0242/16/2008 7 kwietnia 2008 15 kwietnia 2008

o wracających na ulice miast „zielonych strzałkach”; o braku szkół jazdy dla kierowców zawodowych; o powtórnej rejestracji pojazdów; o umiejętnościach jazdy młodych motocyklistów; o śmiertelnych wypadkach motocyklistów; o potrzebie edukacji kierowców; o rozpoczęciu policyjnego sezonu motocyklowego; o czwartej służbie ratowniczej, czyli ratownika interwencyjnych; o symbolicznym otwarciu sezonu motocyklowego; jak założyć firmę w Niemczech; jak prawidłowo poruszać się po rondzie; o pojeździe sprowadzonym z Włoch; o posiadaczach prawa jazdy kat. B, którzy chcą ciągnąć lawetę; o...

News tygodnia

Umiejętności jazdy i moc maszyn
13 kwietnia 2008 | 0

Niestety dla wielu motocyklistów jazda wciąż nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem i zasadami ruchu drogowego - apeluje Komenda Stołeczna Policji. Każdego roku, wiosna to czas wyczekiwany przez wszystkich miłośników motocykli, rozpoczyna się sezon motocyklowy. Według policjantów z wydziału ruchu drogowego stołecznej Policji, zdecydowanie najczęstszą przyczyną wypadków na motorach jest nadmierna prędkość. Kolejne to: przecenianie swoich umiejętności kierowania motocyklem, przejeżdżanie na czerwonym świetle, wciskanie się między samochody, a w końcu zwykłe popisy. Wynika z tego, że większości tragicznych wypadków można by uniknąć, gdyby tylko motocykliści przestrzegali przepisów ruchu drogowego. Corocznie policjanci z “drogówki” wzywani są do wielu wypadków z udziałem motocyklistów. Wielu z nich zostaje do końca życia kalekami, wielu ginie. Są to zazwyczaj młodzi ludzie, których umiejętności jazdy nie są adekwatne do mocy maszyn, którymi jeżdżą i którzy zapominają, że w zderzeniu z samochodem narażeni są na większe niebezpieczeństwo.

c0542d144f4886ee28a9d8646a8abde2a5d3c51a  bada2834668fbde5a239f102b0324a00247d4dd0 (242-11 i 242-12)

Dwa lata temu Komendant Stołeczny Policji, Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego oraz Krajowy Duszpasterz Kierowców apelowali - “Z reguły ci młodzi w większości ludzie, którzy wchodzili w dorosłe życie z zawrotną prędkością, w jednym momencie “zdmuchnęli” jego płomyk i nadzieje, które wiązali z nimi ich najbliżsi. Czy osiąganie zawrotnych prędkości na “stalowych rumakach” było aż tyle warte? Czy chwila tej wątpliwej przyjemności, była warta poświęcenia życia? Dlaczego ci ludzie zapomnieli o bólu i rozpaczy, które stały się udziałem ich najbliższych? Nie bądźmy głusi na ryk silników motocyklowych, który już powoduje dreszcze strachu u mieszkańców Warszawy i okolic.” Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o szczególną rozwagę. Pamiętajmy: dobrym kierowcą nie jest ten, komu wydaje się, że potrafi dobrze jeździć, ale ten, kogo umiejętności przewidywania przewyższają umiejętności jazdy.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Jak założyć firmę w Niemczech?
13 kwietnia 2008 | 0

Pytanie: - Chciałbym założyć firmę w Niemczech. Jak to zrobić? - zapytał “Gazetę Lubuską”jej Czytelnik.

Odpowiedź: To proste i tanie. Pod warunkiem, że jest to firma jednoosobowa. - Urząd ds. działalności gospodarczej nie ma prawa odmówić Polakowi rejestracji firmy, bo nie jest to decyzja uznaniowa - opowiadał nam jeden z Polaków, który prowadzi firmę we Frankfurcie nad Odrą (wolał być anonimowy). Warunek - trzeba zameldować się w Niemczech, bo bez tego ani rusz. Aneta Czapp, która we Frankfurcie ma sklep z rzeczami dla dzieci, uważa, że w Niemczech łatwiej założyć firmę niż w Polsce. - Mniej formalności i niedrogo - mówi. Zarejestrowanie firmy kosztuje 20 euro. Na decyzję czeka się zazwyczaj kilka dni, ale bywa, że dostaje się ją od ręki. Potem trzeba postarać się o pozwolenie na pobyt w Niemczech. Urząd ds. cudzoziemców wyda je, o ile Polak podpisze, że będzie pracować wyłącznie na własny rachunek, u nikogo się nie zatrudni, a jak interes nie wyjdzie, nie przyjdzie po zasiłek dla bezrobotnych. Na ten dokument czeka się ok. dwóch tygodni. Na koniec zostaje wizyta w urzędzie finansowym i złożenie deklaracji podatkowej. Jeśli w Niemczech zarobi się mniej niż 7 tys. euro rocznie, podatku się nie zapłaci. Informacje o tym, jak założyć działalność w Niemczech można także znaleźć na stronie www.kancelaria-bc.pl

Komentuj
Jeżdżę samochodem sprowadzonym z Włoch
13 kwietnia 2008 | 0

Pytanie:Sprowadziłem samochód z Włoch (gdzie został on wyrejestrowany) nie dopełniłem jeszcze formalności z rejestracją pojazdu w Polsce, z jakimi konsekwencjami muszę się liczyć w przypadku kontroli drogowej przez Policję?

Odpowiedź: Zgodnie z dyspozycją art. 38 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym Dz. U. Nr 108 poz. 908 z 2005r. z póź. zmianami, podczas poruszania się pojazdem po drogach Rzeczpospolitej oraz poza granicami kraju np. po terenie Unii Europejskiej lub innych państw nie należących do wspólnoty, kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu, dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu.
Powyższe obowiązki zostały również określone w art. 35 Konwencji Wiedeńskiej z 1968r. o ruchu drogowym, ratyfikowanej przez Polskę w 1988 r. (Dz. U. Nr 5 poz.40 z 24.02.1988r.), która stanowi, że kierujący pojazdem samochodowym w ruchu międzynarodowym, powinien mieć przy sobie ważny dowód stwierdzający rejestrację, wydany przez właściwy organ państwowy.
W myśl art. 71 ust.1 cyt. ustawy dokumentem stwierdzającym dopuszczenie pojazdu do ruchu na terenie Polski jest dowód rejestracyjny albo pozwolenie czasowe. Pojazd dopuszczany jest do ruchu, jeżeli odpowiada warunkom określonym w art. 66 cyt. ustawy jest zarejestrowany i zaopatrzony w zalegalizowane tablice rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną.
W przypadku pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, właściciel jest obowiązany zarejestrować pojazd na terenie naszego kraju w terminie 30 dni od dnia jego sprowadzenia.
Z przytoczonych przepisów wynika jednoznacznie, że jeżeli nie dopełnił Pan obowiązku rejestracji pojazdu na terytorium RP, a został on wyrejestrowany z terenu Włoch to nie może się Pan nim poruszać po drogach.
W przypadku zatrzymania do kontroli drogowej przez funkcjonariuszy Policji, zostanie Pan ukarany za prowadzenie pojazdu niedopuszczonego do ruchu oraz za brak wymaganych dokumentów podczas kontroli. Ponadto policjanci powiadomią właściwy Urząd Celny w celu sprawdzenia czy dopełnił Pan formalności związane ze sprowadzeniem pojazdu na teren kraju.

Komentuj
Czy mogę ciągnąć lawetę?
13 kwietnia 2008 | 11

Pytanie: Mam pytanie czy posiadając prawo jazdy kat B mogę ciągnąć lawetę?

Odpowiedź: Uprawnienia wynikające z posiadanej kat. B prawa jazdy, zostały uregulowane w art. 88 ustawy prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 roku (Dz. U. z 2005r. Nr 108, poz. 908 z późniejszymi zmianami). Przepis ten stanowi m.in., że dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym jest prawo jazdy określonej kategorii. Kategoria B uprawnia do kierowania:
a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu lub motocykla,
b) pojazdem, o którym mowa w lit. a, z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t,
c) ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym.
Jeżeli masa lawety nie będzie przekraczała masy własnej pojazdu ciągnącego, a łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu nie przekroczy 3,5 t, to do kierowania takim zestawem wystarczy Panu kat. “B” prawa jazdy.

Komentuj
Prawidłowo po rondzie
13 kwietnia 2008 | 2

Pytanie:Jak prawidłowo poruszać się po rondzie?

Odpowiedź:Pierwszeństwo przejazdu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym zależy od jego oznakowania. Jeśli przed wjazdem na tego typu skrzyżowanie znajdują się jedynie niebieskie znaki C-12 (ruch okrężny), to jest ono traktowane jak skrzyżowanie dróg równorzędnych. W związku z tym pierwszeństwo mają kierowcy nadjeżdżający z prawej strony, czyli wjeżdżający na skrzyżowanie. Jeśli jednak przed rondem znajdują się dodatkowo znaki A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu), wówczas rondo traktowane jest jak droga z pierwszeństwem. Zbliżając się do skrzyżowania typu rondo, podobnie jak w przypadku każdego innego skrzyżowania, kierowca jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność. Pojazd szynowy ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów bez względu na to, z której strony nadjeżdża. Jednak wjeżdżając na rondo oznaczone znakami C-12 i A-7 powinien ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom znajdującym się na skrzyżowaniu.

bc7f19ced1aa4d4d273a8a04818b754cd83756a8 C-12 1152c0602e6c142a0e34a79803546c6161735518A-7

Komentuj
Kiedy płacimy PCC przy zakupie samochodu
13 kwietnia 2008 | 0

Pytanie:Podatnik VAT prowadzący działalność gospodarczą kupił samochód osobowy od dyplomaty. Czy ta transakcja jest opodatkowana PCC?

Odpowiedź: Tak. Osoba, która kupiła samochód od dyplomaty (u którego zapewne czynność taka nie podlegała opodatkowaniu VAT), powinna zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (tekst jednolity Dz. U. 2007.68.450), dalej ustawa o PCC, opodatkowana jest m.in. umowa sprzedaży rzeczy. Mimo że nabywca samochodu jest zarejestrowany jako czynny podatnik VAT, nie ma tutaj zastosowania wyłączenie określone w art. 2 pkt 4 lit. b) ustawy o PCC. Zgodnie z tym przepisem podatkowi nie podlegają (z wyjątkami, które jednak tutaj nie mają zastosowania) te czynności cywilnoprawne, w przypadku których przynajmniej jedna ze stron z tytułu ich dokonania jest opodatkowana VAT lub z niego zwolniona. Nie wystarczy, aby strona była zarejestrowanym podatnikiem VAT, ta konkretna czynność powinna podlegać opodatkowaniu. W tym wypadku zakup samochodu nie spełnia tego warunku, stąd transakcja musi być obciążona podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Nie ma żadnego znaczenia to, że sprzedawcą jest dyplomata. Owszem, zgodnie z art. 8 pkt 1 ustawa o PCC zwalnia się od podatku państwa obce, ich przedstawicielstwa dyplomatyczne, urzędy konsularne i siły zbrojne, międzynarodowe organizacje i instytucje oraz ich oddziały i przedstawicielstwa, korzystające na podstawie ustaw, umów lub powszechnie uznanych zwyczajów międzynarodowych z przywilejów i immunitetów, a także członków ich personelu i inne osoby zrównane z nimi, jeżeli nie są one obywatelami polskimi i nie mają miejsca stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – pod warunkiem wzajemności. Jednak zwolnienie ma charakter podmiotowy, tzn. zwalnia się strony, a w analizowanym przypadku dyplomata w ogóle (z założenia) nie jest podatnikiem, gdyż przy transakcji sprzedaży jest nim kupujący (art. 4 pkt 1 ustawa o PCC). Zatem nabywca ma obowiązek opodatkować transakcję podatkiem od czynności cywilnoprawnych, i co się z tym wiąże musi również złożyć deklarację PCC-3.

Odpowiedzi udzielił: Radosław Kowalski, współpracownik Vademecum Głównego Księgowego, ABC Wolters Kulwer Polska

Komentuj

Legislacja

„Zielone strzałki” wracają na ulice miast - komentarze
9 kwietnia 2008 | 4

“Dziennik”: Kierowcy w miastach mogą odetchnąć. Zielone strzałki do skrętu w prawo są ważne - tak po kilku latach sporów zdecydowało wreszcie Ministerstwo Infrastruktury. I dało zielone światło dla zielonych strzałek - teraz jazda na skrzyżowaniach znów będzie bardziej płynna – komentuje “Dziennik”. I dodaje: Problemy wywołało jedno niefortunne sformułowanie w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 3 lipca 2003 roku. Zapis zabraniał zielonych strzałek na skrzyżowaniach, gdzie ruch jest kolizyjny. Twórcy przepisu chyba zapomnieli, że właściwie na każdym skrzyżowaniu przecinają się kierunki jazdy samochodów, co grozi zderzeniem. Efekt? Urzędnicy z zarządów dróg miejskich na wszelki wypadek nakazali np. zasłaniać zielone strzałki workami. Na skrzyżowaniach dużych miast zaczęły tworzyć się korki. Wściekli kierowcy i tak skręcali w prawo na czerwonym świetle, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie brak zielonej strzałki był oczywistym absurdem. Teraz na szczęście Ministerstwo Infrastruktury zmieniło zagmatwany zapis. 28 marca 2008 roku został podpisany specjalny dokument, który umożliwia "dalsze stosowanie na skrzyżowaniach sygnału dopuszczającego skręcanie w kierunku wskazanym strzałką (sygnalizatorów S-2)", czyli tzw. "zielonej strzałki". Krótko mówiąc - strzałki znów są ważne, a to przynajmniej częściowo rozładuje korki.

Warszawski miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Podkreśla, że "sam walczył o to rozporządzenie". Ma żal, że za strzałki był kandydatem do "Nogi od stołka", antynagrody "Gazety". Inżynier Galas ma bowiem w Warszawie opinię nadgorliwego likwidatora zielonych strzałek. - Likwidowałem je tylko na tych skrzyżowaniach, gdzie zmieniał się program sygnalizacji świetlnej - usprawiedliwiał się. W ten sposób udało się jednak zakorkować dużą część Warszawy. Gdy strzałka zniknęła np. z Tamki przy Topiel, stanęło całe Powiśle. “Geniusz, który zaprojektował tam organizację ruchu, powinien być pokazywany na całym świecie podczas specjalnych prezentacji pod nazwą »How to Ruin Local City Traffic «” - pisał w noworocznym felietonie Wojciech Mann.

