0356/32/2010 31 sierpnia 2010 5 września 2010

o nowych przepisach w ruchu drogowym; o strefie ruchu; o mandacie za parkowanie na drogach osiedlowych; Kraków: pierwsze powakacyjne szkolenie instruktorów; w Katowicach za chwilę ruszy trzecia grupa; o wykroczeniu - zatrzymanie pojazdu w zatoce autobusowej; buspas wzdłuż miejsc do parkowania; o nietypowych znakach drogowych; skontrolują wszystkie ośrodki szkolenia kierowców; sierpień pod znakiem wypadków; co robisz jadąc za „eLką”?”; relacja z kursu dla instruktorów techniki jazdy kategorii A; parking przyszłości, inni już mają taki; elektroniczny system poboru opłat drogowych - jaki ma być; Czytelnik prosi o radę; samochody na parkingach depozytowych; o...

News tygodnia

Strefa ruchu już jest
5 września 2010 | 0

Ustawa – Prawo o ruchu drogowym - art. 2 pkt 16a: strefa ruchu - obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi;

W chwili obecnej nie został jeszcze określony wzór znaku określającego “strefę ruchu”. Zostanie on określony w znowelizowanym rozporządzeniu w sprawie “znaków i sygnałów drogowych. Zarządcy dróg wewnętrznych będą mogli stworzyć strefy ruchu na terenie, których stróże prawa będą mogli egzekwować przepisy w ten sam sposób, co na drogach publicznych. I tak znak drogowy stojący zarówno przy drodze publicznej jak i osiedlowej będzie już respektowany przymusem państwowym. Przypomnijmy 4 września br. w życie weszła nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym rozszerzająca zastosowania przepisów ustawy na drogi wewnętrzne, wchodzące w skład tzw. strefy ruchu, oraz inne drogi wewnętrzne w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób, a także w zakresie wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych! Jeżeli chodzi o strefę ruchu, to jest to pojęcie nowe.

Wiesław Molak (JEDYNKA): Panie inspektorze, ale na moim osiedlu na drogach osiedlowych nie ma takich tabliczek. No i chyba nie będzie. To wtedy też straż miejska czy policja może ukarać mandatem?

Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, Komenda Główna Policji:Jeżeli stoją tam znaki drogowe, odpowiednie znaki drogowe, to znak drogowy będzie obowiązywał na każdej drodze, jeżeli są postawione. Jeżeli natomiast jest tam znak drogowy, który mówi o zakazie postoju i zatrzymywania, pod spodem jest tabliczka związana z holowaniem, że samochód może zostać zholowany, a nie ma wcześniej strefy ruchu, to państwo wzywają holownika, to państwo na tę chwilę jako osiedle czy też jako wspólnota pokrywacie koszty związane ze zholowaniem takiego samochodu, a potem na drodze cywilnej dochodzicie roszczenia związanego ze zwrotem kosztów od właściciela związanego właśnie z holowaniem tego pojazdu. Natomiast jeżeli jest tam już strefa ruchu, to wtedy ten obowiązek ciąży na władzach samorządowych.

dfcdac66d8963f5fa53321ba28b841f6d5933e95 91754b4ac65d43264840976d76b60ef54a9870aa

(Fot.: PD@N 356- 29 i 30) ^ Jeżeli na drogach wewnętrznych, osiedlowych pojawi się tabliczka, że jest to strefa ruchu, w takiej sytuacji nie tylko znaki drogowe, ale również wszystkie inne zasady obowiązujące w ruchu drogowym obowiązują, a ich złamanie będzie wiązało się z nałożeniem mandatu karnego na kierowcę, czyli jeżeli straż miejska przyjedzie w takie miejsce, jeżeli przyjedzie policja, to można nałożyć mandat karny, jeżeli samochód jest zaparkowany w miejscu niewłaściwym i także umieszczono tam tabliczkę, że samochód może zostać zholowany. - Czekamy na zmianę rozporządzenia ws. znaków i sygnałów. Musi się ukazać w przepisie jak ten znak ma wyglądać. My wiemy, że jest to biała tablica z napisem “strefa ruchu” – mówi podinsp. Jacek Wójcik., z komendy miejskiej policji we Wrocławiu. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należało będzie do pomiotu zarządzającego tymi drogami (właściciel lub zarządca terenu). Dostosowanie oznakowania dróg wewnętrznych do wprowadzonych zmian przez podmioty zarządzające nimi powinno nastąpić w ciągu 24 miesięcy od dnia, w którym te zmiany zaczną obowiązywać. Do wojewody, tak jak to miało miejsce dotychczas, należy nadzór nad zarządzaniem ruchem na drogach: wojewódzkich, powiatowych, gminnych i drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu i w mieście stołecznym Warszawa. Ustawodawca nie określił czasu przejściowego do wejścia w życie tych przepisów, dlatego zaczęły one obowiązywać od dnia 4 września.

Tymczasemjak np. na Warmii i Mazurach - i nie tylko tam - policja i straż miejska, choć dostaje zgłoszenia, nie karze mandatami. Dlaczego? Bo do nowych przepisów nie ma aktów wykonawczych. Ciężko jest doprosić się przyjazdu policji lub straży miejskiej na drogę prywatną. I choć od soboty znaki przy drogach publicznych i prywatnych powinny być tak samo ważne, olsztyńska straż miejska zasłania się ustawą. Bo według niej, do interwencji na drogach prywatnych potrzebny jest specjalny znak oznaczający strefę ruchu.

Czy bez rozporządzenie ustawa działa? – na to pytanie odpowiemy w kolejnym numerze, zapytamy w Państwa imieniu specjalistów. Wdrażanie zapisów ustawy będziemy pilnie śledzili i informowali Państwa. Prosimy o przesyłanie zapytań, uwag i spostrzeżeń – news@prawodrogowe.pl

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Elektroniczny system poboru opłat drogowych - jaki ma być
5 września 2010 | 0

Pytanie: Czy jedyną obecnie sensowną rzeczą jest dokonanie wyboru właściwego ogólnokrajowego systemu poboru opłat i jak najszybsze rozpoczęcie jego wdrożenia?

Odpowiedź: W ostatnich dniach ukazało się wiele artykułów prasowych na temat elektronicznego systemu poboru opłat drogowych. Jednak zamiast artykułów wyjaśniających znaczenie systemu poboru opłat dla kraju i dla transportu drogowego, prasa koncentruje się tylko na finansowych aspektach ofert, nie wspominając o najważniejszym – jak taki system ma działać i dlaczego należy go wdrożyć.

Polska planuje wdrożenie ogólnokrajowego systemu poboru opłat drogowych od wielu lat. Zarządzenie wykonawcze do ustawy o drogach publicznych, wprowadzające elektroniczny system poboru opłat od dnia 1 lipca 2011 roku zostało zatwierdzone pod koniec 2008 roku. Władze opracowały specyfikację przetargową, korzystając z doświadczeń innych krajów Unii Europejskiej. Teraz, po wielu latach przygotowań, przetarg, który powinien pomóc w wyborze dostawcy i operatora sytemu, przeszedł w fazę końcową. Zgodnie z oświadczeniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, oferty winny zostać ocenione w ciągu najbliższego miesiąca.

Obecnie jedyną sensowną rzeczą jest dokonanie wyboru właściwego systemu poboru opłat i jak najszybsze rozpoczęcie jego wdrożenia. W przeciwnym razie dotrzymanie określonego ustawowo terminu nie będzie możliwe. Dla Polski sprawą istotną jest przejście z obecnie obowiązującego systemu winiet na system elektroniczny, który jest uważany za bardziej skuteczny i bardziej sprawiedliwy dla użytkowników dróg. System winiet opiera się bowiem na opłacie zryczałtowanej, a opłata za przejazd powinna odpowiadać ilości faktycznie przebytych kilometrów, zgodnie z zasadą “użytkownik jedzie i płaci”. Wysokość opłaty przy elektronicznym jej poborze lepiej będzie odpowiadać kosztom budowy i eksploatacji infrastruktury drogowej. Ponadto elektroniczny system poboru opłat zapewni lepszą skuteczność fiskalną niż tradycyjny system oparty na winietach. Dlatego elektroniczne systemy poboru opłat są lepsze, zarówno z punktu widzenia użytkownika, ale również z punktu widzenia państwa jako poborcy opłat.

Nagłówki gazet wskazujące na konieczność dodatkowego finansowania są nadmiernie dramatyczne. W tym kontekście bardziej istotną wydaje się kwestia wyboru technologii. Dobrze, że GDDKiA udało się uruchomić proces przetargowy bez ograniczania technologii, co przyniesie państwu możliwie najwięcej korzyści. Poszczególni oferenci mieli możliwość zaproponowania własnych technologii i przedstawienia realnych prognoz ekonomicznych dla poparcia swoich propozycji. Wiadomo, że w grę wchodzą dwie technologie: mikrofalowa i satelitarna, ewentualnie połączenie obu. Większość krajów, które wdrożyły elektroniczny pobór opłat, wybrało technologię mikrofalową. Sprawdza się ona tam, choć akurat sa kraje, które poszerzając sieć płatnych dróg, testują także technologię satelitarną.

Oferty finansowe oferentów, publikowane w prasie, wskazują wyraźnie, że system oparty na technologii łączności mikrofalowej DSRC (Dedicated Short-Range Communications) będzie tańszy. System po uruchomieniu, obejmie główną sieć drogową (650 km autostrad oraz około 1000 km dróg szybkiego ruchu i dróg krajowych). Plany poszerzenia tego systemu w przyszłości nie są jeszcze gotowe, ale szacuje się, że zostanie nim objętych prawie 5.000 km do 2013 roku, a później nawet 9000 km dróg.

Technologia DSRC została wypróbowana w wielu krajach. W tym kontekście w Polsce można się spodziewać wzrostu kosztów system poboru opłat (można było zaobserwować to ostatnio np. na Słowacji). Wiąże się to z koniecznością rozbudowy infrastruktury drogowej (bramki z czujnikami w punktach najbardziej istotnych dla skutecznego poboru opłat, co może generować nakłady. Na autostradach węzły są co kilkanaście kilometrów, ale już na drogach szybkiego ruchu i drogach krajowych możliwości wjazdu i zjazdu z trasy jest bardzo dużo).

Mimo tego system DSRC wydaje się być per saldo bardziej opłacalny (łączność DSRC jest bezpłatna, niskie są koszty urządzeń pokładowych i relatywnie długi jest czas ich pracy, łatwe są też systemy ich dystrybucji). W technologii satelitarnej mniej kosztuje wprawdzie infrastruktura przydrożna, ale pojazdy trzeba wyposażyć w droższe urządzenia pokładowe (wymagają niezależnego zasilania). A i koszty transmisji są w tym przypadku nie bez znaczenia. Technologia DSRC jest niezależna, podczas gdy właścicielami łączności GPS i GSM są “obcy” operatorzy.

Niezawodność systemu i łatwość jego działania należą do najbardziej istotnych cech, przemawiających na korzyść systemu DSRC, co zostało docenione w wielu krajach europejskich, gdzie taki system już działa. Wykazano tam bardzo wysoką skuteczność systemu, przy niskich kosztach operacyjnych.

Należy również zauważyć, że system ułatwia proces zarządzania drogami. Przetwarzanie informacji gromadzonych podczas pobierania opłat (mimo może niższej rozdzielczości pozycjonowania, co ma głównie znaczenie przy śledzeniu pojazdów) pozwala na oszacowanie natężenia ruchu drogowego na poszczególnych odcinkach dróg oraz określenie liczby pojazdów i ich struktury rodzajowej, itp. Zatem system dostarcza niezbędnych informacji do modelowania ruchu pojazdów. System poboru opłat DSRC może również współpracować z innymi systemami poboru opłat, np. z systemem poboru opłat za wjazd do centrum miast.

Odpowiedzi udzielił: Prof. Jerzy Mikulskio z Polskiego Stowarzyszenia Telematyki Transport,

Więcej informacji udziela: Jacek Spendel, ekspert Instytutu Globalizacji tel.: 509-615-488 e-mail Spendel@globalizacja.org oraz dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji – tel.: 600-023-118 e-mail: instytut@globalizacja.org

Komentuj
Mandat za parkowanie na drogach osiedlowych
5 września 2010 | 1

Pytanie: Czy wejście w życie nowych przepisów ukróci łamanie przepisów na drogach wewnątrz osiedli?

Odpowiedź:: Nie w każdym przypadku. Żeby tak się stało, Ministerstwo Infrastruktury musi wydać rozporządzenie, które określi symbol znaku wyznaczającego strefy ruchu. Wtedy spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły ustanowić takie strefy na swoim terenie. Od tego momentu w ich obrębie będą obowiązywać wszystkie przepisy prawa drogowego. Niemniej jednak dziś już możemy w określonych przypadkach założyć blokadę, czy nawet odholować pojazd z osiedlowej drogi wewnętrznej.

Pytanie: Kiedy ministerstwo przygotuje rozporządzenie?

Odpowiedź: Już nad tym pracuje, jednak procedura administracyjna musi potrwać. Myślę, że nowe przepisy zaczną w pełni działać za dwa, może trzy miesiące.

Pytanie: Co w takim razie zmieniło się dziś?

Odpowiedź: Przede wszystkim moi ludzie dostali całkiem nowe możliwości działania. Na drogach wewnętrznych czy na parkingach przy supermarketach możemy teraz zastosować blokadę w sytuacji ustawienia np. znaków zakazu zatrzymywania. Bezlitośnie będziemy też karać kierowców, którzy zatrzymują się na miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Do tej pory z tym problemem każde centrum handlowe musiało sobie radzić samodzielnie. Teraz o pomoc mogą poprosić nas. Osobie parkującej bez uprawnień na miejscu dla osób niepełnosprawnych będzie można odholować samochód na parking strzeżony.

Pytanie: Więc strażnicy będą mieli więcej pracy.

Odpowiedź: Przybędzie nam obowiązków, ale jesteśmy na to przygotowani. Już odbyły się odpowiednie szkolenia. Przez pierwszych kilka dni skupimy się na akcji informacyjnej - kierowcy dowiedzą się, co zmieniło się w przepisach. Później już będziemy je po prostu egzekwować.

Pytanie: Jakich kar należy się spodziewać?

Odpowiedź: Surowych. Za zajęcie miejsca osobie niepełnosprawnej wystawimy mandat w wysokości 500 zł. Dodatkowo jeżeli kierowcy nie będzie w pobliżu samochodu, to wezwana zostanie laweta, która odholuje samochód na płatny parking. Jego właściciel będzie musiał się więc liczyć ze sporym ubytkiem w swoim portfelu.

Pytanie: Myśli Pan, że takie działania przyniosą pożądany skutek?

Odpowiedź: Do tej pory piraci drogowi byli w takich miejscach bezkarni. Walczyliśmy długo, by zlikwidować tę oczywistą lukę w prawie. Teraz nam pozostaje tylko to prawo wyegzekwować. 

Odpowiedzi udzielił: Janusz Wiaterek, komendant krakowskiej straży miejskiej, konsultował w Sejmie zmiany w kodeksie drogowym

Komentuj
Czytelnik prosi o radę
5 września 2010 | 2

Pytanie: Witam, chciałbym opisać zdarzenie, którego stałem się ofiarą i uzyskać od państwa opinię i radę co mogę zrobić w zaistniałej sytuacji. Dnia 18. listopada ubiegłego roku, w godzinach nocnych na mój zaparkowany na chodniku samochód przewrócił się znak drogowy wraz z metalowym słupkiem, na którym był zamontowany. Uszkodzona została karoseria oraz wybita tylna szyba. Słupek tego znaku (zakaz postoju i zatrzymywania z tabliczka "nie dotyczy chodnika") u samej podstawy, na wysokości podłoża nosił ślady mocnego skorodowania na prawie całym obwodzie. Wezwałem policję w celu spisania notatki o zaistniałym zdarzeniu i w tej notatce jest zaznaczone ze samochód zaparkowany był prawidłowo, a słupek nosił ślady korozji. Za radą policjanta zrobiłem zdjęcia z miejsca zdarzenia i cale szczęście, bo nie zjawił się nikt z krakowskiego ZIKiT (Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu), natomiast szybko pojawiła się brygada w celu wymiany złamanego słupka. W ZIKiT złożyłem wymagane dokumenty wraz ze zdjęciami z miejsca zdarzenia i 4 stycznia br. otrzymałem pismo, że sprawa została przekazana do ubezpieczyciela TUiR "Warta" i tam mam załatwiać wszelką dalszą korespondencję. Dodam, że wcześniej już dostarczyłem do TUiR "Warta" wszelkie wymagane dokumenty wraz ze zdjęciami. W dniu 3 grudnia 2009 r. dokonano oględzin mojego samochodu. Rzeczoznawca TUiR "Warta" wycenił szkodę na kwotę 3327,56 zł. I tu nastąpił impas w całej sprawie. Dnia 26 marca 2010 TUiR "Warta" wystosowało do mnie pismo informujące mnie o odmowie uznania szkody, z uzasadnieniem, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym, określonym znakiem B-36 oraz ze słupek nosi ślady zagniecenia, co spowodował inny parkujący samochód i doprowadził do złamania słupka. Owszem, słupek nosi ślady zagniecenia, na wysokości 10 cm!!! od podłoża oraz na części poniżej podloża, umieszczonej w chodniku, a to świadczy tylko o tym, że taki juz został zamontowany (widoczne na zdjęciach). Nadmieniam ze przez cały czas mojego parkowania za znakiem, przed znakiem stal zaparkowany samochód mojego sąsiada i nie był on w stanie uszkodzić znaku, pomijając wysokość uszkodzenia. W kwietniu br. odwołałem się od powyższej decyzji i złożyłem stosowne pismo tak w ZIKiT jak i TUiR "Warta". Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, telefonicznie udało mi się dowiedzieć, że administrator znaków drogowych (tj. ZIKiT) nadal podtrzymuje swoje stanowisko o braku odpowiedzialności z ich strony. Na moją osobistą wizytę i prośbę o odpowiedź na piśmie, inspektor prowadzący moją sprawę oświadczył, że ich korespondencja z ubezpieczycielem jest tajna i nie ma obowiązku zapoznawać mnie z nią oraz, że na podstawie Kodeksu Cywilnego, zwolniony jest z obowiązku odpowiadania mi na piśmie. Czy jako strona nie mam prawa znać treści pism wymienianych w mojej sprawie??? Czy, aby instytucja do której pisemnie się zwracam nie ma obowiązku w terminie 30 dni odpowiedzieć mi na piśmie? Nie wiem, co mam dalej robić, bo nie mając pisemnej odpowiedzi (odmowy) nie mogę nawet założyć sprawy w sądzie, a jestem przekonany, że do takiego rozwiązania kwalifikuje się ona. Od kwietnia br. czekam, jak długo jeszcze? Udało mi się zainteresować sprawą redakcję "Faktu" i publikacja na ten temat ukaże się na jego lamach. Nie wiem tylko, czy to cokolwiek zmieni w mojej sprawie. Proszę uprzejmie o poradę, czy jestem całkowicie bez praw we wspomnianej sytuacji? Czy znaczne skorodowanie słupka znaku drogowego, najmniej 50% jego obwodu, co bezpośrednio - w moim przekonaniu - było powodem jego złamania (pomijając udział osób trzecich lub warunków atmosferycznych (w postaci np. wiatru) jest tutaj bez znaczenia? A gdyby wspomniany znak przewrócił się na idącą matkę z dzieckiem lub innego przechodnia to...? Pozdrawiam Martin S.

bc2ed4575c8b763d0c8ae22b78a7ca4e95e044e18aabd9422279d7c3774e5b596f15884f691f6793

(Fot.: PD@N 256-26/27)

Odpowiedź: Wraz z Czytelnikiem, czekamy na Państwa opinie. Opublikujemy wszystkie, następnie poprosimy ekspertów o ich stanowisko – news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Samochody na parkingach depozytowych
5 września 2010 | 0

Pytanie: Panie inspektorze, jak długo potrafią samochody stać na specjalnych parkingach?

