0318/38/2009 1 października 2009 18 października 2009

o punkty karne pozostaną; kiedy zrezygnować z prowadzenia samochodu? o wymiarze za przekroczenie prędkości; Trybunał Konstytucyjny odrzucił nowelę kodeksu karnego; jeden abonament autostradowy w całej UE; najniebezpieczniejszy miesiąc roku; październik na drogach – 18 ofiar dziennie; stojaki na rowery – zobacz jak u innych; kupują punkty karne; rondo trubinowe czy półturbinowe; czy egzamin wewnętrzny jest fikcją?: a może nie każdy powinien być kierowcą? Dziecko uczestnikiem wypadku…; prywatny prób zwalniający; o jakości ścieżek rowerowych; policja o handlu punktami karnymi; egzamin weryfikacyjny dla egzaminatorów i kandydatów; niech Cię dostrzegą… ODBLASKI – TO ŻYCIE; Prowadzisz – odłóż telefon; o...

News tygodnia

Najniebezpieczniejszy miesiąc roku
18 października 2009 | 0

Październik jest najniebezpieczniejszym miesiącem pod względem śmiertelnych wypadków drogowych. Okres przejściowy charakteryzujący się znacznym pogorszeniem warunków atmosferycznych ma bezpośredni wpływ na wzrost liczby niebezpiecznych zdarzeń drogowych, w których poszkodowani są zarówno kierowcy, ich pasażerowie, jak i piesi. Wcześniej zapadający zmrok, coraz częstsze opady deszczu i zła widoczność mają istotny wpływ na pogorszenie warunków jazdy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. –Dodatkowym elementem wpływającym na wzrost wypadków jest również fakt, że kierowcy podczas wiosenno-letnich podróży zdążyli “odzwyczaić się” od jazdy w deszczu czy we mgle. Najważniejszą rzeczą, o której wraz z początkiem jesieni powinni pamiętać kierowcy to zmniejszenie prędkości. Najbezpieczniej jest jechać wolniej niż pozwala na to maksymalna dozwolona w danym miejscu prędkość, szczególnie gdy pada deszcz. Warto pamiętać, że podczas pierwszych kilkunastu minut deszczu drogi są najbardziej śliskie. Woda, mieszając się z warstwą nagromadzonego na jezdni kurzu, tworzy cienką, niewidoczną i bardzo śliskąpowierzchnię – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Do tego aby została ona zmyta potrzeba czasem nawet do pół godziny intensywnych opadów deszczu – dodają trenerzy.

Jesienią, w warunkach pogorszonej widoczności szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo są piesi, dlatego kierowcy powinni zachować wyjątkową ostrożność zwłaszcza wówczas, gdy zbliżają się do przejść dla pieszych. Muszą też obserwować pobocza podmiejskich dróg, po których poruszają się znacznie mniej widoczni o tej porze roku przechodnie. Dobrze, aby osoby, które idą poboczem, miały na sobie kamizelkę odblaskową lub przynajmniej ubranie w intensywnym kolorze. Pozwoli to kierowcom na dostrzeżenie ich w odpowiednim momencie – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Intensywne jesienne opady deszczu niosą ze sobą wiele zagrożeń na drodze. W takich warunkach zwiększa się ryzyko poślizgu wodnego, czyli tzw. akwaplanacji. Do zjawiska tego dochodzi wówczas, gdy bardzo szybko obracające się koło nie jest w stanie odprowadzić dostatecznej ilości wody spod opony. W rezultacie opona traci kontakt z nawierzchnią jezdni. Aby nie wpaść w bardzo groźny wodny poślizg, należy zdecydowanie zmniejszyć prędkość na mokrej nawierzchni, dbać o nienaganny stan opon (odpowiednia grubość bieżnika zapewniająca odprowadzanie wody) oraz unikać rozległych kałuż. Równie niebezpieczny jest poślizg na... liściach, które jesienią często zalegają na jezdniach. Wjechanie na nie z dużą prędkością może spowodować utratę przyczepności. Dodatkowo, zalegające liście często przykrywają niebezpieczną, głęboką kałużę lub masę błota, w którym może ugrzęznąć samochód.

 

Warto sprawdzić - zanim wyruszysz w drogę jesienią

Początek jesieni to dobry czas na odpowiednie przygotowanie samochodu do podróży w wymagających i trudnych warunkach jesienno-zimowych. Ważne, aby pamiętać o sprawdzaniu podstawowych elementów podnoszących bezpieczeństwo jazdy w tym okresie. Należą do nich: sprawdzanie akumulatora; sprawdzenie stanu opon i grubości bieżnika oraz ewentualna wymiana; zmiana opon na zimowe gdy temperatura powietrza spadnie poniżej 7o C; regularna kontrola ciśnienia w oponach; sprawdzenie i ewentualnie wymiana wycieraczek; regularne uzupełnianie płynu do spryskiwaczy; regulacja i utrzymywanie w czystości reflektorów; kontrola i ewentualnie wymiana płynu do chłodnic.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Prywatny próg zwalniający
18 października 2009 | 0

Pytanie: W Olsztynie mieszkańcy jednej z ulic zbudowali sobie domowej roboty próg zwalniający – rurę obudowali kamieniami i położyli w poprzek drogi. W ten sposób powstał stromy garb, wysoki na kilkanaście centymetrów. Domowej roboty konstrukcja pojawiła się na drodze prowadzącej do kilku budynków w pobliżu ul. Lubelskiej. Przygotowali ją właściciele pobliskiej stadniny koni, którzy chcieli w ten sposób okiełznać zbyt szybko jeżdżących kierowców. Przed garbem są znaki informujące o nierówności i zakazujące jazdy szybszej niż 20 km na godz. Ale jeśli spróbuje się go pokonać z taką właśnie prędkością, niemal pewne jest uszkodzenie auta. - Choć bardzo zwolniłem i tak czułem, że tłumik auta szoruje po progu - opowiada gazecie pan Krzysztof, który drogą obok stadniny jechał do znajomych. I zadzwonił ze skargą do "Gazety". Czy można?

Odpowiedź:Okazuje się jednak, że najemcom folwarku nie wszystko wolno. “Dzierżawca, który chce prowadzić jakiekolwiek inwestycje, musi najpierw uzyskać naszą zgodę” - powiedział Zdzisław Szymocha, rzecznik Agencji Nieruchomości Rolnych w Olsztynie. “Nie ma znaczenia, czy chodzi o remont budynku, czy zbudowanie progu zwalniającego. Państwo Kończyk do dzisiaj nie zwrócili się do nas o takie pozwolenie. Wystąpimy więc do nich o usunięcie progu”. Rzecznik uważa, że podobne problemy nie będą zdarzać się w przyszłości, jeśli uda się przekształcić drogi zwyczajowe w własność komunalną. Agencja w związku z rozwojem miasta wystąpiła już o wyłączenie z dzierżawy takich dróg i chce przekazać je pod zarząd gminy. Wtedy o stawianiu progów zwalniających decydowałby Miejski Zarząd Dróg i Mostów..

Komentuj
A może nie każdy powinien być kierowcą?
18 października 2009 | 2

Pytanie: Czy nie sądzi pan, że zbyt dużo osób ma prawo jazdy? Na moje oko, co dziesiąty kierowca nie powinien siadać za kółkiem. Nie ogarnia sytuacji, nie dostrzega innych, nie reaguje na nagłe zwroty akcji. Albo reaguje irracjonalnie. Jak kobieta, która na dźwięk karetki jadącej tuż za nią nacisnęła hamulec, z wiadomym skutkiem.Odpowiedź: Tak, a potem stwierdziła, że zareagowała prawidłowo, bo jak się coś dzieje, to przecież trzeba hamować Nikt ich nie policzył, ale co dzień widzę kierowców, którzy jeżdżą na granicy swoich psychomotorycznych możliwości. Mają słaby refleks, znikomą podzielność uwagi, kiepską koordynację lub zaburzoną ocenę szybkości i odległości. Często są to osoby w zaawansowanym wieku.

Pytanie: Które ponoć jeżdżą wolno, bo czują, że sytuacja na drodze przerasta ich percepcję.

Odpowiedź: Zdolność do analizowania dużej liczby danych zmienia się z wiekiem - najpierw rośnie, potem spada. Problem w tym, że tracimy ją nieświadomie, bo nie dostrzegamy różnicy z dnia na dzień. Dlatego mój znajomy wciąż kieruje autem, mimo że ma 90 lat i nie widzi na jedno oko. A że ma prawo jazdy ważne bezterminowo, będzie tak jeździł dopóty, dopóki zdoła wsiąść do auta lub - odpukać - kogoś na drodze zabije. Takich jak on są w Polsce tysiące. Stosują mechanizm wyparcia, który nie pozwala im spojrzeć prawdzie w oczy, przyznać, że już się nie nadają, i oddać prawo jazdy.

Pytanie: Czuliby się ubezwłasnowolnieni?

Odpowiedź: Prawo jazdy jest takim certyfikatem sprawności: mam je - jestem w porządku. Nie mam - coś ze mną nie tak. Dlatego tak trudno się go zrzec. Dziesięć lat temu w Niemczech zaapelowano do kierowców, by dobrowolnie oddawali prawo jazdy, jeśli czują, że nie potrafią bezpiecznie prowadzić. Zgłosiły się głównie kobiety i dosłownie kilkunastu mężczyzn. U nas byłoby podobnie. A przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy! Może to niedemokratyczne, ale moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby np. osoby po szkole specjalnej nie miały uprawnień kierowcy. A są takie.

Odpowiedzi udzielił: Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego

Komentuj
Dziecko uczestnikiem wypadku…
18 października 2009 | 0

Pytanie: Mieliśmy wypadek samochodowy. Mój synek bardzo się przestraszył. Jechałem z nim sam i zaraz po wypadku musiałem rozmawiać z drugim kierowcą, nie mogłem go uspokajać, a on płakał. Teraz boi się wsiadać do samochodu. Histeryzuje jak trzeba gdzieś jechać. Co mogę w tej sytuacji zrobić? - pyta czytelnik “Gazety Lubuskiej”.

Odpowiedź: W takich przypadkach podejmuje się z reguły dwa równoległe zabiegi. Jeden polega na oswajaniu dziecka z lękotwórczym bodźcem – tu samochodem. Powinniście chłopcu np. kupić zabawki – samochody. Dziecko powinno móc bawić się obok pana auta i w nim, nauczyć się włączać światła, trąbić, wsiadać i wysiadać kiedy chce itp. Samochód powinien skojarzyć się z zabawą. Drugi zabieg, to uczenie chłopca, że samochód może być niebezpieczny, ale i może być bezpieczny: “Gdy samochód szybko jedzie, a pasażerowie nie mają zapiętych pasów, to może być niebezpieczne. Jeśli jedzie powoli, nic się nie stanie. Tu jest poduszka powietrzna, która chroni pasażerów...” Chodzi o to, aby chłopiec nauczył się odróżniać niebezpieczne i bezpieczne sytuacje. Być może w przyszłości (oby wypadek nigdy się nie powtórzył) warto pomyśleć, czy uspokojenie dziecka nie jest ważniejsze niż rozmowa z drugim kierowcą.

Odpowiedzi udzielił: dr Marcin Florkowski, psycholog

Komentuj
Policja o handlu punktami karnymi
18 października 2009 | 0

Pytanie: Czy handel punktami do duży problem dla policji?

Odpowiedź:Jest to zauważalne i dodatkowo trudne do udowodnienia. W takim wypadku stronom zależy przecież na dyskrecji.

Pytanie: Kiedy najczęściej dochodzi do takiego procederu?

Odpowiedź: Może się to udać jedynie kiedy zdjęcie jest niewyraźne i nie da się jednoznacznie zidentyfikować kierującego pojazdem. Takie zdjęcia robią starsze modele fotoradarów. Nowe, które cały czas są montowane robią wyjątkowo wyraźne zdjęcia. W ich wypadku rzadko może być mowa o pomyłce co do identyfikacji.

Pytanie: Co grozi kierowcy, któremu udowodni się, że kupił nielegalnie punkty karne?

Odpowiedź:Za poświadczenie nieprawdy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Pytanie: Czy w każdej sytuacji kierowca, któremu fotoradar zrobi zdjęcie dostaje punkty karne?

Odpowiedź:Jeśli kierowca zgłosi się np. po miesiącu na policję i stwierdzi, że nie on kierował pojazdem i nie pamięta kto siedział za kółkiem, to zostaje jedynie ukarany karą grzywny od 20 do 500 zł. W takiej sytuacji nie przyznaje się punktów karnych.

Odpowiedzi udzielił: Robert Nowicki z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku

Komentuj
O jakości ścieżek rowerowych
18 października 2009 | 0

Nie ilość, ale jakość infrastruktury rowerowej - takie motto zdominowało warsztaty opolskich samorządowców poświęcone standardom technicznym dróg rowerowych.

Pytanie: Przekonywał Pan samorządowców, że ścieżki rowerowe powinno się budować tak, jakby mały być przeznaczone dla małego samochodu...

Odpowiedź: Gdyby w Polsce budowano drogi tak jak większość dróg rowerowych, to myślę, że kierowcy roznieśliby projektantów na strzępy. Drogi generalnie mają być ułatwieniem dla wszelkiego rodzaju pojazdów. Jeżeli projektujemy drogę dla rowerów, to ona powinna ułatwiać poruszanie się na rowerze, a nie być teatralnym rekwizytem.

Pytanie: Droga rowerowa może przeszkadzać w jeździe rowerzyście?

