0495/16/2014 2 czerwca 2014 8 czerwca 2014

Tomasz Kulik: Kategoria B z trzyletnim stażem, na każdy motocykl klasy 125?; 300 szkół jazdy wdroży eco-driving w ramach unijnego projektu; o braku spójności pomiędzy przepisami z zakresu znaków i sygnałów…; rażące naruszenia kodeksowe i tracisz prawo jazdy; Senat RP uzupełnił nowelę ustawy o kierujących dopuszczając „wszelkie pojazdy”; jak uczyć poprawnego operowania pedałem sprzęgła - wyjaśnia Wioletta Myszkowska; statystyka kontroli drogowych; rozbij szybę. Bez obawy, to działanie w warunkach wyższej konieczności; w Sieradzu instruktorzy mieli 20. jubileusz. To zintegrowane środowisko; „Pięć złotych minut” na stołecznej Pradze; nowelizacja, która zwiększy sprzedaż motocykli. Czyli dla kogo? Najnowszy i najlepszy taryfikator mandatów; ePD to kompletna baza aktów: rzeczywistych, ujednolicanych, projektów; ogłaszaj swoje oferty, usługi… o...

News tygodnia

Tomasz Kulik: Kategoria B z trzyletnim stażem, na każdy motocykl klasy 125?
6 czerwca 2014 | 4

188442f5b7acf73d1c9f032c599330f2f3555a59

Tomasz Kulik - instruktor nauki jazdy i techniki jazdy kategorii A. Szkoli aktorów i kaskaderów, żołnierzy, policjantów, ratowników medycznych. Były kierowca alarmowy wojskowej jednostki specjalnej

(495-1 fot. Tomasz Kulik)

Jesienią 2013 roku zostałem zapytany o opinię, na temat udzielenia uprawnień do jazdy skuterem o pojemności do 125 cm, osobom posiadającym kategorię B. Po zastanowieniu się, stwierdziłem, że pomysł jest wart rozważenia, bo skoro każdy obywatel o odpowiednim wieku może jeździć motorowerem bez żadnych uprawnień, to maszynę klasy 125 z automatyczną przekładnią opanuje większość kierowców. Skoro bez żadnych uprawnień można jeździć “pięćdziesiątką”, to 125 w rękach kierowcy legitymującego się pewnym doświadczeniem na drodze, będzie doskonałym narzędziem do poruszania się w mieście od marca do listopada.

Ostatnimi dniami okazało się, że Senat chce rozszerzenia zmian tak, by prawo jazdy kategorii B upoważniało do jazdy każdym motocyklem o pojemności do 125 cm, nie tylko skuterami. Uważam, że taka zmiana jest bardzo odważna, a nawet zbyt odważna.

Jestem zwolennikiem liberalnego prawa, ale trzeba odróżnić specyfikę jazdy skuterem z automatyczna przekładnią od jazdy normalnym motocyklem. Ten pierwszy nie wymaga zbyt wiele od kierującego, bo mamy tylko gaz i dwa hamulce. Techniki jazdy można nauczyć się szybko, korzystając z lekcji u instruktora bądź wiedzy zaufanych znajomych motocyklistów. Ponadto skuter nie jest pojazdem, za którym szaleją środowiska nieuków w dresach, więc w większości przypadków będą z niego korzystać osoby poważne, zainteresowane sprawniejszym poruszaniem się po mieście. Ci, którym w młodości nie było dane jeździć na motocyklach i motorowerach zazwyczaj zapisują się na lekcje - dwie godziny, cztery, a czasem dziesięć. Osoby z praktyką z lat młodzieńczych doskonale radzą sobie na automacie, zaś doświadczenia zza kierownicy auta pozwalają im bez kłopotu poruszać się po drogach. Natomiast rozszerzenie uprawnień kategorii B o każdy motocykl klasy 125 spowoduje zainteresowanie tymi pojazdami tych, którzy powinni przejść szkolenie w ośrodku szkolenia kierowców i zdać egzamin. Jednak sam egzamin na tę kategorię trzeba zdecydowanie uprościć (sprawdzian tylko na placu manewrowym?), gdyż obecnie wygląda on tak samo jak na kategorie wyższe, zupełnie niepotrzebnie.

Podsumowując, moja opinia jest następująca:

-motocykle klasy 125 z automatyczną przekładnią (skutery) dla posiadaczy kategorii B z trzyletnim stażem, bez dodatkowych obowiązków i ograniczeń,

-motocykle klasy 125 z manualną skrzynią biegów dla posiadaczy kategorii B z trzyletnim stażem po obowiązkowym szkoleniu i egzaminie uproszczonym - może tylko praktyczna część egzaminu, jak dla kategorii B z kodem 96?

Tomasz Kulik

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Jak uczyć poprawnego operowania pedałem sprzęgła - wyjaśnia Wioletta Myszkowska
8 czerwca 2014 | 5

Do redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS wpłynęło zapytanie instruktora nauki jazdy, który napisał: w gronie kolegów instruktorów rozgorzała dyskusja na temat poprawnego operowania pedałem sprzęgła. Proszę o Państwa opinię na temat tego jak należy uczyć kandydatów na kierowców operować sprzęgłem ze szczególnym zwróceniem uwagi na położenie stopy (i tu są różne opinie wśród nas): 1) kursant może trzymać opartą piętę o ziemię do pewnego momentu; 2) kursant ma operować całą stopą i nie może trzymać pięty na podłodze nawet w pierwszej fazie ruszania. Według mnie nie ma to większego znaczenia; najważniejsze jest aby po ruszeniu zdjąć stopę ze sprzęgła, a to czy pięta będzie przy ziemi czy nie zależy od kursanta i jego rozmiaru stopy :).

Odpowiedzi udzieliła Wioletta Myszkowska (fot.) egzaminator nadzorujący w WORD Szczecin - tekst poniżej.

4dc20eeba8b4b91b96f7d19b099ad2005fa45c35

Wioletta Myszkowska egzaminator nadzorujący WORD Szczecin

Jednym z ważniejszych elementów układu napędowego, czyli mechanizmu odpowiedzialnego za przeniesienie momentu obrotowego z silnika na koła jest sprzęgło. Zadaniem sprzęgła najprościej mówiąc jest łączenie i rozłączanie napędu przekazywanego z silnika na koła, dzięki czemu możemy ruszyć lub zatrzymać pojazd, a także zmienić - zwiększyć lub zredukować - bieg. W związku z tym operowanie sprzęgłem przekłada się na to jak nasz pojazd porusza się po drodze, a to z kolei ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jeżeli zatem operowanie pedałem sprzęgła ma znaczenie dla bezpieczeństwa naszego lub innych, niewątpliwym jest, że ważne jest w jaki sposób to wykonujemy.

Należy zaznaczyć, że bardzo ważne dla prawidłowego operowania sprzęgłem jest właściwe ustawienie odległości fotela od kierownicy – zbyt blisko przysunięty fotel może ograniczać ruchy nogi oraz powodować, że będziemy uderzać kolanem o kierownicę, natomiast za daleko odsunięty fotel uniemożliwi wciskanie sprzęgła do końca.

Kolejna ważną rzeczą jest prawidłowe ułożenie nóg oraz ich praca podczas jazdy. Pięty prawie cały czas powinny być w kontakcie z podłogą, a pedał powinniśmy naciskać najszerszym miejscem stopy (całym ciężarem nogi), przesuwając piętę po podłodze. W trakcie oderwania pięty od podłoża tracimy punkt podparcia co może powodować, że gorzej będziemy “czuć” sprzęgło. W momencie kiedy lewa noga nie naciska na pedał sprzęgła powinna spoczywać na podnóżku.

Dla zapewnienie lepszego komfortu i bezpieczeństwa jazdy oraz kondycji naszego pojazdu warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach: używać sprzęgła kiedy jest to faktycznie potrzebne, nogę trzymać na sprzęgle tylko podczas zmiany biegu albo gdy ruszamy, hamowania nie rozpoczynać od wciśnięcia sprzęgła, zakręty pokonywać bez wciśniętego sprzęgła.

(495-2 wm)

Komentuj

Legislacja

Senat uzupełnił nowelę ustawy o kierujących dopuszczając „każdy motocykl”
6 czerwca 2014 | 0

367fca9f9e815e375ab6bcacdc6050aefe572439

(495-13 fot. jola michasiewicz)

Nowela ustawy o kierujących pojazdami po rozpatrzeniu w dwu komisjach senackich (Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Gospodarki Narodowej) trafiła pod obrady plenarne tej izby naszego parlamentu. Przypomnijmy uchwalona 9 maja br. ustawa przewiduje zmianę przepisów odnoszących się do zasad wymiany prawa jazdy osobom, którym prawo jazdy zostało wydane przez państwo członkowskie UE lub EFTA, przeprowadzania egzaminu państwowego na prawa jazdy, przeznaczenia opłat za przystąpienie do części teoretycznej egzaminu (utworzenie nowego państwowego funduszu celowego), a także do wymogów stawianych instruktorom nauki jazdy i wykładowcom prowadzącym zajęcia teoretyczne podczas szkoleń kandydatów na kierowców. W sumie zgłoszonych zostało 17 poprawek, a tu: 7 poprawek Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej(druk nr 638 A)oraz 10 poprawekKomisji Gospodarki Narodowej (druk nr 638 B). Większość z nich ma charakter redakcyjny. W trakcie posiedzenia plenarnego zgłoszona została nowa propozycja, aby osoby posiadające od 3 lat prawo jazdy kat. B mogły jeździć motocyklami o pojemności do 125 cm sześciennych zarówno z automatyczną, jak i manualną skrzynią biegów. Senator Jan Maria Jackowski ocenił, że zmiana traktująca wyłącznie o pojazdach z automatem faworyzuje producentów takich jednośladów i właśnie dlatego zgłosił poprawkę, której celem jest wykreślenie zapisu o automatycznej skrzyni biegów. Z kolei senator Andrzej Matusiewicz w imieniu grupy senatorów zgłosił dwie poprawki. Pierwsza z nich dotyczy określenia liczby pytań egzaminacyjnych do minimum 2 tys. Celem drugiej poprawki jest wykreślenie zapisu, według którego 1,5 proc. opłaty za egzamin na prawo jazdy ma zasilać budżet państwa. Senator Ryszard Górecki ocenił, że po zmianie przepisów na drogach pojawi się wielu niedoświadczonych, głównie młodych kierowców. Podkreślił, że problemem pozostaje bezpieczeństwo ruchu drogowego i dlatego należałoby przygotować odpowiednie programy i kampanie edukacyjne. Podczas dotychczasowych prac nad tą nowelizacją uznano, że nadanie dodatkowych uprawnień nie powinno być rozszerzane o motocykle z manualną skrzynią biegów ze względów bezpieczeństwa - podkreślił wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Rynasiewicz. Przypomniał, że trwają prace nad kilkoma projektami, które zmierzają do dalszej poprawy bezpieczeństwa drogowego. Nowelizacja ustawy o kierujących wraca do Sejmu, rozpatrzenie zmian senackich przewidziany został na 70. posiedzenie Sejmu RP, przewidziane na 24, 25 i 26 czerwca 2014. Wcześniej zgłoszone propozycje rozpatrzą członkowie Komisji Infrastruktury.