Odpowiedź: Odpowiem tak: to niestety jest poważny problem, bo niekiedy te samochody potrafią stać bardzo długo. Czasami są to lata, chociaż te nowe przepisy umożliwiają, żeby taka sprzedaż samochodu teraz była znacznie szybsza. Dlaczego? Dlatego że były zabezpieczane auta wcześniej na... auta, które stały w miejscach niedozwolonych, w miejscach, które stwarzały to zagrożenie dla bezpieczeństwa, taki samochód był odstawiany na parking i z biegiem czasu, po kilku miesiącach, po roku albo po dwóch latach, bo też czasami tyle się zdarzało, koszty związane z parkingiem, z kosztami obsługi tego parkingu i przebywanie tam tego samochodu właśnie w tym miejscu były znacznie większe niż wartość tego samochodu, po który się nie zgłaszał właściciel...

Pytanie: A teraz (po zmianie przepisów z dniem 4 września br. - red.) mają to być trzy miesiące, tak?

Odpowiedź: Teraz, to jest kilka miesięcy, trzy do sześciu miesięcy, i wtedy może zostać zlicytowany taki samochód i środki przeznaczone właśnie na pokrycie choćby kosztów związanych z parkowaniem tego samochodu...

Pytanie: Przed tym przypadkiem, bo to ma na wniosek starosty się odbywać powiatowego...

Tak jest. ...przed tym przypadkiem sąd ma zbadać wszelkie przesłanki, czy policja starannie szukała właściciela, czy... i tak dalej. Ale jedno zdanie mi tutaj spodobało się w opisie tego, że być może chodzi o auto, którego właścicielem jest taksówkarz i jedyny żywiciel rodziny, w związku z tym po tych trzech miesiącach ten przepadek się nie należy. Ale zastanawiam się, czy jeśli ktoś jest taksówkarzem i jedynym żywicielem rodziny, to będzie odbierał samochód przez trzy miesiące. Jeśli ktoś jest taksówkarzem i jedynym żywicielem rodziny, to on będzie dbał o to, żeby ten samochód mieć przy sobie następnego dnia i po ten samochód natychmiast się zgłosi. Natomiast to jest tylko i wyłącznie tłumaczenie, szukanie dziury w całym. Najczęściej są to ludzie, którzy mogą mieć... może to dotyczyć samochodu, który jest niezbyt dużo wart, który tak naprawdę komuś był niepotrzebny, być może ktoś nawet zapomniał o tym samochodzie, a takich niestety jeszcze na naszych osiedlach jest sporo. Czasami sami zastanawiamy się, kto i dlaczego zostawił ten samochód na tak długi czas, i są to samochody, które czasami stoją nawet w miejscach dozwolonych i wtedy nic nie możemy zrobić.

Odpowiedzi udzielił: młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, Komenda Główna Policji

Komentuj

Legislacja

Nowe przepisy w ruchu drogowym
4 września 2010 | 3

W życie weszły nowe przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Według noweli kierowcy będą karani za łamanie przepisów na osiedlowych ulicach i sklepowych parkingach; za nieuprawnione zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego (tzw. koperty). Dotychczas policjanci byli bezsilni wobec kierowców łamiących przepisy na drogach wewnętrznych - na osiedlowych uliczkach, parkingach przy supermarketach czy centrach handlowych. Znaki, które ustawiano tam do tej pory, miały tylko charakter porządkowy, a funkcjonariusze mogli interweniować tylko wtedy, gdy dochodziło do zagrożenia życia lub zdrowia, czyli na przykład po wypadku. "Do tej pory na drodze wewnętrznej kierowca samochodu podczas jazdy mógł rozmawiać przez telefon komórkowy, nie mieć zapiętych pasów bezpieczeństwa czy włączonych świateł, bezkarnie wsiadał za kierownicę po alkoholu. Czasami rodzice przewozili małe dzieci bez fotelika ochronnego. Zdarzało się, że na takim zamkniętym terenie ojciec uczył nastoletniego syna jeździć samochodem" - powiedział PAP Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. "Bywało tak, że policjanci otrzymywali zgłoszenie o źle zaparkowanym samochodzie. Gdy przyjeżdżali na miejsce, okazywało się, że ktoś złamał przepisy, ale nie mogli nic zrobić, ponieważ było to na osiedlowej uliczce lub na parkingu przy supermarkecie" - powiedział Konkolewski. Na drogach wewnętrznych i parkingach będzie można ustanowić tzw. strefę ruchu. W myśl nowych przepisów może to zrobić zarządca lub właściciel tego terenu. W takiej strefie przepisy ustawy o ruchu drogowym mają zastosowanie w takim samym zakresie jak na drogach publicznych. "Skończyła się samowola i wolnoamerykanka kierowców. Nowe przepisy oznaczają, że bez względu na to, czy znak drogowy stoi przy drodze publicznej czy też prywatnej, należy go respektować. Jeżeli kierowca go zlekceważy, policja lub straż miejska będą miały prawo go ukarać" - powiedział Konkolewski. Teraz po zmianie przepisów policja ma prawo wystawiać mandaty, m.in. za nieprawidłowo zaparkowany samochód czy za nieuprawnione zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego (tzw. koperty) przy centrum handlowym lub na osiedlu. Kierowcom, którzy na parkingu przed supermarketem lub na osiedlu zaparkują tak, że będą utrudniać wyjazd lub wjazd, grozi 100 zł mandatu. Tyle samo za postawienie auta na trawniku. Za naruszenie ciszy dostać będzie można 500 zł mandatu. Policjanci będą karać też za przekroczenie prędkości na takich drogach. - Nowe przepisy to przede wszystkim początek walki z nagminnym łamaniem przepisów na dużych postojach przed hipermarketami - tłumaczy podkom. Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku. - W końcu policja będzie mogła egzekwować tam prawo, szczególnie wobec kierowców bezprawnie parkujących w miejscach dla niepełnosprawnych. Jeszcze niedawno zastawienie komuś samochodu na parkingu pod domem handlowym mogło co najwyżej zdenerwować właściciela zablokowanego auta. Od dziś jest to już naruszenie kodeksu drogowego, za co grozi mandat. Przy okazji zmieniają się też przepisy dotyczące postępowania z samochodami, których nikt nie chce odebrać z parkingów depozytowych. Ich właściciele będą mieli teraz na to tylko trzy miesiące. Potem starosta będzie mógł wystąpić do sądu o orzeczenie przepadku takiego wozu na rzecz powiatu.

Straż Miejska i policja nie zamierzają jednak od soboty jakoś szczególnie nękać niesfornych kierowców, ale będą interweniować na wezwanie obywateli. - Zaczniemy od pouczeń, jak nie pomoże, to wtedy sięgniemy po kary - zapowiada Józef Wisz. Komendant straży miejskiej zwraca jednak uwagę na to, że nie wszystkie drogi wewnętrzne i zakazy są właściwie oznaczone. - Znaki muszą być zgodne z wymogami kodeksu drogowego. Bo jeśli nie jest to znak drogowy, nie możemy egzekwować go od kierowców - mówi Józef Wisz.

Komentuj
Skontrolują wszystkie ośrodki szkolenia kierowców
26 sierpnia 2010 | 1

Policja i ratusz kontrolują warszawskie ośrodki szkolenia kierowców (jest ich 228). Policja od dłuższego czasu dostawała informacje o nieprawidłowościach i nieprzestrzeganiu prawa w stołecznych szkołach jazdy. - O skali problemu świadczą wyniki kontroli, które trwają od początku sierpnia - mówi Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki. Policjanci zbadali 26 samochodów używanych w szkołach jazdy, znaleźli w nich aż 40 poważnych usterek technicznych. - Zdarzył się instruktor bez prawa jazdy i zbyt młody kursant - dodaje Pasieczny. - Uczestnicy ruchu skarżą się na poruszające się nieprzepisowo auta i motocykle nauki jazdy. Niemal codziennie otrzymujemy zgłoszenia o wymuszeniach pierwszeństwa i lekceważeniu przepisów przez niepokornych instruktorów i ich uczniów. Prawie 60 proc. ze skontrolowanych samochodów szkół nauki jazdy w Warszawie straciło dowody rejestracyjne. Policjanci stwierdzili, że w dokumentach nie było wpisów potwierdzających, że są to samochody przeznaczone do szkolenia, auta nie były też odpowiednio oznakowane, nie wszyscy kursanci mieli wypełnione karty jazdy. Akcja potrwa do końca grudnia.

Dokumentację części ośrodków szkolenia zbadał też ratusz. Tutaj nieprawidłowości jest mniej. - W sierpniu nie znaleźliśmy rażących uchybień - mówi Kinga Ciesielska z ratusza. Zapowiada, że skontrolowane będą wszystkie ośrodki. Przypomnijmy, że w sytuacji nieprawidłowości w ośrodkach szkolenia kierowców, niektóre z nich mogą zostać zamknięte.

Komentuj
Nietypowe znaki drogowe
23 sierpnia 2010 | 1

a624135aa4a6ed3cb2646f37593b91d418c5d929

(Fot.: PD@N 356-11)

Nietypowe znaki informujące kierowców o zalecanej odległości między pojazdami zostały ustawione w okolicach węzła Wysoka na trójmiejskiej obwodnicy. To reakcja na wzrastającą ilość kolizji, wypadków kończących się najechaniem na tył pojazdu. Te kończą się nie tylko uszkodzeniami samochodów, ale również barier ochronnych. Skala zniszczeń infrastruktury jest bardzo duża, na jej remont gdański oddział GDDKiA wydaje około 800 tys. zł rocznie. Do tego wymiana barier powoduje poważne utrudnienia w ruchu (mniej więcej co trzeci dzień), co wynika z konieczności zwężenia jezdni do jednego pasa ruchu. Specjaliści bezpieczeństwa ruchu drogowego analizowali możliwości oznakowania zalecanego odstępu między pojazdami. Przepisy obowiązujące w Polsce nie przewidują znaków pionowych ani poziomych informujących o bezpiecznej odległości. W Szwecji znaki w formie trójkątów maluje się na jezdni i dodatkowo ustawia się znaki pionowe. Przepisy francuskie przewidują zachowanie odstępu 2 sekund między pojazdami - bezpieczny odstęp to dojechanie do miejsca poprzedzającego pojazdu po upływie 2 sekund. Maluje się wzdłuż linii krawędziowej dodatkowe pasy i umieszcza znaki pionowe. Na obwodnicy skorzystano z modelu francuskiego zaadoptowanego do polskich realiów. Po przeliczeniu 2 sekund odstępu na metry i po zaokrągleniu wyszło, że bezpieczny odstęp na drodze ekspresowej przy prędkości 110 km/h wynosi 60 m. Dla samochodów ciężarowych przy prędkości 80 km/h odległość bezpieczna wynosi 45 m. W ocenie odległości dla kierowców pomocne mogą być słupki kilometrażowe, które są ustawiane na drogach krajowych co 100 m. Powyższe informacje zostały zawarte na dużych tablicach informacyjnych zlokalizowanych przy obwodnicy Trójmiasta w pobliżu węzła Wysoka (na leśnym odcinku w kierunku Gdyni i na wysokości dzielnicy Osowa w kierunku Łodzi). Kierowcy jadący z prędkością 110 km/h i jeżdżący “na zderzak" powinni mieć świadomość, że w razie nagłego hamowania nic ich nie uratuje przed wjechaniem w tył innego pojazdu - podsumowuje Bartłomiej Banach naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Zarządzania Ruchem. Firma GTC planuje umieszczenie podobnych znaków na autostradzie A1.

Komentuj
Zatrzymanie pojazdu w zatoce autobusowej to wykroczenie
21 sierpnia 2010 | 2

1a4560b328f1182d4c69aba1acdd34a0d06306c5

(Fot.: PD@N 356-10)

Do sklepu, bankomatu, do apteki, na pocztę, bo wysadzam znajomego. Tak często tłumaczą się Policjantom i Strażnikom Miejskim kierowcy, którzy tylko “na krótką chwilę” zaparkowali swój samochód w zatoce autobusowej. Prawo o ruchu drogowym wyraźnie określa zasady zatrzymywania się, parkowania i postoju pojazdów. Grzywna jaką możemy otrzymać za popełnione wykroczenie zatrzymując pojazd w zatokach autobusowych to 100 złotych i 1 punkt karny do ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego. Policjanci wołomińskiej drogówki już wzmogli działania mającą na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym w rejonie przystanków autobusowych.

Często na naszych drogach widzimy samochody, które zatrzymują się w zatokach autobusowych. Oprócz tego, że kierowcy zatrzymują swoje pojazdy w takich właśnie miejscach, to jeszcze niejednokrotnie pozwalają sobie na ich parkowanie. Funkcjonariusze Policji i Straży Miejskiej widząc pojazd stojący na przysłowiowym przystanku autobusowym natychmiast reagują na wykroczenie jakiego dopuszcza się kierujący. Tłumaczenia jakie słyszą mundurowi są różne. Zazwyczaj słyszą od kierującego, że zatrzymał pojazd tylko na chwilę, bo musiał udać się do apteki po lekarstwa, do bankomatu, na szybkie zakupy, bo sklep jest przecież po drodze do domu, bo właśnie zadzwonił telefon, a nie można przecież z niego korzystać podczas jazdy, bo czekamy lub wysadzamy kogoś z rodziny bądź znajomego. Taki stan rzeczy nie jest dopuszczalny tym bardziej, że swoim zachowaniem utrudniany nie tylko ruch autobusów lecz również możliwość bezpiecznego wysadzenia i zabrania z przystanku podróżnych.

Przypominamy. Zgodnie z art. 97 KW w zw. z art. 49, ust. 1, pkt 9 Ustawy Prawo o ruchu drogowym: “zabrania się zatrzymania pojazdu: w odległości mniejszej niż 15 metrów od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoka – na całej jej długości”. Grzywna w postaci mandatu karnego za takie wykroczenie wynosi 100 pln oraz 1 punkt karny do ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego. Funkcjonariusze wołomińskiego wydziału ruchu drogowego już wzmogli działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym w rejonie przystanków autobusowych. Policjanci będą przede wszystkim uświadamiać kierowców o zagrożeniach związane z parkowaniem w zatokach autobusowych a podróżujących autobusami i pieszych o zagrożeniach związanych z przechodzeniem w miejscach do tego nieprzystosowanych i nagłym wychodzeniu na jezdnie z za stojącego autobusu.

Komentuj
Kurs jak ekonomiczne jeździć autem
5 września 2010 | 0

Ruszyły zapisy na warsztaty ecodrivingu - bardziej ekonomicznego, mniej uciążliwego dla środowiska i bezpieczniejszego stylu kierowania autem. Zajęcia przeznaczone są tylko dla pań. Podobnie jak w ubiegłym roku kurs potrwa cały dzień i będzie przeprowadzony 18 września w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Podczas zajęć kobiety będą miały okazję poznać teoretyczną i praktyczną stronę ecodrivingu, modnego od niedawna stylu jazdy samochodem, wypośrodkowanego pomiędzy bezpieczeństwem, oszczędnością i przyjemnością. Ecodriving to połączenie spokojnej, płynnej jazdy w określonych warunkach z dynamicznym wciskaniem pedału, gdy jest to uzasadnione ekonomicznie. Organizatorem zajęć jest Fundacja Off i Okręg Opolski Polskiego Związku Motorowego.

Komentuj
Miejski fotoradar przepadł w gąszczu przepisów
4 września 2010 | 0

Kolejne postanowienia w sprawie fotoradarów - tu relacja częstochowskiej “Gazety pl”: Komendant częstochowskiej straży miejskiej unieważnił przetarg na wynajem fotoradaru. Powód - wojewoda nie wyraża zgody, by przetwarzaniem danych osobowych kierowców zajmowały prywatne firmy. To zupełnie nowa interpretacja prawa. Częstochowscy radni na kwietniowej sesji przegłosowali uchwałę o wypożyczeniu do końca 2011 r. fotoradaru i powierzeniu związanych z tym czynności, także administracyjno-biurowych, zewnętrznej firmie. W uchwale zakładano, że w 2010 r. przedsięwzięcie to będzie kosztowało ponad 900 tys. zł. Ale liczono też zyski: za pomocą fotoradaru budżet Częstochowy miał się wzbogacić tylko w tym roku o 1,2 mln zł. Jedynym radnym głosującym przeciw był przedstawiciel lewicy Jacek Kasprzyk. Pytał, czy fotoradar ma być sposobem na ograniczanie prędkości, czy łataniem dziury w miejskim budżecie. Dziś okazuje się, że było to pytanie kluczowe. O wykorzystywaniu fotoradarów przez gminy do zarabiania (a przy okazji dzieleniu się z prywatnymi firmami zyskami z mandatów) robi się coraz głośniej. Za przykład patologii służy m.in. podczęstochowska gmina Mykanów: w 2009 r. tamtejsi strażnicy wystawili 9 tys. 52 mandaty kierowcom złapanym na fotoradar, zaś mandatów za wszystkie inne wykroczenia było przez rok tylko 22. Wojewoda śląski po kontroli w Mykanowie zawiadomił nawet prokuraturę. Ta co prawda uznała, że strażnicy nie przekroczyli swych uprawnień i odmówiła wszczęcia śledztwa, ale problem gminnych fotoradarów pozostał. Konsorcjum, które w lipcu wygrało w Częstochowie fotoradarowy przetarg, miało zorganizować i poprowadzić biuro przygotowujące dokumenty potrzebne do ukarania sprawcy bądź postawienia go przed sądem. Tak od 2007 r. robią wszystkie gminy, które dzierżawią fotoradary. Teraz mówi się, że to niezgodnie z prawem, bo takie czynności wolno wykonywać tylko strażnikom. Pogląd taki wyraził również Śląski Urząd Wojewódzki - instytucja nadzorcza wobec straży miejskich i gminnych na naszym terenie. Wobec tego stanowiska komendant częstochowskiej Straży Miejskiej zdecydował o unieważnieniu przetargu na wynajem fotoradaru i obsługę administracyjno-biurową.