INTERIA.pl - Rozporządzenie ministra infrastruktury z 28 marca br. umożliwia dalsze stosowanie na skrzyżowaniach tzw. "zielonej strzałki" - sygnału dopuszczającego skręcanie w kierunku wskazanym strzałką – czytamy w INTERII.pl "Rozporządzenie, zmieniające rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r., w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa i warunków ich umieszczania na drogach, wejdzie w życie po upływie 30 dni od jego ogłoszenia" - podał w komunikacie resort. Oto pełna treść pisma, jakie trafiło do naszej redakcji INTERII.pl: 28 marca br. zostało podpisane rozporządzenie, które umożliwia m.in. dalsze stosowanie na skrzyżowaniach sygnału dopuszczającego skręcanie w kierunku wskazanym strzałką (sygnalizatorów S-2), tzw. "zielonej strzałki". Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach wejdzie w życie po upływie 30 dni od jego ogłoszenia. Ponadto uproszczono przepisy umożliwiające stosowanie sygnału kierunkowego S-3 oraz uwypuklono wymóg zapewnienia bezpieczeństwa pieszym i pojazdom, dla których wyświetlany jest w tym czasie sygnał zielony.

Onet.pl - Zielone strzałki do skrętu w prawo są ważne. Decyzją ministra infrastruktury triumfalnie wrócą na polskie skrzyżowania – czytamy na stronie portalu Onet.pl Problemy wywołało jedno niefortunne sformułowanie w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 3 lipca 2003 roku. Zapis zabraniał zielonych strzałek na skrzyżowaniach, gdzie ruch jest kolizyjny - przypomina "Dziennik". Teraz Ministerstwo Infrastruktury zmieniło zagmatwany zapis. 28 marca 2008 roku został podpisany specjalny dokument, który umożliwia "dalsze stosowanie na skrzyżowaniach sygnału dopuszczającego skręcanie w kierunku wskazanym strzałką (sygnalizatorów S-2)", czyli tzw. "zielonej strzałki" - Rozporządzenie, zmieniające rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r., w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa i warunków ich umieszczania na drogach, wejdzie w życie po upływie 30 dni od jego ogłoszenia - podał w komunikacie resort. Teraz jazda na skrzyżowaniach znów będzie bardziej płynna.

Komentuj
Wydziały komunikacji będą rejestrowały
9 kwietnia 2008 | 1

Kierowcy, którzy wyjeżdżając do pracy za granicę na wieloletnie kontrakty, zabrali ze sobą z Polski samochody, niebawem nie będą musieli zostawiać ich za granicą. Teraz nie mają ich po co przywozić do kraju, bo wydziały komunikacji odmawiają ich ponownej rejestracji. Ministerstwo Infrastruktury chce szybko zmienić przepisy o rejestracji aut wywiezionych za granicę, a następnie wracających do Polski. Dzisiejsze odstają od rzeczywistości – przyznaje. Projekt zupełnie nowej ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu (z dzisiejszego kodeksu drogowego wyjęta zostanie część przepisów o rejestracji) jest już po konsultacjach społecznych. Teraz czekają go uzgodnienia międzyresortowe – mówi "Rzeczpospolitej" Barbara Plak-Nowicka, naczelnik wydziału uprawnień do kierowania i rejestracji pojazdów. Obowiązujący dziś kodeks drogowy nie pozwala na ponowną rejestrację auta wywiezionego z Polski i zarejestrowanego za granicą. W efekcie ludzie wyjeżdżający z kraju i zabierający samochody ze sobą, by z nich tam legalnie korzystać, muszą je ubezpieczyć i zarejestrować w danym państwie. Z tego też powodu muszą wyrejestrować je w Polsce. Problem w tym, że po powrocie mają kłopot z ponowną rejestracją. Kodeks drogowy stanowi bowiem, że możliwa jest ponowna rejestracja jedynie pojazdu odzyskanego po kradzieży i zabytkowego. Bez kłopotu ponownie można zarejestrować jedynie ciągnik i przyczepę. Nie pomagają apele Ministerstwa Infrastruktury, by organy rejestrujące kierowały się nie tylko literalnym brzmieniem przepisu, ale także konstytucją i racjonalnym myśleniem. W wielu miastach w kraju urzędnicy odmawiają rejestracji, powołując się właśnie na przepis kodeksu drogowego. – Nie powinno tak się dziać, ponieważ nikt nie może nikomu ograniczać prawa do dysponowania pojazdem – przekonuje nas Barbara Plak-Nowicka. Szczególnie w dzisiejszych warunkach, kiedy praca za granicą nie jest już rzadkością. Zasypywane więc skargami i alarmami obywateli ministerstwo chce przepis dookreślić. W projekcie do listy pojazdów podlegających ponownej rejestracji dodane mają zostać samochody, które wcześniej wyrejestrowano w kraju po to, by zarejestrować je za granicą

Komentuj
„Zielone strzałki” wracają na ulice miast – komunikat MI
8 kwietnia 2008 | 1

Ministerstwo Infrastruktury: KOMUNIKAT NR 48 (68) z dnia 8.04.2008 - “Zielone strzałki” ważne

28 marca br. zostało podpisane rozporządzenie, które umożliwia m.in. dalsze stosowanie na skrzyżowaniach sygnału dopuszczającego skręcanie w kierunku wskazanym strzałką (sygnalizatorów S-2), tzw. "zielonej strzałki". Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach wejdzie w życie po upływie 30 dni od jego ogłoszenia.

Ponadto uproszczono przepisy umożliwiające stosowanie sygnału kierunkowego S-3 oraz uwypuklono wymóg zapewnienia bezpieczeństwa pieszym i pojazdom, dla których wyświetlany jest w tym czasie sygnał zielony.

Komentuj
Nie ma szkół jazdy dla kierowców zawodowych
7 kwietnia 2008 | 1

Od września powinny ruszyć szkolenia dla kierowców zajmujących się zawodowo przewozem osób. Nie ma jednak firm z gotową infrastrukturą, w których mieliby się oni dokształcać - z odpowiedniej wielkości torem szkoleniowym oraz płytą poślizgową – alarmuje “Gazeta Prawna”. Resort infrastruktury dopiero pracuje nad rozporządzeniem, które określi warunki prowadzenia przez przedsiębiorców ośrodków doskonalenia techniki jazdy. Ośrodek taki będzie musiał posiadać odpowiedniej wielkości autodrom, czyli zamknięty tor, na którym mają odbywać się zajęcia praktyczne. Ośrodki doszkalające wyłącznie kierowców kategorii B mogą mieć np. węższą płytę poślizgową niż te, które mają doskonalić umiejętności osób mających prawo jazdy wyższych kategorii - C i D. W przypadku firm prowadzących specjalne szkolenia dla kierowców kat. B nie powinno być większych problemów, gdyż istnieją już takie autodromy lub są takie, które można adaptować. Problem mają jednak kierowcy ciężarówek i autobusów, którzy muszą przejść obowiązkowe szkolenia praktyczne na takich autodromach. - Unijne przepisy zobowiązują do stworzenia ośrodków szkolenia dla kierowców zawodowych. W ramach kursów będzie np. 20 godzin jazdy w warunkach ekstremalnych. Ośrodki szkolenia będą mogły zlecić przeprowadzenie zajęć ośrodkom doskonalenia techniki jazdy, które mają posiadać specjalny autodrom - wyjaśnia Tomasz Piętka z Ministerstwa Infrastruktury. - Nie znam autodromu przeznaczonego dla ciężarówek i autobusów, który w tej chwili spełniałby warunki określone w projektowanym rozporządzeniu. Budowa toru z płytami poślizgowymi nie jest prosta - mówi Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych. Dodaje, że zainteresowane firmy muszą mieć też czas na przygotowanie się do szkoleń. Zgodnie z ustawą z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.) kierowcy, którzy po 10 września 2008 r. uzyskają uprawnienia do kierowania autobusami, będą mieli obowiązek ukończenia tzw. kwalifikacji wstępnej, jeżeli chcą pracować w przedsiębiorstwie transportowym. Jest to specjalne szkolenie, którego elementem są zajęcia praktyczne na specjalnie przygotowanym autodromie. W przypadku kierujących pojazdami ciężarowymi obowiązek ten obejmie osoby, które prawo jazdy uzyskają po 10 września 2009 r. Przepisy umożliwiają prowadzenie szkolenia praktycznego także na specjalnym symulatorze do jazdy w trudnych warunkach. Jednak takiego symulatora W Polsce na razie nie ma. Projekt rozporządzenia określa, jakie wymagania ma spełniać infrastruktura techniczna, oraz jakie mają być warunki ośrodków doskonalenia techniki jazdy. Muszą one dysponować co najmniej jedną oświetloną, ogrzewaną i przewietrzaną salą do zajęć teoretycznych dostosowaną dla co najmniej 14 osób o powierzchni przynajmniej 20 mkw. Jeśli chodzi o miejsce do prowadzenia zajęć praktycznych, to w ośrodku doskonalenia techniki jazdy musi być plac manewrowy, płyta poślizgowa stanowiąca wycinek pierścienia (łuk), a także płyta w kształcie prostokąta. Do tego dochodzi tor szkoleniowy.

Komentuj
Sprostowanie formularza dot. przepisów socjalnych
11 kwietnia 2008 | 0

W  Dzienniku Urzędowym UE opublikowano sprostowanie z dnia 11 kwietnia 2008 r. do decyzji Komisji 2007/230/WE z dnia 12 kwietnia 2007 r. w sprawie formularza dotyczącego przepisów socjalnych odnoszących się do działalności w transporcie drogowym.

Komentuj
Korekty Transeuropejskiej Sieci Transportowej
11 kwietnia 2008 | 0

Ministerstwo Infrastruktury: KOMUNIKAT NR 51(71) z dnia 11.04.2008 r. –

Przygotowanie do rewizji wytycznych w sprawie rozwoju Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T)

W Ministerstwie Infrastruktury trwają prace, których celem jest modyfikacja dotychczasowego przebiegu Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T) na terytorium Polski.

Dotychczas powołany w 2006 r. Zespół międzyresortowy dokonał:
• przeglądu i selekcji kryteriów dotyczących spełniania przez sieć TEN-T szczegółowych parametrów technicznych i ruchowych wyszczególnionych w Decyzjach Parlamentu i Rady nr: 1692/96, 1346/2001 i 884/2004,
• wyboru projektów modyfikacji sieci TEN-T wraz z hierarchizacją ich ważności, które następnie, w II etapie prac, zostaną uzasadnione na podstawie kryteriów ww. Decyzji.
II etap prac, po podjęciu decyzji przez Kierownictwo Resortu, zakłada opracowanie uzasadnienia projektów modyfikacji sieci TEN-T, przeprowadzenie konsultacji społecznych oraz uzyskanie poparcia sąsiednich krajów członkowskich UE potencjalnie zainteresowanych poszczególnymi propozycjami modyfikacji sieci TEN-T. Przekazanie stosownej aplikacji Komisji Europejskiej mogłoby nastąpić w połowie 2008 roku. Termin ten będzie zbieżny z rozpoczęciem przez Komisję przygotowań do kolejnej rewizji wytycznych w sprawie rozwoju sieci TEN-T w 2010 roku.
Rewizja wytycznych wspólnotowych w sprawie rozwoju sieci TEN-T odbywa się co 5 lat. Ostatnia miała miejsce w 2005 roku. Zdefiniowane zostały wówczas tzw. osie transkontynentalne oraz lista 30 projektów priorytetowych na sieci TEN-T, z których 3 lądowe i 1 morski dotyczą Polski. Modyfikacja sieci uzupełniającej TEN-T na wniosek każdego państwa członkowskiego może stać się przedmiotem rewizji, przy czym decyzja w sprawie otwarcia rozmów z krajami członkowskimi należy do Komisji Europejskiej.
Według przyjętego harmonogramu prac, w maju br. nastąpi opracowanie uzasadnień do powyższych aplikacji oraz ich skierowanie do konsultacji społecznych.

Komentuj
Zmiana w przepisach o ulgowych przejazdach
9 kwietnia 2008 | 0

Traci moc rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 9 grudnia 2002 r. w sprawie rodzajów dokumentów poświadczających uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego.

Komentuj
Komisja Infrastruktury o problemach przewoźników
9 kwietnia 2008 | 0

Na 29. posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury omówiono główne problemy polskich przewoźników w wykonywaniu międzynarodowych przewozów drogowych: stosowanie podatku VAT w międzynarodowym transporcie drogowym; zwrot akcyzy od paliw; czas pracy kierowców; stan infrastruktury drogowej i przejść granicznych. Zagadnienia zreferowali: minister infrastruktury, finansów, spraw wewnętrznych i administracji oraz prezez Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Komentuj
Konkursy na współfinansowanie projektów w ramach TEN-T
9 kwietnia 2008 | 0

Ministerstwo Infrastruktury KOMUNIKAT MI NR 50 (70) z dnia 9.04.2008 –

Konkursy na współfinansowanie projektów w ramach sieci TEN-T

Ministerstwo Infrastruktury informuje, iż w kwietniu 2008 r. opublikowane zostaną zaproszenia do składania wniosków o współfinansowanie projektów w dziedzinie transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T. Komisja Europejska zadecydowała, iż w ramach tegorocznych konkursów wysokość dostępnych środków wyniesie 220 mln EUR (budżet dla wszystkich krajów UE).

Projekty zgłaszane do ww. konkursów powinny stanowić przedmiot wspólnego europejskiego zainteresowania, zgodnie ze wspólnotowymi wytycznymi w sprawie rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej określonymi w Decyzji nr 1692/96 Parlamentu Europejskiego i Rady z dn. 23.07.1996 r. zmienionej Decyzją nr 884/2004/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dn. 29.04.2004 r. (Wytyczne TEN-T).
Projekty mogą być zgłaszane przez jedno lub więcej państw członkowskich, organizacje międzynarodowe oraz podmioty publiczne i prywatne. Jeżeli wnioskodawcą jest inny podmiot niż państwo członkowskie, to taki wniosek musi zostać zatwierdzony przez władze państwa członkowskiego.
KE przeprowadzi nabory projektów w ramach rocznego oraz wieloletniego programu prac.
Ogłoszenie o konkursach wraz z rocznym i wieloletnim programem prac oraz wnioskami aplikacyjnymi zostanie opublikowane na stronie internetowej Komisji Europejskiej http://ec.europa.eu/dgs/energy_transport/grants/proposal_en.htm, jak również na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury.
Więcej informacji o konkursach w ramach rocznego programu prac TEN-T oraz wieloletniego programu prac TEN-T, a także na temat zasad naboru wniosków w ramach rocznego i wieloletniego programu prac znajduje się na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury www.mi.gov.pl, w zakładce Fundusze europejskie – TEN-T.

Komentuj
Sieć kancelarii prawnych dla przewoźników
8 kwietnia 2008 | 0

Departament Transportu ZMPD finalizuje działania, mające na celu ułatwienie przewoźnikom zrzeszonym w ZMPD dostępu do kancelarii prawnych wyspecjalizowanych w zagadnieniach transportowych. Prace nad stworzeniem ogólnopolskiej oraz europejskiej sieci kancelarii, które w sposób kompleksowy mogłyby świadczyć usługi pomocy prawnej dla firm członkowskich, rozpoczęto już ponad rok temu. Nawiązaliśmy kontakty z polskimi ambasadami, które poprosiliśmy o wskazanie wiarygodnych kancelarii zagranicznych. Głównym wymogiem stawianym kancelariom była możliwość obsługi w języku polskim. Otrzymaliśmy ponad sto adresów kancelarii z wszystkich państw UE oraz Rosji, Ukrainy i Białorusi. Adresy kancelarii w całej Polsce przekazały nam stowarzyszenia regionalne. W większości są to kancelarie, które od lat obsługują polskie firmy transportowe w zakresie problemów prawnych związanych z wykonywaniem transportowej działalności gospodarczej. Do chwili obecnej przeprowadziliśmy już rozmowy z przedstawicielami kancelarii. Po uzgodnieniu wszystkich szczegółów, lista biur prawnych zostanie zamieszczona na naszej stronie internetowej i będzie sukcesywnie powiększana. Bliższych informacji w tej sprawie udziela Departament Transportu ZMPD – komunikuje ZMPD na swoich stronach internetowych.

