0193/12/2007 18 kwietnia 2007 22 kwietnia 2007

o obowiązku udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadku; o strefie zamieszkania; ministerstwo o światlach przez cały rok oraz o czasie pracy kierowców; o ciśnieniu w oponach i bezpieczeństwie ruchu drogowego; o statystyce śmiertelności wypadków po alkoholu; o patrolach policyjnych na ścieżkach rowerowych; o priorytetach w inwestycjach drogowych do 2012 roku; o...

News tygodnia

Ciśnienie pod kontrolą
22 kwietnia 2007 | 1

Ciśnienie powietrza w oponach ma bezpośredni wpływ na bezpieczną jazdę samochodem. Jak wykazały badania koncernu Renault, aż 6% śmiertelnych wypadków na autostradach jest spowodowane przez pękające opony. W trosce o bezpieczeństwo na drogach Szkoła Jazdy Renault zwraca uwagę kierowców na powagę problemu i jednocześnie proponuje korzystanie z systemów monitorujących stan ogumienia. Opony to jedyny punkt styczności samochodu z drogą, mają, więc ogromny wpływ na bezpieczeństwo podróżujących nim osób. Bezpośrednio od poziomu ciśnienia powietrza w oponie zależy, jaka jest jej przyczepność do nawierzchni. Profil opony został, bowiem zaprojektowany tak, aby zapewniać pojazdowi maksymalną przyczepność przy precyzyjnie określonym ciśnieniu powietrza. Wszelkie większe zmiany tego ciśnienia mogą powodować zmniejszenie przyczepności, a także wzrost ścierania się bieżnika, czy zwiększenie ryzyka uszkodzenia, a nawet pęknięcia opony. Większość uszkodzeń spowodowana jest właśnie zbyt wysokim bądź zbyt niskim ciśnieniem powietrza. Dlatego też tak ważnym aspektem bezpiecznej jazdy jest sprawdzenie, że owo ciśnienie jest na optymalnym poziomie. Kierowcy często lekceważą potrzebę regularnej kontroli stanu ogumienia, gdyż z ich punktu widzenia samochód wydaje się prowadzić “normalnie” – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault – Jest tak jednak tylko do momentu pojawienia się na drodze jakiejś sytuacji awaryjnej, wymagającej np. gwałtownego ominięcia przeszkody. Wtedy okazuje się, że samochód znacznie gorzej reaguje na działania kierowcy, manewrowanie jest utrudnione, spada przyczepność kół i znacznie zwiększa się prawdopodobieństwo wypadku czy kolizji. Dla zapewnienia bezpieczeństwa jazdy należy, więc regularnie kontrolować ciśnienie powietrza w oponach – nie tylko przy okazji sezonowej wymiany ogumienia. Aby ułatwić kierowcom kontrolę ciśnienia, koncern Renault przy współpracy z jedną z wiodących firm oponiarskich opracował specjalny system monitoringu ciśnienia powietrza w oponach. System prowadzi stałą kontrolę ciśnienia i drogą radiową przekazuje zebrane informacje kierującemu. Na desce rozdzielczej samochodu wyświetlają się dane o aktualnym ciśnieniu powietrza, co pozwala na błyskawiczne wychwycenie nie tylko przedziurawienia opony, ale nawet powolnego, pozornie niewielkiego, spadku ciśnienia powietrza. Spadek ten nie zawsze jest widoczny na pierwszy rzut oka, zwłaszcza, że konstrukcja współczesnych samochodów zapewniająca im optymalna przyczepność, może powodować, iż nieprawidłowe ciśnienie w oponie po prostu jest mniej widoczne. System może informować również o ciśnieniu powietrza niedostosowanym do aktualnej prędkości.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Zatrzymanie i cofnięcie prawa jazdy
22 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Czym różni się zatrzymania i cofnięcie prawa jazdy?

Odpowiedź: Na podstawie Art.135 Kodeksu drogowego zatrzymanie prawa jazdy jest za pokwitowaniem i ma miejsce w razie: - stwierdzenia, że kierujący pojazdem znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu, -stwierdzenie zniszczenia prawa jazdy w stopniu powodującym jego nieczytelność, -podejrzenia podrobienia lub przerobienia prawa jazdy, -gdy upłynął termin ważności prawa jazdy, -gdy wobec kierującego pojazdem wydane zostało postanowienie lub decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy -gdy wobec kierującego pojazdem orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów lub wydano decyzję o cofnięciu prawa jazdy; -przekroczenia przez kierującego pojazdem liczby 24 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego, - przekroczenie przez kierującego pojazdem, w okresie 1 roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy, liczby 20 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego, -w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Na podstawie Art. 140 Kodeksu drogowego: decyzję o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym wydaje starosta w razie: stwierdzenia na podstawie orzeczenia lekarskiego istnienia przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem, stwierdzenia na podstawie orzeczenia psychologicznego istnienia przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem, utraty przez kierowcę kwalifikacji, co stwierdza się na podstawie wyniku egzaminu państwowego, przekroczenia w okresie1 roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy, liczby 20 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego, nie poddania się: -odpowiedniemu sprawdzeniu kwalifikacji, odpowiedniemu badaniu lekarskiemu, odpowiedniemu badaniu psychologicznemu. Decyzję o przywróceniu kierowcy uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym generalnie wydaje starosta po ustaniu przyczyn, które spowodowały jego cofnięcie.

Komentuj
Wypadek drogowy za granicą
22 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Czy zawsze trzeba sporządzić tzw. zgłoszenie szkody w przypadku kolizji za granicą?

Odpowiedź: Tak. Załóżmy, że jesteśmy poszkodowani wypadku we Francji. Pierwszym krokiem jest spisanie tzw. zgłoszenia szkody. Jeśli takiego formularza nie mamy (można go pobrać ze strony www.pbuk.pl), wystarczy spisać na kartce dane sprawcy szkody m.in. polisy, nazwę ubezpieczyciela, dane indentyfikacyjne samochodu oraz sprawcy i narysować rysunek poglądowy. To niezbędne, jeśli będziemy chcieli dostać odszkodowanie z OC sprawcy. Jeśli mamy polisę AC z opcją assistance, czyli pomocy w razie wypadku czy awarii, trzeba zadzwonić na call center, zgłosić szkodę i poprosić o interwencję. Będzie ona polegała na odholowaniu samochodu do warsztatu i pokryciu kosztów jego naprawy. W tym czasie – w zależności od wariantu polisy – można dostać samochód zastępczy lub liczyć na zorganizowany transport kolejowy czy autobusowy lub noclegi do czasu naprawy auta. Z polisy AC mogą być pokryte koszty naprawy auta, ale nie koszty leczenia czy rekonwalescencji po wypadku. Tu trzeba będzie korzystać z polisy OC sprawcy wypadku lub swojej polisy ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą, jeśli taką mamy. Na szczęście w większości krajów będziemy mogli liczyć na holowanie zorganizowane przez towarzystwo sprawcy wypadku. Jeśli tak się nie stanie, trzeba pamiętać o odebraniu faktury od holującego, bo te koszty są refundowane z polisy OC sprawcy. Niestety w takim wypadku musimy sami zatroszczyć się o pieniądze na zagraniczną naprawę.

Pytanie: Czy o odszkodowanie za wypadek za granicą można walczyć już po powrocie do kraju?

Odpowiedź: Tak. Po powrocie do Polski trzeba zgłosić się do Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Biuro na podstawie danych dotyczących sprawcy szkody przekaże informację, w jakim zakładzie ubezpieczeń sprawca zdarzenia był ubezpieczony oraz kto jest jego reprezentantem ds. roszczeń działającym w Polsce. Zwykle będzie to jakieś polskie towarzystwo, ewentualnie firma assistance. Ono przeprowadza postępowanie likwidacyjne. Jeśli nie zamknie sprawy do 90 dni od daty zgłoszenia roszczenia, w ciągu 60 dni nie zlokalizowano kto był ubezpieczycielem albo nie ma ustanowionego reprezentanta, wkracza PBUK, które pełni funkcję organu odszkodowawczego. Ono likwiduje szkody i domaga się zwrotu wypłaconych pieniędzy od ubezpieczyciela sprawcy szkody.

Komentuj
Dla kogo kogut w samochodzie
22 kwietnia 2007 | 1

Pytanie: Czy można posiadać koguta w samochodzie?

Odpowiedź: Posiadanie urządzeń stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdów uprzywilejowanych jest karane zgodnie z art. 96a § 1 kodeksu wykroczeń, “Kto, nie będąc do tego uprawnionym, posiada w pojeździe urządzenia stanowiące obowiązkowe wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego w ruchu, wysyłające sygnały świetlne w postaci niebieskich lub czerwonych świateł błyskowych albo sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie, a także elementy oznakowania w postaci napisów, podlega karze grzywny.” Posiadanie “koguta” wystarczy także, aby złamać zakaz zawarty w art. 66 ust. 4 pkt 3 prawa o ruchu drogowym, który zakazuje umieszczania w pojeździe lub na nim urządzeń stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego, wysyłających sygnały świetlne w postaci niebieskich lub czerwonych świateł błyskowych albo sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie. Zakaz dotyczy umieszczania takich urządzeń, a więc zostaje on już naruszony, gdy w pojeździe znajduje się takie urządzenie. Nie ma znaczenia, czy jest ono używane, czy nie.

Komentuj
Zakaz prowadzenia pojazdów
22 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Otrzymałam wyrok z sądu 2 lata zatrzymania prawa jazdy, 1000 zł grzywny i 100 nawiązki za jazdę w stanie nietrzeźwości. Pragnę dodać, iż wcześniej nie byłam karana, mam dobrą opinię, pracuję itp. Odwołałam się od wyroku nakazowego i w najbliższym czasie mam sprawę. Czy odwołując się nie pogorszyłam swojej sytuacji? Miałam 0,66 a drugim razem 0,69 promila i tylko chciałam przeparkować samochód na drugą osiedlową ulicę pod swój blok.

Odpowiedź: Zakaz prowadzenia pojazdów jest środkiem karnym zawartym w przepisach kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego znajdowała się Pani w stanie nietrzeźwości, czyli zawartość alkoholu we krwi przekraczała 0,5 promila. W związku z powyższym podlega Pani odpowiedzialności karnej, która przewidziana jest w kodeksie karnym. Kodeks karny stanowi, że zakaz prowadzenia pojazdów orzeka się w wymiarze od roku do lat 10. “Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności, jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji. § 2. Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w Art. 173, 174 lub 177.” Zgodnie z treścią art. 84 kk, sąd może po upływie połowy okresu, na który orzeczono środek karny, uznać go za wykonany, jeżeli skazany przestrzegał porządku prawnego, a środek karny był w stosunku do niego wykonywany przynajmniej przez rok. Niestety, możliwość ta została wyłączona w przypadku, gdy zakaz prowadzenia pojazdów orzeczono w stosunku do osoby będącej w stanie nietrzeźwości. Innym sposobem skrócenia zakazu prowadzenia pojazdu, z którego Pani skorzystała, jest wniesienie środka odwoławczego od wyroku orzekającego ten środek karny. Termin do wniesienia apelacji wynosi 14 dni i biegnie od daty doręczenia wyroku z uzasadnieniem. Zgodnie z powyższym w sytuacji orzeczenia środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów wobec osoby prowadzącej samochód w stanie nietrzeźwości, jedyną możliwością skrócenia obowiązywania tego zakazu jest wniesienie apelacji od wyroku. Przepisy nie przewidują, bowiem żadnej możliwości skrócenia stosowania tego środka karnego. Wniesione przez Panią odwołanie nie może pogorszyć Pani sytuacji, w najgorszym razie nie zostanie ono uwzględnione jednocześnie pozostawiając w mocy wcześniejszy wyrok.