Komentuj
Ministerstwo Infrastruktury: zmiany w Prawie o ruchu drogowym
3 września 2010 | 1

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury: 4 września br. wchodzą w życie przepisy ustawy z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 152, poz. 1018).

W zakresie właściwości Ministerstwa Infrastruktury, przepisy ustawy z dnia 22 lipca 2010 r., w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.):

- rozszerzają stosowanie przepisów ruchu drogowego na drogi wewnętrzne położone w oznakowanych strefach ruchu,

- definiują pojęcie drogi publicznej, drogi wewnętrznej oraz strefy ruchu,

- określają organy zarządzające ruchem na drogach wewnętrznych oraz organy sprawujące nadzór nad tym zarządzaniem,

- precyzują zasady oznakowania dróg wewnętrznych oraz zasady ponoszenia kosztów związanych z tym oznakowaniem,

- wprowadzają zmianę do przepisów regulujących kwestię czasowego wycofania pojazdu z ruchu, w zakresie miejsca postoju pojazdu wycofanego z ruchu.

Ponadto, ustawa z dnia 22 lipca 2010 r. wprowadza zmiany m.in. do przepisów następujących ustaw:

1. z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) - w zakresie centralnej ewidencji pojazdów oraz centralnej ewidencji kierowców, usuwania pojazdu z drogi i jego przechowywania na parkingu strzeżonym oraz opłat z tym związanych,

2. z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.) - w zakresie przepadku rzeczy oraz przepadku pojazdów,

3. z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, Nr 106, poz. 672, Nr 152, poz. 1017) – w zakresie kar za wykroczenia, których popełnienie nastąpiło w strefie ruchu oraz kar za naruszenie przepisów dotyczących sposobu znakowania dróg wewnętrznych,

4. z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.) - w zakresie definicji drogi wewnętrznej,

5. z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.) - w zakresie kar za przestępstwa, których popełnienie nastąpiło w strefie ruchu.

 

Komentuj
Sprawca śmiertelnego wypadku na wolności
3 września 2010 | 0

26-letni Sławomir T., który śmiertelnie potrącił dwie kobiety w Rymanowie, pozostanie na wolności - zdecydował Sąd Okręgowy w Krośnie. Decyzja jest ostateczna. Do tragedii doszło 20 sierpnia ok. godz. 22 w centrum Rymanowa. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km na godz. Dwie mieszkanki Rymanowa - przechodziły przez przejście dla pieszych. Gdy były już na przejściu, uderzyło w nie audi 80. 45-letnia kobieta zginęła na miejscu, a jej córka zmarła w karetce pogotowia. Za kierownicą audi siedział 26-letni Sławomir T. Jemu nic się nie stało. Mężczyzna podczas przesłuchania stwierdził, że kobiety nagle wtargnęły na jezdnię poza przejściem dla pieszych. Wypadek został zarejestrowany przez miejski monitoring. Na filmie widać, że kobiety prawidłowo przechodziły przez jezdnię. Prokuratura zarzuciła Sławomirowi T. "umyślne naruszenie zasad ruchu drogowego" i zażądała trzech miesięcy aresztu dla mężczyzny. Według prokuratury 26-latek przekroczył prędkość. Śledczy domagali się dla niego aresztu w obawie, że na wolności może nakłaniać świadków do zmiany zeznań. Sąd pierwszej instancji, który rozpoznawał wniosek aresztowany, stwierdził, że Sławomir T. może być na wolności pod warunkiem, że wpłaci 10 tys. zł poręczenia majątkowego. I tak też się stało. Sąd Okręgowy w Krośnie podtrzymał wcześniejszą decyzję.- Wszyscy istotni świadkowie w tej sprawie zostali już przesłuchani. Ponadto zabezpieczono nagranie z kamery, które jest bardzo ważnym dowodem w postępowaniu. Trudno sobie wyobrazić, aby to nagranie mogło w jakikolwiek sposób zostać zmanipulowane. To dowód bezsporny. Sam fakt, że podejrzany nie przyznaje się do winy, wcale nie oznacza, że będzie mataczył w śledztwie. Obawa matactwa nie może być iluzoryczna - tłumaczy sędzia Artur Lipiński, rzecznik krośnieńskiego sądu okręgowego. Sławomirowi T. grozi do ośmiu lat więzienia.

Komentuj
Pijak recydywista: „samochód mam po to, aby jeździć”
3 września 2010 | 0

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który trzykrotnie naruszył zakaz sądowy i jeździł bez uprawnień. Dwa tygodnie wcześniej mężczyznę zatrzymano pijanego za kierownicą. Była to jego druga tego typu wpadka od czasu odebrania prawa jazdy i sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Mężczyzna oświadczył jednak, że nie będzie chodził pieszo. "Samochód mam po to, aby nim jeździć" - tłumaczył policjantom. Słowa dotrzymał. Teraz za lekceważenie wyroku sądowego może mu grozić do pięciu lat wiezienia i utrata prawa jazdy na kilka lat. Przy trzeciej wpadce policjanci zabezpieczyli jego auto na poczet przyszłych kar.

Komentuj
Gimbusy do kontroli
3 września 2010 | 0

Dolnośląska Inspekcja Ruchu Drogowego sprawdziła 40 gimbusów dowożących dzieci do szkoły. Co dziesiąty nie nadawał się do dalszej jazdy. - I tak jest lepiej niż rok temu - mówi Adrian Gierczak, wojewódzki inspektor transportu drogowego. W zeszłym roku inspektorzy skontrolowali 59 pojazdów: co trzeci był niesprawny technicznie. Aż w 17 przypadkach odebrano kierowcom dowody rejestracyjne. W tym roku "tylko" w czterech. Kontrolerzy dostrzegli m.in. wycieki oleju i niedziałające oświetlenie. - Jeden gimbus nie miał ważnych badań technicznych. Termin ich przeprowadzenia upłynął w czerwcu - opowiada Gierczak. Natomiast jeden z kierowców, w Kobierzycach, najwidoczniej zawiadomiony o kontroli, specjalnie nie podjechał w czwartek pod szkołę, żeby uniknąć spotkania z inspekcją. Kontrolerzy zatrzymali go nazajutrz i odebrali mu dowód rejestracyjny po stwierdzeniu wycieków oleju. DITD zapowiada kolejne kontrole gimbusów. - Takie kontrole mogą być też prowadzone na zgłoszenie dyrektora szkoły, organizatorów dojazdów czy rodziców dzieci dojeżdżających do szkół - przypomina Gierczak.

Komentuj
O zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz innych ustaw
1 września 2010 | 0

Zespół opracowujący aktualizację elektronicznego Prawa Drogowego przygotował - do pobrania - kolejną aktualizację ePD. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 1 września 2010 r. Ustawodawca znowelizował ustawę – Prawo o ruchu drogowym. Opublikowano długo oczekiwane zmiany dotyczące organizacji zasad ruchu na drogach osiedlowych oraz przed hipermarketami.

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 1.9.2010 r.

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

zmieniająca ustawę Kodeks wykroczeń

Ustawa

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw

Ustawa

o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz ustawy - Kodeks karny

Ustawa

o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym

Ustawa

Kodeks wykroczeń

Ustawa

Kodeks cywilny

Ustawa

Kodeks karny

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Zbadają znaki poziome na drogach krajowych
31 sierpnia 2010 | 1

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad sprawdzi, czy znaki poziome na drogach krajowych są wystarczająco odblaskowe - poinformował rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj. Chodzi o umieszczone na nawierzchni m.in. linie ciągłe lub przerywane, pojedyncze i podwójne. Ma to poprawić bezpieczeństwo kierowców. GDDKiA chce sprawdzić, czy oznakowanie poziome dróg spełnia określone wymogi, niezależnie od tego, czy nawierzchnia jest sucha czy mokra. Oznakowanie, które nie spełnia wymogów, będzie wymienione. Pomiary wykonuje się je przy użyciu samochodu, wyposażonego w specjalistyczne optyczne urządzenie pomiarowe. Podczas wykonywania tej operacji auto może jechać nawet 97 km na godzinę. - Samochód nie powoduje utrudnień w ruchu na badanych odcinkach oraz daje możliwość wykonania pomiarów na 300 km oznakowania poziomego dziennie. Wyniki przedstawiają każdy metr oznakowania w kilometrze drogi z dokładną pozycją GPS - wyjaśnił rzecznik.

Komentuj
Z cukrzycą i padaczką bez prawa jazdy
31 sierpnia 2010 | 0

Chorzy na cukrzycę i padaczkę będą musieli przedstawić opinie lekarzy przed ubieganiem się o prawo jazdy - informuje “Rzeczpospolita”.Osoby, u których w ciągu ostatnich dwóch lat stwierdzono atak padaczki, nie otrzymają prawa jazdy - zakładają nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia. Nowelizacja reguluje m.in. sposób oceny stanu zdrowia osób chorych na cukrzycę oraz padaczkę, które posiadają prawo jazdy lub ubiegają się o ten dokument. Cukrzycy będą musieli przedstawiać opinię diabetologa, przeprowadzać kontrolne badania lekarskie, wykazywać świadomość ryzyka hipoglikemii i zagrożeń z nią związanych. Konieczne będzie także regularne monitorowanie stężenia glukozy we krwi oraz udokumentowanie kontroli nad przebiegiem choroby przez lekarza prowadzącego. Wprowadzony ma być również przepis, zgodnie z którym uprawniony lekarz, który stwierdził przypadek wystąpienia hipoglikemii bądź napadu padaczki lub jej podejrzenie, powinien o tym powiadomić organ wydający prawo jazdy w celu oceny predyspozycji chorego do kierowania pojazdami. Osoby ubiegające się o uprawnienia do kierowania samochodem ciężarowym, autobusem lub tramwajem bądź o świadectwo kwalifikacji zawodowej, u których kiedykolwiek rozpoznano padaczkę nie mogą być uznane za zdolne do kierowania pojazdami. Bezwzględnym przeciwwskazaniem do kierowania pojazdami jest wystąpienie napadu padaczkowego w ciągu ostatnich dwóch lat choroby. Ponowne ubieganie się o prawo jazdy kategorii B albo przedłużenie okresu jego ważności możliwe będzie po przedstawieniu opinii neurologicznej, potwierdzającej brak napadów padaczkowych w ciągu ostatnich 24 miesięcy.

Komentuj
Przenośne znaki ostrzegawcze sposobem na poranne korki
26 sierpnia 2010 | 0

Pracownicy MPO będą mogli ustawić przenośne znaki ostrzegające przed chwilowymi utrudnieniami w ruchu. Firmy wywożące śmieci często blokują ulice w godzinach nasilonego ruchu drogowego. Kierowcy, którzy wjeżdżają w ulice, na których zatrzymują się śmieciarki, zwykle nie mają już szansy zawrócić, bo za nimi szybko ustawia się sznur kolejnych samochodów - wyjaśnia Roman Luty, zastępca dyrektora generalnego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Krakowie. Sposobem na rozładowanie ruchu na ulicach, gdzie akurat zatrzymują się śmieciarki, mogą już wkrótce stać się przenośne znaki ostrzegawcze informujące o utrudnieniach w ruchu. Takie znaki pracownicy MPO ustawialiby przy wjeździe na ulice w sytuacji, gdy postój śmieciarki trwał na tyle długo, że może spowodować utrudnienia w ruchu. Wystarczyłaby przenośna tablica z odpowiednią informacją. W ten sposób kierowcy wiedzieliby, że na danej ulicy czekają ich korki, i wybieraliby inną drogę. - Próbowaliśmy już wprowadzić takie rozwiązanie trzy lata temu, ale policja nie wyraziła na nie zgody - skarży się Luty. - Wtedy policjanci przekonywali, że ustawienie znaków ostrzegawczych dezorganizowałoby ruch uliczny. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie. Kierowcom znaki pomogłyby w zachowaniu płynności jazdy, a nam ułatwiłyby pracę - dodaje. Zapytaliśmy więc o zdanie policjantów. Okazało się, że przez ostatnie kilka lat zmienili stanowisko w sprawie znaków. - Pomysł jest jak najbardziej trafiony, zwłaszcza że kilka razy zdarzyło mi się stać w korku za śmieciarką - przyznaje Witold Norek, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego. - Porozumienie między policją a MPO jest w tej sprawie możliwe i sądzę, że możemy się spotkać, żeby omówić cały projekt. Sprawą dyskusyjną jest forma takiego ostrzeżenia. To nie musi być tablica. Informację o wywozie śmieci mógłby przekazywać też pracownik MPO - proponuje Norek.

Komentuj
Elementy sprzęgające zespołów pojazdów
26 sierpnia 2010 | 0

W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej L Nr 227 opublikowano Regulamin nr 55 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - Jednolite przepisy dotyczące homologacji mechanicznych elementów sprzęgających zespołów pojazdów.

Komentuj
Zegary na skrzyżowaniach są ok.
26 sierpnia 2010 | 0

We Wrocławiu zegary na skrzyżowaniach zdecydowanie zdają egzamin. Dlatego sekundniki, które odliczają czas do zmiany świateł, zostały zamontowane na kolejnych siedmiu skrzyżowaniach. W sumie jest ich teraz 24. Dzięki zegarom kierowcy, którzy stoją przed światłami, wiedzą, ile sekund zostało, nim włączy się zielone. Mogą przez to szybciej ruszyć. Dzięki temu przez skrzyżowanie na jednym cyklu świetlnym przejeżdża więcej aut. Urządzenie pokazuje też, jak długo palić się będzie zielone. To z kolei ostrzega kierowców przed tym, by nie wpadali na skrzyżowanie w ostatniej chwili. Kiedy indziej informuje, że jest jeszcze sporo czasu na przejazd, nie trzeba więc niepotrzebnie przyspieszać.

Komentuj
Nie masz tablicy - zabiorą ci dowód rejestracyjny
25 sierpnia 2010 | 2

Brak tablic rejestracyjnych to sposób wrocławskich kierowców na oszukanie fotoradarów. Zjawisko obserwują policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji. Jego naczelnik Jacek Wójcik przyznaje, że zatrzymany przez funkcjonariuszy kierowca próbuje się tłumaczyć zawsze tak samo. Jak? - Że tablica właśnie mu się urwała - mówi Wójcik. - Zabieramy mu dowód rejestracyjny i wypisujemy mandat w wysokości 100 zł za brak kompletnego wyposażenia samochodu. Szef wrocławskiej drogówki zapewnia, że tacy pomysłowi kierowcy raczej długo się nie uchowają. Jeżeli nie policjanci, to namierzy ich fotoradar. I nie jest to wcale takie trudne. - Bo ludzie zapominają, że na szybie mają przyklejoną winietę, a dzięki niej można odczytać numery rejestracyjne pojazdu - wskazuje Sławomir Chełchowski, rzecznik wrocławskiej straży miejskiej. Okazuje się, że jeśli i to nie wystarczy, to fotokomórka "pstryknie" zdjęcie także z tyłu auta i "zapamięta" twarz kierowcy. Ale pomysłowość wrocławian nie ma końca. Hitem (ale nieskutecznym) w oszukiwaniu foto-radarów jest zamazanie błotem tablicy albo przyklejenie do niej wielkiego liścia zasłaniającego pierwszą literę. - Testowałem kiedyś lakier do włosów, który miał odbijać promienie z fotoradaru. Ale to była kompletna bzdura, bo dostałem potem do domu zdjęcie - przyznaje jednej z wrocławskich kierowców, który teraz woli zdjąć nogę z gazu. Niewykluczone, że w przyszłym roku nie będzie już potrzeby wymyślania dziwnych sztuczek. Parlamentarzyści z Sejmowej Komisji Infrastruktury chcą, by ograniczyć liczbę urządzeń mierzących prędkość przy drogach. Mają one stać tylko tam, gdzie jest niebezpiecznie, a nie - tak jak dziś - gdzie popadnie. Pomysłodawcy zmian liczą, że właśnie to nauczy nieuczciwych kierowców bezpiecznego poruszania się po drogach. O tym, gdzie staną prawdziwe skrzynki, zdecydują wspólnie: policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego.

Komentuj
Konfiskata samochodu pijanego kierowcy
24 sierpnia 2010 | 0

Rzecznik wydał specjalne oświadczenie w związku z kontrowersjami dotyczącymi wniesionej przez RPO do Sądu Najwyższego kasacji od wyroku sądu rejonowego, który orzekł konfiskatę samochodu nietrzeźwego kierowcy. RPO wyjaśnia, że nie jest przeciwny tej formie walki z plagą pijaństwa na polskich drogach, lecz najpierw należy zmienić obowiązujące w naszym kraju prawo.

 

Adresat: SĄD NAJWYŻSZY

Sygnatura: RPO/635484/09/II/2003.1 RZ

Data wystąpienia/sprawy: 2010-08-24

 

Opis: Kasacja na rzecz Marcina S. od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego we W., w części dotyczącej orzeczenia przepadku na rzecz Skarbu Państwa dowodu rzeczowego w postaci samochodu, jako służącego do popełnienia przestępstwa.
Rzecznik zarzucił temu wyrokowi rażące naruszenie prawa karnego materialnego, mające istotny wpływ na jego treść, to jest art. 44 § 2 k.k., polegające na orzeczeniu przepadku na rzecz Skarbu Państwa dowodu rzeczowego w postaci samochodu, jako służącego do popełnienia przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. (prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego), podczas gdy pojazd mechaniczny stanowi przedmiot czynności wykonawczej przestępstwa określonego w art. 178a § 1 k.k., a więc nie należy do kategorii przedmiotów, które służą lub są przeznaczone, w rozumieniu art. 44 § 2 k.k., do popełnienia tego przestępstwa. Rzecznik wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części.