Komentuj
Na niemieckiej autostradzie tylko 120 km/godz.
8 kwietnia 2008 | 1

Brema jako pierwszy land w Niemczech wprowadziła limit prędkości na autostradach i ma nadzieję, że inni pójdą w jej ślady – informuje “Gazeta Wyborcza” Można tam jeździć z prędkością maksymalnie 120 km/godz. Władze Bremy, tłumaczą tę decyzję troską o ochronę środowiska. Samochody poruszające się z dużą prędkością spalają więcej paliwa, a to zwiększa emisję dwutlenku węgla - gazu uważanego za jeden ze sprawców niekorzystnych zmian klimatycznych na świecie. Dodatkowo nowy limit prędkości ma sprzyjać ograniczeniu liczby śmiertelnych ofiar wypadków. Decyzja władz Bremy ma symboliczne znaczenie. Brema to miasto na prawach landu, w którym jest zaledwie 60 km autostrad. Na dodatek w Niemczech nie ma generalnego ograniczenia prędkości jazdy po autostradach, ale faktycznie na wielu odcinkach prędkość ograniczają znaki drogowe. Od dawna też w Niemczech zalecano ograniczenie prędkości jazdy po autostradzie do 130 km/godz. Senator Rainer Loske, który we władzach Bremy odpowiada za ochronę środowiska, ma jednak nadzieję, że inne landy poprą inicjatywę Bremy i będą wspólnie zabiegać o wprowadzenie formalnego limitu prędkości na wszystkich autostradach w Niemczech. Czy to faktycznie pozwoli zmniejszyć emisję szkodliwych gazów do atmosfery? Tak uważa austriackie stowarzyszenie VCÖ, które promuje ekologiczne rozwiązania w transporcie. Obniżenie w Austrii dozwolonej prędkości jazdy na drogach poza miastami ze 100 do 80 km/godz. zmniejszyłoby o 100 tys. ton ilość CO2 wypuszczanego co roku do atmosfery - ocenia VCÖ w przedstawionym w tym roku raporcie. Sceptycy przypominają, że samochody są odpowiedzialne za zaledwie 12 proc. emisji CO2 w Europie. Eksperci niemieckiej gazety "Rheinische Post" szacują, że ograniczenie prędkości jazdy na autostradach do 120 km/godz., takie jak wprowadzono w Bremie, zmniejszyłoby emisję CO2 najwyżej o 0,3 pkt proc. i lepsze efekty dałoby zmniejszenie korków ulicznych albo upowszechnienie aut spalających mało paliwa.

Komentuj
Europejski projekt modernizacji transportu zagrożony
8 kwietnia 2008 | 0

Europejski projekt budowy i modernizacji dróg, tras kolejowych i morskich jest poważnie zagrożony - alarmuje "Financial Times". Z raportu, który dla Komisji Europejskiej przygotowała firma PricewaterhouseCoopers wynika, że koszty jego realizacji będą wyższe o ponad 40 miliardów euro od zakładanych. W 2004 roku Unia Europejska przyjęła plan budowy i modernizacji 30 odcinków dróg, tras kolejowych i morskich. Wybrane projekty miały zostać objęte szczególną pomocą funduszy unijnych, których celem jest rozwój infrastruktury. Według założeń pomysłodawców, polepszenie infrastruktury transportowej w krajach Wspólnoty ma duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego regionów oraz poprawy konkurencyjności europejskiej gospodarki. Tymczasem - jak pisze "Financial Times" - większe niż zakładano wydatki oznaczają konieczność większego zaangażowania w inwestycje budżetów państw członkowskich. W przypadku niektórych, jak Włochy, stanowi to poważny problem. Włoski dług publiczny jest obecnie większy niż 100 procent produktu krajowego brutto. Co więcej, wzrost gospodarczy tego kraju jest najniższy od 15 lat. Wśród zagrożonych projektów są również trasy biegnące przez Polskę. Między innymi droga łącząca Lyon we Francji z ukraińską granicą oraz trasa Gdańsk-Wiedeń.

Komentuj
2008: 4,5 mld zł na remont 620 km dróg
8 kwietnia 2008 | 0

Drogowcy planują, że na remonty, modernizację i przebudowę najważniejszych dróg wydadzą w tym roku prawie 4,5 mld zł. Za te pieniądze zostanie gruntownie wyremontownych (nie wliczając w to wzmocnień nawierzchni) ponad 600 km dróg krajowych. Komunikacyjny paraliż czeka też miasta, szczególnie te zaangażowane w organizację Euro 2012. Obecna ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym (Dz. U. z 2005 r. nr 169, poz. 1420) umożliwia realizację przedsięwzięć drogowych we współpracy z prywatnymi przedsiębiorcami. Przepisy o PPP wręcz zachęcają do realizacji tego typu przedsięwzięć, na przykład poprzez szczególną regulację w zakresie wynagrodzenia partnera prywatnego. Ustawodawca daje wyraźny sygnał, że w przypadku dróg wynagrodzenie dla partnera prawnego może pochodzić w całości z budżetu publicznego. Jest to istotne dlatego, że nie zawsze korzystanie z dróg ma charakter odpłatny - wskazuje Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Podstawą do realizacji inwestycji drogowych w formule PPP mogą być także inne ustawy, np. ustawa o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 1994 r. nr 127, poz. 627), ustawa o drogowych spółkach specjalnego przeznaczenia (Dz. U. z 2007 r. nr 23, poz. 136) czy też ustawa o zamówieniach publicznych (Dz.U. z 2007 r. nr 223, poz.1655).

Komentuj
Posiedzenie Rady UE do spraw m.in. transportu
7 kwietnia 2008 | 0

Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk, wraz z Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Patrycją Wolińską, uczestniczyli w posiedzeniu Rady Unii Europejskiej do spraw Transportu, Telekomunikacji i Energii, które odbyło się 7 kwietnia br. w Luksemburgu.

Prezydencja słoweńska przedstawiła raport z postępu prac nad pakietem drogowym, zawierającym:
• Projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku przewozów drogowych,
• Projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wspólnych zasad dotyczących warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego,
• Projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wspólnych zasad dostępu do rynku dla usług autokarowych i autobusowych.
W trakcie posiedzenia odbyła się debata dotycząca kierunków dalszych prac nad wymienionymi projektami.
Ponadto Rada przyjęła konkluzje do komunikatu Komisji do Rady i Parlamentu Europejskiego “W kierunku sieci kolejowej nadającej pierwszeństwo przewozom towarowym”.
Najważniejszą decyzją podjętą podczas posiedzenia było uzgodnienie wspólnego stanowiska Rady wobec projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie dalszej realizacji europejskich programów radiowej nawigacji satelitarnej (EGNOS i Galileo). Wypracowane stanowisko Rady UE zostało wcześniej skonsultowane z Parlamentem Europejskim i możliwe jest zakończenie prac nad rozporządzeniem już w pierwszym czytaniu. Parlament Europejski planuje jego przyjęcie na posiedzeniu plenarnym, które odbędzie się na sesji w kwietniu br.
Rada przyjęła wspólne stanowisko w sprawie dwóch innych projektów aktów prawnych, dotyczących transportu lotniczego:
• Projektu dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie opłat lotniskowych,
• Projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie kodeksu postępowania dla komputerowych systemów rezerwacji,
a także przyjęła konkluzje w sprawie Komunikatu Komisji “Plan działań na rzecz stabilnej przyszłości lotnictwa ogólnego i korporacyjnego”.
Na koniec posiedzenia odbyła się debata dotycząca dalszych prac nad projektami dyrektyw morskich:
- w sprawie zgodności z wymaganiami dotyczącymi państwa bandery,
- w sprawie odpowiedzialności cywilnej i gwarancji finansowych armatorów.
Prezydencja słoweńska zaprosiła Ministrów uczestniczących w obradach na nieformalne posiedzenie ministrów transportu: “Zrównoważony system transportu – wyzwanie na przyszłość”, które odbędzie się w Brdo, w dniach 5 – 6 maja br.

Komentuj
Oplata za parkowanie
7 kwietnia 2008 | 0

Przed terminem utraty mocy prawnej paragrafu 8 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 27 czerwca 2000 r. w sprawie szczegółowych zasad wprowadzania opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych (Dz. U. nr 51, poz. 608) zastrzeżenie w umowie, która do pobierania tych opłat upoważniała inny podmiot niż właściwy organ, że zatrzymuje on część zainkasowanych opłat tytułem wynagrodzenia, nie powodowało nieważności tej umowy - uchwała SN z 28 lutego 2008 r., sygn. akt III CZP 151/07.

Komentuj

Statystyka

Motocykliści wciąż giną
13 kwietnia 2008 | 0

Na terenie Warszawy oraz dziewięciu przyległych powiatów w bieżącym roku doszło już do kilku wypadków z udziałem motocyklistów. Trzech z nich zginęło.  W ostatnim, który miał miejsce w minioną środę (9 kwietnia) śmierć poniosła jadąca motorem pasażerka. 25-letni motocyklista jechał swoją hondą drogą nr 634. Towarzyszyła mu 23-letnia znajoma. Gdy przejeżdżali przez miejscowość Grabie Stare, kobieta odchyliła się do tyłu. Siła powietrza zepchnęła ją z motoru, wprost pod koła jadącego z tyłu samochodu. 23-latka zginęła na miejscu. Dwa lata temu, w wypadkach do których doszło na terenie Warszawy i okolicznych powiatów, zginęło 9 motocyklistów, a 116 zostało rannych. W roku ubiegłym liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 17, rannych zostało 130. Sprawcami tych zdarzeń byli w przeważającej większości sami motocykliści, którzy znacznie przekraczali dopuszczalną prędkość jazdy.

Komentuj

Przegląd prasy

Reedukacja kierowców – kadry, metodyka, efektywność
15 kwietnia 2008 | 0

642924a9ec16a650de195f9a6da7f66e53be6705

15 kwietnia 2008 roku w gmachu Biblioteki Narodowej w Warszawie odbyła się konferencja sumująca cykl szkoleniowy “Inwestycja w bezpieczeństwo. Reedukacja kierowców – kadry, metodyka, efektywność”.

Cykl szkoleniowy był wspólnym przedsięwzięciem Sekretariatu Krajowej Rady BRD, Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego i Polskiej Grupy Edukacyjnej “EducaTiv”.

Wsparcia metodycznego udzielił Instytut Transportu Samochodowego.

Konferencję otworzył sekretarz Krajowej Rady BRD Andrzej Grzegorczyk. Krótkie wprowadzenie wygłosił także Andrzej Wojciechowski – dyrektor ITS.

W imieniu posła do europarlamentu prof. Bogusława Liberadzkiego uczestników konferencji pozdrowił Jerzy Kleniewski.

W dyskusji panelowej udział wzięli: dr Jadwiga Bąk (ITS), Mariusz Wasiak (KG Policji), Wiesław Bratos (SPT), dr Adam Tarnowski (UW) i Maciej Wroński.

Podsumowania cyklu szkoleniowego dokonali Ryszard Krawczyk i Andrzej Markowski.

Celem przedsięwzięcia jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez podwyższanie kompetencji i umiejętności osób prowadzących w WORD-ach szkolenia reedukacyjne dla kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Udział wzięło ponad 50 osób -psychologowie, policjanci i organizatorzy kursów dla “punktowiczów”. 

Cykl szkoleniowy zakończył się egzaminem w systemie on-line. W czasie konferencji uczestnicy otrzymali certyfikaty kompetencji Instytutu Transportu Samochodowego.

Uczestniczące w przedsięwzięciu WORD-y otrzymały dyplomy partnera programu “Inwestycja w bezpieczeństwo. Reedukacja kierowców – kadry, metodyka, efektywność”.

Na wniosek pozostałych WORD-ów organizatorzy planują kontynuację tego cyklu szkoleniowego dla kadr z innych regionów.

Opr. Zuzanna Wiśniewska, kierownik projektu

Komentuj
Czwarta służba ratownicza na drodze
11 kwietnia 2008 | 0

Niezbędny sprzęt: chusteczki do otarcia łez, termos z herbatą, koc, przytulanki dla dzieci i słodycze. Pracownicy interwencji kryzysowej z Gorzowa będą zajmować się świadkami i ofiarami wypadków czy pożarów, którzy potrzebują wsparcia psychicznego, pocieszenia czy wysłuchania – informuje “Gazeta Wyborcza Gorzów”. - Strażak wyciągnie człowieka z pożaru, policjant wszystko zabezpieczy, lekarz pozszywa rany, a potem człowiek zostaje sam ze swoim przerażeniem. W szoku nie wie, co tak właściwie się dzieje. My jesteśmy tą czwartą służbą ratowniczą, która wtedy przy nim będzie, poda wodę, wytrze łzy, otuli kocem, wysłucha. Wsparcie psychiczne jest w traumatycznych przypadkach tak samo ważne, jak pomoc ratowników - mówi Jolanta Szynkarczuk, dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Gorzowie. Z końcem stycznia OIK podpisał porozumienie z policją i strażą pożarną. Od tej pory funkcjonariusze, jadąc na miejsce wypadku, będą wzywać dwóch pracowników interwencji kryzysowej. Każdy z nich, ubrany w czarne spodnie bojówki i czarne kurtki lub bluzy z napisami "ośrodek interwencji kryzysowej", będzie wyposażony w plecak z niezbędnym sprzętem, czyli z chusteczkami, wodą, termosem z gorącą kawą i herbatą, kocami, przytulankami, słodyczami i kredkami dla dzieci. Na miejscu natychmiast zgłaszają się do dowódcy akcji ratunkowej, który wyjaśnia im sytuację i mówi, gdzie są ludzie potrzebujący opieki. - Będziemy z nimi rozmawiać, oceniać, czy nie potrzebują opieki lekarza. Osoby w szoku najbardziej potrzebują wygadać się lub wiedzieć, że jest obok nich ktoś, kto da im wsparcie. A my im to zapewnimy - mówi Anna Kowalczyk, interwent kryzysowy z OIK. Ośrodek od dawna współpracował z policją przy różnego rodzaju wypadkach, pracownicy pomagali informować o śmierci kogoś bliskiego, wspierali interwencje policyjne przy ofiarach przemocy w rodzinie. Jednak dotychczas policja zwracała się o pomoc raczej w wyjątkowych sytuacjach na dużą skalę. Teraz interwencyjny zespół ruchomy, bo tak nazywa się ta forma działalności ośrodka, ma być działaniem systemowym. Poza opieką na miejscu wypadku, osoby, które będą potrzebowały spędzić trochę czasu pod opieką specjalisty, będą zabierane do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Tam pracownicy pomogą im dojść do siebie i zapewnią pomoc.

