeżdżają do pracy i jeżdżą na zakupy. Umiarkowany klimat Holandii, niewielkie odległości i drogi bez wzniesień, wszystko to sprzyja wykorzystywaniu roweru jako środka transportu. Wybudowano ok. 20 000 km specjalnie wyznaczonych ścieżek i tras rowerowych, które połączone są ze sobą w harmonijna sieć. Często odseparowane od głównego ruchu samochodowego, świetnie oznakowane, z rowerowymi mostami, tunelami, promami, w niektórych miejscach nawet z sygnalizacją świetlną. Sieć ścieżek rowerowych jest wyraźnie oznakowana czerwono-białymi znakami ANWB (Powszechnego Holenderskiego Towarzystwa Turystycznego) i słupkami w kształcie grzybków, wyznaczającymi najkrótszą trasę z punktu A do B. Obowiązujące, osobne pasy dla rowerzystów oznakowane są okrągłymi niebieskimi znakami z białym rowerem. Holandię nazywana jest "Rowerowym Rajem". Dla samych Holendrów zaś rower to styl życia.
Obowiązujące przepisy: pierwszeństwo mają nadjeżdżający z prawej strony, o ile znaki nie sygnalizują inaczej; piesi muszą udzielić pierwszeństwa przejazdu innym użytkownikom dróg, o ile znaki nie sygnalizują inaczej; jazda rowerami koło siebie (maks. 2 osoby) jest dozwolona o ile nie stwarza utrudnień pozostałym użytkownikom ruchu; używanie świateł po zmroku jest obowiązkowe; poruszanie się rowerami po autostradach jest zabronione; dzieci do lat 10 przewożone rowerem muszą podróżować na krzesełkach; zmianę kierunku jazdy należy wyraźnie sygnalizować ręką.
Komentuj →


(Fot.: PD@N 339-19/20)
W dniu 27 marca 2010 roku komisja powołana przez Wojewodę Kujawsko-Pomorskiego rozpoczęła pierwszy w Polsce egzamin dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Część teoretyczna została przeprowadzona w sali konferencyjnej toruńskiego WORD zaś część praktyczna odbywa się na terenie Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder” w Toruniu. Pierwsza dziesiątka osób, które pomyślnie przeszły przez egzamin teoretyczny przystąpiła do egzaminu praktycznego w dniu 16 kwietnia 2010 roku. Warto podkreślić, że pracownicy Wydziału Infrastruktur i Transportu bydgoskiego urzędu wojewódzkiego, sprawujące nadzór nad procesem egzaminowania były mile zaskoczone znakomitym przygotowaniem znacznej większości osób przystępujących do egzaminu. Uczestnicy egzaminu częściowo przygotowywali się we własnym zakresie, spora grupa uczestniczyła wcześniej w kursach przygotowanych przez Szkołę Instruktorów (www.szkolainstruktorow.pl) i prowadzonych na tym samym obiekcie na którym przeprowadzona została część praktyczna egzaminu. Znamiennym jest, że uczestnicy, którzy wcześniej uczestniczyli w owych kursach przygotowawczych właściwie bez najmniejszych problemów przeszli przez zadania egzaminacyjne uzyskując uprawnienia instruktorów techniki jazdy. Do chwili obecnej Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy (woj. kujawsko – pomorskie) jest jedynym w Polsce, który przygotował i rozpoczął procedurę przeprowadzania egzaminów państwowych na instruktorów techniki jazdy. Z tego powodu przyjmuje on zgłoszenia również od osób zamieszkujących na terenie innych województw, gdzie nie ma możliwości przystąpienia do takiego egzaminu. (Opr. SW)
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-16)
Komenda Stołeczna Policji wzbogaciła się o nowe mobilne miasteczko ruchu drogowego, dzięki któremu można zdawać egzamin na kartę rowerową. Miasteczko, którego bogate wyposażenia mieści się w sporym busie posiada niezbędny sprzęt do nauki jazdy na rowerze i motorowerze oraz do zdawania egzaminów pod okiem policjantów. Miasteczko będzie także wykorzystywane do działań profilaktyczno - edukacyjnych, podnoszących bezpieczeństwo w ruchu drogowym poprzez edukację dzieci i młodzieży w zakresie wychowania komunikacyjnego. Mobilne miasteczko zostało kupione z funduszy miejskich za kwotę 273 483 zł.
Mobilne miasteczko ruchu drogowegoprzeznaczone jest do wykonywania przez Policję Ruchu Drogowego działań profilaktyczno - edukacyjnych, podnoszących bezpieczeństwo w ruchu drogowym poprzez edukację dzieci i młodzieży w zakresie wychowania komunikacyjnego, poprzez:
·popularyzowanie zasad i przepisów ruchu drogowego,
·kształtowanie nawyków prawidłowego zachowania się w ruchu drogowym,
·stworzenie warunków dla dzieci i młodzieży do przeprowadzania egzaminów na kartę rowerową i motorowerową.
Dodatkowe wyposażenie samochodu do przewozu miasteczka ruchu drogowego.
