24 stycznia 2010 |
0
Od przyszłego roku - zgodnie z decyzją Parlamentu Europejskiego - wszystkie nowe modele samochodów sprzedawane na rynku Unii Europejskiej będą musiały być wyposażane w system kontroli poślizgu, oznaczany najczęściej skrótem ESP. Pamiętajmy - czytamy w portalu INTERIA.PL - iż technika nigdy nie zastąpi instynktu samozachowawczego kierowcy, a im "bezpieczniejszy" samochód, tym większa skłonność prowadzącego do brawury. Bardzo szybko przyzwyczailiśmy się do obecności w kupowanych współcześnie autach ABS-u, do niedawna będącego przecież kosztownym ekstradodatkiem. Za zupełną oczywistość uważamy pasy bezpieczeństwa, przez naszych zmotoryzowanych dziadków traktowanych zapewne jako podejrzana i ograniczająca osobistą wolność ekstrawagancja.
System elektronicznej stabilizacji toru jazdy (ESP). Działa on poprzez indywidualne wyhamowywanie kół. Elektroniczne czujniki przekazują do centralnego komputera sygnały o siłach bocznych działających na pojazd pokonujący szybko zakręt. Jeśli auto zachowuje się podsterownie, to znaczy niechętnie wchodzi w zakręt, wtedy na chwilę zostaje zahamowane tylne koło po wewnętrznej stronie zakrętu. Gdy auto w zakręcie staje się nadsterowne, to znaczy chce skręcić znacznie ostrzej niż kierowca skręcił kierownicę, (inaczej mówiąc tylne koła zarzucają na zewnątrz zakrętu), wtedy komputer rozkazuje przyhamować jedno przednie koło od zewnętrznej strony zakrętu.
Komentuj →
24 stycznia 2010 |
0
Komenda Stołeczna Policji – K O M U N I K A T
Zbliżają się ferie zimowe i wzmożone w tym okresie wyjazdy. Dlatego też chcielibyśmy przypomnieć o najważniejszych rzeczach, które należy wykonać przed wyruszeniem w podróż. Pamiętajmy, że to czy dojedziemy do celu i szczęśliwie spędzimy ten wolny czas, w dużej mierze zależy od nas samych.
Pojazd, którym będziemy podróżować, musi mieć przede wszystkim aktualny przegląd techniczny. Poza tym sprawdźmy poziom oleju jak również płyn w spryskiwaczach. Ponadto nie zapominijmy o zabraniu ze sobą kompletu żarówek samochodowych, które będzie trzeba wymienić w razie potrzeby.
Bardzo ważne jest, abyśmy sprawdzili ciśnienie w oponach, jak również stan koła zapasowego, z którego po kilku latach leżenia w bagażniku mogło zejść powietrze. Nie możemy zapomnieć o zabraniu lewarka i klucza do odkręcania kół, bez którego niewiele zdziałamy w przypadku "złapania gumy".
Należy pamiętać również, że na wyposażeniu samochodu powinny znajdować się: trójkąt ostrzegawczy, gaśnica posiadająca aktualną legalizację, kamizelki odblaskowej oraz apteczka. Ważne jest by w apteczce znajdowały się podstawowe, dostępne środki opatrunkowe tj. wata, lignina, sterylna gaza, bandaże – zwykły i elastyczny, plaster zwykły i z opatrunkiem, prosty środek odkażający (woda utleniona, jodyna). Niezbędna będzie również chusta trójkątna potrzebna przy złamaniach, nożyczki do cięcia materiałów opatrunkowych, pęseta do usuwania ciał obcych, agrafka oraz jednorazowe rękawiczki lateksowe. Proste leki przeciwbólowe (pyralgina, polopiryna), węgiel w tabletkach, soda oczyszczona, kwas borny. Apteczka samochodowa powinna zawierać także: kołnierz usztywniający, młotek bezpieczeństwa, kamizelkę ostrzegawczą z paskiem fluorescencyjnym, koc ratunkowy, maseczkę do sztucznego oddychania. Praktycznym rozwiązaniem jest też umieszczenie w apteczce listy alarmowych telefonów. Można nakleić ją np. na drzwiczki od wewnętrznej strony. Apteczkę należy okresowo kontrolować i uzupełniać. Leki o przedawnionej dacie ważności trzeba usunąć, zniszczyć i zastąpić je nowymi. Opakowania, w których przechowywane są leki, muszą być wyraźnie i jednoznacznie oznakowane. Nie wolno przechowywać leków w opakowaniach nieoznakowanych lub w opakowaniach z zatartym, nieczytelnym napisem. Trzeba też zadbać, aby w apteczce nie było luźno leżących tabletek.
Dobrze było by gdybyśmy posiadali również linkę holowniczą, która jeśli nie nam to może innemu kierowcy pomoże w awaryjnej sytuacji.
Należy pamiętać również o bardzo ważnej rzeczy jaką jest właściwe zabezpieczenie bagaży, które w przypadku nawet drobnej stłuczki mogą przemieszczać się po pojeździe powodując szkody i obrażenia ciała.
Warto jest przygotować sobie wcześniej trasę podróży i sprawdzać czy nawigacja, która jest w pojeździe prowadzi nas właściwą drogą do celu podróży i nie wyprowadzi nas w “pole”.
Wskazane jest, by dłuższe trasy podzielić na odcinki, między którymi należałoby zrobić sobie krótką przerwę, w trakcie której będziemy mogli napić się gorącej herbaty bądź kawy i chwilę odpocząć. Pamiętajmy, że jazda zimą różni się znacznie od prowadzenia auta latem. Śnieg, lód, błoto pośniegowe i czasami fatalna widoczność sprawiają, że jazda samochodem w zimie wymaga dużej uwagi i jeszcze większych umiejętności.