Ratownicy interwencyjni od dawna współpracują ze strażą pożarną w Poznaniu, właśnie stamtąd pochodzi pomysł dyrekcji ośrodka w Gorzowie. Rzecznik gorzowskiej straży pożarnej twierdzi, że pomoc pracowników interwencji jest na miejscu wypadków jak najbardziej wskazana. - Strażacy skupiają się na likwidacji niebezpieczeństwa. Trudno jest pogodzić to z pracą poza strefą zagrożenia, a tam pomoc też jest potrzebna - tłumaczy Grzegorz Rojek, rzecznik straży pożarnej. Policja zapewnia, że będzie wzywać pracowników interwencji wszędzie, gdzie ofiary wydarzeń są narażone na traumatyczne przeżycia. - Policja przede wszystkim musi wykonywać swoje podstawowe zadania, więc jeśli teraz opieką nad poszkodowanymi będą zajmować się fachowcy, to z korzyścią dla wszystkich - mówi rzecznik gorzowskiej policji Sławomir Konieczny.

Komentuj
Kierowcy wciąż potrzebują edukacji!
9 kwietnia 2008 | 0

3. edycja kampanii Akademia Bezpiecznego Samochodu

Nieustanna edukacja polskich kierowców oraz podnoszenie ich świadomości co do wpływu stanu technicznego pojazdu na bezpieczeństwo są nadal niezbędne. W Warszawie miała miejsce inauguracja trzeciej edycji kampanii Akademia Bezpiecznego Samochodu. Podczas spotkania prasowego organizatorzy kampanii przekazali dziennikarzom wyniki najnowszych badań, dotyczące świadomości i wiedzy polskich kierowców odnośnie wpływu stanu technicznego pojazdu na bezpieczeństwo drogowe. Przedstawiono także wyniki kampanii prowadzonej w 2007 roku. Alfred Franke – Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych wskazał na fakt, iż dynamiczny wzrost ilości samochodów jeżdżących w Polsce ma niestety niewystarczające odzwierciedlenie w poprawie świadomości technicznej kierowców. Pod koniec 2007 roku po polskich drogach jeździło już ponad 15 milionów pojazdów. Jak podkreślił Alfred Franke – wśród tych pojazdów duża część to samochody używane, sprowadzone z zagranicy, a więc wymagające szczególnej troski o stan techniczny. Ponad 80% polskich kierowców deklaruje dbałość o stan techniczny pojazdów przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo swoje oraz najbliższych, jednakże ta motywacja nadal nie przekłada się na faktyczną dbałość o sprawność samochodów. Przemysław Skoczyński z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego stwierdził, że dobry kierowca to kierowca świadomy swoich umiejętności oraz świadomy możliwości swojego pojazdu. Jednakże oprócz podnoszenia świadomości technicznej, niezwykle ważne są również zmiany systemowe i legislacyjne, na przykład w odniesieniu do obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów w Polsce. Właśnie taki cel stoi przed Raportem przygotowywanym przez KRBRD we współpracy z  Akademią Bezpiecznego Samochodu. Wstępna wersja Raportu, zawierająca m.in. charakterystykę polskiego rynku motoryzacyjnego czy przykłady badań pokazujących wpływ niektórych części samochodowych na bezpieczeństwo, znajduje się na stronie www.krbrd.gov.pl. Przemysław Skoczyński podkreślił, że kolejnym krokiem powinno być zaadaptowanie najlepszych zachodnich praktyk do polskich warunków, tak aby nadążyć za bardzo szybkim rozwojem parku samochodowego w Polsce. Przedstawicielka Federacji Konsumentów – Aleksandra Frączek wskazała na niezwykle istotny w kontekście kampanii aspekt edukacyjny młodych kierowców oraz kandydatów na kierowców. Podkreśliła, że materiały edukacyjne, które mogłyby pomóc w bardziej świadomym i odpowiedzialnym użytkowaniu pojazdu, powinny docierać do szkół nauki jazdy. Instruktorzy i egzaminatorzy natomiast powinni kłaść większy nacisk na weryfikację wiedzy o technicznym aspekcie pojazdu. Federacja Konsumentów jako Patron Honorowy kampanii, już od 2007 roku również szeroko informuje konsumentów o idei oraz działaniach kampanii. Prezes Federacji – Małgorzata Niepokulczycka – podkreśliła podczas spotkania, iż konsumenci, a w szczególności kobiety coraz częściej wykazują większe zainteresowanie tą tematyką i chcą zwiększać swoją wiedzę w tym zakresie. Witold Rogowski ze Stowarzyszenia Niezależnych Warsztatów Samochodowych wskazał na niezwykle palący problem w kontekście dbałości o stan techniczny pojazdów – na brak dialogu pomiędzy kierowcą a mechanikiem. Nieświadomość kierowców bardzo często wynika bowiem z niewiedzy o zależnościach pomiędzy poszczególnymi podzespołami samochodowymi, a o nich najwięcej wie przecież fachowiec. Zdaniem Witolda Rogowskiego przy każdej wizycie kierowcy w warsztacie – oprócz bieżących napraw – mechanik powinien dokonać podstawowego przeglądu pojazdu. O pozaekonomicznych oraz ekonomicznych skutkach wypadków drogowych mówił Rzecznik Prasowy Banku Światowego – Jacek Wojciechowicz. Roczne koszty wypadków drogowych w Polsce szacuje się na około 30 miliardów złotych, co jest kwotą zbliżoną do dziury budżetowej polskiego rządu. Duża część zdarzeń drogowych powodowana jest niesprawnością techniczną pojazdów i należy tę przyczynę sukcesywnie eliminować. Ważne jest więc, by skupić się na edukacji kierowców i uświadamianiu im zagrożeń wynikających z niesprawnych podzespołów samochodowych, a mechanikom uświadomić, jak wielkie znaczenie może mieć nierzetelnie wykonany przegląd pojazdu.

4b360a5b185a103fab968668ae50a5b85a094806

(242-19)

Podczas inauguracji kampanii organizatorzy spotkali się również z przedstawicielami Urzędów Marszałkowskich z całej Polski. Reprezentanci instytucji kształtujących bezpieczeństwo drogowe w wymiarze regionalnym i lokalnym dyskutowali o możliwościach i pomysłach na rozwiązanie zastraszającej ilości wypadków drogowych. Podkreślano, że lokalnie problem bezpieczeństwa drogowego oraz wpływającego na nie stanu technicznego pojazdów postrzega się przez pryzmat Stacji Kontroli Pojazdów, które nie zawsze wykonują swoje zadanie w sposób należyty. Coraz silniejsza konkurencja na tym rynku skutkuje często obniżeniem jakości usług.

Przedstawiciele władz lokalnych stwierdzili, że podejmują akcje związane z bezpieczeństwem drogowym oraz starają się edukować mieszkańców w tej kwestii, w szczególności dzieci i młodzież, które często najskuteczniej wpływają na świadomość swoich rodziców. Podczas spotkania podkreślono także, że rzetelna i ciągła edukacja uczestników polskich dróg jest nadal niezbędna.

 

Komentuj
Polska Federacja Szkół Kierowców – komunikat
7 kwietnia 2008 | 0

K o m u n i k a tP F S S K

W dniu 4 kwietnia 2008 w Izabelinie kolo Warszawy obradował zarząd Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców oraz XV Komitet Doradczy Zarządu PFSSK. W obradach uczestniczył także prezes honorowy Janusz Ujma. Omówiono m.in.:

1.wzór złotej i srebrnej honorowej odznaki Federacji; pierwsze odznaczenia zostaną wręczone podczas obchodów X-lecia PFSSK jesienią tego roku;

2.założenia konkursu “Instruktor Roku 2008”; przewodniczącym komitetu organizacyjnego został kol. Jan Szumiał;

3.koncepcję konferencji jubileuszowej z okazji X-lecie Federacji; konferencja ma byćzorganizowana wspólnie z Krajowym Stowarzyszeniem Dyrektorów WORD, które także obchodzić będzie X-lecie działalności;

4.cele i dotychczasowe efekty cyklu konferencji metodycznych pod nazwą “Społeczna misja nauczycieli jazdy”; konferencje takie odbyły się już w 9 regionach z udziałem niemal 1000 osób, a w wielu innych regionach trwają przygotowania;

5.program wycieczki studialnej do Austrii w dniach 9-11 maja br.; jednym z celów wyjazdu jest zapoznanie się z metodami treningu kierowców w warunkach ekstremalnych na specjalnym torze jazdy w Teesdorf.

W godzinach wieczornych odbyło się robocze spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury - panem Andrzejem Bogdanowiczem i panem Tomaszem Piętką. Głównym tematem dyskusji były zmiany w szkoleniu kierowców wprowadzone dyrektywą nr 59/2003 oraz treść projektu ustawy o kierujących pojazdami, która w najbliższych tygodniach trafi ponownie pod obrady podkomisji sejmowej ds. transportu.

W spotkaniu uczestniczyli panowie Piotr Grzybowski z GM Poland i Witold Wiśniewski z Grupy IMAGE.

W dniu 5 kwietnia odbyło się Walne Zebranie PFSSK. W zebraniu uczestniczyli delegaci z 20 stowarzyszeń regionalnych. Jako goście uczestniczyli przedstawiciele środowiska szkoleniowego z Radomia, gdzie podjęte zostały działania na rzecz stworzenia stowarzyszenia regionalnego. Region reprezentował Maciej Łuczak (OSK Donatex).

W sprawozdaniu za ostatni rok szczegółowo opisane zostały działania zarządu Federacji i stowarzyszeń regionalnych, w tym m.in. udział przedstawicieli Federacji w pracach legislacyjnych, przedsięwzięcia szkoleniowo-informacyjne wspierające pracę instruktorów jazdy, współpracę z administracją rządową, samorządową i z podmiotami działającymi na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Władze Federacji uzyskały absolutorium.

Walne Zebranie zobowiązało zarząd Federacji do aktywnego reprezentowania interesów środowiska szkoleniowców podczas prac nad ustawą o kierujących.

Walne Zebranie podjęto uchwałę stanowiącą honorowe odznaki PFSSK oraz uchwaliło regulamin komisji rewizyjnej.

W dyskusji podkreślano duże zaangażowanie stowarzyszeń regionalnych w pracę na rzecz naszej Federacji. Utworzenie izb gospodarczych nie osłabiło Federacji, wręcz odwrotnie – obserwuje się wyraźną aktywizację środowiska. O czym świadczą chociażby inicjatywy powoływania kolejnych stowarzyszeń regionalnych.

W minionej kadencji nastąpiły zmiany w zarządach stowarzyszeń regionalnych: we Wrocławiu prezesem został Ireneusz Bujna, w Bydgoszczy Zygfryd Karpiński, w Szczecinie Zenon Grzesik, w Piotrkowie Trybunalskim Zbigniew Hyży. Nowi prezesi są bardzo dynamiczni i bardzo mocno zaangażowani w działalność Federacji.

Krzysztof Szymański prezes PFSSK

Komentuj
Symboliczne otwarcie sezonu motocyklowego
13 kwietnia 2008 | 0

Ponad 640 motocykli poświęcił ks. Krzysztof Masiulanis na organizowanym od dziesięciu lat przez duszpasterstwo kierowców archidiecezji gdańskiej, symbolicznym rozpoczęciu sezonu. Tegoroczne spotkanie - z ponad 640 uczestnikami, jest rekordowym pod względem liczby pojazdów. Odbyło się ono w Sobowidzu, dokąd kilka miesięcy temu przeniesiono księdza z Trójmiasta. Część motocyklistów przyjechała na nie aż z Warszawy. Od kilku lat w organizacji spotkań zainicjowanych przez duszpasterza kierowców archidiecezji gdańskiej pomaga też Gdańskie Centrum Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu. Przy tej okazji pracownicy prowadzonego przez samorząd Gdańska Centrum propagują swoją kampanię pt. "Kieruję bez procentów". Celem kampanii, w ramach której organizowane są różnego typu spotkania, rozdawane ulotki itp. jest m.in. "zmniejszenie liczby przypadków prowadzenia pojazdów przez nietrzeźwe osoby i zwiększenie świadomości kierowców i innych uczestników ruchu drogowego na temat skutków nietrzeźwości za kierownicą". Uroczystości poświęcenia jednośladów stały się tradycją w całej Polsce i odbywają się co roku w różnych częściach kraju.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 242
13 kwietnia 2008 | 0

Wypiła, by łatwiej uczyć się jazdy samochodem- Skutki jazdy "na podwójnym gazie" były takie, że samochód, volkswagen jetta zawisł na płocie. O zdarzeniu poinformował Policję z Leska właściciel ogrodzenia. Pasażer pojazdu, a jednocześnie jego właściciel miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Kierująca zdążyła uciec przed przyjazdem Policji. Policjanci szybko ustalili, że samochód prowadziła 20-letnia mieszkanka Leska, która nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdem. Kilkanaście minut po feralnym zdarzeniu została odnaleziona. Miała 2,7 promila alkoholu w organizmie. Kobieta tłumaczyła, że przygotowuje się do egzaminu na prawo jazdy i postanowiła "potrenować" jazdę na ulicach miasta. Powiedziała też policjantom, że wcześniej wypiła około 0,75 l wódki, myśląc, że dzięki temu będzie mieć lepszą koncentrację za kierownicą. Za swój czyn odpowie teraz przed sądem. Właściciel pojazdu za udostępnienie go osobie bez uprawnień został ukarany mandatem karnym.

Strzały za pijanym kierowcą - Policjanci z Piaseczna i komisariatu w Konstancinie-Jeziornie musieli użyć broni, aby zatrzymać drogowego pirata. Mężczyzna, uciekając przed Policją, jechał chodnikami rozganiając pieszych, a w trakcie pościgu zarysował przejeżdżające auto. Kierowca nie reagował na sygnały nakazujące zatrzymanie auta. W trakcie ucieczki usiłował staranować radiowóz i minąć policyjną blokadę, jadąc wprost na funkcjonariuszy. Policjanci zatrzymali uciekających bmw 37-letniego Tomasza Ch. i 19-letniego Roberta K. Jak się okazało kierowca był nietrzeźwy, miał ponad 0,7 promila alkoholu we krwi. Śledczy sprawdzają teraz czy stan nietrzeźwości był jedynym powodem ucieczki kierowcy.

Nietrzeźwy kierowca autobusu wpadł na policyjnej akcji BUS - Tczewscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę autobusu. Mężczyzna wpadł podczas organizowanej dzisiaj w województwie pomorskim policyjnej akcji BUS. Jak się okazało, wiózł pasażerów mając prawie 1 promil alkoholu w organizmie. Okazało się, że mężczyzna zdążył już wykonać jeden kurs z kilkunastoma pasażerami i szykował się do kolejnego. Teraz 42-letni mieszkaniec gminy Tczew trzeźwieje w policyjnym areszcie. Jutro stanie przed sądem. Za jazdę po pijanemu grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy.