Pojazd musi być wyposażony w:
1.Trzy rowery: 1 typu składak (koła 20 cali) i 2 typu górski (koła 24 cali, damski i męski) wraz z obowiązkowym wyposażeniem (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 31.12.2002 w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia) i pompkami, rama lekka aluminiowa, oraz przednie i tylne hamulce typu szczękowego,
2.Dwa motorowery: 1 typu skuter z automatyczną skrzynią biegów i 1 z manualną skrzynią biegów wraz z obowiązkowym wyposażeniem.
3.Trzy kaski ochronne ( rowerowe) i 3 kaski (motorowerowe) dla dzieci i młodzieży - rozmiar S, M, L, posiadające homologację,
4.Jednorazowe nakrycia głowy pod kask min. 1000 szt.
5.10 szt. kamizelek odblaskowo - ochronnych koloru żółtego ( rozmiar S x 4, M x 2, L x 2, XL x 2),
6.Plansze dydaktyczne (zawierające wszystkie znaki informacyjne, nakazu, zakazu, ostrzegawcze, znaki drogowe poziome, tabliczki do znaków drogowych, znaki uzupełniające, sygnały świetlne, znaki kierunku i miejscowości, polecenia i sygnały dawane przez osoby do tego uprawnione)
7.Mini znaki drogowe (zestaw 32 elementów) wykonane z odpornego na różne warunki atmosferyczne materiału np. PCV.
8.Taśmy zabezpieczające z napisem “policja” o dł. min. 100 m – szt. 5,
9.Zestaw drogowych pachołków gumowych min. 10 szt.,
10.Zestaw mini sygnalizacji świetlnej wraz z akumulatorami i urządzeniami umożliwiającymi ich ładowanie w sieci 220V - 230V,
11.Rowerowy tor przeszkód zawierający minimum:
·równoważnię wym. dł. 300 - 400 cm, szer. 20 cm, grubość 3,5 - 4,5 cm, średnica walca 15 - 20 cm, z możliwością składania w 1 długości,
·tarkę dł. 300 - 400 cm, szer. 20 cm, szerokość schodka 10 cm, wys. schodka 5 cm, z możliwością składania w 1 długości,
·slalom z ograniczeniem (10 pachołków) o wym. wys. 80-100 cm, wys. kółka (podstawy) 8-10 cm, średnio 12-18 cm,
·rynnę o wym. dł. 300-400 cm, szer. 20-22 cm, wys. 5 cm, z możliwością składania w 1 długości,
·ósemka - zestaw pachołków o wym. wys. 20cm, gr. 6 x 6 cm,
·przedmiot do przewożenia - zestaw pachołków - wys. 70-100 cm, zakończone z obu stron podstawą o wymiarach 10 x 10 cm,
12.Sprzęt audiowizualny:
·system nagłaśniający oraz 2 mikrofony bezprzewodowe,
·odbiornik oraz mikser (do którego będzie można podłączyć projektor ),
·telewizor LCD 42’’
·kamera cyfrową z formatem na nośniku HDD,
13.Przedłużacz przeznaczony do napięcia 230 V o długości min. 20 m umożliwiający podłączenie zewnętrznego źródła zasilania do sprzętu zabudowanego w pojeździe,
14.Taśmy miernicze szt. 2 samozwijające:
- o długościmin. 5 metrów – metalowa,
- o długości min. min. 20 metrów – wykonana np. z włókna szklanego,
15.Kodeks młodego rowerzysty i motorowerzysty w nakładzie min. po 100 egz., aktualny według stanu na rok dostawy,
16.Namiot całoroczny wykonany o wym. np. 3x3 m. koloru granatowego zawierający symbol ruchu drogowego,
17.Min. 4 krzesła składane wykonane z materiału odpornego na warunki atmosferyczne np. metalowo - brezentowe,
18.Składany przenośny stolik o wym. 80 – 100 cm w kształcie kwadratu wykonany z materiału odpornego na warunki atmosferyczne np. PCV.
Mobilne miasteczko ruchu drogowego zostało kupione z funduszy miejskich za kwotę 273 483 zł.
Komentuj →
O bezpieczeństwo dla wszystkich uczestników ruchu drogowego modlono się na Jasnej Górze podczas Ogólnopolskiej Pielgrzymki Kierowców. Kierowcy spotkali się w Częstochowie już po raz 19. W pielgrzymce uczestniczyli także policjanci. "Modlimy się polecając polskich kierowców, ale nie tylko kierowców; to także piesi, rowerzyści, motocykliści - a więc uczestnicy ruchu drogowego, którzy tutaj, stając przed Obrazem Jasnogórskim, chcą powierzyć siebie, swoje podróże, bezpieczeństwo w nich, ale nade wszystko prosić o rozsądek, zdrowy rozsądek na polskich drogach"- powiedział, cytowany przez biuro prasowe sanktuarium, krajowy duszpasterz kierowców ks. Marian Midura. Hasłem tegorocznego spotkania były słowa: "Kierowcy i piesi świadkami miłości na każdej drodze".