Komentuj
Darowizna auta
22 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: W “Rzeczpospolitej” z 16 kwietnia przeczytałem o skutkach darowizny firmowego samochodu. Mam podobną sytuację. Chcę przekazać auto osobowe (kupione w styczniu 2006 r.) na charytatywne cele. Wiem już, że nie uzyskuję przychodu z tego tytułu. Czy nie będę musiał jednak zapłacić VAT? Zaznaczam, że przy zakupie odliczyłem część podatku naliczonego.

Odpowiedź: Darowizna używanego samochodu osobowego, przy którego zakupie przysługiwało częściowe odliczenie, jest zwolniona z VAT. Towarem używanym jest - zgodnie z art. 43 ust. 2 pkt 2 ustawy o VAT - pojazd eksploatowany przez darczyńcę, co najmniej pół roku. Czytelnik, być może, będzie jednak musiał skorygować podatek naliczony przy zakupie. Z chwilą darowizny następuje, bowiem zmiana przeznaczenia środka trwałego - ze związanego z wykonywaniem czynności opodatkowanych (prowadzenie działalności) na związany z czynnościami zwolnionymi z VAT. Jeżeli więc darowizna pojazdu nastąpi w tzw. okresie korekty, czytelnik powinien skorygować VAT naliczony przy zakupie. W momencie dokonania darowizny zwolnionej od podatku traci prawo do odliczenia podatku naliczonego w części dotyczącej pozostałego okresu korekty (1/5 rocznie). Nie trzeba jednak korygować podatku wstecz - za miesiąc zakupu środka trwałego. Trzeba to zrobić na bieżąco - w deklaracji za miesiąc dokonania darowizny. Dla środków trwałych obowiązuje zasadniczo 5-letni okres korekty podatku naliczonego, a jeśli kosztowały mniej niż 15 000 zł - roczny. Tak, więc korekta VAT nie zawsze będzie konieczna. Pojazd tańszy niż 15 000 zł można przekazać bez konieczności korygowania VAT już po roku, inne samochody po upływie 5 lat.

Komentuj
Utrata prawa jazdy za jazdę na rowerze
22 kwietnia 2007 | 2

Pytanie: Czy można stracić prawo jazdy za jazdę na rowerze w stanie wskazującym na spożycie, posiadając kartę rowerową i motorowerową?

Odpowiedź: Z kartą rowerową i motorowerową sytuacja wygląda tak, że należy ją zwrócić Wydziałowi Komunikacji, który je wydał w chwili odbierania z tego wydziału przez osobę zainteresowaną Prawa Jazdy. Osoba posiadająca prawo jazdy, w świetle prawa nie może jednocześnie posiadać też karty rowerowej i motorowerowej gdyż są jej zbędne, ponieważ prawo jazdy, można powiedzieć, pochłania tamte dokumenty. W związku z powyższym dokumentem uprawniającym do kierowania jest prawo jazdy i ono właśnie podlega zatrzymaniu.

Komentuj

Legislacja

Ministerstwo o czasie pracy kierowców
18 kwietnia 2007 | 1

Komunikat MT nr 65 (152) z dnia 18.04.2007 r. - Nowe przepisy UE dot. czasu pracy kierowców

11 kwietnia 2007 r. weszło w życie Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.4.2006, str. 1). Rozporządzenie ustanawia przepisy dotyczące czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynku kierowców wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób w celu ujednolicenia warunków konkurencji pomiędzy poszczególnymi rodzajami transportu lądowego w celu poprawy warunków pracy i bezpieczeństwa drogowego. Rozporządzenie ma na celu także przyczynienie się do polepszenia metod monitorowania i egzekwowania przepisów przez Państwa Członkowskie oraz poprawy warunków pracy w transporcie drogowym. W zakresie norm czasu prowadzenia i odpoczynku kierowców rozporządzenie (WE) nr 561/2006 wprowadza zmiany, które są tylko nieco inne od obecnie obowiązujących. Poniżej zestawienie zasadniczych przepisów:

1) Rozporządzenie utrzymuje obecnie obowiązujące maksymalne normy czasu prowadzenia w ciągu 24-godzinnego okresu: 9 godzin z możliwością przedłużenia do 10 godzin dwukrotnie w tygodniu. Nowym rozwiązaniem jest określenie maksymalnej normy tygodniowego czasu prowadzenia - 56 godzin, przy jednoczesnym utrzymaniu obecnie obowiązującej normy dwutygodniowego czasu prowadzenia - 90 godzin. Kierowców pozostających w stosunku pracy w dalszym ciągu obowiązują normy czasu pracy, określone przepisami ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców.

2) Dzienny czas odpoczynku wynosi, tak jak obecnie, 11 nieprzerwanych godzin. Alternatywnie, dzienny odpoczynek można wykorzystać w częściach. Nowe przepisy dopuszczają jednakże dzielenie odpoczynku na dwie, a niej jak dotychczas - na trzy części, z których jedna musi trwać co najmniej 3 godziny, a druga 9 godzin. W dotychczasowych przepisach w przypadku dzielenia odpoczynku na części, jedna z nich musiała wynosić 8 godzin. Utrzymana została także zasada, że nie więcej niż trzykrotnie w tygodniu kierowca może skrócić odpoczynek do minimum 9 godzin. W związku z tym, że nowe przepisy gwarantują odpowiedni odpoczynek, zrezygnowano z rekompensowania skrócenia dziennego okresu odpoczynku.

3) W zakresie odpoczynku tygodniowego nowe rozporządzenie stanowi, że w ciągu dwóch kolejnych tygodni kierowca powinien wykorzystać co najmniej dwa regularne tygodniowe okresy odpoczynku (w wymiarze 45 godzin) lub jeden regularny tygodniowy okres odpoczynku i jeden skrócony, który następnie podlega wyrównaniu. Nowością jest, że kierowcy przysługuje co najmniej raz na dwa tygodnie prawo do odpoczynku tygodniowego w pełnym wymiarze 45 godzin (tzw. regularny okres odpoczynku). Dotychczasowe przepisy zezwalały na skracanie odpoczynku tygodniowego w każdym tygodniu, pod warunkiem udzielenia stosownego wyrównania.

4) Utrzymano dotychczasowe rozwiązanie, że kierowca nie może prowadzić dłużej niż 4,5 godziny bez przerwy. Przerwa w prowadzeniu może być dzielona na części, z tym że jedna z nich powinna trwać co najmniej 15 minut, a druga co najmniej 30 minut. Obecnie możliwe jest dzielenie przerwy na części, z których każda powinna trwać co najmniej 15 minut.

Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 upraszcza, precyzuje i aktualizuje szereg przepisów obowiązującego przez ponad 20 lat, rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985, s.1, z późn. zm.; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 5, t. 1, str. 319, z późn. zm. ) oraz uwzględnia zmiany organizacyjno-techniczne i technologiczne jakie zaszły w transporcie drogowym, m.in. w związku z wprowadzeniem od dnia 1 maja 2006 r. tachografu cyfrowego. Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 zobowiązuje Państwa Członkowskie do określenia częstotliwości wczytywania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców przez przewoźników drogowych. Przewoźnicy mają w sposób właściwy przechowywać te dane i udostępniać je na żądanie upoważnionych służb kontrolnych. Minister właściwy do spraw transportu wyda rozporządzenie w tej sprawie. Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 wprowadza, z jednej strony - zaktualizowany katalog pojazdów i przewozów drogowych (art.3), wyłączonych zarówno z jego przepisów, jak i przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985, s.8, z późn. zm.; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 7, t. 1, str. 227, z późn. zm.), z drugiej - listę wyjątków od stosowania przepisów art. 5-9 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 (art. 13 ust. 1). Państwo Członkowskie ogłasza listę tych wyjątków w swoich wewnętrznych przepisach prawa. Ponadto, rozporządzenie (WE) nr 561/2006 zobowiązuje Państwa Członkowskie do ustanowienia krajowych przepisów:

1) dla kierowców pojazdów używanych do regularnych przewozów osób, których trasa nie przekracza 50 km. Przepisy te powinny zapewniać odpowiednią ochronę w zakresie dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdu oraz obowiązkowych okresów odpoczynku i przerw,

2) dotyczących kar stosowanych w przypadku naruszeń przepisów niniejszego rozporządzenia oraz zapewniających ich wykonanie. Kary te muszą być skuteczne, proporcjonalne, odstraszające i niedyskryminujące.

Przepisy w tym zakresie zawiera projekt ustawy o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców oraz o zmianie niektórych innych ustaw, znajdujący się w końcowej fazie procedury legislacyjnej Sejmu.

Komentuj
Ryzykowna strefa zamieszkania
17 kwietnia 2007 | 3

Postulowane są też zmiany związane ze stosowaniem znaku informacyjnego D-40 "Strefa zamieszkania" – przypomina “Gazeta Wyborcza”. Dlaczego? Ta popularna wizualizacja (na dużej niebieskiej tablicy widnieją: idący pieszy, chłopiec z piłką, samochód i dom) czasami bywa, niestety, myląca i powoduje groźne sytuacje. Na przykład: kierowca wjeżdża w taką strefę, widząc ten znak, musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Tymczasem pieszy częstokroć nie wie, że znajduje się w takiej strefie, nie widzi tablicy, nie wie, że ma pierwszeństwo. A widząc nadjeżdżający pojazd, jako strona potencjalnie słabsza, stara się go przepuścić. Kierowca, zobowiązany znakiem do ustąpienia pierwszeństwa, widząc pieszego, hamuje, aby go przepuścić. Pat. Po chwili ruszają obaj! Póki stosowanie znaku "D-40" nie zostanie doprecyzowane, zachowajmy w strefach zamieszkania szczególną ostrożność zarówno jako kierowcy, jak i piesi.

Zgodnie z art. 2 ustawy z 20.06.1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 108, poz. 908 z późn. zmianami) "strefa zamieszkania" jest to obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31.07.2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393), określa w § 58 definicję znaku D-40 "strefa zamieszkania". Z przepisu tego wynika m.in., że umieszczone w tej strefie urządzenia i rozwiązania wymuszające powolną jazdę (np. progi zwalniające) mogą nie być oznakowane znakami ostrzegawczymi. Szczególne zasady ruchu drogowego, o których mowa w definicji "strefy zamieszkania", to m.in.: prawo pieszego do korzystania z całej szerokości drogi i pierwszeństwo przed pojazdami; możliwość korzystania z drogi przez dziecko w wieku do 7 lat, bez opieki osoby starszej; prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h; zakaz postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu.

