23 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-20)
Brakuje zawrotek! - alarmują kierowcy. W Alejach Jerozolimskich czy na Górczewskiej możliwości zawrócenia praktycznie nie ma. Niektórzy się tym nie przejmują i z uśmiechem na ustach łamią przepisy. Na zmiany nie ma co liczyć. Jedna z najnowszych zawrotek jest w Alejach Jerozolimskich, na wysokości dworca Zachodniego. Formalnie - tylko dla autobusów. Kierowcy jednak nic sobie z tego nie robią. Jak mówią, zakaz skręcania samochodom osobowym jest bez sensu. - Łamię przepisy dla dobra klienta - mówi na przykład jeden z taksówkarzy. O problemie poinformowany został ratusz. - Monitorujemy sytuację. Będziemy to analizowali, ale najprawdopodobniej udostępnimy zawrotkę indywidualnym kierowcom - zapowiada Marcin Ochmański, rzecznik ratusza. Problemów z zawrotkami jest sporo w całej stolicy. Ratusz nie pozostawia złudzeń. Urzędnicy tłumaczą, że na zawrotki nie ma co liczyć, bo te zmniejszają przepustowość ulic.
Jest także grupa kierowców, którzy nie lubią zawrotek - to kandydaci na kierowców: “Witam, wczoraj niestety oblałem egzamin przez to, że źle przejechałem dwie zawrotki tego samego rodzaju. (zawrotka typu skrzyżowanie) Po prostu nie popatrzyłem czy to zwykła zawrotka dwukierunkowa czy ze skrzyżowaniem... (...) Egzaminator mi powiedział, że gdybym o jeden raz mniej zmaścił te zawrotki to by mi zaliczył egzamin... (a tego typu zawrotki robiliśmy 4 razy z czego 2 razy zrobiłem źle)”.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
2

(Fot.: PD@N 337-13)
Jak donosi “Express ilustrowany” - z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego wyciekła lista egzaminatorów z danymi dotyczącymi zdawalności. Wynika z niej, że są egzaminatorzy, u których na 100 osób zdaje zaledwie 13. Największą kosą jest kobieta. Tuż za nią plasują się jej koledzy z bardzo niskimi wynikami (zdaje u nich zaledwie co 14, 15 osoba). Zaglądając w daty urodzenia egzaminatorów można odnieść wrażenie, że im młodszy, tym ostrzejszy. Zamykający pierwszą dziesiątkę egzaminator przepuszcza 18 kursantów na 100. Egzaminatorzy zgodnie podkreślają, że to nie oni, tylko szkoły nauki jazdy odpowiadają za wyniki na placu manewrowym i w mieście. Wśród instruktorów i właścicieli autoszkół taka argumentacja powoduje wrzenie – komentuje dziennik. Na drugim biegunie są egzaminatorzy, u których wyniki znacznie przekraczają średnią całego ośrodka (wynosi ona niespełna 24 proc.). I nie da się ukryć, że takie "dobre serce" mają doświadczeni pracownicy WORD. Najwyższa zdawalność w ośrodku wynosi 39,75 proc. Natomiast u najstarszego wiekiem i stażem egzaminatora na 100 zdających, prawko zdobywa 37 osób. I na zakończenie dziennik cytuje wypowiedź dyrektora WORD: - Nie mogę wezwać egzaminatorów na dywanik i powiedzieć im, że są zbyt surowi - mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD. - Oczywiście wiem, który egzaminator jest surowy, a który mniej, bo prowadzimy wewnętrzne statystyki. Te wyniki też się jednak zmieniają. Oczywiście zależy mi na tym, by łódzki ośrodek miał jak najwyższą zdawalność, ale niestety nie mam na to żadnego wpływu.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0
Bicycle Policy Audit, w skrócie BYPAD. Tak się nazywa ujednolicony międzynarodowy system, który pozwala zaplanować rowerową "politykę" miasta Jako pierwsze w Polsce, z programu BYPAD, korzystają od roku władze Tczewa. Teraz z doświadczeń międzynarodowych audytorów zdecydowali się skorzystać włodarze Gdańska.
Na czym polega BYPAD? Władze Gdańska zwróciły się do mieszkańców zainteresowanych tworzeniem polityki rowerowej miasta o zawiązanie tzw. grupy ewaluacyjnej. Zgłosiło się kilkanaście osób. W ciągu kilku najbliższych dni mają one wypełnić kwestionariusze, ułożone według ujednoliconych międzynarodowych zasad, w których oceniają rowerową "ofertę" miasta i proponują zmiany. Następnie do końca maja odbędzie się kilka "wyjazdów w teren" (m.in. na górny i dolny taras), a także spotkania z gośćmi z zagranicy, którzy przeprowadzali podobne audyty m.in. w Brukseli i Birmingham. To wszystko zaowocuje ustaleniem dwuletniej strategii rowerowej miasta Gdańska, która zostanie przedstawiona 26 maja na konferencji w budynku Rady Miasta. - W tym programie nie chodzi o długofalową budowę ścieżek, co oczywiście Gdańsk też ma w planie, ale o działania, które dadzą efekt w szybkim czasie - mówi Remigiusz Kitliński, oficer rowerowy miasta Gdańska. - Na Zachodzie są ciekawe wzorce, nad ściągnięciem których warto się zastanowić. Co szykuje Trójmiasto: otwarcie ulic w obu kierunkach; montaż stojaków na rowery; budowa nowych ścieżek rowerowych. Budowa płatnych boksów postojowych dla rowerów (w ramach parkingów samochodowych); budowa parkingów rowerowych itd.
BYPAD to akronim (skrót) oznaczający proces certyfikacji polityki rowerowej (Bicycle Policy Audit), czyli narzędzie oceny polityki rowerowej oraz wypracowywania rozwiązań podnoszących jej jakość.
Metodologia BYPAD została opracowana w roku 1999 przez międzynarodowe konsorcjum ekspertów rowerowych jako element projektu UE. W ramach kolejnych projektów – BYPAD Plus (2003-2005) oraz BYPAD Platform (2006-2008) rozszerzono zasięg przestrzenny i wzbogacono metodologię projektu. Dotychczas BYPAD został zastosowany w ponad 143 miastach oraz regionach w 21 krajach Europy. Adresatami Procesu Certyfikacji BYPAD mogą być regiony (województwa, powiaty, gminy), aglomeracje lub miasta. Proces certyfikacji polityki rowerowej BYPAD składa się z dziewięciu modułów podzielonych na trzy grupy. W grupie pierwszej (planowanie) analizowane są procedury i dokumenty samorządu w zakresie:
(a) uwzględniania potrzeb rowerzystów,
(b) zasad i podmiotów podejmujących decyzje dotyczące ruchu rowerowego,
(c) zapisów o roli ruchu rowerowego,
(d) miejsca osób dbających o warunki ruchu rowerowego w strukturze organizacyjnej urzędów, zakresu ich kompetencji i wielkości budżetu przeznaczonego na rozwój ruchu rowerowego.
W drugiej grupie (działania) analizowane są procedury i dokumenty samorządu w zakresie:
(a) stosowanych zasad tworzenia infrastruktury rowerowej i działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów,
(b) działań edukacyjnych i promocyjnych, zmieniających postrzeganie roli rowerów w życiu codziennym,
(c) działań wpływających na gospodarowanie przestrzenią oraz
(d) tworzenia grup partnerskich i wprowadzania w zakres ich działalności kwestii rozwoju ruchu rowerowego.
W ramach ostatniej, trzeciej grupy (monitoring) analizowane są procedury i dokumenty samorządu, dotyczące zasad zbierania danych, które umożliwiają ocenę skuteczności podejmowanych działań. Wynikiem procesu certyfikacji BYPAD są dokumenty pomocne przy uzyskiwaniu środków z funduszy i programów UE. Międzynarodowi eksperci BYPAD to praktycy dysponujący wiedzą na temat procedur ISO i zasad funkcjonowania ruchu rowerowego w swoich krajach. W Polsce proces certyfikacji realizowany jest zawsze przez zespół, w którego skład wchodzą eksperci polscy i zagraniczni.
Komentuj →
14 kwietnia 2010 |
1
Prawie 25% polskich kierowców albo nie zmienia opon zimowych na letnie lub - jeśli je zmienia - uważa, że i tak nie ma to wpływu na bezpieczeństwo jazdy. To wyniki najnowszej sondy, którą Szkoła Jazdy Renault przeprowadziła wspólnie z serwisem moto.onet.pl.