Komentuj →
Szczecin. W Centrum Kształcenia Sportowego przy ulicy Rydla 49 odbył się egzamin na kartę rowerową i motorowerową dla uczniów szkół gimnazjalnych. Warunkiem przystąpienia do części praktycznej był zdany egzamin z teorii. Test wielokrotnego wyboru, który rozwiązywały dzieci składał się z 25 pytań.Aby druga część egzaminu, czyli praktyczna jazda motorowerem mogła się w ogóle odbyć. Dzieci miały za zadanie zestawić skuter z podpórki, przeprowadzić go 5 metrów, ponownie ustawić na podpórce, przygotować się do jazdy, wykonać slalom pomiędzy słupkami, wykonać ósemkę, a następnie przejechać po miasteczku ruchu drogowego zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Dzieci, które zdały egzamin otrzymały karty rowerowe i motorowerowe, a najlepsi otrzymali dodatkowo dyplomy i nagrody. Szkoła, w której odbył się egzamin posiada miasteczko ruchu drogowego.
Komentuj →
W Warszawie na Ursynowie zorganizowano miejską grę dla cyklistów “Alleycat”. Organizatorzy to: portal WarsawSun.pl oraz Urząd Dzielnicy Warszawa Ursynów. Każdy uczestnik wcieli się w rowerowego kuriera, otrzyma swój numer i spis zleceń do wykonania. Zadania o różnym stopniu trudności pozwolą poznać historię, architekturę, a nawet ukształtowanie terenu Ursynowa oraz sprawdzić się w warunkach miejskiego ruchu. Liczyć się będzie szybkość jazdy na rowerze. I umiejętność rozwiązywania, czasem podstępnych, zagadek. Pomysł ciekawy, bo pokazuje, że rower służy nie tylko do rekreacji, ale to środek transportu dla pracujących ludzi - komentuje rowerzysta Marcin J. ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. - Może to zachęci niektórych do przesiadki na dwa kółka, a niedowiarkom pokaże, jak sprawnie i szybko można się na bicyklu poruszać. W miejskim ruchu jest to naprawdę wygodne.
Pierwszy raz nazwa “Alleycat” pojawiła się w Toronto w 1986 r. - w ten sposób nazywano wyścigi miejskie, w których brali udział głównie kurierzy rowerowi. Nazwa pochodzi od tego, że jeździli oni własnymi “kocimi ścieżkami”. Także w Warszawie kilka razy w roku odbywają się “prawdziwe” Alleycaty, w których biorą udział kurierzy. “Przed wojną, jak również po wojnie odbywały się w Warszawie wyścigi gazeciarzy tzw. - wyścigi majdaniarzy. Niewiele to miało wspólnego z Alleycatem, był tylko start i meta; jednak podobna forma ich pracy i w końcu poruszali się rowerami, duchowo zbliża ich z nami - dzisiejszymi kurierami rowerowymi.”
Komentuj →
Przeczytajmy doniesienie z Ostrody i skomentujmy na ile taka postawa jest powszechna? Relacja: Tylko dzięki natychmiastowej pomocy Pawła z Ostródy cztery młode dziewczyny żyją. Uratował je z tonącego w leśnym bagnie samochodu. Jak wspomina Paweł, honda jechała bardzo szybko. Zadrżało mi serce, gdy ten kierowca nas wyprzedzał, bo lekko zarzuciło mu tył samochodu. Wyszedł jednak na prostą i zniknął... - opowiada 28-letni ostródzianin. Po chwili Paweł dojechał do lasu w Stradomnie niedaleko Iławy. Są tam dwa łuki. Przy drugim zauważył stojące na awaryjnych światłach samochody. - Spojrzeliśmy w bok i zauważyliśmy tonący w bagnie samochód. To była ta honda, na dodatek leżała do góry kołami. Moja dziewczyna bez słowa rzuciła kurtkę i pobiegła w stronę wody. Ja zrobiłem to samo - wspomina Paweł.W tym czasie inny mężczyzna wzywał pomoc. Potem razem z nim udało się wyciągnąć z hondy tonącej w bagnie cztery kobiety. Jednej z dziewczyn trzeba było podać tlen, bo była podtopiona. Inne miały połamane kończyny, kręgosłup i obrażenia klatki piersiowej. Kierowca - siedemnastolatek bez prawa jazdy - wyszedł o własnych siłach. Paweł nie czuje się wcale bohaterem.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-31)
Monitorowy system pomiaru prędkości pokazywał kierującym prędkość a policjanci sprawdzali ich trzeźwość oraz stan techniczny pojazdów. Na ulicy Wojska Polskiego na nitce wjazdowej i wyjazdowej z miasta w godzinach porannych policjanci drogówki przy pomocy tablicy monitorowego systemu pomiaru prędkości sprawdzali prędkość jadących pojazdów oraz podawali kontroli drogowej wytypowane wcześniej pojazdy. Sprawdzana była trzeźwość kierujących, stan techniczny pojazdów, obowiązkowe wyposażenie oraz przewożony bagaż. Wśród skontrolowanych pojazdów były również motocykle i motorowery. Wszyscy skontrolowani kierowcy byli trzeźwi. Policjanci pouczyli 10 kierujących, zatrzymali dwa dowody rejestracyjne za usterki techniczne pojazdów oraz ukarali mandatami 2 kierujących na sumę 800 zł. Najwyższy mandat karny 500 zł i 20 punktów karnych otrzymał 30–letni kierowca nissana, który na odcinku ulicy Woj. Polskiego wyprzedzał pojazdy pomimo zakazu wyprzedzania, na wyznaczonym przejściu dla pieszych, niestosując się do oznakowania poziomego.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-29)
Kierowcy niestety jeżdżą na pamięć. Oto przykład takiego zachowania: kierowca golfa nie ustąpił pierwszeństwa tramwajowi. Wjechał prosto pod pierwszy wagon. Staranowany pojazd został zniszczony. Przez kilka miesięcy ta trasą nie kursowały tramwaje. Przywrócono je, oznakowanie właściwe (znaki nakazu zatrzymania oraz ostrzegawczy przed tramwajem), ale kierowcy jeżdżą jakby tramwajów tam wciąż nie było. Na tym nie koniec problemów.
