0559/06/2017 12 czerwca 2017
0559/06/2017

Kongres Instruktorów i Wykładowców’2017 i Deklaracja Dobrej Roboty; K. Olkowicz (RPO): równie ważna jest kultura jazdy; Marek Górny. Na przekór dzisiejszym realiom; Budują aktywne przejścia dla pieszych; O silnych polskich firmach, o kontraktach drogowych – mówił J. Szmit; 49. Kongres CIECA w Trondheim; Psycholog o zjawisku: „ślepoty z nieuwagi”; Nowela w sprawie uprawnień instruktorów i wykładowców; Dyrektor Oleksiak (MIB): Tymczasem to są tylko propozycje Zespołu (Cz. 1 i 2); „Łapki na kierownicę”; 

Rozmowy

Sławomir Gołębiowski. Spostrzeżenia i uwagi
8 czerwca 2017 | 3

Sławomir Gołębiowski. Spostrzeżenia i uwagi
Sławomir Gołębiowski, Warszawa 2.6.2017 r. Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy

Dr inż. Sławomir Gołębiowski, w latach 1961-2005 związany z Instytutem Transportu Samochodowego, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy). Autor wielu publikacji  (fot. J. Michasiewicz)     

      Trzy czy cztery lata temu w Sejmie i w mediach toczyła się ożywiona dyskusja nad projektem zmiany w Prawie o ruchu drogowym przepisów, odnoszących się do przekraczania przez pieszych jezdni na wyznaczonych przejściach, w miejscach pozbawionych sygnalizacji świetlnej. Zakładanym celem proponowanych zmian miało być - jak pamiętamy - znaczące powiększenie bezpieczeństwa pieszych, przy nałożeniu na kierowców większych obowiązków w czasie dojeżdżania do takich miejsc. O pozytywnych dla pieszych efektach postulowanych zmian szeroko informowały wtedy media, a ogólny „ton” tych informacji pozwalał mniemać, że pieszy na wspomnianych przejściach będzie rzeczywiście bezpieczny, bowiem zmotoryzowani zostają równocześnie surowo, „pod karą”, zobligowani do zatrzymywania się przed przejściem już wtedy, gdy pieszy będzie się do tego przejścia zbliżał. Zmiany ostatecznie - i słusznie - nie weszły jednak w życie, a odnośne przepisy pozostały w dotychczasowym brzmieniu, nakładającym odpowiednie obowiązki tak na kierujących pojazdami, jak i na przechodzących po przejściach pieszych. Media niestety o tym fakcie nie informowały równie intensywnie i donośnie jak poprzednio oraz nie przypominały i nie nagłaśniały stosownych obowiązków, nadal przecież w danym względzie ciążących nie tylko na kierujących pojazdami, ale też i na pieszych. W efekcie daje się zauważyć zaskakujące utrwalenie w pamięci obu tych rodzajów uczestników ruchu drogowego, przedstawionego wyżej „tonu” informacji medialnych: kierujący pojazdami dość często zatrzymują pojazd przed przejściem już wtedy, gdy mogą osądzić, że będący w ich polu widzenia pieszy zbliża się do przejścia - i to jest bardzo dobrze, natomiast piesi - niewątpliwie w mniemaniu, że pojazd musi się  zatrzymać - bez sprawdzenia czy mogą bezpiecznie wejść na przejście, na nie wchodzą. Tak postępują nawet kobiety, prowadzące wózek z dzieckiem. I to jest bardzo, ale to bardzo źle! Chociaż można sądzić, że nie jest to zjawisko masowe (nie ma bowiem do takiego  osądu danych liczbowych), możliwe skutki w poszczególnych przypadkach są najczęściej tragiczne. Z tego też powodu już od dawna powinny zostać uruchomione stosowne działania informacyjno-propagandowe, przypominające uczestnikom ruchu drogowego, a przede wszystkim pieszym, w tym szczególnie dzieciom, ich rodzicom oraz osobom starszym, podstawowe i obowiązujące ich zasady bezpiecznego korzystania z ulic i dróg. To jest głównie obowiązek Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która powinna nie tylko zainspirować media do odpowiednich działań, dając im jednoznaczne wskazówki, lecz również sprawdzać wykonanie. Wielu przecież dziennikarzy i w prasie i w telewizji, czy też w radio, często pisze i mówi o wypadkach  na polskich drogach, wskazując te czy inne, prawdziwe czy mniej prawdziwe, powody istniejącego stanu rzeczy (skądinąd jednak lepszego niż przed laty) i mogliby również odpowiednimi swymi publikacjami oddziaływać profilaktycznie. Odrębną grupę takich „nieostrożnych”, przechodzących po pasach, stanowią kilkunastoletni i nieco starsi niektórzy młodzieńcy - w sposób celowy i ostentacyjnie, prowokacyjnie przy tym patrząc na kierującego - wchodzą na przejście niemal bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem, bo przecież pojazd musi zostać zatrzymany. Takimi pieszymi powinna intensywnie zająć się policja.

* * *

      Z kolei trochę o kierujących pojazdami. Niektórzy kierujący samochodami osobowymi - zwykle to osoby młode, korzystające z tzw. wypasionych pojazdów, a niekiedy nawet przedstawicielki płci nadobnej - może przez chęć okazania innym, że mają ważne sprawy na głowie i bardzo im się spieszy, a może też przez niebezpieczną fanfaronadę - jadą niezmiernie blisko pojazdu poprzedzającego i czasem też „migając” światłami, niejako wymuszają na kierującym tym pojazdem zjechanie na prawo i ustąpienie im drogi. Dzieje się tak także, gdy pojazd poprzedzający porusza się z maksymalną dopuszczalną w danym miejscu prędkością i też nawet wtedy, gdy zjechanie na prawo wymaga wjechanie pomiędzy pojazdy rzędem tam jadące. Takie postępowanie jest nie tylko wysoce naganne z powodu łamania zasad społecznego współżycia, ale również sprzeczne z przepisami ruchu drogowego (art. 3 ust. 1 oraz art. 19 ust. 2) i grożące spowodowaniem co najmniej kolizji pojazdów. Podobnie postępują również niektórzy kierujący samochodami ciężarowymi. A wszyscy oni na pewno zapomnieli o rozpowszechnianym nie tak dawno „powiedzonku” zachowaj odstęp. Byłoby wskazane przypominanie o tym stosownym mandatem karnym i punktami za jazdę niezgodną z obowiązującymi przepisami, grożącą wypadkiem.

      Innym wykroczeniem, grożącym wypadkiem i niezgodnym z przepisami ruchu (art. 24 ust. 3) jest rozpowszechniające się wyprzedzanie na jednym pasie ruchu po prawej stronie wyprzedzanego i to najczęściej przy zwiększonej prędkości wyprzedzającego - on wie, że to grozi zderzeniem i mimo wszystko chce wykorzystać ustabilizowany ruch lub chwilowy bezruch wyprzedzanego (np. stojącego „pod światłami”). Taki manewr - aczkolwiek fizycznie możliwy, bowiem często prawe pasy na kilkupasowych jezdniach mają szerokość większą niż normatywna - szczególnie prosi o stosowny mandat i punkty, bowiem jest niezmiernie niebezpieczny.

      Jeżdżąc wiele po ulicach Warszawy spotykam jeszcze inny, bardzo niebezpieczny, grożący zderzeniem, manewr kierujących, lekceważących przepisy ruchu. Jest to wjeżdżanie „na wcisk” (niektórzy mówią , że „na duś”) pomiędzy jadące pasem ruchu, jeden za drugim samochody. Wykonują ten groźny manewr zarówno kierujący samochodami osobowymi, jak i ciężarowymi, chociaż ci ostatni w tym przodują, szczególnie kierujący tzw. furgonetkami. Obojętnie z prawa czy z lewa wjeżdżają pomiędzy jadące danym pasem pojazdy, bez względu na wielkość odstępu pomiędzy nimi, bez odpowiednio wczesnego sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu i bez odczekania na stosowne powiększenie odstępu przez danym pasem jadących. Dzieje się tak najczęściej, gdy zmniejsza się liczba pasów ruchu na jezdni i konieczne jest kolejne, zgodne z dojeżdżaniem do tego rejonu, „ustawienie się” do czynnego pasa ruchu - z reguły informacje o takiej  zmianie czynnych pasów ruchu są odpowiednio wczesne - lecz niektórzy z kierujących nie mają zamiaru czekać na „swoją” kolej. Takie postępowanie jest oczywiście sprzeczne i z prawidłami ruchu (art. 3 ust. 1 oraz art. 22 ust. 1, 4 i 5) i z zasadami społecznego współżycia, niewątpliwie też zasługuje na mandat oraz punkty.

      Przykładów groźnych manewrów, w wykonaniu kierujących samochodami i motocyklami można przytaczać wiele, część z nich wynika z mimowolnie popełnianych błędów, a część jest błędna w sposób zamierzony (np. jak wyżej przedstawione), wszystkie jednak są - wprawdzie w różnym stopniu - niebezpieczne, bo wypadkogenne. Stąd też w statystykach wypadków drogowych błędne manewry kierujących pojazdami są na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o powodowanie wypadków. Na zwalczaniu tego rodzaju postępowania w ruchu drogowym powinno się położyć główny nacisk w celu istotnego zmniejszenia liczby wypadków i ich skutków, i to przede wszystkim przez stałą obecność oznakowanych, jeżdżących po drogach i ulicach patroli Służby Ruchu Drogowego. Przecież każdy wie, że jeśli w polu widzenia kierujących pojawia się oznakowany policyjny pojazd, wszyscy natychmiast - jak to się mówi - zdejmują nogę z gazu i jadą spokojniej. Stałe „krążenie” w ruchu policji drogowej znakomicie również poprawi płacenie z tytułu nakładanych mandatów, bowiem - jak doniosła prasa - patrole policji drogowej mają w najbliższym czasie zostać wyposażone w portale dla kart płatniczych. Zatem nie tylko będzie bezpieczniej, ale też wreszcie podziała wielokrotnie wskazywana i rzeczywiście efektywna, a nigdy u nas nie zrealizowana reguła : szybkie wykrycie wykroczenia, niezwłoczna jego ocena i natychmiastowe  ukaranie.