(Fot.: PD@N 327-13)

(Fot.: PD@N 327-14)
Komentuj →
20 stycznia 2010 |
0
Od marca na kilku krakowskich przystankach MPK zaczną pracować asystenci osób starszych.Ich zadaniem będzie pomoc przy wejściu i wyjściu z tramwaju lub autobusu osób po 75. roku życia, a także informowanie o rozkładzie i biletach. Na początek testowanych będzie czterech pomocników. Gdy ich praca się spodoba, Urząd Miasta Krakowa zwiększy zatrudnienie. Urzędnicy przeznaczą na realizację pomysłu fundusze pozyskane z unijnego projektu pomocowego dla starszych ludzi - AENEAS. Ogłoszenie o naborze chętnych na to stanowisko właśnie ukazało się na stronie internetowej Biura Infrastruktury Miasta Urzędu Miasta Krakowa. Józefa Kęsek, dyrektor BIM wyjaśnia, że przedsięwzięcie ma na razie charakter testowy, więc dostępność asystentów nie będzie zapewniana przez cały dzień. Asystenci będą ubrani w specjalne, z daleka widoczne, mundurki. Po znalezieniu odpowiedniej starszej osoby, mieliby pomagać jej w wejściu do tramwaju czy autobusu. Starsze osoby, które dowiedziały się o tym niecodziennym pomyśle były zaskoczone. Jednych pomysł zachwycił, innych rozśmieszył. Niektórzy nawet wymyślili nazwę dla nowego zawodu w Krakowie - podsadzacz. Tacy oznaczeni pomocnicy będą też uwrażliwiać innych pasażerów, by sami pomagali - dowodzi Tomasz Zwoliński z BIM. Dodaje także, że ważnym elementem pracy asystentów będzie szkolenie starszych osób, jak kupić bilet w automacie.
Komentuj →
19 stycznia 2010 |
4
Jak donosi “Gazeta Wyborcza” - już po raz trzeci białostoccy policjanci przeprowadzili kontrolę pojazdów nauki jazdy. Uznali, że jest o niebo lepiej niż w listopadzie. Akcja ma za zadanie poprawić bezpieczeństwo na drogach i zapobiec ewentualnym nieprawidłowościom związanym ze szkoleniem przyszłych kierowców. Punkty kontrolne usytuowane były w pięciu miejscach miasta. Sierżant Maciej Zakrzewski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku powiedział: sprawdzamy ich stan techniczny; ważne jest również odpowiednie oznakowanie, ogumienie oraz dokumentacja potrzebna podczas prowadzenia szkolenia. Badamy też stan trzeźwości zarówno instruktorów, jak i kursantów. Każdy samochód nauki jazdy oprócz podstawowego wyposażenia, powinien mieć oświetlony znak "L" na dachu, informacje z obu stron pojazdu, z jakiego ośrodka szkolenia pochodzi auto, apteczkę oraz prawidłowo ogumione koło zapasowe w bagażniku. Jego właściciel musi posiadać również adnotację, że pojazd przystosowany jest do nauki jazdy. Samochody mogą przewozić maksymalnie trzy osoby, wśród których może znajdować się instruktor i maksymalnie dwóch kursantów.
Podczas pierwszej akcji 25 listopada ubiegłego roku na ponad 50 pojazdów policjanci wystawili aż 32 mandaty karne; w 14 przypadkach mundurowi zatrzymali dowody rejestracyjne. Był to najgorszy wynik w całym kraju. Miesiąc później, 16 grudnia, było już lepiej. Nie obyło się jednak bez interwencji. Na blisko 40 skontrolowanych pojazdów, ośmiu instruktorom zostały zabrane dowody rejestracyjne, wystawiono również osiem mandatów. Obecnie akcja trwała 8 godzin. W sumie skontrolowano 102 pojazdy. - Zanotowaliśmy 23 naruszenia, w tym pięciu instruktorów zostało pouczonych, a w 18 przypadkach zostały wystawione mandaty karne. Zabraliśmy również dwa dowody rejestracyjne - mówi Zakrzewski. Mandaty, wystawione, obligują nas jednak do tego, aby w przyszłości podobne akcje były powtarzane.
Wydaje się wnięc, iż plany Ministerstwa Infrastruktury, żeby takie kontrole odbywały się co najmniej raz w roku – jak powiedział w listopadzie ubiegłego rokuAndrzej Bogdanowicz – jest całkowicie zasadne.
Komentuj →
25 stycznia 2010 |
0
Prowadząc pojazd po alkoholu, potrącił swoją żonę- 43-letniego Dariusza S. zatrzymali funkcjonariusze wołomińskiej komendy. Mężczyzna po pijanemu jechał samochodem i potrącił swoją 42-letnią żonę idącą drogą. Kobieta z urazem głowy trafiła do szpitala, a nietrzeźwy kierowca do policyjnej celi. Teraz odpowie nie tylko za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, lecz również za spowodowanie wypadku drogowego. Do zdarzenia doszło tuż po 10.00 w Wołominie. Ze wstępnych informacji wynikało, że sprawca tego zdarzenia mógł być pod wpływem alkoholu. Na miejsce został natychmiast wysłany patrol policjantów z wydziału ruchu drogowego. Policjanci ustalili przebieg zdarzenia. 43-letni Dariusz S., kierowca fiata, jadąc ulicą Słowiańską w Wołominie zauważył idącą ulicą swoją 42-letnią żonę. Mężczyzna postanowił się zatrzymać i porozmawiać z małżonką. Wykonując manewr hamowania, nie zachował szczególnej ostrożności oraz nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, w efekcie czego potrącił własną żonę. Małżonek zabrał kobietę do miejsca zamieszkania i powiadomił pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził u kobiety obrażenia głowy, w związku z tym została ona zabrana do szpitala. Przeprowadzone przez policjantów badanie kierującego fiatem Dariusza S. wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu mężczyzna został przesłuchany. Usłyszał nie tylko zarzuty kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, lecz również, w przypadku złożenia wniosku o ściganie sprawcy przez poszkodowaną w wypadku żonę, spowodowania wypadku drogowego. Może mu grozić do 4,5 roku pozbawiania wolności, oraz utrata prawa jazdy.