Pamiętajmy o takich sytuacjach i patrzmy uważnie na znaki drogowe!
Znajomość terenu, po którym się poruszamy, nie zwalnia nas z obowiązku pilnego śledzenia znaków drogowych
Komentuj →
W ubiegły weekend kierowca zaparkował swój pojazd właściwie, gdy wrócił do samochodu okazało się inaczej. Otóż - kiedy parkował, na jezdni nie było pasów, ale już później tak. Nadto za szybą mandat. Jak ustalono pasy zostały domalowane później. Wiceburmistrz Bielan (miejsce zdarzenia) Kacper Pietrusiński potwierdził to i wyraził nadzieję, że straż miejska skończy na upomnieniu kierowcy. Tak miało się zakończyć zdarzenie nazwane przez specjalistów zmianą organizacji ruchu, która - przypomnijmy -nie działa wstecz. A jednak. Może i na jezdni nie było pasów, ale i tak kierowca zostanie ukarany mandatem - zdecydowała straż miejska. Kierowca opowiada: - Od strażniczki usłyszałem, że im wcale nie o pasy chodziło, chociaż to one były na zdjęciu. Zarzucili mi, że nie zostawiłem półtora metra przejścia dla pieszych. Dostałem wybór: przyjąć mandat 100 zł albo iść do sądu. Rzeczniczka straży miejskiej Monika Niżniak twierdzi: przyczyną podjęcia interwencji było uniemożliwienie pieszym bezkolizyjnego poruszania się chodnikiem. Dlaczego w wezwaniu jest wspomniane przejście, którego nie było? Tego nie udało nam się ustalić. My finał tego niecodziennego zdarzenia pozostawiamy bez komentarza.
Komentuj →
Warszawski ratusz deklaruje, że chętnym klubom, kawiarniom czy muzeom ufunduje stojaki i załatwi montaż. Razem wybierzemy najlepsze miejsca. Stojak to w Warszawie wciąż rzadkość. Kilka dni temu stowarzyszenie Zielone Mazowsze zorganizowało pikietę na stacji metra Słodowiec. Według Marcina Jackowskiego z Zielonego Mazowsza w jednym z tamtejszych pawilonów wejściowych bez problemu można ustawić stojaki we wnęce pod ścianą. Jednak Metro Warszawskie odmawia - urzędnicy twierdzą, że zagrażałoby to bezpieczeństwu i utrudniałoby przejście pieszym. Stojaków brakuje też pod muzeami czy kawiarniami. I oto pojawiła się szansa zmiany tego stanu rzeczy. "Gazeta Stołeczna" ogłosiła maj miesiącem rowerzystów - rozpoczęto akcję "Kręć, Warszawo!". Poparł ich ratusz, który rzucił własne hasło: "Weź stojak od miasta!". I wspólnie z "Gazetą" zachęca właścicieli klubów, restauracji, kawiarni, a także przedstawicieli muzeów czy galerii, by zgłaszali się do organizatorów akcji. Jeśli uważacie, że rowerzyści częściej powinni u was gościć, możecie dostać wygodnie stojaki. - To będzie taki model, który rowerzyści preferują, czyli nie tzw. wyrwikółka, tylko stojaki w kształcie odwróconej litery U. Można je ustawić na terenie miejskim, czyli np. na chodniku, ale też na prywatnym. Właściciel klubu lub kawiarni musi tylko podpisać deklarację, że będzie o stojaki dbał - zachęca rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. Deklaruje, że szybko uda się uzyskać pozwolenia na rozstawienie stojaków, by można było je zamontować najpóźniej po kilku tygodniach od wskazania lokalizacji. Urząd miasta deklaruje, że sam ustawi je w 15-20 miejscach (przynajmniej po kilka stojaków w każdym punkcie).
Komentuj →
Wiedząc, ile czasu zostało do zmiany świateł, mniej się denerwowali za kółkiem i szybciej ruszali na zielonym. Jest nadzieja, że podobnych liczników będzie więcej - tak “Gazeta pl” komentuje prowadzony test liczników na jednym z olsztyńskich skrzyżowań. Liczniki w sekundach podają, jak długo jeszcze będzie paliło się zielone lub czerwone światło. Przestają - choć nie zawsze - odliczać czas na kilka sekund przed zmianą świateł, by kierowcy nie ruszali ze skrzyżowania zbyt wcześnie oraz nie przyspieszali, kiedy zbliża się zmiana świateł z zielonego na czerwone.