1f2c4bb827bd065a1ae68e0b020fc13624d57841  (193-2)

Na jednej z dróg gminnych wprowadzono odpowiednimi znakami strefę zamieszkania - podnosząc w niej prędkość do 40 km/h! Okazało się, że autorami pomysłu są miejscowi radni. Stwierdzili oni wysoki stopień zagrożenia bezpieczeństwa pieszych, któremu należy przeciwdziałać wszelkimi dostępnymi środkami. Ponieważ słyszeli, iż dla ochrony ruchu pieszego wprowadza się specjalne strefy oznakowane tablicami (D-40, D-41) uznali ten sposób za najlepszy na zapewnienie bezpieczeństwa. Dla pewności postanowiono równocześnie wprowadzić ograniczenie prędkości do 40 km/h oraz wyznaczyć przejścia oznakowane znakami pionowymi i poziomymi ! Tu kończyła się wiedza pomysłodawców. Trzeba było widzieć bezgraniczne zdumienie tych "fachowców" na wieść o specjalnych zasadach ruchu panujących w strefie zamieszkania. Pytanie o wyznaczenie i oznakowanie miejsc do parkowania - przynajmniej obok sklepów znajdujących się wewnątrz tak wyznaczonej strefy - uznano za co najmniej niestosowne... Autor: Bronisław Szafarczyk

Komentuj
Obowiązek udzielenia pierwszej pomocy ofiarom wypadku
17 kwietnia 2007 | 1

Zarówno policjanci, jak i specjaliści medycyny ratowniczej od kilku lat kwestionowali merytoryczną poprawność pytań z zakresu pierwszej pomocy w testach egzaminacyjnych na prawo jazdy – komentuje “Gazeta Wyborcza”. Właśnie zaczynają obowiązywać 23 nowe pytania i nowe standardy poprawności odpowiedzi dotyczące tzw. pomocy przedmedycznej, uwzględniające aktualny zakres wiedzy, m.in. zgodność z zasadami opracowanymi przez europejskich i polskich specjalistów resuscytacji. Zmiany dotyczą m.in.: postępowania w przypadku krwawienia z ran, stosowania opasek uciskowych, unieruchamiania kończyn, oparzeń, nagłego zatrzymania krążenia, masażu serca i tzw. sztucznego oddychania, tzw. pozycji bocznej ustalonej (poszkodowanego), stwierdzania przytomności u poszkodowanego, zabezpieczenia miejsca wypadku samochodowego. Dodatkowy skutek zmian - można się spodziewać, że kierowcy przechodzący szkolenie po przekroczeniu liczby punktów karnych odbędą też kurs poszerzony o nowe standardy udzielania pierwszej pomocy. Nawet jeśli masz już prawo jazdy, to i tak musisz (!) przyswoić sobie nowe zasady - obowiązek udzielenia pierwszej pomocy ofiarom wypadku ma każdy. Trzeba więc to umieć!

Resuscytacja - od łac. resuscitatio - przywracanie - oznacza czasowe zastąpienie funkcji układu oddechowego sztuczną wentylacją (np. metodą usta-usta) oraz funkcji układu krążenia (np. przez wymuszający obieg krwi zewnętrzny masaż serca), a następnie przywrócenie tych funkcji (resuscytacja krążeniowooddechowa). Potocznie resuscytacja jest utożsamiana z reanimacją. Powszechne nauczanie resuscytacji jest bardzo ważne w medycynie ratowniczej, bo zwiększa szanse ofiary wypadku na uzyskanie skutecznej pomocy. Stąd tak istotne także dla kierowców było uchwalenie w Polsce nowej ustawy o ratownictwie medycznym.

Komentuj
Jazda na światłach przez cały rok to 20% mniej zabitych na polskich drogach
16 kwietnia 2007 | 2

Ministerstwo Transportu. KOMUNIKAT NR 63 (150) z dnia 16.04.2007 r. - Jazda na światłach przez cały rok to 20% mniej zabitych na polskich drogach!

Każdego roku na polskich drogach ginie ponad 5 tysięcy osób – to ogromny problem społeczny. Statystyki za 2006 r. mówią, że prawie 58% wypadków drogowych miało miejsce w okresie od marca do września, czyli w czasie dobrej widoczności, kiedy nie było obowiązku jazdy na światłach w ciągu dnia - powiedział Minister Transportu, Przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Jerzy Polaczek, podczas konferencji prasowej zorganizowanej dziś w resorcie transportu w związku z wejściem w życie 17 kwietnia br. nowelizacji Ustawy Prawo o ruchu drogowym, wprowadzającej obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Wprowadzenie nowego obowiązku dla kierowców wpłynie na poprawę bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg – zaznaczył Minister Jerzy Polaczek. Według szacunków Instytutu Transportu Samochodowego, rozszerzenie w Polsce obowiązku używania świateł w dzień także na miesiące od marca do września powinno zmniejszyć liczbę zabitych w wypadkach z udziałem, co najmniej dwóch pojazdów o 20%. To pozwoliłoby uratować nawet kilkaset osób! Komisja Europejska zaleca stosowanie świateł w dzień przez cały rok. Stosowanie świateł do jazdy dziennej jako jeden ze środków poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego rekomenduje System Regulacji Motoryzacyjnych dla XXI wieku Komisji Europejskiej (“CARS 21”). Natomiast według raportu opublikowanego przez Europejską Komisję ds. Energii i Transportu (DG TREN) w 2003 r. (“Daytime Running Lights, Final Report” TNO Human Factor), stosowanie świateł w dzień: • zmniejsza liczbę wypadków w dzień z udziałem co najmniej dwóch uczestników (wypadki podwójne) o 5-15%; • zmniejsza liczbę wypadków z udziałem motocykli o 32%; • zwiększa zużycie paliwa i emisję CO2 o 0,5 – 1,5% (dla porównania klimatyzacja pobiera moc nawet kilku kW co oznacza ponad 10% większe zużycie paliwa; nieekonomiczny sposób jazdy zwiększa zużycie paliwa nawet ponad 15% ) • zwiększa dwukrotnie konieczność wymiany żarówek, co powoduje wzrost wydatków o 6 € na rok na samochód Obowiązek jazdy na światłach w dzień przez cały rok – więcej korzyści niż kosztów. Według szacunków Komisji Europejskiej, korzyści z wprowadzenia obowiązku używania świateł w dzień rozumiane jako zmniejszenie liczby wypadków pomniejszone o zwiększenie zanieczyszczeń powietrza to oszczędności rzędu 34 milionów Euro. Koszty, czyli większe zużycie paliwa i żarówek, wyniosą około 17 milionów Euro. Efektywność ekonomiczna tego rozwiązania wynosi, więc 2:1. Holenderski Instytut Badań Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego SWOV w raporcie dla Komisji Europejskiej DG TREN oszacował, że używanie świateł w dzień przez cały rok na terenie Wspólnoty powinno doprowadzić do spadku liczby zabitych w wypadkach “podwójnych” w dzień o 20%, a ogółu zabitych o 7% (dla Unii Europejskiej oznacza to 3 500 mniej zabitych rocznie). Wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach przez cały rok w Polsce to część narodowego programu GAMBIT. Obecnie obowiązek używania świateł mijania w ciągu dnia w różnym zakresie obowiązuje w 13 krajach europejskich. Cały rok na wszystkich drogach kierowcy muszą jeździć na światłach w Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Islandii i Kanadzie. Cały rok na obszarach niezabudowanych na światłach jeździ się także we Włoszech, na Węgrzech, a Hiszpania ma takie zalecenie. W okresie jesienno-zimowym na wszystkich drogach obowiązek ten jest w Czechach, na Litwie i Słowacji, a także w Polsce. Wprowadzenie w Polsce przepisu mówiącego o obowiązku jazdy na światłach w dzień przez cały rok na wszystkich drogach jest zgodne z polityką państwa i zaleceniami Komisji Europejskiej. Plan nowelizacji prawa w tym zakresie jest częścią narodowego programu GAMBIT – powiedział Minister Jerzy Polaczek. Jeżdżą na światłach z własnej woli, bo czują się bezpieczniej Ze wstępnych badań przeprowadzonych przez ITS wynika, że w Polsce, mimo braku obowiązku, świateł mijania w dzień w okresie od marca do września dla poprawy własnego bezpieczeństwa używa 75% kierowców samochodów osobowych w słoneczny dzień, a w dzień pochmurny ponad 80% kierowców. Niestety w dzień pochmurny świateł używa zaledwie 58% kierowców samochodów ciężarowych. Z badań przeprowadzonych przez Pentor wynika, że 82% kierowców uważa, że pozytywnym efektem jazdy przez całą dobę z włączonymi światłami jest poprawa widoczności samochodu a 27%, że to większe bezpieczeństwo dla prowadzącego. Dzięki włączonym reflektorom nawet w słoneczny dzień samochód jest widoczny z większej odległości. Łatwiej oszacować prędkość auta. To ważne także dla pieszych, motocyklistów i rowerzystów. Włączone światła to większe bezpieczeństwo dla wszystkich użytkowników dróg. Od maja 2006 roku organizacje działające na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego zawiązały Koalicję, aby skuteczniej zachęcać kierowców do jazdy na światłach, także w dzień, jeszcze bez ustawowego obowiązku. Wszystkim organizacjom pozarządowym i firmom działającym w Koalicji na rzecz jazdy na światłach cały rok składam serdeczne podziękowania. Jestem przekonany, że nasze wspólne działania oraz zmiany legislacyjne wpłyną na znaczną poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach - powiedział Minister Jerzy Polaczek.

Komentuj
Zmiany w przepisach o inwestycjach drogowych
20 kwietnia 2007 | 0

Do Komisji Infrastruktury skierowano poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych oraz o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych.

Komentuj
Idea szybkich sądów sprawdza się – mówi minister
20 kwietnia 2007 | 0

Przyszedł też czas na pierwsze podsumowanie pracy sądów 24-godzinnych. - Idea szybkich sądów się sprawdziła - zapewniał na konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Andrzej Kryże. Podsumowując pierwszych 18 dni działania tych sądów, podał, że w tym czasie postawiono przed nimi 4,3 tys. osób. Jego zdaniem oznacza to, że rocznie można by było załatwić około 85 tys. spraw (czyli 20 proc. wszystkich). - A to byłby już sukces -oceniał. Zaprzeczył też, by szybkie sądy kosztowały więcej niż postępowania przed zwykłymi sądami w innym trybie. - W każdym innym postępowaniu musi być prowadzone postępowanie przygotowawcze, musi być wniesiony akt oskarżenia, trzeba go doręczyć, wyznaczyć rozprawę, często nie jedną, itd. - wymieniał Kryże. I dodał, że choćby z tych powodów tryb przyspieszony, pozbawiony tych wszystkich formalności, nie może być droższy. Mówiąc o kosztach obrony z urzędu, podkreślał, że to nie państwo, lecz skazany za nią płaci. Wyjątek od tej zasady to sytuacja, w której wobec oskarżonego stosuje się tzw. prawo ubogich, ale to zdarza się podobno sporadycznie. Chwalono też logistykę, która w szybkim postępowaniu -zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości - się sprawdziła. Ponad 30 proc. spraw w tym trybie załatwiono po zwykłych godzinach urzędowania sądów, a więc na dyżurach. Ma to być potwierdzeniem zasadności ich wprowadzenia. W ekspresowym tempie nie zapadł żaden wyrok uniewinniający, a 95 proc. skazanych usłyszało szybkie wyroki (5 proc. spraw albo wróciło do prokuratury, albo będzie rozpoznanych winnym trybie). Kryże zaprzeczał także, że tryb przyspieszony jest stosowany jedynie w sprawach pijanych kierowców. Wymieniał też inne kategorie: przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom, narkotykowe, przeciwko wiarygodności dokumentów, przeciwko rodzinie. Jedyne, co martwi MS, to nierównomierna aktywność policji. Na przykład w Warszawie szybkie sprawy to zaledwie połowa tych, jakie rozstrzygnięto we Wrocławiu czy Poznaniu.

Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa zmianę kontrowersyjnego przepisu zmuszającego oskarżonych przed sądami 24-godzinnymi do korzystania z pomocy adwokata, za którego później sami muszą zapłacić. Taki zamiar w rozmowie z "Rzeczpospolitą" ujawnił wiceminister sprawiedliwości Andrzej Kryże. Wpływ na to ma niewątpliwie presja środowiska sędziowskiego, które coraz głośniej krytykuje działające od sześciu tygodni sądy 24-godzinne.

Komentuj
Prawa pasażerów poszkodowanych w wypadku
20 kwietnia 2007 | 0

Dorota S., mieszkanka Słupska, złożyła pozew do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przeciwko Polsce. Kobiecie, która od czasu wypadku samochodowego w 2003 roku jest sparaliżowana, nie należy się odszkodowanie, ponieważ sprawcą wypadku był jej mąż. Od firmy, w której ubezpieczony był samochód męża, mieszkanka Słupska żąda 2 mln złotych odszkodowania – informuje “Dziennik Bałtycki”. Po wypadku, firma ubezpieczeniowa odmówiła mieszkance Słupska wypłaty odszkodowania, bowiem była współwłaścicielką samochodu, a z mężem łączyła ją wspólnota majątkowa. “Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego i kodeksem cywilnym, tej pani nie należy się odszkodowanie ponieważ była współwłaścicielką samochodu. Odszkodowanie z tytułu OC przysługuje osobom trzecim. Nie mamy więc podstaw, by uznać roszczenia kobiety” – zaznacza Andrzej Szczepański, dyrektor słupskiego oddziału firmy HDI Asekuracja. Tymczasem firma TER Enterprises z Gdańska, która reprezentuje Dorotę S. wystąpiła do HDI Asekuracja z żądaniem wypłaty 2 mln zł odszkodowania. Pozew przeciwko Polsce złożono natomiast w Strasburgu. “Naszym zdaniem ustawodawstwo polskie narusza prawa pasażerów poszkodowanych w wypadkach. Żądamy zmiany prawa na takie, w którym poszkodowany pasażer będzie miał prawo do odszkodowania z tytułu szkody na osobie bez względu na stopień pokrewieństwa z kierowcą pojazdu, który był sprawcą wypadku oraz bez względu na fakt, że poszkodowany jest współwłaścicielem pojazdu” – mówi Tomasz Rosa z firmy TER Enterprises. Również biuro rzecznika praw ubezpieczonych interweniuje w tej sprawie. Rzecznik wystąpił z wnioskiem o uzupełnienie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, tak by znalazł się w niej zapis o tym, że ubezpieczenie przysługuje wszystkim poszkodowanym pasażerom, niezależnie od tego, czy są członkami rodziny sprawcy wypadku.

Komentuj
Ubezpieczonym ma być lepiej
19 kwietnia 2007 | 0

Kto płaci OC komunikacyjne, wie, że choć koszty są spore, gwarancje odszkodowania – niekoniecznie komentuje “Gazeta Wyborcza”. Rząd planuje zmiany poprawiające sytuację ubezpieczonych. Prawo dotyczące ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce jest jasne. Masz samochód - płacisz OC, które powinno chronić kierowcę przed finansowymi konsekwencjami szkód po spowodowanym wypadku. Ale w praktyce limity odpowiedzialności towarzystw ubezpieczeniowych nie są zbyt wysokie - do 300 tys. euro. Jeśli szkoda jest większa, a ofiara wypadku musi np. pobierać dożywotnią rentę, różnicę pokrywamy z własnej kieszeni. Mizerne są też szanse na uzyskanie odszkodowania, gdy sprawca uciekł z miejsca kolizji. To ma się zmienić. Rząd przyjął właśnie projekt nowelizacji dostosowujący polskie prawo ubezpieczeniowe do unijnych wymogów. Najważniejsze planowane zmiany to: podniesienie wysokości sum gwarantowanych przez ubezpieczyciela w przypadku, gdy poszkodowany jest człowiek z 1,5 mln euro do 5 mln w 2012 r.; w przypadku uszkodzonego mienia gwarantowane sumy wzrosną do minimum 1 mln euro; jeśli sprawca wypadku jest nieznany lub uciekł, za szkodę zapłaci nam Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny; w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczyciel będzie musiał nam w ciągu dwóch tygodni dostarczyć informację o przebiegu ubezpieczenia. Potrzebne to jest do umowy z nową firmą i utrzymania zniżek za bezszkodowość. Co na to ubezpieczyciele? Mirosława Woźniak z agencji "Aktiv Travel" chwali wzrost limitów. - Kilka lat temu zdarzył się w Polsce duży karambol. Sprawca był ubezpieczony, ale nie wystarczyło pieniędzy na pokrycie z polisy wszystkich roszczeń: dożywotnich rent dla sierot i tych, którzy stali się inwalidami. Zmiana przepisów zapobiegnie takim sytuacjom i wyjdzie na dobre konsumentom - uważa. A czy ubezpieczyciele nie przerzucą na nas kosztów nowych limitów? - Ceny ubezpieczeń nie powinny wzrosnąć, one zależą raczej od konkurencji na rynku niż zmian w przepisach - uspokaja Mirosława Woźniak. Kierowcy się cieszą, ale bez przesady - Znaczący wzrost sum gwarantowanych ma znaczenie tylko w przypadku bardzo poważnych kraks z wieloma poszkodowanymi, a takie zdarzają się rzadko - uważa Jarosław Kopiński, kierowca z 30-letnim stażem. - Nie chce mi się wierzyć, że składki przez to nie wzrosną. A historia przebiegu ubezpieczenia powinna być dostępna od ręki, dwa tygodnie to dość długo, zwłaszcza jak chce się zmienić ubezpieczyciela - dodaje.

Komentuj
Polisa OC chroni wszystkich pasażerów
19 kwietnia 2007 | 0

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu w swoim wyroku potwierdził zasadę, w myśl której na odszkodowanie z polisy OC mogą liczyć wszyscy uczestnicy zdarzenia (oprócz kierującego - sprawcy wypadku). ETS stwierdził, że ma do tego prawo nawet pasażer, który jechał w miejscu nieprzystosowanym do podróżowania tym pojazdem. Podstawę do wydania tego wyroku stanowi wypadek, jakiemu uległa w 1996 r. obywatelka Irlandii Elaine Farrell. Podróżowała ona samochodem dostawczym, którego projekt ani konstrukcja nie przewidywały przewozu pasażerów w tylnej części. Alan Whitty, właściciel i kierowca tego samochodu, stracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w ścianę. Ówczesne przepisy obowiązujące na Wyspach nie przewidywały wypłaty odszkodowania z OC komunikacyjnego posiadacza pojazdu osobom, które uległy wypadkowi, podróżując w części pojazdu, której konstrukcja nie obejmuje siedzeń dla pasażerów. Poszkodowana w postępowaniu przed ETS powoływała się na art. 1 tzw. III dyrektywy komunikacyjnej, który wymaga, by obowiązkowe ubezpieczenie OC obejmowało we wszystkich państwach członkowskich uszkodzenia ciała, jakich doznały również osoby podróżujące w części pojazdu niedostosowanej do przewozu pasażerów. Z kolei przedstawiciele rządu Irlandii byli odmiennego zdania, twierdząc, że pojęcie "pasażera" nie zostało zdefiniowane w dyrektywie. To do państw członkowskich UE należy określenie, które osoby podróżujące pojazdami są uważane za pasażerów, a ponadto dyrektywa nie zobowiązuje państw członkowskich do zapewnienia, by obowiązkowe ubezpieczenie obejmowało uszkodzenia ciała doznane przez osoby podróżujące w jakiejkolwiek części pojazdu, której projekt nie obejmuje miejsc dosiedzenia. ETS stwierdził jednak, że celem unijnych regulacji jest to, by wszystkie osoby, które doznały obrażeń po zajęciu miejsca w pojeździe, nawet takiego, które nie było przeznaczone do przewozu osób ani odpowiednio w tym celu wyposażone, miały prawo do odszkodowania z OC. “Trybunał dostrzegł specyficzną funkcję obowiązkowego ubezpieczenia OC, którą jest ochrona interesów poszkodowanych i uznał, że krąg uprawnionych do odszkodowania nie powinien być nadmiernie zawężany przez ustawodawstwa i orzecznictwa krajowe” - stwierdził dr Marcin Orlicki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Komentuj
Akcyzy ciąg dalszy
19 kwietnia 2007 | 0

O zwrot będą mogli ubiegać się tylko właściciele aut. O zwrot akcyzy od używanego samochodu będą mogli ubiegać się tylko właściciele takiego auta – komentuje “Gazeta Prawna”. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt ustawy o zwrocie podatku akcyzowego zapłaconego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, o którym GP pisała już 4 kwietnia 2007 r. Zwrot będzie przysługiwał osobom fizycznym, osobom prawnym i jednostkom organizacyjnym nieposiadającym osobowości prawnej i tylko raz w odniesieniu do konkretnego samochodu (osoba, której przysługuje zwrot, musi być właścicielem samochodu, którego zwrot dotyczy w momencie składania wniosku o zwrot). Resort finansów przewidział uprawnienie do odzyskania pieniędzy tylko dla osób, które faktycznie poniosły ciężar zapłaconego podatku. Do wniosku o zwrot akcyzy będzie trzeba załączyć dokument potwierdzający prawo własności samochodu. Kwotę zwrotu będzie obliczać się według specjalnego wzoru: Z=a-n, gdzie Z oznacza kwotę zwrotu akcyzy, a – podatek akcyzowy zapłacony z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, n – podatek akcyzowy zawarty w cenie samochodu osobowego zarejestrowanego na terytorium kraju. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Biopaliwa w Sejmie
18 kwietnia 2007 | 0

Ustawa o biopaliwach autorstwa Samoobrony przeszła już przez Komisję Finansów Publicznych i powinna zostać przyjęta na najbliższym posiedzeniu Sejmu - powiedział Janusz Maksymiuk, wiceszef Samoobrony. Jak poinformował, wśród głównych założeń nowej ustawy jest wyłączenie stawek podatku akcyzowego od biopaliwa z kompetencji ministra finansów i przeniesienie ich bezpośrednio do samej ustawy. Inne zawarte w nowym prawie regulacje dotyczą m.in. podwyższenia stawek odliczeń podatku akcyzowego od biopaliw. Stawka dla biokomponentu stanowiącego samoistne paliwo została określona na poziomie jednego grosza. Dodatkowo w nowej ustawie biokomponenty stanowiące samoistne paliwa zostały zwolnione z opłaty paliwowej wynoszącej 20 groszy. Rolnicy będą też otrzymywali 176 zł dopłat do hektara upraw roślin energetycznych – komentuje “Rzeczpospolita”.

Komentuj
Badania psychologiczne, co 30 miesięcy
18 kwietnia 2007 | 1

Ministerstwo Zdrowia proponuje zmianę częstotliwości wykonywania badań psychologicznych kierowców. Z projektu zmiany rozporządzenia w tej sprawie wynika, że zawodowi kierowcy zajmujący się przewozem drogowym lub przedsiębiorcy wykonujący go osobiście będą podlegać badaniom psychologicznym, co pięć lat, jeżeli nie ukończyli 60 roku życia. Powyżej 60 lat badania będzie trzeba wykonywać co 30 miesięcy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obowiązek wykonywania tych badań, co pięć lat mają osoby do 55 roku życia, od 56 lat do 65 roku życia – co dwa lata, natomiast kierowcy powyżej 65 lat podlegają obowiązkowym badaniom co 12 miesięcy. Zgodnie z projektem rozporządzenia na badania psychologiczne kierowca musi zgłosić się w terminie 30 dni od dnia otrzymania skierowania. Oryginał wyników jest przekazywany przedsiębiorcy. Od orzeczenia psychologa badającego kierowcę przysługuje odwołanie. Może je przyjąć psycholog prowadzący badania w zakresie psychologii transportu przez co najmniej pięć lat. Termin zgłaszania uwag do projektu rozprowadzenia upływa 2 maja.

