16 stycznia 2011 |
0





(Fot.: PD@N 371-47-50)
ALKOgogle należą do grupy narzędzi, które mogą być wykorzystane w każdym szkoleniu w sposób różnorodny, ale zawsze – co najważniejsze – urozmaicając zajęcia, dynamizując je, są skuteczne dla zrozumienia upośledzenia reakcji jakiemu ulega pijany kierowca. Powyżej wybraliśmy dla Państwa przykładowe elementy wykorzystania ALKOgogli. Na pierwszej fotografii są dodatkowym elementem przy symulatorze jazdy. Znamy już także polskie szkoły jazdy, które uzupełniają wrażenia jazdy przy użycia symulatora o ALKOgogle. Poniżej propozycje pokazu na placu, ale równie skutecznie możemy takie ćwiczenia przeprowadzić nawet w niewielkiej sali szkoleniowej. Klasycznym ćwiczeniem jest przejście po prostej linii (np. po naklejonej taśmie, czy wyznaczonej przy użyciu pachołków), do innego ćwiczenia wyznaczy np. kosz na śmieci i piłeczka i rozpoczynamy próby trafienia. I na końcu – nawet zebranie rozrzuconych monet nie jest łatwe w ALKOgoglach, czyli po spożyciu alkoholu. Metodycy sugerują, aby każdą z tych prób poprzedzić ćwiczeniem bez tych specjalnych okularów. Zajęcia stają się ciekawsze, kursanci zapamiętują je dokładnie, ze zdumieniem obserwują kolegę w ALKOgoglach, czyli po spożyciu. I jak podkreślają szkoleniowcy – ALKOgogle pomagają uczyć się o niektórych możliwych niebezpieczeństwach picia i kierowania pojazdem bez konieczności podjęcia rzeczywistych zagrożeń. Bądźcie Państwo kreatywni, opiszcie lub przyślijcie fotki, jak Wy używacie ALKOgogli w swoich zajęciach.

(Fot.: PD@N 325-16)
Zadzwoń / zapytaj / zamów / 502-659-431
Komentuj →
15 stycznia 2011 |
0
W czasie gdy dwukrotnie rośnie prędkość wiatru, siła jego nacisku na samochód zwiększa się czterokrotnie. Badania pokazują, że na szczególnie odsłoniętych odcinkach dróg, silne wiatry mogą być bezpośrednią przyczyną lub jednym z istotnych czynników w ponad jednej trzeciej wszystkich wypadków drogowych*. Prawdopodobieństwo wystąpienia maksymalnych prędkości wiatru w tzw. porywowych typach cyrkulacji wynosi w Polsce ponad 75% w miesiącach od stycznia do marca**.
Do kategorii silnych wiatrów zaliczane są takie, których prędkość jest równa lub przekracza 11 m/s. W sezonie zimowym w Polsce występują one w ciągu 15-30% dni**. Szczególnie niebezpieczne są porywiste wiatry. Gdy występuje silny podmuch, kierowca musi natychmiast delikatnie dostosować ustawienie kół do kierunku wiatru, aby zrównoważyć jego siłę – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Prędkość porywu wiatru może być nawet 2,5 raza większa od jego średniej prędkości danego dnia. Kierowcy są bardziej narażeni na porywiste wiatry na otwartych odcinkach dróg, mostach, a także gdy wyprzedzają np. samochody ciężarowe.
Im większy i wyższy samochód, tym większa powierzchnia oddziaływania siły nacisku i większe niebezpieczeństwo zepchnięcia samochodu z toru jazdy. Silny wiatr może zarówno spychać nasz samochód z drogi jak i spowodować, że pojazd innego uczestnika ruchu może nagle przeciąć nasz tor jazdy. Niezbędna jest szczególna koncentracja kierowcy, trzymanie obu rąk na kierownicy i dostosowanie prędkości do panujących warunków – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Im większa prędkość samochodu, tym dalej silny podmuch może przesunąć pojazd zanim odzyskamy nad nim kontrolę.
W czasie takich warunków atmosferycznych na drodze mogą pojawić się śmieci niesione przez wiatr, gałęzie, a nawet zniszczone drzewa. Należy zwolnić i ostrożnie podjeżdżać do elementów leżących na jezdni. Szczególnie, gdy podróżujemy po zmroku i światła reflektorów mogą je zniekształcać – przestrzegają trenerzy.