Na pytanie - “Czy wymieniasz opony z zimowych na letnie?” - odpowiedzi “nie” udzieliło 15% osób. Z tej grupy 9% twierdzi, że jest to zbyt kosztowne, a 6% - że nie ma to wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Są też i tacy, którzy choć wymieniają opony, uważają, że nie ma to wpływu na bezpieczeństwo jazdy - tak odpowiedziało 9% uczestników sondy. Opony to jedyny element bezpośrednio łączący samochód z nawierzchnią drogi, więc ich stan ma bardzo istotny wpływ na bezpieczeństwo podróżnych - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Wymiana opon zimowych na letnie to jedna z podstawowych czynności jakie powinien wykonać kierowca, przygotowując auto do nowego sezonu - dodaje. Choć przepisy Prawa o ruchu drogowym nie zakazują jazdy na oponach zimowych latem, należy podkreślić, że takie opony istotnie pogarszają właściwości jezdne samochodu podczas wysokich temperatur. Wynika to z różnic w strukturze, która w oponach zimowych charakteryzuje się m.in. dużymi kostkami bieżnika i licznymi lamelkami: wąskimi, głębokimi rowkami w bieżniku, które mają na celu zwiększenie przyczepności opony. Opony zimowe użytkowane latem mają gorsze wyniki w testach hamowania - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Dodatkowo są one wykonane z bardziej miękkiej mieszanki gumy niż opony letnie, przez co znacznie szybciej się zużywają, są bardziej podatne na uszkodzenia i obniżają precyzję prowadzenia samochodu - dodają. Wymieniając opony na letnie należy pamiętać, żeby spełniały one określone parametry. Minimalna wysokość bieżnika powinna wynosić 1,6 mm - poniżej tej granicy opony nie nadają się do użytkowania. Opony powinny mieć też odpowiednie ciśnienie, korygowane regularnie, przynajmniej raz w miesiącu, do poziomu zalecanego przez producenta auta. W sondzie przeprowadzonej wspólnie przez Szkołę Jazdy Renault i serwis moto.onet.pl wzięło udział ponad 40 tysięcy internautów.
Komentuj →
13 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 397-19ZTM)
ZTM Warszawa: Wytyczenie buspasa to czasochłonny proces, wymagający wnikliwych analiz oraz współpracy wielu urzędów, instytucji i służb. Powinni to zrozumieć przede wszystkim malkontenci, uważający, że pasy dla komunikacji są wprowadzane na złość kierowcom, a także ci, którzy wskazują na zbyt wolne tempo realizacji kolejnych projektów.
Uprzywilejowanie komunikacji jest uzasadnione na drogach, na których występują lokalne utrudnienia oraz tam, gdzie trudne warunki ruchu prowadzą do powstawania zatorów, czyli mówiąc potocznie korków, pomiędzy skrzyżowaniami. W pierwszym przypadku, gdy problemem są np. notorycznie źle parkujące samochody, utrudniające korzystanie z przystanku lub przejazd prawym pasem lub zbyt krótki cykl wyświetlania zielonego światła na skrzyżowaniu – wystarczą nieskomplikowane działania usprawniające, polegające na zastosowaniu prostych metod inżynierii ruchu. Receptą na ograniczenie stałych utrudnień dla komunikacji na newralgicznych arteriach miasta jest wydzielenie przestrzeni dla autobusów i ich uniezależnienie od innych uczestników ruchu. Kryteriami rozpatrywanymi przy wyborze lokalizacji nowego buspasa są m.in. takie czynniki, jak wielkość istniejącego oraz prognozowanego ruchu pasażerskiego, natężenie ruchu autobusowego, układ linii i przystanków oraz spodziewane koszty inwestycyjne. Planowanie buspasa odbywa się na podstawie analizy, pokazującej jak proponowane - korzystne dla komunikacji - rozwiązanie, wpłynie na sytuację pozostałych uczestników ruchu. W dokumentacji określa się obecne i przewidywane natężenie ruchu pojazdów transportu zbiorowego oraz to, jak zmieni się liczba przewożonych pasażerów po uruchomieniu buspasa. Prognozowany jest czas, o jaki skróci się przejazd pojazdów komunikacji. Coraz częściej eksperci oceniają także spodziewany wpływ wydzielenia pasów dla transportu publicznego na użytkowników komunikacji indywidualnej i wskazują sposoby rozwiązania ewentualnych sytuacji konfliktowych. Ocena korzyści wynikających z uprzywilejowania komunikacji na danym odcinku odbywa się poprzez praktyczne pomiary oraz zastosowanie oprogramowania z zakresu inżynierii ruchu. Porównanie czasów przejazdu w godzinach szczytu z okresem, kiedy utrudnienia nie występują, pozwala oszacować, ile minut zaoszczędzi utorowanie drogi autobusom. Nowoczesne programy komputerowe, którymi dysponuje m.in. ZTM, umożliwiają natomiast budowanie symulacyjnych modeli ruchu i, dzięki nim, przewidywanie i analizowanie sytuacji na drodze, po wprowadzeniu zmian. Taki model pozwala również szczegółowo zdiagnozować możliwe sytuacje konfliktowe, po zastosowaniu priorytetu dla komunikacji.
Opracowany przez ZTM wniosek w sprawie wydzielenia pasa dla transportu zbiorowego trafia do Biura Drogownictwa i Komunikacji, które ma 30 dni na dokonanie oceny proponowanych rozwiązań. Dokumentacja może zostać zwrócona do korekty lub uzupełnienia. Jeśli Biuro nie ma zastrzeżeń, przekazuje wniosek wraz z rekomendacją i uzasadnieniem do rozpatrzenia przez prezydenta m.st. Warszawy. Wniosek zaakceptowany przez prezydenta miasta “powraca” do Zarządu Transportu Miejskiego, którego zadaniem jest opracowanie projektów zmian organizacji ruchu. Projektowanie jest najczęściej zlecane zewnętrznym wyspecjalizowanym firmom, które działając w imieniu ZTM, dokonują także niezbędnych uzgodnień. Nowy PSOR, czyli Projekt Stałej Organizacji Ruchu, przed uzyskaniem ostatecznej akceptacji zastępcy dyrektora ds. inżynierii ruchu Biura Drogownictwa i Komunikacji Urzędu m.st. Warszawy (zwanego często miejskim inżynierem ruchu) musi zostać uzgodniony z Zarządem Dróg Miejskich i policją. Projekt, po zatwierdzeniu przez miejskiego inżyniera ruchu, przekazywany jest Zarządowi Dróg Miejskich do realizacji. ZDM wprowadza projekty organizacji ruchu w życie w ciągu 90 dni od dnia ich otrzymania lub od momentu uzyskania dodatkowych środków finansowych, jeśli takowe okażą się niezbędne do wykonania zadania. Inny termin uruchomienia buspasa może wyznaczyć prezydent m.st. Warszawy. Instytucje i urzędy uczestniczące w realizacji polityki uprzywilejowania transportu zbiorowego, ściśle ze sobą współpracują, aby zapewnić mieszkańcom Warszawy dogodne warunki podróżowania. Miesiące żmudnych przygotowań mają przynieść efekt w postaci zadowolenia większości warszawiaków, wybierających w codziennych podróżach komunikację miejską.
Kontrolę przestrzegania zakazu wjazdu na wydzielone pasy autobusowe, tramwajowe oraz tramwajowo - autobusowe przez kierowców pojazdów nieuprawnionych, przeprowadza Straż Miejska we współpracy z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Obecnie zadanie to wykonują zmotoryzowane patrole. Docelowo nadzór nad buspasami zostanie zautomatyzowany.
Komentuj →
25 kwietnia 2010 |
0
“Kierowcy i piesi świadkami miłości na każdej drodze” - to hasło tegorocznej niedzieli modlitw za kierowców. Organizuje ją krajowy duszpasterz kierowców ks. dr Marian Midura we współpracy z Komendą Główną Policji i Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Niedziela modlitw za kierowców, to dzień szczególnej modlitwy za kierowców i wszystkich uczestników ruchu drogowego. Dla ludzi wierzących to czas refleksji nad tym, czy na drogach i ulicach zachowują się jak ci, którzy znają Chrystusa. Tego dnia, w katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie została odprawiona Msza św. w intencji wszystkich polskich kierowców, a także wszystkich, którzy zginęli w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem, w szczególności w intencji pilotów. Mszy św. Przewodniczył krajowy duszpasterz kierowców ks. dr Marian Midura. Do każdej z 10 500 parafii w kraju zostały wysłane wcześniej plakaty z polskim mistrzami kierownicy - ekipą Orlen Team i materiały z apelem do kierowców, popartym rozważaniem na temat: “Etyka kierowcy chrześcijanina!”

(Fot.: PD@N 337-12)
Kim jest chrześcijański kierowca? W materiałach przygotowanych przez Krajowe Duszpasterstwo Kierowców na niedzielę modlitw za kierowców czytamy, że chrześcijański kierowca powinien być zawsze życzliwy i we wszystkich okolicznościach przestrzegać przepisów ruchu drogowego, a także zachowywać całkowitą trzeźwość. "Żyć to znaczy być w drodze" – pisze w słowie skierowanym do uczestników ruchu drogowego ks. Midura. “Przeżywając traumę spowodowana przez tragiczne wypadki drogowe musimy zawsze pamiętać, że jako ludzie jesteśmy pielgrzymami na tym świecie i “nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść” (Hbr 13, 14) - czytamy. Ks. Midura zwraca też uwagę na ofiary tragedii na drogach. Przypomina, że przy Sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie powstaje pierwszy w Europie pomnik pamięci Ofiar Wypadków oraz planowany jest ośrodek pomocy i terapii dla osób poszkodowanych w wypadkach (więcej na: www.pz.lap.pl). Wobec dramatów wiążących się z niebezpiecznym poruszaniem się po drogach, zwraca też uwagę na odpowiedzialność każdego kierowcy, pieszego czy rowerzysty. “Świat motoryzacji to realizacja nakazu: czyńcie sobie ziemię poddaną. Ale czyńmy to mądrze!” - podkreśla krajowy duszpasterz kierowców, nawołując do troski o życie. “Ufając, że z każdym rokiem będzie się poprawiał stan techniczny naszych dróg, zróbmy wszystko, co do nas należy, aby każdy człowiek mógł nimi bezpiecznie podróżować” - apeluje ks. Midura.