Komentuj
Rażące naruszenie kodeksie i natychmiast tracisz prawo jazdy
4 czerwca 2014 | 1

7156bec53d59994d2af639425ef399d81600166e

(495-11)

W maju policjanci zatrzymali 1,2 tys. dokumentów. To prawie tyle, ile łącznie w 2013 i 2012 r.. Tak działa zasada zero tolerancji wobec kierowców łamiących przepisy.Polecił ją stosować komendant główny policji Marek Działoszyński. W piśmie, które rozesłał do podwładnych, wytknął im m.in., że dotychczas byli zbyt pobłażliwi wobec piratów drogowych i że trzeba z tym skończyć- donosi "Dziennik Gazeta Prawna". W I kwartale tego roku w czasie kontroli drogowych funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy 144 osobom (i następnie skierowali odpowiednie wnioski do sądów o orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów), tak w kwietniu zrobili to już 541 razy, a w maju aż 1244.Dla porównania w całym 2013 r. było takich przypadków 768, a w 2012 r. - 727. Jeśli policja utrzyma tempo, to jeszcze w tym roku uprawnienia - jeśli tak orzeknie sąd - może stracić nawet kilkanaście tysięcy kierowców. Policji sprzyjają przepisy. Nie ma w nich katalogu przypadków, gdy funkcjonariusz może zatrzymać prawo jazdy i skierować odpowiedni wniosek do sądu. W praktyce więc bierze się pod uwagę, czy naruszenie kodeksu drogowego było rażące.

Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz chce, by policja "natychmiast" zabierała prawo jazdy tym kierowcom, którzy rażąco łamią przepisy, np. jadą dwa razy za szybko. I zapowiada, że nie zrezygnował z pomysłu obowiązkowych alkomatów dla wszystkich kierowców. Błyskawiczna utrata prawa jazdy za szybką, niebezpieczną jazdę - takie zalecenie dla policji ma szef MSW. Według Bartłomieja Sienkiewicza taka reakcja powinna być stosowana przez policjantów m.in. wobec kierowców dwukrotnie przekraczających dozwoloną szybkość, a zwłaszcza na obszarze zabudowanym. Zdaniem ministra Sienkiewicza rząd, a dokładnie odpowiedzialny za to resort minister Elżbiety Bieńkowskiej, nie powinien rezygnować z pomysłu obowiązkowych alkomatów w każdym samochodzie. A tego właśnie chce Bieńkowska, proponując montowanie alkolocków (instalacji uniemożliwiającej uruchomienie auta w przypadku wykrycia alkoholu) u kierowców-recydywistów. - I to jest bardzo rozsądne podejście. Natomiast cała rzecz polega i na kalkulacji finansowej, i na kosztach z tym złożonych. Alkolocki u recydywistów to bardzo dobra rzecz, ja jednak mam nadzieję, że alkotesty (czyli w praktyce alkomat w każdym samochodzie) zostaną, ponieważ są potrzebne - skomentował w "Kontrwywiadzie" w RMF FM minister Sienkiewicz.

Jak tłumaczy nam Mariusz Wasiak z Komendy Głównej Policji, policjant może zatrzymać prawo jazdy na podstawie własnej oceny zachowania kierowcy na drodze. - Decyzję, czy doszło do rażącego zagrożenia bezpieczeństwa na drodze, funkcjonariusz podejmuje w oparciu o swoje doświadczenie. Tak więc wiele zależy od konkretnego policjanta. Proszę jednak pamiętać, że on jest szkolony m.in. po to, by móc takie sytuacje oceniać – dodaje. Niemniej ostateczna decyzja, czy odebrać kierowcy uprawnienia, należy do sądu, który z opinią policjanta może się nie zgodzić. Ale czasem dochodzi również do sytuacji, gdy to sąd po poznaniu wszystkich faktów na temat kierowcy podejmuje decyzję o odebraniu mu prawa jazdy, choć policja o to nie wnioskowała. Jak na zwiększoną liczbę wniosków o odebranie uprawnień zareagują sędziowie? - Procent pozytywnie rozpatrywanych wniosków będzie zależeć od okręgów, m.in. od tego, czy sędziowie mieli osobiście doświadczenie z ofiarami wypadków drogowych, czy np. w ten sposób nie ucierpiał ktoś z ich rodziny – tłumaczy Brunon Hołyst, profesor kryminologii. - Ale wydaje mi się, że sędziowie nie będą łagodni, ponieważ ta sprawa jest teraz bardzo głośna, a skutki społeczne są rozległe.

Komentuj
O braku spójności pomiędzy przepisami z zakresu znaków i sygnałów drogowych…
3 czerwca 2014 | 0

e718dbef296b1b4c609e4ac07f6092f5c43eedaa

(495-4 fot. jola michasiewicz i 495-3)

Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Spraw Wewnętrznych przygotowały projekt noweli rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Jak czytamy w uzasadnieniu - projektowane rozporządzenie stanowi wykonanie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 7 ust. 2 ustawy z 20 czerwca 1997 r - Prawo o ruchu drogowym. Nowela tzw. rowerowa została opublikowana trzy lata wcześniej. Proponowane zmiany dotyczą m.inn. możliwości zezwolenia jazdy rowerem pod prąd na małych ulicach jednokierunkowych bez konieczności wyznaczania kontrapasa. Zarządca drogi będzie mógł pod znakiem B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) i B-2 (zakaz wjazdu na ulicę jednokierunkową) umieszczać tabliczki informujące o tym, że zakaz nie dotyczy rowerzystów. Ich zdaniem to jednak za mało. - To niedopuszczanie jazdy rowerem pod prąd na lokalnych jednokierunkowych uliczkach powinno być wyjątkiem. Marcin Jackowski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze powiedział: to pozwoli na wprowadzenie ułatwień niezależnie od widzimisię inżynierów ruchu. Dalej zwraca uwagę, że w miastach, w których urzędnicy chcieli zmienić w ten sposób organizację ruchu, niepotrzebne im było do tego rozporządzenie. Takie rozwiązania funkcjonują już na niektórych drogach w Opolu, Łodzi, we Wrocławiu, w Gdańsku czy Radomiu. Brak rozporządzenia uniemożliwia za to wprowadzenie innego, przewidzianego ustawą udogodnienia. Chodzi o śluzy dla rowerów przed skrzyżowaniami. Bez szczegółowych przepisów regulujących sposób wyznaczania ich na drodze, żadna jeszcze nie powstała. Chodzi o oznaczone liniami miejsce przed samym skrzyżowaniem, z którego podczas czerwonego światła mogą korzystać tylko rowerzyści. Dzięki temu, w zależności od kierunku, w którym jadą, mogą ustawić się po dogodnej stronie jezdni. Choć teraz drogowcy będą wiedzieli, jak narysować śluzę, pozostaje pytanie, czy rowerzyści będą potrafili z niej korzystać. Niezbędna okazuje się tu edukacji kierowców, lecz także urzędników, projektantów czy zarządców dróg. Etap legislacyjny: projekt rozporządzenia w konsultacjach

1b3c30790c76c14e2a55bb257470233582bc3d05

Komentuj
300 szkół jazdy wdroży eco-driving w ramach unijnego projektu
2 czerwca 2014 | 1

12d8e5022881a26e22c87e0c853c3ede9c703e2a

(495-15)

OBOP: 90% Polaków deklaruje potrzebę stosowania ekojazdy

 

75% młodych kierowców (20-25 lat) nie stosuje zasad ekojazdy

 

Pentor 80% kierowców nie zna zasad ekojazdy

 

 

Ruszył ogólnopolski projekt szkoleniowy dla ośrodków szkolenia kierowców "Wdrożenie polityki ECO drivingu w 300 szkołach jazdy". Czy chcesz aby Twój Ośrodek zyskał miano eko-szkoły? Trwa rekrutacja. Zgłoś się!

Ogólnopolski projekt szkoleniowy współfinansowany przez Unię Europejską ze środków EFSpt. "Wdrożenie polityki ECO drivingu w 300 szkołach jazdy" organizuje Instytut Transportu Samochodowego wraz z Grupą IMAGE. Projekt jest odpowiedzią na ogłoszony przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości konkurs "Zielone światło!" - wsparcie rozwiązań proekologicznych". Realizowany przez ITS w latach 2010-2011 ogólnopolski projektu szkoleniowy pt. "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców" doczekał się kontynuacji. W ostatniej edycji, w 130 szkoleniach stacjonarnych w 48 miastach udział wzięło 5000 instruktorów.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości o konkursie "Zielone światło!": "Czy w prosty i tani sposób można sprawić, aby firma była przyjazna dla środowiska? Czy warto by nasza firma była utożsamiana z ekologicznym wizerunkiem?(...) Zaproponowany konkurs jest odpowiedzią na niedostrzeganą do tej pory potrzebę prowadzenia zielonej firmy poprzez połączenie oszczędności z dbałością o środowisko. Wspiera tym samym realizację jednego z priorytetów strategii Europa 2020 - "rozwój zrównoważony - wspieranie gospodarki efektywnej korzystającej z zasobów, bardziej przyjaznej środowisku i bardziej konkurencyjnej".

DLA KOGO SZKOLENIE? Organizatorzy zamierzają przeszkolić 2400 osób z terenu całej Polski, w tym 300 kobiet i 480 osób w wieku 50+ (22 kobiety) zatrudnionych w mikro i w małych przedsiębiorstwach (300 ośrodkach szkolenia lierowców).

CELE SZKOLENIA. Dzięki udziałowi w szkoleniu, 2400 osób kluczowej kadry i instruktorów jazdy OSK będzie gotowych do wdrożenia w swoim OSK ekousługi, czyli opracowanej koncepcji nauczania ekojazdy dla kierowców i kandydatów na kierowców w wyniku wsparcia szkoleniowo-doradczego. Szkolenie pozwoli posiąść wiedzę w zakresie budowania ekologicznej marki produktu i wizerunku OSK. Każdy Ośrodek Szkolenia Kierowców, który weźmie udział w szkoleniu będzie mógł liczyć na zdobycie tytułu "Zielonej Firmy". "Zielona Firma" będzie świadomie budować swój eko-wizerunek i eko-markę swoich produktów. Coraz silniejszy trend skłania nie tylko do ekologicznego trybu życia ale też prowadzenia biznesu zgodnie z naturą. Uruchamia to pozytywny odbiór firmy w oczach potencjalnych i obecnych klientów. Ponadto, szkolenia dostarczą wiedzy w zakresie metodyki nauczania ekojazdy i wprowadzania ekologicznych innowacji w Ośrodkach Szkolenia Kierowców.

Pierwszym etapem udziału w szkoleniu jest zrozumienie potrzeb i obaw uczestników. Wśród najważniejszych problemów wskazuje się brak standardów tematycznych i metodologicznych nauczania ekojazdy i brak narzędzi, które pozwoliłby zmierzyć efektywność rozwiązań ekologicznych. Podobnie często wymienia się też brak umiejętności stosowania marketingu ekousługi i znajomości przepisów i regulacji środowiskowych. Organizowane szkolenie rozwiąże te problemy.

Każdy uczestnik otrzyma kompleksowe wsparcie szkoleniowo-doradcze, dopasowane do jego indywidualnych potrzeb.

Właściciele i kluczowa kadra ośrodków otrzyma gotowy produkt do wdrożenia, który wskaże konkretne działania. Po zakończeniu projektu przeprowadzona będzie weryfikacja wdrożenia.

Uczestnicy poznają techniki skutecznej komunikacji i panowania nad stresem. Jednym z tematów będą też zagadnienia z zakresu BHP, ekonomiki pracy oraz metod i nowoczesnych narzędzi edukacyjnych wspomagających ćwiczenie funkcji poznawczych w kształceniu dorosłych. Organizatorzy zaznajomią uczestników z metodami rozwiązywania konfliktowych sytuacji, organizacji pracy i zarządzania czasem. Duże wsparcie otrzymają też kobiety-instruktorki.

Rekrutacja równych szans. Jednym z priorytetów Europejskiego Funduszu Społecznego jest aktywizacja zawodowa osób bezrobotnych, nieaktywnych na rynku pracy. Do udziału w szkoleniach organizatorzy zapraszają wszystkich, bez względu na wiek i płeć. Przewiduje się, że wśród przeszkolonych znajdzie się około 300 kobiet, a prawie 500 spośród wszystkich uczestników szkoleń ukończyło 50. rok życia. Ponadto wymóg udziału kobiet i mężczyzn określa Artykuł 3 (ust. 2) Traktatu Amsterdamskiego (1997), który głosi: Zadaniem wspólnoty jest, poprzez ustanowienie wspólnego rynku i unii gospodarczo-walutowej i prowadzenie wspólnych polityk lub działań, (...) przyczynianie się w całej wspólnocie do (...) równości pomiędzy mężczyznami i kobietami. O równości mówią też artykuły 13 i 141 Traktatu, przy czym art. 13 dotyczy zwalczania dyskryminacji (tu: dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną).