* * *

      W ostatnich paru latach na wielu niewielkich wymiarowo skrzyżowaniach postały tzw. małe ronda, których celem jest przede wszystkim zmuszenie kierujących do istotnego zmniejszenia prędkości jazdy przed wjechaniem i podczas przejeżdżania takiego ronda. I to zadanie te ronda spełniają, ale nie z ich winy powstają tam też groźne sytuacje, często skutkujące - mówiąc popularnie - stłuczkami, ale również i poważnymi wypadkami. Wynika to przede wszystkim z lekceważenia przez kierujących ustawionych znaków drogowych oraz niestosowania się do jednej z reguł bezpiecznej jazdy, która mówi „jedź wyraźnie” , ale także - w jakiejś mierze - z przepisów ruchu drogowego. Przepisy te bowiem, nie odnoszą się w sposób szczególny do przejeżdżania skrzyżowań dróg o ruchu okrężnym i stąd jazda po takich skrzyżowaniach odbywać się musi wg wynikających z przepisów zasad wykonywania koniecznych w danej sytuacji manewrów oraz wg istniejących w danym miejscu znaków drogowych. A tego właśnie niektórzy kierujący pojazdami nie przestrzegają. Ponieważ regułą jest lokowanie przy każdym wlocie na rondo znaków A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu) i C-12 (ruch okrężny), więc kierujący, znajdując się przy wlocie, powinien być świadom, że zobligowany jest do ustąpienia pierwszeństwa pojazdom już po rondzie jadącym. Małe ronda, ze względu na swoje niewielkie wymiary, nie mają wyznaczonych pasów ruchu i najczęściej kolejne wloty są zwykle blisko siebie i przy dwukierunkowych ulicach są to także wyjazdy z ronda. Od chwili wjechania na rondo pojazd, z zamiarem kierującego jazdy wokół ronda (np. do trzeciego z kolei wlotu-wyjazdu), niemal natychmiast jest przy kolejnym , bądź nawet trzecim z kolei wlocie-wyjeździe i dlatego ustąpienie pierwszeństwa przez zamierzającego wjechać na rondo jest nieodzownym warunkiem zapobieżenia kolizji. Ale - co często się wydarza - bezpośrednio za wjeżdżającym pojazdem (będący przykładem wlot oznaczmy jako”1”) jest kilka pojazdów z takim samym zamiarem, gdy równocześnie, przed kolejnym wlotem-wyjazdem (oznaczmy ten wlot jak „2”), oczekuje na wjazd też kilka, jeden za drugim, pojazdów, zatrzymanych jak nakazuje znak A-7. Pojazdy z wlotu „1”, pierwszy, drugi i trzeci wyjeżdżają z ronda wlotem-wyjazdem „2”, nie sygnalizując jednak kierunkowskazem tego kierunku jazdy w prawo (fot.), bo uważają, że nie mają takiego obowiązku, a nadto ich ruch nie tworzy sytuacji kolizyjnej dla chcących wlotem 2 na rondo wjechać. Z kolei ci, widząc, że bez zagrożenia dla nich, jadący po rondzie z niego zjeżdżają, ruszają na rondo - niestety kolejny pojazd z wlotu „1” jedzie wokół ronda, nie sygnalizując tego lewym kierunkowskazem, gdyż nie ma takiego obowiązku - pasa ruchu przecież nie zmienia. I zderzenie gotowe (fot.), a spowodował je - formalnie biorąc - wjeżdżający z wlotu „2”.

      Jest jednak art. 22 prawa o ruchu drogowym, który w ust. 5 nakazuje kierującym, by „zawczasu i wyraźnie sygnalizowali zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu”, co wystarcza, by zjeżdżający z ronda zawczasu sygnalizowali ten swój zamiar, bowiem oczywiście zmieniają kierunek jazdy. Wielu kierujących tak czyni, jednak nie wszyscy (fot.), gdyż nie ma stosownego, odnoszącego się do rond, jednoznacznego przepisu, a nauczający przepisów nie zawsze zjeżdżanie z ronda uważają za zmianę kierunku jazdy (szczególnie, gdy zjazd-wylot z ronda jest styczny do wysepki centralnej).

(-) Sławomir Gołębiowski

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Jedno piwo na grillu i za kierownicę? Nie rób tego!
5 czerwca 2017 | 0

Jedno piwo na grillu i za kierownicę? Nie rób tego!
(fot. RENAULT)

Ciepłe miesiące roku to czas urlopów oraz spotkań przy grillu, co sprzyja spożywaniu alkoholu. Badania pokazują, że u wielu osób już po wypiciu jednego piwa czy lampki wina zostaje przekroczony ustawowy limit dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi, który wynosi 0,2‰*. To oznacza, że prowadzenie pojazdu w takiej sytuacji może doprowadzić nie tylko do utraty prawa jazdy, lecz także skończyć się karą grzywny lub więzienia.

Tak naprawdę nie sposób samodzielnie oszacować, ile dana osoba może wypić, by nie stwarzać zagrożenia na drodze. Zależy to nie tylko od płci i wagi kierowcy, lecz także od sprawności procesu metabolizmu – a to kwestia bardzo indywidualna. Należy również pamiętać, że im więcej alkoholu spożyliśmy, tym dłużej trwa neutralizowanie tej substancji w naszym organizmie. Często lepiej opóźnić planowany wyjazd, by nie ryzykować utraty uprawnień, a przede wszystkim nie narażać siebie oraz innych uczestników ruchu.

Alkohol w różnorodny sposób wpływa na zdolność prowadzenia samochodu. Spożycie napojów alkoholowych powoduje między innymi zaburzenia koncentracji oraz równowagi, pogorszenie ostrości widzenia czy wydłużenie czasu reakcji. Równie istotne jest oddziaływanie tej substancji na psychikę kierowcy – osobę pod wpływem alkoholu często cechuje większa pewność swoich umiejętności oraz skłonność do brawurowych zachowań. To dodatkowo zwiększa ryzyko spowodowania wypadku drogowego – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault

W Polsce osoba, która prowadzi samochód w stanie po spożyciu alkoholu, co oznacza 0,2-0,5‰ alkoholu we krwi, popełnia wykroczenie i naraża się na utratę uprawnień do kierowania pojazdem oraz karę grzywny lub aresztu**. Oprócz tego, jeśli w takiej sytuacji spowoduje kolizję, będzie musiała samodzielnie pokryć koszty odszkodowania. Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekają kierowcę siadającego za kierownicą w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5‰ alkoholu we krwi). Wtedy jego czyn określany jest już jako przestępstwo i grozi za to do dwóch lub jeśli dana osoba była już za to skazana – do pięciu lat więzienia***.

W 2016 r. w wypadkach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców zginęło 221 osób, a ponad 2 tys. zostało rannych. 53% takich zdarzeń miało miejsce w okresie od maja do września, czyli miesiącach ciepłych. Sytuacja na szczęście zmienia się na lepsze i Polacy coraz rzadziej wsiadają za kierownicę po alkoholu – w latach 2007-2016 liczba zatrzymanych nietrzeźwych kierowców spadła o połowę****.

* Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

** Art. 87 kodeksu wykroczeń

*** Art. 178a kodeksu karnego

**** policja.pl

Komentuj

Legislacja

Minister Ziobro zmienia kodeks wykroczeń
30 czerwca 2017 | 1

Minister Ziobro zmienia kodeks wykroczeń

Do konsultacji i uzgodnień międzyresortowych trafił dzisiaj (28 czerwca) przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy, która pozwoli skutecznie walczyć z plagą „drobnych” kradzieży, przywłaszczeń, paserstwa bądź zniszczenia cudzej rzeczy.

Choć tego rodzaju czyny odznaczają się dużą szkodliwością społeczną, w obecnym stanie prawnym ich sprawców, nawet jeśli zostaną schwytani, nie spotyka adekwatna kara, odstraszająca od ponownych kradzieży. Dlatego konieczna jest nowelizacja przepisów.

Projekt nowelizacji Kodeksu wykroczeń oraz niektórych innych ustaw zmienia zasadę, wedle której określa się, czy popełniona m.in. kradzież jest wykroczeniem, czy już przestępstwem. To istotna różnica, bo za wykroczenie grozi co najwyżej 30 dni aresztu, a za kradzież będącą przestępstwem - kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dziś cezurę tę wyznacza wartość szkody wynosząca jedną czwartą minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli aktualnie 500 zł. Po zmianach granicę stanowić ma 400 zł. Każda kradzież powodująca szkodę powyżej tej kwoty będzie więc dotkliwiej karanym przestępstwem.

Stały próg przestępstwa. Dodatkowo projekt nowelizacji ustawy - Kodeks wykroczeń wprowadza zasadę, że próg rozgraniczający wykroczenie od przestępstwa będzie stały (na poziomie 400 zł), a nie uzależniony od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę czy innych zmiennych czynników. Dotychczasowy stan rzeczy powodował bowiem, że wraz ze wzrostem płacy minimalnej wzrastała również graniczna kwota kwalifikująca kradzież jako wykroczenie lub przestępstwo. W konsekwencji sądy każdego roku musiały dokonywać przeglądu tysięcy spraw w całym kraju, by stwierdzić, czy dana kradzież, za którą kara nie została jeszcze w całości wykonana, nadal jest przestępstwem, czy już jedynie wykroczeniem.

Ta sytuacja sprawiała też, że sprawcy kradzieży rzeczy o wartości niewiele przekraczającej ustawowy próg przewlekali postępowania, by z początkiem nowego roku popełnione przez nich przestępstwo samoistnie przeistoczyło się w wykroczenie.

Elektroniczny rejestr sprawców. Taki stan prawny pozwalał na łagodne karanie osób dokonujących „drobnych” kradzieży, przywłaszczeń, paserstwa bądź zniszczenia cudzej rzeczy. Przestępczą działalność ułatwiał też niedostateczny obieg informacji o wcześniejszych postępowaniach dotyczących sprawców takich czynów (m.in. niewielkich pojedynczo kradzieży). Stąd projekt Ministerstwa Sprawiedliwości przewiduje utworzenie rejestru sprawców wykroczeń przeciwko mieniu, osób podejrzanych o popełnienie tych wykroczeń, obwinionych i ukaranych. Rejestr służył będzie Policji, prokuraturze i sądom do tego, by sprytni „zawodowi” złodzieje, popełniający „drobne” kradzieże w różnych miastach, nie odpowiadali za pojedyncze wykroczenia, lecz zsumowane przestępstwo. (MS)

Tyle przywołany powyżej komunikat resortu sprawiedliwości – adresowany do wszystkich obywateli. Media informują kierowców, iż projekt ten może być elementem presji na nich: zapłać mandat, nie idź do sądu ominie cię domowa wizyta policjanta – czytamy w „Gazecie pl”. Natomiast według „Rzeczpospolitej” minister Ziobro chce ograniczyć liczbę drobnych spraw karnych w sądach, których rocznie jest ponad 600 tys. Większość dotyczy niezapłaconych mandatów za wykroczenie drogowe. Piratom drogowym łatwiej nie będzie. Projekt może wejść w życie jeszcze w tym roku, tymczasem trwają konsultacje międzyresortowe. (jm)

Komentuj
Obowiązek korzystania z drogi dla rowerów
30 czerwca 2017 | 2

Obowiązek korzystania z drogi dla rowerów
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Obowiązujący i bezwzględny charakter przepisów prawa drogowego dotyczący poruszania się rowerzystów po specjalnie wytyczonej dla nich drodze - drodze rowerowej - był rozpatrywany przez Sąd Rejonowy W Warszawie.