Za każdy bezpiecznie przejechany kilometr, kierowcy będą dziękować 8 maja podczas dorocznej IX Pielgrzymki na Jasną Górę. Wraz z Duszpasterstwem Kierowców organizuje ją MIVA Polska, która pomaga polskim misjonarzom w zakupie środków transportu. “Szczególną naszą troską jest bezpieczeństwo na naszych drogach, będziemy prosić wszystkich obecnych, aby jeździli roztropnie, byli życzliwi dla innych” - napisali organizatorzy pielgrzymki, zapraszając do uczestnictwa w niej i wspólnej modlitwy za kierowców.
25.04 - Niedziela modlitw za kierowców:
“Kierowcy i piesi świadkami miłości na każdej drodze”
Drodzy Siostry i Bracia – Kochani Kierowcy, Piesi i Rowerzyści!
Życie ludzkie porównywane bywa często do drogi - żyć to znaczy być w drodze, a to że jesteśmy w drodze stwarza różne problemy i zagrożenia. Jednak przez podjęcie“ryzyka wyruszenia w drogę” uzyskujemy szanse na rozwój osoby ludzkiej. Przeżywając traumę spowodowaną przez tragiczne wypadki drogowe musimy zawsze pamiętać, że jako ludzie jesteśmy pielgrzymami na tym świecie i “nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść” (Hbr 13, 14).
W Polsce, w której drogi są najczęściej zatłoczone i niejednokrotnie znajdują się w kiepskim stanie, kierujący powinni wykazywać nie tylko spore umiejętności techniczne, ale też posiadać wiele cnót osobistych, oraz szczególnej gorliwości w przyzywaniu opieki Bożej Opatrzności oraz wstawiennictwa ich patrona św. Krzysztofa. (por. Bp Wiktor Skworc - Książeczka Kierowcy).
Kierowany przez Duszpasterstwo Kierowców apel: “Kierujmy się miłością na drodze”, trzeba realizować na każdym odcinku wspólnej trasy i przekształcać w praktykę konkretnych postaw, zachowań oraz wzajemnej modlitwy. Braterstwo kierownicy każe okazywać wszystkim życzliwość i dobroć; być cierpliwym, przewidującym i uczynnym. Niech starsi, bardziej doświadczeni kierowcy stają się przykładem dla młodszych i mniej zaprawionych adeptów kierownicy. Pismo Święte poucza bowiem: “Mąż, który podróżował, zna wiele rzeczy i mądrze przemawiać będzie, kto ma wielkie doświadczenie” (Syr 34, 9).
- Odpowiedzmy sobie na ważne pytanie: Jakimi cechami powinien odznaczać się kierowca chrześcijanin?
- Powinien być zawsze życzliwy i we wszystkich okolicznościach przestrzegać przepisów ruchu drogowego oraz zachowywać pełną trzeźwość, bo to świadczy że szanuje i chce zachować fundamentalne prawo każdego człowieka – prawo do życia. Miejmy świadomość, że dla chrześcijanina każda droga czy autostrada ma prowadzić do świętości. Kierowanie samochodem niejednokrotnie sprawia, że częściej – niż w innych sytuacjach życiowych – stajemy się lekkomyślni. A przecież prowadzenie pojazdu wymaga samokontroli ico jest niezwykle ważne - ma również wymiar moralny. Chodzi o to, aby czas spędzony za kierownicą samochodu był fragmentem drogi do zbawienia – przez okazanie życzliwości drugiemu człowiekowi a zwłaszcza udzielenie pomocy poszkodowanym lub potrzebującym. Właśnie na drodze człowiek ma wiele okazji i możliwości sprawdzenia, czy jest dobrym chrześcijaninem. Nie można myśleć tylko o sobie i o tym, aby jak najszybciej dotrzeć do celu. Musimy dostrzegać bliźnich na drodze i być świadomi, że każdy z nich ma własne życie i problemy, posiada swoich bliskich do których chce dojechać. Wskazania “Duszpasterstwa drogi” mówią wyraźnie: - Kierowca chrześcijanin nie powinien narażać życia własnego i innych przez brawurę, agresję, pijaństwo. - Uprzejmość i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych sytuacji.
- Samochód nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do grzechu. - Możesz okazywać miłosierdzie i pomagać ofiarom wypadków. (Papieska Rada ds. Migrantów i Podróżnych)
– Kim jest więc chrześcijański kierowca?
– Przede wszystkim jest zawsze życzliwy dla innych, trzeźwy i kieruje się miłością na drodze. To miłość jest w chrześcijaństwie najważniejsza. Miłość do tych, którzy jadą ze mną, by nie spotkało ich coś złego, miłość do pieszych, do rowerzystów i wszystkich ludzi spotkanych na drodze.
Pamiętajmy, że również w etyce kierowcy jednym z najważniejszych jest przykazanie “nie zabijaj” - nie rozpoczynaj jazdy po pijanemu, nie lekceważ przepisów, które chronią zdrowie i życie innych, a także twoje własne. Świat motoryzacji to ponadto realizacja nakazu: czyńcie sobie ziemię poddaną. Ale czyńmy to mądrze! Samochody, motocykle to piękne przykłady realizacji tego zadania. Pociągają estetyką, wspaniałą techniką i ułatwiają życie. To wspaniałe dzieła, w których jest błysk mądrości Bożej, urzeczywistnionej rękami ludzi i powierzonej ludziom. Dlatego też na nich spoczywa obowiązek mądrego ich użycia. Ale, aby to było możliwe trzeba mieć pokorę, która jest fundamentem miłości. Ile niewiadomych czeka na drodze, warunków niezależnych od woli człowieka: ślisko, zaskakująca sytuacja, błąd własny czy cudzy... podobnie jak w życiu. To wszystko powinno skłaniać do pokory. Troska o życie to także używanie wszystkich środków służących do jego ochrony. A tymczasem niektórzy mówią: “skoro samochód ma systemy bezpieczeństwa i liczne poduszki, to nie zapinam pasów”. Trzeba wiedzieć jak działają poduszki powietrzne i że ich “odpalenie” jest groźne, jeśli pasy bezpieczeństwa są nie zapięte.
Bardzo poważnym problemem jest społeczne przyzwolenie i milczenie, kiedy widzimy, że ktoś po pijanemu wsiada za kierownicę, albo patrzymyna kogoś, kto jeździ brawurowo, nie przestrzega przepisów – a my nie przeciwstawiamy się temu zdecydowanie! Pamiętać należy, że bierze się wówczas współodpowiedzialność za skutki i zło z tego wynikłe! Aby tego uniknąć trzeba w prawdzie spojrzeć w swoje sumienie. Niech pomoże nam w tym odpowiedź na poniższe pytania:
- Czy nie jestem egoistą na drodze? - Czy nie używam wulgarnych słów lub gestów? - Czy mam czas na modlitwę przed i po podróży? - Czy jestem życzliwy dla pieszych? - Czy zawsze trzeźwy siadam za kierownicę? - Czy dbam o stan techniczny pojazdu? - Czy brawurą nie zagrażam życiu ludzi? - Czy pomagam potrzebującym?- Jak przestrzegam przepisy drogowe? - Jeśli sumienie mi coś wyrzuca, czy staram się to naprawiać?
- Stając w prawdzie przed swoim sumieniem niech każdy odpowie sobie szczerze: Jakim jestem kierowcą, pieszym, czy rowerzystą?
- Co roku w trzecią niedzielę listopada obchodzony jest światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych:
Modląc się za tych co zginęli na drogach, pamiętamy także o tych co przeszli takie tragedie, oraz o tych co pozostali w bólu po stracie najbliższych. W Polsce cyfry te są wciąż przerażające: 4500 zabitych oraz około 60 000 rannych w ciągu roku. Chcemy być blisko takich ludzi, aby wrócili do normalnego życia a także na drogę, przezwyciężając stres ponownego siadania za kierownicą. Jest to często konieczne do normalnego funkcjonowania, podjęcia na nowo pracy i pełnienia zadań życiowych. Taką pomoc ci ludzie znajdują już dziś w powstającym Centrum Terapii po Traumie przy Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w miejscowości Zabawa koło Tarnowa. Powstaje tam pierwszy w Europie pomnik pamięciOfiar Wypadków. Tam też już dzisiaj można przywozić krzyże pamięci, te z naszych dróg, często zostawione bez uszanowania. Planowany ośrodek pomocy i terapii dla osób poszkodowanych w wypadkach, będzie służył fachową pomocą przede wszystkim w rehabilitacji psychicznej a także i fizycznej oraz będzie miejscem spotkań dla tych, którzy doświadczyli ogromu cierpienia, a teraz we wspólnocie pragną dzielić się doświadczeniem i wspomagać w poszukiwaniu nowego sensu i celu życia.
- Drodzy kierowcy, piesi i rowerzyści! Ufając, że z każdym rokiem będzie się poprawiał stan techniczny naszych dróg, zróbmy wszystko co od nas zależy, aby każdy człowiek mógł bezpiecznie nimi podróżować, aby szczęśliwie docierał do celu i w zdrowiu wracał do domu. Niech nasi kierowcy, piesi czy rowerzyści zawsze jak przystało na ludzi wierzących dobrze poruszają się po drogach i ulicach, nasz patronów. Krzysztof zawsze ich w tym wspomaga. Amen.