Pijany pirat z dziećmi na pokładzie - Pijacki rajd i policyjny pościg ulicami Włocławka. Mundurowi zatrzymali kierowcę, który "na gazie" szalał po mieście wioząc trójkę dzieci. Pijacka eskapada rozpoczęła się w piątek ok. godz. 21.30 na ul. Popiełuszki we Włocławku, kiedy kierowca opla vectry postanowił wymierzyć sprawiedliwość jadącemu fiatem punto. Powód? Punto miało nieprawidłowo włączyć się do ruchu. Rozjuszony szofer vectry podbiegł do fiata, a gdy siedzący w środku nie otworzył mu drzwi ani okna, uderzył pięścią w dach, a później stłukł przednią szybę. Następnie wsiadł do opla i odjechał. Napadnięty poinformował o całym zdarzeniu policję. - Mundurowi usiłowali zatrzymać opla do kontroli, a gdy ten pojechał dalej, łamiąc wszelkie przepisy ruchu drogowego, ruszyli w pościg - relacjonuje Kamila Ogonowska z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy. - Uciekający kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. W rezultacie na ul. Kapitulnej stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Siedzący za kółkiem 37-letni mężczyzna nie jechał sam. W aucie były jeszcze dwie kobiety i trójka dzieci. Pirat był pijany, badanie alkotestem wykazało u niego 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nietrzeźwa była także siedząca na przednim siedzeniu 32-letnia pasażerka, miała 1,4 promila. Oboje trafili do aresztu. - Pozostałym pasażerom udzielono pomocy lekarskiej, po czym dzieciaki zostały przekazane pod opiekę rodzinie - mówi Ogonowska. Szofer usłyszał już zarzuty. Za najcięższy z nich - zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy - grozi mu do 5 lat więzienia. Ponadto prokurator będzie wnioskował do sądu o tymczasowy areszt.

Komentuj
Widząc zwierzę na drodze zwolnij lub zahamuj
12 kwietnia 2008 | 0

“Gazeta Lubuska” przypomina: Ważący kilka kilogramów borsuk czy zając potrafi zdemolować zderzak i chłodnicę samochodu. A po staranowaniu dzika auto idzie do kasacji. Przez ostatnich 20 lat Leonard Kalota z Międzyrzecza przejechał grubo ponad dwa miliony kilometrów. Miał trzy kolizję. Wszystkie spowodowały leśne zwierzaki, które wybiegły na drogę wprost pod koła jego samochodów. - Ostatnio koło Rojewa przed maską mojego busa przeleciało stado saren. Jedna odbiła się od barierki na poboczu i zahaczyłem ją prawą stroną. Rozbiła mi reflektor i przerysowała bok auta - opowiada międzyrzeczanin. W ciągu ostatniego roku w powiecie międzyrzeckim doszło do 655 kolizji drogowych. 45 z nich spowodowały leśne zwierzęta. - Takich zdarzeń mogło być znacznie więcej, gdyż kierowcy nie zawsze nas o nich informują - wylicza naczelnik międzyrzeckiej drogówki kom. Paweł Latoszewski. Dlaczego kierowcy nie zgłaszają policji kolizji z udziałem dzików czy jeleni? - Bo jeśli nie mają ubezpieczenia AC, to odszkodowania i tak nie dostaną. Dlatego jeśli nawet mają uszkodzony samochód, to wielu woli nie ryzykować ewentualnego mandatu i utraty punktów - wyjaśnia nadleśniczy z Międzyrzecza Jerzy Pawliszak. Leśnicy mówią o prawdziwej masakrze zwierzaków na drogach. - Ważący ponad sto kilogramów odyniec może kompletnie robić auto. A sarny jelenie skaczą nad maskę i mogą wpaść do kabiny - ostrzega strażnik leśny Tadeusz Zieliński z Nadleśnictwa Międzyrzecz. Najczęściej do wypadków dochodzi nad ranem i wieczorem, kiedy zwierzaki wychodzą na żer, lub wracają do swych legowisk. Bardzo groźne dla kierowców są daniele z prywatnych hodowli. Po wypuszczeniu na wolność nie boją się ludzi, często wychodzą na pobocza dróg i przyglądają się przejeżdżającym samochodom. - Widząc zwierzę przebiegające przez drogę, lub stojące na poboczu, należy zwolnić, a najlepiej zahamować. Za pierwszym dzikiem czy jeleniem z lasu może wybiec całe stado - ostrzega szef straży leśnej Zbigniew Jagoda z międzyrzeckiego nadleśnictwa.

Komentuj
Klasy o profilu policyjnym w liceum
12 kwietnia 2008 | 0

W ramach programu Otwarte Drzwi Szkoły, Liceum Ogólnokształcące nr XVIII w Lublinie zaprezentowało swoją ofertę programową. Już od września młodzież, która zdecyduje się na naukę w XVIII Liceum będzie mogła uczęszczać do klas o profilu policyjnym. Wybierając ten profil młodzi ludzie poznawać będą podstawy prawa i wiedzy policyjnej, będą zapoznawać się ze specyfiką pracy policjanta i wyzwaniami, jakiej niesie służba w Policji. W trakcie spotkania młodzi ludzie byli bardzo zainteresowani specyfiką służby Policji. Padały pytania dotyczące prowadzonych przez Policje akcji, współdziałania w poszczególnych pionach oraz struktury organizacyjnej służb mundurowych. Młodzież żywo reagowała na opowiadania policjantów. Wśród chętnych do klasy z edukacją policyjną było wiele młodych dziewcząt.

Komentuj
Potrzebny przegląd znaków drogowych w całym kraju
12 kwietnia 2008 | 1

Wojewoda śląski dopiął swego. Drogowskazy w podwarszawskich Jankach wreszcie pokazują drogę do Katowic – donosi “Gazeta Wyborcza Stołeczna”. O interwencji władz wojewódzkich w Katowicach w sprawie kłopotów kierowców na rozstajach dróg w Jankach pisaliśmy ponad dwa miesiące temu. Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk narzekał, że drogowskazy ustawione na najruchliwszej wylotówce ze stolicy w pobliżu wielkiego centrum handlowego nie pokazują, którędy trzeba jechać do Katowic. Znak pokazywał tylko kierunek na Wrocław. Wielu kierowców ze Śląska myliło się i skręcało w lewo na szosę krakowską. Interwencja wojewody w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyniosła skutek. Oprócz Wrocławia na drogowskazie pojawił się właśnie napis "Katowice". Drogowcy przyznają, że dostają skargi od kierowców na oznakowanie dróg w wielu innych miejscach. - Np. jeżdżący "ósemką" uważają, że na obwodnicy Ostrowi Mazowieckiej oprócz drogowskazu na Łomżę powinien znaleźć się także drugi na Ostrołękę - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka GDDKiA na Mazowszu. Kierowcy krytykują też drogowskazy w samej Warszawie. Drogowcy zapowiadają teraz przegląd znaków w całym kraju. Twierdzą jednak, że konieczne będą zmiany w przepisach. Praktyczniejsze oznaczenia na większą skalę będą wprowadzane w przyszłym roku.

Komentuj
Testy podobne do tych na prawo jazdy
11 kwietnia 2008 | 0

Reprezentanci trzynastu podstawówek i siedmiu gimnazjów rywalizowali w SP 25 w Olsztynie o awans do wojewódzkiego etapu konkursu o ruchu drogowym. Aby wziąć udział w zawodach, trzeba było mieć przede wszystkim kartę rowerową. Najpierw trzyosobowe zespoły rozwiązywały testy podobne do egzaminu pisemnego na prawo jazdy. Pytań było dwadzieścia, uczniowie szkół podstawowych wybierali jedną odpowiedź spośród podanych. Test gimnazjalistów był trudniejszy, bowiem nawet kilka wariantów mogło być poprawnych. Policjanci z sekcji ruchu drogowego, którzy zasiadali w jury, określili znajomość przepisów przez młodych ludzi jako średnią. 70 proc. uczniów prawidłowo rozwiązało testy. Część praktyczna była jeszcze trudniejsza. Na sali gimnastycznej organizatorzy ustawili rowerowy tor przeszkód. Wzdłuż trasy stały też znaki drogowe, do których uczniowie musieli się stosować. W tej konkurencji niezbędna była maksymalna koncentracja. Michał Pawłowski z SP 15 nie był zadowolony ze swojego przejazdu: - Trasa była trudna, nie liczyła się szybkość, ale dokładność. Drużyna z jego szkoły popisała się za to dobrą znajomością przepisów, najlepiej z podstawówek wypadła w testach. Ostatecznie jednak wygrało SP 7, a także drużyna z gimnazjum nr 9.

Komentuj
Niepełnosprawni kierowcy nie mają gdzie zaparkować
11 kwietnia 2008 | 0

Tylko połowa ministerstw i urzędów centralnych posiada parkingi z miejscami postojowymi dla osób niepełnosprawnych - tak wynika z raportu Jarosława Dudy, pełnomocnika rządu do spraw niepełnosprawnych.W “Gazecie Prawnej” czytamy dalej: Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich natrafiają na bariery już z chwilą, gdy znajdą się w otoczeniu budynku. Tylko 47 proc. resortów i urzędów centralnych posiada parkingi z oznakowanymi miejscami postojowymi dla osób niepełnosprawnych.

Komentuj
Młodzi kierowcy i źle wyszkoleni młodzi kierowcy
11 kwietnia 2008 | 2

Ania miała 20 lat. Monika 19, Ewa 17. To siostry. I jeszcze Emilka, 17 lat, koleżanka Ewy. Wszystkie uczyły się w technikum w Niećkowie w gminie Szczuczyn. Wszystkie zginęły w wypadku drogowym – donosi “Kurier Poranny”. Rano wyjechały polonezem, jak zwykle z polnej żwirówki. Były na drodze krajowej nr 61, na obrzeżach Szczuczyna. Przejechały kilkadziesiąt metrów. Zatrzymały się, czekały, żeby skręcić w stronę Niećkowa. Wtedy z tyłu najechało na nie rozpędzone osobowe renault. Siła uderzenia zepchnęła poloneza na przeciwny pas, wprost pod litewskiego tira, przewożącego nissany. Kierowca tira próbował go ominąć, nie dał rady. Polonez wpadł do rowu, za nim tir, całkowicie go przygniatając. Tak wynika ze wstępnych ustaleń policji. – One jechały prawidłowo. To tego z renault wina, a teraz będzie odpowiadał przed sądem i na sumieniu do końca życia mu zostanie, że zabił – mówią ludzie. Renault kierował 19-latek z Grajewa. 

Policja bada przyczyny wypadku. A co o tragedii mówią internauci:

- Kolejny gówniarz za kierownica sprawca tragedii. Zaostrzyć egzaminy z prawa jazdy jeszcze bardziej, i podnieść granice wieku, kiedy można je uzyskać. I przez powiedzmy 2 lata albo dłużej żeby mógł jeździć tylko z osoba która ma to prawo jazdy dłużej i z prędkością 50 i w terenie zabudowanym i poza.

- Oprócz tego 19-latka, który pewnie za szybko jechał, winę ponosi tu organ odpowiedzialny za stan tej drogi. Jak to możliwe, ze na drodze tak bardzo ruchliwej brak oddzielnego pasa do skrętu w lewo? Gdyby pas był, chłopak miałby gdzie ominąć poloneza dziewczyn. W każdym normalnym kraju droga, na której jest taki duży ruch i jeździ taki ogrom TIRów, byłaby co najmniej ekspresówka. A u nas...? Żal gadać. Szkoda dziewczyn i ich rodziców;

- Wszystkim polecam sprawdzić światła stopu i kierunkowskazy, czasami też patrzeć w lusterko.

Komentuj
Czy wiesz jak wyglądasz za kółkiem?
11 kwietnia 2008 | 0

Według badań przeprowadzonych przez brytyjski oddział Chevroleta, aż 95% kierowców nie ma pojęcia, jak prezentuje się w swoim samochodzie. Chevrolet UK postanowił wobec tego stworzyć pierwszą na świecie przymierzalnię samochodów. Te same badania Chevroleta dowodzą, że aż 72% Brytyjczyków uważa swoje auta za odzwierciedlenie osobowości i statusu społecznego. Mimo, że brytyjskie podejście do motoryzacji jest czasami dziwne (to oni stworzyli ranking najlepiej... pachnących samochodów) to trudno nie przyznać im racji. Dziwi więc, że do tej pory nikt nie wpadł na ten genialny pomysł i nie wybudował w swoim salonie podobnej konstrukcji. W końcu, jeśli traktujemy samochód tak, jak ubrania, to tak samo powinniśmy mieć możliwość zobaczyć jak będziemy się w nim prezentować. Chyba nie wyobrażacie sobie kupowania garnituru czy sukni bez wcześniejszej przymiarki? Poza tym, nigdy przecież nie wiadomo, kto stanie obok nas na skrzyżowaniu. Jak widać, nawet na drodze pierwsze wrażenie może być bardzo ważne.

Komentuj
Zderzenie pojazdu z dużym biegnącym zwierzęciem
11 kwietnia 2008 | 0

Niewłaściwy nadzór nad zwierzętami doprowadził do tego, że w nocy po ul. Piotra i Pawła w Policach galopowało 9 koni pociągowych. Jeden z nich uderzył w stojący na poboczu radiowóz interweniujących policjantów, powodując uszkodzenie pojazdu. Do zdarzenia doszło krótko po godz. 1.00. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Policach otrzymał informację, iż po ulicy biegają konie. Na miejsce skierowany został patrol policyjny oznakowanym radiowozem. Funkcjonariusze jadąc ul. Piotra i Pawła w kierunku dzielnicy Jasienica nagle zauważyli galopujące całą szerokością ulicy w ich stronę konie pociągowe, za którymi jechał samochód ciężarowy. Kierujący radiowozem natychmiast zjechał na pobocze i zatrzymał pojazd, aby uniknąć zderzenia ze zwierzętami. Pomimo tego, jeden z galopujących koni uderzył w tylny lewy bok pojazdu. Spowodowało to wgniecenia w karoserii, zarysowania lakieru oraz uszkodzenie osłony reflektora. Policjantom będącym w radiowozie nic się nie stało. W toku dalszych czynności ustalono właściciela koni, którym okazał się 50-letni Piotr K. Mężczyzna spędził konie na pastwisko, a następnie został przesłuchany. Jak ustalono, zwierzęta same wydostały się z pastwiska na zewnątrz i wybiegły na drogę. Koń uczestniczący w zderzeniu z radiowozem nie odniósł żadnych obrażeń. Piotr K. usłyszał zarzut z art. 77 kodeksu wykroczeń, czyli za niezachowanie zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu koni. Dobrowolnie poddał się karze grzywny w wysokości 250 zł oraz zobowiązał się do pokrycia kosztów związanych z naprawą radiowozu. Policja Zachodniopomorska apeluje do właścicieli gospodarstw rolnych, aby w sposób właściwy zabezpieczali swoje zwierzęta, gdyż zderzenie pojazdu z dużym biegnącym zwierzęciem może skończyć się tragicznie.