Zakres tematyczny. Blok dotyczący zarządzania pozwoli omówić podstawy, przykłady, dobre praktyki. Część poświęcona komunikacji przybliży pojęcia z zakresu marketingu ekologicznego i kontaktu z klientem. Wprowadzenie do andragogiki to część bloku metodycznego. O nowym egzaminie na prawo jazdy i jego powiązaniach z techniką jazdy ekologicznej trenerzy zapoznają uczestników w bloku dotyczącym narzędzi. Dostęp do aktualnej wiedzy zapewnią spotkania z najlepszymi metodykami, wykładowcami i doradcami. Organizatorzy stawiają na otwartość na indywidualne potrzeby i problemy z zakresu funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz na profesjonalną obsługę szkoleń. Każdy z uczestników otrzyma zaświadczenie o podniesieniu kwalifikacji potwierdzone zdanym egzaminem. Nauka to 8-godzinne szkolenie oraz 40-godzinne, indywidualne szkolenie e-learningowe. Na koniec - co najważniejsze - produkt, jakim będzie proekologiczna księga wdrożeniowa, czyli "vademecum proekologicznego funkcjonowania".

Co zrobić, aby wziąć udział w szkoleniu? Należy wypełnić arkusz zgłoszeniowy. Wyszczególnić w nim osoby proponowane do udziału w szkoleniu i wypełnić ankietę potrzeb szkoleniowych Ośrodka Szkolenia Kierowców. Podpisane formularze trzeba wysłać na adres biura projektu: Instytut Transportu Samochodowego Centrum Zarządzania i Telematyki Transportu ul. Jagiellońska 80 03-305 Warszawa albo po zeskanowaniu, w formie załącznika na adres e-mail: biuro@ekodriving-osk.pl

Po zakwalifikowaniu OSK, na stronie www.ekodriving-osk.pl trzeba będzie wypełnić formularz umowy szkoleniowej i oświadczenia każdej z osób delegowanych na szkolenie.

Liczba miejsc jest ograniczona, o przyjęciu decyduje kolejność wpływania zgłoszeń. Jeśli liczba miejsc w wybranym terminie zostanie wyczerpana, organizatorzy zaproponują inny termin lub miejsce.

Szkolenie jest w całości sfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego

3aed40ddd643cceac9b0aed539bf4f7488387ba0Dr Marek Łepkowski, Instytut Transportu Samochodowego,

koordynator projektu (495-30 its)

Komentuj
Kategoria współpracującego w interpretacji ZUS!
5 czerwca 2014 | 0

Pojęcie “osoby współpracującej z osobą prowadzącą działalność gospodarczą” pomieszczono w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Wśród jej obowiązków ustawodawca wymienił: opłacanie pełnych składek ZUS. Natomiast wykaz takich osób obejmuje małżonka przedsiębiorcy, jego dzieci, rodziców, dzieci drugiego małżonka; dzieci przysposobiona, macochę czy ojczyma jeżeli pozostają z przedsiębiorcą we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują z nim przy prowadzeniu działalności. Dziennik “wGospodarce.pl” ostrzega: Przedsiębiorco - jeśli Twoja żona udzieli Ci pomocy przy prowadzeniu firmy (ugotuje obiad, zajmie się dziećmi, zaparzy kawę) ZUS może uznać to za współprowadzenie przez nią Twojej firmy i nakaże zapłacić składki: 1042 złote co miesiąc.

Specjaliści radzą, aby w przypadku zatrudniania takich osób szczególnie uważnie należy redagować umowy, jednak zdecydowanie ostrożniejszym prowadzący działalność gospodarczą powinien być zlecając nawet najbardziej prozaiczne czynności codzienne (bez umowy) np. chwilowe zastępstwo, podawanie kawy klientowi itd. Taka pomoc może być uznana za zatrudnienie osoby współpracującej na podstawie samego przystąpienia tej osoby do wykonywania określonych czynności. Trzeba także pomiętać, iż nie ma tu znaczenia brak odpłatności za wykonane prace. Nadal mogą być tu wymagane skutki związane z opłatami na rzecz ZUS. A te w wysokości jak dla przedsiębiorcy, czyli naliczenie składek ZUS od podstawy ustalenia takiej, jaką posiadają również przedsiębiorcy, czyli zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 60 % prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego.

 

USTAWA z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (fragmenty)

(...) Rozdział 2. Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym. Art. 6. 1. Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są: (...) pkt. 4) osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej “zleceniobiorcami”, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4; 5) osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz osobami z nimi współpracującymi; (...)

(...) Art. 8 ust. 11. Za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz zleceniobiorcami, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 i 5, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego. (...) (Dz. U. z 1998 r., Nr 127, poz. 887)

Komentuj
Porozumienie w sprawie wymiarów ciężarówek, autobusów i gigalinerów
5 czerwca 2014 | 0

W Brukseli ministrowie ds. transportu osiągnęli polityczne porozumienie ws. nowych przepisów dotyczących dopuszczalnych wymiarów ciężarówek i autobusów w UE. Nowelizacja dyrektywy z 1996 r. ma na celu poprawę aerodynamiki pojazdów, efektywnego wykorzystania paliw oraz bezpieczeństwa. Przewiduje się m.in. dopuścić zwiększenie długości pojazdów, by zezwolić na zamontowanie klap z tyłu pojazdu lub zmianę przodu pojazdu tak, by uzyskać bardziej aerodynamiczny kształt. Ponadto nowa konstrukcja kabin ma poprawić pole widzenia dla kierowców oraz bezpieczeństwo przechodniów i rowerzystów w razie kolizji z ciężarówką. Przepisy mają też zezwolić na zwiększenie o jedną tonę wagi pojazdów napędzanych alternatywnymi, czystymi paliwami. Ostatecznie, w skutek sprzeciwu wielu państw, m.in. Polski, w przyjętym tekście nie znalazł się zapis jasno zezwalający na przekraczanie granicy przez ponadnormatywne ciężarówki (tzw. gigalinery), czyli zestawy cięższe (ponad 40 ton dopuszczalnej masy całkowitej) bądź dłuższe od standardowych. Obecne przepisy stwarzają problemy interpretacyjne, Komisja Europejska chciała jasno napisać, że ciężarówki takie pod pewnymi warunkami mogą przekraczać granicę między dwoma krajami, które zezwalają na ruch takich ciężarówek w swoich krajach. Gigalinery poruszają się m.in. po krajach nordyckich. Polska, która nie zezwala na poruszanie się takich ciężarówek po swoim terytorium, sprzeciwiła się tej propozycji, podobnie jak inne państwa tranzytowe. Ostatecznie punkt ten wykreślono z porozumienia, a KE złożyła deklarację, która ma uspokoić kraje nordyckie. Pod pewnymi warunkami, na bazie istniejących przepisów tzw. gigalinery będą mogły przekraczać granicę między dwoma krajami, które zezwalają na ich ruch, a KE nie będzie za to wszczynać procedur o naruszenie unijnego prawa.

Komentuj
Ujednolicenie przepisów socjalnych w przewozach drogowych - szkodliwe
5 czerwca 2014 | 0

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Klepacki, uczestniczył w spotkaniu ministrów transportu w Brukseli, gdzie poruszono m.in. temat francuskich propozycji ujednolicenie przepisów socjalnych w przewozach drogowych. O propozycji tej już pisaliśmy. Minister podsumował, iż jest to jeszcze propozycja ogólna. W świetle przyszłych przepisów "polski kierowca jadąc na przykład z Polski do Portugalii przez Szwajcarię, Francję, Hiszpanię, w każdym z tych krajów musiałby otrzymywać wynagrodzenie równe np. minimalnej płacy niemieckiej, szwajcarskiej itd." Miałby też otrzymywać odrębne świadczenie socjalne równe "jakiemuś minimum wyznaczonemu w tych krajach". Polska i inne kraje regionu obawiają się, że harmonizacja przepisów socjalnych i zasad dotyczących np. wynagrodzeń, odbiłaby się negatywnie na ich rynku transportowym i przewoźnikach. Z kolei Francuzi wskazują, iż w międzynarodowym transporcie drogowym dochodzi do dumpingu socjalnego ze strony przewoźników z nowych krajów członkowskich i dlatego potrzebna jest zmiana. Polskich przewoźników jednak nie stać na tak wysokie świadczenia socjalne i place, z tego też powodu nie ma tu mowy o walorze konkurencyjności, więcej przewiduje się tutaj wzrost bezrobocia, “i byłaby tragedią dla wielu przewoźników” - wyjaśnił Klepacki. Dodał, że Polskę w sprzeciwie wobec tych pomysłów poparło 11 krajów: kraje Europy Środkowo-Wschodniej, a także niektóre kraje Europy Zachodniej, które też uważają, że "swoboda konkurencji powinna polegać na tym, że nie tworzymy nowych barier, nie ujednolicamy pewnych rzeczy, tylko dajemy szansę różnym krajom wykorzystywania ich przewag konkurencyjnych" - uważa wiceminister.

Komentuj
Nieprawidłowości przy rejestracji pojazdów
5 czerwca 2014 | 0

Trzy osoby usłyszały zarzuty w sprawie o charakterze korupcyjnym, dotyczącej nieprawidłowości przy rejestracji pojazdów. To efekt pracy policjantów z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Wśród osób, którym postawiono zarzuty jest urzędnik starostwa powiatowego.

Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pracowali nad sprawą dotyczącą nieprawidłowości przy rejestracji pojazdów w w wydziale komunikacji w starostwie powiatowym. Funkcjonariusze prowadząc czynności pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu przeprowadzili przeszukania u trzech mężczyzn. Jedno z nich miało miejsce w budynku Starostwa Powiatowego. W wyniku realizacji policjanci zabezpieczyli dokumentację i zatrzymali dwóch mężczyzn, wśród nich inspektora wydziału komunikacji z kilkunastoletnim stażem.

Zarzuty postawiono dwóm zatrzymanym wcześniej osobom - inspektor wydziału komunikacji usłyszał zarzut przyjęcia korzyści majątkowej, natomiast drugi z mężczyzn, który powoływał się na wpływy w urzędzie, usłyszał zarzut płatnej protekcji. Obaj przyznali się do stawianych zarzutów. Wobec inspektora prokurator zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, natomiast wobec drugiego z mężczyzn zastosowany został policyjny dozór.

W tej sprawie zarzuty usłyszał także trzeci mężczyzna, który odpowie za wręczenie korzyści majątkowej. Ze względu na rozwojowy charakter sprawy na tym etapie nie można podać bliższych informacji.

Komentuj
Problematyczna wymiana unijnego prawa jazdy
4 czerwca 2014 | 0

78b52d002a8c7eb01c8bc02d516dda30ae0d22f7(459-48)

Wymiana prawa jazdy z innego państwa Unii Europejskiej może okazać się problematyczna - informuje dziennik “Rzeczpospolita”. Ostrzeżenie to wynika z projektowanych przepisów zmieniających ustawę o kierujących pojazdami, a przyznających kierowcom, którzy posiadają uprawnienia kat. B prawa jazdy przynajmniej trzy lata, automatyczne uprawnienia do prowadzenia motocykli o pojemności silnika 125 ccm. Jak wskazuje redakcja - “nowelizacja nie określa, czy ustawodawcy chodzi o termin posiadania uprawnień czy o czas, przez jaki ma się dokument prawa jazdy”. Zdaniem eksperta Mariusza Miąsko z Kancelarii Prawnej Viggen, należy precyzyjnie, ustawowo określić moment, od którego płyną te trzy lata. Zakładając, iż przepis zacznie obowiązywać w sytuacji konieczności wymiana prawa jazdy wydanego w innym państwie UE, procedura przewiduje konieczność zwrócenia dotychczasowego dokumentu oraz uzyskanie potwierdzenia danych z europejskiej sieci prawa jazdy. “Tego systemu jeszcze nie ma” - zwraca uwagę prawnik.