Na jednym z dużych stołecznych skrzyżowań rowerzysta w pewnym momencie zrezygnował z jazdy po ścieżce rowerowej i wjechał na jezdnię. On sam uzasadniał tę decyzję bezpieczeństwem dla siebie (skrócenie czasu przebywania w miejscu niebezpiecznym) i brakiem jakichkolwiek cech sytuacji stwarzającej zagrożenie w ruchu drogowym. Relacjonował, że tam gdzie była sygnalizacja zatrzymująca samochody, zjechał na jezdnię, bo krócej było przejechać jezdnią niż ścieżką rowerową. Po przejechaniu na czerwonym świetle znów wjechał na ścieżkę rowerową. Twierdził, iż jako doświadczony rowerzysta, takim manewrem wielokrotnie uratował sobie życie, choć łamał przepisy drogowe, wielokrotnie uniknął potrącenia przez samochód. Policjant, świadek zdarzenia, mówi o wygodzie rowerzysty, iż w ten sposób mógł przyspieszyć swoją podróż. Według obowiązujących przepisów rowerzysta naruszył obowiązek korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów. Obowiązek taki jest zapisany w art. 33 ust. 1 ustawy - Prawo ruchu drogowym. W tej konkretnej sytuacji, rowerzysta dodatkowo nie zastosował się do wjazdu za sygnalizator podczas nadawanego czerwonego sygnału dla jego kierunku ruchu.

Sąd Rejonowy uznał winę rowerzysty. - Odstąpienie od obowiązku jazdy po drodze dla rowerów byłoby usprawiedliwione, gdyby skorzystanie z niej było niemożliwe lub zwiększało zagrożenie dla rowerzysty lub innych uczestników ruchu, np. gdyby była uszkodzona, oblodzona czy też prowadzone byłyby na niej wykopy. Drogi dla rowerzystów budowane są po to, by zwiększyć ich bezpieczeństwo, jak też innych uczestników ruchu, albowiem w świetle zasad doświadczenie życiowego oczywistym jest, że o wiele bezpieczniejsza jest jazda rowerem po ścieżce rowerowej, po której poruszają się tylko tego typu pojazdy, niż jazda rowerem po jezdni, na której poruszają się samochody i inne pojazdy mechaniczne, zwiększające ze swojej natury potencjalne niebezpieczeństwo dla rowerzysty. Innymi słowy, zwiększony stan zagrożenia istnieje dla rowerzysty na jezdni, a nie na drodze dla rowerów - podkreślił Sąd. Dalej uzasadniał: - Odstąpienie od obowiązku jazdy po drodze dla rowerów byłoby usprawiedliwione, gdyby skorzystanie z niej było niemożliwe lub zwiększało zagrożenie dla rowerzysty lub innych uczestników ruchu, np. gdyby była uszkodzona, oblodzona czy też prowadzone byłyby na niej wykopy. Drogi dla rowerzystów budowane są po to, by zwiększyć ich bezpieczeństwo, jak też innych uczestników ruchu, albowiem w świetle zasad doświadczenie życiowego oczywistym jest, że o wiele bezpieczniejsza jest jazda rowerem po ścieżce rowerowej, po której poruszają się tylko tego typu pojazdy, niż jazda rowerem po jezdni, na której poruszają się samochody i inne pojazdy mechaniczne, zwiększające ze swojej natury potencjalne niebezpieczeństwo dla rowerzysty. Innymi słowy, zwiększony stan zagrożenia istnieje dla rowerzysty na jezdni, a nie na drodze dla rowerów.

Rowerzysta został uznany za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to na podstawie art. 92 § 1 kw w zw. z art. 9 § 2 kw wymierza mu łącznie karę grzywny w wysokości 200 (dwustu) złotych. Jednocześnie obwiniony zwolniony został z opłaty i kosztów postępowania. (sygn. akt VW 4392/16) (jm)

Przywołajmu fragment ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, rozdział 3 – Ruch pojazdów, oddział 11 Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych:

      Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      1a. Kierujący rowerem może zatrzymać się w śluzie rowerowej obok innych rowerzystów. Jest obowiązany opuścić ją, kiedy zaistnieje możliwość kontynuowania jazdy w zamierzonym kierunku i zająć miejsce na jezdni zgodnie z odpowiednio art. 33 ust. 1 lub art. 16 ust. 4 i 5. 2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.

      3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:

1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu, z zastrzeżeniem ust. 3a;

2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach;

3) czepiania się pojazdów.

      3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

      4. (uchylony)

      5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;

2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów; 3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

      6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10.

Komentuj
Nowela w sprawie uprawnień instruktorów i wykładowców
10 czerwca 2017 | 0

Nowela w sprawie uprawnień instruktorów i wykładowców
Pojazd egzaminacyjny na kat. prawa jazdy C+E (fot. WORD Warszawa)

W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 25 maja 2017 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji.

To nowela obowiązującego rozporządzenia wydanego 7 października 2016 r. W rozdziale omawiającym egzamin dla kandydatów na instruktorów i instruktorów oraz kandydatów na wykładowców i wykładowców wprowadzono nowy przepis dotyczący właśnie egzaminu. Określono, iż w stosunku do:

kandydata na instruktora lub instruktora w zakresie prawa jazdy kategorii B+E, C+E i D+E - egzamin składa się z części pierwszej i trzeciej; kandydata na wykładowcę lub wykładowcy - egzamin składa się z części pierwszej i drugiej; kandydata na wykładowcę lub wykładowcy w zakresie prawa jazdy kategorii B+E, C+E i D+E - egzamin składa się z części pierwszej; kandydata na instruktora lub instruktora posiadającego uprawnienia wykładowcy w zakresie kategorii prawa jazdy lub pozwolenia objętych egzaminem - egzamin składa się z części trzeciej.

W przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii B+E, C+E i D+E pozytywny wynik otrzymuje kandydat na instruktora lub instruktor, który uzyskał pozytywny wynik z pierwszej i trzeciej części egzaminu. Dla pozostałych grup kandydatów. Pozytywny wynik egzaminu otrzymuje kandydat na wykładowcę lub wykładowca, który uzyskał pozytywny wynik z pierwszej i drugiej części egzaminu (tu jednak z zastrzeżeniem). W przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii B+E, C+E i D+E pozytywny wynik otrzymuje kandydat na wykładowcę lub wykładowca, który uzyskał pozytywny wynik z pierwszej części egzaminu itd. Ustawodawca zmienił także tabelę wysokości opłaty za przeprowadzenie egzaminu dodając nowy zakres egzaminu: „Prawo jazdy kategorii B+E, C+E i D+E. Opłatę za część pierwszą egzaminu ustalono na 50 zł, natomiast za część trzecią 260 zł.

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 7 lipca 2017 r. (jm)

Komentuj
O silnych polskich firmach, o kontraktach drogowych - mówił wiceminister Jerzy Szmit
8 czerwca 2017 | 0

O silnych polskich firmach, o kontraktach drogowych - mówił wiceminister Jerzy Szmit
Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w MIiB (fot. MIiB)

- Chcemy chronić polskich podwykonawców i firmy. Dziś na polskich drogach firmy realizują kontrakty na łączną kwotę 50 mld zł - powiedział 8 czerwca 2017 r. wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit.

Wiceminister Jerzy Szmit i Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztof Kondraciuk przedstawili działania podejmowane przez MIB i GDDKiA, których celem jest skuteczniejsza ochrona firm realizujących kontrakty drogowe. Mechanizmy ochrony podwykonawców zamówień publicznych na roboty budowlane są zawarte m.in. w ustawie Prawo zamówień publicznych, Kodeksie Cywilnym oraz zapisach stosowanych przez GDDKiA w umowach zawieranych z wykonawcami. Resort infrastruktury i budownictwa podjął decyzję o konieczności zastosowania przez GDDKiA większej liczby dodatkowych działań na rzecz podwykonawców. - Wprowadzone zostały mechanizmy ochrony podwykonawców: zastosowano m.in. nowe wzory umów zawieranych z wykonawcami i podwykonawcami - przypomniał wiceminister J. Szmit. Działania, które zostaną podjęte przez GDDKiA, polegają na stworzeniu listy zatwierdzonych podwykonawców, jej opublikowaniu na stronie internetowej kontraktu, comiesięcznych spotkaniach z zatwierdzonymi podwykonawcami oraz regularnej sprawozdawczości do centrali GDDKiA i MIB.

W umowach wprowadzono katalog klauzul zakazanych. Postanowienia umów zawieranych obecnie przez GDDKiA z wykonawcami zawierają katalog postanowień zakazanych w umowach z podwykonawcami - chodzi o zapisy, które są skrajnie niekorzystne bądź przerzucające na podwykonawców ryzyka z umowy wykonawczej. Jednocześnie będą stosowane tzw. złote klauzule. Są to zapisy, które muszą zostać zawarte w umowie o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane. (MIiB)

Komentuj
Zmieniony KPA
1 czerwca 2017 | 0

Zmieniony KPA
Ministerstwo Rozwoju - „Nowelizacja KPA. Czego dotyczą zmiany i jak je stosować?”

Z dniem 1 czerwca 2017 r. w życie weszła nowela Kodeksu postępowania administracyjnego. Zmiany opracowane w ramach pakietu „100 zmian dla firm - Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców”. Realizowane w ten sposób cele m.inn.: przyspieszenie postępowań administracyjnych; wprowadzenie ram dla bardziej partnerskich relacji między administracją i obywatelami; zapewnienie adekwatności administracyjnych kar pieniężnych do przypadków naruszenia prawa. Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju tak tłumaczył zmiany: Długość trwania postępowań to od wielu lat jeden z podstawowych problemów naszej administracji. Blisko 80 proc. przedsiębiorców w przeprowadzonym niedawno badaniu PARP wskazało na ten problem. Ale dotyczy on wszystkich obywateli. Postanowiliśmy więc ustalić przyczyny przedłużających się postępowań. Jak mówił minister, okazało się, że jedną z nich jest zbyt częste wydawanie przez organy administracji decyzji kasatoryjnych, czyli uchylających decyzję i przekazujących sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. W urzędach trwają szkolenia pracowników. Ministerstwo Rozwoju opracowało broszurę informacyjną – poradnik opisujący nowo wprowadzone zasady i instytucje. (jm)

Komentuj
Ostrzej za przestępstwa w ruchu drogowym
1 czerwca 2017 | 0

Ostrzej za przestępstwa w ruchu drogowym
Konferencja prasowa Michała Wójcika - Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości (fot. MS)

Z dniem 1 czerwca 2017 r. wchodzi w życie nowela Kodeksu karnego zaostrzająca ary za przestępstwa w ruchu drogowym. Drżyjcie piraci drogowi ostrzegają media. - Zaostrzenie kar za przestępstwa w ruchu drogowym pozwoli chronić życie i zdrowie obywateli na drogach - powiedział podczas konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. I dodał: - Trzeba powiedzieć "stop" temu co się dzieje na polskich drogach. Koniec z piractwem drogowym.

