16 września 2010 |
2
Ministerstwo Infrastruktury udostępniło informacji o dwóch nowych rozporządzeniach, oba dotyczą nowych informacyjnych znaków drogowych. Są to:
- rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych;
- rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach;


(Fot.: PD@N 358-28-29) ^ Znak D-52 “strefa ruchu” oznacza wjazd do strefy ruchu. Znak D-53 “koniec strefy ruchu” oznacza wyjazd ze strefy ruchu.
Znak D-52 “strefa ruchu” stosuje się w celu oznakowania ustalonej strefy ruchu. Znak ten umieszcza się na początku strefy ruchu na wszystkich drogach doprowadzających do niej ruch. Decyzję o ustaleniu takiej strefy podejmuje zarządca (właściciel) terenu, na którym położona jest strefa ruchu. W strefie ruchu stosuje się znaki takie jak na drogach wewnętrznych, tj. z grupy małych lub mini. Znaku D-52 nie stosuje się na drogach publicznych oraz na drogach wewnętrznych położonych w strefie zamieszkania. W przypadku umieszczenia znaku D-52 na wlocie drogi wewnętrznej, przy zjeździe z drogi publicznej, nie należy stosować znaku D-46.
Znak D-53 “koniec strefy ruchu” stosuje się w celu wskazania wyjazdu z drogi wewnętrznej położonej w strefie ruchu. Znak ten umieszcza się na wszystkich drogach wylotowych ze strefy oznakowanej znakami D-52, w tym samym przekroju poprzecznym drogi co znak D-52. Znak ten może być umieszczony po lewej stronie jezdni, na odwrotnej stronie znaku D-52.
Uzasadnienie: Strefa ruchu została wprowadzona do ustawyPrawo o ruchu drogowym w wyniku jej nowelizacji ustawą z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 152, poz. 1018). Możliwość fizycznego utworzenia strefy ruchu jest jednak uzależniona od wcześniejszego określenia wzorów znaków i ich znaczenia, warunków technicznych oraz zasad umieszczania na drogach wewnętrznych. Celem projektowanych zmian jest wprowadzenie do przepisów załącznika nr 1 wzoru znaków pionowych: D-52 “strefa ruchu” oraz D-53 “koniec strefy zamieszkania”, które ustalają strefę ruchu, a także zasad umieszczania tych znaków na drogach wewnętrznych prowadzących do strefy ruchu. Ustanowienie strefy ruchu rozszerza zastosowanie przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowymna obszar wyznaczonej tymi znakami strefy ruchu. Organy zarządzające ruchem w strefie ruchu, ustalając organizację ruchu na drogach wewnętrznych są zobowiązane do oznakowania strefy ruchu znakami: D-52 i D-53 oraz innymi znakami zgodnie z wymaganiami przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) i jej przepisów wykonawczych. Wejście w życie rozporządzenia przyczyni się do dalszej poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, a tym samym do uniknięcia znacznych kosztów społecznych i materialnych wynikających ze skutków ewentualnych wypadków. Przedłożony projekt rozporządzenia nie podlega notyfikacji, o której mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie sposobu funkcjonowania krajowego systemu norm i aktów prawnych (Dz. U. Nr 239, poz. 2039, z późn. zm.). Zgodnie z ustawą z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414) projekt rozporządzenia będzie udostępniony na stronach urzędowego informatora teleinformatycznego - Biuletynu Informacji Publicznej.
Komentuj →
13 września 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie symulatora jazdy. Akt określa wymagania techniczno-organizacyjne oraz zakres funkcjonalności realizowanej przez symulator.
U z a s a d n i e n i e: Projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie urządzenia do symulowania jazdy w warunkach specjalnych stanowi wypełnienie upoważnienia określonego w art. 39g ust. 12 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 845, z późn. zm.). Przepisy tej ustawy zostały zmienione przez ustawę z dnia 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 43, poz. 246). Dotychczas obowiązujące regulacje prawne nakładały na przedsiębiorców obowiązek użytkowania urządzeń posiadających odpowiedni certyfikat wydany przez jednostkę akredytowaną w polskim systemie akredytacji, nie dając jednocześnie, żadnych wytycznych czy warunków niezbędnych do właściwej certyfikacji tych urządzeń. Wyżej wymieniona ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym dokonała korekty niepełnego stanu prawnego poprzez nałożenie na Ministra właściwego ds. transportu obowiązku przygotowania niniejszego rozporządzenia. Podstawą określania szczegółowych wymagań był przegląd aktualnego stanu wiedzy z zakresu budowy symulatorów jazdy samochodem, w tym zwłaszcza tych, które są dedykowane szkoleniu kierowców. Brano także pod uwagę tendencję zmian tych konstrukcji, standaryzację rozwiązań i ich koszt. Dotyczyło to zwłaszcza: modelu ruchu i dynamiki pojazdu; układ wizualizacji; układ ruchu symulatora.
Projekt rozporządzenia jest zgodny z prawem unijnym.

(Fot.: PD@N 358-18)
Kierowcy, pracujący w transporcie drogowym, muszą oprócz odpowiedniej kategorii prawa jazdy posiadać kwalifikację wstępną. W ramach tego szkolenia są też zajęcia z jazdy w warunkach specjalnych na odpowiednich torach i płytach poślizgowych. Przepisy pozwalają także odbyć przyspieszoną kwalifikację wstępną. Wprowadzenie wymagań określonych w projekcie rozporządzenia w sprawie urządzenia do symulowania jazdy w warunkach specjalnych ma umożliwić przeprowadzenie części specjalistycznego kursu dla kandydatów na kierowców zawodowych, czyli kwalifikacji wstępnej na symulatorze.



(Fot.: PD@N 358-15, 16 i 17)
Urządzenie to ma działać w taki sposób, aby realnie oddawać zachowanie pojazdu w każdych warunkach. Kabina ma wyglądać tak jak w prawdziwym pojeździe. Wskaźnik zużycia paliwa i prędkościomierz ma działać tak jak w rzeczywistości. Ponadto ma symulować siły działające na pojazd – np. przeciążenia czy boczny wiatr. Konstrukcja ma pozwolić na imitację jazdy z ładunkiem pod górę. Program ma umożliwiać symulację jazdy różnymi pojazdami – ciężarówkami z przyczepami czy autobusami z pasażerami.
Urządzenie takie może być wykorzystywane, jako alternatywa przy szkoleniu z jazdy w warunkach specjalnych, gdy nie ma specjalnego autodromu wyposażonego m.in. w płyty poślizgowe. Kierowca na takim symulatorze ma tak samo jak w rzeczywistości opanować jazdę w trudnych warunkach. Dotychczas kierowcy nie mieli się gdzie szkolić, symulatory mają właśnie zmienić tę sytuację i przyspieszyć szkolenia.
Komentuj →
7 września 2010 |
0
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławie w swoim wyroku (III SA/WR 213/10) stwierdził, że po przekroczeniu limitu 24 punktów karnych kierowca traci uprawnienia do kierowania wszystkimi pojazdami, czyli musi zdać egzamin we wszystkich kategoriach. Sytuacja była następująca: kierowca “uzbierał” ponad 24 punkty za łamanie zasad ruchu drogowego, wykroczenia dotyczyły wyłącznie samochodu osobowego, mimo to starosta skierował go na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji we wszystkich posiadanych przez niego kategoriach prawa jazdy. Sprawca decyzję oczywiście zakwestionował. Argumentował, że dopuścił się naruszeń samochodem osobowym, więc powinien być skierowany na sprawdzenie kwalifikacji właśnie w tej kategorii. Dowodził, że skierowanie go na egzamin ze wszystkich kategorii jest sprzeczne z zasadą niekarania kilkakrotnie za to samo wykroczenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę. Wskazał, że tryb kierowania na powtórny egzamin reguluje rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego. Wynika z niego, że w razie przekroczenia przez kierowcę 24 punktów karnych komendant wojewódzki policji występuje do organu właściwego w sprawach wydawania prawa jazdy z wnioskiem o kontrolne sprawdzenie kwalifikacji kierującego pojazdem w zakresie wszystkich posiadanych przez niego kategorii prawa jazdy. WSA w sentencji uzasadniał, że za prawidłowością takiego rozumienia przywołanych przepisów przemawia to, iż zasady ruchu drogowego są jednakowe dla wszystkich uczestników, bez względu na kategorię prawa jazdy. Skarżący, wielokrotnie łamiąc przepisy w zakresie zachowania właściwej prędkości na drodze, zakazu wyprzedzania oraz nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu podważył swoje kwalifikacje nie tylko jako kierowcy samochodu osobowego, ale także innych pojazdów. Organy administracji działały więc w granicach prawa, a podjęte przez nie decyzje były prawidłowe – podkreślił sąd.