Odpowiedź: Tak. Począwszy od tego, że wjazd na tę drogę pogarsza bezpieczeństwo, bo wymaga od rowerzysty, który przyjechał jakąś inną ulicą, gdzie drogi rowerowej nie było, jakiejś strasznej ekwilibrystyki na środku skrzyżowania i manewrów, których inni uczestnicy ruchu drogowego się nie spodziewają, a potem jadąc tą drogą rowerową, rowerzysta dojeżdża do skrzyżowania, gdzie znowu historia się powtarza, bo pojawiają się samochody z innych kierunków, które albo nie widzą, albo nie rozumieją, albo ignorują rowerzystę, spychając go z drogi, stąd coraz częściej dochodzi do wypadków na skrzyżowaniach, na których mamy drogi rowerowe. Są w Polsce miasta, które starają się temu przeciwdziałać i tworzą lokalne regulaminy budowy dróg rowerowych... Od dziesięciu lat mamy w naszym kraju taki narastający trend. Zaczęło się w Gdańsku, gdzie miejscowi rowerzyści wywalczyli sobie taki bardzo zaawansowany regulamin, jak projektować drogi rowerowe. Potem to się pojawiło w Krakowie, gdzie to jest najbardziej sformalizowany projekt, jako zarządzenie prezydenta, i moim zdaniem już widać skokową poprawę jakości. Zarówno w Gdańsku, jak i w Krakowie nie buduje się już ścieżek z kostki betonowej, która stawia ogromne opory toczenia i jest właściwie nierozróżnialna, bo nie wiadomo, co to jest: chodnik, parking czy cokolwiek innego. Moim zdaniem nieprzyzwoitej jakości dróg rowerowych w ogóle nie powinno się finansować.

Pytanie: Często osoby poruszające się na dwóch kółkach traktuje się jak przeszkody. Czy rower przeszkadza w ruchu ulicznym?

Odpowiedź: Trend wyrzucania rowerzysty z każdej jezdni jest niesłuszny. Na warsztatach pokazywaliśmy przykłady, w których widać, że droga rowerowa poza jezdnią nie jest rozwiązaniem optymalnym. Istnieją różne pozytywne przykłady organizacji mieszanego ruchu na jezdni, na przykład małe ronda, gdzie rowerzysta na przykład nie musi skręcać w lewo, bo na rondzie skręcamy zawsze w prawo.

Odpowiedzi udzielił: Marcin Hyła, projektant infrastruktury rowerowej w Polsce i pracownik Departamentu Studiów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Komentuj

Legislacja

Jeden abonament autostradowy w całej UE
16 października 2009 | 0

Za pięć lat wszyscy kierowcy będą mogli płacić za przejazd autostradami, tunelami i mostami we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej za pomocą jednego abonamentu - zapowiada Komisja Europejska. W jej imieniu wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za politykę transportu, Antonio Tajani, uznał, że ta decyzja jest najistotniejszą zdobyczą kierowców od czasu zniesienia kontroli granicznych. “Europejska usługa opłaty elektronicznej (EETS) pozwoli użytkownikom dróg na łatwe uiszczanie opłat za przejazd w całej UE, dzięki temu samemu abonamentowi wykupionemu u jednego usługodawcy oraz jednemu zainstalowanemu w pojeździe urządzeniu rejestrującemu” - podkreślił unijny komisarz. Ze wspólnego systemu już za trzy lata mają korzystać kierowcy pojazdów o masie powyżej 3,5 tony i te przewożące więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą; a pozostali - za pięć lat.

Komentuj
O wymiarze kar za przekroczenie prędkości
14 października 2009 | 1

Nakładanie na kierowców kar w trybie administracyjnym z rygorem natychmiastowej wykonalności oraz sprzedaż samochodów, którymi przekroczono prędkość, nawet jeżeli nie stanowią własności osoby kierującej są niezgodne z konstytucją - uznał Trybunał Konstytucyjny.Przepisy te miały wejść w życie w maju 2010 r. Zaskarżył je do Trybunału prezydent Lech Kaczyński. Kwestionował: tryb uchwalenia ustawy w kwietniu 2009 r. - z pominięciem opinii Krajowej Rady Sądownictwa, wymierzanie kar za przekroczenie prędkości w trybie administracyjnym wraz z nakładaniem punktów karnych, rygor natychmiastowej wykonalności w przypadku decyzji administracyjnej o nałożeniu kary, a także możliwość sprzedaży pojazdu zatrzymanego do kontroli drogowej, nawet gdy nie stanowi on własności kierowcy. Nowelizacja prawa o ruchu drogowym wprowadzająca zamiast mandatów kary pieniężne nakładane w trybie administracyjnym i punkty karne, która miała obowiązywać od maja 2010 roku, nie może wejść w życie - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Mimo że TK zakwestionował jedynie kilka przepisów nowelizacji, są one - jak uzasadniała sędzia Ewa Łętowska - ściśle związane z całą nowelizacją. Zgodnie z nowelizacją przekroczenie prędkości nie byłoby traktowane jako wykroczenie, a zatem wyłączono stosowanie kodeksu wykroczeń. TK uznał za niekonstytucyjny zapis, przewidujący stosowanie kary pieniężnej w trybie administracyjnym. Uznał bowiem, że dla ich stosowania w nowelizacji nie zawarto właściwych gwarancji prawnych. TK badał ustawę w pełnym składzie. Zdanie odrębne zgłosił sędzia Zbigniew Cieślak. 

.

Trybunał Konstytucyjny: Komunikat prasowy przed rozprawą dotycząca prawa o ruchu drogowym (Kp 4/09)

14 października 2009 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczący ustawy z 2 kwietnia 2009 roku - Prawo o ruchu drogowym.

Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:
- całej ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 roku - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw z art. 2 w związku z art. 7 i art. 186 ust. 1 konstytucji (uchwalenie przez Sejm bez dochowania ustawowego trybu uchwalania ustaw);
- art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw, art. 140al ust. 1-3 w zakresie, w jakim w związku z art. 130 wymienionej ustawy w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 2 kwietnia 2009 roku dopuszcza stosowanie wobec tej samej osoby, za ten sam czyn sankcji administracyjnej (kary pieniężnej) oraz systemu punktowego karania kierowców dopuszczających się naruszeń przepisów ruchu drogowego - z art. 2 konstytucji (naruszenie zasady państwa prawnego poprzez brak proporcjonalności i nadmierny rygoryzm);
- art. 1 pkt 10 w części dodawanego do powyższej ustawy, art. 140an w zakresie, w jakim nadając decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej rygor natychmiastowej wykonalności nie określa, czy i w jakim zakresie służy od niej odwołanie - z art. 2 konstytucji (naruszenie zasady przyzwoitej legislacji);
- art. 1 pkt 10 w części dodawanego do powyższej ustawy, art. 140at ust. 4 w zakresie, w jakim dopuszcza sprzedaż zatrzymanego przez organ kontroli ruchu drogowego pojazdu, którym naruszono przepisy ruchu drogowego i który nie stanowi własności kierującego pojazdem - z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 64 ust. 1 i 3 konstytucji.

Kwestionowana ustawa Prawo o Ruchu Drogowym zmienia zasady odpowiedzialności za naruszenie przepisów ruchu drogowego w zakresie przekraczania przez kierujących pojazdami dopuszczalnej prędkości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierujący pojazdem przekraczając dopuszczalną prędkość popełnia wykroczenie określone w ustawie Kodeks Wykroczeń z 20 maja 1971 r. W sprawach o wykroczenia w pierwszej instancji orzekają sądy rejonowe. Kwestionowana ustawa wprowadza odpowiedzialność administracyjną i karę pieniężną. Decyzję o nałożeniu kary pieniężnej wydaje Główny Inspektor Transportu Drogowego. Uwzględniając fakt, że siedziba Głównego Inspektora mieści się w Warszawie, w przypadku wejścia w życie kwestionowanej ustawy, sądem właściwym w sprawach wszystkich kierowców ukaranych karą pieniężną będzie jeden sąd, czyli Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zdaniem wnioskodawcy ustawodawca powinien był zasięgnąć opinii Krajowej Rady Sądownictwa wobec tak istotnej zmiany właściwości sądów. Brak opinii KRS powoduje, że ustawa została uchwalona przez Sejm bez dochowania ustawowego trybu uchwalania ustaw.

Zgodnie z nowym przepisem kierujący pojazdem przekraczający dopuszczalną prędkość podlega karze pieniężnej od 100 do 700 zł. w zależności od stopnia i miejsca dokonania przekroczenia. Zdaniem wnioskodawcy kara współistniejąca z systemem punktowego karania kierowców pełni funkcję represyjną i nadmiernie dolegliwą. Kierowca nie tylko zostanie ukarany surowiej, ale również będzie pozbawiony gwarancji właściwych dla postępowania w sprawach o wykroczenie. Przepisy stanowią bowiem, że do ewidencji przekazywane zostaną informacje o kierowcach w zakresie naruszeń przepisów ruchu drogowego stwierdzonych w drodze postępowania administracyjnego. Sformułowanie umożliwia zróżnicowaną wykładnię. Do ewidencji informacje mogą być przekazywane przed wydaniem decyzji o nałożeniu kary albo po jej wydaniu, jak również po zakończeniu postępowania administracyjnego w sprawie. Ponadto kwestia szczegółowych regulacji dotyczących sposobu przekazywania nie powinna być uregulowana aktem podustawowym, ponieważ wiąże się to z ograniczeniem z korzystania z konstytucyjnych wolności i praw.

Kwestionowany przepis przyznaje Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego prawo do wydawania decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej, jednocześnie nie określa, czy i w jakim zakresie służy od niej odwołanie. Nie wskazuje też organu wyższego stopnia w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem wnioskodawcy niezrozumiałe jest także, dlaczego nieostatecznej decyzji o nałożeniu kary nadawany ma być obligatoryjny rygor natychmiastowej wykonalności. Nakazanie wykonania decyzji nieostatecznej powinno mieć zawsze charakter wyjątkowy, uzasadniony szczególnym charakterem rozstrzyganej materii. W przypadku decyzji nakładającej karę za przekroczenie prędkości nie występuje żadna wyjątkowa okoliczność. Zdaniem wnioskodawcy prawodawca przekroczył przynależna mu swobodę w kształtowaniu prawa, tworząc regulację cechującą się nadmiernym fiskalizmem i brakiem poszanowania praw obywatelskich.

Zgodnie z ustawą pojazd, którego właściciel przekroczył dopuszczalną prędkość, w pewnej sytuacji może zostać sprzedany z wykorzystaniem jednej z form sprzedaży egzekucyjnej. Pojazd objęty postępowaniem egzekucyjnym może nie stanowić własności kierującego pojazdem. Wnioskodawca kwestionuje więc zasadność sprzedaży pojazdu, gdy jest on własnością osoby trzeciej. Zdaniem wnioskodawcy narusza to reguły sprawiedliwości i proporcjonalności wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego.

Rozprawie będzie przewodniczył wiceprezes TK Janusz Niemcewicz, sprawozdawcą będzie sędzia TK Ewa Łętowska.

Komentuj
Punkty karne pozostaną
14 października 2009 | 0

Nie będzie kar pieniężnych – proponowanych w zmianach ustawy – Prawo o ruchu drogowym - zamiast punktów karnych. Trybunał Konstytucyjny odrzucił nowelizację. Ustawa zakładała, że od maja 2010 mandaty za przekroczenie prędkości wynosiłyby od 100 do 700 złotych i praktycznie nie można by było odwołać się od tej kary. Prezydencki minister Andrzej Duda zwrócił uwagę, że zgodnie z nowelizacją osoby, które dobrowolnie uiściłyby karę, nie miałyby nakładanych punktów karnych. - Więc ten efekt byłby gorszy niż to, co mamy dziś, bo wprawdzie skarb państwa by zarabiał, ale ci, których na to byłoby stać, mogliby sobie pozwolić na przekraczanie prędkości, a taką konsekwencją jest utrata prawa jazdy na skutek przekroczenia karnej ilości punktów - powiedział. Przedstawiciel ustawodawcy - poseł Stanisław Chmielewski zapowiada ponowną legislację ustawy po poprawkach dotyczących odwołania od kary. Nowela przewidywała powołanie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Jego celem miałoby być m.in. rejestrowanie naruszeń przepisów ruchu drogowego, w tym przekraczania przez kierujących dozwolonych prędkości. Nowelizacja ustawy zakładała utworzenie automatycznego systemu fotoradarów. Dzięki niemu nie byłoby konieczne prowadzenie długotrwałego postępowania, by ustalić, kto prowadził samochód, który przekroczył prędkość. Do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym byłyby przesyłane zarejestrowane przez fotoradary przypadki przekroczeń prędkości. Zaś dane właściciela pojazdu ustalane w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Według projektu, jeżeli kara zostałaby uregulowana w ciągu 14 dni, to jej wysokość zostałaby obniżona o 20%. W przypadku, gdy zdjęcie nie pozwoli na rozpoznanie kierowcy, wówczas właściciel pojazdu musiałby wskazać kierującego. Jeżeli tego by nie zrobił, wówczas kara zostałaby nałożona na osobę wskazaną w dowodzie rejestracyjnym. W ten sposób wyeliminowano by próby unikania odpowiedzialności, gdy zdjęcie nie jest wyraźne.

Komentuj
Kiedy zrezygnować z prowadzenia samochodu?
12 października 2009 | 0

Skandynawowie postanowili bliżej przyjrzeć się wpływowi wieku kierowcy na zachowanie się na drodze. Interesujące badania na ten temat przeprowadził Szwedzki Narodowy Instytut Badawczy Drogownictwa i Transportu VTI w Linköping. Okazało się, że kierowcy, którzy wkroczyli w co najmniej 75 rok życia, podczas jazdy skupiają się na znakach drogowych, sygnalizacji świetlnej, liniach namalowanych na jezdni. Brakuje im zdecydowanie podzielności uwagi. Do tego dochodzi typowe dla starszych osób zawężenie pola widzenia i sztywność karku. Volvo już zapowiedziało wprowadzanie w swoich samochodach rozwiązań, łagodzących skutki tych ograniczeń.

Powstaje pytanie, kiedy powiedzieć sobie dość i zrezygnować z prowadzenia samochodu? I kto miałby podjąć taką decyzję? Urzędnik? Sam zainteresowany? Lekarz? 75 proc. uczestników internautów, uczestniczących w ankiecie portalu INTERIA.pl uważa, że starsi kierowcy powinni przechodzić okresowe, obowiązkowe badania lekarskie. A może wystarczyłoby wprowadzenie specjalnego oznakowania samochodów, kierowanych przez seniorów. Tak jak robi się to w Japonii, gdzie każdy kierowca, który skończył 70 lat musi umieścić na swoim aucie odpowiednią nalepkę.