Zmiany są następujące:

- kierowca będący w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, który spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszkodzeniem ciała, trafi do więzienia na minimum 2 lata;

- sąd nie będzie orzekał w stosunku do sprawców jw. wyroków w zawieszeniu;

- ucieczka przed pościgiem policyjnym trafia do katalogu przestępstw z zagrożeniem karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakazem prowadzenia pojazdów;

- kierowca-recydywista, prowadzący pojazd mimo orzeczonego sądownie zakazu, trafi do więzienia na okres od 3 miesięcy do 5 lat;

- kierowca, który prowadziłby pojazd mimo wydania decyzji administracyjnej o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami, otrzyma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów;

- wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji mają się przedawniać po trzech latach od chwili popełnienia czynu;

- sądy orzekając w sprawach o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym będą musiały być informowane o wszystkich dotychczasowych przestępstwach i wykroczeniach podsądnych znajdujących się w centralnej ewidencji kierowców oraz w ewidencji kierowców naruszających przepisy drogowe prowadzonej przez policję.

Przypomnijmy w styczniu br. rząd zaakceptował projekt zmian prawa, do Sejmu nowela trafiła w ostatnich dniach stycznia i tu już procedowanie nastąpiło w trybie ekspresowym, ostatecznie ustawa została uchwalona 23 marca i 19 maja opublikowana w Dzienniku Ustaw, wchodzi w życie właśnie z dniem 1 czerwca 2017 r. Tak więc sądy otrzymują kolejne narzędzia do skutecznej walki z piratami drogowymi, a co za tym idzie nie będzie już pobłażliwości wobec skazywanych. Czy sądy będą mniej łagodne dla pijanych i odurzonych narkotykami kierowców, którzy powodują tragiczne w sutkach wypadki drogowe? Czekamy na przykłady stosowania obowiązującego od dnia dzisiejszego prawa! Będziemy je opisywali. Tymczasem pytanie czy także Kodeks wykroczeń zostanie zaostrzony, tak aby „Frog” i jemu podobni uczestnicy ruchu drogowego nie podejmowali prób powodujących zagrożenie na drogach? (jm)

 

Informacja Ministerstwa Sprawiedliwości (31.5.2017 r.)

STOP PIRATOM DROGOWYM

Sekretarz Stanu Michał Wójcik przypomniał, że źródłem powstania ustawy zaostrzającej kary za przestępstwa w ruchu drogowym oraz wydłużającej okres przedawnienia karalności wykroczeń, były dyskusje wywołane tragicznym wypadkiem z 2016 roku, gdy na warszawskiej Pradze pirat drogowy, któremu wcześniej zabrano prawo jazdy i trzykrotnie był karany za prowadzenie samochodu bez tego dokumentu, śmiertelnie potrącił 14-letnią dziewczynkę. - Dzisiaj mogę przedstawić regulacje, które uchronią życie i zdrowie obywateli przed tymi, którzy nie powinni uczestniczyć w ruchu drogowym, przed piratami drogowymi – powiedział wiceminister. Przytoczył porażające statystyki. W 2016 roku na polskich drogach zginęło 72 dzieci w wieku do 14 lat. W ponad 30 tys. wypadków śmierć poniosło w sumie ponad 3 tys. osób, a ponad 40 tys. zostało rannych. - Trzeba powiedzieć „stop” temu, co dzieje się na polskich drogach, koniec z piractwem drogowym! – podkreślił Michał Wójcik.

Ustawa, która wchodzi w życie 1 czerwca wprowadza zmiany w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń, Kodeksie postępowania karnego, Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz w Prawie o ruchu drogowym. Regulacje wymierzone są w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, którzy powodują śmierć i zniszczenia na polskich drogach, a ich ofiarami są niejednokrotnie dzieci.

Nowe przepisy

- Pijany lub odurzony narkotykami sprawca śmiertelnego wypadku lub powodującego ciężkie uszkodzenia ciała pójdzie do więzienia na co najmniej 2 lata. Kara nie będzie mogła zostać zawieszona. Dziś dolna granica kary przy takim przestępstwie to zaledwie 9 miesięcy pozbawienia wolności, a wyrok do jednego roku więzienia można zawiesić.

- Organy ścigania i sądy dostaną wystarczający czas, by skutecznie wymierzyć sprawiedliwość sprawcy wykroczeń drogowych. Będą się one przedawniać w sprawach, w których wszczęto postępowanie, dopiero po trzech latach od momentu popełnienia czynu. Dziś przedawnienie następuje już po dwóch latach (np. w przypadku sprawy „Froga” przedawnienie karalności wykroczeń nastąpiło po wydaniu wyroku skazującego w pierwszej instancji a przed rozpoznaniem apelacji przez sąd odwoławczy i uniemożliwiło uprawomocnienie się tego wyroku).

- Kto będzie kierował samochodem, choć zabrano mu prawo jazdy decyzją administracyjną, narazi się nie tylko na karę do dwóch lat więzienia, tak jak obecnie (w praktyce sądy rzadko ją orzekają, a jeśli już – to najczęściej w zawieszeniu). Obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.

- Kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów zostanie skazany na karę nawet do 5 lat więzienia. Dziś – do 3 lat więzienia. Obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.

- Kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec, nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ze ścigającego go radiowozu, popełni przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat. Dziś nawet najbardziej brawurowa ucieczka stwarzająca ogromne zagrożenie na drodze traktowana jest jak wykroczenie, za które grozi zaledwie grzywna lub kara aresztu do 30 dni.

- Przy orzekaniu w sprawach o przestępstwa drogowe sądy będą obligatoryjnie powiadamiane o wcześniejszych ukaraniach oskarżonego za wykroczenia w ruchu drogowym oraz czy zatrzymywano mu w przeszłości prawo jazdy. Dostaną informacje na ten temat (mandaty, punkty karne itp.) z centralnej ewidencji kierowców. Obecnie nie ma takiego obowiązku, co sprzyja wydawaniu łagodnych wyroków wobec notorycznych piratów drogowych, gdyż sądy najczęściej nie wiedzą o dotychczasowym łamaniu przepisów przez takie osoby.

- W Prawie o ruchu drogowym znajdzie się uszczegółowiona regulacja dotycząca poddawania kierujących pojazdami (lub innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem) rutynowemu badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu, np. narkotyków lub dopalaczy.

Konieczność zmian. Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na skuteczne ściganie sprawców groźnych przestępstw i wykroczeń drogowych, a czasem stanowiły wręcz zachętę do zachowań powodujących tragiczne skutki.

W 2015 r. ponad 1000 sprawców groźnych wykroczeń drogowych (w tym 150 kolizji i 320 przekroczeń prędkości) nie spotkała kara, bo ich sprawy się przedawniły. Spośród prawie 1400 osób, które skazano za jazdę bez prawa jazdy odebranego decyzją administracyjną, zaledwie wobec czterech orzeczono sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Na 112 wyroków skazujących pijanych lub odurzonych kierowców, którzy zabili na drodze człowieka lub spowodowali ciężkie uszkodzenia ciała, 26 wymierzono w zawieszeniu (2014 r. - 38 zawieszeń na 151 wyroków; 2013 r. - 93 zawieszenia na 252 wyroki).

Jednocześnie statystyki pokazują, że w Polsce na 100 wypadków drogowych ginie aż 9 osób (dane z 2014 r.), a w Niemczech czy Austrii - jedna osoba.

Koniec z bezradnością. Nowa ustawa pozwoli na sprawne i zdecydowane działanie państwa, gdy dochodzi do przestępstw i groźnych wykroczeń spowodowanych przez pijanych kierowców i piratów drogowych. Wymiar sprawiedliwości nie będzie bezradny wobec tych, którzy drwią z prawa i stwarzają śmiertelne zagrożenie na drogach.

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwo Sprawiedliwości

Komentuj

Statystyka

Od maja wzrasta liczba wypadków z udziałem dzieci i młodzieży
5 czerwca 2017 | 0

Od maja wzrasta liczba wypadków z udziałem dzieci i młodzieży
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Od lat nasilenie wypadków komunikacyjnych z udziałem młodych uczestników ruchu (7-14 lat) rozpoczyna się już w maju i trwa do września*. Maj, lipiec i wrzesień to także miesiące z najwyższą liczbą ofiar wśród osób w tym wieku. Problem widoczny jest również w skali światowej - według danych WHO nawet co dziesiąta śmierć nastolatka jest wynikiem wypadku drogowego**.

Ciepłe miesiące to czas, gdy znacząco wzrasta liczba wypadków komunikacyjnych z udziałem dzieci. W minionym roku od maja do września takich zdarzeń było 1358, co stanowi blisko połowę wszystkich wypadków drogowych, w których brały udział osoby w wieku 7-14 lat. Oprócz tego w maju, lipcu i wrześniu na drogach śmierć ponosi najwięcej przedstawicieli tej grupy wiekowej. W tym czasie ze względu na dobrą pogodę dzieci częściej przebywają na dworze, a rodzice zabierają je na wycieczki czy dłuższe wyjazdy samochodem - stąd większe ryzyko tragicznego w skutkach wypadku.

By zapobiegać śmiertelnym wypadkom wśród dzieci i młodzieży, kierowcy powinni doskonalić swoje umiejętności, a przede wszystkim w każdych okolicznościach przestrzegać przepisów ruchu drogowego. To kultura jazdy dorosłych ma decydujący wpływ na bezpieczeństwo młodych uczestników ruchu, bo z policyjnych statystyk wynika, że najwięcej ofiar wypadków poniżej 14 roku życia w Polsce to pasażerowie samochodów - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Także niedawno opublikowany raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wykazuje, że niebezpieczne zdarzenia na drogach mają ogromny wpływ na śmiertelność dzieci i młodzieży na całym świecie. Obrażenia odniesione w wypadkach komunikacyjnych to najczęstsza przyczyna śmierci młodych osób (10-19 lat). Szczególnie zagrożeni są chłopcy w wieku 15-19 lat, którzy często poruszają się pieszo lub na rowerze czy skuterze i kolizja z samochodem może mieć poważne konsekwencje dla ich zdrowia i życia. Podobnie wygląda sytuacja w Polsce: w grupie starszych nastolatków oraz młodych dorosłych (18-24 lata) odnotowano najwyższy wskaźnik ofiar na 1 mln populacji. (sbjr)

* policja.pl ** WHO (Światowa Organizacja Zdrowia)

Komentuj

Przegląd prasy

Sebastian Wróblewski i inni INSTRUKTORZY ROKU 2017
27 czerwca 2017 | 1

Sebastian Wróblewski i inni INSTRUKTORZY ROKU 2017
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W Łodzi Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców oraz Stowarzyszenie Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców i Kandydatów na Kierowców „AUTOS” Łódź, w dniach 23-24 czerwca 2017 r., zorganizowały kolejną - 18. Edycję konkursu INSTRUKTOR ROKU. To był konkurs wiedzy, umiejętności, ale też okazja do integracji środowiska szkoleniowego. W zawodach rywalizowało 35 zawodników, w tym 7. Pań. Przygotowano pięć konkurencji, a tu:

K-1. Test wiedzy - przepisy ruchu drogowego. Testy były rozwiązywane na czas, nadto za błędną odpowiedź odliczano w punkt w proporcji równy 30 sekundom karnym. Konkurencje były wykonywane z pozycji instruktora (prawy fotel), przy użyciu pedałów instruktorskich. Zawodnicy zastawali przygotowany pojazd ustawiony przed linią START z włączonym silnikiem i wyłączonym hamulec postojowym i otwartymi drzwiami od strony pasażera. Zawodnik przed rozpoczęciem konkurencji miał obowiązek ustawienia fotela i lusterka.