Komentuj
Ministerstwo: Większy komfort i bezpieczeństwo dla rowerzystów. Wreszcie konsultacje społeczne projektu rozporządzenia
3 czerwca 2014 | 1

79ec66e09ffe80ed5fd05e335de8dd3ea4a5fcaf

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju: Ruszają konsultacje społeczne projektu rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju oraz Spraw Wewnętrznych w sprawie znaków i sygnałów drogowych, które umożliwia samorządom wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań w organizacji ruchu, zwiększających bezpieczeństwo rowerzystów i ułatwiających im poruszanie się po drogach.

Jakie zmiany przygotowaliśmy

Konsultacje społeczne projektu rozporządzenia rozpoczęły się 3 czerwca 2014 r. i potrwają przez miesiąc. Nowelizowane rozporządzenie będzie umożliwiać:

-wyznaczenie na jezdniach śluz dla rowerów,

-wprowadzenie ruchu rowerów “pod prąd” bez wyznaczania pasów ruchu, czyli dopuszczenie dwukierunkowego ruchu rowerowego w jezdniach ulic jednokierunkowych,

-wprowadzenie ruchu rowerowego na jednym pasie wspólnie z ruchem pojazdów transportu publicznego,

-wprowadzenie nowych, trójkomorowych sygnalizatorów świetlnych dedykowanych ruchowi rowerowemu, prowadzonemu po jezdni,

-uproszczenie oznakowania poprzez zmniejszenie liczby znaków i ich uporządkowanie.

Przepisy to swego rodzaju “skrzynka z narzędziami” dla samorządów, dzięki którym będą one miały więcej możliwości kreowania przyjaznej przestrzeni miejskiej.

Szczegółowe zapisy dotyczące wprowadzania powyższych rozwiązań MIiR opracowuje w projekcie rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, który jest na etapie konsultacji wewnątrzresortowych. Przewidywany termin rozpoczęcia konsultacji społecznych to koniec czerwca br.

 

Dlaczego zmieniamy prawo

Udział ruchu rowerowego w miastach dynamicznie rośnie (i będzie rósł), więc potrzebne są rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i komfort rowerzystów.

Większa chęć mieszkańców miast do podróżowania rowerem to jeden ze sposobów na problemy transportowe miast. Znaczenie roweru w rozwiązywaniu problemów transportowych miast uwzględnione jest również w projekcie przygotowywanej przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Krajowej Polityki Miejskiej. W dokumencie wskazano na potrzebę zmian legislacyjnych pozwalających na wprowadzanie rozwiązań technicznych usprawniających i preferujących ruch rowerowy. Podkreśla się również potrzebę jednoczesnego tworzenia infrastruktury towarzyszącej dla rowerów - miejsc do parkowania rowerów, usprawnień w możliwości przewożenia rowerów środkami transportu zbiorowego.

 

Korzystamy z najlepszych wzorców

Zaproponowane w projekcie rozporządzenia rozwiązania są powszechnie stosowane w organizacji ruchu w wielu krajach UE (m.in. Holandii, Belgii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Węgrzech, Czechach czy Irlandii).

W Berlinie na około 200 km ulic jednokierunkowych dopuszczono ruch rowerowy w obu kierunkach, a we Francji od 1 lipca 2010 roku otwarto wszystkie ulice jednokierunkowe dla ruchu rowerowego w obu kierunkach.

Powszechnie stosowane są też śluzy rowerowe - poprawiają bezpieczeństwo rowerzysty, a także, w połączeniu z nowymi elementami sygnalizacji świetlnej, dają możliwość efektywniej wykorzystywać przepustowość jezdni poprzez wcześniejsze wpuszczenie rowerzystów na skrzyżowania.

Sygnalizatory trójkomorowe, umożliwiające efektywne wykorzystanie sygnalizacji świetlnej i projektowanie jej odrębnie dla szybszych użytkowników jezdni (samochody osobowe, komunikacja zbiorowa) oraz rowerzystów, są od lat stosowane m.in. w Danii, Szwecji, Holandii, Niemczech, czy na Węgrzech.

 

Polscy liderzy

Liderami zmian przyjaznych rowerzystom są w Polsce Gdańsk i Wrocław. Gdańsk zdecydował się na wprowadzenie ruchu rowerów “pod prąd”. W ciągu 5 ostatnich lat w doszło w tym mieście do 755 wypadków z udziałem rowerzystów. 5 z nich zdarzyło się na ulicach objętych dopuszczeniem ruchu rowerowego “pod prąd”. Tylko jeden miał związek z istniejącą organizacją ruchu.

W oparciu o sprawdzone zachodnioeuropejskie rozwiązania, we Wrocławiu wprowadzono na szeroką skalę śluzy rowerowe. Zastosowano je na około 40 skrzyżowaniach. Wrocław wprowadził też znany i powszechnie stosowany w miastach zachodnioeuropejskich trójkomorowy sygnalizator rowerowy. Aktualnie ponad 40 skrzyżowań posiada tego typu sygnalizację. W okresie ich funkcjonowania nie zarejestrowano żadnych zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów.

Wiele innych samorządów systematycznie zwiększa nakłady na infrastrukturę rowerową: przykładem może być Warszawa, która w tym roku przeznaczy na te cele blisko 30 mln zł, czy Łódź - 18 mln zł.

 (495-5 fot. jola michasiewicz)

Komentuj
Akt oskarżenia wobec sprawcy tragedii w Kamieniu Pomorskim
3 czerwca 2014 | 0

7ba96d0e5aeae7b6caf683bf74af31faa880fc45

(495-7)

Akt oskarżenia wobec sprawcy wypadku w Kamieniu Pomorskim trafił do Sądu Okręgowego w Szczecinie. Przypomnijmy: 26-letni Mateusz S. w Nowy Rok wjechał w pieszych: 6 osób zginęło na miejscu, 2 zostały ranne. Oskarżenie dotyczy spowodowania katastrofy w ruchu lądowy - mówi Michał Tomala, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie. - Powodami zaistnienia tej katastrofy był znaczny stan nietrzeźwości, miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Był również pod działaniem amfetaminy i marihuany - jak dodaje Michał Tomala, oskarżony w trakcie prowadzenia samochodu, nie miał okularów leczniczych, a do ich noszenia był zobowiązany na mocy orzeczenia lekarskiego. Mateusz S. przekroczył prędkość o co najmniej 30 km/godz. w wyniku czego zjechał na pobocze i chodnik, tracąc kontrolę nad samochodem. Oskarżony usłyszał równieżdrugi zarzut: prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym przed popełnieniem czynu, który stanowił katastrofę w ruchu lądowym. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 15 lat. Proces rozpocznie się na początku września. Do 1 lipca Mateusz S. przebywa w areszcie. Prawdopodobnie, ze względu na grożącą mu wysoką karę, sąd przychyli się do wniosku prokuratury o jego przedłużenie aż do czasu rozpoczęcia procesu.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Nowelizacja, która zwiększy sprzedaż motocykli. Czyli dla kogo?
8 czerwca 2014 | 1

33945e994787f0a6b60b5f15e2b7fe3158aea1bc

(495-24)

Nowelizacja przepisów, która umożliwi osobom mającym prawo jazdy na samochód osobowy prowadzenie motocykli o pojemności silnika do 125 cm3, może przyczynić się do wzrostu sprzedaży jednośladów i przyciągnięcia nowych klientów - analizuje redakcja portalu INTERIA MOTORYZACJA. Tak rzeczywiście może się stać. A właśnie ewentualność lobbowania sprzedających motocykle tzw. 125 z automatyczną skrzynią biegów zdecydowała, iż w Senacie zgłoszony został wniosek o rozszerzenie pojazdów, także o te z manualną skrzynią biegów. Powstała więc dziwna karkołomność, która może oczywiście ożywić polski rynek motoryzacyjny, ale także - i zdecydowanie co ważniejsze - może także spowodować pogorszenie bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach. I przed posłami postawiono zadanie podjęcia nadzwyczaj trudnej decyzji. Decyzji wyboru pomiędzy życiem ludzkim i rozkwitem branży motoryzacyjnej. Ta ostatnia w słabej kondycji. W maju zarejestrowano w kraju niecałe 6,4 tys. nowych jednośladów. To o 30 proc. mniej niż przed rokiem. Liczba rejestrowanych w Polsce jednośladów i ich sprzedaż od kilku lat spada. W ubiegłym roku na naszych ulicach pojawiło się o 12 proc. mniej jednośladów niż rok wcześniej, a sprzedawcy nowych motocykli odnotowali wyniki słabsze o ponad 17 proc. - Nowelizacja prawa o ruchu drogowym powinna spowodować wzrost sprzedaży motocykli najbardziej praktycznej klasy, czyli tej o mniejszych pojemnościach silnika - uważa Lech Potyński, redaktor naczelny "Świata Motocykli". - Pojazdy klasy 125 cm3 są dobrą alternatywą dla ludzi, którym zależy przede wszystkim na szybkim i sprawnym przemieszczaniu się po mieście. Motorowery dla takich osób wydają się często zbyt małe, a motocykle turystyczne czy cruisery z kolei zbyt drogie i za duże. Niewielkie jednoślady są w takim przypadku idealnym wyborem i w całej Europie świetnie się sprawdzają. Zdaniem specjalistów kultura motocyklowa, rozpowszechniona w krajach zachodniej i południowej Europy, będzie jednak powoli rozwijać się także w Polsce. Mimo mniej sprzyjających warunków pogodowych. Jednoślady są obecnie najekonomiczniejszym i najszybszym środkiem transportu, szczególnie w mieście. Ich popularność będzie więc wzrastać, podobnie jak udział w rynku nowych pojazdów. A ewentualna nowelizacja przepisów powinna w tym dodatkowo pomóc. Z analizy Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (na podstawie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów) wynika, że od początku 2014 roku sprowadzono do Polski 26 220 sztuk używanych jednośladów. To nieco ponad 5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Komentuj
W Sieradzu instruktorzy mieli 20. jubileusz. To zintegrowane środowisko
6 czerwca 2014 | 0

6fa8d7c5fa40746ef065d7a2da4f96453b84b146a1f8e344aa3b6bf85af6863fdb6c1f3ea250be2f

504b6f46b571bf05db1e6dfbfdff5675c4122bb1cb94184c6610bac895f63d09930383fbe8b92fe7ee34621b851d111d06bd03fac40ff1ad839236b1c2b78bd8b72bc40998b3ec0e80dccae3b8c3242eb1e42148eb98a04f73cc735a514ef7905cf2391e121898199be4e39ab18cbf9bee9e1b703fdc865518f48650232283ee66f4914329b4ee67b61b44f40521c2e09bc1e12fec06b772d7cecbfad2a8d418e7614ece45eb49c7326744fa62bb25245add829af267343dbe934001f5241c5bff7f94aac035447f009126271d25921b88abf8a24fd582df701e3a2a3cfcf430008e523ccc47ebb162979ebf33d74af0

(495-52 i 64 – fot. Dariusz Gil, 495-53-63 fot. Dariusz Młot)

W Sieradzu gala z okazji 20-lecia Stowarzyszenia Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców w Sieradzu. Prezes zarządu Jan Szymczak (fot. 1) przywitał licznie przybyłych gości, podsumował lata działalności, wszystkim swoim członkom oraz kolegom z branży życzył siły oraz przetrwania trudnego czasu w jak najlepszej kondycji. - Początki nie były łatwe. Pamiętam jak jeden z decydentów na tzw. górze zapytał - a kogo państwo reprezentujecie? Dziś na szczęście nie ma już chyba wątpliwości, że chociażby naszych kursantów. Przy okazji swoich, staramy się też bronić i ich interesy - mówił Jan Student, jeden z założycieli sieradzkiego stowarzyszenia. Podkreślił fakt, iż część posłów zaczyna zauważać Polską Federację Stowarzyszeń Szkół Kierowców i zaprasza do konsultacji projektów dotyczących procesu szkolenia oraz egzaminowania. Członków stowarzyszenia uhonorowano odznakami za zasługi dla PFSSK. Złotą wyróżnieni zostali Henryk Waluda, Jerzy Bobrowski, Zbigniew Frydrych, Szczepan Pawlicki i Marian Kulik, srebrną Grażyna Osowska, Paweł Płuciennik, Grzegorz Szymczak, Ryszard Kucharski, Piotr Toboła i Zbigniew Staszek. Życzenia i gratulacje przekazali na ręce prezesa przedstawiciele władz rządowych i samorządowych regionu, przedstawiciele władz federacji oraz stowarzyszeń regionalnych z całego kraju. Wśród gości zaproszonych wydawca - Grupa IMAGE. Jubileusz był kolejną okazją do spotkania kolegów z branży, ich integracji.