Komentuj →
24 stycznia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 327-7) ^ Znany rysownik Marek Raczkowski, specjalnie z myślą o kampanii Dajemy Ci wolna rękę, przygotował kilka historii, na ten sam temat. Zobacz jakich sytuacji unikniesz mając obie ręce na kierownicy w czasie jazdy!
Co dalej? Następnym obowiązkowym elementem wyposażenia aut powinny być instalacje głośnomówiące do telefonów komórkowych. Według danych amerykańskich, przyczyną 80 proc. wszystkich kolizji i wypadków, dochodzących na tamtejszych drogach, jest nieuwaga kierowcy, spowodowana m.in. korzystaniem z komórki. Już prawie we wszystkich stanach USA obowiązuje zakaz wysyłania podczas jazdy wiadomości tekstowych. Ostatnim, który wprowadza taki przepis (czeka jeszcze na ostateczne zaakceptowanie przez miejscowy parlament) jest Alabama. Kierowca po raz pierwszy przyłapany na wysyłaniu sms-a, zapłaci tam mandat w wysokości 25 dolarów. Recydywista - 50 dol. Każdy kolejny taki występek ma kosztować 75 dol. Zakup samochodowego zestawu głośnomówiącego to nie jest duży wydatek. Mimo to na naszych drogach codziennie widzimy kierowców - często w luksusowych, drogich pojazdach - z komórką przy uchu. Najwyraźniej nie przejmują się jakimikolwiek zakazami, wizją kary, czy przestrogami speców od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nie robią też na nich wrażenia pojawiające się w mediach doniesienia o tragicznych wypadkach, spowodowanych lekkomyślnym korzystaniem z telefonu. Jak choćby niedawna wiadomość o śmierci dziesięcioletniej dziewczynki, która chciała wysłać sms-a do babci, ale nie pamiętała numeru, więc przekazała aparat prowadzącej auto mamie... Każdy samochód musi być wyposażony w gaśnicę. Jaki odsetek kierowców musiał kiedykolwiek po nią sięgnąć? Z obowiązkowo montowanej instalacji, umożliwiającej bezpieczne telefonowanie i wysyłanie sms-ów, korzystalibyśmy codziennie...
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0
W sali widowiskowej Urzędu Miasta w Legionowie odbyła się akcja "Świeć Przykładem". Organizatorami inicjatywy byli: Alter Ego - Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych, Instytut Transportu Samochodowego oraz Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. Patronat nad akcją objął Urząd Miasta Legionowo. W trakcie uroczystości uczniowie pierwszych klas wszystkich szkół podstawowych w Legionowie obejrzeli prezentację, którą poprowadził st. sierż. Marcin Goschorski z Wydzału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji oraz pracownik Sekcji Informacji Naukowej i Wydawnictw Instytutu Transportu Samochodowego Michał Popiel. Po części informacyjnej pierwszaki otrzymały elementy odblaskowe i mogły zrobić sobie zdjęcie z policjantem. Gośćmi honorowymi byli: Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Legionowie podinsp. Krzysztof Ołka, Prezes Alter Ego - Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych Anna Wendołowska oraz główny specjalista Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta Legionowo Elżbieta Gorzelana-Gałązka. Celem akcji było oswojenie najmłodszych z zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem ruchu drogowego.
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 327-5)
Według synoptyków, najbliższe dni będą bardzo mroźne. Władze Krakowa zdecydowały o ustawieniu na ulicach koksowników.- Koksowniki zostaną rozmieszczone w dziesięciu miejscach. Będą to najważniejsze węzły przesiadkowe komunikacji miejskiej oraz punkty, w których gromadzą się bezdomni - powiedział rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, Jacek Bartlewicz. Koksowniki, będą opalane przez całą dobę.
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0
- Czy ktoś oszczędza na żarówkach - pyta częstochowscy kierowcy. Pytają o sygnalizację przy Politechnice, która z trójkolorowej stała się dwukolorowa. Dla pieszych oznacza to spore zagrożenie. - W tej chwili dla kierowców mruga światło żółte, które nagle z pulsującego przechodzi w ciągłe. Można to przeoczyć, gdyż szybko zmienia się w czerwone – alarmują. Nawet zachowując przepisową prędkość ciężko nie przejechać na czerwonym przy tak zimowej aurze. Dlatego piesi powinni mieć się na baczności i spojrzeć w prawo oraz lewo - nawet jak widzą dla siebie zielone światło - by nie wpaść pod rozpędzony samochód. I to nie jest jedyne tak inaczej działające światło w mieście. Może ktoś programując sygnalizację zapomniał o zielonym świetle - pytają Czytelnicy “Gazety Wyborczej”. - Nie zapomniał, tylko musiał dostosować sygnalizację do instrukcji wydanych przez Ministra Infrastruktury - mówi miejski inżynier ruchu Marek Lewandowski. Miejski Zarząd Dróg w Częstochowie długo opierał się instrukcji wprowadzonej jeszcze w 2003 roku! Argumentował to starym typem sterowników. - Ale w końcu musieliśmy je wymienić na nowe, do czego obligowało nas to samo rozporządzenie ministra. A w nowym urządzeniu nie mogliśmy wprowadzić starego programu. Kierowcy mogą nie zauważyć, albo zauważyć zbyt późno zmianę żółtego sygnału na czerwony. Instrukcja ministra mówi, że zielone światło może się świecić tylko w systemie ciągłym. Tzn. gdy nie ma pieszego, to zielone dla samochodów świeci się permanentnie, a nie zmienia się po chwili na żółte pulsujące, jak to było przy Politechnice. "Zielone ciągłe" zaprogramowano np. na innym przejściu w al. Armii Krajowej, koło tzw. Kosmosu. - Ale to też nie jest dobre rozwiązanie, ponieważ kierowcy widząc na horyzoncie zielone światło, podświadomie zwiększają prędkość, by zdążyć. Pedał gazu cisną tym bardziej im dłużej świeci się zielone. I w miejscu, w którym powinni jechać najwolniej - czyli na przejściu - jadą najszybciej. Natomiast gdy widzą żółte pulsujące, wiedzą, że miejsce jest niebezpieczne i nie przyspieszają - wyjaśnia miejski inżynier ruchu. Dodaje, że nie jest zadowolony z pracy sygnalizacji przy Politechnice. - Będziemy ją obserwować i niebawem zdecydujemy, czy nie lepiej wprowadzić zasady takiej jak przy "Kosmosie", czyli z permanentnym zielonym. W ramach dostosowania sterowników sygnalizacji do nowych przepisów MZD w starszych urządzeniach musi wprowadzić modyfikacje (m.in. sterowniki muszą być dwuprocesorowe). Prace będą wymagać wyłączenia sygnalizacji na siedem-osiem godzin. Drogowcy czekają na ustanie mrozów.