Komentuj
Rejestracja auta z kierownicą po prawej stronie
17 października 2009 | 0

Komisja Europejska (KE) upomniała Polskę za odmowę rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie produkowanych z myślą o ruchu lewostronnym. KE jest zdania, że Polska łamie unijną dyrektywę o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 r., dyrektywę ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 r. a nade wszystko art. 28 unijnego traktatu gwarantujący swobodę przepływu towarów na wspólnym unijnym rynku. Do tego - uważa KE - sprowadza się polski wymóg, by przed rejestracją pojazdu w Polsce przełożył koło kierownicy na lewą stronę. Nie ma ku temu powodów, skoro - argumentuje KE - tego rodzaju samochody z powodzeniem są rejestrowane i jeżdżą w innych krajach UE, nie tylko Wielkiej Brytanii.

Kielczanin Grzegorz Dorobek. Rok temu wrócił z Anglii autem z kierownicą po prawej stronie. -Chciałem ją przełożyć, ale dowiedziałem się, jakie to koszty - mówi. Nie mógł zarejestrować auta bez przerówki. Zaczął się odwoływać - do starostwa w Końskich, Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Próbował załatwić sprawę w Ministerstwie Infrastruktury. Bez skutku. Skierował skargę do Komisji Europejskiej. Opel stoi w szopie. skarga ma być rozpatrzona w czerwcu.

Komentuj
Handel punktami to zwykłe oszustwo
17 października 2009 | 1

Handel punktami karnymi kwitnie w internecie na potęgę. Kierowcy złapani za przekroczenie prędkości przez fotoradar za wszelką cenę chcą uchronić się przed utratą prawa jazdy – alarmuje “Dziennik Bałtycki”."Sprzedam punkty karne, 150 zł za punkt, pomorskie, mężczyzna, kontakt na gg" , "Mogę oddać do 20 pkt, 200 zł/pkt, kontakt e-mail" , "Kupię 15 punktów karnych, cena do uzgodnienia, pilne, gg" Takich i podobnych ogłoszeń można znaleźć setki, a nawet tysiące z całej Polski. Ceny za punkt wahają się od 120 do 200 zł. Zdarzają się jednak i takie za 80 zł. Handel punktami kwitnie pomimo surowych konsekwencji w przypadku udowodnienia oszustwa. Grozi za to nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Fotoradarów rejestrują każde wykroczenie na drodze, wykonuje zdjęcia fotograficzne pojazdom, które przekroczyły określony próg prędkości. W zależności od tego jak jest zamontowany, może mierzyć prędkość pojazdu zbliżającego się lub oddalającego od niego. Wykonane zdjęcia są zapisywane na nośniku elektronicznym lub na kliszy fotograficznej. - Następnie takie zdjęcie jest obrabiane, aby ujawnić jak najwięcej cech charakterystycznych pojazdu. Numery rejestracyjne przesyłane są do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców - mówi Janusz Staniszewski z gdańskiej policji. Fotoradar rejestruje następujące elementy: samochód, numer rejestracyjny, wizerunek kierującego, datę i godzinę zdarzenia, miejsce popełnienia wykroczenia, prędkość z jaką jechał kierujący oraz prędkość dozwoloną. Do właściciela kierowane jest wezwanie na policję w celu ustalenia jej tożsamości kierującego - mówi Staniszewski. Następuje to w terminie do 30 dni od ujawnienia wykroczenia. Obowiązek wskazania kto w danym czasie użytkował pojazd ciąży na właścicielu z mocy art. 78 ust. 4 Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jeśli kierowca przyznaje się, dostaje mandat i punkty karne i na tym właściwie sprawa się kończy. Problem powstaje jeśli kierowca nie przyznaje się do winy i neguje informacje zarejestrowane przez fotoradar. W takim przypadku trafia ona do Sądu Grodzkiego. - On na podstawie dowodów rozpatruje całą sprawę - mówi Staniszewski. - Każdemu przysługuje prawo do obrony i przedstawienia własnych wniosków dowodowych, takich jak zeznania świadków. Swoje fotoradary ma także Straż Miejska. Większość postępowań mandatowych odbywa się za pomocą poczty. Wszystkie procedury trwają około dwóch tygodni. Właścicielowi auta wysyłane jest zapytanie o kierującego. - Można zostać dodatkowo ukaranym za nieudzielenie odpowiedzi o kierującym pojazdem, czemu właściciele się bardzo dziwią, ale takie zachowanie też jest wykroczeniem - poucza Krzysztof Bulwan, komendant Straży Gminnej w Człuchowie. - Nierzadko bywa tak, że wbrew prawdzie wskazuje się brata, czy innego członka rodziny, co przy niewielkiej różnicy wieku i podobieństwie jest trudne do wychwycenia.

Komentuj
Zakaz wjazdu dla „elki” do kodeksu?
15 października 2009 | 2

Prawnicy z Biura Analiz Sejmowych stwierdzili, że nie ma przeszkód, aby wprowadzić zakaz wjazdu dla samochodów szkoleniowych i egzaminacyjnych.Sprawę w sejmie poruszył Wiesław Szczepański, poseł z Leszna. - Moje miasto normalnie jest zakorkowane, a kiedy "elka" zatrzyma się na skrzyżowaniu, sytuacja jeszcze się pogarsza - tłumaczy parlamentarzysta. - Dlatego władze Leszna chcą wprowadzić zakaz wjazdu nauki jazdy na niektóre ulice w godzinach szczytu - od 6 do 9 i od 15 do 17 - dodaje. Eksperci z Biura Analiz Sejmowych zapalili zielone światło dla inicjatywy. - Władze Warszawy zabroniły wjazdu do centrum ciężarówkom i na podstawie tych samych przepisów można zakazać wjazdu do określonej części miasta samochodów z kursantami - poseł Szczepański streszcza opinię prawników. W Lesznie zakaz najprawdopodobniej wejdzie w życie. Czy Lublin skorzysta z tej samej furtki? "Za" byłaby pewnie większość doświadczonych kierowców, których kursanci zatrzymujący się nagle na środku skrzyżowania wyprowadzają z równowagi.

Komentuj
Pierwsza pomoc na świadectwie
14 października 2009 | 0

Dorośli panikują, gdy zdarzy się wypadek, bo w Polsce nie uczy się powszechnie pierwszej pomocy - uważa prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurek Owsiak, który w szkole w Kunowie (Świętokrzyskie) nagrodził dzieci, które uratowały rannego w wypadku.Na spotkaniu z uczniami Owsiak powiedział, że zgodnie z prawem ten, kto nie udzieli pierwszej pomocy, może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Namawiał dzieci, aby - gdy dzieje się coś złego - nie wstydziły się, tylko krzyczały i wzywały pomocy. "To nie jest tak, że wy musicie udzielać pierwszej pomocy i dawać sobie ze wszystkim radę, kiedy jest stres, kiedy jest ból, kiedy jest cierpienie. Ale powinniście super zareagować" - powiedział. Według niego, 13-letnia Daria zachowała się profesjonalnie - zarządziła kolegami, żeby - kiedy znaleźli rannego - czekali na karetkę, wezwała pogotowie i była cały czas przy poszkodowanym. Owsiak wręczył dyplomy oraz upominki od Orkiestry Darii, Dianie i Szymkowi, którzy uratowali rannego (czwarty z małych bohaterów - Damian, nie był obecny na akademii) oraz dyrektorce szkoły Dorocie Oparze, a także nauczycielkom, które prowadzą zajęcia z pierwszej pomocy: Alinie Kopacz-Mrozowskiej i Bożenie Wijacie. Owsiak poinformował PAP, że Fundacja złożyła do ministerstwa edukacji propozycję, aby pierwsza pomoc stała się oficjalnym przedmiotem uwzględnianym na świadectwie. Fundacja za blisko 15 mln zł kupiła szkołom potrzebny sprzęt. Przez cztery lata zorganizowano szkolenia w ponad ośmiu tysiącach szkół, w pozostałych też odbędą się szkolenia. "Czekamy na odpowiedź ministerstwa i mam nadzieję, że ministerstwo uwzględni ten wpis, on jest bardzo ważny. Dzieciaki powinny mieć go na świadectwie.

Komentuj
Poseł zdecyduje, czy chce zapłacić mandat
13 października 2009 | 0

- Chcemy, aby poseł zatrzymany za wykroczenia w ruchu drogowym mógł sam zdecydować, czy chce zapłacić mandat - mówił marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, przedstawiając swój pomysł na ograniczenie parlamentarnego immunitetu. - Dziś jest tak, że to, czy poseł dostanie mandat, czy nie zależy od tego, czy zostanie rozpoznany przez policjanta. Jeśli policjant posła rozpozna, to nie ma już prawa dać mu mandatu - tłumaczył Komorowski. - Chcemy wprowadzić takie rozwiązanie, które pozwoli posłowi samemu zdecydować, czy chce ponieść karę i zapłacić mandat i zamknąć sprawę, czy tłumaczyć się opinii publicznej, dlaczego nie przyjął mandatu – wyjaśnił marszałek Sejmu.

Komentuj
Za obraźliwy gest rok więzienia
12 października 2009 | 1

Policjanci z Tuchomia (woj. pomorskie) zatrzymali 20-latka, który jadąc jako pasażer w bmw pokazał im... środkowy palec - informuje serwis "Głosu Pomorza" gp24.pl. Mniej zabawnie zrobiło się, gdy 20-latek usłyszał, że stanie przed sądem. Grozi mu kara do roku więzienia - informuje "Głos Pomorza".

Komentuj
Aktualizacja ePrawaDrogowego - o zatrzymaniu praw jazdy
6 października 2009 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 6.10.2009 r. obejmuje:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 6.10.2009 r.

Akty prawne - opublikowane

Rozporządzenie

w sprawie wzoru legitymacji służbowej i odznaki identyfikacyjnej inspektorów transportu drogowego oraz oznakowania pojazdów służbowych Inspekcji Transportu Drogowego

Ustawa

Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych

Wyrok TK

dot. funduszu alimentacyjnego i zatrzymania praw jazdy

Ustawa

o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw

Akty prawne - ujednolilcone

Rozporządzenie

w sprawie wzoru legitymacji służbowej i odznaki identyfikacyjnej inspektorów transportu drogowego oraz oznakowania pojazdów służbowych Inspekcji Transportu Drogowego

Ustawa

o samorządzie powiatowym

Ustawa

o pracownikach samorządowych

Ustawa

o działalności ubezpieczeniowej

Ustawa

O postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

Komentuj
A jednak zatrzymają prawo jazdy
5 października 2009 | 0

Łódzcy alimenciarze nadal będą tracić prawa jazdy. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis, na podstawie którego odbierano prawo jazdy osobom notorycznie niepłacącym na dzieci, jest niezgodny z konstytucją. Ale nie oznacza to, że alimenciarze nie muszą się już obawiać takiej sankcji. Nadal będziemy występować o zatrzymanie prawa jazdy - mówi Marzena Korosteńska z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi. Trybunał uznał za niekonstytucyjne stare przepisy, teraz stosujemy już nową ustawę z 2007 r., która także pozwala odbierać prawo jazdy osobom uchylającym się od płacenia alimentów. Czekamy jeszcze na uzasadnienie wyroku trybunału, które powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Jeżeli dłużnik unika tego, gmina występuje z wnioskiem o zatrzymanie prawa jazdy i zawiadamia prokuraturę o uporczywym uchylaniu się od płacenia alimentów. Od 2005 r. gmina Łódź 1427 razy wystąpiła o zatrzymanie prawa jazdy. W ubiegłym roku było ponad 580 takich przypadków.

Komentuj
Chcą rowerowych zmian w Prawie o ruchu drogowym
5 października 2009 | 1

Rowerzyści z całej Polski wystosowali petycję do posłów RP o podjęcie kroków zmierzających do wprowadzenia zmian w prawie o ruchu drogowym. Chcą jeździć bezpiecznie i zgodnie z normami europejskimi. Od zeszłego roku negocjujemy zmiany z Ministerstwem Infrastruktury - mówi Marcin Hyła, związany z inicjatywą Miasta dla Rowerów. Po żmudnych uzgodnieniach powstał projekt zmian, który ma szanse wejść pod obrady sejmu jako inicjatywa poselska. Patronuje mu wrocławska posłanka PO Ewa Wolak, szefowa parlamentarnego Zespołu do spraw Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej. Na stornach internetowych Masy Krytycznej zwolennicy zmian podpisywali apel wystosowany do posłów o podjęcie inicjatywy ustawodawczej na rzecz zmiany przepisów w ruchu drogowym. W petycji jej autorzy zaznaczają, że Polska ma rekordową liczbę zabitych na drogach rowerzystów w porównaniu do wszystkich krajów Unii Europejskiej: na milion mieszkańców jest aż 16 zabitych rowerzystów. W całej Unii wskaźnik ten jest czterokrotnie niższy. - Chcemy propagować ruch rowerowy i stwarzać rowerzystom bezpieczne warunki do jazdy - podkreśla posłanka Wolak i dodaje, że pomysł zmian w przepisach jest wspólnym uzgodnieniem rowerzystów i Ministerstwa Infrastruktury.

 

 

Główne postulaty to:
- zmiana definicji pojęć "rower" i "droga rowerowa";

- wprowadzenie w kodeksie pojęcia "pasu ruchu dla rowerów", czyli oznakowanej części jezdni przeznaczonej dla rowerzystów;

- wprowadzenie w kodeksie pojęcia "śluzy rowerowej", czyli oznakowanego miejsca na jezdni przy wylocie skrzyżowania, służącego do oczekiwania na możliwość kontynuacji jazdy;

- wprowadzenie w kodeksie pojęcia "roweru wielośladowego (rikszy)", czyli pojazdu o szerokości powyżej 0,9 metra służącego do przewozu osób i rzeczy;

- dopuszczenie do jazdy po drogach rowerowych rowerów wielośladowych, np. trójkołowców, czterokołowców;

- dopuszczenie przewożenia dzieci w przyczepce dostosowanej do przewozu osób ciągniętej za rowerem;

- dopuszczenie do jazdy rowerów z oponami, w których trwale zostały zamontowane elementy antypoślizgowe;

- zezwolenie na korzystanie z chodnika przez rowerzystów w przypadku złych warunków pogodowych;

- zezwolenie na jazdę rowerzystów obok siebie, gdy nie utrudnia to poruszania się innym użytkownikom drogi;

- zezwolenie rowerzystom na wyprzedzanie wolno jadących pojazdów z prawej strony (np. podczas korków ulicznych);

- zezwolenie na jazdę rowerem środkiem pasa na rondzie, jeśli umożliwia on opuszczenie ronda w więcej niż jednym kierunku;

- wprowadzenie pierwszeństwa rowerzystów przed samochodami skręcającymi i opuszczającymi drogę, której część stanowi ścieżka rowerowa.