- Przygotowano w Krajowym Duszpasterstwie Kierowców - ks. dr Marian Midura, dn. 19.03.2010 r.
Do Modlitwy Powszechnej:
- Za wszystkich kierowców – szczególnie z naszej parafii, aby rozsądnie, bezpiecznie i trzeźwo korzystali ze swoich pojazdów i szanowali prawa innych ludzi ...
- za młodych kierowców, aby nie ulegali pokusie brawury i lekkomyślności i nie narażali swego życia i bliźnich na niebezpieczeństwo...
- Za tych, co przeżyli ciężkie wypadki, aby z ufnością wchodzili w nowe życie...
- Za wszystkich zabitych na naszych drogach, aby radowali się Twoją chwałą...
Zawierzenie Kierowców:
Boże nasz Ojcze! Zawierzamy wszystkich kierowców, aby na trasach swojego pielgrzymowania zachowali mądrość Twojego widzenia ludzkich spraw, aby zawsze chronili i pomagali. Prosimy za tych, co służą pomocą i uczą przezorności na naszych drogach: służby medyczne, policjantów, strażaków i drogowców. Wynagradzamy modlitwą za tych kierowców, którzy spowodowali cierpienia i śmierć.
Przyjmij, Panie nasz Boże przez wstawiennictwo św. Krzysztofa, nasze zawierzenie i modlitwę, naucz nas swojego widzenia wszystkich spraw, abyśmy na każdej drodze byli świadkami Twojej Miłości. Amen.
Komentuj →
24 kwietnia 2010 |
0
W dniach 24-25 kwietnia 2010. w Warszawie odbyły się XV Targi Turystyki i Wypoczynku Lato 2010, podczas których zaprezentowano stoisko Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. “Dla najmłodszych przygotowaliśmy mobilne miasteczko ruchu drogowego - zachęcała Joanna Flieger z Sekretariatu KRBRD - gdzie pod nadzorem przedstawicieli Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego z Łomży dzieci będą mogły sprawdzić swoje umiejętności jazdy na rowerze zgodnie z przepisami ruchu drogowego oraz wziąć udział w konkursach sprawnościowych na torze przeszkód. Czekają na nie nagrody, które z pewnością przydadzą się podczas wakacyjnych wyjazdów”. Podczas Targów KRBRD zaprezentowała także materiały dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego: elementy odblaskowe, kaski rowerowe, apteczki samochodowe, plakaty i ulotki informacyjne dot. bezpiecznego poruszania się po drodze. Zakres działań związanych z bezpieczeństwem prowadzonych przez KRBRD to przede wszystkim: popularyzacja idei “Mody na odblaski” wśród dzieci i dorosłych, a także promocja jazdy w kaskach podczas wycieczek rowerowych. Targom towarzyszyło wiele innych atrakcji, m.in. symulacje teoretycznych i praktycznych egzaminów na prawo jazdy, prezentacje sprzętu policyjnego i strażackiego, czy pokazy pierwszej pomocy w sytuacji zagrożenia życia nad wodą.
Komentuj →
23 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-15)
Oto ranking przez 59 najbardziej zakorkowanych miast w Europie na samym szczycie królują polskie metropolie. Warszawa jest lepsza niż Berlin. Według analizy danych zgromadzonych przez firmę TomTom, kierowcy w Brukseli, każdego dnia muszą liczyć się z opóźnieniami sięgającymi 37,7 proc. na wszystkich głównych drogach miasta. Stolica Unii Europejskiej tylko nieznacznie wyprzedziła w tej klasyfikacji Warszawę i Wrocław, które uplasowały się odpowiednio na drugiej i trzeciej pozycji. Wynik badań nie jest także pozytywny dla Wielkiej Brytanii. W pierwszej dziesiątce znalazły się również Edynburg i Belfast. Zdecydowanie więcej przyjemności daje podróżowanie po miastach Francji - jeśli przebrniemy przez Paryż i Marsylię, reszta francuskich miast nie powinna sprawiać większych komunikacyjnych problemów. Biorąc pod uwagę Niemcy, najwyraźniej nie tylko ich doskonałe autostrady sprawiają, że podróżowanie u naszych zachodnich sąsiadów jest płynne i przyjemne - Monachium, najbardziej zakorkowane niemieckie miasto, znajduje się dopiero na 28 miejscu zestawienia. Tak duże miasta jak Essen, Hamburg, Stuttgart, Kolonia, Dusseldorf czy Berlin znalazły się dopiero między trzydziestą pierwszą a trzydziestą ósmą pozycją. Krainy szczęśliwych kierowców. Mieszkańcy Hiszpanii oraz Skandynawii mają największą szansę na uniknięcie korków. Jedynie trzy skandynawskie miasta znalazły się w pierwszej dwudziestce przytaczanego zestawienia.
Badanie zostało przeprowadzone na podstawie informacji dotyczących prędkości z jaką samochody przemieszczają się po miejskich sieciach dróg. TomTom zebrał te dane anonimowo od tysięcy kierowców używających na co dzień urządzeń nawigacyjnych marki TomTom.
Pełna lista najbardziej zatłoczonych i zakorkowanych europejskich miast: 1. Bruksela 2. Warszawa 3. Wrocław4. Londyn 5. Edynburg 6. Dublin 7. Belfast 8. Marsylia 9. Paryż 10. Luksemburg 11. Mediolan 12. Rotterdam 13. Birmingham 14. Rzym 15. Amsterdam 16. Oslo 17. Barcelona 18. Budapeszt 19. Neapol 20. Poznań 21. Łódź 22. Turyn 23. Palermo 24. Praga 25. Genewa 26. Cardiff 27. Wiedeń 28. Monachium 29. Leeds 30. Kraków 31. Essen 32. Hamburg 33. Lizbona 34. Sheffield 35. Stuttgart 36. Kolonia 37. Dusseldorf 38. Berlin 39. Tallin 40. Helsinki 41. Norymberga 42. Madryt 43. Frankfurt 44. Hanower 45. Glasgow 46. Brema 47. Kopenhaga 48. Bratysława 49. Sewilla 50. Brno 51. Wilno 52. Lipsk 53. Drezno 54. Dortmund 55. Malaga 56. Sztokholm 57. Zagrzeb 58. Walencja 59. Saragossa
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0
Na ulicach miasta pojawią się ankieterzy, którzy razem z policjantami będą zatrzymywać kierowców, a potem zadawać pytania: dokąd jadą, w jakim celu i jak często korzystają z tej trasy. Ankieterzy firmy Pentor ustawią swoje stanowiska na głównych trasach wlotowych do Wrocławia. W projekcie chodzi o to, aby obiektywnie zbadać, z jakich ulic i jak często korzystają wrocławianie. Czy jadą tą trasą do pracy, na zakupy czy w jeszcze innym celu? Badania prowadzone będą prawie 2 miesiące i potrwają do 19 czerwca. Ankieterzy rozmawiać będą z kierowcami w dni robocze, w weekendy, rano i popołudniami. - Zadamy zaledwie kilka pytań. Wszystko potrwa około minuty - zapewnia Małgorzata Rusin, kierownik projektu z Pentora. - Policjanci zatrzymają losowo po kilka aut, a kiedy kierowcy odpowiedzą na pytania ankietera, pomogą im płynnie włączyć się do ruchu. Stanowiska zostaną dobrze oznakowane, a ankieterzy będą w kamizelkach z napisem "Wrocławskie badanie ruchu". Koordynatorem projektu i jego zleceniodawcą jest miejskie Biuro Rozwoju Wrocławia. - To będzie największe we Wrocławiu badanie ruchu od 20 lat.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-11)
Pracownicy Działu BRD Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie w dniach 10-11 kwietnia 2010 r. w trakcie trwania targów motoryzacyjnych MOTO SHOW 2010 przeprowadzili pogadankę dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Pogadanka obejmowała tematykę z zakresu bezpiecznego poruszania się po drodze, która została przeprowadzona przy pomocy zestawu AUTOCHODZIK. Dzieci poprzez zabawę dowiedziały się, jak należy bezpiecznie przechodzić przez jezdnię oraz jak należy prawidłowo odczytywać światła sygnalizatora świetlnego. Uczestnicy zajęć dowiedzieli się również, co należy zrobić, aby być bardziej widocznymi na drodze. Podczas zajęć zostały omówione zagadnienia, związane z obowiązkiem przewożenia dzieci w samochodzie w specjalnych fotelikach lub podstawkach. Na zakończenie każdej pogadanki maluchy, które były aktywne i wykazywały się swoją wiedzą, otrzymały prezent w postaci elementu odblaskowego.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-28 word)

(Fot.: PD@N 337-29 word)

(Fot.: PD@N 337-30 word)

(Fot.: PD@N 337-31 word)
W Słupsku odbyła się kolejna edycja Rejonowego 33 Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym. Współorganizatorami turnieju byli: Szkoła Podstawowa nr 3 w Słupsku oraz Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Po raz pierwszy konkurencje praktyczne turnieju odbyły się na terenie Miasteczka Ruchu Drogowego w WORD w Słupsku, natomiast sprawdzian z wiedzy teoretycznej przeprowadzony został w Szkole Podstawowej nr 3. W turnieju uczestniczyło 10 drużyn ze szkól podstawowych i 5 drużyn z gimnazjów z terenu miasta Słupska. Łącznie w turnieju uczestniczyło 48 zawodników. Do następnego etapu Ogólnopolskiego Turnieju zakwalifikowano:
*Drużynę Szkoły Podstawowej nr 3 w składzie: .Anna Czeszejko, Łukasz Jankowski i Alan Kowalski;
*Gimnazjum nr 2 w Słupsku w składzie: Michał Dziuba, Michał Sierosławski i Kacper Kaczmarek.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-14)
Piotruś Zalewski jest najmłodszym motocyklowym akrobatą w kraju. Wie, że może ćwiczyć tylko na wyłączonych z ruchu placach. Matka Piotrusia, po ciężkim wypadku, już piąty rok jest w śpiączce. W samochód, którym wracała z Wrocławia wraz z ekipą olsztyńskich judoków, uderzyła z tyłu cysterna. Ojciec Piotrusia, Wojciech Zalewski, też był w tym samochodzie. Akcja "Ulica to nie ring", której twarzą jest mały motocyklowy akrobata, to jego pomysł. Adresowana jest do wszystkich użytkowników dróg. Od pieszego po kierowcę TIR-a. Ze wskazaniem jednak na motocyklistów.
