26 lutego 2006 |
0
W 2005 r. na polskich drogach
zatrzymano ponad 192 tys. nietrzeźwych kierowców
- najwięcej od siedmiu lat - alarmuje policja
Nietrzeźwy kierowca autobusu
Ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca kursowego autobusu relacji Łomża ? Bożejewo ? poinformowała podlaska policja. Zatrzymanemu grozi sprawa karna za jazdę pod wpływem alkoholu. Policja będzie też badać, dlaczego w takim stanie został dopuszczony do pracy. Dyrektor łomżyńskiego PKS Władysław Lach powiedział PAP, że kierowca straci pracę w tej firmie. Według niego, rano ani dyspozytor, ani dyżurny ruchu nie zauważyli, by mężczyzna był pod wpływem alkoholu, dlatego wyruszył w trasę.
Pijanych kierowców karać ostrzej niż dotąd
Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor wynika, że blisko 90 proc. Polaków chce, aby pijanych kierowców karać ostrzej niż dotąd. 49 proc. ankietowanych uważa, że osoby, które spowodowały wypadek ze skutkiem śmiertelnym, powinny być traktowane jak przestępcy, dopuszczający się zabójstwa.
Komentuj →
25 lutego 2006 |
0
Do szesnastu osób wzrosła liczba rannych w wypadku autobusu, który w niedzielę wieczorem koło Augustowa (podlaskie) najechał na stojącą przy drodze ciężarówkę. Trzy osoby są w stanie ciężkim - poinformował rzecznik prasowy augustowskiej policji Andrzej Murawski. Prawdopodobnie autobus najechał na stojącego na poboczu litewskiego TIR-a, uderzył w tył samochodu.
Komentuj →
25 lutego 2006 |
0
W nocy z soboty na niedzielę do Wisły niedaleko Kwidzyna wpadł pojazd, w środku były dwóch młodych ludzi. Trzecia osoba, która znajdowała się w pojeździe, zdołała się z niego w ostatniej chwili wydostać. 27-letni mieszkaniec Kwidzyna bez wiedzy swojego ojca zabrał samochód daihatsu charade i około godz. 4 wraz z trójką znajomych pojechał do miejscowości Korzeniewo nad brzeg Wisły, gdzie próbował swoich umiejętności w wyprowadzaniu samochodu z poślizgów na śniegu ? poinformował funkcjonariusz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Manewry wykonywane były na niezabezpieczonym betonowym placu, w sąsiedztwie Wisły.
Komentuj →
25 lutego 2006 |
0
Ogólnopolski Turniej Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym i Ogólnopolski Młodzieżowy Turniej Motoryzacyjny
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Suwałkach, po konsultacji m/n z nauczycielami wychowania komunikacyjnego w Gminnych Centrach BRD, złożył do Zarządu Głównego PZM - jako głównego organizatora - protest, w związku z dokonanymi zmianami w regulaminach Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym i Ogólnopolskiego Młodzieżowego Turnieju Motoryzacyjnego, bez wcześniejszej konsultacji ze środowiskami, gdzie bezpośrednio organizuje się i rozgrywa te konkursy:
?....Protestujemy przeciwko wprowadzeniu obowiązku startu zawodników szkół podstawowych na rowerach górskich o kołach ?26 zamiast dotychczasowych składaków o kołach ?20. Informujemy, że w związku z tymi turniejami szkoły i Gminne Centra Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego od lat wyposażane są w rowery, na których przeprowadzało się dotychczas rywalizację wśród młodzieży. Ideą powstawania Gminnych Centrów BRD jest m.in. stworzenie możliwości faktycznej nauki jazdy rowerem i faktycznego uczestnictwa w eliminacjach turnieju. Między innymi pod potrzeby tego konkursu Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego w Suwałkach, Białymstoku i Łomży wyposażyły i nadal wyposażają pracownie wychowania komunikacyjnego w takie rowery finansując ich zakup. Nie chce się wierzyć, że komuś zależy na zmniejszeniu udziału dzieci w tak popularnym turnieju. Należałoby zadać pytanie: komu i kto chce na tym zarobić? Pragniemy poinformować, iż będziemy inicjatorem bojkotu tego turnieju, a sprawa ta zostanie poruszona na zebraniu Stowarzyszenia Dyrektorów WORD 28 lutego z propozycją odstąpienia od jego finansowania i wsparcia organizacyjnego przez WORD ? y. Liczę, że zdrowy rozsądek zwycięży, a jest jeszcze czas, aby ten bubel regulaminowy zmienić. Jednocześnie proponujemy, aby w przyszłorocznym regulaminie Młodzieżowego Turnieju Motoryzacyjnego pozostawić jazdę motocyklem dla uczniów szkół średnich, natomiast w regulaminie Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym dla uczniów gimnazjów wprowadzić jazdę sprawnościową motorowerem lub gimnazjalistom-motorowerzystom zorganizować oddzielny konkurs.
Z poważaniem Dyrektor WORD w Suwałkach mgr Aleksander Czuper ?
Treść protestu została wysłana także do Przewodniczącego Krajowego Komitetu Organizacyjnego Pana Andrzeja Rajcherta. Protest suwalskiego WORD-u popierają także nauczyciele, prowadzący zajęcia z wychowania komunikacyjnego w Gminnych Centrach BRD na terenie powiatu suwalskiego. Organizatorzy protestu oczekują poparcia innych środowisk związanych z organizacją tych turniejów, które w przeszłości dobrze służyły dzieciom i młodzieży zwiększając tym samym bezpieczeństwo na polskich drogach szczególnie w środowisku wiejskim.
Komentuj →
24 lutego 2006 |
0
Rządowy program budowy dróg hamują przepisy dotyczące ochrony środowiska, planowania przestrzennego oraz zamówień publicznych. Te ostatnie, tylko w ubiegłym roku, sparaliżowały 98 inwestycji. Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), część przepisów jest absurdalna. Przegrani w przetargach wykorzystują je do przewlekania procedur, ich powtarzania lub wstrzymywania prac. Prawo zamówień publicznych zablokowało m.in. budowę autostrady A-4 Zgorzelec-Krzyżowa, obwodnicy Wyszkowa oraz trasy S-1 łączącej port lotniczy w Pyrzowicach z czteropasmówką Katowice-Warszawa.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Jak informuje w raporcie brytyjskie Stowarzyszenie Metryczne (UKMA) rząd brytyjski powinien w najbliższym czasie ustalić datę zamiany liczb na znakach drogowych z angielskiego systemu miar na system metryczny, tzn. mil na kilometry.
Przedstawiciel Brytyjskiego Związku Motorowego (AA) Paul Waters twierdzi jednak, że nie jest to takie proste i proces ten potrwa dłużej niż pięć lat. Jego zdaniem, zamiana może wywołać u kierowców złość i niezrozumienie przepisów drogowych. Zmotoryzowani mogą mieć problemy z przełożeniem ograniczeń prędkości podanych w kilometrach na mile pokazane na prędkościomierzach.
Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Transportu powiedziała, że brytyjski rząd nie ma na razie planów zamiany angielskiego systemu miar na system metryczny, ponieważ kosztowałoby to państwo kilka milionów funtów.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Najniebezpieczniejsze są duże miasta i drogi krajowe. Najwięcej wypadków zdarza się w weekend. Najgorzej jest latem. Najwięcej wypadków wynika z brawury. Drastycznie wzrosła liczba nietrzeźwych kierowców.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Australijska firma Tyco wybrała Rzeszów na pierwsze w Polsce miasto, w którym będzie testowana tzw. inteligentna zielona fala, czyli system ułatwiający kierowcom przejazd. Na sygnalizatorach świetlnych na skrzyżowaniach zamontowano specjalne urządzenia rejestrujące natężenie ruchu pojazdów. Co sekundę przesyłają one raport o natężeniu ruchu do komputera, który znajduje się w Miejskim Zarządzie Dróg i Zielni. Komputer je analizuje i dostosowuje czas pracy sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach do liczby przejeżdżających przez nie pojazdów. - Gdy jest ich dużo, wtedy wydłużany jest czas pracy sygnalizacji, by więcej samochodów mogło przejechać i by ruch się rozładował. Jest to oczywiście skoordynowane z pozostałymi skrzyżowaniami objętymi tzw. inteligentną zieloną falą - tłumaczyli przedstawiciele firmy Tyco.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
2
Młodzi ludzie nieproporcjonalnie często są ofiarami wypadków. Osoby między 18. a 25. rokiem życia stanowią aż 21 proc. śmiertelnych ofiar na drogach. Komisja Europejska zwraca uwagę na niepokojące zjawisko "gorączki sobotniej nocy"
- większość wypadków zdarza się w dwie ostatnie noce tygodnia.
W Rzeszowie w ramach Ogólnopolskiej Akcji Pomocy Kierowcom "Krzyś" odbyła się regionalna premiera filmu "Eksperyment", pokazującego tragiczne skutki prowadzenia auta pod wpływem alkoholu. Duński film przywieźli Krzysztof Hołowczyc i Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców. Pokazali go uczniom Zespołu Szkół Samochodowych i studentom WSIiZ. Chłopcy z samochodówki nie kryli zdziwienia, kiedy pijani kierowcy wpadali w manekiny: To niemożliwe, że nie zahamował, przecież wiedział, że za chwilę pojawi się manekin.
Fabuła: w sobotni wieczór troje młodych ludzi zgadza się na eksperyment. Tor z przeszkodami ? wypadający manekin, pachołki, śliska nawierzchnia itd. ? pokonują bez problemu. Godzina przerwy. Wypijają taką ilość alkoholu, po której - ich zdaniem - bezpiecznie będą mogli prowadzić auto. Mają od 0,9 do 1,3 promila alkoholu we krwi. Ten sam tor, zamienia się w drogę pełną pułapek. Kłopoty zaczynają się zaraz po zajęciu fotela kierowcy: po sześciu drinkach trudno zapiąć pasy, dziwi, że samochód nie chce ruszyć, gdy nie wrzuciło się biegów. Potem jest jeszcze gorzej: pachołki przewracają się jeden po drugim, kierowcom nie udaje się nie potrącić manekinów stojących na poboczu, jedna z osób przez kilka metrów ciągnie pod autem kukłę, inna po kilku sekundach od zderzenia dopiero zauważa, że nad samochodem przeleciał manekin. Po wyjściu z auta jeden z bohaterów filmu mówi: - Dobrze, że był to tylko eksperyment, że nie przejechałem nikogo naprawdę.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego zapowiada elektroniczny system rejestracji pracy egzaminatorów jako jeden ze sposobów na rozładowanie kolejek absolwentów kursów prawa jazdy pragnących zapisać się na egzamin. Jedną z przyczyn wydłużonych kolejek jest wydłużona jazda egzaminacyjna po mieście. Teraz trwa dwa razy dłużej, czyli ok. 40 min. Zdarzały się jednak przypadki, że egzamin trwał nawet 1,5 godz. - tłumaczy Roksana Głuchowska z MORD-u. ?Chcemy zdyscyplinować egzaminatorów - wyjaśnia Roksana Głuchowska. W połowie marca w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego zainstalowany zostanie elektroniczny system rejestracji pracy egzaminatorów. - Każdy z nich dostanie kartę chipową. Przed wyjściem na egzaminy teoretyczny, praktyczny i po powrocie z nich będzie się logował w systemie. Dzięki temu będziemy wiedzieć, ile czasu każdy egzaminator poświęca na pracę. Teraz ginie nam sporo czasu, a biorąc pod uwagę kolejki, jakie tworzą się w ośrodku, nie możemy sobie na to pozwolić - tłumaczy Urszula Łukaszewicz zajmująca się w MORD wprowadzaniem systemu.?
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Matki zmarłych w wypadku autokaru z licealistami pod Jeżewem, pojechały do Ministerstwa Sprawiedliwości. Chcą załatwić dwie sprawy.
Po pierwsze: żeby Prokuratura Krajowa nadzorowała śledztwo w sprawie wypadku. Zdaniem rodziców zmarłych są wątpliwości co do tego, w jaki sposób doszło do zapalenia autokaru i jak to możliwe, że powstał aż tak wielki pożar. Poza tym ich zdaniem wypadek spowodował nie tyle sam kierowca - jak ustaliła to prokuratura - ale miało na to wpływ wiele innych czynników. Chcą też sprawdzić, jak na rozmiar tragedii wpłynęło to, że w autobusie nie było młotków do wybijania szyb.
Po drugie: trzeba zająć się szkoleniem dzieci i młodzieży w kwestii zachowania się i sposobów ewakuacji we wszelakich pojazdach (autokary, pociągi itp.) czy miejscach masowych imprez (hale), tak aby w przyszłości unikać podobnych tragedii. Zajęcia takie miałyby się odbywać w szkołach.