Komentuj →
6 września 2010 |
0
(Fot.: PD@N 358-9)
Korespondencja z Malborka: Malborski sąd, swoim drugim wyrokiem, uniewinnił kursantkę jednego z ośrodków szkolenia kierowców, która początkowo została uznana za winną kolizji. Jako oskarżyciel posiłkowy występował w sprawie właściciel OSK. Nie oskarżał, lecz bronił kursantki. Wyrok uniewinniający zapadł po przeszło 10 miesiącach od kolizji, która wydarzyła się 30 października ub. roku na drodze krajowej nr 22 w okolicy Starego Pola. Samochód szkoleniowy jechał w stronę Elbląga za traktorem. Z tyłu kolumnę aut zaczął wyprzedzać inny samochód osobowy. Jego kierowca, by ratować się przed zderzeniem z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka, “wskoczył" między traktor a auto oznaczone literą “L". Wtedy “elka" uderzyła w niego.- Szkody były naprawdę niewielkie. Kierowca, który wyprzedzał, najpierw się przyznał, że to jego wina, ale potem zmienił zdanie. Nikt się nie przyznawał do winy, więc policjant “drogówki", który pracował na miejscu kolizji, skierował sprawę do wyjaśnienia - mówi Mirosław Marach, właściciel OSK, którego “elka" uczestniczyła w zdarzeniu. Kolejny policjant, na podstawie przedstawionych mu notatek, przygotował dokumenty i do sądu trafił akt oskarżenia. W trybie nakazowym, czyli bez udziału stron, sąd uznał, że winę ponosi kursantka. Ze swojej kieszeni miała zapłacić 100 zł mandatu. - Nie zgadzałem się z tym wyrokiem. Skorzystałem więc z przysługującego mi prawa, jako właściciel pojazdu, który został poszkodowany, do wystąpienia w sądzie jako oskarżyciel posiłkowy i odwołałem się od wyroku - mówi Marach. Jako oskarżyciel posiłkowy właściciel OSK mógł wziąć większy udział w procesie niż zwykły, przesłuchiwany świadek. Chciał udowodnić, że policjant, który przygotował dokumenty do sądu, źle wykonał swoją pracę. - Sytuacja, gdy oskarżyciel posiłkowy broni oskarżonej, jest bardzo wyjątkowa. W swojej praktyce tylko raz spotkałem się z czymś takim - mówi Andrzej Iwanowski, przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Malborku. - Oskarżyciel ryzykował, że to jego firma może być obwiniona, czyli instruktor. Na podstawie opinii biegłego, zeznań uczestników kolizji i świadków oraz pytań oskarżyciela posiłkowego sąd uznał, że kursantka jednak zachowała się dobrze na drodze. - Moja rola w tym procesie była dziwna. Przełknąłbym pierwszy wyrok, gdyby ukarano instruktora, bo on i kursant są osobami współkierującymi. Ale uważałem, że policjant, który przygotowywał dokumenty do sądu, wykazał się brakiem kompetencji. Oczywiste jest, że wszyscy nie muszą wszystkiego wiedzieć, ale mógł się skonsultować w komendzie powiatowej z osobami, które znają się na prawie o ruchu drogowym - mówi Marach.
Zdaniem właściciela ośrodka szkoleniowego, ta sprawa dowiodła jeszcze jednej ważnej, a zapominanej kwestii. - Tak mało mówi się o zachowaniach innych kierowców wobec pojazdów szkoleniowych, a szczególnie zatrważające jest to, co robią kierowcy tirów. Osoba w samochodzie z literą "L" dopiero się uczy i w pewnym sensie ma prawo do błędów. Dlatego nawet Kodeks Drogowy nakłada zachowanie szczególnej ostrożności wobec pojazdów szkoleniowych - mówi Mirosław Marach. Jeżeli wyrok się uprawomocni, to do końca października, zanim sprawa się przedawni, policja będzie miała czas, by skierować nowy akt oskarżenia - już przeciwko kierowcy, który zajechał drogę “elce".


(Fot.: 358- 26-27)^ “Dziennik Malborski”
Komentuj →
19 września 2010 |
1
Poniżej komunikat Ministerstwa Infrastruktury w sprawie obowiązywania nowych przepisów ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ruchu drogowym. Przypomnijmy część z tych regulacji - niecierpliwie oczekiwanych. Jednak - obok tych wielkich oczekiwań, pojawiają się wątpliwości, co do częstych zmian kodeksu drogowego i tu przeczytajcie Państwo opinię jednego z naszych Czytelników. A Państwo - czy macie wątpliwości?
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury: 4 września br. wchodzą w życie przepisy ustawy z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 152, poz. 1018).
W zakresie właściwości Ministerstwa Infrastruktury, przepisy ustawy z dnia 22 lipca 2010 r., w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.):
- rozszerzają stosowanie przepisów ruchu drogowego na drogi wewnętrzne położone w oznakowanych strefach ruchu,
- definiują pojęcie drogi publicznej, drogi wewnętrznej oraz strefy ruchu,
- określają organy zarządzające ruchem na drogach wewnętrznych oraz organy sprawujące nadzór nad tym zarządzaniem,
- precyzują zasady oznakowania dróg wewnętrznych oraz zasady ponoszenia kosztów związanych z tym oznakowaniem,
- wprowadzają zmianę do przepisów regulujących kwestię czasowego wycofania pojazdu z ruchu, w zakresie miejsca postoju pojazdu wycofanego z ruchu.
Ponadto, ustawa z dnia 22 lipca 2010 r. wprowadza zmiany m.in. do przepisów następujących ustaw:
1. z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) - w zakresie centralnej ewidencji pojazdów oraz centralnej ewidencji kierowców, usuwania pojazdu z drogi i jego przechowywania na parkingu strzeżonym oraz opłat z tym związanych,
2. z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.) - w zakresie przepadku rzeczy oraz przepadku pojazdów,
3. z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, Nr 106, poz. 672, Nr 152, poz. 1017) – w zakresie kar za wykroczenia, których popełnienie nastąpiło w strefie ruchu oraz kar za naruszenie przepisów dotyczących sposobu znakowania dróg wewnętrznych,
4. z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.) - w zakresie definicji drogi wewnętrznej,
5. z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.) - w zakresie kar za przestępstwa, których popełnienie nastąpiło w strefie ruchu.
Adam: Niby porządkując, zrobiono nowy bałagan. Dotyczy to dróg wewnętrznych. Niby uporządkowano, ale... Przecież "droga" to coś, po czym się porusza. Czy tworzenie "strefy ruchu" na czymś co z definicji służy do poruszania się nie jest absurdem! Do tego dochodzą dodatkowe, duże koszty. Bo trzeba ustawić znak, którego zresztą nie ma, aby "droga" stała się "strefą ruchu"!? Do tego, skrzyżowanie z czymś takim nie jest skrzyżowaniem. Z tego wynikają określone konsekwencje, np. koniec zakazów. I następne, pierwszeństwo przejazdu. Jak odróżnić skrzyżowanie równorzędne od tego co skrzyżowaniem nie jest? Zauważmy, że mamy już wielopiętrowe pierwszeństwo! Nie ma znaku regulującego pierwszeństwo na drodze po której jadę, jest droga z prawej strony to może to być:
1. Skrzyżowanie równorzędne! i ten z prawej ma pierwszeństwo!
2. Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną, a znak D-1 na "mojej" drodze stał sobie gdzieś wcześniej. Podobno mam zauważyć na bocznej drodze tyłem do mnie A-7 lub B-20.
3. Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną, a znaku D-1 nie było nigdy!!!!! Podobno mam zauważyć na bocznej drodze tyłem do mnie A-7 lub B-20.
4. Skrzyżowanie z drogą ze strefy zamieszkania. Występuje w kilku wersjach:
- wyjazd ze strefy zamieszkania,
- wyjazd ze strefy zamieszkania, ale "ozdobiony dodatkowo znakiem "Ustąp pierwszeństwa" A-7 lub "Stop" B-20.
W pierwszym przypadku ten z prawej włącza się do ruchu, a w drugim? I czy ktoś to rozróżnia? Tu też mam podobno zauważyć znaki, tyle, że Koniec strefy zwykle stoi po lewej (dla mnie) stronie. W dodatku jest prostokątny, to skąd wiedzieć, co na nim namalowali?
5. Wyjazd z drogi wewnętrznej. Zgodnie z prawem to nie jest skrzyżowanie. Od niedawna. Czy ktoś to rozróżnia? I po co cały ten galimatias?
Nie prościej i jaśniej napisać: Przepisy ruchu drogowego obowiązują w Polsce? I czy ktoś się może dziwić, że polscy kierowcy nie znają praktycznie pojęcia "skrzyżowanie równorzędne"?
Komentuj →
16 września 2010 |
0
Policja chce wprowadzić w rozporządzeniu pięć punktów za parkowanie na kopercie i mandat w wysokości 500 zł oraz kilka innych zmian. Surowsze prawo ma dotknąć niezdyscyplinowanych kierowców, którzy nie dbają o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu niepełnosprawnych, dzieci, pieszych czy pasażerów. Jak mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji rozporządzenie z tzw. punktatorem jest analizowane i specjalny zespół przygotowuje zmiany. Byłaby to pierwsza poważna poprawka taryfikatora od 2003 r. Praktyka pokazała, że stawka zerowa niewłaściwie oddziaływała na wyobraźnię kierowców. Zmienia się życie, prawo musi na to reagować tłumaczy “Rzeczpospolitej" Mariusz Wasiak z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (specjalista od bezpieczeństwa ruchu drogowego). I tak np. za rozmowę podczas jazdy - dwa punkty; za jazdę z dzieckiem bez obowiązkowego fotelika sześć punktów karnych. Stawki punktowe wzrosną niemal za każde nieprawidłowe zachowanie kierujących wobec pieszych. Na przykład za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych ma ich być dziesięć.
Podnoszenie liczby punktów karnych za konkretne wykroczenia to najdotkliwsza kara dla kierowców. Zebranie kompletu punktów oznacza utratę prawa jazdy i ponowny egzamin. Natomiast po wejściu w życie ustawy o kierujących pojazdami będą obowiązywały kursy reedukacyjne w wymiarze ok. 40 godzin, mają kosztować od 1 tys. do 2 tys. zł. Zredukują wszystkie 24 punkty.
Komentuj →
16 września 2010 |
0
Redakcja ePD przygotowała - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. elektroniczne Prawo Drogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 16 września 2010 r. zawiera wiele oczekiwanych aktów, wśród nich rozporządzenie dotyczące symulatorów jazdy wykorzystywanych w szkoleniach kierowców zawodowych oraz rozporządzenie nowelizujące rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych – tu wprowadzony zostaje nowy znak informacyjny – określający tzw. strefę ruchu. Dostępne są także:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe
wg stanu prwnego na 16.9.2010 r. |
|
Projekty aktów prawnych
|
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie urządzenia do symulowania jazdy w warunkach specjalnych |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniające rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie szczegółowego sposobu oraz trybu nadania i umieszczania w pojazdach cech identyfikacyjnych |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie warunków technicznych pojazdów specjalnych i pojazdów używanych do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, kontroli skarbowej, Służby Celnej, Służby Więziennej i straży pożarnej |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Ustawa |
o dowodach osobistych |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
o postępowaniu egzekucyjnym w administracji |
|
Ustawa |
Kodeks wykroczeń |
|
Ustawa |
Kodeks karny |
|
Ustawa |
Kodeks postępowania administracyjnego |
|
Ustawa |
o opłacie skarbowej |
|
Rozporządzenie |
w sprawie szczegółowych wymagań w stosunku do diagnostów |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /
kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 502-659-431
|
Komentuj →
15 września 2010 |
1
- Przez pięć lat prowadziliśmy kampanię społeczną: "Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu". Prosiliśmy: nie parkujcie na kopertach. Nie do wszystkich to trafiło. Może teraz te mandaty trafią - komentuje Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, które od dłuższego czasu lobbowało za zmianami. Wreszcie obowiązująca nowelizacja Prawa o ruchu drogowym przewiduje 500-złotowy mandat za bezprawne parkowanie na kopertach w centrach handlowych i na ulicach osiedlowych. Do tej pory nielegalnie parkujący w tych miejscach byli bezkarni. - Byle nie był to martwy przepis. Mam nadzieję, że straż miejska i policja nie będą bagatelizować takich zgłoszeń, a w samych centrach handlowych nie będą się bali korzystać z tego prawa - mówią bezpośrednio zainteresowani. Co na to centra handlowe? Na początku będziemy klientów informować o zmianie prawa. Jeżeli to nie pomoże, w przypadku recydywistów, nie zawahamy się wzywać straż miejską bądź policję - deklarują zarządcy w centrach handlowych, zadowoleni ze zmiany prawa. - Długo na to czekaliśmy - cieszy się poseł Marek Plura (PO), który porusza się na wózku inwalidzkim. - Na drogach osiedlowych czy w centrach handlowych ludzie z pełną świadomością zajmowali miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych kierowców. Jeżeli nawet zarządcy centrów w obawie przed utratą klientów nie wezwą policji, mogą zrobić to osoby z niepełnosprawnością czy każdy, kto będzie świadkiem naruszenia prawa. Kamil Kuran zapewnia, że nie zawaha się zadzwonić na policję, jeżeli wszystkie koperty będą zajęte przez nieuprawnionych. Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej: - Dla nas nie ma różnicy, kto dzwoni: właściciel centrum handlowego czy klient. Na pewno pojedziemy na miejsce, nie będziemy bagatelizować takich zgłoszeń. Pierwsze interwencje już były.