Komentuj
Rower na godziny też w Warszawie
10 kwietnia 2008 | 0

Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w innym. Tak może być w stolicy. Warszawa bierze przykład z Paryża i chce wprowadzić system rowerów publicznych – informuje “Życie Warszawy”. – Rzeczywiście, prowadzimy rozmowy dotyczące systemu Smart Bike dla Warszawy – potwierdza Agnieszka Zawistowska z Clear Channel Polska. Szacuje się, że na potrzeby naszej stolicy wystarczy 6 – 8 tysięcy rowerów. Stojaki z pojazdami byłyby ustawione w najbardziej ruchliwych miejscach, np. przy stacjach metra, uczelniach czy centrach handlowych. Jak działałby system? Chętny wypożyczałby pojazd np. na stacji rowerowej Powiśle, a odstawiał na stacji Centrum. Za wypożyczenie płaciłby kartą miejską (na niej zapisane są dane osobowe). – Zawsze jest tak, że jedne stacje są oblegane bardziej niż inne. Z miejsc, gdzie rowerów jest zbyt dużo, przewozi się je później tam, gdzie jest ich za mało – tłumaczy Marek Utkin z Wydziału Transportu Rowerowego ratusza - Dlatego miejsc w stojakach zawsze musi być więcej niż rowerów. Negocjacje ratusza z firmą Clear Channel dopiero się rozpoczęły. Jednak po podpisaniu umowy wprowadzenie systemu zajęłoby najwyżej kilka miesięcy. Zazwyczaj w takich przypadkach transakcja rozliczna jest barterowo: firma kupuje rowery i tworzy system obsługi, a w zamian za to miasto na pewien czas udostępnia jej billboardy reklamowe. W Europie taki system funkcjonuje między innymi w Lyonie i Barcelonie, właśnie wprowadza go Londyn. Jednak najbardziej znany jest francuski Velib. Po Paryżu jeździ ponad 20 tysięcy publicznych rowerów. Jest też prawie 1,5 tys. stojaków (każdy na 20 rowerów).

ZA: Stanisław Plewako, były pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. rowerów: prowadzenie takiego systemu to świetny pomysł. Kilka tysięcy rowerów bardzo ułatwiłoby życie mieszkańców stolicy. Warszawa jest zbyt dużym miastem, by dojeżdżać rowerem z odległych dzielnic, ale przyjazd autobusem, metrem lub tramwajem do centrum i potem przesiadka na rower to znakomite rozwiązanie. Warto też pamiętać, że taki pojazd nie służy tylko jednej osobie. Wszyscy starają się wyrobić w czasie pierwszych 30 minut, które są bezpłatne, i dlatego w ciągu dnia z jednego roweru może skorzystać nawet kilkanaście osób. Część z nich na pewno zostawi w domu samochód. Poza tym przez wprowadzenie tak dużej liczby rowerów na ulice miasto zyskałoby bardziej przyjazny charakter.

PRZECIW: Adrian Furgalski, zespół doradców gospodarczych TOR: To nie jest najlepszy pomysł. W krajach, gdzie istnieje jakaś tradycja rowerowa, w Holandii czy Belgii, takie systemy działają. Myślę, że w Warszawie coś takiego może zacząć funkcjonować najwcześniej za kilkanaście lat. Poziom kultury jest u nas, niestety, ciągle zbyt niski. Jesteśmy jeszcze trochę dzikusami i wciąż kusi nas wspólna własność. Nawet, jeśli te rowery mają różne zabezpieczenia, to przecież nie od dziś wiadomo, że Polak potrafi. Bo jak człowiek założył, to człowiek potrafi też zdjąć. Przypomnę tylko akcję z bezpłatną wymianą książek. Czytasz, zostawiasz w miejscu publicznym, by ktoś inny mógł ją przeczytać. Ona się skończyła z racji tego, że tych książek bardzo szybko zabrakło – zostały rozkradzione.

Komentuj
Bagażnik nie jest miejscem przewozu osób
10 kwietnia 2008 | 0

Zarzuty pozbawienia wolności i uszkodzenia ciała postawiła Prokuratura Rejonowa w Jędrzejowie mężczyźnie, który w bagażniku samochodu wiózł 17-latka – czytamy w “Gazecie Wyborczej Kielce”. Według relacji chłopca, 29 lutego doszło do konfliktu między nim a synem jędrzejowskiego lekarza okulisty. Ojciec postanowił wymierzyć mu sprawiedliwość, uderzył kilkakrotnie prętem, a potem wsadził do bagażnika samochodu i przewiózł kilkadziesiąt metrów. Jak poinformował prokurator rejonowy Tadeusz Rurarz, lekarz nie przyznał się do winy. Twierdzi, że chciał tylko zawieźć nastolatka na policję, ale nie w bagażniku. Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe.

Komentuj
Nie muszą informować o ekranach akustycznych
10 kwietnia 2008 | 0

Właściciele firm usługowych z al. Włókniarzy i Jana Pawła II w Łodzi nie chcą, by przed ich posesjami stanęły ekrany akustyczne. - Zasłonięcie nas spowoduje utratę dochodów - denerwują się. Przedsiębiorcy o tym, że przed ich punktami usługowymi mają stanąć ekrany akustyczne, dowiedzieli się przez przypadek. - Nikt nas o tym nie poinformował, a tym bardziej z nami nie konsultował. Jeden z sąsiadów wszedł na stronę urzędu miasta i zobaczył, że drogowcy planują nas osłonić przed hałasem i tym samym przed klientami - denerwuje się Dariusz Pietrzyk, współwłaściciel firmy PROFI, która zajmuje się wymianą opon. Właściciele punktów usługowych znajdujących się przy skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ul. Wróblewskiego postanowili wysłać do zarządu dróg i transportu petycję z prośbą o zmianę lokalizacji ekranów. - Tutaj nie ma czego chronić przed hałasem. Znajdują się tu tylko firmy, którym ten hałas nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, dobra widoczność z trasy jest dla nas bardzo ważna - mówią właściciele. Apel wysłali również do urzędu miasta, urzędu marszałkowskiego i do wojewody. Pod petycją podpisali się właściciele prawie wszystkich budynków znajdujących się bezpośrednio przy trasie. - Są ważniejsze miejsca, przy al. Jana Pawła II, w których mieszkają ludzie i lepiej na ich ochronę wydać te pieniądze. Po co niepotrzebnie wydawać pieniądze i stawiać ekrany w miejscach, gdzie nikt ich nie potrzebuje - irytuje się Pietrzyk. Zarząd dróg i transportu nie zamierza jednak słuchać właścicieli – informuje “Gazeta Wyborcza Łódź”. Urzędnicy rozpoczęli już stawianie osłon. Łącznie trzy kilometry. Ściany zatrzymujące dźwięk będą mierzyć od 2,5 do 6,5 metra w zależności jak duży blok mają ochraniać. Przy budynkach powstaną przezroczyste osłony, a na niezamieszkanych odcinkach przezroczysto-betonowe. Aleksandra Mioduszewska z zarządu dróg i transportu: - Ekrany w tym miejscu mają ochronić od hałasu mieszkańców ul. Proletariackiej, która oddalona jest o kilkadziesiąt metrów od al. Jana Pawła II - wyjaśnia. Dlaczego nikt nie poinformował właścicieli firm o planach postawienia ekranów przed ich posesjami? - Nie mamy takiego obowiązku. Przedsiębiorcy nie są stroną w tej sprawie - mówi Mioduszewska. Al. Włókniarzy i Jana Pawła II to część drogi krajowej nr 1 prowadzącej z południa na północ kraju. Jest to najbardziej ruchliwa ulica w mieście. Codziennie przejeżdża nią ponad 20 tys. aut i TIR-ów. Osłony będą kosztować prawie 13 mln zł. Część pieniędzy pochodzi z Unii Europejskiej.

Komentuj
Parkingi przesiadkowe zapełniły się, budujemy dalsze
10 kwietnia 2008 | 0

Warszawscy kierowcy polubili garaże koło stacji metra, gdzie mogą zostawić samochód i przesiąść się do komunikacji. Mija rok, odkąd otwarto pierwszy z nich - prawie wszystkie miejsca są zajęte. Miasto zapowiada następne parkingi przesiadkowe koło – “Gazeta Stołeczna”. Ekolodzy powątpiewali w sens budowy takich parkingów, choć te świetnie sprawdzają się w zachodniej Europie. Teraz, gdy do stacji Marymont docierają już wszystkie pociągi metra, padają kolejne rekordy - w zwykły dzień samochody zajmują 350 z 400 miejsc. Obsługa garażu ustawia tabliczki z informacją, że brakuje ich na pierwszym i drugim poziomie - trzeba wjeżdżać na najwyższy. Kierowcy nie płacą za postój, bo mają bilety okresowe na komunikację miejską, do której się przesiadają. ZTM spodziewa się jeszcze wyższej frekwencji, gdy w połowie roku obok zostanie otwarta pętla autobusowa z wygodnym dojazdem do garażu od ul. Słowackiego przez Włościańską. Postój może się zatkać, jeśli do końca wakacji miasto nie otworzy ostatniej stacji metra Młociny z gotowym już prawie parkingiem przesiadkowym na 700 aut. Urzędnicy pochwalili się wczoraj, że kierowcy coraz chętniej korzystają z drugiego garażu otwartego na początku stycznia przy stacji metra Wilanowska. Odkąd trwa remont Puławskiej w stronę centrum, parkuje tu ok. 200 kierowców (miejsc jest 290). Fatalnie sprawdza się za to parking przy Połczyńskiej - z 500 miejsc postojowych zajętych jest najwyżej 20-30. Żeby podreperować budżet (pusty parking musi być pilnowany), ZTM wpuścił tam billboardy firmy AMS, która ma płacić 3 tys. zł. Miasto zapowiada otwieranie kolejnych parkingów przesiadkowych. Na razie powstają dzikie, np. przy stacji Szybkiej Kolei Miejskiej w Rembertowie. Najbardziej zaawansowane są prace przy ich wyznaczaniu koło stacji w Aninie i stacji metra Ursynów. Budowa powinna się tu zacząć w tym roku. Następne będą przy pętli tramwajów i autobusów na Okęciu, koło stacji kolejowej w Wawrze, Wesołej i Rembertowie.

Komentuj
Tunel dla koni, bezpieczeństwo dla kierowców
9 kwietnia 2008 | 0

Konie i jeźdźcy nie muszą już przebiegać przez ruchliwą wiślankę w Ochabach – informuje “Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała”. Pod dwupasmówką powstał specjalny tunel. Stadnina Koni w Ochabach, która od ponad pół wieku hoduje piękne angloaraby, jest na pół przedzielona popularną wiślanką. Żeby przepędzić konie ze stajni na parcours, gdzie odbywają się treningi i zawody, wierzchowiec i jeździec muszą pokonać dwupasmówkę. Czasami bywało niebezpiecznie - szczególnie w weekendy, gdy Górny Śląsk jedzie odpoczywać do Ustronia i Wisły, a stadnina organizuje zawody. Wtedy pracownicy stadniny próbowali zatrzymywać samochody albo przebiegali pomiędzy nimi narażając siebie, kierowców i konie. Najpoważniejszy wypadek wydarzył się w 1999 roku. Rozpędzony samochód uderzył w konia i jeźdźca. Kierowca fiata punto zginął na miejscu. Konia trzeba było dobić, bo miał połamane nogi. Przeżył tylko jeździec, który też miał poważne obrażenia. Z tym jednak koniec. Po wielu latach starań pod ruchliwą dwupasmówką powstało specjalne przejście dla koni. - Wygląda lepiej niż się spodziewaliśmy. Są zrobione barierki, jest wydzielony chodnik dla ludzi. Już używamy przejścia i widzimy jego plusy. Tunel jest dobry i dla nas, i dla kierowców. Bardzo się cieszymy, że powstał - mówi Mirosław Duda, dyrektor stadniny. Prace przy budowie tunelu rozpoczęły się trzy lata temu, kiedy zaczęto modernizację drogi Katowice-Wisła. Podziemne przejście co prawda jeszcze nie do końca jest gotowe, ale jest już używane przez stadninę. - W połowie maja tunel ma być oficjalnie oddany do użytku, teraz trwają prace kosmetyczne - dodaje Mirosław Duda.

Komentuj
Policyjny sezon motocyklowy
9 kwietnia 2008 | 0

9ee7dcf380a0e26d3156691ee7c4413403cd9903

(242-10)

W Centrum Szkolenia Policji rozpoczęło się szkolenie dla policyjnych motocyklistów, określone symbolem TJM1. Celem szkolenia TJM jest doskonalenie umiejętności i techniki jazdy. Przez pierwszą cześć szkolenia obejmującą dokładnie 2 tygodnie, policjanci będą jeździć na motocyklach enduro w trudnych warunkach terenowych, a potem przesiądą na motocykle szosowe. Trening na motocyklach szosowych - na których widzimy ich zwykle na ulicach naszych miast – obejmować będzie jazdę w warunkach symulowanych i na drogach o różnym natężeniu ruchu. Szkolenie potrwa do 14 maja. Już drugiego dnia szkolenia Policjanci dosiedli szkolnych motocykli crossowych i ruszyli w teren. Rekrutujących się z różnych terenów kraju funkcjonariuszy, oprócz faktu, że wszyscy pracują w komórkach RD łączy jeszcze jeden element: pasja do motocykli. To niezbędny warunek dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie na tego typu szkolenie, albowiem w Centrum nie uczy się podstaw jazdy a szlifuje posiadane już umiejętności. Niektórzy zasilą klub mundurowych motocyklistów Blue Knights Poland I.Blue Knights jest międzynarodowym motocyklowym klubem stróżów prawa istniejącym od 1974 roku, najpierw w USA i Kanadzie, a obecnie w 28 krajach. Zrzesza ponad 20 tysięcy motocyklowych pasjonatów. Polacy (Policja, Straż Graniczna) dołączyli do nich w 1997 roku. Celem motocyklowego klubu stróżów prawa jest promowanie przykładem bezpiecznej jazdy, rozwijanie i promocja sportu motocyklowego, wzajemnej pomocy użytkownikom dróg. Dbanie o właściwe relacje oraz kultywowanie braterstwa między stróżami prawa, a społeczeństwem. Członkom klubu przyświeca idea godności, honoru i uczciwości. "Błękitni Rycerze" szczycą się hasłem Ride With Pride - "jedź z dumą".