To są najważniejsze kwestie, jakie chcemy zmienić - mówi posłanka Ewa Wolak. W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie klubu PO, na którym posłanka będzie starała się przekonać posłów do poparcia zmian w kodeksie. Jeśli to nastąpi, są duże szanse na wprowadzenie tych zmian w życie. - Chodzi nam o to, by móc bezpiecznie i sprawnie poruszać się po drogach rowerem, nie łamiąc przy tym przepisów ruchu drogowego. Musimy też walczyć o zmianę mentalności kierowców, bo na razie nie jesteśmy równorzędnymi użytkownikami dróg - podsumowuje Wolak.

Komentuj
Brak homologacji - mandat do zwrotu
1 października 2009 | 0

Rada miasta Manchester w Wielkiej Brytanii zmuszona jest anulować niemal 20 tysięcy mandatów nałożonych na kierowców nielegalnie korzystających z buspasów w tym mieście. Luka w brytyjskich przepisach sprawiła, że niemal 20 tysięcy kierowców odzyska pieniądze z zapłaconych już mandatów. Okazuje się, że kamery użyte do robienia zdjęć niesfornych kierowców nie miały odpowiednich certyfikatów i żadne ze zdjęć wykonanych pomiędzy październikiem 2006, a grudniem 2008 roku, kiedy to kamery zyskały homologację, nie może być wykorzystane do ukarania kierowców.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Czy egzamin wewnętrzny jest fikcją?
4 października 2009 | 8

Szykuje się rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, lobbuje u ministra infrastruktury, by zlikwidował egzamin wewnętrzny na prawo jazdy – donosi “Dziennik Łódzki”.Według propozycji przesłanej do ministerstwa, kursant po odbyciu szkolenia ma od razu zgłosić się do WORD. Egzamin państwowy na placu manewrowym ma być jednocześnie egzaminem zaliczającym kurs na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński chce, by podczas egzaminu w aucie siedział nie tylko egzaminator WORD, ale także instruktor. Po to, by w razie niekorzystnego wyniku egzaminator w obecności kursanta spisał protokół. - Egzaminy wewnętrzne w autoszkołach to fikcja. Kursanci przychodzą do nas nieprzygotowani. Dlatego zaproponowałem zmianę przepisów - powiedział Skowroński. - Obecność instruktora na egzaminie ma służyć temu, by w razie poważnych uchybień podczas jazdy kursant powtórzył egzamin na koszt autoszkoły, w której się uczył. Mój pomysł bardzo spodobał się w Ministerstwie Infrastruktury. Staram się także o aprobatę szkół jazdy - dodaje. Z pomysłu cieszą się kursanci. Skowrońskiemu trudno będzie jednak przekonać do pomysłu właścicieli autoszkół. - Żeby zdać egzamin, trzeba mieć ku temu odpowiednie predyspozycje. Według mnie pozytywny wynik tylko w 20% zależy od przeszkolenia kursanta. Dlatego niesprawiedliwe byłoby karanie autoszkoły i obarczanie jej opłatami. Egzaminy wewnętrzne wcale nie są fikcją. Kursanci, którzy nie są wystarczająco przygotowani, nie zostają dopuszczeni do egzaminu państwowego - mówi Paweł Krajewski, właściciel auto-szkoły Extreme w Łodzi. Nie każdemu kursantowi wystarczy 30 godzin nauki jazdy. A zrezygnowanie z egzaminu wewnętrznego pozbawi go możliwości weryfikacji swoich umiejętności. Kiedy nowe zmiany mogłyby wejść w życie, nikt w Ministerstwie Infrastruktury nie chciał jeszcze deklarować. - Musimy bardzo dokładnie przeanalizować propozycje dyrektora Skowrońskiego i wtedy zapadną ostateczne decyzje - mówi Jakub Dąbrowski z biura informacji Ministerstwa Infrastruktury. 

Komentuj
Rondo turbinowe czy półturbinowe
1 października 2009 | 2

Zła sława skrzyżowania na Rondzie Babka przekracza granice Warszawy. Zmieńcie Babkę w rondo turbinowe! - podpowiada ekspert bezpieczeństwa ruchu z Radomia. Miasto zrobi to w przyszłym roku. Na rondzie turbinowym pasy ruchu oddalają się od jego środka na wysokości kolejnych ulic. Wygląda to tak, jakby wyrzucały kierowców w ich kierunku. Nikt nikomu nie zajeżdża drogi. Każdy już przed wjazdem na rondo decyduje, którym pasem powinien jechać, żeby potem skręcić w odpowiednią ulicę. - To znacznie poprawiłoby bezpieczeństwo, ale też przepustowość ronda. Pod nieobecność miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa pomysł na rondo Babka ocenił - Mieczysław Reksnis, szef Biura Drogownictwa i Komunikacji w ratuszu. Redakcja “Gazety Wyborczej” dowiedziała się, że urzędnicy zamówili niedawno analizę obecnej sytuacji na rondzie. Wykazała, że nie obędzie się tu bez kolejnych zmian w organizacji ruchu. Specjaliści ustalili, że lepiej sprawdziłoby się rondo półturbinowe - pasy ruchu odbiją od jego środka nie w czterech, ale tylko w dwóch miejscach (na wysokości ul. Słomińskiego i Okopowej). To powinno poprawić płynność ruchu na najbardziej obleganym kierunku wzdłuż al. Jana Pawła II. Kiedy możemy na to liczyć? - To kwestia przyszłego roku - przewiduje Mieczysław Reksnis, bo zmiany będą dość kosztowne i Zarząd Dróg Miejskich musi na nie dostać pieniądze. Oprócz przemalowania pasów i przeprogramowania sygnalizacji świetlnej w kilku miejscach trzeba przełożyć krawężniki tak, by wystawały z trawiastego środka ronda, wcinając się w jezdnię.

877adaec506e4b1619fd21dc66ceaa9594145b04  1a1336160d8185805f7eaa40ed402e86b58808c3 

(318-4/5) ^ Redakcja “Gazety Stołecznej” zaprezentowała dla porównania nową organizację ruchu na rondzie. Na rondzie tradycyjnym kierowca zjeżdżający z wewnętrznego pasa na rondzie musi uważać, czy na pasie zewnętrznym inne auto nie chce kontynuować jazdy po rondzie. Choć teoretycznie problem ten można rozwiązać odpowiednim oznakowaniem wjazdów na rondzie, w praktyce stłuczki są częste, a kierowcy takich skrzyżowań unikają. Główna różnica pomiędzy tradycyjnym rondem, a rondem turbinowym polega na tym, że nie przecinają się na nim potoki ruchu z pasa wewnętrznego i zewnętrznego. Pojazdy są na nim w naturalny sposób kierowane na właściwe, wcześniej zaplanowane wyloty ronda. Ryzyko kolizji jest więc znacznie mniejsze. Dziennik do swoich czytelników o głosowanie w tej sprawie. Popieramy ten apel - głosujcie Państwo, to sprawa ważna dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

 

Rondo turbinowe (ang. turbo roundabout) – rodzaj ronda zaprojektowanego w taki sposób, że potoki ruchu pasa wewnętrznego i zewnętrznego nie przecinają się. Ponieważ pojazdy są w naturalny sposób kierowane na odpowiednie wyloty ronda zmniejsza to ryzyko kolizji. Ustąpienie pierwszeństwa następuje tylko przy wjeździe na rondo, po czym w żadnym punkcie na rondzie lub przy zjeździe z niego nie występują punkty kolizyjne z innymi pojazdami. W przeciwieństwie do zwyczajnego ronda nie ma możliwości zmiany pasu ruchu z zewnętrznego na wewnętrzny lub odwrotnie. W zależności od ilości wjazdów i wyjazdów, możliwa jest taka konfiguracja ronda turbinowego, która uniemożliwia zawracanie w jednym z kierunków – definiuje WIKIPEDIA.

8390aa4767b0f4c3d41f8df494657582b9f2b94f

(Fot.: PD@N 318-6) ^ Na węźle autostrady A-4 w Prądach koło Opola pod koniec ubiegłego roku oddano do użytku jedno z pierwszych w Polsce - rondo turbinowe. Na tym rondzie już przed wjazdem mamy zadany tor jazdy, czyli nie zmieniamy toru jazdy na samym rondzie. Specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem i inżynierią ruchu drogowego uważają, że liczga wypadków i kolizji spadnie o ok. 75%, natomiast wypadków śmiertelnych o 100%.

Komentuj
Stojaki na rowery – zobacz jak u innych
1 października 2009 | 0

W Polsce rowerzyści na różne sposoby starają się by na ulicach miast było coraz więcej stojaków na rowery i by były one bezpieczne. Jeszcze dzisiaj najczęściej spotykamy tzw. wyrwikółki – rowery można do nich mocować tylko za koło. Wystarczy lekkie popchnięcie czy podmuch wiatru, by rower zniszczyć. W dodatku rowery tak zamocowane łatwo ukraść, bo wystarczy odkręcić koło. Wyrwikółki zaczęły znikać z polskich miast, zastępują je nowe, bezpieczne konstrukcje. Najczęściej są to konstrukcje w kształcie litery "U". Popatrzcie Państwo jak z parkowaniem rowerów radzą sobie cykliści w krajach, gdzie korzystają z tego środka lokomocji cały rok. Tam pogoda pozwala im na to, tak więc i doświadczeń w zakresie konstrukcji parkingów mają więcej. Obok bezpiecznych stojaków rowerowych, często stojaków estetycznych, które mogą stanowić element architektoniczny, równie ważnym zagadnieniem jest umiejscowienie parkingów dla rowerów. Oto nasz fotoreportaż z południa Francji.

767956f3ac9640006c18e7e589757e71d49be910 

(Fot.: PD@N 318-26jm)

180901781a951997ea8019e543538bee3cffc1f7

(Fot.: PD@N 318-19jm)

effdc4a45c8f48df9548e1e772c7ddd214643823 

(Fot.: PD@N 318-20jm)

51a1ba16ad92374b42abc45bced6d01e2087dd02 

(Fot.: PD@N 318-24jm)

a6934aace201e4925a48451727b6e9e0e494cbe6 

(Fot.: PD@N 318-21jm)

26f5d48046bdcfa8b9c919ffbd348cb2822d82ec

(Fot.: PD@N 318-22jm)

743dc4dd9718b78dd580e4f6194b1b488496ca5f

(Fot.: PD@N 318-25jm)

809932232f76e631d4045cd8381445792809b313

(Fot.: PD@N 318-23jm)

85bde91880a78af36609f3ff319037fbc3d0b657

(Fot.: PD@N 318-3jm)

Komentuj
Kupują punkty karne
1 października 2009 | 0

4d85a3cf9859fd8d5b7380e004f4d56083d5a290 

(Fot.: PD@N 318-10jm)

^ Jedna z licznych kamer fotoradaru tu w Nicei na Lazurowym Wybrzeżu. We Francji na podstawie nagrań z kamer wystawia się rocznie ponad 4 mln mandatów. Ze względu na brak “transgraniczności” przy wykroczeniach drogowych na polskich drogach policja wyrzuca fotoradarowe zdjęcia aut o zagranicznych tablicach rejestracyjnych od razu do kosza. Powód jest prosty - w Polsce nie ma odpowiedniego systemu komputerowego, więc w praktyce nie ma szans na ukaranie zagranicznego kierowcy. W podobną zasadę działania stosują francuscy policjanci.

Europejscy kierowcy ratują się przed utratą prawa jazdy za wykroczenia drogowe, kupując (oczywiście nielegalnie) w internecie punkty od innych. Skala problemu jest oceniana na ogromną. Jeśli kierowcę "złapała" na przekroczeniu prędkości kamera, a nie żywy policjant, na nagraniu nie widać, kto prowadził samochód. Właściciel może podać, że samochód prowadził kto inny. Wtedy punkty idą na konto tej drugiej osoby. Czasem punkty przejmują członkowie rodzin lub znajomi. We Francji w latach 2003-2005, czyli w czasie, gdy na drogach pojawiła się duża liczba kamer, liczba wykroczeń drogowych popełnianych przez osoby powyżej 65 roku życia z niewyjaśnionych przyczyn skoczyła o 38 proc. Kierowcy poszli jednak dalej i dziś masowo handlują punktami w internecie. "To najnowszy trend. Wyczerpawszy punkty małżonka, mamy w podeszłym wieku lub starszego wujka. Kierowcy, którym grozi utrata prawa jazdy, mogą przywrócić sobie dziewictwo za pośrednictwem internetu, pod warunkiem że mają na to środki" - napisał niedawno dziennik "Le Parisien". We Francji czyste konto oznacza 12 punktów, najmniejsza kara za przekroczenie prędkości to utrata 1 punktu. Koszt zakupu punktu w internecie to od kilkuset euro za punkt w Paryżu do nawet 1,5 tys. punktów w mało uczęszczanych okolicach. Punkty sprzedaje m.in. Pierre-Yves, 45-letni biznesmen z Nantes w zachodniej Francji. - Nie mam wyrzutów sumienia. Oferuję moje punkty tylko osobom, które o niewiele przekroczyły prędkość. Zawsze proszę, by pokazano mi mandat. Nigdy nie sprzedałbym ich piratowi drogowemu - powiedział "Le Parisien". W internecie działają już nawet handlarze, którzy handlują nie tylko swoimi punktami.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 318
19 października 2009 | 0

Kierowca był pijany, zginął pasażer - 19-letni gdańszczanin zginął w wypadku, do którego doszło w niedzielę przed godz. 1 w nocy na drodze między Wierzchucinem a Krokową. Audi 80 jechało czterech młodych mężczyzn. Na łuku drogi (przy Jeziorze Żarnowieckim) kierowca stracił panowanie nad autem, które uderzyło w drzewo. Zginął jeden z pasażerów, pozostali są ranni. Kierowca nie doznał żadnych obrażeń. Był pod wpływem alkoholu - alkomat wskazał 0,9 promila.