Komentuj →
14 września 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu oraz trybu nadawania i umieszczania w pojazdach cech identyfikacyjnych. Projekt ma zastąpić rozporządzenie, które straciło ważność na skutek wprowadzenia zmian ustawą z dnia 29 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2005 r. Nr 180, poz. 1497). Nowelizacja wprowadziła zmiany w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, m.in. nowelizując art. 66a ust.2 pkt 2 i zmieniając tym samym zakres upoważnienia ustawowego do wydania przedmiotowego projektu rozporządzenia. Art. 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zachował w mocy dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie delegacji zmienianych niniejszą ustawą do czasu wydania nowych przepisów wykonawczych, nie dłużej jednak niż przez okres 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. W związku z czym rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowego sposobu oraz trybu nadawania i umieszczania w pojazdach cech identyfikacyjnych zostało uchylone z dniem 22 października 2006 r. i od tego momentu przestało obowiązywać. Jak czytamy w uzasadnieniu - Należy wskazać, że utrata ważności aktu nastąpiła na skutek zastosowania reguły walidacyjnej wyrażonej w § 32 zasad techniki prawodawczej, z powodu zmian przepisu upoważniającego, który prowadzi do zmiany stanu prawnego, a co za tym idzie prowadzi do utraty mocy obowiązującej przez akt wykonawczy. W omawianym przypadku, nastąpiła zmiana zakresu spraw przekazanych do uregulowania aktem wykonawczym co jest zmianą materialnej treści normy upoważniającej. Z dniem wejścia w życie zmiany przepisu upoważniającego, dotychczasowy akt wykonawczy traci moc w zakresie, w jakim stał się sprzeczny ze znowelizowanym przepisem upoważniającym. Powyższe jest zasadą wynikającą z przepisów Konstytucji, więc również ustawodawca nie może sam decydować o obowiązywaniu aktu wykonawczego w części, która nie jest zgodna ze znowelizowanym przepisem upoważniającym. Mając na uwadze powyższe zachodzi konieczność wydania przedmiotowego rozporządzenia, nie zawiera ono zmian merytorycznych w stosunku do rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które straciło ważność. Zgodnie z ustawą z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414) projekt ustawy będzie udostępniony na stronach urzędowego informatora teleinformatycznego - Biuletynu Informacji Publicznej. Projekt aktu normatywnego nie wymaga notyfikacji zgodnie z trybem przewidzianym w przepisach dotyczących sposobu funkcjonowania krajowego systemu notyfikacji norm i aktów prawnych. Przedmiotowy projekt nie jest objęty prawem Unii Europejskiej.
Komentuj →
13 września 2010 |
0

(Fot.: PD@N 358-14)
Adresat: MINISTERSTWO PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ
Sygnatura: RPO/653423/10/III/8006.1 RZ
Data wystąpienia/sprawy: 2010-09-06
Opis: Wystąpienie do Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie stosowania § 8a ust. 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju.
Na tle jednej ze spraw, badanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich, ujawnił się problem stosowania § 8a ust. 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. Stosownie do brzmienia tego przepisu, do rozliczenia kosztów podróży pracownik załącza dokumenty (rachunki) potwierdzające poszczególne wydatki; nie dotyczy to diet oraz wydatków objętych ryczałtami. Jeżeli uzyskanie dokumentu (rachunku) nie było możliwe, pracownik składa pisemne oświadczenie o dokonanym wydatku i przyczynach braku jego udokumentowania. W zapadłych w tej sprawie orzeczeniach sądy pierwszej i drugiej instancji stanęły na stanowisku, że literalna wykładnia tego przepisu nie daje podstaw do uznania oświadczenia pracownika o zagubieniu biletów jako dokumentu potwierdzającego poniesiony wydatek i uzasadniającego zwrot kosztów. Sądy nie podzieliły proponowanej przez Minister Pracy i Polityki Społecznej interpretacji tego przepisu, przedstawionej w odpowiedzi na zapytanie poselskie (nr 178) z dnia 10 stycznia 2008 r., że przepis ten może mieć odpowiednie zastosowanie np. w przypadku zagubienia biletu, okradzenia pracownika itp. Na tle stosowanej przez sądy wykładni tego przepisu niezbędna wydaje się korekta obowiązujących zasad dokumentowania wydatków przy ubieganiu się o zwrot kosztów podróży służbowej. Rzecznik zwraca się z prośbą o zajęcie stanowiska w przedstawionej sprawie.
Na podstawie obowiązujących przepisów nie można zwrócić kosztów podróży służbowych, jeżeli pracownik nie ma biletów czy rachunków. Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do minister pracy o nowelizację regulujących to przepisów rozporządzenia z 1992 roku.
Komentuj →
13 września 2010 |
1
Znowelizowana Ustawa o ruchu drogowym pozwala służbom mundurowym na interwencje na drogach wewnętrznych i parkingach przy hipermarketach i karanie mandatami. Nowe przepisy mają wprowadzić ład na terenach należących do spółdzielni mieszkaniowych. - Parkowanie na osiedlu zawsze było wśród mieszkańców kością niezgody - mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Nad Brdą Alina Osowska. Podobnego zdania jest Jarosław Skopek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zjednoczeni. - Nasze osiedle na Bartodziejach charakteryzuje się ciasną zabudową jeszcze z czasów, kiedy w bloku było kilku, a nie kilkudziesięciu kierowców. Utrudnianie wjazdów czy wyjazdów z wąskich uliczek, czy blokowanie autami miejsc zarezerwowanych dla śmieciarek to norma. Mówi Adam Dudziak, naczelnik referatu dzielnic ze straży miejskiej w Bydgoszczy - teraz tak jak na każdej drodze publicznej, gdy kierowca złamie prawo, będzie mogła reagować policja: karać mandatami, odholować wóz lub korzystać z innych przysługujących jej uprawnień. Oczywiście wszędzie muszą stanąć stosowne znaki. Przepisy praktycznie zaczną być egzekwowane od początku października. Maciej Skwierczyński, ratuszowy prawnik analizuje znowelizowaną ustawę i przygotowuje wytyczne dla bydgoskich strażników miejskich.
Komentuj →
13 września 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury
Wyjaśnienie w sprawie rzekomej podwyżki opłat za rejestrację i badanie techniczne pojazdów
W związku z powtarzającymi się w mediach informacjami dotyczącymi rzekomej podwyżki opłat za rejestrację i badania techniczne pojazdów Ministerstwo Infrastruktury informuje:
W projekcie ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego zawarte zostały propozycje maksymalnych opłat za rejestrację i badanie techniczne pojazdu, czy też homologację pojazdu, które nie stanowią o takiej podwyżce.
Podawanie natomiast przez dziennikarzy propozycji maksymalnej wysokości omawianych opłat jako planowanej podwyżki rozmija się z prawdą i jest ewidentnym wprowadzeniem w błąd obywateli.
Konieczność podania maksymalnej opłaty w akcie prawnym rangi ustawy w delegacjach do wydania rozporządzeń wykonawczych wynika z obowiązujących technik prawodawczych. Górne granice opłat określane są w taki sposób, aby w perspektywie lat nie trzeba było w tym zakresie zmieniać ustawy. Projekt ustawy jest w toku procedury legislacyjnej, a o jej ostatecznym kształcie zadecyduje Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Wysokość opłat za wydanie, przez organ rejestrujący, dokumentów i oznaczeń komunikacyjnych, a także wysokość opłaty za przeprowadzenie badania technicznego (czy też innych opłat) będzie regulowana w przyszłych rozporządzeniach, które będą musiały być przedmiotem konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych.
Ministerstwo Infrastruktury informuje, iż zasadą jaką kieruje się resort przy podwyższaniu opłat za wydanie dokumentów rejestracyjnych jest uwzględnianie średniorocznego wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Ta zasada będzie przez MI kontynuowana przy określeniu wysokości opłat w przyszłych rozporządzeniach wykonawczych, również wydanych do planowanej ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego.
Mając na uwadze, że obecnie wysokość opłaty wynosi za wydanie np.:
– dowodu rejestracyjnego - 54,00 zł;
– kompletu nalepek legalizacyjnych - 12,50 zł;
– nalepki kontrolnej - 18,50 zł,
to przy zastosowaniu w przyszłości powyżej wskazanej zasady przy podwyższaniu tych opłat, nie zostałaby osiągnięta maksymalna wysokość opłat zaproponowana w wytycznych do wydania rozporządzeń wykonawczych.
Komentuj →
13 września 2010 |
0
Jak donosi “Dziennik Gazeta Prawna” Ministerstwo Infrastruktury planuje, nawet dwukrotne podniesienie wysokości opłat za dokumenty niezbędne kierowcy. Projekt ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego zawiera te właśnie opłaty. Cena za wydanie dowodu rejestracyjnego może wzrosnąć z obecnych 54 do 110 zł. Za znaki legalizacyjne naklejane na tablice rejestracyjne będziemy płacić nawet 20, zamiast 12,5 zł. Samochodowa tablica rejestracyjna może kosztować nawet 160 zł, motocyklowa – 100. To oczywiście projekt. Na razie nie wiadomo, kiedy zakończą się nad nim prace.