Czynnikiem, który znacznie zwiększa zagrożenie w czasie silnego wiatru, jest zmniejszenie siły przyczepności koła do podłoża na skutek zalegającej na jedni warstwy wody, lodu lub śniegu. Dodatkowo przyczepność zmniejsza się, gdy wykonujemy manewr skręcania lub hamujemy – dodają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
* źródło: Nordic Road and Transport Research
** źródło: Insytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-25)
Wolno, ale mija szum medialny wokół zmiany pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy. WORD-y podkreślają, że nie zauważono jakiejkolwiek zmiany statystyki zdawalności. Tak więc raczej nieprawdziwe są doniesienia, iż biedni kandydaci na kierowców zostali pozostawieni sami na placu boju, oko w oko z nowymi testami. Testów nowych było niewiele, dotyczyły one obowiązujących zmian prędkości na autostradach i drogach ekspresowych o czym pisały gazety i dyskutowało środowisko. Trudno więc przyjąć, że nie znali tych nowych wielkości. Inne zmiany w pytaniach testowych to obowiązujące przepisy w nieco zmienionej formule pytania. Tak więc też trudno przyjąć, że zmiana formy zapytania bez zmiany przepisu wpłynie na zdawalność. Pierwszy tydzień egzaminowania po zmianach podsumował już WORD w Sieradzu. Trzy robocze dni stycznia przyniosły spadek zdawalności we wszystkich kategoriach. W grudniu teorię oblewała co czwarta podchodząca do egzaminu osoba, w początkach stycznia - co trzecia. Wśród podchodzących do egzaminu na najpopularniejszą kategorię, czyli B, zdawalność spadła z ponad 74 proc. do 62,7 proc. - Ale ostatecznych wniosków z tych danych wyciągać nie można, ponieważ na początku roku do egzaminów podchodzi mała liczba kandydatów. Dotychczas w 2011 r. było ich 105 - mówi Henryk Waluda, dyrektor sieradzkiego WORD. Według Waludy, przyzwoicie przygotowany kandydat powinien poradzić sobie z testem, nawet jeśli nie zdążył zapoznać się z dodanym przez ministerstwo materiałem. - W testach zwykle pojawia się jedno z nowych pytań na 18 w zestawie, a kandydaci nie zaliczają egzaminu dopiero przy trzecim błędzie - przypomina Waluda. Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi, twierdzi, że w jego ośrodku w styczniu zdawalność teorii nie spadła. - Dalej waha się między 87 a 89 procent - utrzymuje Kucharski. Jego zdaniem, w puli nowych zadań nie ma takiego, z którym zdający mają szczególny problem. Jednak wśród kursantów zdziwienie budzi m.in. pytanie o definicję "kolejki turystycznej". Tu trzeba zaznaczyć dwie z trzech odpowiedzi, mówiące m.in. o ciągniku rolniczym i przyczepie dostosowanej do przewozu osób. Kursant musi również wiedzieć, w jakich warunkach może korzystać z telefonu komórkowego oraz ile czasu należy przebywać na obszarze Polski, aby móc ubiegać się o prawo jazdy.
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
0


(Fot.: PD@N 371-21-22)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku (2007-2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-28)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie (1.1-31.12.2009-1.1.-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-35)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku (1.1-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-24)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu (1.1-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-26)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze (2008-2010) (kat. B)
Wojewódzkie ośrodki egzaminowania publikują statystyki zdawalności za miniony rok. Nie widać w nich rewolucyjnych zmian istniejącego stanu. Zdawalność nadal jest słaba. Minimalnie, ale jednak rośnie. Według Zbigniewa Popławskiego, instruktora z 33-letnim stażem i wiceprezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców cztery niepowodzenia na egzaminie biorą się ze stresu, sześć - z dekoncentracji, ale na trzynaście kolejnych "oblań" mają już wpływ predyspozycje danej osoby do prowadzenia pojazdu. Dlatego badanie psychologiczne może być oszczędnością czasu i pieniędzy - mówi Popławski. A więc pytanie – czy każdy powinien być kierowcą? Cieszy fakt, iż coraz więcej egzaminów kończy się powodzeniem. Stres egzaminacyjny powoduje wiele niepowodzeń, ale nie jest to aż tak znaczący powód – zdaniem wielu egzaminatorów – tu rozstrzygający jest poziom umiejętności kandydatów na kierowców, a przykładem tak wiele niepowodzeń podczas egzaminu na placu manewrowym.
Komentuj →
16 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-23)
“Zima: dzieci na drodze” - nowy film edukacyjny przygotowali i opublikowali do dowolnego wykorzystania (bezpłatnego) autorzy portalu edukacyjnego pn. Wychowanie Komunikacyjne.
Wprawdzie policyjne statystyki wypadków drogowych w ostatnich latach są nieco bardziej optymistyczne niż dawniej, ale wciąż jest za dużo tragicznych i niebezpiecznych wydarzeń. Na drogach jest wiele zagrożeń, niezależnie od pory roku. Szczególnie dla najmłodszych.
Portal Edukacyjny Wychowania Komunikacyjnego - www.wychowaniekomunikacyjne.org - wspierający wysiłki nauczycieli i rodziców w edukacji dzieci w tym zakresie, przygotował i opublikował nowy, specjalnie nagrany w zimowych warunkach, film pt. "Zima: dzieci na drodze". Polecamy wykorzystanie go, by uświadomić dzieciom, jak się powinny zachowywać, by uniknąć zagrożeń.