Akcja ULICA TO NIE RING: Dotychczasowe akcje mające poprawić bezpieczeństwo, kończyły się negatywnym odbiorem ze strony środowisk zmotoryzowanych jak i społeczeństwa, kampania “ULICA TO NIE RING” ma na celu naprawienia wizerunku motocyklistów, obaleniu mitów o dawcach organów, wskrzeszenia kultury poruszania się na drogach, zniesienia podziałów między kierowcami samochodów i motocykli, trafienia do świadomości młodych osób, że od nich samych zależy bezpieczeństwo na drodze. Dzięki wzorcom i bohaterom wspierających akcje ukażemy i wpajać będziemy hasła które zmienią opinie publiczną i wskrzeszą inny sposób postrzegania użytkowników motocykli. Akcja ma na celu uświadomienie, że kierowcy jednośladów i samochodów są równymi użytkownikami ruchu, pozbawieni agresji względem siebie.
Komentuj →
22 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-32ksp)
Policjant z Motocyklowej Asysty Honorowej został ranny w wypadku, do którego doszło podczas zabezpieczania uroczystości pogrzebowych zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem oficera BOR. 37-letni sierżant z urazem głowy, klatki piersiowej, kręgosłupa i nogi został przewieziony do szpitala. Do wypadku doszło wczoraj około 15.30 w Ząbkach podczas zabezpieczania uroczystości pogrzebowych zmarłego w katastrofie oficera BOR. Kierujący ciężarowym starem zderzył się z policyjnym motocyklistą. Kierowca ciężarowego samochodu chciał skręcić na posesję i zajechał drogę, jadącemu w kierunku Warszawy motocykliście, który nie zdołał wyhamować i uderzył w stara. W wyniku zderzenia funkcjonariusz wydziału ruchu drogowego przewrócił się i uderzył w ogrodzenie. Z urazem głowy, klatki piersiowej, kręgosłupa i nogi trafił do szpitala. Na miejscu natychmiast przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Kolumna przejeżdżała trasę na sygnale. Kierujący ciężarówką rozpoczął skręcanie w lewo – jak mówił, nie zauważył kolumny. Wykonano dokumentację fotograficzną. Przesłuchano świadków. Sprawdzono też stan trzeźwości kierujących. Wszyscy trzeźwi. Teraz policjanci wydziału dochodzeniowo-śledczego komendy powiatowej Policji w Wołominie odtworzą dokładny przebieg wypadku. Czynności nadzoruje miejscowa prokuratura.
Zadajmy sobie pytanie, dlaczego doszło do tego wypadku. Czy nie powinniśmy zachowywać szczególna ostrożność w takich sytuacjach, analogicznie jak w sytuacji gdy spotykamy na drodze pojazdy uprzywilejowane takie jak karetka pogotowia, straż pożarna itd.?
Komentuj →
21 kwietnia 2010 |
1

(Fot.: PD@N 337-18)
Podlascy policjanci doskonalili swoje umiejętności z zakresu taktyki i techniki jazdy przy wzmożonym ruchu oraz w trudnych warunkach atmosferycznych. W rozpoczętym we wrześniu ubiegłego roku szkoleniu uczestniczyło kilkuset funkcjonariuszy. W ramach Projektu " Kształcenie bez granic - podniesienie wiedzy i umiejętności pracowników administracji publicznej w celu wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego" finansowanego przez Islandię, Lichtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w okresie od września 2009 do kwietnia 2010 roku odbyło się szkolenie "Taktyka i technika jazdy przy wzmożonym natężeniu ruchu oraz w trudnych warunkach pogodowych". Zajęcia teoretyczno – praktyczne prowadzone były przez wykwalifikowanych instruktorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku, w których uczestniczyło 400 podlaskich policjantów na co dzień korzystających z pojazdów służbowych. Szkolenie miało na celu doskonalenie wiedzy i umiejętności z zakresu techniki kierowania samochodem, jazdy w slalomie, reagowania na powstałe zagrożenia, hamowania oraz omijania przeszkody w warunkach granicznej przyczepności kół oraz jazdy pojazdem uprzywilejowanym przy dużym natężeniu ruchu.
Komentuj →
21 kwietnia 2010 |
0
Pewien Brytyjczyk stracił na trzy lata prawo jazdy, za to, że prowadził po pijanemu samochód. Owym samochodem była należąca do jego córki... zabawka - mierzący mniej niż półtora metra długości różowy samochodzik lalki Barbie, a mężczyzna harcował nim we własnym przydomowym ogródku. 41-letni “kierowca” przyznał, że jest tak surową karą "trochę zdziwiony". Powyższa wiadomość dotarła do Polski okrężną drogą, via ukraiński portal newsru.ua, który z kolei powołuje się na rosyjski serwis gazieta.ru. Mamy nadzieję, że jest wiarygodna. W każdym razie jej autorzy przypominają inne, podobne przypadki, jak choćby historię Amerykanina skazanego za prowadzenie pod wpływem alkoholu pojazdu, samodzielnie skleconego z taboretu i kosiarki do trawy (na nic zdały się tłumaczenia, że tej konstrukcji bolid nie przekracza prędkości 30 km/godz.) oraz Włocha, któremu siedmiokrotnie odbierano prawo jazdy z powodu zwyczaju siadania za kierownicą po wypiciu kilku głębszych. Dopiero gdy zdarzyło mu się to po raz ósmy, dowiedział się, że prawka już raczej nigdy nie odzyska. Do podobnych osobliwości ukraińscy dziennikarze zaliczyli również orzeczenie naszego Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że prawo powinno równie surowo traktować nietrzeźwych kierowców wszelakich środków transportu.
Komentuj →
21 kwietnia 2010 |
0
Kaliscy strażacy wspólnie ze swoimi poznańskimi kolegami, sprowadzili pomoc medyczną dla polskiego kierowcy, który nagle zachorował w... niemieckim Halle. Mężczyzna sam nie był w stanie wezwać karetki, bo nie zna języka niemieckiego. - Dzięki strażakom pomoc dotarła bardzo szybko. Jestem im za to wdzięczny - mówi Robert Usiaczyk, kierowca podkaliskiej firmy, któremu pomogli strażacy. I dalej “Głos Wielkopolski” relacjonuje: zdesperowany mężczyzna, nie mogąc dogadać się z niemieckimi służbami, dodzwonił się do swojej firmy w Polsce i opowiedział, w jakiej znalazł się sytuacji. Ktoś z zakładu zadzwonił natomiast do straży pożarnej. - Ustaliliśmy, że kierowca ciężarówki ma silny atak kolki nerkowej i potrzebuje pilnej pomocy medycznej - tłumaczy młodszy brygadier Dariusz Byliński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu. Strażacy z Kalisza wypytali wówczas Polaka o nazwę ulicy, na której przebywał, jego imię i nazwisko, numer rejestracyjny ciężarówki oraz szczegółowy opis okolicy, w której zaparkowany był pojazd. Potem poprosili o wsparcie kolegów w Poznaniu. Jeden z pracowników Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej nawiązał kontakt z ratownikami w Halle. Dzięki znajomości języka niemieckiego przekazał im wszelkie niezbędne dane. Dzięki pomocy naszych strażaków, szybko jednak podjechała karetka. Opieka, jaką mi zapewniono tam na miejscu, również była na najwyższym poziomie - cieszy się Robert Usiaczyk, któremu na odległość udzielano wsparcia.