Komentuj
Skutery i motorowery do kodeksu
17 kwietnia 2007 | 0

Są kolejne propozycje zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym - w części dotyczącej rowerzystów i motorowerzystów. W Dziale I Przepisy Ogólne w art. 2 postuluje się rozszerzenie ustępu 47 o ustęp 47a: wózek rowerowy - rower wielośladowy konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu osób lub rzeczy. Wraca więc riksza! Być może niektórzy pamiętają takie pojazdy z ulic polskich miast, zwłaszcza Warszawy, gdzie w czasie okupacji i tuż po wojnie woziły one pasażerów, a jeszcze w latach 70. woziły także meble, np. ze sklepu przy ulicy Grochowskiej – czytamy w “Gazecie Prawnej”. Zmiany proponowane są też do ustępu 46: motorower - pojazd samochodowy dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 ccm lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 KW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km. To ważne poprawki. Po pierwsze, uwzględniają rozwój techniczny (zwłaszcza lekkich skuterów, tzw. pięćdziesiątek), bo do tej pory - w przeciwieństwie do motocykla - motorower, chociaż miał silnik spalinowy, to nie był pojazdem samochodowym, co rodziło różne konsekwencje w traktowaniu motorowerzystów przez prawo drogowe. Po drugie, sankcjonują praktykę - na polskim rynku od kilku lat były dostępne skutery i motorowery z napędem elektrycznym, a kodeks drogowy pomijał je całkowicie! Nie można więc było nimi jeździć do szkoły lub pracy bez narażenia się na dolegliwości ze strony policji, bo ustawa nie regulowała dopuszczenia takich pojazdów do ruchu na drogach publicznych!

Komentuj
Lepsza ochrona poszkodowanych w wypadkach drogowych
17 kwietnia 2007 | 0

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej, przedłożony przez ministra finansów. Nowe przepisy mają zwiększyć ochronę osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych oraz umożliwić, w niektórych sytuacjach, uzyskanie odszkodowania za szkody wyrządzone przez niezidentyfikowanego sprawcę. Zgodnie z wymogami unijnymi, określono nowe wysokości minimalnych kwot gwarancyjnych w obowiązkowym ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych: w przypadku szkód doznanych przez osobę - 1 mln euro na poszkodowanego lub 5 mln euro na jedno zdarzenie, niezależnie od liczby poszkodowanych, w przypadku uszkodzeń mienia - 1 mln euro na jedno zdarzenie, niezależnie od liczby poszkodowanych. Polska wystąpi do Komisji Europejskiej o możliwość wprowadzenia maksymalnej długości okresu przejściowego na zastosowanie tych norm, ponieważ obowiązujące w tej chwili minimalne stawki gwarancyjne są aż trzykrotnie niższe od przewidzianych w prawie unijnym. Przepisy unijne przewidują możliwość wprowadzenia pięcioletniego okresu przejściowego, czyli do 2012 r. Zaproponowano, aby do 10 grudnia 2009 r. obowiązywały jeszcze obecne stawki, natomiast od 11 grudnia 2009 r. do 10 czerwca 2012 r. sumy gwarancyjne były podwyższone do połowy wysokości przewidzianych dyrektywą unijną. Analogiczne rozwiązania będą obowiązywać w odniesieniu do obowiązkowych ubezpieczeń OC rolników, obejmujących szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów wolnobieżnych, używanych w gospodarstwie rolnym. Nowe prawo przewiduje również, że szkody wyrządzone przez pojazdy pozbawione tablic rejestracyjnych (lub wyposażone w fałszywe tablice) będą traktowane tak, jakby pojazdy te były zarejestrowane w państwie, w którym wypadek się zdarzył. Za szkody te powinien odpowiadać fundusz gwarancyjny nawet wówczas, gdy posiadacz pojazdu nie zawarł obowiązkowego ubezpieczenia OC. W Polsce jest to Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Określono również, że zakład ubezpieczeń będzie zobowiązany dostarczyć ubezpieczonemu, w terminie 15 dni od złożenia wniosku, zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia. Zmiana ta ułatwi ubezpieczonemu prowadzenie negocjacji z nowym ubezpieczycielem. Wprowadzono również przepisy dotyczące powinności zakładów ubezpieczeniowych w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody komunikacyjne. Organ nadzoru będzie mógł nałożyć karę finansową na zakład ubezpieczeń, gdy nie zaspokoi on roszczeń klienta, posiadacza polisy OC. Chodzi nie tylko o wywiązanie się zakładu z ustawowego obowiązku wypłaty odszkodowania, ale również z obowiązku przedstawienia odpowiedzi na roszczenia osób uprawnionych lub poszkodowanych. Nowe rozwiązania dotyczą również procedur zaspokajania przez Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych roszczeń posiadaczy polisy OC. Będą one analogiczne jak w przypadku zakładów ubezpieczeń. Niedopełnienie obowiązków dotyczących likwidacji szkód przez Biuro będzie skutkować karą pieniężną, nakładaną przez ministra finansów. Wpływy z niej będą stanowić dochód budżetu państwa. Projekt ustawy dostosowuje polskie prawo do unijnych dyrektyw komunikacyjnych.

Komentuj
Światła mijania obowiązują przez cały rok i całą dobę
17 kwietnia 2007 | 0

4c11bb36f07f0d64a0ada909debe46c9a035e64a (193-1)

Od dziś obowiązuje nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym nakładająca na kierowców obowiązek jazdy na światłach mijania przez cały rok. Wprowadzenie obowiązku używania świateł mijania w ciągu dnia niezależnie od aury to kolejne z przedsięwzięć podejmowanych po to, by poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Pojazd z włączonymi światłami jest zdecydowanie bardziej widoczny (nawet w słoneczny dzień) z dużo dalszej odległości, niż pojazd poruszający się bez tych świateł. Zwiększa się, zatem szansa na dostrzeżenie w odpowiednim czasie pojazdu, który wykonuje manewr na drodze (zmienia pas ruchu czy kierunek jazdy, wyprzedza itp.) i na podjęcie odpowiedniej reakcji w sytuacji zagrożenia. Warto podkreślić, że wprowadzenie ustawy nie znosi możliwości używania świateł do jazdy dziennej zamiast świateł mijania. Wielu kierowców, zwolenników całorocznej jazdy na światłach mijania w ciągu dnia, nadchodzący obowiązek traktuje raczej jako zwyczaj. Nie wszyscy kierujący będą jednak na początku o tym pamiętać. Należy, więc przypomnieć, że jazda bez włączonych świateł mijania lub świateł do jazdy dziennej stanowi wykroczenie.

Komentuj

Statystyka

Spada śmiertelność wypadków po alkoholu
22 kwietnia 2007 | 0

Polska znalazła się w czołówce krajów Unii Europejskiej, w których spada liczba śmiertelnych wypadków na drogach spowodowanych alkoholem - wynika z opublikowanego we wtorek w Brukseli raportu. Z danych z lat 1996-2005 zaprezentowanych przez Europejską Radę Bezpieczeństwa w Transporcie (ETSC) wynika, że co roku w Polsce liczba zabitych w wypadkach, których przyczyną był alkohol, spada o 7,8 proc. Szybsze tempo jest tylko w Czechach, Niemczech i Holandii. Co więcej, liczba ofiar w takich wypadkach spada o 5,6 proc. szybciej niż w innych (spowodowanych np. nadmierną prędkością - spadek rocznie o 2,4 proc.). W tym rankingu Polska znalazła się tuż za Czechami i Niemcami. Według ETSC właśnie ten wskaźnik to znak, że polityka walki z jazdą po pijanemu przynosi rezultaty. ETSC odnotowuje z zadowoleniem w Polsce wzrost liczby kierowców schwytanych na jeździe po spożyciu alkoholu, wprowadzone w 2001 roku surowsze kary dla pijanych kierowców, a także istniejącą od niedawna możliwość ich przyspieszonego karania. W 2005 roku na 5444 śmiertelne ofiary wypadków w Polsce, 458 (8,4 proc.) zginęło w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców. W 1996 takich ofiar było 827.

Komentuj

Przegląd prasy

Priorytety w inwestycjach drogowych do 2012 roku
20 kwietnia 2007 | 0

Wygrana w wyścigu o organizację Mistrzostw Europy wymusi zmiany na liście rządowych priorytetów w inwestycjach drogowych. Szybciej powinna powstać droga ekspresowa S5, która połączy Poznań, Wrocław i Gdańsk. Minister transportu Jerzy Polaczek zapowiedział, że w związku z Euro 2012 rozbudowa sieci drogowej w Polsce znacznie przyspieszy. Jako przykład podał, że do 2012 r. - czyli aż o trzy lata wcześniej, niż planowano - dokończona zostanie autostrada A4 aż do granicy z Ukrainą. Na mistrzostwa ma być też gotowa cała autostrada A1 (Gdańsk - Cieszyn) i większa część A2 - od Świecka do Warszawy. W Ministerstwie Transportu i w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad naradzano się też, które drogi ekspresowe powinny powstać najszybciej. - Fachowcy siedzą już nad mapą Polski i Ukrainy. Od teraz naszym priorytetem jest dobre połączenie miast, które organizują Mistrzostwa Europy - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I właśnie na to liczą Wrocław i Poznań, którym zależy na budowie drogi S5. Inwestycja wydaje się teraz oczywista: trasa łącząca stolice Dolnego Śląska i Wielkopolski, a dalej prowadząca do autostrady A1 w Grudziądzu umożliwiłaby kibicom podróżowanie dwujezdniowymi drogami szybkiego ruchu pomiędzy aż trzema miastami, w których rozgrywane będą mecze: Poznaniem, Wrocławiem i Gdańskiem. - Wrocław i Poznań często ze sobą rywalizują, ale w sprawie S5 idziemy ramię w ramię - podkreśla Jerzy Stępień, wiceprezydent Poznania, który po środowej fecie wczoraj rankiem pędził już do Wrocławia, aby zawrzeć przymierze z prezydentem tego miasta Rafałem Dutkiewiczem. Czy drogowcy są w stanie wybudować S5 do 2012 r., skoro inwestycja dziś jest tylko na liście rezerwowej? - Jesteśmy przygotowani, tak jak rezerwowy zawodnik przed wejściem na boisko - deklaruje Marek Napierała, szef poznańskiego oddziału GDDKiA. - Czekamy tylko na decyzję o przyznaniu pieniędzy - dodaje. Drogowcom sprzyja nowe prawo, które od początku tego roku umożliwia szybkie wywłaszczenia z terenów pod budowę dróg. Zmiany na rządowej liście priorytetów drogowych poznamy pod koniec przyszłego tygodnia. - Raczej nie będą wielkie, bo nasz program budowy dróg i tak bardzo dobrze wpisuje się w potrzeby Euro - twierdzi Teresa Jakutowicz, rzecznik Ministerstwa Transportu. - W przypadku autostrady A4 chodzi o szybkie połączenie Wrocławia z Ukrainą. "Gazeta": - A czy Wrocław zyska też szybkie połączenie z Poznaniem i Gdańskiem? Rzecznik MT: - Myślę, że tak się stanie. Jeśli rząd zdecyduje o przyspieszeniu budowy S5, może zabraknąć pieniędzy na inną drogę ekspresową. Którą? Tego jeszcze nie wiadomo.