Komentuj →
16 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-9)
Z zainteresowaniem przeczytaliśmy opublikowany w “Gazecie Wyborczej” kolejny komentarz Jacka Federowicza. Tym razem napisany przy okazji zmian w przepisach drogowych, a tu – podwyższenia limitów prędkości, ale – jak pisze autor – chyba po raz pierwszy oficjalnie ogłoszono, że przepisy szanować należy, ale bez przesady. “Podwyższono limit prędkości o 10 km/godz., jednocześnie oświadczając, że się przymyka oko na drugie 10. (...) Nie znoszę rycerzy kierownicy, którzy przelatują wąskimi uliczkami miasteczek z szybkością 100 km/godz. (...) Gdyby Anglicy, Szwajcarzy i Belgowie wymienili się dziś z nami na kraje i żyli w naszych warunkach drogowych, z całą pewnością nie ginęliby i nie zabijali innych tak masowo. Bo mają za sobą znacznie więcej doświadczenia. Wiedzą, jak boli wypadek, każdy pamięta takie nieszczęście w rodzinie. (...) W większości nie traktują już samochodu jako znaku władzy, bogactwa i urody, tylko po prostu chcą dojechać na miejsce. Też do tego dojdziemy, ale niestety, musi to potrwać.” Polecamy lekturę felietonu.
Komentuj →
14 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-15)
W wielu miejscowościach odbywają się protesty przeciwko ograniczeniom lub rezygnacjom z prowadzonych lub planowanych inwestycji drogowych. W Lublinie to kondukt pogrzebowy. Za trumną S17 z Lublina do Kurowa jechało około 25 samochodów. Tak mieszkańcy bronili budowy ekspresówki. Jeszcze większą manifestację zaplanowano pod Kancelarią Premiera. Zwolennicy szybkiego rozpoczęcia budowy S17 na odcinku Kurów - Lublin i obwodnicy miasta twardo protestują przeciwko decyzji Ministerstwa Infrastruktury, które chce odwlec w czasie inwestycję i rozpocząć ją przed 2013 rokiem jedynie pod warunkiem, że znajdą się na to pieniądze. Z budżetu państwa potrzebnych jest około 450 mln złotych. - Każda forma protestu jest dobra. Zarówno tu jak i w Warszawie pod Ministerstwem Infrastruktury. My wybraliśmy akurat marsz pogrzebowy z Lublina do Kurowa - mówi Rafał Mazur, jeden z organizatorów piątkowego protestu. - Skoro politycy przyjeżdżają do Lublina i zaczynają mówić o budowie S17, to znaczy, że nas głos jest słyszalny - dodaje. Jeszcze kilka dni temu Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury odradzał protest i mówił, że w sprawie S17 nic we wtorek się nie zmieni. Z kolei marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna poparł protest i twierdzi, że na posiedzeniu rządu ekspresówka może dostać dofinansowanie. - Cały czas podtrzymujemy naszą deklarację - mówi Cezary Czarnocki z regionu środkowo-wschodniego "Solidarności". - Na pewno zbierzemy około 500 osób. Zapisy na wyjazd przyjmowaliśmy nie tylko my, ale także inne organizacje związkowe i pracodawców - dodaje.

(Fot.: PD@N 371-16)
W Warszawie w wielu miejscach postawiono właśnie takie billboardy. To akcja Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny. Jej członkowie w zeszłym tygodniu wystosowali do premiera Donalda Tuska i ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka list otwarty w sprawie trasy S 17 opublikowany w największych polskich dziennikach. Billboardy to druga część akcji organizacji biznesowych, które krytykują projekt zmian w planie budowy dróg, przez który planowana droga ekspresowa może powstać dużo później niż zakładano. Ministerstwo Infrastruktury dopuszcza pomysł, że budowa S17 rozpocznie się dopiero po roku 2013.