Komentuj →
20 kwietnia 2010 |
0
"Ostrożność to za mało, bo zasady bezpieczeństwa wymagają posłuszeństwa". Dzieci z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 9 w Radomiu uczyły się jak bezpiecznie przechodzić przez przejazd kolejowy.Akcja Bezpieczny Przejazd - "Zatrzymaj się i żyj" prowadzona jest już od sześciu lat przez PKP Polskie Linie Kolejowe SA. - Początkowo akcja skierowana była głównie do dorosłych, rozdawaliśmy im ulotki, prowadziliśmy kampanię informacyjną. Teraz skupiamy się na najmłodszych. W ub. r. czytaliśmy dzieciom bajki uświadamiające bezpieczne zachowania na przejeździe kolejowym, a teraz wyruszyliśmy z przedstawieniem teatralnym, bo w ten sposób najłatwiej do nich trafić - przekonuje Lidia Franczyk, koordynatorka akcji z Zakładu Linii Kolejowych w Skarżysku Kamiennej. Przedstawienie "Aban i bezpieczny przejazd" przygotowane zostało przez młodych aktorów z grupy KTO, czyli Kolejowy Teatr Objazdowy. Spektakl zawierał proste melodyjne piosenki i składał się z pięciu scen, a dzieci przede wszystkim miały poznać, jakie są zasady bezpiecznego przechodzenia przez przejazd kolejowy. Czy poznały? - Najpierw trzeba spojrzeć w prawo, potem w lewo, żeby się upewnić czy pociąg nie nadjeżdża. Trzeba bardzo uważać i jak jest przejazd zamknięty, to już nie wolno przechodzić - mówi dziesięcioletnia Karolina Marchewka. Dzieci wspólnie z aktorami tańczyły i śpiewały. - Przedstawienie bardzo mi się podobało.
Komentuj →
20 kwietnia 2010 |
1

(Fot.: PD@N 337-8)^ Nieoznakowane polskie radiowozy marki Alfa Romeo: pod maską 200 koni - przyspieszenie do setki trwa 7 sekund, prędkość maksymalna 235 km/godz. a na pokładzie wideorejestratory. Pojawiają się nagle. Nigdy nie wiadomo, gdzie polują, a ich najczęstszą ofiarą jest kierowca, który przekracza prędkość dwu-, a nawet trzykrotnie. W dodatku wideorejestratorem można dokumentować również inne wykroczenia. Poza skutecznością policja chwali sobie także to, że można je przenosić między samochodami patrolowymi.
Polska policja ogłosiła, że zwycięzcą przetargu na dostawy samochodów dla policji została marka Alfa Romeo.Policja kupi 120 sztuk modelu Alfa Romeo 159 w wersji sedan z najnowszym 200-konnym doładowanym silnikiem benzynowym 1750 TBi. - powiedział dziennikowi.pl Bogusław Cieślar, szef biura prasowego Fiata w Polsce. I dodał: "Alfy Romeo z powodzeniem wykorzystywane są przez Policje m.in. we Włoszech czy Austrii." Samochody trafią do komend w Opolu, Białymstoku, Gdańsku i Warszawie. Policyjne zamówienie jest warte 16 mln zł.
Komentuj →
20 kwietnia 2010 |
0
Więcej nie będę opierał się o drzwi - mówi zdenerwowany pasażer autobusu linii 401, z którego podczas jazdy wypadła kobieta. Poturbowana trafiła do szpitala. ”Życie Warszawy” relacjonuje: w autobusie był straszliwy ścisk. Stałem ubity “na śledzia” z przodu. Na alei Lotników, przed przystankiem Bełdan, jest bardzo długi zakręt. Gdy autobus z niego wyjechał, z tyłu zaczęli krzyczeć ludzie. Nie słyszeliśmy, o co im chodzi, czy kogoś przycięło, czy ktoś wypadł. Ale krzyczeli cały czas, więc zaczęliśmy walić w szybę oddzielającą nas od kierowcy - mówi Michał, który jechał 401 o godz. 16.15. Kierowca zatrzymał autobus. Wyszedł, obszedł go, obejrzał. Nic nie zauważył. Wsiadł i odjechał. Ale wtedy ludzie zaczęli krzyczeć jeszcze głośniej, że jakaś kobieta wypadła na tym zakręcie. - Wtedy się zatrzymał i wezwał kogoś z MZA. A kierowca mógł nic nie zauważyć, bo przejechał ze 300 metrów - dodaje Michał. Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego stołecznej policji powiedziała, że dochodzenie w sprawie tego wypadku będą prowadziły Miejskie Zakłady Autobusowe. Sławomir Ślubowski z MZA przyznaje, że pasażerka autobusu linii 401 wypadła podczas jazdy. - Czegoś takiego jeszcze nie było. Bo kobieta wypadła pod naporem tłumu w trakcie jazdy. Stała oparta o drzwi, które były zamknięte - mówi. Jeszcze nie wiadomo, czy to mechanizm w drzwiach zawinił, czy człowiek.
Komentuj →
20 kwietnia 2010 |
0
Radomski Urząd Miasta wybrał w przetargu firmę, która będzie miała obowiązek zabrać martwego lub rannego psa czy kota z drogi. Ale łosiem czy sarną nie zajmie się nikt. To przykry widok, ale niestety dosyć częsty: zwłoki potrąconych przez samochody psów i kotów nieraz po kilka dni leżą przy jezdni. Mieszkańcy alarmują straż miejską, schronisko dla bezpańskich zwierząt, weterynarzy, policję. Żadna z tych instytucji nie ma obowiązku zbierania padliny. - Zwykle prosiliśmy firmy zajmujące się oczyszczaniem miasta o usunięcie zwłok. Teraz ogłosiliśmy przetarg, aby sprawę rozwiązać - mówi Katarzyna Piechota-Kaim, rzeczniczka magistratu.Startujące do przetargu firmy, musiały zadeklarować, że posiadają przynajmniej jeden odpowiedni do tego zadania samochód. - Chcemy to zorganizować w ten sposób, że w godz. 7-22 pod wskazanymi numerami telefonów do wydziału infrastruktury i straży miejskiej przyjmowane będą zgłoszenia o padniętych zwierzętach. Firma wybrana w przetargu będzie miała dwie godziny na usunięcie padliny z ulicy - informuje Katarzyna Piechota-Kaim. Za każdą akcję firma otrzyma nieco ponad 250 zł, za gotowość do świadczenia usług miasto zapłaci ponad tysiąc zł miesięcznie.
A co w przypadku, gdy znajdziemy ranne zwierzę? Okazuje się, że obowiązek udzielenia pomocy w takiej sytuacji ma Radomskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. - Tam zatrudniony jest weterynarz. Ekipa ze schroniska ma obowiązek przyjechać, zabrać ranne zwierzę i udzielić mu pomocy - mówi rzeczniczka. Ale dotyczy to tylko rannego psa lub kota, czyli zwierząt domowych. Jeżeli przy drodze znajdziemy np. ranną sarnę, mamy problem.
Komentuj →
19 kwietnia 2010 |
1
Erupcja wulkanu Eyjafjallajokull na Islandii miała poważne konsekwencje dla Europy, szczególnie północnej. Na Islandii pojawiła się groźba powodzi z roztopionego przez wulkan lodowca. Lotniska są zamknięte z powodu pyłu i chmur powstałych po wybuchu. Lotniska nieczynne, a pasażerowie? Pasażerowie np.:.
- Dziesięciu Włochów wróciło do kraju z koła podbiegunowego taksówką. Z powodu paraliżu ruchu lotniczego nie mieli jak wydostać się z Norwegii. Szacuje się, że rachunek za kurs do Mediolanu mógł wynieść nawet 14 tysięcy euro, jak podała włoska agencja prasowa Ansa przytaczając relację z norweskiego dziennika "Aftenposten. Firma taksówkowa, która przyjęła zamówienie na ten kurs, oddała im do użytku duży samochód z trzema kierowcami, prowadzącymi auto na zmianę.
- Dwóch tysięcy euro żądają rzymscy taksówkarze za kurs z Wiecznego Miasta do Paryża. Za 1500 euro można pojechać do Genui bądź Innsbrucku.
- W Polsce autokary są pełne pasażerów, a firmy notują aż 1000-procentowy wzrost klientów. We wtorek przemyska firma "Albatros" do Londynu wysłała aż 700 pasażerów, stamtąd do Polski tego samego dnia miało wrócić autokarami ponad pół tysiąca. - Normalnie do Londynu codziennie jeździmy dwoma autobusami. Teraz jeździ ich aż 20, a moglibyśmy jeszcze więcej wysyłać. Są jednak ograniczenia na kanale La Manche. Musimy podnajmować autokary, bo brakuje nam własnych. Najbardziej oblegany jest teraz Londyn (wolne miejsce dopiero w czwartek), a także miasta, gdzie pracuje najwięcej Polaków, m.in. Birmingham, Liverpool i Bristol. Zapełnione są autobusy jeżdżące także do hiszpańskiej Valencii i Barcelony. Nie brakuje chętnych na wyjazdy do Włoch.
- Ruch w interesie odnotowuje również PKP. Podaje na swoim portalu, że zwielokrotniły kursy i składy na trasach międzynarodowych do Berlina i Moskwy. Na jazdę pociągiem aż do Londynu decydują się chyba jednak tylko miłośnicy kolei. Zabiera co najmniej tyle czasu, co autokarem, dużo więcej pieniędzy i nerwów, wymaga nawet ośmiokrotnego przesiadania się i wreszcie jest nieprzewidywalna.
- Paraliż lotnisk dotkliwie dotknął korporacje taksówkarskie. Np. w Katowicach odpadły kursy do Pyrzowic. Pytam, czy nikt nie wzywał taxi do Londynu. Jeszcze się taki śmiałek nie znalazł, chociaż by mu nie odmówiono. Za ile? - Proszę sobie policzyć 2 zł za kilometr, w drugą stronę również, plus nocleg dla kierowcy - zniechęcają mnie w MPT Radio Taxi. Z Katowic do Londynu jest około 1660 km. Wychodzi ponad 6 tys. zł. Inne korporacje gotowe są negocjować cenę i nie będą zdzierać za hotel. Taxi Katowice i Tele Taxi nie włączą taksometrów albo ustawią stawkę o połowę niższą.