Komentuj
Policyjne patrole na ścieżkach rowerowych
16 kwietnia 2007 | 0

Od maja możemy czuć się bezpieczniej na ścieżkach rowerowych w Lublinie. Wyjadą na nie policyjne patrole – donosi “Gazeta Wyborcza”. “Patrole rowerowe będą krążyć przede wszystkim tam, gdzie podczas sezonu wypoczynkowego przebywa najwięcej osób” - informuje komisarz Katarzyna Albera z wydziału prewencji komendy miejskiej. Jednak Albera zapewnia, że policjanci na rowerach będą patrolować ścieżki rowerowe w całym mieście. W tym tygodniu policjanci uczestniczą w szkoleniu. Ich nauczycielami są dwaj funkcjonariusze, którzy taki kurs ukończyli w Holandii. - Ćwiczymy głównie jazdę na wirażach, szybkie zeskoczenie czy zatrzymywanie osoby na rowerze - tłumaczy sierżant Artur Cękalski, policjant wytypowany do patrolu. Rowery, na których będą jeździć funkcjonariusze mają kolor biały, na ramie napis Policja, przednie światło imituje alarmowego koguta. - Jest to sprzęt profesjonalny i tak też będą przygotowani do pełnienia służby policjanci - zapewnia komisarz Albera.

Komentuj
Gdy jesteśmy świadkami wypadku – wzywamy pomoc!
16 kwietnia 2007 | 0

Czy świadkowie wypadku, którzy wyciągnęli rannego z rozbitego samochodu i zawieźli go do jego mieszkania, odpowiedzą za przyczynienie się do jego śmierci? W przypadku wypadku, który miał miejsce na drodze we wsi Rybaki okaże się po sekcji zwłok kierowcy. Na przydrożnym drzewie rozbił się samochód Daewoo Tico, kierowcy wydostać się z rozbitego auta pomógł mieszkaniec pobliskiego domu. Dwaj ratujący nie widząc obrażeń, nie wezwali pogotowia. Ofiarę zawieźli do domu. Niestety, chwilę później syn poszkodowanego zauważył, że ojciec nie oddycha. Wezwany lekarz pogotowia stwierdził zgon. Policja wyjaśnia przyczynę wypadku oraz to, czy ratujący ofiarę mężczyźni nie przyczynili się do jego śmierci, bo nie zawiadomili pogotowia.

Opinia Joanny Kowalik-Kosińskiej z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku: gdy jesteśmy świadkami wypadku, jak najszybciej wzywamy pomoc - najlepiej wybrać z telefonu komórkowego numer 112, bo wtedy wezwiemy lekarzy, strażaków i policjantów jednocześnie. Następnie stawiamy na drodze trójkąt ostrzegawczy i udzielamy pomocy ofiarom. Przypominam, że każdy posiadacz prawa jazdy ma obowiązek znać podstawy udzielania pierwszej pomocy. Może jednak zdarzyć się, że na miejscu wypadku znajdą się wyłącznie osoby, które nie mają o tym zielonego pojęcia. One nie powinny wyciągać rannego z pojazdu, ale zorientować się w jakim jest stanie i starać się z nimi rozmawiać do czasu przyjazdu ratowników. Gdy ranny krwawi, należy postarać się zatamować krew, a gdy rannemu jest zimno, trzeba okryć go kocem, kurtką lub inną częścią garderoby.

Komentuj
Nie szarżuj! I Niedziela Modlitw za Kierowców
22 kwietnia 2007 | 0

Niedziela modlitw za kierowców zbiegnie się z I Światowym Tygodniem Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W związku z powyższym przed konferencją prasową odbył się pokaz filmu Eksperyment oraz przekazanie w/w filmu do szkół średnich (licea) poprzez przedstawicieli kuratoriów ze wszystkich województw. Płyty zostały wytłoczone dzięki wsparciu Ministerstwa Transportu (Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego). Po uroczystości została przekazana nagroda Fair Play dla Jacka Czachora (przyznana przez MIVA Polska i tygodnik MOTOR). Nagrodą był pamiątkowy dyplom oraz mały motocykl Yamaha TW 50. Podczas rajdu Lizbona - Dakar (etap 12 z Ayoun do Kayes) Jacek Czachor pomógł Verhoevenowi, który miał wypadek. Na tym odcinku specjalnym Jacek Czachor zajął 3 miejsce.

694a72bfd03779692ae66831843fa956fe6515d6  (193-6)

Komentuj
Dzień otwarty „drogówki”
22 kwietnia 2007 | 0

Dzień otwarty w ramach pierwszego Światowego Tygodnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego organizuje 24 kwietnia br. stołeczny Wydział Ruchu Drogowego. Zaproszeni goście oraz mieszkańcy Warszawy będą mogli zwiedzić budynek po zakończonym remoncie oraz przyjrzeć się pracy stołecznych policjantów. Na dziedzińcu zaprezentowane zostaną m.in. motocykle i nieoznakowane radiowozy. Warszawscy policjanci rozpoczną ten dzień od udziału we mszy świętej w intencji ofiar wypadków drogowych, która odbędzie się o godzinie 9:00 w katedrze Polowej Wojska Polskiego pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na warszawskiej starówce. Po mszy św. o godzinie 11:00 zaplanowano uroczyste otwarcie wyremontowanej siedziby Wydziału Ruchu Drogowego KSP przy ulicy Waliców 15. W nowo powstałej sali tradycji przedstawicielom instytucji i organizacji trwale zaangażowanych w poprawę bezpieczeństwa na drogach, wręczone zostaną statuetki i dyplomy. później nastąpi premiera filmu “Zabójcy” autorstwa stołecznego Wydziału Ruchu Drogowego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, powstałego przy wsparciu Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, ukazującego przypadki naruszania prawa zarejestrowane przez wideorejestratory. Przedstawiona zostanie również prezentacja multimedialna “Pamiętaj, masz jedno życie”, zawierająca między innymi przykłady najczęstszych przyczyn wypadków oraz autentyczne zdjęcia tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Z okazji dnia WRD Poczta Polska wyda specjalne karty okolicznościowe oraz stempel. Dzień otwarty jest dobrą okazją do zaprezentowania osiągnięć warszawskiej drogówki oraz przybliżenia społeczeństwu problematyki zagrożeń występujących w ruchu drogowym.

Komentuj
Pijani kierowcy na drodze
22 kwietnia 2007 | 0

Cztery promile i prowadziła samochód - Piję już cztery dni. Jadę dalej, nie wysiadam - usłyszał zaskoczony policjant od kompletnie pijanej elblążanki, która wybrała się autem po papierosy do sklepu. Okazało się, że trzydziestotrzyletnia kobieta miała prawie cztery promile alkoholu. Za dawkę śmiertelną przyjmuje się stężenie pomiędzy pięć a sześć promili.

Pijak zabił kobietę i jej dziecko - Czesław Sz. pijany kierowca, który w środę w Ostrzeszewie koło Olsztyna zabił 29-letnią kobietę i jej czteromiesięczną córeczkę, przyznał się do winy. Morderca nadal leży w szpitalu. Kiedy z niego wyjdzie, następne 12 lat może spędzić w więzieniu – komentuje “Gazeta Olsztyńska”.

Zabrał kluczyki pijanemu kierowcy - Przyniósł policjantom kluczyki i poinformował o udaremnieniu dalszej jazdy pijanemu kierowcy. W ten sposób 30 - letni mieszkaniec gminy Wilczęta zatrzymał mającego ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu nietrzeźwego kierującego.

Za ukrycie pijanego kierowcy kara więzienia do pięciu lat - Pracownik jednej z krośnieńskich stacji paliw pomagał się ukrywać pijanemu kierowcy przed policją. Policjanci uzyskali prokuratorski nakaz przeszukania, ale dopiero groźba wyważenia drzwi okazała się skuteczna. Wewnątrz znajdował się 50-letni mieszkaniec Krosna Jan B. W jego organizmie stwierdzono 1,34 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Pracownik i właściciel stacji paliw mogą się spodziewać zarzutu utrudniania postępowania poprzez ukrywanie sprawcy przestępstwa. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Komentuj
Zalegasz z czynszem – stracisz samochód
21 kwietnia 2007 | 0

Właściciele mieszkań często zalegają z opłatami. Pozostali członkowie wspólnoty muszą wtedy płacić za dłużników. Sposoby na ściągnięcie długu są nie zawsze skuteczne. To bolączka większości wspólnot mieszkaniowych. Właściciele nie płacą zaliczek na utrzymanie nieruchomości wspólnej. -Najczęściej są to osoby, które nie zgadzają się z wysokością ustalonych zaliczek albo są skłócone z pozostałymi właścicielami. Osoby, które mają problemy finansowe, zazwyczaj jednak płacą - mówi Aleksandra Kurzyk, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości i Administratorów. Niepłacący za lokal może stracić nawet samochód – ostrzega “Rzeczpospolita”.

Komentuj
Młodzież i bezpieczeństwo na drogach
20 kwietnia 2007 | 0

Na łamach najnowszego numeru tygodnika "Lancet" czytamy: “Nie z powodu AIDS, raka czy innych chorób, ale w wyniku wypadków drogowych ginie najwięcej młodych ludzi pomiędzy 15. a 19. rokiem życia. Dotyczy to większości krajów świata”. Dane pochodzą z raportu WHO "Młodzież i bezpieczeństwo na drogach". Z danych wynika, że dla młodych ludzi w wieku od 15 do 19 lat najbardziej prawdopodobną przyczyną nagłej śmierci jest uczestnictwo w wypadku drogowym. Przy tym większość ofiar z tego zakresu wiekowego jest płci męskiej. Dla osób w wieku 10-14 lat i 20-24 lat jest to druga najczęstsza przyczyna nagłego zgonu, a dla dzieci w wieku 5-9 lat - trzecia. Autorzy raportu podkreślają, że problem szczególnie dotyczy ubogich krajów. W roku 2002, kiedy to zakończono zbieranie danych, na 380 tys. młodych ludzi, którzy na całym świecie zginęli w wypadkach drogowych, ponad połowa pochodziła z krajów biednych - z Afryki i południowo-wschodniej Azji. Jak podkreślają autorzy raportu, biorąc pod uwagę statystyki, w przyszłym tygodniu - Tygodniu Bezpieczeństwa na Drogach - w wyniku kolizji drogowych śmierć poniesie 7 tys. osób poniżej 25. roku życia. Młodzi użytkownicy dróg często narażeni są na wypadki na skutek spożywania alkoholu, zbyt szybkiej jazdy, niedostatecznych umiejętności w prowadzeniu samochodu. Niektórzy prowadzą nieostrożnie pod wpływem presji rówieśników - piszą autorzy raportu. Corocznie w wypadkach drogowych na całym świecie ginie około 1.2 mln osób.