Olsztyńscy drogowcy wypożyczyli urządzenia od producenta na trzy miesiące. Chcieli zobaczyć, jak sprawują się w praktyce. - Jeśli się okaże, że dzięki nim liczba samochodów przejeżdżających przez skrzyżowanie poprawiła się choć o 2 lub 3 procent, kupimy ich więcej - mówi Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora MZDiM w Olsztynie. Wiadomo już, że liczniki nie pogorszyły bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic Wilczyńskiego z Jarocką. W czasie, gdy działały, nie doszło tam do żadnego zdarzenia drogowego. - Na dodatek zostały pozytywnie przyjęte przez olsztyńskich kierowców - dodaje Zbigniew Gustek. Drogowcy z Opola obliczyli, że na skrzyżowaniach, gdzie zostały zainstalowane, przepustowość poprawiła się nawet o 10 proc. Koszt jednego licznika to około 1,9 tys. zł.
Komentuj →


(Fot.: PD@N 339-14/15)
Autobusy marki Solaris podbijają szwedzki rynek. Tylko w tym roku polski producent podpisał kontrakty na dostawę aż 223 pojazdów do naszego północnego sąsiada. W większości będą to autobusy napędzane biogazem. Największe zamówienie realizowane jest dla firmy Veolia w regionie Skane. Przewoźnik zamówił u polskiego producenta 115 Solarisów Urbino 15 w wersji niskowejściowej oraz 5 Urbino 12 w wersji niskopodłogowej. Wszystkie pojazdy przystosowane są do wykorzystywania biogazu jako źródła energii. - Wielość tegorocznych zamówień ze strony szwedzkich klientów najlepiej świadczy o renomie jaką cieszą się pojazdy marki Solaris na tamtejszym rynku. Solarisy debiutowały w Szwecji w roku 2003. Teraz pierwsi klienci wystawiają nam bardzo dobre referencje, dzięki czemu zdobywamy kolejne zamówienia - powiedział Krzysztof Olszewski.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-10)^ Woda potężnych fal przypływowych zalała nadbrzeżne parkingi i drogi. Fale spowodował porywisty wiatr. Skutki kataklizmu wielkie, w Nicei zamknięto słynną Promenade des Anglais
Na Francuskiej Riwierze (Nicei, Cannes i Saint-Raphael) fale o wysokości dziesięciu metrów zniszczyły restauracje na plażach, samochody na nadbrzeżnych parkingach podtopione lub powywracane i jachty w portach. Władze Nicei i Cannes ogłosiły stan katastrofy naturalnej - informuje "Le Figaro". Straty szacowane są wstępnie na kilkadziesiąt lub nawet kilkaset milionów euro - tym bardziej, że rozpoczął się tam już letni sezon turystyczny, a za niespełna tydzień rusza Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes.
Komentuj →
W Warszawie przybywał prof. Jan Gehl, urbanista z Kopenhagi, wykładowca i doradca władz miast w Australii, Azji, Ameryce Północnej. W Kopenhadze do 2015 r. połowa ludzi dotrze do pracy rowerem. Taki mamy cel. Chcemy być rowerowym miastem nr 1 na świecie - mówił. O szersze chodniki, więcej ścieżek rowerowych, priorytet dla komunikacji publicznej, utrudnienia dla samochodów - apelował w na otwartej wystawie duńskiej architektury. - Projektujemy kilkadziesiąt kilometrów ścieżek rowerowych. Powstają parkingi "parkuj i jedź". Jest tam 176 stojaków rowerowych. Planujemy pierwszy dworzec rowerowy przy Pałacu Kultury - wylicza Marcin Ochmański, rzecznik stołecznego ratusza.
W Kopenhadze 36 proc. osób jedzie do pracy na dwóch kółkach (w Warszawie najwyżej 1 proc.); natomiast jedna trzecia korzysta z transportu publicznego (u nas dwie trzecie), a 5 proc. chodzi na piechotę; reszta (ok. 27 proc.) to użytkownicy prywatnych samochodów. Sieć ścieżek dla jednośladów tworzy w Kopenhadze kompletny system transportowy. - Na skrzyżowaniach zielone światło dla rowerzystów zapala się sześć sekund wcześniej, bo oni są uprzywilejowani w ruchu; przecznice nie krzyżują się bezpośrednio z głównymi drogami. Przerywają je trotuar dla pieszych i ścieżka rowerowa. Kierowca, który chce się włączyć do ruchu, musi więc bardzo ostrożnie pokonać przestrzeń dla słabszych użytkowników drogi. Prof. Gehl przekonywał, że miasta trzeba projektować pod kątem pieszego i rowerzysty. Wtedy stają się one bezpieczniejsze, bardziej przyjazne, a jej mieszkańcy są znacznie zdrowsi i dłużej żyją od zmotoryzowanych.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-8)
Ruszyła nowa kampania - “Przyjacielu ustąp miejsca” - Zarządu Transportu Miejskiego. Urzędnicy chcą pomóc kobietom w ciąży, które nie zawsze mogą liczyć na życzliwość współpasażerów. Plakaty informacyjne pojawiły się we wszystkich środkach komunikacji publicznej. Zachęcamy do tego, by po prostu ustępować miejsca kobietom w ciąży - mówił w "Witaj Warszawo" Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Szczególnie osoby młode niejednokrotnie nie zwracają uwagi na kobiety w ciąży - podkreślał rzecznik. Patronat merytoryczny nad akcją sprawuje Instytut Matki i Dziecka. Przy realizacji kampanii współpracuje miesięcznik “M jak mama”. Patronem medialnym jest portal dlaStudenta.pl.