Komentuj →
19 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-9ztm)
Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie rozpoczął realizację pilotażowego programu edukacyjnego dla dzieci pod nazwą “ABC Bezpieczeństwa”. Lekcje komunikacyjne przygotują pierwszoklasistów z Pragi Północ do bezpiecznego korzystania z komunikacji miejskiej.Scenariusz lekcji opracowali pracownicy ZTM. Najmłodsi uczniowie - w prosty i praktyczny sposób - uzyskają wiedzę na temat bezpiecznego dojścia do przystanku, wsiadania i wysiadania, odpowiedniego zachowania w środkach komunikacji miejskiej i na przystankach, korzystania z kasowników, używania przycisków “na żądanie” i tzw. ciepłego guzika. Pilotażowe zajęcia przeprowadzono w autobusie i tramwaju, podczas Dni Transportu Publicznego, we wrześniu ubiegłego roku. Uczestniczyli w nich najmłodsi uczniowie z bielańskiej Szkoły Podstawowej nr 77. Zajęcia przeprowadzili wówczas czterej pracownicy ZTM - Marcin Kozoń i Rafał Lamch, Witold Naczulski oraz Tomasz Gucze. Uruchomienie cyklicznych lekcji w autobusach i wprowadzenie zajęć do programów kilku warszawskich szkół było możliwe dzięki współpracy ze stołecznym Biurem Edukacji oraz największym warszawskim przewoźnikiem – Miejskimi Zakładami Autobusowymi. Konspekt zajęć opracowały metodyczki z Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń - Teresa Turkowska i Anna Wiśniewska. Konspekt lekcji komunikacyjnych ZTM wraz z okolicznościowym folderem “ABC Bezpieczeństwa” trafił już do nauczycieli. W pilotażowych lekcjach komunikacyjnych wezmą udział uczniowie klas I ze szkół podstawowych z terenu dzielnicy Praga Półno. Zajęcia będą prowadzone od 19 kwietnia do 14 czerwca. Później program obejmie kolejne dzielnice Warszawy.
Komentuj →
18 kwietnia 2010 |
0
Psychologowie dziecięcy twierdzą, że maluchy można zacząć uczyć od 3-4 roku życia, gdy te wykształciły już zdolność pedałowania i koordynacji niezbędnej do sterowania kierownicą. Rodzice nie powinni starać się przyspieszać tego procesu na siłę, bowiem czynność ta powinna się dziecku kojarzyć z czymś przyjemnym, a nie niemiłym obowiązkiem. Kluczem do nauczenia dziecka prawidłowej jazdy na rowerze jest regularne podkreślanie aspektu zabawy oraz częste chwalenie dzieci podczas nauki.
Kupując dziecku rower, wybierzmy taki, który jest dostosowany do jego wieku i wzrostu. Jazda na zbyt dużym rowerze nie tylko nie będzie sprawiała dziecku przyjemności, ale przede wszystkim, będzie stanowić poważne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa - uważa Ida Leśniowska-Matusiak z Instytutu Transportu Samochodowego, ekspert programu “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault. Jeżeli po zejściu z siodełka, dziecko może dotknąć całymi stopami podłoża, a przerwa między ramą roweru a kroczem wynosi minimalnie 2 cm, wówczas rower jest dobrany prawidłowo- dodaje Leśnikowska-Matusiak. Warto zaznaczyć, że dziecko, które dopiero zaczyna uczyć się jazdy na rowerze, powinno jeździć wyłącznie na rowerku trzy- lub czterokołowym. Do nauki należy wybierać miejsca, gdzie nie ma żadnego ruchu ulicznego, najlepiej parkowe alejki. W miarę nabywania przez dziecko właściwych zachowań i umiejętności, park można zastąpić osiedlem, aby pociecha zaczęła oswajać się z otoczeniem i ruchem drogowym. Pamiętajmy jednak, że dzieci do lat 10 mogą jeździć na rowerze po drogach publicznych wyłącznie pod opieką dorosłych - zaznacza Leśniowska-Matusiak. Bardzo istotnym elementem nauki jest wyjaśnienie dziecku jakie zagrożenia mogą je spotkać podczas jazdy i jak należy ich unikać. Poruszając się chodnikiem, dziecko musi pamiętać o ustępowaniu pierwszeństwa pieszym, jechaniu powoli i zachowaniu szczególnej ostrożności. Pociecha powinna uważać na samochody wyjeżdżające z bocznych, osiedlowych uliczek i odpowiednio wcześnie hamować, zbliżając się do jezdni. Dojeżdżając do pasów, dziecko musi pamiętać o zejściu z roweru i przeprowadzeniu go na drugą stronę ulicy, jeżeli nie porusza się ścieżką rowerową. Nie wolno zapomnieć o odpowiednim wyposażeniu - dzwonku, obowiązkowym oświetleniu, światłach odblaskowych i kasku ochronnym na głowie. Kask rowerowy jest, w razie upadku, bardzo ważnym elementem zabezpieczającym głowę dziecka przed urazami i może nawet o 75 procent zmniejszyć ryzyko doznania poważnych obrażeń mózgu. Warto pamiętać, aby kask był dostosowany do wielkości głowy. Prawidłowo dobrany kask nie może być zbyt ciasny lub luźny, ale powinien być wygodny. Po odpowiednim wyregulowaniu uprzęży, kask nie powinien kołysać się na boki, a jego przód musi znajdować się zawsze w odległości maksymalnie jednego lub dwóch palców od linii rzęs - mówi Leśniowska-Matusiak. Źle dopasowany, za mały, bądź za duży kask nie będzie stanowił właściwej ochrony. Każdy rower powinien być wyposażony w światła odblaskowe - białe z przodu, czerwone z tyłu i pomarańczowe po bokach oraz na pedałach. Odblaski odbijają światła samochodów, dzięki czemu sprawiają, że rowerzysta jest widoczny z dużej odległości. Należy regularnie czyścić te elementy, aby być dobrze widzianym. Podczas złej pogody zaleca się dodatkowo noszenie ubrań w jasnych kolorach, a także założenie opasek odblaskowych. Ważnym elementem roweru jest także dzwonek. Jest on szczególnie przydatny w sytuacjach stwarzających zagrożenie, na przykład, kiedy piesi lub rowerzyści niespodziewanie wtargną na drogę. Wówczas można szybko zasygnalizować swoją obecność i uniknąć wypadku.
Wpajając swoim dzieciom prawidłowe nawyki już od najmłodszych lat, rodzice mogą być pewni, że ich pociecha nie tylko będzie odczuwała wielką przyjemność z jazdy, ale przede wszystkim, będzie bezpieczna.
Komentuj →
17 kwietnia 2010 |
0
Numer alarmowy 112 umożliwia uzyskanie pomocy od wszystkich służb - Policji, Pogotowia Ratunkowego, Straży Pożarnej. Korzystają z niego osoby, które znajdują się w skrajnych sytuacjach, gdy od szybkiej reakcji stosownych służb zależy ludzkie życie, ale też osoby informujące o wypadkach, kolizjach, kradzieżach. Warunkiem uzyskania szybkiej pomocy jest znajomość tego numeru.
Jak przypomina portal POLICJA PL - Numer 112 jest bezpłatnym, europejskim numerem alarmowym, pod którym można uzyskać doraźną pomoc lub zostać przekierowanym na numer alarmowy konkretnych służb ratunkowych. Pod 112 należy dzwonić tylko wówczas, gdy sytuacja stwarza zagrożenie dla życia, zdrowia ludzkiego lub mienia. Wybierając ten numer, należy mieć świadomość, że sprawa, z którą dzwonimy, powinna być naprawdę poważna, ponieważ w innym przypadku tylko blokujemy linię i ktoś, kogo życie może być zagrożone, nie będzie mógł skorzystać z pomocy. Działanie numeru 112 jest ważną sprawą także dla organów Unii Europejskiej. Komisarz ds. Społeczeństwa Informatycznego i Mediów Neelie Kroes w liście do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśla, że 112 może pomóc tylko pod warunkiem, że większość ludzi wie o tym numerze. Dodaje także, że cieszy ją wzrost liczby osób w Polsce, które wiedzą o 112 – z 50 proc. w 2009 roku do 56 proc. w 2010 roku, co jest jednym z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej.