Komentuj →
11 września 2010 |
1
Koniec z bezkarnym parkowaniem na zakazie, kopercie dla niepełnosprawnych czy blokowaniem innych. Nowe przepisy pozwalają policjantom i strażnikom karać kierowców na osiedlowych ulicach i sklepowych parkingach – przypomina “Gazeta pl Katowice”. Nowe przepisy na pewno uporządkują sytuację, choć będziemy mieli więcej roboty - mówi Krzysztof Król, rzecznik katowickich strażników miejskich o wprowadzonej kilka dni temu nowelizacji kodeksu ruchu drogowego. Według nowych przepisów policjanci i strażnicy miejscy mogą wreszcie egzekwować prawo na osiedlowych ulicach i parkingach, wlepiać mandaty, a nawet odholować samochód, jeśli np. będzie stał na miejscu dla osoby niepełnosprawnej. Z obowiązujących przepisów nie są zadowoleni kierowcy. - Jeśli zostawię samochód w niedozwolonym miejscu, to nie robię tego ze złośliwości albo dla jakiegoś widzimisię. Tu po prostu nie ma już miejsca! Nie sztuka wprowadzić przepisy, sztuka budować parkingi – denerwują się. Kierowców bierze w obronę Lidia Grodowska, prezes spółdzielni mieszkaniowej im. Paderewskiego. - Miasto powinno najpierw zadbać o parkingi, a dopiero potem można wprowadzać restrykcje. Może rozwiązaniem będzie budowa nowych parkingów i to wielopiętrowych. Stróże prawa mogą na razie interweniować jedynie tam, gdzie jest zakaz parkowania i gdzie miejsca dla inwalidów są wyraźnie oznaczone. - Na niektórych osiedlach oznakowanie to prawdziwa partyzantka. Zarządcy będą musieli teraz wszystko przejrzeć i uporządkować, bo jeśli tego nie zrobią, to w myśl nowych przepisów sami zostaną ukarani - dodaje Król.
Komentuj →
11 września 2010 |
0
Policjanci z Lęborka zatrzymali 18-letniego kierowcę, który śmiertelnie potrącił starszego mężczyznę i uciekł z miejsca wypadku. Jego poszukiwania trwały miesiąc. Młody sprawca wypadku został zatrzymany w czwartek w swoim domu. Policja odnalazł też jego samochód, który jest teraz dowodem rzeczowym. Mężczyzna w czwartek usłyszał zarzuty: spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca wypadku. Grozi mu za to grozi do 12 lat pozbawienia wolności oraz dożywotnie odebranie prawa jazdy. Ze względu na zagrożenie wysoką karą prokurator złożył do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny na 3 miesiące. Sąd w Lęborku zdecydował jednak, że 18-latek może odpowiadać z wolnej stopy i zwolnił go do domu. Prokurator zapowiedział złożenie odwołania.
Komentuj →
10 września 2010 |
2
10 września br. mija termin, w którym znaczna część “starych” kierowców wykonujących przewozy drogowe jest obowiązana uzyskać wpis do prawa jazdy potwierdzający posiadanie przez kierowcę kwalifikacji. Na mocy noweli ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. 125 poz. 874 art. 39a) – która weszła w życie z dniem 3 kwietnia 2010 r. - kierowca wykonujący przewóz drogowy w firmie na potrzeby własne jest zobowiązany do odbycia szkolenia - kwalifikacji wstępnej lub kwalifikacji wstępnej przyspieszonej lub też szkolenia okresowego. O tym które z tych szkoleń musi odbyć kierowca decyduje data wydania prawa jazdy. Po odbyciu takiego szkolenia kierowca musi przejść badania lekarskie i psychologiczne, a następnie wymienić prawo jazdy na nowe z odpowiednim wpisem (kot. 95).
Osoby posiadające prawo jazdy kat. C wydane przed 10.09.09 lub prawo jazdy kat. D wydane przed 10.09.08 mogły ukończyć kurs dokształcający dla kierowców wg starych zasad (34 godz. i 35 min. zajęć), jednak było to możliwe tylko do 10.09.10! Po tym terminie kierowcy zawodowi będą musieli odbyć szkolenie wg nowych zasad czyli tzw. KWALIFIKACJĘ WSTĘPNĄ, obejmującą 280 godzin zajęć lub KWALIFIKACJĘ WSTĘPNĄ PRZYSPIESZONĄ, przeznaczoną dla osób, które:
- mają 21 lat i posiadają kategorię C lub C+E
- mają 23 lat i posiadają kategorię D lub D+E.
Ustawa z dnia 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym
oraz o zmianie niektórych innych ustaw - fragment:
w art. 39a w ust. 1 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
"1) ukończyła:
a) 18 lat - w przypadku kierowcy prowadzącego pojazd samochodowy, dla którego wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii:
- C lub C + E, o ile uzyskał on odpowiednią kwalifikację wstępną,
- C1 lub C1 + E, o ile uzyskał on odpowiednią kwalifikację wstępną przyśpieszoną,
b) 21 lat - w przypadku kierowcy prowadzącego pojazd samochodowy, dla którego wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii:
- C lub C + E, o ile uzyskał on odpowiednią kwalifikację wstępną przyśpieszoną,
- D lub D + E, o ile uzyskał on odpowiednią kwalifikację wstępną,
- D1 lub D1 + E, o ile przewóz wykonywany jest na liniach regularnych, których trasa nie przekracza 50 km i o ile kierowca uzyskał odpowiednią kwalifikację wstępną przyśpieszoną,
c) 23 lata - w przypadku kierowcy prowadzącego pojazd samochodowy, dla którego wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii D lub D + E, o ile uzyskał on odpowiednią kwalifikację wstępną przyśpieszoną;",
– pkt 5 otrzymuje brzmienie:
"5) uzyskała kwalifikację wstępną lub kwalifikację wstępną przyśpieszoną, zwane dalej "kwalifikacją";",
b) uchyla się ust. 2;
Komentuj →
9 września 2010 |
0
W związku z Informacją Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli rozliczeń budżetu państwa z koncesjonariuszami z tytułu rekompensat za przejazdy autostradami, przedstawiamy poniżej stanowisko Ministerstwa Infrastruktury w przedmiotowej sprawie, przesłane do NIK w dn. 9 sierpnia 2010 r.
Pan Jacek Kościelniak
Wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli
ul. Filtrowa 57 02-056 Warszawa
Działając na podstawie art. 64 ust. 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 roku o Najwyższej Izbie Kontroli (Dz. U. z 2007 r. Nr 231, poz. 1701 ze zm.), przekazuję niniejszym stanowisko Ministra Infrastruktury (“Minister”) do treści Informacji o wynikach kontroli rozliczeń budżetu państwa z koncesjonariuszami z tytułu rekompensat za przejazdy autostradami, która została doręczona do Ministerstwa Infrastruktury w dniu 2 sierpnia 2010 r. (“Informacja”).
Po zapoznaniu się z Informacją nie zgadzam się z negatywną oceną działalności Ministra oraz Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad (“Generalny Dyrektor DKiA”) w okresie objętym kontrolą (pogląd ten wraz ze szczegółowym uzasadnieniem przekazany został na ręce Wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli (,,NIK”) w pismach pochodzących od Ministra oraz od Generalnego Dyrektora DKiA datowanych, odpowiednio na 25 marca 2010 r., 2 kwietnia 2010 r. oraz 10 czerwca 2010 r.). Przedstawione tam argumenty przeciwko ocenie NIK zachowują swoją aktualność.
Minister Infrastruktury
Cezary Grabarczyk
Niniejszym stwierdzam, co następuje.