Komentuj →
13 stycznia 2011 |
0
Dzięki grupowemu zakupowi można zyskać nawet 20 proc. upust przy zakupie nowego samochodu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Na rabaty przy zakupie nowych aut mogli dotąd liczyć jedynie klienci flotowi, czyli firmy zamawiające dla siebie większą ilość pojazdów. Ostatnio pojawiła się podobna szansa dla indywidualnych odbiorców.A wszystko za sprawą portali internetowych, grupujących osoby chętne na ten sam artykuł lub usługę. Do tej pory oferowały głównie małe zakupy lub usługi. Najpierw dogadywały się z ich dostawcą co do wielkości upustu. Później oferowały daną rzecz na swojej witrynie. Warunek jest zawsze taki sam, aby w określonym czasie ustalona, minimalna ilość osób zdecydowała się na konkretny zakup lub usługę. Mamy wówczas do czynienia ze swego rodzaju hurtem. Zadowolone są obie strony - kupujący i sprzedający. Dodatkowo oferent zrobił sobie przy okazji małą reklamę. Mogła to być np. restauracja, która jednorazowo sprzedała taniej okolicznościową kolację, ale jednocześnie większa ilość gości skosztowała jej potraw. Zniżka od ceny detalicznej może wynieść od 4 proc. przy samochodzie za 50 tys. zł, do nawet 20 proc. dla aut wartych 300 tys. zł i więcej. Uczestnicy grupowych zakupów będą więc mogli zaoszczędzić od dwóch do kilkudziesięciu tysięcy zł. Pomysłodawca liczy na spore zainteresowanie tą ofertą i ma nadzieję na wzrost liczby chętnych, gotowych w ten sposób nabywać nowe samochody. Kłopot w tym, aby na jego stronie rejestrowali się jedynie faktycznie chętni do kupna konkretnego auta, a nie "marzyciele", którzy potem nie dokonają transakcji.
Komentuj →
13 stycznia 2011 |
0
Podczas nocnego pościgu w Ciężkowicach za kierowcą, który próbował staranować radiowóz i potrącić policjanta, funkcjonariusze oddali strzały. Prawdopodobnie jedna z kul lub jej rykoszet trafiły przypadkową osobę. “Gazeta pl Kraków” relacjonuje: do wypadku doszło około północy. Patrol policji pełniący służbę w Ciężkowicach próbował zatrzymać do rutynowej kontroli drogowej kierowcę jadącego skodą. Kierowca nie zatrzymał się, ale przyśpieszył gwałtownie i zaczął uciekać. Informację o uciekającym samochodem mężczyźnie przekazano innym patrolom, jeden z takich patroli zorganizował blokadę przed wjazdem do Tuchowa. Wkrótce po zorganizowaniu blokady pojawił się tam samochód, którym uciekał kierowca, a tuż za nim - ścigający go radiowóz. Pomimo sygnałów dawanych przez policjantów mężczyzna nie zatrzymał samochodu. Na dodatek kierowca staranował jeden z radiowozów, a potem ruszył wprost na jednego z policjantów. Wtedy funkcjonariusze kilka razy strzelili w kierunku uciekającego auta i ruszyli dalej w pościg. - Oddano strzały, bo zaistniała sytuacja zagrożenia życia i nie stosowania się do poleceń policjantów - mówi Katarzyna Padło z małopolskiej policji. Po około 10 kilometrach pościgu kierowca został zatrzymany - okazał się nim 22-letni mężczyzna (w przeszłości kilkakrotnie karany). W tym samym czasie na miejscu blokady odnaleziono leżącego na ziemi człowieka. Był ranny - prawdopodobnie został trafiony jednym z wystrzelonych pocisków lub jego rykoszetem. W jaki sposób znalazł się na miejscu akcji?
Komentuj →
12 stycznia 2011 |
0
Dealer Suzuki wygrał przetarg na wynajem samochodów do egzaminowania na prawo jazdy w kat. B, w warszawskim WORD. Zgodnie z obowiązującym prawem konkurenci mieli prawo zgłosić uzasadniony protest, tak też się stało, jest on rozpatrywany. Tymczasem w szkołach jazdy przygotowania do wymiany taboru już trwają. Jak donosi “Gazeta Stołeczna” teraz jednak ośrodki mogą mieć kłopot z kupnem Suzuki Swift, które produkowane są tylko na Węgrzech, a w Polsce jeździ ich bardzo mało. - Na dodatek są bardzo drogie, mi zaproponowali wersję podstawową, nawet bez radia, za 50 tys. zł - informował Michał Matusiak, właściciel szkoły jazdy “YETI”. Szkoły jazdy znalazły sposób - postawią więc na import. - Ściągniemy je z Niemiec, będą mniej więcej dwuletnie - mówi Dariusz Montewski ze szkoły jazdy “MANEWR”. Trzeba jednak pamiętać, że suzuki do WORD przywiezie najnowszy model, który w zeszłym roku przeszedł lekki lifting wyglądu. Te sprowadzone z Niemiec będą się od nich nieco różnić, m.in. wyglądem tylnego światła. Właściciele szkół przyznają, że yaris i swift to w zasadzie bliźniacze konstrukcje, niemal nieróżniące się w szczegółach sprawdzanych na egzaminie: umiejscowieniu wlotów paliwa, oleju czy płynu.