Pijana czternastolatka za kierownicą samochodu - Policjanci z Wałbrzycha zatrzymali nastolatkę, która jechała samochodem bez włączonych świateł mając we krwi 2,18 promila alkoholu. - Kierowcę udało się zatrzymać dopiero po krótkim pościgu - opowiada nadkomisarz Jerzy Rzymyk, rzecznik wałbrzyskiej policji. - Okazało się, że za kierownicą siedzi dziecko, na domiar złego pijane. Badanie wykazało 2,18 promila alkoholu we krwi. Dziewczyna mieszka kilka przecznic od miejsca, w którym została zatrzymana. Ojciec był w domu, matka w pracy. Dzieckiem zajęła się ciotka. O jej losie zdecyduje sąd rodzinny.

Sprawca kolizji: przyjdę na komendę, jak wytrzeźwieję - Ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca, który spowodował kolizję na jednej z braniewskich ulic. Niezadowolony z zatrzymania stawiał opór i krzyczał, że sam przyjdzie do komendy za trzy lub cztery dni, gdy wytrzeźwieje. 53-letni Edward R. z Braniewa został zatrzymany po południu w Braniewie. Powodem policyjnej interwencji było spowodowanie przez niego kolizji drogowej. Edward R. przy próbie odjechania volkswagenem transporterem uderzył w stojące za nim osobowe renault.

Zatrzymana pijana: prawko mi nie jest potrzebne - Blisko 2 promile alkoholu w organizmie miała zatrzymana przez policjantów 25-letnia Marzena S. studentka resocjalizacji. Kobieta przy ograniczeniu do 60 km/h pędziła swoim vento 100. Kobieta nie posiada uprawnień do kierowania autem. Jak powiedziała “prawo jazdy nie jest jej do niczego potrzebne, gdy patrzy na kierowców mających uprawnienia to aż ją ponosi”. Za swoje czyny poniesie odpowiedzialność karną. 25- letnia Marzena S. Zatrzymana przyznała się do zarzucanych jej czynów i poddała dobrowolnie karze 3000 złotych grzywny. Przez dwa lata będzie ją obowiązywał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Komentuj
Motocyklowe szaleństwa trwają
18 października 2009 | 0

Co dwa, trzy dni, na drodze z Łowicza do Skierniewic, niedaleko restauracji Rozdroże w Nieborowie odbywają się nielegalne wyścigi i akrobacje motocyklowe. W godzinach przed i popołudniowych można zobaczyć jak motocykliści jeżdżą tylko na tylnym kole lub poruszają się z zawrotną prędkością ponad 200 km/h. Szalejący motocykliści to młodzi ludzie, w wielu ok. 20 lat. Są mieszkańcami okolic Łowicza i Skierniewic, tak przynajmniej wynika z tablic rejestracyjnych. - W tej sprawie otrzymywaliśmy już wprawdzie sygnały, ale często jest tak, że zanim patrol przyjedzie, motocykliści zdążą powiadomić siebie nawzajem i już ich nie ma - wyjaśnia. Zapowiada jednak, że w Nieborowie nie tylko zwiększy się częstotliwość widocznych patroli. W tym miejscu mają się również pojawić nieoznakowane policyjne samochody, by łatwiej mogły wyłapać szalejących motocyklistów. Naczelnik Okoń podkreśla, że za taką jazdę nie tylko grozi największy możliwy mandat drogowy w wysokości 500 zł, ale również skierowanie sprawy do Sądu Rejonowego za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze, za co grozi odebranie prawa jazdy i kara rzędu 5 tys. zł. - Zresztą w Łowiczu były już podobne przypadki, kiedy za szybką jazdę samochodem, sprawa została skierowana do sądu, wskutek czego odebrano kierowcy prawo jazdy - dodaje Okoń.

Komentuj
Kolejni sygnatariusze Europejskiej Karty BRD
16 października 2009 | 0

Ministerstwo Infrastruktury: Polityka europejska w zakresie poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego odpowiada interesom Polski w tym zakresie - powiedział Radosław Stępień, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury podczas ceremonii sygnowania Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Do 2013 r. zobowiązujemy się do istotnej redukcji liczby wszystkich wypadków na drogach. Deklarujemy to w momencie realizacji największego w historii Polski procesu inwestycyjnego. Do dziś zakontraktowaliśmy budowę 1133 km dróg o wysokim standardzie. Wpłynie to na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale to za mało. Musimy połączyć budowę dróg z poprawną bezpieczeństwa na nich – wyjaśniał Wiceminister Stępień omawiając politykę w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Uroczystego otwarcia spotkania dokonała Marie-Therese Duffy-Haeusler, p.o. Dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Przewodnicząca Sekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego KE, Isabelle Kardacz przedstawiła kierunki działań w zakresie brd w Europie, zaś Koordynator Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Aude Delesalle, omówiła główne założenia Karty.

bb48d216f170eaac8abf8b7871dcc05306b31690

(Fot.: PD@N 318-32)

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego stanowi apel do wszystkich organizacji o podjęcie działań na rzecz bezpieczeństwa na drogach całej Europy. Efektem tych wysiłków ma być obniżenie o 50% statystyk śmiertelności na drogach, a co za tym idzie ocalenie 25 tysięcy osób, które w ciągu roku giną w wypadkach samochodowych. Cel ten ma zostać osiągnięty jedynie poprzez zaangażowanie jak największej liczby różnego rodzaju podmiotów – m.in. firm, stowarzyszeń i instytucji, które poprzez swoje działania mogą wpłynąć na zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych. Dotychczas karta została podpisana przez ponad 1400 sygnatariuszy.

 

Komentuj
Odpadające tablice rejestracyjne
16 października 2009 | 0

Właścicieli ponad 40 tablic rejestracyjnych samochodów poszukują policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Tablice znaleziono na ulicach miasta, które w czwartek były zalane wodą z powodu występującej na tym terenie tzw. cofki, powodującej podniesienie poziomu wody w Odrze i lokalne podtopienia. Policja wydała komunikat, aby wszystkie osoby, które zauważyły brak tablic na swoich samochodach zgłaszały się po ich odbiór. Tablice poodpadały, gdy samochody z impetem wjeżdżały w kałuże i rozlewiska wody - wyjaśnił asp. Adam Kowalczuk z KMP w Szczecinie. Tablice są teraz zwykle słabo przymocowane do samochodów i wystarczy mocne uderzenie w wodę, by je stracić - dodał.

Komentuj
Bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego
15 października 2009 | 0

W ramach VII Targów Infrastruktura 2009 odbyła się konferencja Bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego, zorganizowana przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Obecny na konferencji Wiceminister R. Stępień zaznaczył, że Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jako organ doradczy Prezesa Rady Ministrów grupuje podmioty, które zajmują się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Ministerstwo Infrastruktury działa również w tym zakresie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, a także z Komendą Główną Policji, by podejmowane działania miały jak najlepszy efekt. W 2010 r. chcemy rozwinąć program współpracy z gminami, by te z nich, w których znajdują się szkoły uczące dzieci z terenów większych niż jednej gminy, miały zintegrowany system doprowadzenia dzieci do szkoły – zadeklarował Wiceminister Stępień. Opozycja dróg i środowiska nie istnieje. Ministerstwo Infrastruktury chce budować drogi w taki sposób, by kolizje środowiskowe zostały zminimalizowane, a ich skutki zrekompensowane - powiedział Radosław Stępień, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury  otwierając II Międzynarodową Konferencję Drogi Przyjazne Środowisku, odbywającą się również 15 października br. w ramach Targów Infrastruktura 2009. Będziemy budować drogi w zgodzie ze środowiskiem. Polska przystąpiła do Unii Europejskiej w momencie, gdy prawodawstwo w zakresie ochrony środowiska było bardzo restrykcyjne. Wtedy też zaczęliśmy realizację największego w historii Polski programu budowy dróg – mając na uwadze zaległości, które musimy nadrobić. Dziś możemy się pochwalić, że podpisaliśmy umowy na budowę 1133 km najwyższej klasy dróg, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty środowiskowe – dodał Wiceminister Stępień. Organizatorem konferencji Drogi Przyjazne Środowisku był Instytut Badawczy Dróg i Mostów.

Komentuj
Nagrody Ministra Infrastruktury
15 października 2009 | 0

Na Gali Dinner w hotelu Jan III Sobieski odbyło się wręczenie Nagród Ministra Infrastruktury. Nagrody wręczył Minister Cezary Grabarczyk.Decyzją jury laureatami zostali:

·w kategorii inwestycje infrastrukturalne; za III etap Trasy Kwiatkowskiego w Gdyni– Warbud S.A.

·w kategorii bezpieczeństwo ruchu drogowego; za zintegrowane systemy aktywnej informacji drogowej- APM Konior Piwowarczyk Konior Sp. z. o. o.

·w kategorii maszyny i sprzęt budowlany; za wywrotkę trójstronną typ WH3 z lewą burtą otwieraną hydrauliczne, prawą uchylną i hydraulicznie sterowanym dachem aluminiowym- KH- KIPPER Sp. z. o. o.

·w kategorii materiały i surowce dla budownictwa drogowego; za belki mostowe typu ERGON- Ergon Poland Sp. z. o. o.

·w kategorii infrastruktura przyjazna niepełnosprawnym użytkownikom dróg; za płyty ostrzegawcze dla osób niewidomych i słabo widzących - Ekotech SP. j. J. Rząsa i T Stanowski

·w kategorii wyposażenie drogi i obiektów użyteczności publicznej; za ekrany akustyczne- EKONOVA Sp. z. o.o.

Komentuj
Czy plagiat na ścieżkach rowerowych?
14 października 2009 | 0

Nawet 200 tys. zł może zapłacić Łódź, czyli wszyscy podatnicy, jeśli miasto przegra spór z Warszawą o plagiat – donosi “Dziennik Łódzki”. Czy urzędnicy podlegli prezydentowi Kropiwnickiemu przepisali warszawskie opracowanie, jak budować sieć ścieżek rowerowych? - pyta dziennik. Wątpliwości co do tego nie ma ani prywatna firma z Warszawy, która dokument przygotowała, ani prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Warszawa zapłaciła za dokument 34 tys. zł. Teraz stołeczni urzędnicy twierdzą, że podwładni Jerzego Kropiwnickiego, podpisali go jako własny. Gronkiewicz-Waltz 25 września wysłała ostry, trzystronicowy list do prezydenta Łodzi. "Doszło do rażącego naruszenia autorskich praw majątkowych" - twierdzi prezydent Warszawy i domaga się przeprosin w prasie. Przeprosiny mają też przez 10 dni być umieszczone na stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi. A wszystkie kopie rzekomego plagiatu mają zostać wycofane z obiegu. Co będzie, jeśli żądania nie zostaną spełnione? Stołeczny ratusz grozi, że odda sprawę do sądu i zażąda trzykrotnej wartości wynagrodzenia, wypłaconego firmie Trans-Eko, autorowi dokumentu pt. "Standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego Warszawy", czyli 102 tys. złotych.

Komentuj
Skargi kandydatów na kierowców
13 października 2009 | 0

Mieszkanka łódzkich Bałut kiedy po trzynastym podejściu dyrektor WORD zasugerował, by poddała się testom psychologicznym, rozzłościła się nie na żarty – donosi “Dziennik Łódzki”. Kursantka złożyła w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w łódzkim WORD - potwierdza Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Sprawę przekazaliśmy również policji, która ustala przebieg wydarzeń. 29 października zapadnie decyzja, jakie kroki podejmie prokuratura w tej sprawie. Pechowa kursantka poskarżyła się też do Urzędu Marszałkowskiego, który nadzoruje pracę WORD. - Kursantka złożyła u nas cztery skargi. Dwie zostały odrzucone, jeden egzamin został uznany za nieważny z powodu braku nagrania przebiegu egzaminu, a jedna jest jeszcze rozpatrywana - mówi Jacek Grabowski z wydziału informacji i komunikacji społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Niepowodzenia na egzaminach na prawo jazdy są normą. Zwykle pechowcy nie zdają trzy - cztery razy. Rekordzistka podchodziła do egzaminu w łódzkim ośrodku 18 razy. Bez skutku. Nie została skierowana na badania psychologiczne, ale też przestała zabiegać o prawo jazdy. Dlaczego więc egzaminator i dyrektor WORD skierowali na badania psychologiczne łodziankę, która "tylko" 13 razy nie zdała egzaminu? - Wolałbym nie mówić o szczegółach przebiegu egzaminów tej pani. Została wysłana na psychotesty dla jej dobra. Nie chciałem jej urazić. Po prostu nie każdy nadaje się na kierowcę. Badanie psychologiczne nie jest przecież badaniem psychiatrycznym - tłumaczy Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD w Łodzi. - Egzaminator ma prawo wystąpić do mnie z wnioskiem o badanie psychologiczne. Zwykle składa taki wniosek w przypadku osób agresywnych. Uznałem, że kursantka powinna przejść psychotesty. Od początku roku do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi wpłynęło 118 skarg na przebieg i ocenę egzaminu. Dziesięć zostało unieważnionych z powodu błędów w egzaminowaniu, 5 - z uwagi na braki w nagraniach. Najczęściej kursanci skarżyli się na niezrozumiałe polecenia, niewłaściwe zachowanie egzaminatorów, a także przeprowadzanie egzaminów pod wpływem alkoholu. Pozytywnie rozpatrzona skarga to powtórzenie egzaminu na koszt WORD.