Autostrada A1:
Informacja nie uwzględnia faktu, iż mechanizm rozliczeń pomiędzy stroną publiczną a spółką Gdańsk Transport Company S.A. (,,GTC S.A”), (tj. mechanizm wynagrodzenia “za dostępność”), jest skonstruowany w taki sposób, iż nie zachodzi konieczność jego zmiany i wprowadzania do rozliczeń rekompensat z tytułu nie pobrania opłat za przejazd autostradą od pojazdów, dla których wykupiono tzw. winiety. Funkcjonowanie winiet nie pozbawia bowiem GTC S.A. żadnych przychodów, a więc nie ma też podstaw do wypłaty jakiejkolwiek rekompensaty.
Jednakże nawet gdyby hipotetycznie przyjąć, że przepisy ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym mogłyby stanowić dla GTC S.A. potencjalną podstawę do formułowania roszczeń dotyczących rekompensaty, to i w tym przypadku nie istnieje stan zagrożenia interesów Skarbu Państwa, w związku z zawarciem ugód przed Sądem Rejonowym w Gdańsku (w dniach 5 czerwca 2009 r. oraz w dniu 28 stycznia 2010 r.), na podstawie których GTC S.A. zrzekła się jakichkolwiek dodatkowych roszczeń wobec Skarbu Państwa, w tym związanych ze zmianą prawa wprowadzoną z dniem 1 września 2005 r. ustawą z dnia 28 lipca 2005 roku wprowadzającą system rekompensat.
W konsekwencji, ewentualne wykonanie zaleceń NIK prowadziłoby do niekorzystnej dla Skarbu Państwa zmiany systemu wynagradzania i wprowadzenia do rozliczeń umownych z GTC S.A. rekompensat. Z kolei spowodowałoby to konieczność wypłaty na rzecz przedmiotowej spółki dodatkowych środków, mimo że istniejące zapisy umowy nie nakładają obowiązku wypłaty takich, dodatkowych, świadczeń. Ponadto przyjęcie zalecenia NIK może doprowadzić do konieczności wypłaty na rzecz spółki dodatkowych środków także za lata ubiegłe ( w kwotach 46 mln PLN lub wyższych). Sytuacja taka w sposób nieuzasadniony zwiększyłaby wynagrodzenie przysługujące spółce, a wynikające z obecnych ważnych i wiążących zapisów umowy o budowę i eksploatację autostrady A1.
Autostrada A2:
Odnosząc się szczegółowo do przedstawianych zarzutów w zakresie autostrady A2, poniżej zamieszczam wyjaśnienia.
Stanowisko przedstawione przez NIK w Informacji jest pozbawione podstaw, które znajdowałyby należyte odzwierciedlenie w okolicznościach badanej sprawy. Tezy tam zawarte zostały oparte o analizę okresu 2008 – 2009 (do 30 września), bez należytego uwzględnienia przez NIK faktów i okoliczności, które miały miejsce począwszy od roku 2005. W dniu 14 października 2005 r. został podpisany Aneks nr 6 do Umowy Koncesyjnej zawartej z Autostradą Wielkopolską S.A. (“AWSA”) dnia 12 września 1997 r. (“Aneks”), który uregulował kwestię wysokości rekompensat dla AWSA z tytułu przewidzianego w art. 37a ust. 4 ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym zakazu pobierania opłat za przejazd autostradą od pojazdów, dla których wykupiono tzw. winiety.
Podnoszony przez NIK brak postanowień umownych, uzasadniających wypłatę rekompensat nie zmienia faktu, iż obowiązek wypłacania takich rekompensat przez stronę publiczną na rzecz AWSA jako spółki eksploatującej autostradę A2 na odcinku Nowy Tomyśl - Konin, istnieje mimo braku postanowień umownych w tym zakresie, gdyż wynikająca wprost z przepisu ust. 6 art. 37a wyżej wskazanej ustawy (w brzmieniu tego artykułu sprzed zmiany wprowadzonej ustawą z dnia 7 listopada 2008 r. o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw) zasada rekompensowania koncesjonariuszom środków finansowych utraconychprzez nich na skutek ustawowego odebrania prawa pobierania opłat za przejazd autostradą od pojazdów, dla których wykupiono winiety – będzie obowiązywać zgodnie z art. 7 powołanej ustawy z dnia 7 listopada 2008 r. jeszcze do końca czerwca 2011 r.. Rolą Aneksu było jedynie ustalenie właściwej wysokości stawki stosowanej do obliczania kwoty rekompensat należnych AWSA z mocy prawa od dnia 1 września 2005 r.
Postanowienia Aneksu całkowicie zdeterminowały pole możliwych w okresie 2008 – 2009 działań Ministra oraz Generalnego Dyrektora DKiA, zawężając pole tych działań do wyboru jednego z poniższych rozwiązań:
(1) uchylenia się od skutków prawnych zawarcia Aneksu (wobec powziętych informacji na temat błędu co do przyjętego przez AWSA modelu finansowego, który posłużył jako podstawa do ustalenia kwoty rekompensaty, a w którym przyjęto prognozy ruchu z 2000 r., które były korzystniejsze dla AWSA niż prognozy ruchu z roku 2004, co doprowadziło do zawyżenia kwoty należnych rekompensat), albo do
(2) kontynuowania wykonywania Aneksu bez dalszej możliwości weryfikacji tych kwot.
Wobec powyższego, decyzja podjęta przez Ministra w listopadzie 2008 r. dotycząca złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych zawarcia Aneksu, stała się konieczna dla zachowania możliwości weryfikacji przez stronę publiczną kwot rekompensat wynikających z Aneksu, a więc była korzystna z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa.
W konsekwencji złożenia takiego oświadczenia, Minister mógł następnie albo:
(1)całkowicie zaprzestać dokonywania jakichkolwiek płatności na rzecz AWSA z tytułu rekompensat, albo
(2)kontynuować wypłacanie wynikających z Aneksu kwot rekompensat z zastrzeżeniem zwrotu (do czasu ustalenia prawidłowej wysokości tych kwot).
Minister wybrał to drugie rozwiązanie m.in. ze względu na to, że jak NIK sam słusznie zauważa w akapicie drugim na stronie 20 Informacji: “W przypadku zaniechania wypłaty rekompensat występuje bowiem ryzyko niespłacenia przez koncesjonariusza kredytów zaciągniętych na budowę autostrady i możliwość skorzystania przez banki finansujące przedsięwzięcie z udzielonych w tym zakresie gwarancji Skarbu Państwa”. W kontekście powyższego, całkowicie niezrozumiała jest negatywna ocena NIK co do dokonanego przez Ministra wyboru.
Należy również podkreślić, że prawidłowa i dokładna kwota rekompensat nie była Ministrowi znana w dacie składania oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych zawarcia Aneksu, zatem ograniczenie wypłat na rzecz AWSA do jakiejkolwiek innej kwoty, niż wynikająca z Aneksu nie znajdowałoby należytego formalno –prawnego uzasadnienia.
U podstaw całego problemu leżą bowiem wydarzenia i decyzje, jakie miały miejsce we wrześniu 2005 roku. Pomimo szeregu działań podjętych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, nie ma jednoznacznej pewności, że podpisując Aneks w 2005 roku strona publiczna nie była świadoma wykorzystywania przez AWSA w trakcie negocjacji nieaktualnych danych dotyczących poziomu ruchu, mimo posiadania przez AWSA nowszych danych. Tym samym, nie można dziś jednoznacznie stwierdzić, że kwota przywołanej przez NIK nadpłaty, jest kwotą w rzeczywistości ostatecznie należną stronie publicznej, a tym samym, nie ma obecnie bezpośrednich i bezspornych podstaw do jej zwrotu i w konsekwencji określenia należnej AWSA kwoty rekompensaty.