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0
(Fot.: PD@N 327-12)
Dziennikarze “Życia Warszawy” jako pierwsi dotarli do raportu o najbardziej niebezpiecznych drogach i skrzyżowaniach w 2009 roku. Najwięcej wypadków odnotowano w Al. Jerozolimskich (42 wypadki), na Puławskiej (36) i al. Niepodległości (31). – To najdłuższe ulice stolicy, tam jest największy ruch pojazdów, stąd najwięcej wypadków – tłumaczy oficer stołecznej policji. Z policyjnego raportu wynika, że najbardziej niebezpieczne skrzyżowania to: Szosa Lubelska róg Zakrętowej (trzech zabitych i trzech rannych), Marsa i Żołnierska (dwóch zabitych, dwóch rannych) oraz Grochowska – Międzyborska (dwóch zabitych).
Jednak w 2009 roku pierwszy raz od kilku lat spadła liczba wypadków i kolizji drogowych. Na ulicach miasta zginęło o 30 osób mniej niż rok wcześniej. W wyniku wypadków śmierć poniosło jednak 95 osób. O ponad 300 mniej było też kolizji, ponad 500 osób mniej zostało rannych. Jednak do szpitali z różnymi obrażeniami zostało odwiezionych aż 1 129 osób. To porównywalne z liczbą dzieci chodzących do dwóch średniej wielkości podstawówek. Najwięcej wypadków spowodowanych było przez kierowców pojazdów (85 procent). Aż 60 osób, które zginęły na drogach, to piesi. Niemal 40 procent tych osób przechodziło przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Jednak co trzecia osoba zginęła na przejściu dla pieszych – przez własną nieuwagę bądź brawurę kierowcy. Najczęściej do wypadków i stłuczek dochodzi w poniedziałki i piątki, najbezpieczniej jest zaś w niedziele.
Część ulic, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków, będzie przebudowana, ale nie wszędzie jest to możliwe – mówi Krzysztof Bujnowski. I podaje przykład. – Od lat mamy problem z dużą liczbą wypadków na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Tam są światła, nie można tego miejsca przebudować. Wypadki powodują kierowcy, którzy skręcają w lewo ze Świętokrzyskiej albo wjeżdżają na skrzyżowanie na żółtym świetle – mówi Krzysztof Bujnowski, naczelnik stołecznej drogówki.
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0
GDDKiA: Autostrada A1 Stryków - Pyrzowice zostanie zbudowana przez GDDKiA
Autostrada A1 na odcinku Stryków - Pyrzowice nie będzie budowana w systemie koncesyjnym. Konsorcjum Autostrada Południe SA do 22 stycznia 2010 roku nie zapewniło finansowania tego projektu, do czego zobowiązało się w umowie koncesyjnej z 22 stycznia 2009 roku co automatycznie oznacza, że straciło możliwość budowy i eksploatacji tego odcinka autostrady A1. Ubolewamy, że koncesjonariuszowi nie udało się uzyskać finansowania inwestycji. A1 od Strykowa do Pyrzowic będzie budowana w systemie tradycyjnym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA zobowiązuje się, że zrobi wszystko, aby autostrada A1 Stryków - Pyrzowice została udostępniona kierowcom przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku.
Strona publiczna zabezpieczyła interes Skarbu Państwa i przyszłych kierowców autostrady A1 w taki sposób, że zobowiązała koncesjonariusza do wykonania projektu budowlanego A1 do 22 stycznia 2010 roku i projektu wykonawczego do czerwca 2010 roku, a nie rozpoczęcia projektowania dopiero po formalnym zamknięciu finansowania. Rozwiązanie to zostało zawarte w umowie dla bezpieczeństwa zachowania terminu budowy, aby sprawnie przejąć projekt i rozpocząć dalsze prace bez opóźnień, w przypadku gdyby spółka nie osiągnęła zamknięcia finansowego. Dzięki temu rok, który umową koncesyjną został przyznany Autostradzie Południe SA na zamknięcie finansowe budowy został wykorzystany na stworzenie projektu budowlanego inwestycji. Projekt ten został złożony w GDDKiA 20 stycznia 2010 roku. Harmonogram najbliższych wydarzeń związanych z przygotowaniem budowy A1w systemie tradycyjnym będzie następujący. GDDKiA w ciągu najbliższych dwóch tygodni sprawdzi projekt pod katem jego jakości, zgodności z założeniami technicznymi i umową między Skarbem Państwa i APSA. Jeżeli okaże się, że projekt, za który odpowiedzialny był koncesjonariusz, jest zgodny z wymogami umowy, na jego podstawie prowadzone będą dalsze procedury zmierzające do uzyskania pozwoleń niezbędnych do ogłoszenia przetargu na wybór wykonawcy budowy autostrady A1 od Strykowa do Pyrzowic. Celem GDDKiA jest wybór wykonawcy i rozpoczęcie budowy autostrady w 2010 roku. GDDKiA zobowiązuje się, że dołoży wszelkich starań, aby autostrada A1 Stryków - Pyrzowice została udostępniona kierowcom przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje również, że po wsparciu udzielonym przez stronę publiczną Europejski Bank Inwestycyjny zdecydował 22 września 2009 roku, że udzieli koncesjonariuszowi kredytu na sfinansowanie niemal połowy inwestycji. Niestety koncesjonariusz nie uzyskał finansowania w bankach komercyjnych. Aktualnie w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego realizowane są dwa odcinki autostrad - A1 Nowe Marzy - Toruń i A2 Świecko - Nowy Tomyśl. Odcinek A1 Stryków - Pyrzowice zostanie zrealizowany w systemie tradycyjnym.