Komentuj →
12 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-41)
Wszystko zależy od instruktora – zdradza tajemnicę sukcesu Wiesław Osior, właściciel szkoły. – Jeżeli nie odpuszcza, nie idzie na łatwiznę, stara się zrozumieć i pomóc, wtedy jest sukces. A jeżeli widzi, że jest słabo, radzi nie podchodzić do egzaminu i jeszcze potrenować. Czasem trzeba 2, 3 dodatkowych lekcji. Czasem całego kursu. – Jak w przypadku 60-latek, które uczyły się w mojej szkole – mówi Osior. – Zdały. A teraz jeżdżą uśmiechnięte od ucha do ucha.





(Fot.: PD@N 371-42-46)
Komentuj →
12 stycznia 2011 |
0
Co druga osoba ucząca się jeździć w lubartowskim ośrodku szkolenia “OSIOR” zdaje egzamin za pierwszym razem. – To najlepszy wynik na terenie dawnego województwa lubelskiego – wynika z najnowszego zestawienia Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. Lubelski WORD w roku 2010 przeprowadził prawie 60 tys. egzaminów praktycznych, z czego blisko 55 tys. na kategorię B. – Za pierwszym podejściem zdało ok. 30 proc. kandydatów na kierowcę. To wynik zbliżony do średniej krajowej, utrzymujący się od kilku lat – mówi Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora WORD w Lublinie. Znacznie lepiej poszło kursantom z egzaminem praktycznym – zdało go 81 proc. przystępujących. WORD w Zamościu ogłosi podobny raport w przyszłym tygodniu, WORD w Chełmie nie przygotowuje w tym roku takiego zestawienia.
Najlepsze szkoły*
1. Osior (Lubartów) – 55,10 proc. zdających;
2. Mistrzkierownicy.pl (Lublin) – 50,20 proc.;
3. Zespół. Szkół Samochodowych (Lublin) – 39,60 proc.;
4. Ewan (Lublin) – 39,10 proc.
5. Pablo (Lublin) – 38,00 proc.
Komentuj →
11 stycznia 2011 |
0
W ramach projektu realizowanego przez Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pn. “Kampanie społeczne promujące bezpieczne zachowania wśród uczestników ruchu drogowego”, na wiosnę 2011 roku w całej Polsce pojawi się 29 nowych mobilnych miasteczek ruchu drogowego. Zostaną one przekazane Wojewódzkim Ośrodków Ruchu Drogowego, które zgłosiły akces do udziału w projekcie. Projekt jest współfinansowany ze środków UE w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w latach 2010-2012. Miasteczka będą się składać z: gumowych mat z zaznaczonymi przejściami dla pieszych, ścieżkami i rondami, oznakowania wykonanego z folii odblaskowej I generacji, sygnalizacji świetlnej, rowerowego toru przeszkód, 10 rowerów oraz kasków rowerowych.
Mobilne miasteczko ruchu drogowego jest jednym ze środków wykorzystywanych w wychowaniu komunikacyjnym, dzięki któremu można kształtować nawyki prawidłowego zachowania się w ruchu drogowym i rozpowszechniać zasady i przepisy ruchu drogowego. Ponadto, miasteczko umożliwia stworzenie warunków dla dzieci i młodzieży do przeprowadzania egzaminów na kartę rowerową i motorowerową. Może być także wykorzystane do popularyzowania roweru jako środka transportu, rekreacji i sportu.
Instytucjami posiadającymi doskonałe kwalifikacje do przeprowadzenia powyższych działań są właśnie Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, które w ramach swej działalności, realizując zadania określone w Prawie o ruchu drogowym, podejmują zadania z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Miasteczka zostaną im przekazane na podstawie umowy użyczenia do bezpłatnego używania, z przeznaczeniem do wykorzystywania ich w procesie praktycznej nauki przepisów ruchu drogowego dzieci i młodzieży.
30 grudnia 2010 r., po przeprowadzeniu postępowania o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego, podpisano umowę z wykonawcą miasteczek.