Komentuj
Te samochody nie jeżdżą w nocy
9 kwietnia 2008 | 0

Po Gliwicach i Olkuszu do akcji "Noc Stop" przyłączył się również Sosnowiec. Przedsięwzięcie polega oznakowaniu auta specjalną odblaskową, czarno-żółtą naklejką z napisem "Noc Stop". Kierowcy przylepiają ją na przedniej (górny róg po stronie pasażera) i tylnej szybie (w prawym górnym rogu). Dotyczy to przede wszystkim tych kierowców, którzy nie jeżdżą samochodem w nocy, pomiędzy godz. 23 a 5 – donosi “Dziennik Zachodni”. Jeżeli patrol policji zauważy na ulicy samochód oznakowany w ten sposób, jest to sygnałem dla funkcjonariuszy, żeby zatrzymać pojazd do kontroli. Na wszelki wypadek. Ci, którzy zdecydują się na przyłączenie do akcji, po oznakowaniu auta muszą być przygotowani na policyjne kontrole podczas ewentualnej jazdy nocą. Statystyki policyjne pokazują, że bardzo prawdopodobnym jest, iż naklejka odstrasza złodziei. Na przykład w Gliwicach akcja "Noc Stop" jest prowadzona od 2006 roku. W tym czasie wydano trzy tysiące kompletów naklejek. W 2005 roku skradziono tam 662 samochody, rok później 460, a w ubiegłym roku - 320. Żadne auto z naklejką "Noc Stop" nie zniknęło z ulicy. - Złodziej, który ma do wyboru dwa auta, z których jedno ma na szybie naklejki akcji "Noc Stop", wybierze ten drugi, nieoznakowany. Po co pakować się w kłopoty, czyli narażać się na nasze kontrole - podkreśla podkomisarz Marek Słomski, rzecznik policji w Gliwicach. Z reguły jest też tak, że właściciele samochodów nie ograniczają się tylko i wyłącznie do naklejek. Dodatkowo zabezpieczają auto na przykład blokadą skrzyni biegów, kierownicy czy auto-alarmem. Po to, by utrudnić do niego dostęp złodziejom. Naklejka stanowi jakby dodatkowe zabezpieczenie. - Naklejki zostały tak przygotowane, że nie da się ich zerwać jednym pociągnięciem. Mają minimalne nacięcia, które nie pozwalają na ich szybkie pozbycie się z samochodowej szyby - podkreśla młodszy aspirant Hanna Michta, rzeczniczka sosnowieckiej policji. Druk naklejek, plakatów (300) oraz ulotek informujących o akcji (10 tys.) sfinansowała gmina. Pierwszym miastem w Polsce, gdzie już w 2003 roku ruszyła akcja "Noc Stop" był Kraków. W ubiegłym roku małopolska policja rozprowadziła pięć i pół tysiąca naklejek. Nie odnotowano kradzieży samochodu z naklejkami.

Komentuj
Na granicach stoją
9 kwietnia 2008 | 0

Od czasu, gdy nasza wschodnia granica stała się zewnętrzną granicą Unii Europejskiej i strefy Schengen, kolejki ciężarówek na tamtejszych przejściach granicznych stały się jeszcze większe. Tylko na przejściu w Dorohusku w kolejce czeka ok. 1 tys. tirów. Już dawno zakończył się strajk celników, ale o normalizacji sytuacji na wschodnich przejściach granicznych nie ma mowy – informuje “Gazeta Prawna”. - Normą na granicy z Ukrainą jest kilka dni spędzonych w kolejce po odprawę - mówi Artur Kamiński z firmy Artex Transport. Jego firma korzysta więc z przejść białoruskich, gdzie również są kolejki, ale w ciągu jednego dnia można przekroczyć granicę. Coraz częściej eksporterzy skarżą się, że nie mogą wysyłać produktów na Wschód, bo nie sposób znaleźć firmy transportowej. Takie problemy mają przedsiębiorstwa mięsne, które mogą już eksportować do Rosji, ale mają problemy ze znalezieniem samochodów przystosowanych do transportu mięsa i zainteresowanych kursami na wschód. Trasy te są zwykle mniej dochodowe, bo stawki za kilometr są porównywalne z zachodnimi, ale drogi gorsze, więc czas przejazdu dłuższy. Dodatkowo trzeba dodać kilka dni spędzonych w kolejce na granicy. Za czas spędzony w kolejkach zleceniodawca oczywiście nie płaci przewoźnikom. - Firmy transportowe unikają przewozów na Wschód - przyznaje Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Są też inne konsekwencje obecnej sytuacji. Zdarzają się kierowcy, którzy jeżdżąc na Wschód, są w domu raz na miesiąc lub nawet rzadziej. Jeśli już samochód przekroczy wschodnią granicę, to właściciel firmy transportowej stara się to wykorzystać, szukając przewozów poza naszymi wschodnimi granicami. Celnicy tłumaczą, że jest ich zbyt mało. Zbyt mała jest też liczba przejść granicznych. Mówi się też, że gdyby zwiększyć tempo odpraw po polskiej stronie, to z odprawami nie zdążą ukraińscy celnicy. Problemem są nie tylko same kolejki. Często kierowca, gdy dojeżdża do granicy, ma jeszcze ważną winietę, ale gdy za dwa, trzy dni rozpoczyna się odprawa samochodu, winieta jest już nieważna. Trzeba dokupić nową winietę, a jeśli kierowca tego nie zrobi, przewoźnik musi zapłacić karę 3 tys. zł. - To jest kara za nieudolność urzędników i służb celnych, płacona przez firmy transportowe - mówi prezes Jan Buczek. Sporym utrudnieniem dla firm transportowych jest też zakaz wwożenia do Polski więcej niż 200 litrów paliwa w baku. Przy utrzymaniu tego zakazu obstaje Ministerstwo Finansów, jednak gdy samochód wraca do Polski przez Litwę czy Słowację, ten zakaz można łatwo obejść. W czwartek problemami firm transportowych ma się zajmować sejmowa Komisja Infrastruktury. Transportowcy liczą na załatwienie chociaż niektórych spraw.

Zbigniew Sulewski, Centrum im. Adama Smitha: Konsekwencje kolejek na naszej wschodniej granicy są fatalne dla całej gospodarki. Polskie przedsiębiorstwa nie są w stanie realizować zamówień, a terminy nie są dotrzymywane. Niestety, często tracimy kontrahentów lub musimy płacić im kary za nieterminowe dostawy. Jeśli ta sytuacja będzie trwała dłużej, to eksporterzy poszukają innych sposobów transportu, choćby koleją. Ta sytuacja pokazuje, ze jesteśmy państwem, które nie potrafimy zorganizować sprawnego transportu na Wschód. Unia Europejska na pewno zwróci nam na to uwagę, bo straty ponoszą też zachodnie firmy transportowe. Musimy zbudować nowe przejścia graniczne i jeśli trzeba zatrudnić więcej celników. Nie uciekniemy od wydatków na ten cel.

Przedstawiciele Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) spotkali się z kierowcami oczekującymi na przekroczenie granicy w Korczowej (Podkarpackie). Kolejki na wschodniej granicy kompromitują państwo - napisali w liście otwartym do premiera. Jak powiedziała rzeczniczka ZMPD Anna Wrona, było to robocze spotkanie, które miało na celu sprawdzenie, w jakich warunkach czekają na odprawę kierowcy tirów.

Komentuj
Zmęczeni kierowcy = więcej wypadków
9 kwietnia 2008 | 0

Tramwajom Warszawskim brakuje aż 230 motorniczych. Pasażerów wożą kierowcy przemęczeni albo świeżo po szkoleniu. W efekcie wzrasta liczba wypadków i rannych – ostrzega “Życie Warszawy”. Średnio na ulice Warszawy wyjeżdża w dzień powszedni 770 wagonów. Na tę liczbę przypada ok. 1000 motorniczych. Potrzeba prawie 25 proc. więcej.– Możemy pracować maksymalnie dziesięć godzin na dobę. I to oczywiście nie codziennie. A często jeździmy dłużej, bo jest nas za mało – mówi jeden ze stołecznych motorniczych (nazwisko do wiadomości redakcji dziennika). – Ja i moi koledzy jesteśmy przemęczeni. Zarząd Tramwajów Warszawskich nie ma pomysłu na powstrzymanie fali wypowiedzeń. Ludzie odchodzą z pracy z powodu niskich zarobków i na emerytury. Po ubiegłorocznej podwyżce motorniczy może liczyć na 2600 zł brutto pensji. Co prawda dochodzą do tego pieniądze za dodatkowe kursy, wysługę lat i tzw. trzynastka, ale w Warszawie taka wysokość wynagrodzenia nie jest wystarczająco atrakcyjna. Tramwajarze uciekają do innych zawodów albo wyjeżdżają za granicę. – Rynek pracy dla tramwajarzy otworzyła właśnie Belgia, gdzie można zarobić kilkakrotnie więcej – mówi Artur Mierczewski z NSZZ “Solidarność” w Tramwajach Warszawskich. Od stycznia przyszłego roku problem się nasili. Wtedy wejdą w życie unijne regulacje dotyczące czasu pracy, które zwiększą liczbę przerw w ciągu dnia. A to jeszcze zwiększy popyt na motorniczych. Na dodatek tramwaje z każdym rokiem muszą realizować coraz więcej przewozów. Efekt jest taki, że rośnie liczba wypadków z udziałem tramwajów. W 2007 roku Komenda Stołeczna Policji odnotowała 17 takich zdarzeń, w których ranne zostały 33 osoby. Dla porównania: rok wcześniej wypadków było sześć, a rannych dziewięć osób. – Każda kolizja ma inne przyczyny i trudno generalizować. Ale nie ulega wątpliwości, że przemęczenie motorniczych może mieć wpływ na wzrastającą liczbę wypadków – mówi jeden z policjantów. Pięć tysięcy? Dziękuję Jak zostać tramwajarzem? Chętni muszą ukończyć trzymiesięczny kurs motorniczego, poprzedzony badaniami lekarskimi. Problemem jest często koszt szkolenia: 5 tys. zł. – Jeśli ktoś trafi do nas za pośrednictwem Urzędu Pracy, nie płaci za szkolenie – mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – Inni muszą niestety płacić. Z problemem braku rąk do pracy borykają się też Miejskie Zakłady Autobusowe. Ale tam, po dużej kampanii rekrutacyjnej (ulotki, naklejki na autobusach, informacje w mediach) – udało się zmniejszyć liczbę wakatów z 200 do 150. W tej chwili pracuje ponad 3 tys. kierowców. Tramwajarze na razie takiej akcji nie prowadzą. Rzecznik tramwajarzy nie potrafił odpowiedzieć dlaczego. – Ale to się zmieni. Będziemy w naszych pojazdach podawali informację o poszukiwaniu motorniczych na tzw. podświetlanych paskach i plakatach – zapewnia Szydłowski.

 

 

33 osobyzostały ranne w 2007 roku w wypadkach tramwajów (to o 24 więcej niż rok wcześniej)

Komentuj
Bilet kupisz nawet w nocy
8 kwietnia 2008 | 0

60 automatów biletowych stanie w tym roku w stolicy. Wydadzą resztę, doładują kartę miejską i będą przyjazne dla inwalidów. Przez kilka tygodni w ramach testów będziemy mogli w nich kupować bilety okresowe kodowane na karcie miejskiej – np. 30- i 90-dniowe – oraz dwa rodzaje biletów na kartoniku: jednorazowy normalny i ulgowy. – Docelowo będzie można w nich kupić wszystkie rodzaje biletów, które są dostępne w naszej ofercie – mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. Każde z urządzeń ma komunikować się z bazą, przesyłając dane w technologii GPRS. W ten sposób poinformuje serwisantów o kończącym się bilonie albo o próbach dewastacji, np. kiedy ktoś zaklei wrzutnik monet gumą do żucia. – Podobne automaty pojawiły się w Londynie, Bostonie i Vancouver. Wyeliminujemy wszystkie niedoskonałości ze starej wersji, np. problemy z wydawaniem reszty – obiecuje dyrektor Działu Systemów Miejskich w Mennicy Polskiej Sebastian Borowski.

Komentuj
Wesoła – bezpieczna dzielnica w ruchu drogowym
8 kwietnia 2008 | 0

Ruszył pilotażowy program kompleksowych działań stołecznej "drogówki" pod nazwą "Wesoła – bezpieczna dzielnica w ruchu drogowym". Policjanci ze specjalnej "grupy wsparcia" przeprowadzili 130 kontroli aut. Zatrzymali 6 nietrzeźwych kierowców, a wśród nich kierowcę autobusu miejskiego, który po alkoholu wjechał w wiatę przystankową. Na szczęście nikomu z pasażerów nic się nie stało. Z policyjnych analiz wynika, że najczęstszymi przyczynami wypadków, do których dochodzi w Wesołej jest m.in. nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, niedostosowanie prędkości, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść, czy nieostrożne wejście pieszych przed jadące pojazdy. W ubiegłym roku na terenie dzielnicy odnotowano 25 wypadków, w których 3 osoby poniosły śmierć, a 28 zostało rannych. Za taką sytuację odpowiedzialni są nie tylko kierujący, ale i piesi. Policjantom zależy, aby zmniejszyć liczbę takich zdarzeń w Wesołej i uświadomić zarówno kierowcom, jak i pieszym, jakie zagrożenie niesie ze sobą zachowanie na drodze niezgodne z prawem. Dziś rano ruszył pilotażowy program kompleksowych działań pod nazwą “Wesoła – bezpieczna dzielnica w ruchu drogowym”. Na Trakcie Brzeskim funkcjonariusze tzw. “grupy wsparcia” ruchu drogowego KSP między 7.00 a 9.00 skontrolowali 130 samochodów. Niestety wśród nich 6 kierujących było nietrzeźwych. 58-letni Zbigniew U. z mercedesa sprintera miał około 0,5 promila, 58-letni Roman Z. z Poloneza – niecały promil, 49-letni Zbigniew N. z peugeota boxera około 0,3 promila, 53-letni Zbigniew N. kierowca iveco – 0,7 promila, 30-letni Dariusz B. z vw transportera – 0,5 promila, a kierowca autobusu miejskiego linii 523 47-letni Tadeusz J. ponad 0,5 promila alkoholu we krwi. Ten ostatni stracił panowanie nad autobusem i uderzył w wiatę przystankową. Na szczęście nikomu z pasażerów nic się nie stało. Policjanci zapowiadają kolejne kontrole w najbliższych dniach.

Komentuj
Alkohol i pościg zabiły księżnę Dianę
8 kwietnia 2008 | 0

Pijany kierowca i ścigający limuzynę księżnej fotoreporterzy - to winni wypadku, w którym w sierpniu 1997 roku zginęła Diana i jej przyjaciel Dodi al-Fajed. Tak uznała ława przysięgłych, od pół roku badająca przyczyny tragedii w paryskim tunelu Pont d'Alma. Zamroczony alkoholem Henri Paul, lawirujący między samochodami na ruchliwej ulicy, uciekający przez tłumem paparazzi. Do tego niezapięte pasy bezpieczeństwa. Te elementy złożyły się na tragiczny finał, gdy mercedes księżnej wbił się w betonowy filar tunelu. Księżna Diana, Dodi al-Fajed i szofer zginęli. Przeżył jedynie ochroniarz. 250 świadków przez pół roku zeznawało w sprawie wypadku przed specjalną ławą przysięgłych w Londynie. W toku prac komisja zaprzeczyła, by do wypadku doprowadził tajemniczy fiat uno, który miał uderzyć w mercedesa i zepchnąć go z jezdni. Tak twierdziły między innymi niektóre bulwarowe media. Ojciec Dodiego al-Fajeda idzie dalej. Upiera się, że jego syn i księżna zginęli w zamachu, w którym palce maczał brytyjski dwór królewski i służby specjalne. Nie zgodził się z dzisiejszym wyrokiem ławy przysięgłych.