Jest to pierwsza z zaplanowanych akcji. Problematyka pomocy i ustępowania miejsca wszystkim potrzebującym - starszym, niepełnosprawnym, kobietom w ciąży jest wpisana na stałe w działania edukacyjno-informacyjne ZTM. Chcemy, aby jej przesłanie przebijało się na co dzień do świadomości pasażerów komunikacji publicznej, szczególnie do młodych ludzi. Promowania postaw pasażera uczulonego na potrzebujących pomocy nie ograniczamy do apelowania o ustępowanie miejsca tylko tam, gdzie znajdują się miejsca oznaczone piktogramami. Bądźmy pomocni we wnętrzu pojazdu, na przystanku, na peronie
Sławomir Janus, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka: Od początku naszej działalności wspieramy zdrowie dzieci i kobiet, a szczególną troską otaczamy kobiety w ciąży, które często czują się niezrozumiane i pomijane przez społeczeństwo. Niestety, nie jest rzadkością okazywanie niechęci i ignorowanie kobiet w ciąży w środkach komunikacji publicznej. Dlatego potrzebne jest uprzytomnienie wszystkim, że ustępując miejsca kobiecie ciężarnej, dbamy przede wszystkim o zdrowie i bezpieczeństwo jej nienarodzonego dziecka, a nie tylko o jej samopoczucie. Warto tę wiedzę przenieść na inne aspekty i sytuacje w codziennym życiu. Angażując się w tę kampanię mamy nadzieję, że przyczynimy się do podniesienia świadomości pasażerów komunikacji publicznej i uczulenia na sytuację kobiet w ciąży, co skutecznie przyczyni się do ograniczenia niemiłych zdarzeń. Dlatego apelujemy o okazanie szacunku i troski przyszłym mamom.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-32)

(Fot.: PD@N 339-33)

(Fot.: PD@N 339-34)
W poniedziałek 26 kwietnia 2010 roku w Skulsku zostało uroczyście otwarte pierwsze w powiecie konińskim miasteczko ruchu drogowego. Przedsięwzięcie zostało zrealizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie we współpracy z samorządem gminy Skulsk oraz Dyrekcją Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Skulsku. W uroczystym otwarciu uczestniczyli między innymi: przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu - Jerzy Walczak (na foto dokonuje uroczystego otwarcia obiektu); Starosta Powiatu Konińskiego - Stanisław Bielik; Komendant Miejski Policji w Koninie - insp. Waldemar Lewandowski; przedstawiciele gmin sąsiadujących z gminą Skulsk. Teren sąsiadujący z Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w ciągu kilku tygodni został zamieniony w utwardzony kostką plac do nauki przepisów ruchu drogowego.
Miasteczko zostało zaprojektowane przez ekspertów zajmujących się projektowaniem rozwiązań drogowych. Obiekt wyposażono między innymi w miniaturowe znaki i niezbędne oświetlenie. Projektanci i wykonawcy zadbali o to, aby wytyczone trasy w stu procentach przypominały prawdziwe drogi. W miasteczku są więc ronda, drogi jedno i dwukierunkowe, przejścia dla pieszych. Spełnia ono najwyższe normy przewidziane dla obiektów edukacji komunikacyjnej. Pod czujnym okiem nauczycieli wychowania komunikacyjnego i policjantów dzieci będą nie tylko poznawać znaki, ale również uczyć się prawidłowych reakcji na zagrożenia drogowe. Miasteczko będzie służyć również uczniom szkół gmin sąsiadujących z gminą Skulsk, czyli uczniom szkół gmin: Wierzbinek, Ślesin oraz Kleczew.
Po uroczystym otwarciu miasteczka ruchu drogowego odbył się Finał Powiatowy Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W zawodach wzięło udział 21 drużyny reprezentujące - 12 drużyny szkoły podstawowe i 9 drużyn szkoły gimnazjalne. Uczestnicy turnieju rywalizowali w czterech konkurencjach:
TEST - część teoretyczna turnieju polegała na rozwiązywaniu przez zawodników przygotowanego przez Komendę Miejską Policji w Koninie testu o tematyce związanej z bezpieczeństwem w ruchu drogowym.
MIASTECZKO RUCHU DROGOWEGO - jazda rowerem po miasteczku ruchu drogowego, wylosowaną trasą, zgodnie z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego
TOR SPRAWNOŚCIOWY - uczestnicy zawodów musieli wykazać się jak największą precyzją w pokonywaniu przygotowanego toru rowerowego zawierającego osiem przeszkód.