K-2 jazda pasem ruchu (próba Stewarta). Jazda odbywała się jazda pasem ruchu z piłeczką na talerzu umieszczonym na masce. Pas ruchu także specjalnie przygotowany, a tu: pas ruchu na którym odbywa się egzamin państwowy kat. B zwężono o 80 cm z lewej strony. Wzdłuż pasa w odległości co 3 m rozstawiono słupki. Wygrywał zawodnik z najlepszym czasem.

K-3 slalom z wjazdem do garażu. Kierowca jechał do przodu slalomem pomiędzy pachołkami i musiał wjechać przodem do stanowiska sędziego, tu zatrzymywał się, po uzyskaniu komendy zaliczenia, automatycznie otrzymywał zezwolenia na wyjazd ze stanowiska tyłem, slalomem pomiędzy pachołkami docierał do linii start. Zawodnik mógł wielokrotnie wykonywać korektę toru jazdy. Wygrywał zawodnik uzyskujący najlepszy czas, liczony: czas ukończenia plus karne sekundy.

K-4 parkowanie równoległe z lewej strony. To nowa konkurencja. Dostarczony przez organizatora samochód był wyposażony w zaklejone szyby w drzwiach tylnych i tylną szybę. Zawodnik korzystał wyłącznie z lusterek bocznych. Włączenie stopera następowało i zawodnik jechał do tyłu do stanowiska, tam zatrzymywał się i po zezwoleniu na wjazd ze stanowiska przodem do linii start. Korekta toru jazdy mogła być wykonywana wielokrotnie. Zwyciężała osoba osiągająca najlepszy czas, liczony jako czas ukończenia zadania plus sekundy karne.

K-5 hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu. To chyba najbardziej widowiskowa konkurencja. Zawodnik rozpędzał pojazd do prędkości 50-55 km/godz. Na czerwony sygnał świetlny instruktor rozpoczynał hamowanie. Zatrzymanie pojazdu powinno nastąpić jak najbliżej linii zatrzymania. Konkurencję wygrywała osoba, która uzyskała najmniejszą liczbę punktów karnych. Tu zastosowano precyzyjną punktację specjalną: zatrzymanie przed przednią krawędzią linii 1 punkt karny za każdy centymetr, natomiast zatrzymanie za przednią krawędzią linii 50 punktów + 2 punkty karne za każdy centymetr.

Rywalizacja ostra, ale też bardzo koleżeńsko uczestnicy wzajemnie udzielali sobie dobrych rad, wspólnie omawiali i szukali najskuteczniejszych strategii. Znali się wcześniej lub nie, ale to nie miało znaczenia. Panowała atmosfera prawdziwie sportowa. I oto wygrani:

I miejsce. INSTRUKTOR ROKU 2017 – Sebastian Wróblewski (Kraków)

II miejsce – Jarosław Kliś (Katowice)

III miejsce – Tomasz Pośledni (Wrocław)

Zwycięzcy w klasyfikacji drużynowej: reprezentanci ŁODZI: Bartosz Krajewski i Kajetan Kołodziejczak

INSTRUKTORKA ROKU 2017 – Anna Kowalska-Kliś (Katowice)

INSTRUKTOR-SENIOR – Stanisław Święcicki (Wrocław)

INSTURKTOR JUNIOR – Paweł Szczerbik (Szczecin)

I. miejsce w konkurencji K-1 (test wiedzy) – Elżbieta Mularska (Skierniewice)

I miejsce w konkurencji K-2 (próba Stewarda) – Tomasz Zimnoch (Białystok)

I miejsce w konkurencji K-3 (hamowanie) – Tomasz Pośledni (Wrocław)

I miejsce w konkurencji K-4 (parkowanie równoległe) – Zbigniew Hyży (Piotrków Trybunalski)

I miejsce w konkurencji K-5 (slalom) – Adam Pańczyk (Łódź)

Pełną tabelę wyników opublikujemy natychmiast po jej otrzymaniu od organizatorów.

Jak pisaliśmy w naszym fotoreportażu pt. „INSTRUKTOR ROKU 2017. Zanim ogłoszono wyniki” - odbyła się jedna z najlepszych edycji Konkursu INSTRUKTOR ROKU - ocenił prezes PFSSK Krzysztof Bandos. Gospodarz - Krzysztof Kołodziejczak, prezes Stowarzyszenie Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców i Kandydatów na Kierowców „AUTOS” Łódź ze współpracownikami - ze swojej roli wywiązali się na przysłowiową piątkę. Gala, bal jubileuszowy, wycieczka z przewodnikiem po mieście, pokaz ratownictwa drogowego, długo będą pamiętane przez jej uczestników. Sponsorzy niezawodni, były nawet nagrody specjalne, choć zabrakło chociażby pucharów ufundowanych przez Ministerstwo Infrastruktury czy dyrektora WORD Łódź.

Od miesięcy bardzo wiele mówione jest o konieczności podnoszenia jakości szkolenia, które przecież wprost przekłada się na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Statystyki niestety gorsze. Także KONKURS INSTRUKTORA ROKU nie można ocenić wyłącznie z zachwytem. Dlaczego? Otóż tak! Odbywał się on na wystarczającym, ale przecież placu parkingowym obok hotelu. Dlaczego nie w WORD lub na terenie ODTJ-u? Właśnie i przede wszystkim są to miejsca dla takich rywalizacji, dla takich pokazów. Praktycznie nie było publiczności. Bo gdzie miałaby ona się podziać? A na terenie WORD lub ODTJ-u, tak tam byłoby miejsce. To byłaby piękna lekcja wychowania komunikacyjnego. Takie podniesienie rangi KONKURSU z całą pewnością byłoby magnesem dla kolejnych INSTRUKTORÓW ROKU. W zawodzie odnotowywany jest brak odpowiedzialnych i kompetentnych instruktorów czy wykładowców. Znajdziemy ich właśnie doceniając ten zawód i ludzi wykonujących go. To pasjonaci, który nawet na tym placu parkingowym pięknie rywalizowali. Jednak - śmiem twierdzić - iż każdy z nich z przyjemnością i (sic!) korzyścią dla kwalifikacji - chętnie zmierzyłby się z możliwościami torów ODTJ-otów, czy pięknie uzbrojonego placu manewrowego WORD-u. Mogłabym dalej wymieniać, jednak poprzestanę na tym co już zostało powiedziane. I podsumuję. Na starcie tych zawodów stanęło 37. Instruktorek i instruktorów nauki jazdy. W tym roku wygrał Sebastian Wróblewski i… wszyscy jego konkurenci. Wygrani byli wszyscy zawodnicy, bo oni chcą, oni walczą i gratulujemy im takiej postawy. Takiego instruktora chciałby mieć każdy kandydat na kierowcę. Gratulujemy także sędziom i organizatorom. A przed nami kolejna edycja KONKURSU, to kolejna szansa… (jm)

Poniżej fotorelacja „Konkurs INSTRUKTOR ROKU 2017. Ogłoszenie wyników” (fot. Jolanta Michasiewicz)

Komentuj
Konkurs INSTRUKTOR ROKU 2017. Zanim ogłoszono wyniki (fotoreportaż)
25 czerwca 2017 | 0

Konkurs INSTRUKTOR ROKU 2017. Zanim ogłoszono wyniki (fotoreportaż)
18. edycja Konkursu INSTRUKTOR ROKU. W oczekiwaniu na ogłoszenie zwycięzcy – INSTRUKTORA 2017

W Łodzi 26 czerwca 2017 r. odbył się konkurs ogólnopolskiej imprezy instruktorów nauki jazdy pn. INSTRUKTOR ROKU 2017. Organizatorzy to: Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców oraz Stowarzyszenie Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców i Kandydatów na Kierowców „AUTOS” Łódź.

Była to już 18. Edycja konkursu znanego pod nazwą INSTRUKTOR ROKU. Do rywalizacji stanęło 36. osób. Jak ocenił prezes Federacji Krzysztof Bandos była to doskonale zorganizowana, świetna impreza. - Wszystkie wcześniejsze były wspaniałe, ale ta chyba była najlepsza - powiedział nam. Dopisała pogoda, dopisały humory. Do Łodzi przyjechali zawodnicy oraz ich kibice, koledzy regionalnych stowarzyszeń instruktorów i ośrodków szkolenia, często z rodzinami. Rywalizowały panie - w coraz większej liczbie i panowie instruktorzy - też coraz młodsi. Do zawodów przystąpili utytułowani mistrzowie, ale też debiutanci.

Nasza redakcja: PRAWA DROGOWEGO NEWS, wraz z wydawcą tygodnika, jednocześnie sponsorem Konkursu INSTRUKTOR ROKU, oficyną wydawniczą Grupa IMAGE - od lat kibicuje temu przedsięwzięciu. Jedynemu takiemu w skali ogólnopolskiej. Szkoda więc, że w tym roku zabrakło pucharu, czy dyplomu, resortu transportu. Tak ważne zadania i ważną dla bezpieczeństwa na naszych drogach rolę pełnią instruktorzy i wykładowcy. Wykonują tak trudny i niebezpieczny zawód. Panie Ministrze, Panie Dyrektorze, Panie Sekretarzu w przyszłym roku konkurs będzie odbywał się w Pile…

Poniżej nasz redakcyjny fotoreportaż w którym pokazujemy zmagania zawodników i równie stresujące chwile oczekiwania na ogłoszenie wyników. Chcieliśmy pokazać Państwu tę niezwykłą atmosferę spotkania. (jm)

Fotoreportaż "Na chwilę przed" – fot. Jolanta Michasiewicz

Komentuj
49. Kongres CIECA w Trondheim
9 czerwca 2017 | 0

49. Kongres CIECA w Trondheim

(Na foto od lewej): Rene Claesen, prezydent CIECA; Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym; Augusta Sica, Sekretariat CIECA; Witold Wiśniewski, koordynator Polskiego Klastra Edukacyjnego

W dniach 7-10 czerwca 2017 r. w Trondheim (Norwegia) odbywa się 49. Walne Zgromadzenie i Kongres CIECA „Well-educated driving instructors and examiners: a pre-reguisite for responsible drivers”. 

Komentuj
Będzie bezpieczniej
8 czerwca 2017 | 0

Będzie bezpieczniej
(fot. ZDM m.st. Warszawy)

Zarząd Dróg Miejskich szuka operatora Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem. Nowy operator nie tylko będzie na bieżąco obsługiwał system ale także zajmie się jego rozwojem. Funkcjonalność i innowacyjność - to najważniejsze kryteria, które przyjęto w ogłoszonym właśnie przetargu.