Komentuj
Polacy przesiadają się na skutery
7 kwietnia 2008 | 0

Polacy z zakorkowanych miast zostawiają samochody w garażach i przesiadają się na skutery. W zeszłym roku kupili 91 tys. tych pojazdów, czyli tylko 2,5 razy mniej niż nowych aut. Jeśli ten proces się nie zatrzyma, ulice naszych dużych miast niedługo będą przypominać Rzym albo Paryż - twierdzi “Dziennik”. - W dużych miastach panuje moda na skutery. Ludzie jeżdżą nimi do pracy i do szkoły, bo to doskonały sposób na gigantyczne korki - mówi Karol Hyz, instruktor nauki jazdy z jednego z warszawskich ośrodków szkolenia motocyklistów. Francuzi i Włosi zalety tych pojazdów dostrzegli już w latach 60. Do dziś w Paryżu i Rzymie są to najpopularniejsze środki lokomocji. "Na początku chciało mi się śmiać, kiedy widziałem gościa w garniturze i pod krawatem na skuterze. Ale szybko przekonałem się, że to najlepszy sposób na podróżowanie po mieście. Za kilka miesięcy wracam do Polski. W moim garażu na pewno znajdzie się dla niego miejsce" - opowiada Cezary Jaruga, łodzianin, który od 10 lat mieszka w stolicy Francji. W latach 90. pokazać się na czymś takim w mieście po prostu nie wypadało. Motorynki i motorowery poszły na złom. Teraz jednoślady świętują powrót, oczywiście odmienione. "Sprzedaliśmy w zeszłym roku cztery razy więcej skuterów niż rok wcześniej" - mówi Bogdan Brzuszek, wiceprezes reaktywowanej dwa lata temu fabryki Romet, która - jak przyznaje Brzuszek - właśnie dzięki modzie na skutery ma szanse na ponowny rozkwit.

Komentuj
Piraci przewożący ludzi
7 kwietnia 2008 | 2

Inspektorzy transportu drogowego w Lublinie będą mogli karać kierowców busów za przekroczenie prędkości. Jeszcze przed wakacjami otrzymają samochód z wideorejstratorem. Paweł Mazur z Lublina kilka razy w miesiącu jeździ busami do Warszawy. - Czasami mam jednak wątpliwości, czy nie pojechać na dworzec PKP. To, co wyprawiają niektórzy kierowcy, woła o pomstę do nieba. Nagminne przekraczanie prędkości i wyprzedzanie na trzeciego to stałe praktyki - opowiada Paweł. - Ostatnio, gdy wracałem ze stolicy, kierowca tak pędził, że dwa razy nie zauważył wysepki na środku drogi. Cudem unikał zderzenia. Cezary Jurkowski, nowy szef Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, chce zrobić z tym porządek. Jeszcze przed wakacjami otrzymamy z centrali nieoznakowany samochód z wideorejestratorem - mówi Cezary Jurkowski, dyrektor WITD. - Dziś inspektorzy, choć mają takie uprawnienia, nie mogą ukarać za przekroczenie prędkości. Zapis z tachografu nie jest w tym przypadku dowodem, a innych instrumentów pomiarowych nie mamy.

Komentuj
Czy kierowcy notorycznie nie płacą za parkowanie?
7 kwietnia 2008 | 0

Od kiedy w Łodzi stanęły parkomaty, wpływy z tytułu nałożonych mandatów za brak biletu parkingowego wzrosły aż dziesięciokrotnie! A to oznacza, że łódzcy kierowcy notorycznie nie płacą za parkowanie – donosi “Dziennik Łódzki”. - Miesięcznie wpływy z mandatów osiągają teraz pięćdziesiąt tysięcy złotych - mówi Aleksandra Mioduszewska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu. - Dla porównania, kiedy opłaty zbierali na ulicach inkasenci, kwota z mandatów oscylowała w granicach pięciu tysięcy. Na łódzkich ulicach, w centrum miasta, stoi 210 parkomatów. Zostały rozmieszczone w taki sposób, aby kierowca nie musiał za daleko chodzić, by wykupić obowiązkowy bilet. Przykład? Wokół placu Komuny Paryskiej, w niewielkiej odległości stoją aż czterej elektroniczni inkasenci. Kierowcy ze źle pojętej oszczędności biletów nie wykupują. Albo płacą minimalną stawkę, czyli na pół godziny, a parkują - trzy godziny. Tak wynika z obserwacji kontrolerów, którzy systematycznie sprawdzają, czy parkujący bilet rzeczywiście wykupił. - Ludzie wszędzie oszukują, choć znamy takie miejsca, gdzie mandatów zwykle wystawiamy więcej. Z oczywistych powodów nie będę ich wymieniał - mówi kontroler, którego spotkaliśmy na placu Komuny Paryskiej. - Tutaj akurat nie jest tak źle, może bliskość magistratu i liczne patrole straży miejskiej działają odstraszająco.  Kontrolerzy twierdzą, że nie urządzają polowań na zmotoryzowanych. Nie są też nad-zwyczajnie skrupulatni. Jeśli ktoś przekroczył czas parkowania o 5 minut, machają ręką. Ale kwadrans dłużej, to już mandat murowany. Co robi kontroler, gdy zauważy, że biletu nie ma? Dokładnie fotografuje samochód i jego wnętrze, co jest dowodem, że biletu jednak nie było. Później wystawia kierowcy mandat, który ten powinien zapłacić. - Oczywiście, kierowcy zaczynają od odwołania, a najczęściej tłumaczą, że bilet mieli, tylko spadł pod fotel - mówi Mioduszewska. - Dlatego kontroler fotografuje też wnętrze samochodu. Z takim dowodem nikt nie dyskutuje. A jeśli ktoś mandat zlekceważy i udaje, że go nie dostał? Wtedy pracownicy Zarządu Dróg, na podstawie numeru rejestracyjnego auta, odszukują adres kierowcy i zapraszają go do siebie. Wyjątkowo opornych można postraszyć sądem, ale kierowcy wolą zapłacić 50 zł niż tracić niepotrzebnie czas, nerwy i pieniądze w sądach.

Komentuj
Tam quady i motocykle już nie wjadą
7 kwietnia 2008 | 0

Jak donosi “Gazeta Wyborcza Gorzów Wlkp.” na granicy rezerwatu Murawy Gorzowskie stanęły wreszcie urzędowe tablice informujące o rezerwacie. - Teraz już nikt z właścicieli quadów, motocykli czy samochodów terenowych nie będzie mógł się tłumaczyć, że nie wie, gdzie są granice rezerwatu. Będzie z marszu karany mandatem. Uzgodniliśmy już ze strażą miejską i policja, żeby zaglądali na teren rezerwatu - mówi Dorota Szukalska-Koźlakowska, naczelnik miejskiego wydziału ochrony środowiska i rolnictwa. O konieczności oznakowania rezerwatu “Gazeta” pisała po interwencji czytelników. - Apelujemy także do osób spacerujących po rezerwacie, aby zgłaszały do naszego wydziału np. numery rejestracyjne pojazdów, które wjeżdżają do rezerwatu. To powinno zniechęcić pasjonatów sportów motorowych do jeżdżenia po terenie chronionym. Mamy już kilka numerów rejestracyjnych spisanych, zanim stanęły tablice. Do tych osób zostaną wysłane pisma z ostrzeżeniem - mówi Szukalska-Koźlakowska.

Komentuj
Jedyne takie przejścia dla pieszych
7 kwietnia 2008 | 1

d971b79017e663c0d0d8dcdb58e413989c880d69

(242-14)

Przejścia dla pieszych w kształcie klawiatury fortepianu to najlepszy pomysł na promowanie Warszawy jako miasta Fryderyka Chopina - uznało jury konkursu na nowoczesną maskotkę stolicy – donosi “Gazeta Stołeczna”. Zwycięski pomysł zaprezentowały Klara Jankiewicz i Helena Czernek, studentki trzeciego roku ASP. Zaproponowały, by niektóre przejścia dla pieszych miały wzór klawiszy fortepianu, a przy chodniku widniał biały napis "Rok Chopinowski". - Takie pasy mogłyby pojawić się na Krakowskim Przedmieściu, w okolicy pałacu Czapskich/Krasińskich, w którym mieszkał Chopin, ale też w miejscach, które są ważne dla młodych warszawiaków, np. koło Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego - proponuje Klara.

Komentuj

Ogłoszenia

SARBO: nie szukaj lepszych, bo nie znajdziesz
13 kwietnia 2008 | 0

068ad8845a56bb7d76cdbcd5d9e32cb695b7d122

Ośrodek Kształcenia Kierowców 'SARBO' wraz z Centrum Szkolenia Motocyklowego prowadzi działalność już od 1989 roku. Oferuje szkolenie na kategorię:

§A1 (motocyklowa) dla osób od 16 roku życia i 125 ccm pojemności motocykla;

§A (motocyklowa) dla osób od 18 roku życia i pow. 125 ccm pojemności motocykla;

§B (samochodowa) dla osób od 18 roku życia.

Karta motorowerowa dla osób od 13 roku życia. Najnowsza technika wykorzystywana podczas szkolenia, dobra organizacja pracy, wraz z wysokim poziomem merytorycznym instruktorów oraz bogatym zapleczem technicznym, pozwala skutecznie przygotować słuchaczy do egzaminu państwowego. Program szkolenia obejmuje 30 godzin wykładów teoretycznych w tym pięciogodzinny kurs ratownictwa drogowego - teoria i trening na manekinach medycznych tzw. fantomach, oraz 30 godzin jazd praktycznych na samochodach, 20 godzin jazd na motocyklach. Naszą bazę szkoleniową stanowi: biuro (klimatyzowane); multimedialna sala wykładowo-komputerowa (klimatyzowana); wzorcowy, oświetlony plac manewrowy; samochody Toyota Saris Terra Gold 1.3 pięciodrzwiowe (klimatyzowane); motocykle 5 Hond CBF 250, Yamacha YBR 125, 2 skutery Piaggio Zip, Krymco Agality; motocykle terenowe 4 Yamahy DT 125; quady Yamacha, Suzuki; 6 komputerów z programami egzaminacyjnymi “TEST” oraz pomoce szkoleniowe do ratownictwa drogowego.

Ośrodek prowadzi także szkolenie enduro jest prowadzone przez instruktorów przy współudziale klubu Extreme Racing, na specjalnym torze, jako kontynuacja szkolenia kursowego. W ciągu 4 godzin jazd, kursanci nabywają podstawowe umiejętności poruszania się w terenie. Uślizgi tylniego i przedniego koła, podjazdy pod górę, zjazdy z góry, zachowanie się po upadku, podnoszenie motocykla i wiele innych ćwiczeń, są elementami, których w sposób bezpieczny nie można realizować na nawierzchni twardej. Celem szkolenia jest nie tylko, przygotowanie do zdania egzaminu ale także nauczenie bezpiecznego poruszania się motocyklem, po drogach i bezdrożach, jak również wyrobienie odpowiednich nawyków i odruchów, które powinny być niezbędnym atrybutem każdego motocyklisty.


Ośrodek zaprasza również osoby z poza kursów ,,SARBO" do spróbowania swoich sił.

Z pewnością będą to niezapomniane wrażenia i nowe doświadczenie, które zaowocują w dalszej ,,karierze" motocyklisty. Stwierdzenie, że nic tak nie uczy jak teren" jest w pełni uzasadnione.

844a697492bc6775564352bca9729ace139e4678  c442774936e89ffc6e26f9e66df930e5f07418f9  91c1e4681f8589e8db85b95d73561a14759f9462  c5b170e23f0a6cc10e668237328d8b9ca91e0bdf  b21b3cb0bc3c130c75560239aff0f10d3935a497

Warszawa, ul. Powstańców Śląskich 124, Biuro pawilon 85,
czynne: poniedziałek – piątek, godz.: 11.00-18.00,
tel.: 022 638-33-77 oraz 022 425-20-70
szkola@sarbo.pl

Komentuj
Podejmę współpracę z instruktorami
13 kwietnia 2008 | 0

d6b4c0a2c9fef1cb00e5f2571f9701839f36e762

Ośrodek Szkolenia Kierowców Auto-Mobil

Kraków ul. Krowoderska 8 (Pałac Młodzieży)
podejmie współpracę z instruktorami nauki jazdy posiadającymi uprawnienia do szkolenia na kategorię B oraz własne samochody.
Oferty prosimy składać drogą mailową nauka_jazdy.krakow@interia.pl

Kierownik ośrodka – Aleksander Czerewko

tel.: 0 12 636 45 66 kom. 0 502 97 21 13

Komentuj
WORD udostępnienia plac manewrowy
13 kwietnia 2008 | 1

8e8f1e1bb051291d005c21e84b53a64b1fdc3fdd

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze

udostępnia plac manewrowy

kandydatom na kierowców pod opieką instruktora nauki jazdy,

codziennie od godz. 15.00 w dni robocze

oraz w soboty i niedziele (pod warunkiem ze WORD nie pracuje) od godz. 7.00. Cena wynajmu placu za 1 godz. dla kategorii:
B wynosi 40 zł
,

a dla kategorii C i D wynosi 46 zł netto.
Rezerwacja oraz opłata w kasie WORD.

Nie ma możliwości wynajmu placu bez udziału instruktora.

Komentuj
Zaproszenie na Dzień Otwarty WORD
13 kwietnia 2008 | 0

86ecbdad7644757d6afd1c65c622fbc1e93f1018

 

19 kwietnia 2008 r. (sobota)
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Płocku zaprasza na Dzień Otwarty
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Płocku
09-407 Płock ul. Otolińska 25

Komentuj
Aaaa…. News to miejsce na Twoje ogłoszenie
13 kwietnia 2008 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@grupaimage.com.pl

Komentuj
Bezpieczne Auto Firmowe – bezpłatna prenumerata
13 kwietnia 2008 | 0

 bfdee7c9d665fce8f7b085b686d4ba2003206c2a

 

Szanowni Państwo!

Serwis autofirmowe.pl rozpoczyna w maju ogólnopolski program na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego defensywnikierowcy.pl - Bezpieczne Auto Firmowe.
Już wkrótce na naszych drogach pojawią się bezpieczni, myślący i przeszkoleni kierowcy - DEFENSYWNI KIEROWCY.

Ankieta - którą przygotowaliśmy dla Państwa, dotycząca stanu bezpieczeństwa kierowców firmowych i praktyk stosowanych przez małe i średnie firmy na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego - została już wypełniona przez setki firm w Polsce, którym zależy, aby ich pracownicy byli uważnymi i bezpiecznymi kierowcami. Prosimy również Państwa o jej wypełnienie.
Wystarczy kliknąć w link: http://ankieta.defensywnikierowcy.pl

Każda firma, która wypełni ankietę do 21 kwietnia otrzyma nagrodę - ROCZNĄ BEZPŁATNĄ PRENUMERATĘ miesięcznika "Auto Firmowe".

Wyniki ankiety zostaną opublikowane w miesięczniku "Auto Firmowe" oraz zamieszczone w serwisie autofirmowe.pl.

IPM Sp z o.o. ul. Racławicka 15/19 53-149 Wrocław

Komentuj