Komentuj
„Pięć złotych minut” na stołecznej Pradze
6 czerwca 2014 | 0

a1cbefed47bb016feb35653c259654a29fa7eb6ebbe712397b0550504d47fe5efb77c0c390c20e3c77d7ea4da2533faed1e12a9159a876d0d48dcd262096342f5868d50258c2240846e66ef8b2515bea8610321958765a55aeb1af3336523d7539c4c2363b26dac61e6a693e4715ca5e05250fea40b52ab0636f569a4db681ecd4b6e73b560e4cba3356278e59c67e71d21ff361ee3c8b405d7dab0857a83b11bde6cb8a41b40ad07c0dc4e72129b8289bbcfaa920ac50b6004360c5b802eae8046f7aa60684a90a96cd0e67f9de1880d2cf98ef0765928c823d16cbf7b36fd2fd7e38e97abf8acb73f4bfd005b444c4900a93248e0c90513fe4f847e6764c7390ccaf244ce0e271d7f81d5f63540231d69f52095c68f009

(495-31-44 fot. jola michasiewicz)

Na stołecznej Pradze - Dzielnicowy Ośrodek Sportu i Rekreacji Prawa-Północ odbył się finał III Praskiego Konkursu Szkół Podstawowych Pomocy Przedmedycznej “PIĘĆ ZŁOTYCH MINUT”. Konkurs dotyczył umiejętności udzielania pomocy przedmedycznej, a rywalizowali uczniowie szkół podstawowych prawobrzeżnej Warszawy i Marek. Uczestniczyło 30 drużyn. Tradycyjnie uczniowie klas 4-6 sprawdzali swoją wiedzę i umiejętności poprzez pisanie testu i rozwiązywanie zadań na 5 stacjach praktycznych. Nie zabrakło sprawdzianu umiejętności postępowania z poszkodowanym nieprzytomnym, zarówno oddychającym jak i nie oddychającym oraz osobą z wbitym w dłoń ciałem obcym. Nowymi zadaniami, w stosunku do ubiegłorocznego finału, było postępowanie z poszkodowanym poparzonym oraz z silnym krwawieniem z przedramienia.

Konkurs połączony był z festynem edukacyjnym pod hasłem “Z 30-tką Bezpieczniej”. Można było spróbować swoich sił na torze rowerowym zorganizowanym przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego KSP, na symulatorze jazdy motocyklem podstawionym przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie. Pełnoletni uczestnicy festynu mogli doświadczyć skuteczności stosowania pasów bezpieczeństwa w przypadku dachowania samochodu, tę atrakcję zapewnił Instytut Transportu Samochodowego. Chętni mogli przekonać się jak spożyty alkohol ogranicza funkcje percepcyjne poprzez spacer w ALKOgoglach, które udostępniło wydawnictwo Grupa IMAGE. Na festynie nie zabrakło również wozów bojowych straży pożarnej zarówno tej zawodowej reprezentowanej przez Państwową Straż Pożarną m.st. Warszawy jak i Ochotniczej Straży Pożarnej z Marek.

Tytuł Mistrza Szkół Podstawowych prawobrzeżnej Warszawy w udzielaniu pierwszej pomocy zdobyła drużyna nr 1 reprezentująca Szkołę Podstawową nr 30 w składzie: Piotr Szczepański; Nikola Cackowska; Ayshat Vakhaeva; opiekun - Urszula Borecka. Tytul I. V-ce Mistrza zdobyła drużyna nr. 24 reprezentująca Szkołę Podstawową nr 277 oraz tytuł II. V-ce Mistrza - drużyna nr 29 reprezentująca Szkołę Podstawową nr 206.

Organizatorami konkursu i festynu były: Praska Auto Szkoła; Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr. 30; Fundacja Prometeusz oraz Zarząd Dzielnicy Praga Północ. Wśród patronów i fundatorów nagród m.inn.: senator Marek Borowski, posłanka Alicja Dąbrowska, marszałek województwa Adam Struzik, burmistrz Dzielnicy Praga Północ Andrzej Zalewski, dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski, dyrektor ITS Marcin Ślęzak, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców Krzysztof Bandos, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców Krzysztof Szymański, prezes Wydawnictwa Grupa Image Witold Wiśniewski, redaktor naczelna portalu edukacyjnego WYCHOWANIE KOMUNIKACYJNE Bożenna Chlabicz; redaktor naczelna tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS Jolanta Michasiewicz.

Komentuj
Rozbij szybę. Bez obawy, to działanie w warunkach wyższej konieczności
4 czerwca 2014 | 0

0b282f92a4621b47955e892480a5b52dafef43a6

c64b4f34fb9d405b9dc89949405dd1865a4dc3c2

(495-18-19 KPP w Myszkowie)

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie - policjanci uwolnili psa zamkniętego w samochodzie. Właściciel uwięził czworonoga na prawie 10 godzin w szczelnie zamkniętym volkswagenie. Po interwencji zwierzę trafiło do schroniska. 54-letni właściciel psa usłyszał zarzut z ustawy o ochronie zwierząt. Za to co zrobił, grożą mu nawet 2 lata więzienia.

Oficer dyżurny myszkowskiej jednostki został powiadomiony o tym, że przy jednej z ulic miasta w zaparkowanym samochodzie osobowym uwięziony jest pies. Zwierze miało być wycieńczone i wymagało natychmiastowej pomocy. Interwencja została zgłoszona przez strażników miejskich zajmujących się ochroną środowiska. Policjanci na miejscu potwierdzili informację. Stróże prawa wezwali też weterynarza. Z uwagi na zagrożenie życia czworonoga, mundurowi wybili w volkswagenie szybę i w ten sposób uwolnili psa. Właściciel zwierzęcia w pozostawionym na parkingu samochodzie zamknął swojego pupila, gdyż nie miał co z nim zrobić. Pies przesiedział blisko 10 godzin w szczelnie zamkniętej kabinie bez wody i jedzenia. Mężczyzna usłyszał zarzut z ustawy o ochronie zwierząt. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd.

Policjanci apelują o reagowanie w takiej sytuacji, o informowanie straży czy policji, a często - w sytuacji zagrożenia życia - o udzielenie zwierzęciu pomocy, poprzez uwolnienie go. Bez obawy mówią - to działanie w warunkach wyższej konieczności.

Komentuj
Cała Polska na Rowery. Jest nas coraz więcej
8 czerwca 2014 | 0

46b76b8841fb735f9635b8e3f549bdff79a1442e

(495-16 fot. jola michasiewicz)

To zdecydowanie weekend dla rowerzystów. W całym kraju trwała akcja “Polska na Rowery”, promocja roweru jako skutecznego środka transportu trwa wraz z nią. Cykliści mówią: nareszcie doczekaliśmy się tego wielkiego rowerowego święta jakim jest Weekend Polska na Rowery. Odbyło się ponad sto imprez regionalnych: wyścigów, zawodów, przejazdów, rajdów, wycieczek, festynów, pikników itd. itp. Odbyła się nawet pielgrzymka diecezjalna. Pogoda prawdopodobnie przyczyniła się do wysokiej frekwencji.

Weekend Polska na Rowery to tylko kulminacja akcji prowadzonej przez nas cały rok. Namawiamy Polaków do wsiadania na rower i wykorzystywania go jako środka transportu przy dojazdach do pracy, szkoły czy w jakiekolwiek inne miejsca. Ten jeden wyjątkowy czerwcowy weekend to taki papierek lakmusowy pokazujący, że jednak w naszym społeczeństwie zmienia się na lepsze, że rower trafia do coraz większej liczby osób, która potrafi go wykorzystać. Dążymy do tego żeby rowerów było co raz więcej na ulicach w zwykłym dniu tygodnia, a "Wielki Przejazd Rowerowy" odbywał się codziennie po drogach dla rowerów we wszystkich miastach w Polsce - od poniedziałku do piątku. Mamy coraz lepszą infrastrukturę rowerową, jesteśmy zauważaną grupą użytkowników drogi, można oczywiście wiele zmienić i poprawić, ale patrząc z perspektywy lat - mamy się z czego cieszyć i co świętować - konkludowali rowerzyści na portalu POLSKA NA ROWERY.

Komentuj
Nie parkuj w lesie, na łące, na plaży…
8 czerwca 2014 | 0

85ab48c0ccbc59ed83893d97a1f93aa2d1831523

(495-22)

Wraca wakacyjny temat kierowców, którzy wjeżdżają do lasów, na ścieżki rowerowe nad jeziorami. Generalnie ich ideałem jest możliwość zaparkowania przy samej wodzie. Strażnicy mają coraz więcej pracy z karaniem tych piratów parkingowych. - W upalne dni najwięcej zgłoszeń mamy nad jeziorami Skanda, Żbik i Długim - mówi Grzegorz Szczęsnowicz, rzecznik olsztyńskiej straży miejskiej. - Niektórzy kierowcy samochodów łamią zakazy, wjeżdżają po traktach spacerowych, zostawiają często swoje auta w miejscach niedozwolonych, po czym w niektórych przypadkach palą nawet przy jeziorach ogniska lub grilla. Problem dotyczy również zaplecza hotelu Omega nad Jeziorem Krzywym, gdzie w przeszłości kierowcy zjeżdżali aż na sam dół. Teraz budowana jest tam ścieżka rowerowa, dlatego będą mieli trudniej. W wielu przypadkach kończy się więc na wlepieniu mandatu. - Jeżeli jest jakiekolwiek oznakowanie, np. zakaz zatrzymywania się, kara wynosi 100 zł plus punkt karny, przy czym oczywiście od razu trzeba też odjechać samochodem. Podczas parkowania na trawie za niszczenie roślinności mandat wynosi z kolei od 20 do 500 zł - dodaje Szczęsnowicz, który zaznacza, że przy podobnych przypadkach interweniuje wspólny patrol strażników i leśników, którzy również odbierają podobne skargi. Niektórzy parkują przy samej wodzie, bo jest im ciężko przenieść swoje rzeczy nawet 10 metrów. Przykładem może być kąpielisko Marina w okolicach Zatoki Miłej, gdzie musieliśmy ustawić specjalne słupki i odgrodzić tę część z wysypanym piaskiem. Niektórzy wjeżdżali bowiem pod samą wodę.