Komentuj →
22 stycznia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 327-4jm)
Zima trwa, w domach zimno, na parkingach zamarznięte samochody. Kierowcy mają wiele własnych sposobów na te ekstremalne warunki aury. Próba ogrzania suszarką do włosów zamarzniętego zbiornika spryskiwacza w samochodzie, podjęta przez 77-letniego mieszkańca Dolnej Saksonii, skończyła się eksplozją i pożarem. Po samochodzie pozostał wypalony wrak - poinformowała policja. Mężczyzna wprowadził samochód do garażu, otworzył maskę, włączył suszarkę i... poszedł sobie do domu. Wkrótce potem rozległ się głośny wybuch, a garaż stanął w płomieniach. Straży pożarnej pozostało tylko dopilnowanie, by ogień nie przeniósł się z garażu na dom mieszkalny. Straty materialne oszacowano wstępnie na 40 tysięcy euro.
Komentuj →
21 stycznia 2010 |
0
GDDKiA – Komunikat:
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna kolejną edycję cyklicznego badania natężenia ruchu na drogach krajowych. Generalny Pomiar Ruchu w 2010 roku (GPR 2010) zostanie wykonany na istniejącej sieci dróg krajowych, z wyjątkiem tych odcinków, które znajdują się w miastach na prawach powiatu i nie są zarządzane przez GDDKiA. Pomiar ruchu ma pokazać, które trasy są najbardziej popularne wśród kierowców i gdzie, w związku z tym powinny być prowadzone dostosowane do tego prace modernizacyjne. W poszczególnych województwach Polski dużą rolę w procesie pomiaru ruchu będą pełnić istniejące stanowiska automatycznego ciągłego pomiaru ruchu GDDKiA. W zależności od regionu jest ich od czterech (woj. świętokrzyskie, opolskie i zachodniopomorskie) do 13 (woj. mazowieckie). Tam, gdzie według poprzedniego GPR z 2005 roku, ruch był nieduży, w tym roku prowadzony będzie pomiar ręczny w kilkuset specjalnych punktach pomiarowych na ternie całej Polski. Pierwsze pomiary planowane są na 21 stycznia br. Wyniki GPR 2010 zostaną opracowane i zaprezentowane w marcu 2011 roku. Podstawowym celem GPR 2010 jest uzyskanie, na podstawie przeprowadzonych bezpośrednich pomiarów, podstawowych parametrów i charakterystyki ruchu dla wszystkich odcinków sieci dróg krajowych. Badanie odpowie na pytanie, jak dużo pojazdów poszczególnych kategorii porusza się po drogach krajowych. Te kategorie to: motocykle, samochody osobowe, lekkie samochody ciężarowe (dostawcze), samochody ciężarowe bez przyczep, samochody ciężarowe z przyczepami, autobusy i ciągniki rolnicze. Ze względu na znaczną ilość wypadków z udziałem rowerzystów na sieci dróg krajowych (w 2008 roku 123 zabitych rowerzystów na sieci dróg krajowych, tj. 6,5 proc. ogółu zabitych na sieci dróg krajowych i 28 proc. ogółu zabitych rowerzystów w kraju), a także podejmowane działania inwestycyjne w zakresie infrastruktury rowerowej (np. Program budowy ścieżek rowerowych przy drogach krajowych województwa warmińsko-mazurskiego), istotne jest również uzyskanie wiarygodnych danych o ruchu rowerów. Długość odcinka pomiarowego nie może przekraczać 30 km. Odstępstwa od tej zasady wymagają każdorazowo indywidualnego uzgodnienia. Przy ustalaniu podziału sieci dróg krajowych na odcinki pomiarowe w GPR 2010 GDDKiA zwróciła szczególną uwagę na odcinki dróg krajowych administrowane przez GDDKiA, stanowiące obwodnice i przejścia przez miasta o liczbie mieszkańców powyżej 10 tysięcy. Przy opracowywaniu metody przeprowadzenia GPR 2010 brano pod uwagę następujące czynniki: możliwość uzyskania wszystkich niezbędnych danych, wymaganą dokładność wyników, koszt wykonania pomiaru, stopień ryzyka na poziomie umożliwiającym uzyskanie miarodajnych wyników nawet w przypadku wystąpienia nietypowych zjawisk w niektórych dniach pomiarowych, wprowadzenie, w szerszym niż dotychczas zakresie, wykonywania pomiarów w sposób automatyczny. Wybrana metoda wykonania GPR 2010 zapewnia możliwość uzyskania wszystkich niezbędnych danych z zachowaniem największej dokładności, przy akceptowalnym koszcie oraz dopuszczalnym stopniu ryzyka. Informacje uzyskane w ramach GPR 2010 posłużą do opracowania założeń modernizacji odcinków o największym natężeniu ruchu, o ile będą one wymagały modernizacji i nie zostały one już ujęte w planach remontowych GDDKiA.