(Fot.: PD@N 371-19)
Komentuj →
11 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 371-14)
Dwa nowe ronda powstały między wiaduktem na ul. Wyzwolenia a ul. Niepodległości w Bielsku-Białej. Kierowcy są przekonani, że będą one spowalniać ruch. Ale drogowcy wiedzą swoje. Ręczą, że to przemyślane rozwiązanie i dobre dla bezpieczeństwa kierowców. “Gazeta Bielsko-Biała” relacjonuje: dzięki unijnej dotacji w wysokości prawie 68 mln zł miasto przebudowało półtorakilometrowy odcinek trasy od ul. Lwowskiej do Czerwonej. Nad doliną z linią kolejową, potokiem i zakładami przemysłowymi wybudowano estakadę o długości 240 m. Droga została poszerzona do dwóch pasów ruchu w każdym kierunku. Inwestycja pochłonęła w sumie 128 mln zł, ale dzięki niej kierowcy mogą wreszcie jeździć wygodnie. Kawałek dalej, w kierunku Cieszyna i Katowic, trwa przebudowa ul. Niepodległości związana z powstającą obwodnicą wschodnią Bielska-Białej. Od niedawna można tamtędy przejechać. Niektórzy kierowcy nie kryją zaskoczenia, bo w odległości kilkuset metrów od siebie zbudowano tam dwa ronda. - Wcześniej wiele osób myślało, że z nowego wiaduktu będzie można wygodnie pojechać w kierunku Cieszyna i zjazdu na Katowice, a tu taka niespodzianka. Przecież ronda będą spowalniały ruch - skarżą się kierowcy. Henryk Juszczyk, pełnomocnik bielskiego prezydenta zajmujący się sprawami drogowymi, wyjaśnia, że pierwsze rondo to inwestycja miejska. - Umożliwi włączenie się do układu drogowego mieszkańcom Komorowic - mówi. Drugie rondo jest budowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. - To rozwiązanie przemyślane, zaplanowane od dawna i na pewno już tam zostanie - zapewnia Dorota Marzyńska z katowickiego oddziału GDDKiA. Jej zdaniem rondo będzie uspokajać ruch w tym miejscu, zwiększy bezpieczeństwo kierowców i umożliwi wygodny dojazd do terenów przyległych do powstającej obwodnicy wschodniej. - Rondo to najbezpieczniejszy rodzaj skrzyżowania, w tym miejscu nie było możliwości zastosowania innego rozwiązania - przekonuje Marzyńska. Juszczyk dodaje, że nowy układ drogowy może się teraz wydawać nieczytelny, ale po zakończeniu wszystkich prac w tym miejscu to się zmieni. - Według obliczeń drogowców ruch będzie przebiegał płynnie - mówi.
Komentuj →
11 stycznia 2011 |
0
Mieszkaniec Suchowoli egzamin praktyczny na kierowcę na placu manewrowym w WORD w Suwałkach zdał bez zastrzeżeń. W kolejnej części egzaminu praktycznego nie poszło mu już tak dobrze. Po przejechaniu kilkunastu ulic, kursant popełnił tak dużo błędów, że jego egzamin został przerwany. Za kierownicą usiadł egzaminator, niefortunny kandydat na kierowce zajął miejsce pasażera. W drodze powrotnej do ośrodka egzaminowania zaproponował egzaminatorowi tysiąc złotych łapówki, za pomyślne zakończenie egzaminu. Egzaminator w odpowiedzi pojechał z 44-latkiem do komendy policji, w której złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Mieszkaniec Suchowoli został zatrzymany. Usłyszy zarzut udzielenia korzyści majątkowej, za co grozi kara grzywny i do dwóch lat pozbawienia wolności.
Komentuj →
11 stycznia 2011 |
0


(Fot.: PD@N 371-11-12)
25 kierowców niestosujących się do sygnalizacji świetlnej ukarali w ciągu zaledwie dwóch godzin policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. W grupie nieodpowiedzialnych kierujących znalazł się także kierowca miejskiego autobusu. Z policyjnych statystyk wynika, że do wielu wypadków drogowych na ruchliwych skrzyżowaniach dochodzi na skutek wjechania pojazdu na czerwonym świetle. Policjanci tylko dwie godziny prowadzili działania "Uwaga CZERWONE, sprawdzali stosowanie się kierowców do sygnalizacji świetlnej. Policyjne wideorejestratory zamontowane w radiowozach wspierane przez miejski monitoring rejestrowały kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Okazało się, że w tak krótkim czasie urządzenia uwieczniły 25 wykroczeń związanych z wjeżdżaniem na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Wśród zarejestrowanych przypadków był między innymi autobus komunikacji miejskiej. Wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle niesie za sobą potężne zagrożenie, gdyż w tym czasie mogą tam wjechać już inne pojazdy. Niestety nie wszyscy kierowcy wiedzą, że światło czerwone to nic innego jak sygnał STOP, a zatrzymanie się przed nim jest bezwzględnym obowiązkiem. Taryfikator mandatowy za to wykroczenie przewiduje mandat w wysokości do 500 zł oraz 6 punktów karnych.
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
0
O tym jak ważne dla bezpieczeństwa kierowcy, samochodu oraz generalnie bezpieczeństwa ruchu drogowego są sprawne hamulce w pojeździe wiemy wszyscy. Eksperci sieci serwisowej Euromaster wyróżnili 10 symptomów, które mogą świadczyć o problemach z układem hamulcowym. Rzeczy, na które kierowca powinien zwrócić uwagę to:
1. zapalenie się lampki kontrolnej układu hamulcowego na desce rozdzielczej;
2. wydłużenie drogi hamowania;
3. zgrzytający, metaliczny odgłos podczas hamowania;
4. pedał hamulca nie stawia naturalnego oporu przy naciskaniu;
5. hamulce grzeją się, z kół wydobywa się dym;
6. "ściąganie" podczas hamowania;
7. konieczność częstego uzupełnianie płynu hamulcowego;
8. ślady płynu na kołach lub na wewnętrznym barku opon;
9. pedał hamulca trzęsie się w trakcie hamowania;
10. samochód drży, wibruje i skacze podczas hamowania.