Komentuj
Dębica i Mielec - najlepsze szkoły nauki jazdy
8 czerwca 2014 | 0

2ee1829d613752b8bdac1c4487749b3c6b8fd50e

(495-25)

Kandydaci na kierowców z okolic Mielca i Dębicy w ubiegłym roku najczęściej zdawali egzaminy w ośrodkach ruchu drogowego w Rzeszowie i Tarnobrzegu. Szło im różnie, ale z lepszą skutecznością radzili sobie w stolicy regionu. Mimo tego o zadowoleniu trudno mówić, bo po zmianie systemu egzaminacyjnego statystyki mocno się popsuły. Egzaminatorzy pracujący w rzeszowskim ośrodku zniżkę formy kandydatów na kierowców tłumaczą nowym zestawem pytań egzaminacyjnych i zmienioną formą testu. W tej chwili baza pytań egzaminacyjnych składa się aż z 2300 zagadnień i nikt nie ma do niej dostępu przed egzaminem. Nie można więc nauczyć się odpowiedzi na pamięć, ale trzeba świetnie orientować się w przepisach ruchu drogowego. - Kursanci powoli się przestawiają na nowy system i idzie im coraz lepiej. Na początku egzamin zaliczało dwie osoby na kilkunastoosobową grupę, dziś jest już znacznie lepiej - mówi R. Drozd. Jak przekonują w WORD, powodzenie na egzaminie zależy przede wszystkim od właściwego wyboru ośrodka szkolenia kierowców. Według statystyk prowadzonych przez WORD w Rzeszowie, w Mielcu do testów najlepiej przygotowuje szkoła E-L-ka, która średnią zdawalność ma na poziomie 69,1 procent. - To nie przypadek. Szkolimy z żoną kierowców od kilkunastu lat. Kursantom zawsze poświęcamy maksymalnie dużo czasu, jeśli to konieczne doszkalamy ich indywidualnie. Z naszego ośrodka na egzamin wychodzą tylko ci, którym uda się zdać sprawdzian wewnętrzny bardzo dobrze - mówi Jacek Błachaniec, właściciel ośrodka, który najlepiej w mieście przygotowuje także do egzaminu praktycznego. W Dębicy najwyższą zdawalnością testów mogą się pochwalić absolwenci ośrodka Edukator (46,7 procent skuteczności), a jazdę z niemal identycznym wynikiem zdają kursanci ze szkół Luz i Prawko (34,5 i 34,6 proc.).

 

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Mielcu

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Black&White32,827,3

Wiraż47,935,6

Motos 54,931,4

E-L-Ka69,139,4

Auto-Moto48,426,2

Uwzględniono ośrodki, które w ubiegłym roku wysłały na egzamin teoretyczny do WORD w Rzeszowie przynajmniej 100 kursantów.

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Dębicy

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Black&White32,827,3

Luz 37,934,5

Prawko44,3 34,6

Edukator46,730,0

Uwzględniono ośrodki, które w ubiegłym roku wysłały na egzamin teoretyczny do WORD w Rzeszowie przynajmniej 100 kursantów.

Komentuj
Tarnobrzeg - najlepsze szkoły nauki jazdy
8 czerwca 2014 | 0

W 2013 r. WORD w Tarnobrzegu przeprowadził ponad 51 tysięcy egzaminów na prawo jazdy kat. B. W bieżącym roku było ich już ok. 16 tysięcy. - Na dziś testy zdaje u nas 35 procent osób, a jazdę 40 procent. Na egzaminie praktycznym zdawalność utrzymuje się na podobnym poziomie od lat, ale statystyki egzaminów teoretycznych spadły o ponad połowę. Jeszcze w styczniu ubiegłego roku zaliczało je 8 na 10 osób - wylicza Leszek Kida, egzaminator nadzorujący w WORD Tarnobrzeg. Według statystyk prowadzonych przez WORD oraz Urząd Miasta Tarnobrzega i starostę, w ubiegłym roku do testów najlepiej szkolił ośrodek Andrzeja Rzeszuta z Nowej Dęby. Jego wynik to 75,9 procent zdanych egzaminów. – Po prostu wymagam od kursantów nieco więcej, niż pozostali. Staram się, aby chodzili na wykłady, bo tylko w ten sposób można się dobrze przygotować do egzaminu. Owszem, nowe testy są trudniejsze, ale można je zdać – mówi właściciel ośrodka.Statystycznie do jazdy najlepiej przygotowuje ośrodek WOJTEK z Tarnobrzega. – Za naszym sukcesem stoi doświadczona kadra, którą od 30 lat bardzo staranie dobieram. Szukam ludzi, którzy nie tylko mają wiedzę, ale także potrafią ją w przystępny sposób przekazać. Do kursantów podchodzimy cierpliwie i wkładamy w naukę maksymalnie dużo pracy. To owocuje dużą skutecznością na egzaminie – mówi Wojciech Kumor, właściciel szkoły.

 

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Tarnobrzegu

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Black&White32,827,3

Dobra 39,7 38,4

OSK Antek29,433,9

OSK Adamowicz Józef47,546,7

U Piotra52,3 45,4

Turbo44,345,8

Automobil54,137,5

Wojtek61,966,4

Perła24,530,0

Auto Styl 51,451,5

Auto Moto Szkoła52,441,2

Szkoła Nauki Jazdy Żmuda 62,765,3

OSK Andrzej Rzeszut 75,947,7

Pod uwagę wzięto ośrodki z Tarnobrzega i powiatu. Porównano szkoły z miasta, które w drugiej połowie ubiegłego roku wysłały na egzamin teoretyczny minimum 50 osób i z powiatu, które tyle samo kursantów do WORD skierowały w ciągu całego roku.

Komentuj
Przemyśl - najlepsze szkoły nauki jazdy
7 czerwca 2014 | 0

b971b9e1081fe3899f1b5cd3596cb9b056aad4d5

(495-27)

W 2013 r. WORD w Przemyślu przeprowadził ponad 20 tysięcy egzaminów na prawo jazdy kategorii B. W tym roku było ich już ponad 6 tysięcy. Kursanci radzą sobie z nimi różnie, ale po zmianie systemu egzaminacyjnego, podobnie jak w innych wojewódzkich ośrodkach, statystyki mocno się popsuły. W tej chwili do nauki trzeba się bardziej przyłożyć, bo bez znajomości kodeksu drogowego nie da się zaliczyć testu. - Konieczne są dobre wykłady prowadzone przez fachowca, który przepisy wytłumaczy na podstawie konkretnych przepisów - przekonuje ekspert. Według statystyk prowadzonych przez WORD oraz Urząd Miasta Przemyśla i starostę, w ubiegłym roku nauka jazdy najlepiej wychodziła instruktorom z ośrodka Jerzego Świetlickiego z Przemyśla.Absolwenci tej szkoły najlepiej radzili sobie zarówno z egzaminami teoretycznymi (59 procent skuteczności) jak i jazdą (45,9 procent). Właściciel przekonuje, że to nie przypadek. – Wykłady w cenie kursu prowadzimy dłużej niż przepisowe 30 godzin, z kursantami pracujemy także indywidualnie. Sporo czasu spędzamy na rozwiązywaniu testów przy komputerze. Jazda? Zamiast tracić czas na sprawdzanie oleju i świateł, więcej uczę jeździć. Większość osób po 30 godzinach jest gotowa na egzamin. A jeśli zdarzy się ktoś, komu jazda wychodzi gorzej, nie wysyłam go na egzamin, ale ćwiczymy dalej. Tylko z takim podejściem można wyszkolić dobrego kierowcę i utrzymać się na rynku - mówi Jerzy Świetlicki.

Przy opracowywaniu statystyki uwzględniono ośrodki zarejestrowane w Przemyślu i powiecie, których absolwenci podchodzili do egzaminów w II połowie ubiegłego roku minimum 100 razy.

 

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Przemyślu

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Liga Obrony Kraju 49,645,5

Liga Obrony Kraju31,741,8

Gucio30,337,2

OSK Bugiera44,2336,9

OSK Świetlicki59,045,9

 

 

Komentuj
Kiedy i dlaczego należy wymieniać amortyzatory?
7 czerwca 2014 | 0

a23ae13282593191bf7de9486f5869f1c3c6b2ff(495-17)

 

Wymiana amortyzatorów to dla wielu kierowców wydatek drugiego planu. Bo skoro jakoś się jeździ, to czy nie lepiej wykręcić jeszcze parę tysięcy kilometrów bez zbędnych kosztów? A może jednak nie kusić losu mieszkającym w kieszeni wężem oszczędności i zdecydować się na nowe amory?

Uszkodzone poznać łatwo. O tym, czy amortyzatory wymagają wymiany widać podczas oględzin auta znajdującego się na podnośniku. Mogą to być wycieki oleju, wżery korozyjne na tłoczysku, zużyte tuleje metalowo-gumowe, łożyska mocujące, odboje i osłony. Im uszkodzeń więcej, tym gorzej dla naszego bezpieczeństwa. Dla przykładu - zużyte odboje to przyczyna “dobijania” zawieszenia, większego skoku amortyzatora i spadku siły tłumienia.

Zły stan amortyzatorów kierowca pozna po wydłużonej drodze hamowania lub nie trzymaniu się auta na ostrych zakrętach. Ale przy samodzielnej ocenie stanu technicznego amortyzatorów należy pamiętać, że ich zużycie będzie mniej wyczuwalne w samochodach z elektronicznymi systemami wspomagającymi, takimi jak choćby powszechnie stosowany ABS.

Nie ma mocnych. Amortyzator jest częścią, która w pojeździe podlega największym obciążeniom. Bezpieczna eksploatacja amortyzatorów mieści się w granicach 60 000 – 80 000 km. Później może być niebezpiecznie, ale to nie reguła. Popularne w Polsce amortyzatory Monroe, Sachs, czy Kayaba to wysoka półka, gwarantująca najwyższą jakość, ale i one nie są wieczne i kiedyś trafią pod klucz mechanika. Kto jednak chce mieć pełną informację o stanie technicznym amortyzatorów w swoim aucie, może sprawdzić je w specjalistycznym warsztacie wg metody EUSAMA lub BOGE. Wyniki otrzyma na piśmie, ale o ich interpretację będzie musiał poprosić diagnostę, bo wykres przypomina badanie EKG.

Zawsze parami. Amortyzatory wymieniamy jak opony, czyli na osi, nigdy pojedynczo. Przy wymianie tylko jednego amortyzatora zwiększa się ryzyko nieprawidłowego działania układu kierowniczego. Niestabilna oś może zmniejszyć kontakt pomiędzy oponą a drogą, co doprowadzi do nierównego zużycia opon i utraty stabilności samochodu. Siła tłumiąca amortyzatorów wpływa na przenoszenie masy w przechyłach bocznych i wzdłużnych w czasie hamowania lub pokonywania zakrętów. Wniosek - amortyzatory na osi powinny charakteryzować się taką samą siłą tłumienia.

I ostatni argument przemawiający za wymianą amortyzatorów parami. Jadąc prędkością 80 km/h samochodem, w którym na tej samej osi, jeden amortyzator jest nowy a drugi po przejściach, droga hamowania wyniesie 43,6 m. Przy dwóch nowych amortyzatorach, długość drogi hamowania będzie krótsza i wyniesie 37,8 m. Dla porządku należy dodać, że wraz z amortyzatorami warto wymienić inne współpracujące elementy, takie jak systemy mocowania górnego, osłony i sprężyny zawieszenia.

Komentuj
Tzw. drogowy odcinek lotniskowy
6 czerwca 2014 | 0

da874c271eae927fec61cabc55a0f59b23151cd5

(495-12)

Jeździmy drogami i nie widzimy, także innego ich przeznaczenia. A tu np. w budowie mamy 3 km długości tzw. drogowy odcinek lotniskowy powstający na budowanym fragmencie autostrady A4 między Tarnowem i Dębicą. Wojsko będzie mogło wykorzystać ten odcinek jako lotnisko polowe w przypadku wojny lub sytuacji kryzysowej. Na tym odcinku autostrady nie będą montowane na stałe żadne elementy infrastruktury. Pasy drogowe będą miały łączną szerokość 36 m. Na co dzień przedzielone zostaną betonowymi rozsuwnymi barierami. Tak żeby szybko mogli przestawić je wezwani na miejsce żołnierze. Na początku i końcu odcinka powstaną tzw. MPS-y, czyli miejsca postoju samolotów. Plan budowy w tym miejscu drogowego odcinka lotniskowego powstał w 1998 r., lokalizację wskazało Ministerstwo Obrony Narodowej. Oddanie do użytku przewidziano na jesień br.