 

 

 

Oświadczenie prof. Ireny Lipowicz Rzecznika Praw Obywatelskich

w związku z kontrowersjami dotyczącymi konfiskaty samochodu nietrzeźwego kierowcy

Jako rzecznik praw obywatelskich uważam, że podstawą wszelkich działań państwa wobec obywateli musi być konstytucja i obowiązujące ustawy, a moją rolą jest m. in. domaganie się realizacji tej zasady w praktyce działań sądów. Pojawiły się liczne komentarze w związku z wniesieniem przez RPO kasacji do Sądu Najwyższego od wyroku jednego z sądów rejonowych wobec pijanego kierowcy. Zaskarżona została ta część wyroku, która dotyczy orzeczenia przepadku na rzecz Skarbu Państwa samochodu, jako służącego do popełnienia przestępstwa. Co do istoty sprawy, chciałam wyjaśnić, że konfiskatę pojazdu mechanicznego za jazdę w stanie nietrzeźwym uważam za dopuszczalny i skuteczny, stosowany w wielu krajach sposób reakcji państwa na straszną plagę społeczną, jaką są pijani kierowcy. Mam tylko obowiązek pilnowania, aby istniejące prawo było przestrzegane, stąd skarga kasacyjna. Z pewnością jednak nie będę protestowała, jeśli pojawią się zmiany ustawowe w tej materii, respektujące konstytucję i poczucie sprawiedliwości obywateli.

Komentuj
Jednolity akt dot. homologacji systemów oświetlenia
24 sierpnia 2010 | 0

W Dzienniku Urzędowym UE L Nr 222 opublikowano kolejny regulamin - regulamin nr 123 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - jednolite przepisy dotyczące homologacji systemów adaptacji oświetlenia głównego (AFS) w pojazdach silnikowych.

Komentuj
Są kandydaci na funkcję dyrektora ITS
24 sierpnia 2010 | 1

e9ede062a55659827606628fa834e99843ef5687

(Fot.: PD@N 356-6)

Pismo Przewodniczącego Komisji Konkursowej: Uprzejmie informujemy, że dnia 16 sierpnia 2010 r. został zakończony trzy etapowy konkurs na funkcję dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie. Kandydaci uzyskali następującą liczbę punktów:

- kandydat Pan Andrzej Wojciechowski: 35 punktów

- kandydat Pan Andrzej Urbanik: 30 punktów,

Zgodnie z regulaminem Komisji Konkursowej konkursu na funkcję dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie, kandydaci Pan Andrzej Wojciechowski i Pan Andrzej Urbanik uzyskali 60% sumy możliwych do uzyskania punktów i zostali uznani za wyłonionych kandydatów na funkcje dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie. Kandydat Pana Andrzej Wojciechowski i kandydat Pan Andrzej Urbanik zostali rekomendowani Ministrowi Infrastruktury na funkcję dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie.

Działając na podstawie § 10 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 21 września 2007 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu przeprowadzania konkursu na dyrektora jednostki badawczo-rozwojowej (Dz. U. Nr 182, poz. 1303), proszę o ogłoszenie wyniku konkursu na funkcję dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie na stronie internetowej Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie oraz w miejscu powszechnie dostępnym w siedzibie Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie.

Komentuj
Oślepiający blask zagrożeniem na drodze
23 sierpnia 2010 | 2

Oślepiający blask może być bezpośrednią przyczyną zagrożenia na drodze zarówno w dzień jak i w nocy. Reakcje kierowców, choć często są wynikiem indywidualnych uwarunkowań, mogą także zależeć od płci i wieku. Dobra widoczność jest jednym z podstawowych czynników wpływających na bezpieczeństwo jazdy. Badania wykazują, że osobami szczególnie wrażliwymi na blask słońca lub ten, spowodowany światłami innych samochodów, mogą być mężczyźni po 45. roku życia i kobiety, które ukończyły 35 lat. W raz z wiekiem kierowcy, wzrok ulega osłabieniu i zwiększa się prawdopodobieństwo wypadku, którego przyczyną jest oślepienie. Promienie słoneczne nie sprzyjają bezpiecznej jeździe szczególnie podczas godzin porannych i popołudniowych, czyli w momencie kiedy słońce znajduje się nisko nad horyzontem. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na ryzyko powstania wypadków w tym czasie jest zwiększony ruch spowodowany wyjazdami i powrotami z pracy oraz związany z tym pośpiech. Oślepiający blask słońca może całkowicie uniemożliwić zauważenie np. przechodnia lub skręcającego samochodu – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Niebezpieczna jest nie tylko jazda pod słońce, ale także promienie świecące za samochodem, które znacznie utrudniają dostrzeżenie zmieniających się kolorów sygnalizacji świetlnej. Podczas podróży w ostrych promieniach słońca zalecana jest przede wszystkim rozwaga, zmniejszenie prędkości, ale też zachowanie możliwie jak największej płynności jazdy. Gwałtowny manewr hamowania, może nie zostać odpowiednio wcześnie zauważony przez samochód jadący z tyłu, co zwiększa ryzyko kolizji. Jest to szczególnie niebezpieczne na drogach szybkiego ruchu lub autostradach – ostrzegają eksperci. Niebezpieczny jest także blask świateł innych samochodów w nocy. Krótkotrwałe intensywne światło skierowane wprost na wysokość oczu kierowcy może doprowadzić nawet do chwilowej całkowitej utraty możliwości widzenia. Aby ułatwić podróż sobie i innym, poza obszarem zabudowanym kierowcy powinni pamiętać o wyłączaniu świateł drogowych, czyli “długich”, zawsze wtedy, kiedy zobaczą inny samochód. Tylne światła przeciwmgłowe, które są wyjątkowo uciążliwe dla kierowcy jadącego z tyłu, mogą być używane tylko wówczas, gdy widoczność spada poniżej 50 metrów. W każdym innym wypadku muszą być wyłączone.

Komentuj
Buspas wzdłuż miejsc do parkowania
22 sierpnia 2010 | 0

Buspas w Al. Jerozolimskich już działa. Według ratusza jest konieczny m.in. w związku z utrudnieniami przy budowie drugiej linii metra. Buspas wymalowano w obu kierunkach między rondem de Gaulle'a a pl. Zawiszy. Obowiązuje w dni powszednie w godz. 7-10 i 14-19. Według wyliczeń autobusy najwięcej zaoszczędzą rano w drodze do pl. Zawiszy. Urzędnicy optymistycznie szacują, że czas przejazdu autobusem między rondem de Gaulle'a a pl. Zawiszy skróci się o aż o 13 minut. Nowy buspas wzbudza tak samo duże emocje, jak uruchomiony w ub. r. na Trasie Łazienkowskiej. Niektórzy kierowcy obawiają się, że po wakacjach również Al. Jerozolimskie zamienią się w wielki korek. Urzędnicy przekonują jednak, że buspas w Alejach jest potrzebny. - W ciągu godziny w jednym kierunku jeździ nimi bardzo dużo autobusów - 79 miejskich i 50 prywatnych - mówi Leszek Ruta, szef Zarządu Transportu Miejskiego. - Będzie ich jeszcze więcej w czasie budowy drugiej linii metra.

Buspas wzdłuż miejsc do parkowania to rzeczywiście pewien problem, ale takie rozwiązania spotyka się na świecie, np. w Berlinie. Według obliczeń efektywność tego typu buspasa wyniesie 70 proc., a nie 100. Jednak i tak autobusy znacznie przyspieszą. Gra jest warta świeczki - mówi Janusz Galas, miejski inżynier ruchu. Andrzej Brzeziński z firmy Transeko i Politechniki Warszawskiej przekonuje, że wyznaczenie buspasa w Alejach Jerozolimskich to dobry pomysł. - W ścisłym centrum trzeba postawić na komunikację zbiorową. Miejsce postojowe przy buspasie to rzeczywiście problem i w związku z tym ratusz powinien przeanalizować możliwość likwidacji części z nich. Nie będzie to duża strata dla kierowców - uważa. Kontrole buspasa zapowiedziała policja. Na razie nie będzie kamer, który rejestrowałyby piratów. Takie rozwiązanie urzędnicy zapowiadają już od zeszłego roku, ale dopiero przymierzają się do ogłoszenia przetargu. Nowym buspasem prócz autobusów mogą jeździć taksówki. Za to nie mogą nim poruszać się rowerzyści. Dotąd jechali oni wzdłuż krawędzi jezdni. Teraz legalnie mogą jechać skrajem środkowego pasa, co wielu cyklistów może traktować jako zbyt niebezpieczne.

Komentuj
Prawo jazdy dla 17-latków
21 sierpnia 2010 | 0

Od 2011 r. Niemcy będą mogli otrzymać prawo jazdy już w wieku 17 lat. Jest jednak warunek - ci młodzi kierowcy będą mogli prowadzić samochód tylko w towarzystwie bardziej doświadczonej osoby. Taką decyzję podjął niemiecki rząd, który obniżył o rok wiek, w jakim można zdawać egzamin na prawo jazdy. Osoba towarzysząca będzie musiała mieć przynajmniej 30 lat i posiadać prawo jazdy od co najmniej pięciu lat. Nie może też mieć więcej niż dwa punkty karne w centralnym rejestrze we Flensburgu. Projekt zakładający obniżenie wieku, w którym można ubiegać się o prawo jazdy, z powodzeniem testowany był w kilku niemieckich krajach związkowych.

Komentuj
Czy straże miejskie mają prawo używać fotoradarów?
20 sierpnia 2010 | 0

Przez media przetoczyła się właśnie dyskusja na temat czy straże miejskie mają prawo używać fotoradarów? Są na ten temat różne zdania, bowiem różne są interpretacje ustawy - Prawo o ruchu drogowym.

-Prawnicy wynajęci przez Stowarzyszenie Bezprawiu i Korupcji Stop stwierdzili, że straż miejska używając fotoradaru łamie tę ustawę, ponieważ upoważnia ona strażników tylko do używania “urządzeń samoczynnie ujawniających i rejestrujących naruszenia przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami”, a ich zdaniem nie można za takie urządzenie uznać fotoradaru, ale jedynie monitoring prowadzony przy użyciu kamer z rejestratorami.

-Jednak nadzorujące sprawy związane z porządkiem publicznym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji interpretuje ten przepis korzystnie dla gminnych stróżów prawa. Otwiera to samorządom drogę do fotoradarowej żyły złota. Przychody z jego użytkowania osiągają poziom 200 tys. zł już po pół roku, zatem po roku możemy mówić już o 100 proc. zysku, nawet wliczając coroczną legalizację urządzenia.

Komentuj
Bezrobotny samozatrudniony
18 sierpnia 2010 | 0

Osoba, która zawiesiła działalność gospodarczą, będzie mogła w tym czasie ubiegać się o dotację na biznes w powiatowym urzędzie pracy. Rządowy projekt ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, który znajduje się w Sejmie (nr druku 3312), zawiera korzystne rozwiązania dla samozatrudnionych. Jeśli tylko formalnie prowadzą działalność gospodarczą, a w tym czasie nie osiągają dochodów, będą mogli rejestrować się jako bezrobotni. Będzie to możliwe w dwóch sytuacjach - wtedy, gdy zawieszą działalność oraz gdy przy składaniu wniosku o wpis do ewidencji działalności wskażą późniejszy termin jej rozpoczęcia. Do tego czasu będą mogli posiadać status bezrobotnego. A mając go, skorzystają z różnych instrumentów rynku pracy, między innymi z dotacji - informuje “Gazeta Prawna”.

Komentuj
Egzamin praktyczny za 170 zł
15 sierpnia 2010 | 3

Trwają spekulacje, kiedy i jak wysokie będą opłaty za egzamin na prawo jazdy. Przewiduje się, że dla kategorii B praktyczny ma kosztować 170 zł natomiast teoretyczny - 35 zł. Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wnioskuje o taką podwyżkę w Ministerstwie Infrastruktury. Decyzja, prawdopodobnie pozytywna, ma zostać podjęta jeszcze w tym roku – informuje Wirtualna Polska. Obecnie egzamin praktyczny kosztuje 112 zł, natomiast teoretyczny - 22 zł. Oznacza to, że zdający oba egzaminy zapłaci więcej o 71 zł.

Komentuj
Sprostowanie do artykułu „Podwójne opłaty”
15 sierpnia 2010 | 0

W związku z publikacją “Podwójne opłaty”, zamieszczoną w “Dzienniku Zachodnim” z 16 sierpnia br., Biuro Informacji i Promocji wyjaśnia, że autorka artykułu podała nieprawdziwą informację, jakoby obecnie przewoźnicy drogowi “uiszczają podwójną opłatę za przejazd po tym samym odcinku drogi. Płacą za winietki - czyli ryczałtem za przejazd ich ciężarówek lub autobusów po drogach krajowych i autostradach. Kiedy wjeżdżają na autostradę - muszą zapłacić jeszcze raz”. Resort infrastruktury przypomina, że likwidacja sytemu opłat, w którym samochody ciężarowe uiszczały dwie niezależne opłaty za przejazd po tym samym odcinku drogi, czyli opłatę winietową i jednocześnie opłatę za przejazd autostradą, nastąpiła we wrześniu 2005 roku. Kierowcy jeżdżący po autostradach i posiadający ważne winiety nie płacą dodatkowo za taki przejazd, a Skarb Państwa wypłaca koncesjonariuszom z tego tytułu rekompensaty.

Komentuj

Statystyka

Uwaga instruktorzy, rekrutacja trwa, ale…
5 września 2010 | 0

 

 

dfbf1b78c5a4ec1a4a6f7d1d243e7558649efb46 (Fot.: PD@N 356-32)

 

W związku z dużym zainteresowaniem szkoleniem instruktorów w ramach projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”, w Krakowie rozpoczęto zapisy na drugą grupę w ramach Projektu. Planowany termin pierwszego dnia szkolenia - 27 listopada br. Zapisy na: stronie www.osk.net.pl lub http://rekrutacja.atcsc.pl/ lub w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Krakowie. Przy okazji - z tych samych powodów - rozpoczęto rekrutację na drugie tury szkoleń także we Wrocławiu i Olsztynie - zapisy - na stronach www.osk.net.pl lub http://rekrutacja.atcsc.pl/ lub  w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego odpowiednio we Wrocławiu i w Olsztynie. Dodajmy ilość miejsc ograniczona. Kończą się wolne miejsca na szkolenie w Koninie (17.09), Skierniewicach (18.09), Krośnie (23.09), Bielsku Białej (28.09), Suwałkach (04.10), Opolu (23.11). Decyduje kolejność zgłoszeń, osoby które zgłoszą się po wyczerpaniu miejsc zostaną wpisane na listę rezerwową lub zaproponowany zostanie im inny termin w innej miejscowości.

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

Komentuj

Przegląd prasy

Kraków: pierwsze powakacyjne szkolenie instruktorów
1 września 2010 | 0

7c51d133c13d62c32d426d07b0ede41e38a95d16

(Fot.: PD@N 356-24)

2b23c6247acc2d36992452ad82f71fb41f8e3b12

(Fot.: PD@N 356-22)

07b0c9a1d59523e8753b9b8bf4e566c3d2cb85f5

(Fot.: PD@N 356-15)

1e6e3b8f38d206104e65497356e3573391728c30

(Fot.: PD@N 356-23)

W dniu 1 września 2010 roku w murach Zespołu Szkół Mechanicznych nr 1 w Krakowie zagościli instruktorzy nauki jazdy z terenu Małopolski uczestniczący w szkoleniu - “ Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Projekt przewiduje dwudniowe szkolenie stacjonarne oraz szkolenie e-learningowe z zakresu psychologii, prawa, metodyki i narzędzi dydaktycznych. Pierwsza małopolska edycja szkolenia skupiła 116 uczestników. Przypomnijmy - założeniem projektu jest:

·wzrost poziomu wiedzy o: przepisach dot. pracy instruktora, zmianach w przepisach ruchu i transportu drogowego, procedurach administracyjnych, nowoczesnych środkach dydaktycznych,

·wzrost kwalifikacji w zakresie: kształcenia dorosłych, stosowania nowych narzędzi edukacyjnych, techniki prowadzenia pojazdów,

·wzrost umiejętności w zakresie: rozwiązywania sytuacji konfliktowych, empatii i asertywności,

·wsparcie dla kobiet instruktorów (wyrównanie szans, zwiększenie konkurencyjności na rynku pracy).

Uczestnicy mieli możliwość zapoznania się z najnowszymi tendencjami w pracy dydaktycznej, poznać nowe narzędzia do szkolenia, a przede wszystkim skonfrontować swą własna wiedze do aktualnego jej poziomu jaki obowiązuje w systemie edukacji. W szkoleniu uczestniczyli instruktorzy z zróżnicowanym stażem zawodowym, co pozwoliło na wymianę doświadczeń oraz dyskusję kuluarowa na wiele nurtujących środowisko zagadnień. Uczestnicy projektu w pełni zgadzają się z potrzebą systematycznego samodoskonalenia się zawodowego. Wielu wyrażało potrzebę częstszych spotkań szkoleniowych o szerokiej tematyce.

Wykładowcami byli specjaliści związani z procesem szkolenia kierowców oraz instruktorów nauki jazdy w sposób nie tylko teoretyczny, lecz również praktyczny. I tak z uczestnikami spotkali się: Ewa Bochenek - psycholog; Marek Górny - wykładowca, autor podręcznika metodyki szkolenia; Wiesław Stój - prawnik oraz Ryszard Krawczyk - trener-wykładowca. Przed uczestnikami etap pracy z nową formą szkolenia - e-learningiem. Ten etap ma nam przybliżyć treści przekazane w pierwszym dniu szkolenia oraz zapoznać z praktycznymi możliwościami nowoczesnego systemu edukacji jakim jest e-learning. Następne stacjonarne spotkanie zaplanowano na 5 marca 2011 roku - jego celem będzie podsumowania cyklu szkoleniowego dla tych grup.