Komentuj →
21 stycznia 2010 |
0
W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego odbyła się nietypowa lekcja edukacyjna dla dzieci ze szkół podstawowych z Kłudna i Klwowa (woj. mazowieckie). W spotkaniu uczestniczyła Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska, Dyrektor Departamentu Nadzoru i Analiz MSWiA Jacek Zalewski, I Zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji podinsp. Rafał Batkowski oraz Dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP insp. Marek Fidos. Podsumowano wspólną akcję "Fundusze Europejskie w drodze do szkoły". Gościem specjalnym była aktorka Joanna Jabłczyńska, która przeczytała uczniom książeczkę "Mieszkam w Europie - Konkurs". Program “Fundusze Europejskie w drodze do szkoły” służył uświadomieniu uczniom szkół podstawowych związku pomiędzy inwestycjami współfinansowanymi ze środków Unii Europejskiej a szeroko rozumianą poprawą bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W pięciu szkołach w małych miejscowościach na Mazowszu policjanci poprowadzili lekcje o bezpieczeństwie na drogach, zaś dzieci otrzymały pakiet odblasków zwiększających ich widoczność na drodze. Szkoły, wytypowane przez Mazowiecką Komendę Wojewódzką Policji, znajdują się w rejonach o dużej ilości wypadków. Dotychczas lekcje edukacyjne odbyły się w pięciu szkołach podstawowych w małych miejscowościach na Mazowszu: 29 października 2009 r. – Publiczna Szkoła Podstawowa w Kołozębiu (k. Płońska), 4 listopada 2009 r. – Zespół Szkół w Wiśniewie (k. Mławy), 17 listopada 2009 r. – Państwowa Szkoła Podstawowa w Mniszku ( k. Radomia), 19 listopada 2009 r.– Szkoła Podstawowa w Puszczy Mariańskiej (między Żyrardowem a Skierniewicami), 25 listopada 2009 r.– Państwowa Szkoła Podstawowa w Belsku Dużym (k. Grójca). Lekcja edukacyjna składała się z dwóch części. W pierwszej, policjanci z Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji opowiadali dzieciom o zasadach bezpiecznego zachowania się na drodze, pokazując m.in. filmy edukacyjne. Następnie osoby znane dzieciom z mediów (Michał Juszczakiewicz, Przemysław Saleta oraz Joanna Jabłczyńska) czytali książeczkę “Mieszkam w Europie - Konkurs”, która w formie zabawnego opowiadania przybliża najmłodszym tematykę Unii Europejskiej i Funduszy Europejskich. Całość wieńczył konkurs, w którym był pakietu odblasków (kamizelek, pasków i naklejek). Pytania dotyczyły zarówno bezpieczeństwa na drogach, jak i funduszy unijnych. Ostatnia lekcja dla uczniów szkół podstawowych z Klwowa oraz Kłudna odbyła się 21 stycznia 2010 r. w Warszawie. Akcja “Fundusze Europejskie w drodze do szkoły” cieszyła się dużym zainteresowaniem uczniów, dyrektorów szkół podstawowych oraz Policji. Planowane jest zatem rozszerzenie spotkań na cały kraj.
Komentuj →
21 stycznia 2010 |
0
Będziemy konsekwentni, kierowcy muszą nauczyć się przestrzegać prawa. Nie wolno łamać zakazów parkowania, tarasować ulic. Ale oprócz kar będzie też edukacja - zapowiada prezydent Kielc Wojciech Lubawski. “Gazeta pl” opisuje częste przypadki zastawiania ulic przez parkujące samochody. Blokują one m.in. przejazd autobusów. Samochody stają też permanentnie na zakazach w centrum, wjeżdżają na chodniki, zagradzając drogę przechodniom, inwalidom i wózkom. Kierowcy tak się rozzuchwalili, że nawet trąbią na pieszych, żeby im zrobili miejsce. Co z samochodami tarasującymi drogę autobusom? Z rozmów kieleckich dziennikarzy z policją i strażą miejską wynika, że funkcjonariusze są wyjątkowo pobłażliwi. - Też widzę ten problem i rozmawiałem na ten temat z Krzysztofem Przybylskim [pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa - przyp. red.]. Dowiedziałem się, że pojazd można zholować tylko wtedy, gdy stoi w miejscu niedozwolonym i uniemożliwia przejazd. Takie są przepisy. Dokładnie takie same przepisy obowiązują w Bydgoszczy i tam zawalidroga jest po prostu holowany na policyjny parking. Kierowcy najwyraźniej nic sobie nie robią z mandatów. Kierowcy muszą się nauczyć przestrzegania prawa. Jednak same kary nie wystarczą, dlatego planujemy akcję plakatową, liczymy na wsparcie mediów. Myślę o plakacie informacyjnym. Złagodzimy za to zakaz zatrzymywania dla kupców, żeby mogli rozładować towar.
Komentuj →
20 stycznia 2010 |
0
Dr inż. Jacek Pok, dyrektor Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, kolejną kadencję ustanowiony biegłym sądowym w zakresie TECHNICZNO - KRYMINALISTYCZNEJ REKONSTRUKCJI WYPADKÓW i KOLIZJI DROGOWYCH, INŻYNIERII RUCHU DROGOWEGO oraz TECHNIKI SAMOCHODOWEJ przy Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, Gorzowie Wielkopolskim, Koszalinie, Słupsku, Szczecinie i Zielonej Górze; jest absolwentem Politechniki Szczecińskiej (technika i eksploatacja pojazdów samochodowych), Akademii Spraw Wewnętrznych, Akademii Obrony Narodowej, instruktorem techniki jazdy.
Mariusz Rabenda: W poniedziałek zadzwonił do nas (redakcji “Gazety pl Szczecin” - red.) czytelnik z sugestią, że nasze drogi są przegadane znakami. Stoi ich dużo, wielokrotnie się powtarzają.
Jacek Pok: To prawda. Zbyt wiele znaków w jednym miejscu powoduje, że liczba informacji przekracza możliwość naszej percepcji. Niekiedy warto zaryzykować stawiając mniej znaków pozostawiając prawo do myślenia samym kierowcom. Przykładowo - wiele krzyżówek w mieście mogłoby być równorzędnymi, a nie są.
Mariusz Rabenda: A propos krzyżówek - inny głos czytelników dotyczy braku przed krzyżówkami na drodze głównej znaku "droga z pierwszeństwem przejazdu". Informację "ustąp pierwszeństwa" mają tylko kierowcy na drogach podporządkowanych?