Dziś Zintegrowany Systemu Zarządzania Ruchem obejmuje 97 skrzyżowań - m.in. na Wisłostradzie, w Alejach Jerozolimskich, ul. Świętokrzyskiej, na Powiślu, na ul. Targowej czy Światowida. Dzięki ZSZR możliwe jest skuteczniejsze utrzymanie płynności ruchu, poprawa warunków ruchu i jego uporządkowanie, skrócenie czasu przejazdu pojazdów komunikacji miejskiej. Na system składają dziesiątki kamer monitoringu, stacje pomiarowe i tablice zmiennej treści. System, oparty o sieć kamer i czujników, wykrywa natężenie ruchu i dostosowuje do niego programy sygnalizacji. Koordynuje też sąsiednie skrzyżowania. Na stronie internetowej systemu zszr.zdm.waw.pl można na bieżąco sprawdzać warunki drogowe i obejrzeć obraz z kamer.

Do tego, aby całość działała sprawnie i niemal niezauważalnie dla uczestników ruchu, potrzebne są codzienne prace konserwacyjne i utrzymaniowe. Nowy operator będzie nadzorował działanie systemu do 2025 roku. Do jego codziennych obowiązków będzie należało prowadzenie nadzoru nad Centrum Zarządzania Ruchem, stacjami pomiarowymi, znakami zmiennej treści, sterownikami sygnalizacji świetlnej, elementami sygnalizacji zlokalizowanymi na skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych i przejazdach tramwajowych, siecią komunikacyjną, monitoringiem oraz stroną internetową systemu. Będzie miał też pod swoją opieką systemy bezpieczeństwa i odwodnienia tunelu Wisłostrady. Rozpocznie nadzór nad ZSZR 1 września tego roku, a zakończy 31 grudnia 2025 roku.

Ale to nie wszystko. ZDM zakłada, że będzie również odpowiadał za jego modernizację, rozwój i rozbudowę przez najbliższe lata. W zakresie umowy będzie wymiana okablowania, latarń, masztów, słupów i sterowników. Nowe będą tablice zmiennej treści - dzięki temu będą mogły wyświetlać szerszy wachlarz informacji dla kierowców, zwiększy się liczba kamer ulicznych. Sukcesywnie zmieniany będzie sposób wykrywania pieszych i rowerzystów – montowane będą kamery, kamery termowizyjne, detektory podczerwieni lub radarowe. Mają się pojawić urządzenia informujące rowerzystów o zalecanej prędkości tak aby na kolejnym skrzyżowaniu trafili na zielone światło. System ma również nadawać priorytet w sygnalizacji dla komunikacji autobusowej (dziś taki priorytet jest nadawany tramwajom). Oprócz tego, że już istniejące urządzenia mają być modernizowane, nowy operator także będzie podłączał do niego kolejne skrzyżowania i ciągi ulic. ZDM planuje rozszerzenie systemu na ulicę Modlińską (11 skrzyżowań) oraz na Powązkowską, al. Niepodległości, Dolinę Służewiecką, Radzymińską, Marymoncką, J. Kasprowicza, ks. J. Popiełuszki i Wał Miedzeszyński (od mostu Siekierkowskiego do granicy miasta). Docelowo ZSZR ma objąć kilkaset skrzyżowań w całym mieście. (ZDM) 

Komentuj
Budują aktywne przejścia dla pieszych
7 czerwca 2017 | 0

Budują aktywne przejścia dla pieszych
(Grafika ZDM m.st. Warszawy)

Aktywne przejścia dla pieszych mają poprawić bezpieczeństwo pieszych. Po dobrych doświadczeniach z testów na Bródnie, wprowadzamy to rozwiązanie w 17 kolejnych miejscach - informuje Zarząd Dróg Miejskich m.st. Warszawy.

Właśnie rozstrzygnięto przetarg na budowę „aktywnych” przejść dla pieszych w 17 lokalizacjach. Zmiany będą obejmować kilka elementów: czujnik wykrywający pieszych i uruchamiający sygnalizację ostrzegawczą, dodatkowe oznakowanie oraz nawierzchnię antypoślizgową, ułatwiającą hamowanie przed przejściem. Roboty te, za 1,8 mln zł, wykona firma Euroasfalt, która wygrała w przetargu. Roboty zostaną wykonane jesienią.

W przeciwieństwie do sygnalizacji, przejście aktywne „działa” tylko wtedy gdy jest używane. To rozwiązanie można wprowadzić szybciej i taniej niż sygnalizację świetlną. Nie jest wykluczone, że w tych miejscach docelowo znajdzie się pełna sygnalizacja świetlna – jednak do tego czasu niezbędne jest zapewnienie bezpieczeństwa na przejściu – informuje ZDM.

To kolejny element poprawy bezpieczeństwa. Jak zapowiadano wspólnie z Zastępcą Prezydenta m. st. Warszawy. Renatą Kaznowską, w tym roku zmiany obejmą kilkaset przejść. W 2016 r. w stolicy odnotowano o 5% mniej wypadków niż rok wcześniej, o 11% spadła liczba ofiar śmiertelnych. Widać zatem, że wbrew niepokojącym informacjom o rosnącej liczbie wypadków w skali kraju, sytuacja w Warszawie się poprawia.

Aktywne przejścia to tylko jedno z wielu rozwiązań, które mogą być zastosowane. Innym jest budowa sygnalizacji świetlnej, przez wielu traktowana jako remedium na problemy z bezpieczeństwem. I tu komentarz ZDM m.st. Warszawy: „Sygnalizacja jest jednak nie tylko droga (często kosztuje ponad 1 mln zł, czyli 10-krotnie więcej niż aktywne przejście), ale też często zapewnia tylko iluzję bezpieczeństwa. Mimo to, na najbardziej ruchliwych i niebezpiecznych skrzyżowaniach jest często jedynym wyjściem”. W tym roku oddanych zostanie kilka nowych przejść, ZDM pracuje również na szeregiem innych zmian. W kilkunastu lokalizacjach planuje budowę azyli i progów zwalniających. Część ulic o mniejszym ruchu zostanie objęta uspokojeniem ruchu. Wloty ulic podporządkowanych będą za to wyniesione do poziomu chodnika – takie zmiany w tym roku czekają blisko setkę przejść. 

Komentuj
Marek Górny. Na przekór dzisiejszym realiom
6 czerwca 2017 | 0

Marek Górny. Na przekór dzisiejszym realiom
Marek Górny, szkoleniowiec, autor publikacji z zakresu ruchu drogowego (fot. J. Michasiewicz)

"Nasz cel jest oczywisty – poprawa jakości życia w Polsce. Nie osiągniemy jej, nie doceniając wartości pracy. Nasza ma wymiar wyjątkowy - wpływa na zachowanie ludzi. Wyznacznikiem naszych działań jest i będzie dobra robota. Zwracamy się do Koleżanek i Kolegów – zadeklarujcie udział we wspólnocie osób, po których nie trzeba poprawiać." Fragment Deklaracji Dobrej Roboty. Warszawa,2.6.2017 r. W duchu właśnie tej Deklaracji redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS będzie prezentowała sylwetki ludzi środowiska instruktorów i wykładowców, ale także innych pracujących na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego: ZADEKLARUJCIE UDZIAŁ WE WSPÓLNOCIE OSÓB, PO KTÓRYCH NIE TRZEBA POPRAWIAĆ! Poniżej wypowiedź bezsprzecznego pasjonata poprawy brd, szkoleniowca i autora publikacji - Marka Górnego. (jm)

Deklaracja Dobrej Roboty to głos pasjonatów, którzy na przekór dzisiejszym realiom jeszcze chcą i jeszcze wierzą. Niestety jesteśmy tylko małym ogniwem w łańcuchu bezpieczeństwa na polskich drogach. Ważnym i istotnym, ale tylko elementem wśród wielu. Wiele zależy od chęci decydentów, aby chcieli nas wspomóc w działaniu. Jednym z wielu warunków dobrej roboty jest stabilność dobrego i przemyślanego prawa. Wielu z nas poniosło klęskę i nie jednokrotnie poważne straty finansowe wierząc ustawodawcom, że ich działania będą wyrazem wspólnej troski o jakość naszej pracy, a zarazem bezpieczeństwa społeczeństwa. Dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie są dla naszego środowiska bardzo przykre.

W tle doniosłego zdarzenia jakim był Kongres Instruktorów i Wykładowców i przyjęcie przez zgromadzonych z całej Polski instruktorów Deklaracji Dobrej Roboty pojawiły się pierwsze przecieki z projektu zmiany w ustawie o kierujących pojazdami i ustawy o transporcie drogowym. Niektóre z tych informacji kładą się cieniem na nasze chęci podnoszenia jakości i poziomu edukacji komunikacyjnej w społeczeństwie.

Dlatego Deklaracja jako nasz głos w dyskusji o poprawie sytuacji w edukacji komunikacyjnej powinien dotrzeć do wszystkich decydentów. Powinien być głosem silnym i zdecydowanym sprzeciwem przeciwko planom dalszego osłabiania branży szkoleniowej i podważania jej roli w poprawie bezpieczeństwa na drogach.

Może należę do pokolenia romantyków, lecz uważam, że lepiej być głupim z nadzieją, niż beznadziejnie mądrym.

Marek Górny (Kraków)

Fot. galerii: Jolanta Michasiewicz, Dominik Pojedyński

Komentuj
K. Olkowicz (RPO): równie ważna jest kultura jazdy
5 czerwca 2017 | 0

K. Olkowicz (RPO): równie ważna jest kultura jazdy
Płk. Krzysztof Olkowicz, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich (fot. J. Michasiewicz)

W trakcie Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, który odbył się 2 czerwca 2017 r. w Warszawie, płk Krzysztof Olkowicz, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich powiedział (fragment): (…) Dziękuję za zaproszenie Rzecznika Praw Obywatelskich na tak ważną konferencję. (…) W czasach kiedy w życiu publicznym – niestety – jest wiele agresji, ona ma miejsce też w ruchu drogowym. I stąd taki pierwszy apel do Państwa, żeby oprócz przekazywania umiejętności, wyrabiania nawyków bezpiecznego poruszania się różnymi środkami komunikacji, żeby jeszcze udało się przekazać wiedzę, która prowadzi do tego, aby mniej było w komunikacji agresji. Dzisiaj obserwujemy jak kierowcy wychodzą z pojazdów i kopią samochody, wygrażają, zachowują się agresywnie. I tu apel Rzecznika jest właśnie taki, aby w programach, które Państwo realizujecie, tym zagadnieniom poświęcić więcej uwagi. Chodzi o kulturę jazdy, ale nie w sensie techniki jazdy, lecz wzajemnych relacji. (…) Tu rola Państwa jest ogromna. Dzisiaj edukacja jest tym czynnikiem, który ma wpływ na bezpieczeństwo, na ilość zdarzeń i wypadków na drogach. W imieniu swoim i Rzecznika Adama Bodnara życzę Państwu wszelkich sukcesów.

ROZMOWA KULUAROWA

Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: W trakcie trwającego Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy’2017 poprosiłam o rozmowę pułkownika Krzysztofa Olkowicza, zastępcę Rzecznika Praw Obywatelskich. Mała dygresja - pan K. Olkowicz uczestniczy już w kolejnym Kongresie tego środowiska.