Organizatorem szkolenia - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl- byli; Specjalistyczny Ośrodek Szkolenia z Krakowa oraz Ośrodek Szkolenia Kierowców “PIK” z Proszowic. Oba ośrodki od 10 lat aktywne działają w Patronacie Instytutu Transportu Samochodowego nad OSK. Cecha charakterystyczną dla ośrodków patronackich jest obowiązkowe podawanie się okresowym ocenom jakości pracy, zdobywaniem certyfikatów przez kadrę oraz placówkę szkolącą. Większość tych ośrodków posiada również akredytację Kuratorium Oświaty.

Komentuj
Relacja z kursu dla instruktorów techniki jazdy kategorii A
27 sierpnia 2010 | 0

W dniach 26 i 27 sierpnia 2010 roku na obiekcie Toruńskiej Akademii Jazdy i Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder” odbył się pierwszy w Polsce kurs przygotowujący do zdobycia uprawnień instruktora techniki jazdy kat. A. Udział wzięli instruktorzy nauki jazdy kat. A z całej Polski, ci którzy zechcieli podnieść swoje kwalifikacje i przygotować się do egzaminu państwowego, który odbędzie się w Toruniu, na tym samym obiekcie, na którym prowadzone było szkolenie. Uczestnicy szkolenia pierwszy dzień zajęć spędzili wykonując ćwiczenia i zadania egzaminacyjne z techniki jazdy na motocyklu na specjalnie przygotowanym asfaltowym torze. Drugi dzień poświęcony został na część związaną z jazdą w terenie. Zajęcia prowadzili instruktorzy Motocyklowej Szkoły Jazdy HigH z Poznania. Szczegółowe informacje na temat kolejnych kursów dla instruktorów techniki jazdy znajdują się na stronie www.szkolainstruktorow.pl. Organizatorzy zapraszają osoby zainteresowane szkoleniami dla motocyklistów na www.szkoleniemotocyklowe.pl.

3c073fb7d287277fdacb8607ab934d7c18046163

(Fot.: PD@N 356-16)

e9b6839a2e8f4335e9ca89412c21cabca8ef0c26

(Fot.: PD@N 356-17)

068b315413dc1a69cb3996fc68da79b90f7621ee

(Fot.: PD@N 356-18)

f931e480a6105ee91791a74d1b37ba65177c0ba3

(Fot.: PD@N 356-19)

ae5be74f2d10b057ffb690e20c5e5e66fad3f231

(Fot.: PD@N 356-20)

Komentuj
Parking przyszłości, inni już mają taki
26 sierpnia 2010 | 0

cf657ead629cac9eb7c24502574590af12a258e5

(Fot.: PD@N 356-8)

W Warszawie od ponad dwóch lat trwa walka o podziemny automatyczny parkingy w zatłoczonych okolicach ul. Sienkiewicza. W podziemnym parkingu z boksami auta do nich dostają się na specjalnych platformach. - Na powierzchni parkingu powstanie skwer - planuje wiceburmistrz Śródmieścia Marcin Rzońca. - Liczymy też na to, że zmniejszy się liczba parkujących samochodów na powierzchni, dzięki czemu będzie mniej spalin i mniej hałasu. Zautomatyzowane parkowanie pozwala na to, by pojazdy upakować ciasno. Miejsca postojowe mają minimalną wysokość i powierzchnię. Na parkingu nie ma ludzi, silniki nie pracują. Sercem parkingu jest skomplikowany układ mechaniczny, który zamiast kierowcy "kieruje" autem. Wystarczy wjechać samochodem na ruchomą paletę, do specjalnego stanowiska na powierzchni. Samochód zjeżdża windą na dół i jak na tacy jest transportowany przenośnikiem w poziomie. Trafia razem z paletą na wolne miejsce. Zanim auto zjedzie w dół, będzie sprawdzone, czy jest puste, i zmierzone, by dopasować gabaryty do wolnego miejsca. Kierowca dostaje kartę magnetyczną. Przed odjazdem zapłaci za postój i wsiądzie do auta w tym samym boksie, w którym je zostawił. - Nasz pomysł to taki regał do składowania samochodów - tłumaczył "Gazecie" w 2008 r. Wojciech Stankiewicz ze spółki Firmach, która przyniosła do urzędu dzielnicy własną koncepcję Autoparku. Dzielnica ją kupiła. Ile będzie kosztować bilet parkingowy? - Nie może być droższy niż ten z parkomatu - mówi Marcin Rzońca. - Według naszych obliczeń inwestycja zwróci się w 20 lat. To nie tylko zyski z parkowania. Wyobrażam sobie reklamę na kiosku, w którym będzie obsługa parkingu, czy poziom wydzielony pod miejsca wykupione za abonamentem. Mam nadzieję, że chętni się znajdą. Gotowa jest już decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu pod parking. Po uzyskaniu zgody mieszkańców, teraz kolejny etap – przekonanie radnych i wyłonienie inwestora. - Pesymistycznie podchodząc do sprawy, myślę, że przetarg będzie ogłoszony wiosną przyszłego roku - ocenia Rzońca. Inwestor na własny koszt wykona projekt oraz zbuduje parking, będzie nim zarządzał i go utrzymywał. W zamian będzie mógł czerpać z niego zyski nawet przez 30 lat. Dziś na pl. Młynarskiego może zaparkować ok. 50 samochodów. W podziemiach ma się zmieścić pięć razy więcej.

c232cc4aeb89993709ea39fe20fd8132d2d2ab50

(Fot.: PD@N 356-13) ^ Zobaczcie gdzie parkują mieszkańcy Budapesztu - http://www.woehr.de/en/projekte/budapest_m730/index.htm

Komentuj
Co robisz jadąc za „eLką”?
17 sierpnia 2010 | 4

Jechałem ostatnio za samochodem "nauki jazdy". Droga była wąska, kręta, a ruch bardzo duży. "eLka" wlokła się 30 km/godz. Chciałem ją wyprzedzić, ale mimo tak znikomej prędkości było to ryzykowne, bo z przeciwka prawie cały czas ciągnął się sznur pojazdów. Oczywiście rozumiem, że gdzieś trzeba się uczyć i nabywać doświadczenie za kółkiem, ale czy nie byłoby lepiej i bezpieczniej, gdyby uczestnicy kursów na prawo jazdy ćwiczyli najpierw na zamkniętym terenie i dopiero po nabraniu odpowiedniej biegłości w technice prowadzenia samochodu wyjeżdżali na normalne ulice i drogi? Nikomu na nich nie wadząc – pyta Czytelnik portalu INTERIA. PL Dziennikarze przygotowali ankietę i zapytali “Co robisz, widząc przed sobą wolno jadący samochód nauki jazdy?. Przewidziano odpowiedzi:

- staram się go jak najszybciej wyprzedzić, bez względu na okoliczności;

- wyprzedzam, ale tylko wtedy, gdy nie łączy się to ze złamaniem przepisów;

- trąbieniem i światłami zmuszam do ustąpienia miejsca;

- jadę cierpliwie, rozumiejąc, że każdy kiedyś i gdzieś musiał się uczyć.

d6d949fcc61227eb1c73546b48656430b3c84b7b

(Fot.: PD@N 356-31)

Komentuj
Dzień Otwarty WORD w Białymstoku
5 września 2010 | 0

81c330c36cc75846b3b1cb92a5197d05b084471b

(Fot.: PD@N 356-3)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku zorganizował Dzień Otwarty Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku. Na miejscu można było obserwować prezentacje służb mundurowych współpracujących z tutejszym Ośrodkiem na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, m.in. Policji, Izby Celnej, Inspekcji Transportu Drogowego, Straży Granicznej, Straży Miejskiej, spróbować swoich sił na próbnym egzaminie praktycznym na kat. B, obejrzeć pojazdy egzaminacyjne. Ośrodek przygotował również w tym dniu szereg atrakcji dla dzieci i młodzieży.

Komentuj
Nie pisz jak jedziesz!
3 września 2010 | 0

Czas reakcji kierowcy piszącego w trakcie jazdy wiadomość tekstową wydłuża się nawet o 35%! Pisanie SMS-ów i jednoczesne prowadzenie samochodu jest śmiertelnie ryzykowne, a na niebezpieczeństwo z tym związane narażeni są szczególnie młodzi kierowcy.

Nawet 45% kierowców wysyła SMS-y, jednocześnie prowadząc samochód!* Pisanie SMS-ów podczas jazdy zwiększa ryzyko kolizji nawet ponad dwudziestokrotnie.** Chociaż nikt nie powinien wykonywać tej czynności podczas prowadzenia samochodu, jest ona szczególnie niebezpieczna w przypadku młodych kierowców. Młodzi ludzie nie dość, że z racji wieku są i tak niedoświadczonymi kierowcami, to jeszcze pisząc w trakcie jazdy SMS-y, już na samym początku uczą się złych nawyków, które z czasem stają się dla nich czymś naturalnym i tym samym trudnym do zmiany – mówiZbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Pisanie lub odczytywanie SMS-a podczas jazdy samochodem oznacza konieczność oderwania oczu od tego, co dzieje się na drodze. Dekoncentracja kierowcy jest nieunikniona, nawet jeśli jest to tylko krótka wiadomość. Dodatkowo kierowca musi także oderwać jedną rękę od kierownicy – mówią trenerzy Szkoly Jazdy Renault. – Prowadzi to do bardzo niebezpiecznej sytuacji, w której kierowca nie widzi, co dzieje się wokół niego, nie skupia na tym swojej uwagi i nie panuje nad samochodem. Wszystko to dzieje się podczas jazdy niejednokrotnie z dużą prędkością – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Kierowca prowadzący samochód powinien być skupiony wyłącznie na jeździe. W momencie kiedy musi wysłać lub odczytać pilną wiadomość tekstową, najlepiej aby poprosił o to jadącego z nim pasażera. Jeżeli nie ma takiej możliwości, powinien zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i wówczas wykonać tę czynność. Lepszym rozwiązaniem niż pisanie SMS-ów jest zadzwonienie pod określony numer, jednak w trakcie jazdy jest to dozwolone tylko wówczas, gdy samochód wyposażony jest w zestaw głośnomówiący. Za korzystanie podczas jazdy z telefonu, które wymaga trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręce przez kierującego pojazdem, grozi mandat w wysokości 200 zł.

* Transport Research Laboratory

** Virginia Tech Transportation Institute

Komentuj
Katowice: rozpoczęły dwie i ruszy trzecia grupa szkolenia instruktorów
3 września 2010 | 0

 

b619e47244dd2059b69e8c345bf51a56eef1af5d(Fot.: PD@N 356-34)

 

2.9.2010: w siedzibie Politechniki Śląskiej w Katowicach odbyło się szkolenie stacjonarne instruktorów tzw. Dzień 1 w ramach projektu. ”Wzrost kompetencji kadry OSK”. Organizatorem - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-INSTRUKTOR.pl - był Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach. W szkoleniu udział wzięło 115 osób, w tym: 18 kobiet, 23 osoby w wieku 50+, 4 z terenów wiejskich. Zajęcia prowadzono w czterech 30-osobowych grupach. W każdej z nich zrealizowano po cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Wykładowcami byli: Krzysztof Wróblewski - prawnik; Ernest Nocoń – psycholog; Jerzy Dewalski - metodyk; Ryszard Krawczyk - wykładowca –trener. Obserwatorem szkolenia z ramienia Instytutu Transportu Samochodowego był pan Marek Łepkowski, kierownik projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. W trakcie zajęć TVP Katowice, Radio Katowice i dzienniki regionalne nagrały reportaż ze szkolenia wyemitowany w głównych wiadomościach dnia.

3.9.2010: Politechniki Śląskiej w Katowicach odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1 dla instruktorów zakwalifikowanych do projektu “Wzrost kompetencji kadry OSK”. Organizatorem szkolenia był Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach. W szkoleniu udział wzięło 121 osób: w tym 20 kobiet, 22 osoby w wieku 50+, 5 z terenów wiejskich. Szkolenie zorganizowane zostało w czterech 30-osobowych grupach. W każdej grupie zrealizowano po cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Wykładowcami byli: Krzysztof Wróblewski -prawnik; Jerzy Dewalski - metodyk wykładowca; Ernest Nocoń – psycholog WORD orazKrzysztof Tomczak - wykładowca WORD. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl”: skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa; program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD. Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 12 lutego 2010. Uczestnicy szkolenia w anonimowej ankiecie ewaluacyjnej dokonali oceny programu i jego zgodności z oczekiwaniami, organizacji i przebiegu szkolenia, przygotowania wykładowców, jakości materiałów szkoleniowych. Wypowiedzi kształtowały się następująco (skala od 1 “nie spełniło oczekiwań” do 5 – “przerosło oczekiwania”).

Komentuj
Bezpieczni w drodze do szkoły
2 września 2010 | 0

d09c9280f316376f44d51791df0c43549a2d4e40

(Fot.: PD@N 356-21)

Kamizelki odblaskowe, pogadanki z policją i praktyczne ćwiczenie prawidłowego przechodzenia przez jezdnię - to elementy, które mają zwiększyć bezpieczeństwo dzieci w drodze do szkoły. Policjanci z Mariuszem Synówką odwiedzili podopiecznych Domu Dziecka “Nadzieja”. Była to pierwsza w tym roku szkolnym akcja prewencyjna, kolejne odbędą się w szkołach i innych placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Dzieci najpierw wysłuchały pogadanki na temat bezpiecznej drogi do szkoły, a następnie otrzymały - od Mariusza Synówki z Fundacji Jeleniogórskiej Akcji Bezpieczna Droga - kamizelki odblaskowe, w których będą maszerować do szkoły. – W tym roku do tej placówki przekazaliśmy ponad 30 kamizelek odblaskowych. Nie byliśmy tu od dwóch lat, dzieci zdążyły w tym czasie podrosnąć i zmienić się, więc trzeba było je doposażyć. To pierwsza placówka, która w tym roku otrzymała od nas koszulki, ale odwiedzimy kolejne. Dzieci z domu dziecka przy ulicy Sobieskiego, idąc do szkoły przechodzą przez drogę krajową o dużym natężeniu i posiadającą cztery pasy ruchu, są więc w dużym zagrożeniu. Uważam, że im więcej zabezpieczeń tym lepiej - mówi Mariusz Synówka, prezes Fundacji. Fakt, że droga do szkoły podopiecznych placówki jest wyjątkowo niebezpieczna potwierdza również dyrekcja domu dziecka. Dzieci z klas 0 – 3 będą codziennie chodziły do szkoły w przekazanych im kamizelkach - mówi Żaneta Babul, dyrektor Domu Dziecka Nadzieja w Jeleniej Górze.

Komentuj
Krakowscy przewoźnicy spierają się
2 września 2010 | 0

"Polska The Times": W Krakowie kierowcy firm przewozowych skarżą się, że pseudotaksówkarze ich szykanują groźbami, uszkadzaniem opon, a zdarzają się i pobicia. Komisariaty dostają co najmniej kilka próśb o interwencję od kierowców miesięcznie, jednak rzadko taksówkarze chcą, by policja prowadziła postępowanie. Zazwyczaj kończy się na interwencji patrolu. Teraz niektórzy kierowcy wynajęli firmę ochroniarską, żeby pilnowała ich bezpieczeństwa. Zapytamy tylko – a pasażer?

Komentuj
Klawiszowe przejście dla pieszych
1 września 2010 | 0

2dbab67cda54ecd319343206d101d2a749aa0a15

(Fot.: PD@N 356-25)

W Warszawie przy Sali Kongresowej powstało nietypowe przejście dla pieszych. Ma przypominać klawiaturę fortepianu. Stołeczne Biuro Promocji jest dumne z wymalowanej nietypowej zebry. "Umieszczenie jej obok Dworca Centralnego ma w Roku Chopinowskim przypominać turystom i mieszkańcom o tym, że Warszawa jest miastem, w którym przez 20 lat mieszkał i tworzył Fryderyk Chopin" - przekonywali urzędnicy, którzy lansują ten projekt od wiosny 2008 r. "Klawiszowych" przejść dla pieszych w sumie ma być siedem. Przypomnijmy, że obiekcje wobec nich zgłaszał miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Ratusz musiał się wystarać o specjalną zgodę w Ministerstwie Infrastruktury.

Komentuj
Ich sposób na czyste chodniki
1 września 2010 | 0

"Gazeta pl Poznań" po raz kolejny publikuje interesujące rozwiązanie przywiezione przez jej Czytelników - w ramach konkursu "Przywieź pomysł dla Poznania" - z innych miast Europy. Tym razem propozycja dotyczy czystości chodników miejskich, kosztownego ich sprzątania, a dokładnie tablic do przyklejania gum do żucia.   Czarne plamy na chodnikach to pozostałości po gumach do żucia. Jak z nimi walczyć? - W Londynie używają plansz do przyklejania gum. Mają różne rozmiary i wzory, a także nadrukowany śmieszny przekaz, co powoduje zwielokrotnienie ich skuteczności! Czasami bywa, że przyklejając gumę po określonej stronie planszy głosujemy na coś. Taka forma zachęca do używania tablic montowanych na słupach i chodnikach w ruchliwych miejscach - opisuje pan Piotr. - Usuwanie gum do żucia jest żmudne i kosztowne, jak napisał "New York Times", w samej Anglii kosztuje 305 mln dolarów rocznie.