Komentuj
Kredytobiorcy unikają odpowiedzialności za wykroczenia
19 kwietnia 2007 | 1

Osoby, które mają auto na kredyt, mogą uniknąć odpowiedzialności za wykroczenie - ujawnia "Życie warszawy". Sprawca kolizji ucieka z miejsca zdarzenia. Jego numery rejestracyjne zapamiętują świadkowie. Podają je policji, a ta bezradnie rozkłada ręce. Gdy pojazd kupiony jest na kredyt, jako jego właściciel figuruje bank. Funkcjonariusze skarżą się, że ten, zasłaniając się tajemnica bankową, nie chce podawać danych użytkownika pojazdu. Może to oznaczać uniknięcie odpowiedzialności przez sprawcę wykroczenia. Cierpią też ofiary stłuczek czy kolizji. - Jeśli pokrzywdzeni nie znają personaliów sprawcy, nie wiedzą do kogo zwrócić się np. o wypłatę odszkodowania - wyjaśnia Piotr Sobota z biura RPO. Na problem zwrócił właśnie uwagę Janusz Kochanowski, interweniując u minister finansów Zyty Gilowskiej. Jak tłumaczy Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich, obecne prawo nie pozwala im postępować inaczej. MSWiA przygotowuje już zmiany przepisów.

Komentuj
Bezmyślna brawura – dwie ofiary śmiertelne, 9 lat więzienia
19 kwietnia 2007 | 0

8eb481ed610934bd9706df1c2b641ebcea30e301 (193-5)

Dziewięć lat więzienia - taką karę poniesie Sebastian P. za śmierć dwojga pasażerów opla tigra, który rozbił na pl. Daszyńskiego w Toruniu. - Już nigdy więcej nie będzie mógł usiąść za kierownicą - zawyrokował wczoraj sąd. - To była bezmyślna brawura i nie może być dla niej tolerancji - ocenił sędzia Sławomir Więckowski zachowanie oskarżonego, które 15 czerwca ub.r. doprowadziło do tragedii. Wymienił przy tym całą listę przymiotników, aby oddać skalę przewinienia, jakiego dopuścił się Sebastian P. - Tak jaskrawe, poważne i umyślne naruszenie elementarnych zasad ruchu drogowego musiało znaleźć wyraz w wymiarze kary - mówił. - To nie był przypadek. Sprawca nie jechał za szybko o 20 km/godz. i wpadł w poślizg. Tu prędkość przekroczona została trzykrotnie i to w centrum miasta! Dlatego wyrok jest tak surowy. W miejscu, gdzie doszło do wypadku - u wlotu Szosy Lubickiej w pl. Daszyńskiego, kierując się nitką w stronę Rubinkowa - obowiązuje ograniczenie do 40 km/godz. Eksperci, którzy wypowiedzieli się na temat zachowania w krytycznym momencie kierowcy opla tigra wyliczyli, że miał on na liczniku co najmniej 130 km/godz. Dojeżdżając w takim tempie do skrzyżowania zaczął wyprzedzać inne auto i wtedy zaczął się dramat. Wóz wpadł w poślizg i bez jakiejkolwiek kontroli szofera wpadł na pas oddzielający jezdnie, po którym biegnie torowisko. Ściął dwa sygnalizatory i dwukrotnie kufrem odbił się od słupów trakcji tramwajowej. Siedzący na kanapie z tyłu 29-letni Piotr A. zginął na miejscu, a cztery lata młodsza Angelika D. zmarła po przewiezieniu do szpitala (oboje wracali z Sebastianem P. z imprezy po meczu Niemcy - Polska na mundialu w jednym z lokali na Starówce). - Ktoś kto tak zlekceważył zasady ruchu i stworzył takie zagrożenie dla innych nigdy więcej nie powinien być kierowcą - uzasadnił sędzia nałożony na oskarżonego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. - Wyrok jest sprawiedliwy - skomentowała siostra Angeliki D. - Moim zdaniem to było morderstwo, bo tylko od niego zależało, jak mocno nacisnął pedał gazu. Być może siedząc w więzieniu i nie mogąc zasiąść z bliskimi przy wigilijnym stole lub spędzić z nimi wakacji poczuje to co ja, nie mogąc więcej zobaczyć Angeliki. Kluczem do takiej kary było potwierdzenie przez sąd, że opla prowadził Sebastian P. 30-letni mieszkaniec Chełmna - który w karambolu doznał niewielkich otarć i uciekł, a potem ukrywał się przez trzy miesiące - bronił się do końca procesu. Próbował zrzucić winę na 29-letniego Rafała K., czwartego pasażera auta, siedzącego obok kierowcy. Przekonywał, że tuż po wypadku... przesiadł się z nim, bo ten był pijany, pod wpływem narkotyków i nie miał prawa jazdy. Tłumaczenie to było dla sędziów całkowicie niewiarygodne. - Jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego - stwierdzili. - W tak małym samochodzie jak tigra, przy wystrzelonych poduszkach byłoby to karkołomne do wykonania. Decydujący głos, w który uwierzył sąd, znów mieli biegli. Orzekli, że obrażeń jakich doznał Rafał K. mógł nabawić się tylko ktoś, kto siedział w fotelu pasażera. Co więcej, stwierdzili, że uniknąć poważnych ran we wraku auta mógł tylko kierowca. Wyrok jest nieprawomocny. Sebastian P. nie chciał go wysłuchać, wolał zostać w areszcie. Sąd zobowiązał go do wpłacenia 4 tys. zł konto fundacji na rzecz ofiar wypadków komunikacyjnych Zielony Liść.

Komentuj
Biopaliwa szkodliwe dla zdrowia
19 kwietnia 2007 | 0

Spaliny z samochodów napędzanych etanolem mogą wywoływać więcej chorób układu oddechowego i zgonów niż spaliny z aut napędzanych normalnymi paliwami - wynika z badań Amerykanów. O 4 proc. wzrosłaby w USA liczba zgonów na choroby układu oddechowego, gdyby wszystkie auta w Stanach Zjednoczonych były napędzane paliwem z dużym dodatkiem etanolu - wynika z badań przedstawionych w magazynie naukowym "Environmental Science and Technology". - Duża domieszka etanolu stanowi takie samo albo i większe ryzyko dla zdrowia społeczeństwa jak benzyna - ocenia Mark Johnson z Uniwersytetu Stanforda, który kierował badaniami. Jego zespół przeprowadził komputerowe symulacje jakości powietrza. W Los Angeles, mieście znanym z dużego zanieczyszczenia powietrza spalinami. W jednym scenariuszu sprawdzano jakość powietrza w sytuacji, kiedy wszystkie pojazdy korzystają z tradycyjnych paliw. W drugim - jakość powietrza w sytuacji, kiedy wszystkie pojazdy korzystają z paliwa, którego 85 proc. stanowi etanol. Okazało się, że masowe spalanie paliwa o dużej domieszce etanolu może zwiększać ilość ozonu odpowiedzialnego za powstawanie smogu, który przyczynia się do takich chorób jak astma.

Komentuj
Pasywne bezpieczeństwo – znaki drogowe
19 kwietnia 2007 | 0

W dniach 17-19 kwietnia br. w National Exhibition Centre w Birmingham odbyły się 23 Międzynarodowe Targi TRAFFEX. Na targach pojawiło się ponad 350 wystawców z 35 krajów, prezentujących swoje produkty. Nowością roku 2007 były urządzenia biernego bezpieczeństwa ruchu drogowego. Podczas targów swoje artykuły wystawiła również firma 3M – pierwszy raz zaproponowała standardowe znaki drogowe, wzbogacone o nowoczesne rozwiązania, powodujące, że znaki stały się jaśniejsze, wyraźniejsze i widoczniejsze dla kierowców. 3M we współpracy z EPL Composite Solutions Ltd (EPL) rozwija filar “pasywnego bezpieczeństwa” – znaki drogowe, które wyznaczają nowy obszar dla przemysłu oznakowania dróg, głównie skierowany na poprawę bezpieczeństwa. Zaprojektowane tak, by spełniać europejskie standardy pasywnego bezpieczeństwa (EN12767). 3M Frangible Post System jest przetestowany przez Transport Research Lab (TRL) pod kątem bezpieczeństwa pasażerów pojazdów i minimalizacji ich obrażeń podczas zderzenia pojazdu z różnymi obiektami. EPL jest obecnie zaangażowane we wprowadzanie złożonych funkcjonalnych słupów elektrycznych, słupów oświetleniowych. Ostatnio działa w ważnym projekcie europejskim dotyczącym barier zderzeniowych. Korzyści z wykorzystywania słupów oświetleniowych EPL były demonstrowane w wielu testach zderzeniowych, podczas których został zaobserwowany ogromny spadek ilości ofiar śmiertelnych. 3M Frangible Post System znalazł się na wysokiej pozycji w rankingu bezpieczeństwa, który obejmuje każdy produkt pasywnego bezpieczeństwa (NE:3). Wszyscy wiemy, że znaki drogowe mają chronić życie. Jednak, kiedy samochód wjeżdża w znak drogowy, taka kolizja może się skończyć dla niego fatalnie. 15% wypadków na drogach to kolizje z udziałem infrastruktury drogowej, takiej jak: znaki, lampy, drzewa czy bariery ochronne. Oczywiście nie da się zupełnie wyeliminować tych obiektów z drogi, ale można zmniejszyć konsekwencje wypadków i obrażenia, jakie im towarzyszą. Stąd tak ważne jest wykorzystywanie w projektowaniu dróg urządzeń biernego bezpieczeństwa.

Komentuj
GPS poprowadzi motocyklistów
18 kwietnia 2007 | 0

Firma TomTom wyprodukowała pierwszy, jak twierdzi, system nawigacji dla motocykli. Urządzenie montowane jest na kierownicy. Zostało wyposażone w ekran dotykowy, którym można sterować dłonią ubraną w rękawice. TomTom Rider wyposażony jest w słuchawkę Bluetooth, którą można zamontować w chełmie kierowcy. Do wydawania komend głosowych służy mikrofon z technologiczną redukcją szumów. Urządzenie jest wodoodporne i wstrząsoodporne. Menu wyświetlane na ekranie dotykowym LCD o średnicy 3,5" podczas jazdy automatycznie się zmniejsza pozostawiając więcej miejsca na informacje istotne dla kierowcy. Rider będzie dostarczany w wersji z mapą całej Europy lub regionalnej. Zarówno instrukcje mówione jak i menu użytkownika dostępne będzie w języku polskim.

Komentuj
Pijani kierowcy i rowerzyści w sądach 24-godzinnych
18 kwietnia 2007 | 0

Z informacji uzyskanych przez dziennikarzy "Rzeczpospolitej" po miesiącu działalności sądów 24-godzinnych wynika, że przytłaczająca większość spraw dotyczy pijanych kierowców i rowerzystów. “Rzeczpospolita” wskazuje, iż są one bardzo kosztowne dla podatników. Najwięcej na procesach zarabiają adwokaci. “Myślę, że nie o takie przestępstwa chodziło prawodawcy. Sprawy pijanych kierowców były do tej pory załatwiane szybko i bez takich kosztów jak dzisiaj - uważa Wacław Bryżys, wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie. Teraz jest znacznie szybciej, ale i drożej. Pijanego musi konwojować dwóch policjantów, zapewnić mu posiłek, możliwość wytrzeźwienia, przesłuchuje go obowiązkowo prokurator, a w sądzie musi być adwokat z urzędu. Liczby są bezwzględne, ale Ministerstwo Sprawiedliwości nie chce na razie oceniać efektów działania sądów 24-godzinnych. - Nie mamy danych - twierdzi Joanna Dębek z Biura Prasowego MS. - Dlatego wszelkie opinie byłyby przedwczesne i być może pochopne.