Komentuj
Krosno - najlepsze szkoły nauki jazdy
6 czerwca 2014 | 0

d7a54bc71207b4b3a5661939d53d3f8b7b9769ab

(495-26)

Dziennik “NOWINY. 24: prezentuje najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy z Krosna. Pod uwagę wzięto ośrodki zarejestrowane w Krośnie i powiecie, których absolwenci zdawali egzamin państwowy w II połowie 2013 r. minimum 100 razy. W tym samym czasie WORD w Krośnie przeprowadził 33 695 egzaminów na prawo jazdy kat. B. W roku bieżącym było ich już ponad 13 tysięcy. - W tej chwili zdawalność nowych testów wynosi 38 procent, podczas gdy w starym systemie egzaminacyjnym było to ponad 80 procent. Z jazdą radzi sobie 4 na 10 osób - wylicza Ryszard Siepietowski, dyrektor ośrodka egzaminowania. Kiepską formę kandydatów na kierowców egzaminatorzy tłumaczą przede wszystkim zmianą systemu egzaminacyjnego. - I dlatego ludzie musza teraz uczyć się bardzo dokładnie przepisów. Z punktu widzenia kursanta to gorzej, bo przygotowanie do egzaminu wymaga większej pracy. Ale pozytyw jest taki, że na drogach będzie bezpieczniej, bo absolwent kursu, który przyłoży się do nauki będzie lepszym kierowcą - mówi dyrektor Siepietowski. Ale jak przekonują fachowcy, powodzenie na egzaminie zależy przede wszystkim od właściwego wyboru ośrodka szkolenia kierowców. - Należy unikać szkół bez odpowiedniej infrastruktury, które pozwalają opuszczać wykłady. Chociaż wiele osób uważa to za plus, bo nie mają czasu na naukę, nie mam wątpliwości, że w ten sposób ośrodek robi przyszłemu kierowcy krzywdę. Niedouczona osoba obleje egzamin i będzie musiała wziąć dodatkowe jazdy - ostrzega Robert Drozd, egzaminator nadzorujący w WORD Rzeszów. - Niestety z tym bywa różnie. Skoro egzamin praktyczny zalicza mniej niż 4 osoby na 10, można wnioskować, że większość absolwentów nie jest odpowiednio wyszkolona - mówi R. Siepietowski. Według statystyk prowadzonych przez WORD oraz Urząd Miasta Krosna i starostę krośnieńskiego, w ubiegłym roku w Krośnie do testów najlepiej przygotowywał ośrodek KROPKA. - Trafiamy na dobrych kursantów, którzy chcą się uczyć i chłoną wiedzę, jaką im przekazujemy. Wykłady są u nas obowiązkowe, nie ma mowy o odpuszczaniu. Podczas zajęć poza standardowymi materiałami posiłkujemy się ciekawostkami z internetu, staramy się być cały czas na bieżąco. Od 8 lat taktyka jest taka sama - szkolić jak najlepiej, bo dzięki temu przychodzą do nas kolejni klienci - mówi Krzysztof Kulasik, właściciel ośrodka Kropka. Z egzaminem praktycznym na prawo jazdy najlepiej radzili sobie absolwenci ośrodka AMATOR PLUS, którzy mogą się pochwalić aż 48,2-procentową skutecznością na placu i w mieście. - To przede wszystkim zasługa doświadczonych instruktorów. Ośrodek prowadzimy już 20 lat i staramy się cały czas trzymać wysoki poziom. Regularnie wymieniamy samochody, bardzo przykładamy się do nauki. Bardzo rzadko zdarza się, że po ukończeniu kursu ktoś ma problemy z jazdą i musi dokupić dodatkowe godziny - mówi Renata Bystrzycka, właścicielka szkoły.

 

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Krośnie

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Liga Obrony Kraju 49,645,5

Amator Plus Łężany53,748,2

Kropka62,040,5

Start46,1 41,4

Duet58,141,2

Impuls59,944,0

Komentuj
Kierowcy seniorzy: gorszy refleks, ale większa rozwaga
5 czerwca 2014 | 0

W 2013 r. kierowcy seniorzy (w wieku 60 i więcej lat) spowodowali 3548 wypadków. Najmniej ze wszystkich grup wiekowych. - Gorszy refleks nadrabiają większą rozwagą - podkreślają specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego.Jak wynika z badań Instytutu Transportu Samochodowego, osoby starsze są obecnie najszybciej rosnącą grupą kierowców, zarówno pod względem ich liczby, jak i liczby przejechanych kilometrów. Obecne statystyki pokazują, że kierowcy w wieku 60 i więcej lat nie jeżdżą szczególnie niebezpiecznie, a wzrost liczby aktywnych kierowców w starszym wieku ma nieznaczny wpływ na liczbę śmiertelnych wypadków. Według danych Komendy Głównej Policji w ubiegłym roku spowodowali oni 3548 wypadków, w których zginęło 305 osób a 4272 zostały ranne. Wskaźnik liczby wypadków na 10 tys. kierowców w danym wieku to 4,3, najmniej ze wszystkich grup wiekowych. Najwięcej wypadków spowodowali kierowcy w wieku 25-39 lat – 9785 wypadków (wskaźnik 10,5), w których zginęło 770 osób 12 645 zostało rannych. Kierowcy w wieku 40-59 lat spowodowali 7437 wypadków (wskaźnik 7,1), w który zginęło 541 osób, a 9560 zostało rannych. Natomiast kierowcy w wieku 18-24 lata byli sprawcami 6 233 wypadków (wskaźnik 17,1), w których zginęły 584 osoby, a 8 430 zostało rannych. - U starszych kierowców maleje refleks, pogarsza się również zdolność widzenia i słyszenia. Seniorzy wolniej adaptują się też do zmiennych warunków drogowych, popełniają błędy przy ocenie sytuacji na drodze, wolniej reagują na zmiany w ruchu, często nie uświadamiają sobie również zagrożeń wynikających z ich wieku i wiążącej się z tym niepełnej sprawności, nie chcą też pogodzić się z obniżeniem sprawności. Jak wynika z badań ITS zmiany postępujące z wiekiem mogą nie mieć wpływu na codzienne życie, ale mają znaczenie dla kierowania pojazdem. Kierowcy muszą często podjąć od 8 do 12 decyzji na jeden kilometr mając na każdą mniej niż pół sekundy. Oznacza to, że nawet niewielkie zmiany w zakresie wzroku, słuchu, zasięgu i siły ruchów, czasu reakcji i koncentracji uwagi mogą odegrać dużą rolę przy podejmowaniu decyzji w czasie kierowania pojazdem. Jak mówią fachowcy, nie ma określonego wieku, w którym należy przestać prowadzić samochód. - Dla jednej osoby to sześćdziesiąt pięć lat, dla innej znacznie później, jeszcze dla innej znacznie wcześniej - mówi Tadeusz Konofalski, lekarz geriatra z Warszawy. – Wszystko zależy od stylu życia, przebytych chorób, ogólnego samopoczucia. Konofalski dodaje, że za kółko nie powinny wsiadać osoby mające kłopoty z widzeniem, które nie doszły do formy po przebytych udarach mózgu czy zawałach serca. - Tak dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa innych po ukończeniu sześćdziesięciu pięciu lat warto raz na rok pójść do lekarza i sprawdzić swój wzrok oraz ogólną kondycję, by za kierownicą czuć się pewnie – dodaje Tadeusz Konofalski.

Komentuj
Jan Sowa, właściciel osk, o sposobie wyboru najlepszej szkoły
5 czerwca 2014 | 0

9ebf651363723237e1c37e1e5c3e6c5ec93c9883

(495-29)

Na pytanie dziennikarza “NOWIN 24” o powody niskich statystyk zdawalności kandydatów na kierowców kat. B, Jan Sowa, właściciel ośrodka szkolenia kierowców AUTOKURS w Rzeszowie powiedział: - Przyczyn jest wiele, ale moim zdaniem najważniejsze są dwie. Po pierwsze zmieniona formuła egzaminu teoretycznego. Według starych zasad zaliczało go 8 na 10 osób, teraz o połowę mniej. Kursanci mają jeszcze kłopot z nowym sposobem uczenia się. A teraz nie da się wykuć odpowiedzi na pamięć. Żeby zdać trzeba poświęcić sporo czasu na naukę przepisów i zasad udzielania pierwszej pomocy.

Druga i najważniejsza sprawa to poziom kształcenia. Niestety, ale ośrodek nauki jazdy może teraz założyć każdy, dlatego szkoły rosną jak grzyby po deszczu. Problem w tym, że wiele z nich działa niezgodnie z przepisami. Nie mają odpowiednich placów manewrowych i zaplecza, a instruktorzy są bardzo słabi. Kursant wybiera taki ośrodek, bo kurs kosztuje 100 zł mniej, a później oblewa kilka razy egzamin i dopłaca za jazdy doszkalające w innym ośrodku.

Zapytany o radę w zakresie wyboru najlepszej szkoły sugerował: - Przede wszystkim warto zapytać wśród znajomych, jakie ośrodki polecają. Gwarantuję, że nazwy najlepszych będą się powtarzały. Trzeba też zwrócić uwagę, gdzie ośrodek szkoli kierowców. Nauka na asfaltowym, oświetlonym placu jest łatwiejsza od parkowania na klepisku obstawionym pachołkami, cz boisku do koszykówki. Dużo mówią także statystyki, które ośrodki ruchu drogowego udostępniają kierowcom poprzez urzędy miast i starostwa. Zapoznając się ze statystykami: - Przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na liczbę kursantów. Trudno porównywać ze sobą ośrodki, kiedy jeden wysłał na egzamin w ciągu roku 20 osób, a drugi 700. Ja wybrałbym ten ośrodek, który wśród najpopularniejszych ma najlepsze wyniki i opinie wśród absolwentów. Nie radzę sugerować się ceną, bo jak powiedziałem, tutaj płaci się za jakość.

Komentuj
Rzeszów - najlepsze szkoły nauki jazdy
5 czerwca 2014 | 1

72b647183a4c478b8a0525863c35d93c8930c788

(495-28)

Redakcja dziennika “NOWINY.24” opublikowała ranking najlepszych szkół jazdy w Rzeszowie. Uwzględniono ośrodki zarejestrowane w mieście, których absolwenci zdawali egzamin państwowy minimum 200 razy. I wniosek generalny - chociaż statystycznie egzamin na prawo jazdy zalicza w tej chwili 4 na 10 osób, absolwenci niektórych szkół radząsobie lepiej.W 2013 r. WORD w Rzeszowie przeprowadził ponad 66 tysięcy egzaminów na prawo jazdy kategorii B. W roku 2014 było ich już ponad 22 tysiące. - Kursanci powoli się przestawiają na nowy system i idzie im coraz lepiej. Na początku egzamin zaliczało dwie osoby na kilkunastoosobową grupę, dziś jest już znacznie lepiej - mówi R. Drozd. Ale jak przekonują w WORD, powodzenie na egzaminie na prawo jazdy zależy przede wszystkim od właściwego wyboru ośrodka szkolenia kierowców. – Należy unikać szkół bez odpowiedniej infrastruktury, które pozwalają opuszczać wykłady. Chociaż wiele osób uważa to za plus, bo nie mają czasu na naukę, nie mam wątpliwości, że w ten sposób ośrodek robi przyszłemu kierowcy krzywdę. Niedouczona osoba obleje egzamin i będzie musiała wziąć dodatkowe jazdy - ostrzega Robert Drozd.