Jacek Pok: To kwestia niewykorzystania tzw. "małego karo", czyli powszechnie stosowanego w Europie znaku przypominającego, że jesteśmy na drodze głównej. Na jej początku powinien być duży znak "droga z pierwszeństwem" a potem właśnie te małe kara przed kolejnymi skrzyżowaniami. Poprawiłoby to zarówno bezpieczeństwo, jak i płynność ruchu. "Małe karo" wprowadzono do naszych przepisów w 2003 roku, ale nie jest powszechnie stosowane.
Komentuj →
20 stycznia 2010 |
0
W ubiegłym roku zakupiła je Zachodniopomorska Drogówka, dzisiaj Małopolska Policja. To AlcoBlow narzędzie do szybszej i skuteczniejszej walki z nietrzeźwymi kierowcami. Badanie następuje błyskawicznie i masowo. AlcoBlow - alkomat, do którego nie trzeba stosować ustnika, a w ciągu minuty można sprawdzić nim nawet pięciu kierowców. AlcoBlow nie jest urządzeniem dowodowym, dlatego jeżeli u kierowcy sprzęt wykaże zawartość alkoholu, prowadzący auto będzie musiał zjechać na pobocze i poddać się badaniu na alkomacie. Takich alkomatów drogówka dostała na razie 25. - Dzięki nim możemy przebadać więcej kierowców w krótszym czasie, a przy tym zaoszczędzić. Podczas gdy ustnik do alkomatu kosztuje około 50 gr i jest jednorazowy, w tym urządzeniu trzeba wymieniać tylko baterie - tłumaczy szef małopolskiej drogówki młodszy inspektor Bogusław Żurek. Policjanci będą stosować nowy sprzęt podczas postoju na czerwonym świetle na skrzyżowaniach, w korkach czy na bramkach autostrady. Kierowcy na podwójnym gazie będą prawdopodobnie musieli liczyć się też z surowszymi karami.
Małopolska policja jest pierwszą, która wprowadziła obowiązek badania na zawartość alkoholu każdego zatrzymanego do kontroli drogowej kierowcy. Takie same zasady wprowadziły później także Łódź i Szczecin. Pijani kierowcy byli w 2009 roku sprawcami 240 wypadków na południu Polski, zginęło w nich 15 osób. Mimo to zeszłoroczne statystyki zdarzeń na drogach są optymistyczne - liczba ofiar śmiertelnych i wypadków spadła, a Małopolska jest pod względem bezpieczeństwa drogowego na szczycie tabeli najbezpieczniejszych województw w Polsce.
Komentuj →
20 stycznia 2010 |
0
“Bądź widoczny na drodze” pod takim hasłem odbywa się już czwarty rok z rzędu przedsięwzięcie prowadzone przez “Fundację Jeleniogórska Akcja Bezpieczna Droga”. Fundacja “Jeleniogórska Akcja Bezpieczna Droga” wraz z funkcjonariuszami wydziału prewencji oraz sekcji ruchu drogowego KMP w Jeleniej Górze od czterech lat organizuje akcje mające na celu poprawę bezpieczeństwa dzieci na drogach. Działania pn.: “Bądź widoczny” skierowane są do maluchów z klas 0-3, czyli tych mających najmniejsze doświadczenie w ruchu drogowym. Skupiamy się na szkołach wiejskich, ponieważ to właśnie tam dzieci chodzą ulicami bez należytego (czasem jakiegokolwiek) oświetlenia, bez chodników, wśród szpalerów drzew. W tym roku szkolnym rozdamy na terenie powiatu jeleniogórskiego ponad 1200 kamizelek. Jeśli sponsorzy dopiszą – nawet 1500. Kamizelki posiadają dedykację Leszka Kuzaja, który od początku patronuje tym działaniom. Odwiedziliśmy już 10 szkół, planowanych jest jeszcze 5. Zsdjęcia ze szkoły w Kostrzycy (gmina Mysłakowice, powiat jeleniogórski).

(Fot.: PD@N 327-3)
Komentuj →
20 stycznia 2010 |
0

(Fot.: PD@N327-2) ^ Znak oznaczający początek strefy ochrony środowiska
Od 1 stycznia 2010 roku do wyznaczonej strefy ochrony środowiska w Berlinie i innych miastach niemieckich, chociażby Hanoweru, Kolonii czy Stuttgartu wjedziemy samochodem, o ile będzie on posiadał plakietkę w kolorze zielonym. Przypomnijmy, iź: w Niemczech tzw. strefy ekologiczne (w celu obniżenia emisji spalin) wprowadzane są sukcesywnie od stycznia 2008 roku.
Komentuj →
18 stycznia 2010 |
0
Przed rozpoczynającymi się w kilku województwach feriami zimowymi, policja zapowiada wzmożone kontrole autokarów i samochodów osobowych, którymi będą podróżować dzieci. Funkcjonariusze sprawdzą sposób przewożenia dzieci, trzeźwość kierowców i ich uprawnienia. Będą też zwracać uwagę na prędkość jazdy.
Jak powiedział rzecznik KGP Mariusz Sokołowski, sprawdzany będzie także stan techniczny autokarów. W dużych miastach zostaną wyznaczone miejsca, gdzie takie kontrola będą mogły się odbyć. "Jeżeli planujemy wyjazd, dzień lub dwa wcześniej można zgłosić miejscowej jednostce policji potrzebę przeprowadzenia kontroli. Nie należy tego odkładać na ostatnią chwilę" - poinformował. Rodzice powinni wezwać policję także w sytuacji, gdy na miejsce zbiórki podjedzie autokar, do którego będą mieć podejrzenia, że jest niesprawny lub zachowanie kierowcy będzie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu. Policja przypomina, że pewne informacje, dotyczące przygotowania pojazdu i kierowcy, mogą uzyskać sami, np. prosząc o okazanie badania technicznego autokaru, sprawdzając, ile pojazd ma lat, jaki przebieg lub np. oglądając opony. Według przepisów ruchu drogowego, na pojeździe przewożącym grupę dzieci i młodzieży (w wieku do 18. lat), należy umieścić tablice z symbolem dzieci. Kierowca zobowiązany jest też do włączenia świateł awaryjnych podczas wsiadania i wysiadania dzieci; w czasie jazdy nie wolno mu palić tytoniu ani jeść.