Komentuj
Sierpień był pod znakiem wypadków
30 sierpnia 2010 | 0

Sierpień to najbardziej niebezpieczny miesiąc w roku pod względem liczby wypadków. W ubiegłym roku w sierpniu odnotowano ich aż 4 330, czyli średnio ok. 140 dziennie! Śmierć w tym okresie poniosło 451 osób, a ponad 5,5 tysiąca zostało rannych.*

Duża liczba wypadków w sierpniu jest związana bezpośrednio ze wzmożonym ruchem spowodowanym wyjazdami na urlop. Główną przyczyną jest niezmiennie od lat niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Paradoksalnie ładna pogoda i dobra widoczność przyczyniają się do zwiększonej ilości śmiertelnych zdarzeń. W sprzyjających warunkach atmosferycznych kierowcy jeżdżą szybciej i są skłonni do podejmowania bardziej ryzykownych decyzji - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – A im większa prędkość, tym mniejsze szanse na właściwą i odpowiednio szybką reakcję w obliczu zagrożenia. Przed każdą podróżą warto pamiętać, że przeważająca część wypadków spowodowana jest błędem człowieka. Czasu, jaki potrzebuje kierowca, aby zareagować na nagłe zdarzenie, nie da się oszukać - jest to minimum 0,6 sekundy, jednak średnia wartość to 1 sekunda. Może się wydawać, że to tylko nieistotna chwila, jednak podczas 0,6 sekundy przy prędkości zaledwie 50 km/h kierowca przejeżdża ponad 8 metrów, zanim w ogóle zareaguje i wykona jakikolwiek manewr. A sama droga hamowania wynosi nawet 12 metrów – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Podczas wakacyjnych podróży reakcje kierowcy mogą zostać dodatkowo osłabione przez atmosferę relaksu związaną, np. z wyjazdem na urlop czy ładną pogodą - dodają. Im większa prędkość, tym mniejsze pole widzenia, które ma istotny wpływ na bezpieczną jazdę. Przy prędkości 40 km/h wynosi ono 100 stopni, przy 70 km/h - 75 stopni, ale jadąc już z prędkością 130 km/h, pole widzenia kierowcy ograniczone jest do zaledwie 30 stopni.** Dodatkowo czynniki takie jak m.in. wiek kierowcy i zmęczenie przyczyniają się do zawężenia pola widzenia. Aby podróżować bezpiecznie, oprócz rozwagi i koncentracji kierowcy niezbędny jest też sprawny samochód. Jednym z istotnych elementów, który może być kontrolowany przez samego kierowcę, jest prawidłowe ciśnienie w oponach. Powinno być ono sprawdzane przynajmniej raz w miesiącu i bezwzględnie każdorazowo przed dłuższym wyjazdem np. za granicę. To bardzo ważne szczególnie w obliczu faktu, że np. jak obliczono, we Francji, aż 6% śmiertelnych wypadków na autostradach jest spowodowanych pęknięciem opony na skutek zbyt niskiego ciśnienia lub powolnego uchodzenia powietrza.***

Źrodła: * policja.pl

** LAB (Laboratory for Accident Research, Biomechanics and Human Behaviour Studies); wnioski badań opublikowane w “Driving Safety Forward, Renault and Safety”

*** AFSA (Association Française des Sociétés d'Autoroutes – Francuskie Stowarzyszenie Spółek Autostradowych)

Komentuj
Uwolnijmy przestrzeń - budujmy osiedlowe parkingi piętrowe
30 sierpnia 2010 | 0

Dofinansowanie nawet 80 proc. budowy osiedlowego parkingu piętrowego - taką propozycję złożył kieleckim spółdzielniom mieszkaniowym prezydent Wojciech Lubawski. Miasto czeka teraz na wskazanie lokalizacji. To miejski pomysł obejmującego całe miasto programu budowy osiedlowych parkingów piętrowych. Prezydent Lubawski od razu zastrzegł, że chodzi wyłącznie o parkingi piętrowe, bo pozostałe niepotrzebnie zajmują powierzchnię, która powinna zaspokajać inne potrzeby mieszkańców. - Czas na rewitalizację osiedli mieszkaniowych. Inaczej będą się one wyludniać i ubożeć. Już się tak dzieje. Ten proces można jeszcze zatrzymać - powiedział Lubawski. - Place zabaw dla dzieci, zieleń, ścieżki rowerowe, miejsca spotkań dla dorosłych, to się da zmieścić, jeśli skoncentruje się samochody w dużej liczbie w jednym miejscu i uwolni przestrzeń. Nie możemy dopuścić, żeby ulice i parkingi zajmowały połowę powierzchni miasta, a tak się dzieje w innych krajach - streścił intencje władz Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Parkingi mają powstawać za pieniądze miasta, spółdzielni i ze środków zewnętrznych.

Komentuj
Siła hamowania
29 sierpnia 2010 | 1

Ponad połowa kierowców posiadających w swoich samochodach system ABS nie potrafi prawidłowo hamować w sytuacji nagłego zagrożenia. Przyciskają oni pedał hamulca zbyt krótko i nieodpowiednio mocno.*

Prawidłowe hamowanie to jedna z tych czynności podczas jazdy samochodem, od których bezpośrednio zależy bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak też innych uczestników ruchu. Dotyczy to szczególnie nagłych i niebezpiecznych zdarzeń na drodze, stwarzających bezpośrednie zagrożenie. Wielu kierowców nie wie lub nie jest pewnych, jak należy prawidłowo hamować w nagłej sytuacji. Tymczasem jest to czynność, którą trzeba odpowiednio wyćwiczyć, ponieważ podczas jej wykonywania nie można popełnić błędumówi Zbigniew Weseli, dyrekor Szkoły Jazdy Renault.

Odpowiednia technika hamowania zależy od tego, czy samochód jest wyposażony w system ABS, czy też go nie posiada. ABS jest systemem pozwalającycm na znaczne skrócenie drogi hamowania przy jednoczesnym zachowaniu sterowności pojazdu. Wszyscy kierowcy, których auta posiadają ABS, podczas nagłego hamowania powinni pamiętać o szybkim, mocnym i ciągłym przyciskaniu pedału hamulca. Tylko takie zachowanie pozwoli na odpowiednią reakcję samochodu podczas nagłego zdarzenia. Działający ABS powoduje wypychanie pedału hamulca w przeciwną stronę niż stosowany na niego nacisk. Powstające wskutek tego wibracje i drgania pedału hamulca mogą przestraszyć niedoświadczonych kierowców. Nie powinni oni jednak zmmiejszać siły nacisku na hamulec, ponieważ takie zachowanie mogłoby osłabić działanie systemu, znacznie wydłużając drogę hamowania
-
podkreślają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Drgania pedału hamulca oznaczają, że system działa prawidłowo.

Ci z kierowców, których auta nie są wyposażone w ABS, w nagłej sytuacji muszą stosować hamowanie pulsacyjne. Polega ono na naprzemiennym wciskaniu i puszczaniu pedału hamulca. Wciskanie pedału hamulca powinno być intensywne i zdecydowane - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Tylko taka metoda pozwoli utrzymać kontrolę i nie dopuści do utraty sterownościdodają.

W sytuacji zagrożenia, w której nie ma czasu na namysł i analizę zachodzącego zdarzenia, odpowiednie czynności powinny być wykonywane mechanicznie. Manewr prawidłowego hamowania musi więc być odpowiednio wytrenowany. Wprawę można nabyć podczas symulacji nagłego hamowania w bezpiecznym miejscu. Warto przeprowadzić taki trening pod okiem doświadczonego trenera. Zaznajomienie się z symulowaną sytuacją zagrożenia pozwoli na szybszą i bardziej precyzyjną reakcję w obliczu realnego niebezpieczeństwa.

* Źródło: LAB (Laboratory for Accident Research, Biomechanics and Human Behaviour Studies); wnioski badań opublikowane w “Driving Safety Forward, Renault and Safety”.

Komentuj
Dzikie zwierzę na drodze
28 sierpnia 2010 | 0

Dwudziestokilowa sarna przy prędkości samochodu wynoszącej 100 km/h uderzy w pojazd z siłą przedmiotu o wadze blisko pół tony. Takie zderzenie może być śmiertelne w skutkach nie tylko dla samego zwierzęcia, ale także dla kierowcy. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault ostrzegają przed ignorowaniem niebezpieczeństwa podczas podróży leśnymi odcinkami dróg oraz podmiejskimi trasami znajdującymi się np. blisko terenów polnych.

Zwiększony ruch aut i rozbudowa infrastruktury na przestrzeni lat sprawia, że wiele dróg prowadzi przez tereny leśne i przecina szlaki wędrówek dziko żyjących zwierząt. Efektem jest zwiększone ryzyko zderzenia z dziką zwierzyną przebiegającą przez jezdnie. Przejeżdżając przez tereny zalesione kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. Dzikie zwierzęta pojawiają się nagle i niepostrzeżenie - ostrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Do tego typu zdarzeń dochodzi najczęściej pomiędzy zmierzchem a świtem.

Przed dzikimi zwierzętami kierowców ostrzega specjalny znak, czyli żółty trójkąt z narysowanym w środku jeleniem - nie można go ignorować, ponieważ jest to informacja, że na danym terenie wybieganie dzikich zwierząt pod koła samochodów może występować szczególnie często. Widząc ten znak należy zwolnić i jechać ze stałą prędkością, aby w obliczu zagrożenia mieć czas na odpowiednią reakcję. Zachowania zwierząt wybiegających na jezdnię nie da się przewidzieć – mogą one nagle zatrzymać się na środku drogi lub biec z pełnym impetem wprost na jadący samochód. Jadąc w nocy i widząc dziką zwierzynę należy wyłączyć długie światła, które powodują, że przerażone zwierzę zastyga w bezruchu zamiast uciekać. Niektórzy naukowcy twierdzą, że zwierzęta, widząc światła samochodów, traktują je jako masywny obiekt i w naturalnym odruchu starają się go przeskoczyć, dlatego szczególnym zagrożeniem dla kierowcy może być wbicie się zwierzęcia w przednią szybę samochodu. Należy pamiętać, że zwierzęta zazwyczaj przemieszczają się w stadzie i jeśli w zasięgu wzroku pojawi się np. jedna sarna czy dzik, można się także spodziewać kilku innych. Zagrożeniem podczas jazdy leśnymi lub polnymi terenami są też ptaki. Przy otwartych szybach samochodu mogą wlecieć do środka auta i przyczynić się do utraty kontroli nad pojazdem przez zaskoczonego i niespodziewającego się takiego zdarzenia kierowcę.

W obliczu zagrożenia najlepiej próbować ominąć zwierzę, jednak pod warunkiem, że sąsiednim pasem nie jedzie w tym czasie inny samochód, bo to grozi czołowym zderzeniem z pojazdem jadącym z przeciwnej strony - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Należy też być przygotowanym na wykonanie manewru nagłego hamowania, jednak tuż przed nieuniknionym zderzeniem ze zwierzęciem należy zwolnić pedał hamulca, co pozwoli nieco unieść obniżony hamowaniem przód samochodu i dzięki temu zmienić kąt uderzenia. Taki manewr zminimalizuje ryzyko, że zwierzę wpadnie tuż przed lub nawet na szybę samochodu, stwarzając wówczas bezpośrednie zagrożenie dla kierowcy i pasażera siedzącego z przodu - dodają.

Jeżeli do dojdzie do wypadku z udziałem dzikiej zwierzyny, pod żadnym pozorem nie należy jej dotykać ani przewozić. Kontakt ze zwierzęciem niesie ryzyko zakażenia m.in. wścieklizną. W takiej sytuacji należy zabezpieczyć miejsce wypadku i zawiadomić o nim policję.

W ubiegłym roku odnotowano 302 wypadki, których przyczyną były obiekty i zwierzęta na drodze. Śmierć poniosło w nich 13 osób, a ponad 400 zostało rannych.*

* Źródło: dane policji dotyczące wypadków drogowych w Polsce za rok 2009.

Komentuj
Iwona Pavlović: czas na odblaski
28 sierpnia 2010 | 0

d36c8f6ea31b834ce0844109e9d276c8be0f920d

(Fot.: PD@N 356-33)

 

Olsztyńscy policjanci, podczas II edycji From Olsztyn Match Race 2010 zachęcali rowerzystów i innych użytkowników dróg do noszenia kamizelek i elementów odblaskowych. Jak podkreślają funkcjonariusze, szczególnie jesienią i zimą, kiedy szybko robi się ciemno świecące kamizelki, czy opaski mogą uratować życie. Honorowym ambasadorem bezpieczeństwa została także Iwona Pavlović, która sama podczas jazdy rowerem korzysta z elementów odblaskowych i na olsztyńskiej imprezie zachęcała do tego innych.

Na Plaży Miejskiej przy ulicy Jeziornej w Olsztynie odbyła się II edycja From Olsztyn Match Race 2010. Impreza skierowana była między innymi do rowerzystów. Ci na rowerach stacjonarnych jechali w maratonie. Dołączyli do nich olsztyńscy policjanci. Aktywnie uczestniczyli zarówno w zajęciach na rowerach, w czasie trwania imprezy zachęcali także do noszenia kamizelek i elementów odblaskowych. Honorowym ambasadorem bezpieczeństwa na drogach zastała podczas dzisiejszego maratonu rowerowego Pani Iwona Pavlović, która sama jest rowerzystką, podczas jazdy używa odblasków i dziś zachęcała do tego innych. Policjanci rozdawali wszystkim chętnym odblaski, kodeksy ruchu drogowego dla dzieci oraz tablice pokazujące obowiązkowe wyposażenie rowerzysty. Funkcjonariusze będą powtarzać i przypominać, że szczególnie jesienią i zimą, w czasie złej widoczności, gdy piesi i rowerzyści mają na sobie ubrania w spokojnych, stonowanych kolorach i nie posiadają na wierzchniej odzieży elementów odblaskowych, kierowcy dostrzegają ich z dużym opóźnieniem. Warto pamiętać, że w ciemnościach pieszy i cyklista widzą reflektory samochodu nawet z odległości kilku kilometrów, ale kierowca dostrzeże ich dopiero, gdy zauważy sylwetkę człowieka w zasięgu świateł samochodu. Po ciemku, bez elementów odblaskowych, jesteśmy widoczni w światłach mijania z odległości zaledwie 20 – 30 metrów. Jeśli kierowca jedzie prędkością 90 km/h, to pokonuje 25 metrów drogi w ciągu 1 sekundy i nie ma szans na jakąkolwiek reakcję, gdy zauważy na swojej drodze pieszego czy też rowerzystę, który jedzie nieoświetlonym i nieoznakowanym jednośladem. Jeśli jednak pieszy i cyklista wyposażeni są w elementy odblaskowe, odbijające światła samochodu, kierowca spostrzeże ich już z odległości 130 -150 metrów, czyli nawet 5 razy szybciej ! To może uratować pieszemu i rowerzyście życie.

Komentuj
Rzecznik broni pijanych kierowców - wołają media
27 sierpnia 2010 | 0

428d61d2e760d638a08011b17e353f367b694045

(Fot.: PD@N 356-5)

Fakt pl: Najpierw pije, a potem siada za kółkiem. Karalne? Według policji i sądów tak - i dlatego za to przestępstwo potrafią nawet odebrać samochód. Ale zdaniem rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz (57 l.) kierowca na podwójnym gazie nie zasługuje na tak surowe traktowanie. Lipowicz wzięła w obronę pijanych kierowców! I właśnie zwróciła się do sądu, by ten zmienił wcześniejszy wyrok i zawrócił auto człowiekowi, który prowadził je z promilami we krwi. – Pojazd mechaniczny stanowi przedmiot czynności wykonawczej przestępstwa, a więc nie należy do kategorii przedmiotów, które służą lub są przeznaczone do popełnienia tego przestępstwa – uznała pani rzecznik. To dość bełkotliwe tłumaczenie, ale właśnie w ten sposób Lipowicz wyjaśniła, dlaczego przychyliła się do prośby mężczyzny skazanego przez sąd za jazdę po pijanemu. I skierowała dla niego kasację do Sądu Najwyższego – wniosła o uchylenie mu wyroku, który m.in. odbiera mu samochód. (...) Dlatego tak bardzo oburza działanie pani rzecznik praw obywatelskich, m.in. posła Arkadiusza Mularczyka (39 l.) z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka: – Liczba wypadków w Polsce powodowanych przez pijanych kierowców jest ogromna. Skala nieszczęść tym spowodowanych przeraża: ginie wiele ludzi, wielu traci zdrowie i wymaga wieloletniego leczenia. Czy RPO chce brać w obronę przestępców? Zamiast takich kroków powinno się podejmować inicjatywy na rzecz ofiar pijanych kierowców i ich rodzin, którym trzeba pomóc – grzmi Mularczyk. Policja w ciągu świąt czy długich weekendów zatrzymuje na polskich drogach nawet tysiąc pijanych kierowców. Będzie miała pani rzecznik kogo bronić. A nie tak dawno zapowiadała, że zajmie się przede wszystkim poprawą sytuacji niepełnosprawnych.

Komentuj
Przed szkołami funkcja ostrzegania
26 sierpnia 2010 | 0

W ramach tegorocznej akcji przygotowywanej przez Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Tarnowie i Wydział Ruchu Drogowego tarnowskiej Komendy Miejskiej Policji, 1 września rano policjanci z tarnowskiej “drogówki” będą przeprowadzali uczniów przez jezdnie, a przepuszczającym uczniów kierowcom wręczane będzie oprogramowanie do nawigacji MapaMap Pocket PC, posiadające funkcję ostrzegania przed zbliżaniem się do szkoły oraz specjalne ulotki z hasłem “Zwalniam przed szkołą”. - Cieszymy się, że nasza akcja ma kolejnego partnera, MapęMap - mówi Jan Sak, dyr. MORD Tarnów. - Dzięki pomocy MapyMap nasze ostrzeżenie trafia do znacznie większej liczby kierujących, co bezpośrednio wpływa na wzrost bezpieczeństwa przed szkołami, a to jest przecież nasz wspólny cel. - Dodatkowym rezultatem naszej współpracy będzie nowa funkcjonalność w nawigacji MapaMap - będzie to specjalny komunikat głosowy "Uwaga szkoła" pojawiający się w odległości 400 m przed szkołą - mówi Łukasz Brzostek, kierownik działu marketingu IMAGIS SA.

Komentuj
Tramwaje wrócą do Olsztyna
25 sierpnia 2010 | 0

105,3 mln euro ma kosztować projekt wprowadzenia na ulice Olsztyna tramwajów i przebudowy systemu transportu publicznego. 13 nowoczesnych pojazdów ma się pojawić na ulicach miasta w 2013 r. Będzie to powrót do komunikacji szynowej po pół wieku. W Olsztynie trwają konsultacje społeczne z mieszkańcami na temat wprowadzenia tego typu środków transportu. Projekt pod nazwą "Modernizacja i rozwój zintegrowanego systemu transportu zbiorowego w Olsztynie" sfinansowany zostanie z programu Rozwój Polski Wschodniej w wysokości 89,5 mln euro. Według planów olsztyńska linia tramwajowa będzie łączyć największe osiedla Jaroty i Pieczewo przychodząc przez śródmieście z głównym dworcem kolejowym. Przewidziano także dwa rozjazdy: jeden będzie łączyć śródmieście z kampusem studenckim Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz drugi łączący śródmieście ze starówką (dojazd pod Wysoką Bramę). Według prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza projekt modernizacji systemu transportu zbiorowego nie ograniczy się tylko do wybudowania linii tramwajowej, ale nastąpi reorganizacja całej komunikacji publicznej.