Komentuj
Fotoradar w śmietniku
13 października 2009 | 2

c457b2e2c7696ef285dd30592215de6b811c2858

(Fot.: PD@N 318-33)

Najnowszy pomysł lubelskiej drogówki to fotoradar w pojemniku na śmieci - czytamy w "Dzienniku Wschodnim". Przez dwa dni wpadło 1300 piratów. Zdegustowani kierowcy mówią, że to maszynka do robienia pieniędzy a nie forma prewencji. Fotoradar ukryty w śmietniku pracował przez dwa dni, zrobił blisko 1300 zdjęć, które właśnie są w obróbce - powiedział Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji. Policja już planuje postawienie większej ilości podobnie zamaskowanych fotoradarów. Tłumaczą, że to całkowicie zgodnie z prawem. - Wymusza to na kierowcach jazdę zgodną z przepisami na wszystkich drogach, a nie tylko tam, gdzie stoi maszt fotoradaru - mówią. Lubelska policja zapowiada maskowanie na szerszą skalę 5 pracujących w naszym garnizonie fotoradarów. – To zgodne z prawem. Wymusza na kierowcach jazdę zgodną z przepisami na wszystkich drogach, a nie tylko tam, gdzie stoi maszt fotoradaru. Dlatego zamaskowane fotoradary mogą pojawić się na drogach w całym województwie – ostrzega Arciszewski.W kwietniu ubiegłego roku policjanci z Krasnegostawu fotoradar ukryli w starym żuku. Przez 4 dni namierzyli 139 piratów drogowych.

Komentuj
Szynobus lekarstwem na korki
13 października 2009 | 0

Warszawski Ursynów ma pomysł na zmniejszenie korków. Odpowiedzią na bolączkę kierowców ma być szynobus. Napędzany silnikiem spalinowym pojazd miałby przewozić mieszkańców dzielnicy w kierunku centrum i zachodnich rejonów stolicy. Początek trasy szynobusu znajdowałby się na stacji techniczno-postojowej metra przy Lesie Kabackim. Od linii kolejowej Warszawa - Radom doprowadzone są tam tory techniczne. I właśnie z nich chcą skorzystać pomysłodawcy uruchomienia szynobusu. Zdaniem ekspertów, pomysł nie jest do końca przemyślany, ale władze metra i dzielnicy nie bagatelizują go. - W ciągu dwóch lat ma powstać obwodnica południowa, która będzie dochodziła do ulicy Puławskiej. Wtedy będzie się tam tworzył ogromny korek i wyjazd z dzielnicy będzie bardzo uciążliwy - przekonuje Lech Królikowski, radny Ursynowa. Szynobus mógłby dojechać do Dworca Zachodniego, ale do Śródmieścia już nie. Niemożliwe jest, żeby wjechał do tunelu średnicowego, bo wiązałoby to się m.in. z niedogodnościami dla osób czekających na peronach - zaznacza Jacek Poniewierski z PKP PLK. Krytyki pomysłowi nie szczędzi jednak Jan Jakiel, prezes SiSKOM-u, organizacji skupiającej miłośników komunikacji miejskiej. - Nie pochwalam pomysłów rzucanych tuż przed wyborami. Poza tym nie zostały przedstawione żadne projekty czy analizy - mówi Jakiel. - Stan techniczny torów bocznicy jest dobry, ale nie ma żadnej infrastruktury. Brak peronów, wiat, a nawet dróg dla mieszkańców prowadzących do torów - wylicza. I dodaje, że jest jeszcze jeden poważny problem - duże koszty inwestycji. - Jeden szynobus kosztuje co najmniej kilka milionów złotych, a potrzebne byłyby przynajmniej trzy, żeby dosyć szybko przewozić pasażerów. Nowe perony to wydatek rzędu co najmniej kilkuset tysięcy złotych. Poza tym to jest inwestycja na lata - podsumowuje Jakiel.

Komentuj
18 tys. alkomatów dla kierowców
13 października 2009 | 0

Za pośrednictwem księży, policjantów i instruktorów jazdy w ręce kierowców trafi 18 tysięcy alkomatów. Mają one pomóc w walce z tak zwanymi nieświadomie nietrzeźwymi kierowcami. Jak tłumaczy psycholog Jadwiga Bąk z Instytutu Transportu Samochodowego, kierowcy często nie zdają sobie sprawy z tego, że kilka godzin snu po hucznej imprezie nie wystarczy, by całkiem wytrzeźwieć. Będący pod wpływem tak zwanego "syndromu dnia poprzedniego" mają zwolnione reakcje, są mniej uważni i stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym. Krajowy duszpasterz kierowców ksiądz Marian Midura mówi, że alkomaty, które będą rozdawane przez instruktorów jazdy, policjantów, czy księży po mszy pomogą sprawdzić, czy można wsiąść za kółko. Ksiądz Midura przestrzega, że jazda po pijanemu jest nie tylko przestępstwem, ale i grzechem.

Komentuj
Pasażer pijanego kierowcy zapłaci mandat
13 października 2009 | 0

Chińskie ministerstwo bezpieczeństwa państwowego zaproponowało, aby rozszerzyć ogólnokrajową kampanię przeciwko pijanym kierowcom o ich pasażerów - poinformował dziennik "China Daily". Ministerstwo zaproponowało, żeby pasażerowie, którzy jadą samochodem prowadzonym przez osobę będącą po wpływem alkoholu, płacili grzywnę. Władze chcą też wydłużenia aresztu nakładanego na pijanych kierowców. W ramach prowadzonej w Chinach akcji przeciwko pijanym kierowcom prowadzone są blokady drogowe, nakładane większe mandaty, trafić można na 15 dni do więzienia lub na sześć miesięcy stracić prawo jazdy. 30-letni mężczyzna został nawet skazany na karę śmierci za spowodowanie wypadku, w którym zginęły cztery osoby. W Chinach egzekwowanie prawa wobec pijanych kierowców było dotąd traktowane przez milicję dość pobłażliwie i funkcjonariusze byli z łatwością przekupywani lub w inny sposób przekonywani do anulowania mandatów. W Pekinie za pijanego uznaje się kierowcę, który ma 0,2 promila alkoholu we krwi.

Komentuj
Za bardzo chciał być egzaminatorem
13 października 2009 | 0

Policjanci zatrzymali mieszkańca Zawiercia, który w nietypowy sposób chciał zostać egzaminatorem na prawo jazdy.39-latek zgłosił się na państwowy egzamin wyposażony w kamerę z bezprzewodowym mikrofonem i mikrosłuchawką. Podpowiedziami miał służyć kolega, który czuwał przed Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. Zawiercianin jednak nie wiedział, że jest pod szczególną obserwacją komisji, bo do egzaminu podchodził już kolejny raz. Gdy znaleziono u niego elektroniczne pomoce, mężczyzna został wykluczony z egzaminu. Wezwani do ośrodka policjanci zatrzymali też jego kolegę. Za nietypową próbę zdania egzaminu państwowego poprzez wyłudzenie poświadczenia nieprawdy grozi do trzech lat więzienia.

Komentuj
Koniec pobłażania dla pieszych i rowerzystów
12 października 2009 | 0

“Dziennik Łódzki”: Koniec pobłażania dla pieszych i rowerzystów, łamiących przepisy. Za jazdę rowerem bez świateł po zmroku policja bez skrupułów ukarze 50-złotowym mandatem. Mandat czeka nawet osoby jadące w dzień, jeśli rower nie jest prawidłowo wyposażony. Podobnie będą traktowani piesi, idący poboczem drogi po niewłaściwej stronie jezdni. Funkcjonariusze twierdzą: każdej jesieni na drogach w regionie łódzkim ginie ponad 80 rowerzystów i pieszych. - Co z tego, że co roku rozdajemy setki kamizelek odblaskowych, skoro po zmroku używają ich nieliczni. Znam rowerzystów, którym nie chciało się nawet założyć oświetlenia, które dostali za darmo - mówi asp. Grzegorz Płuska z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach. Właśnie w powiecie skierniewickim policja przeprowadzi dużą akcję kontroli jednośladów. Edukacja pieszych i rowerzystów zbyt często trafia w próżnię. A większość tragedii z ich udziałem wygląda niemal identycznie - kierowca samochodu najeżdża na rowerzystę albo pieszego, bo po prostu go nie zauważył. Do wypadków dochodzi niemal codziennie. W listopadzie komenda wojewódzka razem z Krajowym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zorganizuje otwarte spotkania edukacyjne w Łodzi, Rawie Mazowieckiej i Opocznie, poświęcone bezpieczeństwu na drogach. Ponadto policjanci rozdadzą na drogach blisko 10 tysięcy kamizelek odblaskowych, znaczków oraz kompletów oświetlenia do rowerów. - Apelujemy, aby piesi i rowerzyści takie odblaski kupowali sobie też sami. Kamizelka i oświetlenie to niewielki wydatek, rzędu 20-30 złotych - mówi komisarz Zbigniew Szczepaniak z wydziału ruchu drogowego KWP w Łodzi. Zgodnie z przepisami, każdy rower poruszający się po drodze musi być wyposażony w przednie światło białe lub żółte, tylne czerwone oraz tylne odblaskowe czerwone w kształcie innym niż trójkątny, co najmniej jeden sprawnie działający hamulec oraz dzwonek. - To ważna informacja, bo nie wszystkie rowery w sklepach są kompletnie wyposażone - wyjaśnia mł. asp. Robert Zwoliński z KMP w Skierniewicach.

Komentuj
Z papierosem w miejscu pracy czyli ciężarówce
12 października 2009 | 0

Kanadyjska policja ukarała miejscowego kierowcę tira mandatem za palenie w ciężarówce, czyli miejscu pracy. Jak poinformował policyjny rzecznik, funkcjonariusz w stanie Ontario spostrzegł 48-letniego mężczyznę z papierosem w ustach, prowadzącego autostradą ciężarówkę. Zatrzymał go i wręczył mu mandat na sumę 305 dolarów kanadyjskich (równowartość ok. 850 złotych).

Komentuj
Kierowca po gripexie i acatarze
11 października 2009 | 0

Nawet co piąty kierowca prowadzi samochód po zażyciu lekarstw, które mogą opóźnić czas reakcji. Niebezpieczne mogą być nawet gripex i acatar - pisze "Dziennik Polski". Większość kierowców nie ma o tym pojęcia - wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Uniwersytecki Ośrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków oraz Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Leki za kierownicą To żaden problem - stwierdziło 76% przebadanych. Nie mieli w ogóle świadomości, że to może stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kierowcy i uczestników ruchu - alarmuje specjalista dr Jarosław Woroś.

Komentuj
W kasku i odblasku bezpiecznie do szkoły
9 października 2009 | 0

Kolejną akcją z cyklu “Bezpieczna droga do szkoły w kasku i w odblasku” była akcja przeprowadzona w jednej z warszawskich szkół, wokół której obserwuje się bardzo natężony ruchu pojazdów. Szkoła ta jest niewielka za to wyjście ze szkoły prowadzi prosto na bardzo ruchliwą i wąską ulicę. Wzorem poprzednich akcji dzieci rozwiązywały testy dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego, przed częścią teoretyczną Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury podkreślał znaczenie widoczności na drodze, stosowania kasków ochronnych i rozwadze na drodze o którym przypominać ma hasło kampanii “WŁĄCZ MYŚLENIE”. Po prezentacji zaprezentowanej przez policjantkę z Wydziału prewencji Komendy Stołecznej Policji uczniowie, nauczyciele oraz przedstawiciele Straży Miejskiej udali się na przejście dla pieszych, aby w praktyce zastosować nabyte wcześniej oraz podczas spotkania umiejętności prawidłowego zachowania się na drodze. Dzieci miały na sobie otrzymane od Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opaski i elementy odblaskowe.

Komentuj
4700 miejsc parkingowych przy dworcach PKP
9 października 2009 | 0

PKP do 2012 roku zamierza w siedmiu największych miastach stworzyć specjalne parkingi dla rowerzystów (Bike & Ride) i dla kierowców (Park & Ride) – pisze Izabela Kacprzak w "Rzeczpospolitej". Dla tych, którzy przyjadą na dworzec i w dalszą podróż udadzą się pociągiem, miejsca postojowe będą darmowe albo bardzo tanie. Warunek: okazanie biletu kwartalnego, miesięcznego, a czasem nawet jednorazowego. "Wszystko zależeć będzie od m.in. specyfiki miasta, czy od popytu na takie usługi " - mówi “Rzeczpospolitej” Michał Wrzostek, rzecznik PKP. Parkingi przy dworcach głównych we Wrocławiu, Katowicach, Gdyni, Krakowie i Poznaniu, a także przy dworcach Warszawa Wschodnia i Zachodnia oraz Łódź Widzew. "W sumie cztery tysiące miejsc dla samochodów, plus około 700 miejsc dla rowerów" - wylicza Wrzostek.