Według statystyk prowadzonych przez WORD oraz Urząd Miasta Rzeszowa i starostę, w ubiegłym roku do testów najskuteczniej przygotowywała szkoła Drogowskaz (51,2 proc.). - Moi kursanci nie opuszczają wykładów. Podczas zajęć dużo z nimi rozmawiam i wszelkie wątpliwości tłumaczę na bieżąco. Mam także dobre, czytelne materiały szkoleniowe - mówi Grzegorz Jaworski, właściciel ośrodka Drogowskaz. Z kolei z egzaminem praktycznym najlepiej radzili sobie w ubiegłym roku absolwenci ośrodka Nitro. Podczas gdy średnia dla rzeszowskiego WORD to 46 procent, oni zaliczali jazdę z 62,5 procentową skutecznością. Jak przekonuje Adam Warzocha, właściciel szkoły, sukces tkwi w odpowiednim podejściu do kursantów. - Od samego początku trzeba ich zaangażować w naukę. Podczas każdej jazdy notujemy błędy i na kolejnych zajęciach staramy się je eliminować. Jeśli kursant ma problemy z jazdą w jakimś konkretnym miejscu, wielokrotnie przez nie przejeżdżamy. Spory nacisk kładziemy te z na naukę jazdy dynamicznej, sprawnej – mówi Adam Warzocha.

 

 

Najskuteczniejsze szkoły nauki jazdy w Rzeszowie

Szkoła nauki jazdy Egzamin teoretyczny Egzamin praktyczny

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Liga Obrony Kraju 37,336,3

Automobilklub42,936,6

SAWAS40,951,8

Motor 36,543,3

Eksa38,739,8

Autocross40,642,0

Zryw II 34,141,5

Radio Taxi 9191 45,441,2

Navigator41,2 38,3

Driver 40,445,6

Control 40,346,9

Drogowskaz51,233,5

Nitro 36,062,5

Auto Turbo45,737,1

Dragon 39,439,9

Alfa 40,543,5

Komentuj
Na Podkarpaciu nieco wyższe statystyki
5 czerwca 2014 | 0

Jak podaje dziennik NOWINY 24 zdawalność egzaminów na kategorię B na Podkarpaciu wynosi:

WORDtesty jazda

___________________________________________________________________________________________________________________

Rzeszów 38 procent 46 procent

Krosno 38 procent 36,6 procent

Tarnobrzeg 35 procent 40 procent

Przemyśl36 procent 37 procent

Komentuj
Wdrożą zintegrowany system monitorowania stanu psychofizycznego kierowcy
4 czerwca 2014 | 0

W tym roku Instytut Medycyny Pracy ma wdrożyć system monitorujący zachowania kierowców. Umożliwi on szczegółową ocenę reakcji organizmu na różne sytuacje na drodze. Już teraz wiadomo, że zmotoryzowani nawet w błahych sytuacjach mocno się stresują. - Ciągle zdarzają się osoby, które siadają za kierownicę np. pod wpływem małych dawek alkoholu. Dzięki zintegrowanemu systemowi monitorowania stanu psychofizycznego kierowców będziemy mogli stwierdzić jak te dawki na nich działają. Sprawdzimy również wpływ tzw. dopalaczy, napojów energetycznych czy narkotyków na zdolność do prowadzenia pojazdu - powiedziała kierująca pracami nad systemem prof. Alicja Bortkiewicz z IMP w Łodzi.

O powiązaniach pomiędzy sprawnością kierowcy a bezpieczeństwem na drodze specjaliści z wielu dziedzin rozmawiali na konferencji w Łodzi. Podczas dyskusji zwrócono uwagę m.in. na to, że alkohol jest tylko jedną z wielu przyczyn wypadków. Ze statystyk wynika, że co ósmy jest powodowany przez kierowcę prowadzącego pojazd po spożyciu alkoholu. Pozostałe przyczyny to m.in. nadmierna prędkość, wysoka samoocena i agresja, niestosowanie się do przepisów drogowych, brak doświadczenia i zmęczenie. To ostatnie jest niedoceniane, a zarazem bardzo trudne do zdiagnozowania i wykrycia, choć jest przyczyną od 10 do 15 proc. wypadków drogowych. Dlatego ważne jest to, że wpływ zmęczenia na kierowców również będzie można badać przy użyciu wdrażanego systemu monitorowania, który ma współdziałać z nowoczesnym symulatorem funkcjonującym już w łódzkim IMP. Symulator ma dwie wymienne kabiny - samochodu ciężarowego i autobusu. Przebadano już na nim 50 kierowców łódzkiego MPK, u których analizowano m.in. reakcje układu krążenia. Okazało się, że nawet w sytuacjach niepostrzeganych jako bardzo stresujące, ciśnienie u badanego podnosiło się do 200 mmHg, co grozi już udarem lub zawałem.

Nad zintegrowanym systemem monitorowania stanu psychofizycznego kierujących pojazdami łódzki Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera pracuje wspólnie z Wojskowym Instytutem Medycyny Lotniczej w Warszawie. Projekt ma być ukończony przed końcem br.

Komentuj
Autostrada Wolności
4 czerwca 2014 | 0

 

7a665bd87562f6875ad93ca5e554a9ed63bc12ac

(495-10)

 

Autostrada A2 łącząca Warszawę z zachodnią granicą Polski - a w przyszłości także ze wschodnią - otrzymała nazwę Autostrady Wolności. W ramach obchodów 25. rocznicy 4 czerwca, prezydenci Polski i Niemiec, Bronisław Komorowski i Joachim Gauck uroczyście nadali autostradzie tę symboliczną nazwę. "Jestem przekonany, że byłem wyrazicielem naszych wspólnych marzeń o tym, aby ta autostrada jako Autostrada Wolności łączyła nie tylko Polskę z Niemcami i Europą Zachodnią, ale by również prowadziła daleko w świat wolności, którego oczekujemy na Wschód od Polski" - oświadczył Bronisław Komorowski na uroczystości w podwarszawskim Brwinowie. Prezydenci odsłonili tablicę informacyjną z nazwą autostrady, zasadzili także Dąb Wolności.

Autostrada A2 przebiega równoleżnikowo przez centrum Polski. Stanowi fragment międzynarodowej drogi E30 prowadzącej z Cork w Irlandii do Omska w Rosji. Jest przedłużeniem autostrady A12 z Berlina. Na terenie Polski docelowo ma przebiegać od granicy państwowej w Świecku przez Poznań, Łódź, Warszawę i Siedlce do polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Kukurykach. Poszczególne odcinki autostrady powstawały na przestrzeni kilkunastu lat: Świecko - Nowy Tomyśl (w latach 2009-2011), Nowy Tomyśl - Komorniki (1998-2004), Komorniki - Krzesiny (1998-2003), Krzesiny - Września (2002-2003), Września - Konin (budowa w latach 1977-1989, gruntowna modernizacja 2001-2003), Konin - Stryków (2004-2006), Stryków - Łódź Północ (2007-2008), Łódź Północ - Konotopa (Warszawa) (2009-2012), autostradowa obwodnica Mińska Mazowieckiego (2009-2012). Obecnie w eksploatacji jest odcinek o długości ponad 470 km, od Świecka do Warszawy (węzeł Konotopa) liczący ok. 449 km oraz obwodnica Mińska Mazowieckiego o długości blisko 20 km. Docelowo Autostrada A2 ma liczyć ponad 610 km i obejmować swoim zasięgiem województwa: lubuskie, wielkopolskie, łódzkie, mazowieckie i lubelskie.

Komentuj
Dlaczego nie ma przepisów wykonawczych?
4 czerwca 2014 | 0

bb2e65b75da0b3153599eabdd0e50be31f6a43e5

(495-49 fot. jola michasiewicz)

Tytułowe pytanie zadawaliśmy sobie przez trzy ostatnie lata. W 2011 r. uchwalona została tzw. ustawa rowerowa, nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Dzisiaj - są realne szanse, na realną poprawę sytuacji rowerzystów. Może już w najbliższym czasie rowerzystom “po zatłoczonych centrach miast wreszcie wygodniej będzie się jeździć” - komentują media. Skąd taki wniosek, oczywiście od momentu publikacji projektów aktów wykonawczych do tzw. ustawy rowerowej. Szczególnie wiele oczekiwać zgłaszanych jest wobec planów wprowadzenia takich rozwiązań w ruchu drogowym jak np. śluzy rowerowe czy możliwość jazdy pod prąd ulicami jednokierunkowymi. Jak informuje “Gazeta pl Warszawa” - w Polsce liderami - pod względem ilości cyklistów miejskich - są Wrocław i Gdańsk. Tam udział ruchu rowerowego w codziennych podróżach wynosi 5-8 proc. Oczywiście to jeszcze daleko do poziomu Amsterdamu, gdzie nawet jedna trzecia podróży odbywa się na rowerach.

Czy nasi rowerzyści będą się czuli na jezdni bezpiecznie? Pozytywne odpowiedź właśnie na to pytanie prowadzi jednocześnie do poprawy ilości kierowców pozostawiających swoje samochody na parkingach. Jeszcze wiele wysiłku będzie wymagało zadanie rozprawienia się z powszechną opinią, że dla cyklistów najlepsze miejsce to ścieżki rowerowe. Oczywiście, ale tam gdzie brakuje na nie miejsca (najczęściej w centrach miast), muszą wjechać na jezdnie. W Europie Zachodniej wybrano i z powodzeniem jest stosowana strategia po pierwsze uspokojenia ruchu aut w strefach śródmiejskich i dalej zastosowano wiele udogodnień dla rowerzystów na tych samych jezdniach. A tu: wydzielone pasy dla cyklistów, dopuszczenie jazdy pod prąd na wszystkich ulicach jednokierunkowych, śluzy rowerowe.

Czy jeszcze w te wakacje wydane zostaną stosowne rozporządzenia do powołanej na wstępie ustawy? Cykliści cieszą się, że rząd przyjmuje prorowerowe rozwiązania, choć przyznają, że Polska mogłaby szybciej gonić pod tym względem zachód Europy. - Nie rozumiem, dlaczego przygotowanie przepisów wykonawczych do wprowadzenia zmian w Prawie o ruchu drogowym trwało aż trzy lata. Mam nadzieję, że te rozwiązania nie zostaną tylko na papierze, miasta zaczną je stosować na dużą skalę. Wtedy rzeczywiście cykliści będą wygodniej poruszać się po miastach - mówi Marcin Jackowski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

Komentuj

Ogłoszenia

Najnowszy i najlepszy taryfikator mandatów
6 czerwca 2014 | 0

3bd5de0d06a0e4a3cf66ee34f2d32647c0073c6f46381966d6fe0d30cf7164cd8fb51df6183fae0b

(493-11 i 495-6 fot. grupa image)

Aktualna i uzupełniona wersja TARYFIKATORA MANDATÓW I PUNKTÓW KARNYCH. PORADNIKA KIEROWCY, POLICJANTA I STRAŻNIKA autorstwa Mariusza Wasiaka.

Ilość stron: 156 / Oprawa miękka, w spirali / Format 14 x 20 cm

Cena hurtowa brutto 14,90 / cena detaliczna 21,89 zł.

Ze względu na strukturę i układ, jest to książka najbardziej przydatna w praktyce policjantów oraz strażników miejskich i gminnych. Wykroczenia i przestępstwa zostały posegregowane wg rodzaju i umieszczone w tabelach zawierających: naruszenie, klasyfikację wg odpowiednich przepisów, wysokość mandatu w zł oraz punkty wraz z kodem. W każdym przypadku wskazana została podstawa prawna, co istotnie ułatwia pracę. W podziale na części znalazły się następujące działy tematyczne: znaki i sygnały drogowe; przepisy dotyczące ruchu pojazdów; kierujący, inne wykroczenia w ruchu drogowym; ruch pieszych; zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym; pozostałe wykroczenia oraz wzory znaków i sygnałów drogowych.

Komentuj