Komentuj
Wiaty na miarę XXI-wieku
25 sierpnia 2010 | 0

d6d2393dcba7cfa6e24ee6ce6ac0aab1ddad4ea9

(Fot.: PD@N 356-1)

4b726d1e6e9d26f0259dac747e87d4e54d204e12

(Fot.: PD@N 356-2)

Dwie futurystyczne wiaty przy stacji Ratusz i Parku Praskim obiecują wybudować do końca roku Tramwaje Warszawskie. Spółka ogłosiła przetarg na wykonawcę. Stalowe przeszklone zadaszenia mają wyginać się nad torami, niemal otulając pasażerów. Po zmierzchu będą iluminowane. Pasażerowie usiądą na ławkach z podłokietnikami. Wiaty na przystanku przy stacji Ratusz będą miały 45 metrów długości, czyli mniej niż w pierwotnym projekcie. Zmianę wymusił konserwator zabytków, żeby zadaszenie nie zdominowało widoku na Arsenał i Grubą Kaśkę. Wiata przy Parku Praskim osiągnie 33 metry długości. Wciąż nie wiadomo, kiedy pojawią się wyczekiwane superwiaty u wylotu tunelu na Trasie W-Z obok Starówki. Ratusz czeka na ekspertyzy skarpy, na której stoi pękający kościół św. Anny.

Komentuj
Zasady eko-jazdy
24 sierpnia 2010 | 0

Kierowcy, którzy jeżdżą zgodnie z zasadami eko-jazdy, na dystansie 350 km mogą zaoszczędzić około 3,5 litra paliwa*, a rocznie - nawet około 700 zł. Takie oszczędności można uzyskać, stosując się do prostych rad trenerów Szkoły Jazdy Renault.

Eko-jazda oznacza sposób prowadzenia samochodu, który jest równocześnie ekologiczny i ekonomiczny. Ekologiczny - ponieważ zmniejsza negatywne oddziaływanie samochodu na środowisko naturalne, ekonomiczny - gdyż pozwala na realne oszczędności paliwa. Przy założeniu, że przeciętnie kierowca pokonuje rocznie 15 tysięcy kilometrów, poruszanie się zgodnie z zasadami eko-jazdy daje ok. 150 zaoszczędzonych litrów. Oznacza to, że w portfelu kierowcy zostaje rocznie około 700 zł - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Jeśli pokonywany dystans jest dłuższy, tym bardziej możemy odczuć oszczędności. Głównym założeniem eko-jazdy jest prowadzenie samochodu w sposób płynny i przewidywalny. Ekonomiczny i ekologiczny styl jazdy dla wielu kierowców oznacza zmianę przyzwyczajeń i wyeliminowanie błędnych nawyków - dodaje Zbigniew Weseli. Kierowcy powinni pamiętać, że jedną z podstawowych zasad eko-jazdy jest zmiana biegu na wyższy już w momencie, kiedy silnik osiąga ok. 2000 obr./min w przypadku silników wysokoprężnych oraz ok. 2400 obr./min dla silników benzynowych. Przy prędkości 50 km/h i większej auto powinno jechać na 5. biegu. Optymalnie, jeśli to możliwe, samochód powinien poruszać się ze stałą prędkością. Istotne jest także umiejętne hamowanie. Powinno się ono odbywać poprzez redukcję biegów – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.– Dojeżdżając do skrzyżowania, samochód nie powinien znajdować się na biegu jałowym, czyli na tak zwanym “luzie”. Jest to niezgodne z zasadami eko-jazdy, ale przede wszystkim bardzo niebezpieczne. Gdy zaistnieje nagła sytuacja na drodze, kierowca w toczącym się aucie nie ma możliwości wykonania szybkiego manewru - może to zrobić dopiero po włączeniu biegu. W obliczu zagrożenia, kiedy liczy się każdy ułamek sekundy, na taki manewr może już nie wystarczyć czasu - ostrzegają trenerzy.

* Przy założeniu 15-procentowej oszczędności wynikającej z zastosowania zasad eko-jazdy na przykładzie samochodu z silnikiem benzynowym, spalającym średnio 6,7 l/100 km.Oprócz wszystkich elementów związanych z prowadzeniem samochodu, wpływ na eko-jazdę ma także to, co i jak przewożone jest w aucie. Bagażnik nie powinien zawierać niepotrzebnych rzeczy, o których kierowca zapomniał lub przewozi je “na wszelki wypadek”. Bagażnik dachowy i specjalne instalacje do przewożenia rowerów, tak często używane podczas wakacyjnych wypraw, powinny być demontowane natychmiast gdy kierowca już ich nie używa.

 

ZASADY EKO-JAZDY

Zmieniaj biegi w optymalny sposób

- Redukuj biegi, gdy obroty spadają do ok. 1 000 obr./min

- Zmień bieg na wyższy, gdy prędkość obrotowa osiąga ok. 2 000 obr./min w silnikach wysokoprężnych i ok. 2 400 obr./min w silnikach benzynowych.

- Z prędkością 50 km/h powinno się jechać na czwartym lub piątym biegu.

Prowadź płynnie

- Jeżeli tylko można, utrzymuj stałą prędkość (powyżej 40 km/h).

- Hamuj silnikiem i jak najmniej używaj pedału hamulca.

Przyspieszaj w kontrolowany sposób

- Do prędkości 60 km/h: lepiej dynamicznie przyspieszać, żeby szybko przełączyć bieg na piąty.

- Powyżej 60 km/h należy przyspieszać w umiarkowany sposób.

Umiejętnie pokonuj zjazdy i podjazdy

- Utrzymuj stałą prędkość na zjeździe.

- Zwolnij nieco na podjeździe, nie zakłócając jednak ruchu drogowego.

Świadomie korzystaj z silnika

- Nie rozgrzewaj silnika przed jazdą, nawet w zimie.

- Ruszaj zaraz po uruchomieniu silnika.

Eksploatuj samochód w racjonalny sposób

- Sprawdzaj ciśnienie w oponach przynajmniej raz w miesiącu.

- Jeśli niezbędne jest włączenie klimatyzacji, unikaj zbyt dużych różnic między temperaturą zewnętrzną i wewnętrzną (różnica temperatur nie powinna być większa niż 5°C).

- Nie zostawiaj niepotrzebnych rzeczy, które obciążają samochód.

- Zdejmij bagażnik dachowy i poprzeczki jak tylko przestaniesz z nich korzystać.

Komentuj
Eksploatuj rozsądnie
23 sierpnia 2010 | 0

Jeśli będziemy dbać o stan techniczny naszego pojazdu, reagować na niewielkie nawet usterki i regularnie kontrolować najważniejsze elementy, odpłaci się nam niezawodną jazdą przez długie lata, a koszty eksploatacji znacznie się obniżą. Portal Onet. Pl przedstawia - ich zdaniem – pierwszy, najczęstszy i zarazem najłatwiejszy do uniknięcia, błąd, jakiego dopuszcza się podczas codziennej eksploatacji niemal każdy z nas – przez nieuwagę bądź przez niewiedzę: oczywiście, że olej silnikowy jest jednym z najważniejszych płynów "ustrojowych" w każdym samochodzie, a jego stan trzeba regularnie kontrolować. Zbyt łatwo jednak zapomina się o sprawdzeniu poziomu płynu hamulcowego, co może być śmiertelnie niebezpieczne, gdy go zabraknie, płynu chłodniczego, którego brak doprowadzi do przegrzania silnika, czy płynu do wspomagania kierownicy, co spowoduje zatarcie mechanizmów. Nie zapominajmy też o uzupełnianiu płynu do spryskiwaczy, o czym najczęściej przypominamy sobie wtedy, gdy go zabraknie.

Komentuj
Leki nie dla kierowców
20 sierpnia 2010 | 0

O lekach negatywnie wpływających na kierowców informowaliśmy już wielokrotnie, podawaliśmy nawet ich listę. Przypominamy - leki uspokajające, przeciwdepresyjne, przeciwpadaczkowe, ale też przeciwgrypowe, przeciwalergiczne, a nawet ziołowe mają wpływ na prowadzenie pojazdów. Większość kierowców wie, że po alkoholu nie należy siadać za kierownicą. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że nie wolno tego robić po zażyciu niektórych lekarstw. Tymczasem mogą one opóźniać nasze reakcje, powodować złą ocenę sytuacji, zaburzać widzenie, słyszenie i koordynację ruchów.

 

Leki nasenne: Silne leki nasenne lub uspokajające wywołują senność, spowalniają reakcje i upośledzają precyzję ruchów. Środki na chorobę lokomocyjną dozwolone są dla pasażera, ale nie dla kierowcy - słodko ukołyszą nas do snu. Również środki przeciwalergiczne starszej generacji mogą uśpić naszą uwagę.

Bez zęba: Środki znieczulające miejscowo są również przeciwwskazaniem do prowadzenia pojazdu. Kiedy usuniemy ząb w znieczuleniu miejscowym nie powinniśmy siadać za kierownicą przynajmniej przez 2 godziny. To samo dotyczy innych zabiegów wykonywanych w znieczuleniu. Po narkozie - nie prowadzimy przez dobę od chwili wybudzenia.

Leki przeciwbólowe jeśli zawierają barbiturany lub kofeinę - należy zachować szczególną ostrożność, gdyż mogą osłabiać koncentrację. Silne leki przeciwbólowe, są przeciwwskazaniem do prowadzenia pojazdu. Zaburzają bowiem pracę mózgu.

Katar i kaszel: Zażywając preparaty przeciwbólowe i zarazem przeciwprzeziębieniowe zawierające kodeinę czy pseudoefedrynę musimy pamiętać, że wydłużają one czas reakcji.

Psychotropy: Niektóre leki przeciwdepresyjne mogą powodować senność lub bezsenność, zawroty głowy, zaburzenia widzenia i inne objawy uniemożliwiające prowadzenie pojazdu. Warto też wiedzieć, jak długo ich stężenie utrzymuje się w naszej krwi.

Zioła: Również leki ziołowe nie pozostają bez wpływu na kierowanie samochodem. Uważajmy na te zawierające kozłek lekarski, melisę czy chmiel. Bądźmy też ostrożni przy zażywaniu preparatów zawierających guaranę, taurynę i kofeinę, jak np. napoje energetyzujące. Likwidują one uczucie zmęczenia, ale nie na długo. Najpierw pobudzają, ale potem powodują wzrost zmęczenia.

Informacje o wpływie lekarstwa na sprawność organizmu kierowcy powinny znajdować się na ulotce. Jeśli na opakowaniu leku zobaczymy trójkąt z wykrzyknikiem w środku, to znaczy, że podczas kuracji tym preparatem nie wolno prowadzić auta. Zawsze jednak powinniśmy zapytać lekarza lub farmaceutę o wpływ ordynowanego leku na nasz organizm.

Kodeks wykroczeń mówi (KW Art.87.§1): "Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny (...) podlega karze aresztu albo grzywny (...)." Do "podobnie działającego środka" zaliczamy zarówno leki dostępne na receptę, jak i leki dostępne bez recepty (tzw. OTC) oraz leki pochodzenia roślinnego.

Komentuj
Chiński sposób na korki
18 sierpnia 2010 | 0

0c9a02b358c62a369418a4b0e0f76742666ae069

(Fot.: PD@N 354-6)

Okazuje się, że interesy kierowców i pasażerów komunikacji miejskie zwanej potocznie środkami masowego rażenia można połączyć. Na niecodzienny pomysł wpadł pewien Chińczyk. Shenzhen Huashi z firmy Future Car-Parking Equipment w twórczy sposób połączył ideę suwnicy z tramwajem. Zamiast osadzać wagoniki na wąskich torach, które biegną przeważnie po jednej stronie drogi, Chińczyk postanowił zastosować pojedynczy tor montowany po każdej stronie jedni. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na budowanie wagonów z rozstawem kół większym niż szerokość drogi. Shenzhen zaprojektował więc wagoniki, w których przedział pasażerski znajduje się na wysokości ponad czterech metrów, dzięki czemu, pod nimi odbywać się może zwykły ruch uliczny. Oczywiście tego typu rozwiązanie wymaga dużych inwestycji w infrastrukturę. Poza torami i wagonami trzeba też wybudować specjalne stacje, w których pasażerowie mogliby wsiadać do pojazdow. Ciekawostką jest system awaryjnego opuszczania takiego autobusotramwaju po wypadku. Inżynierowie wpadli na pomysł zastosowania szerokich trapów zjazdowych, podobnych do tych, jakie montuje się w samolotach. Chińczycy rozważają już budowę pierwszej linii dla tego typu pojazdu, która w początku przyszłego roku miałaby powstać w Pekinie. Nakłady związane z inwestycją szacowane są na 500 mln juanów, czyli 220 mln złotych.

Komentuj
Policja coraz lepiej wyposażona
18 sierpnia 2010 | 0

 

fa7bf4b589e3b3efe3a022f8818215463f1a6ed0

(Fot.: PD@N 356-37)

 

Szybkie, ekonomiczne i bezpieczne – tak można w skrócie opisać nowe auta, które otrzymają policjanci w ramach programu modernizacji Policji. Firma Renault rozpoczęła dostawę 110 samochodów o wartości ponad 6 mln zł. Środki pochodzą z KGP i komend wojewódzkich wspieranych przez samorządy. Pierwsze egzemplarze już trafiły do CSP w Legionowie. Nowe maszyny są napędzane silnikiem diesla o mocy 130 koni, zasilanym wtryskiem common rail, który pozwala rozpędzić je do prędkości ponad 200 km/h, przy bardzo niskim zużyciu paliwa. Funkcjonalne, pięciodrzwiowe nadwozie znakomicie przydaje się w służbie. Nad bezpieczeństwem funkcjonariuszy czuwają elektroniczne systemy wspomagania hamowania ABS i EBV, a w razie groźniejszej kolizji przed obrażeniami uchronią ich cztery poduszki powietrzne. “Renówki” trafiają do Policji dzięki Programowi modernizacji Policji w latach 2007 – 2011. Umowa z Renault Polska Sp. z.o.o jest warta 6 mln 239 tys. złotych. Zakup jest możliwy dzięki wspólnym środkom KGP i komend wojewódzkich, które zostały wsparte przez samorządy w ramach tzw. sponsoringu. Nieoznakowane radiowozy trafią do policjantów w całym kraju - do funkcjonariuszy służby kryminalnej i dochodzeniowo-śledczej, a także do dzielnicowych.

Komentuj
Wymuszenie pierwszeństwa - najczęstszy błąd egzaminacyjny
17 sierpnia 2010 | 2

Dane, które publikujemy, udostępnił Zachodniopomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Koszalinie. Dotyczą pierwszego półrocza tego roku. I wynika z nich, że 37,6% z 12.372 egzaminów praktycznych skończyło się podczas jazdy po mieście. Pierwsze miejsce wśród popełnianych błędów przez zdających egzamin praktyczny już w mieście należy do nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu oznaczonym znakami to pierwszeństwo określającymi. Z tego powodu przerwanych zostało prawie 16% egzaminów. Na drugim miejscu wśród przewinień jest niezastosowanie się do sygnałów świetlnych. Ten błąd doprowadził do przerwania ponad 14% egzaminów. Na trzecim miejscu znalazł się brak bezpiecznego odstępu przy omijaniu, wyprzedzaniu, wymijaniu lub parkowaniu z wynikiem prawie 11%. Kolejnym błędem było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu. Przez ten źle wykonany manewr niezdaniem zakończyło się prawie 10% egzaminów. Przewinień bardzo często popełnianych przez zdających jest więcej. Choćby nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu w sytuacji równorzędnej, niezastosowanie się do znaku stop, zjazd na pas o przeciwnym kierunku, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas włączania się do ruchu, wymuszenia na pieszym na oznakowanym przejściu, niezastosowanie się do znaku "linia podwójna ciągła”, utrata panowania nad pojazdem. Kilka procent egzaminów przerwanych zostało też na wniosek samej osoby zdającej.

Komentuj
W autobusie kobiety ciężarne stoją, młodzi siedzą
17 sierpnia 2010 | 0

Starsi pasażerowie mają różnego typu problemy z chodzeniem. Jadą do lekarze, do kościoła itd. najczęściej jeden, dwa przystanki. Najpierw stoją na przystankach, na którym – najczęściej - nie ma ławek, albo miejsca jest za mało. W autobusie i tramwaju też stoją. Ustąpić miejsca? Niezbyt często. Sprawa dotyczy nie tylko ludzi starszych. Napisała do "Gazety" kobieta: "Przez całą ciążę stałam w tramwajach, autobusie. Portal dla rodziców Gurgle.compoliczył, że na pięć kobiet w ciąży cztery stoją podczas podróży transportem publicznym. Redaktorzy portalu zapytali czytelników, dlaczego tak rzadko ustępują miejsca. Odpowiedzi były zaskakujące. Ankietowani odpowiadali, że nie potrafią odróżnić brzucha kobiety ciężarnej od brzucha kobiety z nadwagą. I bojąc się, że mogą obrazić grubą osobę, nie proponowali jej miejsca siedzącego. Takie wyjaśnienia to zwykły wykręt. Czy dzisiaj zapomnieliśmy już o wstydzie? Czy aż tak się znieczuliliśmy? Dlaczego odwracamy wzrok? Być może nie reagujemy ze strachu albo dla świętego spokoju, ale tolerując sytuację, gdy młody siedzi i rechoce, a starszy stoi nad nim i milczy, sprawiamy, że gdy my będziemy starzy, już nikt na pewno nie ustąpi nam miejsca. A może nas w ogóle nie wpuszczą do tramwaju? Bo przecież stary, słaby i brzydki nie będzie już zasługiwał na okazanie szacunku.