Komentuj →
16 kwietnia 2010 |
1

(Fot.: PD@N 337-2 kwpo)
Warmińsko-mazurskie komendy policji wzbogaciły się o nowoczesne motocykle Triumph Tiger 1050. Tiger 1050 ma wysokie zawieszenie. Mimo to można nim jeździć bardzo szybko, niemal sportowo. Ale co najważniejsze - ten motocykl skonstruowany jest tak, że można wjeżdżać nim nawet w trudniejszy, nierówny teren bez ryzyka uszkodzenia podwozia. Wyróżnia się też silnikiem, którego pojemność skokowa 1050 cm sześc. wytwarza rekordową w swojej klasie moc 115 KM oraz potężny moment obrotowy. To wszystko sprawia, że ważący 228 kg motocykl o długości ponad 2 m może osiągnąć prędkość nawet 220 km na godz. Triumph ma tarczowe hamulce, podgrzewane manetki oraz trzy kufry. Dodatkowo wyposażony jest w dwa kaski z systemem łączności, a także dwa komplety kombinezonów ochronnych. Już w najbliższym czasie na drogach pojawią się pierwsze patrole właśnie na tych maszynach. - Zespoły będą się składać z dwóch motocykli. Chodzi tu przede wszystkim o to, aby jeden policjant stanowił zabezpieczenie dla drugiego - tłumaczy Marek Parniewicz, naczelnik sekcji ruchu drogowego w Miejskiej Komendzie Policji w Olsztynie. - Taki patrol niewątpliwie będzie miał przewagę nad zwykłymi radiowozami. Marek Parniewicz jest też przekonany o dużej sile prewencyjnej policyjnych tigerów. - Już sam ich widok na drodze powinien sprawić, że kierowcy zaczną jeździć wolniej i ostrożniej - uważa. - Służba na policyjnym motocyklu, tak jak każda inna, będzie trwała osiem godzin. Warmińsko-mazurski garnizon policji wzbogacił się w sumie o 13 nowych maszyn. Pieniądze na nowiutkie tigery policjanci otrzymali dzięki funduszom Norweskiego Mechanizmu Finansowego.
Komentuj →
15 kwietnia 2010 |
0
Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada kontrole busów przewożących pasażerów. Tylko w ciągu ostatnich dni inspektorzy nałożyli na przewoźników prawie 100 mandatów. - Wzmożone kontrole potrwają do końca kwietnia - informuje Władysław Mitręga, szef lubelskiej ITD. Z ekspertyzy wykonanej na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego wynika, że w dni powszednie bezpieczny czas przejazdu autobusu czy busa z Warszawy do Lublina to 3 godziny 20 minut. W soboty, niedziele i święta - 3 godz. Do końca kwietnia przewoźnicy muszą dostosować rozkłady do nowych czasów przejazdu. Oporni mają stracić pozwolenia na przewozy pasażerskie. Na drogi wyruszyli inspektorzy w nieoznakowanych autach i na motocyklach - mówi Władysław Mitręga. W ruch poszedł też najnowszy nabytek ITD, czyli laserowy fotoradar. Większość ze skontrolowanych busów przekraczała dozwoloną prędkość. Rekordzista jechał 130 km/h - relacjonuje Władysław Mitręga.
Komentuj →
15 kwietnia 2010 |
0

(Fot.: PD@N 337-7)
Firma General Motors zaprezentowała prototyp przedniej szyby spełniającej funkcje monitora. Specjaliści z firmy GM R&D oraz z Carnegie Mellon University i University of South California zapowiadają, że już wkrótce z przedniej szyby samochodu stworzą system interaktywny odzwierciedlający cały szereg danych i dodatkowo zwiększający bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów w samochodzie. GM jako pierwsza firma rozpoczęła stosowanie technologii HUD. Nowa generacja tych systemów ma wykorzystywać przednią szybę w całości - jako wielki przezroczysty monitor, na którym odzwierciedlane będą dane czujników, kamer i najróżniejszych systemów samochodu. Na szybie zobaczymy na przykład brzeg jezdni, który zakrywa mgła, zwierzę, które ma zamiar wyskoczyć na drogę, czy też znaki drogowe, ograniczające prędkość. Technologia ta polega na pokryciu szyby warstwą przezroczystego związku chemicznego, wykazuje luminescencję (tzw. luminoforu), który promieniuje światłem widzialnym w momencie pobudzenia przez laser.
Komentuj →
14 kwietnia 2010 |
0
Na osiedlach mieszkaniowych z fotoradarami będzie stała policja i straż miejska. To odpowiedź na apele rad mieszkańców, które narzekały, że po ich osiedlach pędzą auta - mówi Radosław Kluska, rzecznik prasowy łódzkiej straży miejskiej. Skonsultowaliśmy z łódzką policją, czy możemy w tajemnicy przed kierowcami stawiać fotoradar w wybranych miejscach, i dostaliśmy na to zgodę. Uwaga, kierowcy! Od kwietnia strażnicy wydziału kontroli ruchu drogowego straży miejskiej zaczęli wspomagać drogówkę i będą ustawiać się z fotoradarem w kilkunastu punktach Łodzi. Gdzie będzie można spotkać strażników z przenośnym fotoradarem? - Mamy jeden fotoradar i kierowcy nigdy nie będą wiedzieć, gdzie danego dnia będziemy z nim ustawieni - dodaje Kluska. - I to działa. Kierowcy przychodzą do komisariatów zdziwieni, gdy dostaną wezwanie do zapłacenia mandatu, bo nie spodziewali się fotoradaru właśnie tam. Tłumaczą, że nie widzieli fotoradaru, ale nie jest potrzebne, by go widzieli. - Przecież mają jeździć zgodnie z przepisami. A nie jeżdżą i mandatów wystawiliśmy już sporo. I bardzo dobrze. Być może zaczną jeździć bezpieczniej i wolniej po wszystkich ulicach, a nie tylko tam, gdzie przyzwyczaili się do fotoradarów - podsumowuje Kluska. W maju strażnicy zmienią miejsca "polowania". Gdzie staną z fotoradarem? To na razie tajemnica.
Komentuj →
14 kwietnia 2010 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Włocławku już 4 raz był gospodarzem szkolenia dla nauczycieli kształcenia zintegrowanego w ramach programu ,,Ratujemy i Uczymy Ratować” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od 2007 roku przeszkolonych zostało 250 nauczycieli z 117 szkół podstawowych z byłego województwa włocławskiego. Szkolenie obejmuje podstawy udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej np. wzywanie pomocy, resuscytacja krążeniowo-oddechowa. W tym roku w szkoleniu brało udział 26 nauczycieli z 13 szkół. Fundacja oprócz kursu, zapewnia materiały pomocnicze do prowadzenia zajęć z udzielania pierwszej pomocy. Szkoły biorące udział w szkoleniu otrzymały pomoce dydaktyczne między innymi: fantomy, książki, telefony tekturowe, które z pewnością pomogą nauczycielom skutecznie przekazać wiedzę. Program "Ratujemy i Uczymy Ratować" objęty jest patronatem Ministra Edukacji Narodowej.
Komentuj →
12 kwietnia 2010 |
0
Na zaproszenie Klubu Seniora działającego przy Rzymsko-Katolickiej Parafii pod wezwaniem Św. Kazimierza Królewicza we Wrocławiu w dniu 8 kwietnia 2010 roku została przeprowadzona pogadanka przez kierownika Działu Egzaminowania i Monitorowania poświęcona zachowaniom w ruchu drogowym pieszych i rowerzystów. Seniorzy w okresie wiosenno-letnim mają zamiar odbywać wycieczki piesze i rowerowe, stąd też zainteresowanie przypomnieniem przepisów o ruchu drogowym. Zajęcia cieszyły się dużym zainteresowaniem, uczestniczyło w nich 20 osób. Pogadanka została przeprowadzona w ramach działań WORD związanych z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego.

(Fot.: PD@N 337-10) ^ Kierownik DEiM T. Hryniewiecki prowadzi pogadankę dla seniorów
Komentuj →
12 kwietnia 2010 |
0
Warszawa: Kursantka, przejeżdżając przez skrzyżowanie nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu przez przejście dla pieszych. Mężczyzna w ataku złości kopnął i uszkodził jej samochód.Do zdarzenia doszło na ulicy Korotyńskiego (Ochota). Kobieta kierująca oznakowaną, jako nauka jazdy toyotą, miała strzałkę warunkowego skrętu w prawo, ale nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu przez przejście. Mężczyzna w ataku złości kopnął i uszkodził lusterko samochodu. Kierująca zatrzymała auto. O zdarzeniu poinformowała policję. Funkcjonariusze z Ochoty zatrzymali sprawcę. Jak się okazało Tomasz D. był pijany. Wartość strat została oszacowana na 500 złotych. Sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentuj →
12 kwietnia 2010 |
0
Kilkanaście polskich premier samochodów, interaktywne zabawy dla dzieci i starszych, profesjonalny tor kartingowy czy Mistrzostwa Polski kierowców autobusów można było w weekend oglądać w ramach Motor Show Poznań 2010. Pokazom samochodów towarzyszyły m.in. wystawa wozów i sprzętu strażackiego, prezentacje samochodów i motocykli na multimedialnych scenach. I – jak to niektórzy podkreślają – te tak typowo polskie... słupki: drogowe, parkingowe, dekoracyjne, uliczne, rozdzielające i wiele innych. Mówią, że Polska “słupkami stoi”. Takie właśnie zaprezentowali producenci, jednak to słupki prawdziwie XXI wieku, bo: widoczne, bezpieczne itd. Niebagatelnym jest także fakt, iż są estetyczne i trwałe, pozwalają zachować czystość. Montowane na drogach słupki – już coraz częściej gumowe – mają chronić zarówno pieszych, rowerzystów jak i kierowców. Niestety nie wszystkim kierowcom się podobają. Każdy sposób na ograniczenie prędkości pojazdów na naszych drogach to dobry krok, montowane słupki to: bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu; bardziej plynna jazda; mniej wypadków; -mniej ofiar na drogach. Popatrzmy na te coraz bardziej nowoczesne słupki.

(Fot.: PD@N 337-24jm)

(Fot.: PD@N 337-25jm)

(Fot.: PD@N 337-26jm)

(Fot.: PD@N 337-27jm)
Komentuj →