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
1


(Fot.: PD@N 371-36-37)
W ostatnich dniach Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Wrocławiu opublikował ranking zdawalności w ośrodkach szkolenia kierowców z terenu swojego działania. Pierwszą pozycję zajęła AKADEMIA DOBREJ JAZDY, którą prowadzi pani Zofia Rabsztyn. Jak osiągali taki wynik? - Przede wszystkim sumienność i indywidualne podejście do każdego kursanta. Do tego niezbędna jest też pracowitość i odpowiedzialność za to, co robimy - wylicza Zofia Rabsztyn. Zadaliśmy kilka pytań i oto poniżej nasza rozmowa:
Pytanie Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS: Zdawalność ponad 50 proc. od 5 lat - piszecie Państwo w swoich reklamach. Co takiego proponujecie kandydatom na kierowcom, że ta zdawalność jest właśnie taka bardzo wysoka, a co najważniejsze utrzymuje się na tym poziomie kolejne lata?
Odpowiedź - Leszek Rabsztyn, rzecznik prasowy Akademii Dobrej Jazdy z Wrocławia: Faktycznie Akademia Dobrej Jazdy jest najlepszą szkołą jazdy we Wrocławiu, według czterech ostatnich rankingów zdawalności. Nasz sukces osiągnęliśmy dzięki starannie i rzetelnie wykonywanej pracy oraz wykwalifikowanej kadrze najlepszych instruktorów. Duży wpływ na nasz sukces ma również prowadzona w firmie konsekwentna polityka, która jest nastawiona na jakość szkolenia.
Pytanie Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS: W ubiegłym roku przygotowaliście 700 kursantów do egzaminu na prawo jazdy. Posiadacie Państwo trzy placówki szkoleniowe? A pojazdów szkoleniowych, ile? I w tle z tymi danymi – jaka jest Państwa ocena propozycji, która niestety nie została wpisana do ustawy o kierujących pojazdami, o możliwości odbywania przez kursanta egzaminu na prawo jazdy pojazdem, na którym był szkolony?
Odpowiedź - Leszek Rabsztyn, rzecznik prasowy Akademii Dobrej Jazdy z Wrocławia: Jeśli Pani pyta o cały rok, to przygotowaliśmy około 1400 kursantów. W Akademii Dobrej Jazdy jest w aktualnie około 35 pojazdów samochodowych, a jeżeli chodzi o ustawę to uważam, że dobrze się stało, iż kursanci nie będą zdawać egzaminów państwowych na pojeździe, którym się szkolili. Moim zdaniem pojazd egzaminacyjny identyczny dla wszystkich wyrównuje kryteria oceny na egzaminie.
Pytanie Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS: Wasze atuty, które prezentujecie osobom, które poszukują ośrodka szkolenia dla siebie?
Odpowiedź - Leszek Rabsztyn, rzecznik prasowy Akademii Dobrej Jazdy z Wrocławia: Największym atutem Akademii Dobrej Jazdy, którym nie może pochwalić się konkurencja jest pierwsze miejsce w zdawalności w czterech ostatnich rankingach publikowanych przez WORD Wrocław, czyli jedyne miarodajne źródło informacji na temat jakości szkolenia. Naszym atutem jest również nasza infrastruktura. Akademia Dobrej Jazdy dysponuje jako jedyna dwoma placami manewrowymi położonymi w pobliżu WORD Wrocław (ze względu na proces szkolenia jest to bardzo ważny element) oraz placówkami położonymi w trzech różnych punktach Wrocławia. Akademia Dobrej Jazdy przywiązuje dużą uwagę nie tylko do zajęć praktycznych, a także do szkleń teoretycznych, które to oba elementy – jak już podkreślałem - są podstawą w całościowym procesie szkolenia.
Pytanie Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS: Czy w dobie pogarszającej się sytuacji na rynku szkoleniowym, nie odczuwacie zagrożenia? Czy może macie własny sposób na czasy kryzysu? Może wiedzą tą podzielicie się z innymi?
Odpowiedź - Leszek Rabsztyn, rzecznik prasowy Akademii Dobrej Jazdy z Wrocławia: Akademia Dobrej Jazdy swoją wiedzą dzieli się tylko ze swoimi Klientami, o których zawsze starannie dba, a innym pozwolimy na samokształcenie. W czasach kryzysu, chyba każdy odczuwa gorszą koniunkturę.
Dziękujemy za rozmowę.