Komentuj
Dopłaty na usuwanie wraków
7 października 2009 | 0

Z ulic wreszcie znikają porzucone samochody. Miasta znalazły duże pieniądze na usuwanie wraków.Do niedawna rozpadające się auta zaśmiecały parkingi i łąki, bo gminy nie miały pieniędzy, by zutylizować bezpańskie pojazdy. Ta sytuacja już się zmienia dzięki dofinansowaniom z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Samorząd może dostać 4000 zł na usunięcie wraku z miejsca publicznego. Wiele gmin o tym nie wie. Z dopłat skorzystały zaledwie cztery dolnośląskie gminy: Jelenia Góra, Polanica-Zdrój, Bystrzyca Kłodzka i Szczawno-Zdrój. - Apelujemy do innych gmin, aby zrobiły przegląd podwórek, parków i sprawdziły, czy są tam porzucone auta - mówi Witold Maziarz z NFOŚiGW w Warszawie. - Samorządy mają okazję do posprzątania miast za darmo - dodaje urzędnik. Na dopłaty z NFOŚiGW dla stacji demontażu i gmin jest 530 mln zł. Wystarczy złożyć wniosek do 15 marca 2010 roku, by dostać pieniądze. Z dotacji skorzystała już Jelenia Góra. - Dostaliśmy 20 tys. zł na recykling pięciu wraków - mówi zadowolony Tomasz Dumycz, naczelnik wydziału Zamówień Publicznych i Obsługi Technicznej Urzędu Miasta w Jeleniej Górze. Także Polanica-Zdrój i Bystrzyca Kłodzka pozbyły się w ten sposób porzuconych pojazdów. Inne miasta dopiero zamierzają skorzystać z dotacji. - W tym roku planujemy wywieźć i zezłomować dziewięć samochodów - zapowiada Stefan Augustyn z Urzędu Miasta w Świdnicy. Spory problem z porzuconymi autami jest w Legnicy. Według szacunków Andrzeja Srzedzińskiego, komendanta legnickiej Straży Miejskiej, na terenie miasta stoi około 25 porzuconych samochodów. Najwięcej, kilkanaście, stoi na uliczkach i parkingach osiedla Piekary. Z reguły te samochody nie mają już tablic rejestracyjnych i są splądrowane przez złomiarzy. Strażnicy zapewniają, że jeśli znajdą właściciela, to nakazują mu zezłomować wrak. Jeśli chcemy legalnie pozbyć się samochodu, który nie nadaje się do użytku, musimy to zrobić w licencjonowanej stacji demontażu pojazdów. Stacja musi mieć zgodę wojewody dolnośląskiego na prowadzenie takich usług. Jeśli auto jest kompletne, właściciel nie ponosi kosztów złomowania. Ale jeśli są brakujące części, musi zapłacić za każdy kilogram. Brak silnika to wydatek 10 zł za kg, a elementów podwozia - 5 zł za kg. Gdy to zrobimy, stacja wystawi nam zaświadczenie o demontażu pojazdu. Uprawnia ona do wyrejestrowania samochodu w wydziale komunikacji.

Komentuj
Krzyże przy drogach mają pozostać
5 października 2009 | 0

Prezydent Konstanty Dombrowicz zakazał bydgoskim drogowcom usuwania z miejskich trawników krzyży stawianych przez bliskich osób, które zginęły w wypadkach drogowych.Do bydgoskich gazet miały trafić ogłoszenia tej treści: "Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy uprzejmie informuje, że zlokalizowane na terenie miasta Bydgoszczy tablice, krzyże, ołtarze jako obiekty niezwiązane z gospodarką drogową upamiętniające miejsca osób zmarłych w wyniku wypadku drogowego zostaną usunięte w ciągu jednego miesiąca od dnia ukazania się niniejszego ogłoszenia. W związku z powyższym prosi się osoby, które je umieściły, o ich zabranie w podanym wyżej terminie. Jednocześnie wyjaśniam, iż zebrane przez służby drogowe przedmioty będą przechowywane przez okres jednego roku na cmentarzu najbliższym miejsca umieszczenia tablicy, krzyża czy ołtarza". Ogłoszenia drogowców nie trafiły jednak do mediów, bo błyskawicznie zareagował prezydent Bydgoszczy. Uznał, że to złe posunięcie. Jan Siuda, dyrektor Zarządu chciał, by w ciągu miesiąca wszystkie krzyże, znicze i tablice zostały zlikwidowane: są bezprawne, zajmują pas drogowy, a na to potrzebna jest zgoda architekta miejskiego i plastyka, później zaś wymagane są opłaty. Czy przydrożne krzyże aż tak bardzo przeczą estetyce? Niektóre stoją od miesięcy, inne od lat... Dlaczego tak nagle trzeba było je likwidować? Okazuje się, że to temat drażliwy - ma tyle samo zwolenników co i przeciwników, tak wśród mieszkańców miasta, jak i urzędników. Cokolwiek by mówić - na widok krzyża upamiętniającego ludzką tragedię, kierowcy mimowolnie zdejmują nogę z gazu. Kto wie, może dzięki temu jest o ten kolejny krzyżyk mniej?

Komentuj
Niedoświadczeni kierowcy karetek
5 października 2009 | 0

Zwalniani są kierowcy karetek pogotowia - informuje RMF FM. W ich miejsce za kierownicą rozpędzonych aut na sygnale usiądą ratownicy medyczni. To konsekwencje nowej ustawy o ratownictwie medycznym. Bardzo często miejsce mężczyzn z 25-letnim stażem zajmują niedoświadczeni kierowcy, którzy mają prawo jazdy zaledwie od kilku miesięcy. Kłopoty z takim rozwiązaniem pojawią się wtedy, kiedy trzeba będzie reanimować pacjenta. Do tego potrzeba dwóch ludzi, więc nie będzie miał kto odwieźć pacjenta do szpitala. Po co zmiana? - Traktujemy to na zasadzie eksperymentu - powiedział dyrektor medyczny zakopiańskiego szpitala dr Marian Papież. - Tylko, że ten eksperyment może okazać się groźny dla pacjentów i dla samych ratowników - uważa Sylweriusz Kosiński, do niedawna ordynator oddziału ratunkowego. To poroniony pomysł, ja nigdy na takie rozwiązanie bym się nie zgodził - mówi. Według jednego ze zwolnionych kierowców ratownicy, którzy nie znają terenu, mogą sobie nie poradzić. To specyficzny teren, na dodatek idzie zima i trzeba wiedzieć jak i gdzie dojechać. - Współczuję tym ratownikom - kwituje. Autorem nowej ustawy o państwowym ratownictwie medycznym jest resort zdrowia.

Komentuj
Chcą zapobiec potrącaniu pieszego
3 października 2009 | 0

Specjaliści szwedzkiego Volvo pracują m.in. nad układem, który będzie zapobiegał potrącaniu pieszych – donosi portal INTERIA.pl. Jak wiadomo, do takich zdarzeń dochodzi najczęściej w miastach, gdzie prędkość samochodów często jest niewielka. Tymczasem obecnie stosowany system monitorowania przestrzeni przed pojazdem nie wykrywa pieszych i nie działa przy prędkości mniejszej niż 25 km/h, prędkości, która nie jest groźna w wypadku kolizji z innym pojazdem, ale która może zabić pieszego. Opracowano układ o nazwie Collision Warning with Full Auto Brake and Pedestrian Safety. Składa się on ze zaawansowanego radaru zamontowanego w osłonie chłodnicy oraz kamery umieszczonej po zewnętrznej stronie lusterka wewnętrznego. Zadaniem radaru jest wykrywanie przeszkód i mierzenie odległości od nich. Z kolei kamera ma określić z jaką przeszkodą mamy do czynienia. System jest tak zaprogramowany, że potrafi rozróżnić samochód stojący od poruszającego się w tym samym kierunku, a także wykryć pieszego, który może wtargnąć na jezdnię. W razie zagrożenia układ ostrzega kierowcę za pomocą sygnału dźwiękowego oraz zapalając czerwoną lampkę na desce rozdzielczej. Jeśli kierowca nie zareaguje, system sam uruchomi hamulce w trybie awaryjnym, doprowadzając do zatrzymania auta. Nowy system po raz pierwszy zostanie zastosowany w nowym volvo S60. Natomiast w dostępnym w salonach XC60 stosowany jest już układ o nazwie City Safety, którego działanie jest podobne - działa poniżej 30 km/h i wykrywa samochody zapobiegając kolizjom, ale nie chroni przed najechaniem na pieszych.

d1c9dc2220f29651a91fa27b2d89faefb468b226

(Fot.: PD@N 318-7)

Komentuj
Poduszka powietrzna i niemowlak - crash test
2 października 2009 | 0

Poniżej film z crashtestu, odnośnie potencjalnych zagrożeń czyhających na dziecko w foteliku samochodowym ustawionym tyłem do kierunku ruchu na przednim siedzeniu, naprzeciwko otwierającej się poduszki powietrznej. Przednia poduszka powietrzna otwiera się z prędkością około 300 km/h. Chroni nasze życie, ale dopiero wtedy, kiedy jest już napełniona. Otwierająca się poduszka uderza w tył fotelika stojącego na przednim siedzeniu z siłą porównywalną do uderzenia kijem bejsbolowym przez zawodowego gracza. Przeżycie takiego uderzenia graniczy z cudem i, niestety, najczęściej kończy się to śmiertelnie na skutek wstrząsu mózgu. Pamiętaj! Nigdy nie używaj fotelików dla niemowląt na przednim siedzeniu pasażera, jeśli wyposażone jest ono w aktywną przednią poduszkę powietrzną – apelują instruktorzy szkoleń dla sprzedawców fotelików samochodowych.

95162464b9f0658c9faedcd817c7f2cee7c60ebdc1e61b5b34a2cc35b97864e7a3aa92e7b34bfb63717e0dd1af51a79f8f7b69b58eaa811ccfb9911706e31d29739821d5d080b38595880cc8b49271834d9a76a8da97e0b26732f537e9a5d8796e614b29

(Fot.: PD@N Fotelik318-27/31)

Komentuj
Przewóz dzieci wyłącznie w foteliku
2 października 2009 | 1

d4f43b9096b3b55175bce4211b2aa59584757d76 

(Fot.: 318-2 PD@N jm)

Przepisy ruchu drogowego wymagają, aby dziecko do ukończenia 10 roku życia przewożone było samochodem tylko w foteliku odpowiednim do jego wzrostu i wagi.

 

Nie jest to tylko głupi wymóg kogokolwiek, lecz przede wszystkim względy bezpieczeństwa, gdyż źle przewożony maluch już przy niewielkim zderzeniu może zrobić sobie straszną krzywdę. I nie łudź się, że go utrzymasz na kolanach - już przy prędkości 50 km/h, gdy następuje zderzenie czołowe, maluch zostanie wyrzucony do przodu z taką siłą, jakby spadał z trzeciego piętra. Jeżeli więc chcesz swojego malucha bezpiecznie przewozić samochodem - musisz wyposażyć samochód w specjalny fotelik.

 

Na rynku dostępne są następujące rodzaje fotelików:

grupa 0 - gondola dla niemowląt; są to głębokie kołyski do leżenia dla maluchów o wadze do 10 kg (do 9 miesiąca),

- gondola dla niemowląt; są to głębokie kołyski do leżenia dla maluchów o wadze do 10 kg (do 9 miesiąca),

grupa I - fotelik dla malucha; są to foteliki, w których dzieci siedzą lub znajdują się w pozycji półleżącej, dla maluchów o wadze 9-18 kg (od 9 miesiąca do 3 lat),

grupa II - fotelik dla przedszkolaka; są to foteliki do siedzenia dla dzieci o wadze od 15 do 25 kg (od 3 do 7 lat),

grupa III - podstawka dla dziecka w wieku szkolnym; są to podstawki do siedzenia dla dzieci ważących od 22 do 36 kg (powyżej 7 lat).

Pamiętaj, że fotelik trzeba również zmienić, gdy maluch jest za wysoki. Fotelik dla niemowląt zmień na większy, gdy głowa dziecka wystaje ponad oparcie fotela, a kolejne wymieniaj na większe, gdy oczy dziecka znajdują się wyżej niż brzeg oparcia.

Komentuj
Przyklejanie się pedału gazu do maty podłogowej
2 października 2009 | 0

Toyota ogłosiła, że musi wycofać do naprawy aż cztery miliony aut! Po to, by usunąć bardzo groźną wadę - przyklejanie się pedału gazu do maty na podłodze. Na szczęście dla polskich właścicieli toyot, sprawa dotyczy Stanów Zjednoczonych. Decyzja dotyczy samochodów Toyota i Lexus wyprodukowanych w okresie ostatnich sześciu lat i sprzedanych w USA, w tym takich modeli jak hybrydowy Prius, Camry, Avalon, Tacoma i Tundra, a także luksusowych modeli Lexusa IS250, IS350 i ES350. Właścicieli tych samochodów wezwano aby niezwłocznie usunęli maty podłogowe po stronie kierowcy przed wizytą w serwisie toyoty. Akcja japońskiego producenta będzie największą tego typu w całej historii motoryzacji w Stanach Zjednoczonych. W 2005 roku Toyota wycofała do naprawy w USA ok. 900 tys. pojazdów z powodu wadliwego drążka sterowniczego.

Komentuj
Tablice rejestracyjne użyte do promocji
2 października 2009 | 0

38bee00e7116ff2420d2f7d466de216ca4ed7730

(Fot.: PD@N 318-8)

Od 1 października każdy, kto zarejestruje samochód w Lublinie, będzie mógł promować miasto. Wraz z tablicami rejestracyjnymi właściciele samochodów będą dostawać ramki do ich zamocowania z miejskimi barwami i adresem internetowym miasta - informuje lubelska “Gazeta Wyborcza”. Szczerze mówiąc nie słyszałem, by jakiekolwiek miasto w Polsce promowało się w ten sposób - przyznaje Michał Krawczyk, szef biura marketingu miasta. Choć jego pracownicy poszukują nietypowych sposobów reklamy dla Lublina, to pomysł z miejskimi ramkami na tablice rejestracyjne nie narodził się w głowach urzędników. - Przyszło mi to do głowy, gdy jeździłem po kiepskich polskich drogach i po Europie. Wszędzie rejestracje są zamocowane najczęściej na ramkach z reklamami samochodowych dilerów, a w czasie podróży doszedłem do wniosku, że kierowcy chcąc nie chcąc zwracają na to uwagę - mówi Bartłomiej Stępski, który podsunął miejskim marketingowcom pomysł z lubelskimi ramkami na tablice rejestracyjne. Posiadaczem nowych tablic będzie też mógł być każdy kierowca, który zgłosi się do wydziału komunikacji urzędu miasta po nowe tablice rejestracyjne. Urzędnicy będą je wręczać razem z tablicami i dowodem rejestracyjnym. Oczywiście jazda z ramkami nie jest obowiązkowa i zamontować może je ten, kto chciałby w ten sposób reklamować miasto. Na czarnych ramkach są czerwone i zielone elementy takie same jak na miejskim logo opatrzonym hasłem "Lublin. Miasto inspiracji". Jest też adres strony www.lublin.eu.