UDZIELANIE POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ - wykonanie opatrunku pozorowanej rany wylosowanej przez uczestnika.
Wśród szkół podstawowych zwyciężyła SP w Dobrosołowie, zaś wśród szkół gimnazjalnych - Gimnazjum w Brzeźnie.
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-25)
Rusza wielka akcja "Gazety" pn. “Kręć Warszawo” promująca maj jako miesiąc rowerowy w stolicy. Ratusz obiecuje zasypać miasto stojakami, jedzie Masa Krytyczna, a policja zaczyna grawerować rowery. Organizatorzy śledzą czego najbardziej brakuje rowerzystom w Warszawie? W jaki sposób niewielkim kosztem dałoby się ułatwić życie cyklistom? Czy jeździcie rowerem do pracy, do szkoły lub na uczelnię? Organizatorami rowerowego miesiąca jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji “Polska na rowery”. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, SISKOM, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.
Komentuj →
W świetle stanowiska Ministerstwa Infrastruktury wszelkie zajęcia z zakresu doskonalenia techniki jazdy (szkolenie osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem, które z różnych przyczyn nie prowadziły pojazdu przez długi okres czasu, eco driving, jazda defensywna, szkolenia z elementów jazdy sportowej samochodami, motocyklami, quadami itp.) można prowadzić wyłącznie po uzyskaniu wpisu do rejestru Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy we właściwym Urzędzie Wojewódzkim. W związku z powyższym:
Automobilklub Polski
Instytut Transportu Samochodowego
Polskie Stowarzyszenie Motorowe
Grupa IMAGE
zapraszają na szkolenie
Doskonalenie techniki jazdy
- obowiązujący stan prawny,
które odbędzie się 18 maja 2010 r., w godz. 1000-1400
w siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie przy ul Pańskiej 85
Celem szkolenia jest dostarczenie jego uczestnikom kompletnej wiedzy na temat warunków prowadzenia szkoleń z zakresu doskonalenia techniki jazdy, podmiotów uprawnionych do organizacji zajęć oraz sposobów prawnego uregulowania prowadzonej działalności.
Szkolenie prowadzić będą zaproszeni eksperci. Program szkolenia obejmuje:
1.Doskonalenie techniki jazdy - zakres pojęcia.
2.Omówienie aktów prawnych określających problemową działalność.
3.ODTJ - warunki uzyskania wpisu i prowadzenia szkolenia.
4.Instruktor Techniki Jazdy - zdobycie i zakres uprawnień.
5.Praktyczne aspekty uregulowania działalności objętej obowiązkiem wpisu.
6.Podsumowanie i odpowiedzi na pytania.
Zaproszenie skierowane jest do następujących podmiotów:
1.Ośrodki Szkolenia Kierowców,
2.Ośrodki Doskonalenia Techniki Jazdy,
3.Szkoły jazdy i Auto - szkoły prowadzące szkolenia dla osób posiadających już uprawnienia do kierowania.
4.Producenci pojazdów i salony firmowe organizujące szkolenia dla swoich klientów.
5.Firmy transportowe sprawdzające i doskonalące umiejętności swoich kierowców.
6.Inne podmioty zajmujące się przedmiotową działalnością.
oraz do pracowników komórek organizacyjnych urzędów wojewódzkich sprawujących nadzór nad szkoleniem.
U W A G A !
W związku z wejściem w życie Ustawy z dnia 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U z 2010 r. nr 43, poz. 246) oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 1 kwietnia 2010 r. w sprawie szkolenia kierowców wykonujących przewóz drogowy (Dz. U. z 2010 r. nr 53, poz. 314) rozszerzamy nasze szkolenie w dniu 18.5.2010 r. o następującą tematykę:
Aktualne przepisy regulujące
obowiązkowe szkolenia kierowców zawodowych.
Omówione zostaną zmiany w dotychczasowych aktach prawnych ze szczególnym uwzględnieniem szczegółowych wymagań prowadzenia szkoleń (infrastruktura, pojazdy, programy szkolenia i plany nauczania).
Zapraszamy wszystkich już prowadzących powyższe szkolenia, jak i podmioty zainteresowane uruchomieniem omawianej działalności.
Więcej informacji udziela: Adam Goss: odtj@automobilklubpolski.pl; tel. 500 253 716
Opłata za udział w szkoleniu - 490,00 zł brutto za 1 osobę.
Za każdą następna osobę z firmy - 420,00 zł brutto.
Wpłatę należy przelać na konto:
Automobilklub Polski, 00-834 Warszawa, ul. Pańska 85.
nr konta 90 1500 1777 1217 7001 1130 0000
z dopiskiem “szkolenie 18 maja”
W zgłoszeniu prosimy podać:
1. Imię i nazwisko osoby (osób) uczestniczących w szkoleniu;
2. Nazwa i adres instytucji zgłaszającej;
3. Dane do faktury (jeśli inne niż dane w pkt 2).
Zgłoszenia należy kierować na adres: bartosz.sienkiewicz@its.waw.pl
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-21)
Komentuj →

(Fot.: PD@N 339-28)
Zapraszam wszystkich członków Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego do wzięcia udziału w eliminacjach do Ogólnopolskiego Konkursu "Instruktor Roku 2010".