Komentuj
Samoocena kierowców
17 sierpnia 2010 | 0

TNS OBOP przeprowadził ankietę wśród polskich kierowców na temat: jak postrzegają samych siebie. Respondentom przedstawiono listę cech, które mogą charakteryzować kierowców. Zadanie badanych polegało na określeniu, w jakim stopniu dana cecha do nich pasuje (w skali 5-stopniowej, gdzie 5 oznaczało "doskonale pasuje", 4 - "raczej pasuje", 3 - "ani pasuje ani nie pasuje", 2 - "raczej nie pasuje", 1 - "w ogóle nie pasuje"). Wyniki ankiety są co najmniej zaskakujące, a w niektórych punktach nawet szokujące. Z badania wynika, że prowadzenie samochodu sprawia przyjemność ośmiu na dziesięciu badanych (80 proc., suma wskazań "doskonale pasuje i raczej pasuje"). Częściej samochodem lubią jeździć mężczyźni, osoby oceniające swoją sytuację materialną jako dobrą, mieszkańcy największych miast. To akurat nie zaskakuje, ale dalej jest znacznie ciekawiej - aż 90 proc. badanych uważa się za kierowców jeżdżących rozważnie. Rzadziej taką opinię o sobie wyrażali najmłodsi kierowcy. Jednocześnie niemal tyle samo respondentów (87 proc.) uważa się za kierowców kulturalnych, jeżdżących pewnie i zdecydowanie, przewidujących co zrobią inni użytkownicy drogi. Prawie tyle samo badanych kierowców (86 proc.) deklaruje, że dobrze zna przepisy ruchu drogowego i nigdy nie spowodowało poważnego wypadku drogowego. Stwierdzenia o zabarwieniu negatywnym były o wiele rzadziej wskazywane przez respondentów jako pasujące do nich samych. Dla przykładu jedynie 17 proc. kierowców uważa, że zasługuje za określenie "niedzielny kierowca" (istotnie częściej są to kobiety oraz najmłodsi respondenci). Co piąty badany jest zdania, że czasami zachowuje się nieprzewidywanie na drodze (częściej kobiety oraz kierowcy w wieku 30-39 lat), często łamie przepisy (częściej kobiety i najmłodsi respondenci) oraz nie umie dobrze parkować (częściej kobiety oraz kierowcy w wieku 30-39 lat). "Polscy kierowcy prowadzą samochód z przyjemnością. Wyniki badania potwierdzają, iż większe zadowolenie z jazdy samochodem wykazują osoby o wyższym statusie społecznym. Lepsze mniemanie o sobie jako bezpiecznym kierowcy mają mężczyźni. Kobiety częściej skłonne są przyznać się do bycia "niedzielnym kierowcą" czy też łamania przepisów drogowych. Opinie te odzwierciedlają dość stereotypowy sposób myślenia i wskazują na większy samokrytycyzm wśród kobiet" - komentuje dr Magdalena Sawińska z TNS OBOP.

Komentuj
Samochody w ogródkach dziecięcych
17 sierpnia 2010 | 0

403ca04b06e7c4d3422e80ab0733feee2224bfdb

(Fot.: PD@N 356-28jm)

Jak ukrócić parkowanie samochodów w ogródkach i obok ogródków zabaw dla dzieci? To pytanie zapewne należy do trudniejszych. Mieszkańcy proszą o interwencję policję, ale drogówka może karać tylko kierowców parkujących na zakazie. Trasa dla pieszych i rowerzystów nie jest - według oficjalnej nomenklatury - drogą publiczną i tam mandatów dawać nie można, tak było, a jak będzie?

Komentuj
Bezpieczna droga do szkoły
17 sierpnia 2010 | 0

Jak zapewnić dziecku bezpieczeństwo na drodze? Jak ułatwić dzieciom dostęp do miejsc dla nich przeznaczonych? Te pytania przyświecają wielu inicjatywom podejmowanym przez Zarząd Województwa Mazowieckiego. Obok akcji edukacyjnych czy wyposażania najmłodszych w odblaski, w okolicach ośmiu placówek na Mazowszu rusza pilotażowy program poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Będzie on polegał na poprawie jakości oznakowania przejść znajdujących się przy szkołach. Koszt przedsięwzięcia wynosi około 200 tys. zł. Przemieszczanie się dzieci po drogach, zwłaszcza wojewódzkich, najczęściej odbywa się na trasie do i ze szkoły. Wtedy zdarza się też najwięcej wypadków z udziałem najmłodszych - zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, w których zmuszeni są oni przekraczać nie lokalną uliczkę, ale ruchliwą drogę. W ubiegłym roku 196 nieletnich pieszych uległo wypadkom, z czego aż 8 z nich zginęło. W trosce o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom zrodził się pomysł stworzenia Programu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w rejonie szkół zlokalizowanych przy drogach wojewódzkich województwa mazowieckiego. Pilotażowy program obejmie 8 z 210 szkół podstawowych i gimnazjów zlokalizowanych przy drogach wojewódzkich. W ramach programu Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich dokonał diagnozy stanu wszystkich lokalizacji szkół przy drogach wojewódzkich. Zarząd województwa na podstawie tych analiz wybrał oznakowanie stosowne do poszczególnych miejsc. Wprowadzone będą oznakowania pionowe dostosowane do funkcjonowania szkół i placówek oświatowych. Dotyczy to zwłaszcza oznakowania ostrzegawczego A-17. Będzie wykonane z folii odblaskowo-fluorescencyjnej barwy pomarańczowej, oraz dodatkowych ograniczeń prędkości, które będą mieć odblaskowość wyższą od minimalnej wymaganej przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Oznakowanie poziome wykonane będzie w technologii grubowarstwowej. Zastosowane zostanie również ogrodzenie segmentowe U-12a (barierki ochronne) z żółtymi prętami o wysokości dostosowanej do potrzeb danej lokalizacji. W okolicach przejść dla pieszych pojawi się aktywne oznakowanie - znak D-6 i diodowe sygnalizatory ostrzegawcze, które będą zasilane bateriami słonecznymi w zestawie z czujnikami ruchu pieszego. Planowane jest sukcesywne obejmowanie tym programem pozostałych miejsc na drogach wojewódzkich zlokalizowanych przy szkołach podstawowych i gimnazjach.

Komentuj
Sama sobie otworzyła rogatki, pociąg nadjechał…
16 sierpnia 2010 | 0

Przejechała fordem KA przez przejazd kolejowy sama otwierając sobie rogatki. Przejeżdżający pociąg pospieszny relacji Terespol-Szczecin uderzył w jej samochód. Na szczęście doszło tylko do obrócenia pojazdu. Kobieta lekko ranna trafiła do szpitala. Była pijana, miała prawie promil alkoholu w organizmie. Do zdarzenia doszło dzisiaj, krótko przed godziną 4.00 na przejeździe kolejowym na poznańskiej Woli. Kierująca osobowym fordem 37 letnia mieszkanka Poznania wjechała na torowisko wcześniej ręcznie otwierając sobie rogatki. Kiedy przejeżdżała przez tory w samochód uderzył pociąg pospieszny jadący do Szczecina. Uderzenie spowodowało obrócenie się pojazdu . Kobieta lekko ranna trafiła do szpitala. Była pijana. Przeprowadzone badanie stanu jej trzeźwości wykazało, że była pijana, miała prawie promil alkoholu w organizmie. Utrudnienia w ruch kolejowym trwały kila godzin.

Komentuj
Niechlubny rekord wakacji
16 sierpnia 2010 | 0

W poniedziałek na polskich drogach zginęło 21 osób - to, według policji, niechlubny rekord wakacji. Wśród ofiar najwięcej było kierowców aut - ośmiu i rowerzystów - sześciu. To bardzo duża liczba. Wydaje się, że największa od początku wakacji - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Pozostaje nam apelować do kierowców o ostrożność i rozwagę. Ładna pogoda i dobre warunki na drogach sprzyjają szybkiej jeździe. Pamiętajmy, żadne - nawet najnowocześniejsze systemy bezpieczeństwa - nie poradzą sobie z błędem kierowcy - dodał rzecznik. Jak zaznaczył, dużym problemem na drogach nadal są pijani kierowcy. W poniedziałek zatrzymano ich 553. W lipcu doszło do 3609 wypadków, w których zginęło 326 osób, a 4792 zostały ranne. Jedną z inicjatyw, które miały poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach, był organizowany w dniach 6-8 sierpnia Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar". W ramach akcji kierowcy mogli m.in. otrzymać sms-em informację o aktualnej sytuacji na drogach krajowych w wybranych regionach. Mimo to w 308 wypadkach na drogach zginęły wówczas 44 osoby, a 542 zostały ranne. Policjanci zatrzymali w tych dniach aż 1697 nietrzeźwych kierowców.

Komentuj
Z jaką prędkością można jechać po Wisłostradzie?
16 sierpnia 2010 | 0

Z jaką prędkością można jechać po Wisłostradzie? Ile osób, tyle odpowiedzi, a policja sypie mandatami. - Tam obowiązuje logika znaków od czapy - uważa prof. Mirosława Marody, która sama usiłowała rozwikłać drogową zagadkę – czytamy w stołecznej “Gazecie pl”. Niedawno socjolog Uniwersytetu Warszawskiego skręcała w Wisłostradę z Nowego Zjazdu. Przed światłami zauważyła dużą białą tablicę z przekreśloną liczbą 50. To znak B-44, czyli koniec strefy ograniczenia prędkości. Nie dojechała do mostu Gdańskiego, a tam zatrzymali ją policjanci. - Proszę pani, usłyszałam, to jest obszar zabudowany! W całej Warszawie obowiązuje ograniczenie do 50 km na godzinę, chyba że znaki pokazują inaczej - opowiada prof. Marody. - I nieważne, że Wisłostrada to trzypasmówka. Że jak się z niej skręca na Żoliborz, to stoi znak B-43, czyli początek strefy ograniczenia prędkości do 50 km na godz. Na logikę między Nowym Zjazdem a ul. Krasińskiego obowiązuje inna, tylko jaka? To pytanie zadajemy rzecznikowi prasowemu Zarządu Dróg Miejskich Adamowi Sobierajowi. - 60? - zgaduje. - Musiałbym sprawdzić, ale wiem, że miejski inżynier ruchu ma zamiar podnieść tam limit do 70. Janusz Galas, miejski inżynier ruchu, zastrzega, że mówi "z głowy". - Do Trasy AK na Wisłostradzie jest 80 km na godz., a dalej dopiero ma być 70 - informuje. A jak jest w takim razie teraz? - W dzień 50, a w nocy 60 - odpowiada, choć nie jest pewny, kiedy ta noc w świecie znaków się zaczyna, a kiedy kończy. - Taka polska paranoja, że kierowca musi patrzeć na zegarek, żeby wiedzieć, z jaką prędkością ma jechać - przyznaje. - To jest nie do rozgryzienia, więc na Wisłostradzie istnieje znakomita pułapka na kierowców, którzy nie mają zielonego pojęcia, co sobie wykombinowali drogowcy - uważa prof. Marody, która posłusznie zapłaciła 200 zł mandatu, przyjęła sześć punktów karnych, a teraz chce ostrzec innych. O darmowe korepetycje z przepisów, które zastosowano na Wisłostradzie, poprosiliśmy młodszego inspektora Wojciecha Pasiecznego z warszawskiej drogówki. - Ludzie uczą się do egzaminu na prawo jazdy kilku pytań na pamięć, a potem mają kłopoty - westchnął na wstępie i przypomniał: nad Wisłą możemy sunąć najwyżej 50 km na godz., trochę szybciej (60 km na godz.) od godz. 23 do 5 nad ranem, a do 80 km na godz. wolno nam się rozpędzić tylko na wysokości Kępy Potockiej i Lasu Bielańskiego. I jeszcze jedna zasada: jeśli za skrzyżowaniem albo jakimkolwiek zjazdem z Wisłostrady nie widać kolejnego znaku z wyższym limitem prędkości, obowiązuje podstawowe ograniczenie - 50 w dzień i 60 w nocy. Janusz Galas daje na szczęście nadzieję na likwidację tego bałaganu. Zaakceptował już projekt organizacji ruchu, w którym na obu jezdniach Wisłostrady między Trasą AK na Żoliborzu a Trasą Siekierkowską na Czerniakowie będzie można jechać 70 km na godz. Policja też już się na to zgodziła. Zarząd Dróg Miejskich szuka właśnie pieniędzy na nowe znaki i przeprogramowanie sygnalizacji świetlnych. - Kiedy znajdziemy fundusze, ogłosimy przetarg i jego zwycięzca wprowadzi zmiany - zapowiada Adam Sobieraj z ZDM. Kiedy? - Może akurat na mikołajki - przewiduje grudniowy prezent dla kierowców. W jednym tylko miejscu prędkość pozostanie bez zmian: to słynny tunel wzdłuż Wisły. Przed wjazdami do niego ustawiono bowiem elektroniczne tablice, na których mogą się wyświetlać wyłącznie liczby 30 i 50.

Komentuj
Obwodnica Kędzierzyna-Koźla oddana do ruchu
16 sierpnia 2010 | 0

Ministerstwo Infrastruktury: 16 sierpnia br. Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk i Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz wzięli udział w uroczystym otwarciu południowej obwodnicy Kędzierzyna-Koźla. Obwodnica o długości 5 kilometrów przebiega przez teren Gminy Reńska Wieś oraz południowym obrzeżem Kędzierzyna-Koźla od skrzyżowania z DK 45 do skrzyżowania z ulicą Gliwicką (rondo “Milenijne”). W uroczystości wzięli również udział: Marszałek Województwa Opolskiego Józef Sebesta, Wicewojewoda Opolski Antoni Jastrzembski, a także przedstawiciele wykonawców i władz samorządowych. Wykonawcą obwodnicy południowej było Konsorcjum firm: Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Mostowych SA – Kędzierzyn-Koźle i Bilfinger Berger Polska SA, koszt wybudowania obwodnicy wyniósł 170 mln zł. W ramach inwestycji powstał m.in. most nad rzeką Odrą (rozpiętość 395 m - najdłuższe w Polsce 140 - metrowe przęsło nurtowe wybudowane metodą nawisową), a także inne obiekty mostowe, wiadukty, przejścia dla zwierząt, przejazdy gospodarcze oraz inne mniejsze obiekty inżynierskie (przepusty, ekrany akustyczne, sygnalizacja świetlna, mury oporowe, kosze kamienno-siatkowe). Podczas budowy obwodnicy przełożone zostały koryta rzeki Kłodnicy oraz potoków Golka i Lineta. Budowa nasypów pochłonęła ponad 1 milion ton ziemi. Podłoże obwodnicy zostało wzmocnione koszami siatkowymi wypełnionymi kamieniami (tzw. gabionami), których powstało w sumie 38 kilometrów. Do budowy użyto około 50 kilometrów pali wzmacniających podłoże. Podstawowe parametry obwodnicy południowej: klasa drogi – GP; prędkość projektowa Vp = 80 km/h; obciążenie – 115 kN/oś; droga jednojezdniowa; szerokość jezdni – 7,0 m; pobocza utwardzone 2 x 2,0 m; pobocza gruntowe 2 x 1,25 - 1,50 m; szerokość korony 13,5 - 14,00 m. 7 lipca 2010 r. opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podpisał umowę z wykonawcą dokumentacji obwodnicy północnej Kędzierzyna-Koźla. Długość planowanej obwodnicy to ok. 14,1 km, obwodnica będzie drogą klasy GP (droga główna ruchu przyspieszonego), o liczbie pasów ruchu 1/2+1 (przekrój drogowy jednojezdniowy, dwupasmowy z dodatkowymi pasami do wyprzedzania). Rozpoczęcie budowy obwodnicy północnej Kędzierzyna-Koźla zaplanowane jest na rok 2012 i ma potrwać 2 lata. Szacowany koszt budowy to 264 mln zł. Budowa pełnej obwodnicy Kędzierzyna-Koźla, czyli oddawanej właśnie do użytku obwodnicy południowej oraz obwodnicy północnej - będącej drugim etapem - który GDDKiA planuje zrealizować do roku 2014 - kompleksowo rozwiąże problem komunikacji na głównej osi transportowej drogi krajowej nr 40 w Kędzierzynie-Koźlu. Usprawni także ruch w kierunku węzła autostradowego “Łany”. Ruch tranzytowy, w tym transport materiałów chemicznych z Zakładów Azotowych, zostanie wyprowadzony poza zwartą miejską zabudowę, co pozwoli ograniczyć do minimum ryzyko wystąpienia katastrofy ekologicznej w centrum miasta.

Komentuj

Ogłoszenia

News to miejsce na Twoje ogłoszenie
7 września 2010 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
6 września 2010 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
Piknik rodzinny dla kierowców w Piotrkowie Trybunalskim
5 września 2010 | 0

 

PROGRAM

DNIA OTWARTEGO WORD – “PIKNIK RODZINNY DLA KIEROWCÓW”

11 września 2010 rok, od godz. 9 do 14

? próbny egzamin teoretyczny kat. “B” od godz. 9 - 103°,

? próbny egzamin praktyczny kat. “B” od godz. 10 do 14 na placu egzaminacyjnym WORD

? karta motorowerowa i rowerowa – testy w godz. 103° - 12, część praktyczna tego typu, sprawdzianów dla uczniów przewidziana jest od godz. 10–13 w miasteczku ruchu drogowego WORD,

? jazda w ALKOgoglach pod okiem egzaminatora oraz na trolejach,

? konkurs dla uczniów szkół podstawowych z zakresu przepisów i jazdy sprawnościowej,

? symulator zderzeń,

? część artystyczna MOK, scena, zamek dmuchany, zjeżdżalnie dla dzieci.

? pokaz PSP z zakresu ratownictwa drogowego w tym: ratowania ludzi, gaszenie wraku samochodu, wysięgnik od godz. 11 do 12.

? pokaz zręczności kierowców – Automobilklub Piotrkowski w godz. 12 – 13,

? punkt poboru krwi od godz. 10 do 13.,

? pokaz sprzętu policyjnego, w tym Policja konna ze Smardzewic,

? wystawa samochodów TOYOTA, prezentacja i wsparcie Fundacji VOTUM,

? prezentacja Policealnej Szkoły Samorządu Województwa Łódzkiego z zakresu pomocy przedmedycznej.

? grill dla wszystkich uczestników pikniku rodzinnego w WORD.

Wśród instytucji współuczestniczących w Dniu Otwartym WORD – 2010 będą: Komenda

Miejska Policji w Piotrkowie Tryb., Jednostka żandarmerii Wojskowej w Tomaszowie

Maz., Państwowa Straż Pożarna w Piotrkowie Tryb., KPP w Tomaszowie Maz., Miejski

Ośrodek Kultury w Piotrkowie Tryb. Automobilklub Piotrkowski, Klub Motocyklowy Quo

Vadis, Fundacja VOTUM, Policealna Szkoła Samorządu Województwa Łódzkiego,

Autoryzowany Dealer TOYOTA

 

Komentuj
WORD Przemyśl: zmiana terminu szkolenia instruktorów
5 września 2010 | 0

01e28dc52d5c06fb129bc3c3a1a4ffc900f90a3b

(Fot.: PD@N 356-35)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Przemyślu

informuje o zmianie terminu szkolenia instruktorów nauki jazdy

w ramach Projektu –“Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców. Pierwotnie wyznaczony termin na 20 września br.,

zostaje przeniesiony na 12 listopada 2010 r.

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

Komentuj