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
2
WORD we Wrocławiu opublikował ranking szkół jazdy z terenu swojego działania. W przygotowanym zestawieniu ośrodki zostały podzielone na 4 grupy w zależności od ilości przeprowadzonych egzaminów praktycznych na kategorię B prawa jazdy w 7-12.2010 roku. Pierwsza tabela to ośrodki, które przeprowadziły więcej niż 200 egzaminów. Druga tabela to ośrodki, które przeprowadziły od 100 do 200 egzaminów. Trzecia tabela to ośrodki, które przeprowadziły od 50 do 100 egzaminów. Czwarta tabela to ośrodki, które przeprowadziły mniej niż 50 egzaminów.
Tabela nr 1

(Fot.: PD@N 371-29)
Tabela nr 2

(Fot.: PD@N 371-30)
Tabela nr 3

(Fot.: PD@N 371-31)
Tabela nr 4

(Fot.: PD@N 371-32)
Komentuj →
10 stycznia 2011 |
0
Prezes Polskiego Związku Motoryzacyjnego Jakub Faryś powiedział: z kapitałem wielu lat polskich doświadczeń oraz wiedzą porównawczą o innych rynkach, zdecydowaliśmy się rozpocząć wspólną dyskusję o tym jaka powinna być motoryzacja, jaka jest obecnie i co należy zrobić, by z pełną świadomością można ją było nazwać przyjazną. Partnerami programu są: Związek Dealerów Samochodowych, Związek Polskiego Leasingu, Polska Izba Motoryzacji, Polski Związek Motorowy, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, Pracodawcy RP, Krajowa Rada BRD, Instytut Transportu Samochodowego, ACEA, DEKTRA Polska, Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, ACEM oraz Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Patronem honorowym zostało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Z zainteresowaniem będziemy Państwu relacjonowali działania programu.
(Fot.: PD@N 371-20)
IDEA:Przyjazna motoryzacja – to program, którego zadaniem jest popularyzacja wzorców motoryzacji bezpiecznej, racjonalnej, nowoczesnej i odpowiedzialnej za środowisko.
Tak rozumiana motoryzacja stanowi prawdziwe koło zamachowe gospodarki i jest katalizatorem awansu cywilizacyjnego w większości krajów Unii Europejskiej. Tymczasem Polska nadal jest skansenem i śmietnikiem Europy – przoduje w imporcie starych samochodów, niespełniających wymaganych warunków technicznych, stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i ich środowiska. Program Przyjazna motoryzacja wskazuje drogi wyjścia z obecnej sytuacji, tak aby rozwój motoryzacji mógł stać się czynnikiem przyśpieszającym poprawę warunków naszego życia.
Chcemy mówić o gospodarce, nadrabianiu cywilizacyjnych zaległości, nowych technologiach przyjaznych człowiekowi i jego otoczeniu. Chcemy mówić o zachowaniu równowagi pomiędzy rozwojem technicznym a stanowiącą fundament zdrowia potrzebą żywej więzi z naturą. Chcemy pokazać ludzkie oblicze rozwoju motoryzacji. Bo samochody są dla ludzi, a nie odwrotnie.
Działania:W czasie trwania kilkumiesięcznego programu podejmiemy działania o różnym charakterze i doborze form. Program obejmuje 4 moduły tematyczne: motoryzacja a gospodarka; motoryzacja a bezpieczeństwo; motoryzacja a ekologia oraz zrównoważony transport.
Wspólnym mianownikiem naszych propozycji będzie dążenie do dostarczenia szerokim kręgom odbiorców – mieszkańców Polski – argumentów przemawiających za tym, że rozwój innowacyjnej motoryzacji przyczynia się do wzrostu gospodarczego, a najnowsze zdobycze motoryzacji to większe bezpieczeństwo w ruchu drogowym, dbałość o środowisko i większy komfort życia Polaków.
W ramach programu podejmujemy współpracę z uznanymi autorytetami – ekspertami reprezentującymi różne obszary wiedzy i punkty widzenia. Stały zespół doradczy (Think Tank), złożony ze specjalistów w obszarach biznesu, ekonomii, innowacji, ergonomii, a nawet psychologii społecznej, będzie stanowił intelektualne zaplecze wszystkich działań. Poszukując najlepszych rozwiązań, będziemy również rozmawiali z politykami, którzy na co dzień decydują o kształcie przyjmowanych rozwiązań prawnych, wpływających na kierunki rozwoju motoryzacji w szerokim kontekście społecznym i gospodarczym. Szerząc ideę przyjaznej motoryzacji, będziemy szukać sojuszników również wśród mediów, tak aby propozycje stanowiące treść programu mogły zostać przedstawione jak najszerszym kręgom odbiorców. Prezentując wyzwania współczesnej motoryzacji, sięgniemy również do działań niestandardowych. Problemy naszej motoryzacji będziemy starali się przekazać również przekładając je na język jednej ze sztuk wizualnych. Stąd udział w projekcie grupy artystycznej Świetlica – skupiającej największe nazwiska polskiej fotografiki.
Komentuj →