Komentuj
Stres przedegzaminacyjny należy ograniczyć
2 października 2009 | 0

Nawet sześć godzin trzeba czekać na egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Wiem, że jest źle, ale naprawię to - zapewnia po interwencji bydgoskiej “Gazety Wyborczej” dyrektor Tadeusz Kondrusiewicz. – Dziennikarze gazety postanowili sprawdzić, jak wygląda organizacja pracy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Zdający oczekiwali, czekam, bo nie mam innego wyjścia – mówili, nikt im nie wyjaśniał sytuacji opóźnień w egzaminowaniu. Marek Kaźnica, właściciel szkoły jazdy "eLka" w Bydgoszczy przyznaje, że osoby uczące przyszłych kierowców jazdy nie mogą w tej sytuacji nic zrobić. - Drobne poddenerwowanie zawsze towarzyszy ludziom zdającym egzamin – powiedział gazecie. - Ale stres należy ograniczyć jak tylko to możliwe. Wielogodzinne oczekiwanie może wpłynąć tylko negatywnie na finał egzaminu. Dyrektor WORD-u Tadeusz Kondrusiewicz wyjaśnił: ostatnio zachorowało kilku egzaminatorów, na kolejki złożyły się także inne czynniki. Zapewniam, że szybko to zmienię, egzaminowanie będzie szło sprawniej. Zreorganizuję pracę i kolejek nie będzie - deklarował. - Choroba nie wybiera, jak może pan zapewniać, że egzaminy będą przeprowadzane sprawniej? - Natychmiast zmniejszę liczbę osób egzaminowanych w ciągu jednego dnia - wyjaśnia dyrektor. - Zapewniam też, że z kwartału na miesiąc skrócę terminy oczekiwania na pierwszy egzamin, jak i egzamin poprawkowy. Wszystko będzie szło sprawniej. Obiecuję i dotrzymam słowa!

Komentuj
Trasa Kwiatkowskiego Budową Roku 2008
2 października 2009 | 0

Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa, przy współpracy Ministerstwa Infrastruktury oraz Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, zorganizował konkurs “Budowa Roku". Najwyższą nagrodę w swej kategorii zdobyła Trasa Kwiatkowskiego w Gdyni. III etap budowy Trasy Kwiatkowskiego w Gdyni otrzymał nagrodę I-stopnia w kategorii “Obiekty drogowo-kolejowe". Inwestycja obejmuje ostatni etap budowy Trasy Kwiatkowskiego, od ul. Morskiej do Obwodnicy Trójmiejskiej. Oprócz dwóch dwupasmowych jezdni w obu kierunkach, zbudowano też trzy wiadukty drogowe. W ramach zadania wyremontowano 350 metrów końcowego odcinka istniejącej estakady Kwiatkowskiego oraz przebudowano estakady nad ul. Morską. Przedmiotem Konkursu "Budowa Roku" są obiekty budowlane lub proces inwestycyjny (również modernizacyjny) ze wszystkich rodzajów budownictwa. W 19. edycji brało udział 61 budów, zgłoszonych przez inwestorów, deweloperów oraz samorządy terytorialne.

Komentuj
Kolejny etap kampanii promującej trzeźwość na drogach
2 października 2009 | 0

1c276bdefecd433f486c4ebfd85b0c7f13f87d0d

(Fot.: PD@N 318-17) ^Dane Komendy Stołecznej Policji oraz badania przeprowadzone na zlecenie stołecznego ratusza pokazują, że w Warszawie konieczne są kampanie, które będą przypominały wszystkim o skutkach poruszania się po drogach w stanie nietrzeźwym. Od 2007 r. na warszawskich ulicach i w okolicznych powiatach policja zatrzymała prawie 10 tysięcy osób kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu, sprawcami ponad 500 wypadków byli nietrzeźwi kierowcy. Zgodnie z danymi Komendy Stołecznej Policji, tylko w pierwszym półroczu 2009 r., po spożyciu alkoholu prowadziło samochód ponad 2.5 tysiąca osób, doszło do ponad 70 wypadków z winy nietrzeźwych kierowców.

Rozpoczął się kolejny etap kampanii stołecznego ratusza, której celem jest propagowanie trzeźwości oraz ostrzeganie, że jazda po alkoholu jest niebezpieczna nie tylko dla kierowców, ale również dla innych użytkowników dróg. W dniu 1 października na 50 billboardach na trasach wylotowych i nie tylko pojawił się plakat ostrzegającą przed skutkami jazdy w stanie nietrzeźwym. Każdy nowy kierowca, odbierając prawo jazdy, otrzyma ulotkę informującą o wypadkach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców i ostrzegającą przed konsekwencjami jazdy po spożyciu alkoholu.

W pierwszym etapie kampanii, pod koniec sierpnia i we wrześniu, mieszkańcy Warszawy spróbowali na placach manewrowych pokonać wyznaczony odcinek trasy w specjalnych okularach ALKOgoglach. Percepcja otoczenia w ALKOgoglach jest zbliżona do takiej, gdy osoba ma 2 promile alkoholu we krwi. Dla bezpieczeństwa “jazdy próbne” odbywały się w asyście instruktora. Gdy dorośli sprawdzali swoje reakcje na placu manewrowym, ich dzieci poznawały zasady poruszania się po drodze w miasteczku ruchu drogowego przygotowanego przez Komendę Stołeczną Policji.

Komentuj
Wypadek podczas egzaminu na prawo jazdy
1 października 2009 | 0

Na przejściu dla pieszych w Elblągu doszło do potrącenia 8-letniego chłopca. Gdy dziecko przechodziło przez jezdnię najechał na nie egzaminacyjny fiat punto. Chłopiec z ogólnymi potłuczeniami został przewieziony do szpitala. Szczegóły zdarzenia wyjaśnia policyjne dochodzenie. Policjanci wyjaśnią przyczynę zdarzenia oraz określą, kto w tym przypadku zawinił. Jako dowód może posłużyć nagranie z kamery znajdującej się w osobowym punto, która to rejestruje przebieg całego egzaminu. Policjanci zabezpieczą to nagranie i przesłuchają świadków zdarzenia.

Komentuj
Projekt „rowerem do szkoły”
1 października 2009 | 0

Władze Radomia chcą przekonać uczniów szkół ponadgimnazjalnych, by do szkoły przyjeżdżali rowerami. Przy każdej szkole ponadgimnazjalnej zainstalowano stojaki rowerowe - poinformowała Ryszarda Kitowska z radomskiego magistratu. - W tym roku miasto, realizując działania na rzecz zrównoważonego transportu, przystąpiło do realizacji projektu "Rowerem do szkoły". "Zakupiono 230 stojaków rowerowych i zamontowano w 19 placówkach ponadgimnazjalnych i jednym gimnazjum - powiedziała Kitowska. Realizacja projektu możliwa była dzięki współpracy Partnerów: Gminy Miasta Radomia, która ze środków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zakupiła stojaki oraz Salonu Rowerowego “Rodex” z siedzibą w Radomiu, przy ul. Wierzbickiej 26/44, który pokrył koszty ich montażu w szkołach.

8dda6ba0947339bcdcf5a9f0be02ca502ca7056d 

(Fot.: PD@N 318-18) ^ W sumie w Radomiu zamontowano 230 stojaków typu odwrócone U przed 19 placówkami. Stojaki wykonane są z rury stalowej giętej ocynkowane ogniowo, bez malowania proszkowego w tym 38 szt. z reklamą wykonaną na metalowych, galwanizowanych i pomalowanych na kolor niebieski tablicach z wypalonymi ogniowo informacjami zawierającymi motyw roweru w centralnej części oraz nazwę i dane adresowe Partnerów projektu.

Komentuj
Szkolenie kandydatów na instruktorów techniki jazdy - Tor RAKIETOWA (2)
1 października 2009 | 0

dbf9c4b5de7b148c2f61d75fc2d8d8785d55898d 

(PD@N 317-11) ^“TOR Rakietowa” ma przemyślaną konfigurację 4 km dróg o zróżnicowanej nawierzchni (asfalt, beton, szuter), zastosowanie płyt poślizgowych oraz kurtyn wodnych, umożliwia bezpieczne symulowanie trudnych sytuacji drogowych wymagających np.: zatrzymania pojazdu przed niespodziewaną przeszkodą, ominięcia przeszkody na śliskiej nawierzchni, opanowania poślizgu w łuku, panowania nad samochodem w warunkach nagłej zmiany przyczepności podłoża. Proste, łuki i ronda rozmieszczone na powierzchni ponad 70 000 m kw pozwalają, pod okiem profesjonalnych instruktorów techniki jazdy, bezpiecznie doświadczać wszystkiego, co może kierowcę zaskoczyć na drodze.

Zjazdem w dniach 25-27 września 11 instruktorów nauki jazdy z całej Polski rozpoczęło w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa” kurs przygotowujący do egzaminu na instruktora techniki jazdy.Są wśród nich instruktorzy z województw: dolnośląskiego, lubuskiego, śląskiego, wielkopolskiego, pomorskiego a nawet podlaskiego. Przyjechali do Wrocławia, aby poznać specyfikę działalności ODTJ, metodykę pracy instruktora techniki jazdy, a przede wszystkim nauczyć się perfekcyjnie jeździć i przygotować się do egzaminu. Pierwszy zjazd obejmował 24 godziny zajęć teoretycznych i praktycznych. Najciekawsze były oczywiście ćwiczenia praktyczne na autodromie, podczas których kursanci doskonalili technikę jazdy i próbowali swoich sił w starciu z zadaniami egzaminacyjnymi, szczegółowo opisanymi Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 10 kwietnia 2008 r. Szczególnie wymagające okazało się zadanie wykonywane na płycie poślizgowej, polegające na wprowadzaniu samochodu w poślizg oraz wyprowadzaniu w sytuacji podsterowności i nadsterowności. Na pierwszych zajęciach instruktorzy wykonywali zadania na własnych samochodach - przednionapędowych. Podczas kolejnych zjazdów będą musieli nauczyć się panować nad samochodem tylnonapędowym, a następnie bezbłędnie wykonywać zadania autami wyposażonymi w systemy ABS i ESP oraz bez tych systemów.

Jest to grupa ambitnych, bardzo sympatycznych młodych ludzi, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje, aby osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia zawodowego w edukacji kierowców – mówi Andrzej Słowiński, trener II klasy w sporcie samochodowym, jeden z pierwszych trenerów doskonalenia techniki jazdy w Polsce. - Najważniejsze jest to, że jeśli nawet nie od razu znajdą pracę w ODTJ (w Polsce jest ich na razie tylko kilka, w wielu województwach wciąż nie ma żadnego), to będą najlepszymi instruktorami nauki jazdy. Szkoleni przez nich kandydaci na kierowców będą jeździli poprawnie pod względem technicznym, a więc bardziej bezpiecznie.

ccb147ec83dd738fe6fda349f822b9b92089690a 

(Fot.: PD@N 118-10)

4dcfb70323df0ced1114add326f5c82ad8c700ad 

(Fot.: PD@N 118-11)

a09fb46799cce7975f8313abfa1efaa28e8e58d1 

(Fot.: PD@N 118-12)^Poślizg trzeba wykonać trzykrotnie bezbłędnie, a tu raz się uda, a raz nie...

efc1574b39a8140bce330a3836bcb1b82de3b06d 

(Fot.: PD@N 118-13)

9c59e03f21090275afe9a6b565ef203889248785 

(Fot.: PD@N 118-14) ^ Instruktorzy na przemian występowali w roli kursantów i trenerów.

3d49b7f33440c17982617628232aa09fd7fd4053 

(Fot.: PD@N 118-15)

095b87b0e2d2fdfba1b86cf0a8fc17ff7f0632d6 

(Fot.: PD@N 118-16) ^ Na obu zdjęciach jest ćwiczenie hamowania awaryjnego przed przeszkodą – ściana wody to “mur” przed którym trzeba się zatrzymać. Na pierwszym zdjęciu widać dwa samochody w których instruktorzy wykonują ćwiczenie za kierownicą oraz grupę instruktorów, którzy obserwują ćwiczenie z zewnątrz i omawiają poprawność jego wykonania.

Komentuj

Ogłoszenia

Egzamin weryfikacyjny dla egzaminatorów i kandydatów
18 października 2009 | 0

Zgodnie z planem zatwierdzonym przez Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusza Jarmuziewicza – w roku 2009 druga tura egzaminów weryfikacyjnych dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów osób ubiegających się o uprawniania do kierowania pojazdem silnikowym będzie prowadzona m.in. w WORD Warszawa przy ul. Odlewniczej 8 w dn. 07-08.11.2009 r.

W związku z powyższym informujemy, że egzaminy praktyczne będą przeprowadzane z wykorzystaniem następujących pojazdów:

kat. A – Yamaha YBR-250

kat. B – Toyota Yaris (6 biegów)

kat. C – DAF FA/LF55.220

kat. D – Autosan A1010T Lider Midi

WORD Warszawa

Komentuj
Prowadzisz – odłóż telefon
18 października 2009 | 0

28756df9a8a26e7ed445fe4b4a1317bb27046545

(Fot.: PD@N 313-35)

Wystartowała kampania społeczna – «PROWADZISZ – ODŁÓŻ TELEFON ».

Podstawowy cel kampanii społecznej Prowadzisz – odłóż telefon to zachęcenie kierowców do zaprzestania korzystania z telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu.

Cel ten będzie realizowany poprzez uświadomienie kierowcom, jak dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drodze jest rozmawianie przez telefon komórkowy oraz pisanie i odbieranie wiadomości tekstowych. Pośrednio odbiorcami kampanii społecznej są również pracodawcy zatrudniający kierowców. Mogą oni wpłynąć na swoich pracowników, aby ci zaprzestali rozmów w służbowych samochodach.

Kolejnym celem kampanii społecznej jest uwidocznienie problemu społecznego, jakim jest rozmowa przez telefon podczas prowadzenia samochodu. Jak pokazały wyniki naszych, taka rozmowa nie jest postrzegana jako problem bezpieczeństwa drogowego, wręcz przeciwnie często jest ona bagatelizowana.

Kampania społeczna, wzorem inicjatyw europejskich i światowych, ma przyczynić się do istotnego zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach. Ma prowadzić do bezpieczniejszego z nich korzystania, nie tylko przez kierowców, ale także pieszych, w tym dzieci oraz zwiększyć kulturę jazdy i komfort użytkowników polskich dróg.

www.jazdabezkomorki.pl

Komentuj
Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
18 października 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
19 października 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj