13 października 2006 |
0
Nad systemem CEPiK wisi fatum – komentuje “Gazeta Wyborcza” i udawania: W 1997 r. Sejm postanowił, że powstanie do 1999 r. Potem padały kolejne terminy. Trzy lata temu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało umowę z wybraną w przetargu firmą Softbank, która za opłaty od kierowców miała zbudować CEPiK do końca 2005 r. Termin okazał się nierealny. MSWiA nie zbudowało na czas bunkra do przechowywania kopii danych z systemu oraz sieci łączności, pozwalającej na bieżąco odczytywać i aktualizować dane. Przed rokiem MSWiA uzgodniło z Softbankiem przedłużenie budowy CEPiK do końca września 2006 r. Ale znowu nie wyszło. Teraz nowy termin to koniec 2008 r. - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym resortu spraw wewnętrznych i administracji. MSWiA postanowiło, że nie będzie budować nowej sieci łączności dla CEPiK, lecz wykorzysta do tego rozbudowaną sieć łączy policji. Do niej zaś podłączy się wydziały komunikacyjne w starostwach, gdzie rejestruje się auta. Pecha ma też bunkier na dane z CEPiK. Kamień węgielny pod budowę ułożył przed rokiem ówczesny szef MSWiA Ryszard Kalisz. Budynek miał powstać do końca 2006 r. Teraz MSWiA informuje, że dopiero szykuje się do wyboru firmy, która zbuduje bunkier. Są nawet poślizgi z tworzeniem ewidencji samochodów służb specjalnych, rejestrowanych w osobnym trybie. Dopiero za rok zacznie gromadzić dane.
Komentuj →
10 października 2006 |
1
“Kandydaci na kierowców zdają egzamin państwowy najczęściej dopiero za piątym” - mówi Zbigniew Zaława, właściciel Szkoły Jazdy Zaława. Twierdzi, że sytuacja jest bardzo poważna. “Prestiż szkół jazdy gwałtownie spada. Kursanci mają pretensje do nas, że ich słabo uczymy. A instruktorzy nie bardzo wiedzą, co odpowiadać. Przecież staramy się uczyć jak najlepiej. Nic się tu nie zmieniło. Dlatego postaraliśmy się o zorganizowanie spotkania z WORD-em” - podkreśla Zaława. Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach, potwierdza, że egzaminy zdaje teraz zdecydowanie mniej kandydatów na kierowców. - Mniej więcej od trzech miesięcy mamy taką sytuację, że za pierwszym razem przechodzi tylko około 28 procent zdających. Ale trzy miesiące to za mało, by jednoznacznie ocenić, dlaczego tak się dzieje. Może to efekt gorszego przygotowania albo przemęczenia egzaminowanych, bo teraz egzamin trwa przecież dłużej. Może psycholog potrafi wyjaśnić taką sytuację - zastanawia się Dawid.
Komentuj →
10 października 2006 |
0
Sąd Okręgowy Warszawa Praga orzekł, że Mikołaj P. nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu drogowym, ale swoją nieodpowiedzialnością umyślnie złamał przepisy drogowe i naraził na niebezpieczeństwo osoby stojące na przystanku autobusowym. Oskarżony jechał samochodem 100 km/godz. Na śliskiej Trasie Toruńskiej zaczął wyprzedzać inny samochód w miejscu, gdzie jest ograniczenie do 40 km/godz. Samochód wpadł w poślizg, wjechał na przystanek i spadł z wiaduktu. Zabił pięć osób, a dwie kolejne poturbował. Sędzia Piotr Kamiński zaznaczył, że gdyby 29-latek jechał z mniejszą prędkością, nie doszłoby do tak tragicznego w skutkach wypadku. Nawiązał też do skruchy oskarżonego. “Od samego początku do wszystkiego się przyznawał. Wiedział, że zmarnował sobie życie” - dodał sędzia. Wyrok jest nie prawomocny. Prokurator Edyta Rudnik, która wcześniej domagała się dla Mikołaja P. 10 lat więzienia za umyślne (w zamiarze ewentualnym) sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym (groziło za to do 12 lat więzienia), powiedziała, że ze strony prokuratury apelacja jest bardzo prawdopodobna. Oskarżyciele posiłkowi - bliscy ofiar wypadku i ranni - mówili wprost, że będą apelować.
Dwaj biegli, którzy przygotowywali opinię dotyczącą przyczyn wypadku, stwierdzili, że zasadniczą rolę miało wykonywanie manewru zmiany pasa ruchu przy nadmiernej prędkości. Według ich oceny, samochód, w momencie gdy wpadł w poślizg, jechał z prędkością 93 km/h. Warunki drogowe tego dnia były trudne, na krawędzi jezdni zalegał zbity śnieg - od którego po wpadnięciu w poślizg odbiło się auto, na środku jezdnia była wilgotna.
Komentuj →
15 października 2006 |
0
41-letni Polak został ukarany mandatem za zbyt wolną jazdę - poinformował jeden z portali internetowych. Mandat o wysokości 450 euro wręczyła kierowcy holenderska policja po tym, jak zatrzymała go na autostradzie. Jak się okazało jechał z prędkością 49 km na godzinę i spowodował kompletny chaos na autostradzie koło Zoetermeer. Samochód, ciągnął za sobą prawie dziesięciometrowej długości przyczepę, która znacznie ograniczała prędkość pojazdu.
Komentuj →
15 października 2006 |
0
Pijany kierowca autobusu zatrzymany
Naraził życie i zdrowie kilkudziesięciu osób, które przewoził autobusem z Wołomina do Warszawy. Nietrzeźwego kierowcę zatrzymał dzisiaj wcześnie rano zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego stołecznej Policji. 42-letni mężczyzna wpadł po tym, jak policjant “drogówki” zwrócił uwagę na zadziwiający sposób zachowania kierującego. Okazało się, że Henryk J. miał ponad półtora promila alkoholu we krwi. Teraz odpowie za jazdę po alkoholu oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Jechał pijany, już nie jest policjantem
Ponad dwa promile alkoholu miał policjant z Zabrza, który w Rudzie Śląskiej spowodował kolizję drogową. Informację o zatrzymaniu funkcjonariusza przekazał w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji. Kolizję spowodował, jadąc swoim prywatnym samochodem w czasie wolnym od pracy. Poza konsekwencjami służbowymi (wydalenie funkcjonariusza z pracy) grozi mu także odpowiedzialność karna. Prowadzenie po pijanemu jest zagrożone karą do dwóch lat więzienia.
Szkolił kierowców po pijanemu
Policjanci zatrzymali pijanego instruktora nauki jazdy, który jeździł z kursantem po ulicach Bytomia - poinformował Jacek Pytel z zespołu prasowego śląskiej policji. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu. Samochód nie miał aktualnych badań technicznych. Dowód rejestracyjny auta stracił ważność w lipcu tego roku. Instruktor mimo że nie prowadził samochodu, grozi mu kara jak za jazdę po pijanemu - do dwóch lat więzienia. Zapewne straci też prawo jazdy i uprawnienia do prowadzenia kursów dla kierowców.
Komentuj →
14 października 2006 |
0
Brytyjska policja zaopatrzyła się w specjalnie przygotowane rozmówki polsko-angielskie. Mają pomóc w porozumiewaniu się z kierowcami z naszego kraju – informuje “Życie Warszawy”. Książeczka składa się z dwóch części – słownej i obrazkowej. W tej pierwszej są podstawowe wyrażenia typu: “Jestem funkcjonariuszem policji” czy “Aresztuję Pana/Panią z powodu wykroczenia”. Druga część to symbole, które policjant czy zatrzymany mogą wskazać w razie potrzeby. Są w nich słówka niezbędne w podróży,, takie jak: paszport, pieniądze, toalety oraz nazwy części samochodowych. Anglicy tłumaczą, że słowniczki są konieczne, bo wraz ze wzrostem liczby Polaków w Wielkiej Brytanii wzrosła liczba ich kontaktów z drogówką. Liczby mówią same za siebie – naszych rodaków na Wyspach jest już ok. 500 tys., a liczba samochodów z Polski powiększyła się aż o ok. 60 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat. Niestety, wielu kierowców nie zna języka angielskiego. “Przygotowane przez nas słowniczki mają pomóc przełamać barierę językową” – powiedział “Życiu Warszawy” Peter Morgan z wydawnictwa CommsFactory.
Komentuj →
13 października 2006 |
2
Kamery mające podnosić bezpieczeństwo w ruchu drogowym okazały cię cennym źródłem danych na temat przyczyn kolizji i wypadków. Najbardziej najeżone kamerami i fotoradarami są brytyjskie drogi. Ich liczba stale wzrasta. O ile w 1997 roku pozwoliły ukarać 340 tys. kierowców, tyle w 2004 r. liczba wystawionych dzięki nim mandatów przekroczyła 1,9 mln. Czy zwiększenie liczby rejestratorów poprawiło bezpieczeństwo ruchu drogowego? W niewielkim stopniu (liczba śmiertelnych wypadków na drogach spadła w zeszłym roku ledwie o jeden procent). Stały się za to źródłem ciekawych informacji. Okazało się bowiem, że zaledwie pięć procent wszystkich wypadków w Wielkiej Brytanii spowodowanych jest zbyt szybką jazdą. Najczęstszą przyczyną kraks jest nieuważna jazda i niedostosowanie prędkości do warunków na drodze (ale nie przekraczanie wyznaczonej przepisami) – czytamy w “Gazecie Wyborczej”.
Komentuj →
13 października 2006 |
0
Usługa opolskiej firmy BG Bendazi Corporation kosztuje 6 zł za wezwanie i po 3 zł za każdy przejechany kilometr. Cena (taka sama przez całą dobę) obowiązuje do pięciu kilometrów poza granice miasta. Na czym polega? Dzwonimy (071 79 30 000 albo 502 544 748) i po 20 minutach pojawia się szofer na skuterku. Zwija go w paczuszkę wielkości pudła po komputerze i pakuje do szczelnej torby, która mieści się nawet w bagażniku seicento. Po odstawieniu samochodu na miejsce wskazane przez jego właściciela wynajęty kierowca dosiada swój skuterek i odjeżdża. Na zdjęciu Paweł Babiński z BG Bendazi Corporation wyjmuje narzędzie pracy ważące niespełna 30 kg.
Komentuj →
12 października 2006 |
0
Makabryczna moda zapanowała wśród płockich chuliganów - rzucanie kamieniami w szyby autobusów Komunikacji Miejskiej. Z plagą nikt sobie nie radzi, szyby w czerwoniakach wypadają, a pasażerowie są coraz bardziej przestraszeni - czytamy w płockim wydaniu “Gazety Wyborczej”. Co więcej, przypadków wybicia szyb przybywa, Komunikacja Miejska oficjalnie wystąpiła do policji o pomoc. Dlaczego tak się dzieje? Prawdopodobnie to po prostu makabryczna moda, która zapanowała wśród pijanej młodzieży. Wskazują na to dane policji: do ataków dochodzi wieczorami, w weekendy, w czasie, gdy młodzi ludzie wracają z pubów. Chuligani pozostają anonimowi, po zmierzchu łatwo jest im rzucić kamieniem w szybę i uciec, zanim ktokolwiek z przestraszonych pasażerów lub przechodniów zauważy, co się dzieje. Za uszkodzenia mienia i ewentualnie za sprowadzenie zagrożenia dla zdrowia i życia innych osób grozi nawet kilku lat więzienia.
Komentuj →
12 października 2006 |
0
W Szczecinie otwarto Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Medycznego (WCKRM) z siedzibą w budynku straży pożarnej. Dyżurni przez całą dobę czekają na zgłoszenia. Do dyspozycji mają komputery, specjalne oprogramowanie, telefony. Sprzęt sfinansował marszałek województwa. Dwa razy na dobę dyżurni odbierają raporty ze szpitali. Wiedzą, ile łóżek jest tego dnia wolnych w każdym z nich, ile miejsc na intensywnej terapii, zespołów lekarskich, karetek w stacjach pogotowia. “Najważniejsze jest właśnie posiadanie pełnej informacji i przekazywanie jej” - podkreślał Marek Kowalski, komendant wojewódzki straży pożarnej. Do 2010 r. ma być uporządkowana obsługa numeru 112, który teraz wybierany z komórek odbierają policjanci, a ze stacjonarnych - strażacy.
Komentuj →
11 października 2006 |
0
Policjanci będą wystawiać mandaty tym, którzy mkną przez miasto maszynami wyjącymi jak bolidy Formuły 1. Mandat wyniesie 100 zł , a do tego zostanie zabrany dowód rejestracyjny i wystawione skierowanie na badania techniczne pojazdu. “Kierowcy, którzy mylą ulice z torem wyścigowym, muszą się liczyć z takimi konsekwencjami. To nasza reakcja na sygnały od mieszkańców, że w mieście jeździ dużo hałasujących aut” - mówi Mariusz Gierula z płockiej policji. Policjanci z Płocka jako pierwsi w kraju wypowiedzieli wojnę posiadaczom aut z wyjącymi tłumikami. W parę miesięcy zatrzymali prawie sto dowodów rejestracyjnych i wystawili dziesiątki mandatów. Ich śladem idą już policjanci z innych miast. Jerzy Pomianowski z Instytutu Transportu Samochodowego uważa, że zmasowane kontrole aut po złym tuningu to bardzo dobry pomysł. - Niefachowo przerobione samochody zagrażają bezpieczeństwu i ekologii. Jest ich teraz dużo więcej niż przed laty. Więc policjanci robią świetną robotę. Wiemy już, że takie kontrole odnoszą skutek.
Komentuj →
11 października 2006 |
3
Według kandydatów na kierowców w Płocku, którzy otrzymali negatywny wynik egzaminatorzy oblewają m.in. za: nazwanie bagnetu bagnetem (wg egzaminatora jest to wskaźnik pomiaru poziomu oleju w silniku); niesprawdzenie sygnału dźwiękowego (przecież wg przepisów nie można używać sygnałów dźwiękowych w terenie zabudowanym); krzywą jazdę po łuku; dotknięcie lusterkiem pachołka podczas wyjeżdżania tyłem z łuku (żeby dotknąć pachołek lusterkiem trzeba najpierw dotknąć go kołem, a w tym momencie pachołek się wywraca); “wymuszenie” pierwszeństwa (auto egzaminacyjne wyjeżdża z podporządkowanej; jest korek; auto jadące główną przepuszcza auto egzaminacyjne, ale egzaminator stwierdza, że było to wymuszenie pierwszeństwa); mało ostrożną jazdę przyszłego młodego kierowcy (auto egzaminacyjne skręca z podporządkowanej na pas dla włączających się do ruchu, pas jest pusty, a egzamin oblany, ponieważ na innym pasie jechało auto). Co na to WORD - Marek Martynowski jest zastępcą dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku – “Egzaminator odpowiada za to, co dzieje się podczas jazdy. Każdy jego błąd nagrywają kamera oraz mikrofon. Za każdą pomyłkę odpowiada. Nasi ludzie patrzą na przyszłych kierowców surowo, ale sprawiedliwie. Jednak w przypadku wątpliwości każdy powinien się odwołać. Skargi rozpatruje niezależny urząd marszałkowski. Na razie mieliśmy siedem takich odwołań, we wszystkich urząd przyznał rację egzaminatorom”.
Komentuj →
11 października 2006 |
0
Polski Solaris wyprodukował pierwszy w Europie autobus hybrydowy. Wyposażony on jest w 340-konny silnik Diesela. Układ napędowy zbudowany jest przez Allisona, akumulatory NiMH dostarczył Panasonic. Jeden komplet akumulatorów starcza co najmniej na 6 lat. Całość sterowana jest przez system opracowany przez General Motors. W USA jeździ już ponad 600 autobusów z tym systemem. Osiemnastometrowy, niskopodłogowy przegubowiec Solaris kupiony został przez Lipsk. Samochód, łącznie z drugim kompletem akumulatorów, jest o 130 - 140 tys. euro droższy od autobusu z klasycznym silnikiem, ale spala o 30 procent mniej paliwa. Według szacunków Solarisa przy rosnących cenach ropy zwiększony wydatek zwróci się po dziewięciu latach, a przy 15-letniej eksploatacji oszczędności wyniosą 200 tys. euro. Solaris jest także pierwszym w Europie producentem ekologicznych autobusów EEV. Wyposażone są one w diesla i emitują mniej sadzy i tlenków azotu od silników spełniających normę Euro 5.
Komentuj →
11 października 2006 |
0
“Należy zapewnić stabilne warunki ekonomiczne rozwoju transportu kombinowanego w Polsce” – powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu Mirosław Chaberek podczas debaty “Transport kombinowany jako przyszłość rozwoju przewozów towarowych w sektorze transportu kolejowego”, zorganizowanej przez Centrum Komunikacji Medialnej. W opracowywanym projekcie “Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko” na lata 2007-2013 dla transportu kombinowanego przewidziano kwotę 109 mln euro. Jednak konieczne jest wprowadzanie rozwiązań systemowych. Państwo nie może zastępować biznesu – dodał wiceminister M. Chaberek.
Komentuj →
10 października 2006 |
1
238 mandatów na sumę prawie 100 000 złotych nałożyli policjanci ruchu drogowego pracujący w ostatnim miesiącu na motocyklu z wideorejestratorem. Przekraczanie prędkości, łamanie zakazów, wymuszanie pierwszeństwa, przejeżdżanie na czerwonym świetle to najczęściej rejestrowane wykroczenia. Minął miesiąc, od kiedy stołeczni policjanci ruchu drogowego jako jedyni w Polsce otrzymali do testowania najnowszy motocykl BMW wyposażony w specjalne urządzenie do pomiaru prędkości. Zainstalowany wideorejestrator PC 2006 to cyfrowe urządzenie nagrywające produkcji polskiej. Przeznaczone jest do rejestrowania wykroczeń w ruchu drogowym, w tym także do pomiaru prędkości. Dodatkowo urządzenie rejestruje cały czas cały przebieg służby. Materiał zapisywany jest na dysku. Niezależnie od pory dnia zapisuje wykroczenia i przestępstwa drogowe wykorzystując do tego system nagrywania w podczerwieni.
Komentuj →
10 października 2006 |
0
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zorganizowało konferencję konsultacyjną "części transportowej" programu "Infrastruktura i Środowisko" na lata 2007-2013 z udziałem zainteresowanych partnerów (m.in. samorządów terytorialnych i firm). W zakresie inwestycji transportowych w programie zaplanowano m.in.: budowę ok. 500 km autostrad, 1600 km dróg ekspresowych i 30 obwodnic. Inwestycje w transport drogowy w okresie 2007-2013 miałyby pochłonąć ok. 8,2 mld euro, inwestycje w transport kolejowy - 4,46 mld euro, a w pozostałe gałęzie transportu - ok. 2,4 mld euro (m.in. w transport morski i transport miejski w metropoliach). Program zakłada też poprawę bezpieczeństwa transportu oraz poprawę komunikacji z trudno dostępnymi obszarami Polski. Na ten cel zaplanowano 900 mln euro.
Komentuj →
9 października 2006 |
0
Zgodnie z harmonogramem działań koordynowanych przez Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego TISPOL, do 15 października na drogach całej Europy policjanci będą przeprowadzać kontrole prędkości. W Polsce policjanci wspierani przez Straż Miejską skontrolują miejsca, w których najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji. Mając na uwadze stale rosnące zagrożenie, jakie powodują pojazdy poruszające się z nadmierną prędkością, w trakcie działań zostanie wykorzystana maksymalna ilość środków i ludzi do pomiaru prędkości i rejestracji naruszeń. W operacji prędkość w zakresie automatycznego pomiaru prędkości policję wesprze Straż Miejska i Gminna. Pomiary prędkości będą dokonywane przy użyciu: radarowych ręcznych mierników prędkości; fotoradarów automatycznie rejestrujących wykroczenia; pojazdów nieoznakowanych z wideorejestratorem.
TISPOL - Międzynarodowe stowarzyszenie zrzeszające policje drogowe z ponad dwudziestu krajów Europy. TISPOL jest finansowany przez Komisję Europejską. TISPOL to również harmonizacja dobrych praktyk, właściwe odpowiadanie na problemy, to zjednoczony głos Policji drogowej w Europie, co stwarza możliwość dotarcia do wpływowych osób i organizacji, a to z kolei pozwola w większym stopniu na rozwiązywanie problemów związanych z bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Polska jest członkiem TISPOL-u od 9 maja 2006 r.
Komentuj →
9 października 2006 |
0
Stołeczni policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się napadami na tiry. W zasadzkę wpadło dziewięciu mężczyzn, w tym szefowie grupy. Jednocześnie udaremniono napad na samochód przewożący telefony komórkowe. Jak wynika z ustaleń policjantów, była to jedna z największych utworzonych ostatnio grup przestępczych tego rodzaju.
Komentuj →