Komentuj →
23 lutego 2006 |
0
Jak wynika brytyjskich danych Komisji Europejskiej Polska ma problemy brytyjskich wykorzystaniem unijnych pieniędzy przeznaczonych na transport. Jeśli do końca 2006 r. nie wydamy 90 milionów ?, stracimy je. Z puli 270 mln ?, dostępnych dla Polski w 2004 roku na projekty w ramach Programu Operacyjnego Transport, Polska wykorzystała do tej pory około 2 proc.
Bruksela przyznaje, że powodem tak słabego wykorzystania pieniędzy jest między innymi duża rotacja pracowników w ministerstwie transportu i co się z tym wiąże brak dobrze wykwalifikowanych kadr. Gdy już ktoś zdobędzie doświadczenie, odchodzi do lepiej płatnej pracy w prywatnych firmach - ubolewa Komisja Europejska.
Mamy chaos kompetencyjny między resortami. Resort finansów, który wypłaca pieniądze z Brukseli, domaga się, by wszystkie kwestie związane z płatnościami w programie Transport odbywały się w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Właśnie resort rozwoju przejął program od Ministerstwa Transportu 1 stycznia.
Komentuj →
22 lutego 2006 |
0
Unijny system ścigania wykroczeń drogowych
Komisja Europejska opublikowała raport o stanie bezpieczeństwa na europejskich drogach, który w części poświęconej Polsce i innym nowym krajom członkowskim UE, przedstawia on miażdżące wnioski. W tych krajach są poważne problemy z zachowaniem kierowców (brak dyscypliny), przekraczanie dozwolonej prędkości. Tylko dwie trzecie pasażerów zapina pasy bezpieczeństwa, coraz większa liczba wypadków wiąże się z konsumpcją alkoholu - powiedział unijny komisarz ds. transportu Jacques Barrot. Unijny komisarz przyznał, że fatalny stan infrastruktury drogowej w nowych krajach UE może mieć wpływ na proporcjonalnie większą liczbę wypadków samochodowych. Przedstawione w unijnym raporcie liczby są druzgocące. Polska - z 5172 wypadkami śmiertelnymi w 2004 r. - zajęła niechlubne drugie miejsce w Unii. W Niemczech - kraju z liczbą mieszkańców większą od Polski o ponad 40 mln - śmierć poniosło tylko o 130 osób więcej. Bruksela z zadowoleniem odnotowała, że największe kraje Unii, takie jak Francja, Wielka Brytania czy Hiszpania, znacząco zredukowały liczbę wypadków samochodowych. Cel postawiony Unii w 2000 r. (zredukowanie w całej UE liczby ofiar śmiertelnych wypadków z 43,5 tys. w 2004 do 25 tys. w 2010 r.) może nie zostać zrealizowany - w dużej mierze z powodu fatalnych statystyk Polski i pozostałych krajów regionu. Według raportu Komisji, od 2001 roku liczba wypadków w Polsce wzrosła o 3 procent. Tymczasem z oficjalnych statystyk polskiej policji wynika, że liczba wypadków na naszych drogach zmalała. W 2001 roku było ich ponad 53 i pół tysiąca. W ubiegłym - niewiele ponad 48 tysięcy. W wywiadzie dla Polskiego Radia, unijny komisarz do spraw transportu Jacques Barrot powiedział, że ten raport powinien dać polskim władzom do myślenia. "Wypadki drogowe w Polsce są poważniejsze, bo śmiertelne. Mamy więc problem, który musimy rozwiązać i musimy to zrobić wspólnie z polskimi władzami" - dodał unijny komisarz. Komisja Europejska zastanawia się nad wprowadzeniem skutecznych kar, które pomogłyby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Chce, między innymi, by każdy kraj mógł od razu karać także kierowców z innych państw, którzy łamią przepisy. Na cenzurowanym są także: Łotwa, Litwa, Węgry, Cypr i Czechy, Słowenia, Słowacja. Komisja Europejska. Jako jedno z lekarstw proponuje utworzyć unijny system ścigania wykroczeń drogowych.
Komentuj →
22 lutego 2006 |
0
W Wielkiej Brytanii kurs na prawo jazdy może okazać się niewystarczający, by zdać egzamin. A jak odbył się egzamin: egzaminująca ?zapytała, jak sprawdzić, czy działa kierownica ze wspomaganiem. ?No, pokręcić kierownicą i popatrzeć, czy kieruje?? ? zapytałam. Zapisała coś w notatniku, a ja poczułam, że nogi się pode mną uginają. Potem już było coraz gorzej. Udało mi się bez spowodowania wypadku wziąć zakręt i nie przekroczyć dozwolonej prędkości, ale parkowanie na pochyłości nie wyszło mi idealnie. Trzy razy się zatrzymywałam, nie zrozumiałam jednego znaku drogowego, przez co musiałam zahamować na ruchliwej ulicy i prawie spowodowałam zderzenie, oraz dotknęłam kołami krawężnika przy parkowaniu. Można było popełnić 15 drobnych błędów ? ja zaliczyłam 16. To porażka, ale honorowa. Nie dopuszcza się też żadnych poważnych pomyłek, ja zaś zrobiłam trzy: dotknięcie krawężnika, nieprzestrzeganie znaków drogowych i błędy przy zmianie biegów. Niezbyt zadowalający wynik.
?Szczerze mówiąc, pani jazda jest trochę niezborna ? powiedziała egzaminatorka. ? Większy formalista wpisałby pani dużo więcej błędów?.
Komentuj →
22 lutego 2006 |
0
Kandydaci na kierowców muszą czekać nawet półtora miesiąca na egzamin. W tym czasie zapominają szczegółów, które podczas egzaminu mogą przesądzić o jego zdaniu. Aby być dobrze przygotowanym, kupują dodatkowe godziny jazdy. Kursanci zamawiają nawet dziesięć godzin przed samym egzaminem. Ich liczba zależy od zasobności portfela zdającego. To konieczne, by po tak długiej przerwie podejść do egzaminu odpowiednio przygotowanym - mówi Dariusz Lenart z Ośrodka Szkolenia Kierowców "Delta".
Komentuj →
22 lutego 2006 |
0
Krzysztof Hołowczyc, jeden z najlepszych polskich kierowców rajdowych, szkolił w jeździe na śliskiej nawierzchni radomskich policjantów i żołnierzy żandarmerii. Funkcjonariusze mogli pojeździć m.in. oplami z zamontowanymi trolejami (małe kółka na tylnej osi, dzięki którym samochód zachowuje się na asfalcie tak jak na lodzie). Jak uniknąć poślizgu, uczyli ich przedstawiciele Akademii Jazdy Opel. Sam mistrz natomiast pomagał funkcjonariuszom radzić sobie na śliskiej nawierzchni z dwulitrowym oplem vectra z turbodoładowaniem. Takim posługuje się np. radomska drogówka, patrolując drogi krajowe. Hołowczyc pokazywał policjantom, jak postępować z autem w zakrętach, jak w specyficznych sytuacjach posługiwać się hamulcem ręcznym.
Komentuj →
21 lutego 2006 |
0
Komendant miejski policji w Krakowie przeprosił kobiety napastowane w autobusach miejskich przez zboczeńca. Przeprosiny dotyczyły faktu zlekceważenie sygnałów o zaistniałych incydentach. Okazało się przy okazji, że znalazł się paragraf na zachowanie autobusowego zboczeńca. - Jego zachowanie podpada pod artykuł 197, paragraf 2 kodeksu karnego, który dotyczy tzw. innych czynności seksualnych.
Komentuj →
21 lutego 2006 |
0
Piesi przebiegający przez jezdnię w niedozwolonym miejscu to zmora kierowców i przyczyna wypadków. W Suwałkach, w ramach jednodniowej akcji, policjanci wypisali 20 mandatów. W Białymstoku dziennie policjanci wypisują pieszym od kilku do kilkunastu mandatów. Co dwa tygodnie organizowane są jednodniowe akcje łapania przechodzących w niedozwolonych miejscach. Wtedy tych mandatów jest nawet trzy razy więcej niż zwykłego dnia.
Komentuj →
20 lutego 2006 |
0
Kielecki market budowlany OBI jako pierwszy wprowadził zakaz wjazdu na swój parking samochodów nauki jazdy. - To działanie aspołeczne - komentuje Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Bardzo często widzieliśmy, jak kilka razy dziennie przyjeżdża tu "nauka jazdy". Wjeżdżała na nasz teren bez pytania o zgodę, dlatego wprowadziliśmy ten zakaz - mówi Ilona Krążołek z kieleckiego marketu OBI. Musimy dbać o bezpieczeństwo samochodów naszych klientów - dodaje. Od chwili wprowadzenia zakazu nie zdarzyło się, aby "nauka jazdy" pojawiła się na parkingu.
Komentuj →