Krzysztof Olkowicz, zastępca RPO: Bardzo się cieszę, że już drugi raz miałem taką możliwość uczestniczenia w Kongresie. To, że organizują się instruktorzy, to że mają dzisiaj swojego Rzecznika i ten organizuje po raz drugi tak ważny Kongres, jest niczym innym, jak budowaniem społeczeństwa obywatelskiego. To jest ten głos specjalistów w danej dziedzinie stosunków społecznych. Dzisiaj społeczeństwo rozwija się. W tym rozwijającym się społeczeństwie coraz większe znaczenie ma szybkość i jakość przemieszczania się. Tego wszyscy musimy się uczyć. Przybywa środków komunikacji. Potrzebna jest coraz lepsza technika przemieszczania się, ale też pewna kultura. Kultura jazdy, kultura wzajemnych relacji. Właśnie o to dzisiaj apelowałem, aby oprócz nauki techniki jazdy spróbować rozmawiać, spróbować wdrażać kulturę poruszania się, kulturę wzajemnych relacji osób kierujących pojazdami i pieszych.

Prosiłem również o to, żeby - w sposób szczególny - zająć się grupą wymagającą szczególnej troski, czyli osobami niepełnosprawnymi. Dla nich - często - poruszanie się samochodem jest jedynym sposobem, by opuścić swoje stałe miejsce zamieszkania. Naturalnie nie trzeba stosować mniejszych wymagań, ale trzeba znacznie więcej cierpliwości, życzliwości po to, aby taką osobę nie zrazić, żeby taka osoba nabyła jednak te uprawnienia. Uprawnienia, które jej otwierają możliwości komunikowania się ze światem.

Pytanie: A Pana doświadczenie osobiste, pamięta Pan swojego instruktora nauki jazdy?

Odpowiedź: Miałem znakomitego instruktora dzięki niemu, przez trzydzieści kilka lat nie popełniłem żadnego przestępstwa drogowego. Może małe wykroczenie, bardzo niewielkie, dzisiaj jeżdżę wolniej. Prawo jazdy robiłem w 1973 roku, ale nadal pamiętam swojego życzliwego, uśmiechniętego i sympatycznego instruktora. On wymagał wiele, ale robił to w taki sposób, że tę życzliwość pamiętam do dzisiaj.

Pytanie: Pana obecność tutaj, na tej sali jest bardzo ważna dla uczestników Kongresu. To środowisko ma wiele problemów, wykonuje odpowiedzialną, trudną i niebezpieczną pracę. Stoi przed perspektywą zmian prawa, obawiają się ich itd. Obecność Rzecznika Praw Obywatelskich - na Ich Kongresie - odczytują jako wyraz uznania dla osób wykonujących ten trudny zawód, dla instruktorów i wykładowców nauki jazdy. Dobrze rozumiem Państwa udział w Kongresie?

Odpowiedź: Tak. Rzecznik jest strażnikiem przestrzegania praw wszystkich.

Na pewno ofiar, ale też może się zdarzyć, że ktoś popełni wykroczenie i znowu potrzebny jest Rzecznik, aby zadbać również o jego prawa. Myślimy o ofiarach i o sprawcach. W tym zakresie Rzecznik wkłada jednakowy wysiłek w ochronę spraw zarówno sprawców jak i ofiar.

Pytanie: To nie jest łatwe.

Odpowiedź: Większość wypadków zdarza się z winy nieumyślnej, ale jest to trauma sprawcy takiego wypadku i wtedy życzliwa pomoc Rzecznika ma ogromne znaczenie. Mamy tego pełną świadomość i dlatego też nie uchylamy się również w takich sytuacjach od wszelkiej pomocy.

Deklarację pomocy złożyłem także na Kongresie Instruktorów i Wyładowców w roku ubiegłym i  jest ona wciąż aktualna. Rzecznik wyraża gotowość profesjonalnej pomocy. Uczestnikom życzę udanego Kongresu. Raz jeszcze podkreślę, iż Rzecznik jest strażnikiem przestrzegania praw wszystkich.

Redakcja: W imieniu uczestników Kongresu bardzo dziękujemy za te słowa. Dzięki takiej deklaracji instruktorzy i wykładowcy wiedzą, że mają kogoś życzliwego, kogoś, kto zawsze stanie w obronie ich praw. Dziękuję za rozmowę. Jolanta Michasiewicz (red. nacz. Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS)

(fot. J. Michasiewicz)

Komentuj
Kongres Instruktorów i Wykładowców’2017 i Deklaracja Dobrej Roboty
3 czerwca 2017 | 1

Kongres Instruktorów i Wykładowców’2017 i Deklaracja Dobrej Roboty
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W Warszawie w dniu 2 czerwca 2017 r. obradował ogólnopolski KONGRES INSTRUKTORÓW I WYKŁADOWCÓW NAUKI JAZDY 2017 pn. PRAWO - ODPOWIEDZIALNOŚĆ - SUKCES. „Zwracamy się do Koleżanek i Kolegów – zadeklarujcie udział we wspólnocie osób, po których nie trzeba poprawiać” - apelował w Deklaracji Dobrej Roboty Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy - Tomasz Matuszewski.

Organizatorem kongresu była - podobnie jak w roku ubiegłym - Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Patronem merytorycznym - Instytut Transportu Samochodowego. Wsparcia organizacyjnego udzielił Polski Klaster Edukacyjny. Partnerzy to: WORD Warszawa, Automobilklub Polski, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, Przemysłowy Instytut Motoryzacji. Partnerem strategicznym było - wydawnictwo Grupa IMAGE. Patronat medialny objęły: Portal „Warto Wiedzieć”, czasopismo „Przewoźnik”, miesięcznik „Polski Traker”, tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS” oraz portal L-INSTRUKTOR.pl.

Na sali obrad Automobilklubu Polski zasiadło ponad 250. Osób: zaproszonych Gości i uczestników z całego kraju, reprezentantów środowisk instruktorów i wykładowców szkół jazdy, ekspertów brd, metodyków, pracowników nauki, egzaminatorów, przedsiębiorców, transportowców, policjantów itd. itd. Przybyli Goście Kongresu: płk. Krzysztof Olkowicz, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich; Bogdan Olesiak, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, Marek Konkolewski, dyrektor CANARD, ks. bp dr Marek Stolarczyk Biskup Pomocniczy Diecezji Warszawsko-Praskiej, dyrektorzy wojewódzkich ośrodków egzaminowania. Gościem specjalnym był Wojciech Chuchała, rajdowy Mistrz Polski i Europy w klasie ERC2. Organizatorzy zaplanowali dwie części Kongresu: sesję planarną i piknik branżowy - wymianę dobrych praktyk.

Podczas sesji plenarnej mówiono o:

- Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”: „Wpływ regulacji prawnych na brd”;

- ks. bp dr Marek Stolarczyk, Biskup Pomocniczy Diecezji Warszawsko-Praskiej: „Misja i odpowiedzialność instruktora nauki jazdy”;

- Bogdan Olesiak, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego, MIiB: „Efekty pracy Zespołu Doradczego Ministra Infrastruktury i Budownictwa – projektowanie zmiany w ustawach o ruchu drogowym i o kierujących pojazdami”;

- prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi: „Instruktor nauki jazdy – zawód wysokiego ryzyka”;

- Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum BRD, ITS: „Bariery przy wdrażaniu standardów szkolenia kierowców”;

- Dariusz Wiśniewski, kierownik Pracowni Certyfikacji Wyrobów, ITS: „Certyfikacja ośrodków szkolenia kierowców”;

- Maria Adamczyk, starszy wizytator w Kuratorium Oświaty w Warszawie: „Akredytacja OSK w systemie oświaty”;

- Rafał Gajewski, dyrektor WORD w Zielonej Górze: „Szkolenie i egzaminowanie na kat. AM”;

- Rafał Grodzicki, zastępca kierownika Wydziału Szkoleń i BRD, WORD Warszawa: „Wspólne działania WORD i OSK na rzecz brd”.

Wszystkie prezentacje były rzeczowe i interesujące. Bez wyjątku nagrodzone brawami. Jednak szczególne oczekiwania dotyczyły osoby dyrektora Bogdana Oleksiaka oraz spraw związanych z opracowywaną w resorcie transportu nowelą ustawy o kierujących pojazdami. Dyrektor odpowiedział na zgłoszone przez uczestników pytania, przywołał kilka przykładowych rozwiązań pomieszczonych w projekcie ustawy. Informował, iż ostateczna wersja dokumentu powinna być gotowa do końca czerwca br. i wówczas zostanie ona skierowana do konsultacji. Zastrzegał, iż wszystkie wcześniejsze wersje ustawy są nieaktualne, albowiem Zespół nadal pracuje, pracują także prawnicy. Oleksiak zachęcał obecnych do zgłaszania do ministerstwa własnych wniosków dotyczących zmian. - Liczę na aktywny Państwa udział w konsultacjach, które rozpoczną się natychmiast po dokonaniu ostatecznych uzgodnień - mówił.

Niezwykle ważnym i interesującym elementem Kongresu była propozycja złożona przez Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy Tomasza Matuszewskiego. Zaproponował DEKLARACJĘ DOBREJ ROBOTY. Nawiązał do „Traktatu o dobrej robocie” Tadeusza Kotarbińskiego. Przywołał też fragment dzieła, który w ten sposób stał się mottem zaproponowanego dokumentu. Oto przywołane motto: „Chodzi o to, aby człowiek z ochotą robił to, co robić musi, by tego, co robić musi, nie robił tylko dlatego, że musi, by to co robić musi, robił z pełnym upodobaniem i oddaniem”. Tomasz Matuszewski wystosował apel do obecnych na sali, ale też całego środowiska: …Nasz cel jest oczywisty - poprawa jakości życia w Polsce. Nie osiągniemy jej, nie doceniając wartości pracy. Nasza ma wymiar wyjątkowy - wpływa na zachowanie ludzi. Wyznacznikiem naszych działań jest i będzie dobra robota. Zwracamy się do Koleżanek i Kolegów - zadeklarujcie udział we wspólnocie osób, po których nie trzeba poprawiać”.

Sesję - już w jej kuluarach - uznano za interesującą. Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS kolejne dni będzie publikowała szczegółowe omówienia oraz często fragmenty ważnych treści, które zostały powiedziane w trakcie Kongresu. Przeprowadziliśmy tego dnia kilka - nie mniej interesujących - wywiadów z uczestnikami Kongresu. Także będziemy je sukcesywnie publikowali. Nawiązując do wystąpienia dyrektora Bogdana Oleksiaka redakcja deklaruje czynny udział w procesie konsultacji oczekiwanej noweli ustawy. Zachęcamy zarówno twórców projektu, jak i przyszłych wykonawców zapisanych przepisów do wypowiedzi na naszych łamach.

Równie ważnym momentem Kongresu była dekoracja grupy Liderów Jakości odznaką honorową „ZASŁUŻONY DLA TRANSPORTU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ” nadaną - na wniosek Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym - przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Odznakę wręczył Bogdan Oleksiak, który uczynił to z upoważnienia i w imieniu Andrzeja Adamczyka.