Eliminacje odbędą się dn. 21 maja br. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Piotrkowie Tryb.; rozpoczęcie eliminacji o godz. 11.00.
Uczestnicy eliminacji wezmą udział w czterech konkurencjach:
K-1 - pisemny test ze znajomości przepisów ruchu drogowego;
K-2 - udzielanie pierwszej pomocy przedlekarskiej;
K-3 - "Próba Stewarda";
K-4 - jazda na trolejach.
Zwycięzca eliminacji otrzyma dyplom i puchar dla najlepszego Instruktora w Regionie Piotrkowskim oraz będzie reprezentował nasz region na konkursie ogólnopolskim w Białymstoku.
Prezes Stowarzyszenia - Janusz Kuśmierek
Zgłoszenie do konkursu:
- do konkursu może być zgłoszonych 15 zawodników;
- decyduje termin zgłoszenia do 18 maja;
-zgłoszenia przyjmuje - Janusz Kuśmierek tel.: kom. 691 391 577, tel/fax 44/634 80 31;
e-mail: prezes@stowarzyszenieoskpiotrkow.pl
Komentuj →


(Fot.: PD@N 339-12/13)
Komentuj →

Automobilklub Chełmski w maju rozpocznie realizację dwóch projektów z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki skierowanych do osób bezrobotnych z obszarów wiejskich. Projekt “Kierowca zawodowy - szansą na lepszą przyszłość!” jest skierowany do bezrobotnych mieszkańców gmin Chełm, Kamień, Leśniowice i Wojsławice. W ramach tego programu sześć osób będzie mogło bezpłatnie uzyskać prawo jazdy kategorii C i C+E, a więc uzyska możliwość prowadzenia samochodów ciężarowych z przyczepami... Projekt “Nowe umiejętności to większe możliwości!” jest skierowany do mieszkańców gmin Ruda Huta, Sawin, Siedliszcze i Rejowiec. Ten projekt umożliwi siedmiu osobom zdobycie prawo jazdy kategorii B (samochody osobowe) i siedmiu osobom prawa jazdy kategorii C (samochody ciężarowe). W ramach projektu uczestnicy otrzymają pokrycie kosztów badań lekarskich, materiałów szkoleniowych, kursów na prawa jazdy, wyżywienia, warsztatów z doradcą zawodowym oraz jednego podejścia do egzaminu państwowego.
Rekrutacja rozpocznie się 4 maja.
Osoby chętne proszone są o kontakt z Biurem Projektu
zlokalizowanym w Ośrodku Szkolenia Kierowców Polskiego Związku Motorowego
w Chełmie przy ul. Strażackiej 4,
telefon 82 5656731
lub z koordynatorem projektu Grzegorzem Gorczycą,
telefon 502 342 117
(Fot.: PD@N 339-54)
Komentuj →

Informujemy, że 4 maja br. rozpoczyna się kolejna edycja konkursu Miasteczka Ruchu Drogowego, którego organizatorem jest Centrum Handlowe Auchan przy współpracy Urzędu Miasta w Wałbrzychu, Komendy Miejskiej Policji i Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Wałbrzychu. Najlepsi zawodnicy z wytypowanych wałbrzyskich szkół odbiorą swoje karty rowerowe, a wszyscy mają okazję walczyć o nagrody główne dla trzech najlepszych szkół. Projekt zakończy się 24 maja br., a uroczysty finał i wręczenie nagród zaplanowane są w miesiącu czerwcu, o czym wszystkie uczestniczące placówki zostaną poinformowane.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Wałbrzychu
(Fot.: PD@N 339-55)
Komentuj →
(Fot.: PD@N 339-6)

DZIEŃ OTWARTY
Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego
- Regionalnego Centrum Bezpieczeństwa
Ruchu Drogowego w Olsztynie
15 maja 2010 r.
|
Lp. |
Miejsce |
Czas |
|
1. |
Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów - ul. Towarowa 6 Nieodpłatne sprawdzenie stanu technicznego pojazdów w zakresie: hamulce, światła, zawartość spalin |
830 1400 |
|
2. |
Pracownia Psychologiczna - ul. Towarowa 17 Możliwość sprawdzenia swojej sprawności psycho-motorycznej |
830 1400 |
|
3. |
Sala komputerowa oraz Plac manewrowy - ul. Towarowa 17 W sali komputerowej można sprawdzić swoją wiedzę ze znajomości prawa o ruchu drogowym, a na placu manewrowym pod okiem egzaminatorów sprawdzić swoje umiejętności z zakresu wykonywania poszczególnych elementów objętych egzaminem praktycznym na kategorię B prawa jazdy |
830 1400 |
|
4. |
Dział Organizacji Egzaminów – ul. Towarowa 17 Możliwość zlożenia wymaganych dokumentów w celu ustalenia terminu przystąpienia do egzaminu państwowego |
830 1400 |
Komentuj →