Od czasu złożenia oświadczenia przez Ministra, Generalny Dyrektor DKiA podejmował konsekwentne działania, mające na celu pozyskanie niezbędnych ekspertyz, a także danych liczbowych (w szczególności informacji od AWSA, dotyczących analiz ruchu i modeli finansowych, wykorzystywanych w trakcie negocjacji Aneksu w celu ustalenia wysokości stawki rekompensaty w 2005 r.) mogących stać się podstawą do ostatecznego ustalenia faktycznie należnej AWSA kwoty rekompensat i kwoty ewentualnej nadpłaty, która potencjalnie powinna zostać przez AWSA zwrócona Skarbowi Państwa.
Nieosiągnięcie porozumienia w kwestii kwoty, jaka powinna podlegać zwrotowi na rzecz Skarbu Państwa z tytułu nadpłaty rekompensat, spowoduje skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego. Do dnia dzisiejszego w sprawie nadpłaconych kwot rekompensat strona publiczna podjęła m. in. działania przedstawione w Załączniku nr 1 do niniejszego stanowiska. Planuje się, że skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego zostanie podjęte po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego w piśmie do AWSA z dnia 16 lipca 2010 r. w sprawie warunków zawarcia ugody- tj. po dniu 30 sierpnia 2010 r.
W ocenie Ministra i Generalnego Dyrektora DKiA, konieczne jest całkowite wyczerpanie możliwości polubownego rozwiązania sporu, również ze względu na fakt, iż raz wszczęty spór sądowy w tak skomplikowanej sprawie, będzie się wiązał z uczestniczeniem w zapewne kilkuletnim kosztownym postępowaniu, o którego efektach trudno z góry przesądzać.
Z Informacji NIK wynika, iż Minister powinien był zaprzestać wypłaty rekompensat w związku z uchyleniem się od skutków prawnych zawarcia Aneksu i już wówczas skierować sprawę na drogę postępowania spornego. NIK zakłada w Informacji, że wszczęcie takiego postępowania byłoby najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Skarbu Państwa. W opinii Ministra i Generalnego Dyrektora DKiA, takie podejście nie znajduje dostatecznego uzasadnienia. Należy bowiem wskazać na negatywne konsekwencje takiego rozwiązania dla szeroko pojętych interesów Skarbu Państwa, a w szczególności:
(1)wspominana już wyżej niemożność spłacania przez AWSA zobowiązań wobec banków finansujących przedsięwzięcie, a w konsekwencji postawienie kredytów w stan natychmiastowej wykonalności i zapewne uruchomienie gwarancji Skarbu Państwa;
(2)odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa wobec AWSA z tytułu zaistnienia przewidzianego Umową Koncesyjną Istotnego Negatywnego Zdarzenia, polegającego na wprowadzeniu w ramach zmiany przepisów prawa zakazu pobierania opłat za przejazd autostradą od posiadaczy winiet.
(3) dopuszczenie do braku realizacji przez stronę publiczną ustawowego obowiązku wypłaty rekompensat, przy realizowanym przez spółkę koncesyjną zwolnieniu od opłat za przejazd autostradą pojazdów ciężkich, za które wykupiono winiety.
Z wyżej opisanymi negatywnymi konsekwencjami łączyłyby się dodatkowe zagrożenia dla Skarbu Państwa, w tym dotyczące stworzenia blokady lub poważnego zagrożenia dla uzyskiwania w przyszłości finansowania bankowego dla kolejnych projektów autostradowych realizowanych we współpracy z partnerami prywatnymi, wobec podważenia wiarygodności strony publicznej jako uczestnika takich projektów. Należy wskazać, że w omawianym okresie prowadzone były negocjacje kolejnych odcinków autostrad płatnych, w tym finalizacja zamknięcia finansowego dla odcinka A1 Grudziądz – Toruń oraz A2 Świecko-Nowy Tomyśl. W tym kontekście zaprzestanie wypłaty rekompensat zagroziłoby zarówno rozpoczęciu realizacji projektu A2 na odcinku Świecko - Nowy Tomyśl jak również kontynuacji – eksploatacji i utrzymaniu projektu A2 na odcinkuNowy Tomyśl- Konin (potencjalna upadłość AWSA). Dodatkowo, ciężar budowy lub utrzymania obu w/w odcinków autostrady A2 dotychczas realizowanych w tzw. systemie koncesyjnym musiałby przejąć Skarb Państwa, finansując ze środków Krajowego Funduszu Drogowego.
Ani Minister, ani Generalny Dyrektor DKiA, jako odpowiadający za realizację m.in. programu budowy autostrad, działając z należytą starannością i przy uwzględnieniu szeroko pojętych interesów Skarbu Państwa, nie mogli nie brać powyższych zagrożeń i negatywnych konsekwencji pod uwagę.
Autostrada A4:
Odnosząc się szczegółowo do przedstawianych zarzutów w zakresie autostrady A4 poniżej zamieszczam wyjaśnienia.
Środki przekazane koncesjonariuszowi A4 tytułem rozliczenia rekompensat zostały w całości odzyskane przez stronę publiczną w granicach nadpłaty. Dodatkowo, zwrot tej kwoty nastąpił na warunkach korzystnych dla Skarbu Państwa i nie doszło do uszczuplenia środków (aktywów) Skarbu Państwa.
Ta ocena uzasadniona jest dokonaną przez stronę publiczną analizą w zakresie zwiększenia kosztów przedsięwzięcia, jakie poniósł koncesjonariusz w okresie od 2005 do 2009 roku (wzrost wynikał z większego niż zakładano natężenia ruchu samochodów zwolnionych z opłat), co nastąpiło w wyniku ustalenia, że nie będzie przeprowadzona aktualizacja kosztów operacyjnych i inwestycyjnych projektu przyjętych w 2005 roku.
Wartość zwiększonych kosztów projektu (korzyści po stronie publicznej wynikające z wartości pieniądza w czasie) wyniosła 53 mln zł. W porównaniu z wyliczoną kwotą odsetek, jakich zwrotu oczekiwałaby NIK od koncesjonariusza, trzeba stwierdzić, że “zamrożenie” wzrostu kosztów w mechanizmie ustalania nowej, skorygowanej stawki jest zdecydowanie korzystniejsze dla Skarbu Państwa, a kwoty należne stronom – wartość określająca wzrost kosztów projektu po stronie koncesjonariusza w wysokości 53 mln zł oraz ewentualna kwota odsetek za okres zwrotu wyliczona przez NIK w kwocie 1,487 mln zł - zniosły się.
Warto podkreślić, iż NIK nie neguje stanowiska Ministra i Generalnego Dyrektora DKiA, co do rozliczenia odsetek z tytułu korzystania przez koncesjonariusza z kwot nadpłaty przez dwuletni okres, w ramach kosztów projektu, a zastrzeżenia NIK dotyczą jedynie okresu, w którym nastąpił zwrot nadpłaty (por. Uchwała Nr 18/2010 Kolegium Najwyższej Izby Kontroli z dnia 12 maja 2010 r. w sprawie zastrzeżeń do wystąpienia pokontrolnego str. 24 - przekazana pismem NIK z dnia 24 maja 2010 r.). Zwrot nadpłaty nastąpił w formule potrąceń kwoty nadpłaty ze świadczeniem strony publicznej z tytułu Umowy Koncesyjnej. W takiej sytuacji nie można mówić o opóźnieniu w płatnościach czy rozłożeniu na raty. W tym stanie rzeczy dokonane przez NIK rozróżnienie w kwestii rozliczenia odsetek za okres korzystania przez SAM S.A. z kwoty nadpłaty i za okres zwrotu nadpłaty jest bezpodstawne.