Spotkanie zamykał piknik branżowy rozumiany przez organizatorów jako możliwość wymiany dobrych praktyk. W jego ramach odbywały się zajęcia praktyczne na płycie poślizgowej, w tym przejażdżka z Mistrzem Wojciechem Chuchałą; miał miejsce przejazd fragmentem Odcinka Specjalnego Rajdu Barbórki; zaprezentowano – jedyne w Polsce - mobilne stanowisko egzaminacyjne na kat. AM, którego pomysłodawcą i wykonawcą jest WORD w Opolu. Uczestnicy Kongresu z ciekawością oglądali i testowali możliwości nowego symulatora mobilnego kat. C - od kilku dni w posiadaniu ODZ „PATEREK”, podobnie - równie nowego – autobusu do nauki jazdy i egzaminowania Otokar Vectio T 2017. Stołeczna policja prezentowała najnowsze motocykle, marki BMV, w które właśnie została wyposażona. Dopisała pogoda, dopisały humory uczestników, rozmowy toczyły się jeszcze długo.

Prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym Bożennie Chlabicz i pozostałym członkom zarządu - czynnie pracującym podczas obrad - gratulujemy tak ważnego i interesującego spotkania, dobrej organizacji. (jm)

Komentuj
Ponad 61 mln zł na poprawę brd
2 czerwca 2017 | 0

Ponad 61 mln zł na poprawę brd
(fot. J. Michasiewicz)

Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa: 

Kolejne inwestycje poprawiające stan istniejącej sieci dróg krajowych oraz – co najważniejsze - bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego, zostały zatwierdzone w ostatnich dniach maja 2017 r. Jest to 16 zadań inwestycyjnych, które będą realizowane w siedmiu województwach. Ich łączny koszt to ponad 61,3 mln zł.

Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit podpisał programy inwestycji dla 3 zadańz województwa dolnośląskiego:

• Rozbudowa drogi krajowej nr 36 na odcinku Prochowice - Gogołowice (woj. dolnośląskie). Lata realizacji: 2019 - 2020.

• Rozbudowa drogi krajowej nr 36 na odcinku Piskorzyna – Wąsosz (woj. dolnośląskie). Lata realizacji: 2019 – 2020.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w woj. dolnośląskim na dk 25 w m. Ose, Ligota Dziesławska i Ostrowina w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych PLMN. Realizacja w 2017 r.

W województwie mazowieckim w ramach inwestycji zostanie zrealizowana:

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie mazowieckim na dk 61 w miejscowości Dzierżenin w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie mazowieckim na dk 50 w miejscowości Kamion w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2018 r.

Województwo lubuskie:

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w woj. lubuskim na dk 12 w m. Trzebiel w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

Województwo opolskie:

• Budowa przepustu drogowego w ciągu drogi krajowej nr 46 w miejscowości Wójcice (woj. opolskie). Realizacja w 2018 r.

• Budowa przepustu drogowego w ciągu drogi krajowej nr 94 w miejscowości Skarbiszów (woj. opolskie). Realizacja w 2018 r.

Województwo śląskie:

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie śląskim na dk 81 w miejscowości Bąków w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie śląskim na dk 42 na odcinku Kleśniska – Parzymiechy - Grabarze w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2019 r.

Województwo warmińsko-mazurskie:

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie warmińsko-mazurskim na d 16 w miejscowości Tyrowo w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie warmińsko-mazurskim na dk 53 w miejscowości Trękusek w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

• Poprawa BRD w woj. warmińsko - mazurskim na dk 53 na odc. Korpele - Szczytno w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych (aneks). Lata realizacji: 2018 – 2019.

Województwo wielkopolskie:

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w województwie wielkopolskim na dk 25 w miejscowości Mikorzyn w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych (aneks). Lata realizacji: 2017 – 2018.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w woj. wielkopolskim na dk 25 w m. Fabianów w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Lata realizacji robót: 2017 r.

• Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w woj. wielkopolskim na dk 36 w m. Krotoszyn w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych. Realizacja w 2017 r.

Komentuj
Polska przeciwko tzw. pakietowi mobilności
2 czerwca 2017 | 0

Polska przeciwko tzw. pakietowi mobilności
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa w Brukseli (fot. MIiB)

- Narzucanie krajowych stawek płacy minimalnej przewoźnikom w międzynarodowym transporcie drogowym, bez uwzględnienia dodatkowych czynników związanych z funkcjonowaniem firm przewozowych, spowoduje podniesienie kosztów transportu wszystkich towarów na wewnętrznym rynku UE oraz zakłócenia w łańcuchu dostaw towarów - powiedział minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk 31 maja 2017 r. w Brukseli.

Minister Adamczyk, razem z wiceminister Justyną Skrzydło, wziął udział w spotkaniu z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, państw członkowskich, środowisk branżowych i mediów, które odbyło się po prezentacji tzw. pakietu mobilności, czyli aktów prawnych regulujących funkcjonowanie transportu drogowego w UE.

– Zamiast liberalizacji i działań na rzecz Jednolitego Obszaru Transportowego, rewizja przepisów w wersji zaprezentowanej przez Komisję Europejską idzie w kierunku zamykania rynków narodowych i sankcjonowania działań protekcjonistycznych niektórych państw na szczeblu unijnym, co w rezultacie oznacza ograniczanie naturalnych przewag konkurencyjnych podmiotów, które własną gospodarnością oraz uczciwą pracą zdobyły znaczącą pozycję na rynku europejskim – powiedział minister Adamczyk.

Andrzej Adamczyk wspomniał, że w ostatnim czasie premierzy Grupy Wyszehradzkiej we wspólnym oświadczeniu jasno określili swoje stanowisko w sprawie pomysłu włączenia międzynarodowych usług transportowych w zakres dyrektywy o delegowaniu pracowników jako negatywne, sprzeciwiając się osłabianiu swobody świadczenia usług.

– Rodzi się pytanie, czy pakiet, który przedstawiła dziś Komisja Europejska, można nazwać „pakietem mobilności” skoro, w gruncie rzeczy, doprowadzi do jej ograniczenia, gdyż proponuje przepisy, które sprawią, że świadczenie usług przez firmy transportowe w wielu obszarach będzie mocno utrudnione, a branża już dziś boryka się z wieloma utrudnieniami i funkcjonuje w warunkach dużej niepewności – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

Minister zwrócił też uwagę, że KE zaproponowała rozwiązania zaskakująco zbieżne z tymi, w stosunku do których wszczęto procedurę naruszeniową. 27 kwietnia 2017 r. Komisja wezwała  Austrię do usunięcia uchybień w związku ze stosowaniem austriackiej ustawy dotyczącej zwalczania dumpingu płacowego i socjalnego w sektorze transportu drogowego. Dodał, że podobne działania podjęła wobec francuskiej i niemieckiej ustawy o płacy minimalnej.

–W odróżnieniu od niektórych polityków europejskich jestem daleki od używania zwrotów takich, jak nowoczesne niewolnictwo, czy praca przymusowa. Z całą pewnością nie zgodzę się też ze stwierdzeniem, że poprzez różnicowanie stawek wynagrodzeń w poszczególnych państwach UE „karmimy ekstremizm” oraz ograniczamy poparcie dla idei europejskiej – powiedział minister Adamczyk.

Szef resortu infrastruktury i budownictwa zaapelował o prowadzenie dyskusji opartej na merytorycznych argumentach. Podkreślił, że prezentowane przez polską delegację podejście opiera się na analizach i pracach badawczych. Delegacja MIB przedstawiła wstępne wyniki zleconych przez resort prac badawczych zespołu naukowców Uniwersytetu Gdańskiego, dotyczących konsekwencji wprowadzenia tzw. pakietu mobilności dla Jednolitego Rynku Europejskiego, ze szczególnym uwzględnieniem sektora transportowego.

Minister Andrzej Adamczyk podkreślił, że pełni podziela opinię o tym, że „Europa musi chronić pracowników, w szczególności tych, którzy zarabiają mniej". Natomiast nie podziela opinii, że powinno się to odbywać poprzez odgórne ustalanie płacy minimalnej na niemożliwych do osiągnięcia poziomach kosztem zaburzenia wolnej konkurencji na rynku.

– Oczekiwaliśmy, że dzisiaj prezentowana propozycja będzie dobrym punktem wyjściowym do negocjacji między legislatorami doskonale zdając sobie sprawę, jak trudne było to zadanie dla służb Komisji Europejskiej. Jednakże w obecnym kształcie większość propozycji nie umożliwia nam określenia naszego marginesu negocjacyjnego – powiedział minister Adamczyk.

Z kolei, Ryszard Czarnecki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że „sektor transportu drogowego jest specyficznym i bardzo wrażliwym elementem europejskiej gospodarki. Każde zakłócenie na rynku kreuje konsekwencje dla innych sektorów: opóźnienia w dostawach, wzrost cen towarów oraz ograniczenie mobilności obywateli Unii Europejskiej”.

Na marginesie spotkania minister Adamczyk spotkał się z komisarz ds. transportu UE Violetą Bulc, z którą rozmawiał o propozycjach przedstawionych przez Komisję.

Minister zaprezentował wstępne stanowisko resortu oraz podkreślił, że zmiany legislacyjne zaproponowane w pakiecie mobilności w obecnym kształcie uderzają w sektor drogowego transportu międzynarodowego. Zaznaczył też, że Polska będzie w dalszym ciągu konsekwentnie realizować swoją strategię w tym zakresie, opierając się na rzetelnych danych i analizach, które będą przekazywane do wiadomości europejskim firmom transportowym oraz opinii publicznej.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa 

Komentuj
Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy'2017
2 czerwca 2017 | 0

Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy'2017

W Warszawie dnia 2 czerwca 2017 odbędzie się ogólnopolski Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy’2017. Ta debata będzie odbywała się pod hasłem „PRAWO – ODPOWIEDZIALNOŚĆ – SUKCES”. Jej celem jest omówienie najistotniejszych problemów środowiska tj.: społecznej, kulturowej, wychowawczej i zawodowej misji; nauczycieli jazdy; najważniejszych problemów prawnych, ekonomicznych i metodologicznych; wpływu poziomu szkolenia kierowców na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Organizatorem Kongresu jest Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, przy patronacie metodycznym Instytutu Transportu Samochodowego, przy wsparciu Polskiego Klastra Edukacyjnego i przy partnerskim udziale Automobilklubu Polski, Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie; Przemysłowego Instytutu Motoryzacji; Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Partnerem strategicznym jest oficyna edukacyjna Grupa IMAGE.

Do debaty zaproszeni zostali instruktorzy i wykładowcy szkół jazdy z całego kraju, eksperci bezpieczeństwa ruchu, metodycy, pracownicy nauki, przedstawiciele organizacji pozarządowych. Swój udział zapowiedzieli Goście: posłowie na Sejm RP; przedstawiciele kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, przedstawiciele instytucji i organizacji branżowych.

Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym

Komentuj

Ogłoszenia