Komentuj →
18 stycznia 2010 |
0
Od 16 stycznia do 22 lutego 2010 r. w Oranżerii Muzeum Pałacu w Wilanowie można obejrzeć wystawę ogólnopolskiego programu Komendy Głównej Policji “Profilaktyka a Teatr”. W ramach tego projektu młodzi ludzie z różnych części kraju wezmą udział w spektaklach teatralnych, warsztatach i spotkaniach “społeczności PaT”. Oficjalna inauguracja przedsięwzięcia rozpoczęła się18 stycznia. Zaplanowano w niej udział m.in. Podsekretaraz Stanu w MSWiA Adama Rapackiego. Na otwarciu wystawy wystąpili m.in. uczestnicy PaT z Gostynina, młodzi ludzie znani ze skutecznej akcji “obywatelskiego zatrzymania” 27-letniego przestępcy, sprawcy napaści na 84 - letnią kobietę i doprowadzenia go na posterunek Policji. Wszyscy należą do “społeczności PaT”, i na co dzień realizują hasło programu - Jesteś potrzebny. Bądź wolny od uzależnień. Staraj się pomagać innym. Oprócz młodzieży z Gostynina podczas inauguracji zobaczymy również grupy z Żuromina i Siemianowic Śląskich. Codziennie do 22 lutego 2010. w Oranżerii Muzeum Pałacu w Wilanowie prezentowane będą spektakle, pokazy uczestników programu “Profilaktyka a Teatr”, m.in. z Łodzi, Białegostoku, Bytomia, Bielsko - Białej, Rudy Śląskiej, Bełchatowa, Garwolina, Elbląga, Inowrocławia, Nidzicy. Poza weekendami w godzinach 12.00 - 14.00 wystawę w Wilanowie odwiedzać będą uczniowie warszawskich szkół ponadpodstawowych. Udział młodzieży z Warszawy koordynuje Biuro Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy. “Profilaktyka a Teatr” to jeden z największych programów edukacyjnych dotyczących zapobiegania przestępczości i promowania pro-obywatelskiego stylu życia, adresowany do polskiej młodzieży. Program jest częścią “Banku Dobrych Praktyk” - rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań “Razem Bezpieczniej”. Ogólnopolski program Komendy Głównej Policji jest realizowany z wspólnie ze Stowarzyszeniem Akademia Wilanowska. Ekspozycja w Wilanowie pokazuje efekty 4 lat działalności jedynego w Europie programu edukacyjno - profilaktycznego. Do tej pory wzięło w nim udział blisko 100 tysięcy osób z 9 województw, 68 miast i powiatów. Największym sukcesem PaT-u jest aktywnie i dynamicznie działający wolontariat młodzieżowy, liczący blisko 1000 osób skupionych wokół 50-osobowego zespołu liderów programu. W ciągu 4 lat działalności na terenie całego kraju powstało 11 młodzieżowych grup teatralnych PaT.
Komentuj →
18 stycznia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 327-6pzm)
W siedzibie Polskiego Związku Motorowego przy ulicy Górczewskiej w Warszawie odbyło się spotkanie Prezydium Zarządu Głównego PZM z Ministrem Sportu i Turystyki Adamem Gierszem. Podczas spotkania z okazji obchodów 60-lecia PZM, omówiono najważniejsze sprawy dotyczące obecnej działalności Związku. Rozmawiano m.in. o największej imprezie sportów motorowych w Polsce jaką jest Rajd Polski, budowie Narodowego Centrum Sportów Motorowych oraz o współzawodnictwie dzieci i młodzieży w Kartingu. Prezes PZM Andrzej Witkowski wręczył Ministrowi okazjonalny medal wydany przez PZM, wspólnie z Mennicą Polską, z okazji 60-lecia. Jednocześnie Minister wręczył odznaki resortowe za zasługi dla sportu. Złote odznaczenie otrzymali Andrzej Witkowski oraz Piotr Tonderski. Srebrnymi odznaczeniami uhonorowani zostali: Jacek Bartoś, Romuald Chałas, Andrzej Rajchert, Stanisław Reterski, Wojciech Tomczyk. Brązowe odznaczenia otrzymali: Arkadiusz Sąsara, Piotr Szymański i Michał Szumski.
Komentuj →
18 stycznia 2010 |
0
Pogotowie wyposażyło karetki w łańcuchy na koła. Dzięki nim kierowcy mają sobie lepiej radzić na trasach poza miastem. Ratownicy żartują jednak, że taki sprzęt bardziej przyda się im w Bydgoszczy, która wciąż jest kiepsko odśnieżona – informuje “Gazeta pl”. Najgorzej było w ubiegłym tygodniu. - Po trzydniowych opadach śniegu zostaliśmy wezwani do Solca Kujawskiego i zakopaliśmy się. Straż pożarna musiała nam pomagać wydostać się z hałdy śniegu. W mniejszych miejscowościach powiatu wspierali nas gospodarze, wyciągając ambulanse ciągnikami - relacjonuje Tadeusz Stępień, kierownik działu usług medycznych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy. Karetki nie radziły sobie też w Bydgoszczy. Na zgłoszenia dojeżdżały o kilka minut później niż zwykle, a jeden z ambulansów nie dotarł do szpitala. Pacjentkę trzeba było doprowadzić do lecznicy, bo pogotowie, podobnie jak inne samochody, utknęło przy wjeździe pod górkę. Po tych zdarzeniach dyrektor zdecydował, żeby kupić łańcuchy.
Komentuj →