Odnośnie spowodowania zagrożenia kolejnych niezasadnych wypłat na rzecz koncesjonariusza autostrady A4 podkreślam, że po zawarciu z SAM S.A. kompleksowego porozumienia w sprawie m.in. rozliczenia rekompensat i wykonaniu jego postanowień a także ustaleniu nowej stawki rozliczeniowej – nie ma podstaw do wypłat rekompensat na rzecz SAM S.A. w wysokościach innych niż z nią uzgodnione, w konsekwencji brak potencjalnej podstawy do zaistnienia szkody w majątku Skarbu Pastwa.
Wyjaśniam, co było również przedłożone we wszystkich wyjaśnieniach w trakcie kontroli, iż strona publiczna począwszy od połowy 2009 roku prowadziła prace dotyczące przygotowania Aneksu nr 6 do Umowy Koncesyjnej na budowę przez przystosowanie autostrady A4 na odcinku Katowice-Kraków w brzmieniu nadanym jej Aneksem nr 5 z dnia 21 marca 2005r. Obszerna, bo ponad trzydziestostronicowa propozycja strony publicznej w zakresie zmiany Umowy Koncesyjnej uwzględnia wszelkie dotychczasowe zalecenia pokontrolne NIK oraz bieżące spostrzeżenia poczynione w stosunku do tego przedsięwzięcia, w tym w szczególności zmiany w zakresie postanowień dotyczących maksymalnych stawek opłat, stawek opłat, wzoru indeksacji oraz pojazdów zwolnionych z opłat i zwrotu środków finansowych. Po ostatecznym sformułowaniu treści propozycji zmian i uzgodnieniach resortowych, w styczniu 2010 r. rozpoczęła się wymiana korespondencji z koncesjonariuszem dotycząca negocjacji. W tym czasie strona publiczna trzykrotnie wzywała koncesjonariusza do zintensyfikowania prac nad zapoznaniem się z projektem aneksu i odniesieniem się do złożonych propozycji. Na chwilę obecną strona publiczna wezwała spółkę SAM S.A. do odbycia, w przedziale czasowym pomiędzy 16 a 27 sierpnia 2010 r. kolejnego spotkania w ramach procesu negocjacyjnego.
Reasumując, stwierdzenie NIK, że w tym zakresie można mówić o powstaniu szkody pozbawione jest podstaw faktycznych i prawnych.
Na zakończenie pragnę podkreślić, że budowa i eksploatacja autostrad płatnych w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego, w kontraktach obowiązujących co najmniej w okresach 30 letnich wymaga zachowania równowagi pomiędzy decyzjami podejmowanymi doraźnie a decyzjami, które mają zachować trwałość stosunków umownych w pełnym okresie kontraktowym i muszą uwzględniać nie tylko skutki natychmiastowe ale i długofalowe, które mogą powstać lub ujawnić się po kilku latach od podjęcia danej decyzji. Istotnym przykładem w tej kwestii jest przykład autostrady płatnej A2, gdzie decyzje finansowe podejmowane przez stronę publiczną muszą w sposób kompleksowy rozważyć zarówno ryzyko zasadności roszczeń Skarbu Państwa, ich wpływuna bieżący standing finansowy spółki i jej zdolność do spłacania kredytów jak również ryzyko uruchomienia w przyszłości gwarancji Skarbu Państwa. Doraźne decyzje i spektakularne działania nie mogą narażać Skarbu Państwa na daleko większe wydatki i ryzyka niż korzyści z nich wynikające.
Ponadto, tak w przypadku autostrady A2, jak i w przypadku autostrady A4, nietrafne i ryzykowne jest wyjściowe założenie NIK, że wejście przez Skarb Państwa w spór arbitrażowy w każdym przypadku zakończyłoby się wydaniem korzystnego orzeczenia dla strony publicznej (pomija się w takim przypadku długotrwałość procedur, koszty postępowania, argumentację strony przeciwnej, i w konsekwencji trudno przewidywalne rozstrzygniecie sporu.). Podobnie, nieuzasadnione jest łączenie normalnym związkiem przyczynowo skutkowym faktu podjęcia negocjacji ze stroną prywatną z potencjalną szkodą dla Skarbu Państwa, którą NIK próbuje zarzucić.
W świetle powyższych argumentów i wyjaśnień dotyczących poszczególnych autostrad płatnych objętych Informacją, uważam za nieuzasadnioną ostateczną konkluzję NIK o zaistnieniu przesłanek uzasadniających wszczęcie przeciwko funkcjonariuszom Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad postępowania karnego w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 296 § 3 kk.
Wniosek NIK w tym zakresie wynika z fragmentarycznej oceny stanu faktycznego i przyjęcia nieadekwatnych założeń w toku kontroli prawidłowości działań podejmowanych przez kontrolowane instytucje.
Ponadto, tezy stawiane w Informacji nie pozwalają na ustalenie, w jakich zachowaniach funkcjonariuszy kontrolowanych instytucji, NIK dopatruje się wypełnienia znamion czynu z art. 296 § 3 kk., tj. w jakich okolicznościach doszło do nadużycia uprawnień bądź też niedopełnienia obowiązków; na czym polegał związek przyczynowo-skutkowy między tymi działaniami lub ich brakiem a domniemywaną szkodą, której wysokość nie została dowiedziona, i co do której istnieje możliwość jej dochodzenia w postępowaniu sądowym.
Komentuj →
9 września 2010 |
2

(Fot.: PD@N 358-10)
Drogowcy oddali do użytku wyremontowaną drogę między Mrzezinem a Kazimierzem (ważny skrót znad morza do Trójmiasta), ale zapomnieli usunąć znaki zakazujące wjazdu. Na wyremontowanej drodze kierowców zatrzymywała policja i wręczała mandaty 100 zł wraz z pouczeniem, aby patrzeć na znaki. Właśnie, l przed wjazdem na drogę stał znak zakazu wjazdu. W Starostwie Powiatowym potwierdzają: kierowcy mogli korzystać z drogi nr 1514G. Jednak aspirant Witold Radtke, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego komendy w Pucku, mówi, że jego funkcjonariusze prowadzili normalną kontrolę na nowej drodze. - Choć, jak wynika z dokumentów, zakaz ruchu przestał obowiązywać 4 września, to kierowcy muszą przestrzegać znaków - mówi. W zarządzie dróg wskazują wykonawcę, Wakoz z Luzina. - To oni odpowiadali za organizację ruchu - mówi Patrycjusz Kamiński. - Na czas prac ustawili znaki, potem musieli je ściągnąć. Czasowo – zgodnie z radą policji – znaki zakryto. A w tzw. międzyczasie kierowcy na własną rękę obracali tablice tak, by nadjeżdżający zamiast kolorowych symboli widzieli tył znaku. Drogowcy podpowiadają, że kierowcy nie musieli przyjmować mandatów. Ale pieniędzy szoferom oddawać nie będą. - Możemy ukarać firmę za zwłokę w oznakowaniu budowy - mówi Kamiński. - Kierowcy muszą o swoje upomnieć się w Wakozie. Znaków na drodze już nie ma.
Komentuj →
8 września 2010 |
0
W projekcie budżetu na przyszły rok rząd zaplanował 2,75 mld zł wydatków na przygotowanie inwestycji drogowych i utrzymanie dróg. O jedną dziesiątą mniej niż w tym roku. Rząd chce zmniejszyć wydatki budżetowe na drogi krajowe. W tym roku w budżecie zaplanowano na to prawie 3 mld 159 mln zł. Chodzi o pieniądze przeznaczane głównie na przygotowanie inwestycji drogowych oraz utrzymanie dróg – informuje “Gazeta Wyborcza”. Rząd tłumaczy, że zgodnie z prawem przekazuje na drogi i koleje 18 proc. planowanych wpływów z akcyzy od paliw silnikowych. A z tego podatku fiskus chce w przyszłym roku ściągnąć 25,5 mld zł. Trzeba będzie ograniczyć przygotowanie inwestycji w nowe autostrady czy drogi ekspresowe. A jeśli inwestycje nie będą przygotowane, to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie będzie mogła ruszyć z ich budową.
Komentuj →