Komentuj
Zidentyfikują kierowców
18 kwietnia 2007 | 0

Płocka straż miejska otrzymała dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i może identyfikować właścicieli pojazdów na podstawie numerów rejestracyjnych. O kłopotach straży z dostępem do ewidencji pojazdów i kierowców “Gazeta Wyborcza” pisała kilka miesięcy temu przy okazji używanego przez policję municypalną fotoradaru. Aparat pstryknął fotki ponad 200 kierowcom, ale mandaty dostało tylko kilka osób - ci, którzy sami zgłosili się po nie do komendy straży. Dzisiaj płoccy strażnicy mogą już bezpośrednio korzystać z CEPiK-u. Zadbali o odpowiednio zabezpieczone pomieszczenia i sprzęt komputerowy, przeszkolili ludzi. Wprawdzie w międzyczasie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że strażnicy nie mają podstaw prawnych, by w ogóle korzystać z fotoradaru. Ale w tym roku może się to zmienić. Wtedy dzięki dostępowi do CEPiK-u będzie mogła wypisywać mandaty, a nie wysyłać wnioski do sądu. W końcu straż nie zajmuje się tylko kierowcami przekraczającymi prędkość, ale również tymi, którzy np. parkują w niedozwolonym miejscu. Dzięki dostępowi do centralnej ewidencji będą mogli ustalić właściciela pojazdu i wezwać do siebie.

Komentuj
Francuska poczta woli elektryczne
18 kwietnia 2007 | 0

Francuska poczta zamierza stać się największym na świecie użytkownikiem samochodów elektrycznych. W ciągu pięciu lat zakupi ich 10 tysięcy. Dyrekcja motywuje ten zakup chęcią ożywienia rynku pojazdów napędzanych prądem elektrycznym. Pierwszy przetarg na dostawę samochodów elektrycznych zostanie ogłoszony przez francuską pocztę jeszcze w tym tygodniu. Będzie on dotyczył 500 pojazdów, które mają być dostarczone w przyszłym roku. Po zakupie docelowej liczby 10 tysięcy samochodów elektrycznych, ilość wydzielanego przez francuskie pojazdy pocztowe dwutlenku węgla ma obniżyć się o 2 tysiące ton rocznie. Francuska poczta jest obecnie właścicielem 60 tysięcy samochodów i 30 tysięcy rowerów.

Komentuj
Rowerowy.olsztyn.pl
17 kwietnia 2007 | 0

Do rąk mieszkańców Olsztyna trafił pierwszy numer kwartalnika "rowerowy.olsztyn.pl". Wydali go pasjonaci. Na łamach autorzy m.in.: wyjaśniają, co oznaczają znaki dotyczące rowerzystów i uczulają, że rajdowa jazda i slalomy w ciągu pieszo-rowerowym, gdzie pierwszeństwo ma pieszy, stawiają w złym świetle rowerzystów; dają im etykietkę niebezpiecznych i nieodpowiedzialnych; zwracają uwagę na mandaty i mnożenie ograniczeń dla ruchu rowerowego. “Jesteśmy w działaniach niezależni, możemy sobie pozwolić, by pisać szczerze. Dlatego też miasto dostało kilka zasłużonych uwag. Jedną z nich jest mapa z czarnymi punktami, które trzeba omijać - mówi Mirek Arczak. Wydanie internetowe będzie aktywne od 1 maja, tam znajdziemy też informacje, które nie zmieściły się w wydaniu papierowym, np. pytanie do policji o to, czy pętle indukcyjne na olsztyńskich skrzyżowaniach reagują na rowery. Otóż pętle ich nie zauważają i najlepiej przejść z rowerem przez przejście dla pieszych.

Komentuj
Coraz trudniej objechać Warszawę
17 kwietnia 2007 | 0

Przejazd przez Warszawę trwa godzinami, niełatwo jest do niej wjechać i z niej wyjechać, a nawet ją objechać – komentuje “Gazeta Transportowa”. I to nie tylko z powodu braku obwodnicy, ale również prac remontowych prowadzonych na ulicach i na trasach przelotowych.

ea3f07d7e9f3ffb5c3a483c6d854296a61f1cde5  (193-4)

Komentuj
Najniebezpieczniejsze drogi w Polsce
17 kwietnia 2007 | 0

Nasze drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w kraju. Gorzej jest tylko na Śląsku. Eksperci mówią jednogłośnie: - Natychmiast potrzebujemy autostrad i dróg ekspresowych. Mimo że liczba wypadków drogowych z roku na rok maleje, to statystyki i tak są przerażające. W ubiegłym roku w województwie łódzkim w 4,5 tys. wypadkach zginęło 414 osób, a prawie 6 tys. zostało rannych. Plasuje to nasz region na drugim miejscu pod względem niebezpieczeństwa na drogach – apeluje “Gazeta Wyborcza – Łódź”. Najgorzej sytuacja wygląda w Łodzi, powiecie bełchatowskim, łódzkim wschodnim oraz zgierskim. - Głównym powodem wzmożonych wypadków w tych podregionach są znajdujące się tam drogi krajowe nr 1 i 8. Są to dwie najniebezpieczniejsze trasy w Polsce, na których bardzo często dochodzi do kolizji. Nasze województwo znajduje się w centrum kraju, dlatego jest tu bardzo duży ruch tranzytowy. Niestety nasze drogi nie są do tego przystosowane. Brakuje również chodników i bardzo często ofiarami są osoby, które wracają poboczami z pracy do domu - tłumaczy Cezary Popławski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Na Wojewódzkiej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przedstawiono program zmniejszenia liczby wypadków dla regionu. “Nie ma magicznej recepty. Trzeba zastosować szereg działań zaczynając od edukacji dla najmłodszych, a kończąc na dobrych drogach. Są to niestety działania kilkuletnie. Nie da się w ciągu jednego roku zmniejszyć liczby kolizji” - tłumaczy dr Marcin Budzyński, kierownik projektu "Gambit" z Politechniki Gdańskiej. - Naszym celem jest zmniejszenie o połowę liczby wypadków do 2013 roku. Potrzebne jest wspólne działanie policji, samorządów, WORD i szkół. Aby cel udało się osiągnąć trzeba, koniecznie wyprowadzić ruch tranzytowy z miast. - Jeśli szybko nie powstanie system autostrad i dróg ekspresowych, to założeń nie uda się zrealizować - mówi Budzyński. - Ruch samochodów ciężarowych będzie się zwiększał. Potrzebne są obwodnice, aby TIR-y ominęły tereny mieszkalne. Raport ostrzega także przed zlekceważeniem ostrzeżeń. Jeżeli nie zostaną podjęte działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu w województwie łódzkim to do końca 2013 roku około 2 tys. osób może stracić życie w wypadkach samochodowych, a ponad 40 zostać rannych. Według raportu najczęstszą przyczyną wypadków jest zbyt duża prędkość. I co jest zaskakujące to nie młodzi kierowcy mają "ciężką nogę". Sprawcami wypadków przeważnie są osoby w wieku 25 - 59 lat.

Komentuj
Zapomniał o światłach mijania
17 kwietnia 2007 | 0

Kętrzyńscy policjanci zatrzymali 37-letniego Jarosława B., który od blisko 11 lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna był poszukiwany m.in. Europejskim Nakazem Aresztowania za kradzież kół samochodowych w latach 90. 37-latek wpadł w ręce policjantów, ponieważ zapomniał o obowiązującym od dziś przepisie nakazującym jazdę z włączonymi światłami mijania. Kilka minut przed godz. 8:00 przy ul. Gdańskiej policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę volkswagena passata, który mimo obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania nie włączył świateł. 37-latek okazał policjantom dokumenty brata, którego na nieszczęście Jarosława B., jeden z funkcjonariuszy dobrze znał. Jak szybko ustalono, do kontroli drogowej zatrzymano mężczyznę poszukiwanego od prawie 11 lat. W latach 90. Jarosław B. dokonał m.in. kradzieży kół samochodowych, za co został skazany na rok pozbawienia wolności. Jednak nie odbył tej kary. Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, wyjechał za granicę. W czerwcu 2004 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Teraz Jarosław B. trafi do aresztu.

Komentuj
Układ monitorowania pasa ruchu
16 kwietnia 2007 | 0

Znaczna część wypadków z udziałem samochodów ciężarowych zdarza się wtedy, gdy z takiego, czy innego powodu kierowca pojazdu ciężarowego zboczy z toru jazdy. Właśnie tak dochodzi do większości wypadków z udziałem jednego pojazdu, a także czołowych zderzeń z innymi pojazdami. Największe ryzyko utraty panowania nad pojazdem występuje w chwili, gdy kierowca na ułamek sekundy traci koncentrację. Dzięki układowi monitorowania pasa ruchu - LKS (Lane Keeping Support), ryzyko tego typu wypadków może być znacznie zredukowane. Układ ten, aktywowany przy prędkości 60 km/h, nieustannie monitoruje linie wyznaczające pas ruchu i za pomocą sygnału akustycznego ostrzega kierowcę o niebezpieczeństwie niezamierzonego zjechania z toru jazdy. Układ LKS obejmuje czujnik pozycji, czyli po prostu kamerę, oraz elektroniczną jednostkę sterującą, odczytującą znaki znajdujące się na drodze, a także komputer, który ocenia, czy pojazd za chwilę zboczy z toru jazdy, czy też nie. Kamera jest zainstalowana w pobliżu górnej krawędzi przedniej szyby, jednostka sterująca znajduje się w górnym przednim schowku, zaś komputer umieszczono za fotelem pasażera. Komputer przetwarza sygnały pochodzące z czujnika pozycji, prędkościomierza, kierunkowskazów i układu hamulcowego. Jeżeli wykryje ryzyko niezamierzonego przekroczenia przez pojazd linii wyznaczającej pas ruchu, uruchamia akustyczny sygnał w kabinie. Sygnał alarmowy jest podobny do dźwięku powstającego po najechaniu kołami na karbowaną linię ograniczającą jezdnię. Jeżeli jednak kierowca włączył kierunkowskaz, lub hamulce, alarm nie jest wszczynany. Za pomocą przycisku na desce rozdzielczej kierowca może włączać i wyłączać układ, według własnego uznania. Włączenie układu sygnalizowane jest odpowiednim symbolem w zestawie wskaźników.

Komentuj
Będą korytarze dla żab
16 kwietnia 2007 | 0

a493bbad8f8af5949c3e7ae415b2c4b66d87d539 (193-3)

Żółty trójkąt z wykrzyknikiem, a pod nim napis "płazy" - to kolejny w Rzeszowie znak drogowy w obronie zwierząt – informuje “Gazeta Wyborcza”. Pierwszy taki znak, tylko z napisem "bobry", stanął kilka lat temu na zaporze, bo widziano te sympatyczne zwierzątka chodzące po jezdni. O żabach ginących na ulicy Paderewskiego zaalarmowali redakcję przyrodnicy. Żaby migrują ze stawu w słocińskim parku. Znak ma zwracać uwagę kierowców, aby starali się omijać płazy przechodzące przez jezdnię - mówi Tadeusz Kuśnierz, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni. To najprostsza i najszybsza forma pomocy żabkom, na tym jednak nie koniec. - Były interwencje, aby przy przebudowie ulicy Paderewskiego uwzględnić specjalne korytarze dla żab pod jezdnią. Projekt z takim zastrzeżeniem został już zlecony - dodaje. Przebudowa nawierzchni jezdni na ul. Paderewskiego, na odcinku przy słocińskim parku, ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Będzie bezpieczniej, bo przy tej wąskiej i krętej drodze powstanie wreszcie chodnik i porządne oświetlenie.

Komentuj